FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Srebrzysty staw
Autor Wiadomość
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2932
Wysłany: 2021-06-20, 14:23   
   A: S: 3| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


Nie wszystko rozumiał, nie do końca wiedział, jak wyglądała jej sytuacja w Ziemi i miał wrażenie, że smoczyca traktuje to trochę zbyt lekko, lecz to mogło być tylko błędne wrażenie. Pełnia nie uczył się na błędach jak widać, skoro zgadzał się po raz drugi na coś takiego... A może robił to dlatego, że widział w Sahidzie kogoś całkowicie innego niż Pająk. Uczuciowego i nieco impulsywnego, lecz prawda była taka, iż smoczyca była wobec niego cieplejsza i pomogła mu bardziej w te parę księżyców, niż Koral przez całe swe życie. To on pomagał jej, a ona tego nie doceniała. Wiecznie prowadził ją za rączkę i nie było w tym nic z partnerstwa.
~ Ja się zgadzam, ale nie wiem, co na to Rozkwit. Tym jednak będziemy martwić się później. Czy... Chciałabyś zostać w Wodzie jako moja partnerka? ~ zapytał cichutko, przymykając ślepia i wtulając się w Zimę. Objął ją skrzydłami, a pysk przycisnął do jej łba uważając przy tym na jej rogi, żeby się nie pokaleczyć.
_________________
_
_
So when it's black this insomniac take an original tack
Keep the beast in my nature under ceaseless attack
__________________________________

________adopcje błysk przyszłości: 02.11

→ pełny brzuch_________________________________
- 2/4 pożywienia do sytości; leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół

→ niestabilny___________________________________
dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
✭ zaklinacz ✭
stałe -1 ST do testów
na obronę magiczną
___
✭ poświęcenie ✭
raz na atak +1 sukces
kosztem rany lekkiej
___
✭ przezorny ✭
+2 ST do wszystkich
kontrataków przeciwników

Burru - gryf
A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: B,A,O,L,Śl,Skr: 1
Tatakae - cień kazuar
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
U: L,Śl,Skr: 1| MA,MO: 2

  Niespodziewajki: nie
 
Ostoja Zimy 
Wojownik Księżyca



Płeć: samica
Księżyce: 30
Rasa: północno-powietrzny
Opiekun: Bojowy Okrzyk i Pogoń Brzasku
Partner: Pełnia!
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Gru 2020
Posty: 751
Wysłany: 2021-06-21, 06:20   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 1
   U: B,P,W,Śl,Kż,MP,MA,MO,Prs,O: 1 |L,A,O,Skr: 2
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tancerz


Smoczyca w dosyć niekontrolowany sposób wydała z siebie dzięki... Gruchania jak u gołębia? Złapała się łapa za pysk, a następnie wyszczerzyla ząbki w niewinnym uśmiechu. Co mogła powiedzieć więcej? Była szczęśliwa.
Przybliżyła swój pysk do żuchwy samca i zaczęła go iskac w geście czułości
Po jego słowach odsunęła się i zasmiala. Trochę zaskoczyło ja to pytanie, wszak już zachowywali się jak para.
- Och Pełnia, jasne że tak. - dała mu soczystego, długiego na cała jego mordkę liza.
- Niebawem porozmawiam z Rozkwitem, ale chyba będę musiała wrócić na chwilę do Ziemi, porozmawiać z rodziną i przyjaciółmi.
_________________
    ❅ I Boski ulubieniec
    Boski ulubieniec: raz na polowanie/3 tyg. polowania łowcy/wyprawy uzdrowiciela smok spotyka duszka, który może mu dać równoważnik 2 kamieni ( ostatnie użycie 12.04).
    ❅ II Szczęściarz
    Szczęściarz: 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie ( ostatnie użycie x )

    ❅ III Tancerz
    Tancerz: stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną

    Przedmioty fabularne na sobie:
    ---- Dwie złote bransolety na prawej łapie od Safari;
    ---- dwie pary kolczyków po dwie na każde ucho od Pełni;
    ---- Samodzielnie upleciony koszyczek z suchych traw;

    [color=#aad9e3]
    TECZKA || GŁOS || MAPA || ROAR



    Lotka - sroka
    S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
    L,Kż: 1


  Niespodziewajki: nie
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2932
Wysłany: 2021-06-23, 10:58   
   A: S: 3| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


Gruchanie jak u gołębia? Zabawny dźwięk, wargi samca uniósł się, lecz smok nie zaśmiał się, gdyż w tym momencie mogłoby to zostać uznane za wyśmiewanie się, co było zdecydowanie nie na miejscu i nie takie były jego intencje.
- Chciałem się tylko upewnić - powiedział cicho, nachylając się nad nią i skubiąc ja delikatnie zębami w lewe ucho w zaczepnym geście, a następnie otarł się swoim pyskiem o jej pysk i owinął swój ogon z jej ogonem. Jak tak dalej pójdzie zliżą sobie całe futro z pysków i okolic, co jednak ważniejsze taka myśl wzbudzała w nim jedynie przyjemne uczucie w żołądku, tak jakby miała to być nagroda warta każdej ceny.
- W porządku, rozumiem. Postaraj się ignorować tych, którym się to nie spodoba. Na pewno tacy będą - przestrzegł z lekkim cieniem współczucia. Sahida nie miała przed sobą łatwej drogi, trudno powiedzieć, jak zareaguje Rozkwit. Przy Pająk zachowywał się w porządku i wykazał więcej klasy niż Korona, który próbował wręcz żartować z poważnej sytuacji, lecz od tamtej pory minęło mnóstwo czasu, a każda sytuacja była w końcu inna i rozpatrywana osobno.
_________________
_
_
So when it's black this insomniac take an original tack
Keep the beast in my nature under ceaseless attack
__________________________________

________adopcje błysk przyszłości: 02.11

→ pełny brzuch_________________________________
- 2/4 pożywienia do sytości; leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół

→ niestabilny___________________________________
dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
✭ zaklinacz ✭
stałe -1 ST do testów
na obronę magiczną
___
✭ poświęcenie ✭
raz na atak +1 sukces
kosztem rany lekkiej
___
✭ przezorny ✭
+2 ST do wszystkich
kontrataków przeciwników

Burru - gryf
A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: B,A,O,L,Śl,Skr: 1
Tatakae - cień kazuar
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
U: L,Śl,Skr: 1| MA,MO: 2

  Niespodziewajki: nie
 
Ostoja Zimy 
Wojownik Księżyca



Płeć: samica
Księżyce: 30
Rasa: północno-powietrzny
Opiekun: Bojowy Okrzyk i Pogoń Brzasku
Partner: Pełnia!
Wiek: 26
Dołączyła: 13 Gru 2020
Posty: 751
Wysłany: 2021-06-23, 19:01   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 1
   U: B,P,W,Śl,Kż,MP,MA,MO,Prs,O: 1 |L,A,O,Skr: 2
   Atuty: Boski Ulubieniec, Szczęściarz, Tancerz


Nie bała się reakcji stada, wiedziała, że mogła liczyć na wsparcie swoich przyjaciół. To nie było łątwe dla niej i dla nich, ale to był kolejny etap jej życia, który postanowiła zacząć. Zdanie nieznaczących smoków miała pod ogonem, jedynie obawiała się reakcji swoich rodziców. Z drugiej jednak strony i tak rzadko ich widywała...
Polizała czule Pełnie w kącik pyska i odbiła się silnie łapami od ziemi, machnęła równie mocno skrzydłami by wzbić się.
- Przez jakiś czas mnie nie będzie - powiedziała, a głos jej drżał. - Powiedz pisklętom, że mama niedługo wróci. Obiecuję. - nie oglądając się już za siebie, ruszyła ku terenom swojego starego domu.

[z/t]
_________________
    ❅ I Boski ulubieniec
    Boski ulubieniec: raz na polowanie/3 tyg. polowania łowcy/wyprawy uzdrowiciela smok spotyka duszka, który może mu dać równoważnik 2 kamieni ( ostatnie użycie 12.04).
    ❅ II Szczęściarz
    Szczęściarz: 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie ( ostatnie użycie x )

    ❅ III Tancerz
    Tancerz: stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną

    Przedmioty fabularne na sobie:
    ---- Dwie złote bransolety na prawej łapie od Safari;
    ---- dwie pary kolczyków po dwie na każde ucho od Pełni;
    ---- Samodzielnie upleciony koszyczek z suchych traw;

    [color=#aad9e3]
    TECZKA || GŁOS || MAPA || ROAR



    Lotka - sroka
    S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
    L,Kż: 1


  Niespodziewajki: nie
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-07-12, 17:57   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Nie lubiła latać, bardzo, ale nie chciała pół dnia tułać się wolnym krokiem po ziemi w poszukiwaniu wolnego miejsca. Tak, może to dziwnie brzmi, ale miała na tyle pecha że jej ulubione miejsca były zajęte. Jezioro Południowe? Nie, już lecąc widziała co najmniej dwójkę smoków... Jezioro Nillim? Również nie, cała wataha wilków i jakieś inne większe stworzenie na zachodnim brzegu. Rzeki zazwyczaj ciągnęły ze sobą wypełzające z lasów drapieżniki lub były za płytkie, aby w nich wygodnie siedzieć. Była jeszcze opcja, aby siedzieć w jaskini, gdzieś w podwodnych jaskiniach które się z nią łączyły, może odwiedziłaby tatę? Wolała dać Barusowi drzemać w spokoju, bez zbędnych plusków wody przy gwałtowniejszych ruchach, kiedy sunęła przez zalane tunele.
    No i co, no właśnie nic, nie znalazła żadnego pasującego jej miejsca. Gdzieś z powietrza błysnęło jej coś w Szklistym Zagajniku. Choć ostatni raz była na Terenach Wspólnych jako pisklak i ma jeszcze jakąś traumę z nimi związaną, przełamała się aby zobaczyć co to było. Srebrzysty Staw rzeczywiście pięknie odbijał promienie słońca. Miała nadzieję, że mimo piękna tego miejsca nie było za często odwiedzane, nie chciała bowiem gości. Tym bardziej z pozostałych stad. Do tafli podeszła niepewnie, zanurzając później zaledwie kostki, no, może trochę wyżej. Następnie zsunęła się, jakby podłoże jeziora było śliskie. To były jedynie pozory, bo wybiła się delikatnie z tylnych łap, które pozostały w miejscu, a cały ruch umożliwił jej sięgnięcie daleko przednimi i rozciągnięcie się w wodzie. Leżała tak, z zanurzonymi łapami, do połowy również skrzydłami i piersią. Kiedy woda się uspokoiła spojrzała na swoje odbicie. Widziała fałdki skóry, potwierdzające, że jednak się starzeje. Trochę zmęczone ślepia, wyprany z emocji pyszczek. Trochę smutny widok, a jednak zaśmiała się cichutkim "heh". Ile już księżyców minęło? I o ile mniej księżyców życia przed nią? Przynajmniej w powrocie na te ziemie znalazła w końcu spokój, a aktualna sytuacja nie stresowała ją tak jak zanim stąd odeszła. Nie miała już miłości swoich dzieci, przynajmniej nie taką jak kiedyś. Nie chciała im się wtrącać w życie, łatwiej chyba będzie im z matką, której nie było i nie ma. Zanurzyła łeb dla szybkiego wdechu i wydechu.
    Nie mogła tu tak sama siedzieć, odpłynie za daleko w rozmyśleniach i jeszcze źle się to skończy. Niby dalej odczuwała resztki tamtej "szalonej" wody, która na siłę ją rozweselała, ale nie tego potrzebowała. Chciałaby z kimś porozmawiać, tak po prostu. O tym co u rozmówcy, o tym co u niej. Ale... kogo wołać, aby przypadkiem nie odciągnąć go od czegoś ważniejszego? Wnuczki mogły być zajęte nauką, dzieci nauczaniem wnuczków. Tatusia nie będzie wołała taki kawał drogi, plus na pewno ma ciekawsze zajęcie.
    Spojrzała się w niemalże bezchmurne niebo. Braciszek przywódca na pewno zajęty... przewodzeniem, a przyjaciele? Honi, której nie widziała milion lat i jak już to odwiedzi ją po prostu w jej jaskini, głupio tak wołać na przywitanie. Błysk oczywiście zajęty był córką od czasu jej powrotu.
    I kogo, i kogo wołać jak nikogo nie ma. Utwierdziło ją to w istniejącym już przekonaniu, że nikogo nie miała. Nikogo na tyle bliskiego, aby wołać go do takich rozmów. Dzieci, które mają własne życia, dwójka przyjaciół którym nie chce zawracać głowy skoro na pewno mają coś ważniejszego do roboty.
    Ale, ale może chociaż zapyta? Tylko nie Honi, bo przecież jak już pomyślała wcześniej, głupio jej nawet było, odwiedzi ją po prostu potem. Wysłała wiadomość do Błyska. Taką delikatną, cichutką. "M-masz może czas przyjść do Szklistego Zagajnika? Jak jesteś bardzo zajęty to rozumiem, chciałam tylko porozmawiać, nic ważnego." Z kolejnymi słowami robiło jej się jakoś coraz głupiej i głupiej. No bo po co zawraca mu łeb, na pewno ma coś ważniejszego na głowie niż byle gadanina. Położyła więc i pysk w wodzie, zanurzając go do połowy jego wysokości i przymknęła oczy. Nie ma co kogoś wołać. Po prostu poleży i wróci później do swojej jaskini. Leżała, leżała... no i bardzo szybko zasnęła, bo było tu tak cicho i tak spokojnie.
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Fenomenalna Flądra 2021-07-12, 17:58, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: tak
 
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-07-13, 11:24   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Trochę czasu już minęło od podróży, więc i Ważka od pewnego czasu była ponownie pozostawiana samej sobie. Dlatego też Błysk dość szybko wysłał Bryzie wiadomość zwrotną, choć czy odbiorczyni ją usłyszała, skoro tak szybko zasnęła?
~ Już lecę. ~ wybrzmiał cichy, mentalny głos.
Oczywiście dostanie się na tereny wspólne zajęło trochę czasu, nawet i lotem. Tym bardziej znalezienie Bryzy było dość problematyczne, gdyż nie znajdowała się w samym centrum Szklistego. Ale biorąc pod uwagę rasę Chromy Błysk dość szybko zorientował się, gdzie powinien zajść, aby dostrzec tę miłą niebieskołuską smoczycę.
I faktycznie, zobaczył ją. Nad Srebrzystym stawem. Czy ona... co z nią?
Błysk podszedł bliżej, na odległość skrzydła, widocznie zaniepokojony. Och, ona... po prostu spała. Było widać, jak spokojnie oddycha. Z daleka jeszcze to wyglądało tak, jakby umyślnie próbowała się udusić w wodzie. Ugh, skąd w jego łbie biorą się takie okropne wizje?
Odetchnął cicho z ulgą, ale potem... nie wiedział, co zrobić. Obudzić ją? A może sobie po prostu chciała jeszcze odpocząć? To może... o! Położyć się obok i czuwać, żeby żaden drapieżnik nie przeszkodził jej w drzemce. Tak, to wspaniały pomysł!
Jak pomyślał, tak też i zrobił. Spróbował jak najciszej podejść do prawego boku morskiej smoczycy, a potem położyć się na brzuszku obok niej. Ale... czy przypadkiem taka akcja jej nie obudzi? Cóż, zaraz wszyscy tu zgromadzeni się o tym zapewne przekonają.
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-07-13, 12:59   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Fakt, zdążyła już zasnąć albo przynajmniej na tyle przysypiała, że trzeźwo jego odpowiedzi na pewno nie odebrała.
    Na kilka pierwszych kroków rzeczywiście nie zareagowała, bo kręgi które tworzyły się na wodzie zdążyły osłabnąć na tyle że ledwo muskały bok Bryzy. Równie dobrze mógł być to wiatr. Gorzej już było gdy dystans się skracał, systematyczne ruchy, ewidentnie wody zaczęły ją rozbudzać, a co dopiero moment, kiedy morski położył się obok niej. Może i nie fala, ale łagodne kręgi zaczęły w nią niemalże stukać. Poruszyła łbem na boki, odzysując świadomość po śnie. Zazwyczaj czuła się bezpiecznie, na terenach Ziemi. Przypomniała sobie jednak, że przecież wyszła na wspólne, gdzie nie koniecznie wszyscy są mili i kochani jak Ziemniaczane pyrki.
    Podniosła gwałtownie łeb i zaspanymi ślepiami zobaczyła równie, choć wiecznie zaspaną, zmęczoną mordkę Błyska. Chociaż tym razem... mogłaby przysiąc że emanowało z niej coś pozytywnego, radośniejszego. Zapewne cieszył się w sprawie związanej z ważką.
    - O, oh witaj. - Zaczęła, leniwie mrugając ślepiami - Wybacz, trochę zmęczona byłam tym... lataniem. - Dopiero teraz po gwałtownym obudzeniu się pojawiły jej się krótkie zawroty i mroczki. Zakręciła delikatnie na boki łbem. Zawsze trwa to tylko chwilę na szczęście. Otrząsnęła się oraz poprawiła dryfujące, luźno złożone skrzydła.
    - Nie-nie oderwałam cię od niczego ważnego? Em, jak tam u Ważki, lepiej już? - zaspana bardziej bełkotała cichutkim głosem. No, dalej głośniej od Błyska. Ziewnęła przeciągle po ostatniej wypowiedzi. Głupio jej było, co na pewno było widać po ślepiach, nie ukrywała tego. Najpierw woła, a potem zasypia. Takie trochę... Niekulturalne.
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Fenomenalna Flądra 2021-07-13, 13:04, w całości zmieniany 3 razy  
  Niespodziewajki: tak
 
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-07-16, 15:48   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Kiedy tylko Chroma uniosła łeb w górę, po ogarnięciu wzrokiem mile patrzącego się na nią Błyska mogła spostrzec, jak ten pcha swój pyszczek pod ten należący do niej, aby przywitać się z nią tak samo czule, jak wtedy po tym, gdy ten znalazł jej wiadomość w swojej grocie. Dalej czuł się z tym nieco... dziwnie, mając w głębi siebie pewien niepokój.
- Nie, skądże, nie oderwałaś. Ważka wygląda już coraz lepiej, nawet już całkiem dobrze... jak na nią. - rzekł przyjaźnie i popatrzył się jej w ślepia. Oczywiście zaczął mówić, gdy już odkleił od niej swój łeb.
Dzisiaj brzmiał tak jakoś... inaczej. Inaczej, ale w pozytywnym słowa tego znaczeniu.

- Mam nadzieję, że i ja teraz tobie nie przeszkodziłem... A... u ciebie w porządku? Wyglądałaś wtedy, po misji tak... um... ciężko to nawet określić. - zakłopotał się lekko, zmartwiony. Zgiął powoli swój ogon w lewo tak, aby tego końcówka położyła się na ogonie należącej do smoczycy.
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-07-16, 16:32   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Tak jak on na pewno wtedy się nie spodziewał takiego przywitania, tak i ona teraz. Poniosła wyżej łeb, aby na pewno było mu wygodnie tak się witać. Już się przyzwyczaiła, że przez swoje rogi nie mogła nigdy witać się dokładnie w taki sposób z nikim innym, a.... naprawdę bardzo by chciała. Kiedy odsuwał się z powrotem, wyciągnęła zainteresowana ku niemu łeb, nieco przekrzywiony. Na moment jedynie, bo gdy zaczął mówić główka wróciła na swoje miejsce. Uśmiechnęła się na wieści o poprawie stanu zdrowia ważki, nawet przymknęła swoje ślepia w prymitywnym acz czytelnym geście spokoju i zaufania. Dobrze słyszeć, że członek stada wraca do sił, w końcu byli jak rodzina i cieszyła się z tych wieści równie bardzo, co gdyby była mowa o jej dosłownej rodzinie. Oczywiście wyłapała, że miał jakiś taki inny głos. Łączyło się to z nieco radośniejszą niż zazwyczaj energią którą emanował. Nadal neutralna ale... lepiej neutralna? Była przekonana, że to też z powodu szczęścia, że jego córcia ma się lepiej.
    Najpierw chciała odpowiedzieć natychmiastowo, ale ostatnie pytanie wybiło ją trochę z rytmu. Wzięła głęboki wdech, a następnie wydech. Nie opuszczała łba, starała się przynajmniej i jeszcze jej się to udawało. Nie lubiła za bardzo rozmawiać o takich własnych wewnętrznych rozterkach, ale Błyskowi... jemu chyba wszystko mogła powiedzieć? Znaczy... przynajmniej tak myślała.
    Nim jednak się odezwała zamarła jak sparaliżowana na kilka uderzeń serca. Tak jak jeszcze tulaśnego dotyku się mogła spodziewać tak manewru ogonem już... nie do końca. Tym bardziej patrząc na wcześniejsze pytanie, jeszcze bardziej poplątała się we własnych myślach. Tego typu dotyk, cóż, nie miała z nim pozytywnych wspomnień, bo jedyny smok, który coś takiego wykonywał.... no, wiąże się raczej z negatywnymi, smutnymi myślami. Ale nie zabierała swojego ogona, ułożyła go bardziej płasko. Nie bliżej, nie dalej. Może czas pozbyć się negatywnych wspomnień i zastąpić je czymś milszym?
    - Oczywiście, że nie przeszkadzasz, przecież sama cię tu zaprosiłam.
    Co do misji... wtedy... wróciło do mnie wiele wspomnień. Ta woda, jeszcze jak przelatywaliśmy nad nią pachniała tak znajomo... Jak jedna osoba, która... e...
    - Zrobiło jej się głupio, tym bardziej że nigdy o tym nikomu nie mówiła. - była dla mnie bardzo ważna. I, ja, chciałam kiedyś jej to powiedzieć, wyznać moje uczucia ale zanim zdążyłam... Już... była martwa. Skamieniała. - Posmutniała ale nadal starała się utrzymać łeb an przynajmniej normalnym poziomie i co teraz najważniejsze, nie płakać. Ponownie widziała w swoich myślach obraz skamieniałej brzózki, z którą już nigdy nie mogła porozmawiać...
    - Ta woda mi to przypomniała i tak jakoś... łudziłam się, że może jak się napiję to będę mogła ją zobaczyć? po prostu... porozmawiać z nią. Straciłam ją, straciłam ukochanego syna, oraz -na szczęście- Beriego. - Widać że przy ostatnim na pysku bardziej malowało się jakieś obrzydzenie niż smutek. Głośno westchnęła. - Efekt wody męczył tylko kilka dni, ale na szczęście już zniknął. Więc spokojnie, czuję się już o wiele lepiej. - Od razu go zapewniła żeby nie zamartwiał się na zapas.
    Sama tylko zauważyła, że schodzą na smutniejsze tematy, ale jakoś po tym "wyznaniu" nie miała pomysłu jaki radośniejszy temat mogą teraz podjąć.
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Fenomenalna Flądra 2021-07-16, 16:32, w całości zmieniany 2 razy  
  Niespodziewajki: tak
 
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-07-17, 09:12   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Przekrzywił lekko łebek, gdy Bryza tak głęboko westchnęła. Zdawało mu się, że chyba jednak nie wszystko gra u smoczycy. A może... chodziło jej o ten ruch ogonem? W zasadzie to Błysk się nieco z tym zapomniał, a widząc, jak samica zesztywniała po tym manewrze domyślał się, że zrobiło się jej niedobrze, ale była zbyt miła, aby o tym powiedzieć i wycofać swój ogon.
Dlatego żeby jej niepotrzebnie nie stresować, latawiec morskiego zsunął się na bok, z powrotem na swoje miejsce, prosto za niego. Dodał do tego jeszcze nieco zakłopotany, przepraszający wzrok.
Błyskowi zrobiło się nieco smutniej, słuchając tej wypowiedzi. Apogeum ów emocji padło na fragment o skamienieniu. Ehh... Szkoda, że nie da się naprawić błędów przeszłości. Ir by na pewno tak zrobił, gdyby mógł. Ciekawe, czy to samo zrobiłby teraz Strażnik... nie, pewnie nie. Chyba, że za naprawę uznałby pozostawienie albo zdeptanie Błyska. To już bardziej. Ale mniejsza o to...
Zaczął si w sumie zastanawiać, co on poczułby, gdyby spróbował tej wody albo leciałby blisko jej tafli. Zapach rodziny? Córki? Zaginionych smoczyc? Brata Zefira? Wzrok Mroku? Krew Strażnika? W zasadzie to... chyba lepiej, że się tego nie dowiedział.
Chciał jakoś... jednak wrócić do nastroju sprzed chwili. I postanowił, że może i przy okazji... pocieszy delikatnie tym również i Bryzę?

- Hej... Um... Wiesz, wierzę, że na pewno kiedyś wszyscy zobaczymy osoby, z którymi bardzo chcemy porozmawiać. Ale tylko wtedy, gdy nadejdzie na to odpowiedni czas. Nie ma sensu go przyspieszać, bo w ten sposób... można odebrać sobie szansę na poznanie kogoś nowego. A kto wie, może właśnie okaże się, że akurat ta nowopoznana osoba obdaruje cię najlepszymi księżycami w życiu? - Znów przekrzywił łebek i posłał w stronę smoczycy lekki, pocieszający uśmiech.
- Trzeba dawać sobie szansę. Nawet, jeśli coś wydaje się niemożliwe. Bez tego ciężko cokolwiek osiągnąć. Jak na przykład... przywództwo. Albo... - I w zasadzie tu przestał mówić, bo znów się zawstydzić plus... nie sądził, że słowo, które chciał wypowiedzieć byłoby teraz na miejscu.
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-07-17, 11:56   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Oh nie chciała żeby tak o tym pomyślał. Tak, długo się nad tym zastanawiała, siedząc jeszcze chwilę spięta. Dopiero mniej więcej kiedy kończył swoją wypowiedź sama przysunęła ogon bliżej, niepewnie muskając końcówką ogona jego latawiec. Trochę głupio jej było, bo przez nią Błysk czuł się zakłopotany i patrzył tymi przepraszającymi ślepkami, a przecież nie o to jej chodziło.
    Po jego wypowiedzi łepek Bryzy jakoś tak sam popłynął w jego stronę, ba nawet sama się trochę przysunęła. Otarła się swoim nochalkiem, a następnie szczęką o jego szyję. Kiedy zjechała gdzieś do połowy wysokości zatrzymała się, ale jej nie odejmowała. Zastanawiała się, rozmyślała tak przyklejona. Dopiero po dłuższej chwili(chyba że protestował, wtedy od razu) zabrała swój łeb, teraz ona chwilowo czuła się zakłopotana że nie oderwała sie od razu.
    Chciała... Chciała tylko mu pokazać, że to on jest dla niej tym kimś, o kim mówił. Nie mogła raczej w tym momencie powiedzieć że były to najszczęśliwsze księżyce w jej życiu, ale na pewno najlepsze od bardzo, bardzo dawna. Uśmiechnęła się w nieco zawstydzonym wyrazie pyszczka. Zaczęła się też trochę odsuwać, powolutku, na miejsce gdzie siedziała przed wyciągnięciem łebka. W jedną stronę było to prostsze niż w drugą jak się okazało...
    - Wiem, wiem i naprawdę wszystko w porządku. Woda mi w kółko o tym wszystkim przypominała, a teraz to tylko smutne wspomnienia o których staram się nie myśleć. Trzeba w końcu iść do przodu a nie do tyłu, żyć przyszłością a nie przeszłością. Heh. - Zaśmiała się cicho pod koniec, w końcu połowę życia była przeciwieństwem tego co teraz mówiła. Wiedziała że przeszłość jest ważna i należy o niej pamiętać ale takie grzebanie w niej nie przynosi nic dobrego, no, właśnie jak wtedy po wypiciu wody. Nic dobrego. Mimo tylu księżyców nie zapomniała ani o Iphim ani o Brzózce, ale jednak starała się więcej czasu i uwagi poświęcać na to co tu i teraz i jeszcze więcej na to co może planować na kolejne księżyce życia. Ponownie uśmiechnęła się, teraz juz po prostu radośnie, bez domieszek innych emocji. Może to przekona Błyska że na prawdę nie potrzebowała więcej pocieszania?
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
  Niespodziewajki: tak
 
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-07-30, 12:22   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Na całe szczęście nie musiał się tłumaczyć ze swojego niedokończonego zdania. Gdy Bryza ocierała się o spód jego szyi, Błysk oczywiście nie opierał się, a nawet i przymknął ślepia i ze słyszalnym spokojem wypuścił ze swoich płuc powietrze.
Siedział ciągle w bezruchu, nawet gdy Bryza zaczęła się odsuwać. Choć przez moment podążał swoim łebkiem za jej główką, gdy ta zaczęła się oddalać.
Smoczyca znów wspomniała o wodzie, więc morski samiec automatycznie spojrzał się na swoje przednie łapy zanurzone teraz w rzece. Jego uszka odrobinkę podskoczyły w górę, gdy dostrzegł nagle dosłownie pomiędzy swoimi łapkami średniej wielkości płotkę. Chyba uznała, że łapy smoka są idealnymi kamieniami na chwilowy odpoczynek. Może to przez te rozmowy o przemianach w kamień właśnie? Albo fakt, iż Błysk nie był aktualnie zbytnio ruchliwy.
Jednym, prostym i szybkim ruchem smok chlusnął swoim pyskiem w wodę, nie dając stworzeniu szans na jakąkolwiek reakcję, a następnie wyciągnął je i popatrzył w stronę Chromy.
Uśmiechnął się po jednym uderzeniu serca i jeszcze z podrygującą mu w pysku rybą, wystającą nieco z jego lewego boku nachylił się w stronę pyszczka Bryzy, chcąc jej ów zdobycz przekazać. Nawet sam z siebie się... do niej trochę przysunął przodem. Nie aż tak blisko, jak zrobiła to wcześniej Chroma.
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-07-30, 19:48   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Zmrużyła spokojnie ślepia, powieka zasłaniała większość ślepia, co sugerować mogło jak bezpiecznie się czuła, jaka była spokojna. Mimo tego, że przebywała na obcych, nieprzyjaznych terenach, do których nigdy nie była przekonana... Na pewno jeśli siedziałaby tu sama nie czułaby się tak pewnie. Może właśnie gdyby nie sama, a z kimś odwiedzała wspólne to no, w ogóle by je odwiedzała?
    - Jestem bardzo ci wdzięczna Błysku, że jesteś, że przyszedłeś teraz. Że w ogóle chcesz ze mną rozmawiać. W końcu nie musisz i tak jakby... uciekłam kiedyś ze stada... w ogóle poza tereny Wolnych Stad. Częściowa zdrajczyni, spodziewałam się raczej, że nikt nie będzie chciał mnie znać jak wrócę. I... rzeczywiście niektórzy mieli mieszane odczucia co do mojego powrotu ale ty... od początku byłeś byłeś bardzo miły. Mmm, dziękuję. - Speszyła się trochę orientując się ile mu tu zaczynała komplementów rzucać tak w sumie... bez powodu. Wiadomo, większość rodziny ją miło przyjęła, ale przecież błysk nie był z nią spokrewniony, a od kiedy wróciła był otwarty, przyjazny. Nikt go do tego przecież nie zmuszał.
    Przez cały czas jak polował na rybcie zastanawiała się nad jego gestami, mimiką. Zauważyła że w niej często kryją się jakieś znaczenia, dodatkowe, niewypowiedziane słowa. Jeśli obserwujesz rozmówcę to lepiej go zrozumiesz niż kiedy słuchasz samych słów. Zastanawiała się więc czemu tak westchnął, czemu cały czas wygląda tak smutno. Wyłapywała spojrzenia, ruchy, które wykonywał, jak je wykonywał. Może... może trochę przesadzała, ale była naprawdę bardzo zainteresowała tym smokiem i czasem naprawdę się o niego martwiła. Nawet jeśli tak po prostu zawsze wygląda... chciałaby żeby się uśmiechał. Chyba że tak naprawdę jest szczęśliwy i to cały czas ukrywa tym zmęczonym pyskiem. Ehh... jednak ta mowa gestów jest bardzo skomplikowana.
    Obserwowała i wzdrygnęła się, gdy nagle capnął rybkę. Taka mała... był taki głodny? Mógł powiedzieć, przecież miała mnóstwo świeżego jedzenia. O- oh. To dla niej?
    Instynktowne "nie jestem głodna" biło się z jej bardziej świadomymi emocjami. Tymi głębszymi, "cywilizowanymi". Przekrzywiła łeb. I co teraz zrobić? To chyba był taki... prezent? Nikt nigdy jej niczego nie oferował bez jakiegoś konkretnego powodu. Nie dostała żadnego prezentu, sama jedynie dawała takowe swoim dzieciom na dobry start. Tym bardziej nie spodziewała się, że jako dorosły smok coś dostanie.
    Zbliżyła więc łepek. Pewnie, blisko. Długi pyszczek pozwolił na to, aby końcówka mordki zatrzymała się przy rybce, kiedy sama dalej mogła patrzeć na błyska przed siebie, a nie bokiem. No, może tylko delikatnie zjeżdżając wzrokiem na lewo. I co, teraz po prostu wystarczyło przyjąć rybkę, tak? Zatrzymała się niepewnie na dłużej. Jej wzrok nie ukazywał małego zamieszania w jej głowie. Dalej był spokojny, ślepia częściowo przymknięte. Patrzyła się, głęboko w jego ślepia, szukając jakiegoś ukrytego znaczenia prezentu, ale również jakiś ukrytych emocji. Dopiero po owej dłuższej chwili chwyciła delikatnie za wystający z jego pyszczka kawałek półżywej ryby. Jedynie ją trzymała, nie wyrywała, nie wysuwała. Po prostu pewnie trzymała. I nawet kiedy(i jeśli) ją puści, poczekałaby kolejną chwilę czy dwie, nie śpieszyła się.
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
  Niespodziewajki: tak
 
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-07-31, 23:13   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Zaraz po tym, jak samica podziękowała mu za wszystko, co dla niej zrobił, smok wyciągnął z siebie tylko zawstydzony uśmiech wraz ze wzrokiem, który równie mocno dziękował Chromie za tych jej kilka prostych, ale potężnych słów dla Mętnego umysłu. Na prawdę mocno był wyczulony akurat na to słowo. "Dziękuję". Często nawet jego umysł nie widywał gestów przekazywanych mu z tą samą intencją. Słowa zostawiały w jego umyśle znacznie większy odcisk od czynów.

Wydał ze swojego gardła zachęcający do odbioru prezentu dźwięk, widząc to krótkie zawahanie Bryzy. Jego ślepia oczywiście spotkały się po drodze z tymi należącymi do samicy i już nie odrywały się od nich.
Przyglądając się uważnie jego ślepiom niebieskołuska mogła dostrzec w nich najpierw po prostu cieszącego się chwilą, pokiereszowanego przez życie samca, lecz im dłużej się mu tak przypatrywała, tym bardziej mogła dostrzec to, jakby coś w nich jednocześnie iskrzyło i również się... bało? Jakiś ukryty bardzo głęboko lęk w jego duszy jakby blokował go przed czymś. Powstrzymywał przed otwartym, prostym powiedzeniem czegoś. Choć raczej Błysk zwykle mówił wszystko prosto z mostu.
Samiec oczywiście otworzył lekko swoją szczękę, pozwalając Bryzie na przyjęcie prezentu. Znów wydał ten dźwięk, tym razem nieco cichszy, choć zdawało się, że bardziej zbędny, skoro Chroma po krótkim czasie przejęła niedawną zdobycz.
Po oddaniu rybki Błysk nie odsuwał swojego łebka do tyłu. Patrzył się ciągle w oczy Bryzy, by odczekać chwilkę na to, aby zobaczyć co zrobi z rybką. Jeśli ją zje, to zaraz po ów fakcie samiec zamierzał zacząć znów... mówić.

- To... naprawdę miłe z twojej strony, że... że mi za to... wszystko dziękujesz. Ja po prostu uważam, że... swoje w życiu przeszłaś, i ja też, więc tak... tak jakoś naturalnie chciałem ci też pomóc, bo troszkę wiem, jak to jest i... nie chciałbym żeby tak miła i dobra osoba jak ty musiała się już więcej martwić... I... Umm... Wiesz, tak sobie w ogóle... ostatnio myślałem też, czy... Czy skoro my... ymm, tak... dobrze się... czujemy, będąc... przy sobie, to może... Może nie chciałabyś... z-ze mną... no wiesz... umm... - im dalej w to brnął, tym częściej i dłużej się jąkał. Mówił to wszystko szczerze, z naturalnie cichym dla siebie głosikiem. Z biegiem uderzeń serca, palce jego przednich i tylnych łap zacisnęły się nieco mocniej na piaszczystym dnie rzeki, jakby smok się nadal czegoś bał. Choć z głosu można było wyczytać tylko ciężkość płynących z jego ust słów. Aczkolwiek nagle... wydusił z siebie resztę, praktycznie jak najszybciej tylko potrafił. Choć nie oznaczało to, że ów słowa były głośniejsze. - spędzićresztęswojegożycia? - Teraz to dopiero było widać, że spiął. Przycisnął skrzydła do grzbietu, serce przyspieszyło, a każde jego następne uderzenie zdawało się być dla niego długie jak księżyc, w oczekiwaniu na odpowiedź na takie nagłe pytanie. To wszystko po jego stronie wyglądało zupełnie inaczej niż wtedy, gdy zadawał to pytanie pierwszy raz w życiu... Oj, zupełnie inaczej.
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-08-02, 09:16   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Od razu po wypuszczeniu rybki spożyła ją w całości unosząc wyżej łeb i pozwalając jej samej ześlizgnąć się w dół przełyku. Zajęło to chwilę, więc szybko mogła wrócić spojrzeniem na Błyska. Chcąc czy nie chcąc oddaliła łepek, już na samo przełknięcie, aby nie stuknąć-bonknąć go podnoszeniem czy obniżeniem pyska. Kiedy zaczął mówić poruszyła prawą płetewką na szczęce, trzepnęła nią gwałtownie zainteresowana. I słuchała jak zaczyna się plątać, jąkać, a przecież nie widziała dlaczego miałby tak nagle się denerwować. Przecież nic chyba nie było strasznego w rozmawianiu? Zorientowała się o dziwo do czego najprawdopodobniej zmierza. Nie miała pojęcia jak na to zareagować. Czy chciała w ogóle żeby dokończył tą wypowiedź, czy jednak dalej się bała? Bez problemu mógł dostrzec jej chwilowe zakłopotanie, zawahanie. Jakiś strach przejął nad nią na moment kontrolę. Kazał jej uciekać. To na pewno źle się skończy!
    Nie, to przecież był Błysk... on... nie chciał jej zrobić nic złego... nie chciał jej skrzywdzić.
    On...
    Spuściła wzrok, zatrzymała oddech. Cały czas go słuchała, choć jego słowa oraz cały świat wokół jakoś tak zwolniły w tym momencie. Mimo jąkania nie rezygnował, kontynuował. W jej ślepiach był bardzo odważny patrząc na to ile razy wcześniej mu się nie udało, albo... poprawka, udało się ale i tak źle się skończyło. Jeszcze gdzieś w trakcie jego wypowiedzi podniosła znów wyżej łepek, zamykając ślepia na dłuższą chwilę, a następnie szybkim, płynnym ruchem przysunęła się bliżej. Szczerze..., nie musiał dokańczać pytania, bo już była pewna co chciał powiedzieć. Usadowiła się trochę bardziej przodem i tym razem już bez zawahania dotknęła jego szyi pyszczkiem, przesunęła go dalej, ocierając się również szyją i zatrzymała swój łepek gdzieś przy grzebieniu. Jej oddech w końcu się uspokoił. Im dłużej się wtulała, tym bardziej czuła jaki był ciepły... Uśmiechnęła się szeroko, radośnie, czego co prawda nie mógł raczej zobaczyć.
    - Oczywiście że tak. - Odezwała się kilka uderzeń serca po pytaniu. Jej słowa były znacznie cichsze niż normalnie, choć na pewno wciąż głośniejsze od Błyska. Nawet nie zauważyła, że sama większość czasu była spięta. Zorientowała się dopiero, gdy jej mięśnie szyi w końcu się rozluźniły a łepek opierał się o Błyska polegając tylko na nim. Gdyby teraz gwałtownie się odsunął, na pewno wylądowałaby mordą w wodzie z głośnym pluskiem.
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
  Niespodziewajki: tak
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 12