FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Cichy Wąwóz
Autor Wiadomość
Piórko Nadziei 
Łowca Ognia
Piórko



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 78
Płeć: Samiec
Opiekun: Płomień Pustyni
Partner: Opoka Ziemi
Wiek: 53
Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1455
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-24, 15:33   
   A: S: 2| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: A,O,MP,S,Śl,W,L,Pł,B,Kż,M,MA,MO:1| Skr:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów


Piórko nie tak usłyszał, jak odczuł wezwanie od kogoś z kim ma więzy krwi. Czym prędzej ruszył w drogę, magicznie ze sobą transportując mięso. Już z daleka wypatrywał w Dzikim Wąwozie smoka który mógł go przywołać. Zobaczył młodą samicę, z futrem i łuskami w kolorze zieleni, zupełnie jak jego ukochana. Wylądował tuż obok i zbliżył się do młodej. Zanim się przywitał, powąchał ją.
- Witaj. Jestem Piórko Nadziei, smok ze stada Ognia. Masz dziwnie znajomy zapach. Pachniesz Opoką i.... pachniesz mną. To pewnie ty mnie wezwałaś, bym mógł cię nakarmić. Wyczułem to. -
Piórko przysunął do jej nóg porcję 4/4 mięsa. Nie było na nim skóry, ani znajdujących się w nim wnętrzności. Piórko oprawiał mięso, ale kości zostawiał.
- Co tam u Opoki. Nie często ją widuję. -
Piórko cofnął się o krok, aby zrobić miejsce do swobodnego spożywania pokarmu.
Kim ona jest? Pachnie jak inne dzieci Piórka, które miał z Opoką. Nie powiedziała mu nigdy ile jaj przyszło na świat. Czy i ta istotka jest jego córką?
_________________

Przedmioty Posiadane:
P: 31/4 mięsa, 2/4 owoców
K: 1x opal, 1x ametyst, 3 x diament, 2 x topaz, 2 x szmaragd, 1x szafir, 1x perła, 4x nefryt 1x turkus
Inne: 5x babka lancetowata

Atuty:
Pamięć przodka (-1 do ST do Ataków/Obrony podczas walki z drapieżnikami)

Tropiciel (Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona).

Znawca terenów (Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

Wybraniec bogów:
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie, w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie.


Kompan: Wiara (Gryf)
A: S1|Z2|P1|A1
U: A,O,Skr:1 | Śl:2
KP


------------------------------------------
Piórko Nadziei w życiu poza światem ma bardzo mało czasu, bo jest robolącym całymi dniami robolem, ale odpisuje codziennie i nie waha się uczestniczyć w dowolnej fabule. Natomiast w smoczym życiu jest miły i usłużny i bardzo chętnie uczy inne młode smoki. Jest łowcą aktywnym i zawsze u niego znajdziesz mięsko.
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-04-24, 19:27   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Jakiś czas po jej wezwaniu na horyzoncie dostrzegła większego od niej smoka. Wstała i poruszając wolno ogonem na boki poczekała aż podejdzie. Uśmiechała się pogodnie kiedy ten się przedstawiał. Przekrzywiła lekko głowę gdy wspomniał o jej zapachu. Ona też wyczuwała od niego coś znajomego, lecz nie wiedziała co to jest. Nie pomyślała, że może być jej rodziną lub tym bardziej ojcem. Opoka nigdy nie opowiadała o jej tacie czy innych krewnych. Jakby tak się głębiej zastanowić to niewiele wiedzy przekazała swojej córce. No nic. Musiała przeboleć ten fakt i iść dalej przez życie. Zaczekała aż przybyły skończy mówić zanim zabrała się do jedzenia. Schyliła się i bez pośpiechu, ale i niezbyt wolno przeżuwała mięso. Starała się nie mlaskać, gdyż stwierdziła, iż tak będzie po prostu kulturalniej. Kiedy zjadła już wszystko oblizała się i zwróciła do obcego.
-Dziękuję za mięso- kiwnęła głową na znak podziękowania -Ja jestem Spokojna Łuska córka Opoki, więc pewnie dlatego pachnę nią, ale nie wiem dlaczego pachnę tobą. Może jesteśmy krewnymi?- przedstawiła się i ostatnie słowa dodała tak na pół przypuszczając i na pół pytając.
-U Opoki chyba wszystko w porządku. Rany po wojnie zostały wyleczone i wróciła do polowań. Wykluła się też jej nowa córka Selje o ile dobrze pamiętam imię, czyli moja młodsza siostra.- zamachała ogonem zadowolona, gdy mówiła o swojej młodszej siostrze. Im nas więcej tym weselej. Popatrzyła na smoka uważnie nie wiedząc co dalej powiedzieć. Postanowiła więc milczeć. Nie była dobra w wymyślaniu tematów do rozmów.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Piórko Nadziei 
Łowca Ognia
Piórko



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 78
Płeć: Samiec
Opiekun: Płomień Pustyni
Partner: Opoka Ziemi
Wiek: 53
Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1455
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-25, 07:46   
   A: S: 2| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: A,O,MP,S,Śl,W,L,Pł,B,Kż,M,MA,MO:1| Skr:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów


Piórko po wypowiedzi Spokojnej Łuski nabrał pewności, że jest to jego córka. Uradował się więc w duchu, choć na pewno było też zauważalne na jego obliczu.
- Skoro Opoka jest twoją mamą, to ty na pewno jesteś moją córką. Bardzo się cieszę, że poznałem ciebie. Pozwól że cię przytulę. -
Piórko zbliżył się do młodej i objął ją jednym ramieniem, przyciskając lekko do swojego boku, a swoją głowę lekko kładąc na jej karku. Nie trwało to zbyt długo, aby Spokojna nie czuła zażenowania.
- Masz piękne oczy. Po mamie, przynajmniej mi się tak wydaje. Ale po mnie niewątpliwie masz tą płetwę grzbietową i...- Piórko przyjrzał się jej łapom - ... i błony między palcami. Jak się do nich przyzwyczaisz, sama zobaczysz jak wiele zalet można mieć z nich nie tylko w wodzie, ale i na lądzie. Nie ugrzęźniesz w piachu, w bagnie ani nie zapadniesz w śniegu, chyba że tego zechcesz. Wystarczy mocno rozstawić palce, a już wzrasta powierzchnia łap. Może w pracach precyzyjnych to niezbyt wygodne. Ja jednak czuję się przez to trochę lepszy. -
Piórko uśmiechnął się do świeżo poznanej córeczki.
- Mały mam kontakt z mamą. Ciągle zajęta, czemu się nie dziwie. Jest przywódcą stada, w dodatku jest łowcą i... ma tyle dzieci na głowie. Jak byś potrzebowała ode mnie jakiejś pomocy, to wzywaj. Pamiętaj, że jako wybraniec serca twojej mamy, mam dostęp do terenów i do obozu Życia. Więc w razie potrzeby zawsze mogę przybyć z pomocą. A masz już jakieś aspiracje na przyszłość? Zastanawiałaś się kim chcesz zostać, czy zostawiłaś to sobie na później? - Zapytał nie tyle z ciekawości co z troski.
_________________

Przedmioty Posiadane:
P: 31/4 mięsa, 2/4 owoców
K: 1x opal, 1x ametyst, 3 x diament, 2 x topaz, 2 x szmaragd, 1x szafir, 1x perła, 4x nefryt 1x turkus
Inne: 5x babka lancetowata

Atuty:
Pamięć przodka (-1 do ST do Ataków/Obrony podczas walki z drapieżnikami)

Tropiciel (Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona).

Znawca terenów (Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

Wybraniec bogów:
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie, w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie.


Kompan: Wiara (Gryf)
A: S1|Z2|P1|A1
U: A,O,Skr:1 | Śl:2
KP


------------------------------------------
Piórko Nadziei w życiu poza światem ma bardzo mało czasu, bo jest robolącym całymi dniami robolem, ale odpisuje codziennie i nie waha się uczestniczyć w dowolnej fabule. Natomiast w smoczym życiu jest miły i usłużny i bardzo chętnie uczy inne młode smoki. Jest łowcą aktywnym i zawsze u niego znajdziesz mięsko.
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-04-26, 18:17   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Och, czyli on był jej tatą! Cóż za zbieg okoliczności, że to akurat Piórko odpowiedziała na jej wezwanie. Chętnie pozwoliła się przytulić i odwzajemniła ten gest, uśmiechając się szeroko. Odsunęła się gdy ten to zrobił i zamachała radośnie ogonem. Zamrugała zażenowana nie tyle dotykiem co pochwałą ojca. Równocześnie z nim spojrzała na swoje łapy, rozkładając pazury tak, że idealnie było widać znajdującą się tam błonę. Skrzywiła się nieznacznie gdy o niej wspomniał. Nie mogła zaprzeczyć, iż była pomocna, ale zdarzało się, że sprawiała jej trochę kłopotu. Wróciła z powrotem wzrokiem do ojca, przywracając pogodny wygląd pyska. Wsłuchała się w głos samca zapamiętując jego brzmienie. Przyjrzała mu się też uważnie, żeby na pewno go w przyszłości z nikim nie pomylić. Miło jest mieć świadomość, że ktoś zawsze przybędzie na wezwanie w razie problemów gdziekolwiek by nie była. Bez wahania odpowiedziała na zadane jej pytania.
-Tak, już wiem kim chcę zostać. Aktualnie szkolę się na łowcę. Moją mistrzynią jest właśnie Opoka i mam nadzieje, że już niedługo będę mogła sama polować.- mówiła wesoło i z entuzjazmem -A ty kim jesteś tato? Także łowcą?- spytała, choć domyślała się odpowiedzi skoro to on, a nie nikt inny podzielił się z nią mięsem.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Piórko Nadziei 
Łowca Ognia
Piórko



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 78
Płeć: Samiec
Opiekun: Płomień Pustyni
Partner: Opoka Ziemi
Wiek: 53
Dołączył: 06 Gru 2015
Posty: 1455
Skąd: Łazy
Wysłany: 2017-04-28, 08:11   
   A: S: 2| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: A,O,MP,S,Śl,W,L,Pł,B,Kż,M,MA,MO:1| Skr:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów; Wybraniec bogów


Piórko gdy utwierdził się już w przekonaniu, że ma do czynienia z własną córką, niezmiernie się uradował. Zwłaszcza, że i ona wykazywała taką radość ze spotkania. Opoka była tak zajęta, że zapomniała mu wspomnieć o całym potomstwie? No cóż, musi się kiedyś wybrać na tereny Ziemi.
- Wiesz, moja córko, ja też jestem łowcą. Teraz nawet będę polował z kompanem. muszę go tylko wytrenować. Teraz jest w mojej jaskini. Ale jestem przekonany, gdy będziemy wspólnie polować, zdobędziemy o wiele więcej mięsa. Cieszę się, że chcesz zostać łowcą. Głodu już na pewno nie będzie w naszych stadach. -
Piórko pomyślał sobie, że nadmiar łowców też nie jest najlepszy. Przestają mieć poczucie spełnienia obowiązku, czy rozwoju osobistego, bo nie mają kogo karmić. Smoki często same chodzą na polowania, a te które nie zdobyły mięsa, mogą poprosić tylko jednego, spośród bardzo wielu łowców. Z drugiej strony, pamięta dni, w których smoki głodowały, bo nie było nikogo, kto posiadał by mięso.
- Gdybyś kiedyś chciała pomocy w nauce, to chętnie ci pomogę. -
_________________

Przedmioty Posiadane:
P: 31/4 mięsa, 2/4 owoców
K: 1x opal, 1x ametyst, 3 x diament, 2 x topaz, 2 x szmaragd, 1x szafir, 1x perła, 4x nefryt 1x turkus
Inne: 5x babka lancetowata

Atuty:
Pamięć przodka (-1 do ST do Ataków/Obrony podczas walki z drapieżnikami)

Tropiciel (Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona).

Znawca terenów (Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

Wybraniec bogów:
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie, w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie.


Kompan: Wiara (Gryf)
A: S1|Z2|P1|A1
U: A,O,Skr:1 | Śl:2
KP


------------------------------------------
Piórko Nadziei w życiu poza światem ma bardzo mało czasu, bo jest robolącym całymi dniami robolem, ale odpisuje codziennie i nie waha się uczestniczyć w dowolnej fabule. Natomiast w smoczym życiu jest miły i usłużny i bardzo chętnie uczy inne młode smoki. Jest łowcą aktywnym i zawsze u niego znajdziesz mięsko.
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-04-28, 18:54   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Ciekawiła się dlaczego Opoka nie opowiedziała jej o Piórku. Nie zajęło by to zbyt dużo czasu, a miałaby przynajmniej świadomość istnienia kogoś tak ważnego jak tata. No nic trudno. Nie miała zamiaru nikogo osądzać tylko trochę było jej szkoda, że wcześniej nie poznała własnego ojca. Pewnie Przenikliwa i Ciemny też go już znali. Gdy pomyślała o bracie cicho przełknęła ślinę. Starszy samiec nie mógł tego usłyszeć. Nie widziała go od tego felernego zebrania i choć nie była z nim jakoś szczególnie blisko to jednak utrata członka rodziny zawsze boli. Skarciła się w myślach za te pesymistyczne przypuszczenia. Z góry założyła najgorsze, a może on nadal gdzieś jest. To, że nie wraca do domu nic nie znaczy. Może tata go widział i wie gdzie jest. Mimo prowadzenia wewnętrznych rozterek nadal uważnie słuchała Piórka. Uśmiech nie schodził z jej pyska. Cieszyła się z tego spotkania i żadne złe myśli jej nie tego nie popsują. Już dawno nauczyła się tłumić negatywne emocję przy innych smokach. Nie chciała nikogo martwić, a to co siedziało w głowie Spokojnej to tylko i wyłącznie jej problem, z którym sama się upora.
Zaintrygował ją kompan ojca. Już kolejny raz spotyka kogoś kto ma zwierzęcego partnera. Coraz bardziej kusiło ją by sprawić sobie takiego. Tylko skąd go wziąć? I jak go oswoić? Zamyślona postanowiła zapytać.
-Kim jest twój kompan? I jak go oswoiłeś? Poznałam kiedyś smoczyce, która za towarzyszkę miała sowę i zaczęłam się zastanawiać skąd można wziąć takiego zwierzęcego partnera- powiedziała zaciekawionym tonem i zatrzepotała skrzydłami. Naprawdę chciała to wiedzieć. W przyszłości, jeśli tylko będzie mogła, planowała oswoić wilka. Zauważyła, że wyjątkowo często wpada na te zwierzęta i odebrała to jako sygnał. Bo w końcu jaka jest szansa, iż na dwóch różnych lekcjach miała tego samego partnera ćwiczeń?
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Czarna Pożoga 
Duch
Voulke



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 53
Płeć: Samica
Opiekun: Złotooka*
Mistrz: Oprawca Gwiazd
Partner: Szaleństwo
Dołączyła: 01 Kwi 2015
Posty: 989
Wysłany: 2017-05-31, 16:50   
   A: S: 5| W: 4| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
   U: Kż: 1| MA,MO,M: 2| MP,L,W,Śl,Skr,S,B: 3| A,O: 4
   Atuty: Wytrzymały; Chytry przeciwnik; Czempion


W samym sercu Dzikiej Puszczy, na dnie zamszonego wąwozu leżała złota gadzina, wypełniając swoją osobą całkiem sporą jego część. Leżała na brzuchu, niczym sfinks, a delikatne plamki światła przebijające się przez korony drzew tańczyły na jej rozgrzanej, złotej łusce. Był poranek, a mech pokrywały drobinki rosy, drżąc przy łapach smoczycy i liżąc delikatnie jej ciało. Miejscami zeschła krew jaśniała, spływając z jej boków, a zeschnięte opatrunki miękły, na pewien sposób kojąc jej rany. Oddychała głośno, jak to miała w zwyczaju, sapiąc przez nozdrza i wywołując wokół siebie ogólne poruszenie. Drobne owady o długich nóżkach krążyły wokół jej głowy uciekając tylko przed smużkami szarego dymu unoszącego się znad jej nozdrzy. Gdy siadały, odstraszała je drobnymi ruchami ogona lub łapy.
Nie czekała na nikogo, ani nie wiedziała co z sobą począć. Ten typ bezczynności napawał ją niepokojem i podświadomym oczekiwaniem na coś co może nadejść niezależnie od jej woli. Nie wiedziała czemu wróciła, nie miała pojęcia jaki będzie jej następny krok. Odkąd postawiła łapę pod barierą każdy jej krok był przypadkowy. A może już wcześniej były?
Nie bała się konfrontacji ze swoim stadem, ani ze smokami które znały Gorączkę, ale nie pragnęła kontaktu z nimi. Przez księżyce pogrążania się w dzikości nie była w stanie wrócić do osoby którą była. Być może jeszcze nie teraz, a może już nigdy nie będzie.
Niepewność. Kiedyś była jej zupełnie obcym uczuciem. Wiedziała dokąd zmierza i osiągała każdy cel, tak jak chciała. A gdy straciła cel, nie miała drogi, jednocześnie miała świadomość, że była katalizatorem każdego zdarzenia w swoim życiu. Każdego z nich.
Myśli te fizycznie ją męczyły, bardziej niż stare, śmierdzące rany które nosiła na swoim ciele. Momentami skupianie się na płynącym z nich realnym bólu pomagało jej odwrócić uwagę. Kiedy nie była takim chędożonym myślicielem żyło jej się znacznie lepiej. Gryźć, drapać, kopać, krew, walka, ból - to wszystko było zupełnie proste. Życie pod barierą wymagało myślenia. Konfrontacji nie fizycznej, a słownej.
W końcu tu były smoki.
Mech cicho westchnął i ustąpił, gdy złożyła na nim łeb. Delikatne powieki przysłoniły obsydianowe ślepia, ale smoczyca pozostała czujna na otoczenie wokół siebie.
_________________
I zostali nieliczni. Zwani Ognistymi, gdyż żyli w ogniu słonecznym u stóp gór żarem plujących

x x x

- Chytry Przeciwnik: W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Czempion: Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

 
 
 
Szydercze Licho
Wojownik Cienia
Khagar Bezlitosny



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Opiekun: Heulyn, Sombre
Mistrz: Samouk
Partner: Ktoś, coś? x)
Wiek: 24
Dołączył: 09 Gru 2016
Posty: 701
Skąd: Poznań
Wysłany: 2017-06-28, 17:01   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Silny; Chytry Przeciwnik; Czempion;


Smoczyca dość długi czas mogła spędzić w samotności, ciesząc się swoim towarzystwem. Swoim oraz owadów. W końcu jednak przyuważył ją pewien czarnołuski moloch.
Nie wiedział, dlaczego przyszedł akurat tu, do miejsca, w którym raczej nie bywał. Khagar nie lubił terenów wspólnych. Ale coś kazało mu tu przyjść. Dokładnie do tego miejsca.
A teraz stał w oddali i obserwował zakrwawione, zmęczone ciało smoczycy. Dziwnie znajome.
Zbliżył się cicho, choć nie kryjąc specjalnie swojej obecności. Oddychał tak samo, jak ona, a może jeszcze bardziej głośno. Warkliwie, gardłowo. Był od niej większy, choć znacznie młodszy. Osiągnął już swe dorosłe rozmiary no i był samcem. Poza tym miał dobre geny.
Zmrużył ślepia i obrócił rogaty łeb, przyglądając się Pożodze nachalnie wręcz. Jego nozdrza poruszyły się. Znajoma woń.
- Zamierzasz tu zdechnąć? - spytał gardłowo, warkliwie, choć jego głos był spokojny. Nie było w nim też kpiny, która zdawałaby się naturalna. Raczej czysta ciekawość. Smoczyca wyglądała... licho.
_________________
x



Atuty:
I. Silny
(jednorazowo +1 do Siły)
II. Chytry przeciwnik (w czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.)
III. Czempion (raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.)



x
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-07-16, 00:01   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Jak to możliwe, że mimo tylu dni spędzonych na terenach wspólnych Świetlista Łuska nadal znajdowała tereny, które były dla niej kompletnie obce?
Tak też było, gdy, lecąc, adeptka dotarła do zatopionego w zieleni Dzikiej Puszczy wąwozu, do którego, z racji stromych zboczy, mogła się po prostu wcześniej nie dostać z powodu swoich zaległości w lataniu. Teraz już jednak nic nie stało eksploracji na przeszkodzie i Świetlista obniżyła lot swoim ulubionym sposobem- zataczając coraz mniejsze kręgi. Gdy wylądowała, przysiadła na chwilę z zamkniętymi ślepiami. Nie wyczuła obecności innych smoków, była zbyt daleko, poza tym skupiła się na wszechobecnej ciszy, która w sercu puszczy wydawała się być wręcz nienaturalna. W takiej ciszy- w zależności od nastroju- można usłyszeć wiele rzeczy- tym razem podpowiadała jej, że właśnie teraz ma okazję trochę potrenować.
Po chwili namysłu podeszła do kilku wysokich drzew wyrastających z dna wąwozu i z zadowoleniem odnotowała obecność kilku zwalonych, omszałych pni- trening skoków zacznie zatem tak, jak ten z Gonitwą.
Na początek przybrała pozycję do skoku- ugięła łapy, ułożyła wygodnie zwinięte skrzydła po bokach ciała i uniosła ponad ziemię wiotki ogon, jednocześnie podnosząc trochę łeb na wyprostowanej szyi. Pierwszy miał być skok wzwyż- adeptka z przybranej pozycji silnie odepchnęła się wszystkimi czterema łapami, skacząc na wysokość około połowy ogona. Podczas „lotu” ogon zapewniał jej stabilizację, a podczas lądowania pamiętała o ugięciu łap, by zamortyzować upadek.
Kolejny miał być skok w dal- białoskrzydła poprawiła pozycję, po czym pochyliła bardziej łeb i przysiadła bardziej na tylnych łapach. Odetchnęła i wyskoczyła- odbiła się silniej tylnymi nogami, tym razem do przodu- zapewniając sobie równowagę w powietrzu delikatnymi ruchami wiotkiego ogona i przygotowując się na lądowanie, które tym razem miało być o wiele bardziej wymagające dla przednich łap, były jednak ugięte i dość pewnie przejęły ciężar smoczycy. Wyhamowała pęd kilkoma krokami do przodu i zerknęła za siebie- skoczyła jakiś ogon do przodu, co stanowiło jej osobisty rekord. Zachęcona sukcesami, zbliżyła się do powalonych pni.
Teraz skoki musiały być bardziej precyzyjne, a tor ruchu miał układać się po bardziej pionowym łuku- Świetlista oceniła mniej więcej odległość, po czym ponownie przybrała pozycję- taką, jak do skoku wzwyż- i odbiła się łapami od omszałego podłoża, kierując trochę więcej siły do tylnych łap, dzięki czemu „lot” odbył się po łuku i pozwolił jej wylądować na najniższym pniu. Ugięte nogi zamortyzował upadek, ale powierzchnia martwego drzewa była śliska przez porastający ją mech i adeptka zsunęła się z drugiej strony na przednie łapy i upadła na bok. Nie stało się nic poważnego, ale po paśmie zwycięstw ta porażka przyniosła jej rozczarowanie. Zerwała się z determinacją, zwróciła się w stronę pnia i- jak poprzednio- przybrała pozycję, ugięła łapy i wyskoczyła, tym razem jednak wyciągając pazury. Nowy środek zapobiegawczy pozwolił jej utrzymać się na mokrym drewnie i Świetlista odetchnęła z ulgą- przynajmniej nie będzie już trzeciego podejścia.
Ze swojej pozycji rozejrzała się po okolicy, planując kolejne posunięcia- od stromej ściany wąwozu dzielił ją jeszcze jeden, grubszy od poprzedniego zwalony pień, ale sama ściana też dawała pewne możliwości- Świetlista widziała liczne kamienie odstające od niej różnych miejscach, które wyglądały na stabilne. Pomimo złych doświadczeń ze stromymi podejściami białogrzywa szybko zadecydowała o włączeniu ich do ćwiczenia.
Kilka precyzyjnych ruchów, nic więcej. Pamiętaj o pazurach.
Świetlista wpatrzyła się w kolejny pień i przybrała pozycję, uginając silniej tylne łapy- teraz skok miał być bardziej poziomy, więc wybicie, które nastąpiło, pochodziło bardziej z nich. Przy lądowaniu na kolejnym spróchniałym drzewie ugięła łapy i balansowała przez chwilę ogonem, odzyskując równowagę. Teraz spojrzała na pierwszy wystający ze ściany wąwozu głaz- był on nieznacznie wyżej od pnia i jeśli wykona podobny skok, z pewnością utrzyma się na jego powierzchni. Ponownie przybrała pozycję i odbiła się od powalonego drzewa- silniej tylnymi nogami, lecąc po płaskim łuku w kierunku skałki. Przy lądowaniu ugięła łapy i- poza lekkim drżeniem kamienia- nie pojawiły się żadne problemy. Powyżej znajdował się następny głaz, więc Świetlista przygotowała się do skoku o bardziej pionowym torze, ugięła łapy i wybiła się ze wszystkich z prawie równą siłą- na korzyść tylnych. Gdy poczuła pod łapami twardą skałę, ugięła je i zarzuciła ogonem, by zachować stabilność- przyszło jej to z większym trudem i ostatecznie udało jej się, gdy zahaczyła nim o spód skały. Odetchnęła z ulgą, po czym spojrzała na ostatnią skałkę, która była oddalona zarówno w pionie, jak i w poziomie. Nie wahając się długo, białołuska przystąpiła do manewru- skok musiał być zdecydowany, a tor ruchu powinien przyjąć kształt łuku o ukośnym torze. Zebrała resztki sił i wyskoczyła, wybijając się silniej tylnymi łapami. Po chwili zobaczyła pod sobą powierzchnię półki skalnej, na której oparła łapy. Manewrowała przez chwilę ogonem, a gdy spoczęła bezpiecznie na skale, odetchnęła z ulgą. To koniec, była już trochę zmęczona.
Spojrzała w dół i z satysfakcją stwierdziła, że znajduje się jakieś dwa skrzydła nad ziemią. Pozwoliła sobie na krótki odpoczynek, po czym skoczyła ostatni raz, tym razem jednak rozkładając skrzydła. Szybko wzniosła się powyżej wąwozu, gdzie dawały się już słyszeć zwyczajne dźwięki lasu i szum wiatru. Opuszczała to niesamowite miejsce, będąc pewną, że jeszcze kiedyś tu wróci.

/ZT
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Płacz Aniołów 
Wojownik Wody
Pan Sprawiedliwości



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 68
Płeć: Samiec
Opiekun: Przebłysk Jutra
Mistrz: Mama w papierach, w praktyce wszyscy
Partner: Zgon.
Wiek: 20
Dołączyła: 15 Cze 2016
Posty: 2244
Wysłany: 2017-07-29, 22:17   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 1| A: 1
   U: MO,Kż,S,MP,MA,Śl,B,L,Skr,W,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Chytry Przeciwnik, Czempion, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Na terenach Wody zaczęło lać. Upały w końcu zostaną przygaszone, zaś u Płaczu jest to przedostanie się z deszczu pod rynnę. Bo nie lubi ani upałów, ani deszczu. Siedzieć w jaskini też mu się nie chciało. Prawdę mówiąc, chciał wyjść na spacer. Pochodzić samemu po terenach Wolnych, móc w spokoju pomyśleć nad wszystkim, co go dręczyło oraz zwyczajnie cieszyć się spokojem. Z zamoczonego obozu Wody Płacz ruszył w stronę Dzikiej Puszczy w nadziei, że tam jeszcze nie dotarła ulewa. I nie mylił się.
Tak dotarł do Cichego Wąwozu. Nie wiedząc czemu, miejsce to od razu mu się spodobało. Uznał, że było wręcz idealne na spacer, dlatego tutaj chciał poświęcić część swojego czasu na przyjemnym spacerze, w samotności. Tak, jak zwykł to zawsze robić.
Łapy wiodły go przez wąwóz, a ślepia po nacieszeniu się widokami tego miejsca, po pewnym czasie wbiły się w mech pod łapami i tak trzymał zawieszone w powietrzu ślepia i myślał. Myślał nad wszystkim. Nad tym, jak układa mu się w stadzie, nad swoimi wnukami, nad innymi... wszystko po kolei zajmowało jego myśli. Jedne go przytłaczały gdzieś w środku, jedne podnosiły na duchu... ale właśnie tak lubił spędzać czas.
_________________
Mam cierpliwość, by patrzeć
Jak toniesz,
Jak upadasz.


Posiadane:
Mięso - 10/4
Kamienie Szlachetne - 4
Inne - Naszyjnik z piórkiem Duszka, naszyjnik po Przebłysku Jutra


Atuty:
- Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle wzroku mają dodatkową kość.
- Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Czempion
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
- Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy sukces przy dowolnej akcji, raz na pojedynek/polowanie
- Poświęcenie
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej.


To je Płacz Aniołów. One płaczą nad jego duszą. (c) Śnieg, marzec 2k17
Żetony: jedynie dźwięk pustki

 
 
 
Opoka Ziemi 
Przywódca Ziemi
Przywódca Miłości



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 15
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 2738
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2017-08-04, 19:08   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,MO,MA,S,M,MP,L,B,O,W: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2|
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Czyli jednak mieli coś wspólnego. Oboje mieli tendencje do zastygania w bezruchu, rozmyślania nad wszystkim i nad niczym, zarówno nad tymi dobrymi rzeczami, jak i nad tymi złymi. A każda z nich w jakiś sposób czyniła zmiany na ich sercach, nieodwracalne zmiany z które można zamaskować i ukrywać, jednak w ten sposób nie da się ich wyleczyć.
Również Ziemista pojawiła się w wąwozie, wolnym krokiem przemykając cieniem. A spod jej łap nie wydobył się żaden szelest. Podniosła wzrok na smoka, wyróżniającego się kolorem na tnie zielonego mchu. Poznawała tą sylwetkę, to futro oraz te charakterystycznie wygięte rogi. Kiedy oni się ostatnio widzieli? Ah tak, nad Lazurowym Jeziorem. A wcześniej? Ma feralnym zebraniu. Tyle złych wspomnień, miała jednak o wiele więcej tych dobrych. Chociażby to, jak razem bawili się w Wierzbowym Borze, na terenach wody kiedy jeszcze on był pisklęciem.
- Łezka...
Zdołała odgrzebać z zakamarków swej pamięci jego imię. Nie była już najmłodsza, coraz częściej zdarzało jej się zapominać niektórych rzeczy, już nie mówiąc o tym, że ponosiła całkiem sporo porażek w walkach. Teraz przynajmniej mogła pochwalić się wieloma bliznami, ozdabiającymi głównie jej szyję oraz przednie łapy. Pamiątka po drapieżnikach oraz długich polowaniach.
_________________

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 24 września.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 4 września

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 7 sierpnia

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
Skr: 1| A,O: 3

KK


 
 
 
Płacz Aniołów 
Wojownik Wody
Pan Sprawiedliwości



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 68
Płeć: Samiec
Opiekun: Przebłysk Jutra
Mistrz: Mama w papierach, w praktyce wszyscy
Partner: Zgon.
Wiek: 20
Dołączyła: 15 Cze 2016
Posty: 2244
Wysłany: 2017-08-09, 13:54   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 1| A: 1
   U: MO,Kż,S,MP,MA,Śl,B,L,Skr,W,M: 1| O: 2| A: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Chytry Przeciwnik, Czempion, Wybraniec Bogów, Poświęcenie


Łezka...

Nie usłyszał tego od razu. Dopiero po kilku uderzeniach serca dotarło do niego jego imię, dotarł do niego głos znajomej osoby...
Zatrzymał się. Strzygł uchem i uniósł łeb, by zlokalizować pochodzenie tego głosu. I dostrzegł samiczkę, która stała nieopodal, naprzeciwko niego. Łagodne ślepia, które miał po matce Przebłysk lustrowały smoczycę, a z płuc wydobył się cichy świst powietrza spowodowany powolnym wypuszczeniem go z pyska. To była Opoka. Ostatnia najbliższa mu osoba z jego rodziny, choć... nawet ona nie jest z nim spokrewniona. Ba, Płacz od dawna nie ma już nikogo, kto jest z nim spokrewnionego. Jej ślepia były łagodne, głos tak samo. Nie biła od niej aura braku zaufania, być może nawet nienawiści i żalu, które poczuł już wcześniej, na zebraniu czy nad Lazurowym. Była... oh.
Uśmiechnął się blado.
- Veles. - odpowiedział cicho, lecz Opoka była w stanie usłyszeć swoje imię bez problemu. Płacz uśmiechnął się bardziej i przekrzywił lekko łebek w bok. W jakiś sposób jego uśmiech zrobił się tajemniczy.
- Spacer rekreacyjny, czy chcesz móc samej przez chwilę pobić się z własnymi myślami? - zapytał, odnosząc się do celu jej wycieczki. Być może jej odpowiedź będzie taka sama, jak jego?
_________________
Mam cierpliwość, by patrzeć
Jak toniesz,
Jak upadasz.


Posiadane:
Mięso - 10/4
Kamienie Szlachetne - 4
Inne - Naszyjnik z piórkiem Duszka, naszyjnik po Przebłysku Jutra


Atuty:
- Ostry Wzrok
Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle wzroku mają dodatkową kość.
- Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Czempion
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
- Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy sukces przy dowolnej akcji, raz na pojedynek/polowanie
- Poświęcenie
Raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej.


To je Płacz Aniołów. One płaczą nad jego duszą. (c) Śnieg, marzec 2k17
Żetony: jedynie dźwięk pustki

 
 
 
Krwawa Żądza 
Zastępca Ognia
Puchaty cud



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Morowa Zaraza
Mistrz: Szczyt Potęgi
Partner: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 467
Wysłany: 2017-08-28, 11:32   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A:1
   U: Skr,M:MP,MA,MO,B,Pł,S,L,Śl,A,O:1| W:2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


W czasie zachodu złotej twarzy wyszłam z groty wdychając przyjemne chłodne powietrze. Przespałam cały dzień więc nie miałam o co się martwić że usnę. Cicho opuściłam tereny stada kierując się w stronę dzikiej puszczy. Zauważywszy tam jakiś wąwóz w miarę bezpiecznie zeszłam na dół. Stąpałam po miękkim mchu aż w końcu dostałam się do jakiejś wnęki w której to zwinęłam się w kłębek okrywając się moimi skrzydłami. Dzięki ich czarnej błonie byłam prawie że niewidoczna w mroku nocy co mi odpowiadało.
_________________
Czasami zwycięzca to marzyciel, który nigdy nie odpuścił

ATUTY
-Szczęściarz- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces

-Chytry Przeciwnik- W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

W każdej ofierze czai się najgorszy łowca

Przedmioty Fabularne:
Przedmioty Mechaniczne:

#d31313
#0FA128
MG #B3CD12
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-08-28, 13:28   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Leciała wysoko, łapiąc swoim ciałem ostatnie promienie Złotej Twarzy.
Ciemność się zbliża. Co by tu...
Świetlista spojrzała w dół, ku znajomym okolicom na Terenach Wspólnych. Cichy Wąwóz! Zdaje się, że kiedyś trenowała tu skoki.
Niebo było tego wieczora wyjątkowo czyste, więc Świetlista postanowiła, że wyląduje i poobserwuje przez chwilę gwiazdy. Światło dzienne kryło się już za drzewami na horyzoncie, gdy korkociągiem opadała ku ziemi. W odległości skrzydła nad ziemią wyhamowała, rozkładając pierzaste kończyny, i stanęła na czterech łapach. Nie zauważyła ciemnego kształtu, który w tym momencie spoczywał tak niedaleko niej. Poprawiła skrzydła i wyciągnęła szyję wysoko w kierunku niebo, wpatrując się w srebrny księżyc. Dopiero po chwili oderwała się od obserwacji i zreflektowała się, pociągając nosem. Dotarł do niej wyraźny zapach popiołu- rzeczywiście, naiwnie było twierdzić, że tylko ona wpadła tego wieczora na pomysł, by pospacerować trochę pod rozświetlonym firmamentem.
Skierowała łeb w stronę, z której docierała woń, i powiedziała spokojnym- bo przecież co mogło jej grozić ze strony innego smoka na terenach wspólnych?- głosem.
- Witaj- na razie tyle. Jeśli jej towarzysz spał, nie zamierzała go przecież budzić.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1743
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-08-28, 16:16   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Wyruszyłem sobie z groty na wieczorny spacerek. Niedawno usłyszałem jak Świetlista wychodzi z jaskini.
Podążyłem za nią idąc sobie spokojnie. Nie leciała za wysoko, więc czułem jej zapach. Potem wiatr przybrał na sile i nie czułem już zapachu traw i lasu. Kierowałem się cały czas w jedną stronę z nadzieją, że ją znajdę.
W końcu dotarłem do dzikiej puszczy, a w nocy najlepiej udać się do... wąwozu. Tam więc ruszyłem cicho drepcząc. Poruszałem się bezszelestnie, aż w końcu dotarłem do miejsca gdzie było wejście do wąwozu. Wszedłem pomału i poczułem zapach wulkanów zmieszany z ziemią. Czyli tutaj byłaś, a kim jest tajemniczy osobnik. Zbliżyłem się pomału i zostałem w cieniu. Wyciszyłem oddech i usiadłem. Skrzydła przyłożyłem do grzbietu i stworzyłem bańkę otaczającą mnie na odległość pół łuski. Bezbarwna i bezwonna miała nie przepuszczać mojego zapachu. Zamarłem w bezruchu i czekałem na rozwój sytuacji.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,27 sekundy. Zapytań do SQL: 10