FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Trakt do Prastarego Drzewa
Autor Wiadomość
Brutalna Łuska 
Adept Ognia
Pospolitus Wklepus



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Tak trochę go już nie ma
Mistrz: Uczyła się u wielu
Partner: Jest silna i niezależna!
Wiek: 6
Dołączyła: 13 Mar 2016
Posty: 667
Wysłany: 2017-05-29, 23:10   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: M,MP,Kż,Skr,Śl,B,L,S,Pł,A,O,W: 1
   Atuty: Silna; Oporny magik


- WRZESZCZAŁAM, BO NIE MIAŁAM JAK INACZEJ CIĘ WEZWAĆ! - przekrzykiwania ciąg dalszy. Słabo się uśmiechnęła, gdy usłyszała śmiech. Nie odzywała się, dopóki nastrój między nimi dwoma nie stał się cieższy, poważniejszy. Przygarbiła się, przypominając sobie powód przez który straciła wzrok. Jednak w jej mimice niewiele się zmieniło, co i tak chyba nie miało na nic wpływu.
- Więc... - zaczęła nieco łamiącym głosem. - Taka jedna moja... - odchrząknęła nerwowo. - Yhm, mój wróg, Zmora Opętanych, razem ze swoimi kompanami przyszła, spuściła mi lanie w bardzo... widowiskowy sposób i... no, tak jakoś, akuar byłam z takim jednym, em, Śnieżnym Kolcem, uroc... yy, zwyczajnym medyk... uzdrowicielem. Gdy Zmora z zaskoczenia postanowiła wbić swoje pazury w moje oczy, tak trochę zaczęłam się wykrwawiać... i przyszła... przyszła Morowa Zaraza, taka moja bliska... znajoma tylko z widzenia i mnie wyleczyła - powiedziała, biorąc głębszy oddech. To była wyjątkowo dziwna sytuacja, gdy wszystkie te smoki znalazły się w jednym miejscu o tej samej porze i to w takich niefortunnych warunkach. Brutalna wydawała się zmieszana i postanowiła zakończyć temat. - Walczyłam walecznie! Niestety precyzja tamtej łowczyni, jej zwinność i gracja przewyższały moje umiejętności... nie ważne - burknęła czując się niezręcznie. Chciała spojrzeć na Wodną i zobaczyć, jakie emocje wzbudzi w niej ta świetna historia, ale był z tym mały problem. Nie widziała nic.
- To jak wyczarować tę mgiełkę? Nie mam przecież kompana, doskonale radzę sobie sama - skwitowała i prychnęła, czekając na kontynuację wątku.
_________________
audaces fortuna iuvat

₪₪₪ Virtus ₪₪₪
₪ Silna ₪
₪ Oporny Magik ₪
+1 ST na ataki czarodziejów

₪₪₪ Res ₪₪₪
₪ 0/4 mięsa ₪
lapis: nefryt, diament ₪


#ddc726
#1765a3
głos
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-05-30, 02:09   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Coś w niej drgnęło. Wbiła pazury w ziemię, kiedy słuchała opowieści Brutalnej, próbując tłumić warkot. Podejście Mistycznej do Cienia było.. skomplikowane. Dużo łatwiej byłoby jej po prostu ich nienawidzić, trzymać się swojego stada i iść za ich poglądami. Jednak po tym wszystkim nie potrafiła się trzymać Wody, tak jak kiedyś a nienawiści nie żywiła do nikogo na dobrą sprawę oprócz zabójczyni jej ukochanego. Ziemia mimo rozłamu była jej bliska, a Cień.. Z nimi nic już jej nie łączyło, mimo to doceniała iż pozwolili jej pożegnać Fae należycie. Powoli wracała jednak do sił i wiedziała że będzie musiała interweniować w kilka spraw naraz a nie tylko wiecznie uciekać i stać z boku. Nie można jednak powiedzieć że zagranie Cienistych jej nie zirytowało a to że na wszystko patrzył biedny Śnieg...
Ach, jej relacje ze stadami były takie skomplikowane!!
- Ta wojna sprawia że wszystkim odbija. - skwitowała tłumiąc kolejny warkot. Tak nie powinno się dziać..
- Najpierw musisz się wyciszyć i odnaleźć swoje źródło maddary. - dodała po chwili a jej głos złagodniał. A może ona już wie jak coś wyczarować? Może powinna przejść do konkretów?
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Brutalna Łuska 
Adept Ognia
Pospolitus Wklepus



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Tak trochę go już nie ma
Mistrz: Uczyła się u wielu
Partner: Jest silna i niezależna!
Wiek: 6
Dołączyła: 13 Mar 2016
Posty: 667
Wysłany: 2017-05-30, 22:00   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: M,MP,Kż,Skr,Śl,B,L,S,Pł,A,O,W: 1
   Atuty: Silna; Oporny magik


Brutalna natomiast mogła spokojnie uznać, że prócz dwu lub trzykrotnego spotkania się z łowczynią nie miała po co bronić tego całego Cienia. Może Zmora raz ją nakarmiła, a Aileen nauczyła mediacji, ale na tym się to wszystko kończyło. Byli wrogami razem z tą przeklętą Ziemią. Należało ich wyeliminować i adeptka zamierzała jak najszybciej zająć się odpowiednią zemstą.
- Naprawdę oderwę jej te skrzydła, jeśli odważy się mnie zaatakować ponownie - rzuciła przez zęby z niezadowoloną miną intensywnie wpatrując się gdzieś w bok, rzecz jasna nadal nic nie widząc, ale robiąc to jakby samowolnie. Tylko jak by to zrobiła, skoro była słabsza? Pewnie wynik pojedynku skończyłby się podobnie.
- To już mam za sobą - odparła tylko, wyciszając buzujące myśli i machając lekceważąco łapą. Była nieco spięta, gdy przypomniała sobie ostatni raz, kiedy czarowała... a właściwie nie pamiętała nic prócz tego, że zemdlała z wysiłku oraz w dodatku zobaczyła jakieś wspomnienie, którego nigdy w życiu nie przeżyła. Wydawało się tak... odległe, jakby należało do kogoś innego... bo najwyraźniej tak było? - Umiem odnaleźć źródło. Gorzej z samym czarowaniem - dodała z niepewnością w głosie.
_________________
audaces fortuna iuvat

₪₪₪ Virtus ₪₪₪
₪ Silna ₪
₪ Oporny Magik ₪
+1 ST na ataki czarodziejów

₪₪₪ Res ₪₪₪
₪ 0/4 mięsa ₪
lapis: nefryt, diament ₪


#ddc726
#1765a3
głos
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-03, 22:11   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Westchnęła ciężko. No tak, co się dziwić Brutalnej, na jej miejscu zapewne zachowałaby się podobnie, mając jej dosyć.. wybuchowy temperament. Nie mniej jednak, smoczyca chciała jej pomóc jakoś sobie z tym radzić. Nie wiedziała co prawda, jak jej sposoby sprawdzają się jeżeli chodzi o walkę z innymi smokami, jednak jeżeli chodzi o drapieżniki czy zwierzynę łowną szło całkiem nieźle. Może i ze smokiem będzie dobrze.
- A więc to zrób i daj sygnał. Do samego czarowania właśnie wielkim brzemieniem jest samo wyciszenie się. Kiedy poczujesz się gotowa, na sam początek wyobraź sobie chmurę. Nadaj jej właściwości jakie tam chcesz. Od czegoś trzeba zacząć. Jeżeli to zrobisz, przejdziemy dalej. - poinstruowała krótko mając nadzieje, że Brutus w tym temacie akurat wykaże cierpliwość.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Brutalna Łuska 
Adept Ognia
Pospolitus Wklepus



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Tak trochę go już nie ma
Mistrz: Uczyła się u wielu
Partner: Jest silna i niezależna!
Wiek: 6
Dołączyła: 13 Mar 2016
Posty: 667
Wysłany: 2017-06-08, 20:57   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: M,MP,Kż,Skr,Śl,B,L,S,Pł,A,O,W: 1
   Atuty: Silna; Oporny magik


Usiadła niezgrabnie. Nie wracając już do tematu wojny zajęła się tym, czym powinna. Czarowaniem. Dobre wyciszenie się jak zwykle w jej przypadku zajęło trochę czasu. Nie należała w końcu do najcierpliwszych czy najspokojniejszych.
I w końcu to zrobiła, z pewnym lękiem, wahaniem. Nieco się zdziwiła, gdy powtórzyła sobie w myślach polecenie Mistycznookiej i dogłębniej przeanalizowała. Ogon rytmicznie poklepywał ziemię. Najwidoczniej poruszanie jakąkolwiek częścią ciała w jakiś sposób pozwalało jej bardziej się skupić. Chmura, para, obłoczek. Wyobraziła sobie rzadką, poranną mgiełkę unoszącą się nad bagnem. Miała już z nią styczność. Jak wyglądała? Co robiła? Przezroczysta, lecz i przeszkadzająca w wpatrywaniu się w to, co osłaniała. Ochładzająca lekkimi muśnięciami pysk. Wilgotna, trochę jak w porządnej, ciemnej grocie. Bardziej bierna, niż czynna. No dobrze. A chmurka? Puszysta. Płynąca leniwie, ale i czasem spiesząca do emigracji, po niebie. Biała bądź szarawa. Nieprzepuszczająca wiele światła. Z pewnością lekka, z łatwością popędzana przez podmuchy wiatrów. Para? Ciepła, wypluwana przez gejzery. Unosząca się wysoko i szeroko. Podobna do powietrza. Podobne, ale i zgoła inne zjawiska. Które obrać za wzór?
Nowa siła w nią wstąpiła. Wybierz parę. Znasz ją bardzo dobrze. Szybko się rozprzestrzeni i nie jest tak złożona w wyglądzie, usłyszała świergotliwy głosik.
No dobrze. Wyobraziła sobie białe smugi. Przeświecająca, a barwy nabierała odpowiednie do tego, co się za nią znajdowało. Wiadomo zatem, że obserwator nie ujrzy w niej niczego stałego. Wystarczy przesunąć się o długość łuski, a obraz może się zmienić. Łagodna. Płożąca się spokojne między łapami Brutalnej Łuski, czy też Skamieniałej, która jakby na tę krótką chwilę próbowała wykorzystać mizerny potencjał ukryty w adeptce. Ostatnim razem nieco przesadziła z pomaganiem - przyszła wojowniczka nie była gotowa na taki wysiłek, jaki dla duszyczki był normą, niczym bardziej trudnym. Bała się ponownie ujrzeć wspomnienia, których nie przeżyła. Nie chciała znów bólu głowy po przebudzeniu. Para, rzecz jasna z wody, tworząca nieskomplikowane zawijaski. Gwałtownie poczuła ukłucie niepokoju, pierwsze, jedynie informujące o tym, jak to ostatnio się skończyło, ostrzeżenie przed zużyciem całej mocy. Chciała już zakończyć prowizoryczny twór, bo osobiście nie potrzebowała go komplikować, ale...
... gdzie zapach? Gdzie smak? Lepiej zobrazowany ruch? Napięła mięśnie, po czym odetchnąwszy głośno, je rozluźniła. Nie dodała nic z tego. W ogóle nic. Odepchnęła od siebie odrobinę bardziej natarczywą myśl o dodaniu gamy ekstrawaganckich, nikomu nie potrzebnych barw, ot tylko dla wyglądu. Nawet nie dla siebie! Dla... cudzego zaspokojenia.
Czym prędzej zajęła się źródłem. Z mocniej bijącym sercem rozejrzała się po miejscu, deptając nerwowo łapami złotą, poruszającą się niepokojąco groźnie trawę. Podeszła do usypanego w kwadrat piasku. Poruszyła, o dziwo, zdrowymi skrzydłami, gdy czarna, pulsująca i falująca postać obróciła się w jej kierunku. Cofnęła się gwałtownie, otwierając pysk. W rzeczywistości, zapominając o obecności Wodnej łowczyni, przygarbiła się oraz nieznacznie rozwarła szczęki. Nie spodziewała się widoku Śnieżnego Blasku. Zmrużyła zaniepokojona złote, dobrze widzące ślepia, decydując się na pewien siebie, ukrywający zdziwienie krok do przodu. Chciała zapytać, co też robił w jej źródle. Chyba nie był jej wrogiem, co? Zbliżyła się. Jeszcze trzy kroki, a znajdzie się tuż przed nim. Lecz Maddarze nie można tak łatwo wierzyć, szczególnie, gdy twoja wyobraźnia nie lubi nudnego patrzenia na znajome smoki. Czego się zatem spodziewała, czyż zapomniała ostatni raz, kiedy czarowała? Nad grzbietem uzdrowiciela przeskoczył cyjanowo-biały, rozpędzony kształt. Do Mistycznookiej mógł dotrzeć stłumiony jęk. Gdyby tylko widziała, mogłaby też dostrzec, że Khenia wyglądała, jakby zaraz miała się na nią rzucić bezlitośnie. Całe szczęście, walka toczyła się tylko w głowie. Widząc ostre kolce na skrzydle celującym w jej oczy wyszczerzyła złowieszczo kły. Wystrzeliła do przodu dzięki mocnemu odepchnięciu się od zdradliwego piachu, który jednak nie by najlepszym podłożem. Zęby zderzyły się z łuskami, a odór spalonego kwiecia dotarł do nozdrzy. Wgryzła się w skrzydło, chcąc je rozerwać. I to zrobiła. Nim jednak zwróciła uwagę na to, że powinna powstrzymać kolejny atak przeciwnika, już dostała po ślepiach. Zadrżała, z impetem z miejsca uderzając rogiem głęboko między gładkie płyty pokrywające wroga. W sam środek piersi, tuż obok nadal uderzającego serca. Co ciekawsze, wciąż nie straciła wzroku. Ujrzała, jak ciało więdnie, a teren po raz kolejny zasnuwa się budzącym grozę, ciemnym płynem. Wzięła trochę jakby żyjącej substancji w roztrzęsione łapy. Zamknęła oczy, by powrócić do żywego, znanego jej świata, do nauki, do codziennych problemów i zadania, które miała do wykonania - mgiełki.
_________________
audaces fortuna iuvat

₪₪₪ Virtus ₪₪₪
₪ Silna ₪
₪ Oporny Magik ₪
+1 ST na ataki czarodziejów

₪₪₪ Res ₪₪₪
₪ 0/4 mięsa ₪
lapis: nefryt, diament ₪


#ddc726
#1765a3
głos
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-06-18, 03:53   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


// Ok jak będziesz pisać takie posty to się uwiniemy w 4 posty z nauką x'D

Drgania maddary były tak silne że Mistycznej nie potrzeba było widzieć. Najpierw chciała przez chwile interweniować słysząc jej jęki ale nie wyczuwała innej obecności. Po sobie wiedziała jednak, że magia jest dosyć męcząca, jeżeli nie jest się czarodziejem no i właśnie..
Dlatego też nie odzywała się. Dopóki nie minęła dosyć dłuższa chwila, wtedy spokojnym głosem stwierdziła że jej pierwszy etap tworu jakoś "ożył i mogą przejść dalej. No to dalsze instrukcje.. bardzo spokojnie by nie wyrwać jej z transu w który udało się jej wprowadzić. A znając Brutusa można wiedzieć że no.. No.. no to było trudne.
- Mgiełka powinna unosić się trochę od ciebie, na przykład o pięć szponów od ciała i otaczać Cię w krąg aby mogła wyłapywać wszystko wokół Ciebie. Najważniejsza jej właściwość jednak, jaką musisz jej nadać to widzenie kształtów. Normalny obraz może być męczący jednak kształty pozwolą Ci wiedzieć co gdzie jest i.. czego powinnaś unikać. - powiedziała, czekając aż Brutus wprawi to w życie. Jak wprawi i się powiedzie to raczej da znać, no nie?
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 27
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 765
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-08-13, 18:29   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Od paru dobrych godzin błąkałem się po okolicy szukając miejsca, które mnie zainteresuje. Właśnie dlatego widząc tę doskonale ukrytą wśród drzew ścieżkę skierowałem się w jej kierunku. W tym miejscu było nadzwyczaj ciemno, ale to o dziwo mi nie przeszkadzało. Chyba tym razem miałem dość gorących promieni słońca liżących moje czarne łuski. W miarę zadowolony widokiem, który rozpościerał się dookoła przysiadłem przy jakimś drzewie i obserwowałem teren. Jednak coś mi nie pasowało. Minęło ledwie parę uderzeń serca, kiedy zorientowałem się o co chodziło. Głód. Tego dnia zaburczało mi w brzuchu, a ja sam nie miałem nawet kawałeczka mięsa, żeby poratować mój pusty brzuch. Tak więc nie pozostało mi nic innego jak wezwanie łowcy. Od razu pomyślałem o jedynym znanym mi smoku posiadającym tę rangę. Nie zastanawiając się długo uniosłem łeb i ryknąłem głośno wzywając w to miejsce Pozłacane Milczenie. Miałem nadzieję, że znajdzie chwilkę, żeby uraczyć mnie mięsem, albo owocami, bo nimi też nie pogardzę.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1539
Wysłany: 2017-08-13, 18:59   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Spacerował w pobliżu gdy usłyszał ryk, zazwyczaj oznaczało to tylko jedno - gdzieś w pobliżu musi być jakiś głodomór. Na szczęście, po ostatnich polowaniach miał naprawdę spore zapasy, do tego różnorodne. Tury, sarny, jelenie, choć nadal i tak najbardziej z tego wszystkiego lubił żubry.
Z racji tego, że głód to największy wróg, to nie mógł tak po prostu zignorować tego ryku. Udał się w miejsce z którego pochodził dźwięk. Na miejscu od razu zobaczył dobrze znaną mu osobę, Obsydiana. Od razu widział, że jakiś taki wychudzony trochę jest, więc jego przypuszczenia się potwierdziły.
- Witaj Obsydian. - Uśmiechnął się, po czym od razu przywołał ze swojej groty dorodnego żubra, dającego łącznie 4/4 mięsa i postawił go przed młodym. Miał szansę zobaczyć żubra, a nawet go zjeść, a to już nie byle co. Tak właściwie, to niedługo Obsydian może sam będzie mieć okazje, by na nie zapolować? Chociaż chyba raczej chciałby się najpierw skupić na tym gryfie.
- Jesteś głodny, prawda? Smacznego, to co przed sobą widzisz, to żubr. Chyba najlepsza zwierzyna jaką może mieć łowca, no i też najbardziej smaczna. - Dodał po chwili i cofnął się troszkę, by dać Obsydianowi odpowiednią ilość mięsa. Przywykł już do tego, że najpierw czeka aż osoba, której wręczył mięso je zje. Stało się trochę takim jego zwyczajem.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-08-13, 19:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gryzący Kolec 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 27
Płeć: Samiec
Opiekun: Czarny Konsyliarz
Dołączyła: 06 Lut 2016
Posty: 765
Skąd: Małopolska
Wysłany: 2017-08-13, 19:55   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,Kż,MP,A,O,MA,MO:1
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka


Od kiedy mój ryk spłoszył pobliskie ptaki siedziałem niemal w bezruchu i uważnie obserwowałem otoczenie. Przesuwałem wzrokiem po pobliskich drzewach w nadziei, że dojrzę błysk złotych łusek. Nawet nie patrzyłem w górę na ledwie widoczny błękit nieba. Korony drzew były tu dużo za gęste, żeby móc się przez nie przecisnąć i dostać się w to miejsce przy pomocy skrzydeł. Po paru nieco dłużących się chwilach zobaczyłem między drzewami pojedynczy błysk złotej łuski, a potem powoli dostrzegałem więcej szczegółów, aż wreszcie ukazała mi się cała zwinna sylwetka. Uśmiechnąłem się widząc wcześniej wezwanego wodnego łowcę i poczekałem aż się zbliży.
- Cześć Pozłacany - odpowiedziałem na przywitanie z radością zerkając na przyzwane mięso. Skłamałbym gdybym powiedział, że na jego widok nie pociekła mi ślinka.
- Widzę, że powodzi ci się na polowaniach. Ale czy udało ci się przeżyć jakąś kolejną przygodę? - zapytałem nawiązując do naszego poprzedniego spotkania w trakcie którego obiecałem, że przypomnę mu o tym, że miał mi to poopowiadać jak zobaczymy się następnym razem. Jednak stwierdziłem, że nie warto na razie poruszać tego tematu, bo te opowieści muszą być strasznie długie, a nie dość, że ja byłem głodny, to jeszcze pewnie Pozłacany się gdzieś śpieszy. W takim wypadku postanowiłem zostawić to na kolejne spotkanie. Takie bardziej towarzyskie. O ile do takiego w ogóle dojdzie.
- Dziękuję - mruknąłem z podzięką w głosie, kiedy podsunął mi mięso pod pysk i od razu wziąłem się do jedzenia. Cały ten ogromny żubr prędko zniknął w moim brzuchu, a ja słuchając ewentualnej odpowiedzi bawiłem się jeszcze pozostałymi kośćmi. Po skończonym posiłku z lubością oblizałem wargi czując jeszcze na nich smak krwi i ułożyłem się wygodnie zaczynając odpoczynek.
_________________
Wolność jest skarbem,
bo pozwala nam wierzyć,
że życie jest w naszych rękach


Atuty:
* Ostry Wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle mają dodatkową kość
* Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi
 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 427
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-09-15, 18:38   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


/// soorka że tak wpadam tylko zjem i uciekam

Adept usiadł cichutko na jednym z niwielu wzniesień w tej okolicy, ryknął by zawołać łowcę. Najpewniej będzie to jedna z dwuch smoczyc które w ziemi polowały. Innych łowców nie znał i szczerze powiedziawszy nie pomyślałby że jakiś inny smok będzie chciał go nakarmić. Spojrzał w niebo, było pogodnie, białe chmurki wiły się tak ładnie. Tu panował spokój i cisza, bójna roślinność robiła wrażenie. Niczego nieświadomy samczyk czekał cierpliwie na odzew...
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3530
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-09-15, 18:43   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Zmora już od dawna nie słyszała tego charakterystycznego wezwania. Nie karmiła od pewnego czasu nikogo spoza Cienistego Kręgu. Łowczyni powoli osuwała się w cień. Byli poza nią inni, młodsi, bardziej towarzyscy... Bardziej znani z tego, czego powinni.
___Nie rozmyślała jednak nad tym, nie teraz. Przybyła do Dzikiej Puszczy, zgodnie z otrzymanym wezwaniem, widząc w dole czarnołuskiego, młodego samca, pachnącego stadem Ziemi. Zniżyła lot i łagodnie, cicho wylądowała przed nim, podchodząc bliżej. Skinęła mu rogatym łbem w ramach powitania.
___- Weź to. - Mruknęła do niego beznamiętnym głosem, po czym przywołała ze swojej jaskini porcję mięsa [4/4], która wylądowała u łap Nocnego. Następnie wywerna po prostu odwróciła się i znowu wzbiła w powietrze, lecąc gdzieś w kierunku cienistych ziem.

[zt]
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 427
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-09-15, 18:48   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Młody zdążył tylko podziękować i odmachać skrzydłem, potem obcy odleciał. To było takie miłe, widocznie smoki pomagały sobie nie tylko w kręgach własnych stad, czyli to było jednak możliwe. Samczyk zjadł mięso ze smakiem i wrócił do legowiska by odpocząć po ciężkim dniu
(Zt)

[ Dodano: 2017-11-19, 20:45 ]
Młody adept znów przyszedł w to miejsce, ostatnio żadko kiedy wychylał się z poza terenów ziemi, teraz kiedy doszło tyle piskląt przyszły adept nałożył na swój grzbiet sporo obowiązków. Każde pisklę już w sumie odwiedził, a tak przynajmniej mu się wydawało. Brakowało czarnemu bratniej duszy, kogoś kto by był zawsze na wyciągnięcie łapy. Sam często oferował nowo poznanym swoją natychmiastową pomoc. Żadko kiedy zwierzał się, że sam takiej pomocy potrzebuje. Byl zmęczony wieczną walką. Ile to juź mineło? Od dziecinstwa do teraz... Spotkanie z jednym z ognistych bardzo pidbudowało go na duchu, pierwszy raz pomyślał, że robi dobrze. Chcial nadal tak czynić, nadal dążyć do spełnienia marzeń i misji. Końcem tego wszystkiego byłoby zjednoczenie smoków, ale do tego jeszcze daleka droga. Teraz przed lasem samczyk wylądował, chciał w spokoju pomysleć nad dalszymi krokami w ciszy i spokoju otaczających tu drzew. Czym dalej tym ciemniej, ale mrok mu nie przeszkadzał. Lubił chłód i zacieniowane miejsca. Zupelnie jak u niego w grocie. Po paru metrach w głąb ciężkie łuskowate ciało ułożyło się wygodnie na ziemi. Ogon lekko opadł na pobliski pieniek, szpinki na skrzydłach i łapach zacisneły się surowo. Srebrny wzrok jeszcze chwile płonął w cieniu drzew, nie zanosiło się jakoś na wyjątkowe sytuacje, w sumie nigdy się nie zapowiadało, a właśnie w takie ciche i spokojne dni najwięcej się działo. Kto wie może zdarzy się coś co na zawsze odmieni jego życie na lepsze?
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Krwawa Żądza 
Zastępca Ognia
Puchaty cud



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Opiekun: Morowa Zaraza
Mistrz: Szczyt Potęgi
Partner: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 473
Wysłany: 2017-11-19, 21:20   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A:1
   U: Skr,M:MP,MA,MO,B,Pł,S,L,Śl,A,O:1| W:2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Latałam sobie ponad terenami wspólnymi. W końcu wylądowałam rozluźniając się i otrzepując futro. Nie było na niej niczego po prostu chciałam to zrobić by jeszcze bardziej się rozluźnić. Ruszyłam przed siebie rozglądając się dookoła. Czego szukałam? Sama nie wiedziałam po prostu rozglądałam się patrząc na wszystko. W końcu zobaczyłam coś czarnego z zielonymi oczami. Był to bez wątpienia smok. Powęszyłam chwilę aż do moich nozdrzy dostał się zapach stada ziemi. Wyglądał trochę groźnie jednak możliwe że to tylko pierwsze wrażenie. Podeszłam do niego nawet nie próbując się kryć, bo po co?
-Witaj co tu robisz?- Spytałam patrząc na niego zaciekawiona. Wydawał się być w moim wieku co było naprawdę miłą różnicą. Zazwyczaj smoki które spotykałam były albo ode mnie młodsze albo starsze.
_________________
Czasami zwycięzca to marzyciel, który nigdy nie odpuścił

ATUTY
-Szczęściarz- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces

-Chytry Przeciwnik- W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

W każdej ofierze czai się najgorszy łowca

Przedmioty Fabularne:
Przedmioty Mechaniczne:

#d31313
#0FA128
MG #B3CD12
Ostatnio zmieniony przez Krwawa Żądza 2017-11-19, 21:24, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 427
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-11-19, 21:46   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Adept popatrzył na samice, chyba jeszcze nie miał okazji widzieć takiego smoka w swoim wieku. Kto wie może to jakaś większa szansa na przyjaźń. Nocny zmierzył ja wzrokiem i pospieszył chłodno z odpowiedział, na początku nigdy nie był ani miły ani optymistycznie nastawiony. Po prostu wolał być osyroźny, pierwsze wrażenie było z lekka straszne, ale ci którzy poznali czarnego smoka lepiej spokojnie mogli przyznać, że czarno łuskowaty był wyjątkowy, miał kawał dobrego serca. Zawsze gotów by pomóc, by oddać życie nawet za tych których nie damo było mu poznać. Tak to właśnie lekko podniusł z godnością pysk, wyprostował się na przednich skrzydłach i odparł. "Witaj, jestem Nocny Kolec przyszły piastun ziemi. Tak na prawdę przyszłem tu oddać się całkowicie swoim rozmyśleniom. " Nie miał w naturze by zadawać pytanie po pytaniy, może ta miła osóbka jeszcze nie skończyła. Nie gustownie byłoby jej przerywać. Tak więc cierpliwie poczekał jeszcze chwileczke...
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Krwawa Żądza 
Zastępca Ognia
Puchaty cud



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Opiekun: Morowa Zaraza
Mistrz: Szczyt Potęgi
Partner: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 473
Wysłany: 2017-11-19, 22:30   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A:1
   U: Skr,M:MP,MA,MO,B,Pł,S,L,Śl,A,O:1| W:2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Samiec okazał się w jakiejś części smokiem wywernowym. Choć nie miałam zbyt przyjemnych odczuć po spotkaniu jednej z tego gatunku może ten okaże się inny. Widać było że jest raczej ostrożny i chłodny. Ciekawiło mnie jednak czy jest w stanie pokazać coś jeszcze. Kiedy się przedstawił byłam prawie pewna że jest do tego zdolny. Jaki smok mający uczyć pisklęta będzie traktował je jak wrogów? Ti nie logiczne.
-Miło mi Cię poznać Nocny Kolcu. Jestem Krwawa Żądza wojowniczka stada ognia- Słysząc po co tu przybył trochę się speszyłam. Przerywanie innym smokom nie było miłe zwłaszcza kiedy delikatnie acz widocznie były większe niż ja sama. Samiec nie był jednak umięśniony więc możliwe że jakby zaatakował to zdołałabym się obronić. Spuściłam więc wzrok w wyrazie skruchy.
-Przykro mi jeśli Ci przetrwałam. Po prostu nie spodziewałam się spotkać tu kogoś- Powiedziałam posyłając mu przepraszający uśmiech. Wbrew sobie podeszłam o krok bliżej samca przyglądając się mu dokładnie. Musiałam przyznać że był niczego sobie.
_________________
Czasami zwycięzca to marzyciel, który nigdy nie odpuścił

ATUTY
-Szczęściarz- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces

-Chytry Przeciwnik- W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

W każdej ofierze czai się najgorszy łowca

Przedmioty Fabularne:
Przedmioty Mechaniczne:

#d31313
#0FA128
MG #B3CD12
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12