FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Srebrzysty staw
Autor Wiadomość
~ Moderator




Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 8916
Wysłany: 2014-01-10, 19:41   Srebrzysty staw

    Woda w tym stawie jest tak czysta, że doskonale odbija wszelkiego rodzaju światło. Czy to dzień czy też noc słońce, księżyc i gwiazdy nadają mu przepiękny blask, przez co tafla wody staje się wręcz srebrzysta. Dlatego właśnie ów staw jest nazywany przez smoki srebrzystym. Tuż obok znajduje się wielka zielona łąka, po której można sobie hasać do woli.
 
 
Uśmiech Szydercy
Duch
Lord Dowódca Kheldar



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 94
Płeć: Samiec
Partner: Kto się odważy?
Wiek: 24
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3093
Wysłany: 2014-01-11, 14:16   

Zaklinacz Cieni

A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 4 | P: 2 | A: 1
U: B,S,P,L,O,A,W,Kż,Skr,Śl,M: 1| MP: 2 | MO,MA: 3
Atuty: szczęściarz, pamięć przodka, mistyk

Kalhair zdecydował, że okolice Srebrzystego Stawu będą dobrym miejscem na negocjacje między nim a przywódcami Wody i Ziemi. Dał znać bratu i oboje zniżyli lot, żeby wylądował na ośnieżonej plaży. W pobliżu ani żywej duszy. Nikt nie będzie im przeszkadzał. Kalhair nabrał powietrza, po czym zaryczał głośno. Nieokiełznane Wody i Marzenie Ziemi będą wiedzieć, o co chodzi.
- Nie ma gorszego uczucia niż życie na łasce innych - mruknął do Kheldara pełen irytacji. - To się już niebawem zmieni.
Kalhair w dalszym ciągu był gniewny, ale nim przywódcy Wody i Ziemi przybyli na miejsce, zdążył przybrać swoją neutralną maskę.



Uśmiech Szydercy

A: S: 4 | W: 1 | Z: 1 | I: 1 | P: 2 | A: 1
U: B,S,P,L,W,MO,MA,Kż,M: 1 | Skr,Śl: 2 | O,A,MP: 3
Atuty: chytry przeciwnik, tancerz

Kheldar leciał obok brata, nieco z tyłu. Widząc, jak zniża lot, podążył za nim i wylądował wprawnie tuż obok. Zmrużył ślepia z niezadowolenia, gdy łapy zapadły się w wilgotny, pokryty śniegiem piach, lecz nie powiedział ani słowa. Nienawidził zimy, lecz jako jedyny z rodziny był pustynnym w całej okazałości. Pozostali mieli chociaż chroniące ich przed zimnem futro. Nie narzekał jednak.
- Jest. Chwila, gdy musisz za tę łaskę dziękować. Na szczęście nikt nas do tego nie jest w stanie zmusić. - odpowiedział bratu z przekąsem, doskonale rozumiejąc, co Kalhair ma na myśli. Kheldar miał podobne zdanie, jedyną różnicą było to, iż duma nie pozwoliłaby mu się uniżać i wolałby już zdechnąć niż o coś prosić. Kalhair na pewno też zachowałby się tak, gdyby sprawa dotyczyła tylko jego, był jednak odpowiedzialny nie tylko za swe życie, a za całe stado. Kehldar poniekąd również, dlatego przybył tu z nim. Miał nadzieję, iż da radę powstrzymać swój język, jeśli przybysze zrobią coś, co mu się nie spodoba.


_________________
HASAM SOBIE POZA CIAŁEM :’D


Avek od Harriet *:



Uśmiech coby już po wieki groził niczym władca wielki, czuł się jak Bóg wszechmogący, choć gra rolę wiarołomcy.
Ostatnio zmieniony przez Uśmiech Szydercy 2014-01-13, 21:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Uskrzydlony Marzeniami 
Wojownik Cienia
Guaire Oddany



Rasa: Skrajny
Księżyce: 102
Płeć: Samiec
Opiekun: Biała Ćma*
Mistrz: Splamiona Ziemia*
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 3997
Wysłany: 2014-01-13, 21:19   
   A: S: 2| W: 5| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: Pł, MA, S, MO, Kż, M: 2| W, B, L, MP, Skr: 3| Śl: 4| O: 5| A: 6
   Atuty: Wytrwały; Pamięć przodka; Czempion; Uzdolniony; Wybraniec bogów.


Na miejscu zjawił się i Wojownik Ziemi. Zmrużył lekko ślepia, zastanawiając się, czy Ogień jeszcze nie przybyła czy w ogóle jej nie będzie. Niemniej jaka nie byłaby przyczyna, on nie zamierzał wisieć w powietrzu i czekać bogowie wiedzą na co. Wylądował więc, zgrabnie pikując. Gdy był już na ziemi złożył skrzydła i ruszył ku samcom. W jego ruchach widać było grację i pewność siebie, a także swoich umiejętności. Skinął łbem obu samcom i przysiadł na ziemi naprzeciwko Zaklinacza. Owinął łapy ogonem, czekając.
_________________
Karta Osiągnięć

Atuty:
~ Wytrwały - Jednorazowo +1 do Wytrzymałości;
~ Pamięć przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi;
~ Czempion - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona;
~ Uzdolniony - Smok może osiągnąć poziom 5 dwóch Atrybutów, nie może jednak mieć żadnego A na poziomie 4 i jedynie dwa A na poziomie 3;
~ Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
[size=7]





Avatar
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-13, 21:58   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Kiedy wezwany wojownik wylądował na brzegu jeziora, Zaklinacz Cieni skinął mu łbem na powitanie, jak nakazywały jego dobre maniery.
- Witaj, Marzenie. Nieokiełznane Wody nie będzie nam towarzyszyć. Nasza współpraca się nie ułożyła - wyjaśnił. Zrywanie pokoju między stadami zdecydowanie nie należało do kalhairowych „dobrych manier”, ale gad miał ku temu ważne powody. Jeśli chciał zyskać, musiał działać strategicznie.
- Jakie tereny jest skłonna ofiarować nam Ziemia? - zapytał wprost. Wyjdzie ze swoimi propozycjami dopiero wtedy, gdy wysłucha propozycji Marzenia.
 
 
Uskrzydlony Marzeniami 
Wojownik Cienia
Guaire Oddany



Rasa: Skrajny
Księżyce: 102
Płeć: Samiec
Opiekun: Biała Ćma*
Mistrz: Splamiona Ziemia*
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 3997
Wysłany: 2014-01-13, 22:05   
   A: S: 2| W: 5| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: Pł, MA, S, MO, Kż, M: 2| W, B, L, MP, Skr: 3| Śl: 4| O: 5| A: 6
   Atuty: Wytrwały; Pamięć przodka; Czempion; Uzdolniony; Wybraniec bogów.


Zmrużył ślepia. A jednak dobrze wybrał. Dzięki bogom za jego umiejętność ukrywania własnych myśli! Jego pysk wydawał się być maską, a ślepia studnią bez dna. Żółtą, bo żółtą, ale jednak. Jego wzrok na chwilę spoczął na Szydercy, po czym powrócił na postać Przywódcy Cienia.
- Przyznam, że długo nad tym myślałem. Skoro ani od Wody, ani od Ognia nie dostaniecie terenów, może być ciężko waszym Uzdrowicielom z ziołami, ale także smokom podczas polowań. - zaczął, przechylając łeb na bok. Trudne decyzje, coraz więcej trudnych decyzji, same trudne decyzje! Przed samcami pojawił się skrawek zarysu terenów wolnych stad, który ukazywał granicę między Ziemią a Wodą. Dostaniecie połowę lasu Ataiur na południu oraz Pasmo Bliskie. - wspomniane przez niego fragmenty stały się ciemnofioletowe na tej dziwnej mapce.
_________________
Karta Osiągnięć

Atuty:
~ Wytrwały - Jednorazowo +1 do Wytrzymałości;
~ Pamięć przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi;
~ Czempion - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona;
~ Uzdolniony - Smok może osiągnąć poziom 5 dwóch Atrybutów, nie może jednak mieć żadnego A na poziomie 4 i jedynie dwa A na poziomie 3;
~ Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
[size=7]





Avatar
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-14, 22:04   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Kalhair śledził z zainteresowaniem zmiany na magicznej mapie stworzonej przez Marzenie Ziemi. Pokiwał głową, a następnie zwrócił się do wojownika:
- Będę ci wdzięczny za odstąpienie nam gór, moje stado pochodzi właśnie z takich terenów. Pasmo Bliskie chociaż po części zastąpi nam nasze utracone ziemie.
Krainy przodków nic nie mogło zastąpić, lecz góry to najlepsze, co Cieniści mogli otrzymać od Wolnych Stad.
- Nie chcę, by brzmiało to niewdzięcznie, ale mimo szczególnych walorów terytorium, które chcesz nam przekazać, taka ilość ziemi nam nie wystarczy. Nie możemy liczyć w tym względzie na pomoc innych stad, więc proszę, byś rozważył poprowadzenie granicy przez góry Yraio i połowę lasu o tej samej nazwie. Stado Ziemi aż tak wiele na tym nie straci, a nam pozwoli to na swobodniejsze polowania i poszukiwania ziół.
Zaklinacz Cieni spoglądał z wyczekiwaniem na Marzenie. Kiedyś Stado Cienia zrekompensuje im te straty.
 
 
Uskrzydlony Marzeniami 
Wojownik Cienia
Guaire Oddany



Rasa: Skrajny
Księżyce: 102
Płeć: Samiec
Opiekun: Biała Ćma*
Mistrz: Splamiona Ziemia*
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 3997
Wysłany: 2014-01-14, 22:10   
   A: S: 2| W: 5| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: Pł, MA, S, MO, Kż, M: 2| W, B, L, MP, Skr: 3| Śl: 4| O: 5| A: 6
   Atuty: Wytrwały; Pamięć przodka; Czempion; Uzdolniony; Wybraniec bogów.


Zmrużył lekko ślepia. Był przygotowany na takie zachowanie ze strony Zaklinacza. I właśnie dlatego na początku nie zaproponował wiele. Ach te negocjacje. Przez chwilę wpatrywał się zarówno w mapę, którą stworzył oraz w Cienistego. Dumał i dumał, aż w końcu podjął decyzję, a kolor, którym zaznaczone były tereny, jakie im oferował, pokrył także góry Yraio i połowę lasu, do granicy z Wodą.
- Niechaj będzie. Liczę jednak na to, że będziecie się zachowywać jak na członków wolnych stad przystało. Jeśli któreś z was przekroczy granice, żaden z moich smoków nie będzie się powstrzymywał. Mam nadzieję, że to jasne. - dodał. Sojusz sojuszem, ale o własne Stado trzeba dbać.
_________________
Karta Osiągnięć

Atuty:
~ Wytrwały - Jednorazowo +1 do Wytrzymałości;
~ Pamięć przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi;
~ Czempion - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona;
~ Uzdolniony - Smok może osiągnąć poziom 5 dwóch Atrybutów, nie może jednak mieć żadnego A na poziomie 4 i jedynie dwa A na poziomie 3;
~ Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
[size=7]





Avatar
 
 
Uśmiech Szydercy
Duch
Lord Dowódca Kheldar



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 94
Płeć: Samiec
Partner: Kto się odważy?
Wiek: 24
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3093
Wysłany: 2014-01-19, 00:11   

Szyderca, do tej pory milczący, przysłuchiwał się z pozornym spokojem i znużeniem pertraktacjom. Nie odzywał się, zaklinacz radził sobie idealnie. Jego krwiste ślepia ani na moment nie odrywały się od Przywódcy Ziemi, a uwaga całkowicie skupiała na tym, by nie powiedzieć żadnego komentarzu odnośnie jego imienia. Zdążył odbyć rozmowę z Rozkwitem, dlatego milczał, bo wybuchnięcie szyderczym śmiechem prosto w pysk smoka, który daje im tereny, byłoby niemądre.
- Ależ oczywiście, przyjmujemy to do wiadomości, to całkiem logiczne... jednakowoż to samo obiecujemy z naszej strony - odezwał się po raz pierwszy, z zimnym, aż niepokojącym spokojem.
_________________
HASAM SOBIE POZA CIAŁEM :’D


Avek od Harriet *:



Uśmiech coby już po wieki groził niczym władca wielki, czuł się jak Bóg wszechmogący, choć gra rolę wiarołomcy.
 
 
Uskrzydlony Marzeniami 
Wojownik Cienia
Guaire Oddany



Rasa: Skrajny
Księżyce: 102
Płeć: Samiec
Opiekun: Biała Ćma*
Mistrz: Splamiona Ziemia*
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 3997
Wysłany: 2014-01-19, 12:01   
   A: S: 2| W: 5| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: Pł, MA, S, MO, Kż, M: 2| W, B, L, MP, Skr: 3| Śl: 4| O: 5| A: 6
   Atuty: Wytrwały; Pamięć przodka; Czempion; Uzdolniony; Wybraniec bogów.


Kiwnął lekko łbem, przenosząc wzrok na Szydercę.
- Oczywiście. To teraz wasze tereny i żaden Ziemny nie ma już do nich prawa. - powiedział, wzruszając lekko barkami. Pewnie zacząłby się zastanawiać, co Cieniści mieli do jego imienia. Było... normalne. Odzwierciedlało to, jaki kiedyś był ten samiec. Teraz, no cóż, teraz to inna bajka.
- W wolnych stadach panuje zwyczaj patroli granic. Myślę, że powinniście je wyznaczyć jak najszybciej, aby możliwe najlepiej oddzielić stare zapachy Ziemnych na tamtych terenach. Wasz zapach z pewnością będzie wyraźny. - powiedział. Nie był pewien, czy wiedzą o patrolach. A jeśli jej, dobrze jest ich uświadomić, czyż nie?
_________________
Karta Osiągnięć

Atuty:
~ Wytrwały - Jednorazowo +1 do Wytrzymałości;
~ Pamięć przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi;
~ Czempion - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona;
~ Uzdolniony - Smok może osiągnąć poziom 5 dwóch Atrybutów, nie może jednak mieć żadnego A na poziomie 4 i jedynie dwa A na poziomie 3;
~ Wybraniec bogów - Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
[size=7]





Avatar
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-24, 20:06   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Uniósł jeden łuk brwiowy, ale przynajmniej powstrzymał się od zmarszczenia pyska.
- Jesteśmy świadomi konieczności patrolowania granic - powiedział normalnych tonem, chociaż czuł się urażony, że Marzenie Ziemi uważa go za głupca. Zaraz potem wysilił się na lekki uśmiech, który wyglądał zupełnie naturalnie. Kwestia wprawy.
- Mam nadzieję, że współpraca między Cieniem a Ziemią okaże się owocna. Żegnaj, Marzenie Ziemi.
Spojrzał znacząco na Klheldara: pora wrócić do tymczasowego obozu. Muszą przygotować się do przenosin na nowe tereny.
Kalhair rozwinął skrzydła i poderwał do lotu po wybiciu się z tylnych łap.
 
 
Uśmiech Szydercy
Duch
Lord Dowódca Kheldar



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 94
Płeć: Samiec
Partner: Kto się odważy?
Wiek: 24
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3093
Wysłany: 2014-01-27, 22:35   

Kheldar zaś doskonale wiedział, że uśmiech Kalhaira był udawany, a to tylko dlatego, że dobrze go znał. Rozbawiony, spojrzał na przywódcę Ziemi i również posłał mu uśmiech - jego był całkowicie szczery - szeroki, manifestujący cały arsenał kłów, wybitnie szyderczy i nieco psychopatyczny.
Bez słowa odbił się zadnimi łapami od ziemi, machnął skrzydłami i wzbił w powietrze, wracając za bratem do obozu.
_________________
HASAM SOBIE POZA CIAŁEM :’D


Avek od Harriet *:



Uśmiech coby już po wieki groził niczym władca wielki, czuł się jak Bóg wszechmogący, choć gra rolę wiarołomcy.
Ostatnio zmieniony przez Uśmiech Szydercy 2014-01-27, 22:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lew 
Pisklę
słońce w zenicie



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 15
Płeć: Samiec
Opiekun: Absurd Istnienia
Dołączyła: 01 Lut 2014
Posty: 134
Wysłany: 2014-02-12, 18:22   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: B,S,Skr,Śl: 1| W: 3
   Atuty: Ostry węch


Młodziutka Echo wędrowała raźnie przez Tereny Wspólne, wysoko unosząc długie łapy i rozglądając się z zaciekawieniem dookoła. Do tej pory ani razu nie opuszczała obozu Ognia... Ale w sumie podobała jej się niezależność. Nikt nie mówił, co ma robić, gdzie ma nie iść, kogo ma słuchać. Mało kto w ogóle wiedział o istnieniu piaskowołuskiej - tylko matka i pewien czerwony smok, na którego przypadkiem się natknęła.
Szła wytrwale obok dziwnych, szklistych drzew i innych cudów, które przykuwały spojrzenie, aż w końcu dotarła do srebrzystego stawu. Z początku nie była pewna, co to jest, ale kiedy podeszła do zmrożonego brzegu przekonała się, że to woda - tyle że zamarznięta. Stojąc na brzegu zbiornika przekrzywiła łeb, analizując swoje odkrycie.
_________________
W każdym sercu czai się LEW.

POSIADANE
mechaniczne: 12/4 mięsa
fabularne: -

ATUTY
I. ostry węch - testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle węchu mają dodatkową kość.


cały lef
 
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 17
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 671
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-02-12, 18:50   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    A w Szklistym Zagajniku rezydował nie kto inny, jak sam Wędrujący. Żałował niezmiernie tego, że był przykuty do ziemi na całe dwa księżyce, więc żeby się odprężyć i rozładować irytację, wybrał się na przechadzkę. Dotarł przed piaskowołuskim pisklęciem nad Srebrzysty Staw, teraz pokryty srebrzystym lodem. Słońce jednak czasami mocniej przygrzewało, więc lód był raczej dość cienki.
    Fioletowofutry siedział spokojnie na drugim brzegu jeziorka, z ogonem owiniętym wokół łap, z bolącymi skrzydłami ułożonymi luźno przy bokach, a srebrne ślepia o chłodnym wyrazie uważnie obserwowały pisklę. Podeszło zbyt blisko wody, lada chwila może wpaść. Co tu robi samo, bez rodziców? Wędrujący rozejrzał się dookoła i powęszył, ale nie wyczuwał niczyich zapachów ani nie widział nikogo; wrócił więc spojrzeniem do owego beżowego smoka... nie, samicy, bo dojrzał, że to samica.
    ~ Lepiej nie podchodź tak blisko, bo wpadniesz pod lód ~ odezwał się mentalnie w łebku smoczęcia, mierząc je spokojnym wzrokiem, lekko chłodnym.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
 
Lew 
Pisklę
słońce w zenicie



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 15
Płeć: Samiec
Opiekun: Absurd Istnienia
Dołączyła: 01 Lut 2014
Posty: 134
Wysłany: 2014-02-12, 19:22   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: B,S,Skr,Śl: 1| W: 3
   Atuty: Ostry węch


Pisklę nie zarejestrowało obecności Ziemnego do chwili, kiedy usłyszała jego głos w łepku - a dziwne, bo przecież przez cały czas się tak czujnie rozglądała. Najwidoczniej zastanawianie się nad stawem i warstewką lodu, która go pokryła bardzo ją pochłonęło. Zaś wiedząc to, można śmiało stwierdzić, że zaskoczył ją magiczny impuls, co było całkowicie zgodne z prawdą. Niemal podskoczyła w miejscu, a następnie cofnęła o krok. Szybko zorientowała się, że w ten sam sposób kontaktowała się z nią matka, więc nie czuła strachu. Pojawił się on dopiero wtedy, kiedy dostrzegła sylwetkę obco pachnącego smoka. Jednak zamiast się dalej cofać lub kulić w sobie, rozstawiła szerzej łapy, rozłożyła do połowy skrzydła i obnażyła kiełki, chcąc wyglądać na większą i groźniejszą, lecz Wędrujący mógł dostrzec strach czający się w błękitnych ślepiach Echa. Może uda jej się przestraszyć obcego? Oczywiście, zrozumiała, że ostrzegł ją przed tym, że może wpaść do wody, ale mimo to przerażenie górowało nad ciekawością - mógł zrobić jej krzywdę, a przynajmniej tak się wydawało samiczce. Nawet jeśli smoki były ciepłe, to chyba potrafiły być groźne, prawda...?
_________________
W każdym sercu czai się LEW.

POSIADANE
mechaniczne: 12/4 mięsa
fabularne: -

ATUTY
I. ostry węch - testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle węchu mają dodatkową kość.


cały lef
 
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 2147483647
Płeć: Samica
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 17
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 671
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-02-12, 19:31   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    W pierwszej chwili nie zrozumiał, co tak bardzo przestraszyło samiczkę; dla niego maddara była czymś oczywistym, czymś, co było wpisane w jego życie. Bez maddary byłby niczym, w zasadzie - z tej miłości do niej, między innymi, został Czarodziejem. Dopiero po chwili uświadomił sobie, że mała samiczka mogła nigdy wcześniej nie mieć styczności z tą pradawną mocą, ale widział, że jest jeszcze za młoda na poznanie jej jajników.
    Westchnął i dźwignął zadek ze śniegu, po czym wszedł do lodowatej wody, chlupocząc cicho i popłynął powoli ku przeciwległemu brzegowi, pamiętając, by nie napinać mięśni skrzydeł, każdy, nawet najmniejszy ruch sprawiał mu ból, a rany były bardzo świeże. W pewnej chwili jednak stracił równowagę, a wtedy instynktownie rozłożył skrzydło, by ją utrzymać, i syknął natychmiast głośno z bólu, bo rana się otworzyła. Wodę jeziorka zaczęła powoli barwić czerwień. Na szczęście po kilku chwilach wynurzył się na brzeg, nie otrząsając się z wody - chociaż zamarznie, nie dotknie rany. Spojrzał w końcu na piaskowołuskie pisklęcie, próbujące się powiększyć. Westchnął, nie zauważając pierwszej kropli krwi skapującej na biały śnieg.
    - Nie bój się, mała. Nie jestem tu od zabijania... - mruknął do niej uspokajająco, mierząc ją odrobinę cieplejszym spojrzeniem. ~ A przynajmniej na razie nie ~ dodał w myślach.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 13