FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Łączka Przy Skale
Autor Wiadomość
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2566
Wysłany: 2020-01-10, 05:32   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


To fakt, nawet największy smok był w stanie się sprawnie ukryć jeśli wiedział jak. Kamuflaż dotyczył również każdej profesji... Trzeba było wiedzieć jednak jak go stworzyć i utrzymać. Można przecież również połączyć oba sposoby na ukrycie się, albo skupić się nie tylko na wyglądzie... po prostu liczyć na to, że zwierzyna się nie obróci. Sposobów zawsze jest kilka.
-Oh, nie tylko. Poszukując błota masz je dookoła siebie. Lekko przekopać się przez śnieg i dotrzeć do ziemi. Zgarnij ją z odrobiną śniegu i ogrzej w łapie. Błoto otrzymasz już po chwili. Jeśli dobrze je rozprowadzisz to ono uchroni też śnieg przed natychmiastowym roztapianiem. Możesz również narzucić na błoto ściółkę, kawałki traw zaśnieżonych. Jeśli masz duży dystans do zwierzyny to możesz też dmuchnąć małym strumieniem, żeby stopić śnieg na większej powierzchni, żeby się wytarzać- chociaż jeśli to zrobisz w nocy lub kiedy jest ciemno to możesz zapomnieć o polowaniu... Możesz również użyć maddary, to fakt. Zmienić swoją barwę, ochłodzić łuskę i uczynić ją lepką dla śniegu. Ważne też jest to, żebyś ukryła zapach. Ciało w połączeniu ze śniegiem wzbija mocno zapach, dobrze w tym wszystkim znaleźć coś dzięki czemu twój zapach się zredukuje... no właśnie na przykład fekalia innych zwierząt. Musisz jednak uważać i na nie, gdyż jedynym dobrym wyborem jest łajno zawierające rośliny. Nie możesz obsmarować się odchodami drapieżnika i liczyć na to że zwierzyna będzie tolerowała jego obecność.
Opowiedział wyczerpująco czekając w sumie na jakąkolwiek jej reakcję.
-Jakieś pytania?
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Eskalacja Konfliktu 
Wojownik Plagi
Eurith Zawzięta



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samica
Opiekun: Infamia Nieumarłych
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Lip 2019
Posty: 1048
Wysłany: 2020-01-10, 11:11   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: M,Skr,Śl,L,Pł,W,MA,MO,MP: 1| B,Kż: 2| O,A: 3
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Czempion; Utalentowana


Najczęściej na zwiadach kamuflowała ich Frar. Czarodziejka jeszcze za czasów bycia łowcą miała w tym tak niesamowitą wprawę, że Eurith doceniała kunszt maddary. Z siostrą jeszcze nie miała okazji wędrować, dowie się tego nazajutrz. Khm.
Słuchała jego wywodu a przy ostatnich zdaniach się wyraźnie krzywiła. Ona tak tylko żartowała z tym łajnem, ale on mówił to ewidentnie na serio. I co, ona z nim, po tym jak on? Eww. Skrzywiła się z wyraźnym niesmakiem. Chwyciła trochę śniegu w łapę, od razu się z niej wysypał i częściowo stopił. Nie był to chyba najlepszy pomysł. Wizja uczenia się CZEGOKOLWIEK od KOGOKOLWIEK była po prostu straszna. Do tej pory jedyną naukę z innym smokiem jaką przeszła była walka, z Mahvran. Ona była dobrym nauczycielem, choć surowym. Prawdopodobnie przez to Eurith miała swego rodzaju uraz. Ciekawe czy Ilun odczuwał podobnie.
- Czy dalej będziesz uważał że jestem podniecająca gdy przyjdę do ciebie wytarzana w kupie? - zapytała uroczo, uśmiech był jednak kwaśny. Pokręciła głową, odpowiadając niemo na jego pytanie. Pytań nie miała.
_________________


Weak or strong, carry on. Show no mercy to them all.
Let our hunger never end. Let my savage brethren r i s e again.
.
➷ chytry przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
➷ czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

xxx
wygląd głos rodzina


Vhesira || Karta Kompana
S:1|W:2|Z:1|M:3|P:1|A:1
B,Skr:1 | MA,MO:2


#bd5b59
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2566
Wysłany: 2020-01-11, 07:46   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Robił co mógł, żeby jej pomóc, a ona słuchała. To zawsze jakiś plus. Jednak komentarz spowodował na jego pysku grymas.
-Będziesz nawet jak będziesz miała sto księżyców, sama się obsrasz i będą po tobie łaziły pchły. O ile sam będę mógł w takim wieku liczyć na podniecenie... A teraz skup się i zapamiętaj.
Czy powiedział to byleby się odczepiła? No własnie nie. Zapewne z pchłami byłoby ciężko, ale cała reszta to raczej nic szczególnego dla łowcy, w końcu brodził w kupie czasami, haha. To miała być nauka do cholery.
-W lesie jest prościej, dlatego polecam Ci tam przede wszystkim polować. Tam znajdziesz kamuflaż dookoła siebie. Ważna też jest szybkość nakładania i przejścia pomiędzy miejscem kamuflowania do zwierzyny. Przy Twoich barwach musisz bardzo dokładnie zadbać o łeb, żeby był cały w błocie. To samo z rogami i podbrzuszem. Nie pomiń niczego, nawet przy ślepiach. Czasowo może to zająć sporo, dlatego jeśli zamierzasz iść na wprost do zwierzyny to skup się na łbie i łapach, a resztę ciała po prostu trzymaj nisko i licz na szczęście. Jeśli istoty do których zamierzasz się skradać są bardziej statyczne... nigdzie nie idą to poświęć więcej czasu, wytarzaj się w mokrych liściach, ale też bez przesady bo to jest dość głośne. Jak zwykle... potrzebny jest trening. Poza tym nie narzucaj na siebie śniegu który po zaciśnięciu w łapie zaczyna kapać, inaczej zmyje z ciebie wszystko, a tego właśnie nie chcemy.
Przerwał na chwilę z lekkim grymasem. Czy ona go słuchała w ogóle? Starał się jej pomóc i nawet nie wymagał od niej ruchu tylko posłuchu. Jeśli wszystko dobrze zapamięta to przecież to jej pomoże w przyszłości.
-Pytania?
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Eskalacja Konfliktu 
Wojownik Plagi
Eurith Zawzięta



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samica
Opiekun: Infamia Nieumarłych
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Lip 2019
Posty: 1048
Wysłany: 2020-01-12, 10:10   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: M,Skr,Śl,L,Pł,W,MA,MO,MP: 1| B,Kż: 2| O,A: 3
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Czempion; Utalentowana


O... okej, tego niekoniecznie się spodziewała i niezbyt wiedziała co powiedzieć. Godny pewnie próbował być romantyczny, ale wyszło troszkę obrzydliwie, poza jej skalę akceptacji. Wykrzywiła pysk w głupkowatym uśmiechu aby zamaskować swoje zniesmaczenie. Fuj, ona by go nie dotknęła gdyby śmierdział kałem, fekaliami, czy czym innym. Od razu by go wysłała na kąpiel.
Starała się jednak skupić na jego słowach. Nauce. Khm. Uważała to za przykrą konieczność bo naprawdę sądziła, że w tym wieku takie nauki miała za sobą. Przecież ona to wiedziała, przynajmniej to o tym jak wyglądała i co powinna zamaskować. Nie chciała mu jednak umniejszać, więc po prostu spod przymrużonych powiek kiwnęła głową.
- No, nie - mruknęła i się przeciągnęła. - Gadaniem niewiele się nauczę, daj mi coś z czym da się pracować.
Była wojownikiem, musiał jej wybaczyć podejście. Wolała lać po gębach przeciwników niż słuchać o tym jak się to robi. Tak samo było z innymi rzeczami, po prostu.
_________________


Weak or strong, carry on. Show no mercy to them all.
Let our hunger never end. Let my savage brethren r i s e again.
.
➷ chytry przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
➷ czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

xxx
wygląd głos rodzina


Vhesira || Karta Kompana
S:1|W:2|Z:1|M:3|P:1|A:1
B,Skr:1 | MA,MO:2


#bd5b59
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2566
Wysłany: 2020-01-12, 12:10   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Romantyczny? Hah, może i dobrze, że tak to postrzegała... On zdecydowanie po prostu chciał zakończyć temat i go uciąć zanim się rozwinie. Bez sensu jest ciągnąc coś co mogło zwyczajnie zabijało jego chęć nauki Eurith czegoś pożytecznego.
Przykra konieczność nauki z partnerem. No co za biedna samica... musiała pokazać, że czegoś nie umie do końca zrobić. Wiedziała co powinna maskować, oh to się okaże za chwilę.
-No to do dzieła. Powiedziałem Ci wszystko co powinnaś wiedzieć na temat kamuflowania się w takim otoczeniu. Pora spróbować.
Siedział już na zadzie, ale po jego słowach uderzył ogonem mocno o podłoże i zamiótł śnieg zza siebie. Zirytował się? Może i tak. W końcu każdy gdzieś miał granicę... Nawet najbardziej spokojny i zadowolony z życia smok... a Godny raczej nie był aż tak bardzo szczęśliwy ze swojego życia i ze swoich decyzji.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Eskalacja Konfliktu 
Wojownik Plagi
Eurith Zawzięta



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samica
Opiekun: Infamia Nieumarłych
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Lip 2019
Posty: 1048
Wysłany: 2020-01-12, 15:05   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: M,Skr,Śl,L,Pł,W,MA,MO,MP: 1| B,Kż: 2| O,A: 3
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Czempion; Utalentowana


Cóż, gdyby wiedziała jak wielką udręką dla Godnego Uczynku była, prawdopodobnie nie nauką skończyłaby się ta rozmowa. Żyła jednak w błogiej nieświadomości. Prawda jednak miała to do siebie, że szybko nas doganiała. Smoczyca zmrużyła lekko ślepia. I tyle? "Do dzieła"? Cudownie. Parsknęła pod nosem.
Odeszła kawałek od samca, choć gdyby mogła - chętnie by go ubrudziła go niby to przypadkiem. Wolała jednak się skupić na nauce i mieć ją za sobą. Smoczyca otworzyła paszczę i wypuściła z niego słup ognia, między przednie łapy. Miał za zadanie jedynie przetopić śnieg na błoto, może delikatnie zwęglić i odmrozić ziemię która pod nim się skrywała. Wsadziła szpony w błoto i zaczęła je po sobie rozprowadzać. Po barkach, po udach, po bokach, po ogonie. Gdzie tylko sięgała. Później nie było już tak cudownie - musiała się w tym wytarzać jak jakieś brudne zwierzę. Ugh. Pochyliła się i zaczęła pocierać złotym podbrzuszem o ziemię i błoto, aż w pewnym momencie z tej szlachetnej żółci niewiele się przebijało na zewnątrz. Później pocierała pyskiem - polikiem, lewym i prawym, oraz rogami. Je było nieco trudniej zakamuflować, zwłaszcza, że łapska po prostu do łba nie sięgały. Jednak po pewnym czasie już się jej to udało. No dobrze, była cała w błocie i brudzie. Co teraz? Rozejrzała się. Podeszła do najbliższego drzewa i zaczęła delikatnie obryzgać je z suchej kory, odrywać je kawałek po kawałku. Przyklejała ją do błota w miejscach, gdzie widziała niedoskonałości i przebijający się czerwony kolor. Podobnie zrobiła z drobnymi patyczkami, gałązkami, które jeszcze się nie pokruszyły całkowicie. Ich pogniły swąd powinien zadziałać - przesuwała ostrożnie mokrym, śmierdzącym drewnem po ciele, tak, aby nie zgubić przy tym dotychczas nałożonego kamuflażu. Starała się być dokładna, ale nie do przesady.
Kiedy skończyła, odwróciła pysk w kierunku Godnego. Może jej nie widział? Heh, ironia.
_________________


Weak or strong, carry on. Show no mercy to them all.
Let our hunger never end. Let my savage brethren r i s e again.
.
➷ chytry przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
➷ czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

xxx
wygląd głos rodzina


Vhesira || Karta Kompana
S:1|W:2|Z:1|M:3|P:1|A:1
B,Skr:1 | MA,MO:2


#bd5b59
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2566
Wysłany: 2020-01-12, 18:38   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Godny oczywiście obserwował jej poczynania z lekkim uśmiechem. Gdzieś tam w podświadomości to oglądanie jego samicy było dziwnie przyjemne, chociaż przecież ona tylko się brudziła!
Drzewo? No nie było zbyt wielkie na łące, ale na coś tam starczyło. Było jednak tego stanowczo za mało, żeby uznać, że nikt nie wyczuje jej zapachu. Akurat wiało mu w pysk dlatego tez czuł wszystko dokładnie. No i jeszcze te patyki. Skąd ten pomysł?
-Błoto nie jest tak lepkie, żeby trzymać korę, kochana. Korę możesz sobie nabić na kolce, albo rogi. Lepiej możesz wykorzystać trawsko. Dostałaś się do błota to fakt, ale kompletnie zignorowałaś trawę. Weź z dwie kępy jak jeszcze błoto się klei, rozwal całość na strzępy i posyp się. Poprawisz wtedy nie tylko kamuflaż, ale i zamaskujesz zapach. Poza tym czasami nawet błoto nie chce się trzymać, ale przy pomocy śniegu zawsze możesz nieco zwilżyć bardziej ziemię, albo zmieszać mocniej błoto z ziemią, żeby było bardziej lepkie... Kory lepiej nie używaj, ona jest zwyczajnie za ciężka i przy poruszaniu się spadnie.
Rzekł jeszcze dodatkowo zaczynając chodzić dookoła samicy i zaglądając na jej grzbiet.
-I tak nie jest źle. Jeśli trzymałabyś się nisko ziemi i była raczej nieruchoma to uznałbym Cie za jakiś brudny... zakrwawiony kamień... z kawałkami drzewa na sobie. Ściągnij drewno i po prostu mocniej przyłóż się do błota. No i trawa.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
Ostatnio zmieniony przez Apogeum Konfliktu 2020-01-12, 18:38, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Eskalacja Konfliktu 
Wojownik Plagi
Eurith Zawzięta



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samica
Opiekun: Infamia Nieumarłych
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Lip 2019
Posty: 1048
Wysłany: 2020-01-12, 19:37   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: M,Skr,Śl,L,Pł,W,MA,MO,MP: 1| B,Kż: 2| O,A: 3
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Czempion; Utalentowana


Dobrze, że nie widzi w przyszłość. Jutro miała się przykleić ciałem do kości i być żywym szkieletem, to dopiero widok, którego nie widzi się na co dzień. Patyki przy tym to pisklęca igraszka..
Błoto nie było wystarczająco lepkie? Od kiedy? Uh, może to z bagien było inne, niż takie wytworzone przez stopiony śnieg. Ścisnęła łapę w pięść. Spojrzała w dół. Dużo z tej trawy nie zostało, wszystko przecież zwęgliła. Musiała w ciszy grzebać łapą nieco obok wypalonego miejsca, tam faktycznie dało się wyczuć trawę. Tylko była zamrożona. Nie gubiła przez to zapachu? Huh.
Potrząsnęła barkami, a kawałki kory faktycznie odpadły. Dziwne. Nie przyznała mu jednak racji, po prostu robiła swoje, z bardzo niezadowoloną miną. Bo ona miałaby coś robić źle..? Niedoczekanie! Samica zgniotła kępki trawy w dłoniach, krusząc je na drobne. Przyczepiła je sobie do miejsc, gdzie wcześniej była kora i powstały przez jej zdjęcie ubytki, odsłaniające krwistoczerwone łuski. Ostrożnie przykładała tam drobiny trawy, które doczepiały się do błota. Zapachu trawy nie lubiła, ale zdecydowanie mogła go poczuć. To chyba dobrze?
No nic. Zaczęła zgarniać trochę ziemi którą odkopała spod śniegu i ją ugniatać między łapami. Dodała trochę śniegu, "kichnęła" na nie ciepłym powietrzem będącym nie do końca wypuszczonym ogniem z pyska, aby lekko zmienić ich konsystencję. Roztopiły się, ale nie całkowicie. Cała taka breja wyglądała mało przyjemnie, lecz grunt by była efektowna. Oparła ją na wierzchu lewego skrzydła, a potem to skrzydło uniosło. Zlepek ziemi, śniegu i błota zsuwał się po błonach, rozprowadzając się po skrzydle, opadając resztkami na grzbiet. Podobnie zrobiła z drugim skrzydłem. Przyciągnęła je do boków, toteż spodnie części błon nie wymagały kamuflażu.
Przycupnęła, znieruchomiała i... uruchomił się jej wewnętrzny pisklak.
- Wrr, jestem błotem... - burknęła pod nosem.
_________________


Weak or strong, carry on. Show no mercy to them all.
Let our hunger never end. Let my savage brethren r i s e again.
.
➷ chytry przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
➷ czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

xxx
wygląd głos rodzina


Vhesira || Karta Kompana
S:1|W:2|Z:1|M:3|P:1|A:1
B,Skr:1 | MA,MO:2


#bd5b59
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2566
Wysłany: 2020-01-12, 20:19   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Jak wcześniej samica sama stwierdziła... śnieg się topił, więc gdy złapała za trawsko to wystarczyło przelecieć łapą po zielonkawych liściach, które były ukryte przed zimnem przez śnieg... tak to właśnie działało w zimie- śnieg mimo wszystko chronił trawę przed usychaniem, a skoro listki były zielone to można było ścisnąć trawsko i rozwalić na kawałki, przez co puszczało soki... No właśnie dlatego Godny był łowcą, a Eurith była jego uczennicą.
Pomimo wszystko wszystko wykonywała sprawnie. Przez co tym razem samiec pokiwał z satysfakcją łbem.
-No i dobrze. Błotna kuleczko. Myślę, że takie coś wystarczyłoby, żebyś nie była tak łatwo zauważona. Ściągaj to zanim jeszcze mocniej zamarznie...

/raport kamuflaż II/

Przez chwilę czekał i miał jakieś dziwne wrażenie, że samica wytrzepie się i większość błota poleci na niego... Przezornie więc się cofnął mocniej do tyłu i czekał bez słowa. W sumie to ni wiedział co teraz powiedzieć.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
Ostatnio zmieniony przez Apogeum Konfliktu 2020-01-12, 20:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Eskalacja Konfliktu 
Wojownik Plagi
Eurith Zawzięta



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 52
Płeć: Samica
Opiekun: Infamia Nieumarłych
Wiek: 26
Dołączyła: 03 Lip 2019
Posty: 1048
Wysłany: 2020-01-16, 19:35   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 2
   U: M,Skr,Śl,L,Pł,W,MA,MO,MP: 1| B,Kż: 2| O,A: 3
   Atuty: Zwinna; Chytry przeciwnik; Czempion; Utalentowana


Dobrze, że nie użył tego określenia na nich na głos. Co jak co, ale w ich związku było wystarczająco wiele perwersji nienaturalnych. Gdyby widziała siebie jako uczennicę, albo by się załamała, albo musiała jemu wcisnąć jakąś naukę by wyrównać rachunki. Khm.
- Hmpg, a co? Ty mnie nie wyczyścisz? - uśmiechnęła się drapieżnie, wyszczerzając białe kiełki w rozbawionym geście.
I o ile wizja ubrudzenia go była całkiem zabawna, tak ona potem musiałaby się do tego dotykać. I miałaby to w pamięci dość długo. To była jedna z niewielu sytuacji w których Eurith sięgała po maddarę. Niezbyt stabilną zresztą. Obmyła się powoli z brudu, woda delikatnie ściekała z jej łusek, niemalże lśniły niczym rubin. Otrząsnęła się z nich i pomogła sobie znowu maddarą, aby nie przymarzła i nie wytworzyła na krawędziach łusek sopli. Było troszkę lepiej.
Podeszła do partnera i przyjrzała mu się badawczo. Biła się z myślami, ale ostatecznie sięgnęła łbem do jego łba by polizać go po linii żuchwy, aż do policzka. Wypuściła ciepłe powietrze z nozdrzy w to miejsce. Trudno jej przychodziło dziękować czy prosić, ale mogła te słowa przekazać inaczej. Przynajmniej miała taką nadzieję.
- Muszę się wyspać, jutro rano ruszamy na zwiad. Podobno mamy szansę przywrócić Viliara Wolnym Stadom... - mruknęła, niezbyt podekscytowana. Doskonale wiedziała, że jako ze są z Plagi, ich trudy zostaną zmyte na bok. - Zobaczymy się jak wrócę. - Obiecała i pożegnała się z partnerem. Razem z kompanką opuściły wspólne tereny. [zt]
_________________


Weak or strong, carry on. Show no mercy to them all.
Let our hunger never end. Let my savage brethren r i s e again.
.
➷ chytry przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w misji.
➷ czempion
+1 sukces do ataku fizycznego raz na walkę.

xxx
wygląd głos rodzina


Vhesira || Karta Kompana
S:1|W:2|Z:1|M:3|P:1|A:1
B,Skr:1 | MA,MO:2


#bd5b59
 
 
Żagiew Wiary 
Łowca Plagi
Thear Żarliwa



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 21
Płeć: Samica
Opiekun: Frar Pokrętna
Dołączyła: 20 Gru 2019
Posty: 434
Wysłany: 2020-01-26, 18:35   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 4| A: 1
   U: W,P,B,L,O,A,Skr,Śl,MP,MO,MA,Kż,M: 1
   Atuty: Boski Ulubieniec; Szczęściarz


Berlinka nie mogła ukrywać się cały czas, więc na pewnym etapie Thear po prostu ją dostrzegła. Zwolniła by się zrównały i korzystając z towarzystwa leciała w kierunku terenów wspólnych. Chciała je w końcu zobaczyć. Poznać nowe zapachy. Wylądowała na łące okrytej biały puchem i otuliła się skrzydłami. Berlinka wylądowała na skraju polany. Hipogryfica grzecznie tam została, gdy Thear postąpiła kilka kroków naprzód. Chudziusieńka, wąska, długa, z ogonem dłuższym niż jej ciało i szyja. Podnosiła wysoko pysio i bialutkimi oczkami ogarniała bialutką okolicę. Było tu mniej lodu niż w obozie. Latem powstawały tam mgły, teraz jest równie mrocznie, ale to miejsce - łąka, wydawała się jaśniejsza bez gór. I żywa. Thear zaciągnęła się obcymi woniami. Poczuła wiele obcych zapachów tłumiących gorzką woń popiołu. Usiadła, chowając łapki ubarwione purpurą w ogonie, który jak pysio - również wydawały się zatopić na szpon w jagodach. Właściwie to... nie miała dla kogo tu być. Spojrzała na śnieg nieopodal swoich łapek. I zrobiła pojedynczy ślad. Pomyślała o ojcu. Nigdy go nie pozna.
_________________
Boska Ulubienica
W dniu, w którym spotkała ojca - straciła go. Tego samego dnia przyjęła niszczącą aurę Viliara i zdecydowała się zemścić na zabójcy, a bogowie i bóstwa spojrzeli na nią inaczej...
Mniejsze byty miały od tej pory nawiedzać Thear na polowaniach raz na dwa księżyce, a większe zawsze udzielić odpowiedzi.
[odnowienie: 25.04]


Szczęściara
Trudno to wyjaśnić. Akurat ona się wtedy nie potknęła, chociaż inni upadli. Zaatakowana zawsze wychodziła cało... a inni niekoniecznie. Czasem po prostu oczekiwana porażka staje się jej sukcesem
[odnowienie: 14.03]


Okrągłoucha
A co to za uroczy, puszysty... kot?
A, O, Skr: 1
S, Zr, W, P: 1


Punkty Społeczności, aspiracje:
- spotkanie dla młodych smoków danego Stada [2 PS].
- grupowa nauka dowolnej Umiejętności dla minimum 3 uczniów [2 PS].
- pokonanie grasującego na terenach Stada drapieżnika - raz na miesiąc [1 PS].
- nakarmienie 4 smoków ze Stada Łowcy - raz na miesiąc [1 PS].
- przekazanie do Stadnego Skarbca 3 kamieni szlachetnych - raz na miesiąc [1 PS].
- utrzymanie obozu w porządku - raz na miesiąc dla obozu [1 PS].
 
 
Dymomówczyni 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Wieczna Perła i Strażnik Gwiazd
Mistrz: Płomień Wiary
Dołączyła: 10 Gru 2019
Posty: 211
Wysłany: 2020-01-26, 18:47   
   A: S: 2| W: 3| Z: 1| M: 4| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MP,Śl,Skr,Kż,M,MO,MA: 1
   Atuty: Wytrwały, Niestabilny


Teoretycznie... Nie powinna tutaj przychodzić. Aleee... Mama nie musiała wiedzieć! Trel po prostu poszła na poszukiwania taty.
Więc jak skończyła przyczajona na jakiś drzewie z dobrym widokiem na łączkę? Do tego nawet nieźle schowana za gałęziami?
Cóż... Patrz, kolejny gołąb! Trel zgarnęła nieco śniegu z pobliskiej gałęzi, szybko zlepiła z niego kulę i...
Ziuum!
Nie trafiła, ech... Wylądowało tuż przed celem. Taki biały, dobrze się wtapiający w tło go... Gołąb? Nie! To. Wcale. Nie. Był. Gołąb.
Może ją coś tknęło, a może to wiecznie Stróżująca Adira ją zaalarmowała... W każdym razie już po chwili Thear mogła zobaczyć, jak pobliskie drzewo zaczyna się trząść, a po chwili wypadania z niego jakaś złota iskierka. A potem ta iskierka mknie w jej kierunku! Ba, nawet coś tam krzyczała;
- Ty jesteś smokiem!
I pewnie w teorii miała zatrzymać się tuż przed Thear. W praktyce potknęła się, przeleciała tuż obok niej i wylądowała z pyskiem w śniegu. Znowu...
- Phftgfhf...! - Podsumowała swój kolejny pocałunek ze śniegiem.
Jeśli pisklę Plagi liczyło na spokojny spacerek, to jej spokój chyba właśnie się skończył.
_________________
 
 
Żagiew Wiary 
Łowca Plagi
Thear Żarliwa



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 21
Płeć: Samica
Opiekun: Frar Pokrętna
Dołączyła: 20 Gru 2019
Posty: 434
Wysłany: 2020-01-26, 19:01   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 4| A: 1
   U: W,P,B,L,O,A,Skr,Śl,MP,MO,MA,Kż,M: 1
   Atuty: Boski Ulubieniec; Szczęściarz


BUM!
Podniosła się razem ze skrzydłami.
To nie była Plaga.
Zerknęła na Berlinkę.
Chyba wszystko widziała.
Nie była niespokojna.
Przyjrzała się miejscu, w którym coś świsnęło i się rozbiło.
Z podniesionymi skrzydłami, Thear wyglądała na naprawdę smukłą. Niebotycznie długi ogon tylko podbijał to wrażenie. Tylko szerokie skrzydła mogły ją powiększyć. Dlatego mimo tego samego wieku... Trel była zdecydowanie mocniejszej budowy. Thear wsadziła purpurowy nos w śnieg, odgarniając go nosem, by znaleźć przyczynę zdenerwowania. A potem usłyszała trzeszczący szelest. Aż kolce się jej podniosły na grzbiecie, gdy zobaczyła bujające się drzewo.
Ale z tego drzewa wypadło pisklę.
Krzyczało.
Przytuliła z powrotem skrzydła do zimnych boków. Ściągnęła łuki brwiowe. Nie widziała jeszcze rówieśnika w swoim wieku. Tylko młodszych i starszych. Tylko... dlaczego nie zwalnia? Wzdrygnęła się, gdy obca nagle poleciała w stronę Thear, ale Thear skoczyła na bok. Trochę niepotrzebnie, bo nieznajoma przewróciła się nieco na ukos.
W pierwszej kolejności pomyślała, że to ktoś obcy.
No i czymś w nią rzucał.
Ale... Była cała w śniegu. Nie mogłaby zostawić tak Fauna albo Rei. Zacisnęła pyszczek i podeszła bez słowa do gryzącej p...śnieg samiczki szerszej i cięższej niż mała Plagijka. Odgarnęła purpurowymi łapkami o czarnych szponach śnieg z jej skrzydeł, a potem złapała za barki, zapierając się na tylnych łapkach obok zadka samiczki, by odchylić ją od śniegu. Pochyliła się lekko, patrząc zupełnie białymi oczami o niezwykle wąskiej źrenicy, czy młodej nic nie jest. Jednocześnie była nieco spięta.
_________________
Boska Ulubienica
W dniu, w którym spotkała ojca - straciła go. Tego samego dnia przyjęła niszczącą aurę Viliara i zdecydowała się zemścić na zabójcy, a bogowie i bóstwa spojrzeli na nią inaczej...
Mniejsze byty miały od tej pory nawiedzać Thear na polowaniach raz na dwa księżyce, a większe zawsze udzielić odpowiedzi.
[odnowienie: 25.04]


Szczęściara
Trudno to wyjaśnić. Akurat ona się wtedy nie potknęła, chociaż inni upadli. Zaatakowana zawsze wychodziła cało... a inni niekoniecznie. Czasem po prostu oczekiwana porażka staje się jej sukcesem
[odnowienie: 14.03]


Okrągłoucha
A co to za uroczy, puszysty... kot?
A, O, Skr: 1
S, Zr, W, P: 1


Punkty Społeczności, aspiracje:
- spotkanie dla młodych smoków danego Stada [2 PS].
- grupowa nauka dowolnej Umiejętności dla minimum 3 uczniów [2 PS].
- pokonanie grasującego na terenach Stada drapieżnika - raz na miesiąc [1 PS].
- nakarmienie 4 smoków ze Stada Łowcy - raz na miesiąc [1 PS].
- przekazanie do Stadnego Skarbca 3 kamieni szlachetnych - raz na miesiąc [1 PS].
- utrzymanie obozu w porządku - raz na miesiąc dla obozu [1 PS].
 
 
Dymomówczyni 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Wieczna Perła i Strażnik Gwiazd
Mistrz: Płomień Wiary
Dołączyła: 10 Gru 2019
Posty: 211
Wysłany: 2020-01-26, 19:18   
   A: S: 2| W: 3| Z: 1| M: 4| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MP,Śl,Skr,Kż,M,MO,MA: 1
   Atuty: Wytrwały, Niestabilny


Fakt, że była mniejsza od Plagijki zbytnio nie pomagał, to białołuska wciąż była tą delikatniejszą... Ale Trel nie mogła nie przyznać, że bardzo jej pomogła!
Sama zaraz podniosła łeb i wypluła nieco śniegu. Razem ze swoim kwasem jadowym, więc nieco puchu przed nią się stopiło... Ale na szczęście nic nie padło na jej niedoszłą ofi... Niedoszłą i to najważniejsze! Nie chciała, naprawdę... Pisklęta muszą się trzymać razem i w ogóle...?
W końcu jakoś dźwignęła się na równe łapy. Wciąż bez słowa otrzepała się do reszty, nie odrzucając przy tym pomocy Plagijki. W końcu odetchnęła głębiej, zogniskowała wzrok na drugim pisklęciu (o, jakie ona miała ciekawe ślepia!) i zabrała głos. O dziwo, jako pierwsza.
- Dzięki! - zaczęła spokojnie, ale zaraz szybko i z zażenowaniem dodała; - A tamten... Ymm, pocisk... Heh, wiesz... Nie był w ciebie? Znaczy, no... Nie chciałam. Przepraszam! - tłumaczyła się gorączkowo. To przecież miał być gołąb!
No, trochę duża była jak na gołębia. Teraz to musiała przyznać, aleee... Znów wzięła głębszy wdech i znów się odezwała;
- Przepraszam. Naprawdę przepraszam... Jestem Estrel - to drugie dodała z nieco niezręcznym uśmiechem. Podobne - pogodne i z lekko wystającymi kiełkami - posyłała często młodszemu bratu, ale teraz... Widać było, że jest zmieszana.
Ale miała ku temu dobre powody! To. Miał. Być. Gołąb!
Poza tym... Ona - jakkolwiek miała na imię - nie wyglądała wcale wrogo. Nawet tchnął od niej jakiś spokój, ale... No właśnie, to chyba ten spokój był trochę dezorientujących. Wciąż nie usłyszała żadnego słowa - ani gniewnego krzyku, ani śmiechu. Niepokojące!
Ale też jakie intrygujące...
_________________
 
 
Żagiew Wiary 
Łowca Plagi
Thear Żarliwa



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 21
Płeć: Samica
Opiekun: Frar Pokrętna
Dołączyła: 20 Gru 2019
Posty: 434
Wysłany: 2020-01-26, 19:34   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 3| P: 4| A: 1
   U: W,P,B,L,O,A,Skr,Śl,MP,MO,MA,Kż,M: 1
   Atuty: Boski Ulubieniec; Szczęściarz


Cofnęła się. Kolce na jej grzbiecie opadły lekko, gdy podnosiła Estrel. Wsparła się na wszystkich czterech łapkach, delikatnie unosząc skrzydła, jakby gotowa w każdej chwili odlecieć. Chyba jednak nie była gotowa a spotkanie kogoś spoza stada. Berlinko...? Ale Berlinka nie słyszała myśli Thear wołającej o ratunek.
W zupełnej ciszy słuchała nieco niższe, ale mocniej zbudowane pisklę. Mówienie nie było jej konikiem... Skinęła jej tylko delikatnie głową, patrząc badawczo bezdennie białymi ślepiami. Nie była pewna jak się zachować. Nie była pewna, czy powinna była pomóc... Ale ta samiczka ją przeprosiła, więc rachunki są wyrównane, prawda?
Estrel.
Dziwne imię.
Biała samiczka zmarszczyła nieco brwi, myśląc intensywnie. Imiona były dla Plagi ważne, dla innych... nieco mniej? Ale ta samiczka wydawała się być miła. Mama na pewno nie potępiłaby przywitania z kimś takim!
- Thear. - Powiedziała po chwili milczenia. Miała cichy głos, nieco drżący. Niezbyt wysoki jak na pisklę, spokojny. Nie wyglądała jakby się bała, zwłaszcza z tak przeszywającymi oczyma, ale... musiała mieć pewne wątpliwości... Cofnęła się o dwa kroki, żeby zachować bezpieczną, badawczą odległość.
_________________
Boska Ulubienica
W dniu, w którym spotkała ojca - straciła go. Tego samego dnia przyjęła niszczącą aurę Viliara i zdecydowała się zemścić na zabójcy, a bogowie i bóstwa spojrzeli na nią inaczej...
Mniejsze byty miały od tej pory nawiedzać Thear na polowaniach raz na dwa księżyce, a większe zawsze udzielić odpowiedzi.
[odnowienie: 25.04]


Szczęściara
Trudno to wyjaśnić. Akurat ona się wtedy nie potknęła, chociaż inni upadli. Zaatakowana zawsze wychodziła cało... a inni niekoniecznie. Czasem po prostu oczekiwana porażka staje się jej sukcesem
[odnowienie: 14.03]


Okrągłoucha
A co to za uroczy, puszysty... kot?
A, O, Skr: 1
S, Zr, W, P: 1


Punkty Społeczności, aspiracje:
- spotkanie dla młodych smoków danego Stada [2 PS].
- grupowa nauka dowolnej Umiejętności dla minimum 3 uczniów [2 PS].
- pokonanie grasującego na terenach Stada drapieżnika - raz na miesiąc [1 PS].
- nakarmienie 4 smoków ze Stada Łowcy - raz na miesiąc [1 PS].
- przekazanie do Stadnego Skarbca 3 kamieni szlachetnych - raz na miesiąc [1 PS].
- utrzymanie obozu w porządku - raz na miesiąc dla obozu [1 PS].
Ostatnio zmieniony przez Żagiew Wiary 2020-01-26, 19:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 12