FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Las
Autor Wiadomość
Brutalna Łuska 
Adept Ognia
Pospolitus Wklepus



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Tak trochę go już nie ma
Mistrz: Uczyła się u wielu
Partner: Jest silna i niezależna!
Wiek: 6
Dołączyła: 13 Mar 2016
Posty: 667
Wysłany: 2017-08-31, 19:01   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: M,MP,Kż,Skr,Śl,B,L,S,Pł,A,O,W: 1
   Atuty: Silna; Oporny magik


Wieczorem Brutus wybrał się do lasu. Ktoś wścibski mógłby się zapytać - po co? Tam jest chłód, tam są robale, tam są drzewa, które smoczycy nawet nie interesowały. Nie zamierzała wypoczywać, bo to po prostu nie były do końca jej klimaty. Niemniej odwiedziła Dziką Puszczę w samym jej sercu. Gęstwinie roślin, gdzie zawsze panował półmrok bez względu na pogodę. Usiadła ciężko i zaryczała, licząc na jakiegoś miłego tak bardzo wyjątkowo obcego randomowego łowcę. Ognista, choć mogłoby się wydawać, że przemyślała decyzję wybrania miejsca, w rzeczywistości było wręcz przeciwnie. Ot, posadziła swój zad w pierwszym lepszym wolnym miejscu. Była głodna, a głodnej gniewnej wszystko jedno było, gdzie usiądzie. Teraz pozostawało jej tylko czekać.
_________________
audaces fortuna iuvat

₪₪₪ Virtus ₪₪₪
₪ Silna ₪
₪ Oporny Magik ₪
+1 ST na ataki czarodziejów

₪₪₪ Res ₪₪₪
₪ 0/4 mięsa ₪
lapis: nefryt, diament ₪


#ddc726
#1765a3
głos
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1536

Wysłany: 2017-08-31, 21:32   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Wracał ze swojego ostatniego polowania, które na dobrą sprawę poszło mu całkiem nieźle, no i nie trwało też jakoś długo. Z racji tego, że nie był jakoś bardzo wycieńczony, ani też nie miał żadnych ran, to postanowił zahaczyć gdzieś o tereny wspólne. Ot, tak.
No i usłyszał ryk, dobrze wiedział co to znaczy. Chociaż ostatnio jakoś mniej smoków informowało potencjalnych łowców właśnie w ten sposób. Ruszył oczywiście w stronę z której owy ryk dobiegał, a po chwili był już na miejscu. No i zobaczył tam smoczyce, poznał ją mimo, że widział ją tylko raz w życiu, na spotkaniu młodych.
- Witaj, wnioskuje że ten ryk należał do ciebie. -Powiedział, tak bez większego celu. Oczywiście kto inny mógłby to być? Widział, że była głodna i chyba nawet wkurzona, chyba właśnie tym faktem.
Żeby jakoś nie przedłużać... przywoływał ze swojej groty tura, dającego łącznie 4/4 mięsa, którego znalazł właśnie na tym polowaniu, miał znaleźć się dokładnie przed łapami smoczycy.
- Smacznego... chyba się już kiedyś widzieliśmy. Ty jesteś Brutalna, prawda? Widziałem się ostatnio z twoim synem, Świetlikiem. Mówił mi o tobie i o moim bracie, Śniegu. - Powiedział, trochę niepewny. Smoczyca nie wyglądała mu na taką, która jest chętna na pogadanki, zwłaszcza na takie tematu. No ale może się mylił?
O Śniegu napomknął tak po prostu. Raczej nie miał już nadziei, że kiedykolwiek go zobaczy, ale liczył na to, że Brutalna chociaż wie co się z nim stało.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-08-31, 21:40, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Brutalna Łuska 
Adept Ognia
Pospolitus Wklepus



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Tak trochę go już nie ma
Mistrz: Uczyła się u wielu
Partner: Jest silna i niezależna!
Wiek: 6
Dołączyła: 13 Mar 2016
Posty: 667
Wysłany: 2017-08-31, 23:16   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: M,MP,Kż,Skr,Śl,B,L,S,Pł,A,O,W: 1
   Atuty: Silna; Oporny magik


Trudno złotych, błyszczących łusek było nie dostrzec nawet takiej osobie jak Brutalna. Gdy spomiędzy drzew wyłonił się samiec, od razu poczuła woń Wodnych. Prychnęła usłyszawszy, co też ciekawego postanowił na powitanie w ten nieco wietrzniejszy wieczór powiedzieć. Jak zwykle dla niej nic interesującego, co zbyła. Domyślił się sam.
Łapczywie chwyciła owego tura w łapy. Zaciągnęła go nieco dalej od łowcy, ponownie siadając. Naprędce go przypaliła ognistym oddechem, acz i tym razem mięso okazało się surowe w środku. Phi, Ognista nawet się tym nie przejęła, a od razu wzięła do pożerania w zatrważającym tempie. Co tu wiele mówić? Zjadła, oblizała ze smakiem szpony i była zmuszona do dalszej konfrontacji z samczykiem. W końcu dał jej mięso! Mimo wszystko na kilka uderzeń serca zamarła, a tętno znacząco przyśpieszyło. W pierwszej chwili chciała niezbyt miło zapytać, kiedy mieli szansę się spotkać i od razu polecieć w siną dal. Wtem jednak, UWAGA, wspomniał nie tylko o jej pierworodnym, a dodatkowo o jego ojcu. Miała sama pytać go o uzdrowiciela, ale widać temat sam się podsunął.
- GDZIE ON JEST - podniosła ton i ze świstem wciągnęła powietrze. Wpatrywała się w łowcę, czekając na jakąś wiadomość, gdzie też mógł się podziać Śnieżny Blask. Co go zmusiło do ignorowania JEJ wiadomości mentalnych oraz dlaczego nie zrobił burzy wśród Wolnych Stad, gdzie wszyscy zatykaliby sobie uszy, byle nie słyszeć ojcowskich lamentów. Bo Brutalna, niestety, tego zrobić nie mogła przez rozwiązywanie spraw za Barierą. Ale hej, teraz jak najbardziej mogła ponarzekać i pobudzić wszystkie śpiące smoki! - Twoim bracie - powtórzyła po chwili ciszej, przenosząc wzrok na bok w burzliwym, gniewnym zamyśleniu.
_________________
audaces fortuna iuvat

₪₪₪ Virtus ₪₪₪
₪ Silna ₪
₪ Oporny Magik ₪
+1 ST na ataki czarodziejów

₪₪₪ Res ₪₪₪
₪ 0/4 mięsa ₪
lapis: nefryt, diament ₪


#ddc726
#1765a3
głos
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1536

Wysłany: 2017-09-07, 22:11   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Przyglądał się smoczycy, jak zjada zwierzę, które dla niej przygotował. Nie spodziewał się, że będzie skakać na niego z radości, no ale była dosyć małomówna. No... do momentu w którym sam postanowił się odezwać. Być może był to błąd? Może powinien zachować tą informacje dla siebie? Mimo wszystko jej reakcja... no nie tego się spodziewał.
No i chyba sprawa się wyjaśniła. Co prawda nie liczył na to, że Brutalna powie mu gdzie się teraz znajduje Śnieg, bo już dawno stracił nadzieję, że mógł jeszcze żyć. Liczył jednak na to, że będzie wiedziała co się z nim stało... gdzie się udał. Sam miał pewne podejrzenia, ale miał nadzieje, że smoczyca będzie wiedzieć więcej. No cóż, mylił się. Widocznie sama nie była świadoma zniknięcia swojego partnera, a to nie świadczyło zbyt dobrze.
- Nie wiem, ostatni raz widziałem go no... dawno temu. Zauważyłem, że wcześniej znikał sobie na jakiś czas, jednak potem zazwyczaj wracał. Jednak teraz nie wrócił. Liczyłem na to, że ty będziesz wiedzieć co się z nim stało, ale jak widać oboje nie wiemy nic. Można się teraz tylko domyślać. - Odpowiedział, w przeciwieństwie do smoczycy, bardzo spokojnym tonem. Nie dziwiło go to, że sama podniosła ton, on jednak nie musiał. Smuciło go teraz, że ich syn zostanie teraz bez ojca. Sam nigdy nie poznał matki... wiedział więc jaki to ból. Śnieg bodajże miał okazję raz się z nią widzieć.
Fakt iż zdziwiło ja, że jest bratem jej partnera no... dziwne nie było. Śnieżny był małomówny, zapewne jej samej udzielał tyle informacji co swojej rodzinie, czyli nic. Skinął jej jedynie łbem na potwierdzenie czegoś, co już przed chwilą sam powiedział.
_________________
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 370

Wysłany: 2017-11-01, 12:30   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Zaranna jak to ona, znów buszowała po lesie. Tym razem wybrała się do Dzikiej Puszczy, na terenach wspólnych. Choć powoli zbliżała się zima, tutaj wciąż było jeszcze sporo zbrązowiałych i pożółkłych liści na drzewach. Adeptka kręciła się to tu, to tam, szukając tropów, zapachów, ścieżek zwierzyny, obserwując toczące się życie. Gdy zmęczyła się wędrówką, położyła się między korzeniami jednego z większych drzew. Chociaż osiągnęła już dojrzały wiek, między potężnymi korzeniami potężnego drzewa wydawała się mała. Nie zamykała jednak oczu, a głowę miała uniesioną. Mogła tu chwilę odpocząć, ale bądź co bądź nie znała tych puszcz tak dobrze jak tych na terenach Ziemi. Kto wie, co lub kogo mogła tu spotkać.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Szalbierski Kolec
Adept Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Bagienny
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: On sam.
Mistrz: Ukryta Intencja
Dołączył: 15 Paź 2017
Posty: 98
Wysłany: 2017-11-01, 12:33   
   A: S: 3| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,MP,MA,MO,Śl,Skr,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik;


Spokój Zarannej zagłuszył jakiś hałas. Wpierw było to łamanie patyków, potem szturchanie kamieni, na koniec przyprawione szelestem liści. Zupełnie jakby przechodził tędy jakiś olbrzym. Jednak jej oczom po krótkiej chwili ukazał się młody, lecz dobrze zbudowany samiec. Albo nie potrafił chodzić cicho, albo nie przykładał do tego wielkiej wagi.
Sam dopiero teraz spostrzegł, że ktoś tu jest. Chyba wyszedł za daleko poza tereny Cienia, mhm?
- Ara Taur. - Przywitał się kulturalnie, zastanawiając skąd pochodzi adeptka. Zapach był mu obcy.
_________________

Reeks of pestilence mixed with death & sin.


• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces.


• Oporny Magik •
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.

#c76a65
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 370

Wysłany: 2017-11-01, 13:05   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Nie dane było jej odpocząć, przynajmniej zbyt długo. Usłyszała głośne szelesty i trzaski, jakby ktoś przebijał się przez las z gracją niedźwiedzia wybudzonego ze snu. Niedługo potem jej oczom okazał się młodszy od niej samiec, o brązowych łuskach i jadowicie zielonych oczach, przypominających tak ulubione przez nią szmaragdy. Nie wiedziała jakiego gatunku jest nieznajomy, ale błona pławna między palcami, a także duża ilość grzebieni wskazywały na smoka związanego z wodnym środowiskiem. Morski? Bagienny? Zapach przybysza wskazywał, że należał on do sojuszniczego stada. Z ciekawością śledziła go żółtymi oczyma, jak podchodzi i wita ją jakimiś dziwnymi słowami. Na to przynajmniej wskazywał ton jego głosu. Powitanie w języku stada czy jego własnym, jeśli pochodził zza bariery?
- Witaj, Cieniu. - odpowiedziała, kiwając lekko głową. Czarne źrenice zwężone były jak u kota. - Nie strach robić ci takiego rumoru w puszczy? Między drzewami mogą czaić się różne stworzenia. Nie zawsze przyjemne. Nie zawsze smaczne. - powiedziała uśmiechając się drapieżnie i odsłaniając przy tym komplet białych zębów.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Szalbierski Kolec
Adept Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Bagienny
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: On sam.
Mistrz: Ukryta Intencja
Dołączył: 15 Paź 2017
Posty: 98
Wysłany: 2017-11-01, 13:10   
   A: S: 3| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,MP,MA,MO,Śl,Skr,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik;


Dość machinalnie używał mowy spoza bariery, czasem nawet zapominał, że inne smoki nie znają znaczenia tych słów. Póki nikt mu nie zwracał uwagi nie widział potrzeby aby trzymać język na wodzy.
Obejrzał się po słowach samicy za siebie. Fakt, jakoby przeszedł huragan. Wszystko pogniecione i na kilometr było widać, że ktoś nie potrafi się z gracją poruszać. Tylko czemu mu to wszystko ma być potrzebne.
- Nigdy mi to nie wadziło - przyznał, wytężając węch aby rozpoznać jej zapach. Niestety, poza Cieniem nie znał innych stad, toteż nie miał pojęcia kim jest nieznajoma. - To ma jakieś.. znaczenie? - zapytał, a z tyłu głowy zamajaczyła mu pewna kwestia o której mówiła jego Pani. - Och, masz na myśli to całe skradanie?
Posłał jej uśmiech równie drapieżny uśmiech co ona jemu. Zaraz potem schował zębiska za twardymi wargami i wzruszył barkami.
- Nikt mnie nie nauczył. Ale jest to na mojej liście. Kiedyś. Może. - Dodał.
_________________

Reeks of pestilence mixed with death & sin.


• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces.


• Oporny Magik •
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.

#c76a65
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 370

Wysłany: 2017-11-01, 14:26   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Zachichotała, gdy zapytał się, czy ma to jakieś znaczenie.
- Ano ma. Jak będziesz tak hałasował, to nie złapiesz żadnej sensownej zwierzyny. Jeśli stadnego łowcę szlag trafi, to będziesz chodził o pustym żołądku. Nie mówiąc już o tym, że nie będziesz tak bardzo przyciągał uwagi drapieżników. Wilki na przykład mogą chcieć poczęstować się twoją zdobyczą. Z jednym czy dwoma dasz sobie radę - rzuciła mu taksujące spojrzenie, prześlizgując żółtymi oczami po silnych łapach i dosyć szerokiej piersi. - Ale jeśli napadnie cię wataha złożona z czterech czy pięciu, to będziesz miał szczęście jeśli sam nie staniesz się zwierzyną. - podniosła się z ziemi i przeciągnęła, aż chrupnęły kostki. - Mogę cię tego nauczyć... - powiedziała, a w żółtych oczach zabłysły figlarne iskierki. Końcówka ogona, zakończona czarną, kostną strzałką, kołysała się lekko jak u kota. - ...jeśli zdradzisz mi swoje imię. Ja jestem Freya. - przedstawiła się na cienistą modłę, używając swojego pierwszego imienia.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Szalbierski Kolec
Adept Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Bagienny
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: On sam.
Mistrz: Ukryta Intencja
Dołączył: 15 Paź 2017
Posty: 98
Wysłany: 2017-11-01, 15:38   
   A: S: 3| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,MP,MA,MO,Śl,Skr,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik;


Nie lubił śmiechu. Tak samo jak łez. Obrzydzały go te drugie, ten pierwszy po prostu dezorientował. Dla niego nie było w życiu powodów do radości, takiej szczerej. Śmiać się szyderczo mógł. Ale może po prostu nie miał poczucia humoru..
- Przykre, że smok operujący tak silnym ciałem i magią musi się obawiać byle kundla z lasu - mruknął, nawiązując do idei gatunku, nie siebie samego.
Warunek jaki postawiła był dziwny. On pewno za darmo by obcego nie uczył. Co prawda nie wiedział o cennej walucie w postaci kamieni szlachetnych, ale niedługo się dowie, siłą rzeczy. Przypatrywał się jej z uwagą. Freya. Wyglądała na nieco starszą od niego. Czy też był adeptką? O 'Łusce' nie wspomniała.
- Veskair. - Odpowiedział, lekko opuszczając łeb w ramach leniwego ukłonu. - To od czego zaczniemy?
_________________

Reeks of pestilence mixed with death & sin.


• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces.


• Oporny Magik •
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.

#c76a65
Ostatnio zmieniony przez Szalbierski Kolec 2017-11-01, 18:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 370

Wysłany: 2017-11-01, 17:37   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Parsknęła pod nosem, kręcąc lekko głową na jego uwagę o "kundlu z lasu". Łatwo było mówić o tutejszych wilkach, dopóki widywało się pojedyncze osobniki i nie stało się oko w oko ze zorganizowaną watahą. Ale nie zamierzała prawić mu wykładu na ten temat, jego sprawa. Zresztą pierwsze polowanie i starcie z większym drapieżnikiem szybciej wyleczą go z arogancji, niż jakiekolwiek słowa.
- Od postawy. - odparła. - Łapy stawiasz wąsko, nie szeroko, lekko ugięte, żeby obniżyć sylwetkę. Skrzydła przy ciele, zwłaszcza wśród gęstej roślinności. Ogon luźno, ale utrzymuj go nad ziemią. Ustawiaj się. - mówiąc, zaczęła obchodzić go dookoła, zaczynając od prawej strony. - Trwa wojna terenowa, jesteś jednym z wojowników wysłanych na tereny wrogiego stada. Ze swoją grupą zauważasz kilka wrogich gadów, chcecie ich podejść i zaatakować z zaskoczenia, macie ku temu dobrą okazję. Teren leśny, podobny do tego dookoła nas. Co robisz? Na co uważasz podczas podkradania się? - zapytała, kontynuując okrążanie samca. Uważnie śledziła ruchy samca, błyskając żółtymi ślepiami.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Szalbierski Kolec
Adept Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Bagienny
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: On sam.
Mistrz: Ukryta Intencja
Dołączył: 15 Paź 2017
Posty: 98
Wysłany: 2017-11-01, 18:50   
   A: S: 3| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,MP,MA,MO,Śl,Skr,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik;


Zasadniczo nie była to arogancja a stwierdzenie faktu i spostrzeżenie. Smoki od dawien dawna kojarzyły się z potęgą. Która pod barierą nie miała znaczenia. Czymże były te potężne gady gdy przychodziło do starcia z drapieżnikami pospolicie spotykanymi? Veskair był zawiedziony swoim gatunkiem.
- Uroczo wyglądasz gdy się tak stroszysz - pokazał jej kły w ramach szarmanckiego uśmiechu.
Zamierzał jednak poważnie podejść do nauki, nawet jeżeli ta zdolność wydawała mu się zbędna. Miał być wojownikiem, nie łowcą. Czemu miałby się skradać do kogokolwiek? Zwierzynę mógł łapać w inny sposób. Ach, wszystko tutaj było takie inne. Niesmocze.
Ustawił się jak mu kazała Freya. Wąsko rozstawił łapska i nieco je ugiął, aby przygarbić sylwetkę. Ogon podniósł tak, żeby mu nie szurał o ziemię. Zerkał na nią gdy go okrążała jak kawał mięsa. W końcu przestał wodzić za nią wzrokiem. Skupiał się na jej słowach. Symulacja, mhm? Spojrzał za siebie i drogą dedukcji miał zamiar udzielić odpowiedzi. Pozostawił za sobą szlak pobojowiska, krocząc w to miejsce.
- Pewno musiałbym uważać na patyki, kamienie, liście. Do tego drzewa i krzewy? - zgadł, patrząc już na samicę a nie okolicę. - Coś jeszcze?
_________________

Reeks of pestilence mixed with death & sin.


• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces.


• Oporny Magik •
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.

#c76a65
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 370

Wysłany: 2017-11-02, 12:23   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


Ona urocza? Ona była ucieleśnieniem lasu, dzika, nieobliczalna, tajemnicza! Urocze są pisklęta, małe, okrągłe, z wielkimi oczami. Sapnęła cicho, tym razem jakby starała się powstrzymać śmiech, wypuszczając przy tym chmurkę białego, zimnego powietrza z nozdrzy. W brązowołuskim było coś, co jej się spodobało. Szarmanckość? Pewien chłodny dystans? Zadziorność? A może wszystko na raz? Potrząsnęła lekko łbem i jej żółte oczy znów skupiły się na postaci brązowego samca. Nie teraz, na bogów. Była tu po co innego.
- Dobrze. - powiedziała, podchodząc do niego i wyciągając skrzydło. Lekko docisnęła nim jego skrzydło, jakby chciała się upewnić, że zaraz go nie rozłoży, albo nie opuści. Potem ruszyła dalej, posyłając mu zadziorny uśmieszek. - Podłoże, owszem. - podjęła po chwili, kiwając głową. - Patrzenie pod łapy, to podstawa. Szeleszczące liście, luźne kamyki, trzaskające patyki, wszystko co może zdradzić cię dźwiękiem lub sprawić, że tracisz równowagę. Ale to nie wszystko. A zapach? Jeśli nie jesteś zakamuflowany, musisz podchodzić pod wiatr, jeśli masz pozostać niewykryty. Zawsze, niezależnie od tego ile trudności by ci to nastręczało. Smoki z obcego stada mogły cię nie usłyszeć, ale jeśli cię wyczują od razu będą wiedzieć co się dzieje i kto ich podchodzi. - odeszła kawałek dalej i przysiadła na zadzie spoglądając najpierw na Vesakira, a potem na dosyć dużą polanę, na której się znajdowali, jakby oceniała coś. Przymknęła oczy i wzięła głęboki wdech, sięgając do swojego źródła maddaty. Po dłuższej chwili na polanie zaczęły wyrastać różne obiekty, a podłoże zmieniać się. Na drugim końcu polany, jakieś jeden skok dalej pojawił się mały, biały króliczek. Ziemia przed brązowołuskim zmieniła - na liściach poło się mnóstwo luźnych, szarych kamyczków i większych kamieni leżących blisko siebie. Smoczyca odtworzyła skały z dbałością o szczegóły - były ciężkie, chropowate, twarde i chłodne w dotyku. Po mocnym uderzeniu rozpadłyby się na mniejsze kawałki i odłamki. Trudno było na oko ocenić, które z nich były stabilne, a które po dotknięciu przechyla się się trzaskiem i pociągną za sobą swoich mniejszych braci. Gołoborze miało długość mniej więcej półtora skrzydła.
Za połacią kamieni pojawiła się z kolei wysoka trawa. Nie była jednak na tyle duża, żeby zasłonić smoka, nawet przykucniętego w całości. W trawie znajdowało się jednak kilka wysokich, czarnych głazów, za którymi można było się schować. Były rozrzucone od siebie w różnej odległości, jedne całkiem blisko inne daleko. Trawa była soczyście zielona, pachniała lekko i była mokra w dotyku jak po porannej rosie. I ta cześć toru miała mniej więcej długość półtora skrzydła.
Westchnęła, gdy skończyła kreować pierwszą część toru. Uch, gdyby przyłożyła się bardziej do nauki magii, pewnie stworzyłaby cały za jednym zamachem, a tak musiała robić to w częściach.
- Do roboty, przejdź przez pierwsze dwie części toru. Jak będziesz na końcu stworzę ci kolejne dwie. - poleciła krótko, obserwując smoka żółtymi ślepiami. Vesakir nie widział na razie wyczarowanego króliczka - zasłaniała go wysoka trawa. Mógł go jednak łatwo i wyraźnie wyczuć, co oznaczało, że wiatr wiał mu w stronę pyska.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
Ostatnio zmieniony przez Zaranna Łuska 2017-11-02, 12:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szalbierski Kolec
Adept Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Bagienny
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: On sam.
Mistrz: Ukryta Intencja
Dołączył: 15 Paź 2017
Posty: 98
Wysłany: 2017-11-02, 15:03   
   A: S: 3| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,MP,MA,MO,Śl,Skr,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik;


[Ładnie mi imię przekręcasz xP]

Zauważył jej zakłopotanie, bo chyba tak można to nazwać, ale komentarz zostawił na później. Miał się uczyć. Szkoda, że nie ona od niego. Może kiedyś role się odwrócą.
Na ściśnięte przez nią skrzydło kłapnął zębami w ramach zaczepki, zaś w głowie usłyszała cichą aluzję do tej sytuacji. "Poprzytulamy się później, skoro Ci tak zależy". Zaśmiał się w duchu. Zabawna istotka. Taka.. inna niż te sztywniary jakie napotykał.
Mruknął coś kiedy Freya zaczęła bawić się maddarą. Też to potrafił, średnio lubił. Odczekał aż wytworzy całą scenerię, która średnio przypadła mu do gustu. Czemu nie mogły to być, u licha, bagna? Wszędzie tylko lasy albo góry. No trudno się mówi.
Przycupnął do ziemi, przynajmniej postawę miał już z głowy. Zbadał kierunek wiatru poprzez wysunięcie języka z paszczy. Korzystny. To dobrze. Powoli zaczął skradać się w kierunku w którym widział pierwotnie kicka. Łapy stawiał ostrożnie, unikając deptania suchych liści. Ogon dalej trzymał nad ziemią zamiast go ciągnąć, jak to miał w zwyczaju, zaś skrzydła ciasno przy bokach. Nastroszył swoje błony, które nierzadko służyły mu za naturalny kamuflaż - ich kolor łatwo wtapiał się w otoczenie nie tylko bagienne, ale też jesienne - wszak pora złotych liści kojarzyła się z tą gamą barw. Krocząc przed siebie i jednocześnie się skradając, adept uważał aby nie szturchać kamyczków pod łapami. Mogły wywołać niemały hałas. Powoli przesuwał je wierzchem łapy, bezszelestnie, jeżeli wyminięcie ich nie było możliwe.
Veskair dotarł w ten sposób do pierwszego z głazów. Schował się za nim i odsapnął. Nasłuchiwał czy królik zmienił swoją pozycję. Ale chyba nie. Wrócił więc do poprzedniej czynności z zachowaniem odpowiedniej postawy i zasad mu wpojonych przez Freyę. Trawa tutaj była mokra, a podłoże nieco śliskie przez kapiącą na nie rosę. I tutaj miał przewagę. Błony pławne charakterystyczne dla jego gatunku ułatwiały mu poruszanie się po podmokłym terenie. Minął kolejne głazu, aż dotarł do ostatniego. Skitrał się za nim. Tam czekał w bezruchu na kolejne polecenia. Wszak złapanie królika byłoby wtedy zbyt proste..
_________________

Reeks of pestilence mixed with death & sin.


• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces.


• Oporny Magik •
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.

#c76a65
 
 
Zaranna Łuska 
Adept Ziemi
Huncwot



Stado: Ziemi
Rasa: Górski
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Gonitwa Myśli
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: a z czym to się je?
Wiek: 24
Dołączyła: 19 Cze 2017
Posty: 370

Wysłany: 2017-11-02, 20:30   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,MA,MO,W,M,Kz: 1| Skr,Śl: 2|
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć przodka


// przepraszam, już poprawiam swoje literkowe ADHD D:

Obserwowała i nasłuchiwała dalszych posunięcia smoka, a że tor był dosyć szeroki, komentowała z odległości. Patrzyła jak powoli przebija się przez gołoborze, przesuwając łapami kamienie.
- Nie guzdraj się tak. Paluchy na żwirze i małych kamieniach szeroko, jak je ściśniesz, to nie będą zgrzytać. Co gdyby to pole miałoby długość lotu? Szedłbyś po nim do wiosny? - pokrzykiwała ostro. Chciała go rozproszyć? Być może. Większość smoków myślała, że przy dobrym skradaniu wystarczy jedynie zachować ciszę. W słowach było to proste, ale w praktyce było wiele rzeczy, które po drodze mogły rozproszyć i zaowocować błędem. Dzięki, zapachy, niespodziewane zauważenie blisko znajdującego się drapieżnika lub zwierzyny. Nie każdy potrafił zachować cierpliwość i zimną krew.
- Dalej, dalej! Zwierzyna nie stoi w miejscu! - zaczęła musztrować, gdy przysiadł za kamieniem, aby sobie odsapnąć. Nie musiała się zbytnio wysilać, żeby ją słyszał. Na pewno słyszał ją dobrze, być może aż za dobrze. Patrzyła jak przesuwa się od kamienia do kamienia, wykorzystując je jako zasłonę.
- Dobrze, wykorzystuj teren! - gdy zaczął zbliżać się do ostatniego głazu, znów przymknęła oczy tkając zaklęcie, a Veskair mógł poczuć znaczne obniżenie temperatury. Kolejna część toru pokryta była wysokimi i głębokimi zaspami śnieżnymi. Biały puch wyglądał jak świeży opad - bielutki, bez żadnych śladów, połyskujący i mięciutki. W dotyku był oczywiście zimny i delikatnie kłujący, a pod wpływem ciepła ciała miał stawać się dodatkowo mokry. Naciśnięty szeleścił i ugniatał się. Na śniegu pojawiło się kilka niewysokich krzaków pokrytych śniegiem, dwa zwalone, oblodzone pnie oraz kilka większych i mniejszych zasp. Pokrywa śnieżna spokojnie sięgała samcowi do brzucha. Teren z pewnością był zdradliwy. Łatwo było pośliznąć się i upaść, albo zapaść w głębszą zaspę. Ta część toru miała mniej więcej długość skrzydła.
Ostatnia część toru z kolei okazała się być znajomym dla smoka obrazkiem. Ziemia dookoła białego króliczka stała się mokra, błotnista. Błoto było głębokie, sięgało przynajmniej do kolan. Oblepiało ciało i mlaskało głośno przy wyciąganiu łap na powierzchnię. Tu i ówdzie pojawiło się kilka większych kałuż z wodą. Pośród tego wszystkiego znajdowały się także kępki niskiej trawy, które oznaczały nieco pewniejszy teren oraz większe szuwary.
Smoczyca znów wypuściła ze świstem powietrze, kończąc tkanie zaklęcia. Króliczek siedział obrócony tyłem do nich i niczym nie niepokojony skubał sobie jakiś korzonek, siedząc na jednej z trawiastych wysepek.
- Dalej! - zawołała, spoglądając na brązowołuskiego żółtymi ślepiami.
_________________
Ostry Wzrok
Urodziłeś się z wyjątkowo wyostrzonym jednym z podstawowych smoczych
zmysłów - wzrokiem. Polegając na nim masz większe szanse na sukces.
Pamięć przodka
Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś.
Znasz słabe punkty swoich przeciwników. Smok zna słabe punkty drapieżników,
przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Karta kompana
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 13