FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Księżycowa łąka
Autor Wiadomość
Jaskiniowy Kolec 
Gracz
Nieznany z imienia



Płeć: Samiec
Księżyce: 44
Rasa: Jaskiniowy
Dołączył: 14 Sty 2014
Posty: 1171
Wysłany: 2014-07-31, 17:33   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MP, MA, MO, Kż: 1| B, S, L, Śl, Skr, W: 2| A, O: 4
   Atuty: Zwinny; Oporny magik;


Tak właśnie było ze Sumiennym.
Całe życie wierzył w to, że nadejdą dni, kiedy wszystko to co go gnębi- stanie się marnym niczym pył. A tak na prawdę coraz bardziej zatracał kolory świata... Nie wszystko było czarne i białe. Mówił prawdę, a jej nie słuchał. Był parszywym hipokrytą. Wypominał innym ich działania, a sam nie widział swojego działania.
Ile bólu sprawił swoim bliskim. Ile razy udawał kogoś, kim nie był?
"Będę milczał... I tak jestem martwy. Życie nie ma sensu kiedy wszystko za co się zabieram po prostu się rozpada... Zrobiłem wiele złych rzeczy i przez nie same po prostu nie zasłużyłem na dalsze życie. Niemniej moje serce stanąć nie chce. Chodź nie raz chciałbym, aby się to stało. Coś mnie tu jednak trzyma. Los dał, los wziął, mnie wspiął, bym upadł..."
Był strasznie zmieszany. Nie wiedział co więcej mówić. W jego głowie była wojna. Czemu miał wierzyć w słowa tej smoczycy? Przecież nie znała go? Jak mogła oceniać jego całe życie ogólnymi słowami? Przecież był kimś wyjątkowym. Kimś niepowtarzalnym! Jak smoczyca mogła go stawiać w rzędzie z innymi? Ale przecież powiedziała prawdę. Doszukał się w jej słowach tylko prawdy...
_________________
~Wiedza to potęga.
Tajemnice to wiedza.
Zachowaj tajemnice, to zachowasz potęgę.

Oto mój majestat dniem!

Rakheraxer
Atut I
Zręczny

+1 Zręczności na stałe
Atut II
Oporny Magik

+1 ST dla atakujących go za pomocą maddary
 
 
Esencja Przeszłości 
Gracz
Mabh Sprawiedliwa



Płeć: Samica
Księżyce: 91
Rasa: Skrajny
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1283
Wysłany: 2014-07-31, 23:31   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Smoczyca nie wiedziała, czy samiec zdawał sobie sprawę z tego, iż poprzez połączenie myślowe miała wgląd w każde jego myśli, które przepływały przez jego umysł, w każdą rozterkę, ale tym samym pozwoliła mu na to, aby i on widział jej umysł w chwili teraźniejszej, nie wyczuł tam ani cienia dezaprobaty, a jedynie spokojne zrozumienie, ten spokój zdawał się emanować w jej umyśle, jako główny składnik, tylko gdzieś tam, za tą migotliwą barierą jaśniały jej wspomnienia, niedostępne do jego wglądu.
- Po to żyjemy, aby popełniać błędy, całą ich masę i jeszcze tyle, ile nawet nie damy rady zliczyć. Na tym polega zycie, na błędach, na wyborach, które mają nas czegoś uczyć. Jeżeli wyciągamy ze swych doświadczeń lekcje na przyszłość, są to doświadczenia cenne, godne zapamiętania, jednak jeżeli dalej brniemy w gąsz piołunu i zgorzknienia, są to doświadczenia nic nie wnoszące zarówno do naszego życia, jak i życia innych, bo przecież te życie dzielimy nie tylko ze stadem, nie tylko z najbliższymi, nie tylko z partnerami, ale ze wszystkimi, którzy znajdują schronienie pod barierą, a także z tymi, którzy dopiero będą. To, co uczynimi teraz, zostanie podarowane potomnym, to nasze wybory kształtują przyszłość nas i przyszłości, naszych potomnych. Zło jest w każdym z nas, ale ci, którzy potrafią z tym współgrać, a nie wysuwać je na plan pierwszy, są warci więcej, niż ci co poddają się obłędowi i żądzy. Bo są różne żądze, niektóre dane nam z przyrodzenia, inne zrodzone z chorego umysłu, bądź pięknej duszy - przemówiła po chwili stara smoczyca, patrząc na swego rozmówcę.
- Żadne z nas nie jest wyjątkowe, lepsze od drugiego, ale za to każde z nas jest unikatowe i to od nas zależy, jak ta wyjątkowość zostanie wykorzystana. Każde z nas narodziło się w jednym celu, każde z nas jest przypisane do jakiegoś wielkiego czynu, nie ważne czy płodzenia przyszłych pokoleń, walki z zagrożeniem tego świata. Musimy pamiętać, że jednostka nie znaczy nic. Sami jesteśmy zaledwie pyłem, zapominamy, że wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami niezależnie od pochodzenia, żyjemy aby przetrwać, ale odwracając się od siebie i zamykając w szczelnym kręgu stajemy się ślepi i głusi, zaślepieni ideą dobra stada, które nie przetrwa bez wsparcia reszty - mruknęła na koniec cicho, przesuwając długi ogon po trawiastym podłożu.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
Jaskiniowy Kolec 
Gracz
Nieznany z imienia



Płeć: Samiec
Księżyce: 44
Rasa: Jaskiniowy
Dołączył: 14 Sty 2014
Posty: 1171
Wysłany: 2014-07-31, 23:46   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MP, MA, MO, Kż: 1| B, S, L, Śl, Skr, W: 2| A, O: 4
   Atuty: Zwinny; Oporny magik;


Sumienny nie podał odpowiedzi. Kłębiące myśli nie dawały spokoju, ale zaczęły się prostować... powoli.
Myśl o stadzie długo przesłaniała myśli Sumiennego. Przez stado nie spał pięć księżyców, co odbiło się na jego zdrowiu. Robił to świadomie, ale uważał, że powinien. Błędnie uważał, że robi coś dobrego...
Zaraz potem myśli przeszły na tory tego jak pojawiał się zawsze tam, kiedy coś się działo, nie dając nikomu możliwości działania... I tak właśnie przeszedł do myśli o ojcu.
Ojciec był oschły. Od samego początku, nieczuły i samolubny. Zawsze uczył potrzebnych do przeżycia rzeczy takich jak walka... Nie nauczył jednak go żyć... I tutaj tkwił problem. Buntownikiem stał się po tym jak zrozumiał czego brakuje mu w życiu, a brakowało mu czułości i miłości, którą mogła mu dać jedynie rodzina... Jedynie siostra zawsze była dla niego kimś bliskim, jednak nie zagłębiał swych myśli na te tematy. Teraz rozsadzała go frustracja.
Esencja widziała w jego myślach sytuację sprzed stracenia języka... Zobaczyła również to, co zrobił smok, gdy odnalazł kawałek zakrwawionego mięsa... A mianowicie zabezpieczył go przed zepsuciem i wysłał do swojego leża.
To jednak dla niego nie było istotne w tej chwili. Problemem był ojciec, a raczej jego brak. Zawsze miał jednak Przywódcę... I nikogo więcej...
Próby porozumienia się ze starszym synem były po prostu rzucaniem grochem o głazy.
Wyuczony nieczułości, nie wierzył w dobre intencje ojca...
_________________
~Wiedza to potęga.
Tajemnice to wiedza.
Zachowaj tajemnice, to zachowasz potęgę.

Oto mój majestat dniem!

Rakheraxer
Atut I
Zręczny

+1 Zręczności na stałe
Atut II
Oporny Magik

+1 ST dla atakujących go za pomocą maddary
 
 
Esencja Przeszłości 
Gracz
Mabh Sprawiedliwa



Płeć: Samica
Księżyce: 91
Rasa: Skrajny
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1283
Wysłany: 2014-08-12, 22:46   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Przysłuchiwałam się jego myślom w milczeniu, nie przerywałam mu kontemplacji. Swego czasu również poświęcałam wiele czasu na rozmyślanie o swej przeszłości, o tym, jak bardzo czułam się skrzywdzona i samotna. Nadal byłam samotna, jednak z własnego wyboru, tak długo byłam sama, iż nawet własnymi młodymi nie potrafiłam się już opiekować. Ingmar i Cassandra wychowywali się samotnie, wyrośli na mądrych Adeptów, ale matki nie znali prawie w ogóle. Czyż nie jest tak, iż najbardziej ranimy swych bliskich, nie potrafiąc okazać im tego, jak bardzo ich kochamy?
Czułam i widziałam jego oczyma wszystko to, te chaotyczne migawki, bezmiar samotności i tylko nieliczne chwile, kiedy czuł, że jednak ktoś go kochał, chociaż czasami zdawał się na to ślepym. Uśmiechnęłam się smutno pod nosem, z zamyśleniem wpatrując się w granat nieba.
- To wszystko nie musi się tak skończyć, możesz zacząć może nie od początku, ale na nowo począć kreować swe życie, nic nie jest przesądzone. Przeszłość jest za nami, przyszłość przed nami, ale liczy się tak naprawdę to co tu i teraz - szepnęłam miękkim głosem, zerkając na samca kątem ślepi.
- Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego twój ojciec taki jest? Znam go nie od dzisiaj i widywałam go zarówno w dobrym czasie, jak i w tym, gdy jego życie przesłoniły chmury żałości i zwątpienia. Czasem po prostu już nie potrafimy ukazać tego, jak kogoś kochamy, pokazujemy to na swój sposób, nie zawsze czytelny - dodałam po chwili.
Dostrzegając obrazy po tym, jak samiec zakonserwował swój język zmarszczyłam lekko pysk, zastanawiając się nad czymś głęboko. Czy to, co mogłam dla niego zrobić, będzie dobre, czy złe? Jakie będzie miało konsekwencje...
Życie bywa takie nieprzewidywalne, a to, co wydaje nam się słuszne w jednej chwili, jest katastrofalne w późniejszym okresie... Jak chociażby moje zejście z drogi leczenia. Wtedy mieliśmy i uzdrowiciela i kleryków, teraz zostali tylko ci drudzy, niewyszkoleni i zdani na siebie.
Los... życie.
- Czy możesz przywołać swój fragment jęzora? - spytalam spokojnym głosem, podejmując pewne decyzje.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
Jaskiniowy Kolec 
Gracz
Nieznany z imienia



Płeć: Samiec
Księżyce: 44
Rasa: Jaskiniowy
Dołączył: 14 Sty 2014
Posty: 1171
Wysłany: 2014-08-13, 05:53   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MP, MA, MO, Kż: 1| B, S, L, Śl, Skr, W: 2| A, O: 4
   Atuty: Zwinny; Oporny magik;


Było trochę prawdy w tym co mówiła Esencja. Była wiekowa, co odbiło na niej swoje piętno. W prawdzie nie wiedział o jej samotności przez dłuższy czas życia...
Niemniej mówiła dobrze. Warto spróbować. Próbował wielu dróg w swoim życiu. Jak do tej pory tańczył w mroku. Był Zmierzchem. Był pomiędzy dniem a nocą, a nie nocą samą w sobie...
Pomimo względnego mroku, dookoła było jasno...
"Przeżył wiele dobrych i złych chwil. Stracił trzy samice, które pokochał. Stał się nieczuły po ich stracie..."
Przynajmniej tak to widział Sumienny. Wiedział, że ojciec go kocha, ale po prostu nie zgadzał się z jego zasadami. Sto razy zabroni, a raz pozwoli na coś. Wydawało się młodzikowi, że jego ojciec chciał zamknąć wszystkie smoki Życia w kopule lepszej niż bariera i w ogóle ich nie wypuszczać z niej...
Miało to jakiś sens, ale mimo wszystko wolałby, aby ojciec choć trochę słuchał swojego syna i jego argumentów.
Potem to co usłyszał spowodowało w nim zmieszanie. Skąd...?
Wtedy przyszło zrozumienie 'Czytasz w moich myślach. Muszę się nauczyć mocniej zamykać myśli za barierą...'
Po czym przyszedł cień rozbawienia. Zgorzkniałego... Wolałby zapomnieć o uratowanym kawałku mięsa, którym zwano jego język.
Jego język ranił często smoki.
Może Esencja go zniszczy? Sumienny nie miał na to serca...
Skupił się i niedługo potem pojawił się ochłap. Końcówka języka, który Sumienny sobie odgryzł. Pojawił się przed pyskiem samca, a on bez spójnych myśli czekał na kolejne polecenia Esencji...
_________________
~Wiedza to potęga.
Tajemnice to wiedza.
Zachowaj tajemnice, to zachowasz potęgę.

Oto mój majestat dniem!

Rakheraxer
Atut I
Zręczny

+1 Zręczności na stałe
Atut II
Oporny Magik

+1 ST dla atakujących go za pomocą maddary
 
 
Esencja Przeszłości 
Gracz
Mabh Sprawiedliwa



Płeć: Samica
Księżyce: 91
Rasa: Skrajny
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1283
Wysłany: 2014-08-14, 23:16   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Zamruczałam cicho i odwróciłam się ku niemu, patrząc w jego żółte ślepia, tak podobne do jego ojca. Sumienny chyba nawet nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo przypominał swego rodziciela, nie tylko z punktu widzenia fizycznego, ale i z zachowania. Był jednak młody i popełniał pewne błędy, które młodym można wybaczyć.
Skinęłam delikatnie smukłym łbem.
- Tak, stracił je wszystkie, a wszystkie bardzo kochał. Nawet tą, której nigdy nie mógł mieć, ale owoc jego miłości do niej przetrwał w postaci Twej siostry. Widzisz, ale wydaje mi się, że nie tylko strata tych samic nim wstrząsnęła, ale strata wielu bliskich, młodych, ojca. On chce was chronić za wszelką cenę, nie tylko was, swe młode, ale całe Stado, podejmuje pewne decyzje, które teraz wydają ci się irracjonalne, ale które mogą, ale nie muszą, w przyszłości wyjść wam wszystkim na dobre - wyjaśniłam swym spokojnym, cichym głosem, nie spuszczając czarnych ślepi z młodego samca, jasne błęitne źrenice jaśniały wyraźnie, zdając się przewiercać jego dusze na wskroś.
Czując wibracje many, dostrzegłam, jak pojawia się przed samcem niewielki portal, a zaraz potem w lekkim rozbłysku jasnego światła pojawił się ochłap, nie wydawał się zgniły, ale po prostu nienaturalnie blady z braku krwi, która by go odżywiła.
Poruszyłam błękitnymi szponami w ziemi.
- Ostatni raz uczynię coś, co już nie powinno być w mej mocy, pomogę ci odzyskać to, co utraciłeś, bo wierzę, że ten dar pozwoli ci w końcu przemówić - moje słowa nie odnosiły się do mowy, jako takiej, być może kiedyś młody samiec to zrozumie.
- Wiedz jednak, że cena tego daru jest wysoka, a jeżeli nie jesteś gotów jej zapłacić, nigdy już nikt nie usłyszy twego głosu - przemówiłam po chwili, uwaznie patrząc w ślepia samca.
- Nie posiadam ziół, które złagodzą następstwa tego, co uczynię. Nie uśmierzę twego bólu, chociaż mogłabym to zrobić Maddarą, lecz tego nie uczynię. Nie zatamuję krwawienia, ani cię nie uśpię, nie usunę bakterii. Sam będziesz musiał znieść to, z czym się wiąże ten dar. Kikut się zagoił, będę musiała więc otworzyć zasklepione rany, będziesz krwawił, a ubytek krwi będzie znaczny, gdyż w języku znajduje się wiele dużych naczyń krwionośnych. I będziesz gorączkował przez co najmniej dwa wschody złotej twarzy, osłabiony, gdyż twój organizm będzie walczył z tym, co utracił, a nagle odzyskał - wyjaśniłam spokojnym głosem, aż w końcu zamilłam, czekając na odpowiedź młodego smoka.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
Jaskiniowy Kolec 
Gracz
Nieznany z imienia



Płeć: Samiec
Księżyce: 44
Rasa: Jaskiniowy
Dołączył: 14 Sty 2014
Posty: 1171
Wysłany: 2014-08-14, 23:30   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MP, MA, MO, Kż: 1| B, S, L, Śl, Skr, W: 2| A, O: 4
   Atuty: Zwinny; Oporny magik;


Myśli płynęły długim strumieniem... A potem przerodziło się to w lekki strumyk ze spokojnymi myślami... Pamiętał ile razy okazywał nieczułość wobec ojca, ile razy popełniał szczeniacki błąd w swoim zachowaniu. Jak starał się dominować nad innymi, ustalać im reguły, udawać kogoś kim nie był... Ranił wiele smoków dotychczas. A dziś przyszedł dzień na zapłatę za to. Zapłaci za swoje grzechy bólem... Okropnym bólem i innymi przykrościami związanymi z zabiegami...?
Zaczął się wręcz cieszyć. Więc jednak przechowanie języka nie było takim głupim pomysłem... Przy tylu popełnionych w życiu błędach... Czasami robił też dobre rzeczy...
"Jestem gotowy, Esencjo. Zrób co w Twojej mocy..."
Zaczął wręcz emanować spokojem, jak smok, który wie, iż zrobił coś dobrze. Jakby patrzył na to co do tej pory uczynił i po prostu pogodził się ze swoimi czynami. Nie było sensu próbować to naprawiać. Lepiej było kształtować przyszłość, a kiedyś stare głupoty zatrą się.
Znał ból. Dla wojownika był on chlebem powszednim. Niemniej jednak nieczęsto ktoś próbował komuś znów wstawić język...
Ból będzie nieopisany. A on nawet nie będzie mógł zamknąć paszczy. Nie będzie mógł nawet krzyczeć, aby nie poruszyć językiem i nie przeszkodzić samicy w jej misternej robocie.
Ale już bardziej gotowy na to nie będzie. Czas odzyskać mowę...
_________________
~Wiedza to potęga.
Tajemnice to wiedza.
Zachowaj tajemnice, to zachowasz potęgę.

Oto mój majestat dniem!

Rakheraxer
Atut I
Zręczny

+1 Zręczności na stałe
Atut II
Oporny Magik

+1 ST dla atakujących go za pomocą maddary
 
 
Jad Duszy
Prorok
Zatrute Żądło



Stado: Prorocy
Płeć: Samiec
Księżyce: 200
Rasa: Skrajny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3035
Wysłany: 2014-09-13, 18:06   
   A: S: 3| W: 4| Z: 5| I: 3| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,S,MO,MA,MP,Kż,Skr,M,W: 1| Śl: 2| A,O: 3
   Atuty: Inteligentny; Oporny magik; Czempion; Utalentowany; Magiczny śpiew


//kontynuacja


Lód zetknął się z ogniem, powodując powstanie gęstych oparów pary, która spowiła trenujące smoki. Była na tyle gruba, że było widać ledwie kontury ich ciał, a wilgoć pokrywała ich łuski.
- Nie próbuj tych sztuczek z tak bliska. Neutralizacja ataków ziejących jest dobra gdy dystans jest większy, ale z tak bliska nie masz pewności, czy nie powstanie rykoszet, czy twój lód będzie wystarczająco silny, by zgasić wszystkie płomienie, czy może część przeleci bokiem i dosięgnie twojego ciała - poradził Adeptowi. Sam zastanawiał się, jak Arktyczny zamierza kopnąć w jego głowę, skoro znajdowała się po drugiej stronie ciała. kopnięcie Arktycznego mogłoby trafić w jego brzuch, ale w żadnym wypadku nie w głowę, w końcu Jad odwrócił jedynie pysk, nie całe ciało, gdy ział ogniem. Teraz zatem, gdy atak nastąpił, uderzył ogonem od góry, w atakujące tylne łapy Arktycznego, zbijając je z toru lotu. przy okazji w dół poszła tylne połowa ciała, by dusza znów stał na wszystkich czterech kończynach. po zbiciu ciosu Arktyczny powinien stracić równowagę, a Ja postanowił to wykorzystać. Obrócił się błyskawicznie, sięgając pazurami prawej przedniej łapy do przednich łap, na których stał adept. Chciał przejechać szponami, poziomym ruchem od prawej do lewej, podcinając ścięgna smoka i unieruchamiając tym samym jego przednie łapy.
_________________
Jad ma umysł zamknięty na wszelkie formy telepatii!!

Jadzia

"Myśmy są światło, myśmy są życie, myśmy są ogień!
Wyśpiewujemy elektryczny płomień, dudnimy z podziemnym wiatrem, tańczymy niebo!
Stań się nami i bądź wolny!"


Oporny magik - Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
Czempion - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Kammanora.
Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie/co dwa tygodnie w wyprawie lub polowaniu łowcy.


S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 1| A: 0
A,O: 3| MA: 1


S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 0
A,O: 3

 
 
Gwieździsty Poranek 
Piastun Ziemi
Astral



Stado: Ziemi
Płeć: samiec
Księżyce: 61
Rasa: morski
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Zamącony Błysk
Partner: Goździk!
Wiek: 22
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 6422

Wysłany: 2014-09-28, 22:41   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 3| P: 5| A: 2
   U: Pł,L,Prs,MP,MA,MO,O,Kż,Skr,Śl: 1 | W,B,A: 2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Opiekun, Uzdolniony


Bezchmurny wylądował na łące, a następnie rozejrzał się czujnie. Przybył za szybko. Miał się tutaj spotkać z Ognistym, który prosił go o jedzenie. Taka rola jednego z najbardziej aktywnych Łowców. Przez to musiał dużo czasu spędzać na polowaniach, by zdobyć pożywienie nie tylko dla smoków z Życia, ale też spoza. Cóż, czuł się za to zadowolony, że napełniał brzuchy wielu smokom. Przez to oni odczuwali dług wdzięczności wobec niego i kiedyś mu się to przyda. Nie wiedział kiedy, bo na polowaniach dobrze sobie radził samemu, ale może dzięki swojej osobie, odegna jakąś wojnę. Wątpliwe, ale jednak.
_________________
Atuty
- Ostry wzrok: dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)
- Szczęściarz: 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (01.11)
- Mentor: może uczyć B/L/Pł/W/M na poziomy wyższe niż sam posiada
- Opiekun: stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów
Błysk Przyszłości: następne użycie 26.10

KK - Brodacz (kruk)
S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 2
Skr, Śl, Kż: 1 | L, A, O: 2
-Nieugiety (mdlejąc, kompan może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji)


KK - Łuskacz (żywiołak ognia, legwan)
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 1
B,MP,Skr,Kż,Śl: 1 | MA, MO: 2


KK (niemechaniczny) - Włochatek (gigantyczny pająk)
  Niespodziewajki: tak
 
Posępny Czerep 
Starszy Ognia
Mothership



Stado: Ognia
Płeć: samica
Księżyce: 104
Rasa: północno-zwyczajny
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Partner: Kakofonia
Wiek: 23
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1718
Wysłany: 2014-09-29, 20:07   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 3
   U: L,Pł,W,MA,MP,Kż,Skr,Prs: 1| B,A,Śl: 2| O:3
   Atuty: Okaz zdrowia; Empatia; Twardy jak diament; Pierwotny odruch; Wybraniec bogów


Szybował w chmurach, starając się dotrzeć na teren wspólny o wyznaczonym czasie. Przechylił lewe skrzydło i rozstawił je z powrotem, łapiąc co lepsze prądy powietrzne. Liście w dole złociły się pięknie, a wiatr był dość chłodny. Uśmiechnął się, napawając lotem i wypatrując umówionego miejsca. Wreszcie dostrzegł coś - rozległą, kwiecistą łąkę.. Na uboczu której czekał czerwony, skrzydlaty kształt. Przez chwilę się wahał i zamiast pikować w ulubiony dla siebie sposób, jedynie zniżył lot i zatoczył nad nim krąg. "Pachnie trochę jak Lilijka.. Więc to raczej on." Chłód opadł w dół, na czas rozkładając skrzydła i lądując z gracją. Przeszedł od razu w lekki ukłon i uśmiechnął się przyjaźnie.
- Witaj, łowco! - wyprostował się i z szelestem złożył skrzydła. - Wybacz, że musiałeś na mnie czekać. Nazywam się Lunarny Kolec.
_________________
Niemechaniczny kompan: Grohiik, pampasowiec grzywiasty

Haresis'Dea - Latawiec - KK
|S:1|W:1|Z:1|M:1|P:2|A:1|
|L,Skr,A,O:1|


ATUTY:
I: Okaz zdrowia: odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
II: Empatia: - 2 ST do mediacji, -2 ST do nakładania więzi
III: Twardy jak diament: stałe -1 ST do rzutów na Wytrzymałość
IV: Pierwotny odruch: raz na walkę -2 ST do obrony
V: Wybraniec bogów: raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania + 1 sukces. Jeśli użyte do A/MA, kara +2 ST



Fabularne, zwykle noszone na sobie: naszyjnik z wilczych kłów na rogu
Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne


Ostatnio zmieniony przez Posępny Czerep 2014-09-29, 20:09, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: nie
 
Pryzmatyczna Łuska 
Adept Ziemi
Bo Lilka jest jedna!



Płeć: Samica
Księżyce: 16
Rasa: Skrajny
Opiekun: Iskra Nadziei i Bezchmurne Niebo
Mistrz: Zabójczy Umysł
Dołączyła: 27 Sie 2014
Posty: 355
Wysłany: 2014-09-29, 20:24   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,S,Skr,Śl: 1| MP,MO,MA: 2| W: 3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna


Latanie jest takie przyjemne, rozumiała dlaczego Chłodkowi się to tak podobało. Zwiedzała akurat tereny wspólne, szybując na ciepłych prądach wznoszących. Ziemia wyglądała zupełnie inaczej z tej perspektywy. Przelatywała nad piękną łąką, gdy zauważyła dwa znajome kształty. Nabrała powietrza w pióra i zatrzymała się, aby dokładniej przyjrzeć kogo widzą jej bystre oczy. Tak! To był Bezchmurny i Chłodek. Złożyła skrzydła blisko ciała, zaczeła pikować, by następnie rozłożyć skrzydła kilka ogonów nad nad osobnikami na dole. Tyle, że trochę jej nie wyszło lądowanie, bo wpadła na Lunarnego przewracając go. Szybko wstała i otrzepała się, z szerokim uśmiechem na pysku.
- Cześć Chłodku! Cześć tato! - powiedziała wesoło.

//Nie odczepicie się ode mnie! >:D
_________________

~Smoki istnieją i nic na to nie poradzisz.~
ZAPRASZAM NA MOJEGO DEVIANTARTA! PEŁNO SWSowych OBRAZKÓW! :D
http://dragoniiia.deviantart.com/
,,EKSTERMINEJT! EKSTERMINEJT!" - Dalek
 
 
Gwieździsty Poranek 
Piastun Ziemi
Astral



Stado: Ziemi
Płeć: samiec
Księżyce: 61
Rasa: morski
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Zamącony Błysk
Partner: Goździk!
Wiek: 22
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 6422

Wysłany: 2014-09-29, 20:37   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 3| P: 5| A: 2
   U: Pł,L,Prs,MP,MA,MO,O,Kż,Skr,Śl: 1 | W,B,A: 2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Opiekun, Uzdolniony


-Nie szkodzi, jestem Bezchmurne Niebo...- zaczął tonem, jak gdyby mówił wyuczoną formułkę. Niedawno jeszcze byłby przyjaźnie nastawiony, ale teraz był obojętny przez swoje zmartwienia na głowie. Już miał wezwać jedzenie, gdy nagle pojawiła się Lilia. Czasami żałował, że nie mógł zamknąć swojej rodziny w grocie, aby nigdzie nie wychodziła na niebezpieczeństwo i nie zderzała się z byle ognistym.
-Cześć Lilio- powiedział, nawet wysilając się na lekki uśmiech dla niej. W każdym razie, nie przyszedł na pogaduszki. Machnął łapą, a przed Lunarnym pojawiła się duża krowa (4/4). Jej mięso było pyszne i prawie tak samo świeże jak przy zabijaniu, ale magia oraz naturalne warunki skutecznie opóźniły rozkład pożywienia, pozwalając na długi termin przydatności do zjedzenia.

//Fajnie, zaplanuj sobie szybkie zakończenie wątku i ucieczkę, a tu bęc, Lilia ;-;
_________________
Atuty
- Ostry wzrok: dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)
- Szczęściarz: 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (01.11)
- Mentor: może uczyć B/L/Pł/W/M na poziomy wyższe niż sam posiada
- Opiekun: stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów
Błysk Przyszłości: następne użycie 26.10

KK - Brodacz (kruk)
S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 2
Skr, Śl, Kż: 1 | L, A, O: 2
-Nieugiety (mdlejąc, kompan może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji)


KK - Łuskacz (żywiołak ognia, legwan)
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 1
B,MP,Skr,Kż,Śl: 1 | MA, MO: 2


KK (niemechaniczny) - Włochatek (gigantyczny pająk)
  Niespodziewajki: tak
 
Posępny Czerep 
Starszy Ognia
Mothership



Stado: Ognia
Płeć: samica
Księżyce: 104
Rasa: północno-zwyczajny
Opiekun: brak
Mistrz: brak
Partner: Kakofonia
Wiek: 23
Dołączyła: 28 Lip 2014
Posty: 1718
Wysłany: 2014-10-01, 17:07   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 3
   U: L,Pł,W,MA,MP,Kż,Skr,Prs: 1| B,A,Śl: 2| O:3
   Atuty: Okaz zdrowia; Empatia; Twardy jak diament; Pierwotny odruch; Wybraniec bogów


Łowca przedstawiał się, skupiając całą uwagę Chłodu.. Tak, że uderzenie całkowicie go zaskoczyło! Przez chwilę widział tylko pióra, coś gniotło mu ogon i pachniało..
- Lilia! Co Ty tu robisz? - wymruczał kompletnie zbity z tropu. Po chwili wyraz jego pyska złagodniał i pojawił się na nim szczery uśmiech. Naprawdę ją lubił. Jednak rzeczywiście był czas na co innego. Bezchmurny z pewnością miał masę rzeczy na głowie. Naglę przed jego nosem pojawiło się mięso i Lunarnemu aż burknęło w brzuchu boleśnie. "Magia.. A co, jeśli to tylko złudzenie?" zrehabilitował się jednak, myśląc, że podejrzliwość mogłaby obrazić starszego smoka. Skłonił łeb.
- Dziękuję Ci. Naprawdę ratujesz mi życie. - Spojrzał ukradkiem łapczywie na krowę, niepewny, co teraz powinien zrobić.. Po czym rzucił się na nie, rozrywając mięśnie zwierzęcia i połykając od razu duże płaty. Krew ściekała mu po brodzie i szyi, gdy zaciągał ofiarę bliżej siebie. Był to pierwszy jego prawdziwy posiłek od czasu mianowania na adepta. Gdy skończył, z trawojada zostały tylko kości. Spojrzał na czerwonego gada z wdzięcznością w dzikich ślepiach. Był syty, wreszcie.
_________________
Niemechaniczny kompan: Grohiik, pampasowiec grzywiasty

Haresis'Dea - Latawiec - KK
|S:1|W:1|Z:1|M:1|P:2|A:1|
|L,Skr,A,O:1|


ATUTY:
I: Okaz zdrowia: odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
II: Empatia: - 2 ST do mediacji, -2 ST do nakładania więzi
III: Twardy jak diament: stałe -1 ST do rzutów na Wytrzymałość
IV: Pierwotny odruch: raz na walkę -2 ST do obrony
V: Wybraniec bogów: raz na pojedynek/dwa tygodnie polowania + 1 sukces. Jeśli użyte do A/MA, kara +2 ST



Fabularne, zwykle noszone na sobie: naszyjnik z wilczych kłów na rogu
Główny motyw muzyczny
Drzewo genealogiczne


Ostatnio zmieniony przez Posępny Czerep 2014-10-01, 17:21, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: nie
 
Pryzmatyczna Łuska 
Adept Ziemi
Bo Lilka jest jedna!



Płeć: Samica
Księżyce: 16
Rasa: Skrajny
Opiekun: Iskra Nadziei i Bezchmurne Niebo
Mistrz: Zabójczy Umysł
Dołączyła: 27 Sie 2014
Posty: 355
Wysłany: 2014-10-01, 17:21   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 2| A: 2
   U: B,L,Pł,S,Skr,Śl: 1| MP,MO,MA: 2| W: 3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna


Męczenie smoków swoją obecnością jest takie zabawne!
- Latałam sobie po okolicy i was zobaczyłam. Jakbym miała ominąć spotkanie z przyjacielem? -zaśmiała się radośnie. Spojrzała jak Bezchmurny teleportuje krowe , zaczeła się zastanawiać jak można pomieścić całą krowe w brzuchu. Chłód, jednak jeszcze nie jadł, nie ufał Chmurkowi, czy jak? O zaczol jeść Chłodek nieogar...


//Poinformuje ktoś Lilke o nowym imieniu Chłodka? xD
_________________

~Smoki istnieją i nic na to nie poradzisz.~
ZAPRASZAM NA MOJEGO DEVIANTARTA! PEŁNO SWSowych OBRAZKÓW! :D
http://dragoniiia.deviantart.com/
,,EKSTERMINEJT! EKSTERMINEJT!" - Dalek
Ostatnio zmieniony przez Pryzmatyczna Łuska 2014-10-01, 17:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gwieździsty Poranek 
Piastun Ziemi
Astral



Stado: Ziemi
Płeć: samiec
Księżyce: 61
Rasa: morski
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Zamącony Błysk
Partner: Goździk!
Wiek: 22
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 6422

Wysłany: 2014-10-02, 18:11   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 3| P: 5| A: 2
   U: Pł,L,Prs,MP,MA,MO,O,Kż,Skr,Śl: 1 | W,B,A: 2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Opiekun, Uzdolniony


-Taki mój obowiązek- odparł jedynie. Zmrużył oczy słysząc określenie "przyjaciel" na Ognistego. Żeby tylko tak pozostało do końca życia, bez "czegoś większego". Trudno jednak kontrolować tyle pisklaków, nie mówiąc już o samej Lilii, która była energiczna.
-Lecę. Gdybyś potrzebował więcej pożywienia, daj znać. A Ty córko, nie siedź zbyt długo- powiedział. Zanim ktokolwiek zdołał go zatrzymać, wzbił się w powietrze i odleciał tam skąd przybył. Nie miał humoru ostatnio na jakieś dłuższe rozmowy.

//Nie ja :P
_________________
Atuty
- Ostry wzrok: dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)
- Szczęściarz: 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (01.11)
- Mentor: może uczyć B/L/Pł/W/M na poziomy wyższe niż sam posiada
- Opiekun: stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów
Błysk Przyszłości: następne użycie 26.10

KK - Brodacz (kruk)
S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 2
Skr, Śl, Kż: 1 | L, A, O: 2
-Nieugiety (mdlejąc, kompan może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji)


KK - Łuskacz (żywiołak ognia, legwan)
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 1
B,MP,Skr,Kż,Śl: 1 | MA, MO: 2


KK (niemechaniczny) - Włochatek (gigantyczny pająk)
  Niespodziewajki: tak
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13