FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Skalna Polanka
Autor Wiadomość
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 864
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2016-11-22, 18:45   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Nie poruszyła się czekając na jego reakcję. Byli blisko siebie. Nawet bardzo. Krucjata jeszcze nigdy nie pozwoliła żadnemu smokowi aż tak się zbliżyć, a tym bardziej sama się do tego nie przyczyniła. Przyglądała się pyskowi Wzburzonego podziwiając barwę jego łusek i szukając na nim oznak jego emocji. W końcu nie miała pewności jak zareaguje na jej gest. W sumie sama nie miała pojęcia jak ona by na coś takiego zareagowała. Nie dopatrzyła się żadnych oznak złości, a nawet widziała radość ujawniającą się w jego uśmiechu. Z pewnością trwałaby tak dalej gdyby nie cichy szum rozkładającego się skrzydła. Czuła się lepiej, kiedy Wzburzony ją obejmował. Jednak na tym się nie skończyło. Jego zęby zarysowały jej szyję, a ona po prostu mu na to pozwoliła mrucząc przy tym cicho ze szczęścia. Przymknęła oczy skupiając się na przyjemnych odczuciach pozwalając mu na dalsze kroki. Zacisnęła mocniej swój ogon, kiedy skubnął ją w policzek i pociągnął za sobą zmuszając do położenia się na jego skrzydle. Leżenie na plecach nie było zbyt przyjemne zwłaszcza, że przeszkadzały jej własne skrzydła. Nim zdążyła się zdecydować jak powinna zareagować poczuła na sobie jego ciężar. Przekręciła lekko łeb i przymrużyła oczy dostrzegając jego szelmowski uśmieszek. Musiała przyznać, że było mu z nim do twarzy. Jednak nie miała zamiaru tak łatwo dać się zdominować. Nie da mu tej satysfakcji! Mruknęła mu tylko w odpowiedzi i przejechała rozwidlonym językiem po jego szczęce. Zaczynając od nozdrzy i kończąc dopiero przy błękitnym oku. Powoli i bez pośpiechu przyłożyła przednie łapy do jego klatki piersiowej. Zakrzywione krańce pazurów zaczepiła o wystające łuski zarysowując je przy tym lekko ale tak, żeby to poczuł. Prawą tylną łapą przejechała mu po chudym boku i mocno zacisnęła pazury na jego udzie. Nie zamierzała go zranić chociaż jakąś małą ranką by nie pogardziła. To samo zrobiła z drugą nogą. Upewniając się, że chwyt jest wystarczająco mocny zacisnęła lekko szczękę na brzegu jego szyi i korzystając z przewagi siłowej odepchnęła się od ziemi tym samym sprawiając, że to ona nad nim górowała. Polizała przygryzione na szyi miejsce, podążyła wyżej zatrzymując się dopiero przy pysku i patrząc mu w oczy. Przód ciała ułożyła wygodnie na jego piersi, a ciężar ciała przełożyła na tylne łapy, którymi dotykała ziemi.
- Twojej? - Wymruczała ciche pytanie. Domyślała się, że oczekiwał innej odpowiedzi na jego słowa ale... to przecież jest gra.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi


Sekkama
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A,O,Skr: 1

Raamad
S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Znamię Burzy 
Czarodziej Wody
sam se dał bana xD



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Ciche Wody
Mistrz: nikt i wszyscy zarazem
Partner: Tęcza
Dołączył: 06 Maj 2016
Posty: 2002
Wysłany: 2016-12-11, 15:27   
   A: S: 1| W: 4| Z: 2| I: 5| P: 2| A: 1
   U: S,A,O,L,Skr,Śl,B,Pł,MP,W,M: 1| MO: 2| MA: 3
   Atuty: Inteligentny,Niezdarny Wojownik,Mistyk, Wybraniec Bogów, Magiczny Śpiew


Z nieuzasadnioną satysfakcją poczuł, jak Krucjata liże go po pysku. Po chwili poczuł impuls dochodzący z jego lewej łapy, a następnie szyi. Przymknął ślepia rozkoszując się tym - przyjemnym - bólem. Lekko zamroczone zmysły podpowiadały mu, że przewraca się na plecy. Uderzenie skrzydłami o twarde podłoże orzeźwiło nieco jego umysł. No i jak miał walczyć z Krucjatą, skoro tutaj to ona była tą silniejszą?
Ale to jest tylko zabawa, prawda? Nikt tu nie chciał walczyć.
Wzorem samicy przyłożył przednie łapy do jej klatki piersiowej. Zahaczył o łuski pazurami. Skoro i tak nie wygra pojedynku na siłę... to nie powinien nawet próbować.
Zamiast tego złączoną dwójkę smoków powinna popchnąć niewidzialna siła. Coraz bardziej, coraz mocniej, aż w końcu zaczną się obracać. Przeniósł swoje łapy trochę wyżej, złapał się mocniej ciała Krucjaty. Odpowiedział podobnym liźnięciem oraz słowem - tylko - patrzył się głęboko w jej ślepia, jakby oczekiwał potwierdzenia.
Już w następnym momencie zaczęli się obracać. Bawiąc wciąż w bardzo specjalną grę.

***

Leżał obok smoczycy na skraju jeziorka. Słońce już zachodziło. Przeniósł wzrok ze czerwonawego dysku na Krucjatę. Jeszcze przed chwilą się nie znali. Teraz miał wrażenie, jakby na jej słowo mógłby podjąć się zatarcia wszelkich granic pomiędzy nimi - chciałbym, żebyśmy mogli ze sobą spędzać cały wolny czas. I to nie na terenach... wspólnych - rzekł z pewnością, ale też ledwo wyczuwalną goryczą w głosie. Nie byłoby to zbyt łatwe. A z drugiej strony... czy nie po to właśnie został przywódcą? Mógł przynajmniej starać się zmienić otaczającą ich rzeczywistość.
Wciąż poruszał lekko własnym ogonem, po ogonie Krucjaty. Tym razem wynikało to jednak z zwykłej potrzeby bliskości. Miał w głowie pewne plany... ale czekał na to, co odpowie mu Ognista.
_________________
Inteligentny
Jednorazowo +1 do Inteligencji

Niezdarny wojownik
Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

Mistyk
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.

Deimos | puma
KP
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A, O, Skr: 1

Avatar od Bzu Imiennego
Avatar od Szkarłatnej
Avatar od Łzawego

#0066ff
 
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 864
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2016-12-18, 23:19   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Przyglądała mu się z góry z ledwo widoczną satysfakcją wymalowaną na pysku. Podobało jej się to krótkie uczucie wygranej. Ale czy tą grę w ogóle dało się wygrać? Ją dało się tylko zakończyć. Mruknęła cicho czując ostre krańce pazurów zaczepiające się o jej łuski. To przyjemne uczucie spotęgował tylko jego język obdarzający ją mokrym pocałunkiem. Jej uszy z trudem zarejestrowały dźwięk głosu Wzburzonego i znaczenie cichej wypowiedzi. Powoli zaczęła zatracać się w tej chwili, a jej zmysły na zmianę wariowały i były przytłumione. Ta gra zaczęła się rozkręcać, nabierać tępa ale ona nie miała zamiaru się wycofać. Pozwoliła mu się wciągnąć do tego wiru różnych odczuć i przyjemności. Dała się ponieść.

***

Ile trwali razem złączeni przy jeziorku? Trudno było stwierdzić ale pewne było, że słońce, które było jedynym wyznacznikiem upływu czasu zaczęło już powoli zachodzić malując niebo na cieplejsze czerwone barwy. Krwawa jednak ledwo zwracała uwagę na kolor nieba. Leżała przy Wzburzonym wtulając pysk w jego ciepły bok. Miała wrażenie jakby znała go dłużej niż tylko te parę godzin wspólnie spędzonych w tym miejscu. W sumie poznała tylko jego imię i stado z którego pochodził ale rysy pyska znała już na pamięć. Ze stanu zamyślenia wyrwał ją niezwykle lubiany głos. Przesunęła delikatnie łeb, żeby móc spotkać się z jego wzrokiem. Po chwili na jej pysku pojawił się delikatny grymas goryczy.
- Chciałabym zasypiać i budzić się przy twoim boku. Chciałabym wspólnie doglądać wzrostu naszych piskląt i razem spoglądać w przyszłość i żałuję, że nasze stada nie mają ze sobą sojuszu. Ale nie można mieć wszystkiego prawda? - Mruknęła przymykając oczy i ocierając się pyskiem o jego bok. Było jej bardzo wygodnie.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi


Sekkama
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A,O,Skr: 1

Raamad
S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Znamię Burzy 
Czarodziej Wody
sam se dał bana xD



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Ciche Wody
Mistrz: nikt i wszyscy zarazem
Partner: Tęcza
Dołączył: 06 Maj 2016
Posty: 2002
Wysłany: 2016-12-20, 22:06   
   A: S: 1| W: 4| Z: 2| I: 5| P: 2| A: 1
   U: S,A,O,L,Skr,Śl,B,Pł,MP,W,M: 1| MO: 2| MA: 3
   Atuty: Inteligentny,Niezdarny Wojownik,Mistyk, Wybraniec Bogów, Magiczny Śpiew


Gdy Wzburzony zobaczył na pysku Krucjaty coś na kształt smutku szturchnął ją czule łbem. Wsłuchał się w ton głosu samicy, jednocześnie próbując skupić się na treści jej słów.
- Nie można mieć wszystkiego... - rzekł, jednak jego wzrok pozostawał pusty, podobnie zresztą jak i ton jego słów. Gdyby tylko miał taką zachciankę, mógłby pozwolić Krwawej przebywać na terenach jego stada. Coś jednak mu mówiło, że nie było by to właściwe posunięcie. Na razie postanowił posłuchać tego wewnętrznego głosu. Później będzie miał pewnie sporo czasu, aby przemyśleć wszystko na spokojnie.
Jego ślepia po chwili ponownie rozbłysły. Pojawiło się w nich znów życie, radość. Póki można napawał się chwilami spędzanymi wraz z Ognistą. Przyłożył łeb do jej głowy, gdy ta oparła się o jego bok.
- Ciekawe na kogo wyrosną nasze pisklęta. I jak my sobie z nimi poradzimy - rzekł ze śmiechem. Wiadomo, jacy buntownicy im się trafią? - będziemy się widywać - rzekł również nieco smutniejszym tonem - zobaczymy, jak to wszystko dalej się potoczy. Wiadomo, co przyniesie jutro? Wszystko jest zmienne - powiedział poważnym tonem. Czy w jego głowie układał się już jakiś plan?
Kto wie. Och, w tym przypadku - wszystko było możliwe.
_________________
Inteligentny
Jednorazowo +1 do Inteligencji

Niezdarny wojownik
Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

Mistyk
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.

Deimos | puma
KP
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A, O, Skr: 1

Avatar od Bzu Imiennego
Avatar od Szkarłatnej
Avatar od Łzawego

#0066ff
 
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 864
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-01-08, 13:49   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Ponownie skupiła się na oczach Wzburzonego, kiedy ten szturchnął ją pyskiem. Nie spodziewała się z jego strony żadnej innej odpowiedzi na jej pytanie. W odpowiedzi tylko kąciki jej pyska drgnęły lekko układając się w leciutki uśmiech. Jej uwadze nie umknęła ta pustka w jego oczach. Podniosła delikatnie łuki brwiowe przyglądając mu się uważnie. Wyraźnie widziała, że się nad czymś zastanawia, ale nie zamierzała wyrywać go z tego stanu. Spokojnie zaczekała aż mu przejdzie i w jego oczach ponownie pojawi się znany błysk.
- Miałam już kiedyś pisklę. Przybranego syna. Ale nie udało mi się go dopilnować. Był już prawie dorosłym adeptem, kiedy zniknął. Nawet się z nim nie pożegnałam i nie wiem czy jego ciało leży gdzieś rozerwane przez jakiegoś drapieżnika czy może odnalazł spokój poza barierą. Mimo wszystko mam nadzieję, że wciąż żyje i może kiedyś go spotkam. Chociaż obawiam się, że jest to mało prawdopodobne. - Zamilkła na chwilę, a jej oczy stały się nieobecne jakby przeżywała od nowa jakieś przyjemne wspomnienie.
- A czego się spodziewać po pisklętach z naszej krwi? Z pewnością będą niezwykle uparte i silne. - Zaśmiała się razem ze Wzburzonym.
- Oczywiście, że będziemy. Przecież będę chciała poznać te maluchy które wyklują się w twojej grocie! - Dopowiedziała już poważnym tonem ocierając się pyskiem o jego bok.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi


Sekkama
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A,O,Skr: 1

Raamad
S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Róża Kresu 
Wojownik Ognia
Fer Niepowstrzymana



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz*
Wiek: 19
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1076
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-03-07, 00:17   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MP,MA,MO,Skr,Sl,Kz,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Ziejący Czempion; Czempion; Wybraniec Bogów


Jaspis przybyła tu, by poćwiczyć atak. Jaspis ustawiła się naprzeciwko drzewa, szczerząc długie kły i warcząc groźnie. Prywatnie wierzyła, że groźny wygląd również jest elementem walki, mogącym sprawić, że przeciwnik stchórzy. Nie omieszkała więc obnażyć kłów, wbijając przy tym pazurki w ziemię. Pełnym nienawiści wzrokiem wpatrywała się w drzewo, które miało być jej przeciwnikiem. Powoli, nie spiesząc się, przyjęła odpowiednią postawę – rozstawiła szeroko łapy, aby zapewnić sobie stabilność, uniosła zakończony pierzastymi lotkami ogon do góry, by ułatwiał jej zachowanie równowagi, a łepek uniosła w górę, lekko przy tym pochylając, by nie odsłaniać miękkiej krtani. Zawarczała z nienawiścią, jakby drzewo, na które patrzyła, co najmniej zamordowało jej rodzinę łyżeczką od herbaty. Następnie ugięła tylne łapy, po czym wybiła się z nich, skacząc w kierunku drzewa. Wylądowała tuż przed nim, impet skoku wykorzystując, by z całej siły uderzyć w twarde drewno przednimi łapami. Na boki poleciała kora, ostre pazury zaś zagłębiły się w pniu i wyryły głębokie ślady. Zadowolona z efektu, wyrwała pazury z drewna i cofnęła się kilka kroków. Następnie znów skoczyła, tym razem uderzając barkiem mocno w drzewo. Gdyby drzewo było smokiem, ten atak miałby go przewrócić i dać Południowej Łusce dostęp do miękkiego podbrzusza wroga. W reakcji na uderzenie drzewo co prawda nie upadło (w końcu było odrobinkę mocniej przyczepione do ziemi, niż przeciętny smok), jednak zatrzęsło się, a na głowę smoczycy upadła niewielka szyszka.
Jaspis ruchem łba strąciła szyszkę, po czym wybiła się, skacząc po skosie w lewo. W ten sposób wylądowała obok drzewa. Uniosła prawą łapę, po czym kopnęła drzewo, wkładając całą swoją siłę w próbę wypatroszenia go pazurkami. Oderwała spory kawał kory, z drewna jednak niestety nie popłynęła krew, ani flaki. Smutne, ale co zrobić?
Postanowiła dokończyć dzieła, zamrażając zmasakrowane drzewo na kość. Ponownie stanęła przed drzewem. Tym razem jednak przednie łapki rozstawiła szerzej, niż tylne, by wygodniej jej było czerpać chłodne zimowe powietrze. Pamiętając nauki cioci, odcięła dopływ powietrza do pyska i wzięła głęboki wdech przez nozdrza. Poczuła, jak w jej pysku gromadzi się niebezpieczny gaz o trudnym do określenia smaku. Wstrzymując powietrze, zwinęła język w rulonik, by uformować długą, wąską strugę lodu. Na koniec najmocniej, jak tylko umiała, wydmuchnęła powietrze pyskiem, celując w biedne drzewo. Powstała dzięki temu cienka, mocna struga zamarzającego w locie lodu. Pień szybko pokrył się bielą i zaczął trzeszczeć ostrzegawczo, gdy nieustający strumień lodu jął zamrażać wodę w wodniczkach drzewnych komórek. Gdy skończyło jej się powietrze, nabrała go ponownie. Tym razem w pysku ukształtowała pocisk lodowy. Wydmuchnęła go, celując w podstawę drzewa. Kawał lodu uderzył w pień i rozprysnął się na drobne kawałki, razem z zerwaną przy okazji korą.
Na koniec ponownie rozpędziła się i barkiem uderzyła o drzewo. Przy akompaniamencie głośnych trzasków złamało się w zamrożonym miejscu, po czym upadło u łap smoczycy. Wygrała tę walkę, pokonując i mordując drzewo!
_________________


Jako MG nie rzucam w polowaniach Cieni.
Jest to spowodowane byłą przynależnością - żeby nie było, że stronniczo pechowo rzucam, czy coś.
Darmowa nauka
Staty Javire AKTUALNE!
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
KK
| #d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - Mentalki w języku SAP | #d5a218 Posty MG
 
 
Nieznana Łuska 
Adept Ziemi
Ded



Stado: Ziemi
Rasa: Drzewny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Ded
Mistrz: Ded
Partner: Ded
Wiek: 100
Dołączyła: 19 Gru 2016
Posty: 191
Skąd: Ded
Wysłany: 2017-03-19, 21:24   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: Śl,O,Pł,A: 1| B,S: 2| W,Skr,L: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Przyleciała na środek polanki i powoli wylądowała. Posadziła zad na ziemi i zaczęła się rozglądać. Brzuch zaburczał jej niepokojąco. Przycisnęła skrzydła do tłowia i podniosła lewą łapę. Może ktoś przyjdzie ją nakarmić?
_________________
Umarłam.......



Można przypuszczać że popełniłam samobójstwo
Albo, że po prostu odeszłam w las, aby rozszarpały mnie wilki.


Art trade z brutusem
 
 
Bursztynowe Zwierciadło
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-19, 21:47   

Smoczyca stosunkowo nie chętnie rozstawała się ze swym mięsem na rzecz smoków innego Stada, jednak i to robiła, jako Uzdrowiciel przez jakiś czas. Przywódca, Lecząca, Łowca i Wojownik w jednym, jak widać.
Mimo to postanowiła pomóc, chociaż ostatnimi czasy zaczęła wątpić w to, czy jest sens nieść pomoc, skoro i tak każdy uważał ją za potwora?
Tylko jakie miał ku temu podstawy? Co takiego uczyniła, że piętnowano ją, chociaż całe życie poświęciła wszystkim Stadom.
Cóż, to się nazywała niewdzięczność, nie zamierzała też nad tym dlużej dywagować. Na dobrą sprawę po prostu gardziła podobnymi smokami.
Przyleciała jednak, dostrzegając Adepta z Ziemi.
Czy kojarzyła je w ogóle? Widziała na Spotkaniu? Nie była pewna. Pamiętała jedynie tyle, że tylko ta beżowa smoczyca miała na tyle jaj, aby stanąć w obronie swego Stada i Przywódcy.
Przed młodą zaś wylądował piękny okaz żubra [4/4], a lazurowe ślepia spojrzały uwaznie na młodą smoczycę, gdy staneła na przeciw niej, z godnością unosząc duzy, trójkątny złoty łeb.
 
 
Nieznana Łuska 
Adept Ziemi
Ded



Stado: Ziemi
Rasa: Drzewny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Ded
Mistrz: Ded
Partner: Ded
Wiek: 100
Dołączyła: 19 Gru 2016
Posty: 191
Skąd: Ded
Wysłany: 2017-03-19, 22:13   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: Śl,O,Pł,A: 1| B,S: 2| W,Skr,L: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Ktoś się zbliżył. Nie była pewna, ale gdzieś już ją widziała. Chyba na spotkaniu? Czy to ją wezwała Opoka?
- Dzień Dobry... Nazywam się Lighty.
Odskoczyła do tyłu, kiedy wylądował przed nią kawał mięsa. Zerknęła na smoczycę i lekko podniosła łeb.
- Dziękuję.
Musiała zachowywać się jak dorosły smok. Przecież stała przed nią samą Przywódczyni Cienia. Skłoniła się z szacunkiem i pochyliła nad mięsem. Popatrzyła jeszcze raz na dorosłą smoczycę jakby nie mogąc uwierzyć, iż mięso jest dla niej. Nie zauważając żadnego sprzeciwu położyła się na ziemi. Chwyciła zębami kawałek mięsa i oderwała go od reszty. Starannie przeżułwając kawałki zjadła znaczny kawał mięsa (3/4). Podniosła się z ziemi i oblizała wargi. Odeszła kilka kroków od pozostałego kawałka (1/4) i ponownie skłoniła się.
- Jeszcze raz dziękuję.
Poczekała, aż smoczyca zabierze resztę i spojrzała w jej ślepia.
- Do widzenia.
Zbliżyła łeb do podłoża i rozłożyła skrzydła. Machnęła nimi i wzbiła się w powietrze. Z góry jeszcze raz spojrzała na Cienistą i podziękowała jej jeszcze raz w myślach.
//Mam przypominać o Kruszynie?
_________________
Umarłam.......



Można przypuszczać że popełniłam samobójstwo
Albo, że po prostu odeszłam w las, aby rozszarpały mnie wilki.


Art trade z brutusem
 
 
Bursztynowe Zwierciadło
[Usunięty]

Wysłany: 2017-03-19, 22:23   

Smoczyca uśmiechnęła się krańem pyska i kiwnęła łbem smoczycy.
Jednak nie odzywała sie, pozwoliła jej zjeść w spokoju, a gdy zostawiła kawałek mięsa, odesłała go do groty.
Zaraz potem młoda smoczyca oddaliła się, więc i Cienista uczyniła podobnie.
 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 685
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-04, 14:45   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion; Nieulękły


Przyleciał na skalną polanę żeby nieco odpocząć od wydarzeń, które miały ostatnio miejsce w Ogniu. Nie lubił zmieszania, a już na pewno tego, które zostało wywołane jego obecnością. Ułożył się na polu usłanym twardymi kamieniami, czując błogość związaną z przebywaniem w swoim ulubionym środowisku po czym... uświadomił sobie, że jest głodny.
Spojrzenie w lewo, spojrzenie w prawo. Nie, tutaj na pewno nie będzie żadnej zwierzyny. A od terytoriów stada, do którego niedawno deklarował dołączenie, był kawałek drogi.

Nie mając większego wyboru ryknął donośnie, mając nadzieję, że na jego wołania odpowie jakiś łowca.
Na terenach pod barierą istniały rangi- może byli tacy co polowali?
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )
IV- Nieulękły (Bez znaczenia czy smok wyzwał na pojedynek czy został zaskoczony przez drapieżnika na polowaniu, to do niego należy pierwszy ruch)




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
 
 
Zmora Opętanych
Przywódca Cienia
K'Nath Niezgłębiona



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 68
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Nieugięta Ziemia.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3804
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-04-04, 14:53   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Powoli zaczynał zapadać zmierzch, gdy do uszu smoczycy dobiegł ryk, docierający gdzieś z terenów wspólnych. Zastanowiła się przez chwilę, czy jest to sprawa warta jej uwagi. Z drugiej strony, czyż nie było obowiązkiem łowcy dzielić się pożywieniem z tymi, którzy pilnie go potrzebują? Zapewne. Tylko że podejście Zmory do tutejszych zasad, praw i obowiązków było nieco bardziej sceptyczne niż u pozostałych.
___Ostatecznie jednak podjęła decyzję i wyślizgnęła się ze swojej jaskini, obrzucając wzrokiem Cierniową Dolinę. Piękna, mroczna, osnuta mleczną mgłą, nadającą jej niebywale upiornej aury. Mimo, iż z powodu ostatnich wydarzeń ślepia wywerny słabiej postrzegały poszczególne barwy, a obraz nie był tak ostry jak kiedyś, wciąż mogła zachwycać się cudownym widokiem.
___Lot do miejsca, z którego dobiegał ryk zajął jej trochę czasu, ale wkrótce dostrzegła tego, który zapewne prosił o przybycie. Łowczyni wylądowała gładko na trawiastej ziemi, obrzucając Nieznajomego czujnym spojrzeniem, chcąc wyłapać każdy szczegół.
___- Valar Morghulis - powitała go beznamiętnym tonem głosu, po czym przywołała z jaskini mięso [4/4], które wylądowało u łap starszego adepta, który, jak wywnioskowała po zapachu, był jednym z dzieciąt Ognia. Odsunęła się kawałek, dając samcowi wolną przestrzeń, aby mógł pożywić się w spokoju.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 685
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-04-04, 16:33   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion; Nieulękły


Gdy smoczyca przyleciała, tak jak za każdym razem, z lekką dozą nieufności poczynił krok do tyłu, a następnie stał tak, dopóki Zmora nie ułożyła mięsa na ziemi. Było w niej coś... dziwnego. Innego. Może nie odstraszającego, ale w przeciwieństwie do smoków jakie spotykał do tej pory, ten osobnik nie pachniał siarką oraz popiołem. Może to jakieś inne stado?
Ostrożnie podszedł do rzuconej mu porcji mięsa, a następnie skubiąc kawałek po kawałku, w końcu skonsumował całość [4/4], nasyciwszy głód. Na koniec uczty oblizał skrwawione szpony i wytrzepał pysk z resztek juchy jaka jeszcze spływała mu z warg.
Nie znał jeszcze tutejszego języka więc w ramach podziękowania, najzwyczajniej w świecie kiwnął łbem.
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )
IV- Nieulękły (Bez znaczenia czy smok wyzwał na pojedynek czy został zaskoczony przez drapieżnika na polowaniu, to do niego należy pierwszy ruch)




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
 
 
Kryształowa Łuska 
Adept Wody
Szaleństwo to sztuka



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 25
Płeć: Samica
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistyczna Łuska
Partner: Strzaskany Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 22 Gru 2016
Posty: 809
Skąd: Nowa Wieś
Wysłany: 2017-04-25, 14:30   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,O,M: 2| B,S,A,W,MP,L,Pł,Kż,Śl,Skr: 3
   Atuty: Szczęściarz, Pamięć Przodków


Smoczyca leciała sobie spokojnie kiedy to poczuła ostry skurcz żołądka. Zupełnie zapomniała że musi jeść żeby nie opaść z sił. Westchnęła i zapikowała w stronę skalnej polanki na której kiedyś to już dane jej było spotkać się z łowcą. W porę rozłożyła skrzydła i z gracją wylądowała na jednej z skał. Kiedy odrobinę odpoczęła zaryczała głośno wzywając łowczynie bądź łowcę mogącego ją nakarmić.
_________________

Regina (Orlica)
S: 2| W: 2| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 1

Czeko

Atuty
-Szczęściarz-
~W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
-Pamięć Przodka-
~Nie wiesz skąd, ale wiesz niektóre rzeczy. Kojarzysz walki, których nigdy nie stoczyłeś. Znasz słabe punkty swoich przeciwników.
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).


Przedmioty fabularne
~Kryształowy Kwiat od kaliny wczepiony w prawy róg
~Piórko Ciemnego wczepione przy kwiatku
~Naszyjnik z lilią zawieszony na szyi od Mistycznej
~Czerwone piórko z żółtym paskiem od Lighty
~Wianek od Zbuntowanego z białych i fioletowych kwiatów



#1801ad #fff200 #c6010b #079603
 
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody
Martwe Spojrzenie



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 73
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Partner: Depresja.
Wiek: 20
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 2193
Wysłany: 2017-04-25, 16:18   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,MP,MA,MO,W, Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tropiciel, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Złocisty już od jakiegoś czasu nie jadł, głód zaczął już mu naprawdę przeszkadzać. Poszedł się przejść, może w końcu zdarzy się cud i znajdzie coś do jedzenia? Albo jakiegoś zabłąkanego łowcę z nadmiarem sarenek. Trochę w to wątpił, w końcu limit cudów wyczerpał ostatnim razem gdy umierał z głodu. Mimo to warto spróbować, no bo bo kto wie? Z początku leciał, ale potem już mu się nie chciało więc dalej szedł na własnych łapach. Tak sobie chodził gdy nagle usłyszał znajomy ryk, pobiegł więc szybko do miejsca skąd dochodził. Po chwili dostrzegł swoją siostrę, która siedziała na skale, czyżby ją też dopadł głód? Podszedł do niej.
- Witaj Umbra, tak sobie tutaj chodziłem i nagle usłyszałem twój ryk. Coś się stało? - Zapytał Złocisty siostrę, póki co nie przyznawał się, że przyszedł do Skalnej Polanki wiedziony głodem, jeżeli tak jak on potrzebuje jedzenia, to raczej w tym jej nie pomoże. Ale może przyjdzie tu ktoś jeszcze? W końcu ryk było słychać z daleka.
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-04-25, 16:24, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2018).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!

KrĂłl Lew

SnM
Strona wygenerowana w 0,51 sekundy. Zapytań do SQL: 11