FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Srebrzysty staw
Autor Wiadomość
Bezchmurne Niebo 
Łowca Ziemi
Spiżarnia sws



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samiec
Opiekun: Niewypowiedziane Zaklęcie*
Partner: Iskra Nadziei
Wiek: 20
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 2025
Wysłany: 2014-12-19, 15:49   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 2
   U: B,P,L,S,O,W,MP,MA,MO,M: 3| A,Śl,Kż: 4| Skr: 6
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów.


-Ogólnie wszystko co przyjdzie nam do głowy, ale musi być skuteczne. Teraz opowiem Ci o zasadach magii. Opowiem Ci o ofensywnych możliwościach. Możesz przykładowo wyobrazić sobie wybuchający liść, ale im bardziej skomplikowany twór tym więcej trudności w jego tworzeniu czyli w tym czy podźwignie to nasza wyobraźnia. Można stworzyć zimny ogień, ale łamie to pewne naturalne prawa i wymaga od nas większych obrotów niż po prostu gorący płomień. Jest to zaskakujące i tak jak u wojownika zmyłka, kosztuje skomplikowaniem ruchu i większa szansą jego niepowodzenia. Im bliżej tworzysz twór przy przeciwniku, tym większą odległości musi przebyć w surowej formie maddara, gubiąc się trochę po drodze, co przekłada się na siłę tworu. Trzeba po prostu znaleźć złoty środek. Jeszcze jedno ograniczenie. Naturalna powłoka maddary w skórze nie pozwala na bezpośrednie interakcje w nasze ciało, jak podgrzanie go tak, by stworzyć oparzenia. Zamiast tego możemy posłać kulę ognia. Znasz może jakieś zasady co do defensywnego wykorzystania magii, hm? Albo domyślasz się jakichś? Jak nie to nic nie szkodzi, byłbym zdziwiony, gdybyś sporo ich znała.
_________________
KO
~Atuty:
-Ostry Wzrok

Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
-Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.
-Tropiciel (wykorzystane do 09.10)
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
-Znawca Terenów (wykorzystane do 05.10)
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień (w zależności od tego czego akurat szukał).
-Wybraniec bogów (wykorzystane do 02.08)
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie)

~Przedmioty:
-5/4 mięsa
-2x agat, rubin, onyks, szafir, cytryn, szmaragd
Po jedzenie pisać na PW!
Smoki spoza Życia nauczę jednej umiejętności za 2/4 pożywienia, zaś na poziomy IV, V lub VI za 3/4 pożywienia!
 
 
Spiżowa Łuska 
Pisklę
Theakra



Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samica
Opiekun: Krzewiciel Zamętu
Dołączyła: 30 Wrz 2014
Posty: 340
Wysłany: 2014-12-20, 12:55   
   A: S: 1 | W: 2 | Z: 3 | I: 1 | P: 2 | A: 2
   U: P, L, MP, A, O, Skr, Śl, Lecz: 1| W: 2| B, S, M: 3
   Atuty: Ostry wzrok;


Mała pokiwała łebkiem, kiedy Bezchmurny mówił jej o ograniczeniach maddary. W pewnym sensie już je znała. Nie do końca te związane z iluzją, ale te związane z leczeniem. - Tą barierę można pokonać dotykiem. - Powiedziała cicho. Ale kto w magicznej bitwie da się dotknąć na tak długo, by uzdrowiciel mógł wprowadzić maddarę i zranić? Bo jak stworzyć twór w zwięzłym ciele? - Najlepiej jest tworzyć obrony przy ciele, bo, jak powiedziałeś im twór dalej tym jest bardziej osłabiony. Należy mu nadać dobre właściwości jak twardość czy wytrzymałość i nieprzepuszczalność, by nie doprowadzić do nas ataku. Jeśli tworzy się kopuły, bo trzeba ochronić całe ciało powinno się pamiętać o tym, że wewnątrz kopuły zużywa się powietrze i robi się duszno i ciepło. Poza tym... Gdyby ktoś atakował mnie lodem, to mogłabym zrobić coś gorącego, rozgrzany kamień, aby w razie czego stopił lód. - Powiedziała dosyć szybko, jakby i zamyślona i zdenerwowana. Spojrzała na Bezchmurnego pytającym spojrzeniem zastanawiając się czy dobrze mówiła, czy te dodatkowe właściwości o których mówiła to zwyczajne przedobrzenie.
_________________
Wygląd: 1, 2, 3

Posiadane:
Pożywienie: 4/4 dyni, 2/4 mięsa
Kamienie: brak
Inne: żeton brązowy x2, żeton srebrny, żeton złoty
PL: 0

Atuty:
I ~ Ostry wzrok ~ Wszystkie testy percepcji oparte na wzroku mają dodatkową kość ~
II ~ ~ ~

Drzewo genealogiczne założycieli Cienia
 
 
Bezchmurne Niebo 
Łowca Ziemi
Spiżarnia sws



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samiec
Opiekun: Niewypowiedziane Zaklęcie*
Partner: Iskra Nadziei
Wiek: 20
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 2025
Wysłany: 2014-12-23, 16:17   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 2
   U: B,P,L,S,O,W,MP,MA,MO,M: 3| A,Śl,Kż: 4| Skr: 6
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów.


-Yhm, masz rację. Ale zważ na jeszcze jedno. Może się zdarzyć, że zamiast rozgrzanego kamienia stworzysz ścianę ognia. Bardzo gorącego, dodam. Temperatura wokół tego żywiołu będzie potwornie wysoka i może Cię oparzyć. Trzeba uważać na to co się tworzy, by sobie nie zaszkodzić. Lepiej nie kombinować za bardzo. To teraz przejdziemy do praktyki. Bronisz się, a potem atakujesz. Bez żadnych wymyślnych tworów, sądzę, iż lepiej nie przesadzać, bo możesz jeszcze zemdleć z wyczerpania- ostrzegł. Bezchmurny odszedł na stosowną odległość, a potem stanął w kierunku Cienistej. Nagle, w połowie drogi między nimi, pojawiła się kula pomarańczowego ognia. Nic niezwykłego, leciała tak wolno, że Spiżowa miała spokojnie czas na wymyślenie, a potem stworzenie obrony. Jeśli jej się tego nie uda, to na pewno Niebo zatrzyma tą kulę, żeby nic się nie stało samicy.
_________________
KO
~Atuty:
-Ostry Wzrok

Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
-Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.
-Tropiciel (wykorzystane do 09.10)
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
-Znawca Terenów (wykorzystane do 05.10)
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień (w zależności od tego czego akurat szukał).
-Wybraniec bogów (wykorzystane do 02.08)
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie)

~Przedmioty:
-5/4 mięsa
-2x agat, rubin, onyks, szafir, cytryn, szmaragd
Po jedzenie pisać na PW!
Smoki spoza Życia nauczę jednej umiejętności za 2/4 pożywienia, zaś na poziomy IV, V lub VI za 3/4 pożywienia!
 
 
Spiżowa Łuska 
Pisklę
Theakra



Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samica
Opiekun: Krzewiciel Zamętu
Dołączyła: 30 Wrz 2014
Posty: 340
Wysłany: 2014-12-24, 22:44   
   A: S: 1 | W: 2 | Z: 3 | I: 1 | P: 2 | A: 2
   U: P, L, MP, A, O, Skr, Śl, Lecz: 1| W: 2| B, S, M: 3
   Atuty: Ostry wzrok;


Nie zawsze będzie bezpieczna. Wszystkie jej myśli poznikały powpychane gdzieś nie wiadomo gdzie. Dostrzegła kulę i stwierdziła, że nawet czuje jej ciepło. Wyobraziła sobie w połowie odległości między nią, a kulą, dokładnie na środku trajektorii lotu kamień. Gruby na dwie łuski, a szeroki na tyle, by kula zmieściła się cała i zostało jeszcze pół szpona marginesu. Kamień miał być ciemnogranatowy i lekko połyskujący, jak smocze łuski. Poza tym bardzo, bardzo wytrzymały, jak to kamień. Pomyślała też o tym, że skoro to kamień, to nie powinien za szybko się nagrzać, bo zanim to się stanie kula rozpryśnie się na cząsteczki. Skupiła się na sobie czując ruch swojej Mocy. Wysłała jej element w twór. Oby się udało.
Po zneutralizowanej obronie pora na atak. Wyobraziła sobie kulę lodu. Bardzo zbitego i twardego, tak zmrożonego, że aż białego. A jednak kula była gładka. Miała się nie topić, po prostu trwać. I być. Wyobraziła sobie, że kula jest bardzo twarda. Jak diamenty. Te to w ogóle były nieprzeniknione. Ale ciężar kuli, chociaż ta miała tylko półtora szpona średnicy, miał być powalający. Bardzo, bardzo, bardzo ciężki. Kula miała się pojawić 10 szponów nad kłębem Bezchmurnego i popędzić w dół atakując go w kark, co mogłoby skończyć się ogłuszeniem, lub stałym paraliżem... i innymi... Tchnęła Moc w twór.
_________________
Wygląd: 1, 2, 3

Posiadane:
Pożywienie: 4/4 dyni, 2/4 mięsa
Kamienie: brak
Inne: żeton brązowy x2, żeton srebrny, żeton złoty
PL: 0

Atuty:
I ~ Ostry wzrok ~ Wszystkie testy percepcji oparte na wzroku mają dodatkową kość ~
II ~ ~ ~

Drzewo genealogiczne założycieli Cienia
 
 
Bezchmurne Niebo 
Łowca Ziemi
Spiżarnia sws



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samiec
Opiekun: Niewypowiedziane Zaklęcie*
Partner: Iskra Nadziei
Wiek: 20
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 2025
Wysłany: 2014-12-25, 22:34   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 2
   U: B,P,L,S,O,W,MP,MA,MO,M: 3| A,Śl,Kż: 4| Skr: 6
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów.


Kula ognia rozprysła się o kamienną tarczę. Co do kuli lodu... Bezchmurny się uchylił. Był na tyle szybki, iż lód uderzył w ziemię, a nie w niego.
-Dobrze, ale uważaj, by nie przesadzać. To w końcu tylko nauka- stwierdził, a z nieba posypał się deszcz kamiennych igieł pokrytych kwasem, które nie zżerały akurat tego co obecnie pokrywały. Były skierowane ku grzbietowi Spiżowej, ale miała czas na obronę, jak gdyby grawitacja słabiej na nie działała. Pewnie kolejna drobna pomoc od Bezchmurnego.
_________________
KO
~Atuty:
-Ostry Wzrok

Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
-Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.
-Tropiciel (wykorzystane do 09.10)
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
-Znawca Terenów (wykorzystane do 05.10)
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień (w zależności od tego czego akurat szukał).
-Wybraniec bogów (wykorzystane do 02.08)
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie)

~Przedmioty:
-5/4 mięsa
-2x agat, rubin, onyks, szafir, cytryn, szmaragd
Po jedzenie pisać na PW!
Smoki spoza Życia nauczę jednej umiejętności za 2/4 pożywienia, zaś na poziomy IV, V lub VI za 3/4 pożywienia!
 
 
Spiżowa Łuska 
Pisklę
Theakra



Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samica
Opiekun: Krzewiciel Zamętu
Dołączyła: 30 Wrz 2014
Posty: 340
Wysłany: 2014-12-28, 13:53   
   A: S: 1 | W: 2 | Z: 3 | I: 1 | P: 2 | A: 2
   U: P, L, MP, A, O, Skr, Śl, Lecz: 1| W: 2| B, S, M: 3
   Atuty: Ostry wzrok;


Czuła, że nie potrzebuje pomocy. Wyciszyła się idealnie. Miała pustkę we łbie. Przychodziło jej to dosyć łatwo. Wyobraziła sobie diamentową kopułę grubą na niecałą łuskę, ale bardzo wytrzymałą i twardą. O nieregularnym, kryształowatym kształcie. Kopuła miała być błękitnawa, ale w głównej mierze przezroczysta. I lśniąca. Tchnęła maddarę w twór. Słysząc, że igiełki przestały stukać o diament i pewnie opadły na boki zniwelowała twór i przystąpiła do ataku. Miała nie przesadzać? Przez wzgląd na to, że mogła zadać rany Bezchmurnemu? Wyobraziła sobie, jak z podłoża wychyla się łodyga w całości wykonana z drewna. Miała mieć ćwierć szpona szerokości i kanciaste kształty. Taki nieregularny ośmiobok. Łodyga miała być dosyć szybka. Miała dwukrotnie owinąć się wokół nadgarstka Bezchmurnego, dopiero potem powoli, ale zdecydowanie mocniej miało się zaciskać. Tchnęła Moc w ten twór.
_________________
Wygląd: 1, 2, 3

Posiadane:
Pożywienie: 4/4 dyni, 2/4 mięsa
Kamienie: brak
Inne: żeton brązowy x2, żeton srebrny, żeton złoty
PL: 0

Atuty:
I ~ Ostry wzrok ~ Wszystkie testy percepcji oparte na wzroku mają dodatkową kość ~
II ~ ~ ~

Drzewo genealogiczne założycieli Cienia
 
 
Bezchmurne Niebo 
Łowca Ziemi
Spiżarnia sws



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samiec
Opiekun: Niewypowiedziane Zaklęcie*
Partner: Iskra Nadziei
Wiek: 20
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 2025
Wysłany: 2014-12-30, 16:25   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 2
   U: B,P,L,S,O,W,MP,MA,MO,M: 3| A,Śl,Kż: 4| Skr: 6
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów.


Bezchmurny z łatwością przeciął ją szponami drugiej łapy.
-Chodziło mi o wykorzystywanie maddary, a nie ogólne osłabienie ataków. Przy oplatywaniu, musisz unieruchamiać wszystkie łapy, skrzydła i pysk, żeby nie mogli przegryźć czy przeciąć. Wciąż mogą się szarpać, więc lepiej, żeby tkanka była wzmocniona- wyjaśnił, a potem pokazał w praktyce. Spod ziemi wyskoczyły korzenie, przyszpilając łapy Spiżowej, a pnącza oplotły pysk oraz boki, przyciskając do nich skrzydła. Zaczęły ciągnąć ją w dół, by nie mogła się szarpać. Cienista musiała sobie jakoś poradzić.
_________________
KO
~Atuty:
-Ostry Wzrok

Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
-Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.
-Tropiciel (wykorzystane do 09.10)
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
-Znawca Terenów (wykorzystane do 05.10)
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień (w zależności od tego czego akurat szukał).
-Wybraniec bogów (wykorzystane do 02.08)
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie)

~Przedmioty:
-5/4 mięsa
-2x agat, rubin, onyks, szafir, cytryn, szmaragd
Po jedzenie pisać na PW!
Smoki spoza Życia nauczę jednej umiejętności za 2/4 pożywienia, zaś na poziomy IV, V lub VI za 3/4 pożywienia!
 
 
Bezwzględny Drapieżca
Pisklę
Kasar Nieokrzesany



Rasa: Bezskrzydły
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Dołączył: 22 Lut 2015
Posty: 179
Wysłany: 2015-03-15, 11:21   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,Pł,S,W,MP,MA: 1| A,O: 2| Śl,Skr,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogów;


    Próbując poznać tereny - a przy okazji dowiedzieć się czegoś o tutejszym świecie, gdyż w Kasar wciąż nie mógł zrozumieć, co się tu dzieje - przybył nad jakiś staw. potrafił pływać, ale korzystał z tej umiejętności tylko przy polowaniu na wodne stworzenia lub gdy było mu za gorąco i musiał ochłodzić swoje ciało. A teraz temperatura sprawiała, ze nie miał ochoty na kąpiel. Czym innym było jednak pragnienie. odszedł daleko od terenów należących do czarnego smoka. Tu również był wyraźny jego zapach, ale mieszał się z innymi woniami, których kasar nie potrafił zidentyfikować. Sprawiało to, że czuł się tu niepewnie, a przez to całej jego ciało nie potrafiło się rozluźnić. Zmysły były wyostrzone, mięśnie napięte, a Kasar gotowy do obrony. Ostrożnie podszedł do brzegu i pochylił głowę, zanurzając pysk w lodowatej wodzie. Zaczął pić długimi łykami, rozglądając się przy tym czujnie po okolicy i wypatrując zagrożenia. Z doświadczenia wiedział, jak łatwo jest zaatakować ofiarę schodzącą do wodopoju. Sam również często korzystał z takich lokalizacji do upolowania ofiary. Instynkt smoka grał tu większą rolę niż rozum. Kasar, wychowany samotnie i w dziczy był bardziej dzikim drapieżnikiem niż cywilizowanym smokiem. Zresztą nie znał nawet pojęci a "cywilizacji". Inne smoki nie miały na niego wpływu, dlatego nie odebrał wychowania innego niż to, jakie odbierał każdy dziki drapieżnik, próbujący przetrwać w głuszy.
_________________
    Karta Postaci

    Pamięć przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

    Lekkostopy - Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej.

    Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Azyl Zabłąkanych
Czarodziej Ziemi
Zatroskana



Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: +Jesień Bzów
Mistrz: +Jesień Bzów
Partner: Chłód Życia
Dołączył: 17 Sty 2015
Posty: 1410
Wysłany: 2015-03-15, 21:39   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl: 1| B,S,Pł,A,O,MO,MA,M: 2| K,W: 3| MP,Lecz: 4
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec bogów


    Chaos panował nie tylko w życiu Cienistego Adepta, ale również czasami dawał o sobie znać w istnieniu młodej Ognistej. Ostatnio czuła narastające w niej zmęczenie - tak, jakby liczne treningi poprzedzające jej test na dorosłą rangę wypuściły z niej powietrze. Na niezbyt pozytywny humor Wiernej składały się również inne, piętrzące się powolutku czynniki. Konflikt pomiędzy nią, a Runą, dręczył ją już od długiego czasu, a teraz jeszcze Zapomniany... Dopiero niedawno dowiedziała się o jego ślepocie, co wywoływało u niej wiele rozmyślań i niezbyt przychylnych opinii w stronę tej, która pozbawiła go wzroku, a także kiedyś uczyła młodą walki. Martwiła się, czy chęć mordu pewnej fioletowej smoczy nie przeniesie się na Ogień, a także czy pomiędzy Cieniem, a Życiem nie wywiąże się kolejna, większa jeszcze wojna.
    Chcąc nieco odpocząć, skierowała się więc na tereny wspólne, w okolicę Szklistego Zagajnika, najprawdopodobniej po raz pierwszy w życiu wybierając drogę powietrzną. Naprawdę lubiła to miejsce - spokojne, ciche. Nawet młode, dopiero co wyklute pisklęta mogły czuć się tutaj bezpiecznie - poza tym wydawało się, iż sama historia tych okolic odpychała smoki z niecnymi zamiarami, zaś przyciągała te łagodne i przyjazne.
    Pogrążona w zamyśleniu, w pierwszej chwili nie zauważyła jasnego kształtu czającego się przy brzegu Srebrzystego Stawu. Skierowała się więc w dół, a gdy zauważyła smoka, było już za późno. Jako niezbyt wprawna w samym locie, a także uchodząca za niezbyt zręczną, spanikowała nieco. Skrzydła, które przez swoją formę - były krótkie, lecz szerokie - nie sprzyjały długim lotom, a także samemu ich używaniu nawet w tak prostych czynnościach, jak lądowanie. W ostatniej chwili oddaliła się wystarczająco dużo, by chociaż nie wpaść na nieznajomego smoka i opadła dość niezgrabnie na ziemię obok, jednocześnie znienacka obrzucając Kasara znaczną dość ilością śniegu. Biały puch był wyjątkowo sypki w tej Porze, więc przez wiatr wzburzony jej ruchami obsypał bezskrzydłego.
    Przeklęła w myślach swoje zamyślenie, od razu zwracając się ku obcemu smokowi.
    - Przepraszam! - odezwała się, a na jej pysku malowało się zakłopotanie. - Nie jestem zbyt wprawnym lotnikiem...
    Dopiero teraz zauważyła, że smok nie ma skrzydeł. Równocześnie do jej nozdrzy dotarł jego zapach - niewyraźny, przesiąknięty lasem, terenami, na które żaden z przedstawicieli Wolnych Stad jeszcze się nie zapuścił. Wyczuła u niego niewielką nutkę Cienia, co ją wyraźnie zestresowało.
    Cienisty tym czasem miał chwilę, aby potwierdzić swoje teorie, które jakiś czas temu zaświtały w jego pierwotnym umyśle. Siarka, zapewne nieznana dla jego węchu, nieprzyjemnie drażniła zmysły, uświadamiając, iż młoda samica zdecydowanie nie pochodzi z tych terenów, na których on miał okazję się dotychczas pojawiać. Zapewne więc pochodzi z innej watahy, prawda...? A na domiar złego była jedną z tych, której pasją była maddara, a więc dla Kasara między innymi zrzucanie mięsa z nieba - ale tego samiec nie mógł już wiedzieć.
_________________
So I am far away from place
Where I’ve been all my story

I am just next to the moon
Not much of what I had is near me too
My past life’s behind a day
And I can feel, I can feel on my face
How life evolves and is changing right now




A T U T Y:
Szczęściarz - w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) atut daje automatyczny 1 sukces. [17.02 - 02.03]
Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.
Konsyliarz - smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.


Uwielbiam proste przyjemności, to ostatni azyl dla ludzi skomplikowanych.

P O S I A D A N E:

K [0]: - - -
M: 0/4 mięsa
O: 0/4 owoców
I: naszyjnik z szafirem od centaura, dwa bażancie pióra wczepiona za lewe ucho od Dzikiego Agrestu, wianek z jaśminu od Chłodnego Obrońcy,
 
 
Bezwzględny Drapieżca
Pisklę
Kasar Nieokrzesany



Rasa: Bezskrzydły
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Dołączył: 22 Lut 2015
Posty: 179
Wysłany: 2015-03-16, 17:03   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,Pł,S,W,MP,MA: 1| A,O: 2| Śl,Skr,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogów;


    Ponownie do jego uszu doleciał dźwięk. Kasar przypadł niżej do ziemi, unosząc jednak łeb i rozglądając się dookoła wyraźnie zaniepokojony. tak jak podejrzewał, wodopój był dobrym miejscem do zaskoczenia niespodziewającej się niczego ofiary. a chociaż on sam był drapieżnikiem, bardzo łatwo mógłby stać się taką ofiarą. Być może ten ruch spowodował, ze stworzenie pikujące na niego z nieba chybiło? Takie wrażenie odniósł dzikus, przyzwyczajony do świata, w którym albo się zjada, albo zostaje się zjedzonym. Natychmiast poderwał się na łapy, otrzepując łuski ze śniegu tak, aby nie przeszkadzały mu w walce. Bursztynowe ślepia natychmiast zlokalizowały przeciwnika. I znów jego serce zabiło mocniej, a on sam mimowolnie przełknął ślinę. Co to było za stworzenie?
    Było to podobne do tego stwora, którego już spotkał i którego nie udało mu się upolować. różniło się jednak nieco budowa, a już przede wszystkim barwami. Tamto było jasnoszare, a to tutaj... Brązy, beże, różne odcienie. Stanowiłyby dobry kamuflaż... Zaraz, pomylił się. Po bliższym przyjrzeniu się odkrył, ze ciało stworzenia pokrywają łuski. Mówiąc szczerze Kasar w tym momencie zupełnie zgłupiał. już myślał, że odkrył zagadkę - tereny te zamieszkiwały duże drapieżniki będące mieszanina ptaków i ssaków. Ale ten tutaj... przypominał smoka! Gdyby nie to futro na grzbiecie i pióra na skrzydłach, mógłby wziąć samice - bo wyczuwał poz zapachu, że ma do czynienia z samicą - za smoka, obdarzonego skrzydłami jak te, które do tej pory spotkał. We wzroku samca można było odczytać pełne zagubienie.
    Ale było jeszcze coś, co sprawiało, że czuł się zagubiony. nie był to zapach - wyraźny swąd spalenizny i siarki, przywodzący na myśl te góry pełne ognia oraz jeziora gorącej wody, czasami tryskającej w niebo. Widział już takie tereny i sprawiały one, ze czuł się tam nieswojo. Żyło tam zresztą niewiele zwierzyny, dlatego nieczęsto tam polował. Ale tym, co sprawiło, że był jeszcze bardziej zagubiony niż poprzednio były dźwięki, które wydawała z siebie istota.
    Były to dźwięki podobne do tych niezrozumiałych warkotów, ryków czy czymkolwiek to było, które wydobywały się z pysków spotkanych przez niego smoków. Czyżby istota ta rzeczywiście była smokiem, pomimo takiego cudacznego wyglądu? A może wszystkie stworzenia tutaj używają jednaj, niezrozumiałej dla niego mowy? Najdziwniejszy był jednak ton, jakim wydawała te dźwięki. Nigdy nie słyszał czegoś takiego i nie potrafił tego zidentyfikować. Nie było to ostrzeżenie, nie była to panika ani agresja. Czym to było?
    Wszytko to sprawiło, że Kasar nie wiedział, co ma zrobić. Atakować, uciekać? Jego życie składało się do tej pory z tego typu reakcji? Zastygł zatem w bezruchu - chociaż jego pozycja wyrażała coś pośredniego pomiędzy gotowością do walki, a gotowością do ucieczki. Jego oczy, wpatrzone w smoczyce wyrażały natomiast podejrzliwość i niezrozumienie. Niepewność typową raczej dla pisklęcia niż do smoka w jego wieku. na próbe wydał z siebie ostrzegawcze syknięcie, ale nawet ono brzmiało raczej niepewnie.
_________________
    Karta Postaci

    Pamięć przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

    Lekkostopy - Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej.

    Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Azyl Zabłąkanych
Czarodziej Ziemi
Zatroskana



Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: +Jesień Bzów
Mistrz: +Jesień Bzów
Partner: Chłód Życia
Dołączył: 17 Sty 2015
Posty: 1410
Wysłany: 2015-03-25, 19:49   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl: 1| B,S,Pł,A,O,MO,MA,M: 2| K,W: 3| MP,Lecz: 4
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec bogów


    Gdy Kasar próbował rozwikłać zagadkę ciemniejących z czasem łusek, które, gdy Wierna była pisklęciem, były beżowe, teraz zaś przechodziły w czerwień i fiolet, a także podobnych piór, Ognista spoglądała na niego niepewnie, zaś w umyśle kotłowały się coraz to inne myśli.
    Zapewne nie był tym, który urodził się w Cieniu. Pomimo tego, iż nie kojarzyła dobrze tego stada, większość członków przemykała jej podczas pobytów na wspólnych terenach, więc potrafiła większość osobowości rozpoznać. Tymczasem ten nieznajomy samiec... on musiał przybyć zza bariery!
    Pomimo wyczuwalnej, delikatnej woni stada, za którym szczerze mówiąc nieszczególnie przepadała, powoli zakwitało w niej zainteresowanie. Na przykładzie Płowego Kolca wiedziała, iż za magiczną warstwą, która chroniła ich świat, czyhało wiele pięknych, ale również niebezpiecznych rzeczy. Co więc przeżył on, jasny, nieznany smok?
    Wkrótce jednak ciekawość została zastąpiona niepewnością. Obcy samiec przyglądał jej się z taką intensywnością, aż sama młoda samiczka poczuła się kompletnie zagubiona. Gdy zaraz potem, pełen uczuć podobnych do przerażenia, zastygł w bezruchu, wytrzeszczyła nieco ślepka. Można powiedzieć, że i sama Przysięga kompletnie ogłupiała w tym momencie.
    Stali więc tak, oboje w równym stopniu zaskoczeni zaistniałą sytuacją.
    - Wszystko w porządku...? - Odważyła się spytać, a jej łagodny głos wyrażał jeszcze większą troskę, wymieszaną z nutami swego rodzaju niepewności. - Nic ci się nie stało? - Po krótkiej przerwie kontynuowała: - Kim jesteś? Pochodzisz z Wolnych Stad?
    Nie mogła wiedzieć, iż zapewne nie doczeka się żadnej odpowiedzi. Od czegoś jednak trzeba zacząć, prawda?
_________________
So I am far away from place
Where I’ve been all my story

I am just next to the moon
Not much of what I had is near me too
My past life’s behind a day
And I can feel, I can feel on my face
How life evolves and is changing right now




A T U T Y:
Szczęściarz - w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) atut daje automatyczny 1 sukces. [17.02 - 02.03]
Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.
Konsyliarz - smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.


Uwielbiam proste przyjemności, to ostatni azyl dla ludzi skomplikowanych.

P O S I A D A N E:

K [0]: - - -
M: 0/4 mięsa
O: 0/4 owoców
I: naszyjnik z szafirem od centaura, dwa bażancie pióra wczepiona za lewe ucho od Dzikiego Agrestu, wianek z jaśminu od Chłodnego Obrońcy,
 
 
Bezwzględny Drapieżca
Pisklę
Kasar Nieokrzesany



Rasa: Bezskrzydły
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Dołączył: 22 Lut 2015
Posty: 179
Wysłany: 2015-03-26, 16:28   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,Pł,S,W,MP,MA: 1| A,O: 2| Śl,Skr,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogów;


    Stali zatem jak dwa ogłupiałe smoki, wpatrując się w siebie z kompletnym niezrozumieniem. Wierna wiedziała chociaż, że ma do czynienia ze smokiem. W przypadku Kasara nie można było tego powiedzieć. bezskrzydły samiec nie był głupi. Był po prostu kompletnie nieuświadomiony co do istnienia smoczych ras, stad czy chociażby tego, gdzie w ogóle się znajdował. Zapach siarki uderzał w jego nozdrza, nie była to jednak nieprzyjemna woń. No, może nieco drażniła jego nos, ale czuł dużo gorsze rzeczy. Za nic nie skojarzył tegoż istnieniem innego stada. Był również niepewny tego, co należało uczynić. We wzroku tej dziwnej istoty dostrzegał coś, czego nie widział nigdy w życiu i czego nie potrafił zidentyfikować. Wyczuwał, że jest równie zagubiona co on. Nie wyczuwał jednak z jakiego powodu i to jeszcze bardziej go stresowało.
    smoczyca ponownie zaczęła wydawać z siebie dziwne dźwięki. Smok zdążył już skojarzyć, że prawdopodobnie zwracała się do niego i używała tego samego języka, co jego nowy pan. jednakże jej głos i ton były zupełnie odmienne od tego, co znał i rozumiał. gdy tylko istota otworzyła pysk, uniósł wargi i ukazał kły, wydając z siebie ostrzegawcze warczenie. Warczenie to rozlegało się przez cały czas, w którym wypowiadała niezrozumiałe dla niego słowa, raz wznosząc się, raz opadając, do wtóru jej głosu. Zupełnie jakby z jego pomocą nie tylko ostrzegał, ale i próbował odgrodzić się od nieznanych sobie doświadczeń. Agresja, najprostsza reakcja na coś, czego się nie rozumiało.
    Smok nareszcie się poruszył. uczynił niewielki krok w tył, nie przestając warczeć, po czym ponownie zamarł w bezruchu, pełen niezdecydowania. instynkt podpowiadał mu, że powinien coś zrobić. Uciec lub zaatakować. Przez myśl przeszło mu, ze mógł upolować tą istotę dla swojego Władcy. ostatnia, podobna wzbiła się jednak w powietrze, poza jego zasięg. Na szczęście okazał się silniejszy i jasna istota, pachnąca inaczej niż ta tutaj oraz inaczej niż Kheldar uciekła. To był jego pierwszy sukces po przybyciu na te ziemie. innym było upolowanie sobie obiadu. Czy upolowanie tej istoty dla Władcy byłby trzecim sukcesem? Może...
    Ale ona była inna! W jej głosie i spojrzeniu było coś, co peszyło młodego bezskrzydłego. Coś, czego nie rozumiał i co sprawiało, że kompletnie nie wiedział, jak się zachować. Postanowił jednak coś powiedzieć. On, z którego gardła nie wydobyło się nic poza warczeniem, skomleniem, rykiem czy innymi naturalnymi dźwiękami jak na przykład syczenie, postanowił spróbować wydać z siebie te same dziwne dźwięki, które wydawała samica nieznanego mu gatunku.
    Z wielkim, wyraźnie widocznym na pysku wysiłkiem próbował coś powiedzieć. Jakieś warczenie, syczenie i prychanie, które wydobywało się z jego pyska pełne było agresji - ostrzegawczej, obronnej reakcji kasara na wszystko, czego nie znał i o czym nie wiedział, czy stanowiło dla niego zagrożenie czy nie. W końcu odniósł coś na kształt sukcesu.
    - Kasssarrr - ni to wysyczał, ni to wywarczał. Słowo, które wypowiedział do niego jego pan, nadając mu tym samym imię i sprawiając, że z dzikiego gada stał się... Mo, dzikim gadem z imieniem. Była to jego pierwsza próba mowy, dlatego słowo mogło nie być w pełni zrozumiałe. Na dodatek jego głos był warkotliwy, pysk i gardło nienawykłe do mówienia nie ułatwiały sprawy. podobnie jak fakt, ze kompletnie nie miał pojęcia, o co pytała ta istota, ani czy w ogóle o coś pytała. Powiedział jedynie to, co potrafił... Nie spuszczał jej z oczu, czujny jak przed atakiem. nie wiedział jaki skutek odniosą jego słowa.
_________________
    Karta Postaci

    Pamięć przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

    Lekkostopy - Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej.

    Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Azyl Zabłąkanych
Czarodziej Ziemi
Zatroskana



Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: +Jesień Bzów
Mistrz: +Jesień Bzów
Partner: Chłód Życia
Dołączył: 17 Sty 2015
Posty: 1410
Wysłany: 2015-04-02, 20:45   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl: 1| B,S,Pł,A,O,MO,MA,M: 2| K,W: 3| MP,Lecz: 4
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec bogów


    // Przepraszam za ten czas odpisu, ale dopiero wczoraj zauważyłam twój post. ;__; Musiał mi on umknąć, gdy codziennie przeglądałam "nieczytane posty", przepraszam! :( //

    Z drugiej jednak strony, mnoga ilość zapachów, których Kasar musiał doświadczyć, gdy przechadzał się przez tereny wspólne mogła zaalarmować jego umysł. Wonie te powtarzały się, występując naprzemiennie - na pustyniach pomimo braku drzew wyrazista woń żywicy, indziej, na polanach, ostra siarka, w górach i pełnych życia lasach nieco niepokojąca, trudna do określenia, a jednak charakterystyczna i tak nie pasująca do otoczenia woń.
    Wierna widziała, jak mięśnie samca drgają niespokojnie, nie wiedząc, co uczyć. Ślepia Ognistej wychwyciły również ruch jego ogona, który poruszał się na boki, jeszcze bardziej obwieszając zestresowanie.
    Ciągły warkot, który wydobywał się ze smoczego gardła zestresował ją, gdy mówiła. Jej głos w pewnej chwili załamał się. Chwilkę później jednak, wiedząc, iż to może doprowadzić do nabrania przez nieznajomego większej pewności siebie, postarała się, by brzmiał na silniejszy i bardziej zdecydowany pomimo widocznej w nim niepewności.
    Gdy w pierwszej chwili nie uzyskała odpowiedzi, spięła się, napinając nieco mięśnie. Sytuacja przestawała być dla niej taka beztroska.
    Samiec cofnął się, nie przestając warczeć, a Wierna Przysiędze sięgnęła po maddarę, gotowa użyć jej, gdyby zaszła taka potrzeba.
    Nagle, wśród otaczających ją agresywnych, ostrzegawczych dźwięków wychwyciła coś, co mogła uznać za słowo. Uniosła nieco łuki brwiowe, zaskoczona, a chwilkę potem zmrużyła ślepia, chcąc dokładnie przypomnieć sobie, jak brzmiało. Sasar? Hasar? Trudno było to określić.
    - Kasar - powiedziała głośno, spoglądając w oczy samca.
    Nagle nieco rozluźniła się, orientując się w sytuacji, w jakiej się znalazła. Wiedziała, jakim stadem jest Cień, wiedziała, jakie osobistości do niego dołączają oraz jakie wartości przedstawia. Fakt, iż przyjęli w swoje grono smoka nie znającego tutejszych tradycji - ba, nie znającego nawet ani słowa! - nie powinien więc dziwić. Przesuwając wzrokiem po zgrabnych, wyćwiczonych i dobrze widocznych mięśniach wiedziała, jak zręcznym jest Kasar. Po całym życiu spędzonym samotnie, wśród drzew i Równinnych, a także kierując się instynktem przetrwania, zapewne wiedział o wiele więcej o sztuce podkradania się, kamuflażu, a także śledzenia od przeciętnego smoka, który nie zdecydował się wspierać stada jako łowca. Dlaczego więc Cień mógłby stracić okazję na wzmocnienie swych szeregów przez kogoś, który może pomóc im zniwelować głód? Gdyby Kasar chciał ją i Cienistych zabić, zrobiłby to już dawno. Była nie tylko o wiele mniejsza, ale również fizycznie wyglądała na o wiele słabszą. Musiał być ucywilizowany chociaż na tyle.
    - Masz na imię Kasar - ni to stwierdziła, ni zapytała. Pomimo badawczego wzroku, wciąż brzmiała łagodnie, chociaż z jej pyska zniknął już niepewny wyraz. - Kasar - powtórzyła, a jej ślepia i wargi uśmiechnęły się.
    - Wierna Przysiędze - odezwała się wyraźnie, unosząc ostrożnie łapę i przykładając ją do piersi tak, jakby wskazywała na swoją osobę.
_________________
So I am far away from place
Where I’ve been all my story

I am just next to the moon
Not much of what I had is near me too
My past life’s behind a day
And I can feel, I can feel on my face
How life evolves and is changing right now




A T U T Y:
Szczęściarz - w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) atut daje automatyczny 1 sukces. [17.02 - 02.03]
Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.
Konsyliarz - smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.


Uwielbiam proste przyjemności, to ostatni azyl dla ludzi skomplikowanych.

P O S I A D A N E:

K [0]: - - -
M: 0/4 mięsa
O: 0/4 owoców
I: naszyjnik z szafirem od centaura, dwa bażancie pióra wczepiona za lewe ucho od Dzikiego Agrestu, wianek z jaśminu od Chłodnego Obrońcy,
Ostatnio zmieniony przez Azyl Zabłąkanych 2015-04-02, 20:46, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Bezwzględny Drapieżca
Pisklę
Kasar Nieokrzesany



Rasa: Bezskrzydły
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Dołączył: 22 Lut 2015
Posty: 179
Wysłany: 2015-04-13, 15:08   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,Pł,S,W,MP,MA: 1| A,O: 2| Śl,Skr,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogów;


    //nie szkodzi, mnie też jakiś czas nie było, więc i Ty musiałaś czekać na odpis:)

    Ucywilizowany? Nie, to nie było dobre słowo na określenie przyczyny, dla której nie zabił Cienistych czy Wiernej Przysiędze. W pierwszym przypadku próbował to zrobić dwa razy - raz z pisklęciem, w czym przeszkodziła mu jakaś samica. Drugi raz właśnie z tą samica, która ku jego zdumieniu okazała się od niego silniejsza - a przecież to samce w większości przypadków górowały fizycznie nad samicami. Chyba, że te drugie chroniły swoje młode, ale w przypadku tej dziwnej smoczycy tak nie było. samica ta również polowała na małe pisklę, a próba sił pomiędzy nimi wykazała wyższość tej drugiej. niestety. trzecim cienistym był natomiast jego Pan i władca - Kheldar, któremu mięso spadało z nieba. kasar nie miał świadomości, że była to prosta sztuczka, jaka każdy smok potrafił wykonać przy pomocy magii. Dla niego Szyderca jawił się jako istota wyższa i czuł przed nim nabożny lek, a to zabraniało ataku.
    W przypadku Wiernej również miało to raczej prozaiczny wydźwięk. Po prostu go zamurowało i nie wiedział, z czym ma do czynienia. Widział tu tyle dziwów, ze słępy atak byłby skrajna głupotą. to podpowiadał mu tym razem rozum, nie instynkt, który kazał uciekać lub atakować. Rozum podpowiadał natomiast, ze należy rozeznać się w sytuacji. było to działanie nieznane dotąd Kasarowi, który w życiu kierował się instynktem. O cywilizacji nie mogło być zatem mowy - o naturalnych reakcjach jak najbardziej.
    Jego źrenice zwęziły się nieco, gdy dziwne stworzenie wymówiło imię nadane mu przez Czarnego Władcę. W jej pysku brzmiały one bardziej zrozumiale, jakby nawykła ona do wymawiania podobnych słów. Czyżby zatem dźwięki, które padały z pyska tych wszystkich smoków i innych gadów miały jakieś znaczenie? Jaszczur poczuł nagła irytację na samego siebie - dlaczego nie rozumie tego języka? No tak, nie spotkał do tej pory innego smoka, więc nie mógł się tego nauczyć. Ale dlaczego zatem istota o skrzydłach jak u ptaka posługiwała się tą mową, a on, smok jak jego Pan nie mógł? Kasar machnął z irytacja ogonem, uważniej wsłuchując się w słowa padające z pyska Przysięgi. Powoli zaczął je rozróżniać, zwłaszcza jeśli padały powoli, a przerwy miedzy nimi pokazywały, gdzie kończy się jedno a zaczyna drugie, ale w żaden sposób nie potrafił przyporządkować im znaczenia.
    Wychwycił jednak gest smoczycy i jej słowa. Dziwne brzmienie, dwa wyrazy. Co oznaczały? Pewnie były jej imieniem, ale nie znaczyło to, że zrozumiał jego znaczenie. mógł jedynie próbować je powtórzyć, ale wydobył z siebie słowa, które jako tako dawało się zrozumieć. Był to głos chrapliwy, ledwie odróżnialny od zwykłych porykiwań drapieżnych zwierząt, ale przynajmniej biedna gadzina próbowała.
    - Wierrrna Prrryssssię... - Zmarszczył lekko pysk. nie zabrzmiało to zbyt dobrze, sam słyszał, ze brzmiało inaczej niż słowa wypowiedziane przez to stworzenie. jednak dla jego nienawykłego do wydawania takich dźwięków pyska było to zadanie zbyt trudne. Na dodatek wyglądało na to, że nie potrafił sobie przypomnieć, jak to szło dalej. To również sprawiało, że zaczynał się irytować. Miał zakodowanych tylko kilka reakcji na stres - agresję lub ucieczkę. było to prymitywne, ale on sam nie zdawał sobie z tego sprawy. po prostu nigdy nie musiał zachowywać się wbrew naturalnym zachowaniom dzikich zwierząt. A teraz? podejrzliwie spoglądał na to dziwaczne stworzenie, a sama Wierna mogła dostrzec w jego ślepiach niezadowolenie, irytacje, ale także podejrzliwość, niepewność i pytanie. Zwłaszcza gdy patrzył na jej skrzydła, usiłując dopasować ją do znanych sobie gatunków zwierzyny.
_________________
    Karta Postaci

    Pamięć przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

    Lekkostopy - Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej.

    Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Słodki Kolec
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Partner: Czarująca Łuska*
Wiek: 20
Dołączył: 15 Kwi 2015
Posty: 1830
Wysłany: 2015-05-14, 20:17   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,B,W: 1


Pogoda była słoneczna i ciepła. Wiatr miło wiał. Ptaki śpiewały są pieśń, a ja spacerowałem ku nieznanemu. Dzień był taki piękny. "Spacerek dobrze mi zrobi" pomyślałem kierując się gdzieś przed siebie.
Nie minęła długa chwila a znalazłem się na dużej łące znajdującej się obok jeziora. Woda w nim była krystalicznie czysta. Nie zważając na nic weszłem do niej i chłodziłem się.
Wiatr zawiał niosąc czyjąś woń z kierunku stada życia. "Kolejny smok?" pytanie samo pojawiło się w mojej głowie. Czekałem z lekkim zniecierpliwieniem na przybysza siedząc w wodzie.
_________________

Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by smok nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens
~EQ:
Jedzenie:
- Mięso: 3/4
- Owoce 0/4

Inne:
- Brak
Mechaniczne:
- Brązowy żeton (kolędy )

Avatar by Piaskowa :3
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 11