FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Pisklęcia równina
Autor Wiadomość
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-05-10, 15:35   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


//Pamiętaj, że smoki interesują się płcią przeciwną od 20 ks, więc trochę łamiemy prawa natury xD

Zatopiona w cudowny ciemno fioletowy blask poczuła drgnięcie jego ogona, który nadal był spleciony z jej. Odetchnęła cicho, lecz nie odwróciła wzroku. Czemu miałaby to robić? Było widać, że oboje chcą zostać w tej pozycji na dłużej. Nie rozumiała co się właśnie działo. Wypełniało ją bardzo przyjemne uczucie, które wzrastało z każdym uderzeniem serca. Pamiętała, iż miał jej pokazać swoje źródło, ale jakoś szczególnie o tym nie myślała. Skupiła się na tym co tu i teraz. Nie zastanawiała się ani nie rozmyślała pochłonięta pięknem jego ślepi.
Nie wiedziała czy ten zmarły smok ich obserwuję czy może postanowił dać im trochę prywatności. Zignorowała to jednak. Co ma być to będzie. Jeszcze nigdy nie była z nikim aż tak blisko i choć jej się to podobało to napawało ją także lekkim zmieszaniem. Nie chciała przerywać, lecz nie do końca wiedziała jak się w tym momencie zachować. Skrzydła drgnęły mimowolnie. Nagle zauważyła zmianę w jego oczach. Zaszły mgłą przez co kolor wyblakł. Domyśliła się, że dotarł do swojego źródła. Czekała cierpliwie aż i ją tam zaprosi, ale czas mijał, a ona nie dostała żadnego znaku czy sygnału. Powoli zaczynała się martwić. W końcu jednak się odezwał, ale mówił w ojczystym języku, więc go nie zrozumiała. Znowu z nim rozmawia. Chciałaby umieć też się tak porozumiewać, żeby wiedzieć co jej towarzysz przekazuję temu duchowi.
Po tych słowach oczy Szmaragda wróciły do normy i nadal wpatrywały się w jej własne. Coś się jednak zmieniło. Jakby podczas tej krótkiej podróży do źródła uświadomił sobie coś bardzo ważnego. Wyczytała to z jego spojrzenia. Wyrażało jakieś nieznane jej dotąd uczucie. Sama czuła się dość dziwnie, ale w ten dobry sposób. Jego pysk zaczął się zbliżać. Coraz bardziej i bardziej aż zetknęli się nosami. Widziała, że się uśmiecha. Otworzyła lekko usta zaskoczona tą nagłą bliskością, lecz nie odsunęła. Cała zesztywniał nie wiedząc co teraz zrobić. Spojrzała z powrotem w oczy samca co pozwoliło jej się uspokoić. Spięte mięśnie rozluźniły się, a ogon mimowolnie drgnął. Przymrużyła lekko ślepia i została w tej pozycji.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 496
Skąd: Leśna
Wysłany: 2017-05-10, 22:02   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


// Prawa są po to, żeby je łamać xD A tak poza tym nic przecież jeszcze się nie wydarzyło xD

Kilka wydarzeń z mojego życia spowodowało u mnie jakby to ująć... szybszy rozwój emocjonalny czego świadkiem była w tym momencie Strzałka. Czułem, widziałem i myślałem więcej niż mój przeciętny rówieśnik tylko nie wiem czym było to spowodowane. Może kontaktami z Perłą, która też była dojrzalsza niż wskazywał na to jej wiek, a może kontakt z nim? Albo zupełnie coś innego jak na przykład to, że jestem wygnańcem z martwą matką i nieznanym ojcem? W końcu od pierwszych księżyców musiałem radzić sobie sam.
Nie wiedziałem jednam co teraz czuję. Co się z nami dzieje. Nie znałem znaczenia miłości i tego jak to wszystko jest ważne. Nie wiedziałem jak zapewne ona stanie się dla mnie ważna gdy tylko oboje do tego dorośniemy. Jedyną rzeczą o jakiej potrafiłem teraz myśleć to mięta... Mięta jej przepięknych oczu, od której trudno było nie odrywać wzroku. Czy on mógł mieć rację? W końcu nie każdy chyba przy drugim spotkaniu z innym smokiem wpada w taki trans jak my teraz.
Pióra uniosły się delikatnie gdy ta otworzyła pysk podczas naszego "zbliżenia". Uśmiechałem się cały czas widząc delikatne zakłopotanie na pysku samicy. U mnie było podobnie tylko, że ja starałem się to ukrywać. Nie mogło jednak to wszystko trwać wiecznie chociaż bardzo bym tego chciał. ~ Wiesz co właściwie się z nami dzieje?~ Mój głos zdawał się współgrać z całym naszym otoczeniem, nie zakładając jego spokoju. Ciekawe czy ma jakiś pomysł...
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-05-12, 19:16   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Czuła jakby coś przyćmiewało jej umysł i mąciło w głowie. Co to było? Co się działo? Czyżby ta bliskoś, której nigdy do tego stopnia nie doświadczyła wywołała taką reakcję organizmu. Już wcześniej zdarzyło jej się przytulać czy ocierać o inne smoki, ale to było coś innego. Ten gest samczyka całkowicie zburzył aurę spokoju, która od zawsze ją otaczała. Dotychczas trzymała emocję na wodzy. Okazywała je, rzecz jasna, lecz nie pozwalała im wyrwać się spod kontroli. Teraz nie potrafiła ich utrzymać. Chyba pierwszy raz w życiu naprawdę nie wiedziała co zrobić.
Patrzyła jedynie w jego piękne fioletowe ślepia, które skutecznie odganiały pokłady rozsądku i rozumu. Nie mogła się skupić. Jak to możliwe, że kontakt fizyczny tak ją rozproszył? Zdążyła już zamknąć pysk i uśmiechnąć się łagodnie. To, iż nie rozumiała co się dzieje nie znaczyło, że jej się nie podobało. On, choć nie okazywał tego tak jak ona, także był zmieszany. Widziała to w jego oczach, przed którymi trudno cokolwiek ukryć. W końcu ten przerwał ciszę i zadał jej istotne pytanie. Czy wiedziała co się z nimi dzieje? Nie miała zielonego pojęcia. W takim stanie ciężko jej było myśleć, a jeszcze ciężej zastanawiać się nad tak trudnym zagadnieniem. Mimo to podjęła próbę skupienia się chociaż na chwilę. Chciała, tak jak zawsze, najpierw ułożyć odpowiedź w głowie dopiero później ją powiedzieć. I nawet nieźle jej szło. Gdy się wysiliła skleciła kilka logicznych zdań, lecz chwila nieuwagi i znowu odpłynęła w głąb fioletu jego oczu przez co całą odpowiedź szlak trafił.
-Nie mam pojęcia. Nie potrafię się skupić- powiedziała delikatnie, uśmiechając się przepraszająco.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 496
Skąd: Leśna
Wysłany: 2017-05-12, 22:05   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Czułem jakbym we łbie miał urządzaną mózgową masakrę. Tak jakbym był odcięty od swoich myśli lub ktoś wyjął mi rozum i położył gdzieś w krzakach obok. Jednak czy chciałem zmieniać stan rzeczy? Zapewne wtedy nawet nie zdołałbym odpowiedzieć na to pytanie czymś więcej niż: "Eeee...", "Yyyy...". Teraz jednak powiedziałbym, że nie zamieniłbym tego momentu na żaden inny. Chociaż moment to złe słowo... Ja gdybym mógł to najchętniej pozostałbym tak już na wieczność. Jedyne czego teraz chciałem to morze mięty... Morze przecięte pionową źrenicą, w którym zdawało się, że utonąłem. Ciekawe czy ćwiczyła hipnozę, bo na razie idzie jej to śpiewająco.
Pióra nerwowo się uniosły jednak już po kilki uderzeniach serca znów były ułożone na karku. Wiedziałem, że oboje nie mamy pojęcia co robić. Lecz... Żadne z nas nie chciało pewnie przestawać. Po jej słowach cisza trwała prawie tak długo jak wcześniej. Wiedziałem, że nic z siebie nie wykszesam, a przynajmniej na razie. Już samo przyswojenie jej słów trwało zby długo... ~ Ja też nie... Ale nie chcę przestawać.~ Za moim głosem, choć spokojnym kryło się mnóstwo, w większości dla mnie niezrozumiałych uczuć. Tylko jak długo jeszcze potrwa ta sielanka?
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-05-18, 17:41   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Fiolet, fiolet, fiolet! Tylko to teraz widziała. Jej umysł nie potrafił zrozumieć dlaczego tak bardzo ją to pochłonęło. Choć w sumie też zbytnio się nie wysilał. Jak niby miała myśleć kiedy ktoś cały czas ją rozpraszał? W tak przyjemny i cudowny sposób. Nie widziała co teraz zrobić, więc poddała się w chwili w nadziei, że on ma jakiś pomysł. Lecz najwidoczniej oboje wpadli w swego rodzaju trans.
Mimo tego stanu samiczka starała się wysilić choć trochę umysł i zanalizować sytuacje. Szło topornie, ale się nie poddawała. Jej skrzydła drgały raz po raz, jakby w odpowiedzi na zmieszane uczucie panujące wewnątrz Spokojnej. Jak teraz tak pomyślała to czy to imię rzeczywiście do niej pasowało? Może wybrała je po to by uspokoić siebie nie innych? Eh, za dużo tych rzeczy do przemyślenia. Z wielkim trudem odsunęła pysk od pyska Szmaragda i spojrzała w niebo. Zaskoczona zauważyła, że zaczyna się robić ciemno. Złota Twarz posuwała się wolno ku zachodowi. Jak długo już tu siedzą? Opanowała drganie piór i wyplątała ogon.
-Robi się ciemno- szepnęło nieobecnym głosem dalej patrząc w niebo. Po czym wróciła spojrzeniem w głąb jego fioletowych ślepi i uśmiechnęła się łagodnie. Nie wiedziała co się dzieje. I co z tego? Jest dobrze tak jak jest. Kiedyś zrozumie. Na pewno.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Rozpromieniony Kolec 
Adept Ognia
Leniwa Buła



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 17
Płeć: Samiec
Opiekun: Brutalna Łuska
Mistrz: Szczyt Potęgi
Dołączyła: 30 Maj 2017
Posty: 104
Wysłany: 2017-06-18, 13:18   
   A: S: 4| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,S,L,Skr: 1
   Atuty: Szczęściarz


Szafirowe ślepka czujnie obserwowały niewielkiego, białego motylka, który aktualnie przemierzał pisklęcą równinę. Małe skrzydełka delikatne trzepotały, gdy stworzonko unosiło się nad różnokolorowymi kwiatami porastającymi całą polanę. Cały ten widok wydawał się młodemu niezwykle piękny, chciał, żeby pozostał w jego małym łebku jak najdłużej...
Ale teraz w końcu miał szansę!
Ruszył przed siebie szybkim krokiem, co o mało nie skończyło się upadkiem pisklęcia. Nie potrafił jeszcze biegać, chodzić nauczył się już jakiś czas temu, ale nie można było powiedzieć że wychodzi mu to perfekcyjnie. Mimo to chęć złapania nieznanego mu stworzenia była zbyt silna. Dreptał przed siebie ile miał sił w łapach byleby dotrzeć do swojego celu, a gdy po niezwykle dużym wysiłku udało mu się to... zauważył, że pojawił się kolejny problem.
Westchnął cicho i usiadł na ziemi, jednocześnie zawiedzionym wzrokiem obserwując jak biały motylek wesoło lata wysoko nad jego łbem, zdecydowanie poza zasięgiem krótkich, Świetlikowych pazurków. Duże ślepia jeszcze przez moment obserwowały owada, po czym młodzik zmęczony całą tą gonitwą walnął się na ogrzaną promieniami Słońca trawę, a następnie z trudem przeturlał się kawałek dalej żeby móc wygodnie ułożyć się w cieniu pobliskiego drzewa. Bo było zdecydowanie za gorąco na wylegiwanie się na Słońcu, co zdążył już zauważyć w trakcie całej tej drogi za motylkiem... a w sumie gdzie on był? Dopiero co był w pobliżu swojej jaskini, a teraz znalazł się w miejscu, które widział pierwszy raz na oczy... ale przecież tutaj nic mu nie grozi, prawda? Przecież mama zawsze przyjdzie i mu pomoże jeśli będzie taka potrzeba!
Mruknął zadowolony i przymknął oczy, jednocześnie wesoło machając końcówką ogona na boki. Krótkie źdźbła trawy delikatnie łaskotały jego plecy, a powiewający od czasu do czasu lekki wiaterek przyjemnie ochładzał jego rozgrzane łuski. Młody chyba nie miał najmniejszego zamiaru się stąd ruszać.
_________________
Now comes the evening of the mind

Here are the fireflies twitching in the blood



Aktualne fabuły i nauki
XXXX
~
Atuty
I - Szczęściarz

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem, atut daje automatyczny 1 sukces.
Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu lub raz na pojedynek.

~
Posiadane przedmioty
~~~
 
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-06-18, 18:02   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


Nie wiedział dlaczego, ale coś wewnętrznie mu kazało przejść się dzisiaj w okolicy Pisklęcej równiny. W jego głowie brzmiało to strasznie, czuł się jakby poszukiwał piskląt do porwania, a on po prostu wewnętrznie chciał się tam udać. Nie wiedział, co go tam ciągnie, ale coś to robiło.
Szedł dosyć szybko, gdy nagle się znalazł wreszcie na miejscu. Zobaczył na miejscu młodego smoczka, który podążał za motylkiem. Cóż, chyba czuł zew łowiectwa albo może po prostu zaciekawiło go to? Samiec podszedł bliżej obserwując jak złotawy młodzik siedzi z lekkim żalem w oczach. Śnieg ciągle zmierzał w jego kierunku, kiedy ten zdążył się położył, zrobić obrót i zacząć leżeć. Jak na tak dużego i niezgrabnego smoka to dosyć szybko to wszystko wykonywał.
- Witaj maluchu. - Rzucił do młodego, wyraźnie wyczuwając od niego woń charakterystyczną dla smoków ze Stada Ognia. Kolorystycznie chyba tam pasował, w końcu płomienie też bywają żółtawe. Gorzej jak się tak wtopi w te płomienie, że się kiedyś zgubi.
W sumie nie musiał się gubić w płomieniach. Zgubił się teraz. Na polanie. Masz ci ironio.
- Nie powinieneś raczej podróżować tak daleko od legowiska swoich rodziców, może coś ci się stać. - Dodał po chwili, przyglądając się leżącemu samczykowi. Jednak czuł od niego też inną bardzo znajomą woń. Postanowił więc zadań jedno pytanie...
- Czy twoja mama to Brutalna Łuska? - Spojrzał na niego kątem oka, przyglądając się uważnie i czekając na odpowiedź z niecierpliwością.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Rozpromieniony Kolec 
Adept Ognia
Leniwa Buła



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 17
Płeć: Samiec
Opiekun: Brutalna Łuska
Mistrz: Szczyt Potęgi
Dołączyła: 30 Maj 2017
Posty: 104
Wysłany: 2017-06-19, 13:28   
   A: S: 4| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,S,L,Skr: 1
   Atuty: Szczęściarz


Młodzik ziewnął przeciągle i był już przygotowany do drzemki, gdy do jego uszu dotarły jakieś dziwne dźwięki. Wręcz natychmiastowo uniósł łebek, a jego oczka zaczęły czujnie patrolować teren dookoła. Mama poszła za nim? To musiała być mama! Samczyk z jednej strony cieszył się, że jego rodzicielka zdecydowała się pójść za nim i zatroszczyć się o to żeby nic mu się nie stało, ale z drugiej... co jeśli będzie na niego zła za to, że poszedł tak daleko?
Jednak po chwili okazało się, że wcale nie musiał się tym zamartwiać. Zamiast tego pojawił się inny problem - szafirowe oczka dostrzegły nieznanego mu smoka. Złotołuski nie znał nikogo poza swoją mamą i bratem, a także nie wiedział nic na temat Wolnych Stad, więc nie miał najmniejszego pojęcia o tym, że poza jego rodziną mogą być tutaj inne smoki. A tu niespodzianka! Jego pierwsza wędrówka i już na kogoś się natknął.
Powoli się podniósł, nie spuszczając wzroku z nieznajomego. Błękitne ślepka były skupione tylko i wyłącznie na obcym smoku, jednak nie można było zauważyć w nich strachu. W końcu jeśli ten duży zauważy w nich strach to będzie myślał, że ma przewagę! Zamiast tego można było ujrzeć odrobinkę niepewności, ale też pewnego rodzaju ciekawość.
- Cześ - odpowiedział cichym, ale pewnym głosikiem na przywitanie nieznajomego.
Po dłuższym zastanowieniu się, młodzik doszedł do wniosku, że obcy nie wygląda groźnie. Ba, miał nawet takie miłe, przyjazne spojrzenie! I mówił też innym tonem niż mama - ona była bardzo pewna siebie, zawsze wiedziała czego chce i czego wymaga od piskląt. On za to wydawał się łagodny i chyba trochę martwił się od młodego. Całkowite przeciwieństwo!
- Nic mi się nie stanie! - odezwał się, tym razem dużo głośniej - Jestem bezpieczny no bo no jak będzie dziać się coś złego to przyjdzie mama! A mama jest duża i silna i dobrze mnie pilnuje, to jeśli miałoby mi się coś stać to mi pomoże.
Ha, teraz ten duży będzie się bać! W końcu jeśli zrobi coś młodemu to raczej nie skończy się to dla niego zbyt dobrze. Świetnie rozegrane!
- Nie - pokręcił łebkiem, gdy usłyszał pytanie - Moja mama ma na imię Khenia. A ja jestem Świetlik! Albo Gaah. No bo na początku byłem Gaah, bo tak powiedziałem po wykluciu, ale teraz jestem Świetlik, bo mama chciała mnie ładniej nazwać, więc jestem i Gaahem i Świetlikiem.
Uśmiechnął się dumnie, jednocześnie mrużąc duże oczka. Był bardzo zadowolony z siebie i wcale nie dostrzegał zagrożenia w tym, ze rozmawiał z obcym smokiem... który w dodatku pachniał strasznie dziwnie! Całkiem inaczej niż mama i brat... To było dziwne. Kim w ogóle jest ten ktoś?
_________________
Now comes the evening of the mind

Here are the fireflies twitching in the blood



Aktualne fabuły i nauki
XXXX
~
Atuty
I - Szczęściarz

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem, atut daje automatyczny 1 sukces.
Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu lub raz na pojedynek.

~
Posiadane przedmioty
~~~
 
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-06-25, 16:48   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


Przyglądał się z lekkim zdziwieniem młodemu smoku. Cóż, był dosyć pewny tego, że nic mu się nie stanie. Chyba powinien go leciutko wyprowadzić z błędu?
- Jasne, że mama będzie cię bronić, ale tylko wtedy, gdy będzie w pobliżu. Twoja mama nie jest super nadnaturalnym smokiem z niesamowitymi mocami, które namierzają niebezpieczeństwo zagrażające jej pisklętom, a jest jedynie zwykłym smokiem, który... no jak coś wie to wie, a jak nie wie to... no to nie wie. Logiczne, nie uważasz? - W sumie to nie był pewien, czy ten złotołuski maluszek, który przed nim leżał cokolwiek zrozumie z jego wywodu, ale miał nadzieję, że tak. Cokolwiek, a jak nie to będzie trzeba mu to tłumaczyć wolno i jeszcze prościej. W sumie Śnieg nie miał za bardzo styczności z pisklakami, skąd miał wiedzieć jak się dobiera słowa w takiej rozmowie?
- Ok, Ty jesteś Świetlik, Twoja mama to Khenia. - Kim, na wszystkich bogów smoczego panteonu, była ta cała Khenia? Zapach, który od niego czuł wyraźnie sugerował, że to Brutalna, a nie jakaś Khenia. No trudno, może węch go zawodził?
- Ja za to jestem Śnieżny Blask, jednak wolę, gdy inni nazywają mnie Śniegiem, po prostu Śnieg wystarczy. - Powiedział maluchowi, skoro ten się przedstawił to w końcu mu również wypadało.
- To co robisz tu sam? Wiesz, że nie wszystkie smoki są tak przyjaźnie nastawione jak ja? Mogłeś trafić o wiele gorzej. - Śnieg chyba próbował go w jakiś sposób ostrzec, bo sam nie wychodził z groty swojego ojca przez kilka dobrych księżyców. Świat zewnętrzny go ciekawił, jednak ojciec cały czas go pilnował.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Rozpromieniony Kolec 
Adept Ognia
Leniwa Buła



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 17
Płeć: Samiec
Opiekun: Brutalna Łuska
Mistrz: Szczyt Potęgi
Dołączyła: 30 Maj 2017
Posty: 104
Wysłany: 2017-06-25, 20:35   
   A: S: 4| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,S,L,Skr: 1
   Atuty: Szczęściarz


Przymrużył oczy, gdy słuchał wypowiedzi miedzianołuskiego. Czy on właśnie podważał potęgę jego mamy?! Przecież to, że jej tu nie było nie znaczy, że za chwilę tu nie przyjdzie. A wtedy na pewno pomoże w razie potrzeby!
- Ale jeśli mama wie, że nie ma mnie w jaskini to wie też, że może mi grozić niebezpieczeństwo. Dlatego może być w pobliżu! - odezwał się głośniej.
Młody zdecydował, że nadszedł odpowiedni czas żeby rozprostować nieco łapki, dlatego leniwie się podniósł, ignorując delikatny ból który mu towarzyszył przy poruszaniu się (w końcu trochę się zmęczył w trakcie tej całej wędrówki) i pomachał ogonem na boki, po czym oparł go o ziemię. Wyprostował krótką szyję, a sam łebek zwrócił do góry, żeby spojrzeć prosto w zielone oczy starszego smoka. Kiwnął głową, gdy ten powtórzył jego słowa.
- Mama mówiła, że tata ma na imię Śnieg! - zauważył - Tylko, że on musi mieć malinowe łuski i nie ma przednich łap, bo mój brat tak wygląda. A skoro ja mam złote łuski i niebieskie rogi po mamie, to on musi wyglądać jak tata, prawda?
Nie przyszło mu do głowy, że on i Lorem mogli mieć innych ojców. No bo jak to tak? Skoro mieli jedną mamę to muszą mieć też jednego tatę i już! Nie dopuszczał do siebie żadnej innej opcji.
- Poszedłem za tym latającym czymś - podniósł lekko łapkę i wskazał pazurem w stronę odlatującego motylka - Chciałem go złapać, ale nie umiem dosięgnąć. Jak już urosnę i będę jeeszcze większyy to wtedy to zrobię!
Był trochę niezadowolony z tego, że mu się nie udało, ale co mógł poradzić? Mógł tylko postanowić, że w przyszłości mu się to uda! Tymczasem w centrum zainteresowania malca znajdował się jedynie brązowołuski, który wydawał mu się miły, ale jednocześnie młodemu nie podobało się jego nastawienie. No bo się czepiał, że niebezpieczeństwo i inne rzeczy, a młody cały czas był zdania, że jeśli będzie słuchać mamy to nic nie będzie mu grozić.
_________________
Now comes the evening of the mind

Here are the fireflies twitching in the blood



Aktualne fabuły i nauki
XXXX
~
Atuty
I - Szczęściarz

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem, atut daje automatyczny 1 sukces.
Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu lub raz na pojedynek.

~
Posiadane przedmioty
~~~
 
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-08-01, 20:05   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Była bardzo niepocieszona.
Bardzo ale to baardzo niepocieszona! Właśnie wracała z polowania, jej kompanka leciała tuż przy niej równie niepocieszona.. A dlaczego obie były takie niepocieszone? Bo Mistyczną ukłuła chciwość, chęć bogactwa.. Nie no, tak na serio to potrzebowała na szkolenia. KAMIENIE! TAK MAŁO KAMIENI! SAMO MIĘSO! Mistyczna ostatnio wdepnęła w porcję sarniny, kiedy to przechodziła obok składzika, zdając sobie sprawę że się tam PRZELEWA!! Smoczyca, która ledwo co miała mięso (lub nie miała) dla siebie i pierzastego darmozjada, ma nadmiar mięsa. Chyba to były te czarne strony wspólnego polowania albo smoki zrezygnowały z usług Sekretu.. uh.
I tym razem taszczyła ze sobą kolejną porcję mięsa. Co ona z tym zrobi, gdzie ona to wepchnie?
A może nauczyciel przyjmie mięso? Chociaż uh..
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Brutalna Łuska 
Adept Ognia
Pospolitus Wklepus



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Tak trochę go już nie ma
Mistrz: Uczyła się u wielu
Partner: Jest silna i niezależna!
Wiek: 6
Dołączyła: 13 Mar 2016
Posty: 667
Wysłany: 2017-08-01, 20:20   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: M,MP,Kż,Skr,Śl,B,L,S,Pł,A,O,W: 1
   Atuty: Silna; Oporny magik


- MISTYYYYYK.
No ciekawe, któż to całkowicie przypadkowo wparował na równinę cicho się drąc. A jakże, cicho! Bo Brutalna mogła krzyczeć na wiele sposobów. Tysiące! Lecz zamiast zwyczajowo wrzeszczeć głośno, wyraźnie, śmiało - krzyczała ciszej. Spokojniej? To słowo tak bardzo do niej nie pasowało.
Podbiegła do łowczyni. Czas Przytulasów? Całusków? Ooch, jak uroczo, pewnie przyszła, bo zobaczyła swoją dawną przyjaciółkę! Ta radość! Bransoletki przyjaźni, wymienianie się sekrecikami, wychwalanie dzieci...
- MA-ASZ MIĘ-SOO? - wydusiła z ekscytacją zatrzymując się ledwie kilka szponów przed łowczynią. Wyczuwa pożywienie z daleka! To Brutus. Tutaj liczy się mięso. Następna w hierarchii jest walka, a dopiero potem wszyscy ci, z którymi w jakiś sposób się związała. Wychudzona granatowołuska smoczyca niuchała w powietrzu. Kiedy to ona ostatnio coś jadła?
_________________
audaces fortuna iuvat

₪₪₪ Virtus ₪₪₪
₪ Silna ₪
₪ Oporny Magik ₪
+1 ST na ataki czarodziejów

₪₪₪ Res ₪₪₪
₪ 0/4 mięsa ₪
lapis: nefryt, diament ₪


#ddc726
#1765a3
głos
Ostatnio zmieniony przez Brutalna Łuska 2017-08-02, 06:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-08-01, 21:08   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Smoczyca nabrała duży haust powietrza, kiedy usłyszała za sobą przeciągłe "Mistyk". Wręcz na jednej łapie, niczym łyżwiarka figurowa (em.. nie żeby smoki wiedziały czym jest łyżwiarka figurowa, chociaż może jakoś określiły wywalanie się na lodzie, a to tylko narracja), odwróciła się w stronę dźwięki. To pytanie.. To.. PYTANIE BYŁO WYBAWIENIEM!
Górska nabrała hałdę powietrza w pysk, by najgrubsza ze strun głosowych poruszyła się, napięła mięśnie a jej łeb wystrzelił do góry - Zionie?! Ryknie?! A może--
- Pewnie że mam, proszę oto najświeższa zdobycz! - rzuciła bardzo spokojnie, kładąc to co miała na grzbiecie - soczystą porcję [4/4] mięsa po czym grzecznie odsunęła się by dać swojej przyjaciółce w potrzebie miejsce na posiłek. Spokojny posiłek..
Proszę zjedź całe.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Brutalna Łuska 
Adept Ognia
Pospolitus Wklepus



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Tak trochę go już nie ma
Mistrz: Uczyła się u wielu
Partner: Jest silna i niezależna!
Wiek: 6
Dołączyła: 13 Mar 2016
Posty: 667
Wysłany: 2017-08-02, 06:10   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: M,MP,Kż,Skr,Śl,B,L,S,Pł,A,O,W: 1
   Atuty: Silna; Oporny magik


Takie zwroty akcji tylko w spotkaniu tej dwójki dziewcząt, proszę państwa! Nigdy wcześniej żadna prośba o mięso nie brzmiała tak nietypowo! Z wybuchami w tle! Z nieopisanymi emocjami! Wartki strumień akcji nie przestawał przyśpieszać!
Z wyrywającym się z piersi sercem i takimi silnymi uczuciami, gdy punkt kulminacyjnu się zbliżał, że aż zaparło jej dech, doczekała się odpowiedzi. Mogło się tyle nieprzewidzianych rzeczy wydarzyć... lecz na całe szczęście Mistycznooka miała jedzenie na grzbiecie. Nadeszło ocalenie!
Podziękowaniom Brutalnej nie byłoby końca, gdyby nie, uch, brak kultury. Podziękowała jedynie spojrzeniem (prawdopodopodobnie. Świadków jako takich na miejscu tego zdażenia nie było) i zabrała się do zachłannego pochłniania mięsa. Spokój się ulotnił. Przy okazji pobiła swój rekord w najprędszym zjadaniu. Całe [4/4] zniknęło. Ot tak. Czy zostanie zapamiętane? Czy ktokolwiek będzie za nim tęsknił? Hm. Brutusa niezbyt to interesowało. Dokładnie oblizała szpony oraz pysk, zakańczając czynność efektownym i usatysfakcjonowanym westchnięciem. Jak dobrze, iż zjadła całe! Wiedziała, że Mistycznooka nadal była dosłownie tuż obok, zatem postanowiła to wykorzystać i zagadnąć.
- Trochę się nie widziałyśmy - zaczęła z polepszonym humorem. - Coś się ważnego wydarzyło, kiedy mnie nie było?
_________________
audaces fortuna iuvat

₪₪₪ Virtus ₪₪₪
₪ Silna ₪
₪ Oporny Magik ₪
+1 ST na ataki czarodziejów

₪₪₪ Res ₪₪₪
₪ 0/4 mięsa ₪
lapis: nefryt, diament ₪


#ddc726
#1765a3
głos
Ostatnio zmieniony przez Brutalna Łuska 2017-08-02, 06:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 930
Wysłany: 2017-08-21, 17:25   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Gwiazdka była zadowolona. Najpierw bardzo udane polowania, powalenie trzech wilków tylko z lekkim zadraśnięciem, a potem Arena Viliara. Tam poszło jej gorzej, ale przynajmniej zabiła tego paskudnego szkodnika, goblin, też mi coś.
Była ciekawa, z kim zmierzy się za dwa księżyce.
Z tymi pozytywnymi myślami usiadła sobie pośród traw, czekając na Uzdrowiciela. Morowa chyba nie będzie zła, chyba lubiła jej waleczność. Uśmiechnęła się pod nosem.


/x średnia [Dwie, głębokie rany na zgięciu lewej łap, tuż przy dłoni, obfite krwawienie, przebite łuski, skóra i mięśnie aż do kości, niemożność stanięcia na łapie bez bólu, ból przy gwałtownym poruszaniu nią.]
1x średnia [Dwie, głębokie rany przy karku na grzbiecie, duże krwawienie, przebite łuski, skóra i mięśnie, silny ból narastający przy poruszaniu]
1x lekka [płytka rana kłuta na lewym barku, naderwany kawałek ciała, pieczenie i krwawienie]
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 13