FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wielka Grota Wspólna
Autor Wiadomość
Znamię Chaosu
Gracz
Kazik, Bóg Wojny



Płeć: Samiec
Księżyce: 35
Rasa: Skrajny
Partner: -
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 634
Wysłany: 2014-01-10, 23:54   Wielka Grota Wspólna
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: W: 1| B, L, Pł, S, MP, MO, MA, Skr, Śl, Kż, M: 3| O, A: 5
   Atuty: Zwinny; Oporny magik; Czempion;


Wśród prywatnych grot smoków wody znajduje się także wielka pieczara, zbyt duża dla jakiegokolwiek samotnego smoka, zbyt spora nawet dla kilku osobników. Długo pozostawała po prostu pusta, czasami zaciekawione miejscem pisklaki hasały wśród ciemności. Dopiero gdy Smoki Wody odczuły pierwszą srogość zimy, spotkania pod chmurką odeszły w niepamięć, a co raz większą popularnością stawały się odwiedziny w grotach. W końcu umówiono się, że to wielkie pomieszczenie będzie pełniło funkcję salonu. Szybko wnętrze nabrało charakteru, na środku rozpalono magiczny ogień o ciepłym, pomarańczowym odcieniu na wielkim stosie. Łowcy znieśli ze swych legowisk zbędne skóry które tak pieczołowicie kolekcjonowali. Stadny Uzdrowiciel i kleryk zadbali o bluszcz, do którego smoki miały słabość od wieków, szczególnie te gnieżdżące się w zimnych grotach. Jego delikatne, zielono-błękitne listki pokrywały w niedługim czasie sklepienie pomieszczenia. Nawet czarodzieje, postanowili ze swojej manny podtrzymywać bieg wodospadu, tryskającego wesoło prawie spod samego sufitu, o ciepłych, suchych kroplach, które choć widoczne nikogo nie moczyły.
Tak, smoki wody gdy chciały potrafiły tworzyć wspaniałe miejsca.
_________________
Bądź jak skała, a gdy Cię skruszą, jako pył niesiony przez wiatr wpadnij im w oczy, oślepiając swą ukrytą siłą.
- Znamię


Usiądź, opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w które miejsce wbije kły, gdzie najmocniej zaboli. Usiądź, pokażę Ci, jak długo potrafisz umierać i jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź, otworzę Ci bramy do piekła raju...Spocznij, nim wyrwę Ci ostatnie tchnienie z krtani...


W Cieniu zrodzony Tranhorn Nieugięty...



Atuty:
- Zwinny
- Oporny Magik ~ Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
- Czempion ~ Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Znaczek by Piękna, Znaczek by Nathi, Znaczek by Spalony
 
 
 
Harma
Gracz



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 2
Rasa: Skrajny
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 4
Wysłany: 2014-01-28, 17:05   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 1| A: 3


Ciche sapnięcie poniosło się po ścianach pustej groty. Nareszcie znalazła się gdzieś, gdzie nie musiała brodzić niemalże po pysk w śniegu, a wiatr nie ciął bezlitośnie po mordce. Młode wyklute zaledwie przed księżycem pisklę stanęło w wejściu do jaskini, zdobywając się jeszcze na kilka kroków, coby zbliżyć się do płomienia, który stanowił jedyne źródło ciepła, pomijając ciało samej skrajnej.
Siadła w najodpowiedniejszej odeń odległości, garbiąc wątły karczek, opatulając się zbyt dużymi jak na jej ciałko skrzydłami i owijając łapy ogonem. Ciałem wstrząsnął jeszcze ostatni dreszcz, nim zaczęła odczuwać jakiekolwiek skutki cieplejszej temperatury ciała.
W młodym umyśle przewinął się obraz bieli otaczającej pisklę w czasie wyklucia. Tak, to była tylko i wyłącznie biel. Gdy skorupy pękły, uwalniając kolejnego potomka Krwiożerczego Obłędu, ojca nie było na miejscu. Mimo tego węch młodego pisklęcia był w stanie wyczuć ostry zapach samca, który niewątpliwie był ojcem szkraba. Oznaczało to, że jajo na szczęście nie było pozostawione samo sobie na długi czas, w przeciwnym wypadku zapewne w ogóle nic by się z niego nie wykluło w takim zimnie.
Chociaż, takie to wątłe i drobne, że może nawet za długo nie pożyje?
 
 
Haraire
Gracz
Bananożerca



Stado: Wody
Płeć: Samiec
Rasa: Skrajny
Dołączył: 21 Sty 2014
Posty: 8
Wysłany: 2014-01-28, 17:25   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3



    Chłód kąsający ciało młodego pisklęcia był nie do zniesienia. Jego obecność, a także śnieg sięgający niemal brzucha poskutkowały zagłębieniem się skrajnego w mroku groty. Z jej wnętrza, do którego prowadzi krótki, wąski korytarzyk, biło słabe, mdłe światło. Instynktownie wiedział, że świadczy ono o istnieniu źródła ciepła, obecnie tak bardzo pożądanego. Dlatego bez chwili namysłu ruszył przed siebie, odważnie i z impetem stawiając kolejne kroki. Nie zwracał uwagi na to, co się dzieje wokół. Teraz chciał tylko doprowadzić swoje ciało do dobrego stanu, tudzież ogrzać się.
    Kiedy wyszedł zza zakrętu, jego oczom ukazał się średnich rozmiarów płomień. Już raz w życiu miał okazję zobaczyć coś podobnego i z doświadczenia wiedział, że najodpowiedniej będzie zachować pewien dystans. Nie musiał mrużyć ślepi. Bardziej oślepiająca była biel na zewnątrz, aniżeli blask bijący od ognia.
    Przysiadł, co sprawiło mu niemałą trudność, gdyż odrętwienie zdołało dopaść wszystkie jego kończyny. Po jego grzbiecie przebiegały chłodne dreszcze, wprawiające jego ciało w drżenie.
    Wystarczyła chwila, zaledwie parę minut, aby poczuł się już znacznie lepiej. Nadal odczuwał pewien dyskomfort związany z odmrożeniem poszczególnych części ciała, jednak obecnie był on do zniesienia.
    Leniwie uniósł spojrzenie, omiatając wnętrze groty. Jakby chciał zorientować się o swoim położeniu. I to właśnie wtedy jego oczom ukazała się drobna samica, na której widok rozłożył skrzydła. Chciał pokazać swoją wyższość.
 
 
Harma
Gracz



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 2
Rasa: Skrajny
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 4
Wysłany: 2014-01-28, 17:37   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 1| A: 3


Spięła się na moment, wyczuwając w powietrzu zapach kolejnego smoka, aczkolwiek nie zmieniając jeszcze pozycji, pozwalając sobie jedynie na szybkie zerknięcie w stronę przybysza, chcąc ocenić jak bardzo jest on... niebezpieczny.
Byli w podobnym wieku, jeśli nie tym samym. Praktycznie podobnej postury, nie musiała więc uznawać raczej żadnego zagrożenia ze strony samczyka. Pociągnęła jeszcze nosem. Zapach był inny, niż ten pozostawiony przez ojca skrajnej, aczkolwiek w pewnym sensie podobny. Nie potrafiła określić różnicy, ale przynajmniej coś wiedziała.
Rozluźniła się nieco, podnosząc odważniej łebek i patrząc na samca. W tym samym momencie zobaczyła jego gest, który delikatnie mówiąc, się jej nie spodobał. Jak to, że niby jest gorsza, czy coś? Odsłoniła na moment małe kiełki, wstając na wszystkie cztery łapy. Pochyliła się nieco, nie spuszczając wzroku z osobnika. Ogon miała stabilny, nie zdradzając po sobie niczego. Może tylko odrobinę otworzyła skrzydła.
- Kszsz - mruknęła cicho do samca.
 
 
Haraire
Gracz
Bananożerca



Stado: Wody
Płeć: Samiec
Rasa: Skrajny
Dołączył: 21 Sty 2014
Posty: 8
Wysłany: 2014-01-28, 22:26   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3


    Zmierzył ją taksującym wzrokiem - od łap po sam czubek łba (nie uwzględniając wysokości rozłożonych skrzydeł). Niemal natychmiast dostrzegł pewne podobieństwo wynikające przede wszystkim z niewielkiej różnicy wieku. Ich ciała miały niemal jednakowe proporcje oraz rozmiary.
    Postąpił krok w jej kierunku, nie spuszczając nawet przez chwilę zeń wzroku. Zbliżał się powoli, zaś cisza panująca między dwójką nadawała sytuacji klimatu, tudzież napięcia.
    Odsłoniła na chwilę swe drobne kiełki, co nie wywarło na smoku żadnego wrażenia. Miast tego, kontynuował on dotychczasowe czynności. Oceniał zarówno wygląd zewnętrzny samicy, jak i jej przypuszczalne zamiary.
    Kiedy obszedł ją dookoła i powrócił na swoje wcześniejsze stanowisko, dostrzegł jedną wyraźną różnicę w budowie ciała, tudzież wypełnienie przestrzeni pod ogonem. Cóż to za wklęsłości? Czyż nie powinno być to pokaźne i wypukłe?
    Skrzywił się nieco, jednak nie zamierzał komentować tej kwestii. Cóż, nawet gdyby chciał, nie bardzo umiał. Dlatego na jej ciche 'chrząknięcie' odpowiedział jedynie:
    - Chrr...
 
 
Harma
Gracz



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 2
Rasa: Skrajny
Dołączył: 23 Sty 2014
Posty: 4
Wysłany: 2014-01-29, 16:23   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 1| A: 3


Czujne spojrzenie szkarłatnych ślepi podążało za ciemnołuskim. Zastanawiała się, cóż chce on uczynić, co też planuje. Starała się rozkminić, czego można się po takim typie spodziewać. Pisklak, czarny, raczej mało niebezpieczny. Ale nic nigdy nie wiadomo!
Dlatego też nie pozwoli się tak bezkarnie oglądać, o nie nie nie. Siadła na zadzie patrząc samcowi w ślepia z premedytacją, po czym zakryła się na powrót skrzydłami. Uniosła łeb wyżej i prychnęła.
- Kszsz, chrr - odparła jeszcze. Nie wiedziała co to znaczyło, jednak to była większość "słownictwa", którym teraz dysponowała. Następnie siedziała tak raczej bezczynnie, jedynie wwiercając swoje spojrzenie w smoka. Jakby prowokując go, szukając zaczepki. Czyżby jej samej nie chciało się ruszyć zadu, aby zaproponować jakąś... zabawę?
 
 
Jaskółka 
Gracz
Nadchodzi deszcz.



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 5
Rasa: Skrajny
Opiekun: Maddara i Wody / Zapomniana
Dołączyła: 25 Sty 2014
Posty: 60
Wysłany: 2014-02-19, 18:56   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: S:1 | B: 3


Wpadła u jak burza, uciekając przed bratem. Byli akurat w czasie sesji berka towarzyszącej, w innym wypadku nudnej, wędrówce wokół Weyru. Jaskółka powoli traciła siły, więc przebiegła wokół ogniska truchtem, pozwalając bliźniakowi się dogonić. Mimo, że lepiej od niego biegała, była o wiele mniej wytrzymała, przez co byli dość zrównoważeni.
Klapnęła ceremonialnie przy ognisku, dysząc, unosząc w górę łeb. Mogli tak nie pędzić! Dobrze, że trening, na który przybyli, nie wymagał zbytniego wysiłku fizycznego. Umówili się z Zapomnianą na pierwszy trening magii.
_________________

Usiądź przy mnie - opowiem ci, jak wygląda wiosna.
Jak kwiaty rozkwitają na twoich oczach,
jak mroźna noc przemienia się w mglisty poranek i słoneczny dzień.
Chcę, byś usłyszał, jak niesie się echo pierwszego trelu skowronka,
jak zawodzą gile wracające na północ.
Chcę, abyś poczuł, jak spada zimny deszcz,
jak trawa rośnie pod twoimi stopami.
Przyjrzyj się, usłysz, poczuj.
Nie myśl.
To bardzo przeszkadza wiośnie.
 
 
Świt
Gracz
Nowy dzień


Stado: Wody
Płeć: Samiec
Księżyce: 4
Rasa: Skrajny
Opiekun: Nieokiełznane Wody Oceanu(*), Esencja Maddary
Partner: >.<
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 23
Wysłany: 2014-02-19, 21:36   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: B,S: 1


Powoli wszedł do groty. Rozejrzał się za swoją siostrą bliźniaczką. Zobaczył ją przy ognisku. Podbiegł do niej. Zauważył w między czasie, że jej już się nie chce uciekać. Usiadł koło niej po czym przytulił się. To oznaczało koniec zabawy w berka. Nie ważne kto wygrał. Liczyło się to że mieli trochę śmiechu przy tym. Czekali na tą starszą z ich rodziny. Miała ich znowu nauczyć czegoś ciekawego. Zastanawiał się co to będzie, lecz w między czasie po prostu położył się koło ogniska.
_________________
Ghosts of the past isn't gone, yet.
 
 
Ateral
Bóg



Płeć: samiec
Dołączył: 15 Sty 2014
Posty: 300
Wysłany: 2014-02-20, 11:47   

    Do Groty Wspólnej wkroczył srebrzysty bóg Śmierci. Powietrze od razu stało się zimniejsze o kilka stopni. A serca bawiących się tu piskląt mogły bez wątpienia na chwilę stanąć, bowiem za Ateralem lewitowało ciało białej smoczycy - Kojącego Zewu.
    - Witajcie - odezwał się Bóg Śmierci. Po czym rozesłał mentalną wiadomość do wszystkich smoków Wody, aby przybyli odebrać z jego łap ciało Wodnej, której duch odszedł od nich już na zawsze.
_________________
Remember him! I have seen you murmur that you fear his madness but all the while you forget that every breath you breathe, every step you take, comes at his forbearance.
Robert Jordan, Wheel of Time.
 
 
Bławatek
Gracz
Dobra Dusza


Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 4
Rasa: Skrajny
Wiek: 20
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 533
Wysłany: 2014-02-20, 15:25   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Gdy usłyszała w swej głowie jakieś słowa, wypowiedziane tam za pomocą magii (jak ona nienawidziła tego typu rzeczy!) myślała ze to Nieposkromione Wody Oceanu. Ale przecież on nie żył? Może to w takim razie Wyblakły Kolec? Ale nie...to coś innego. Albo raczej ktoś inny. Znała ten dziwny głos. Czyżby to Ateral? Wzywa wszystkich Wodnych? Ale nie nad Srebrzysty Wodospad. Tylko do jakiejś ''Groty Wspólnej''. Nigdy nie słyszała o takim miejscu.. Ale podążając za impulsem w końcu tam dotarła. Skinęła głową przybyłym (a najdłużej Panu Śmierci) i usiadła gdzieś w dogodnym miejscu. Wtedy zauważyła coś czego wcześniej nie dostrzegła najwyraniej. Kojący Zew! Dopadła do niej i szybko przystawiła łapę do jej pierwsi chcąc sprawdzić czy tamta oddycha. Ale nie. Nie oddychała, serce nie biło. Nie żyła, wyśmienita Łowczyni nie żyła... Spojrzała na tego który ich tu ściągnął pytającym wzrokiem.
 
 
Strasznik 
Gracz
Kapłanka



Płeć: Samica
Księżyce: 3
Rasa: Skrajny
Opiekun: Iskra Nadziei
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 206
Skąd: Będzin
Wysłany: 2014-02-20, 15:30   

Ona też otrzymała impuls. Lekko zadrżała, jakby z niechęcią, ale zjawiła się w jaskini. Pierwsze, co zobaczyła, to nieruchome białe ciało. Jej pytające spojrzenie skierowało się prosto na pysk Aterala. Widać było, że czarodziejka ma ochotę zapytać, co się stało. Nie zrobiła jednak tego, tylko uśmiechnęła się lekko i podeszła do białołuskiej. Dotknęła nosem jej zimnego barku, biorąc ostatni raz wdech zapachu Łowczyni.
Byłaś dobrą smoczycą, uznała w myślach i wycofała się. Ktoś inny ją pochowa - ona nie chciała. Nie umiałaby dobrać słów. Zamiast tego patrzyła na Aterala w wyczekiwaniu. To wszystko, czy po coś jeszcze byli tu potrzebni oni - Wodni?
_________________
Karta Osiągnięć
Niebiańsko-Zaklęta Historia & Stare Postaci

Atuty:
~ Atut grupy I ~
~ Opis ~


Posiadane:
~ pożywienie ~
~ 0/4 [mięso] 0/4 [owoce] ~
~ kamienie ~
~ brak ~
~ fabularne ~
~ brak ~
~ PH ~
~ 0 ~
 
 
 
Złamany Kolec 
Adept Ognia
bezpłciowy podmiot



Stado: Ognia
Płeć: Samiec
Księżyce: 14
Rasa: Wywernowy
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 269
Wysłany: 2014-02-20, 20:34   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 3| P: 1| A: 2
   U: Pł,MA,MO: 1| MP: 3
   Atuty: inteligentny;


W zwyczaju nie miała ignorowania impulsów ani nie chęci do pojawiania się ich w jej umyśle. Przybyła więc bez oporów do wspólnej groty, która może jeszcze nigdy nie odwiedziła, ale wiele razy mijała w świadomości tego miejsca choć o braku rozszerzonej wiedzy co do jego wnętrza. W każdym razie wkraczając do groty bynajmniej nie skupiła się na tej kwestii, od której bez najmniejszego problemu i pierwszych kroków widok boga odpędził. Odruchowo po dostrzeżeniu następnie morskiej czarodziejki podeszła do niej stając za przybraną mamą co biorąc pod uwagę jej i smoczycy rozmiar mogło wyglądać trochę komicznie, gdy tak się chowała jak przerażony pisklak. Lęk w ślepiach szybko przyćmiło zaciekawianie kiedy były skierowane w stronę ciała Kojącego Zewu, która znała tylko z widzenia więc budziło jedynie chwilowy smutek na stwierdzenie o jej śmierci. Nie wiedziała więc co powiedzieć czy zrobić, a w każdym razie czego oczekuje pan śmierci. Zwróciła więc tylko w oczekiwaniu z powrotem ślepia na jego srebrzysta postać.
_________________
"Powiedz człowiekowi, że na niebie jest gwiazd 978301246569987 a uwierzy. Ale napisz kartkę „Świeżo malowane”, a sprawdzi palcem i powala się." - Julian Tuwim

Atuty:
    -Inteligenty- jednorazowo +1 do atrybutu

Prace z Świetlikiem:

wierszyk Lazurowej, od Chwili, to i to od Kanta, od Żmijki, od Bajki, od Mruczka, od Okrucha
Ostatnio zmieniony przez Złamany Kolec 2014-02-20, 20:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Jaskółka 
Gracz
Nadchodzi deszcz.



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 5
Rasa: Skrajny
Opiekun: Maddara i Wody / Zapomniana
Dołączyła: 25 Sty 2014
Posty: 60
Wysłany: 2014-02-20, 22:18   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: S:1 | B: 3


Jaskółka jedynie skinęła łbem i w milczeniu, z kamienną miną, przyglądała się nieznajomemu. Chociaż nie, widziała go wcześniej. On był z Prorokiem. To on... To on wtedy powiedział, że tata nie wróci. Oparła się ramieniem o brata, jakby szukając obok oparcia. Za smokiem wleciał do groty inny smok. Bardzo wyraźnie było widać, że to magia go niesie. Lewitował. Nie oddychał.
Wystraszone serce biło jej w piersi, jakby chciało z niej wyskoczyć, ale nie dawała po sobie tego poznać. Nie mogła. Nie mogła pokazać, jak bardzo jest teraz przerażona.
_________________

Usiądź przy mnie - opowiem ci, jak wygląda wiosna.
Jak kwiaty rozkwitają na twoich oczach,
jak mroźna noc przemienia się w mglisty poranek i słoneczny dzień.
Chcę, byś usłyszał, jak niesie się echo pierwszego trelu skowronka,
jak zawodzą gile wracające na północ.
Chcę, abyś poczuł, jak spada zimny deszcz,
jak trawa rośnie pod twoimi stopami.
Przyjrzyj się, usłysz, poczuj.
Nie myśl.
To bardzo przeszkadza wiośnie.
Ostatnio zmieniony przez Jaskółka 2014-02-20, 22:20, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,43 sekundy. Zapytań do SQL: 12