FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Błękitna Skała
Autor Wiadomość
~ Moderator
Smoków Wolnych Stad


Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 18425
Wysłany: 2014-01-10, 19:28   Błękitna Skała



Ogromna skała wznosząca się ponad okolicą. Otoczona jest zewsząd
gęstą roślinnością i tylko niewielki fragment u stóp można nazwać
polanką. Z samego szczytu rozciąga się wspaniały widok aż do
morza i tyle samo po drugiej stronie.
 
 
Okopcona Łuska
Gracz



Stado: Wody
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Mistrz: Nie ma i nie będzie
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 41
Wysłany: 2014-01-10, 23:15   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 2
   U: S,L,MP,A,O,MA,MO: 1| P,B,Śl: 2| Kż,Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok


Okopcona Łuska

Wysłany: 2014-01-05, 11:07
A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 2
U: S,L,MP,A,O,MA,MO: 1| P,B,Śl: 2| Kż,Skr: 3
Atuty: Ostry Wzrok
Mruknęła cicho obserwując go. Kolejny głodny hmm? No nic, to nawet fajnie.
Przywołała z swojej kryjówki spory kawał mięcha [4/4], po czym położyła go przed Słodkim, odsuwając się nieco w tył jednocześnie.
- Smacznego. W ramach przeprosin za wpadnięcie, mogła go nakarmić, zwłaszcza że i tak szkoliła się na łowcę więc karmienie to był jej obowiązek.
- Ziemia nie ma żadnego łowcy? - Zapytała po jakiejś chwili. W sumie nigdy nie słyszała, by ziemia na chwile obecną takowego posiadała, ale z drugiej strony, to wydawało się z lekka niemożliwe

Słodki Kolec

Wysłany: 2014-01-06, 11:31
A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 2| P: 1| A: 2
U: B,S,Pł: 1
Atuty: Szczęściarz
Samiec od razu pochwycił mięso i połykał je tak szybko jak tylko mógł pilnując by się przypadkiem nie udławić tym. To by dopiero było! Jednak na szczęście nic się takiego nie stało a całe mięso[4/4] co do najmniejszego kawałka szybko znalazło się w brzuchu adepta. Uśmiechnął się delikatnie w podziękowaniu i wylizał pazury. Gdyby nie ona zdechł by z głodu! Na pewno nie jest taka jaka była w umyśle Muffina. Przestał się trząść i "ogarnął się".
- A-aktualnie nie mamy chyba żadnego ł-łowcy ale kilka smoków z Ziemi s-się już na nich szkoli. - Zatrzymał się na chwilę i wziął wdech - J-ja też bym chciał b-być łowcą ale nie wiem do k-kogo udać się po nauki. A skoro w sta-stadzie nie ma łowcy to i n-nie mam mistrza, który mógłby m-mnie czegoś nauczyć. - Dodał po chwili i zasmucił się nieco. On zna bardzo mało smoków i tylko dwa czy trzy z ziemi... Ale cóż ma poradzić skoro nie potrafi zawiązywać znajomości? Najchętniej to by siedział lub się uczył i nic innego nie robił jednak tak się niestety nie da.
Ostatnio zmieniony przez Okopcona Łuska 2014-01-10, 23:17, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 20
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 717
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-01-12, 18:24   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    No, pora na kolejny trening! Lotos przybył dziarskim, raźnym krokiem pod Błękitną Skałę, by potrenować swoje umiejętności biegu. To prawda, że ćwiczył to już kiedyś, całkiem niedawno, ale uznał, że to jeszcze za mało. Teraz doszlifuje swoje umiejętności. Nie to, żeby bardzo lubił biegać... zdecydowanie bardziej preferował lot, kochał go wręcz. Uwielbiał tę wolność, szum wiatru i uczucie, jak gdyby było się panem całego świata...
    ...ale teraz musiał zająć się bardziej przyziemnym zajęciem, jakim jest trening swoich łap. Pocieszał się myślą, że po ukończonych ćwiczeniach zafunduje sobie przelot nad całymi terenami Ziemi. Już się cieszył na tą myśl, tym żwawiej zabrał się do roboty. Najpierw pozycja gotowości... zabawne, że niemal do każdej czynności należy przybierać określoną pozycję, najczęściej bardzo podobną. Tak jak i w tym przypadku. Ugiął dosyć mocno łapy, ale nie przesadnie, długi, giętki ogon uniósł i usztywnił - nie będzie plątał się mu między nogami, nie potknie się o niego, ale też będzie pomagał w balansowaniu i zachowaniu równowagi. Błoniaste, granatowe skrzydła przycisnął do boków, by jak najbardziej zmniejszyć opór powietrza, a łeb i długą szyję opuścił w dół, by tworzyła z kręgosłupem i ogonem jedną, prostą linię. Teraz zaczął biec, miarowo odpychając się łapami od ziemi; ustalił sobie jedno tempo, by nieco ułatwić sobie trening. Łapy przy kontakcie z ziemią od razu uginały się, by po chwili znowu odbić się i zrobić miejsce dla kolejnych. Ogon kołysał się delikatnie na boki, balansując i kontrolując równowagę pisklęcia.
    Dobra, koniec tego dobrego! Teraz pora na nieco szybszy bieg, a konkretniej - szaleńczy galop!
    Lotos zarył pazurami tylnych łap w zmarzniętej ziemi, wybijając się mocno do przodu i wyciągając przed siebie przednie kończyny; skrzydła cały czas trzymał mocno przyciśnięte do boków, a ogon uniesiony. Wiatr huczał mu w uszach, szarpał na grzywę granatowych piór i fioletowe futro. Gdy lądował na ziemi, błyskawicznie dostawiał do przednich łap tylne i wybijał się ponownie, sadząc długie kroki. Uśmiechnął się wesoło do siebie, przygotowując się do skrętu. W pewnej chwili, gdy lądował na ziemi po kolejnym 'skoku', zmienił nagle kierunek i przekręcił swoje ciało w prawo, ryjąc mocno w śniegu. Wychylił swoje ciało niebezpiecznie pod kątem i wygiął ciało w delikatny łuk, ogon kierując w przeciwną stronę dla zachowania równowagi, po czym znowu wyskoczył do przodu w szaleńczym biegu. Mroźny wiatr bił go po pysku, sypiąc płatkami śniegu do oczu, spod łap uderzających o ziemię wzbijały się tumany białego puchu, migoczącego w świetle Złotej Twarzy. Lotos zaczął coraz wolniej przebierać kończynami, jednocześnie rozłożył skrzydła, bo zwiększyć opór powietrza. W pewnej chwili ponownie wygiął swój tułów na kształt łuku, jednocześnie przechylając się lekko w bok; w ten sposób przebiegł pełne kółko, ugniatając je w śniegu. W końcu zatrzymał się już całkowicie, by usiąść na śniegu; oddychał ciężko, pochylił łeb. Zaraz wróci do obozu, tylko chwilę odpocznie...
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
Ostatnio zmieniony przez Mrucząca Łuska 2014-01-13, 17:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Gra 
Gracz



Rasa: Morski
Księżyce: 7
Płeć: Samica
Wiek: 21
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 430
Wysłany: 2014-01-26, 14:50   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Wyblakłego czekała kolejna nauka, a tym razem nauczycielem miał być jego ojciec, z czego adept bardzo się cieszył. Szybko znalazł odpowiednie miejsce, po czym usiadł na śniegu, owijając przednie łapy ogonem. Mediacja wprawdzie nie była mu potrzebna do tego, żeby zostać łowcą, ale może się w przyszłości przydać, więc skoro ma okazje to czemu miałby jej nie wykorzystać? Rozglądnął się, czekając aż przybędzie tu Wody.
 
 
 
Znamię Chaosu
Gracz
Kazik, Bóg Wojny



Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Partner: -
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 994
Wysłany: 2014-01-26, 14:54   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: W: 1| B, L, Pł, S, MP, MO, MA, Skr, Śl, Kż, M: 3| O, A: 5
   Atuty: Zwinny; Oporny magik; Czempion;


Tak, mediacja jest czyms, co przydaje sie tylko i wylacznie w momentach, gdy faktycznie nie ma innego wyjscia. Wyblakly proszac go o nauke tejze umiejetnosci nieco zdziwil Nieposkromionego, bowiem malo kto juz go prosil o nauki, ale coz sie dziwic, skoro ostatnimi czasy byl...jaki byl. Bagienny smok szedl powoli, w kierunku Blekitnej Skaly, rozgladajac sie za synem, a gdy go dostrzegl, nieco przyspieszyl, by znalezc sie w odpowiedniej juz odleglosci, czyli mniej wiecej, pol ogona. Wtedy usiadl i lekko skinal lbem Wybklaklemu.
-Jak tam nauki?
Zagadnal wpierw, bowiem w sumie malo rozmawial z synem, a takze z innymi smokami. Potrzebowal takiej krotkiej wymiany zdan.
_________________
Bądź jak skała, a gdy Cię skruszą, jako pył niesiony przez wiatr wpadnij im w oczy, oślepiając swą ukrytą siłą.
- Znamię


Usiądź, opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w które miejsce wbije kły, gdzie najmocniej zaboli. Usiądź, pokażę Ci, jak długo potrafisz umierać i jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź, otworzę Ci bramy do piekła raju...Spocznij, nim wyrwę Ci ostatnie tchnienie z krtani...


W Cieniu zrodzony Tranhorn Nieugięty...



Atuty:
- Zwinny
- Oporny Magik ~ Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
- Czempion ~ Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Znaczek by Piękna, Znaczek by Nathi, Znaczek by Spalony
 
 
 
Gra 
Gracz



Rasa: Morski
Księżyce: 7
Płeć: Samica
Wiek: 21
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 430
Wysłany: 2014-01-26, 15:16   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Adept widząc, że Wody już przybył skinął do niego łbem na przywitanie.
- Cześć tato - przywitał się, jednocześnie delikatnie przechylając łeb na bok - Dobrze, już niewiele mi zostało. Musze tylko nauczyć się kamuflażu i lotu lub pływania.
Całą resztę już potrafił, łącznie z umiejętnościami potrzebnymi do osiągnięcia rangi łowcy. Pozostał już tylko kamuflaż, który ćwiczył razem ze swoim mistrzem, tak samo znalazł już sobie nauczycieli od lotu i pływania. Potem jeszcze tylko test i będzie mógł zostać łowcą! A teraz czas na mediacje. Wyblakły wpatrywał się swoimi czarno-białymi ślepiami w ojca, czekając aż zaczną, a może Wody będzie chciał jeszcze z nim porozmawiać? Nie przeszkadzałoby mu to, nie rozmawiał z nim zbyt wiele, więc chętnie by to zrobił, teraz lub gdy już skończą naukę.
 
 
 
Znamię Chaosu
Gracz
Kazik, Bóg Wojny



Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Partner: -
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 994
Wysłany: 2014-01-26, 15:34   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: W: 1| B, L, Pł, S, MP, MO, MA, Skr, Śl, Kż, M: 3| O, A: 5
   Atuty: Zwinny; Oporny magik; Czempion;


Pokiwal z wolna lbem, w odpowiedzi na "raport" syna. Coz, dobrze wiedziec, ze stado sie rozwija i brnie do przodu, mimo ciezkich czasow. On jednak sie cofal, cofal sie ciagle i mial ochote juz po prostu zniknac. Wiedzial jednak, ze jeszcze go potrzebuja, a poki go potrzebuja, musi trwac. Gdy juz nadejdzie dzien, ze przestana go potrzebowac, bedzie mogl zginac, jak zamierzal juz od dawna. Nieposkromiony znow sie zamyslil i zamilkl na dlugi czas. Po tej ciszy potrzasnal lbem, besztajac sie w myslach, za roztargniecie. Teraz skupil sie tylko i wylacznie na Wyblaklym. Mediacja. No dobrze...Pomyslmy, jaki problem moglby zadac swojemu synowi. Chcial byc Lowca, tak? No dobrze, a wiec wymysli cos, co bedzie odpowiednie dla tej rangi. Przedtem jednak zamierzal zapoznac Wyblaklego z ogolnym pojeciem Mediacji.
-A wiec wpierw musisz wiedziec, ze mediacja, jest to umiejetnosc rozwiazywania konfliktow, badz przekonywania kogos do swojej racji. Podaj mi przyklad, przy jakich rangach i okolicznoscach, jest ona uzyteczna?
To byla pierwsza czesc zadania, zaraz jednak potem bagienny zadal kolejny problem Wyblaklemu.
-W stadzie sa dwa glodujace smoki, Uzdrowiciel i Kleryk. Ty jednak nie masz odpowiedniej ilosci pozywienia, by wykarmic ta dwojke, a sam rowniez odczuwasz juz glod. Poza Toba, w stadzie nie ma juz zadnego Lowcy, ktory moglby zaopatrzec ich w jedzenie, co zrobisz? Dodam, ze reszta stad jest w konflikcie z Twoim stadem i nie kwapia sie Ci pomoc.
To jak na poczatek mediacji bylo bardzo trudne pytanie, sam Nieposkromiony chwile sie zastanawial nad odpowiedzia, nim zadal synowi to pytanie.
_________________
Bądź jak skała, a gdy Cię skruszą, jako pył niesiony przez wiatr wpadnij im w oczy, oślepiając swą ukrytą siłą.
- Znamię


Usiądź, opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w które miejsce wbije kły, gdzie najmocniej zaboli. Usiądź, pokażę Ci, jak długo potrafisz umierać i jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź, otworzę Ci bramy do piekła raju...Spocznij, nim wyrwę Ci ostatnie tchnienie z krtani...


W Cieniu zrodzony Tranhorn Nieugięty...



Atuty:
- Zwinny
- Oporny Magik ~ Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
- Czempion ~ Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Znaczek by Piękna, Znaczek by Nathi, Znaczek by Spalony
 
 
 
Gra 
Gracz



Rasa: Morski
Księżyce: 7
Płeć: Samica
Wiek: 21
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 430
Wysłany: 2014-01-30, 11:13   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Wyblakły zastanowił się przez chwilę. Musiał odpowiedzieć na dwa pytania z czego drugie było dosyć trudne... Ale jakoś musi sobie poradzić, prawda? Pomyślał, a gdy już znał odpowiedź zaczął mówić.
- Mediacja najbardziej może się przydać przywódcy i zastępcy. W końcu oni odpowiadają za stado i starają się rozwiązać wszystkie konflikty z innymi. A co do okoliczności... Przed wojną, gdy jedno stado nie chce do niej dopuścić, lub gdy jakiś smok złamie zasady, na przykład przekroczy granicę, co mogłoby narobić problemów pomiędzy jednym stadem a drugim.
Pierwsze miał już za sobą, miał nadzieje, że wszystko było dobrze. Zastanowił się nad kolejnym, której jednak trochę czasu mu zajęło, ale w końcu domyślił się jaka może być odpowiedź.
- Skoro nie mam mięsa dla siebie i innych głodujących smoków, a w stadzie nie ma łowców, to mógłbym spytać inne smoki czy czasem nie mają przy sobie mięsa. W końcu też polują, a czasem zdarza im się okazja kiedy zdobędą więcej pożywienia niż jest im potrzebne. Jeśli nie byłoby nikogo takiego to jedyną opcją byłby chyba powrót do polowania, żeby jak najszybciej coś upolować - odpowiedział spokojnym głosem.
Na inny pomysł nie wpadł, więc powiedział tylko to co udało mu się wymyślić. Cierpliwie czekał aż jego ojciec zacznie mówić, cały czas wpatrując się w niego swoimi dwukolorowymi ślepiami.
 
 
 
Znamię Chaosu
Gracz
Kazik, Bóg Wojny



Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Partner: -
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 994
Wysłany: 2014-01-30, 23:55   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: W: 1| B, L, Pł, S, MP, MO, MA, Skr, Śl, Kż, M: 3| O, A: 5
   Atuty: Zwinny; Oporny magik; Czempion;


Pokiwal lbem na pierwsza odpowiedz Wyblaklego, po czym ze skupieniem wysluchal kolejnych slow syna. Coz, moze i jego rozumowanie nie bylo idealne, jednak nie bylo tez zupelnie zle. W koncu w pewnym sensie rozwiazal problem.
-Zapomniales tylko o jednym. Pozostale smoki, z innych stad maja mieso, jednak sa z Twoim stademw konflikcie, nie chca Ci pomoc. Najlepszym sposobem, byloby wpierw danie miesa Uzdorwicielowi. Jest on piorytetem stada. Kleryk to dopiero uczen, niestety czasem brutalna prawda moze uratowac wiele istnien pozniej. Jednak by nie doprowadzic do smierci zadnego z tych smokow, wlacznie z Toba, jakich argumentow uzylbyc, przykladowo, by przekonac smoki, aby daly Ci pozywienie?
Zapytal, w koncu ten problem mial wiecje, niz tylko jeden problem do rozwiazania, prawda?
_________________
Bądź jak skała, a gdy Cię skruszą, jako pył niesiony przez wiatr wpadnij im w oczy, oślepiając swą ukrytą siłą.
- Znamię


Usiądź, opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w które miejsce wbije kły, gdzie najmocniej zaboli. Usiądź, pokażę Ci, jak długo potrafisz umierać i jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź, otworzę Ci bramy do piekła raju...Spocznij, nim wyrwę Ci ostatnie tchnienie z krtani...


W Cieniu zrodzony Tranhorn Nieugięty...



Atuty:
- Zwinny
- Oporny Magik ~ Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
- Czempion ~ Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Znaczek by Piękna, Znaczek by Nathi, Znaczek by Spalony
 
 
 
Gra 
Gracz



Rasa: Morski
Księżyce: 7
Płeć: Samica
Wiek: 21
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 430
Wysłany: 2014-02-01, 17:45   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Zamyślił się. Faktycznie, pominął to, że inne stada też mają mięso. Odrzucił jakąkolwiek opcje z nimi ze względu na stosunki, a gdy bardziej się zastanowił - można by było coś z tym wykombinować.
- Mógłbym poprosić smoki z innych stad o mięso, a w zamian obiecać im, że pomożemy im gdy będą w potrzebie. Nasz uzdrowiciel będzie leczył ich smoki, a gdy oni nie będą mieli pożywienia to my się z nimi podzielimy - odpowiedział.
Uznał, że tak by było w porządku i inne stado podzieliłoby się z nimi mięsem, więc miał nadzieje, że taki przykład będzie dobry. Cały czas wpatrywał się w ojca, czekając aż ten odpowie. Mediacja wcale taka łatwa nie była, ale adept chciał się jej nauczyć, kto wie, może przyda mu się w przyszłości?
 
 
 
Znamię Chaosu
Gracz
Kazik, Bóg Wojny



Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Partner: -
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 994
Wysłany: 2014-02-03, 17:24   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: W: 1| B, L, Pł, S, MP, MO, MA, Skr, Śl, Kż, M: 3| O, A: 5
   Atuty: Zwinny; Oporny magik; Czempion;


Pokrecil przeczaco lbem.
-Masz w pewnym sensie racje. Jednak oferujesz duzo wiecej, niz otrzymujesz wzamian. Dobrym argumentem moglaby byc wymiana pozywienia za kamienie szlachetne. Albo zaciagniecie dlugu, ze splata, z malym dodatkiem. Jako gest twojej dobrej woli. Jesli smoki nadal bylyby niechetne, moglbys zaproponowac cos w zastaw, na przyklad kamienie szlachetne. Wtedy i jedna i druga strone otrzyma to, czego chce. A przy okazji ci, ktorzy pozyczyli ci pozywienie beda mieli zabezpieczenie na wypadek, gdybys nie chcial splacic dlugu.
Oznajmil spokojnym glosem, po czym zamilkl, zastanawiajac sie nad kolejnym problemem i jego rozwiazaniem, gdy juz taki mial zadal kolejne pytanie synowi.
-Jestes Wojownikiem, a smok z innego stada poprosil Cie o pomoc w walce z drapieznikami na polowaniu. Musiales przekroczyc granice cudzego stada. Jednak smok, ktory poprosil Cie o pomoc, wezwal tez Przywodce swojego stada. To byl podstep, by wywolac konflikt. Jestes oskarzony o nieprawne przekroczenie granicy, a ten, ktoremu pomogles wyrzeka sie, ze przybyles tu mu pomoc. Co powinienes zrobic, jakie argumenty przytoczyc, by oczyscic sie z tych zarzutow?
_________________
Bądź jak skała, a gdy Cię skruszą, jako pył niesiony przez wiatr wpadnij im w oczy, oślepiając swą ukrytą siłą.
- Znamię


Usiądź, opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w które miejsce wbije kły, gdzie najmocniej zaboli. Usiądź, pokażę Ci, jak długo potrafisz umierać i jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź, otworzę Ci bramy do piekła raju...Spocznij, nim wyrwę Ci ostatnie tchnienie z krtani...


W Cieniu zrodzony Tranhorn Nieugięty...



Atuty:
- Zwinny
- Oporny Magik ~ Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
- Czempion ~ Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Znaczek by Piękna, Znaczek by Nathi, Znaczek by Spalony
 
 
 
Gra 
Gracz



Rasa: Morski
Księżyce: 7
Płeć: Samica
Wiek: 21
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 430
Wysłany: 2014-02-07, 14:32   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


Powoli pokiwał łbem słuchając słów ojca. No faktycznie, oferował trochę za dużo, więc nie byłoby to zbyt dobre... Przy następnym pytaniu będzie musiał się trochę bardziej zastanowić. Zamyślił się, gdy Wody już je zadał. Też za łatwe nie było, więc musiał trochę się nad nim potrudzić. Gdy już to zrobił, zaczął mówić:
- Powiedziałbym, że nie miałem żadnego powodu, żeby przekraczać ich granicę. Nie chciałem zabijać zwierząt będących na ich terenach ani kraść niczego innego... - przerwał na chwilę. A co, jeśli i tak by nie uwierzyli? - Jeśli to nie wystarczy, to przy pomocy magii mógłbym pokazać im swoje wspomnienia i udowodnić to co się stało... Z tego co wiem to takie coś jest możliwe, a nawet jeśli bym był wojownikiem to i tak muszę potrafić posługiwać się maddarą, więc nie byłoby z tym zbyt dużych problemów.
W końcu co innego mógłby zrobić? Żadnych innych argumentów nie mógł wymyślić, a taki sposób byłby najlepszym dowodem.
 
 
 
Znamię Chaosu
Gracz
Kazik, Bóg Wojny



Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Partner: -
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 994
Wysłany: 2014-02-07, 15:37   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: W: 1| B, L, Pł, S, MP, MO, MA, Skr, Śl, Kż, M: 3| O, A: 5
   Atuty: Zwinny; Oporny magik; Czempion;


Pokiwal z wolna lbem.
-Tak, masz racje, rozwiazanie ze wspomnieniami byloby najrozsadniejsze, a jak zauwazyles, nawet wojownik zna podstawy magii, a takie sa potrzebne tylko do polaczenia umyslow i przekazania wspomnien. To w koncu nic trudnego, prawda?
Usmiechnal sie blado do syna, po czym zastanowil sie nad kolejnym problemem. Nie mial nic do dodania, jesli chodzi o ten incydent ze stadem.
-Mamy sytuacje taka, ze jeden smok zabil drugiego na arenie, nie bylo to umyslne dzialanie, jednak Przywodca smoka, ktory zginal chce, by winowajca poniosl kare, co jako Prorok badz Przywodca stada, do ktorego nalezy morderca moglbys zrobic, by kara nie byla krzywdzaca, a satysfakcjonujaca drugiego Przywodce?
_________________
Bądź jak skała, a gdy Cię skruszą, jako pył niesiony przez wiatr wpadnij im w oczy, oślepiając swą ukrytą siłą.
- Znamię


Usiądź, opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w które miejsce wbije kły, gdzie najmocniej zaboli. Usiądź, pokażę Ci, jak długo potrafisz umierać i jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź, otworzę Ci bramy do piekła raju...Spocznij, nim wyrwę Ci ostatnie tchnienie z krtani...


W Cieniu zrodzony Tranhorn Nieugięty...



Atuty:
- Zwinny
- Oporny Magik ~ Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
- Czempion ~ Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Znaczek by Piękna, Znaczek by Nathi, Znaczek by Spalony
 
 
 
Gra 
Gracz



Rasa: Morski
Księżyce: 7
Płeć: Samica
Wiek: 21
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 430
Wysłany: 2014-02-10, 15:15   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 3


I kolejne pytanie nad którym musiał chwilę pomyśleć. Oj, nie chciałby, żeby taka sytuacja wydarzyła się naprawdę. Był łagodnym smokiem, nie chciał nikogo karać, ale wtedy byłoby to konieczne.
- Zamordowanie innego smoka to raczej poważna sprawa, lecz on zrobił to przypadkowo, więc kara powinna być lżejsza. Dlatego na pewno nie zdecydowałbym się na karę śmierci dla tego smoka, w końcu obydwoje wiedzieli jak może się to wszystko skończyć i wyrazili zgodę na pojedynek, więc nie byłoby to zbyt dobre. Jednak jakaś kara musi być i zdecydowałbym się na... Może zdegradować tego smoka z rangi czarodzieja lub wojownika do adepta? Lub jeśli nim jest, wstrzymać się z ceremonią, a dorosłą rangę mógłby uzyskać dopiero wtedy gdy przywódcy obydwu stad uznali, że znów na nią zasługuje - powiedział, po czym przerwał na chwilkę - Ewentualnie można byłoby się spytać przywódcy zamordowanego smoka jaką karę proponuje i wtedy to z nim uzgodnić, jeśli proponował by coś nieodpowiedniego.
W taki sposób nie ucierpiałby, a kara i tak byłaby wciąż dość duża i raczej wystarczająco za to co zrobił. Nauczy się też, żeby następnym razem bardziej uważać podczas zwykłego pojedynku na arenie.
 
 
 
Znamię Chaosu
Gracz
Kazik, Bóg Wojny



Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Partner: -
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 994
Wysłany: 2014-02-12, 18:42   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: W: 1| B, L, Pł, S, MP, MO, MA, Skr, Śl, Kż, M: 3| O, A: 5
   Atuty: Zwinny; Oporny magik; Czempion;


Pokrecil przeczaco lbem.
-Taka kara nie odniesie oczekiwanego skutku. Zdegradowany smok bedzie czul sie pokrzywdzony, a platanie w sprawy Twojego stada innego Przywodcy, nie jest rozsadnym wyjsciem.
Zaraz potem zamilkl, wazac slowa. Skinal lbem, uznajac, ze to jest sedno sprawy i to wlasnie tu trzeba ukarac smoka.
-Ja bym z delikwentem postapil inaczej. A mianowicie na czas, ustalony, powiedzmy od dwoch do czterech ksiezycy, zakazalbym temu smokowi walczyc na arenie, dodatkowo, poza wyzwaniami ze stada zamordowanego, zakazalbym mu walczyc ze smokami z tego stada. Jest to rozsadna kara, a Przywodca zabitego smoka bedzie mial pewnosc, ze zaden smok nie zginie juz przez tego smoka, chyba, ze ktorys z nich bedzie chcial tak ryzykowac i wyzwac do walki delikwenta.
Pokiwal lbem.
-To tyle z podstaw.

//raport
_________________
Bądź jak skała, a gdy Cię skruszą, jako pył niesiony przez wiatr wpadnij im w oczy, oślepiając swą ukrytą siłą.
- Znamię


Usiądź, opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w które miejsce wbije kły, gdzie najmocniej zaboli. Usiądź, pokażę Ci, jak długo potrafisz umierać i jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź, otworzę Ci bramy do piekła raju...Spocznij, nim wyrwę Ci ostatnie tchnienie z krtani...


W Cieniu zrodzony Tranhorn Nieugięty...



Atuty:
- Zwinny
- Oporny Magik ~ Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
- Czempion ~ Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Znaczek by Piękna, Znaczek by Nathi, Znaczek by Spalony
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 13