FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Podnóże Skał
Autor Wiadomość
Trująca Jagoda
Łowca Ognia
long live the king



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Puryfikacja Piromancji
Mistrz: Bendzie
Partner: Samotność
Dołączył: 24 Lip 2019
Posty: 153
Wysłany: 2020-04-26, 21:24   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 3
   U: W,B,Pł,L,A,O,MP,Skr,Śl,M: 1| Kż: 2
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Tropiciel


Masywne łapska smoczycy łaknęły o ziemię, a samica rozejrzała się po miejscu i zatrzęsła się, by pozbyć się ewentualnego pyłu czy brudu z łusek.
Wylądowała, a swoje skrzydła przysunęła do grubej tuszy swojego tułowia. Nozdrza wydały z siebie znajomy, byczy i długi wydech, a pręguska ruszyła spokojnym, lecz eleganckim krokiem przed siebie.
Nie miała takiego spokoju od dawna, lecz czuła się z tym dobrze, bo czemu nie miałaby? Nie musiała się martwić o nic, a siostra i stado było bezpieczne.
Bengalka w pewnym momencie poczuła na swoim ciele słoneczne promienie, które rozgrzewały kawałki skał i ziemi pod jej osobą.
Wypustki na plecach samicy zaklekotały, a ona zamruczała potulnie w iście to kociej manierze.
Swoją przednią część ciała zaczęła przechylać do ziemi, a gdy była wystarczająco nisko pyskiem, położyła się całkiem swą osobą i przekręciła się na bok, by słoneczne ciepło otuliło ją swoim blaskiem. Jak dawno tego nie miała? Długo, a czas nieubolewnie gonił ją swoim ogniem, by spalić jej tłuszcz w głębinie nicości.
Mogła jedynie liczyć, że bogowie dadzą jej zbawienie... Musi kiedyś porozmawiać z boginią lata i słońca, lub co gorsza z jej zwierzątkiem z obróżką na szyi. Przychodził często na ceremonie... Możnaby się kiedyś czegoś dowiedzieć, lecz teraz miała spokój, więc raczej nikt nie będzie miał do niej pretensji, że sobie przystanie i weźmie spokojnie wdech, lub dwa.
Nawet królowie musieli odpocząć.
_________________
→ kruszyna - -1/4 mięsa wymaganego do sytości

→ Szczęściarz
→ Tropiciel
 
 
Despotyczny Ferwor 
Łowca Wody
Ruhm der Revolution!



Stado: Wody
Rasa: Bagienny
Księżyce: 61
Płeć: Samiec
Opiekun: Axarus... A przynajmniej próbował,
Mistrz: Wszyscy, tylko nikt ze stada wody xd
Partner: Wola Przeznaczenia owo
Wiek: 18
Dołączył: 24 Sie 2019
Posty: 1881
Wysłany: 2020-04-26, 23:10   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 3
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,Śl: 1| Skr,Kż: 2| A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Empatia; Przyjaciel natury; Znawca terenów;


U podnóży skały zjawił się również i Mułek. Wraz ze swoim kamiennym kompanem, który to bacznie podążał za swoim panem. Dzięki Nivis jego regularne spacery nabrały nowych barw. Zważając, że musiał pilnować, aby ta nie zabijała wszystkiego co chciało podejść do niego bliżej niż na trzy metry. Trochę się nawet przez to jej bał. Ale wracając... kroczył sobie bez celu szukając jakieś rozrywki. Nuda wiała na lewo i prawo, ogarniając jego umysł i duszę niewyobrażalnym znużeniem. W zasadzie to porobiłby coś ciekawego, ale za nic nie wiedział co... ah... te życiowe rozterki.
Nagle w pewnym momencie zauważył... leżącego smoka. Dość sporego. Zapach sugerował przynależność do ognia, a więc na razie nie było się czego obawiać. Plamistego naszła zaraz pewna myśl. A co gdyby z nią zwyczajnie porozmawiać? W sumie i tak nie miał lepszych rzeczy do roboty, a zawsze była to jakaś rozrywka. Dlatego też ruszył w jej stronę siadając mniej więcej ogon od niej
- Hej... - Rzucił, uważnie jej się przypatrując.


Nivis w tym czasie, opierała się swoim kamiennym ciałem o bok samca. Wtulając się w jego łuski i wsłuchując się w bicie jego serca. Jednocześnie spoglądała ukradkiem na Jagodę. Robiła to tak, że Ferwor nie mógł zobaczyć jej nienawistnego wzroku, którym obarczała ognistą samicę... Była gotowa rzucić się jej do gardła, jeżeli tylko wykona jakiś niewłaściwy ruch... on był jej i tak miało pozostać....
Nagle odwróciła wzrok, nie chcąc, aby pan zobaczył jej niecne zamiary. Jeszcze bardziej wtuliła się w niego, jednak tym razem zrobiła to z jego piersiom, owijając przy tym swój ogon wokół jego lewej łapy. Zaraz potem przesłała mu impuls zawierający niechęć, wywołaną obecnością smoczycy.
_________________
Sie werden mich fragen, wie ich eine Revolution definiere? Kommen des Gesetzes, Auferstehung des Rechts, Antwort der Gerechtigkeit
Atuty:

Grupa I. Ostry Wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]
Grupa II. Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
Grupa III. przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
grupa IV. znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie. (01.08) następne użycie.
Bonus z loterii:
-1 ST we Wtorki!

Nivis
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3| A: 1
U: B, MA, MO, Skr: 1
KK
 
 
Trująca Jagoda
Łowca Ognia
long live the king



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Puryfikacja Piromancji
Mistrz: Bendzie
Partner: Samotność
Dołączył: 24 Lip 2019
Posty: 153
Wysłany: 2020-04-28, 18:19   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 3
   U: W,B,Pł,L,A,O,MP,Skr,Śl,M: 1| Kż: 2
   Atuty: Kruszyna, Szczęściarz, Tropiciel


Pręguska leżała spokojnie, a jej boki unosiły się to co chwila do góry i w dół.
Jej oddechy nie były leniwe, a spokojne tak jak sama smoczyca, chociaż tyle mogła dla siebie samej zrobić, po tym wszystkim.
Ciekawe, gdzie się podziewał samotnik? Scorpia nie tęskniła, a raczej była ciekawa tego, czy go coś za granicami nie ubiło i nie wyrobiło soboe z jego egzotycznych łusek i kości miseczki, czy po prostu posiłku.
Wychodzi na to, że chyba nigdy się nie dowie, a dawny kompan do rozmowy już dawno był daleko, gdzieś tam, gdzie ona sama zapuszczać się nie miała zamiaru.
Kokpan do rozmowy jednak by się przydał. Czy to egzotyczny samotnik, czy ptak na gałęzi niedaleko drzewa. Jednak czegoś takiego nie było, a ona sama jak ten palec leżała sobie w słońcu.
Nie narzekała, o nie. Ciepło miejsca było tylko jej.
Jej wypustki zadrgały, gdy bengalska usłyszała jakiś obcy, lecz dziwnie jakby już gdzieś słyszany, głos.
Spojrzała się na smoka, który to pojawił się pare długości od niej samej.
Pręguska zaklekotała płytami, gdy poczuła zapach stada wody.
-Oh? Witam. - Jej bursztynowy wzrok spojrzał się ukradkiem na dziwne to stworzonko przy boku samca, a sama Scorpia przekręciła się na bok, by jakby co, brzuch uchronić.
A whole unit loaf.
-A kim jest ta istotka obok ciebie?
_________________
→ kruszyna - -1/4 mięsa wymaganego do sytości

→ Szczęściarz
→ Tropiciel
 
 
Despotyczny Ferwor 
Łowca Wody
Ruhm der Revolution!



Stado: Wody
Rasa: Bagienny
Księżyce: 61
Płeć: Samiec
Opiekun: Axarus... A przynajmniej próbował,
Mistrz: Wszyscy, tylko nikt ze stada wody xd
Partner: Wola Przeznaczenia owo
Wiek: 18
Dołączył: 24 Sie 2019
Posty: 1881
Wysłany: 2020-05-02, 14:41   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| M: 1| P: 4| A: 3
   U: W,B,Pł,L,M,O,MP,Śl: 1| Skr,Kż: 2| A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Empatia; Przyjaciel natury; Znawca terenów;


Mułek lustrował samice swoimi żółtymi ślepiami, które dawały po sobie poznać, że były zaintrygowane samicą. Zapytany o jego towarzyszkę, obrócił delikatnie w jej stronę, spoglądając na nią ciepłym wzrokiem.
- To jest Nivis. Moja życiowa towarzyszka. - Rzekł, a sama kompanka ukłoniła się, kiedy ten ją przedstawiał. Następnie odsunęła się od niego minimalnie, aby zaraz potem móc się położyć pomiędzy jego łapami.
Mułek za to ponowie od spojrzał na Jagodę, spoglądając wprost w jej bursztynowe oczy. Zaraz potem zbliżył się do niej, ale wciąż nie przekraczał jej przestrzeni osobistej. Położył sięna swoim brzuchu, dokładnie na przeciwko niej.
- Pozwolisz, że się do ciebie przysiądę? - Zapytał, a jeżeli ta wyraziła swoją aprobatę, ten pozostał w tym miejscu. - Mam na imię Despotyczny Ferwor, ale również możesz się do mnie zwracać... Mułek. A ty? Jak na ciebie wołają?
_________________
Sie werden mich fragen, wie ich eine Revolution definiere? Kommen des Gesetzes, Auferstehung des Rechts, Antwort der Gerechtigkeit
Atuty:

Grupa I. Ostry Wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]
Grupa II. Empatia - Przy testach mediacji -2 ST. Przy nakładaniu kompanowi więzi -2 ST.
Grupa III. przyjaciel natury - drapieżniki nie atakują smoka jako pierwsze.
grupa IV. znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie. (01.08) następne użycie.
Bonus z loterii:
-1 ST we Wtorki!

Nivis
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 3| A: 1
U: B, MA, MO, Skr: 1
KK
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2577
Wysłany: 2020-07-12, 15:33   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Było dość wcześnie i na niebie było pełno ciemnych chmur. Złoty pysk ukrywał się za nimi i wszystko wskazywało na to, że niedługo zacznie lać... Na razie jednak co jakiś czas pokropiło, ale generalnie było spokojnie...
Spokój...
Jest jak ulotna mgła, zbyt rzadko przebiegająca przez pasmo naszych życiowych zmagań. Nie da się jej pochwycić ani zobaczyć, nie da się zatrzymać na dłużej, kiedy już zniknie bezpowrotnie, rozmyta wiatrem niepewności...
Ale jest... Bywa. Daje siłę w najmniej oczekiwanych momentach. Spokój to chwilowa niezmienność i niezmącona wiara, którą na prawdę ciężko odzyskać po upadku z wielkiej wysokości. Calad znajdował się własnie w tej chwili... Niczym idealna metafora: ze skał spadł, potłukł się bardzo mocno,a teraz przyszedł spokój- mógł lizać swoje rany u podnóży i za jakiś czas wznowić swoje wejście na skałę. W takiej własnie scenerii sobie odpoczywał granatowy smok pozbawiony w tej chwili nawet myśli Ovana, którego umysł był już zaśmiecony jego własnymi przeżyciami. Teraz żył z dnia na dzień, starając się dostrzegać w świecie szansę na odnalezienie bóstwa, które czaiło się dosłanie wszędzie. Samiec nawet obserwował poruszanie się trawy na lekkim wietrze, a sam zarazem palił swoją fajkę nabitą zielskiem, zupełnie jak jego ojciec. Pozbawiony jednak alkoholu za bardzo nie był otępiony co dobrze wróżyło komuś komu mogłoby zależeć na rozmowie z nim...
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Kwiecisty Rapsod
Czarodziej Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Feeria Ciszy i Trzęsienie Ziemi
Dołączył: 25 Sie 2019
Posty: 355
Wysłany: 2020-07-17, 12:59   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Śl,Skr,Kż: 1 MP,MO,MA: 2
   Atuty: boski ulubieniec, niestabilny, twardy jak diament


Tak się złożyło, że Kwiecisty również odpoczywał. Przechadzał się akurat po wspólnych ziemiach, nie mając w tym żadnego głębszego celu. Cel jednak miał się niedługo pojawić na horyzoncie.
W pewnym momencie jego bursztynowe ślepia spostrzegły drobną odmianę w kolorystyce. Tak duża niebieska plama zlokalizowana na ziemi mogła oznaczać tylko smoka. Czy Rapsoda jakoś specjalnie to zdziwiło? Nie. Wiele smoków posiadało bardziej jaskrawe kolory, czym z resztą zachwycał się jako pisklę. Mimo tej wiedzy nie zignorował samca i postanowił uważniej mu się przyjrzeć.
Trudno stwierdzić czy Apogeum zdziwiła obecność czarodzieja, ale Kwiecisty stanął jak wryty i przez chwilę nie był w stanie się ruszyć. Prawdę mówiąc to czuł się jakby zobaczył ducha - niby istniały, ale spotkać jakiegoś było nienajłatwiej.

W końcu jednak złota postać zaczęła się zbliżać do niebieskiego samca. Rapsod nie ukrywał swojej obecności, ale widocznie kroczył ostrożnie, jakby nie chciał robić zbytniego hałasu.

Im bliżej był Godnego tym czuł się dziwniej. Dostrzegł między innymi fajkę, która wzbudzała w Kwiecistym niezbyt miłe skojarzenia. Niby to nic specjalnego - potrafił zignorować to jak jego ojciec i ich nowy uzdrowiciel podłapują taki nałóg. Nie spodziewał się tego jednak po swoim starym przyjacielu... Chociaż co on mógł wiedzieć. Odkąd były łowca zniknął minęło sporo czasu.

Między innymi to właśnie ta przerwa sprawiła, że nawet gdy zbliżył się do drugiego samca, czarodziejowi głupio było dobyć jego własnego głosu. Wydawało mu się, że będzie zbyt głośny jak na panującą tu ciszę.

Musiał jednak coś powiedzieć. Nie mógł tak po prostu stać przed Apogeum, gapiąc się wprost na niego z odległości ogona i nie wykrzesać z siebie nic. Jeżeli ktoś uważnie by się magowi przyjrzał, dostrzegłby przebłyskującą w wyrazie jego pyska niepewność. Nie pozostała ona tam jednak na długo jak to z Kwiecistym bywało. To co działo się w jego wnętrzu nie powinno mieć wpływu na tą interakcję.
Westchnął cicho, po czym uśmiechnął się ciepło, delikatnie mrużąc przy tym oczy.
"Mogę się dosiąść?"- Głos Rapsoda zabrzmiał łagodnie, bezpośrednio w głowie drugiego samca.
_________________
Boski ulubieniec
Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego”.

Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala liczba kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana ciężka.

Twardy jak diament
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.





Morrigan
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:1 | A:2
L, Skr, A, O: 1
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2577
Wysłany: 2020-07-18, 09:11   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Zdziwiła? Oh, nie... Ostatnio dziwnym trafem zaczął napotykać coraz więcej smoków Ziemi, jakby to miało jakieś dziwne połączenie z tym, iż zabił tego Zamąconego podczas walki.
Calad obserwował dziwne pochody żółtego smoka z notą złości, jakby nie mógł po prostu normalnie podejść.
Fajkę sobie palił spokojnie czasami zaglądając do dużej torby z której wystawały jakieś... kwiaty?
Oprócz tego powoli uraczył się miętą i powoli mielił ją kłami. Dziwne uczucie świeżości czuł w pysku to i dzięki temu nie był jakoś szczególnie rozdrażniony tym wszystkim dookoła niego.
Tak Kwiecisty jak i Calad patrzyli długo na swoje sylwetki, zanim ten raczył podejść. Oczywistym było, iż sam uzdrowiciel nie ruszy się do czarodzieja.
Minęło drugie tyle życia, więc to chyba nie dziwne, iż niektóre rzeczy się zmieniły. Były łowca zdecydowanie pociemniał, a sam pysk wyrażał coś pomiędzy złością i znudzeniem. Dojrzeć to mógł czarodziej dopiero kiedy faktycznie podszedł.
- Skoro już tak dziarsko przyszedłeś to nie widzę powodu, aby odmówić ci tej przyjemności...
Rzekł cynicznie i obrócił łeb w stronę torby z której znów wyjął jakąś mieszankę i dopchał sobie do fajki.
- Przychodzisz z konkretnymi pytaniami, czy to los skrzyżował nasze drogi tylko po to, abyśmy sobie pomilczeli?
Dodał kiedy znów zaciągnął się i wypuścił gęstą chmurę dymu. O tyle był 'miły', że wypuścił ją nad łbem Kwiecistego.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Kwiecisty Rapsod
Czarodziej Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Feeria Ciszy i Trzęsienie Ziemi
Dołączył: 25 Sie 2019
Posty: 355
Wysłany: 2020-07-21, 02:55   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Śl,Skr,Kż: 1 MP,MO,MA: 2
   Atuty: boski ulubieniec, niestabilny, twardy jak diament


Apogeum nie mógł odnaleźć na pysku czarodzieja nawet odrobiny rozczarowania pomimo chłodnego przywitania jakim go uraczył. Po prostu samiec mógł zabrać Rapsodowi tylko jedną rzecz - prawo do rozmowy. Godny wcale nie musiał mieć chęci do jakichkolwiek spotkań. Kwiecisty mógł być dla niego zbyt głośny, zbyt jaskrawy lub nawet zbyt "ziemisty". Dużo mogło być powodów do tego, aby natychmiast odrzucić próbę komunikacji, a jednak coś się zawiązało.
Złocisty samiec zbliżył się do Apogeum na odległość bardziej dogodną dla rozmów i usiadł obok.
Wyraz pyska czarodzieja wycofał się z ciepłego uśmiechu do neutralności.

- Jesteś już zadowolony ze swojego życia po tym jak dołączyłeś do Plagi? - Zapytał na głos, tym razem nie wahając się. Skoro były łowca mówił wprost, podchody nie były konieczne. W tym pytaniu nie było żadnej drwiny bądź litości, a czysta, niezanieczyszczona ciekawość.
_________________
Boski ulubieniec
Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego”.

Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala liczba kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana ciężka.

Twardy jak diament
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.





Morrigan
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:1 | A:2
L, Skr, A, O: 1
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2577
Wysłany: 2020-07-21, 20:37   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Mógł sobie ukrywać co chciał w łbie. Mógł udawać skałę, bo Calad nawet nie zamierzał zbliżyć się do niej i w nią stukać. Bez sensu jest bicie skałą o skałę. Zabrać język? A po co, być może powie coś sensownego, wartego uwagi...
Oh, a może jednak się pomyli i tylko rozczaruje jak całym swoim życiem? To nie problem, że Kwiecisty był po prostu smokiem Ziemi. Nie traktował stada Ziemi jako każdego członka, a raczej zgrupowanie... zgrupowanie, którego nienawidził. Zgrupowanie na czele którego stał były przywódca i jej przydupas, znaczy... no przywódczyni. Nie miało to jednak znaczenia w danej chwili, bo czarodziej był tutaj, a stado ziemi daleko za jego plecami. Tak samo zresztą było ze Zamąconym prawda? Tak samo Zamącony zginął... samotnie, bez pomocy rzekomej rodziny stada. Na miejscu zjawił się tylko i wyłącznie wezwany uzdrowiciel... no i Tweed, który należał teraz do stada ognia... też był zdrajcą.
Widząc uśmiech od razu zmrużył ślepia, jakby się spodziewał czegoś niemądrego. Oh... pytanie okazało się faktycznie zabawne. Tak... karykaturalnie zabawne.
- Mam dokładnie to na co zasłużyłem...
Oznajmił spokojnie i odwrócił pysk, aby głęboko zaciągnąć się zielskiem. Hiacynt nie musiał wiedzieć co tak na prawdę miał na myśli przecież. Nie mógł mu zabrać rozmowy, ale czy ta rozmowa potrwa na tyle długo, aby żółtawy smok był usatysfakcjonowany? Bardzo w to wątpił i dlatego pewnie też miał takie, a nie inne podejście. Jego były przyjaciel pojawił się, ale prędzej czy później zniknie. Calad już nie miał wiary do jakichkolwiek związków pomiędzy smokami. Pozostało mu wierzyć w to co nie było smocze.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Kwiecisty Rapsod
Czarodziej Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Feeria Ciszy i Trzęsienie Ziemi
Dołączył: 25 Sie 2019
Posty: 355
Wysłany: 2020-07-23, 13:43   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Śl,Skr,Kż: 1 MP,MO,MA: 2
   Atuty: boski ulubieniec, niestabilny, twardy jak diament


Kwiecisty nie był raczej znany z wygadywania mądrości życiowych. W większości jego słowa były szanowane chyba tylko wtedy, gdy dotyczyły maddary. Można powiedzieć, że Rapsod przyzwyczaił się do tego, że nie jest brany zbytnio na poważnie. Ważne, żeby ktoś go zauważał... Chociaż w sumie nawet to przestali robić.
Jednak nie o niego tu teraz chodziło. Zależało mu na tym, żeby dowiedzieć się czy uciekając od Ziemi, Godny odnalazł swój spokój. Dobrze byłoby wiedzieć czy twój jedyny... dawny najlepszy przyjaciel spotkał smoki które sprawiły, że jego życie nabrało kolorów.
Wychodziło jednak na to, że nie. Przynajmniej tak wynikało z odpowiedzi samca. Rapsodowi trudno byłoby wyobrazić sobie użycia słów: "dokładnie to na co zasłużyłem" w pozytywnym znaczeniu.
- Huh. Czyli jednak nie zmieniłeś się całkowicie. Ten tekst bardzo do ciebie pasuje. - Zauważył, ale to nie był koniec jego wypowiedzi.
- Skoro nie masz zamiaru mówić wprost to podejmę się interpretacji. - Stwierdził po czym odchrząknął teatralnie, wyprostował się i zaczął recytować z zamkniętymi ślepiami.
- Przy smokach z którymi nie miałeś do czynienia na codzień miałeś dobry start i twoja ciężka praca (bo zawsze ciężko pracowałeś) w końcu się opłaciła. Uzyskałeś szacunek swoich nowych braci, dobrą pozycję w stadzie i pewnie jakąś mądrą samiczkę. - Gdy skończył, milczał przez krótki moment, a następnie uchylił powiekę, by spojrzeć na Apogeum.
- ... Wiesz. Jeżeli nie zgadłem zawsze możesz mnie naprostować.
_________________
Boski ulubieniec
Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego”.

Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala liczba kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana ciężka.

Twardy jak diament
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.





Morrigan
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:1 | A:2
L, Skr, A, O: 1
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2577
Wysłany: 2020-07-23, 20:10   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Pasowało do niego? To akurat prawda, gdyż od zawsze odpowiadał Kwiecistemu w dość cyniczny sposób. Nie potrafił brać na poważnie kogoś, kto cieszył się jak szczur na widok padliny, albo próbował być na siłę zabawny. Jednego jednak mu nie mógł zarzucić. Nie potrafił go traktować jak kogoś nieobecnego. Mimo wszystko przeżył z nim pewne przygody i Hiacynt okazał się jednym z niewielu, którzy nie próbowali go oceniać, a po prostu przyjmowali go takim jaki był. No przynajmniej do tego był zdolny.
- Wiem o sobie rzeczy brzydkie i jeszcze brzydsze, które są zwykłą zawiłością nieprzekazywalną innym... Ale też wiem, że nie ma we mnie tego, za czym inni niuchają, o tym wiem na pewno... jak wiem, iż nie pójdę na żadną służebność myśli, sumienia i egzystencji, że nie poprawię sobie niczego w życiu za cenę tego, w co wierzę, co zdaje mi się słuszne i godne mej lojalności... Czy to też do 'mnie' pasuje?
Rzekł niemalże jednym tchem, jednak zamiast się rozbawić to tylko zgnuśniał, a ślepia mu się przymknęły, na pysku pojawił się wyraz złości i niecierpliwości.
- Musiałem oddać takie zapasy mięsa, ze jadłbyś je z pół życia... aby w ogóle dostać pozwolenie na przekroczenie granicy. Moja praca nigdy się nie skończy, jednak mogę jedynie zmieniać jej formę co już jest przyjemniejszą formą od zabijania zwierząt. Kiedyś łudziłem się, że mam szacunek stada ziemi, a teraz zastąpiła je brutalna prawda, że szacunku nie mam, ale przynajmniej wiem o tym bez poklepywania mojego grzbietu. Mam nowych braci i siostry, miałem samicę, która postanowiła mnie zostawić, a sama zwyczajnie udała się w zaświaty, moja córka nienawidzi mnie za to 'czym' się stałem... Nie ma tego złego, co by nie wyszło na jeszcze gorsze.
Odpowiedź przyszła szybciej, niż mógłby się spodziewać, jednak obojętność na pysku świadczyła o tym, że gorycz płynąca ze zdarzeń o których mówił... po prostu została połknięta i stłamszona wraz ze wszystkim innym. Zastąpił ją tym co Kwiecisty widział... Dymiąca zielsko obojętność...
To wszystko było to jak zażycie ziół na uspokojenie, antidotum na samotność... Jego obojętność stała się obroną, nie pozą, którą przyjmował przed dawnym przyjacielem.
- Coś jeszcze czy nadal zamierzasz kopać w kurhanach przeszłości?
Splunął lodem przed siebie i utkwił wzrok w punkcie przed sobą. Spokojnie palił sobie swoje zielsko.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Kwiecisty Rapsod
Czarodziej Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Feeria Ciszy i Trzęsienie Ziemi
Dołączył: 25 Sie 2019
Posty: 355
Wysłany: 2020-07-28, 00:26   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Śl,Skr,Kż: 1 MP,MO,MA: 2
   Atuty: boski ulubieniec, niestabilny, twardy jak diament


Kwiecisty wysłuchał Apogeum, na początku nieco zdziwiony, że ten wypowiedział naraz więcej niż dwa zdania. Czyli jednak czarodziejowi było dane dostać odpowiedź. Nie żeby usłyszał to co chciał usłyszeć, ale czasami bywa i tak.
- Miałem nadzieję kopać w teraźniejszości... Ale poznanie przeszłości pomaga zrozumieć aktualną codzienność. Bardzo się cieszę, że mi o tym opowiedziałeś. - Odpowiedział po chwili, uśmiechając się lekko - nieszczególnie wesoło czy smutno, ale analiza jego pyska i tak nie miała zostać podjęta więc co to za różnica.
- Mniej cieszy mnie treść. - Dodał po chwili. Nawet jeżeli Godny na niego nie patrzył to Rapsod na drugiego samca już tak. Przynajmniej do tej pory. Potem zaczął się nad czymś zastanawiać.

Mag najpierw ugiął się pod ciężarem swoich przemyśleń jedynie ściągając łuki brwiowe. Po chwili jednak nawet to nie wspomogło jego skupienia, dlatego zamknął oczy, wzdychając ciężko.
Podnóże skał na chwilę zostało pobłogosławione milczeniem.

Cholera. Dlaczego ten smok nie mógł mieć choć raz z górki. Skoro czarodziejowi trafiło się to w miarę pogodne, choć samotne życie, dlaczego Godny nie mógł dostać chociaż czegoś podobnego?
Los potrafił być naprawdę okrutny.

Za to Rapsod na dokładkę nie chciał być naprawdę nietaktowny, ale chyba nie było mu to dane.
- Powiedz mi... Ty kochasz swoją córkę, prawda? Jeżeli działaby się jej krzywda to czy jest coś czego byś dla niej nie zrobił? - Zapytał, znów spoglądając na drugiego samca i wyglądając przy tym z jakiegoś powodu na niezwykle przejętego.
_________________
Boski ulubieniec
Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego”.

Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala liczba kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana ciężka.

Twardy jak diament
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.





Morrigan
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:1 | A:2
L, Skr, A, O: 1
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2577
Wysłany: 2020-07-28, 19:47   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Calad tylko przewrócił ślepiami kiedy ten zaczął kontynuować jego słowa o kopaniu. Jeszcze mu tego brakowało, żeby Hiacynt mu tu dziękował. Ledwie zaczęli, a ten miał już serdecznie dość. Nie, nie był dobrym słuchaczem, bo zamiast pewne treści przemilczeć to wolał od razu poddawać je obróbce? Tylko cisza faktycznie mogła przynieść ulgę.
Samiec zanim faktycznie się zezłościł to znów pociągnął trzy razy z fajki długo przytrzymując dym w płucach. Długo nie odpowiadał tak samo długo jak nie padły pytania. Wtedy też wypuścił trzeci raz dym z płuc i spokojnie westchnął z ulgi, kiedy jego złość stępiła się na kojącym mrowieniu jego przełyku.
- Nie powiem Ci. Nie powinno Cie to w ogóle interesować. Moim obowiązkiem jest ochrona każdego członka stada i próba pomocy niezależnie od tego czy to córka... czy najgroszy wróg. Różnica polega na tym za kogo chętniej oddałbym życie i tyle. Tak więc sam sobie odpowiedz, Kwiecisty Rapsodzie.
Pomimo chwili ulgi znów spochmurniał jak ostatnio miało w zwyczaju niebo, zwiastując burzę. Dla dawnego przyjaciela nie miał jednak więcej słów, ale miał własne przemyślenia, które na pewien czas zamknęły go w samym sobie... W końcu to ubrał w słowa, wstał z ziemi z długim westchnięciem, wywalił z fajki wypalone zielsko i zaczął nabijać kolejną spokojnie mówiąc swoje.
- Jak zamierzasz mnie wypytywać to pomiń wstęp i przejdź do sedna, oszczędzisz mi tym czas.
Calad oceniał życie innych według własnych doświadczeń...
Nie był szczęśliwy, a więc mówił, że nie ma, albo nie istnieje szczęście.
Nie był i nie czuł się kochany, nie był i nie czuł się nikomu drogi oraz potrzebny tylko miał takie złudzenie, a więc mówił, że nie ma miłości, że jedyną wartością była miłość do bogów...
Nie potrafił przejąć się żadną prawdą nawet rzuconą w pysk, a więc mówił, że nie istnieje nic prócz kłamstwa.
To pewnie ohydne, lecz jednocześnie, czyż uwierzy w szczęście ten, kto żył, jadł, polował, spotykał się dzień w dzień z innymi ludźmi, a nie był szczęśliwy pomiędzy sztucznymi podziękami?
Czyż nie będzie drwił z miłości ten, kto wlókł się przez kilkadziesiąt księżyców swego życia za nigdy nie zadowoloną samicą, cierpiał, stwarzał pozory zadowolenia, a finalnie był sam?
Swoim życiem sądzi się życie innych... o ogólnym sensie życia decyduje przecież własne życie i chyba nic więcej.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Kwiecisty Rapsod
Czarodziej Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Feeria Ciszy i Trzęsienie Ziemi
Dołączył: 25 Sie 2019
Posty: 355
Wysłany: 2020-07-31, 02:46   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 4| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Śl,Skr,Kż: 1 MP,MO,MA: 2
   Atuty: boski ulubieniec, niestabilny, twardy jak diament


- Nie. Ty nie rozumiesz co ja chcę ci powiedzieć. - Pokręcił na boki łbem, gotowy do obrony swojej bezczelności.
- Skoro ona ma wystarczająco siły, aby cię nienawidzić to na pewno da się to naprawić. Gorzej jakby nie czuła już nic, wtedy trudno już poruszyć martwe serce. - Wytłumaczył ożywiony, ale po tym znów rozluźnił mięśnie, aby kontynuować już spokojniej.
- Mówię o tym, bo ciebie ewidentnie to martwi. Wyliczyłeś tą sprawę jako jedno ze swoich nieszczęść, więc na pewno nie było ci to obojętne. Skoro ją kochasz, na pewno kiedyś się pogodzicie. Z tego co wiem... Nie ważne co złego się stanie, trudno jest porzucić rodzinne więzi. Tak to już jest. - No. To jedno znał z doświadczenia. Nie mógł ręczyć za wszystkich, ale serce po długiej debacie z logiką doszły do właśnie tych wniosków, które wykładał. Rodzice często nie wiedzą jak komunikować się ze swoimi dziećmi, ale kochają je i walczą o relację tak długo jak są w stanie. Dzieci natomiast często szukają tej miłości, nawet jeżeli mniej bolałoby zapomnieć.
- Więc wierzę, że wasza relacja nie zakończy się na milczeniu i nienawiści, jeżeli nie będziesz tego chciał. Na pewno jesteś w stanie pokazać, że ci na kimś zależy. Widziałem to już. Co prawda jakiś czas temu, ale jak będziesz chciał to sobie tą sztukę przypomnisz. - Wydedukował. Mówił spokojnie, ale najwyraźniej ciężar tematu sprawił, że i tak musiał westchnąć głęboko zanim było mu dane dokończyć.
- Z resztą nieważne. - Odparł nagle, znów kręcąc powoli łbem na boki.
- Nie znam nawet kontekstu, a próbuję natchnąć cię jakąś nadzieją. Wybacz. To silniejsze ode mnie. Trudno mi siedzieć cicho, gdy po prostu brzmisz jakbyś się... no wiesz...




- ...poddał.
_________________
Boski ulubieniec
Raz na polowanie/dwa tygodnie wyprawy/polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. Spotkanie to owocuje o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego”.

Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala liczba kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana ciężka.

Twardy jak diament
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.





Morrigan
S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:1 | A:2
L, Skr, A, O: 1
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,4 sekundy. Zapytań do SQL: 9