FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Bliźniacze Skały
Autor Wiadomość
Ciemny Kolec 
Adept Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 158
Wysłany: 2017-02-19, 19:33   
   A: S: 1 | W: 2 | Z: 2 | I: 1 | P: 3 | A: 2
   U: S,M: 1| A,O,W,L: 2| Skr,B: 3
   Atuty: Ostry Węch


Ciemny ponownie zawitał na tereny bliźniaczych skał. Tym razem odwiedzał je nie ze względu na zwykłą chęć poznania ich, a raczej pod lekkim przymusem. Powodem jego wizyty był... głód. Coś na co jak dotąd nie zwracał niemal żadnej uwagi, a jednak stawało się coraz bardziej intensywne, i powoli było również dokuczliwe. Zwłaszcza gdy czuł, iż nieznacznie z dnia na dzień staje się coraz słabszy. A ponieważ nie posiadał jedzenia by się nakarmić, postanowił skontaktować się z łowcą. A był nim... Piórko nadziei, jego ojciec. Minęło wiele czasu od ich ostatniego spotkania, a każda chwila spędzona razem mogła być dla nich cennym doświadczeniem, nawet jeżeli dzielił ich podział stad, a jedynym jego celem jest pożywienie się.

Przysiadł w uznanym przez niego za dogodne miejscu, i czekał na niego.
 
 
Piórko Nadziei 
Łowca Ognia
Piórko



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 78
Płeć: Samiec
Opiekun: Płomień Pustyni
Partner: Opoka Ziemi
Wiek: 53
Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1446
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-02-19, 21:36   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Śl,W,L,Pł,B,Kż,M,MA,MO:1| Skr:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów


Piórko wezwany przez, było nie było, własnego syna, zabrał duży kawał mięsa ze swojej spiżarni i ruszył w drogę. Syna nie widywał zbyt często. Należał do stada Ziemi, dla niego zaprzyjaźnionego, ze względu na swoją ukochaną. Bycie w dwóch różnych stadach, nie sprzyjało zacieśnianiu stosunków rodzinnych. Więc teraz miał okazję zbliżyć się do syna, wykorzystując porę karmienia.
Z góry wypatrzył młodego. Zielonych smoków nie znał zbyt wiele. Kolor odziedziczył po mamie, ale resztę wyglądu z genów Piórka, który w połowie był smokiem powietrznym.
Wylądował przy Ciemnym kładąc przy nim porcję 4/4 mięsa.
- Witaj synu. Cieszę się, że mam sposobność spotkać się z tobą. Przyniosłem ci mięso.-
Piórko podszedł bliżej i delikatnie przytulił młodego. Ale zaraz się cofnął. Wiedział że, choć to jego syn, to mógł on czuć się zażenowany bliskością, tak mało widywanego, niemal obcego ojca.
_________________

Przedmioty Posiadane:
P: 31/4 mięsa, 2/4 owoców
K: 1x opal, 1x ametyst, 3 x diament, 2 x topaz, 2 x szmaragd, 1x szafir, 1x perła, 4x nefryt 1x turkus
Inne: 5x babka lancetowata

Atuty:
Pamięć przodka (-1 do ST do Ataków/Obrony podczas walki z drapieżnikami)

Tropiciel (Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona).

Znawca terenów (Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

Wybraniec bogów:
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie, w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie.

------------------------------------------
Piórko Nadziei w życiu poza światem ma bardzo mało czasu, bo jest robolącym całymi dniami robolem, ale odpisuje codziennie i nie waha się uczestniczyć w dowolnej fabule. Natomiast w smoczym życiu jest miły i usłużny i bardzo chętnie uczy inne młode smoki. Jest łowcą aktywnym i zawsze u niego znajdziesz mięsko.
 
 
Ciemny Kolec 
Adept Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 158
Wysłany: 2017-02-20, 21:04   
   A: S: 1 | W: 2 | Z: 2 | I: 1 | P: 3 | A: 2
   U: S,M: 1| A,O,W,L: 2| Skr,B: 3
   Atuty: Ostry Węch


Nie minęło wiele czasu, a na horyzoncie zamajaczyła wielokolorowa sylwetka Ognistego Samca. Zrobił krok wstecz, gdy zobaczył że ten nagle obniża swój lot, chcąc dać mu więcej miejsca do lądowania. Gdy tylko ich spojrzenia padły na siebie, ten ukłonił się, po czym powitał go ciepłymi słowami:
-Witaj Oj... Tato. I ja ciesze się z tego spotkania. - Powiedział, być może z lekkim, nie przystojącym do aktualnej sytuacji patosem (w końcu było to osoba która powołała go do życia na tym świecie), po czym spojrzał się na przepyszne mięso podstawione mu pod łapy. Nie wyglądało jak jakieś zwierze, a raczej na jego wnętrze. Zapach jednak był podobny, więc i smak również powinien był być w porządku.

Gdyby nie to, że myślał aktualnie pustym żołądkiem, z pewnością wymienił by więcej słów z Ojcem. Jednak teraz kierował nim instynkt. Nie zwracając uwagi na Piórko, zabrał się za pożeranie całej porcji mięsiwa. Jego czarne szpony trzymały coś, co jeszcze niedawno było i przypominało żyjącą, czującą i myślącą istotę lecz jego śnieżnobiałe kły nie zważały na te przemyślenia i łapczywie zanurzyły się w mięsie, oddzielając pierwszy kęs od reszty sterty. Ten szybko został po prostu połknięty w całości, gdy okazało się że jego smak nie jest odrzucający. Podobnie było z drugim, i trzecim, zapełniając w krótkiej chwili pustkę w jego wnętrznościach. Dopiero teraz impet pochłaniania posiłku zmalał, a Ciemny odgryzał coraz to mniejsze kawałeczki, nawet posuwając się do ich przeżuwania. Lekko żylasta, ciągnąca się masa nieraz utykała między zębami, ale coraz bardziej mu smakowała. Jakiekolwiek ciecze pozostałe w posiłku zaczęły pokrywać jego blado-czerwony język, szybko pobudzając do pracy kubki smakowe, zdradzając smak posiłku. To ponownie obudziło jego apetyt, tym razem siląc się nie po to, by się nasycić, a po to, by degustować, i cieszyć się smakiem.
Gdy cała ta sterta 4/4 Mięsa przestała istnieć, zaś istota do której należała znalazła miejsce ostatniego spoczynku we trzewiach ziemistego, pozostawiając jako ostatni ślad jej egzystencji jasnoczerwoną plamę krwi (przecież gdyby coś zostawił, Ognisty mógłby odnieść wrażenie że to co mu przyniósł nie smakowało jego synowi), ten oblizał swe szpony z resztek posiłku, i płynów które się na nich osadziły, a językiem powyciągał pozostałe kawałki spomiędzy zębów, po czym wstał ociężale na cztery łapy i zwrócił się ponownie w kierunku Piórka. Dopiero teraz jego umysł, i ciało nie myślały tylko o zaspokojeniu swoich potrzeb.
-Dziękuje za ten posiłek. Smakował wspaniale, i czuje się pełny. - Odpowiedział, po chwili uśmiechając się spontanicznie w jego kierunku, by wyrazić swą radość z tego, iż zechciał się nim podzielić swą zdobyczą. Zaraz potem podszedł nieco bliżej... Tak na wypadek gdyby samiec coś od niego jeszcze chciał. Albo gdyby po prostu chciał skwitować te spotkanie i odesłać młodego samczyka do domu.
Ostatnio zmieniony przez Ciemny Kolec 2017-02-20, 21:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Piórko Nadziei 
Łowca Ognia
Piórko



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 78
Płeć: Samiec
Opiekun: Płomień Pustyni
Partner: Opoka Ziemi
Wiek: 53
Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1446
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-02-20, 21:28   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Śl,W,L,Pł,B,Kż,M,MA,MO:1| Skr:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów


-Cieszę się, że ci smakowało -
Przynajmniej Piórko miał takie wrażenie. Cóż, na pewno powinno. Piórko nie przechowywał zbyt długo zdobyczy, a jeśli już to czynił, to było to starannie przygotowane mięso oraz miejsce, by leżało w chłodzie kamiennego schowka.
Gdy jego syn jeszcze jadł, Piórko zastanawiał się czym on się zajmuje.
- Pozwól synu, że zadam ci kilka pytań. Czym się teraz zajmujesz? W sensie, czy już myślałeś, kim chciał byś zostać w przyszłości? No i czy nie potrzebujesz w czymś pomocy. Teraz co prawda jestem łowcą, ale przez wiele księżyców byłem piastunem. Wiele pisklaków nauczałem, aż do wejścia w dorosłość. Może potrzebujesz jakiejś nauki? -
_________________

Przedmioty Posiadane:
P: 31/4 mięsa, 2/4 owoców
K: 1x opal, 1x ametyst, 3 x diament, 2 x topaz, 2 x szmaragd, 1x szafir, 1x perła, 4x nefryt 1x turkus
Inne: 5x babka lancetowata

Atuty:
Pamięć przodka (-1 do ST do Ataków/Obrony podczas walki z drapieżnikami)

Tropiciel (Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona).

Znawca terenów (Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

Wybraniec bogów:
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie, w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie.

------------------------------------------
Piórko Nadziei w życiu poza światem ma bardzo mało czasu, bo jest robolącym całymi dniami robolem, ale odpisuje codziennie i nie waha się uczestniczyć w dowolnej fabule. Natomiast w smoczym życiu jest miły i usłużny i bardzo chętnie uczy inne młode smoki. Jest łowcą aktywnym i zawsze u niego znajdziesz mięsko.
 
 
Ciemny Kolec 
Adept Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Dołączył: 03 Gru 2016
Posty: 158
Wysłany: 2017-03-04, 14:10   
   A: S: 1 | W: 2 | Z: 2 | I: 1 | P: 3 | A: 2
   U: S,M: 1| A,O,W,L: 2| Skr,B: 3
   Atuty: Ostry Węch


//wybacz za tą zwłokę, brakowało mi weny tak trochę...

A jednak nie miał zamiaru jeszcze się z nim żegnać. Młodego samczyka uradowało w duchu, iż (prawdopodobnie) jego obecność nie jest niepożądana. Ba, chciał wymienić z nim nawet więcej słów niż te dotyczące posiłku.Do tego samego dążył w końcu i Ciemny - zamierzał porozmawiać ze swym drugim rodzicem, którego ze względu przez podział na stada widuje tak rzadko, zacieśnić więzy rodzinne między nimi, bo mimo iż dzieliły ich fizycznie setki skoków, to byli sobie bardzo bliscy... W końcu był namacalnym dowodem miłości Jego, oraz Opoki.

Pozwolił mu skończyć, a po dłuższej chwili milczenia, na zebranie myśli, i złożenie poprawnej w miarę gramatycznie wypowiedzi, odezwał się do niego, odpowiadając na jego pytania:
-Tak, myślałem nad tym. Postanowiłem pójść w ślady mej matki... oraz najwyraźniej również i twoje, i zostać łowcą. - Odpowiedział z entuzjazmem, a na jego pyszczku zawitał uśmiech wynikającym z tego, że najwyraźniej ta profesja jest u nich rodzinna. Zaś odnośnie nauki...
-[color green]Ja... sporo czasu spędziłem ćwicząc umiejętności niezbędne do mej profesji... Umiem się skradać się do zdobyczy, śledzić ją, gonić za nią oraz zabić swą ofiarę... co jeszcze powinien umieć łowca?[/color] - Nadal zachował entuzjazm, a na jego pysku gościł łagodny uśmiech. Wraz z ostatnią częścią wypowiedzi rzucił na Piórka swe ciekawskie spojrzenie. Może odpowiedział pytaniem na pytanie, ale on sam raczej nie znał odpowiedzi na nie. Ale skoro był łowcą, to on sam raczej wiedział jakie zdolności są jeszcze potrzebne dla jego profesji.
 
 
Piórko Nadziei 
Łowca Ognia
Piórko



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 78
Płeć: Samiec
Opiekun: Płomień Pustyni
Partner: Opoka Ziemi
Wiek: 53
Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1446
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-03-04, 19:28   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Śl,W,L,Pł,B,Kż,M,MA,MO:1| Skr:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów


"Taaak, wyedukowany młody" pomyślał Piórko. Praktycznie nie potrzebuje niczyjej nauki. A jeśli czegoś potrzebuje, to zapewne szybko to znajdzie.
- Zastanówmy się wspólnie nad tym, co jeszcze potrzebujesz się nauczyć, aby być dobrym łowcą. Więc umiesz wyśledzić zdobycz, podkraść się do niej i upolować ją. Jednak nie zawsze jest tak, że można do zdobyczy się podkraść. Przypuśćmy, że jest małe stadko pekari, do którego masz podejść na odległość bezpiecznego i udanego ataku. Ale jak to zrobisz, kiedy stado patrzy we wszystkich kierunkach, obserwując uważnie przedpole? Sposobem na to jest kamuflaż, którego w swoich umiejętnościach, nie wymieniłeś. Mogę nauczyć cię kamuflażu. -
_________________

Przedmioty Posiadane:
P: 31/4 mięsa, 2/4 owoców
K: 1x opal, 1x ametyst, 3 x diament, 2 x topaz, 2 x szmaragd, 1x szafir, 1x perła, 4x nefryt 1x turkus
Inne: 5x babka lancetowata

Atuty:
Pamięć przodka (-1 do ST do Ataków/Obrony podczas walki z drapieżnikami)

Tropiciel (Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona).

Znawca terenów (Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

Wybraniec bogów:
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie, w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie.

------------------------------------------
Piórko Nadziei w życiu poza światem ma bardzo mało czasu, bo jest robolącym całymi dniami robolem, ale odpisuje codziennie i nie waha się uczestniczyć w dowolnej fabule. Natomiast w smoczym życiu jest miły i usłużny i bardzo chętnie uczy inne młode smoki. Jest łowcą aktywnym i zawsze u niego znajdziesz mięsko.
 
 
Niewinna Łuska 
Adept Ziemi
Niewinny Dotyk



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Partner: Płacz Aniołów
Wiek: 21
Dołączył: 30 Gru 2014
Posty: 1245
Wysłany: 2017-04-06, 22:47   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MA,MO: 1| B,A,O,Śl,Skr,W,MP: 2| L,Pł.S: 3
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


To chyba było już wystarczająco blisko terenów Ognia? Przez nieznośny ból i swędzenie nie mogłam latać, wiec piesza wycieczka kosztowała mnie troche wysiłku. Nie przywykłam, do przemierzania tak długich tras bez pomocy usłużnych, ciepłych prądów powietrznych. Zatrzymałam się wreszcie, rozglądając dookoła. To chyba tutaj umm... spotykały się smoki które chciały... No tak. Miejsce wydawało się nienajlepsze w takim kontekście. Ale na prawdę nie miałam już siły iść dalej, a jeśli dobrze pamiętam, dalsza wędrówka mogłaby zaowocować wizytą na cmentarzu. W dosłownym sensie. Mam nadzieje, że mój stan nie był aż tak poważny, żeby rozpatrzyć wizytę na cmentarzu w sensie przenośnym i bardziej dosadnym. A muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie czułam się tak beznadziejnie. Nie chorowałam od czasu... nigdy. To wszystko na pewno przez tak duże nagromadzenie smoków w jednym miejscu. Teraz pozostaje pytanie... od kogo ja to do cholery złapałam?
Wysłałam magiczną wiadomość zawiadamiającą o mojej pozycji. Miałam nadzieję że trafi do adresata, gdyż nie widziałam go nigdy na własne oczy. Czekałam, próbując przekonać się do tego, że impulsywne ocieranie się o pobliskie, ostro zakończone skałki nie było najlepszym pomysłem.
_________________
~ ~ ~
Z przyjemnością nauczę Cię wszystkiego co wiem.
~ ~ ~


Atuty:

~Szczęściarz
Skoro mnie spotkałeś, rzeczywiście musisz mieć dużo szczęścia.
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Kruszyna
Nie, na prawdę, tyle mi wystarczy. Weź resztę...
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

Tutaj są wszyscy których uczę...

A tutaj KP


Kompan: Żywiołak ziemi Neder
Słodki, mały niedźwiadek

http://dorlana.webd.pl/sw...p=193772#193772

Avek i pixelek by Brutal
 
 
Żar Zmierzchu 
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 80
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 2436
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-07, 13:55   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1|MP,Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów; Utalentowany


Wydarzenia na Szczerbatej Skale odcisnęły się piętnem na Onyksie. Podział stad, brak zrozumienia dla jego działań i wizja rozmowy z ojcem zdecydowanie psuły mu humor. Tego nie rozumiał. Dlaczego miał nie pomagać stadu które raptem pół dnia wcześniej niosło Ogniowi bezinteresowną pomoc i wsparcie w czasach gdy najbardziej tego potrzebowali i byli narażeni na ataki południowo-zachodnich sąsiadów. Każdy kleryk przysięgał nieść pomoc, Erycal podarował smokom dar uzdrawiania nie patrząc na ich przynależności. Wtem jego umysł dotknęła delikatna, wręcz nieśmiała wiadomość od najwyraźniej bardzo rannej samicy przedstawiającej się jako Niewinna Łuska. Bliźniacze Skały na Terenach Wspólnych.
Niedługo później niebo nad skałami przeciął cień zwiększając się z każdą chwilą, w miarę jak Onyks kołował nad miejscem spotkania gdzie czekała na niego samica potrzebująca pomocy. Zniżył lot, a gdy znalazł się ogon nad ziemią, przechylił ciało w tył i mocno uderzał skrzydłami by wytracić prędkość po czym... ordynarnie je złożył i miękko opadł na podłoże kończąc manewr precyzyjnego lądowania dwa ogony przed Ziemną, dając jej przestrzeń osobistą i możliwość wycofania się w razie gdyby jego towarzystwo przestało jej odpowiadać. Skinął łbem na powitanie.
- Witaj Niewinna Łusko, jestem Czarny Konsyliarz ze Stada Ognia - przedstawił się, jednocześnie przyglądając samicy, której ciało trawiła jakaś choroba. Niech to Tarram, jego mentorka została zamordowana zanim dokończyli szkolenie i tylko stary Mistrz żyjący nieopodal jest jedyną nadzieją nowego pokolenia uzdrowicieli. Lecz jego lekcje są długie i pochłaniające, nie przedstawił mu jeszcze rodzajów chorób, wiedział tylko że każda może mieć stadium rozwojowe i chyba miał teraz do czynienia z czymś takim.
- Czy pomagał ci kiedyś jakiś uzdrowiciel? Jeżeli nie, to wiedz że muszę cię dotknąć by wniknąć w organizm maddarą i ocenić jak bardzo poważna jest ta przypadłość, a potem przygotować stosowne zioła. Czy wyrażasz zgodę?
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)
Utalentowany - smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2

Posiadane przedmioty:
Kamienie: -
Pożywienie: 6/4 mięsa
Inne: Kryształ szamana, kryształ mentora (naładowany do 1.06), ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia), płatek sasanki (jednorazowo kamyk na polowaniu)
Żetony: 1x złoty(15.10), 4x srebrny(21.09, 21.11, 6.01, 20.02)


 
 
Niewinna Łuska 
Adept Ziemi
Niewinny Dotyk



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Partner: Płacz Aniołów
Wiek: 21
Dołączył: 30 Gru 2014
Posty: 1245
Wysłany: 2017-04-09, 00:23   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MA,MO: 1| B,A,O,Śl,Skr,W,MP: 2| L,Pł.S: 3
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


Przestrzeń osobistą? W pierwszej chwili miałam ochotę rzucić się na ciebie i polizać z wdzięczności po pysku. Na szczęście nie pozwoliła mi na to nieśmiałość. Aura jaką wokół siebie roztaczałeś, była dla mnie dystyngowana i... ułożona. Jakby każdy twój ruch i słowo były dokładnie przemyślane chwilę przed wypowiedzeniem. Wpatrywałam siew ciebie jak w obrazek, ślepiami wypełnionymi wdzięcznością. W końcu wcale nie musiałeś odpowiadać na moje wezwanie. Ukłoniłam się grzecznie, kiedy się przedstawiłeś.
- T-tak! Oczywiście, zgadzam się... - nie znałam się do końca na tym, jak działały Dary uzdrowicieli, jednak zawsze leczenie kojarzyło mi się z fizycznym kontaktem, także wcale nie byłam zaskoczona. Wszystko, byle pozbyć się tego palącego, natrętnego uczucia pełzającego po mojej skórze, sprawiającego, że czułam się nieczysta i skażona. - Ja... jeszcze raz dziękuję. Mam trochę mięsa w grocie jakbyś potrzebował... Żadnych ziół niestety nie mam...
_________________
~ ~ ~
Z przyjemnością nauczę Cię wszystkiego co wiem.
~ ~ ~


Atuty:

~Szczęściarz
Skoro mnie spotkałeś, rzeczywiście musisz mieć dużo szczęścia.
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Kruszyna
Nie, na prawdę, tyle mi wystarczy. Weź resztę...
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

Tutaj są wszyscy których uczę...

A tutaj KP


Kompan: Żywiołak ziemi Neder
Słodki, mały niedźwiadek

http://dorlana.webd.pl/sw...p=193772#193772

Avek i pixelek by Brutal
 
 
Żar Zmierzchu 
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 80
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 2436
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-10, 09:12   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1|MP,Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów; Utalentowany


- Nie robię tego dla korzyści materialnych, takich jak mięso. Moja nieżyjąca mentorka, Kapłanka Cieni, uzdrawiała nie patrząc na przynależność stadną i w ten sposób honoruję jej pamięć - wyjaśnił, przyglądając się niespokojnemu zachowaniu samicy. Jakby ciągle chciała się drapać w podrażnione miejsca. Oj, niedobrze. Zbyt kojarzyło mu się to z rozdrapywaniem świeżo zaleczonych ran. Ale spotkał się już z czymś takim i wiedział czego użyć. Jedną szybką myślą i okruchem maddary przywołał do siebie kamienne miseczki i lawendę, której gałązki wylądowały we wrzącej wodzie, zagotowanej odrobinką energii. Gdy wywar się przestudził i nabrał moc, uniósł miskę w lewą łapę.
- To lawenda, wypij proszę ten wywar. Pomoże na uporczywe swędzenie i nie pogorszysz sytuacji rozdrapując te zainfekowane miejsca - wyjaśnił podając samiczce do pyska pachnący i dymiący napar. Następnie dotknął prawą łapą jej lewego boku. Naturalna bariera została bez trudu przełamana i sonda z maddary bez problemu przeniknęła do organizmu Niewinnej, kierując się w stronę najbliższych jątrzeń. Młody uzdrowiciel zmrużył oczy odczuwając przez energię jątrzenie typowe dla rozwijającego się zakażenia. Zatem... tutaj na moment się zawahał. Zapasy macierzanki zostały wyczerpane jeszcze przed bezsensowną bitwą na Szczerbatej Skale i jedynym miejscem z którego mógł ją zaczerpnąć były przepastne zbiory nieżyjącej mentorki. Nie, nie zrobi tego. Nie mógł aż tak bardzo nadużywać jej pozwolenia, nawet jeśli chodziło teraz o dobro Niewinnej Łuski.

Ale to za mało. Same zioła nie pomogą przy tak zaniedbanym stanie. Sonda otrzymała dodatkową porcję energii wprost ze źródła w sercu Konsyliarza. Nić maddary rozdzieliła się na kilkanaście odnóg, z których każda popłynęła wzdłuż kanałów energetycznych samicy do zarażonych miejsc na skórze, gdzie oplatała jątrzące miejsca i wypychała na zewnątrz infekcję, pomniejszając obrzęki, naprawiając skórę właściwą i naskórek przez pozbycie się resztek... grzyba? Tak to przynajmniej wyglądało dla niedoświadczonego w sprawach chorób uzdrowiciela. Ach, oby stary Mistrz z Terenów Wspólnych wkrótce zakończył lekcje szczegółowego tkania maddary i rozpoczął naukę leczeniu chorób. Gdy skóra została oczyszczona punkt po punkcie regenerował i pobudzał do działania cebulki futra by wytworzyły nowe włoski uzupełniając ubytki, które wypadły przez zaniedbaną chorobę. Czyżby sukces?
- To co ci dolegało wyglądało na zaniedbaną chorobę. Następnym razem nie czekaj tak długo na wezwanie mnie, bądź Strzaskanego, Słonecznego lub Śnieżnego Kolca, dobrze? - owszem, nie wymienił Zaraźliwej Łuski. Po tym wszystkim co zaszło na Szczerbatej Skale nie uważał jej za nadającą się do altruistycznego fachu uzdrowiciela.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)
Utalentowany - smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2

Posiadane przedmioty:
Kamienie: -
Pożywienie: 6/4 mięsa
Inne: Kryształ szamana, kryształ mentora (naładowany do 1.06), ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia), płatek sasanki (jednorazowo kamyk na polowaniu)
Żetony: 1x złoty(15.10), 4x srebrny(21.09, 21.11, 6.01, 20.02)


Ostatnio zmieniony przez Żar Zmierzchu 2017-04-10, 09:21, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Niewinna Łuska 
Adept Ziemi
Niewinny Dotyk



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Partner: Płacz Aniołów
Wiek: 21
Dołączył: 30 Gru 2014
Posty: 1245
Wysłany: 2017-04-11, 00:03   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MA,MO: 1| B,A,O,Śl,Skr,W,MP: 2| L,Pł.S: 3
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


Siedziałam grzecznie na miejscu, nie ruszając się ani odrobinę, aby nie przeszkadzać uzdrowicielowi. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Może nie znałam Kapłanki Cienia ale... jego motywacja była taka szlachetna. Słowa takie wyważone, pełne spokoju, a nawet dystyngowanej maniery. Patrzyłam jak zajmuje się mną i wykonywałam nieliczne polecenia. Kiedy dotknął mnie swoją magią, poczułam się dziwnie. Musiałam walczyć ze sobą, żeby nie odsunąć się od jego łapy. Czułam obcy wpływ w obrębie swojego własnego ciała. Na szczęście, nie trwało to zbyt długo. Dalej spoglądałam na uzdrowiciela z zaintrygowaniem i... wdzięcznością? A może raczej czcią.
-Dobrze, tak zrobię... Ja po prostu... Wcześniej zupełnie nie czułam, że coś mi dolega. Dopiero niedawno nagle... poczułam to wszystko. Dziękuję...
Dalej nie byłam pewna, czy faktycznie zabieg mi pomógł. Czułam trochę mrowienia przy powierzchni skóry. Poruszyłam skrzydłami, sprawdzając czy nie wyczuje lepiej swojego stanu. Na niewiele się to zdało.
_________________
~ ~ ~
Z przyjemnością nauczę Cię wszystkiego co wiem.
~ ~ ~


Atuty:

~Szczęściarz
Skoro mnie spotkałeś, rzeczywiście musisz mieć dużo szczęścia.
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Kruszyna
Nie, na prawdę, tyle mi wystarczy. Weź resztę...
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

Tutaj są wszyscy których uczę...

A tutaj KP


Kompan: Żywiołak ziemi Neder
Słodki, mały niedźwiadek

http://dorlana.webd.pl/sw...p=193772#193772

Avek i pixelek by Brutal
 
 
Żar Zmierzchu 
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 80
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 2436
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-15, 09:14   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1|MP,Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów; Utalentowany


Onyks musiał przyznać że nie był do końca pewien powodzenia. Jak do tej pory nie miał zbyt wielkich sukcesów na polu leczenia chorób, a wręcz żadnych jeśli chodzi o ich stadia rozwojowe. Ale nie wiedząc skąd, w momencie w którym wprowadził maddarę do organizmu Niewinnej czuł pod skórą iż odniesie sukces. To było bardzo ważne dla młodego uzdrowiciela. Leczył już z sukcesem rany wszelkiego typu posyłając niewielką ilość smoków na niezbędny księżyc czy dwa odpoczynku, ulżył Czarciemu Kolcowi w zapaleniu rogówki, lecz nigdy wcześniej nie poradził sobie z zaniedbaną chorobą, pamiętając o porażce gdy chciał pomóc Cichemu Potokowi z czymś co wyglądało na zaniedbaną chorobę jak u olbrzymiego Ognika.
- Gotowe, choroba już ci nie doskwiera - powiedział Niewinnej Łusce, wycofując z jej organizmu ostatnie nicie maddary, które delikatnie powróciły do punktu przebicia naturalnej bariery i wniknęły w łapy Onyksa, kierując się po kanałach energetycznych z powrotem do źródła, gdzie zawirowały wokół i uspokoiły się. Młody uzdrowiciel wycofał się na odległość ogona, dając Ziemnej przestrzeń osobistą.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)
Utalentowany - smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2

Posiadane przedmioty:
Kamienie: -
Pożywienie: 6/4 mięsa
Inne: Kryształ szamana, kryształ mentora (naładowany do 1.06), ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia), płatek sasanki (jednorazowo kamyk na polowaniu)
Żetony: 1x złoty(15.10), 4x srebrny(21.09, 21.11, 6.01, 20.02)


 
 
Róża Kresu 
Wojownik Ognia
Fer Niepowstrzymana



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz*
Wiek: 19
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-06-11, 23:17   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MP,MA,MO,Skr,Sl,Kz,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik; Czempion; Wybraniec Bogów


Tak blisko, a jednocześnie tak daleko, rzekomo istniejąca, rzekomo prawdziwa. A mimo to martwa, odcięta od wszystkich, których kiedykolwiek kochała. Obserwująca ich każdego dnia, nie mogąca jednak nawiązać kontaktu, czy chociażby dotknąć. Choć technicznie rzecz biorąc zmarli nie czują bólu, przeszywał on smoczycę na wskroś.
Smoczycę? Jaką smoczycę? Nawet smokiem już nie była. Była zlepkiem myśli, dryfujących w pustce, niewidzialną, nienamacalną kulą emocji i wspomnień. Czymś mniej niż smok. To, co robiła, nie było nawet egzystencją. Było jakimś rodzajem wypaczonego trwania. Tak, jak trwał kurz w jaskiniach zmarłych smoków, tak trwała i ona - przechodząca do historii, tracąca znaczenie, tak przeraźliwie samotna...
Zmarli nie mogą płakać. Wilgoć cieknąca z jej oczu nie była wilgocią, była złudzeniem stworzonym z przyzwyczajenia. Nawet prawo do rzeczywistego okazywania emocji jej odebrano.
Nie wszystek umarła, póki o niej pamiętają. Ale nawet tego, czy pamiętają, nie była już pewna. Czuła, jak i na niej, na jej życiu, na jej pamięci osiada kurz. Czas wokół niej wydawał się gnać na złamanie karku, jednak w jej sercu się zatrzymał. Nie mogła więc zrozumieć, gdzie podziały się dobre, pisklęce lata. Nie rozumiała też, czemu jej siostra kolaboruje z wrogiem - przecież ta uczta, ta kłótnia, ten moment, przecież to było ledwie wczoraj. Było, prawda? Po pisklętach widać było, że rosną. Ile można urosnąć w kilka uderzeń serca? Przecież jest tutaj, martwa i nic nieznacząca, od ledwo księżyca, może mniej. Na pewno nie więcej. A mimo to sytuacja zmienia się tak szybko...
Trudno jest nie żyć. Pojawienie się, wyrwanie z Pustki, wymagało wiele siły. Dlaczego marnowała tę siłę, by siąść tutaj i płakać? Sama tego nie rozumiała.
Może po prostu musiała to z siebie wyrzucić. Ten strach, zagubienie, rozpaczliwą tęsknotę za ciepłem innych smoków, dezorientację po tym, jak życie nagle zaczęło ją omijać, nie pozwalając nawet być do końca na bieżąco ze wszystkim... Tylko tutaj mogła sobie na to pozwolić. Tutaj, gdzie Chaosia tego nie zobaczy, gdzie nie będzie się martwić.
Więc siedziała zanosząc się płaczem, półprzezroczysta, martwa, choć w jakiś dziwny sposób wciąż troszkę istniejąca.
_________________


Jako MG nie rzucam w polowaniach Cieni.
Jest to spowodowane byłą przynależnością - żeby nie było, że stronniczo pechowo rzucam, czy coś.
Darmowa nauka
KK
| #d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - Mentalki w języku SAP | #d5a218 Posty MG
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2457
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-06-15, 23:26   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Może i była martwa, jednak jej wola przetrwania działała tak mocno że tułający się po ziemiach smoczych Duch zapewne przez jakiś dłuższy czas nie zazna spokoju w krainie wiecznych łowów.. Ale czy to źle? Czy taka bezradność nie jest w pewien sposób odciążeniem? Strata, strata mimo to mocne wspomnienie i przywiązanie pozwalają trwać duchowi Jaspisu przy jej siostrze, Chaos. To.. Na swój sposób piękne, niby jednej nie ma fizycznie lecz duchem dalej jest przy niej. Czy w poprzednim wcieleniu, były one jednym ciałem, które z jakiś powodów zostało rozszczepione na dwie części i wsadzone do dwóch różnych ciał. Może Jaspis, miała dostrzegać w swojej siostrze coś, czego nigdy nie dostrzeże u siebie i odwrotni, miały się dopełniać i funkcjonować niczym jedna całość..
Bogowie mieli inne plany. Mimo wszystko..
Czy mogłabym powiedzieć, że zazdroszczę? Że zazdroszczę tego, iż wy jesteście mimo wszystko jednością, Twoja dusza nie potrzebuje ciała, bowiem ciało siostry jest dla niej jak dom. Dom, z którego kiedyś ktoś Cię wypuścił a teraz pozwolił wrócić. Pozwolił wrócić w kochające ramiona i zjednoczyć się z kimś, komu byłaś najbliższa i za kogo byłaś gotowa oddać życie. Oddałaś życie za swoje własne wartości, zginęłaś z mocno tlącym się płomieniem duszy Wojownika i tak zapamiętali Cię Twoi. Szlachetnie....?
Zaś my.. Nie daliśmy rady. Jego pokonała śmierć, mnie pokonały wątpliwości. I nie, nie jestem taka jak kiedyś. Nie możesz tego wiedzieć, tak jak ja nie mogę wiedzieć tego jak wielkim bólem obarczyli Cię Bogowie zsyłając na Ciebie owe brzemię. A może chcę usprawiedliwić sobie to, iż moja miłość nie była w stanie zatrzymać go przy mnie tak materialnie, jak Ciebie?
Hej.. Ale przecież śmierć jest piękna. Zapamiętaj.. Zwiastuje ona.. Koniec czegoś ale i nowy początek. Narodziny kolejnego piękna, porzucenie tego czego żałowałaś do tej pory..

- Nie płacz.. Proszę..
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Róża Kresu 
Wojownik Ognia
Fer Niepowstrzymana



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz*
Wiek: 19
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-06-21, 00:07   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MP,MA,MO,Skr,Sl,Kz,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik; Czempion; Wybraniec Bogów


Choć nie potrzebowała już uszu, całej tej skomplikowanej aparatury biologicznej, ani nawet drgających cząsteczek powietrza, by cokolwiek usłyszeć, na dźwięk głosu Mistycznookiej odruch, instynkt, przyzwyczajenie, skierowały te dwa zielono - czerwone radary w stronę źródła dźwięku. Jaspis zaś, z malującym się na pyszczku wstydem zaczęła widmowym skrzydłem wycierać iluzję łez.
Nawet po śmierci nie chciała zostać przyłapana na zachowaniach niegodnych wojownika. Mimo, że wojownikiem już nie była. Mimo, że co jak co, ale umarłego raczej nikt już nie ocenia za teraźniejszość, dla wszystkich liczy się jedynie to, co robiła za życia.
A co robiła? Przegrała kilka walk, nie wygrała niczego. Starała się, to prawda. Ale tak w rzeczywistości była chyba skazana na przegraną. Nawet chronić siostry już nie mogła...
Wypolerowawszy pysk do czysta, starłszy ostatnią kroplę iluzorycznej wilgoci, uniosła łeb, patrząc na Mistycznooką.
- No... Ten... Ja... Ja wcale nie płaczę! - zawołała.
Dała się złapać na gorącym uczynku... Czyżby jej czujność, i tak zawsze niezbyt wysoka, zaczęła spadać? Każda kolejna materializacja wymagała więcej energii, rejestrowanie bodźców, gdy nie wspomagały jej uszy Chaosu, było coraz trudniejsze. Zaczynała znikać...
Ale przecież nie pokaże tego Mistycznej!
Usiadła, wzdychając cicho.
- Zła na mnie? - zapytała, nie unosząc łba.
Może gdyby wtedy wszystko potoczyło się inaczej, teraz wszyscy by żyli...? Może gdyby nie próbowała podwędzić jaj, Chaosia nie uciekłaby za barierę. Byłyby tu razem i nikt, ani nic nie mógłby im zagrozić. Razem zniszczyłyby Kryształową.
A może poleciałaby z Faelanem? Z nim też więzi stały się jakieś cięższe, poplątane, odkąd Jaspis zaatakowała Mistycznooką.
Już nawet nie pamiętała, dlaczego. Czy to było widmo nadciągającej wojny, czy zwykłe pragnienie zdobycia jaj...
Cokolwiek to było, było błędem.
- Masz piękną córkę. - powiedziała jeszcze.
Miała okazję obejrzeć sobie Gwiazdeczkę oczyma Chaosu. Krew ich brata była w niej silna... Tak, z tej młodej smoczycy wyrośnie z czasem coś wspaniałego. Oby Jaspis doczekała tego momentu, mogła to zobaczyć...
Czy gdyby zabrała jaja, Gwiazdeczka by żyła? Aeris nie miała tego szczęścia. Zmarła krótko po wykluciu, a Jaspis do dziś nie wiedziała, dlaczego. Jej czysta, jasna i niezabrudzona żadnym grzechem dusza powędrowała między gwiazdy. Czy Gwiazdeczkę też by to czekało? Może lepiej, że kradzież jaj się nie powiodła? Może lepiej, że to słodkie maleństwo miało mamę? Nawet cały tabun cioć nie zastąpi przecież jednej mamy.
_________________


Jako MG nie rzucam w polowaniach Cieni.
Jest to spowodowane byłą przynależnością - żeby nie było, że stronniczo pechowo rzucam, czy coś.
Darmowa nauka
KK
| #d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - Mentalki w języku SAP | #d5a218 Posty MG
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 13