FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Łąka Młodych Smoków
Autor Wiadomość
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 753
Wysłany: 2017-05-14, 17:36   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Przekrzywiła lekko głowę, przyglądając się cienistemu z namysłem.
- Być może żyjąc w poczuciu bezpieczeństwa tutejsze smoki same wypleniły geny odpowiedzialne za odrobinę sprytu i odmiennego myślenia - stwierdziła, gdyż była to jedynie logiczna konkluzja. przyzwyczajono się tutaj do tego, że istniało niewiele zagrożeń. Wychowano młodych w idei pokoju, przez co ich mózgi nie przyswajały wizji wojny i nie potrafiły dostosować swoich zachowań do czasów, w których pokój mógłby być jedynie mglistym wspomnieniem - lub też idealistyczna mrzonką, jak ona o tym myślała. Chwila oddechu pomiędzy jedna wojną a drugą, niekoniecznie wykorzystywaną odpowiednio.
Kolejne słowa samca zbiły ją nieco z tropu. Z jego przekonań i słów zdołała już wywnioskować, ze nie czuł dużego przywiązani do wartości stadnych. jednak jego pytanie sugerowało, że w ogóle nie czuł takich związków. inaczej by nie pytał, prawda?
- To moje stado i rodzina - odpowiedziała, jakby była to najprostsza rzecz na świecie. W jej mniemaniu tak właśnie było. Nie musiała się nad tym zastanawiać. Była członkiem jakiejś społeczności i jako taka miała swoja rolę do wypełnienia. Aby móc wieść w miarę dobre życie musiała się starać. Aby żyć - przestrzegać reguł.
- Powołali mnie do życia i przygotowali do samodzielnej egzystencji. Wychowali i karmili, opiekowali się mną na swój sposób. Przekazali mi wszystko to, kim jestem. Dlaczego mam nie czuć do nich szacunku? Kocham ich i to nie ich wina, że okazałam się zbyt słaba, by z nimi żyć - odpowiedziała. Cóż, nie można było nie powiedzieć, że jej umysł tez był wyprany równinną filozofią. Chociaż może nie można było mówić o wypraniu umysłu, gdy sama była Równinną. Zrodzoną z ich krwi, wychowana na ich zasadach... A jedynie zbyt słabą, by w pełni stać jedną z nich.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Samiec 
Pisklę
Nikt



Stado: Cienia
Rasa: Morski
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Wiek: 21
Dołączyła: 13 Lip 2016
Posty: 783
Wysłany: 2017-05-16, 13:43   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl: 1| W,A,O,MP,MO,MA,Kż,Pł: 2| M,B,S,L: 3
   Atuty: Inteligentny,Chytry Przeciwnik


Nie dotarła do niczego odkrywczego, choć wypowiadając swoje słowa na głos, Samiec był już pewien, że rozumiała. Nie oznaczało to zapewne, że jej szacunek, bądź współczucie do Lądowych pod barierą wzrośnie, ale przynajmniej w swoim wnętrzu mogła odpowiedzieć sobie na pytanie, co sprowadziło ich na drogę, którą obecnie stąpali. Ostatecznie zastój był winą wszystkich i nikogo.
Nie dziwiła go także jej wypowiedź, bo mimo świeżości jaką przyniosła wraz z opowieścią o swojej społeczności, charakterem nie wydawała się aż tak odrębna od schematów Lądu. Nie było to złe, bo prosta mentalność była naturalna i smok chcący na siłę od niej odstąpić, jedynie by sobie zaszkodził.
-Hm...- odwrócił na moment wzrok. Miłość do krewnych była zatem instynktowna -Rodzice wychowywali cie abyś stała się jedną z nich, ale kiedy zorientowaliście się, że nie jesteście w stanie dłużej walczyć o twoją zmianę, zdecydowaliście się rozstać. Stado odrzuciło więc bezużyteczną jednostkę, a ty oddzieliłaś się od bliskich, zamiast w imię miłości dalej starać się do nich dostosować. Instynktowne i egoistyczne, zupełnie jak cała władza tutaj. Nic dziwnego, że skoro większość smoków jest taka jak ty, ustrój tutaj wygląda jak wygląda- Nie mówił oskarżycielskim tonem, jakby chciał ją obrazić, bo z tego, a przynajmniej wedle własnej interpretacji, już zrezygnował. Teraz jedynie chłodno wyjawiał swoje spostrzeżenia, dzięki którym, może dowie się więcej o smoczej godności. Skupił się na jej fioletowych ślepiach, ciekaw czy dostrzeże w nich jakąś zmianę.
_________________

♥ Głos ♥
×

[color=#99CC99]
Ostatnio zmieniony przez Samiec 2017-05-16, 13:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 753
Wysłany: 2017-05-23, 10:42   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Przyglądała się rzez chwilę cienistemu, zastanawiając się, czy to ona widzi świat normalnie, czy tez on. A może oboje mają spaczone spojrzenie na rzeczywistość? Lub oboje mają racje, a wszyscy inni się mylą.
- Nie zdecydowaliśmy się rozstać - powiedziała po chwili wahania. Jej pióra oklapły, a w spojrzeniu pojawił się smutek.
- Nasze stada... To znaczy Równinni i Wolne Stada to wrogowie od samego początku istnienia. Mój ojciec dokonał wielkiej ofiary, dając mi wybór przyjścia tutaj, namówiony przez moja matkę. Kłócili się o to bardzo, ale ona zawsze jest górą. Przejście pod barierę to zdrada większa niż zabicie kogoś z Równinnych. Matka wiedziała jednak, że nie jestem tam szczęśliwa i chciała dać mi lepsze życie, podobnie jak ojciec... Nawet jeśli oznacza to, że jeśli spotkamy się następnym razem zostanę zabita, a on lub moje rodzeństwo będzie musiało wykonać wyrok. Przysłanie mnie tutaj to przejaw miłości z ich strony. Szansa, jaką mi podarowali, bym mogła być sobą. Ja się mogę zmienić, ale nie całe stado i pokolenia tradycji i zasad - wytłumaczyła Bez Imiennemu. Nawet jeśli nie zrozumie, bo nigdy wcześniej nie był w podobnej sytuacji. Wydawało jej się, że do tej pory myśli o sobie jak o samotniku, gdyż najwyraźniej większą część życia spędził w ten sposób. Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym smok na starość cuchnie.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Samiec 
Pisklę
Nikt



Stado: Cienia
Rasa: Morski
Księżyce: 52
Płeć: Samiec
Wiek: 21
Dołączyła: 13 Lip 2016
Posty: 783
Wysłany: 2017-05-25, 13:09   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl: 1| W,A,O,MP,MO,MA,Kż,Pł: 2| M,B,S,L: 3
   Atuty: Inteligentny,Chytry Przeciwnik


Ja się mogę zmienić, mówi, a jednak tej zmiany nie dopuszcza, odgradzając się od tego co dla niej niewygodne. Tłumacząc dalej swoją sytuację, jedynie powtórzyła wcześniejszy wywód, ozdabiając go tylko paroma, mało wnoszącymi informacjami.
-Więc nie tylko oddzieliłaś się od rodziny, ale też zaakceptowałaś, że nigdy nie będzie ci dane ich zobaczyć- Czy powinna mieć sobie za złe, że poszukiwała dla siebie komfortu, którego nie mogła zaznać wśród swoich bliskich? Nie twierdził, że popełniła błąd szukając nowego życia, po prostu nie widział w tym poświęcenia o którym mówiła. Może dla innego smoka jego występowanie byłoby oczywiste, bo w końcu pozwolenie dziecku na odejście wiązało się ze stanięciem naprzeciw instynktowi, mającemu utrzymać rodzinę w całości. Po księżycach chowania jej, matka i ojciec musieli wyrzec się przywiązania, co z pewnością - jeśli rzeczywiście ją kochali - musiało sprawić im ból. Samiec jednak, nawet jeśli potrafił do tych wartości dojść, zakładając, że w ten sposób rozumuje samica, sam przywiązania nie rozumiał, więc dostrzegał w decyzjach chłód i poszukiwanie najpraktyczniejszego wyjścia, a nie dążenie do szczęścia jednostki.
Wzruszył barkami -Nie musisz mi tego wyjaśniać, przecież lepiej niż ja, znasz swoją rodzinę- Prawda, że to on zadał pytanie i po prostu chciała rzetelnie wszystko wyłożyć, ale przecież żadne z nich nie było w stanie się do niczego przekonać.
Uniósł łapę, ale zamiast postawić kolejny krok w stronę nieznajomej, cofnął się i odrobinę przekrzywił łeb, jakby w przygotowaniu do odejścia. Obejrzał ją jeszcze raz, tym razem tylko jednym ślepiem. Godzenie w temat, który najwyraźniej był dla niej przykry, nie okazało się interesujące -Ciekaw jestem na ile zmieni cie czas przeżyty tutaj- powiedział jeszcze, ale już o nic nie pytał, czekając na jej ewentualną inicjatywę, albo przyzwolenie do odejścia.
_________________

♥ Głos ♥
×

[color=#99CC99]
Ostatnio zmieniony przez Samiec 2017-05-25, 13:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 753
Wysłany: 2017-05-27, 15:40   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Przyglądała się Synowi Morza, dostrzegając, że chce odejść. Przez moment przemknęło jej, by go zatrzymać. Nie dlatego, że tego chciała. Znów usłyszała po prostu tak dobrze znany głos, który zgodnie z wpojonymi jej zasadami kazał walczyć o swoją pozycję. Schwytanie go na pewno podniosłoby jej miejsce w hierarchii - poza barierą. Wiedziała, że tutaj nie było to potrzebne, więc szybko stłumiła ten głos, skinąwszy smokowi głową. Nie zamierzała go zatrzymywać,
- Ja również jestem ciekawa, czy ląd zdoła na ciebie wpłynąć. Oby wody nie miały dla ciebie granic - powiedziała, recytując formalną regułkę, której uczyła ja matka - inną dla każdego klanu żyjącego pod tym samym niebem. Dawniej nie miała okazji z tego korzystać i nie zdawała sobie sprawy z tego, co mówi, dopóki nie wypłynęła ona z jej pyska. Ona również uczyniła krok do tyłu, a następnie zaczęła się oddalać. Rozmowa z cienistym dostarczyła jej wielu informacji - nawet jeśli sam cienisty nie miał zamiaru ich udzielać. Teraz musiała to wszystko dokładnie zanalizować.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Sen Wadery 
Zastępca Ognia
Fer Niepowstrzymana



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz*
Wiek: 19
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1153
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-09, 17:59   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MP,MA,MO,Skr,Sl,Kz,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Ziejący Czempion; Czempion; Wybraniec Bogów


/Rest in peace, Samcze. Wnioskuję że temat wolny.

Łapki zaniosły młodą i tutaj w poszukiwaniu przygód, przyjaciół i ogólnie nowych doznań. Skrzydłem podtrzymywała dzban owinięty szkieletem węża - swego wiernego, bo martwego kompana o dźwięcznym imieniu "Szczepan".
Dopiero co opuściła obóz Cienia, była żądna świata, chciała poznać każdy jego zakamarek. A padło, dla odmiany, na miejsce względnie bezpieczne i kolorowe. Wydało jej się to miłą odmianą od krzaczorów szarpiących za piórka, mokrej wody, która tak ją przerażała, czy kruchości skał.
- Widzisz? Zewnętrze wcale nie jest takie groźne. - powiedziała, uśmiechając się radośnie.
Zamilkła na chwilę, jakby rzeczywiście kogoś słuchała, po czym machnęła jedną z przednich łapek.
- Oj, przesadzasz. Widzisz tu kogokolwiek, kto miałby chęć nas zabić? A nawet jeśli, to potem my zabijemy jego.
Łąka była cicha, spokojna i ciepła. W ogóle nie wyglądała niebezpiecznie. Co prawda w powietrzu latały takie mini-smoki, ale nie przejmowała się nimi specjalnie. Nie rozumiała ich, a w jej naturze nie leżało długie skupianie się na rzeczach niezrozumiałych.
Kolce, nastroszone podczas całej dotychczasowej wędrówki, położyły się płasko na grzbiecie, ponownie ukrywając w gęstej sierści - jakby ich nigdy nie było. Młoda zaś zanurkowała w kępę kwiatów, jakby liczyła, że znajdzie gdzieś w środku jakąś przygodę.
_________________



Darmowa nauka
Staty Javire AKTUALNE!
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
KK
| #d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - Mentalki w języku SAP | Drzewo
 
 
Sosna 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Drzewny
Księżyce: 6
Płeć: Samiec
Opiekun: Tembr Ognia
Mistrz: Na razie nikt
Partner: Kiedyś ktoś...
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1337
Wysłany: 2017-07-09, 18:07   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
   U: B,Pł,L:1


Cienisty pisklak o białych łuskach, wyglądający jakby właśnie coś spsocił, wyszedł poza granice swojego stada pomimo tego, że nie za wiele jeszcze umiał, a w zasadzie nie umiał jeszcze nic więc w razie czego nie będzie potrafił nawet uciec, ale co tam, liczyła się zabawa, racja ? Tak czy siak szedł sobie i szedł, zaglądając pod każdy liść, do każdej nory, z jednej wypłoszył go "wściekły" zając wiec samiec poszedł dalej z szerokim uśmiechem na pysku. Nie wyglądał wcale na spiętego, wręcz przeciwnie wyglądało to trochę tak jakby wcale nie zdawał sobie sprawy z mnogości potencjalnych niebezpieczeństw tak długo jak nie wyskoczy na niego wygłodniały niedźwiedź. Po drodze znalazł na ziemi jakąś wyschniętą zabę, podniósł, obejrzał i jak myślicie co zrobił ? Wsadził ją sobie do pyska i zaczął przeżuwać jakby to był najlepszy smakołyk na świecie.
Szarą smoczycę z kolorową grzywą, spostrzegł dopiero później, kiedy miał wziąć kolejnego gryza martwej żaby, jednak widząc inne pisklę, wypluł zawartość paszczy i podszedł dziarskim krokiem do samiczki
-Hej mały potworku !!- wrzasnął na całe gardło, tak jakby chciał by cały las ich usłyszał - Kim jesteś, czuje cię stadem z którego ja pochodzę, kim jesteś ? Ja mam na imię Chalcedon, C-H-A-L-C-E-D-O-N, rozumiesz ?! Nie za bardzo wiem co to znaczy, ale tak mam na imię !- zaczął wykrzykiwać i literować swoje imię jakby gadał co najmniej do smoka upośledzonego, ale on już tak miał i to się raczej miało nie zmienić.W końcu usiadł na zadzie, machając ogonem jak szalony pies, ale długo nie usiedział bo znowu poderwał się i zaczął podrygiwać tak jakby chciał się bawić. Nawet nie zwracał uwagi na to że może być dla samiczki męczący czy coś, nie myślał o tym i…szczerze mówiąc on rzadko myślał.
_________________
Atuty:
Grupa I:

Ekwipunek:
Pożywienie: 0/4
Kamienie:
Inne:


Arty:
---
 
 
Sen Wadery 
Zastępca Ognia
Fer Niepowstrzymana



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz*
Wiek: 19
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1153
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-09, 18:25   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MP,MA,MO,Skr,Sl,Kz,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Ziejący Czempion; Czempion; Wybraniec Bogów


Ferida wynurzyła się z kwiatków, pomarańczowymi ślepkami próbując zlokalizować źródło entuzjastycznych dźwięków.
- Czeeeeść! - zawołała - Chwała bogu, co ma długie imię, bo nie pamiętam czemu chwała, ale i tak chwała!
Wzbudzając prawdziwe tornado wśród dmuchawców, wyskoczyła w górę, by następnie w kilku susach znaleźć się przy nowym znajomym.
- To nie potworek, nazywa się Szczepan. - powiedziała z dumą, pokazując owinięty wężowym szkieletem dzban. - A ja jestem Ferida i też nie wiem, co to znaczy. F-E-A-I... F-A-E-I... F-A-S-P-I...
Nie była specjalnie przykładającym się do nauki smoczątkiem, nawet zadanie tak trywialne, jak przeliterowanie własnego imienia okazało się nieco zbyt skomplikowane.
Zamiast tego oparła przednie łapki o bok smoczka, by obwąchać go bardzo dokładnie.
- Ja też cię czuję stadem, z którego pochodzę. - dobiegło spod skrzydła samczyka, gdzie zdążył już zawędrować ciekawski nos Feridy - To jest przezna... Przezne... Przezczenie! I znaczy, że będziemy zawsze razem. I będziemy przeżywać przygody i mama się zdziwi, że jest stado, które pachnie jak nasze! Moja mama jest suuuper! Ale i tak jej uciekłam, bo mama jest tak groźna, że przygody przed nią uciekają. A ty widziałeś jakieś przygody?
Tylne łapki dołączyły do przednich, stając na grzbiecie samczyka. Łepek Feridy zaś zakończył wreszcie wędrówkę śladem zapachu, by zwisnąć do dołu rogami tuż przed nosem Chalcedonu.
_________________



Darmowa nauka
Staty Javire AKTUALNE!
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
KK
| #d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - Mentalki w języku SAP | Drzewo
 
 
Sosna 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Drzewny
Księżyce: 6
Płeć: Samiec
Opiekun: Tembr Ognia
Mistrz: Na razie nikt
Partner: Kiedyś ktoś...
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1337
Wysłany: 2017-07-09, 18:53   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
   U: B,Pł,L:1


To się Biały ucieszył ze miał rozmówcę i to takiego który był też wesoły i trochę nadpobudliwy, czego mu było więcej trzeba ? Uśmiechnął się szeroko i padł na ziemię po czym zaczął się turlać, więc samiczka też przy tym spadła, a on śmiał się przy tym jak hiena
-Cześć Szczypan ! Em Szczepan, a...czemu go masz ? Skąd on się wziął ? Ja mam tylko moją żuwaczkę- pokazał jej nadgryziony kawałek żaby który wsadził do pyska "pyszna rzecz".
- A kto to twoja mama że aż przygody się jej boją ? Ja nie widziałem po drodze żadnych przygód niestety w ogóle jakoś tu tak spokojnie jest, nic się nie dzieje, moze przygody boją się małych smoków ?
_________________
Atuty:
Grupa I:

Ekwipunek:
Pożywienie: 0/4
Kamienie:
Inne:


Arty:
---
 
 
Sen Wadery 
Zastępca Ognia
Fer Niepowstrzymana



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz*
Wiek: 19
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1153
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-09, 19:32   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MP,MA,MO,Skr,Sl,Kz,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Ziejący Czempion; Czempion; Wybraniec Bogów


Najsilniejszym instynktem piskląt jest ten pchający do naśladownictwa, więc wylądowawszy na ziemi Ferida poturlała się w ślad za nowym przyjacielem.
- On już był jak się wyklułam. Mówił mi, że mamusia zamknęła go w dzbanie. Nie wiem, jak się tam zmieścił... To ma coś wspólnego z duszeniem.
Przyturlawszy się do Chalcedonu, zasłoniła mu głowę jednym ze skrzydełek.
- Czujesz się mniejszy? - zapytała, zaintrygowana.
Widząc żuwaczkę, otworzyła pyszczek szeroko, zdumiona, zaś skrzydło zabrała. Skupiła się na nowej rzeczy, więc o eksperymencie zapomniała niemalże natychmiast.
- A skąd to maaaasz? Też było od zawsze? Dużo rzeczy jest od zawsze...
Ułożyła się na grzbiecie obok samczyka, obserwując go kątem oka i kombinując, gdzie na takiej łuskowatej zbroi może mieć łaskotki.
- Moja mamusia jest duuuuża, ma niebieskie futerko na głowie i wie wszystko. I bóg o długim imieniu ją lubi. I mamusia ma kotkę, która jest Shannon. I mamusia ma czaszkę, taką bardzo duuużą! I w tej czaszce można się schować. I mamusia zna legendy. I odpowiedzi na dużo dużo dużo pytań. - zaczęła opowiadać - I też ma futerko na końcu ogonka, ale nie ma piórek. I nie ma kolców, ani się nie wspina, bo jest za duża. I potrafi zrobić rzeczy w powietrzu. Tak samym myśleniem.
Gadając i gadając, ostrożnie zbliżyła koniec ogonka do brzuszka smoczka, by następnie zacząć go łaskotać miękką kitką znajdującą się na końcu. Wojna na łaskotki!
_________________



Darmowa nauka
Staty Javire AKTUALNE!
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
KK
| #d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - Mentalki w języku SAP | Drzewo
 
 
Sosna 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Drzewny
Księżyce: 6
Płeć: Samiec
Opiekun: Tembr Ognia
Mistrz: Na razie nikt
Partner: Kiedyś ktoś...
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1337
Wysłany: 2017-07-12, 22:48   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
   U: B,Pł,L:1


Samczyk szamotał się lekko czując że coś go dusi ale potem zaczął się śmiać w niebogłosy, jak mała hiena.
-Ja to znalazłem przed chwilą w trawie, jem sobie takie małe rzeczy bo są dobre, a to coś się jeszcze da gryźć długo. A twoja mama musi być w takim razie bardzo przerażająca. Czy ona zjada pisklęta ? I jejku ! Ona musi być też niesamowita ! Rzeczy z powietrza ?! Ja tak nie umiem, a ty umiesz ? Może mnie też tego nauczy, można się tego nauczyć, racja ?
_________________
Atuty:
Grupa I:

Ekwipunek:
Pożywienie: 0/4
Kamienie:
Inne:


Arty:
---
 
 
Sen Wadery 
Zastępca Ognia
Fer Niepowstrzymana



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz*
Wiek: 19
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1153
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-13, 16:09   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MP,MA,MO,Skr,Sl,Kz,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Ziejący Czempion; Czempion; Wybraniec Bogów


Ferida w końcu zaprzestała łaskotkowych tortur, by usiąść prosto, jakby kij połknęła i wypiąć pierś naprzód. Wyszczerzyła ząbki szeroko, cała wręcz emanując dumą i samozadowoleniem.
- Jeszcze jak! A z ich kości... - urwała, zastanawiając się szybko - A z ich kości robi ozdoby, a z tętnic naszyjniki! A z ogonów żuwaczki, takie jak twoja!
Miała najgroźniejszą mamę na świecie! Ciekawe tylko, co mama by powiedziała, gdyby wiedziała co o niej Ferida opowiada.
- Nie da się. To jest taka specjalna moc, którą ma tylko moja mama. Dostała ją od boga! - bo oczywiście wszystko, czego młoda nie rozumiała, było od boga - I mamusia jest takim jego głosem na ziemi. I składa ofiary, i bóg ją bardzo lubi za to. I jak będę duża, też będę składać dużo ofiar! A ty będziesz? Możemy składać ofiary razem.
Fajnie byłoby mieć kogoś, z kim będzie mogła wspólnie mordować i ofiarowywać. A Chalcedon był jej przecież przeznaczony! Ich stada pachniały tak samo! To był znak, znak od Pana, że oto znalazła towarzysza zabaw na całe życie.
- Ale ofiary później. Teraz się pobawmy! - zaproponowała - W berka! W gryzionego!
Poderwała się na wszystkie cztery łapki, uszy stawiając na sztorc, czekając, czy jej oferta zabawy zostanie przyjęta.
_________________



Darmowa nauka
Staty Javire AKTUALNE!
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
KK
| #d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - Mentalki w języku SAP | Drzewo
 
 
Sosna 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Drzewny
Księżyce: 6
Płeć: Samiec
Opiekun: Tembr Ognia
Mistrz: Na razie nikt
Partner: Kiedyś ktoś...
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1337
Wysłany: 2017-07-14, 10:17   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
   U: B,Pł,L:1


Młody przeraził się nie na żarty słysząc o robieniu naszyjników i innych rzeczy z kości, bądź co bądź był niezłym tchórzem, ale w końcu zorientował się że tu i teraz nic mu nie grozi więc ponownie na jego pysku zagościł szeroki uśmiech ukazujący rządek białych kiełków.
- Jej to twoja mama jest niesamowita, muszę ją kiedyś spokać, ale mam nadzieję że mnie nie zje - powiedział to półżartem. Słysząc o berku zmartwił się trochę
- Ale tu chyba trzeba biegać, tak ? Ja nie umiem biegać, tak w ogóle ! Umiem tylko szybko iść, ale nie wiem dokładnie jak się biega, widziałem kiedyś jak mama i rodzeństwo biegali, ale nie próbowałem tego jeszcze - powiedział no cóż, młody nie był a nic nie umiał. No dobra był młody ale pięcioksiężycowe piskle które niczego nie umie ? Chyba za dużo czasu spędzał na zabawie, za mało na nauce.
_________________
Atuty:
Grupa I:

Ekwipunek:
Pożywienie: 0/4
Kamienie:
Inne:


Arty:
---
 
 
Sen Wadery 
Zastępca Ognia
Fer Niepowstrzymana



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz*
Wiek: 19
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 1153
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-07-14, 20:42   
   A: S: 5| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MP,MA,MO,Skr,Sl,Kz,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Ziejący Czempion; Czempion; Wybraniec Bogów


Widząc, że może ciut za bardzo przestraszyła kolegę, oparła łapkę na jego barku.
- Nie martw się! - zawołała - Ja cię obronię. Ze mną nic ci nie grozi!
Szturchnęła go jeszcze nosem, ot, żeby pokazać wsparcie, po czym, uznawszy że zapewniła mu już bezpieczeństwo i uratowała przed wszelkimi lękami, cofnęła łapkę.
Słysząc, że Chalcedon nie umie biegać, zdziwiła się bardzo. Przecież to było prościutkie! Nie musiała się uczyć. Umiejętność biegania sama jej się zrobiła.
- To proste! - zawołała, posyłając mu uśmiech. - Takie jak chodzenie, tylko bardzo szybciej. Zobacz! Musisz zgiąć łapki, i podnieść ogonek. Bo jak go masz na dole, to zaczepia o rzeczy i łatwiej się przewrócić. I bierzesz głowę tak ciut-ciut w dół. I tak jakby chodzisz, tylko tak, żeby odpychać ziemię łapkami. I bardzo, bardzo szybko!
Przyjęła pozycję, którą chwilę temu opisała - ugięła miękko łapy, uniosła zakończony futrzastą kitką ogonek i opuściła łepek tak, że razem z kręgosłupem utworzyły równą linię. Położyła po sobie uszy, żeby wiatr nie wpadał jej do głowy i nie kradł myśli, po czym ruszyła biegiem, aby przyjaciel mógł podziwiać naprzemienną pracę jej puszystych łapek. Przebiegłszy kilka metrów zatrzymała się, po czym zawróciła.
- Widzisz? Prościutkie. Spróbuj! Złapię cię, jeśli się potkniesz.
Nie pozwoliłaby przecież, by jej przyjaciel się poobijał! Sama parę razy zaliczyła glebę, nim jej łapki odkryły właściwy sposób poruszania się, i nim odkryła, że przeszkody lepiej omijać.
_________________



Darmowa nauka
Staty Javire AKTUALNE!
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
KK
| #d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - Mentalki w języku SAP | Drzewo
 
 
Sosna 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Drzewny
Księżyce: 6
Płeć: Samiec
Opiekun: Tembr Ognia
Mistrz: Na razie nikt
Partner: Kiedyś ktoś...
Wiek: 24
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1337
Wysłany: 2017-07-16, 22:46   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
   U: B,Pł,L:1


- Jak chodzenie ? No skoro tak mówisz to moze dam radę, ale...Tylko sie nie śmiej jakby co - powiedział po czym zrobił to co pokazała mu samiczka, a to znaczy że ugiął lekko łapy, ogon uniósł nieznacznie ku górze,łeb nieznacznie oniżył, tak jak Ferida mówiła. Po chwili poprawił jeszcze tą pozycję, bo coś mu w niej nie pasowało po czym zerknął na towarzyszkę-nauczycielkę
- To jest jakieś głupie, po co te całe uginanie łap i ogon do góry...przecież jak chodzę, nawet szybko to mam wszystko byle jak - powiedział a potem przypomniał sobie że Ferida mówiła coś o potykaniu się o ogon itp. więc zrobił minę kogoś kto nagle zrozumiał o co chodzi. Pierwszy "start" polegał u niego bardziej na zwyczajnym chodzeniu, ale stopniowo zaczął przyspieszać i przyspieszać aż zaczął przebierać łapkami w podobnym tempie i rytmie co kłusujący powoli koń.
- Ej ja biegnę ! Bo biegnę, tak ? Czy nadal idę i...- nie skonczył bo spostrzegł nieopodal przed sobą jakieś drzewo,ale zanim połapał się jak się szybko zatrzymać, zatrzymało go drzewo.
- Ała...hej a może powiesz mi jak się skręca, tak żeby się nie wywalić? Bo jak się przechylam to tracę równowagę- powiedział po czym ponownie ruszył, teraz trochę szybciej i w miarę prostą droga by mieć czas wysłuchać nauczycielki i jeszcze zareagować.
_________________
Atuty:
Grupa I:

Ekwipunek:
Pożywienie: 0/4
Kamienie:
Inne:


Arty:
---
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2018).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!

KrĂłl Lew

SnM
Strona wygenerowana w 0,11 sekundy. Zapytań do SQL: 12