FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Kurhan Pamięci
Autor Wiadomość
Kaltarel
Bóg



Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 71
Dołączył: 09 Sty 2014
Posty: 5398
Wysłany: 2019-11-04, 12:18   

    Na pierwsze słowa zjawy pokiwał łbem, ze zrozumieniem.
    - Żeby wiedzieć dokąd idziesz, pamiętaj skąd przybywasz. - mruknął jeszcze, swoim mentorskim i nieco zrzędliwym tonem.
    Kolejne jednak spowodowały pełen goryczy grymas na pysku byłego Nauczyciela. Stał, nieco rozgniewany nawet, górujący wzrostem i masą nad cherlawą sylwetką boga Śmierci. Widać było mięśnie, napinające się pod łuskami...
    Opuścił jednak łeb, w gorzkim poczuciu porażki.
    Alteral zniknął, mgła się rozwiała. Kalteral zaś stał tak chwilę, ze zwieszonym łbem. Zanim nie ruszył w pobliskie krzewy, znikając w nich równie bezgłośnie, co się pojawił.
 
 
Insygnium Żywiołów 
Czarodziej Ziemi
rodzinne spotkanie



Stado: Ziemi
Rasa: Wężowy
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Tijhuute Kamatano
Mistrz: Toro Moi hao Emoina
Partner: Puryfikacja Piromancji
Wiek: 56
Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 161
Wysłany: 2019-11-19, 01:00   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,Skr,Śl,Kż,M,B,O,A,Pł: 1| MO,MA,MP: 2
   Atuty: chytry przeciwnik, mistyk, wybraniec bogów


Stał tak, objęty cieniami kurhanów, a pod nim sączył się dym najukochańszej fajki, połykany łapczywie przez pingwina. Jednak oczy te mąciły się wśród napisów wyrytych szponem czy ideą, pchnięciem magii w życie codziennie, by uwiecznić tych, którzy obumarli i dostali się w objęcia świecideł na niebie, jakże samotnych wśród bezdennej pustki nocnego nieba. Mlasnął cicho, ażeby nie zakłócać ich spokoju. Fajka została lekko, ruchem niechętnym wyciągnięta z objęć ust, a Ginfu, krokiem chwiejnym czy niepewnym, przeszedł się między nagrobkami, dostojnie wypatrując nieznanych jego oczom słów. Yapian wiło się wokół zawieszonej, rozwartej gęby samca, oblepiając go w wijącą szatę, choć na krótko, choć na niecałą sekundę... i patrzył, spod kurtyny białych włosów, i obserwował, i wyczekiwał jagód z nieba.
_________________
KARTA KOMPANA
GINFU.GIF
xx[S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1]
xx[A: 1| O: 1]
________________________
xx✧ CHYTRY PRZECIWNIK
xxxx[raz na walkę + 2 ST dla przeciwnika]
xx✧ MISTYK
xxxx[raz na walkę 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego]
xx✧ WYBRANIEC BOGÓW
xxxx[raz na walkę 1 dodatkowy sukces do dowolnej akcji]
 
 
Axarus 
Smok Wody
Mackonur



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 81
Płeć: Samiec
Opiekun: Graghess
Mistrz: Wujek Mackołap
Partner: Szaleństwo
Dołączył: 23 Cze 2019
Posty: 240
Wysłany: 2019-11-20, 13:34   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 5| P: 1| A: 1
   U: B,L,A,O,W,M,Kż,MP,MO: 1| Pł,Skr,Śl: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz; Przyjaciel Natury; Wybraniec Bogów; Znawca Terenów;


Może i nie były to jagody z nieba, ale Wężowy już wkrótce przekona się o istnieniu Mackonura i jego drużyny, składającej się z Mackonura i wilka, Takhary Drugiej. Ta drużyna nie należała do największych! Nie liczy się jednak ilość, lecz jakość! A takich trzech, jak ich dwoje, to nie było pod barierą!
Axarus po ostatnich, traumatycznych wydarzeniach postanowił, że zrobi sobie malutki spacerek i może to pomoże jego choremu umysłowi. Oczywiście nie byłby sobą, gdyby nie wziął w tę podróż jakiegoś kompana! Ctoukliss chyba spał, albo umarł, a Nielotek sobie gdzieś poszedł, więc padło właśnie na Takharę Drugą! Szli więc dzielnie przez lasy, rzeki i góry, aż w końcu zawędrowali na cmentarz - niezbyt przyjemne miejsce na pozbycie się traumy, ale o to właśnie chodziło! Spokojnik zagajnik? Nieee! Kurhan pełen trupów? Taak! Jego umysł nie spodziewa się tego, że to zadziała i właśnie dlatego się uda! I pewnie Axarus zrobiłby sobie wycieczkę po tym uroczym miejscu, ale tak sobie spojrzał na bok i tam proszę - PINGWIN. No normalnie pingwin, jak żywy! Mama opowiadała mu o tych GROŹNYCH bestiach z mroźnych krain, które jednocześnie są i nie są ptakami! I mimo posiadania skrzydeł... nie potrafią latać! Graghess zawsze mówiła - nie bądź jak pingwin. No i nie pomogło, bo został właśnie takim pingwinem, który prawie nie lata!
- Takhara, widzisz to? No nie, nie tamto drzewo! Ten pingwin, o tam! Przydaaałby nam się! Przedwieczny potrzebuje, wiesz... takich wartościowych ofiar! A co jest bardziej wartościowego od duszy pingwina? No właśnie, nic! Czekaj... widzisz tego włochatego węża? Chyba się pali! To pewnie sługa tego pingwina... trzeba go jakoś ominąć! I najpierw ugasić, bo nie chcemy tu pożaru, no nie? Dobra! Robimy manewr... na kameleona! - Szepnął do wilczycy, a zaraz po tym zniknął w krzakach, a zaraz po nim Takhara Druga. Starali się być niewidoczni, jak właśnie taki kameleon! Byli w takim dystansie od pingwina i jego sługi, że mogli ich dobrze widzieć, ale jednocześnie nie być tak łatwo wykrywalnymi! Najpierw ugaszenie pożaru i dystrakcja! Wyobraził sobie naczynie wypełnione morską wodą, z zapachem glonów, tuż nad łbem Wężyka. Tylko, że to naczynie... miało ZNIKNĄĆ. I wtedy byłaby już tylko woda, która rozlałaby się na niewolnika! Woda miała być na tyle słona, by smok przez chwilę był oszołomiony i piekły go oczy.
Teraz czas na drugą fazę planu! Zaczął szurać w krzakach i tuż przed nimi stworzył kolejny twór... rybę! Tylko taką sztuczną! Ale za to z BARDZO intensywnym zapachem! I ta ryba miała się przesuwać coraz bliżej Axarusa, a pingwin powinien za nią podążać, aż wpadnie w pułapkę Axarusa! Bo wtedy będzie CIACH i BUM i STUK i SZURU-RURU i bestia zostanie zaskoczona i padnie nieprzytomna! A wtedy można odtransportować Mrocznego Pingwina, do ołtarzu ofiarnego.
_________________

Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle, (wzrok [kamienie szlachetne]) mają dodatkową kość.

Szczęściarz
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji, Atut zamienia ten wynik na 1 sukces.

Przyjaciel Natury
Drapieżnik nigdy nie atakuje smoka jako pierwszy, to do smoka należy pierwszy ruch.

Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Znawca Terenów
Znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
 
 
Insygnium Żywiołów 
Czarodziej Ziemi
rodzinne spotkanie



Stado: Ziemi
Rasa: Wężowy
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Tijhuute Kamatano
Mistrz: Toro Moi hao Emoina
Partner: Puryfikacja Piromancji
Wiek: 56
Dołączył: 28 Maj 2019
Posty: 161
Wysłany: 2019-11-21, 21:45   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,Skr,Śl,Kż,M,B,O,A,Pł: 1| MO,MA,MP: 2
   Atuty: chytry przeciwnik, mistyk, wybraniec bogów


Kuhu zastrzygł raptem wąsami, które bezdźwięcznie zadrgały, jakoby to ucho jego. Nie ruszył się nawet o łuskę, ino ślepia wykręciły się w oczodołach, odbijając teraz nikłe światło dnia w zupełnie inną stronę. Oto niewidoczna źrenica, zatopiona w bezdennej zieleni, niechętnie acz uważnie, lustrowała otoczenie, przeskakując z niebios na ziemię. W stronę wibracji, zaklętych między powiewami świata czy też szelestów, jakże wyolbrzymionych, gdy tylko głos uciekł z gardzieli... bodaj na wieki. Okiem biegł coraz szybciej, wzrokiem zakręcając koło, jak gdyby zapętlony w jednym toku myślowym.
 Chmury, ułożone niczym wzburzone tafle oceanu, sunęły lekko po nieboskłonie, przygnębiając stłumiony błękit przez żmudną barwę szarości o postrzępionych końcach. Końce te, wplecione w inne twory w odległej dla oka sferze, łączyły jednostki w jedną szatę, która okrywała wszelkie ziemie pod ich cieniem, a łzy, skapujące z ich słomianych, złotych kapeluszy, czy tak zwanych resztek promieni słonecznych, obijały się głucho o kamienne kurhany. Tuż pod niebiańskimi podłogami mieściły się wierzchołki obumarłych, tęsknych drzew, jakie lada moment miały zginąć ostatecznie, nawet w wyobrażeniach wszechobecnych istot, wszak leniwie rozbierały się z pstrokatych szat. Pieńki i kora, już dawno poobgryzane, gdyż tak natura chciała, a i gałęzie porozrywane gdzieś w resztkach ubrań pozostawionych niechlujnie na ziemi. Każde drzewo w okolicy, stanowiące rajskie ściany dla miejsca upahary, niebezpiecznie zbliżało się do niego, tworząc żywą barierę.
 Ujrzał go raptem. Oko wreszcie zastygło w miejscu. Serce zabiło w piersi ciszej, lecz wystarczająco wyraźnie by Kuhu odczuł niemałe wybrzuszenie na klatce piersiowej, do której przybliżył dłoń z fajką między szponami. Zapach morza.
 Są przecie daleko od morza.
 Ginfu począł, kolokwialnie, drzeć mordę. Jazgoty mieniły się radością, jeżeli można to tak ująć, a piski dodawały infantylności temu stworzeniu. Magus dopiero zauważył jak pingwin pokracznie biegnie ku krzakom... widocznie bez powodu.
 Ból. Gromki, pulsujący ból. Syknął powietrzem w ustach, warcząc bezdźwięcznie, a oczy zmrużył, próbując - wbrew nawykom - dojrzeć sprawcę. Czas leciał. Yapian ugasło tknięte cieczą.
Kur...
 Lecz w momencie, w którym Kuhu zgiął się w pół i próbował lewą dłonią zmanipulować rzeczywistość i upleść czar, Ginfu nie przestawał - możliwe, że właśnie przez kompana czarodziej nie zaatakował - a ryk dostał miano walecznego. Pingwin runął wprost w krzaki, z rozwartym dziobem, w demonicznych okrzykach, kłapiąc skrzydełkami... po czym dziobnął wodną pokrakę prosto w przednią łapę.
_________________
KARTA KOMPANA
GINFU.GIF
xx[S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1]
xx[A: 1| O: 1]
________________________
xx✧ CHYTRY PRZECIWNIK
xxxx[raz na walkę + 2 ST dla przeciwnika]
xx✧ MISTYK
xxxx[raz na walkę 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego]
xx✧ WYBRANIEC BOGÓW
xxxx[raz na walkę 1 dodatkowy sukces do dowolnej akcji]
Ostatnio zmieniony przez Insygnium Żywiołów 2019-11-21, 21:47, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Torvihraak 
Gracz
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 161
Wysłany: 2020-01-19, 21:35   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Torvihraak znów była sama. Nie przeszkadzało jej to nawet w stopniu, jakim deszcz przeszkadzał salamandrze, albo słońce skorpionowi.
    Nie, nie, bardziej jej przeszkadzało, że straciła wszystko. Znowu. Zero run, zero eliksirów, zero porcelan, zero broni, zero złota, zero srebra, zero kryształów, zero wszystkiego! Nic nie miała! Nawet torby straciła, a były z takiej fajniej, lekkiej skórki niewiadomo czego. Takiej bardzo fajnej, nawet jej nie odparzało!
    Siedząc pod glazami, przejechała łapą po wyżłobionych literach smoczego języka. (Zasyczała przy tym, bo zapomniało jej się, że ma troszku przyfajczoną tą łapę)
    Tak, Wolne Stada miały historię. Bardzo obfitą historię, jeśli wszystkie pogłoski, które słyszała, a było ich nawet całkiem sporo, były prawdziwe.
    Ah. Ciekawe ile osobowości tutaj spotka. Już się chyba ekscytowała, chociaż na pewno była by bardziej podekscytowana, gdyby miała coś, co by mogła wcisnąć takiemu bezimiennemu drugiemu smokowi, chociaaaaaż teoretycznie dalej miała, jeśli te Smoki Wolnych Stad lubują się w łuskach czy tam krwii, czy coś, bo na przykład ich sąsiedzi takie rzeczy lubili. Chociaż Kupczyni nie była pewna, czy aby na pewno polubiła tych ludzi, i czy aby na pewno powinna oczekiwać spotkania istot, które mogły chcieć jej śmierci, aby obrać jej kości i uważyć coś z jej krwii... Nie. Jednak była pewna i jak najbardziej chciała. Takie spotkania w końcu są najlepsze, póki nie kończą się pożarami, śmiercią lub utratą majątku.
    Zahichotała pod nosem i oblizała sobie tą samą łapę, którą dotykała głazu. Cóż, na pewno będzie ciekawie!
    Tyle rzeczy do zrobienia, tyle informacji do zdobycia i bogactwo do odbudowania!
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

Ostatnio zmieniony przez Torvihraak 2020-01-19, 21:58, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Axarus 
Smok Wody
Mackonur



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 81
Płeć: Samiec
Opiekun: Graghess
Mistrz: Wujek Mackołap
Partner: Szaleństwo
Dołączył: 23 Cze 2019
Posty: 240
Wysłany: 2020-01-21, 16:13   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 5| P: 1| A: 1
   U: B,L,A,O,W,M,Kż,MP,MO: 1| Pł,Skr,Śl: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz; Przyjaciel Natury; Wybraniec Bogów; Znawca Terenów;


Axarus i Takhara bardzo kreatywnie spędzali ostatnio wolny czas! No bo podczas przerw od łączenia smoków w pary, albo poszukiwania kamieni szlachetnych, trzeba było coś ciekawego robić, no nie? Można było czasami poleżeć sobie w grocie, ale już dość się naspali! Czas na przygody i zabawy! Ostatnio Mackonur właśnie taką jedną wymyślił! Była to gra w... wybieranie zwierząt! Polegała na tym, że najpierw on wybiera sobie jakieś DOWOLNE, a potem Takhara! I... to w sumie koniec gry! Ale można grać więcej niż raz! Mało to kreatywne, ale im tam się to podobało! Wpadli też na pomysł w zabawę polegającą na chodzeniu do tyłu, kto pierwszy w coś walnie, ten przegrywa! No i była też inna wariacja tej wspaniałej gry - chodzenie z ZAMKNIĘTYMI OCZAMI! I znów, jak ktoś w coś uderzy, ten cep i bęcwał! Ale tym razem przeszli samych siebie! I to tak... o pięć ogonów! Połączyli te wszystkie zabawy i stworzyli "Wybieranie zwierząt, ale od tyłu i z zamkniętymi oczami!", to była robocza nazwa, ale nadal nad nią pracowali!
- Yyy, rozdymka! - Rzucił głośno po chwili zastanowienia. Szli tak już sobie tyłem i na ślepo od dłuższego czasu! I obyło się nawet bez większych uszczerbków na zdrowiu! Axarusa kusiło, żeby podejrzeć i zobaczyć, czy Takhara przypadkiem nie oszukuje! No i tak też chciałby zobaczyć, gdzie jest tak w ogóle! Mógłby być na przykład na terenach Plagi! A to takie trochę śmiertelnie groźne by było!
- Auuuu! - Zawyła krótko wilczyca, a ta trzymała się zasad! Dumnie szła tyłem i z zamkniętymi ślepiami, ale miała pewną przewagę! Trzymała ogon tak na prosto, więc mogła w ten sposób wyczuć, czy na coś nie wpadnie! Miało się ten łeb i wilczy spryt!
- Takhaaaaraaa! Nie możesz ciągle wybierać tego samego zwierzęcia, to już podchodzi pod oszukiwanie! - Rzucił do swojej kompanki, widocznie będąc zirytowany jej zachowaniem! To są ŚWIĘTE reguły zabaw! Ich trzeba przestrzegać i w ogóle!
- Auu-u-u! - Wilczyca zawyła, tym razem tak jakoś nieco inaczej, widocznie chciała coś Mackonurowi przekazać! To była honorowa wilczyca i nikt jej wmawiać nie będzie, że oszukuje! Najchętniej by mu odpowiedziała czymś w stylu "Tak? Twoja mama cię oszukiwała chyba!", ale dała sobie w końcu spokój!
- JA? Ja niby też oszukuje? Że niby sam tylko jakieś rozdymki, kraby i kałamarnice wybieram? O, nie, nie, nie! Tak być nie będzie! - Zmuszony był otworzyć oczy i podejść do Takhary, a potem zaczęli się wzajemnie okładać łapami! Tylko w taki dość łagodny sposób, że nikomu nic się nie stanie! No, ale chociaż frustrację wyładowali swoją i w ogóle! Wyglądać to mogło mniej więcej tak. Ostatecznie walka została rozstrzygnięta remisem! Axarus obiecał, że będzie bardziej różnorodny w swoich wyborach, a Takhara to w końcu coś innego wymyśli! Wrócili więc znów do zabawy, odwrócili się tyłem i zamknęli oczy!
- No to... jaszczurka! Taka jaszczurkowata! - Jak tylko to powiedział, to poczuł, że w coś uderzył! Jeżeli stojąca tutaj smoczyca nie odsunęła się, widząc jak w jej stronę zmierza maszerujący smok z wilkiem i to tyłem, no i jeszcze coś tam bełkoczący o jaszczurkach, to pewnie przywaliłby w kamień, który był w sumie gdzieś za ową samicą.
- AAAGH! O CHOLERA, JASZCZURKA! - Otworzył oczy, a potem się wydarł! Tam była jaszczurka! A on sobie właśnie o takiej pomyślał! JAK TO SIĘ STAŁO? Takhara aż się zerwała, a potem nieco się uspokoiła. Czym ten Mackonur się tak ekscytował? Nic się nie działo! Smoka nigdy nie widział!
- A sobie właśnie o jaszczurkach myślałem! To jest taka, wiesz... moc sprawcza! Jak coś sobie pomyślisz, to się właśnie stanie! Miejmy to z głowy! Czy... czy ty jesteś może moją halucynacją? Halucynacje nie kłamią, to jest w kodeksie miraży, złudzeń, halucynacji i temu podobnych! SAM CZYTAŁEM! Skąd się tu wzięłaś? Czy ja cię wyczarowałem? Ale fajnie! No bo sobie tak idę i myślę "jaszczurka!", a potem się odwracam i jesteś ty! Hahah! Tyyy, no ja nie wierzę! Ale jesteś ładna - moja wyobraźnia musi dobrze działać! - W głowie Axarusa były setki, a może nawet tysiące, nie... dziesiątki tysięcy myśli! Był taki podekscytowany! Moc sprawcza, to fajna rzecz, słyszał kiedyś o niej! Ale to zarazem wielka odpowiedzialność! Pomyślisz sobie o takim krakenie i ŁUBU-DZIEBUT, wszystko zniszczy! Lepiej więc myśleć o słodkich krabach i niegroźnych kałamarnicach!
_________________

Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle, (wzrok [kamienie szlachetne]) mają dodatkową kość.

Szczęściarz
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji, Atut zamienia ten wynik na 1 sukces.

Przyjaciel Natury
Drapieżnik nigdy nie atakuje smoka jako pierwszy, to do smoka należy pierwszy ruch.

Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Znawca Terenów
Znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
 
 
Torvihraak 
Gracz
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 161
Wysłany: 2020-01-21, 20:38   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Usłyszała hałasy. Oczywiście będąc ciekawskim ale zarazem leniwym stworzeniem, odwrociła łeb, aby zobaczyć, kto lub co te dźwięki wywoływał. Okazało się, że był to zielony smok i wilk. Kompan zapewne. I nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby ta dwójka nie szła tyłem. Torvihraak chyba nie musiała mówić, że była zaintrygowana. Czy to były jakieś tutejsze zwyczaje czy obyczaje? Byli w końcu teraz w miejscu pamięci, miejscu oddania hołdu, takie miejsca traktuje się raczej poważnie.
    Gdy para przystanęła, aby zacząć wielce brutalną walkę, złotooka wiedziała już, że będzie ich lubiła. Rozważała przyłączenie się do bitwy, chyba nawet jeszcze nie została zauważona więc mogłaby zostać tajemniczą siłą trzecią. Jednak nie zdążyła podnieść swojego starego zadu z ziemi, gdy wolno-stadowcy znów rozpoczęli wędrówkę tyłem.
    Ogon czarnołuskiej zaczął wiwijać jakieś wężyki i zawijasy, jak to zawsze miał w zwyczaju, gdy jego właściciel nie był znudzony, albo zbyt poważny. Jeśli nie zmienią kierunku wpadną na nią.
    Zielony smok (pachniał solą morską, glonami i... krabem?) wyraźnie długo zastanawiał się nad zwierzęciem, które nie jest "rozdymką, krabem lub kałamarmicą" ale uparcie szedł dalej. Tam samo jak Kupczyni uparcie sidziała w jednym miejscu. Haha, wpadną na nią!
    ...
    Oż cholera, wpadną na nią.
    W ostatnim momencie samica wstała i uniknęła zderzenia czołowo-tylnego z samcem i jego wilkiem. Niestety ruch był trochę zbyt gwałtowny dla jej boku i na sekundkę, może pół, przeszył ją ból (gdyby sama siebie nie opatrzyła, to myślałaby, że ktoś coś zawalił i resztki strzały zostały w ranie) i zamknęła oczy IDEALNIE na moment stłuczki miejscowego. A tyle się naczekała.
    Otwarła je dopiero gdy towarzysz wilka rozdarł się, że jaszczurka.
    Kupczyni, oczywiście słuchając się swoich instynktów, skoczyła na cztery nogi i sama rozdarła się -GDZIE!?- nie przemyslała tej akcji, a już po chwili dowiedziała się, że ona była tą jaszczurką. I jak duże jaszczurki muszą mieszkać pod tą barierą (żadnej bariery nie znalazła, chociaż może to akurat była część jej magii), że została z jedną pomylona. Chyba nie chciałaby takiej spotkać, naprawdę! Bo z takim smokiem, nawet bezskrzydłym, zawsze można sobie porozmawiać, a z jaszczurką? No, nie mówiła, że nie, ale jaszczurka nie kupi od ciebie paru owoców za diament. Diament. Czyli wolałaby spotkać już mniejszego smoka bezskrzydłego, niż jaszczurkę z Wolnych Stad... po przemysleniu sprawy odwołuje tą myśl. Smoków bezskrzydłych widziała dużo, sama teoretycznie jest jednym, a ogromnych jaszczurek?
    Na pytanie, czy jest halucynajcją prosto z mostu, wpychając się w wypowiedź smoka... z mackami? On miał macki na głowie? Fascynujące. Powiedziała -Tak- tonem osoby, która wiedziała co mówi. Jednak pan zielony z mackami i wilkiem powiedział coś, co sprawiło, że Torvihraak zaczęła się zastanawiać, czy przypadkiem on nie ma czegoś nie tak w głowie, bo za ładną się nie uważała. Gdyby tak trochę przytyła i umyła sobie wreszcie porządnie zęby taką szczoteczką z włosia i specjalną pastą, to może... ale tak jak jest teraz. Oj nie nie. Znaczy nie uważała się za brzydką. Przywaliłaby zielonemu, gdyby nazwał ją brzydką.... aaaaa... bo ona jaszczurką była. No tak. Jak na jaszczurkę, to tak. Była nawet nawet.
    -Muszę przyznać, przez chwilę obawiałam się o twoje zdrowie psychiczne, ale już wszystko zostało wyjaśnione. Tak, jestem twoją halucynajcją, a skoro czytałeś nasz kodeks to musisz wiedzieć, że smok halucynujący musi się słuchać swoich halucynacji, bo inaczej baaaaardzo złe rzeczy się dzieją. Na przykad można oszaleć, wiesz? A nie chciałbyś oszaleć, prawda?- zaśmiała się, obejmując jedną łapą "wolnego" smoka, a drugą dotykając jego macek, a dokładniej przyssawek. Całkowicie jak te u ośmiornic. Niesamowite.
    Odskoczyła nagle (co było błędem, biorąc pod uwagę jej stan) - Z tego co wiem, to halucynacji raczej się nie wyczarowuje, ale masz rację. To MAGICZNE było. Jakbym wzięła się znikąd!
    Ale mniejsza! Ty, Panie Macka, masz teraz opowiedzieć mi, wszystko co pan wie o-
    wykonała ruchy łapami, jakby pokazywała wszystko wokół siebie tak zwanych Wolnych Stadach. I o sobie też. Bo jak niby mam być dobrą halucynacją nie znając pana, Panie Macko? No jak?-
    ...
    Zaraz, zaraz. Czy to wszystko nie było podejrzane? Smok, który jest przyjazny i jeszcze może uda jej się czegoś za darmo dowiedzieć? Idealnie tam, gdzie sobie siedziała?
    Zbyt dogodny zwrot akcji, jak na nią. I jeszcze ten wilk. Jaki szanujący siebie wilk by się na takie coś godził? Żaden! (Chyba że ten wilk akurat się nie szanowa). I jeszcze na dodateknie widziała stłuczki z kamieniem! A chciała!
    -Czekaj! Czy ty...- chciała zapytać go czy on nie jest JEJ halucynacją i nim w tym samym czasie potrząsać, nawet chwyciła go już za barki, jednak powstrzymała się. Jeśli on uważa, że ona nie jest prawdziwa, to przynajmniej nie będzie kłamać i może nawet jej posłucha. Każda informacja w końcu jest na wagę złota, nawet z tak niepewnego źródła, jak Pan Macka. A jeśli jest halucynacją, to może przynajmniej dostarczy jej ciekawego towarzystwa.
    -...jadłeś niedawno kraby?- dokończyła zamiast i przysiadła. Mogła wybrać glony, ale zapach krabów był świeższy. I musiała jakoś wybrnąć z początku tamtego zdania.
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

 
 
Axarus 
Smok Wody
Mackonur



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 81
Płeć: Samiec
Opiekun: Graghess
Mistrz: Wujek Mackołap
Partner: Szaleństwo
Dołączył: 23 Cze 2019
Posty: 240
Wysłany: 2020-01-27, 23:58   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 5| P: 1| A: 1
   U: B,L,A,O,W,M,Kż,MP,MO: 1| Pł,Skr,Śl: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Szczęściarz; Przyjaciel Natury; Wybraniec Bogów; Znawca Terenów;


Ale mądra była ta jego halucynacja! Takharze na początku nie do końca wierzyła w to, ale w końcu ona miała połączony umysł z Mackonurem! Może tak to działa i dlatego może widzieć jego złudzenia? Brzmiało to bardzo sensownie! Ogólnie odpuściła sobie teorie spiskowe na temat Jaszczurki! O tym czy to jest, lub nie jest halucynacja, bo w sumie jaka to różnica? Tak samo prawdziwe dla nich! Axarus na początku też nie był przekonany, ale Jaszczurka zacytowała Kodeks Miraży, Złudzeń i Halucynacji, a to już bardzo poważna sprawa! Bo skoro halucynacje nie mogą kłamać, to ona definitywnie jest prawdziwa! Znaczy... nie jest, bo to wytwór jego głowy, ale jest prawdziwa w swojej nieprawdziwości! O ile miało to w ogóle sens! Axarus musiał jakoś ogólnie przegapić aktualizację kodeksu, ale to w sumie logiczne, że halucynacja musi wiedzieć wszystko o halucynowanym! Może to taka niepisana zasada?
- Spokooojnie, ze mną wszystko w porządku! Ja się słucham, naprawdę! Nie chcę OSZALEĆ! Wiesz jak to reputacje psuje? No mówię ci! Także oszaleć nie mogę, więc się ciebie słucham! Czekaj, czy to znaczy, że też jestem JASZCZURKĄ? Nie wiedziałem! W ogóle tak sobie myślałem... czy jaszczurka może polować tylko na swój odpadający ogon? Jadłaby siebie całe życie, więc nie musiałaby polować! To trochę brutalne i ogólnie dziwne, ale za to jakie kreatywne! Ale mi to chyba kraby i tak by bardziej smakowały od ogonów! I UWAŻAJ na takiego czerwonego typa! Dymek Przedymek się nazywa! Ja go dawno nie widziałem, ale OGON mi chciał urwać! Ja ci mówię... on się gdzieś po granicach błąka i smokom ogony wyrywa! - Rzucił do Halucynacji, a potem zaczął rozmyślać dalej o jaszczurkach i chyba tak nagle zamarzł na chwilę! Zaczął się zastanawiać bardziej konkretnie na jedzeniu ogonów! Gdyby tak mieć kilka jaszczurek i karmić je na przykład trawą, to można byłoby wyżyć na samych ogonach! Jaszczurki całe (no prawie) i smok syty! Czy Axarus właśnie oszukał życie i znalazł sposób na wieczny pokarm? Na to wyglądało!
- Ale fajnie! Dotknęłaś mnie! Uuuu! Nie wiedziałem, że można halucynować dotyk! To taki już wiesz... wyższy poziom! I tak jest, Pani Jaszczurko! Wszystko mówię! Ja jestem Axarus! Żyłem sobie na Wyspie Krwawej i Błękitnych Głębinach! Tam sobie mieliśmy takiego fajnego Boga, Przedwieczny się nazywał! No i mój wujek Hexarus, no bo znasz Hexarusa, prawda? Pewnie, że znasz! Kto nie zna wujka Hexarusa?! Nooo, on był ważną osobistością tam! No, ale nieważne! Mama mi powiedziała, że mam znaleźć tatę! No i wyruszyłem i potem znalazłem jaskinie! I tam się STRASZNE RZECZY działy, no ja ci mówię! I potem się obudziłem i znalazła mnie Sztorm i Awantura! Awantura jest bardzo w porządku! Pewnie się zapytasz "Ale gdzie ona jest?". A to ja ci powiem, że sam nie wiem! Szlaja się pewnie gdzieś po górach! Ostatnio sobie wmówiła, że jest alpaką! No i ogólnie Sztorm się pokłóciła z Dymkiem od ogonów, bo się chyba dobierał do ogona jej matki, tak to zrozumiałem! No i duuużo rzeczy się działo potem! Ale ogólnie mieszkamy sobie z Fenkiem, Nivis, Takharą, Nanshe w takiej duuużej Przystani! - Wytłumaczył wszystko Jaszczurce, bardzo "spokojnie"! To ogólnie był dopiero początek historii, ale tyle powinno wystarczyć! Teraz pozostała kwestia Wolnych Stad! Tylko co miał jej powiedzieć? Sam nie wiedział za dużo! Tylko to, że są tu stada i chyba są wolne! Pewnie dlatego się nigdzie nie ruszają od takiego długiego czasu! Tempo ślimaka!
- Noo... są tu stada! Jest Woda, Plaga i jeszcze dwa inne! W tym drugim jest Oczko, ona jest fajna! Powiedz, że znasz Axarusa i jesteś ustawiona! Ale jakbyś nie znała Axarusa? Jesteś moją halucynacją! No i ogólnie sobie tu żyjemy, fajnie jest! Nawet bogowie tutaj są! Jest taka młoda bogini, dopiero co się narodziła! I Kaltafon, bóg czarności! No normaaalnie jak węgiel! Taki CZARNY! No i tak to ogólnie jest, nie inaczej! - Znów wszystko ładnie i pięknie wytłumaczył, a potem aż odskoczył do tyłu! Skąd Jaszczurka wiedziała, że jadł kraby? A no tak! Była halucynacją! Wszystko jasne! Miała rację, oj tak! Tuż przed wyjściem na spacer zjadł sobie calutką porcję krabów! Smaczne były bardzo! Aż sobie przypomniał te dawne czasy dzisiaj rano, jak jeszcze miał kraby! To były dobre czasy!
- Jadłem, jadłem! Ale ty jesteś mądra! Opowiedz mi coś o sobie, Pani Jaszczurko! Jak wygląda życie halucynacji? Pewnie macie sporo pracy! Raz jesteście halucynacjami u jednej osoby, a raz u drugiej! To w sumie musi być fajne! Chciałbym być halucynacją! A może lepiej nie? Nie mógłbym łowić krabów! A może jednak tak! MAM POMYSŁ! Zróbmy taką zamianę! Teraz ja będę twoją halucynacją, a ty moją! Proszę, proszę, proszę! Tylko raz! - Rzucił błagalnie, a potem spojrzał na Takharę, a ona przyszła bliżej i spojrzała się na Jaszczurkę błagalnym wzrokiem! Oczy jej się zrobiły takie duże i czaarne i świecące jak niebo w nocy! Ona to potrafiła prosić! Teraz Pani Halucynka na pewno się zgodzi!
_________________

Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle, (wzrok [kamienie szlachetne]) mają dodatkową kość.

Szczęściarz
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji, Atut zamienia ten wynik na 1 sukces.

Przyjaciel Natury
Drapieżnik nigdy nie atakuje smoka jako pierwszy, to do smoka należy pierwszy ruch.

Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

Znawca Terenów
Znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie.
Ostatnio zmieniony przez Axarus 2020-01-27, 23:59, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Torvihraak 
Gracz
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 161
Wysłany: 2020-01-30, 19:28   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Cały czas kiwała głową, bardzo ciekawie ten zielony prawił. Bardzo.
    Gdy zapytał się o bycie jaszczurką, Kupczyni oczywiście potwierdziła jego domysły, a następnie powiedziała
    "To jesteś jaszczurką, czy nie, Panie Macko? Jaszczurki wiedzą jaszczurcze rzeczy i strzegą jaszczurczych tajemnic. Ode mnie słowa nie usłyszysz, bo jeżli jesteś jaszczurką, to w głębi serca wiesz, co jaszczurka może, a co nie, albo co jaszczurka robi, a czego nie, i nie potrzebujesz mnie, żebym Ci to powiedziała. A jeśli nie jesteś, to ta wiedza nie jest przeznaczona dla twoich... - chciała powiedzieć uszy, ale takowych nie widziała u Wolno-Stadczyka -... macek. Gdybyś się jakimś sposobem dowiedział, a nie byłbyś jaszczurką, ja, jako najprawdziwsza z prawdzywych jaszczurek-halucynacji, musiałabym Cię zabić, a to byłaby tagedia. - dokończyła z pełną powagą. Nawet tupnęła przednimi łapami raz, aby podkreślić wagę swoich słów, co z kolei ją zabolało... ale życie wymagało poświęceń, niestety.

    Spojrzała na swój ogon. Dymek Przedymek. Czerwony typ, ach, to źle, źle - takie są najgorsze. Jeszcze ogony wyrywać, no jak tak można! Brak najniższych zachowań kulturowych, tak ogony wyrywać... a może właśnie wcale nie aż tak bez kultury, jak jej się wydaje?
    Uśmiechnęła się drapieżnie.
    - Może chciał dobrze ten Dymek Przedymek, czerwony typ? W niektórych miejscach istoty dają sobie wyrywać różne rzeczy, i jeszcze za to płacą wyrywającemu. Na przykład zęby. Chciałby pan mieć mieć wyrwanego zęba, Panie Macka? Mogę to zrobić, prawie bezboleśnie, słowo halucynacji. Jedynie musiałby mi pan zapłacić za usługę, bo jakto tak wykorzystywać biedne bezskrzydłe jaszczurki? Uwierz mi, opłata byłaby maluśka, w porównaniu z tą, jaką musiałbyś zapłacić w powiedzmy Pralotha. - gdyby Kupczyni była kimś innym, zapewne zastanawiałaby się, jak nisko można upaść, jak bardzo można się upokorzyć w imię niczego. Jednak Kupczyni pozostawała Torvihraak, więc nawet zarodki takich myśli jej nie powstawały. Dla niej to była zabawa, i ach, bawiła się bardzo dobrze. Więc gestylulowała, machała łapami i ogonem, wymieniając wszystkie argumenty, które przyszły jej na myśl, dlaczego opłacało się mieć u niej wyrwanego zęba, gdy zorientowała się, że mackowaty nie słucha. Jakby zamarł.
    No świetnie, a ona tak pięknie tu pieprzyła, prawie tak pięknie, jak to u niej w domku pieprzyli. Prawie.
    Zębisty uśmiech zniknął jej z pyska, a sama smoczyca zaczęła machać łapą, przed oczami zielonego. Coś się mu stało? Żeby tylko nie było na nią, bo on tak sam z siebie to zrobił! Nie miała z tym nic wspólnego!
    Nagle ten się ożywił, a czarnołuska odskoczyła do tyłu, z być może odpobinkę zbyt przesadzonym strachem. Być może, chociaż sama bezskrzydła by się z tym nie zgodziła.

    Przekręciła łeb, tak że patrzyła na smoka do góry nogami, jednak jej ciało pozostwało w normalnej (jak na nią) pozycji
    -No widzi pan, Panie Macka. Jest pan wielce uzdolnionym halucynowaczem. Halucynacja dotyku, dźwięku i obrazów na raz, nawet wystarcza aby mógł pan, w pełni świetlistości świetlistego prawa mirażowego, nazwać się habilitowanym halucunowaczem drugiego stopnia. Brawo!- przykucnęła i zaczęła właśnie bić brawo. Gratulacje się należą, nawet ona nie ma aż tak rzeczywistych halucynacji.
    ...
    A nie, czekajcie, to ona przecież była tą halucynacją pana Macki. Oraz przecież ona nie widzi rzeczy, których nie ma, prznajmniej nie na "czysto"

    A potem nowo nazwany "Axarus" zaczął opowiadać. A Torvihraak słuchała i sobie wszystko zanotowywała. Dosłownie. Wyobraziła sobie, że w jej łapach pojawia się zwój pergaminu, kozia skóra, tak dwa szpony szerokości na trzy długości. Taki żółtawy i no, pergamin. Taki lekkawy, trochę chropowaty, zwykły, najzwyklejszy pergamin. W drugiej łapie miało pojawić jej się pióro łabędzia, ale takiej wielkości, aby po prostu wygodnie jej się je trzymało. No i cały czas jakby było omoczone w wysokiej jakości atramencie. Rozprzestrzeniła cienistą sieć maddary i dwa twory stały się rzeczywistością. A skoro były już rzeczywistością, to można było z nich korzystać, co złotooka robiła. Pisała na nich "notatki" dziwnym nie-pismem, ładnie wyglądającym, ale nic nie znaczącym. Równie dobrze smoczyca mogłaby sobie Pana Mackę-Axarusa z wilkiem rysować, co wcale nie było aż takim złym pomysłem, ale Kupczyni miała pisać, a nie rysować (ruchy łapą wielce się różnią i od razu widać, kiedy ktoś sobie bazgrze, a kiedy pisze), więc dalej wszystko "odnotowywała", co pewien czas mówiąc "aha", "fascynujące" albo "niesamowite".

    Jednak gdy mackowy wspomniał o stadach twory rozmyły się, a Torvihraak spojrzała na niego.
    Czery stada - plaga, woda i dwa inne. Czarnołuska rozumiała, że Axarus jest z wody, w sumie zapach by się nawet zgadzał. (Tylko czy aby na pewno informacje podane przez niego były prawdziwie? Może Stad nie było 4, tylko 3, może nie było ani Wody, ani Plagi, może Oczko nie była fajna, i może Awantura nie ubzdurała sobie, że jest alpaką, tylko po prostu była alpaką. W co wierzyć, a w co nie?)
    I... bogowie?
    Kaltafon, bóg czarności. Tak tłumacząc Pana Mackę, to mógłby być bóg ciemności, albo nocy... ciemność i czarność brzmiały podobnie, więc najprawdopodobniej Kaltafon był właśnie ichniejszym bogiem ciemności. Ale mają tylko dwóch bogów? W tym jedna bogini, co się dopiero narodziła... bogini?
    -Byłeś przy tym? W sensie widziałeś narodziny boga? Macie bogów tak...- zakreśliła kółka poparzoną łapą -namacalnie? Tu?- zapytała, mrużąc lekko oczy. Z jednej strony byly to słowa smoka, który wierzył, że ona jest jego halucynacją, z drugiej były powiedziane z pewnością smoka, który wierzy. I nawet jeśli jednak okazało się, że ci bogowie to sciema, to chciałaby ich zobaczyć. Zobaczyć jakim smokom, bądź innym istotom, albo nawet nie istotom, ale rzeczom, zielony przypisał miano bogów.

    A teraz ona miała opowiedzieć o sobie, oraz mackowaty chciał się zamienić. Uśmiechnęła się szeroko, a jej lewa łapa powędrowała do jej serca
    -Jestem Torvihraak, zwana przez wielu Kupczynią albo Kupcem. I byłam kupcem, ale niestety straciłam cały towar- tą część powiedziała ciszej, z grymasem i wyrzutem do świata, a wzrokiem uciekając gdzieś na lewo - Więc musiałam się przebranżowić i JESTEM. Ja halucynacja. Jeszcze się uczę, wiesz? Jesteś moim pierwszym smokiem halucynującym, i nie chciałabym niczego zawalić. Ta praca jest dla mnie bardzo ważna, a w kodeksie pisało "(...) nie zamienisz miejsca z halucynującym swoim, i halucynacją halucynującego swojego pozostaniesz, gdzyż jak to było przykazane, to halucynujący halucynację halucynuje, a wszystko co jest przeciwne temu, jest przeciwne kodeksowi i kodeksowi się sprzeciwia..." et cetera, cetera. I ja bardzo bym chciała się zamienić, bardzo, ale mam bardzo dużo do stracenia i nic do zyskania. Zrozum mnie, nie opłaca mi się zamieniać... chyba że, zrobiłbyś tak, aby mi się to opłaciło- dwa razy pod rząd na chwilę podniosła parę brwi. Tak, sugerowała coś. Nie, wilk jej nie przekona (mimo że wygląda, jak wygląda, i aż ją coś od środka łapało i ściakało, żeby jednak się zgodzić i uszczęśliwić to wilczysko. Jednak musiała być twarda, postarać się, mimo że jej się nie chciało... (ale jak miała brać coś na poważnie i się starać, jeśli znów straciła wszystko? Za stara się na to robiła) )
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

 
 
Gra Pozorów
Uzdrowiciel Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Wonna Dziewanna
Dołączył: 28 Paź 2019
Posty: 760
Wysłany: 2020-03-09, 11:22   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,M,Pł,A,O,MA,MO,Śl,Kż,Skr: 1 | MP,Lecz: 2
   Atuty: Mocarny, Szczęściarz


// nic tu nie ma od ponad miesiąca, wbijam się i przepraszam z góry :") //

Samczyk przemierzał wspólne tereny, aż odnalazł idealne miejsce na postój. Tu nikt nie będzie go szukał. Maskował swój zapach poprzez średnioumiejętny kamuflaż. Oblepiał się błotem, brudem, gałęziami, liśćmi. Nawet teraz na plecach miał splecioną dziwną konstrukcję z patyków obejmujących jego błony, które miały na celu zasłonić pstrokate łuski, a jedyną barwą była... biel. Przez co idealnie się wtapiał w otoczenie.
Znalazł się pod jednym z trzech głazów, na których coś wydziergano. Nie potrafił czytać, ale też niespecjalnie go to wszystko interesowało. Położył się na śniegu, zziębnięty i nawet trochę schorowany przeziębieniem. Z nosa ściekały mu przymrożone gluty, co chwila musiał nim pociągać czując nacieki ze śluzówek i kasłał raz na jakiś czas. Skulił się w kłębek, tutaj było mu dobrze. Też czuł się martwy w środku, więc miejsce spoczynku upadłych smoków pasowało do niego jak ulał. Była późna pora, już prawie środek nocy. W ciemności nikt go nie zauważy.
Odpoczywał.
_________________
.

Now I’m livin’ in ecstasy, without this bullsh*t to shackle me
I have reined in my demons, but they are far from tame


.
⌠ szczęściarz ⌡
odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/etapie leczenia. (dost.)
.
Cercella (kk)
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,Pł,Kż,A,O:1

.
#724b5c
.
 
 
Infamia Nieumarłych
Czarodziej Plagi
Mahvran Chimeryczna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samica
Opiekun: Mroczne elfy & Kheldar.
Mistrz: Self-taught.
Partner: *jazz music stops*
Wiek: 18
Dołączył: 14 Maj 2019
Posty: 2277
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2020-03-09, 17:36   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 4
   U: B,Pł,O,A,W,Kż,Skr,Śl,M: 1| L,MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Niestabilna, Nieugięta, Nieulękła;


    Całkiem możliwe, że niedługo na jednym z tych głazów wyryte zostanie jej imię. Ciało zostanie spalone na wiór, aby nie gniło w ziemi wśród innych, bezwartościowych zwłok, ale miano - miano gdzieś tutaj spocznie, pewnie tylko po to by po wielu księżycach stało się nieczytelne, zniszczone przez wiatr, deszcz i drobinki piasku. Z czasem nie można było wygrać.
    Nie chciała ograniczać się do terenów stada, miała dosyć pytań, rzężenia, marudzenia, wypominania jej błędów i lekkomyślności. Wykroczyła więc poza granicę, idąc w kierunku cmentarza. Ostatni raz była tutaj jako młoda adeptka, teoretycznie Ziemna. Tak dawno...
    Zacharczała cicho, spluwając na bok czarną, gęstą śliną, spływającą jej obficie po wargach, sącząc się z onyksowych zębisk. U jej boku wędrowała już nieco dojrzalsza hiena, kołysząc się lekko, wodząc po otoczeniu akwamarynowymi ślepiami. Zatrzymała się, wyczuwając smoczą woń i po długiej chwili wytężania wzroku dostrzegając znaną sobie, kolorową istotę nieopodal. Barwy były słabo dostrzegalne w mroku - ale lepsze to, niż czerń niektórych smoczych łusek. Żywiołak - niezatrzymywany przez niezainteresowaną znaleziskiem Mahvran - podszedł powoli i bezszelestnie bliżej, stając tuż nad łbem wypoczywającego samca, po czym zachichotał złowieszczo. Dobry wieczór?
    Infamia zaś, nie mając ochoty na rozmowę ze śmiertelnikiem - pff - po prostu krążyła w okolicy cmentarza.
_________________
~
    I ~ OSTRY WZROK
    Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.

    II ~ NIESTABILNA
    Mahvran posiada dodatkową kość do testów na moc. W przypadku niepowodzenia, magia zadaje jej ranę ciężką.

    III ~ NIEUGIĘTA
    Na chwilę przed omdleniem Infamia jest w stanie zadać swojemu rywalowi cios, przed którym może on próbować się obronić mając +4 ST do akcji.

    IV ~ NIEULĘKŁA
    Bez znaczenia czy to wiedźma wyzwała smoka na pojedynek, czy została zaskoczona przez drapieżnika na polowaniu, to do niej należy pierwszy ruch. Dodatkowo przeciwnik ma +1 ST do swojej akcji w pierwszej turze.

    Ostatnie użycie Błysku Przyszłości: 05.08.2020

 
 
Gra Pozorów
Uzdrowiciel Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Wonna Dziewanna
Dołączył: 28 Paź 2019
Posty: 760
Wysłany: 2020-03-10, 09:44   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,M,Pł,A,O,MA,MO,Śl,Kż,Skr: 1 | MP,Lecz: 2
   Atuty: Mocarny, Szczęściarz


Prawie już przysypiał, gdy usłyszał jakieś charczenie i towarzyszące temu plucie. Zignorował to, nie był w nastroju, a przecież na wspólnych nic mu rzekomo nie groziło. Poza zmarznięciem. Wzdrygnął się na powiew chłodnego wiatru, jego łuski były bardziej rybie niż smocze, gładziutkie, opływowe, nie izolował ciepła tak dobrze na lądzie, jak w pod wodą. I ku swojemu zaskoczeniu, usłyszał jak coś do niego chichocze. Specyficzny dźwięk, nie znał go do tej pory.
Podniósł głowę. Do brody przykleiło mu się trochę śniegu, który zwyczajnie przymarzł do ciała kleryka. Przekrzywił pysk. Znał tę istotkę. Znaczy, wtedy była troszkę mniejsza, i zdecydowanie bardziej nieśmiała. Na jego pysku pojawił się ulotny uśmiech.
- Cześć, gdzie twoja pani? - spytał grzecznie, rozglądając się dookoła z lekką iskrą nadziei w oku.
Jednak nie widział w ciemności najlepiej, a o ile dobrze pamiętał, Djywol była raczej ciemnej barwy.
_________________
.

Now I’m livin’ in ecstasy, without this bullsh*t to shackle me
I have reined in my demons, but they are far from tame


.
⌠ szczęściarz ⌡
odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/etapie leczenia. (dost.)
.
Cercella (kk)
S:1| W:1| Z:1| M:1| P:1| A:1
B,Pł,Kż,A,O:1

.
#724b5c
.
 
 
Szary Kolec 
Kleryk Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 21
Płeć: Samiec
Opiekun: Calad
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 1994
Wysłany: 2020-05-23, 10:43   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 1
   U: L,Pł,O,A,W,MO,MA,Kż,Skr,Śl,M: 1| B,Lcz,MP: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz


Dawno już nie poruszał się po terenach wspólnych, jednak wieści o śmierci siostry były na tyle bolesne, że w końcu pojawił się na terenach na których mógł spotkać ziemistych. Nie widział już ich od połowy swojego życia nie mówiąc już nawet o ojcu, którego samiec dawno już spisał na straty.
Chyba nikt nie wierzył w to, iż ten postanowi wstać z wiecznej śpiączki, ale jeszcze za czasów pobytu w ziemi, Calad wiedział o degradacji- bo tak należało to nazywać- z uzdrowiciela na starszego.
Stary ojciec nie był już nikomu potrzebny i chyba to ponownie skłoniło go do kolejnego snu na wiele księżyców.
Podobnie pewnie jak Uśmiech, Dar myślał, że trafi na lepszy czas dla siebie i wtedy też powstanie.
Ale my nie o tym. Calad zbliżył się do kurhanu wody i wynalazł puste miejsce, aby wypisać tam kilka słów ku czci swojej zmarłej siostry. Nie chciał płakać, starał się skupić na zadaniu i dopóki nie zakończył go to wydawał się być spokojny i opanowany. Zmieniło się to dopiero wtedy kiedy wszystko wypisał, a następnie przeczytał własne słowa. Nie wierzymy w śmierć bliskich dopóki ta nie przyjdzie i nie pokaże swojego oblicza. Wtedy tylko nasze odchodzenie wydaje się straszne? Bardziej cierpią ci, co zostają. Toń odeszła, ale on musiał żyć. Odsunął się, otarł łzy i wsłuchał się w ciszę tego miejsca.
_________________
.
I don't know where i am going,
but i am on my way..







Głos Szarego||Song Theme
 
 
Dar Tdary
Starszy Ziemi
Nie lubi Cię



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 104
Płeć: Samiec
Mistrz: Feeria
Wiek: 30
Dołączył: 09 Wrz 2016
Posty: 1332
Wysłany: 2020-05-23, 16:21   
   A: S: 3| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 2
   U: B,A,O,W,Śl,Skr,Kż,M: 1 | Pł,MP,MO: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Mistyk, Wybraniec bogów, Opiekun


Nie należał do sentymentalnych smoków, więc jego obecność wśród kurhanów mogła zdziwić. Może wybierał sobie miejsce na spoczynek? Nie bądźmy niemądrzy... Dar od zawsze walczył ze śmiercią i powiedział w pysk Aterlowi jak bardzo nie pochwala jego zabaw smoczym życiem. Na szczęście prędzej czy później wskrzeszone abominacje umierały. On jednak dalej żył.
Stawy bolały go gdy musiał się wspinać, ale poza tym nie było najgorzej. W pysku brakowało jednak fajki... Długie wąsiska bujały się po bokach pyska, a szable błyszczały imponująco udowadniając iż smok jeszcze nie kładzie się do grobu. Siwą grzywę przeczesał wiatr gdy przyniósł on ledwo znajomy zapach. Plaga... i jego syn? Dziwne połączenie. Odwrócił pysk i pociągnął nosem. Zdecydowanie.
Ruszył powolnym krokiem w kierunku źródła zapachu. Ogon zbierał po drodze cały pył, ale kto by się przejmował. Widząc znajoma sylwetkę zmarszczył nasadę nosa.
- Mhh... nie sądziłem, że aż tak bardzo będziesz mnie naśladować. Sen to jednak nie to samo co zmiana stada.
kłapnął zębami i podszedł jeszcze bliżej. Zerknął na kurhan na którym dopiero co łowca coś napisał. Woda. Usiał ciężko wzbijając wokół siebie kurz.
- Powiesz ojcu co zaszło?
mlasnął.
_________________


# Ostry węch #
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
# Szczęściarz #
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na 2 tygodnie [następny 14.11.]
# Mistyk #
+1 sukces do ataku magicznego raz na walkę
# Wybraniec bogów #
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następny 13.11.]
# Opiekun #
-2 ST dla kompana

~ Lothric (80ks) R.I.P. Best friend forever~

Naładowany Kryształ Ideału/ Gladiatora


Głos Daru || Muzyka Daru | złoty dublon 03.19, srebrny 06.19, 07.19, 08.19, 09.19 || Dialogi #789aa0
 
 
Szary Kolec 
Kleryk Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 21
Płeć: Samiec
Opiekun: Calad
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 1994
Wysłany: 2020-05-23, 19:17   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 1
   U: L,Pł,O,A,W,MO,MA,Kż,Skr,Śl,M: 1| B,Lcz,MP: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz


I tak sobie dumał, aż usłyszał jakieś pojękiwania i ruch ocierających się łusek. Dookoła była cisza, było dość późno. Zaskakujące, że ktoś się tu wybrał. Nie czuł zapachu bo wiało mu w pysk, a zachodził go smok zza zadu. Z zamkniętymi ślepiami przysłuchiwał się ruchom, ale ich nie komentował, aż staruszek nie znalazł się w pobliżu. Na jego pierwsze słowa Calad się wzdrygnął. Nie był w stanie ukryć zdziwienia, ale się przynajmniej nie obrócił. Otworzył ślepia patrząc na kamień należący do Wody.
- Naśladowiać? Myślę, że jednak mamy zupełnie inną przeszłość i odebraliśmy zupełnie inne... wychowanie.
Rzekł po chwili obracając w końcu łeb w stronę Daru. Na szczęście już nie było w ślepiach łez.
- Cholernie dużo się wydarzyło jak spałeś. Albo umysł mi płata figla bo zdążyłem się już pogodzić z twoją stratą
No i w pewien sposób stracił ojca, gdyż wybrał finalnie inne stado. Poza tym ojciec... no nawet po ceremonii Dar chwilę później wrócił do swojego snu nawet nie próbując na swój sposób go pocieszyć. Kiedy to było? Dawno, już tamten uraz się wymazał i teraz było... neutralnie. Bywało lepiej i gorzej.
Calad nigdy nie spodziewał się, że poza spotkaniem Tezy to własnie akurat jego ojciec będzie smokiem Ziemi, którego spotka na neutralnym gruncie.
- Jeśli pytasz... O Nanshe to... nie mam pojęcia. Musiałbyś pytać swojego wnuka, Fena. W końcu to przywódca wody i raczej wie więcej. Ja tylko... Nie wiem, poczułem, że umarła. Po prostu to wiem.
Nie było pretensji, była tylko szczera odpowiedź dla ojca. Już nie miał o nic pretensji do ojca. Już te czasy dawno minęły. Teraz pozostało się cieszyć, że jednak ojciec postanowił nie zamienić się w kamień.
- No ale my żyjemy. Poza tym zostałeś dziadkiem już jakieś... osiem, dziewięć księżyców temu. Mam córkę. Sztorm również ma gromadę piskląt. Kojąca też ma córkę... Twór ród przetrwa jeśli kiedykolwiek Cie to interesowało.
_________________
.
I don't know where i am going,
but i am on my way..







Głos Szarego||Song Theme
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 13