FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Prastare Drzewo
Autor Wiadomość
~ Moderator




Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 8923
Wysłany: 2014-01-10, 19:36   Prastare Drzewo

    W Puszczy nieopodal Polany znajduje się drzewo górujące nad wszystkimi innymi. Jest ono najstarsze, a smoki nazywają je nawet Prastarym. Jego charakterystyczna, pomarszczona kora i powyginane gałęzie przerażają wielu Młodzików. Młode smoki wierzą, że Drzewo posiada swojego własnego ducha, który chroni je i opiekuje się nim.

    Miejsce to ma niezwykłą, mistyczną moc. Niewielu zapuszcza się w te rejony by nie rozgniewać Pradawnego Ducha. Ogromne, sędziwe drzewo nawet dorosłe osobniki czasem przeraża dlatego miejsce to jest opuszczone i rzadko odwiedzane.
 
 
Lśnienie Świtu
Uzdrowiciel Ognia
ciastko z trutką



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 18
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Esencja
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 44
Wysłany: 2014-01-14, 19:00   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,O,A,MA,Skr: 1| S,MO: 2| B,Lecz,W,MP: 3
   Atuty: Inteligentny; Gorącołuski


Uznając, że nie da się zimie, Lśnienie wyruszyła na spacer po terenach wspólnych. Dawno tego nie robiła, można powiedzieć, ze od pisklęcia. Choć było jej zimno, a ogólne zmęczenie zdecydowanie doskwierało, to smoczyca brnęła przez śnieg wśród bezlistnych drzew Dzikiej Puszczy.
Nie była pewna, czy próba zahartowania jej organizmu cokolwiek da, ale skoro miała okazję trochę poeksperymentować, to czemu nie? Najwyżej jak dorobi się jakiegoś przeziębienia, nie wychyli nosa z jaskini.
Przeszła pod zwalonym pniem, przeskoczyła niższy i dotarła w końcu do miejsca, które sprawiło, ze po grzbiecie przeszły jej ciarki. Ogrom drzewa zrobił na niej wrażenie, ale nic dziwnego. Gdy zadarła do góry głowę, gałęzie wydawały jej sie tak odległe jak chmury... Wiedziona ciekawością, poczęła okrążać Pradawnego giganta.
_________________
Atuty:
I - Inteligentny ( Jednorazowo +1 do Int.)
II - Gorącołuski (-1 do ST przy atakowaniu ogniem. W czasie zimy +1 ST do testów na siłę i wytrzymałość)
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-01-14, 19:30   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Zima nie doskwierała Porannej, tak jak innym smokom. Można nawet powiedzieć, że znosiła ją bardzo dobrze. Lubiła śnieg, dźwięk, który wydawał, gdy łapy się w nim zagłębiały i chłód, który wszędzie panował o tej porze roku. Możliwe, że właśnie te dwa czynniki wypchnęły ją z ciepłej jaskini w Obozie Ziemi.
Białofutra maszerowała niestrudzenie przez Dziką Puszczę, która teraz wcale nie sprawiała wrażenia dzikiej. Kierowała się ku wznoszącemu się nad innymi drzewu. Nigdy nie widziała żadnego podobnego oprócz Drzewa Pamięci gdzieś w Obozie jej stada. I wielkiego Enta.
Kiedy dotarła do pnia Prastarego drzewa, zatrzymała się z wrażenia. Dopiero po chwili otrząsnęła się z pierwszego szoku i zaczęła spacerować powoli wokół Pradawnego. Ciągle przy tym gapiła się w górę, co sprawiło, że w pewnym momencie wpadła... Na coś, na kogoś? Z początku nie była pewna, więc zdezorientowana klapnęła zadem na śnieg.
- Kim...? - Zaczęła podejrzliwie, przypatrując się smoczycy stojącej tuż przed nią spod zmrużonych powiek.

//Wygląda na to, że ja ociągam się jeszcze bardziej. Wybacz!
 
 
 
Lśnienie Świtu
Uzdrowiciel Ognia
ciastko z trutką



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 18
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Esencja
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 44
Wysłany: 2014-01-14, 19:48   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,O,A,MA,Skr: 1| S,MO: 2| B,Lecz,W,MP: 3
   Atuty: Inteligentny; Gorącołuski


Lśnienie nie usłyszała, ani nie zauważyła północnej, która również z zafascynowaniem przyglądała się wielkiemu cudowi natury. A przynajmniej nie zauważyła jej w pierwszym momencie, bowiem kiedy samiczka wyszła z za pnia z zadartą do góry głową i wyraźnie nieobecnym wyrazem pyszczka, uzdrowicielka w końcu ją dostrzegła. Zatrzymała się więc, ale tamta była tak zaaprobowana, że brnęła na przód zdając się nie dostrzegać pustynnej smczycy. Lśnienie uśmiechając się pod nosem, specjalnie nie zeszła jej z drogi, a kiedy tamta po prostu na nią wpadła, zaśmiała się cicho.
- A mówią, że smoki są urodzonymi drapieżnikami z wielka czujnością. - skomentowała może trochę uszczypliwie, ale pysk zdobił jej uśmiech. W nozdrza zaś uderzył ją zapach Ziemi. Kojarzyła go już, choć jedynym ziemnym, którego poznała osobiście, był Pustynny.
- Jestem Lśnienie, uzdrowiciel. - przedstawiła się podając smoczycy łapę, tym samym pomagając wstać. Co prawda nie musiała tego robić, bowiem upadek wcale nie był poważny, ale uznała to za gest pojednania.
_________________
Atuty:
I - Inteligentny ( Jednorazowo +1 do Int.)
II - Gorącołuski (-1 do ST przy atakowaniu ogniem. W czasie zimy +1 ST do testów na siłę i wytrzymałość)
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-01-14, 20:26   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Cóż, każdy miał prawo do zagapienia się, zwłaszcza na tak ogromne drzewo, jak to. Inne drapieżniki pewnie boją się nawet podejść do tego drzewa, pomyślała i już otwierała pysk, żeby wymówić te słowa w odpowiedzi na śmiech i komentarz Lśnienia, gdy poczuła woń siarki. Ognista. Odruchowo zacisnęła szczęki, jakimś cudem powstrzymując się od warknięcia. Wiedziała, że po terenach wspólnych włóczą się smoki z każdego stada, ale miała nadzieję, że nie spotka nikogo z Ognia... A jednak właśnie tak się stało.
- Poranna Łuska - Przedstawiła się również starając się nie mówić tonem opryskliwym, ale wciąż był on chłodny. Nie zareagowała na wyciągniętą łapę Uzdrowicielki i wstała bez jej pomocy.
- Ognista? - Niemalże wypluła to jedno słowo, jakby chciała się tylko upewnić. Gardziła Ognistymi, co Lśnienie mogła wyczytać bez trudu z jej zachowania.
 
 
 
Lśnienie Świtu
Uzdrowiciel Ognia
ciastko z trutką



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 18
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Esencja
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 44
Wysłany: 2014-01-14, 20:54   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,O,A,MA,Skr: 1| S,MO: 2| B,Lecz,W,MP: 3
   Atuty: Inteligentny; Gorącołuski


Opuściła łapę, skoro smoczyca nie skorzystała z pomocy i pierwsze co zauważyła, gdy tamta wstała, była... niechęć. No proszę, a sądziła, że z takim uprzedzeniem do innych podchodzą tylko ogniści. Smoczyca przechyliła pysk spoglądając na Poranną z mieszanką rozbawienia i uprzejmego niedowierzania.
- Z krwi i kości - odparła pogodnie ledwo opanowawszy ironiczne parsknięcie. W złotych oczach wyraźnie odbijało się rozbawienie. Kiedyś, może byłoby jej przykro, ale teraz... Teraz po prostu bawiła ją nieuzasadniona niechęć. Cóż, będąc ognistą zdawała sobie sprawę, że inne smoki wszystkich z tego stada postrzegają tak samo, ale było to nad wyraz głupie i bardzo krzywdzące. Niestety jej pogląd, ze świat jest sprawiedliwy został dawno stłamszony, a serducho przepełniło się goryczą.
- A ty jesteś Ziemną. Sadząc po wyrazie Twojego pyska, strasznie ubolewasz, że spotkałaś akurat Ognistego. To takie przykre, że mimo wszystko ciągle żyjemy... - W złotych oczach zamigotały iskry, kiedy samica je zmrużyła, a na pysk wypłynął jej jadowity, słodki uśmiech - ...prawda?
Przez chwilę spoglądała wprost w oczy północnej, ale w końcu parsknęła i odwróciła wzrok. Jaki był sens w czymś takim? W wyrazie swojej dezaprobaty dla otaczającego świata? Niestety dawno minęły czasy, kiedy sama chciała naprawiać świat. Westchnęła kręcąc głową.
- Uprzedzenia, jakie to piękne, mieć możliwość oceny każdego, bez względu na to czy się go zna, czy nie...
W ostatnim zdaniu nie było już drwiny, a coś na kształt smutnego godzenia się z losem.
_________________
Atuty:
I - Inteligentny ( Jednorazowo +1 do Int.)
II - Gorącołuski (-1 do ST przy atakowaniu ogniem. W czasie zimy +1 ST do testów na siłę i wytrzymałość)
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-01-15, 00:04   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Nieuzasadnione? Skądże znowu. Ów nieche można było nazwać nieuzasadnioną, gdyby: a) Ogień nie połączył się z Wiatrem, b) Ogniści nie zamordowali jej siostry, c) przez Ogień nie umarłaby jej matka, d) Wojowniczka Ognia nie zabiłaby Splamionej Ziemi. Tak więc była ona całkowicie uzasadniona.
Poranna trochę za późno powściągnęła swój gniew wywołany wyżej wymienionymi powodami. Podczas, gdy Lśnienie mówiła, ona zdołała już ochłonąć i przyglądała się tylko uzdrowicielce z obojętnym wyrazem pyska. Kiedy skończyła, białofutre uśmiechnęła się kpiąco, a w jej oczach widać było wyraźne rozbawienie. Wystarczy tylko wyrazić na chwilę swoją niechęć, żeby podburzyć Ognistego. Zabawne.
- Oto jak łatwo sprowokować Ognistego. - Oznajmiła po długiej chwili ciszy, wciąż uśmiechając się ironicznie. - Zamiast zwyczajnej wymiany zdań takiej jak "czy coś się stało?" "wybacz, po prostu nie mam zbyt miłych przejść z Ogniem", od razu rzucają ci się do gardła. - Przy ostatnich słowach nieco spoważniała, a przez cały czas lustrowała spojrzeniem Lśnienie. Nieważne, czy Wojownik, czy Uzdrowiciel. Każdy smok Ognia był taki sam w oczach Porannej.
 
 
 
Lśnienie Świtu
Uzdrowiciel Ognia
ciastko z trutką



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 18
Płeć: Samica
Opiekun: Zemsta Potępionych
Mistrz: Esencja
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 44
Wysłany: 2014-01-15, 18:17   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,O,A,MA,Skr: 1| S,MO: 2| B,Lecz,W,MP: 3
   Atuty: Inteligentny; Gorącołuski


- Rzucają do gardła? - Lśnienie była szczerze zdziwiona. Widać żal i gniew tak przesłonił smoczycy sposób pojmowania świata, że nie wiedziała co plecie.
- Myślałam, ze rzucanie się do gardła wygląda inaczej niż podawanie łapy, ale widać Ziemni tak właśnie to odbierają. Jakie smutne...
Wzruszyła barkami lekceważąco, by zaraz po tym przycisnąć skrzydła bardziej do ciała. Chłód wystarczająco już jej doskwierał, a spotkanie Ziemnej tylko ochłodziło atmosferę.
- I nawet nie wiesz jak się mylisz, myśląc, ze twoja niechęć zrobiła na mnie jakiekolwiek wrażenie. Potrzeba więcej niż pieklącego sie adepta, by mnie zainteresować, a co dopiero sprowokować.
Znów uśmiechnęła się do smoczycy słodko, a potem jak gdyby nigdy nic po prostu odwróciła się na pięcie i ruszyła w drogę powrotną. Po cóż bowiem miała sobie strzępić jęzor w obliczu nieuzasadnionej wobec siebie niechęci? To nie ona przyczyniła się do śmierci bliskich Porannej smoków. Sama nie zrobiła nic, by ją skrzywdzić, a otrzymała to co zwykle otrzymują ogniści - głupie uprzedzenie.
- Bywaj, mam nadzieję, że więcej na siebie przypadkiem nie wpadniemy.
_________________
Atuty:
I - Inteligentny ( Jednorazowo +1 do Int.)
II - Gorącołuski (-1 do ST przy atakowaniu ogniem. W czasie zimy +1 ST do testów na siłę i wytrzymałość)
Ostatnio zmieniony przez Lśnienie Świtu 2014-01-15, 18:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-16, 21:22   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Wybrał się do Wielkiej Puszczy z wyjątkowym towarzyszem, który siedział mu na grzbiecie i mocno trzymał się jego futra. Dorosły smok szedł spokojnie i po równym terenie, by nie zrzucić z siebie młodego. Zawsze był ostrożny.
- Chwyć się mocniej - powiedział, spoglądając za siebie kątem oka.
Wtedy rozwinął skrzydła i wzniósł się w powietrze, by zaraz wylądować na szczycie Prastarego Drzewa. Uczepił się szponami jednej z grubszych gałęzi. Z tego miejsca rozpościerał się najlepszy widok na krainę Wolnych Stad.
- Widzisz te górskie szczyty na południu? - Wskazał kierunek przednią łapą, by przy okazji młody nauczył się czegoś nowego. - To tam znajduje się nasz nowy dom. Ukryty za górami przed wzrokiem innych stad. Już niedługo cię tam zabiorę - mówił do pisklęcia łagodnym głosem. Rzadko używał tego tonu.
 
 
Spojrzenie Mroku
Łowca Cienia
I nie tylko...



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Rozkwit/Zaklinacz
Partner: W sumie...
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 1075
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2014-01-16, 22:21   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,P,S,W,MP,MA,MO,M: 1| B,O: 2| Skr,Śl,Kż: 3| A: 4
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Pamięć przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogow


Ciemno granatowe pisklę trzymało się mocno grzbietu ojca gdy ten leciał. Był to pierwszy lot Anta, więc było to dla niego wyjątkowe przeżycie. Jednak ów doniosły moment zakończył się tak szybko jak się zaczął, co było małym rozczarowaniem dla małego. Niezniechęcony jednak rozejrzał się z zainteresowaniem, jednocześnie przysłuchując się słowom ojca
Tato, lubię góry ale powiedz mi: czemu akurat tam? -zagadnął malec patrząc się we wskazany punkt- I czemu nasze stado musi znajdować sobie tereny skoro wszyscy już je mają?
Ostatnio zmieniony przez Spojrzenie Mroku 2014-01-16, 22:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-17, 20:09   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Odwrócił łeb i delikatnie złapał Antrasmera za kark. Ściągnął go ze swojego grzbietu i posadził na gałęzi obok siebie. Objął go skrzydłem, chroniąc młodego przed upadkiem na ziemię.
- Ja też lubię góry - odparł, odsłaniając kły w uśmiechu. - Wychowałem się w dolinie otoczonej rozległym łańcuchem górskim. To mi przypomina o dawnych czasach. - Zamilkł na chwilę, zaciskając zęby. Zaraz po tym znowu się rozluźnił.
- Nasze stado wcale nie pochodzi z krainy Wolnych Stad, dlatego nie posiadaliśmy tu własnych terenów. Musieliśmy je najpierw zdobyć.
Kalhair pochylił łeb nad Antrasmerem, spoglądając to na niego, to górzysty krajobraz na horyzoncie.
- Kiedy na ziemiach naszych przodków przyszły czasy nędzy, Stado Cienia wyruszyło na wędrówkę, która zaprowadziła je właśnie tutaj, do urodzajnej krainy zajętej przez smoki upadłe duchem. Naszym przeznaczeniem jest zaprowadzić porządek w tym siedlisku anarchii, mój drogi.
 
 
Spojrzenie Mroku
Łowca Cienia
I nie tylko...



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Rozkwit/Zaklinacz
Partner: W sumie...
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 1075
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2014-01-17, 20:31   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,P,S,W,MP,MA,MO,M: 1| B,O: 2| Skr,Śl,Kż: 3| A: 4
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Pamięć przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogow


Ant przysłuchiwał się z uwagą i nadal rozglądał się wokół podziwiając świat z nowej perspektywy. Bardzo mu się spodobał ten widok. Jednak nie to zajmowało w większości jego umysł
Nie pochodzimy stąd i obce stada oddały nam tereny? -zapytał lekko zdziwiony- Czyli... stada były pogrążone w... tej anarchii, więc im je po prostu odebraliśmy? To znaczy że jesteśmy silni albo oni słabi.
Skoro są na tyle silni by dostać tereny to czemu nie zabrać reszty? Pewnie wtedy ci którzy tu mieszkają nie pozwolili by im istnieć. Potem przyszło mu coś jeszcze do głowy:
- Jak zaprowadzić ten porządek, tato? I po co dawać go innym? Po co ich wzmacniać? To jakaś misja?
_________________
Jam jest Antrasmer Nieuchwytny!


Posiadane:
- 4/4 mięsa
- Rubin, diament
złoty żeton


Atuty:
~Ostre zmysły - węch
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (węch/wzrok/słuch) mają dodatkową kość.

~Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.

~ Lekkostopy
Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej

~ Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie



Ant by Szydzia
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-17, 21:53   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


- Nie musieliśmy wywalczyć terenów. Oddano nam je po dobroci w zamian za pokój między Cieniem a Ziemią. To dopiero zalążek naszego terytorium, które postaramy się powiększyć.
Kalhair trącił młodego czubkiem pyska.
- Gwarantuję, że będzie ci tam dobrze. W obozie już na ciebie czeka przestronna grota usłana miękkim mchem. Nie będziesz musiał sypiać w tamtej ciasnej jamie. Zasługujesz na wszystko, co najlepsze, mój drogi.
Chciał, by jego dziedzic dorastał w godnych warunkach zamiast tułać się po jałowych równinach w obawie o swoje życie. Nie mógł podzielić losu Kalhaira.
- Jeszcze nie uchodzimy za potężnych. Tułaczka odebrała nam siły i zdrowie. Potrzebujemy czasu na wzmocnienie naszych wycieńczonych ciał, bo umysły mamy w doskonałej formie. Cień to wspólnota. Członkowie innych stad wolą myśleć tylko o sobie zamiast trzymać się razem. To ich niszczy.
Zmrużył ślepia, przyglądając się badawczo swojemu synowi.
- Kiedyś może, nie, kiedyś nadciągnie zagrożenie, z którym będziemy musieli się zmierzyć. Poza granicami tej krainy żyją Smoki Równin, najbardziej okrutne i niszczycielskie istoty, jakie stąpają po ziemi. Myślą, że nie mają sobie równych - i taka jest prawda. Smoki Wolnych Stad nie są w stanie się im przeciwstawić, dlatego chowają się pod magiczną barierą, która ochrania ich ziemie przed agresorami. Jeśli staniemy na czele i przywrócimy ich dawną potęgę, gdy nadejdzie pora, odniesiemy zwycięstwo.
„I dokonamy krwawej zemsty” - dopowiedział w myślach. Chociaż pysk Zaklinacza Cieni nie wyrażał żadnych emocji, jego oczy zdawały się płonąć.
 
 
Spojrzenie Mroku
Łowca Cienia
I nie tylko...



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Rozkwit/Zaklinacz
Partner: W sumie...
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 1075
Ostrzeżeń:
 2/3/6
Wysłany: 2014-01-17, 22:17   
   A: S: 1| W: 1| Z: 5| I: 2| P: 2| A: 1
   U: L,P,S,W,MP,MA,MO,M: 1| B,O: 2| Skr,Śl,Kż: 3| A: 4
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Pamięć przodka; Lekkostopy; Wybraniec Bogow


Pisklę spojrzało na horyzont gdzie słońce kładło się już spać.
Lubię tę porę dnia, bo zaraz zapadnie noc. Będzie ciemno, słońce nie będzie razić... no i wyjdą gwiazdy -rzekł rozmarzony malec. Jednak już po chwili się ogarnął i skupił się z powrotem na rozmowie.
Tamto legowisko nie było takie złe. I tak wolę spać w ciągu dnia, a w nocy wychodzić na zewnątrz, więc nie mam kiedy oglądać groty. Ale wygodne miejsce do spania, to coś co się przydaje. Poza tym: są smoki które więcej pracują ode mnie. One chyba bardziej potrzebują lepszego odpoczynku -wypowiedział się Antrasmer
Słuchał dalej słów ojca, po czym je skomentował:
- W takim razie chyba musimy się starać żeby być silni... Wydaje mi się że nic nie trwa wiecznie, a więc i kiedyś ta tarcza zniknie. A skoro ci... równinni są tacy silni to trzeba pomóc sojusznikom... Przynajmniej tak mi się wydaje... Tak jest logicznie
Ant przez chwilę patrzył się zamyślony na oddalone góry, po czym rzekł:
- Jak wzmocnisz stado, tato? Gdy mama rozmawiała z wujkiem, mówiła że to ty zdobyłeś te tereny. Ale chyba jest ich mało. Co dalej zrobimy? To znaczy: co ty zrobisz?
Po pisklęcym umyśle tłoczyła się jeszcze masa pytań. Tyle chciał się dowiedzieć! W końcu nie wytrzymał i zapytał jeszcze:
-Tato, czemu wszyscy są albo pokryci łuską albo futrem, a ja mam łuski i tylko pierzaste skrzydła? I czemu jestem tak podobny do wujka? I czemu wujek jest taki... inny?


// 6 razy poprawiałem ten post, bo cały czas znajdowałem jakiś błąd >.<
_________________
Jam jest Antrasmer Nieuchwytny!


Posiadane:
- 4/4 mięsa
- Rubin, diament
złoty żeton


Atuty:
~Ostre zmysły - węch
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (węch/wzrok/słuch) mają dodatkową kość.

~Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.

~ Lekkostopy
Smok ma -1 do ST przy testach na podkradanie się do zwierzyny łownej

~ Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie



Ant by Szydzia
Ostatnio zmieniony przez Spojrzenie Mroku 2014-01-17, 22:36, w całości zmieniany 6 razy  
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-24, 19:10   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Kalhair również spojrzał w górę. Jego matka powiedziała mu, że gdy smok odejdzie do zaświatów, jego dusza zalśni jako gwiazda na nocnym niebie. Odtąd nie potrafił się zachwycać tym widokiem. Wydawał się mu on przygnębiający.
- Cieszę się, że ci się podoba. Rozejrzyj się uważniej. Na wschodzie znajduje się stado Ziemi, na północnym-zachodzie stado Ognia, a trochę dalej stado Wody. - Wskazał mu kierunki łapami. - Zauważysz od razu, że najwięcej lasów jest po stronie Ziemi, pustyń w Ogniu, a rzek w Wodzie. Stąd wzięły się ich nazwy.
Uśmiechnął się lekko do syna, widząc, że ten bardziej troszczy się o członków stada niż o siebie.
- Bez obaw, młody, dla nich też znajdzie się miejsce. Każdy wybierze taką grotę, jaka będzie mu pasować.
Dolina Smoków Cienia obfitowała w rozmaite jaskinie i jamy. Kalhair nie wątpił, że każdy z nich znajdzie dla siebie idealne schronienie.
- Masz rację, nic nie trwa wiecznie - powtórzył, mrużąc bladoczerwone ślepia. - Dlatego musimy być gotowi. Co do naszych terenów, tak, nie mamy ich wiele. Poszerzenie granic nie tylko ułatwi nam polowania, ale też polepszy pozycję Cienia wśród innych stad.
Niech Ant poczeka, a sam sobaczy, co szykuje Kalhair. Wolne Stada czekają naprawdę... ciekawe czasy.
- Smoki z naszego rodu są krzyżówką północnego z pustynnym. Dlatego możemy mieć zarówno łuski, jak i futro. Twój dziadek dokładnie jak ty. - Dobrze, że Antrasmer był za młody, żeby podejrzewać swojego wuja o swoje ojcostwo. Tylko tego by brakowało... Nie, Kalhair za bardzo ufał Talaith i nie dopuszczał do siebie tej myśli, nawet jeśli w rzeczywistości Antasmer przypominał bardziej Mawgana niż swojego dziadka.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 13