FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Srebrzysty staw
Autor Wiadomość
Kaltarel
Bóg



Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 71
Dołączył: 09 Sty 2014
Posty: 5403
Wysłany: 2020-06-04, 15:31   

“Czy istnieje szansa by umieścić to coś w słabszym ciele?”
- Wiem, że mówisz o sobie, Darze Tdary. Dlaczego tak bardzo zależy ci na roli męczennika? - Kaltarel przekrzywił łeb, przyglądając się staremu smoku z ciekawością pozbawioną współczucia. - Zabicie śmiertelnika z cieniem w środku to coś, czego można spróbować, ale przypuszczam, że w ten sposób tylko zmarnowałbyś swoje życie. Dusz nie da się zniszczyć. Można tylko pozbawić je ciała, a cień potrafił przetrwać bez niego w przeszłości. Teraz posiada własną powłokę, za co możemy podziękować Viliarowi, i nie wiem, czy to coś zmienia.

Jak to dobrze, że Dar zachowywał przynajmniej minimum rozsądku, pytając go o rzeczy istotne, zamiast o szczegóły z jego życia.
- Dusze po śmierci przechodzą do innego wymiaru. Podróż ku gwiazdom to nie najgorsza metafora. - Kaltarel wzruszył barkami. Nie wyglądał na miłośnika legend ani fantazyjnych opisów. - O zasługach Immanora możemy porozmawiać innym razem. - Wypuścił powietrze przez nozdrza.

- Pokonanie bestii wymaga dobrze obmyślonego planu, a wcześniej trzeba zgromadzić wystarczająco dużo informacji. Powiedzcie mi, czego już się dowiedzieliście. Nie będę wam grzebał we łbach, bo wystarczy mi już własna depresja. - Nikt na jego miejscu nie miałby ochoty zagłębiać w bezdenne bagno jakim musiały być umysły tych zgorzkniałych samców.

Po wysłuchaniu wieści o pozornym spadku agresji cienia, Kaltarel pozwolił sobie na chwilę zadumy.
- To może być tymczasowa przerwa - zgodził się ze Strażnikiem - Nie rozumiem tylko, co stara się przez to osiągnąć - “zwyczajny kontakt” brzmi jak próba obniżenia czujności ofiary. Ale po co? Przecież potrafił zabijać jednym ruchem. W ten sposób tylko marnuje czas, który mógłby poświęcić na ucieczkę z miejsca zbrodni - myślał na głos, jakby liczył na to, że któryś z jego rozmówców podsunie mu jakąś hipotezę.

“To jedyny rodzaj wroga, przy którym smoki mają powody posądzać bogów o bezczynność.” Na te słowa Kaltarel westchnął ciężko.
- Pora zejść na ziemię, Strażniku. Bogowie należą do całkowicie innego gatunku niż wy. Czasami pomagają smokom, ale to nie znaczy, że są waszymi przyjaciółmi czy opiekunami. Nie podchodź do nich z zarzutami, nawet jeśli na nie zasługują - w najlepszym wypadku zostaniesz zignorowany. W najgorszym narazisz się na ich gniew i przekorę. - Parsknął cicho. - I nie próbuj grać mi na uczuciach. Przyszedłem tutaj z własnej woli.
 
 
Dar Tdary
Starszy Ziemi
Nie lubi Cię



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 104
Płeć: Samiec
Mistrz: Feeria
Wiek: 30
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 1970
Wysłany: 2020-06-05, 18:23   
   A: S: 3| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 2
   U: B,A,O,W,Śl,Skr,Kż,M: 1 | Pł,MP,MO: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Mistyk, Wybraniec bogów, Opiekun


Najpierw spojrzał bez większego wzruszenia na Strażnika, a potem z powagą na Kaltarela. Czemu śmierć jednego śmiertelnego wzbudzała zwłaszcza w proroku tyle oburzenia? Jeden śmiertelny za wielu innych. W dodatku Dar był w najlepszym położeniu spośród wszystkich innych smoków. Ateral nie śmie przyłożył łapy do wskrzeszenia kogoś kto tak bardzo go nienawidził, a jego dni były już policzone. Czysto logiczne podejście, piękne i proste... bez kręcenia i podchodów. Bóg jednak dość szybko ukrócił jego plan. Fakt, że Mrok wytrzymywał już bez ciała... ale co jeśli to zadziała. Zespolić dusze. Tylko czy ktokolwiek kiedykolwiek tego próbował? Najpierw skierował złote ślepia na Strażnika.
- Powiedz mi jaka jest różnica czy zginę teraz czy za cztery księżyce. Szczerze.
Mówił śmiertelnie poważnie. Czyż to nie okrutne nie pozwolić smokowi odejść na jego własnych zasadach? Następnie spojrzał na Zimę.
- Męczennik. Wolałbym by zapamiętano mnie jako najlepszego uzdrowiciela wolnych stad, mędrca, ale nie pogardzę i kimś kto oddał swoje życie dla słusznej sprawy. Tego chciałaby Zaranna i tego chcę ja. Z tego co jednak mówisz, szanse na powiedzenie się tego pomysłu są dość niskie. Głupiec nie brzmi równie dobrze co męczennik.
powiedział całkowicie szczerze i uśmiechnął się krzywo pod nosem.
- Racja, Viliar bardzo nam pomógł, ale Mrok nadal może zamieniać w kamień czyż nie?
westchnął. Następnie pokiwał łbem na propozycję rozmowy o Immanorze w innym terminie. Ciekawe czy jeszcze zdążą za jego życia.
Wysłuchał zdań na temat nawiązywana kontaktów przez Mrok z innymi smokami i skrzywił się lekko. Na sama myśl, że ktoś mógłby z tym czym rozmawiać...
- Faktycznie, skoro chce nabrać sił to nie bawiłby się chyba w nawiązywanie kontaktów. Z drugiej strony może bawi go igranie ze smoczymi żywotami? Wiele smoków widziałem w życiu, ty zapewne drugie tyle Kaltarelu by wiedzieć, że takie charaktery istnieją pod naszym nieboskłonem. Poznanie motywacji tego stworzenia jest ważne, tudzież ciekawe... ale o wiele bardziej wolałbym poznać rozwiązanie jak można go zniszczyć.
pokręcił lekko łbem. Czasem i jemu zdarzało się mówić oczywistości.
Zaskoczyły go słowa Strażnika. Czy wszyscy prorocy stawali się aż tak bezpośredni wobec bogów? Z drugiej strony bogowie mieli gdzieś smoki... może to i lepiej?
Inny gatunek... nie opiekunowie... Całkowicie inny obraz zaczął rozkładać się przed ślepiami starego uzdrowiciela. Dobrze więc uważał przez całe życie. Jeśli masz na kogoś liczyć, licz na siebie, nie na cud. Jeśli masz kogoś uchronić przed śmiercią zrób to. Nie potrzebował pomocy Aterala by to robić. On i te jego obmierzłe wskrzeszenia. Skrzywił się na tę myśl i mlasnął jęzorem.
- Jeśli Mrok zagraża bogom możemy więc całkowicie go zignorować. Niestety bogowie nie za bardzo przejmują się jego istnieniem, więc albo im nie zagraża, albo nie chcą tego przyznać przed śmiertelnymi. Z tego co mówiłeś Strażniku mam się już nie ośmieszać rozmowami z Viliarem. Pomógł raz i teraz nie zamierza już podnosić łapy. Usłuchał naszych próśb o pomoc i wystarczy. Jestem ci wdzięczny Kaltarelu za wysłuchanie kolejnych. Mrok zagraża przede wszystkim smokom. Nie zmienię zdania nawet jeśli się okaże, że jakimś cudem się nawrócił. Stworzenie które może machnięciem łapy zamienić w kamień? To tak jakby dać taką moc jednemu ze smoków. Coś co chodzi wśród nas nie powinno dzierżyć takiej siły. Co wiemy? Chyba nie wiele... Skoro zbieramy całą wiedzę... Godny uważa, że Mrok który zawładnął moim ciałem nie jest tym samym co ten który łazi teraz po Wolnych Stadach. "Mój" zabił Zew. Jest jeszcze jakiś Mrok powstały ze śmierci Jadu Duszy. Musimy uściślić, czy to jedna i ta sama istota? Ta która pojawiła się przy Zarannej i wyrwała jej iskrę? Byłeś tam Kaltarelu. Teraz to staje się jasne. Iskry dajecie prorokom by mogli z wami rozmawiać...
dodał ostatnie do siebie pod nosem, z resztą to co już powiedział im Zima. Czemu tak długo tego nie widział. Zamiast zdobyć wiedzę i siłę boga zdobyłby łączność z nim? Ech...
- W iskrze zjedzonej przeze mnie... Ja musiałem widzieć Thahara. Stałbym się jego prorokiem czy ten zabieg musi przebiegać z woli boga? W każdym razie, nagle obecność tego "ciepłego, rozbawionego ducha" została zastąpiona przez mrok i nienawiść.
pomasował sobie skroń. Z czym dokładnie mają do czynienia? Zaczynało mu to trochę brzmieć jakby Mrok był ucieleśnieniem czy też cieniem tego co prezentował w sobie bóg tylko w wypaczony sposób. Nie... to była głupia teoria.
_________________


# Ostry węch #
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
# Szczęściarz #
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na 2 tygodnie [następny 14.11.]
# Mistyk #
+1 sukces do ataku magicznego raz na walkę
# Wybraniec bogów #
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następny 13.11.]
# Opiekun #
-2 ST dla kompana

~ Lothric (80ks) R.I.P. Best friend forever~

Naładowany Kryształ Ideału/ Gladiatora


Głos Daru || Muzyka Daru | złoty dublon 03.19, srebrny 06.19, 07.19, 08.19, 09.19 || Dialogi #789aa0
 
 
Strażnik Gwiazd 
Prorok
Smocze drzewo



Stado: Ziemi
Rasa: Drzewny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Lato
Partner: ...
Wiek: 22
Dołączyła: 03 Kwi 2018
Posty: 2166
Wysłany: 2020-06-07, 15:59   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1 | O: 2 |A:3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Twardy jak diament, Pojemne płuca, Znawca terenów


Było w interakcji z Kaltarelem coś, co niezmiernie go irytowało, choć nie był w stanie dobrze ubrać tego w słowa. Może w tym sęk? Sądził może zbyt mocno, że boskość Zimy, czy kogokolwiek innego stanowi coś więcej, niż tylko hierarchiczny autorytet. Nie mógł zatem otrzymać żadnej odpowiedzi, żadnej pewności we właściwość i słuszność swojej drogi. Bogowie byli przywódcami, którzy niczym nie rządzili i przewodnikami, nie znającymi większości dróg. Znali jakieś, co stawiano ich już ponad smokami, podobnie jak ich moc, lecz tyle nie wystarczyło, aby zmniejszyć niesmak Strażnika.
-
Nie musisz mówić Kaltarelu jacy są bogowie. Śmierć Jadu i Dzikiej, a także fakt iż to ja zostałem prorokiem dostatecznie dobrze obrazuje ich charakter- Westchnął, komentując gorzko. Milczał dotąd przez większość czasu, pozwalając by Dar skonczy swój monolog. Na jego wcześniejsze pytanie nie odpowiedział, ale wymownie pokręcił łbem. Nie, nie uważał, żeby poświęcanie się było w tej sytuacji wartościowe, lecz nie jemu była pozostawiona ostateczna decyzja. Na szczęście, czy nieszczęście dla uzdrowiciela, bóg także nie uważał tej opcji za rozsądną.
Strażnik nie był zły wyłącznie na Kaltarela, choć spotkanie z nim jedynie wyostrzało to co jego zdaniem w Wolnych było nie tak. Surowa, obrzydliwa bezczynność, tak samo bogów, jak smoków. Jego własna również.
-
Mrok potrafi zamieniać w kamień, jego obecną formę trudno zranić, manipuluje smokami. Wolni nie mogą powiedzieć wiele więcej, nie są to również informacje które kiedykolwiek zdobędą, o ile nie otrzymają podpowiedzi- Nie spłaszczył się przed nim, nie łagodził tonu, ale też przecież nie szydził. Gdyby zasługiwał za to na jakąś karę, być może taką właśnie powinien dostać, tak jak przy Viliarze, który potrafił przynajmniej wprost wyrazić swoje oczekiwania. Do jasnej cholery, sam miał ochotę znaleźć ten pieprzony cień i wyrwać mu kręgosłup, o ile w ogóle go posiadał, ale nie miał ku temu żadnych możliwości.
...
Choć może? Kaltarel sugerował, że żaden z bogów nie połączyłby się z Mrokiem, ale czy Sennah nie byłaby dostatecznie silna aby go udźwignąć? To prawda, że miała formę pisklęcia, ale przecież nadal była potężną istotą. Jak to dokładnie wyglądało u Erycala?
Nie sądzisz Sennah, że to byłoby dobre rozwiązanie? Że byłoby to więcej niż uczynił Viliar albo Kaltarel?, pomyślał do samego siebie, ale tym samym także do boginki. Czy nie byłaby to jednak zbyt gwałtowna strategia? Co jeśli łącząc duchy, Lato stałaby się zupełnie niestabilna albo zła? Co jeśli straciliby kontakt?
-
Na czym dokładniej polega ta procedura połączenia? Gdyby któryś z bogów mimo wszystko podjął ryzyko, jakby to wyglądało?
_________________
.
Kazes
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
U: B, A, O, Kż: 1
» s z c z ę ś c i a r z :..........................................................................
..odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na 2 tygodnie w misji.
» t w a r d y... j a k... d i a m e n t :......................................................
stałe -1 ST do testów na Wytrzymałość........................................................
» p o j e m n e... p ł u c a :..................................................................
.........raz na walkę -2 ST do ataku smoczego oddechu. -1 ST do obron przed smoczym oddechem.
.... » z n a w c a... t e r e n ó w :..................................................................
znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła
....raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie
.....................................................
.
[color=#6b645c] [color=#918167] [color=#af9d6a]
[color=#8a4128]
  
 
 
 
Kaltarel
Bóg



Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 71
Dołączył: 09 Sty 2014
Posty: 5403
Wysłany: 2020-06-07, 18:00   

"Powiedz mi jaka jest różnica czy zginę teraz czy za cztery księżyce. Szczerze."
- Jak można być tak zadufanym w sobie i ślepym na swoją wartość jednocześnie? - Kaltarel pokręcił łbem z niedowierzaniem.

- To, co zabiło Dziką Gwiazdę, szwenda się właśnie w pobliżu granic Wolnych Stad - bez względu na formę ma ten sam magiczny ślad. Nie byłem jednak świadkiem starcia Viliara ani śmierci innych smoków i nie mam pewności, czy na świecie nie żyje więcej takich istot. - Wypuścił powietrze przez nozdrza. - Viliar twierdzi, że wróg jest tylko jeden. I mam nadzieję, że możemy mu pod tym względem zaufać, bo jeśli się myli, zacznę sobie rwać łuski z głowy. - Co przy jego przeciętnej aparycji było zdecydowanie niewskazane.

"Stałbym się jego prorokiem czy ten zabieg musi przebiegać z woli boga?" - zapytał Dar. Kaltarel dawał z siebie wszystko, żeby nie patrzeć na niego jak na idiotę.
- Zacznijmy od tego, że przyjęcie iskry przez proroka nie polega na połknięciu jej. Nawet gdyby Thahar z jakiegoś powodu zechciał uczynić cię swoim posłańcem, najpierw musiałbyś oddać mu ten okruch. - Kaltarel pomasował sobie łapą skroń. - Ciepły, rozbawiony duch, co? Nie zdziwiłbym się, gdyby chociaż część tych negatywnych uczuć pochodziła od Thahara. Miał do tego pełne prawo. - Na pysku Kaltarela pojawił się cień złośliwego uśmiechu. - Gdybyś połknął moją iskrę, na pewno stawiałbym opór.

"Wolni nie mogą powiedzieć wiele więcej, nie są to również informacje, które kiedykolwiek zdobędą, o ile nie otrzymają podpowiedzi."
- I tu się mylisz. - Przekrzywił łeb. - Wolni mają spore szanse dowiedzieć się czegoś istotnego. Skoro stwór kontaktuje się ze smokami, podsuńcie mu do rozmowy kogoś, kto nie da się łatwo zmanipulować. Zasugerowałbym ciebie, Darze, ale obawiam się, że twoja żądza krwi będzie przebijać się przez każdą maskę. Przydałby się wam ktoś z talentem do udawania.

Uparty prorok ku niezadowoleniu Kaltarela kontynuował temat fuzji.
- Sam czar połączenia dusz nie sprawiłby trudności żadnemu bogu. Prawdziwe wyzwanie stanowią przygotowania, bo zanim udało mi się spętać Tarrama, smoki musiały go osłabić w walce. Dusza musi być bezbronna - albo chętna.
I co, Strażniku, wracamy do punktu wyjścia? Gdyby smokom jakimś cudem udało się pokonać potwora, dużo lepiej byłoby go zabić.
  
 
 
Dar Tdary
Starszy Ziemi
Nie lubi Cię



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 104
Płeć: Samiec
Mistrz: Feeria
Wiek: 30
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 1970
Wysłany: 2020-06-10, 18:59   
   A: S: 3| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 2
   U: B,A,O,W,Śl,Skr,Kż,M: 1 | Pł,MP,MO: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Mistyk, Wybraniec bogów, Opiekun


Uśmiechnął się pod nosem słysząc słowa Zimy. Jak można? Właśnie stał przed nimi jedyny w swoim rodzaju okaz takich możliwości. Nie było co tu jednak komentować. Dar był gotowy się oddać i ta kwestia nie podlegała według niego dalszym dyskusjom.
Drgnął słysząc o większej ilości tych mroków... co im po pokonaniu jednego jeśli było ich więcej? Dar zacisnął mocniej zęby i zmarszczył nos w grymasie niezadowolenia. Nie brzmiało to ... ułatwiająco. W dodatku Mrok w grocie Błysku nie był tym który zabił Zaranną. Delikatny posmak zemsty nieco zanikł na jęzorze starca.
Skinął głową przyjmują pokornie wiedzę od Kaltarela. Prawdą było, że Dar nigdy silnie w bogów nie wierzył, również prawdą było iż nie lubił przyznawać się do niewiedzy. Słuchał więc starego samca uważnie wcale nie będąc urażonym jego akcentowaniem co poniektórych słów. Pochlebiało mu, że Zima myślał, że dla niego taka wiedza mogła być oczywista. Oczywista jednak nie była. Więc można stać się prorokiem przez połknięcie, no proszę, zawsze jakaś wiedza.
Czy Kaltarel zaczynał tracić cierpliwość do jego dociekliwości. Czyżby i Dar słyszał zgryźliwości? Szczerze mówiąc w zadzie miał jakby zachował się Zima. Gdyby nie to zdarzenie jego świat nie poszerzyłby się o wiedzę na temat innych istot.
- Czy Mrok może być wypaczeniem was?
zapytał prosto z mostu. Jeśli było ich kilku i tak ciągnęły do iskier. Intrygująca hipoteza.
Skinął łbem na propozycję Zimy.
- Zdecydowanie. Jestem już za starym, proszę o wyrozumiałość jestem tylko śmiertelnikiem, smokiem i nie mam ani sił ani cierpliwości na przepychanki słowne z tym czymś. Musimy jednak wybrać kogoś kto również chce go zgładzić, nie zaprzyjaźnić się.
powiedział mając na myśli rzecz jasna Błysk. Najgorszy kandydat w historii wolnych.
Westchnął ciężko słysząc ponowne pytanie o połączenie boga z Mrokiem.
Oni są zbyt zakochani w sobie by to uczynić, jeszcze nie zauważyłeś? Do kroćset turzych odchodów... jakim cudem Strażnik był prorokiem skoro tak uparcie postrzegał bogów w tak dziwny sposób. Oddające się dla dobra innych stworzenia? Już uzgodnili, że bogowie to... nie do końca smoki. To jakby prosić elfy by się dla nich zabiły.
- Nasza misja to więc dowiedzieć się o Mroku jak najwięcej... nie ukrywam, że miałem nadzieję na coś większego. Nie mogę jednak narzekać, przed śmiercią dowiedziałem się całkiem sporo ciekawych rzeczy o was i prorokach. Dzięki Kaltarelu.
_________________


# Ostry węch #
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
# Szczęściarz #
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na 2 tygodnie [następny 14.11.]
# Mistyk #
+1 sukces do ataku magicznego raz na walkę
# Wybraniec bogów #
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następny 13.11.]
# Opiekun #
-2 ST dla kompana

~ Lothric (80ks) R.I.P. Best friend forever~

Naładowany Kryształ Ideału/ Gladiatora


Głos Daru || Muzyka Daru | złoty dublon 03.19, srebrny 06.19, 07.19, 08.19, 09.19 || Dialogi #789aa0
Ostatnio zmieniony przez Dar Tdary 2020-06-10, 19:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Strażnik Gwiazd 
Prorok
Smocze drzewo



Stado: Ziemi
Rasa: Drzewny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Lato
Partner: ...
Wiek: 22
Dołączyła: 03 Kwi 2018
Posty: 2166
Wysłany: 2020-06-21, 11:22   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1 | O: 2 |A:3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Twardy jak diament, Pojemne płuca, Znawca terenów


Wyglądało na to, że dogadywanie się z Kaltarelem ostatecznie lepiej wychodziło Darowi. Z jakiego powodu? Czyżby to uzdrowiciel, ze wszystkich smoków potrafił wykrzesać z siebie dość cierpliwości do boga? Więcej nawet niż cholerny prorok?
Strażnik nie denerwował się, wiedząc że jeżeli Ziemisty ma ochotę na zadawanie pytań, jako że jest śmiertelnikiem, to on powinien otrzymać większą ilość atencję, lecz nadal kłuła go zazdrość. Bogowie byli dla wszystkich, mieli swoje rozumowanie, swoje priorytety. Dlaczego zatem, nawet pojmując to wszystko, miał taki problem żeby jego zachowanie zaakceptować? Zapewne brzydził Kaltarela swoim rozdarciem, brakiem wewnętrznej równowagi nad którą przecież tyle pracował. Dlaczego tak było?

Tak, to jasne że bogowie nie zaangażują się w żaden sposób dopóki smoki nie podejmą własnych kroków. To naturalne, że wskazówki leżały gdzieś, być może pod ich nosami i powinni zwyczajnie bardziej wysilić się żeby je znaleźć. Pokonać Mrok.
Nie wiedział już czy bardziej zależało mu gdyż tak należało zrobić, czy z osobistych pobudek, których miałby w tym przypadku zdecydowanie więcej. Dużo by oddał żeby samodzielnie wyrwać mu krtań, choć naturalnie nie był samobójcą. Już nie.

-
To okrutne stawiać smoki w sytuacji, w której muszą rozmawiać ze stworem mogącym ich bez wysiłku uśmiercić. Ostatecznie nie ma jednak wyboru, jak sam przyznałeś, a sam informacji posiadasz niewiele- Przy Darze miał związane łapy, więc jedynie skinął Kaltarelowi łbem, powiedzmy że na znak szacunku, który niewątpliwie odczuwał, lecz teraz walczył o jego utrzymanie.
_________________
.
Kazes
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
U: B, A, O, Kż: 1
» s z c z ę ś c i a r z :..........................................................................
..odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na 2 tygodnie w misji.
» t w a r d y... j a k... d i a m e n t :......................................................
stałe -1 ST do testów na Wytrzymałość........................................................
» p o j e m n e... p ł u c a :..................................................................
.........raz na walkę -2 ST do ataku smoczego oddechu. -1 ST do obron przed smoczym oddechem.
.... » z n a w c a... t e r e n ó w :..................................................................
znalezienie zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła
....raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie
.....................................................
.
[color=#6b645c] [color=#918167] [color=#af9d6a]
[color=#8a4128]
 
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1694
Wysłany: 2020-07-23, 17:02   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,Lcz: 2| MP: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja; Zielarz


Ha'ara w końcu zdobyła się na tą rozmowę. Od kiedy została matką... Wiele myśli krążyło po jej głowie przelewając się na ciało wraz z burzą hormonów. W końcu jednak z całego tego zamieszania wyniknąć mogło coś... Dobrego. Samiczka usiadła przy stawie wlepiając wzrok szmaragdowych ślepi w jego taflę. Jak wiele jej zabrała swoim zachowaniem. Swoim mylnym przekonaniem. Westchnęła cicho, a z jej ramienia wzleciał magiczny gołąbek o bialutkich piórach i szkarłatnym dziobie. Gdzie poleciał? W stronę ziem Ognia. Jego zadaniem było odszukanie pewnej smoczycy i przekazanie jej zaproszenia...
_________________
Wanna paint a picture of me
All we need is gray
Sipping on some poison
Just because I like the taste
Tripping over skeletons
I wish you would’ve left them inside

Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.10)

~ Zielarka~
Oh... As kier!? Jak dobrze, że pod łapą mam drugiego. (2 sztuki więcej każdego zebranego ziela)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu, a jej niemal cała lewa łapa jest zastąpiona ruchomą drewnianą protezą. Ha'ara czuje nią dotyk, ciepło i ból zupełnie jak przy prawdziwej kończynie.

Głos Szarlatanki
 
 
Przebłysk Wspomnień 
Uzdrowiciel Ognia
Majsterklepka



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 65
Płeć: Samica
Opiekun: Poszept/Światłość
Mistrz: Wieczna/Światłość
Partner: Tweed!
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Lip 2019
Posty: 947
Wysłany: 2020-07-25, 00:37   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,M,L,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1|Mp,Skr: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


I tak się złożyło że otrzymała wiadomość, to więc ruszyła w drogę na miejsce spotkania. Najmłodsza już nie jest, więc takie podróże niestety zabierają jej trochę czasu, ale najważniejsze jest to że przybyła. Urzara widząc Ha'arę, uśmiechnęła się lekko. Widziała że mimo wszystko, wygląda całkiem dobrze. Mimo wszystko, czuła jakąś taką ulgę. Ostatnio o każdego się zaczyna martwić.... to chyba jakiś taki maminy odruch.
- Witaj -powiedziała króciutko, kiwając głową lekko, na powitanie. Usiadła sobie nieopodal niej, uwijając swój ogon w okół swych łap. Zerkała na nią... Była mimo to ciekawa, co jest powodem ich spotkania. Czyżby babskie ploteczki?
_________________

Ostry Węch
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie,
raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia. [następne użycie- 12.07]
Zielarz
+2 sztuki do zbieranych ziół. [zdobycz i zioła]
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień
w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następne użycie- 04.09]

Opiekun
-2 ST dla kompana.
Bonus: -1st na wszystko w każdy wtorek, możliwość wyleczenia każdej rany [loteria]

Ciapek
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|Skr,MO,MA,B: 1|

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
#F8C241||#C78D4A||#D66A2B
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1694
Wysłany: 2020-07-25, 01:26   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,Lcz: 2| MP: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja; Zielarz


Nie tylko Urzara miała ostatnio mamine odruchy, lecz o tym może później. Teraz ważne jest to, że Ha'ara z niecierpliwością oczekiwała jej przybycia i gdy już ją zauważyła z nerwów zaczęła bić ogonem o trawę. Miała tak wiele do powiedzenia... Tak wiele do zrobienia tylko przy Promyczku. Musiała jednak odnaleźć ku temu siłę. Siłę, której mogło jej brakować.
Głos starszej samicy rozbrzmiał, a Ha'ara jakby wybudzając się z transu uniosła gwałtownie łepek spoglądając na uzdrowicielkę. Uff... Teraz. Ha'ara czuła jak łzy powoli zbierają jej się w kącikach oczu. Ruszyła zdecydowanie w stronę Przebłysku i... Wtuliła się w nią bardzo mocno rozkładając delikatnie skrzydła.
~ Ja... Ja przepraszam, że tyle cię ominęło.~ Wydusiła z siebie łamiącym się głosem. O co młodej uzdrowicielce mogło chodzić? Czy może Urzara już się domyśliła?
_________________
Wanna paint a picture of me
All we need is gray
Sipping on some poison
Just because I like the taste
Tripping over skeletons
I wish you would’ve left them inside

Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.10)

~ Zielarka~
Oh... As kier!? Jak dobrze, że pod łapą mam drugiego. (2 sztuki więcej każdego zebranego ziela)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu, a jej niemal cała lewa łapa jest zastąpiona ruchomą drewnianą protezą. Ha'ara czuje nią dotyk, ciepło i ból zupełnie jak przy prawdziwej kończynie.

Głos Szarlatanki
 
 
Przebłysk Wspomnień 
Uzdrowiciel Ognia
Majsterklepka



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 65
Płeć: Samica
Opiekun: Poszept/Światłość
Mistrz: Wieczna/Światłość
Partner: Tweed!
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Lip 2019
Posty: 947
Wysłany: 2020-07-31, 21:56   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,M,L,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1|Mp,Skr: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


Urzara widziała że coś jest z nią, może się domyślała jednak wypadałoby żeby Ha'ara opowiedziała sama, co jej na duszy leży. Mimo to, przytuliła ją i delikatnie pogładziła jej futro. Uśmiechnęła się delikatnie, jakby tak pocieszająco. Chciała, żeby wpierw jednak uspokoiła się troszkę.
- No już już. Nie musisz przepraszać Kwiatuszku, spokojnie. Wdech i wydech, powiedz mi co się dzieje -powiedziała do niej, patrząc się w jej oczy. Bo pomimo wszystko, miała wrażenie że rozmowa jest tu najbardziej potrzebna teraz. I poniekąd była niecierpliwa; jak to ona, miała dużo pokładów energii, co chyba widać po jej ruchach i gestach. Też machała ogonem, czy delikatnie rozkładała skrzydła. Jednakże, Ha'ara mogła wziąć tyle czasu, ile jej potrzeba, nie poganiała.
_________________

Ostry Węch
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie,
raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia. [następne użycie- 12.07]
Zielarz
+2 sztuki do zbieranych ziół. [zdobycz i zioła]
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień
w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następne użycie- 04.09]

Opiekun
-2 ST dla kompana.
Bonus: -1st na wszystko w każdy wtorek, możliwość wyleczenia każdej rany [loteria]

Ciapek
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|Skr,MO,MA,B: 1|

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
#F8C241||#C78D4A||#D66A2B
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1694
Wysłany: 2020-07-31, 23:26   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,Lcz: 2| MP: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja; Zielarz


Samiczka zaszlochała cicho wtulona w złote łuski ognistej uzdrowicielki. Czyżby tego jej brakowało całe życie? Lecz dlaczego w takim razie nie odczuła tego wcześniej? Dopiero jej własny instynkt macierzyński sprawił, że zrozumiała swój błąd i krzywdę jaką wyrządziła Przebłyskowi jako matce. Nie wiedziała, czy była to jedna z ran nie do zasklepienia, ale... Chciała by tak było. Gdy odsunęła się od uzdrowicielki przetarła ślepia łapą i spoglądając w oczy niemal identycznych do jej własnych uśmiechnęła się kwaśno.
~ Bo zabrałam ci coś... Sobie w zasadzie też i... nie wiem czy wciąż tego chcesz ale chciałabym móc nazywać cię... Mamą.~ Powiedziała robiąc sobie w międzyczasie kilka przerw na złapanie oddechu.
~ Czy... Źle ci z tym, że odebrałam ci córkę?~
_________________
Wanna paint a picture of me
All we need is gray
Sipping on some poison
Just because I like the taste
Tripping over skeletons
I wish you would’ve left them inside

Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.10)

~ Zielarka~
Oh... As kier!? Jak dobrze, że pod łapą mam drugiego. (2 sztuki więcej każdego zebranego ziela)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu, a jej niemal cała lewa łapa jest zastąpiona ruchomą drewnianą protezą. Ha'ara czuje nią dotyk, ciepło i ból zupełnie jak przy prawdziwej kończynie.

Głos Szarlatanki
 
 
Przebłysk Wspomnień 
Uzdrowiciel Ognia
Majsterklepka



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 65
Płeć: Samica
Opiekun: Poszept/Światłość
Mistrz: Wieczna/Światłość
Partner: Tweed!
Wiek: 26
Dołączyła: 28 Lip 2019
Posty: 947
Wysłany: 2020-08-22, 23:49   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,M,L,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1|Mp,Skr: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec Bogów, Opiekun


Urzara trzymała ją w swoich łapach i czekała aż Szarlatanka nieco odetchnie. W zasadzie tak, przez wiele księżycy zastanawiała się jakby to było, gdyby wyrastała w ogniu. Gdyby poczęcie Ha'ary stało się teraz, nie oddałaby jej za żadne skarby. Tak, miała czasami wyrzuty sumienia, nawet jeżeli wiedziała że miała zapewnioną świetną opiekę. Jednakże czy to jest jej wina? Nie, oczywiście że nie. Pozwoliła jej się odsunąć rzecz jasna, sama przyglądała się jej. Tyle podobieństw było między nimi. Dopiero teraz jak jest dorosła, jest w stanie to zobaczyć dokładniej.
- Oczywiście że możesz kochana. Jeżeli ty tego chcesz, ja tak czy owak będę szczęśliwa -powiedziała do niej z uśmiechem dość typowym dla Urzary. Ale w jej oczach było widać jakąś taką ulgę.
- To nie ty mi coś odebrałaś kochanie. Nie wiń się o to... Ja się cieszę że moja rodzina się powiększa... To było moje marzenie wiesz?
_________________

Ostry Węch
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie,
raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia. [następne użycie- 12.07]
Zielarz
+2 sztuki do zbieranych ziół. [zdobycz i zioła]
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień
w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następne użycie- 04.09]

Opiekun
-2 ST dla kompana.
Bonus: -1st na wszystko w każdy wtorek, możliwość wyleczenia każdej rany [loteria]

Ciapek
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|Skr,MO,MA,B: 1|

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
#F8C241||#C78D4A||#D66A2B
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1694
Wysłany: 2020-08-24, 11:36   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,O,W,MO,MA,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,Lcz: 2| MP: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja; Zielarz


Ha'ara ostatnio nad tym myślała. Co gdyby została u matki? Byłaby Ognistą... Pewnie też uzdrowicielką, lecz nie żyłaby w świetle zasad, nie znałaby kodeksu i nie czułaby takiego wpływu ojca. Nigdy nie nauczyłaby się walki u Khardaha i nigdy nie czułaby tego wkurzenia gdy znów leżą w pół martwi na arenie. Prawdopodobnie nigdy by nie straciła łapy. Jednak ostatnio Szarlatanka doszła do pewnego wniosku... Nie zamieniłaby tego życia na żadne inne. Mogło to być krzywdzące dla Urzary, lecz... Gdyby znała tylko Ogień pewnie miałaby podobne zdanie.
Uśmiechnęła się do matki przecierając łapą zawilgocone ślepia.
~ Dz... Dziękuję.~ Jej głos tylko z lekka się łamał. Uzdrowicielka była szczęśliwa. Łzy szczęścia właśnie spływały jej po policzkach. Jej rodzina powiększyła się. Odetchnęła cicho słysząc słowa matki. Nie powinna się winić? Przecież to był tylko i wyłącznie jej błąd. Sama odepchnęła od siebie Urzarę już na początku swojego życia i teraz niczym ćma lgnęła do niej jak do światła.
~ Na prawdę? To... Zostałaś babcią. Em... Cieszysz się?~ Uśmiechnęła się lekko. Może będzie chciała poznać swoje wnuki? Tylko problem byłby z dostarczeniem ich Przebłyskowi.
~ I... Czy mam rodzinę? W Ogniu?~ To chyba było ważne prawda? W Pladze każdy był jej bratem czy siostrą, ale więzy krwi łączyły ją tylko z Sufrinah, której... nie było.
_________________
Wanna paint a picture of me
All we need is gray
Sipping on some poison
Just because I like the taste
Tripping over skeletons
I wish you would’ve left them inside

Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.10)

~ Zielarka~
Oh... As kier!? Jak dobrze, że pod łapą mam drugiego. (2 sztuki więcej każdego zebranego ziela)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu, a jej niemal cała lewa łapa jest zastąpiona ruchomą drewnianą protezą. Ha'ara czuje nią dotyk, ciepło i ból zupełnie jak przy prawdziwej kończynie.

Głos Szarlatanki
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 11