FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Buczyna
Autor Wiadomość
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1540
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-09, 20:02   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Jej ogon zatrzymał się smutno na ziemi, lewe ucho opadło lekko, a szpony przednich łap wbiły się głębiej w ziemię. Nie spodobała się jej odpowiedź smoczycy. Szczególnie to, że samica jakoby nigdy o nich nie słyszała. Jak mogła o nich nie słyszeć? Ilu mogli mieć adeptów w Ogniu, aby można było sobie o dwóch zapomnieć, nic nie wspominać?
Odwróciła głowę na moment w bok, uciekając gdzieś wzrokiem. Patrzyła bez wyrazu na ziemię, nie skupiała na niczym konkretnym wzroki. Otworzyła lekko pysk, nerwowo mamrocząc coś do siebie bezgłośnie. "Lew i Żuraw". Nie mogli przecież ot tak zaginąć. Gdzie mieli się wybrać, oni, tacy młodzi i pewnie niewyuczeni? Absurd i Pawiooka byli starsi, bardziej doświadczeni. Ich odejście nie było definitywne, przynajmniej nie w kwestii życia i śmierci. Ojciec pewnie wrócił do reszty swojej rodziny, matka podobnie.
Ale rodzeństwo? Jak mieli sobie poradzić?
Zamrugała, przypominając sobie o obecności drugiego smoka.
- Oh - wymruczała tylko cicho, wracając spojrzeniem do Ognistej. Unikała jednak jej ślepi. - To... trudno. Tak to bywa, prawda? - kącik jej pyska zadrgał w niezdarnym uśmiechu.
- Ja... ja już może pójdę. Sprawy stada, tak, i takie tam - wstała powoli z siadu. Ruchy były mozolne i niezgrabne, tak niepasujące do jej smukłej i gibkiej sylwetki. - Miło było poznać... - ściągnęła łuki brwiowe. Szukała w myślach imienia smoczycy, ale nie była w stanie go odtworzyć. Wydawało się jej, że słyszała standardową formułkę, ale mimo tego - nie potrafiła. Może to nerwy? - Cię. Miło było Cię poznać. Do zobaczenia.
Cały czas starała się nie nawiązywać kontaktu wzrokowego ze smoczycą. Kiwnęła jej sztywno łbem i odwróciła się. Zaczęła iść szybko, chociaż bez gracji przed siebie. Nie była nawet pewna, w jakim kierunku szła. Ale w tym momencie to nie miało znaczenia.

// zt
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Nieprawidłowy Element 
Uzdrowiciel Ziemi
Szewc bez butów



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Kapłanka Cienia
Partner: Kryształowa Łuska*
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 3251
Wysłany: 2017-05-11, 16:30   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,Skr,A,O,MA,MO,S,L,Pł,Śl,W,MP,B: 1| Lecz: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilny, Zielarz; Wybraniec bogów


Kiedy się obudził, nogi same poprowadziły go w stronę miejsca w, którym czułby się bezpiecznie i, które było blisko. Niewielkie skupisko wysokich drzew, które zasłaniały go na moment przed światem. To właśnie tutaj Daimon próbował dojść jakoś do tego, co się wcześniej wydarzyło. Wpierw spojrzał na niebo. Chyba zbliżał się wieczór, w każdym razie było późne popołudnie, Złota Twarz już zaczynała zachodzić. W głowie uporządkowywał sobie wszystkie fakty.
Spotkał się z Umbra, zbliżyli się do siebie, nagle nastąpił atak, Kryształowa i ta samica się biły, potem leżał koło rannej, Kryształowa uciekła, a ciało zniknęło. A na koniec mi odbiło, pomyślał Daimon wciąż roztrzęsiony tą sytuacją. Pominął fakt, że znowu się nie przypilnował i znowu zatracił się w swoim szaleństwie, to się stało już po. Ważniejsze było to co widział. Bijącą się Umbrę, która krzyczała coś strasznego i była tak ogarnięta szaleństwem, że Daimon zaczął się zastanawiać czy przypadkiem jej tym nie zaraził. Czemu się biły z ta smoczycą, co się stało? A może on wszystko przekabacił?
Za dużo tych pytań, za dużo! - mruczał, mając mętlik w głowie. Był tak zmęczony już tymi wszystkimi problemami, że nawet nie chciało mu się już płakać. Już zaczynało się układać, już się otworzył przed nią, a tu nagle znienacka pojawiła się ona i wszystko się pogorszyło. Nie miał sił, by o tym myśleć. Gdyby nie fakt, że poczucie winy które w sobie nosił było już cięższe niż górske skały, pewnie wyrzucałby sobie teraz, że się nie opanował, a tym samym nie opanował sytuacji, nie zapobiegł walce. Ale na to przyjdzie pora jutrzejszego dnia, bo teraz myśl o Kryształowej i wszystkich ich wspólnych problemach, zdzierała mu już i tak pokrwawione serce. Mimo całej miłość, którą do niej odczuwał, myślenie o niej teraz, zabiłoby go.
Siedząc więc jak ten wariat, którym był, ni stąd ni zowąd, wiedziony jakimś impulsem, wysłał myśl telepatyczną do Niewinnej: "Spotkaj się ze mną,
dzisiaj.
Do wiadomości dołączył swoją obecną lokalizację.
_________________
Może jestem szaleńcem,
lecz te głosy wzywają,
wzywają mnie z głębi nocy,
z księżyca, z głębi ciszy w mym pokoju,
abym ruszył i przemierzył suchą stopą morze świata.


Może jestem czarownikiem,
który słyszy jak mówią soki drzew
i widzi poprzez drzewa,
czarownikiem który stracił
władzę zaklinania.



Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodni
Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię, ma jednak +1 do ST takich akcji. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana krytyczna.
Zielarz
Raz na tydzień Uzdrowiciel napotyka na swej drodze poszukiwane przez siebie dorodne zioło. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Ylvar
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 12
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn
Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 24
Wysłany: 2017-06-12, 22:13   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 3


Stąpając po suchych liściach Ylvar robił sporo hałasu i nie był pewien jak nazwać ten nieprzyjemny dźwięk. Na myśl przyszło mu chrzęszczenie lub trzeszczenie, ale czy to na pewno to? Ugh. Słowa są trudne. Czynności też są trudne. Wszystko jest trudne; Ylvar najchętniej wróciłby do obozu i schowałby się w najgłębszej części jaskini matki. I nie wychodziłby stamtąd już przez resztę życia.
Ylvar przystanął na chwilę. Westchnął ciężko, zastanawiając się nad tym, co dalej robić. Zacisnął szczęki, drapnął pazurami po ziemi. Nie, nie. Żadnego uciekania! Jest umówiony na spotkanie z Mistycznooką, więc musi zjawić się na miejscu. Musi stawić czoła swojemu szkoleniu na adepta!
Wziął głęboki wdech i ruszył do przodu. Uniósł wyżej łeb, poprawił ułożenie skrzydeł. Chciał wyglądać dumniej, jak smok pewny siebie. Wiedział, że Mistycznooka nie zobaczy jego postawy, ale w ten sposób chciał dodać otuchy samemu sobie.
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-12, 22:17   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Chyba jakoś tak było utarte w umyśle młodych smoków że bały się czegoś nowego.. W sumie co się dziwić - Mistyczna miała trochę stażu w "życiu" a i tak nie zawsze radziła sobie z jakąś sytuacją. Ba, często gęsto bardzo mocno rozważała rezygnowanie z czegoś i pozostanie w swojej strefie komfortu. Nie mniej jednak, zazwyczaj zwalczała strach oraz niepewność po czym ruszała przed siebie. I.. nie żałowała.
Dziwnie się czuła ze świadomościom iż dziś przyjdzie jej uczyć pisklę ze stada Cienia. Po odejściu jej ukochanego, nie liczyła już na przychylność tego stada mimo to zaprosili ją do swojego świętego miejsca a ich młode (i nie młode) smoki prosiły ją o pomoc. Mistyczna jednak była zdania, że pomocy czy to przy nauce czy to przy jedzeniu nie odmawia się nikomu.
Ylvar nie spodziewał się zapewne i jej sowiej kompanki, lecącej zaraz obok. Jednak pewne ewentualne nieprawidłowości nie umkną w tym trening, ojj nie. Wylądowała zgrabnie na ziemi ( o dziwo zgrabnie) a Sowa wylądowała na jednym z jej rogów, wpatrując się w Cienistego. Mistyczna ukłoniła się, w geście przywitania.
- Witaj. Trzeba przyznać że ładną pogodę wybrałeś sobie na ćwiczenia. To co, zaczynamy? - bez zbędnego przedłużania. Trochę pracy ich czeka, dlatego też Mistyczna od razu przeszła do.. teorii.
- Powiedz mi proszę, co Twoim zdaniem może być ważnego w skradaniu? Co to w ogóle jest skradanie? Powiedz to co myślisz, kiedy słyszysz to słowo. - zagadnęła łagodnie, na sam początek.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Ylvar
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 12
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn
Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 24
Wysłany: 2017-06-12, 22:23   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 3


Ylvar wreszcie dotarł na miejsce, gdzie czekała na niego Mistyczooka. Jego uwagę od razu przykuła sowa siedząca na głowie smoczycy, a konkretnie na jej rogu.
– Dzień dobry – odezwał się wkrótce. Starał się brzmieć pogodnie, ale głos mu zadrżał. Nie ze strachu przed Mistycznooką, ale z braku pewności siebie. Niestety jego dumna postawa nie pomogła mu poczuć się lepiej.
– To twoja kompanka, prawda? Jak się nazywa? – dodał z ciekawości. – Mama też ma sowę, ale inną.
Co prawda Ylvar nie mówił na temat szkolenia, ale i tak mógł być z siebie dumny, że w ogóle udało mu się zagadać do Mistycznej. Nieźle, nieźle.
– Um, no więc. Skradanie to takie ciche poruszanie się? Ostrożne. Smok skrada się do zwierzyny na polowaniu, jak chce ją złapać, a nie chce jej przepłoszyć. Więcej nie wiem.
Ylvar zacisnął szczęki, czekając na werdykt smoczycy.
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-12, 22:32   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Uśmiechnęła się na jego pytanie, jednak Sowa dalej siedziała, wręcz nieruchomo mu się przyglądając.
- Tak, to moja kompanka. Bardzo się uparła by mi towarzyszyć, normalnie woli siedzieć w grocie i podjadać moje zapasy. - zaśmiała się - A na imię jej Hansel. - potem smoczyca wsłuchała dokładnie co młody ma do powiedzenia i zaśmiała się delikatnie pod nosem.
- Oj, czemu tak się denerwujesz? Powiedziałeś dobrze, Skradanie to ostrożne podejście do zwierzyny by jej nie przepłoszyć i złapać. Ale podczas tego "rytuału" trzeba pamiętać o wielu rzeczach. Po pierwsze wiatr - powinien wiać od zwierzyny do Ciebie, by pomóc Ci lepiej się do niej dostać. Jednak jeżeli wieje od Ciebie do zwierzyny może ją ostrzec że coś się do niej zbliża i wtedy przepłoszyć. Kiedy czujesz że wiatr wieje na Twoją niekorzyść to lepiej jest zmienić ostrożnie trasę. Druga sprawa to oddech - Musisz go wyciszyć, nie może on świszczeć i charczeć. Wtedy przepłoszyłbyś wszystko co się rusza. Ruchy powinny być ciche, co jest oczywiste.. Jednak na Twojej drodze mogą malować się jakieś przeszkody - Kamienie, Patyki, większe kamienie, liście.. Wtedy trzeba je delikatnie przesunąć łapą z drogi. No i w sumie to są takie najważniejsze rzeczy.. Co jeszcze.. z takich.. sztuczek.. O! Uważaj też na zarośla - Podczas skradania nie polegaj tylko na nich, bo gdy wiatr będzie wiał na przykład od boku może Cię uderzyć co zwróci na Ciebie uwagę zwierzyny. Wtedy jednak, jeżeli nie zauważy Cię a zacznie, dajmy na to rozglądać po prostu stój w miejscu. Jest szansa że nie wpadnie wzrokiem na Ciebie albo nie zwróci większej uwagi. Tutaj jednak dobrze jest polegać na kamuflażu ale to inny temat. Masz jakieś pytania? - zapytała na koniec. Jeżeli nie to.. praktyka, prawda?
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Ylvar
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 12
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn
Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 24
Wysłany: 2017-06-29, 12:46   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 3


– Riromi też podjada mi zapasy – odpowiedział rozbawiony. Miło było znaleźć coś wspólnego między nim a Mistycznooką. (Nawet jeśli to były cechy ich znajomych sów, a nie ich samych) – Jak zacznę polować, to będę miał więcej jedzenia, żeby się z nim dzielić.
Ylvar uśmiechnął się lekko, już prawie się rozluźnił. Ale uwaga o zdenerwowaniu znowu go zdenerwowała. “Czemu?” Pftt! Nie twój interes, pomyślał ze złością. I wstydem. Nawet ślepe smoki zwracały uwagę na jego stres. Czy mogłyby nie zwracać? Kulturalnie to zignorować?
Ylvar przełknął ślinę i trzy razy odetchnął głęboko.
– Nie przejmuj się mną – powiedział najbardziej wyluzowanym i beztroskim tonem, na jaki było go stać.
Potem zaczął rozmyślać nad tym, co Mistycznooka opowiedziała mu o skradaniu. Na początku nie rozumiał, czemu ma uważać na wiatr. Przecież to tylko powietrze? Chłodne lub ciepłe. Smok nie stanie się lepszym łowcą tylko dlatego, że wiatr będzie mu wiać w pysk zamiast w zad! Chyba, że tu nie chodzi o wiatr sam w sobie... Hmm. Co robi wiatr? Wieje i rusza wszystkimi rzeczami, które są wystarczająco lekkie lub miękkie…
Achhh, no tak! Co prawda zapachu nie da się zobaczyć ani zmierzyć, ale on też często się przesuwa!
– Masz na myśli, że wiatr może zanieść mój zapach do zwierzęcia? I na odwrót? – upewnił się Ylvar. W jego głosie dało się rozpoznać szczere, niewymuszone zainteresowanie tematem. Dość rzadkie zjawisko na treningach Ylvara.
Czerwonofutry przymrużył ślepia. Czy oddychał za głośno? Kiedy się denerwował, to na pewno… Polowanie będzie wymagać od niego spokoju. Ylvar nie sądził, że będzie miał z tym problem; w końcu głównym źródłem jego stresu były kontakty z obcymi smokami. Zwierzęta to co innego.
W sumie to Ylvar próbował kontrolować swój oddech już wiele razy. (Ha, nawet podczas tej nauki…) Jak więcej poćwiczy, to nabierze wprawy.
Tak, ciche poruszanie się było zupełnie oczywiste, ale wygodniej byłoby omijać przeszkody zamiast odgarniać je na bok. Mistycznooka prawdopodobnie używała takiej techniki dlatego, że nie mogła z łatwością wypatrywać pułapek na drodze.
Stać nieruchomo, gdy zwierzę jest zbyt czujne? Hm, jasne. Ruch (szczególnie taki gwałtowny) też mógłby zwrócić uwagę zwierzęcia.
– Nie mam więcej pytań. Przechodzimy do praktyki, czy muszę coś jeszcze wiedzieć?... A! Postawa! W jaki sposób najwygodniej się skradać?
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-29, 19:29   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Riomi.. hmm.. dosyć.. pasujące imię wybrała mu Kapłanka, skoro był tak samo wredny jak jej Sowa. No nic, pogadają o tym później. Póki co nauka!
- Dokładnie tak, chociaż jak zapach niesie się od Zwierza do Ciebie, to życzliwość wiatru. Ale odwrotnie to już wredota. - zaśmiała się. Hm.. wygodna postawa do skradania.. Chyba coś takiego nie istniało.
- Normalna postawa, jak przy wszystkim innym. Przy biegu, skoku, ataku.. Chociaż lepiej jest bardziej ugiąć łapy i robić większe kroki. Wtedy dystans się zmniejsza i skradanie idzie.. płynniej, że tak powiem. Niestety o wygodzie tutaj musisz zapomnieć. A jeżeli weźmiesz do tego kamuflaż.. na bagnach na przykład.. to tym bardziej. - przybrała pozycje, by mniej więcej zademonstrować jak to się robi, przy okazji mówiąc pokręciła głową, delikatnie szczerząc kły. A więc z teorii to tyle!
- No to praktyka. Zaczniemy od prościzny. Zakradnij się do mnie i klepnij mnie w plecy. - Mistyk wróciła do normalnej pozycji po czym zaczęła się oddalać. Oddaliła się o jakieś dwadzieścia kroków, by przysiąść obok bujnego krzaczka. Wiatr był spokojny.. na razie.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

Ostatnio zmieniony przez Mistycznooka 2017-06-29, 19:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Ylvar
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 12
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn
Dołączył: 01 Kwi 2017
Posty: 24
Wysłany: 2017-06-29, 20:31   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 3


Pozycja biegu, skoku, ataku? Umm. W porządku. Ylvar lekko ugiął i rozstawił łapy. Poprawił swoje krzywo ułożone skrzydła – rozłożył je, złożył z powrotem, mocniej przycisnął do boków, ale nie tak mocno, żeby zaczęły utrudniać mu ruchy. Po prostu w sam raz! Ylvar uniósł jeszcze ogon, żeby nie ciągnął się za nim po ziemi. Opuszczona szyja i głowa utworzyły linię prostą z grzbietem smoka. Ylvar zwiększył ugięcie łap i zbliżył całe ciało do ziemi. Mocno, ale bez przesady – nie chciał dotknąć gruntu podbrzuszem. Kończyny zadrżały mu z wysiłku, ale efekt pracy był całkiem satysfakcjonujący!
Ylvar sapnął cicho. Musiał zapanować nad swoim oddechem. Głęboki wdech, głęboki wydech… Jeszcze parę razy. Powoli. Kiedy Ylvar wystarczająco się uspokoił, spłycił oddech. (Tak, tak, miał tempo ślimaka, ale chciał wykonywać polecenia Mistycznookiej najlepiej, jak tylko mógł)
Ciężko sprawdzić z której strony wieje wiatr, kiedy powiew jest tak słaby. Chyba kierunek był korzystny! Ylvar przesunął się trochę w prawo, korygując swoją pozycję. Znajdował się dosyć daleko od Mistycznookiej. No dobra. Pora ruszać!
Ylvar zrobił parę kroków i o mały włos nie nadepnął na suchą gałązkę. A potem na kilka szyszek. Prawie potknął się o kamień. Z nerwów przyspieszył mu oddech. Ylvar zamarł w bezruchu. Zamknął na chwilę oczy, oddychając głębiej. Spokojnie, spokojnie. To tylko trening, nie? Ćwiczenia. Wyluzuj.
Ruszył przed siebie, czyli w kierunku tyłu Mistycznookiej. Tym razem przykładał większą uwagę do obserwowania tego, co znajduje się na jego drodze. Starał się wymijać każdą “pułapkę”, a przede wszystkim stąpać miękko po ziemi. Żadnego tupania łapami!... (Co, jeszcze taki wielki kawał do przejścia? Aaaa)
Ylvar kontynuował skradanie się. Powoli, uważnie, cicho. Kiedy Mistycznooka wydawała się bardziej czujna niż zwykle, zatrzymywał się na moment – ruszał, kiedy zrobiło się “bezpieczniej”.
Jeśli uda mu się pokonać cały dystans bez zrobienia jakiegoś idiotycznego błędu, szturchnie nauczycielkę przednią łapą.
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-07-10, 18:24   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


No początek był dosyć um.. chaotyczny. Było dużo błędów ale nie wszyscy byli asami od początku, prawda? Mistyczna zazwyczaj udzielała korekt pod koniec ćwiczenia, poza tym też nie było najgorzej. Może było bliżej do pokonania dystansu ale nagle przed biednym Cienistym rozłożyła się ścieżka kamieni. Nie było za bardzo jak ich wyminąć, na domiar złego wiatr zaczął wiać jak opętany. Może być gorzej? Jeszcze? A no może. Pogoda musiała zdecydowanie uwziąć się na biednego smoka, fundując mu takie "atrakcje", prawda? Z drugiej strony.. póki co to tyle, było to nawet do obejścia, wystarczyło dobrze pomyśleć i dobrze to rozegrać i jeżeli nic więcej się nie wydarzy.. klepnięcie Mistycznej może się udać!
Do dzieła młody!
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 31
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1734
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-23, 23:22   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Dobry dzień, żeby poćwiczyć przed moim pierwszym polowaniem. Śledzenie coś co było bardzo istotne. Stworzyłem iluzję smoka, który mi uciekał zostawiał ślady, szedł kierując sam sobą i zostawiając różne slady. Ja zamknąłem oczy, a kiedy zniknął ruszyłem za nim.
Najpierw rozejrzałem się po okolicy i dostrzegłem pierwsze ślady. Odcisk był na palcach, a poszlaka ciągnęła się dalej czyli nie była to zmyłka. Przeszedłem tak ogon, kiedy zobaczyłem połamane gałęzie krzewu i zdeptane owady, w śladach widać było przeróżne gąsienice czy biedronki. Potem trop skręcił na zachód to ja poszedłem za nim. Przeszedłem prosto i ślad się urwał, lecz nic nie wskazywało na to, żeby chciał mnie zmylić odciski były dobrze zrobione najpierw palce potem pięty. Musiał uciec gdzieś niedaleko. Cofnąłem się oglądając się uważnie i dostrzegłem ślad. Długa linia ciągnąca się od początku krzaków prowadziła głębiej w las. Bez namysłu ruszyłem za nią. Nagle za drzewem zobaczyłem kolejne ślady, ale były wyschnięte, w tamtych ziemia była lekko mokra, a ta tutaj zupełnie inna. Te zostawiła pewnie jakaś zwierzyna, a to nie jej szukałem. Poszedłem w drugą stronę gdzie zobaczyłem ślady krwi. Pewnie nadział się na gałąź i upuścił trochę krwi, jak pójdę za jej śladem i zapachem to będzie mi łatwiej. Poszedłem za tym śladem i zapachem. I znowu znalazłem trochę upuszczonych łusek i mocz smoka. Dało się go wyczuć i musiał być świeży bo nie wysechł. Maskował trochę zapach mojego wytworu, więc trudniej będzie go znaleźć. Poszedłem dalej prosto za śladami i nagle skręciły w lewo i prawo. Dwie trasy sprytnie. Poszedłem w lewo, ale szybko się cofnąłem, bo dostrzegłem, że kładł łapy z naciskiem na pięty co powdowało zmylenie mojej osoby. Czasami się udaje, ale teraz skapnąłem się w porę i poszedłem drugim śladem. Zaszedłem tak z pół skoku i ślad zniknął pod stertą gałęzi, musiał go zatrzeć, ale w okolicy czułem go tylko nie potrafiłem określić się gdzie. Znalazłem, więc ślad krwi i poszedłem nim. W pewnym momencie natknąłem się na smoka i złapałem go.
On zniknął, a ja chyba zakończyłem lekcję śledzenia na dziś i udałem się do groty.

// [zt]
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-07-26, 13:32   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Z lotu ptaka Świetlista Łuska obserwowała okolicę. Gdy ujrzała wreszcie to, czego szukała- obrzeża Dzikiej Puszczy- zaczęła powoli obniżać lot tak, że wylądowała tuż przed linią drzew. W tym miejscu nie były one jeszcze tak gęste, ale wydawało jej się, że powinny się nadać. Tak, to zdecydowanie wystarczy!
Nie zatrzymała się- od razu zanurzyła się w chroniącym jej puszyste ciało przed gorącem cieniu. Odetchnęła, zamykając na chwilę ślepia i koncentrując się na zapachu otaczających ją drzew, po czym rozejrzała się wokół w poszukiwaniu czegoś do picia. Kilka ogonów wgłąb buczyny dostrzegła błysk- podbiegła w tamtym kierunku i z zadowoleniem dostrzegła płaski kamień z zagłębieniem w górnej powierzchni, w którym wciąż pozostawała niewielka kałuża. Było to co najmniej dziwne- tak dawno nie widziała deszczu... Woda na pewno nie była świeża, ale w tym momencie ważniejsze było dla niej ugaszenie pragnienia, a na znalezienie strumyka na obrzeżach lasu chyba nie było co liczyć...
Pociągnęła dwa łyki i poruszając językiem, by pozbyć się nieprzyjemnego posmaku, podniosła łeb. Musiała się skupić- nie była przecież tutaj bez powodu, miała misję! Obejrzała się na swoją siostrę.
- Znalazłam wodę. Ale jeśli nie czujesz, że mogłabyś wypić całą wodę z Ziemnego Jeziora, raczej jej nie pij- zaśmiała się, spoglądając na Spokojną Łuskę. Niedawno poprosiła ją- jako drugą najbardziej doświadczoną łowczynię Ziemi- o nauki w zakresie polowań. Siostra zgodziła się i oto nadszedł dzień, w którym miała skorzystać z jej przysługi.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-07-28, 20:28   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Podążyła śladem siostry w bardziej naziemnym stylu, lecz to nie znaczyło, że nie znalazła się na miejscu w tym samym czasie. Przytruchtała za lecącą samiczką na obrzeża Dzikiej Puszczy. Zgodziła się na to, by pouczyć ją śledzenia. Nigdy jakoś specjalnie nie miała zapału do nauczania, ale że była jedną z dwóch łowczyń ziemi to jej obowiązkiem było przekazywanie swojej wiedzy dalej. Ciepło nie przeszkadzało jej tak bardzo, gdyż nie miała futra na całym ciele. Choć jednak jej piękne szmaragdowe skrzydła też zbierały sporo światła słonecznego i nagrzewały się dość szybko. Wkroczyła w cień drzew i otrzepała się, rozkładając szeroko pierzaste kończyny. Zamachała nimi kilka razy, tworząc przy tym przyjemny wietrzyk, po czym złożyła je z powrotem, zostawiając jak zwykle trochę luzu. Nigdy nie lubiła ich mieć ciasno przyległych do grzbietu. Spojrzała na Świetlistą, sprawdzając co robi. Ta w tym momencie znalazła kałuże niezbyt świeżej wody i gasiła swe pragnienie. Spokojna przekrzywiła łeb, przyglądając się jednocześnie tej scenie. Na wypowiedź samiczki zaśmiała się krótko i lekko pokręciła głową.
-Chyba się wstrzymam. Nie jestem aż tak spragniona- powiedziała przyjaźnie -To jak? Zaczynamy naukę?- zapytała, siadając wygodnie na ziemi i owijając ogonem przednie łapy. -Najpierw teoria. Zadam ci teraz kilka pytań. Do czego służy śledzenie? Na co powinnaś zwracać uwagę podczas wykonywania tej czynności? Czy próbowałaś kiedyś śledzić coś na własną łapę?- na te same pytania, kiedyś i ona odpowiadała podczas nauki śledzenia. Ciekawe jak pójdzie siostrze.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-07-28, 22:47   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Skinęła ochoczo głową, słysząc pytanie siostry. Miały zacząć od teorii, więc rozsiadła się wygodnie naprzeciwko adeptki, rozłożyła delikatnie skrzydła, żeby je ochłodzić, i zamyśliła się, by już na wstępie nie palnąć jakiejś głupoty.
- Śledzenie to jedna z umiejętności, która przydaje się głównie na polowaniach- śledzić mogłabym jakieś zwierze, które chciałabym schwytać... Ale także: gdybym chciała znaleźć jakiegoś smoka po jego tropach czy zapachu albo podążać za nim przez dłuższy czas- pewnie musiałabym go właśnie śledzić- mówiła z krótkimi przerwami, wykorzystywanymi na namysł.
- Podczas śledzenia na pewno muszę być ostrożna- by to lub ktoś, za kim podążam, się nie zorientował. Skradania nauczyła mnie już mama- uśmiechnęła się mimowolnie, a po chwili dodała.- Ale istotą śledzenia jest raczej umiejętność zauważenia wszystkich śladów pozostawionych przez śledzonego. Mogą to być jakieś odciski łap w błocie, przygnieciona trawa, ślady błota, ale też zapach pozostawiony na drodze, którą on pokonał. A nawet jeśli sama takich śladów nie zobaczę, może dostrzegą je inni mieszkańcy lasu. Trzeba więc mieć ślepia dookoła łba i wsłuchiwać się nie tylko w dźwięki potencjalnie wydawane przez ofiarę, ale nawet takie, które wydają spłoszone przez nią ptaki.
- Bywałam nieraz w lesie i widywałam ślady różnych zwierząt, nieraz dość pokaźne. Może ze dwa razy podążyłam za mniejszymi, docierając do króliczej nory, ale te większe omijałam szerokim łukiem- do niedawna nie potrafiłam się bronić, nie chciałabym chyba spotkać się ślepię w ślepię z tym, co je zostawiło- jej wypowiedź dobiegła końca, więc leniwie zakreśliła końcówką ogona okrąg w powietrzu i poprawiła skrzydła, czekając na odpowiedź Spokojnej.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-07-31, 22:53   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Uważnie wysłuchała odpowiedzi Świetlistej, raz po raz kiwając głową. Znowu trafiła jej się pojętna uczennica, która powiedziała wszystko co powinna. Zadowolona pacnęła ogonem o ziemię i już miała ułożone praktyczne ćwiczenie dla siostry.
-Nic dodać, nic ująć. Twoja odpowiedź była tak dobra, że nie mam co w niej dopowiedzieć. Tak jest śledzenie przydaje się głównie podczas polowań. Zapach jest najlepszym śladem pozostawionym przez zwierzynę. Jeśli masz zapach to powinnaś móc znaleźć swoją ofiarę. Musisz w takim wypadku zwracać szczególną uwagę na wiatr, który raz pomoże, a raz przeszkodzi. No i oczywiście także inne tropy takie jak odciski czy odgłosy. Jak widać nie mam już nic do powiedzenia.- uśmiechnęła się przyjaźnie do samiczki i kontynuowała.
-Skoro już znamy teorię to teraz zajmiemy się praktyką. Wyczaruje teraz zwierzę, a twoim zadaniem będzie je wytropić. Najpierw jednak zamknij oczy, dzięki czemu nie będziesz wiedziała gdzie mój twór pobiegnie jak na prawdziwym polowaniu. Dam ci znać kiedy zaczniesz- powiedziała i zaczekała aż ta zamknie oczy, po czym skupiła umysł, by stworzyć swój twór. Nie wysilała się zbytnio na oryginalność i wyobraziła sobie standardową sarnę. Dorosłą o brązowym odcieniu i piwnym oczach. Ta gdy tylko się pojawiła obok smoczyc z miejsca zerwała się do ucieczki. Wskoczyła w las, nie zwracając uwagi na pozostawione ślady. Tu nadepnęła gałąź, tam zahaczyła o krzew. Gdzieś indziej wpadła na przewrócony pień. Biegła w różne strony, zostawiając za sobą krętą ścieżkę. W końcu uspokoiwszy się trochę, przystanęła i zaczęła skubać w skupieniu trawę.
-Start! Możesz ruszać- zakomunikowała z lekko nutką entuzjazmu w głosie.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12