FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Szumiąca Dolina
Autor Wiadomość
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-11-27, 18:33   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Ostatnimi czasy chyba oba ich stada były dość osamotnione. Zabawne, że rzuciły się sobie do gardeł i wyszły na tym chyba najgorzej ze wszystkich. Ziemia rosła, Ogień też nie miał się źle... sojusznicy zdawali się pomagać im z nudów bo gdyby zostawić Wodę i Cień samym sobie, no cóż.
Siedziała więc pod dębem czekając na przybycie samca, nie wiedziała nawet że został przywódcą Wody. Obiecał jej spotkanie więc postanowiła skorzystać z dostępności jaką jej ofiarował.
Otwarła ślepia na dźwięk jego słów i uśmiechnęła się pod nosem. Nie była już chudą młódką z którą rozmawiał po wojnie. Wyrosła, mięśnie harmonijnie rozkładały się pod jej złocistymi łuskami, końcówki rogów dotykały niemal boków jej pyska. Czarne ślepia zmrużyły się nieznacznie bo i ona zauważyła różnicę. Samiec nie był przybity jakby ktoś go właśnie zbił. Pogodził się z śmiercią jej matki?
-Ciebie również Pozłacany.- skinęła mu łbem i nie drgnęła nawet gdy usadowił się obok bliźniaczego dębu. Patrzyła przed siebie co jakiś czas kątem oka na niego (ach te plusy posiadania oczu po bokach pyska).
-Czy i ty nie jesteś samotny?- wzruszyła barkami jakby to nie było nic niezwykłego. Jej oczywiście chodziło o samotność jaką odczuwało się w ich stadach. Chwila milczenia jej nie przeszkadzała, również wsłuchała się w szum drzew. Przymknęła nawet ślepia leniwie poruszając ogonem po trawie.
-Hmm...- zamyśliła się.
-Ja nigdy nie zaznałam takich czasów. W Cieniu zawsze było nas mało, ale masz rację. Po wojnie przez ziemię przeszły istne czystki, a co ciekawe Ateral nie przykładał nawet do tego łapy. To tak jakby jakaś zaraza czy zemsta bogów postanowiła zabrać nam bliskich. Jeśli więc chcecie nas zaatakować zapewne tylko ja i Keez staniemy wam na drodze.- rzuciła nie przejmując się wagą swoich słów. Zmora kazałaby wyrwać jej za to jęzor, ale cóż... Intencja miała jednak swoje powody.
-Myślisz, że bogów obrzydził nasz konflikt?- uśmiechnęła się pod nosem rozbawiona tymi słowami i zerknęła na niego swymi czarnymi ślepiami.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody
Martwe Spojrzenie



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 73
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Partner: Depresja.
Wiek: 20
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 2193
Wysłany: 2017-12-03, 19:55   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,MP,MA,MO,W, Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tropiciel, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Pozłacany... już od jakiegoś czasu nikt tak do niego nie mówił. Przybierając nowe miano, myślał że i tak będzie znany z tego pierwszego, tak samo dla innych, jak i dla siebie. Teraz jest Nurtem, tak właściwie kimś innym. Nie wiedział, że nowe imię będzie dla niego aż tak znaczące.
Westchnął delikatnie słysząc pierwsze pytanie smoczycy. A było to potwierdzeniem oczywiście. Tak... doskwierała mu samotność i to tak właściwie w każdym możliwym sensie. Działo się coś naprawdę niedobrego, wydawało mu się jakby wracał do czasów, gdy zaginął jego ojciec. Gdy spotkał Heulyn.
Zapewne powinien być w stanie nie lepszym niż wtedy. I pewnie właśnie tak by to właśnie było, gdyby nie ostatnie wydarzenia. To pozwoliło mu się przełamać, odrzucić część swoich słabości.
Zamyślił się słysząc następne słowa smoczycy. Już nawet nie faktycznym stanem Cienia, który według słów Cierniowej nie miał się najlepiej. A to powinno go przecież cieszyć... bezpieczeństwo dla stada. Względne.
- Zapewniam Cię, że ilość walczących smoków po naszej stronie nie różniłaby się jakoś specjalnie. - Rzucił, po chwili powracając do swoich myśli. Kto tak właściwie stanąłby w obronie Wody? On, Wzburzony... wszystkich innych jakby wcięło.
Przez pewien zapewne nie było słychać nic, poza szumem drzew, który w takich momentach wydawał się głośniejszy niż wszystko inne.
Po wojnie, faktycznie wszystko zaczęło się pogarszać. Jednak, co dziwne... nie było to skutkiem samej walki, czy śmierci, do których wtedy doszło. Było to bardziej pokłosie tego wszystkiego.
Wydawało się, że wszyscy są tutaj bezpieczni, że mają wszystko co tylko im potrzeba. Nie dosięgną ich pazury równinnych, nie zabraknie im też pożywienia. Byli bezpieczni. Jednak czy było tak naprawdę? Tak naprawdę była to tylko fałszywa iluzja. A prawdziwe zagrożenie jest było bliżej, niż mogło się to wydawać.
- To nie zaraza, nie czystka. Nawet nie bogowie. - Zaczął, przerywając chwilę ciszy. - To my sami. Oni wszyscy... po prostu się poddają. Wojna przyniosła z początku tylko kilka śmierci. Jednak zostawiła po sobie rany, o wiele głębsze niż te zadane za pomocą pazurów. Smoki nie mają siły już po prostu walczyć... każdy ze sobą z osobną. A więc odchodzą. Bo przecież jest to rozwiązanie o wiele prostsze. - Rzucił, dość neutralnym głosem, który w tej chwili powinien być nieco bardziej poważny. Nie wiedział, czy po stronie Cienia wygląda to w ten sam sposób, ale domyślał się, że mogło być podobnie.
Na pytanie Cierniowej kiwnął łbem, potwierdzając. Przez chwilę jednak znów nic nie mówił, myśląc nad słowami, które zaraz wypowie.
Czy bogów faktycznie obrzydził ich konflikt? Zapewne tak właśnie było, bo coś takiego nie miało prawa im się spodobać. Całkiem prawdopodobne, że wywołało to u nich coś właśnie na wzór obrzydzenia. Jednak... bogowie nie przejęli się tym jakoś zbytnio. Nie próbowali zrobić z tym czegokolwiek.
Jednak przez głupią drobnostkę postanowili zostawić Wodę samą sobie. Mówiono, że bogowie nigdy ich nie porzucą. No i proszę... właśnie to zrobili.
- Z pewnością. Jednak nie postanowili zrobić z tym czegokolwiek. Brzmi to trochę jak ironia losu, bo to akurat powinno być dla nich bardzo istotne- Podsumował swoje wcześniejsze myśli, odpowiadając na słowa smoczycy, również nieco spóźnionym uśmiechem. No i cóż... znów wsłuchał się w szum drzew. Ahh... jak bardzo chciałby pokazać Cierniowej pokłosie tych wszystkich wydarzeń.
_________________

~ Boski Ulubieniec ~
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~ Tropiciel ~
Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do śledzenia. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
~ Wybraniec Bogów ~
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie).
~ Poświęcenie ~
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-12-03, 19:57, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-12-04, 14:39   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Szczerze mówiąc ona nawet nie wiedziała, że Pozłacany stał się Nurtem. Jakoś mało interesowały ją sprawy innych stad kiedy w jej własnym działo się tak źle. Chociaż ostatnimi czasy Keez przynosiła do groty coraz więcej piskląt. Czyżby je wykradała? Możliwe też, że po prostu wyruszała pod barierę by złapać jakiegoś głupca by ją zapłodnił. Dirlilth pomyślała o tym ze wstrętem. Tego jednego nie lubiła w swojej matce i innych samicach. To oddawanie się samcom i składanie jaj... W każdym razie przyglądała się teraz Wodnistemu i ku jej delikatnemu zaskoczeniu i o przyznał że mało kto miałby walczyć po ich stronie. Ciekawe... poruszyła niespokojnie końcówką ogona.
-Może napuśćmy na siebie Ziemię i Ogień skoro my nie mamy nic do zaoferowania.- parsknęła i pokręciła łbem. Dwa słabe stada walczyły ze sobą i miały wielkich, silnych sprzymierzeńców. To pokręcone... Jakby dwa pisklaki rzucały się sobie do gardeł i ich ojcowie im pomagali.
-Fakt.- skinęła łbem z obrzydzeniem malującym się na pysku. Nienawidziła smoków które się poddają i wybierają ucieczkę. Sama przecież nie uciekła... wtedy, wtedy podczas wojny gdy miała 12 księżyców po prostu chciała zabrać bliskich jak najdalej od walk. Westchnęła spokojniej.
-A co jeśli bogowie jednak maczali w tym szpony i jest to po prostu kara? No wiesz... zamiast żyć w pokoju i inne takie, skupić się na terenach wolnych stad to my bijemy się między sobą.- wzruszyła barkami.
-Słuchałam o bogach i większość z nich jest łagodna i kocha spokój. Mało który pochwala wojnę i konflikty... a ten który to kochał zniknął.- westchnęła marszcząc teraz brwi. Czy powinno tak być? Czemu bogowie patronowali tylko wybranym elementom smoczego życia? Przecież smoki były też kłótliwe, konfliktowe? Czyżby bogowie byli tak idealni i ... wyprani z emocji? Dumała chwilę chcąc pojąć boski element co przecież samo w sobie nie było możliwe.
-Immanor czeka na każdą łzę która krąży po wolnych stadach. Czeka aż będzie dobra, nawrócona i wtedy przyjmie ją na nieboskłonie. Do tego czasu odsyła ją na ziemię by "zmądrzała". Tak przynajmniej głoszą legendy. Może bogowie mają nas w poważaniu dopóki jesteśmy jacy jesteśmy... albo narodził się wśród nich ktoś zły.- westchnęła.
-W każdym razie stada padają, może zbliża się koniec.- mruknęła podchodząc do Pozłacanego. Siadła teraz przed nią zerkając mu w ślepia.
-Jesteś gotowy na "koniec"?- uniosła delikatnie łuskowatą brew.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody
Martwe Spojrzenie



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 73
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Partner: Depresja.
Wiek: 20
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 2193
Wysłany: 2017-12-08, 01:55   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,MP,MA,MO,W, Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tropiciel, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Napuszczenie na siebie Ognia i Ziemi... w pewnym sensie rozwiązałoby ich problemy. Ogień rósł w siłę i stawał się coraz bardziej liczebny, a młodzików tylko im przybywało. Jak miała się sytuacja w Wodzie? O wiele gorzej... stado słabło, a młode pisklaki nie przeżywały nawet do wieku adepta. Co też im teraz pozostawało? Z pewnością sugestia smoczycy była jednym z rozwiązań. Pytanie jednak czy odpowiednim.
- Szczerze mówiąc... nie ma to większego znaczenia. W końcu co to za różnica, czy wykończymy się sami, czy przez wojny między naszymi stadami, a nawet właśnie poprzez inne stada. Skutek zawsze będzie taki sam. - Skwitował słowa samicy, jednak cały czas z łbem zwróconym w stronę koron szumiących drzew. Jego ton był jakiś taki obojętny, nie wskazujący jednak na brak zainteresowania tym tematem, a bardziej zamyśleniem.
Bogowie... czy faktycznie mieli w tym swój udział? Być może nie było to ich bezpośrednim działaniem, a właśnie jego brakiem. Woda miewała lepsze i gorsze czasy, ale takich jak teraz nie było nigdy. A wszystko zaczęło się od tamtej chwili... gdy bogowie ich zostawili. Ich brak faktycznie źle wpłynął na stado. Ci, których wcześniej o to nie podejrzewa, zaczęli odchodzić, znikać. Zabawne, bogowie dali im karę... zostawili ich samych sobie.
- Jeżeli faktycznie jest to kara... to raczej nie przynosi zbyt wielkich korzyści dla nich samych, bo wkrótce nie będą już mieli na kim takową zastosować. - Stwierdził, jednocześnie przenosząc wzrok z powrotem na smoczycę. - Łagodni? Tak mi się zawsze wydawało, jednak na własne oczy widziałem, że nie jest to do końca prawdą. Nie znaczy to jednak, że wszyscy mają taki temperament. - Powiedział, można powiedzieć, że z lekkim podirytowaniem. Ale w sposób wypowiedzi oczywiście świadczył, że spowodowane to było pewną sytuacją, o której jednak Cierniowa wiedzieć nie mogła.
- I to jest możliwe. Od dłuższego czasu w świątyni panuje nienaturalny chłód, a bogowie zrobili się jakoś bardziej milkliwi. Zdarzały się i momenty, że nie odzywali się do nikogo. To może mieć związek, nie wiem z czym, ale na pewno nie jest to nic dobrego. - Odparł, mocno zastanawiając się w tym momencie czy nie powiedzieć Intencji o czymś jeszcze, związanego z bogami i jego stadami. Ale póki co wstrzymał się. Nie oznaczało to jednak, że nie zostawi tego na później, do momentu gdy uzna, że będzie to odpowiednie. Skupił swój wzrok na ślepiach smoczycy, gdy ta postanowiła podejść nieco bliżej.
- Koniec... jeżeli nie podejmiemy żadnych działań, to z pewnością on nastąpi. Dla jednych szybciej, innych później. Jeżeli nic się nie zmieni, to koniec końców dopadnie nas wszystkich. - Westchnął. - Wydaję mi się, że nigdy nie będziemy na to gotowi. Nie znaczy to jednak, że trzeba siedzieć bezczynnie na zadzie, czekając na nieuniknione. - Wzruszył barkami. - A ty? Jak zapatrujesz się na "koniec"? - Tym razem sam zapytał, będąc ciekawi odpowiedzi smoczycy.
_________________

~ Boski Ulubieniec ~
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~ Tropiciel ~
Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do śledzenia. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
~ Wybraniec Bogów ~
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie).
~ Poświęcenie ~
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-12-08, 01:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-12-11, 11:48   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Nie patrzył na nią... czyżby kłamał? A może się bał. Zmarszczyła brwi obserwując uważnie wędrówkę jego ślepi po koronach drzew. Miała ochotę nim potrząsnąć, ale czy to cokolwiek by dało? Słuchała go i westchnęła kręcąc łbem.
-Wojna Ziemi z Ogniem nie poskutkuje wymarciem Wody w moim mniemaniu, więc ma to jakieś znaczenie, a skutek byłby inny. Co do mojej propozycji była to jedynie czysta sarkastyczna sugestia.- wzruszyła barkami. Przecież nie namawiałaby samca Wody do rozpętania wojny pomiędzy ich sojusznikami. Nic z tych rzeczy! Rozbawiony uśmiech przez chwilę przemknął przez jej pysk.
-Mh.- pokręciła z rezygnacją łbem na jego słowa.
-Chyba nie słuchałeś lekcji o bogach, albo niektórzy w wolnych stadach powinni odwiedzić proroka.- rzuciła spokojnie.
-Czemu uważasz, że nie przynosi im korzyści. Bogowie, Immanor czekają na nasze przybycie tam.- i skierowała łeb ku niebu.
-Prędzej czy później każdy tam trafi, a era smoków na ziemi skończy się. Tak mówi proroctwo.- powiedziała poważnie i skierowała spojrzenie na pysk samca. Była religijna i nie ukrywała się z tym faktem. Tylko bogowie pomogli jej gdy straciła w Cieniu wszystko co było dla niej ważne. Matkę, rangę i szacunek Keez jeśli tylko kiedykolwiek go miała.
-Brat Immanora, strasznie gniewny i potężny smok Kammanor obdarował mnie ostatnio w świątyni mięsem tura. Uważam, że było to całkiem łagodne zachowanie.- znów wzruszyła barkami.
-Ateral na moich oczach zamroził pysk Masochistycznego podczas nauk młodych kiedy ten mu pyskował i podważał potęgę oraz istnienie. Czy nie łagodny bóg dałby mu tylko taką karę?- uniosła lekko brew.
Och samica mogłaby godzinami gadać o bogach, więc samiec powinien się z tym liczyć.
-Zgadzam się... dziwny chłód jest niepokojący. Z drugiej jednak strony Kammanor ostrzegł mnie, że nie powinnam kierować się gniewem.- westchnęła uważając, że wytłumaczyła tym milkliwość bogów. Może byli kapryśni jak pogoda? Ciężko rzec.
Nie ruszyła się gdy podszedł bliżej patrząc jej w ślepia. Stała nieruchomo, nie była przecież płochliwą młódką. Również patrzyła mu w ślepia spod półprzymkniętych powiek.
-Błyszczeć na niebie u boku matki i bogów, nie brzmi to tak źle. Dopóki jednak tu jestem, a koniec jeszcze nie nadszedł będę zaznaczać swoją obecność szponami, ogniem i głosem.- powiedziała poważnie.
-Nie wiem jaka jest wola bogów bo nie jestem prorokiem jednak koniec Wody nie brzmi w moich uszach zbyt dobrze. Wolałabym jednak nieco ograniczyć rozwój Ognia i Ziemi.- dodała nie poruszając się o szpon.
-Na koniec jestem osobiście gotowa lecz lepiej by nadszedł później niż wcześniej.- wzruszyła barkami.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody
Martwe Spojrzenie



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 73
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Partner: Depresja.
Wiek: 20
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 2193
Wysłany: 2017-12-15, 01:07   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,MP,MA,MO,W, Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tropiciel, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Czy wojna Ognia z Ziemią faktycznie byłaby dla nich taka dobra? Jego zdaniem niekoniecznie. Fakt... być może nie powinno dotknąć ich to bezpośrednio, jednak jeżeli wpłynęłoby to choć odrobinę negatywnie na i tak już upadające stada... no mogłoby się to już skończyć źle. W pewnym sensie jak dobicie konającego. To, że inni upadają nie znaczy, że mogą od razu się podnieść i zapomnień o wszystkich stratach.
- Zauważyłem, że była to sarkastyczna sugestia. Mimo wszystko... koniec końców miałoby to jakiś wpływ na Wodę i Cień, ale wydaje mi się, że nie byłoby to coś pozytywnego. - Uśmiechnął się, można nawet powiedzieć, że delikatnie się zaśmiał.
Cóż... po chwili rozmowy z Cierniową, mógł być pewny że bogowie są w jej życiu dosyć ważni. W większości tematów zahaczała właśnie o ich temat. Bogowie po prostu nie są najlepszym tematem na rozmowę, zwłaszcza jeżeli osoby rozmawiające mają do tego zupełnie inne podejścia. Sam być może byłby bliski przekonaniom smoczycy... gdyby nie to, co miało miejsce jakiś czas temu.
- Czymże bogowie byliby bez swoich wiernych? Gdyby zależało im na naszym uśmierceniu, to przyczyniliby się do tego już dawno temu. - Odpowiedział na jej słowa, mówiąc równie poważnie jak i ona. Znał proroctwa, wiedział bardzo dużo o bogach, z tym że... niewiele z tych rzeczy miało swoje odzwierciedlenie gdzieś indziej.
Immanor... zawsze wydawał mu się tym najłagodniejszym z bogów, najbardziej sprawiedliwym. Mimo to... i on zamilkł. Już nie chodzi o brak odpowiedzi, a sam brak obecności.
O Masochistycznym wiedzieć oczywiście nie mógł, jednak jeżeli Ateral postąpił w ten sposób... to raczej musiał mieć ku temu jakieś powodu. Mimo wszystko postąpił dość łagodnie, w porównaniu z innymi.
Zmrużył oczy i zaśmiał się nieco kpiąco.
- To z całą pewnością jest przejaw łagodności bogów. Co do tego nie mam wątpliwości. - Tym razem powiedział dość poważnie.[/color] - Jednak co powiedziałabyś na to, że byłem świadkiem sytuacji, w której to zachowania bogów nie można było opisać tym właśnie słowem, a raczej jego przeciwnością? Po tym wydarzeniu... wiele się zmieniło. - Westchnął.
- Cóż... mi z kolei odmroziło łapę. Na pewno jest to jakaś zmiana w zachowaniu bogów, choć z tego co mówisz, nie wszyscy zamilkli. - Odrzekł, tym razem nieco mniej przejęty.
- Wydaję mi się, że ostatnim co chciałaby zrobić Zmora, byłoby ograniczenie wpływów waszego sojusznika. Jednak czy to cokolwiek by dało? Cztery słabe stada nie brzmią najlepiej, zwłaszcza że takie mają tendencję do stawania się jeszcze słabszymi. - Dodał, ciągle patrząc się na smoczycę. Poruszające się korony drzew jakby w tym momencie nie istniały, całą swoją uwagę skupił na Intencji.
- Koniec już nadszedł... przynajmniej dla nas. - Stwierdził, a w słowach tych można było wyczuć żal. - Chciałbym... żebyś zobaczyła ten koniec na własne oczy. To co z nas zostało, jeżeli cokolwiek to jeszcze znaczy. Proszę. - Początkowo mocno się zawahał, a było to bardzo odczuwalne w jego głosie. Cierniowa zapewne mogła zrozumieć, że nie była to dla niego łatwa decyzja. Zastanawiał się już nad tymi słowami od początku rozmowy, jednak ciągle nie był pewny. Teraz jednak był to dobry moment... tylko czy istniała jakakolwiek szansa, że smoczyca zgodzi się na to?
Cholera... czy on wie co tak właściwie robi?
_________________

~ Boski Ulubieniec ~
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~ Tropiciel ~
Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do śledzenia. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
~ Wybraniec Bogów ~
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie).
~ Poświęcenie ~
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-12-15, 14:41, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-12-24, 21:34   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Westchnęła znów ciężko i przejechała powoli łapą po smukłej szyi, ni to ją rozmasowując ni to po prostu zgarniając kurz. Potarty olejek pokrywający łuski delikatną warstwą z nową subtelną wonią uniósł się w powietrze. Sama smoczyca natomiast przekręciła łeb ku tyłowi i uśmiechnęła się delikatnie do samca.
-Nie jestem najlepsza w zabawy polityczne Milczący, ale uważam że nie byłoby tak źle. Bylibyśmy przecież wyłączeni z konfliktu. Sami by się trochę powybijali, ponienawidzili podczas gdy my moglibyśmy na chwilę przestać.- rzuciła patrząc na jego uśmiechnięty pysk. Nie wiedziała jak długo ten uśmiech tam będzie zalegał, ale cóż... musiała próbować. Intrygująca rozmowa doprawdy.
-Nie rozumiesz.- uśmiechnęła się znów tym razem jednak mniej zaczepnie, bardziej... jakby w zmęczony sposób. Pokręciła lekko łbem na chwilę przymykając ślepia.
-My musimy żyć godnie i następnie umrzeć by dostać się do gwiazd. Po cóż im kataklizm skoro łzy powróciłyby do życia pod postacią innych smoków.- wzruszyła lekko barkami.
-Chyba, że zmęczeni są czekaniem ale nie mnie to oceniać. Nie jestem prorokiem.- dodała a jej pysk wyrażał powagę.
Słysząc jego kpiący śmiech zwęziła znów powieki patrząc na niego uważnie czarnymi ślepiami. Powiedział jednak coś co zrekompensowało wcześniejszy śmiech i samica znów się zrelaksowała. Uderzyła kilkukrotnie ogonem o ziemię rozumiejąc powoli, że nijak nie wpłynie na zdanie Milączego na temat bogów. Niektórzy byli po prostu uparci, a ona do takowych miała zdecydowanie zbyt mało cierpliwości.
-Cztery słabe? Nie powiedziałaby.- rzuciła lekko.
-Ale tu w sumie też Zmora mnie zganiła... mam tendencję do wybiegania myślami w przyszłość, nie patrzę na to co tu i teraz.- westchnęła jakby znudzona tym co słyszała od swojej alfy.
-"Dla nas" kogo masz na myśli Milczący?- uniosła lekko brew podchodząc do niego bliżej. Uniosła skrzydło i przejechała delikatnie jednym z pazurów po podbródku samca mówiąc
-Dobrze więc dopóki nie chodzi o zabicie mnie możesz mi pokazać "wasz koniec".- szepnęła cofając potem skrzydło.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody
Martwe Spojrzenie



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 73
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Partner: Depresja.
Wiek: 20
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 2193
Wysłany: 2018-01-01, 20:27   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,MP,MA,MO,W, Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tropiciel, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Wyczuł nową woń, która to właśnie uniosła się w powietrzu. Ta jednak była znajoma, bardzo znajoma. Zabawne... jej matka stosowała bardzo podobne olejki. Jak bardzo brakowało mu tego zapachu... już zawsze będzie go kojarzyć z tym jednym spotkaniem. W jakimś stopniu poprawiło to troszkę jego humor.
Chciał zaśmiać się, słysząc kolejne słowa Cierniowej. Jednak powstrzymał się, wydawało mu się to w tym momencie odrobinę nie na miejscu. Zbyt dużo widział, zbyt dużo przeżył, by tak po prostu uwierzyć w to, że Cień i Woda przestaną się nienawidzić i walczyć między sobą.
- Wszystko na to by wskazywało, bo przecież jaki byłby sens na walkę w takim momencie? Jednak to właśnie takie chwile są najbardziej zwodnicze. Przestalibyśmy... może na księżyc, może dwa, może nawet na więcej. Jednak w końcu i tak stałoby się nieuniknione. Jeżeli coś wydaje się bezpieczne i pewne, to na pewno takie nie będzie. - Mimo dość poważnych słów nadal pozostawał "uśmiechnięty", ta rozmowa szczerze mówiąc go wciągnęła. Przybył tutaj ze względu na Intencję, jednak sam tak naprawdę potrzebował czegoś takiego. Ileż to zwykła rozmowa potrafi zmienić.
- Właśnie. W działaniach bogów można dostrzec wiele sprzeczności. Czasami zdają się być dokładnie tacy, jakimi się ich opisuje i postępują tak jak powinni, przynajmniej według nas. W innych wypadkach... odbiegają od tego. Czy można nazwać to ich kaprysem, zmęczeniem, czy może czymś jeszcze, to już inna sprawa. - Ten wątek mimo wszystko zaczął go interesować, choć z początku był nim dosyć znudzony. Była to rozmowa dwójki smoków, jednego z dość dobrym podejściem do bogów, wierzącym w każdy ich czyn, tak samo jak i to, że musi mieć on jakiś konkretny powód. No i drugi smok, który podchodzi do bogów może nie negatywnie, ale nieco bardziej realnie. To w pewnym momencie musiało zrobić się interesujące.
- Ciężko stwierdzić, czy lepiej patrzyć na to co jest tu i teraz, czy odbiegać myślami w przyszłość. Chociaż, to drugie jest często ważniejsze. Może nie trzeba rozważać w każdym szczególe obecnej sytuacji, ale po prostu brać pod uwagę niektóre rzeczy. - Powiedział, mając nadzieję, że nie powtórzył tym samym słów Zmory, z których to raczej Cierniowa zadowolona nie była. Przedstawiał można by powiedzieć... własny punkt widzenia na tą kwestię.
- To już pokaże Ci na miejscu. - Odpowiedział, a tym razem jego wyraz pyska zmienił się na nieco bardziej przyjazny. - Zabicie? Skądże. - Zaśmiał się, delikatnie szturchając samiczkę w ramię. Następnie powoli wstał... cóż, siedziało się tutaj bardzo przyjemnie, jednak przyszedł czas na nieco bardziej poważne sprawy.
- Leć ze mną. - Powiedział krótko, a następnie powoli wzbił się w powietrze, kierując się w miejsce, które to chciał pokazać smoczycy. Cieszył się, że zgodziła się na jego prośbę. To naprawdę wiele dla niego znaczyło. Rozmyślał już nad tym, jak będzie musiał ją tam sprowadzić... jednak obędzie się bez komplikacji.
_________________

~ Boski Ulubieniec ~
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego".
~ Szczęściarz ~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~ Tropiciel ~
Raz na tydzień w polowaniu/misji smok ma 1 dodatkowy sukces do śledzenia. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
~ Wybraniec Bogów ~
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie).
~ Poświęcenie ~
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej. Musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2018-01-04, 19:25   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Młodość miała widocznie swoje zalety. Ona widziała świat w zupełnie innych barwach niż Nurt, zwłaszcza jeśli chodziło o koligacje pomiędzy Wodą, a Cieniem. Co do zapachów, to cóż... cała kolekcja olejków zapachowych trafiła w łapy Dirlilth po tym jak u Kojąca Łuska odeszła do krainy gwiazd. Trudno więc było uniknąć uczucia, że samica pachniała jak matka. Lubiła te olejki... kojarzyły jej się z ciepłym uściskiem matki.
Uniosła lekko brew słuchając jego słów po czym sama po prostu się uśmiechnęła i pokręciła łbem.
-Jesteś niemożliwy Pozłacany. Moja matka musiała kochać ten twój zaślepiony upór.- rzuciła łagodnie. Wspominanie Kaliny nie powinno powodować bólu. Fakt, widok jej śmierci był potworny dla małego pisklęcia... ale tych miłych chwil było znacznie więcej.
-Nie zaprzątaj sobie łba bogami. Dla mnie oni byli, są i będą, a jakie też mają plany... tego nie wiemy. Może wcale nie są sprzeczne z tym kim są? Przecież zarówno miłość jak i siła mają wiele różnych twarzy, prawda?- rzuciła uśmiechając się tym razem cieplej. Pewnie nie uda jej się polepszyć stosunku łowcy do bogów, ale może chociaż w pewnym stopniu nieco się rozluźni. Bogowie najczęściej i tak tylko na nich zerkali. Najważniejsze jednak, że bariera nadal trwała i dzięki niej nie musieli bać się ludzi i wywern. Dirlilth niestety nie znała historii Mgły. Jedyne o czym słyszałam o legendy o Tarramie.
-Hm może masz racje.- zaczęła ostrożnie po czym westchnęła ciężko. Nie, z pewnością Pozłacany nie ujął tego tak brutalnie jak Keez. Był bardziej... dyplomatyczny.
-Dzięki ci za rozmowę o bogach i wojnie.- dodała ruszając u jego boku tam gdzie chciał jej coś pokazać. W ostateczności obroni się jeśli to jakaś zasadzka... albo wezwie Keez.
-Czy ja wiem. Prawie nic o tobie nie wiem oprócz tego, że nie pałasz miłością do bogów i , że byłeś niezwykle ważny dla mej matki pod koniec życia.- rzuciła również się uśmiechając i rozłożyła skrzydła.
-Jak sobie życzysz.- i machnęła skrzydłami by wzbić się w powietrze zaraz za samcem. Ciekawa była co też łowca chciał jej pokazać. Na bogów przecież ona nawet nie wiedziała, że został przywódcą! Czujna leciała za nim rozglądając się, wypatrując znajomych zmian w terenie.

/zt z Nurtem
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
Ostatnio zmieniony przez Ukryta Intencja 2018-01-04, 19:26, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szklana Melodia 
Zastępca Ognia
Lalka


Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Stada
Dołączyła: 14 Paź 2017
Posty: 1223
Wysłany: 2018-04-16, 18:38   
   A: S: 2| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,B,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1|M,W,L:2
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz, Mentor


Słońce w zenicie oświetlało jasno Dolinę. Ogromna przestrzeń mogąca pomieścić kilkanaście, a może i kilkadziesiąt smoków. Śniegowe zaspy migotały wesoło jak platynowe łuski Misternej smoczycy. Jej lśniące, łagodne, błękitne oczy omiatały okolicę. Ciepłe powietrze osuszało młodą, soczystą trawę. To był dobry czas na spotkanie. Nie liczyła na dużą frekwencję. Ale przyszła tutaj, by ponowić swój czyn ze Skał Pokoju. Była sama, ale też zamierzała to wszystko zrobić na mniejszą skalę. Wdrapała się na ogromny, powalony pień. Była wzrostu siedemnasto księżycowego smoka, a i do tego niezwykle smukła. Filigranowe ciało płaciło za aparycję błogosławioną przez Nytbę wytrzymałością. Ale to jej starczyło.
Wysłała mentalny impuls do wszystkich stad. Do wszystkich członków.
~ U stóp Bliźniaczych Skał, w Dolinie ogrzanej ciepłem Złotej Twarzy organizuję spotkanie ja, Piastunka Ognia. Zapraszam każdego, kto chce nauczyć się sztuki rozwiązywania problemów, opanowania, kojenia kłótni i mowy oraz każdego, kto chce obserwować to zdarzenie. ~
Pozostało czekać. Spojrzała w jaśniejące, błękitne niebo. Niedługo nadejdzie prawdziwa wiosna i stanie się intensywnie niebieskie. Jego barwa będzie żywa i płomienna w przeciwieństwie do jej bladych oczu. Ale pigmenty jej łusek zostaną wyeksponowane letnim słońcem. Upodobni się do ojca.

W weekend ruszam z nauką. Od mojego posta w każdej kolejnej kolejce wszyscy uczący się będą mieli 72h na napisanie posta. W razie gdyby ktoś się spóźnił - na podstawie praw moich (xD) wymyślam fabularnie powody, przez które uczeń nie wyrobił się z odpisem. Głównie zamyślenie/obserwacja, coby nie zrobić ze smoka trolla. xD
Zapraszam.
Miłego! Powodzonka!
_________________
Skala wielkości wobec typowego smoka
Galeria: od Szyszki (v1); od Szyszki (v2); od Szyszki (v3); od Naona :D ;
Głos: Tomorrow is a hope. Never a promise.
Muzyka: Motywy Muzyczne
Informacje: Teczka; Osiągnięcia; Przydział; Żeton - kwiecień, czerwiec, lipiec
Rodzina: Drzewo genealogiczne

...........Karta Kompana
...........A: S:2 | W:1 | Z:1 | P:1
...........U: A,O: 1 | Skr,Śl,Kż: 1

Atuty:
~ Kruszyna: Smok wymaga 3/4 pożywienia aby zaspokoić sytość.
~ Szczęściarz: Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces: -- | --
~ Mentor: Po nauczeniu przez Piastuna czterech umiejętności podstawowych, uczeń może odblokować drugi poziom umiejętności mając 15 księżycy.
 
 
Popiół Przeszłości 
Piastun Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 62
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 1132
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2018-04-16, 18:58   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 2| P: 2| A: 3
   U: B,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Pł,M:2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Nieulękły


Nocny przyleciał na miejsce, bo był w pobliżu. Jako świeży piastun też chciał popatrzeć jak radzi sobie jego młodsza siostra, wszystko szło w dobrym kierunku. Wylądował obok niej ocierając się ciemnym pyskiem o jej bok, trochę w pocieszeniu, a trochę też z tęsknoty. Kiedy to zrobił stanął patrząc na horyzont, ciekawo jak wielu znowu się zjawi, z jakich stad, w jakim wieku? Nie planował ingerować w plan Kołysanki, jeśli będzie chciała pomocy to go o to poprosi. Jego zimne spojrzenie przenikało to miejsce jak wiatr, a bicie serca dawało znać, że nadzieja w nich jeszcze nie zgasła.
_________________
Nie oglądaj się... Nie zatrzymuj się... Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...
ATRYBUTY:
A: 0 | W: 1 | Z: 2 | I: 0 | P: 1 | A: 1
UMIEJĘTNOŚCI:
A:1 Skr:1 Śl:1
Karta kompana
____________________________________

Atuty:
ostry wzrok- Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
szczęściarz- Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.
mentor-Przy nauce umiejętności podstawowych pod okiem Piastuna uczniowi zostaje zmniejszony pułap przyznawania umiejętności w raportach. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
nieulękły- Do smoka pierwszy ruch w walce, a przeciwnik ma +1 ST w pierwszej turze.
Wszystkie zatwierdzone przezemnie nauki proszę wpisywać z linkiem raportu do mnie na PW. Z góry serdeczne dziękuję.
 
 
 
Werystyczny Kolec 
Kleryk Cienia
Formuła 1



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Perlisty Śmiech
Mistrz: Popiół Przeszłości
Partner: Wake me up
Dołączyła: 12 Mar 2018
Posty: 329
Wysłany: 2018-04-16, 20:15   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 3| A: 1
   U: B,Pl,L,W,M,Skr,Sl,Kz,MA,MO,Lecz: 1| MP: 2
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz


Piastunka Ognia? Jakieś nauki? Brzmi dobrze, przecież co złego mogłoby się stać?
Czarnołuskie pisklę szło nieśpiesznie, gubiąc się po drodze, lecz dochodząc jakimś cudem na miejsce w jednym kawałku. Nie myślało ani trochę o żadnym niebezpieczeństwie. Że niby jaki instynkt samozachowawczy? Tatuś go pilnował. Na pewno przyleci jeśli zajdzie taka potrzeba. Nie bez powodu był taki duży i miał ładną kozią towarzyszkę, to dwie idealne cechy do ratowania małych piskląt wałęsających się samotnie w dziczy.
Wpadł do doliny w swoim szalenie ślimaczym tempie, trzymając się z daleka od obecnych już smoków. Miał bardzo skwaszoną minę i teraz dopiero w jego łebku zalśniła myśl, że właściwie to on nie chce nauczyć się rozwiązywać problemów. Sam doskonale umiał je rozwiązywać! Nie była mu potrzebna żadna śmieszna piastunka, czymkolwiek to było. Jego neonowe oczy nawet nie raczyły spojrzeć na większość smoków, a sam prychał ukradkiem, zdawszy sobie sprawę, w jakie bagno właśnie się wkopał. Tłumy smoków, tłumy nieznajomych. Nie miał ochoty ich widzieć. W dodatku pachnieli tak nieprzyjemnie! Tak drażniąco. Ledwo powstrzymał się przed kichnięciem. Najchętniej jeszcze samotnie gdzieś by sobie połaził. Nie na darmo jednak wypełzł z groty swojego ojca i przelazł przez te głupie lasy przez idiotyczną ciekawość, by teraz się tak po prostu wycofać,
_________________


♜♟♟♜
ᴀᴛᴜᴛʏ
ᴏꜱᴛʀʏ ᴡęᴄʜ..
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte
na węchu [zdobycz i zioła] mają dodatkową kość.


sᴢᴄᴢęśᴄɪᴀʀᴢ
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem
lub utrudnionej Atut daje automatyczny 1 sukces.
Do użycia w pojedynczej akcji (ostatnie 20.07.2018)




UCZĘ TYLKO CIENIE I ZIEMNIAKI
ɢŁᴏꜱ a tak serio to nie | ᴅɪᴀʟᴏɢɪ #9af5f9 | ᴍᴇɴᴛᴀʟᴋɪ #7d9e9f

 
 
Urągliwy Kolec 
Adept Wody
Ujarzmienie Ustroju



Stado: Wody
Rasa: Wężowy
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Piętno Klątwy
Wiek: 83
Dołączył: 03 Mar 2018
Posty: 243
Wysłany: 2018-04-17, 16:09   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 1| A: 1
   U: B,P,A,O,Skr,W,Śl,MA,MO,MP: 1| MA,MO: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Niestabilny


    Niespiesznym krokiem wkradł się na porośnięte krzewami tereny. Resztki białej pory mieszały swe kolory z nową erą życia, pozornie tworząc sojusz. Powoli zalążki zieleni ukazywały swe pierwsze wpływy, aczkolwiek wiatr pozostał zimny i apatyczny. Miotał gałązkami na boki, lecz nie na tyle, aby wkurzyć smoczysko. W skrócie - pięknie.
    Wiadomość była czysta oraz zrozumiała. Od początku wiedział kto wzywa młodzieńców, wszak łapy gnały go do tego miejsca. Jakby przeznaczenie, niczym żądza, coś zmuszało go, by odwiedzić spotkanie zorganizowane przez Cioteczną Kołysankę. Tę quasi-smoczycę, eon społeczności, jaki z jałowością przyglądał się młodym. Wszędzie była pierwsza, nienaganna, nikt jej czoła nie stawiał, więc może coś podpatrzy od niej? Może ją skompromituje? Skądże, po co takie dyrdymały? Obojętność to priorytet, żeby utrzymać się na tafli dzikich wód. Ta ironia, wolne stada i pokój.
    Śmiejąc się w myślach, łapami naciskał na lekko podmokłe podłoże. Jednak, rozejrzawszy się, nie zauważył sporej grupki. Zazwyczaj był pierwszy, racja, lecz dzisiaj postarał się być powolny, do pewnego stopnia być tym, na jakiego wyczekuje się z radością w sercu oraz tym, na jakiego widok rozpala się płomień w duszy, Maddara drga, a letargiczne oczy włóczykija pochłaniają brawurę. Niestety, jedyni wyczekujący to potulna para dorosłych wraz z czarnym maluchem. Wystarczy.
    Jestem tym, który przychodzi. Jestem tym, który czyha na słabych. Jestem tym, który oferuje wszystko, czego poszukują.
    Z tym przekonaniem, wyniosłością widoczną na posępnej twarzy, wyższością oraz niedojrzałą, obiecującą lubieżnością cielska wstąpił pomiędzy małą grupkę. Oziębły wiatr muskał jego owalne, przyległe do ciała łuski, a te - błękitne, niczym sam nieboskłon - odbijały namolne światło. Kroki pewne, zdecydowane, rozganiały na krótką chwilę pokój na Szumiącej Dolinie. Teraz dolina piszczała.
    Wyprostowany, nawet nie patrząc na organizatorkę, przysiadł przy rogatym pisklęciu. Nie dbając o przestrzeń prywatną, będąc niecały pazur obok niego, kątem czerwonego oka objechał grzbiet członka Cienia, bo... takim cuchnął. Smyrnął jego ogon swym lazurowym frędzelkiem, żeby poczuć jego pancerz i uświadomić sobie, iż... dotknął chociaż jednego członka ze wszystkich stad.
    Pozbawiając się możliwości przyglądania się młodszemu, wyczekiwał na tę durną paradę, patrząc się wprost na przytuloną parę piastunów. Na miarę swych możliwości próbował odgadnąć kto jest kim, ponieważ dwie plamy łączyły się w jedną szarą kropkę na piedestale, niemniej jednak w tym zastanowieniu nie zdjął frędzelka z koniuszka ogona samczyka.
_________________

___
Szczęściarz
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana ciężka.

___


___
„i dokonam na nich srogiej pomsty w strasznych karach i poznają, że Ja jestem Pan, gdy wywrę na nich swoją zemstę."
(Ez 25,17)

Motyw Muzyczny | Uran | Jeleń | Mentalne wiadomości
Ostatnio zmieniony przez Urągliwy Kolec 2018-04-17, 16:22, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Szklana Melodia 
Zastępca Ognia
Lalka


Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Stada
Dołączyła: 14 Paź 2017
Posty: 1223
Wysłany: 2018-04-21, 14:53   
   A: S: 2| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,B,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1|M,W,L:2
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz, Mentor


Czekam do przyszłego weekendu - w ankiecie pojawiło się zdecydowanie więcej chętnych!
_________________
Skala wielkości wobec typowego smoka
Galeria: od Szyszki (v1); od Szyszki (v2); od Szyszki (v3); od Naona :D ;
Głos: Tomorrow is a hope. Never a promise.
Muzyka: Motywy Muzyczne
Informacje: Teczka; Osiągnięcia; Przydział; Żeton - kwiecień, czerwiec, lipiec
Rodzina: Drzewo genealogiczne

...........Karta Kompana
...........A: S:2 | W:1 | Z:1 | P:1
...........U: A,O: 1 | Skr,Śl,Kż: 1

Atuty:
~ Kruszyna: Smok wymaga 3/4 pożywienia aby zaspokoić sytość.
~ Szczęściarz: Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces: -- | --
~ Mentor: Po nauczeniu przez Piastuna czterech umiejętności podstawowych, uczeń może odblokować drugi poziom umiejętności mając 15 księżycy.
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 80
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 18
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 680
Skąd: Leśna
Wysłany: 2018-04-21, 15:49   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy; Znawca Terenów; Zdrów jak Ryba


Córka już od dłuższego czasu nalegała mnie bym posiadł wiedzę o mediacji. Taka następna w kolejce umiejętność do zdobycia przed śmiercią i przekazania dalej jeśli starczy mi na to czasu. Choć już kilka razy podchodziłem do nauki tej umiejętności jakoś nigdy nie potrałiłem pojąć jak to wszystko działa.
I dlatego zjawiłem się tutaj. W końcu kto jak kto, lecz Rek chyba mnie w końcu nauczy.
Mijając Bliźniacze Skały zastawiałem się jak ta nauka wyglądać będzie, ile smoków się zjawi, z jakich stad i w jakim wieku. Nie miałem wątpliwości, że będe tam najstarszy.
Z dala dojrzałem córkę... Towarzyszył jej Nocny i dwójka nieznanych mi piskląt. Wiek uczących się nie zdziwił mnie zbytno, lecz ich ilość była co najmniej dziwna. Tylko dwójka? Czyżby smoki w dzisiejszych czasach nie pragnęły wiedzy? Chociaż... Czy kiedykolwiek tak było?
Zasiadłem obok piskląt i czekałem na słowa albo Rek, albo jej towarzysza.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: Do 20.03.2018
    ~ Znawca Terenów~ Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał). Zużyty: Do 24.04.2018
    ~ Zdrów jak ryba ~
    Szansa na wystąpienie chorób i powikłań spada. O pojawieniu się ich świadczy tylko wynik 9 z rzutu k10.
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 0/4 | 0/4
~ Kamienie: ---
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2018).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!

KrĂłl Lew

SnM
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 15