FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Aleja Zakochanych
Autor Wiadomość
Śnieżny Kolec.
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 19
Płeć: Samiec
Partner: Ulotne Wspomnienie
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 644
Wysłany: 2015-01-24, 21:13   
   A: S: 2 |W: 2 |Z: 1 |I: 2 |P: 1 |A: 2
   U: B,S,L,A,O,W,MP,Śl: 1| MA,MO: 3
   Atuty: wytrzymały; chytry przeciwnik


Nie wierzył w to co słyszy. Sądził bowiem, że zniechęci samiczkę, a widać za słabo się starał. Jej słowa sprawiały, ze sam zaczynał zastanawiać się nad swoimi pragnieniami, ale to nie był odpowiedni czas by nad tym myśleć, a ona nie była odpowiednią towarzyszką do takich rozmów... nikt nie był. Wtedy nawet nie zaintrygowały go jej sny, ani to, ze w gruncie rzeczy była równie samotna co on.
Jesteś idiotą.
Zacisnął szczęki odpędzając od siebie irracjonalne poczucie straty. Jakby przez takie właśnie myśli miał stracić coś ważnego i zacząć cierpieć. To nie miało żadnego sensu.
Śnieg zaskrzypiał nieoczekiwanie. Na samiczkę padł mroczny cień jego sylwetki gdy zwiesił nad nią masywny pysk. Przesłonił sobą zimny blask księżyca. W półmroku złote ślepia zdawały się jaśnieć zapewne przez odbite od śniegu światło.
- Może nie jesteś zła, ale jesteś naiwna. - Powiedział w prost, chłodnym, twardym tonem, ale mimo to nie mówił w taki sposób by sprawić jej przykrość. Po prostu stwierdził fakt, który aż cisnął się do pyska. To jak ona to odbierze nie miało znaczenia. Poważne, zimne złoto popatrzyło na nią pierwszy raz oceniając. Śnieżny zmrużył ślepia, lekko zmarszczył pysk i po chwili oderwał wzrok od jej oczu patrząc przed siebie, jakby tam miał znaleźć odpowiedzi na wszystko, co teraz kłębiło się w jego umyśle. - Ale chciałbym być tak naiwny tak jak ty. Może moje życie nie byłoby wtedy takie... puste, a ja byłby szczęśliwszy. - Głęboki, chłodny tembr głosu na chwilę zyskał trochę przyjemnej łagodności. Znów na nią spojrzał i tym razem także spojrzenie było łagodniejsze. - Więc co tu jeszcze robisz? Idź i szukaj go. Idź naprawiać relacje z rodziną i poznawać boski plan. Ja nie jestem odpowiednim smokiem, który mógłby ci w tym pomóc. - Uśmiechnął się gorzko w rzeczywistości do siebie, nie do niej. Przez jego pysk przemknął cień żalu i niechęci do samego siebie. Cofnął się wyraźnie mając zamiar odejść, ale zatrzymał się w pół kroku. Obejrzał się.
- Śnieżny, bo przyszedłem na świat wraz z pierwszym śniegiem.
I ruszył przed siebie. Nawet nie biegł, a już na pewno nie próbował lecieć. Odkąd pamiętał bał się ogromu przestworzy i nie ufał nigdy swoim skrzydłom. Nauczył się ich używać jedynie z przymusu. Teraz już nikt nie mógł go do niczego zmusić. Był wolny... fizycznie. Dusza natomiast została uwięziona w klatce jego własnych obaw i niespełnionych pragnień.
Ostatnio zmieniony przez Śnieżny Kolec. 2015-01-24, 21:14, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zorza Północy 
Czarodziej Wody
Szepcz?ca Gwiazdom



Rasa: Skrajny
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Ga??zka Ja?minu+; Uskrzydlony Marzeniami
Mistrz: Zabójczy Umys?
Dołączyła: 31 Paź 2014
Posty: 1838
Wysłany: 2015-01-24, 21:52   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 2
   U: B,S,L,O,W,K?,Skr,?l,M: 3| A,MA,MO,MP: 4
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Nieugi?ty; Wybraniec bogów


Zauważyła, iż samiec wyraźnie zatopił się we własnych myślach, gdyż jego złociste ślepia stały się nieobecne, pozbawione wyrazu. Tylko gdzieś tam ponownie dostrzegła coś w rodzaju udręki. Cóż wydarzyło się w jego życiu, że wyssało z niego niemal całą radość z życia, z samego faktu przeżywania go?
Kiedy zwiesił nad nią łeb, odruchowo położyła po sobie uszy, jednak nie odsunęła się. Czuła, jakby przymarzła do podłoża, a to uczucie wzmagała świadomość, że samiec wydawał się być na nią zły.
Zimny głos ciął powietrze, niczym lodowe szpony, zatapiał się w jej ciele, zagłębiał w sercu, a stamtąd lodowata struga wędrowała arteriami ku innym częściom ciała. Miała wrażenie, że sama stała się lodem. Blask w ślepiach samiczki zamigotał, aż w końcu zgasł, niczym zdmuchnięty płomyk z rozżarzanego ogniska.
Spuściła pyszczek, patrząc na swe łapy, zawiedziona, ale i... urażona? Nie, było jej przykro.
Nawet jego dalsze słowa były smutne, wypełniały ją dziwną nostalgią. Kiedy odwrócił się i zaczął odchodzić, spojrzała na jego oddalającą się karminowo śnieżną sylwetkę.
Pojęła, że była egoistyczna, zapatrzona w siebie. Czymże był jej smutek i ból w porównaniu do jego własnego?
- Współczuję ci, urodzony porą śniegu - mruknęła cicho, jednak na tyle głośno, iż mógł zapewne jeszcze ją usłyszeć. - Uważałam się za nieszczęśliwą, ale ty jesteś nieszczęśliwszy na własne życzenie, nie chcesz dopuścić do siebie światła, ani innych. Chciałam się tylko zaprzyjaźnić. Moglibyśmy być dla siebie, wystarczyłoby zrzucić pęta niepewności i strachu - tych słów jednak nie mógł dosłyszeć, albo przynajmniej tak się wydawało samiczce.
- Bądź wierny! Idź! - wykrzyknęła nagle, unosząc wysoko pysk.
Słyszała te słowa od pierwszych chwil i głęboko w nie wierzyła. Dodawały jej sił, może i jemu dodadzą.
_________________
Nie poddawaj si? rozpaczy. ?ycie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marze?, jest tylko zupe?nie inne. Zatem, Gość, b?d?cie wierni, id?cie.


Atuty:
Inteligentna
Niezdarna Wojowniczka ~ Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakuj?cy ma dodatkowe +1 do ST;
Nieugi?ta ~ Pod koniec walki, je?li smok mdleje z powodu otrzymanych ran, mo?e zada? swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemo?liwa;
Wybraniec Bogów ~ Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybran? przez siebie akcj? raz na pojedynek, misj? czy polowanie


Posiadane:
Mi?so: ~
Kamienie: ~
Inne: Eliksir zwi?kszaj?cy inteligencj?; Eliksir Lecz?cy rany ci??kie; Zielona ?uska G?osu Zapomnienia; Liliowy pukiel futra Ga??zki Ja?minu; Bia?e pióro z czerwonymi znaczeniami ?nie?nego Kolca; C?tkowane br?zowe pióro Bezkresnej Galaktyki; Bia?o z?ota ?uska Dwuznacznej Aluzji
PH: 2

Galeria:
By P?owy;By Krn?brny; By Piaskowa;By Arijka;By Wa?ka;By ZUSanna

Rhastath
A: S:2|W:2|Z:1|P:1
U: A, O:3|?l, Skr, MO, MA:1

 
 
 
Śnieżny Kolec.
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 19
Płeć: Samiec
Partner: Ulotne Wspomnienie
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 644
Wysłany: 2015-01-24, 22:50   
   A: S: 2 |W: 2 |Z: 1 |I: 2 |P: 1 |A: 2
   U: B,S,L,A,O,W,MP,Śl: 1| MA,MO: 3
   Atuty: wytrzymały; chytry przeciwnik


Nie chciał jej współczucia. Nie chciał niczyjego współczucia, a jedynie spokoju w którym będzie mógł rozkoszować się magią - jego jedyną miłością. Wykrzywił pysk czując rozrywający serce, niepojęty ból. Jakby właśnie sam ukarał się za złą postawę. Zaczął iść szybciej, ale gdy echo jej słów nie przestało go gonić, zwolnił, by w końcu przystanąć. Obejrzał się.
- Potrzeba czegoś więcej niż deklaracji żeby nazwać kogoś przyjacielem. I jeśli sądzisz inaczej, ja właśnie uczę cię, że będąc jedynie naiwną nigdy nie osiągniesz celu. - Patrzył na nią beznamiętnie. Słowa rozbrzmiały w jej głowie równie beznamiętnym tonem. - Nie licz, że zawsze będziesz mogła zasłaniać się tą naiwnością. Tak się nie da. I... jestem wierny sobie. Jedynemu smokowi jakiemu powinienem być wierny. - Odwrócił głowę i skoczył do przodu pokonując kolejne śniegowe zaspy. Zostawił za sobą gorycz i niezrozumiałe uczucia, które wiązały się z Odrodzoną. Wiedział jednak, że nie uwolni się od myśli i zaszczepionych przez samiczkę wątpliwości.

z/t
_________________
Ashes to ashes
Dust to dust
Honor to glory
And iron to rust
Hate to bloodshed
From rise to fall
If I never have to die
Am I alive at all?


Atuty
Wytrzymały
Na stałe +1 do wytrzymałości
Chytry przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
 
 
Spojrzenie Mroku
Gracz
I nie tylko...



Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Rozkwit/Zaklinacz
Partner: W sumie...
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 1085
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2015-06-03, 18:50   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,P,S,W,MP,MA,MO,M: 1| B,O: 2| Skr,Śl,Kż: 3| A: 4
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Pamięć przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogow


Tarramie jak tu pięknie. Tego wieczoru można poczuć miłość. Można ją niemal kroić szponem, jak truchło świeżo zamordowanego pisklęcia! Wzruszające. Było tu tak słodko, że Spojrzenie, przechadzając się po Alei zakochanych ledwo powstrzymywał się przez wyrzyganiem całej zawartości układu pokarmowego. Kwiatki rosły, ptaszki śpiewały, słodki zapach bzów roznosił się po okolicy... Pięknie!
_________________
Jam jest Antrasmer Nieuchwytny!


Posiadane:
- 4/4 mięsa
- Rubin, diament
złoty żeton


Atuty:
~Ostre zmysły - węch
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (węch/wzrok/słuch) mają dodatkową kość.

~Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.

~ Lekkostopy
Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej

~ Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie



Ant by Szydzia
 
 
Dwuznaczna Aluzja
Gracz
Ankaa Brawurowa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 105
Płeć: Samica
Partner: Uskrzydlony (Guaire)*
Wiek: 18
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 4056
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2015-06-03, 19:19   
   A: S: 1| W: 4| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: L, Śl, Skr, Kż, B, S, P, W, M, MA, MO, MP: 3| O, A: 6
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Nieugięta; Wybraniec bogów; Utalentowana;


Co tutaj do jasnej cholery robiła Aluzja? Nie wierzyła w ogóle w magiczną moc Bliźniaczych Skał. To durne brednie, bo dwie smocze pary na krzyż postanowiły spędzić ze sobą resztę życia. Tyle. Jako iż miejsce było to raczej rzadko odwiedzane, miała nadzieję że teraz będzie okazja do pobycia samemu.
Nagle zatrzymała się, wodząc ślepiami po znajomej, samczej sylwetce. Nawet go nie zauważyła, a był zaledwie kilka metrów od niej. Tak dawno go nie widziała, ale wcale nie tęskniła.
- Stary lis wyszedł z nory? - spytała na jakże życzliwe powitanie swojej... Bratniej duszy. Na samą myśl miała ochotę zapaść się pod ziemię. Co jej kiedyś odbiło?
 
 
Spojrzenie Mroku
Gracz
I nie tylko...



Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Rozkwit/Zaklinacz
Partner: W sumie...
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 1085
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2015-06-03, 20:12   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,P,S,W,MP,MA,MO,M: 1| B,O: 2| Skr,Śl,Kż: 3| A: 4
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Pamięć przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogow


Swego czasu odbiło nie tylko Aluzji ale i innym samicom. Cóż, w takim razie nie jest to wyjątek i jest coś na rzeczy? No i jeszcze jedna sprawa. Młodsi są znacznie bardziej pociągający. Tyczy się to wszystkich.
-Raczej wilk. Lisy są tchórzliwe -rzekł do niej obracając się jednocześnie się w jej kierunku. i zrobił parę kroków w jej kierunku, by nie musieli do siebie drzeć.
-Ostatnio nikt nie narzeka nas twoje "próby" morderstwa na arenie. Odpuściłaś? -zapyta się jej z lekkim uśmieszkiem. Nie tylko o nim nie było nic słyszeć.
_________________
Jam jest Antrasmer Nieuchwytny!


Posiadane:
- 4/4 mięsa
- Rubin, diament
złoty żeton


Atuty:
~Ostre zmysły - węch
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (węch/wzrok/słuch) mają dodatkową kość.

~Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.

~ Lekkostopy
Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej

~ Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie



Ant by Szydzia
 
 
Dwuznaczna Aluzja
Gracz
Ankaa Brawurowa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 105
Płeć: Samica
Partner: Uskrzydlony (Guaire)*
Wiek: 18
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 4056
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2015-06-05, 22:28   
   A: S: 1| W: 4| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: L, Śl, Skr, Kż, B, S, P, W, M, MA, MO, MP: 3| O, A: 6
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Nieugięta; Wybraniec bogów; Utalentowana;


Nie wszystkich, ale z pewnością większości. Stare samce są dość nudne i wyczerpane, może nie licząc kilku, o których Aluzja nie wie.
- Więc lis jest znacznie lepszym określeniem - stwierdziła, waląc prosto z mostu, obdarzając samca kpiącym uśmiechem, błyskając białymi kłami które odbijały boleśnie słoneczne promienie.
- Pewnie dlatego, że długo mnie nie było, a po moim powrocie nikogo nie dziwią morderstwa. Ja to ja, przywykli do mojego stylu życia i walki - odpowiedziała Antrasmerowi, nie ruszając się nawet centymetr z miejsca. Nie miała ochoty się z nim widzieć, po prostu nie przepadała za jego obecnością. Skąd ta niechęć do byłego partnera? Może po prostu przejrzała na oczy. Nie pasują do siebie, on nie jest jej, ona nie jest jego.
- Opowiadaj mi lepiej o swoich podbojach wśród panienek - rzekła. Nie była głupia, sama również nie dochowywała wierności, a na pewno nie spodziewała się bezwzględnej od strony łowcy. Chętnie posłucha, osobiście nie interesowało jej to gdzie się szlajał. Jego życie, jego sprawa.
 
 
Spojrzenie Mroku
Gracz
I nie tylko...



Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Rozkwit/Zaklinacz
Partner: W sumie...
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 1085
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2015-06-07, 18:38   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,P,S,W,MP,MA,MO,M: 1| B,O: 2| Skr,Śl,Kż: 3| A: 4
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Pamięć przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogow


Spojrzenie patrzył się na ukochaną we wszystkich stadach samicę z lekkim rozbawieniem.
-Rozumiem że nie darzysz łowców zbyt wielkim szacunkiem. Zapewne słusznie. Jak bardzo trzeba być nieudolnym by nie upolować samemu sobie kupy mięsa? -rzucił, całkowicie szczerze, bez cienia sarkazmu.
-Zapewne. Albo po prostu zmiękłaś i odkąd nie możesz walczyć ze smokami z Życia, nie masz dość odwagi by walczyć tak jak dawniej, kiedy masz tylko Ogień. No i wodę. Oni są z życia, więc chyba będziesz mogła wrócić do bycia kontrowersyjną wojowniczką -dodał po chwili, tonem jakby mówił o jakiejś dokuczliwej chorobie, po chwili kontynuując:
-Ostatnio się wycofałem. Ale z tego co wiem Jesień, ostatnio złożyła parę jaj i nikt nie wie kim jest ich ojcem.
_________________
Jam jest Antrasmer Nieuchwytny!


Posiadane:
- 4/4 mięsa
- Rubin, diament
złoty żeton


Atuty:
~Ostre zmysły - węch
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (węch/wzrok/słuch) mają dodatkową kość.

~Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.

~ Lekkostopy
Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej

~ Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie



Ant by Szydzia
Ostatnio zmieniony przez Spojrzenie Mroku 2015-06-22, 22:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Dwuznaczna Aluzja
Gracz
Ankaa Brawurowa



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 105
Płeć: Samica
Partner: Uskrzydlony (Guaire)*
Wiek: 18
Dołączył: 23 Paź 2014
Posty: 4056
Skąd: Otchłań Sopocka.
Wysłany: 2015-06-24, 09:23   
   A: S: 1| W: 4| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: L, Śl, Skr, Kż, B, S, P, W, M, MA, MO, MP: 3| O, A: 6
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Nieugięta; Wybraniec bogów; Utalentowana;


Teraz to z jej pyska wydobyła się dezaprobata, a właściwie kpiące parsknięcie, któremu towarzyszył lekki, złośliwy uśmieszek.
- Darzę łowców szacunkiem. To czarodzieje mają u mnie przerąbane. Oczywiście, z łowcami zdarzają się wyjątki od reguły - rzekła, posyłając mu krótkie, porozumiewawcze spojrzenie. Uśmiech zrobił się szerzy, kły były widoczne w całej okazałości.
- Skoro tutejsze smoki nie mają jaj, by pojawić się na arenie, to jak mam walczyć? - spytała retorycznie z kpiną, strzelając ogonem niezadowolona. Ostatnio coraz mniej smoków pojawiało się na arenie. Ostatnią walkę stoczyła bodajże z Uskrzydlonym, którą zresztą wygrała, ale potem - nic.
- No tak, z wiekiem tracisz swoje umiejętności i zapał, rozumiem to - rzekła, wzruszając niedbale barkami gdy wspomniał o pisklętach Jesieni. Domyśliła się już dawno, że to Atrasmer jest ich ojcem. Ale co jej do tego? Nie są razem od dawna, a i wtedy niezbyt jej interesowało jego życie prywatne.
 
 
Zabójczy Umysł 
Starszy Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1045
Skąd: Kraków!
Wysłany: 2015-09-07, 14:46   
   A: S: 1| W: 3| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| M: 2| B,S,L,P,A,O,W,Skr,Śl: 3| MP,MO: 4| MA: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk; Wybraniec bogów; Znawca terenów


Wdech i wydech, wdech i wydech. jednak na taka przyjemność ignorowania bólu nie mogłam sobie pozwolić z powodu ran. Gardło miałam pokiereszowane, pysk spalony - i jak tu się relaksować? No nie można. Na szczęście (czy raczej i nieszczęście) byłam silna, no pomijając oczywiście sam wygląd zewnętrzny, który jednak siły mi raczej odbierał niż dawał, dlatego też siedziałam w bezruchu. A raczej starałam się siedzieć w bezruchu. Z zamkniętymi ślepiami.


Zabójczy Umysł
Rany: 1x rana lekka (rozdarte kilka łusek na pysku, krwawienie z naczyń włosowatych łatwe do zatamowania); 3x rana średnia [długie, ale stosunkowo płytkie cięcia na gardle, silne krwawienie, nie naruszono ważnych naczyń krwionośnych, silny ból i chwilowe problemy z oddychaniem]; [rana magiczna: głębokie poparzenia wokół całego pyska, nad nozdrzami, przez boki pyska i żuchwę tworzace szeroką na szpon obręcz, krwawienie, poparzone tkanki, popekana skóra, bąble surowicze, ból, tkliwość, możliwość wdania się infekcji, niemożność otwarcia paszczy]; [trzy stosunkowo płytkie, ciągnące się przez cały lewy bok cięcia, obfite krwawienie, potworny ból nasilający się przy każdym ruchu]; 1x rana ciężka [poparzony cały pysk, przysmalone łuski, uszkodzone ślepia i nozdrza, rozdzierający ból i pieczenie, pęcherze, zawroty łba i dezorientacja, każdy ruch łbem potęguje cierpienie]
Choroby: nerwica (02.09)
_________________
(Znalezione w sieci xD)


5 gr na psa

Psiklik

5 gr na kota

kocIklik


Mało? Zawsze możesz wpłacić więcej xDDDDD

Zwierzęta (jeśli ktoś jest ślepy i nie widzi xD) znajdują się na stronie: siepomaga
 
 
Migotliwa Aura
Gracz
Albinos



Rasa: Skrajny
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Opiekun: Pierwotny Instynkt/Uśmiech Cienia
Mistrz: Jesień Bzów
Dołączył: 22 Sty 2015
Posty: 317
Wysłany: 2015-09-09, 00:05   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 4| P: 2| A: 1
   U: B,P,L,S,Skr,A,O,MA,MO,Śl,Kż,M: 1| W: 3| MP,Lecz: 4
   Atuty: Inteligentna; Kruszyna; Skupiona;


Aura przybyła w to miejsce zaraz po dostaniu wezwania. No może nie takie zaraz, bo latała od siebie z legowiska, na granicę, poprzez na inne tereny, aż w końcu wszyscy chorzy byli uleczeni. No i Zabójcza doczekała się swojej kolejki. No dobra, co my tu mamy? Aura niemalże złapała się za łeb, widząc co ma przed sobą. Kupkę nieszczęścia, to z pewnością. Mimo to nie traciła animuszu i podeszła do starszej samicy. Ostrożnie kładąc łapę na jej nie poranionym miejscu na ciele, po czym rozeznała się w tym, z czym ma do czynienia. Jej krwiste ślepia rozszerzyły się na chwilę, ale po mrugnięciu miała już w łapie odpowiednie zioło na najcięższe z ran. Babka. To pierwsze zioło, które zamierzała użyć. Zmiażdżyła jej liście, aby następnie ułożyć je na pysku samicy, na jej gardle, a także jej lewym boku. Gdy babka działała, Aura wydobyła kolejne zioło, jakim była macierzanka, której to gałązki także zmiażdżyła, a gdy babka była już bezużyteczna, strąciła ją, a na pysku ułożyła macierzankę. Gdy zioło działało, Migotliwa wyjęła kolejne zioło, tym razem była to ostróżeczka. Uzdrowicielka włożyła płatki do kamiennej misy, a następnie sparzyła je wrzątkiem. Gdy zaś były gotowe, nałożyła okład na ślepia samicy. Po tym, jak dała mu czas i okład odpadł, Aura przygotowała napar uspokajający z chmielu. Użyła oczywiście szyszek, które wrzuciła do gotującej się wody, a gdy poczekała chwilę, odcedziła szyszki, a gdy napar był już odpowiedni do wypicia, podała go smoczycy. Dobra, czas zająć się jeszcze innymi ranami, choćby tymi na gardle. Babka już dawno odpadła, a teraz Aura wyjęła lubczyk. Wrzuciła jego liście do kamiennej misy, a następnie zalała wrzącą wodą. Gdy jeszcze parował, dała go smoczycy do inhalacji, a gdy już wystygnął, dodała miodu i kazała go wypić, co ułatwi jej oddychanie. Dalej tasznik, w końcu smoczyca musiała cierpieć, a Aura chciała tego uniknąć. Dlatego też sparzyła korzeń tego zioła, aby następnie ułożyć je na rany na gardle samicy. Dobra, dalej ten pysk…niektóre były spowodowane magicznie, dlatego od razu Aura przyzwała ślaz. Z którego stworzyła swego rodzaju maź, a następnie nałożyła ją na pysk Zabójczego Umysłu. To powinno wypłukać magię. Dobra, koniec z tymi ziołami, dała im działać, a sama później zajęła się uleczeniem samicy. Dlatego też Aura położyła łapę na barku smoczycy, aby następnie posłać maddarę w głąb jej ciała. Na początek dotarła do tych najcięższych ran na pysku. Na początku oczyściła go, usuwając wszystkie tkanki, których nie dało się już odratować, a także wyczyściła rany, by pozbyć się wszelkich drobnoustrojów i innych zanieczyszczeń. Następnie zajęła się pęcherzami, które nacięła przy użyciu maddary, a osocza pozbyła się przy użyciu maddary. Następnie zajęła się regeneracją ów pyska. Zaczęła od naczyń krwionośnych, które musiała uszczelnić, aby zatamować krwawienie. Dlatego też przeszła do przyspieszenia regeneracji ów naczyć, dbając o ich dawne właściwości, jakimi była szczelność, elastyczność i wytrzymałość. Gdy krwawienie ustało, zajęła się odbudową wręcz pyska smoczycy. Przeszła do mięśni. Tkanka po tkance, włókno po włóknie przyspieszała regenerację ich, łącząc ze sobą nowo powstałe tkanki, dbając o to, aby miały poprzednie właściwości, odpowiednią twardość, odpowiednią elastyczność, sprężystość. Zadbała o dobre ukrwienie, a także unerwienie. Przyspieszyła regenerację wszystkiego, co w tym pysku powinno się znajdować. Gdy powoli wszystko stawało się normalne, Migotliwa tchnęła kolejną porcję, aby sprawić, czy aby na pewno wszystkie ścięgna, mięśnie są już sprawne i dobrze uformowane. Gdy było to już dobrze zregenerowane, zajęła się odbudową skóry. Aura tchnęła porcję maddary, aby przyspieszyć regenerację skóry i dbając o to, aby nowa skóra była równie sprężysta, elastyczna i wytrzymała, co dawniej. Pokryła skórą pysk samicy, by następnie przejść do mozolnego regenerowania nozdrzy. Zadbała o doprowadzenie do nozdrzy nerwów, a także receptorów węchowych. Zadbała o dobre jego nawilżenie. Następnie Aura tchnęła maddarę, aby przyspieszyć regenerację i odrost łusek, dbając o ich poprzedni wygląd, właściwości i barwę. A więc miały być solidne, mocne. Następnie zajęła się ślepiami. Zadbała najpierw o obkurczeniem naczyń krwionośnych, ochłodziła gałki oczne, a następnie zadbała o ich prawidłowe nawilżenie. Odbudowała twardówkę, rogówkę, a także błony śluzowe kanalików łzowych. Postarała się o jak najdokładniejsze zregenerowanie tkanek w gałce ocznej, aby następnie przyspieszyć regenerację powiek, skóry powiek, doprowadzając tam naczynia krwionośne i nerwy. Zaraz po zakończeniu leczenia pyska, Aura przeszła do leczenia gardzieli smoczycy. Na początek oczyściła ranę. Usunęła wszelkie zanieczyszczenia, wszelkie niepożądane drobnoustroje. Zadbała o przyspieszenie regeneracji naczyń krwionośnych, zadbała aby nowe tkanki były równie wytrzymałe, elastyczne i szczelne, co dawne. Zajęła się przerwanymi mięśniami, naruszoną tchawicą. Przyspieszyła regenerację i odbudowę tychże elementów ciała smoczycy, dbając o to, aby tkanki nowo namnażające się i łączące wszystko w jedną, spójną całość miały odpowiednie właściwości, jakimi była wytrzymałość, elastyczność, sprężystość, odpowiednia twardość. Gdy wszystko tutaj było gotowe, Aura przeszła do przyspieszenia regeneracji skóry, która to miała pokryć gardło. Migotliwa dbała o to, aby nowo rosnąca skóra była równie sprężysta, elastyczna i wytrzymała, co niegdyś, a gdy wszystko było już gotowe, Aura przyspieszyła odbudowę i regenerację łusek. Po wszystkim wycofała się z organizmu smoczycy i spojrzała krytycznym wzrokiem na swoje dzieło. To nie był jednak koniec leczenia. Smoczycę wciąż coś dręczyło, a mianowicie była bardzo…znerwicowana. Nie po raz pierwszy Aura miała z tym powikłaniem do czynienia. Dla czarodziejki zapewne był to koszmar, bo nie mogła posługiwać się maddarą. Ale cóż, Aura postanowiła coś na to zaradzić. Była już zmęczona, ale jeszcze nie na tyle, aby skończyć leczenie. Wyjęła najpierw odpowiednie zioła, jakimi była melisa i lawenda. Na początek wrzuciła liście melisy do kamiennej misy, aby następnie zalać ją wrzątkiem, w ten sposób stworzyła napar, który następnie dała smoczycy do wypicia. Potem w taki sam sposób przygotowała lawendę, której gałązki wrzuciła do misy, by następnie zalać je warem, a gdy napar był gotowy, podała go smoczycy do wypicia. To powinno nieco załagodzić jej nerwy. Następnie Aura przyłożyła łapy do skroni samicy, a potem wtłoczyła porcję maddary w jej ciało. Szukała wszelkich ucisków na nerwy, wszelkie opuchlizny, wszelkie przeszkody w swobodnym płynięciu zarówno krwi, jak i impulsów nerwowych. Gdy je lokalizowała, przyspieszała regenerację tychże miejsc, dbając o zmniejszenie opuchlizn, czy usunięcie przeszkód. Następnie smoczyca zajęła się mózgiem Zabójczego Umysłu. Aura bowiem zadbała o prawidłowy przepływ impulsów, uspokoiła je, wyrównała. Gdy zaś wszystko, co postarała się przywrócić do naturalnego rytmu, było już w porządku, wycofała się już na dobre z organizmu Zabójczej, oceniając swoje leczenie.

[ Dodano: 2015-09-14, 11:11 ]
Aura westchnęła i odpoczęła chwilę, aby następnie zająć się kolejnymi ranami smoczycy. Te wydawały się być zdobyte dzięki powszechnemu drapieżnikowi, jakimi są wilki. Wiele smoków przychodziło z ranami zadanymi właśnie przez te zwierzęta. Ale do rzeczy. Trzeba zająć się w końcu ranami tej smoczycy. Na początek więc wyjęła babkę, której liście zmiażdżyła i ułożyła na ranie, a raczej obu ranach samicy, czyli na prawej i lewej łapie. Z braku laku przyzwała ze stada Wody dziurawiec, którego to kwiaty wrzuciła do kamiennej misy, a następnie zalała wrzątkiem tworząc napar. Jego niewielkie ilości podała smoczycy, to powinno pomóc w bólu kończyny. Teraz samica ułożyła łapy na piersi smoczycy i posłała impuls maddary wgłąb jej ciała, aby wyleczyć te rany. Na początek oczyściła ranę ze wszelkich zanieczyszczeń, czy drobnoustrojów, by nie wdało się zakażenie. Najpierw zajęła się prawą łapą, gdzie przyspieszyła regenerację naczyń krwionośnych, dbając jednocześnie o to, aby nowo tworzące się tkanki były równie elastyczne, sprężyste i szczelne, co dawniej, aby naczynia krwionośne były już w pełni sprawne. Gdy krwawienie ustało, Aura przeszła do partii powierzchniowych mięśni tej łapy. Powoli, acz starannie przyspieszała regenerację włókien tych mięśni dbając o to, aby prawidłowo połączyły się z nienaruszonymi częściami, a ich właściwości nie odbiegały od starych, a więc aby były równie twarde, wytrzymałe, elastyczne, co kiedyś. Gdy mięśnie już były połączone, Aura przeszła do przyspieszenia regeneracji skóry. Zadbała, aby nowo tworzące się tkanki były równie sprężyste, elastyczne i wytrzymałe, co dawniej. Aby szczelnie opięły skórę łapy. Na sam koniec Aura przyspieszyła odrost łusek w tym miejscu. Potem Uzdrowicielka przeszła do lewej łapy, gdzie było zdecydowanie mniej roboty. Na początek Aura posłała impuls, aby oczyścić ranę, pozbyła się wszystkich zanieczyszczeń i drobnoustrojów. Potem zajęła się odbudową naczyń krwionośnych. Przyspieszyła ich regenerację, dbając jednocześnie o zachowanie ich poprzednich właściwości, a więc sprężystości, elastyczności i szczelności. Gdy wszystko tutaj było gotowe, Aura zajęła się odbudową skóry smoczycy. Tchnęła kolejną porcję maddary, aby przyspieszyć regenerację tkanek skóry, przy okazji dbając, aby nowo powstająca skóra była równie elastyczna i wytrzymała co dawniej. Na sam koniec Aura przyspieszyła odrost łusek i spojrzała ponownie krytycznie na smoczycę.
_________________
Każdy robi to, co musi, żeby przetrwać.
Cassandra Clare – Miasto szkła


Atuty:

~ kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
~ skupiony - Smok lecząc z maksymalną ilością ziół ma -1 ST do pierwszego etapu leczenia ran.
 
 
Słodki Kolec
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Partner: Czarująca Łuska*
Wiek: 21
Dołączył: 15 Kwi 2015
Posty: 1830
Wysłany: 2015-09-26, 11:19   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,B,W: 1


Bliźniaki... Ja przybyłem tutaj bo tak podpowiadał mi instynkt. Kroczyłem przez nią, słońce powoli chyliło się ku zachodowi. Ja usiadłem gdzieś w połowie alei. Coś mi podpowiadało, że ktoś przyjdzie kogo znam.
Żeby nie przysnąć zacząłem bawić się maddarą. Stworzyłem 10 małych niebieskich kulek ognia, które mają tylko świecić. Bawiłem sie nimi tworząc z nich różne kształty.
Zabawa z nimi trochę mi zajęła czasu
_________________

Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by smok nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens
~EQ:
Jedzenie:
- Mięso: 3/4
- Owoce 0/4

Inne:
- Brak
Mechaniczne:
- Brązowy żeton (kolędy )

Avatar by Piaskowa :3
 
 
 
Bursztynowe Zwierciadło
[Usunięty]

Wysłany: 2015-10-01, 22:46   

Wiele czasu minęło od obecności tejże smoczycy na terenach wspólnych. Nie ciągnęło ją ostatnimi czasy ku kontaktom z obcymi. Była zajęta ważniejszymi kwestiami.
Teraz jednak nuda i monotonia przegnały lazurowooką ze swych uroczych pieleszy legowiska. Korzystając z osłony pięknego wieczoru, który nie należał jeszcze do najchłodniejszych, wyruszyła znad Gór Yraio kończąc swe poszukiwania ziół.
Wcześniej oczywiście doprowadziła się do porządku po ulewie, która ją złapała. Wysuszyła gęstą grzywę i rozczesała, a karminowo złote łuski natarła wonnym goździkowym olejkiem, aby ochronić je przed chorobami. Przy tym kusząco mieniły się niczym topazy i granaty, a to nieco próżnej smoczycy idealnie pasowało.
Kroki skierowała ku Bliźniaczym Skałom, jednak potem nie bardzo zwracała uwagę na to dokąd idzie. Szukała urokliwego miejsce, pełnego pięknych zapachów i widoków, tak więc nic dziwnego, że dotarła do tej alejki, którą opromieniał Biały Cień wylegający na niebie pośród gwiazd.
Zmrużyła lekko powieki, wciągając głęboko powietrze. Odruchowo rozejrzała się i wtedy dostrzegła ogniki pośród gałęziami. Znieruchomiała, jedynie końcówka ogona podrygiwała za nią.
Och, nie! Pomyslała, rozpoznając zapach, na który miała nadzieję się nie natknąć.
Postanowiła wykonać taktowny, pełen godności odwrót. Zatem zawróciła powoli, unosząc dumnie złocisty łeb i zamierzała ominąć tego chłystka.
 
 
Słodki Kolec
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samiec
Partner: Czarująca Łuska*
Wiek: 21
Dołączył: 15 Kwi 2015
Posty: 1830
Wysłany: 2015-10-02, 12:50   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,B,W: 1


Zabawa ognikami nie zajęła całkowicie mojej uwagi. Ujrzałem znajomą smoczyce która próbowała zrobić ewakuację. Wstałem i podbiegiem do niej.
-Zaczekaj. Gdzie idziesz? - zrównałem się z samiczką i stanąłem przed nią. Dokladnie jej się przyjrzałem. Teraz to byl kawał ladnej smoczycy - Wypiękniałaś Heu. - poslalem jej mily uśmieszek
_________________

Nie ma takiej absurdalnej rzeczy, której by smok nie zrobił, próbując nadać życiu jakiś sens
~EQ:
Jedzenie:
- Mięso: 3/4
- Owoce 0/4

Inne:
- Brak
Mechaniczne:
- Brązowy żeton (kolędy )

Avatar by Piaskowa :3
 
 
 
Bursztynowe Zwierciadło
[Usunięty]

Wysłany: 2015-10-02, 13:01   

Właśnie miała zniknąć za jednym z wiekowych drzew o szerokim pniu, kiedy usłyszała trzask łamanych gałązek i okrzyk samca. Znieruchomiała w jednej chwili, wstrzymując powietrze. Szczęki nieświadomie zwarły się ze sobą ze zgrzytem.
No i pięknie - syknęła w myślach.
Odetchnęła dla zachowania pewnej równowagi emocjonalnej i przywdziała na pysku pełen słodyczy uśmiech, ukazujący fragmenty zaostrzonych kłów.
Odwróciła się z gracją ku samcowi, unosząc wyżej trójkątny, złocisty łeb, obrzucając go nieco ironicznym spojrzeniem lazurowych ślepi.
Ni to prychnęła, ni chrząknęła, powstrzymując głuchy warkot próbujący narodzić się w jej piersi.
Tylko spokojnie. Jesteś damą, nie poddawaj się gniewowi - przekonywała samą siebie.
- Heulyn, jeżeli łaska. Już kiedyś mówiłam, że nie zdzierżę skróceń - zamruczała, przymrużając lekko powieki.
Wzniosła ślepia ku niebu.
- Dobrze zatem wiedzieć, że twój wzrok odzyskał sprawność - zakpiła, słysząc ten jakże niewyszukany komplement.
Ruszyła wolno przed siebie, kołysząc karminowym ogonem.
- Czego chcesz, Shiro? - odezwała się po dłuższej chwili, łaskawie interesując się powierzchownie jego zamiarami.
Ostatnio zmieniony przez 2015-10-02, 13:03, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,28 sekundy. Zapytań do SQL: 13