FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Buczyna
Autor Wiadomość
Żelazna Strzała
Łowca Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Opiekun: ----
Mistrz: ----
Partner: Brak
Dołączył: 03 Lut 2020
Posty: 154
Wysłany: 2020-03-01, 19:06   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1| Skr,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka;


Obserwowałąm uważnie pomarańczowego gbura i z lekkim uśmiechem zdałam sobie sprawe z tego co on właściwie zrobił i dlaczego zachował się w ten sposób. To była tylko gra aktorska, i to bardzo dobra. Jednak przydomek "Gbur" zostanie z nim dłużej. Wiadomo, pierwsze wrażenie najważniejszym.
Odetchnęłam z ulgą na myśl że nie bedę musiała drzeć kotów z przyjacielem mułka i mojej siostry. Ustawiłam się na przeciwko grubego buka i spiełam mięśnie.
To miał być szybki i precyzyjny ruch.
Odbiłam się tylnymi łapami nadając swojemu ciału pędu. stanełam na tylnych łapach a lewą przednią zamachnęłam się na korę drzewa. Nie włożyłam w to ani kszty siły zrobiłam dokładnie to co kazał mi Krwawe Oko. Pacnęłam drzewo poduszką łapy a następnie tylko przesunęłam po korze zakrzywiając pazury. Poczułam opór, Zapach żywicy mieszający się z moją własną krwią gdyż odłamki kory wbiły mi się w mięciutkie poduszeczki łap. nie zwracałam na to uwagi, potem je powybieram teraz musiałam dokończyć cięcie.
Po tym jak skończyłam ciąć z dumą spojrzałam na wyżłobione na pniu trzy cięcia. były płytkie i dość niezgrabne ale zawsze jakieś były prawda?
Uznawszy że zrobiłam to zbyt wolno, powtórzyłam cały atak parę razy starając się włożyć w to więcej gracji, prędkości i zredukować siłę tak by nie przeszkadzała mi w płynnych oraz zwinnych ruchach przy ataku a spowodowała tyko głębsze cięcie moich pazurów.
W pewnym momencie uznałam że to czas na ostatnie uderzenie ale tym razem zrobi to prawą łapą.
Odeszłam kawałek od Buka i ruszyłam. Zwinnie i szybko dopadłam do drzewa stając na tylnych łapach i rozchylając pazury uderzyłam łapą o pień zakrzywiając je lekko by cięcie było głębokie i czyste.
_________________
Atuty
I-> OSTRY WZROK- Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła], wzrok [kamienie szlachetne], słuch [zdobycz]) mają dodatkową kość.
II->PAMIĘĆ PRZODKA-Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
III-> BRAK
IV-> BRAK

W Sakiewce:
Kamienie: 1x szmaragd
Mięso: 10/4
Owoce: 0/4
Inne: ----
 
 
Berius 
Samotnik



Stado: Waham się
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 83
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień/ Sztorm senpai
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 929
Wysłany: 2020-03-11, 20:43   
   A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Twardy jak diament, Uzdolniony, Wybraniec Bogów


Krwawy przez długi czas obserwował samice podczas jej treningu wyglądało na to że jest nieco bardziej do niego przekonała. Było to dobre dla następnych lekcji. Gdy tak trenowała na Buku samiec przysiadł niedaleko niej i po prostu obserwował. Patrzył jak samica popełnia proste błędy, jak je zauważa i poprawia. Miała w sobie to coś. Tą iskrę która tli się na początku w każdym z wojowników. trzeba było ją tylko pielęgnować. Gdy ta skończyła wojownik powoli podszedł do niej i na nią spojrzał.
Czynisz duże postępy w bardzo krótkim czasie. To bardzo dobrze ale nadal zapominasz o podstawie. Zobacz.
Delikatnie chwycił ją za łapę i przekręcił spodem do góry była ona poraniona od kawałków drewna. Następnie obok niej pokazał swoją. Widać było na niej lekkie wgniecenia ale nic poza tym.
Wiesz dlaczego przy ataku moje łapy pozostają niezranione? Bo mam je rozluźnione. Gdy napinasz mięśnie stają się one bardziej wrażliwe na zranienia. Lecz gdy są rozluźnione twoje ciało samo dopasowuje się do powierzchni.
Krwawy delikatnie zaczął wyjmować jej drzazgi z łapy.
Porównaj to do skały i mchu. Gdy przesuniesz pazurem po kamieniu powstanie na nim rysa. Lecz gdy zrobisz to samo z mchem to ugnie się on pod naciskiem pazura ale pozostanie nienaruszony. Spróbuj teraz zamknąć oczy.
Krwawy odsunął się kilka kroków od samicy by miała przestrzeń.
Weź kilka wdechów i wydechów, następnie rozluźnij wszystkie mięśnie i otwórz oczy. A teraz spróbuj zaatakować jeszcze raz
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ uzdolniony - brak.

→ twardy jak diament - -1 ST do testów na Wytrz.

→ wybraniec bogów - +1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.



Walki wygrane:7 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:4
 
 
Żelazna Strzała
Łowca Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Opiekun: ----
Mistrz: ----
Partner: Brak
Dołączył: 03 Lut 2020
Posty: 154
Wysłany: 2020-03-12, 07:54   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1| Skr,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka;


Jeśli mam być szczera nie podobała mi se ta jego nagła zmiana nastawienie do mnie jednak nie mi to oceniać prawda? Zabrałam łapę i posłusznie zamknęłam oczy. zięłam parę głębokich oddechów czując że cała flustracja zaczyna ze mnie spływać i otworzyłam oczka. Stanęłam na tylnych łapach i szczerząc kły odchyliłam prawą przednią łapę do tyłu, rozluźniłam ją ale jednak zakrzywiłam pazury dla lepszego efektu uderzenia. ogon trzzymałam sztywno za sobą lekko zagięty a skrzydła były usztywnione ale nie dociśnięte do boków bo w tym manewrze nie musiałam utrzymywać równowagi w powietrzu. Wyobraziłam sobie że to drzewo to morderca mojej siostry i zamachnełam się łapą. Był to szybki i zwinny ruch polegający na szybkim uderzeniu i rizcięciu kory drzewa jak najlepiej tylko potrafię. Cała akcja trwała zaledwie uderzenie serca dorosłego smoka a powstałe na korze bruzdy zdały się być wyraźniejsze niźli poprzednie. Tym razem nie poczułambu drzazgi wbijały mi się w łapę ale może to przez odrętwienie po rankach z poprzedniego ataku?
_________________
Atuty
I-> OSTRY WZROK- Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła], wzrok [kamienie szlachetne], słuch [zdobycz]) mają dodatkową kość.
II->PAMIĘĆ PRZODKA-Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
III-> BRAK
IV-> BRAK

W Sakiewce:
Kamienie: 1x szmaragd
Mięso: 10/4
Owoce: 0/4
Inne: ----
 
 
Berius 
Samotnik



Stado: Waham się
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 83
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień/ Sztorm senpai
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 929
Wysłany: 2020-03-15, 20:23   
   A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Twardy jak diament, Uzdolniony, Wybraniec Bogów


O to właśnie chodzi!!!
Powiedział ucieszony że udało jej się wykonać ruch. Widać że robi postęp z każdym ruchem. Wstał i podszedł do drzewa by się przyjrzeć śladom. Były idealne, na pewno wywołały by duże zniszczenia nie tylko łusek ale i żeber przeciwnika. Uśmiechnął się i odwrócił do niej.
Tak właśnie poznałaś podstawy walki zręcznościowej. Szybkość, luz i precyzja. Lecz teraz wszystko zależy od ciebie. Musisz znaleźć swoje ruchy które zaskoczą przeciwnika. To był mój główny ruch często go używam. Po kilku księżycach zauważyłem że jest też bardzo dobrym ruchem na początek. Zawiera wszystkie czynniki cechujące ten styl walki. i jak widzisz zadaje pokaźne obrażenia.
Pokazał łapą na buk. Następnie zaczął iść za nią przez jakiś czas. Ustawił się przodem do niej w odległości około pięciu ogonów od niej.
Teraz wykorzystaj to czego się dowiedziałaś. Pomyśl o ataku który mógłby być twoim znakiem. Nie staraj się by był niesamowicie skomplikowany bo to jeszcze nie ten poziom. Pozostań w swojej komfortowej strefie i spróbuj...
Zamilkł na chwilę zastanawiając się co by było najlepszym zwieńczeniem tej nauki, takim najlepszym testem.
Spróbuj mnie przewrócić w jednym ruchu. Zaskocz mnie.
Czy trochę mógł być za trudny ten sprawdzian umiejętności. Oczywiście, ale coś mu mówiło że ta samica ma potęgę ale jeszcze jej nie wydobyła. Teraz był na to czas.
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ uzdolniony - brak.

→ twardy jak diament - -1 ST do testów na Wytrz.

→ wybraniec bogów - +1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.



Walki wygrane:7 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:4
 
 
Żelazna Strzała
Łowca Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Opiekun: ----
Mistrz: ----
Partner: Brak
Dołączył: 03 Lut 2020
Posty: 154
Wysłany: 2020-03-21, 13:17   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1| Skr,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka;


Uśmiechnęłam się szeroko. czas na sprawdzian? Dobrze.
Więc przykucnęłam uginając stawy tak by pozostały cały czas w gotowości. Ogon leniwie bujał się z prawej na lewą a skrzydła podkurczyłam i docisnęłam do boków. Łeb pochyliłam a ozy wbiłam w krwistoczerwone oczy smoka. Moje błony które robiły za uszy rozłożyły się dookoła mojego pyska.
Co chciałam robić?
Chciałam ruszyć na smoka prosto na niego tak by myślał że chcę go stratować.
Ruszyłam więc odbijając się od poczycia leśnego mokrego i śliskiego jednak przy każdym odbiciu łap podwijałam je by upewnić się że nie poślizgnę się na podgnitych liściach i resztakach śniegu. Słyszałam w uszach bicie mojego serca czułam przypływ adrenaliny we krwi. Krwawe oko w moich oczach zamienił się w groźnego niedźwiedzia który zagrażał mi na polowaniu. Oddychałam równo i miarowo widząc jak zbliżam się coraz bliżej i bliżej.
Tuż przed Berim zwinnie przekręciłam ciało i wykorzystując pęd którego nabrałam przy fake szarży szybciutko i gładko wślizgnęłam się pod jego brzuch a następnie z dzikim sykiem i wrzaskiem przypominającym tarcie o siebie dwóch chropowatych blach zaczęłam młócić tylnymi nogami po brzuchu i klatce piersiowej Nauczyciela. Pazury oczywiście miałam schowane i odgięte tak by nie zachaczyły ani odrobinę o jego łuski i płyty brzuszne. Jednak w walce na poważnie pazury bym zagieła a łapy rozuźniła i pazury przejeżdżając po podbrzuszu i klatce piersiowej smoka pozostawiły by długie i szerokie cięcia. A zgrabne i zwinne owalne ruchy łap przypominające młócenie w wodzie miały nadać szybkości i pędu pazurom które w rezultacie miały zadać więcej niż jedno cięcie.
_________________
Atuty
I-> OSTRY WZROK- Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła], wzrok [kamienie szlachetne], słuch [zdobycz]) mają dodatkową kość.
II->PAMIĘĆ PRZODKA-Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
III-> BRAK
IV-> BRAK

W Sakiewce:
Kamienie: 1x szmaragd
Mięso: 10/4
Owoce: 0/4
Inne: ----
 
 
Berius 
Samotnik



Stado: Waham się
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 83
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień/ Sztorm senpai
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 929
Wysłany: 2020-03-22, 13:48   
   A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Twardy jak diament, Uzdolniony, Wybraniec Bogów


Krwawy cały czas obserwował samice. Analizował każdy jej ruch i próbował przewidzieć co zrobi. Gdy ruszyła w jego stronę wiedział już co zamierza zrobić. Żaden wojownik bazujący na zręczności nie taranowałby przeciwnika. Wyglądało na to że samica miała zamiar odskoczyć w ostatnim momencie i zaatakować bok. Był na to gotowy. zaparł się łapami by nie mogła tak łatwo go przewrócić i czekał. Zdziwił się gdy Żelazna wślizgnęła się pod niego. Nie spodziewał się że wybierze tak czułe miejsce. Momentalnie zadziałał instynkt i mimo początkowej chęci stania w miejscu Wojownik pokusił się na odskok. Niestety odskakując w bok zahaczył on łapami o jej łapy co wytrąciło go z równowagi i Krwawy upadł bokiem na ziemię. Przeturlał się szybko i po chwili znów był na czterech łapach. Odwrócił się momentalnie do samicy przodem.
Nie powinnaś atakować brzucha przeciwnika. Szczególnie jak walczysz na arenie. Jest to dość delikatny punkt i bardzo łatwo jego zranienie może spowodować śmierć. No ale mimo wszystko udało ci się mnie przewrócić. Robisz duże postępy, jeszcze trochę treningu i będziesz naprawdę dobra.
Odpowiedział jej wojownik i usiadł zadem na ziemi. Faktycznie trochę się przeraził gdy samica chciała zaatakować jego brzuch. Trzeba to przyznać że jest innym typem niż była jej siostra. No ale cóż może pomoże jej to przeżyć dłużej niż ona.
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ uzdolniony - brak.

→ twardy jak diament - -1 ST do testów na Wytrz.

→ wybraniec bogów - +1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.



Walki wygrane:7 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:4
 
 
Sugestia Grzechu 
Wojownik Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samica
Wiek: 28
Dołączył: 10 Paź 2019
Posty: 345
Wysłany: 2020-04-24, 17:59   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MP,Kż,Skr,Śl,M:1| O:2| A:3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Czempion, Wybraniec bogów


Buczyna w końcu po tylu księżycach mogła powitać w swych pięknych progach najwspanialszą smoczyce, na zachód od terenów ziemi! Czyli Krągłą Łuskę, aka Noir! Roztrzepana samica wpadła do tego miejsca, uważnie obserwując otaczającą ją przyrodę, przy okazji ekscytując się wszystkim co udało się jej znaleźć. A zaliczało się do tego dorodna gąsienica! Która to pełzła po pniu obalonego drzewa, które to znajdowało się w dość dużym zagłębieniu. krągła niczym przyczajony tygrys, ukryty smok, obserwowała robaczka nie odrywając do niego wzroku.
- Gdzieś ty leziesz gąsieniczko? - Zapytała wyczekując odpowiedzi. Swoją drogą gabarytami trochę ja przypominała... chwila! Czy Noir jest gruba!? Ta myśl rozbrzmiała w umyśle ognistej. Co jeśli to prawda!? Była duża! Ale aż tak? Co powie na to Tasu!? A co... jak ją przez przypadek przygniecie! Podczas jej wewnętrznych rozterek nagle zauważyła, że gąsienica gdzieś zniknęła. A to mała spryciula.... Dlatego też Noir zaczęła przeszukiwać pień w poszukiwaniu gąsienicy.
_________________

_________________
szczęściara
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Następne użycie: (27.08)

czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
wybraniec bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

_________________
DORWANE ZADY NA ARENIE:
2xPrzesilenie Północne(zjawiskowy zad), Sosnowy Pocisk, Świetlista Laguna, Barbarzyński Pogrom
 
 
Żelazna Strzała
Łowca Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Opiekun: ----
Mistrz: ----
Partner: Brak
Dołączył: 03 Lut 2020
Posty: 154
Wysłany: 2020-04-24, 18:28   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1| Skr,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka;


Przydreptałam na miejsce spotkań śpiewając pod nosem poiosenkę w melodii z pierwszego spotkania z noir. Pogoda dopisuje ale mimo tego nie było mi szkoda że urwałam się z polowania. W końcu wkroczyłam między buki i spojrzałam na stare ślady pazurów na niektórych drzewach. Ahhh wspomnienie pomaramczowego starego smoka zalało mnie jak fala. Prychnęłam... nie lubiłam go i to bardzo.
W końcu dostrzegłam moją ukochaną. Zajmowała się czymś co pełzło na ziemi. Ah... moja piękna i moja kochana...
Podskoczyłam do niej uważając by nie nadepnąć na zwierzątko Noir.
Na powitanie zamruczałam dzwięcznie i otarlam się pyskiem o jej pysk Poczułam motylki w brzuchu spowodowane bliskością smoczycu
_________________
Atuty
I-> OSTRY WZROK- Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła], wzrok [kamienie szlachetne], słuch [zdobycz]) mają dodatkową kość.
II->PAMIĘĆ PRZODKA-Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
III-> BRAK
IV-> BRAK

W Sakiewce:
Kamienie: 1x szmaragd
Mięso: 10/4
Owoce: 0/4
Inne: ----
 
 
Świetlista Laguna
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Kojąca Głębia
Mistrz: Sosnowy Pocisk
Dołączył: 27 Paź 2019
Posty: 370
Wysłany: 2020-04-24, 20:00   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,M,A,O,Śl,Kż: 1| MP,MA,MO: 2
   Atuty: Mocarny; Chytry Przeciwnik; Nieugiety;


Trochę się już przyzwyczaiła do takich samotnych spacerów. I nawet je polubiła. Tak więc po raz kolejny wybrała się na taki spacerek, a że temperatury zaczynały być coraz wyższe stwierdziła, że Dzika Puszcza może być dobrym pomysłem. Spacerowała, podziwiając okolice, aż tu nagle między drzewami mignęła jej znajoma sylwetka, a właściwie dwie znajome. Choć czy w sumie znajome? Jednaj znała imie i to, że była łowcą jej stada... z druga miała no niesamowity pojedynek, z którego obie wyszły nieźle poturbowane...
Trochę niepewnie podeszła do nich. Chciała sprawdzić, czy brązowo łuska już się wylizała z tych paskudnych ran, które sama w sumie jej zadała.
-Cześć...- powiedziała spokojnym głosem, ale wydało jej się, że głupio to trochę zabrzmiało...
_________________

ATUTY:
I. Mocarny
II. Chytry Przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
III. Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.

___________________________________

Bywają dni ciemniejsze od nocy i noce rozświetlone bardziej niż najjaśniejszy dzień lata

 
 
Sugestia Grzechu 
Wojownik Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samica
Wiek: 28
Dołączył: 10 Paź 2019
Posty: 345
Wysłany: 2020-04-26, 13:59   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MP,Kż,Skr,Śl,M:1| O:2| A:3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Czempion, Wybraniec bogów


Czując na sobie dotyk swojej partnerki Noir delikatnie podniosła gąsienice i położyła ją na wcześniejszy konar, aby przypadkiem jej nie zgnieść. Po czym mocno i czule przytuliła Tasu, podnosząc ją nad ziemie i wesoło kręcą się z nią.
- Dobrze cię widzieć kochana! - Wykrzyczała radośnie. Wciąż nie nauczyła się, żeby podchodzić do takich smoków troszeczkę delikatniej, bo kiedyś coś jej przez to zrobi. No ale jak tutaj się nie cieszyć! Euforia wręcz wylewała się z jej dużego ciała, co sprawiało, że trudno było jej nad sobą zapanować.
Wtem do ich grona przybył nowy gość. Titie. Czarodziejka z którą stoczyła niegdyś pojedynek. Mimo, że przegrała, to ich starcie bardzo się jej podobało. W ciąż nie mogła wyjść z podziwu, że Laguna potrafiła tak dobrze władać magią.
- Witaj Laguno! - Wykrzyknęła puszczając ze swych objęć Tasu. Którą to zaraz zaprowadziła przez wodną samiczkę. - Tasu to jest Świetlista Laguna! Ostatnio stoczyłam z nią niesamowitą walkę! Szkoda, że cię przy tym nie było. Krewa i flaki latały niczym rozwścieczone ptaki, brudząc całą okolice! A może trochę przesadzam.... pewnie tak, ale i tak było niebiańsko! - Następnie zwróciła się do Titie. - Laguno, to jest moja partnerka. Żelazna Strzała! Zwana inaczej Tasumi! - po tych słowach coś sobie uświadomiła. Przecież one należały do tego samego stada. Więc pewnie już się znają! Ale może... tego nie zauważyły. Tak! Na pewno tak musiało być!
- Co tutaj robisz droga towarzyszko?
_________________

_________________
szczęściara
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Następne użycie: (27.08)

czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
wybraniec bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

_________________
DORWANE ZADY NA ARENIE:
2xPrzesilenie Północne(zjawiskowy zad), Sosnowy Pocisk, Świetlista Laguna, Barbarzyński Pogrom
Ostatnio zmieniony przez Sugestia Grzechu 2020-04-26, 14:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Żelazna Strzała
Łowca Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Opiekun: ----
Mistrz: ----
Partner: Brak
Dołączył: 03 Lut 2020
Posty: 154
Wysłany: 2020-04-29, 09:00   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1| Skr,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka;


Zaśmiałam się głośno kiedy noir mną zakręciła. Zaczynałam powoli się przyzwyczajać do jej siły którą często i gęsto źle wyważała. Nawet przechodziły mi powoli mdłości kiedy się ze mną kręciła. Fakt byłanto specyficzna smoczyca ale była taka pełna życia,taka radosna i kochana że nie dało sięna nią nigdy gniewać. Kiedy odwróciłam głowę zaalarmowana jakimś szelestem odstrzegłam smoczycę ktora wcześniej widziałam na zebraniach ale nigdy z nią nie rozmawiałam.
Kiedyś się jej przedstawiłam... bez odzewu ale cóż mogła nie usłyszeć
W kazdym razie poczułam zapach szczęścia od Noir i uśmiechnęłam sie przyjaźnie do smoczycy... przeciez jak moja kochana noir ją lubi to musi być miłym smokiem prawda?.
Po tym jak zostalam w końcu odłożona na ziemię podreptałam szybko za noir lekko utykając na prawe kolano które zostało zgniecione bardziej niż reszta ciała.
Usiadłam i poczekałam aż moja kochana mnie przedstawi.
- Hej świetlisa laguno! Widziałam cię na zgromadzsniach i powiem ci że pierwszy raz w życiu widziałam smoka tak podobnego do mnie pod względem fizycznym...
I nie mów mi Żelazna Strzała... to zbyt oficjalnie... jestem Tasuni Tasuni odrodzenie miło mi Cię w końcu poznać.
- zadne z tych słów nie było kłamstwem byłam na prawdę podekscytowana że mogę zaprzyjaźnić się z innym smokiem wody oprócz Mułka.
_________________
Atuty
I-> OSTRY WZROK- Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła], wzrok [kamienie szlachetne], słuch [zdobycz]) mają dodatkową kość.
II->PAMIĘĆ PRZODKA-Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
III-> BRAK
IV-> BRAK

W Sakiewce:
Kamienie: 1x szmaragd
Mięso: 10/4
Owoce: 0/4
Inne: ----
 
 
Świetlista Laguna
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Kojąca Głębia
Mistrz: Sosnowy Pocisk
Dołączył: 27 Paź 2019
Posty: 370
Wysłany: 2020-04-29, 23:25   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,M,A,O,Śl,Kż: 1| MP,MA,MO: 2
   Atuty: Mocarny; Chytry Przeciwnik; Nieugiety;


.Noir Noir Noir...
To był tego typu smok, który samym swym istnieniem sprawiał, że inni czuli się lepiej. Tak więc teraz Laguna uśmiechnęła się, czując coś w rodzaju ulgi, albo spokoju. No całe skrępowanie czy niezręczność sytuacji wyparowała. A jej opowieść o latających flakach... Może nie była, aż tak przesadzona patrząc na stan, w jakim obie były po walce?
-Witaj Tasuni. Możesz mi mówić Laguna albo Titie, jak wolisz- uśmiechenła się szeroko, pokazując tą bardziej pogodną wersję siebie -Tak, też cię widziałam... w sumie chciałam zagadać, ale ostatnie spotkania... no nie były chyba najlepsze do pogaduszek...- westchnęła, ale zaraz znów posłała jasnoniebieskiej pogodny uśmiech -Masz racje, zauważyłam, że w naszym stadzie o dziwo jest niewiele czysto morskich, a spotkanie kogoś aż na tyle podobnego...- zaśmiała się, lekko lustrując siebie i Tasuni na przemian. Czym się różniły? Posturowo obie były drobne, takiej samej długości i wysokości. Nawet błony na ich ciałach były niemal tak samo rozłożone. Tyle ze Żelazna posiadała rogi. Tak, to je różniło i zdecydowanie kolor. Choć i to też nie za bardzo, bo obie miały na sobie odcienie niebieskiego, Titie z dodatkiem fioletu, a Tasuni z bielą. Aż zabawne, że nie były spokrewnione...
Zaraz jednak znów zwróciła się do Noir, odpowiadając na jej pytanie
-W sumie wybrałam się na spacer... I zauważyłam cię i chciałam się... no... czy już wszystko w początku po walce. Czy rany się wygoiły?- no nie ukrywajmy. Titie się mimo wszystko martwiła o przeciwniczkę.
_________________

ATUTY:
I. Mocarny
II. Chytry Przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
III. Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.

___________________________________

Bywają dni ciemniejsze od nocy i noce rozświetlone bardziej niż najjaśniejszy dzień lata

 
 
Sugestia Grzechu 
Wojownik Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samica
Wiek: 28
Dołączył: 10 Paź 2019
Posty: 345
Wysłany: 2020-05-01, 22:56   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MP,Kż,Skr,Śl,M:1| O:2| A:3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Czempion, Wybraniec bogów


Noir uważnie słuchała wymienę zdań Titie ze swoją partnerką. Jej ogon latał z ekscytacji na lewo i prawo, zupełnie tak jakby była psem. Dużym, łuskowatym, brązowo-czarnym pesem! Energia, aż pulsowała w jej żyłach, a to był jedynie początek jej nabuzowania.
- Oj Titie Titie... Nie musisz się o mnie martwić. Jak widzisz po naszej walec nie został ani jeden ślad. Uzdrowiciele działają cuda! - rzekła, wlepiając w nią maślankę spojrzenie. - Ale ja mimo wszystko bałam się, że mogłam trochę przesadzić... Starałam się jak mogłam, żeby nie celować ci w pysk. Szkoda byłoby szpecic tak seksowną samicę! - Zaraz potem przeniosła wzrok na Tasu. Czule przykryła ją skrzydłem, a następnie polizała po pysku. = Ale w moich oczach, ty ty jesteś najseksowniejsza! = przesłała jej mentalnie szeroko się uśmiechając. Następnie podniosła się do góry i odbiegła kawałek od nich. Szybko zebrała z okolicy wszysko co się paliło i zebrała to na kubkę, którą następnie podpaliłam. Dlaczego to zrobiła? Ponieważ zauważyła, że zaczynało się już ściemniać, a noc to była najlepsze okazja do zaciśnięcia między nimi więzi! Zwłaszcza przy W wolnych chwilach trzepię się parasolką. ogniska!
- Titie! Tasu! Proponuję abyśmy zostali tutaj na noc! To będzie nasz wspólny samiczy wieczór! Tylko my, żar ognia i... Różnorakie historyjki, które moglibyśmy sobie poopowiedzieć. Co wy na to?
_________________

_________________
szczęściara
W przypadku braku sukcesów podczas rozsądzania akcji lub rzutu na Wytrzymałość Atut zamienia ten wynik na 1 sukces. Do użycia raz na dwa tygodnie.
Następne użycie: (27.08)

czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.
wybraniec bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.

_________________
DORWANE ZADY NA ARENIE:
2xPrzesilenie Północne(zjawiskowy zad), Sosnowy Pocisk, Świetlista Laguna, Barbarzyński Pogrom
 
 
Żelazna Strzała
Łowca Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 32
Płeć: Samica
Opiekun: ----
Mistrz: ----
Partner: Brak
Dołączył: 03 Lut 2020
Posty: 154
Wysłany: 2020-05-11, 07:09   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,MA,MO,Kż,Śl: 1| Skr,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Pamięć przodka;


Uśmiechnęłam sie szeroko do morskiej i pozłożyłam szeroko błony z zadowolenia kiedy upewniłąm się że mam już nową koleżankę w stadzie. Zdobywanie nowych przyjaźni było dla mnie takie trudne i bardzo opornie mi to szło.
jednak słowa Noir mnie zaniepokoiły. spojrzałam na nią smutnym wzrokiem kiedy nakryła mi głowę skrzydłem.
Uśmiechnęłam się mimowolnie, była odemnie prawię o połowę większa a ja biedna mała śliska jaszczurka nie miałam wpływu na to czy mnie podniesie czy nie.
- Jeżeli chodzi o mnie to Mułek, powinien się nawet ucieszyć, ledwo się mieścimy w jego grocie i zazwyczaj śpimy na sobie... Ja na nim oczywiście bo jest odemnie większy ale jest okropnie nie wygodny i bolą mnie kości. zostańmy i poopowiadajmy sobe doświadczenia!
To była prawda z chęcią chciałam zostać i bliżej poznac titie oraz spędzić cudowną noc z moją kochaną Noir.
Rozłożylam się więc przy ognisku rozkoszując się ciepłem i spojrzałam na titie dając jej znak żeby ona zaczynała swoją opowieść.
_________________
Atuty
I-> OSTRY WZROK- Wszystkie testy percepcji na polowaniu/wyprawie oparte na danym zmyśle (węch [zdobycz i zioła], wzrok [kamienie szlachetne], słuch [zdobycz]) mają dodatkową kość.
II->PAMIĘĆ PRZODKA-Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie Viliara i na kompanów).
III-> BRAK
IV-> BRAK

W Sakiewce:
Kamienie: 1x szmaragd
Mięso: 10/4
Owoce: 0/4
Inne: ----
 
 
Świetlista Laguna
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Kojąca Głębia
Mistrz: Sosnowy Pocisk
Dołączył: 27 Paź 2019
Posty: 370
Wysłany: 2020-05-17, 15:11   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| M: 5| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,Skr,M,A,O,Śl,Kż: 1| MP,MA,MO: 2
   Atuty: Mocarny; Chytry Przeciwnik; Nieugiety;


-Czyli obie zostałyśmy dobrze poskładane- uśmiechnęła się, choć na hasło, że niby jest seksowna, aż z zaskoczenia zamrugała ślepkami. Trochę ją to onieśmielało, ale z drugiej strony skłoniło do zastanowienia. Tak się skupiła na zdobywaniu wiedzy i ćwiczeniu i świecie dookoła, że jakoś nie wpadła na to, żeby siebie pod tym kątem oceniać... Zaraz jednak pokręciła łepkiem, wyrzucając te myśli. Nie teraz.
-Myślę Noir, że to wspaniały pomysł- pokiwała łebkiem, podchodząc i delikatnie przysiadając przy kupce drewna, która już wkrótce stała się ogniskiem. Przyjemnie grzało i nastrój zrobił się taki. Miły, a zarazem trochę tajemniczy, może nawet mroczny.
-W sumie całkiem spora gromada korzysta z waszej groty- zaśmiała się, słysząc o tym, że Mułek jest niewygodny… Sama Laguna zaś prawie cały czas śpi sama w dużej pustej grocie... Znaczy jeszcze brat, ale on śpi od wielu księzycy pod grubymi futrami... Może... Tasu chciałaby czasem u niej przenocować?

Miała zacząć tylko co by tu opowiedzieć. Do tej pory nic zbyt ciekawego się w jej życiu nie działo. A jak już tak, to przeważnie było połączone z jakąś tragedią… A to nie był moment na opowiadanie osobistych tragedii...
-O! Wiem, co wam opowiem!- aż się lekko podniosła uśmiechnęła się i od razu zawahała. A co jeśli się im nie spodoba? Słyszała te historie od jakiegoś starego smoka, który wędrował przez wspólne tereny. Eh za późno…
-Zaczyna się bardzo banalnie, dawno temu pewien smok wędrował samotnie przez przeróżne krainy. Pustynie- tu się wzdrygnęła- wielkie równiny i wysokie góry, aż przybył w pobliże pewnego lasu. Wtedy jeszcze nie było stad i każdy żył na własną łapę albo trzymał się swojej rodziny. On był sam z własnego wyboru i wędrował, poszukując czegoś ciekawego, chciał przygód. A oto przed nim rozpościerała się puszcza, jakiej jeszcze nie widział. I wszedł do tego gęstego lasu, z zachwytem przyglądając się światłom tam latającym, dziwnym cieniom i czarnym kwiatom- uśmiechnęła się lekko tajemniczo. A zaraz potem za sprawą maddary utworzyła maleńkie świetliki o barwach złota, czerwieni i fioletu, fruwające przy nich. Jakiś krzyk z prawej, jakiś jakby śpiew ptaka niesiony echem po lewej. Jakiś cień przebiegł za Noir. -Las był pełen magii. Jednak złowrogiej magii. Bo w gęstwinach tych kryło się to co, ginęło w promieniach słońca. A nasz nieszczęśnik z ciekawości wszedł w sam środek tego, nawet się nie orientując, co go czeka. Wędrował, przyglądając się niesamowitym tym zjawiskom, aż zobaczył małą dziewczynkę przy źródełku. Postać przypominającą człowieka, o długich złotych włosach, sięgających ziemi, o rękach i dłoniach prześwitujących, jakby były z wody. Zaczął rozumieć, że coś jest nie tak…- tu naprzeciwko siebie utworzyła postać chudej niskiej dziewczynki, z jej opowieści, o oczach tak jasnoniebieskich, że niemal białych -W tamtych czasach i miejscu, stosunki między smokami a ludźmi, były inne, lecz też nie najlepsze. A dziewczynka mówiła głosem ptaków, a do tego znała też smoczy język. Więc nie mogła być człowiekiem... prawda? Jedynymi jej słowami było to, że chce, by zostali przyjaciółmi, bo jest bardzo samotna w tym lesie. Jak mówiłam, nasz bohater nie należał do najrozważniejszych, lecz co złego może być w zaprzyjaźnieniu się z kimś, kto jest do ciebie przyjaźnie nastawiony? I tak smok ten pozostał w lesie. Bawił się z dziewczynką i tylko co chwilę widział cienie i niepokojące kształty przebiegające gdzieś między drzewami. Jakby chciały go dosięgnąć, jednak czegoś się obawiały. Woził ją na grzbiecie, ścigał się z nią pomiędzy drzewami, robili zawody kto dalej żuci szyszką…- tu się cicho zaśmiała -aż poczuł głód. Wszystkie zapasy, które miał przy sobie się skończyły. ”Będę musiał pójść zapolować, nie mam co jeść” powiedział, któregoś dnia, a dziewczynka, która plotła wianek z czarnych kwiatów, z ostrymi kolcami, pokręciła głową. “Nie wyjdziesz z lasy Smoku”. “Ale tu nie mam na co zapolować” mówił dalej, ale ona tylko w kółko powtarzała, “Nie wyjdziesz z lasu Smoku”. A głód rósł. Nie było tu nawet żadnych owoców. A w małym źródełku żadnych ryb. Jedynie drzewa, tajemnicze cienie i czarne kwity.
I w końcu postanowił uciec. Znaczy, zamierzał pójść zapolować i wrócić, bo naprawdę polubił dziewczynkę, choć zaczynała go przerażać. Jednak problemem okazały się drzewa, które zaczęły się jakby przestawiać. Nie były to enty. Drzewa po prostu się przesuwały korzeniami pod ziemią. Przyspieszył, chcąc jak najszybciej się wydostać, lecz coś zaczęło go gonić. Zobaczył te tajemnicze cienie zaraz obok siebie! One miały, zęby i dziury zamiast oczu-
popatrzyła mrocznie po reszcie i poruszyła maddarowymi cieniami pomiędzy drzewami, sprawiając, że trawy i liście zaszeleściły -smok poczuł, jak go kąsają. Wręcz zjadają i ale nadal starał się uciekać i prawie się udało. Pomimo licznych ran, od ugryzień i pazurów, prawie uciekł. Już widział światło padające na polane… -
nabrała powietrza -ale zemdlał, w bólu… - wręcz wyszeptała, odwołując świetliki, cienie i dźwięki. Zapanowała cisza, przerywana cykaniem świerszcza.
-Jednak to koniec… Obudził się i jakież było jego zdziwienie, gdy zobaczył, że leży w jednej z tych ludzkich budowli, a nad nim pochyla się kobieta i dwójka ludzkich piskląt. Chciał się podnieść… Jednak co to?! Zamiast łap, nogi i ręce! Zamiast pyska, ludzka głowa! Brak łusek, brak ogona. Jak to możliwe? Dowiedział się od wioskowej czarodziejki, że nie jest pierwszy. Cienie zjadły częściowo jego ciało, a dziewczynka, która okazała się magicznym urzeczywistnieniem mocy mrocznej puszczy to, co z niego pozostało, przemieniła w człowieka, pozostawiając mu wspomnienia. Nie wyszedł z lasu jako smok. Lecz nikt tak naprawdę nie wiedział, dlaczego duch lasu to robił. Przecież miał kontrole nad postaciami mroku. A odwrotu nie było. Smok raz przemieniony pozostał człowiekiem... - zakończyła, bo nie znała dalszej historii. Smok, który ją opowiadał, po prostu oddalił się do jakiejś groty, a nie wypadało aż tam za nim iść... Może same ją wymyślą?
_________________

ATUTY:
I. Mocarny
II. Chytry Przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
III. Nieugięty - Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.

___________________________________

Bywają dni ciemniejsze od nocy i noce rozświetlone bardziej niż najjaśniejszy dzień lata

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,21 sekundy. Zapytań do SQL: 12