FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Liściaste rozstaje
Autor Wiadomość
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-05, 21:13   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Uśmiechnęła się promiennie na wieść o tym, że znajomy jej uzdrowiciel również ma syna. Chociaż, akurat synek nie był tak "męczący" jak córcia. Jednak była to pewnie kwestia przeciwstawnych charakterów Gwiazdki i Gavina.
- Ojj tak, pisklęta potrafią wykończyć smoka - zaśmiała się - Sama mam dwójkę więc poniekąd wiem jak się czujesz. Chociaż.. Akurat syn jest bardzo spokojny, zaś córki nie można upilnować, wszędzie ją łapy ciągną. - dodała z uśmiechem, jakby chciała zapewnić Czarnego że z rodzicielstwem nie jest sam. Chociaż, nie wiedziała o nim zbyt wiele na dobrą sprawę - Może w Ogniu miał partnerkę, która pomagała mu zajmować się pisklętami? A może był w podobnej sytuacji jak Mistyczna, kiedy paskudny los (A bardziej paskudna smoczyca) nie odebrała mu życia. Nie odebrała Ojca jej pisklętom a jej ukochanego. Wzdrygnęła się więc na pytanie uzdrowiciela, kierując łeb w jego stronę. Zmrużyła delikatnie białe ślepia, zastanawiając się czy powinna odpowiadać. Z kolei jeżeli zapytał, to warto byłoby odpowiedzieć, po części chciałaby wysłuchać jego zdania na ten temat.. No i skoro zapytał, to znaczy że jest zainteresowany. Westchnęła ciężko.
- Widzisz.. muszę zajmować się nimi sama. Ich Ojciec odszedł.. z tego świata. Ktoś,
kogo kochałam bardzo długo i kto szedł ze mną przez życie mimo pochodzenia z wrogich sobie stad.
- przez jej serce przepłynęła fala ostrego bólu, to że rany się zasklepiły nie oznacza że już ich nie ma.. Mimo to ciągnęła dalej.
- Najgorsze w tym wszystkim jest to, że został brutalnie zamordowany.. przez moją własną uczennice. Poczułam się bardzo zdradzona przez moje własne stado.. Uświadamiając sobie tym samym, jakimi potworami mogą być smoki. Jakby dostatecznie ta cała, bezsensowna wojna mi tego dobrze nie "pokazała". Jeszcze.. Mimo upływu czasu.. ciężko jest mi przyjąć do wiadomości to iż nie jestem w stanie go pomścić a tamta wywłoka hasa sobie po moich terenach. Boje się o moje pisklęta, mimo że minęło też już dużo czasu od tamtego zdarzenia nadal nie do końca się z tym pogodziłam. - odetchnęła głęboko, kończąc ostatnie zdanie, przyciskając się bardziej do ziemi i kładąc na niej z rezygnacją. Cóż, nie kłamała.. To było pewne.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-06-11, 13:20   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


- Zupełnie jak mojego syna. Nie zdziwiło mnie gdy powiedział mojemu ojcu że chce przemierzać puszczę i łapać zwierzynę dla jej mięsa. Odkąd nauczył się równo chodzić wymyka mi się z groty, ale czasem posyłałem za nim Cienia by pilnował go z ukrycia - Charon na te słowa zakołysał się beztrosko, dumny z siebie że maluch dostrzegał go tylko wtedy gdy chciał być widziany. Mistyczna nie mogła wiedzieć że wychowywał go sam. Smoczycy która dała mu jajo nie kochał ani nie darzył nawet odrobinką uczucia. Wziął na siebie odpowiedzialność, ale i dał Ogniu silne pisklę. Nawet nie wiedział czy żyje, ostatnio zaginęło sporo smoków.
- Również zajmuję się nim sam. Jego matka nie pochodzi z Ognia - odpowiedział krótko, nieświadomy tego, co ma nadejść. Wypowiedź samicy wstrząsnęła nim. Smoki się mordują? Wojna przecież zakończyła się kilka księżyców temu, a jednym incydentem w Ogniu był atak bez zapowiedzi na biedną Khenię dokładając jej ślepotę do niewładnego skrzydła.
- Przykro mi to słyszeć. Ale... rozmawiałaś z nią o tym? Mogła bronić swojego życia. Niedawno nasza adeptka została podstępnie zaatakowana przez łowczynię Cienia, której uratowałem życie na Szczerbatej Skale, choć gdybym wiedział co nastąpi parę dni później to nie wyciągałbym lodowego kolca z czaszki a wbił go głębiej - przysiadł na zadzie, ogarnięty apatią po tym wszystkim co miało miejsce na Terenach Ziemi. Trudna sprawa w której Wodna się znalazła. Ale czy na pewno nie mogła nic jej zrobić? Mogła po prostu wyzwać na pojedynek i zaaranżować wypadek po zwycięstwie.
- Przykro mi, Mistycznooko. Łączę się w bólu, ale nie wiem co poradzić na sytuację w której jesteś - odpowiedział, spuszczając łeb.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-13, 11:11   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Na opowieść o synku uśmiechnęła się nieznacznie.
- Posyłanie kompana za pisklęciem jest bardzo dobrym pomysłem. Sama tak robię, moja kompanka właśnie moich pilnuje.. Na razie są grzeczni. - odpowiedziała spokojnie, zanim wrócili znów do cięższego tematu. Wiedziała o jaką Adeptkę chodzi, wiedziała też i o jaką Łowczynie chodzi.
- Znam i tę adeptkę i tę łowczynie. O tym wyczynie, słyszałam od samej Brutalnej.. Nie powiem, że nie zdenerwowało mnie. Bardzo nietaktowne zagranie ze strony Cienistych, z drugiej strony nawet ta Cienista nie zabiła.. A nasza Wodna nie dość że zabiła, to jeszcze zbezcześciła zwłoki. Znałam Fae-- To znaczy mojego partnera na tyle by wiedzieć że on sam łapy nie podniósłby na nią tak jak nawet po wygranym pojedynku by jej nie zabił, może zginął w walce, ramie w ramie ze swoją siostrą.. Nie wiem.. To niewyobrażalne.. Mimo wszystko, wciąż wiem i wierzę że nie wszyscy Wodni tacy są, a tamta poniesie należyte konsekwencje.. - wzięła głębszy wdech, po czym przybliżyła się nieznacznie do Ognistego, wracając do jego słów.
- Postąpiłeś dobrze i słusznie, ratowałeś czyjeś życie, jak na uzdrowiciela z prawdziwego zdarzenia przystało. Nie masz wpływu na Cienistych, ich decyzje i działania. Mimo wszystko czuje że niesienie pomocy każdemu bez wyjątku jest Twoim powołaniem i to jest piękne. Nie powinieneś się za to obwiniać, pomagasz niczym prawdziwy sługa Erycala i... imponuje mi to.. - przyznała z nutą nieśmiałości i ciepłym uśmiechem na pysku. W sumie.. po tym było widać że nie kłamała, a jej intencje były szczere.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-06-13, 11:34   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


- Być może nie zabiła bo miała świadka, który w każdej chwili mógł posłać wiadomość mentalną do kogoś dalej. Myśl jest szybsza od ruchu mięśni - powiedział, spoglądając na spód swojej łapy, po której palcach i pazurach przebiegło błękitne wyładowanie aż wyrywające się na zewnątrz by wniknąć w czyjeś ciało i rozerwać w odwróconym procesie leczenia. Odkrył tą sztuczkę gdy przybył do świątyni ogromnie rozgoryczony i utoczył swojej krwi przed ołtarzem Viliara.
- Faelana, syna Kapłanki Cienia? Poznałem go gdy przybyłem do jej groty przyglądać się leczeniom w moich pisklęcych księżycach. Przykro mi słyszeć o jego odejściu, podobnie jak wielu innych których znałem, a nie ma już wśród nas - spuścił łeb, wpatrując się w przednie łapy słysząc o kolejnej śmierci wśród tych, których znał. Dorosłości dożyła połowa jego przyjaciół, a znajomych jeszcze mniej. Ogon nerwowo zadrżał.
- Wzburzone Wody nie zabrał głosu w tej sprawie? Jestem naprawdę zdziwiony. Może ma temperament niczym jego imię, ale jest rozsądny w czasach spokoju - kolejne zdziwienie. Poznał Wzburza jako ucznia jego ojca i podczas tamtego spotkania wydawał się mądry i doświadczony. Wiara w to została nieco zachwiana gdy Kapłanka Cienia wyjaśniła powód zostawienia Wody samej sobie gdy uparcie odmawiała im leczenia.
- Dziękuję, to trudna ścieżka i rzadko kiedy słyszałem słowa uznania - nie dopowiedział że raz otrzymana wdzięczność zakończyła się wepchnięciem mu w łapy jaja z którego wykluł się Obsydian. Poczuł miłe wewnętrzne ciepło, które rozlało się po słowach aprobaty. Nie umknęło też jego uwadze iż samica przysunęła się bliżej.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-13, 12:07   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Westchnęła ciężko.
- Mimo wszystko nie obliguje to do skórowania zmarłego jak jakiegoś zająca. - odpowiedziała, lekko spuszczając łeb by potem jednak go podnieść i nabrać dosyć głośno dużej dozy powietrza w płuca a zaraz wypuszczając je powoli. Znał go? A to niespodzianka.. z drugiej strony przecież Fae był taki komunikatywny że..
- Tak, on. Kapłanka była zrozpaczona i wściekłą. Dowiedziałyśmy się o tym, kiedy obie akurat rozmawiałyśmy ze sobą.. A Wzburzony.. Nie wiem. Powiedziałam Ojcu, który jest zastępcą i powiedział że zamierza coś z tym zrobić, zapewne też mu przekaże. Raz niosłam mięso do Wzburzonego, świeżo po tym i.. Nie byłam w stanie mu powiedzieć. Chował mnie,był jak drugi Ojciec więc uświadomienie go, wtedy, że jego córka to potwór.. Trochę mnie przerosło. Mimo wszystko wiem też że Kapłanka nie odpuści i zapewne podejmie jakieś kroki, które ją ukarzą. Chociaż z tego co wiem mieli rozmawiać. Zastępca i Przywódca i Wody i Cienia. - wzruszyła delikatnie barkami a na jego kolejne słowa srogo się zdziwiła, co było widać na jej pysku, który na powrót zwrócił się w jego stronę.
- Dlaczego? Leczenie to ciężka robota ale bardzo szlachetna. Chociaż.. Smoki chyba są zdania że Uzdrowiciel ma leczyć, to jego obowiązek i koniec.. Fakt, jest to obowiązek ale trzeba mieć też do tego powołanie i wkładać w to całe serce..
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-06-27, 15:10   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


- Ciężka to sprawa. Nie słyszałem jeszcze o przypadku by za mojego życia któryś z przywódców wyciągnął konsekwencje wobec członka swojego stada. Ale... choćbym nie wiem jak na to patrzył to jednak taka brutalność była końcowym efektem samoobrony Kryształowej Łuski. Ech, nie nadaję się do rozsądzania takich spraw - westchnął, czując swoje braki w mediacji, ale nawet doświadczeni mediatorzy mieliby problem z czymś takim.
- Myślę że łowcy mogliby powiedzieć to samo o swojej profesji. Widać ją dopiero gdy żołądki przyrastają smokom do kręgosłupów - stwierdził żartobliwie przywołując powszechnie znany fakt o przydatności uzdrowicieli.
- Zdrowe i silne stado nie widzi pracy smoka który za to odpowiada, ale gdy takiego nie ma, natychmiast przypominają sobie o naszym istnieniu. Raz sam Erycal wypiął się zadem na smoki proszące o uleczenie, ale zamiast tego dał wszystkim czas. Czas na wyszkolenie nowych kleryków gdy pogłowie uzdrowicieli zmniejszyło się do Kapłanki Cienia, która odmówiła wam pomocy przez zniewagę od Wzburzonych Wód - ciągnął opowieść, którą mało kto znał. Smoki pochłonięte żądzą krwi na Szczerbatej Skale nie odczuwały skutków ran, aż nierzadko było za późno. Zakażenia, zaniedbane, rozwinięte choroby, to tylko dwa przykłady z którymi Onyks musiał się zmierzyć w kolejnym księżycu po tamtej bezsensownej potyczce
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-27, 18:52   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


- A widzisz, czasem trzeba wyciągać konsekwencje by za czyn jakiejś jednej, głupiej jednostki nie cierpiało całe stado. Samoobrona.. tak, jednak jak już mówiłam nie obligowało jej to do takiego czynu. Niczym jakaś głupia, bezrozumna bestia. Wiesz, wierzę że wśród nas nie będzie więcej takich "elementów". Tacy zatruwają harmonie, prowokują wojny domowe.. Po ostatniej jesteśmy już dosyć osłabieni, nie potrzeba nam kolejnych. Między sobą. - powiedziała, dosyć mocno zagryzając wargi i odwracając łeb od Uzdrowiciela. Powoli analizowała jego słowa o uzdrowicielstwie. Na wspomnienie o łowciectwie jej oblicze złagodniało.
- Dla mnie to sama przyjemność. Polowanie jest dla mnie odprężającą.. zagadką. Te szukanie zwierzyny, to jak bardzo musisz się skupić by ją odnaleźć, wytropić i zaatakować z ukrycia. Wszystkie te czynności mają swoje małe schemaciki jednak nie oznacza to iż nie można z nich wyjść. No i to westchnienie ulgi smoka, kiedy poratujesz go mięsem! Trzeba pamiętać że głód to nasz wspólny wróg, dosyć potężny do tego, dlatego też z przyjemnością z nim walczę. - przypauzowała a jej ogon delikatnie obił się o ziemię.
- Znam Uzdrowiciela, z naszego stada który sam się szkolił. Jego mentorkę gdzieś wcięło. Mimo wszystko, mnie leczyło już paru uzdrowicieli - Ty, Morowa Zaraza i właśnie Śnieżny Blask. Trzeba przyznać że Erycal tym czekaniem dał początek wielu wspaniałym Medykom w których sposobie bycia widać to.. powołanie. Może Ci się zdawać że was nie doceniamy, nim nie ma żadnego kryzysu, ale osobiście ze mną tak nie jest. I z paroma innymi, których znam. Jesteście takimi naszymi "stróżami" - zaśmiała się na ostatnie zdanie.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-08-04, 22:29   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


Ametystowa przybyła tu, aby znowu się trochę pouczyć - tym razem jednak postanowiła udoskonalić trochę śledzenie. Pamiętała, jak Zmora uczyła ją podstaw; chyba warto było je trochę odświeżyć i nauczyć się czegoś nowego.
Rozejrzała się. Teren chyba będzie dobry - kilka zwierząt mogło się schować niedaleko, a zresztą... sama się przekona.
Ruszyła do przodu, równocześnie starając się przypomnieć, co Keezheekoni mówiła jej o tropach, i wypatrując dookoła w ich poszukiwaniu. Tropem mogą być na pewno ślady łap, pazurów i kopyt, odciśnięte w ziemi; widziała różne tropy przy innych okazjach, więc była w stanie określić ich wygląd. Na przykład ślady łap lisa wyglądały trochę jak pięć spłaszczonych kółek, ułożonych w coś na kształt elipsy. A tropy wilka wyglądały jak trójkąt z okrągłymi wierzchołkami, a nad nim cztery spłaszczone okręgi i trójkąciki od pazurów. Odciski kopyt sarny były z kolei w kształcie takich jakby kropel... Trudno było to opisać, ale Etain miała te wszystkie kształty śladów przed oczami.
Czyli tropy są jednymi ze wskazówek, dzięki którym można było wyśledzić zwierzę. Co jeszcze mogło się przydać? Na pewno wszystkie ślady pozostawione przez zwierzęta, na przykład pióra, łuski czy kępki futra. Tych ostatnich trzeba chyba będzie szukać na przykład na drzewach - ocierając się o nie, zwierzę mogło zostawić ślad. Dobrym tropem będą też pewnie resztki jedzenia czy odchody. Krew będzie pewnie śladem po walce, też mogła stanowić wskazówkę, zwłaszcza że zranione zwierzę może zostawić jej dość dużo. I, jeśli ranne pokuśtykało gdzieś dalej, to bardzo łatwo będzie je wyśledzić.
Nie mogła zapominać też o zagiętych źdźbłach, stratowanych krzakach, plamie wygniecionej trawy, podrapanych jakimiś pazurami drzewach - wszystko mogło stanowić wskazówkę, jakie zwierzę tu przebywało.
Chyba przypomniała sobie wszystko, co wiedziała na temat tego, co może zobaczyć. Ważną rolę w śledzeniu odkrywał też słuch. Mogła usłyszeć odgłosy walki, szelest trawy albo trzask gałązki, i dzięki temu uzyskać wskazówkę, gdzie jest poszukiwane zwierzę. Musiała o tym pamiętać.
Ważny był też węch. Kojarzyła zapachy większości zwierząt, więc tu nie było zbytniego problemu.
Teorię już w takim razie powtórzyła. Czas na praktykę. Przypomniała sobie, co Zmora mówiła jej o tym, w jaki sposób śledzić; radziła jej, aby iść po slalomie albo spirali. Postawiła na to ostatnie. Zaczęła iść, powoli, zwracając uwagę na wszystko: ślady, dźwięki, zapachy. Po jakimś czasie zauważyła kępkę sierści na drzewie, troszkę nad ziemią. Gdy podeszła bliżej i powąchała sierść i drzewo, rozpoznała zapach lisa; nie było to dla niej zaskoczeniem, bo włosy miały charakterystycznie rudy odcień. Gdy bliżej przyjrzała się plamie błota w okolicy drzewa, zauważyła małe ślady, pasujące do zwierzęcia o którym myślała.
Szła za śladami i zapachem przez kilkanaście kroków, ale nagle zatrzymała się, lekko zdezorientowana. Na miękkiej ziemi po jej lewej stronie widać było wyraźnie poszukiwane ślady, ale zapach był odczuwalny wyraźnie po prawej. Nie była pewna, co o tym sądzić; w końcu jednak stwierdziła, że ślady raczej nie mogą się poruszyć, a zapach najwyraźniej tak. Czyli jest możliwe, że wiatr zwieje zapach drugą stronę!
Musiała to zapamiętać. Szła za śladami, nadal mając wyostrzone wszystkie zmysły; nagle usłyszała głośne krakanie kilka kroków przed sobą, w krzakach. Zaciekawiona podkradła się tuż koło nich; zajrzała i zobaczyła rozszarpanego kruka i umykającą rudą kitę. Udało jej się wyśledzić lisa, a nawet gdyby teraz go nie zauważyła, trup kruka byłby dobrą wskazówką. Cóż, musi poszukać czegoś innego - a to śledzenie w sumie można nazwać sukcesem.
Znowu rozpoczęła szukanie. Tym razem postanowiła iść po slalomie. Uważnie patrzyła, słuchała i węszyła w poszukiwaniu śladów, i jej skoncentrowanie po jakimś czasie przyniosło efekty - znalazła wygnieciony okrąg w trawie. Małe źdźbła były miejscami poobgryzane, tak samo jak najniższe gałązki krzaka nieopodal. Kiedy ujrzała jeszcze dodatkowo mnóstwo malutkich śladów łapek na miękkiej ziemi kilka kroków dalej oraz kępek białego futra, była już pewna: króliki. Śledzenie okazało się proste; już chwilę potem usłyszała trzask gałązki gdzieś po swojej lewej stronie, a gdy podeszła bliżej, zobaczyła stadko mniej więcej sześciu małych zwierzątek, których jednak nie atakowała. Chyba nauki wystarczy, uznała po krótkim namyśle, po czym wzbiła się w powietrze.
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-08-19, 17:45   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


Nie minęło dużo czasu od ostatniego spotkania z Melodią podczas którego nauczył ją podstaw tkania maddary. A teraz córka sama poprosiła go o spotkanie. Dlatego z samego rana przegryzł kilka kęsów mięsa, opłukał brud z łusek w rzece i wzbił się w powietrze by udać się do Dzikiej Puszczy, w której wylądował na Liściastych Rozstajach, miejscu w którym niegdyś spotkał się po raz pierwszy ze swoją towarzyszką życia. Rozejrzał się po okolicy. Było tu teraz tak cicho i spokojnie, można było odpocząć od zgiełku stadnego życia i problemów świata pod Barierą. Przeszedł się kawałek oddychając czystym leśnym powietrzem wsłuchując się w trele ptaków. Gdzieś w oddali spłoszony zając uciekł przez obecność dorosłego smoka.
Aż w końcu usiadł w widocznym z góry miejscu i oczekiwał na przybycie córki. Ciekawe w jakiej sprawie chciała się spotkać?
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Zimowa Aria 
Uzdrowiciel Wody
the Lonely Voice



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Płomień Świtu
Partner: Szczyt Potęgi
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 668
Wysłany: 2017-08-19, 17:49   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 4| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl,MO,A,O,Pł,B,S,L,MA,Lecz: 1| MP,W: 2
   Atuty: Szczęściarz, Chytry przeciwnik


Wysłałam ojcu mentalną wiadomość z samego rana, tuż po ceremonii. Prawdopodobnie dziadek mnie ubiegł ale to nie szkodzi! Byłam podekscytowana wizją rozpoczęcia faktycznego szkolenia. Biegi, skoki, lot.. wszystko było nawet fajne, ale chciałam więcej wiedzy.
Z tego też powodu leciałam na spotkanie jakby mnie goniło stado równinnych. Przecinałam ciemnymi skrzydłami powietrze, aż namierzyłam sylwetkę ojca. Siedział, już czekał. A niech to, myślałam że go tym razem przegonię. No trudno.
- Tato, tato, tatooooo! - wydarłam się, kiedy lądowałam tuż przed nim, do tego dość niedbale. - Jestem już klerykiem, wiesz? I ty masz mnie uczyć wszystkiego! Wszyscy na mnie liczą i chcę dnie i noce się uczyć! - paplałam szybko i być może trochę niewyraźnie.
_________________



« Szczęściara »
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces. (07.10)


« Chytry przeciwnik »
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może
utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.



Na szyi krasnoludzki amulet ochronny od Szczytu Potęgi

Vezyr
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1


#7a96b9
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-08-19, 17:57   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


Łopot skrzydeł zwiastował przybycie córki. Jednak nagłe wylądowanie, nie do końca eleganckie sprawiło że aż odskoczył w tył. Gdy kurz upadł uśmiechnął się do samiczki.
- Witaj Melodio! - przywitał ją z uśmiechem, który się rozszerzył gdy usłyszał słowo "kleryk". A więc mała dorosła już na tyle by być adeptką w swoim stadzie. I przyszła do niego po nauki. Jak młode szybko dorastają... poczochrał samiczkę po łebku, biorąc głębszy wdech.
- Jestem dumny z tego że zostałaś adeptką. I to nie byle jaką bo kleryczką. Wybrałaś bardzo ciężką i wymagającą ścieżkę i obowiązkiem będzie dla mnie wyszkolenie cię dla Stada. Jakie wybrałaś sobie imię? - spytał, a końcówka ogona pacnęła cicho o podłoże. Córka, jego własna córka postanowiła zostać Uzdrowicielką! Ale i ogarnął go w duchu smutek. Wraz z wiedzą którą opanuje i z doświadczeniami które nabierze zniknie pisklęca niewinność. To właśnie klerycy jako pierwsi z adeptów poznają najmroczniejszą stronę życia. Ale widok zdrowego, silnego stada jest nagrodą samą w sobie.
- Powiedz mi córko, czy wiesz cokolwiek o ścieżce którą postanowiłaś podążać?
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Zimowa Aria 
Uzdrowiciel Wody
the Lonely Voice



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Płomień Świtu
Partner: Szczyt Potęgi
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 668
Wysłany: 2017-08-19, 18:30   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 4| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl,MO,A,O,Pł,B,S,L,MA,Lecz: 1| MP,W: 2
   Atuty: Szczęściarz, Chytry przeciwnik


Zaśmiałam się cicho kiedy mnie poczochrał pieszczotliwie. Uwielbiałam spędzać z nim czas, oby zakończenie nauki nie oznaczało zakończenie widywania się regularnie..
- Oszroniona Łuska - pochwaliłam się, bo uważałam, że to całkiem oryginalne imię, do tego idealnie wpasowujące się w moją aparycję.
Przysiadłam na ziemi i owinęłam długim ogonem łapy. Spodziewałam się, że nasza dzisiejsza nauka będzie jakimś wstępem albo czymś w tym rodzaju. Postanowiłam nie zwlekać. Wiedziałam ile przede mną jeszcze uczenia się..
- Tylko tyle co mówiliście z mamą. - Przyznałam otwarcie.
_________________



« Szczęściara »
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces. (07.10)


« Chytry przeciwnik »
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może
utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.



Na szyi krasnoludzki amulet ochronny od Szczytu Potęgi

Vezyr
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1


#7a96b9
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-08-19, 20:52   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


- Dobre imię. Oddaje część twojego górskiego pochodzenia. A czemu nie Oieiu Łuska? - puścił oczko pamiętając jak nazywała siebie gdy była zaledwie dwuksiężycowym pisklęciem. Zaś wiedza... cóż, skąd mogła wiedzieć więcej? Śnieżna Zamieć odszedł lub zginął, Mówiąca Łuska ostatnio się nie pokazywała, ciekawe co się z nią stało?
- Brak wiedzy to nie problem. Od tego jestem by ci ją przekazać. Uzdrowiciel nie jest rangą jak wojownik czy czarodziej. To misja której poświęca się całe życie, bo od twoich wysiłków zależy jak wiele smoków zostanie wyrwanych z łap Aterala. Przyniesie ci wiele przykrości zwłaszcza jak uzdrowisz kogoś spoza swojego stada a któremuś konserwatywnemu członkowi się to nie spodoba. Przyniesie ci wrogość jeśli w dobrej wierze uzdrowisz w czasach wojny kogoś z wrogiego stada nawet jeżeli zapobiegnie to odwetowi. Będziesz całymi dniami zbierać pospolite rośliny o niezwykłych właściwościach, zwłaszcza w pierwszych księżycach, gdyż wasze zapasy są na wyczerpaniu - tłumaczył, woląc wyłuszczyć od razu to, czym uzdrowicielstwo było naprawdę.
- Nasza sztuka polega na łączeniu takich roślin, zwanych ziołami z umiejętnością manipulowania maddarą wewnątrz obcego organizmu. Na początek wyjaśnię ci gdzie powinnaś ich szukać - powietrze przecięła cała kawalkada ziół. Liście, gałązki, jagody, korzonki, wszystko posortowane elegancko na dużych, rozłożystych liściach które kiedyś zebrał z powierzchni stawu.

- Zaczniemy od ziół występujących na terenach leśnych -
rozpoczął, postanawiając poprowadzić lekcję w sprawdzony już sposób. Sięgnął po garść soczystych jagód i kilka korzonków.
- Oto kalina. Ostrożnie i z wyczuciem zbieraj dojrzałe owoce i korzenie. Nie bądź chciwa, nie zabieraj wszystkiego. Niedojrzałe owoce niezbyt się nadają na lekarstwa, ponadto w przyszłości dojrzeją i będziesz mogła zebrać je jeszcze raz z tego samego miejsca. Delikatnie obkopuj ziemię wokół, aby zebrać korzonki. Owoce stosujemy na Czarny Kaszel oraz krwotoki wewnętrzne. Spokojnie, przerobimy wkrótce każdą przypadłość o której wspomnę przy lekcjach ziół. Korzonki z kolei podajemy przy nerwicy. Z obu części rośliny gotuje się wywar podawany do wypicia - zakończył opis pierwszego zioła. Odłożył obie części rośliny na rozłożysty liść leżący obok.
- Dziurawiec pospolity - położył przed kleryczką kilka okazów o długiej, sztywnej i bardzo cienkiej łodydze zakończonej żółtymi kwiatkami.
- Lekarstwo przy bólach kończyn, a zwłaszcza złamaniach. Zbieramy wyłącznie kwiatki, z których warzymy napar podawany pacjentowi w małych dawkach. To bardzo ważne, bo przedawkowanie może skończyć się szczernieniem i wypadaniem łusek tudzież sierści lub piór na kilka księżyców. Smok wygląda wtedy odpychająco - ujął w czubki szponów kwiaty i odłożył je na drugi z liści.
- Jałowiec - pochwycił kolejny z liści na którym leżały charakterystyczne szyszkojagody.
- Jego jagody służą do leczenia złamań kości. Podajemy rannemu od dwóch do pięciu owoców, w zależności od tego, jak poważne jest zranienie. Na lekkie obrażenia dajesz dwie, na średnie trzy, ciężkie cztery, a rany potencjalnie śmiertelne pięć - objaśnił, robiąc tym razem dłuższą pauzę, na zwilżenie gardła odrobiną wody, po czym wziął głębszy wdech.
- Oto jemioła - kontynuował, zaś przed Wodniczką położył ulistnioną kulę półpasożyta, niezbyt dużą, ale w sam raz na potrzeby nauki.
- Roślina pasożytnicza, a zarazem bardzo pospolita. Zbierasz tylko liście, bez gałązek, a zebrane ziele suszysz. Stosujemy ją na obfite krwawienie. Warzysz z nich mocny napar i rozlewasz go na cztery części. Jedną ćwiartkę aplikujesz na ranę, trzy ćwierci podajesz pacjentowi do wypicia - odłożył kolejną roślinkę, po czym sięgnął po kilka okazów o fioletowych kwiatach.
- Ślaz dziki, a raczej jego liście są stosowane przy ranach magicznych, gdyż to zioło jako jedyne wypłukuje maddarę z organizmu. Ucieraj jego liście aż uzyskasz papkę, którą rozprowadzasz po ranie. W razie powikłań, czyli nieprzewidzianego pogorszenia się stanu zdrowia po wyleczeniu, należy wielokrotnie zagotować wywar z liści aż uzyskasz syrop, który nakładasz na kończynę. Dobrze jest go utrzeć z nawłocią pospolitą, o której później opowiem - zakończył, biorąc oddech..
- Kora topoli czarnej - podał jej w łapki spory płat pomarszczonej, ciemnej, grubej kory.
- Jej kawałki należy wielokrotnie zagotować, a napar podać pacjentowi do wypicia, pilnując by nie przedawkował. Ten medykament zapobiega gorączce i pozbywa się zakażeń trawiących organizm - wskazał łapą, gdzie powinna odłożyć drewniane zioło, po czym wywołał maddarą iluzję rośliny o długich liściach i opadłych, podłużnych fioletowych kwiatkach.
- Kolejnym ziołem jest żywokost - wskazał na kwiat, po czym pazur powędrował w stronę ziemi, do miejsca w którym iluzja stykała się z podłożem. Podał też korzonki spoczywające na kolejnym liściu
- Zbieramy korzenie, które należy sproszkować i zmieszać z wodą by uzyskać maź, którą aplikujesz na ranę by przyspieszyć jej gojenie. Następnie trzeba odczekać godzinę i zeskrobać skorupę. Jest lekarstwem na odmrożenia, a także, uwaga, na chorobę oczu zwaną zapaleniem rogówki. W tym przypadku należy długo gotować proszek, następnie schłodzić i wlewać kroplami do oka pacjenta - ponownie zrobił krótką pauzę. Chyba niczego nie pomylił? Ciekawe czy samiczka nadąża za tym, co właśnie było jej objaśniane? Czas pokaże. Pierś czarnołuskiego uniosła się w głębokim wdechu.
- To jest mięta - przedstawił małą roślinkę o ząbkowanych liściach, bardzo aromatycznych i uspokajających, wyglądających niemal jak pokrzywa.
- Jej liście stosowane są jako środek na uspokojenie. Ścierasz je aż uzyskasz olejek i podajesz do inhalacji, czyli wdychania. Zioło nadaje się też na choroby gardła, takie jak Czarny Kaszel czy zapalenie gardła. W tym przypadku przyrządzasz napar nie do picia, a do przepłukania gardła - to już było przedostatnie zioło występujące w lasach. Odłożył na bok garść liści by zrobić miejsce drewnianym pomarszczonym kulkom.
- Orzech włoski, a właściwie jego skorupki proszkujemy i dodajemy wody by uzyskać maź, którą stosujemy na grzybicę łusek i futra a także inne infekcje bakteryjne. Smarujemy zakażone miejsca i czekamy aż wyschnie. Aby wyleczyć infekcję, przyrządzamy napar przez wielokrotne gotowanie, a na koniec trzeba go przecedzić by oddzielić kawałki drewna. Orzech oczyszcza drogi oddechowe. To wszystkie zioła występujące w lesie. Zrozumiałaś wszystko, czy masz jakieś pytania? - wlepił w córkę spojrzenie błękitnych ślepi. Tyle wiedzy do przyswojenia za pierwszym razem, nie będzie miał jej za złe, jeżeli okaże się iż trzeba coś wyklarować.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


Ostatnio zmieniony przez Płomień Świtu 2017-08-26, 17:01, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zimowa Aria 
Uzdrowiciel Wody
the Lonely Voice



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 23
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Płomień Świtu
Partner: Szczyt Potęgi
Wiek: 23
Dołączyła: 20 Lip 2017
Posty: 668
Wysłany: 2017-08-19, 21:32   
   A: S: 1| W: 2| Z: 5| I: 4| P: 2| A: 1
   U: Skr,Śl,MO,A,O,Pł,B,S,L,MA,Lecz: 1| MP,W: 2
   Atuty: Szczęściarz, Chytry przeciwnik


Zmieszałam się na jego uwagę i postanowiłam nie odpowiadać. Za łatwo dawałam się ostatnio prowokować..
Przytłoczył mnie tymi wieściami. Wiedziałam jednak jak trudna jest to funkcja. Moje stado jednak tego potrzebowało. Pokiwałam głową na znak, że rozumiem. Nie było co więcej dodawać, lepiej się skupić na nauce żeby uniknąć w przyszłości przykrości związanych z brakami w wiedzy..
Kiedy tato rozpoczął wykład o tym, co powinno mnie teraz interesować, zwyczajnie usiadłam na trawie i wlepiłam w niego uważne spojrzenie.
Wysunęłam pysk i powęszyłam w kierunku łapy na której leżały jagody i parę korzonków. O ile pierwsza część była zrozumiała i zakodowałam ją w głowie, tak przy drugiej miałam małe wątpliwości.
- Cały korzeń? - upewniłam się, marszcząc przy tym nozdrza. - Czy powinnam go rozdrobnić? Jak mają to wypić..?
Sama bym tego nie tknęła! Pewnie do tego brzydko pachniało, ale o tym już nie wspomniałam. Potem położył przede mną jakieś żółte chwasty. Ostrożnie ujęłam je w łapy i obejrzałam z każdej strony. Nie omieszkałam przyswoić sobie ich zapachu, tak jak w przypadku poprzednich.
- Czyli nie potrzebuję łodygi? - dopytałam. - Same.. żółte kwiatki? - wskazałam na tarczę rośliny, jej najładniej prezentującą się część.
Małe dawki, inaczej będzie źle. Okej. Odłożyłam kwiat i skupiłam się na kolejnym, który przypominał bardziej jagody o dziwnym kształcie.
- A co jak ranny jest nieprzytomny? Nie każdy wytrzyma ból towarzyszący złamaniom. Jak mam podać to komuś, kto tego sam nie połknie?
Oj! Jemioła gdy tylko się pojawiła na horyzoncie dawała czadu z ciekawym, baaardzo charakterystycznym zapachem. Kiwałam głową na znak, że rozumiem. Mocne krwawienie, jemioła. Jasne.
Kolejne medykamenty raczej przemilczałam, wciąż jednak ruszałam pyskiem co by ojciec wiedział, że nie przestaję go ani na chwilę słuchać. Korę topoli jeszcze dokładniej obejrzałam, wszak tą część drzewa pewnie łatwo pomylić..
- Jak mam odróżnić topolę od innego drzewa? Wygląda bardzo podobnie do każdego innego.. - odłożyłam korę mimo to, czekając na odpowiedź.
- Ojej, aż godzinę? - zdziwiłam się. Kolejna informacja mnie jednak bardziej zszokowała. - Oczu.. - powtórzyłam, kręcąc mordką na boki. Nie mogło to być przyjemne uczucie, oby nikt mi nie musiał nigdy czegoś takiego wkraplać do moich gałek.
Aromat mięty był kolejnym intensywnym zapachem, jaki uderzył mi do nosa. Jej działanie i zastosowanie nie pozostawiało żadnych wątpliwości, nie musiałam więc dopytywać o nic.
Podrapałam się po głowie na widok orzecha. Nie miałam wcześniej z tym do czynienia, ale ufałam ojcu. Dziwiłam się jak coś takiego może mieć lecznicze właściwości. Pewnie sporo jeszcze przede mną..
- Tylko to, co pytałam na bieżąco.. - odpowiedziałam, nieco spłoszona. - Jesteś zły? - coś mi mówiło, że mógł odczuć irytację jeżeli zadałam głupie, podstawowe wręcz pytania.
_________________



« Szczęściara »
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej)
Atut daje automatyczny 1 sukces. (07.10)


« Chytry przeciwnik »
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może
utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.



Na szyi krasnoludzki amulet ochronny od Szczytu Potęgi

Vezyr
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1


#7a96b9
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-08-19, 22:03   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


- Korzeń kaliny należy wrzucić w całości do wrzątku, czyli wody podgrzanej ogniem lub maddarą, ten drugi sposób jest szybszy, aż zacznie bulgotać i parować. Nie dotykaj jej wtedy bo zrobisz sobie krzywdę. Gdy woda nabierze koloru i aromatu schładzasz ją by dało się przełknąć, a korzeń wyrzucasz, jest niepotrzebny. Spal go na popiół lub rzuć gdzieś w krzaki. W przypadku korzenia żywokostu, należy położyć go w suchej miseczce lub na płaskim kamieniu i takim lub podobnym podłużnym kamieniem miażdżyć go i rozcierać aż rozpadnie się na małe kawałeczki, a potem na proszek - pokazał córce długi, lecz wąski kamień, w sam raz wystający kilka łusek poza zaciśniętą dłoń dorosłego smoka.
- Zgadza się, łodygi są zbędne. Parzymy tylko kwiat by nie zanieczyścić lekarstwa zbędnymi kawałkami roślin. Gdy smok jest nieprzytomny sytuacja nieco się komplikuje, ale na szczęście w nieszczęściu podczas mojego pierwszego prawdziwego leczenia, życie zmusiło mnie by na szybko wymyślić sposób. Na krótką chwilę blokujesz maddarą drogę oddechową i mięśnie odpowiadające za odruch przełykania, po czym wlewasz napój do gardła, który spływa swobodnie niczym wodospad. Będziemy to ćwiczyć, już moja w tym głowa, córko - wyjaśnił, planując ćwiczenie w którym wykorzysta wiedzę którą musiał nabyć w krytycznej sytuacji, a którą będzie przekazywał w spokojnych warunkach Melodii i innym klerykom którzy przyjdą do niego, gdy zaś wybije jego godzina, technika zostanie przekazana mimo śmierci.
- Zmysły, Melodio. Uzdrowiciel musi dysponować oczami i węchem porównywalnym z wyszkolonymi Łowcami, ponadto wiedzę która pozwoli odróżnić mu bardzo grubą, pomarszczoną i powykręcana korę topolo od zwykłego drzewa. Dlatego przyjrzyj się dokładnie płatowi, który przyniosłem, powąchaj go, może nawet odgryź kawałek i przeżuj by móc się upewnić gdy nie będziesz pewna na swojej wyprawie. Alaleya nie gniewa się na kleryków i uzdrowicieli za odłamywanie kawałków kory bo wie że robimy to by nieść pomoc na wzór naszego patrona Erycala. Dla innych... nie ma litości - wyjaśnił, podając jej jeszcze raz płat topoli. Niech dobrze się przyjrzy i pozna zioło które będzie zbierać w przyszłości.
- Dobrze przygotowany napar do skraplania oczu jest jak woda. Czy bolą cię oczy gdy przemywasz je wodą? Nie - uciął krótko widząc jej wątpliwości. Przypuszczał że bardziej przeraża uczucie dominacji przez Uzdrowiciela w takiej chwili niż sam wydumany dyskomfort przy zakrapianiu oczu łagodną miksturą o przyjemnym aromacie.
- Lasy to nie jedyne miejsce w których można znaleźć zwykłe rośliny o niezwykłych właściwościach. Będziesz ich szukać także na równinach - zakończył pierwsza część wywodu.

- Pierwsze cztery już znasz, są to owoce i korzenie kaliny, ślaz oraz dziurawiec. Teraz pierwsza z roślin typowych dla tego terenu. Oto babka lancetowata. Bardzo pospolita, będziesz jej używać najczęściej. Jej liście są szerokie i mięsiste. Liście tej rośliny służą do tamowania krwotoków i wstępnego oczyszczania ran. Musisz je zmiażdżyć ze sobą, ot po prostu dłoniami, by wydobyć soki, a dopiero potem przyłożyć na ranę - rozpoczął drugą część wykładu podając córce garść świeżych liści. Od tego długotrwałego gadania zaschło mu w pysku, jednak musiał chwilowo powstrzymać się od chęci wypicia galonu wody. Sięgnął po kilka ulistnionych gałązek.
- Lawenda, niezbyt wysoki krzew o liściastych gałązkach w lekkim odcieniu fioletu. Musisz zebrać gałązki. To jedno z ziół uspokajających, starszym smokom należy podać wywar, młodszym, poniżej 20 księżyca wystarczy dać w całości do żucia. Oprócz tego posiada właściwości przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne, więc nada się na grzybicę łusek, tudzież futra i na nerwicę - kontynuował, po czym sięgnął po kilka szyszek śmiercionośnego ziela gdy się pomyli z jego przyrządzeniem.
- Oto chmiel. Zrywamy wyłącznie kwiaty, zwane szyszkami, bo tak właśnie wyglądają. Przyrządzamy z nich wywar, gotując je przez kilka dłuższych oddechów, cedzisz i czekasz aż wystygnie. To niebezpieczny środek leczący, więcej niż cztery szyszki mogą zabić pacjenta. I nigdy nie dajemy mniej niż dwie. Samo zioło jest środkiem uspokajającym i nasennym, podajemy go przy migrenie i bólu głowy jako chorobach, a przy cięzkich ranach oraz złamaniach kości by oszczędzić rannemu zbędnego cierpienia. Gdyby zaś był krytycznie ranny, umierający i nieprzytomny, należy podać by przez przypadek nie wybudził się w trakcie i w szoku nie zrobił sobie większej krzywdy - wyjaśnił, przywołując z pamięci te wszystkie tragiczne wypadki które spotkały jego pacjentów. Zrobił chwilę przerwy by córka mogła uporządkować sobie wszystko w głowie.
- To jest lubczyk. Zbieramy najmocniejsze liście, a te zazwyczaj rosną tuż przy ziemi i warzymy z nich napar, który najpierw podajemy pacjentowi do inhalacji, a gdy przestygnie dajemy do wypicia. Działa dobrze na drogi oddechowe i dlatego jest idealny do leczenia jego chorób jak zapalenie gardła, czy Czarny Kaszel. Słyszałem że cieplejszą porą roku można ulepszyć jego działanie przez wymieszanie z miodem - podrzucił ciekawostkę, zostawiając możliwość by Melodia mogła o niego zapytać. W przeciwnym razie lekarstwa Wody również będą gorzkie. Lubczyk zniknął ustępując miejsca kolejnemu zielu, gałązkom.
- Gałązki macierzanki są środkiem na poparzenia i owrzodzenia powstałe od ognia i innych źródeł wysokiej temperatury. Działa również na lekkie zakażenia i poszarpane, niegojące się rany. Gałązki należy zmiażdżyć i trzymać na ranach w miarę możliwości najdłużej jak się da - kontynuował, przypominając sobie swoje pierwsze leczenia na iluzjach konjurowanych przez Kapłankę Cienia. Został wtedy lekko ugryziony gdy nakładał macierzankę na ranę. Kolejny raz rośliny podał nową roślinę, tym razem...
- A to melisa. Zbierasz młode listki i zaparzasz je. Wywar przyrządzamy tak, że najpierw zagotowujemy wodę aż zacznie bulgotać a dopiero później wrzucamy listki i nie podgrzewamy dalej wody. Dobrze jest przykryć miseczkę by napój nabrał większej mocy. Samo zioło jest środkiem na uspokojenie. Stosujemy je przy leczeniu nerwicy, a także lęków i koszmarów sennych - objaśnił robiąc kolejną przerwę na głębszy oddech.
- Nawłoć pospolita jest podobna w działaniu jak babka lancetowata. Jeżeli sytuacja tego wymaga, gnieciemy jej liście i nakładamy je zaraz po babce. Dezynfekuje ranę, działa słabiej niż wspomniane wcześniej zioło, lecz efekt jest dłuższy. Możesz również przyrządzić z nich wywar i podać jako lek na ból głowy. Ale to lekarstwo jest bardzo gorzkie, chyba że dodasz miodu czy jakiegoś soku z owoców - uśmiechnął się złośliwie, doskonale wiedząc że nielubiane smoki można raczyć wyłącznie czystym naparem. Siegnął po piękne, choć pospolite kwiatki.
- A to jest ostróżeczka polna. Zbieramy płatki jej kwiatów, które są świetnym opatrunkiem na rany delikatnych miejsc, jak powieki czy podbrzusze. Parzymy je przez chwilę w gotującej się wodzie, po czym wyciągasz, przecedzasz wodę, a płatki przestudzasz i kładziesz na ranie. No i czekasz aż same odpadną - to zioło szczególnie utkwiło mu w pamięci gdy próbował leczyć iluzje, które samodzielnie przywoływał. Etap nakładania opatrunków średnio mu szedł, dlatego na iluzjach ćwiczył pierwszy etap. Siegnął po roślinę o białych, malutkich kwiatach, ale wysokich i cienkich łodygach zakończonych sporymi korzonkami.
- Tasznik to zioło przeciwbólowe. Interesują cię tylko jego korzenie, musisz rozkopać ziemię wokół. Tylko pamiętaj, że korzonki są dość długie. Trzeba je wyczyścić z ziemi, przekroić na pół i zgnieść by puściły soki. Następnie parzysz we wrzątku a po ostudzeniu kładziesz połówki na rany - kolejna krótka przerwa na oddech i dla uczennicy na poukładanie wszystkich dotychczasowych informacji. Onyks odetchnął z ulgą, nie zostało wiele ziół równinnych. Podniósł malutką roślinkę o białych kwiatach.
- Rumianek jest przedostatnim z ziół rosnących na równinach. Zbierasz kwiaty o białych płatkach i żółtym wnętrzu. Ta roślina ma wiele zastosowań. Nadaje się na leczenie stanów zapalnych, jak zapalenie rogówki, na choroby pokroju Czarnego Kaszlu, czy też rany wykształcające zapalenia. Sparzone płatki kładziemy na rany, opary podajemy do inhalacji, a sam wywar do wypicia - zaś jako ostatni zaprezentował biały, poskręcany korzeń.
- Oto imbir. Jak już zauważyłeś, wykopujemy jego korzenie, oczyszczamy aż dotrzesz do białego koloru. To zioło ma bardzo intensywny smak i zapach. Stosujemy je przy chorobach jak zapalenie płuc, czy zapalenie gardła, które nieleczone przekształca się w Czarny Kaszel. Korzeń należy utrzeć, przyrządzić z niego wywar, a potem dać pacjentowi do wypłukania gardła. I to wszystko, co rośnie na równinach. Czy masz jakieś pytania?
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11