FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Srebrzysty staw
Autor Wiadomość
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-08-03, 23:33   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Mimo wtulenia się w Błyska, spięcie po usłyszeniu odpowiedzi z niego nie zchodziło. Coś musiało być jeszcze na rzeczy i przytulająca się do niego Bryza miała się zaraz o tym przekonać.
Samiec skręcił swój łeb w stron Bryzy, tak by i również nim przejechać czule po boku jej pyska. Zamknął ślepia i już prawdziwym szeptem odezwał się bezpośrednio do jej ucha.

- Ale... obiecaj mi jedną rzecz. - zaczął, a mimo szeptu czuć w nim było radość połączoną ze wzruszeniem i małą kroplą niepokoju. - Proszę... Nie znikaj bez śladu... - i w tym właśnie momencie zaczął myziać ją bokiem łebka w górę i w dół w to samo miejsce, do którego wcześniej się on przykleił, jakby chciał się już teraz upewnić, czy aby na pewno ta Bryza, która przy nim siedzi jest tu i jest prawdziwa, i nie jest jakimś dzikim tworem zamąconej wyobraźni.
Oby Uessas, który upewnił Błyska, że poprzednie nieszczęścia nie były jego winą tym razem dopomógł morskiemu samcowi. W końcu przecież kiedyś jego pech musi się skończyć, prawda?
...Prawda?
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-08-04, 13:33   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Jeszcze jakiś czas temu nie wyobrażałaby sobie że ktoś kiedyś jeszcze będzie ją tak czule dotykał, nie odważyłaby się na nową miłość. Czy dobrze że się przełamała? Czas pokaże. Póki co chciała oddać się delikatnym muśnięciom na jej pysku. Było to o wiele przyjemniejsze od kłujących płyt łuskowych czy co gorsza futra, które lepiłoby się do jej wilgotnej skóry. Takie przyjemne morskie łuseczki gładko ślizgające się po boku jej mordki. Ah, jak cudownie. Może trochę wyolbrzymiała, ale tak dawno nie czuła miłości, takiego dotyku. Końcówka jej ogona poruszała się niemalże równo z kolejnymi muśnięciami.
    - Nie mogę zniknąć, nie wyrządziłabym ci takiej krzywdy. Obiecuję. - Odezwała się już głośniej, bo raczej było to zbyt poważne na szept. Wolała żeby odebrał te słowa "na serio", a cichutki głosik powadze nie sprzyjał. Nawet na moment podniosła swój łeb, żeby mówiąc to spojrzeć się mu w ślepia(o ile nie protestował i swoje otworzył).
    Uśmiechnęła się do niego delikatnie, ciepło i z widoczną radością. W przeciwieństwie do Błyska nie było po niej widać nawet najmniejszego zmartwienia czy niepewności. Od dawna chciała być szczerze kochana, bo nie potrafiła powiedzieć, czy związek z Berim był prawdziwy. Niby go znała, myślała że po prostu się zmienił i przestał ją kochać. Ale kiedy Błysk powiedział, że pomarańczowy był taki od dawna, o czym nawet nie wiedziała..... Może od początku nie było to prawdziwe. Może..., może teraz w końcu mogła poznać miłość? Niby gdzieś w głębi się martwiła, żeby to wszystko się nie powtórzyło, ale pozytywne myśli przytłaczały, zasłaniały jakiekolwiek negatywne w tej chwili. Płynnym, wolnym ruchem głowy wróciła więc do wtulania się, aby pozwolić na ewentualne kolejne mizianie po pyszczku.
    - Już- już raz tak jakby zniknęłam, więc chyba tym bardziej nie mogę drugi, prawda? - Wróciła do mówienia ciszej, tym razem żartobliwym tonem i zakańczając nawet wypowiedź jakimś cichutkim śmiechem. No, ale nawet jeśli Błysk miałby brać to na poważnie, miało to chyba jakiś sens!
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
  Niespodziewajki: tak
 
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-08-07, 11:34   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Zaprzestanie prób jest jak poddanie się. A Błysk się nie poddaje, już nigdy. Życie nigdy nie da czegoś samego od siebie, nie Błyskowi, więc ten nauczył się chwytać się za nawet najcieńsze gałęzie, aby próbować się wspiąć. Był w pełni świadom, że większość z nich nawet go nie utrzyma na uderzenie serca, ale ciągle wierzył w to, że lepiej jest się wspinać i spadać niż siedzieć bezradnie na samym dole i czekać na śmierć. Bo kto wie, może jakaś gałązka okaże się wystarczająco mocna, żeby go podtrzymać?
Oczywiście czując, jak łeb Bryzy od niego się odkleja otworzył swe srebrne ślepia.

- Dziękuję. - Odpowiedział też już normalnie, prosto w jej oczy. Kontynuował swoje delikatne ruchy łbem. Wyraźnie się już uspokoił. Przysunął oczywiście resztę swojego ciała bliżej do boku Bryzy i objął jej tułów swym skrzydłem. Tym razem przycisnął je mocniej i ruszał nim łagodnie, aby poczuć lepiej jej skrzydła pod spodem. Przesunął również i swój ogon ponad tym należącym do niej i wsunął swój latawiec z błon pod jej płetwę ogonową. Wszystko to robił łagodnie, nie chcąc wyjść na kogoś, kto od razu rzuca się jakoś... dziko. To nie było w jego stylu. Po prostu chciał jej dać znać, że jeśli cokolwiek jej się nie będzie podobało, Błysk się z tego ruchu wycofa.
Również cicho zachichotał słysząc ten drobny... "żarcik".

- Tak. - rzekł równie cicho, jak ona, ale było słychać w jego głosie ów rozbawienie.
Minęła chwila ciszy spowitej dźwiękami szumiącej tu rzeki, aby przylepiony do Bryzy samiec zadał jej kolejne pytanie. Odsunął swój łeb łagodnie i popatrzył się jej znów w ślepia.

- Może... Może chciałabyś przepłynąć się tą rzeką do domu razem ze mną? Taka mała wycieczka, hm? - zagaił spokojnie i niekontrolowanym ruchem łbem i ślepiami lekko machnął w dół rzeki.
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-08-08, 10:07   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Całkowicie zapomniała że jest na wspólnych. Ułożenie łba i ciała pozwoliło jej na całkowite odpłynięcie i najprawdopodobniej, jeśli siedzieliby tak dalej, w końcu by zasnęła. Tak jak jeszcze przed rozmową delikatnie wzdrygnęła się na dotyk ogonem, tak teraz, po niemalże odpłynięciu, nie protestowała w żaden sposób. Tak samo na skrzydło i dalsze mizianie. Po prostu bajka. Miała nadzieję, że nie skończy się na mizianiu, bliskości. W miłości przecież chodziło o więcej i sama była gotowa dać więcej. Zaufanie, wsparcie. Oby tym razem znów nie skończyło się to jednostronnie. Po ostatnim razie wiele się nauczyła i nie dałaby się raczej znów tak zwieźć, nie dałaby się manipulować.
    Nie, nie może teraz tak czarno o wszystkim myśleć. Przecież nic złego się nie dzieje, trzeba być dobrej myśli. Leniwie otarła się, odwracając ponownie do niego łeb, gdy ten chciał coś powiedzieć. Skinęła łagodnie mordką potakująco na propozycję. Niby mieli płynąć, ale jeszcze na chwilę oparła się o jego szyję. Była jednak gotowa się odkleić, kiedy Błysk ruszy pierwszy.
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
  Niespodziewajki: tak
 
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-08-09, 11:47   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Powrócił swym wzrokiem na Bryzę i nie ruszał się jeszcze z miejsca.
Cicho zamruczał, gdy oparła się o jego szyję. Uśmiechnął się jeszcze bardziej. i ponownie zamknął swe ślepia.
Po kilku uderzeniach serca odezwał się ciepłym, spokojnym głosem.

- Tylko jeszcze chwilę, dobrze? Przyjemnie tu. Tym bardziej z tobą. - I zaraz po tym ułożył spód swojego pyska na tym należącym do Bryzy i... cóż, bez żadnego impulsu do opuszczenia tego miejsca, ów "chwila" trwałaby dobre kilkanaście minut.
Przez ten czas morski samiec, mimo wyrzucenia z siebie tego, co chciał, wciąż walczył w środku z demonami przeszłości, szeptającymi mu już przez większą część jego życia najgorsze scenariusze i najczarniejsze sploty wydarzeń, które mogą mieć miejsce.
Choć teraz w zasadzie... starał cieszyć się chwilą. Co prawda z takim bagażem w umyśle już raczej nigdy nie będzie mu dane stuprocentowe oddanie się tego, czego w życiu pragnął najbardziej, ale lepsze to niż poddanie się nieskończonej pustce.
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-08-12, 16:07   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


    Skinęła mu potakująco łbem. Bardzo delikatnie, bo dalej czuła się jakby była niemalże w jakimś transie odprężenia, wewnętrznego spokoju. Wycofała delikatnie łeb, kiedy chciał ułożyć się na jej pysku, jednakże jeszcze przed dotknięciem wróciła go z powrotem. Musiała przyznać, że martwiła się o rogi. Znaczy o Błyska. Znaczy o rogi i Błyska. Nie tyle, że mógł się na nie nadziać, bo ostre końcówki znajdywały się daleko z tyłu. Bardziej bała się, że może między nimi się zakleszczyć, albo że będzie mu tak po prostu niewygodnie. Trzeba przyznać że różki na pewno nie były stworzone przez siły wyższe w celach "okazywania czułości" ale też nie w celach obronnych. Były... dziwne. Ładne, ale jakoś nigdy ich nie lubiła.
    Mruknęła jednak przeciągle, okazując swoje zadowolenie. Naprawdę było jej tak bardzo... szczęśliwie, przyjemnie, spokojnie. Pasowało tu bardzo dużo określeń. Ale może rzeczywiście lepiej będzie wrócić do jaskini i najwyżej tam oddać się dalszemu mizianiu niż tutaj, gdzie smrody innych stad mogły wpaść nieproszone?
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
  Niespodziewajki: tak
 
Błysk Przeszłości 
Starszy Ziemi
Od dziś na zawsze.



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 100
Rasa: Morski
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Morska Bryza
Wiek: 21
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1540
Wysłany: 2021-08-16, 09:43   
   A: S: 5| W: 3| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 4
   U: B,W,Prs,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Okaz Zdrowia, Adrenalina, Tancerz, Pierwotny Odruch, Magiczny Śpiew


Cóż, więc po określonym wyżej czasie, Błysk ostrożnie odwinął swój ogon i odstawił skrzydło na swoje miejsce. Wstał i z łagodnym uśmiechem przeszedł i stanął przed Bryzą, głębiej w wodzie. Wyciągnął pod wodą swą prawą, przednią łapę w stronę tej należącej do samicy i wskazał ją swoim wzrokiem. Czekał, aż ją złapie sama, z własnej woli. Jeśli by to zrobiła, Błysk zaraz po tym zacząłby cofać się, w stronę głębi zbiornika wodnego, ciągnąc w ten sposób za sobą Bryzę z wciąż pogodnym uśmiechem.
Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---

//zt
_________________
Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Isn't this what we really wanted...?
W: 9 | R: 1 | P: 6 | V: 11
      Okaz Zdrowia- odporność na choroby, brak +2 ST po 100 księżycu
      Adrenalina - dodatkowa kość do biegu, ataku i obrony, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
      Tancerz - stałe -1 ST do rzutów na obronę fizyczną
      Pierwotny Odruch - raz na walkę -2 ST do obrony
      Magiczny śpiew- raz na pojedynek/2 tygodnie polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika
      - - - - - ·
      Błysk Przyszłości - Automatyczne powodzenie akcji/rana ciężka dla przeciwnego smoka

Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Kalectwa:
uszkodzone skrzela (+1 ST do akcji pod wodą)
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
Ostatnio zmieniony przez Błysk Przeszłości 2021-08-16, 09:44, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: tak
 
Fenomenalna Flądra 
Starszy Ziemi
fish mom is bacc



Stado: Ziemi
Płeć: Samica
Księżyce: 99
Rasa: Morski
Opiekun: Żer Zwierząt
Partner: Błysk Przeszłości
Wiek: 20
Dołączyła: 05 Kwi 2018
Posty: 507
Wysłany: 2021-08-17, 07:52   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 1| P: 3| A: 1
   U: B,L,Pł,W,Skr,Prs,MA,MO,MP,A,O: 1| Śl: 2 | Kż: 3
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściara, Lekkostopy, Opiekun, Znawca Terenów


Podążyła za nim powoli, choć nie miała pojęcia, co znaczyła owa wystawiona łapa. Jakiś cywilizowany gest, którego przez swoje długie życie nie zdążyła się nauczyć. Rozumiała, że ma z nim iść. Widząc że wskazuje swoją łapką na jej łapkę najpierw również podniosła ją w taki sam sposób jak Błysk. Przekrzywiła łeb, bo co to miało znaczyć? Jakieś emocje przesyłane między łapkami? Oh bogowie, ale dziwnie się teraz czuła, że nie wiedziała co zrobić. Zrobiła przygłupią minkę, ale poszła mimo wszystko ku głębi jeziora.

Ukryta Wiadomość:
Jeśli jesteś *zarejestrowanym użytkownikiem* musisz odpowiedzieć w tym temacie żeby zobaczyć tą wiadomość
--- If you are a *registered user* : you need to post in this topic to see the message ---


// zt
_________________


> następny szczęściarz dostępny <

ostry wzrok
dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)

szczęściara
1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie

lekkostopy
raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania

opiekun
stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów

znawca terenów
znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dużego zioła raz na trzy tygodnie w polowaniu

> KK Barus <
S: 1| W: 1| Zr: 1| M: 1| P: 3| A: 1
B, Pł, Skr: 1 | A, O: 2

__________________________________________
#488fd2 (mowa) #293666 (mentalki)
Ostatnio zmieniony przez Fenomenalna Flądra 2021-08-17, 07:53, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: tak
 
Jaśniejąca Konstelacja
Zastępca Księżyca
typical y/n



Stado: Księżyca
Płeć: Samica
Księżyce: 50
Rasa: Jaskiniowy
Opiekun: Żabi Plusk*
Mistrz: Gasnący Gwiazdozbiór
Partner: Dziedzictwo Wojny*
Dołączył: 07 Gru 2020
Posty: 1724
Wysłany: 2021-12-11, 18:57   
   A: S: 3| W: 3| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 4
   U: W,L,Skr,Prs,B,A,O,Śl,Kż: 1| Pł,MA,MP: 2| MO: 3
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Mistyk; Magiczny Śpiew


Wyciągała Pełnię na spacer już od kilku dni, ale ilekroć próbowała to rozmijali się przez swoje wewnętrzne oscylatory. Ostatecznie Sasanka postawiła na swoim i pewnego wieczora, gdy księżyc lśnił na niebie o północy, polecieli na tereny wspólne. Wylądowali nieopodal srebrzystego stawu.

- Hmgpgpfp - wybełkotała kiedy upuściła niesioną przez siebie skrzynię, która z hukiem upadła na ziemię - ale z ciebie samiec, mógłbyś czasem coś ponieść - wymamrotała bardziej sama do siebie niż przywódcy, przesuwając po ziemi tajemnicze pudło, bliżej strumienia.

Zerknęła na niego kątem oka i zastanowiła się czy mu coś wyznać. W sumie, czemu nie?

Bo znowu się pokłócicie?

Nieprawda.

- Więęęc, chciałam ci coś powie- - zaczęła ostrożnie, otwierając wieko skrzyni i omal zawału nie dostała kiedy wyskoczył z niej gruby, włochaty ptak. - Na kły Tarrama, co tu robisz?! - zmierzyła kiwi niezadowolonym spojrzeniem, teraz rozumiejąc dlaczego bagaż był tak ciężki. Thahar ważył więcej niż niejedno pisklę. Nadal nie rozumiała jakim cudem zasuwał na tych tycich nóżkach.
_________________

your love was like a loaded gun
you shot me down like everyone 'cause everyone's replaceable

| wygląd | rodzina | theme | adopcje |

........☾ szczęściarz ☽ 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (xx.xx)

........☾ pechowiec ☽ po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

........☾ mistyk ☽ raz na walkę +1 sukces do ataku magicznego

........☾ magiczny śpiew ☽ raz na pojedynek/dwa tygodnie
polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika


You played me like an amateur, then stabbed me like a murderer
Pollux - błękitny feniks
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: L,Skr: 1| MA,MO: 2
____
Capella - czerwony feniks
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: L,A,O,Skr: 1
Błysk przyszłości:
20.12


#6c7b9c #93709c
  Niespodziewajki: nie
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2932
Wysłany: 2021-12-11, 19:33   
   A: S: 3| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


Noc? Nie robiło mu to większej różnicy, po Jirinie i Lunarze nauczył się nie spać nocami. Zgarnął ze sobą Soubę, która była niespokojna (być może przez wyrastające jej pióra, co pewnie musiało ją swędzieć), a Silvair zostawił z Buruu i Tatakae.
- To czemu nie poprosiłaś, gdy ruszaliśmy w drogę? - spytał zaskoczony po wylądowaniu i złożeniu skrzydeł. Wyciągnął szyję zerkając na skrzynię. Pełnia byl typowym samcem, który nie domyślał się zbyt wiele i jeśli nie miał czegoś podetkniętego pod nos, to przeważnie tego nie dostrzegał. Teraz był zdziwiony jej reakcją, bowiem myślał, że Sasanka nie potrzebuje jego pomocy, a jednocześnie był zafascynowany tym, co ze sobą wzięła. Zobaczywszy, że ze skrzyni wyskoczyło jej kiwi, parsknął krótko.
- Stęsknił się za Tobą, nie karć go. Można go nawet zrozumieć - wyszczerzył się do niej nim zdołał się ugryźć w język.
_________________
_
_
So when it's black this insomniac take an original tack
Keep the beast in my nature under ceaseless attack
__________________________________

________adopcje błysk przyszłości: 02.11

→ pełny brzuch_________________________________
- 2/4 pożywienia do sytości; leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół

→ niestabilny___________________________________
dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
✭ zaklinacz ✭
stałe -1 ST do testów
na obronę magiczną
___
✭ poświęcenie ✭
raz na atak +1 sukces
kosztem rany lekkiej
___
✭ przezorny ✭
+2 ST do wszystkich
kontrataków przeciwników

Burru - gryf
A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: B,A,O,L,Śl,Skr: 1
Tatakae - cień kazuar
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
U: L,Śl,Skr: 1| MA,MO: 2

  Niespodziewajki: nie
 
Jaśniejąca Konstelacja
Zastępca Księżyca
typical y/n



Stado: Księżyca
Płeć: Samica
Księżyce: 50
Rasa: Jaskiniowy
Opiekun: Żabi Plusk*
Mistrz: Gasnący Gwiazdozbiór
Partner: Dziedzictwo Wojny*
Dołączył: 07 Gru 2020
Posty: 1724
Wysłany: 2021-12-11, 21:56   
   A: S: 3| W: 3| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 4
   U: W,L,Skr,Prs,B,A,O,Śl,Kż: 1| Pł,MA,MP: 2| MO: 3
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Mistyk; Magiczny Śpiew


Zamarła w bezruchu kiedy zadał jej to proste, ale oczywiste pytanie. Zamrugała i przemieliła powietrze w pysku.

Właśnie, czemu?

- Eee - próbowała znaleźć jakieś odpowiednie wyjaśnienie, ale na nic nie wpadła. Czasem nawet jej zdarzały się zaćmienia rozsądku. Zdecydowanie częściej niż powinny. - Nie chciałam być nachalna? - zerknęła na niego kątem oka szukając potwierdzenia w słuszności swojego rozumowania.

Kiwi wydał z siebie dziwny dźwięk i długim dziobem szturchnął nadgarstek Sasanki. Otarł się o niego grubym ciałkiem, a następnie podszedł bliżej Pełni. Pamiętał go, nawet bardzo, ale ostatnio był znacznie większy. Thahar chował się w jaskini czarodziejki więc nie dziwota, że ominął go jego własny wzrost.

Konstelacja przerzucała graty w skrzyni z cichym brzdękiem, aż omal się nie zachłysnęła powietrzem z zaskoczenia. Z-zaraz, jak to 'można go zrozumieć'? Przygryzła dolną wargę. Wspomnienie, całe szczęście, nie widział jej wyrazu pyska bo siedziała do niego tyłem. W przeciwnym razie znalazłby na nim coś pomiędzy nieśmiałym uśmiechem a zdezorientowaniem.
- Tak? - pociągnęła po chwili namysłu dowcip. - Jak ciebie zamknę w skrzyni to też się za mną stęsknisz? - wyszczerzyła się łobuzersko i odwróciła do niego, a łapach trzymając sztylet. Musiało to wyglądać dość dwuznacznie.
_________________

your love was like a loaded gun
you shot me down like everyone 'cause everyone's replaceable

| wygląd | rodzina | theme | adopcje |

........☾ szczęściarz ☽ 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (xx.xx)

........☾ pechowiec ☽ po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

........☾ mistyk ☽ raz na walkę +1 sukces do ataku magicznego

........☾ magiczny śpiew ☽ raz na pojedynek/dwa tygodnie
polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika


You played me like an amateur, then stabbed me like a murderer
Pollux - błękitny feniks
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: L,Skr: 1| MA,MO: 2
____
Capella - czerwony feniks
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: L,A,O,Skr: 1
Błysk przyszłości:
20.12


#6c7b9c #93709c
  Niespodziewajki: nie
 
Vaktar
Gracz



Stado: Plagi
Płeć: Samiec
Księżyce: 10
Rasa: północny x jaskiniowy
Opiekun: Ragan - Dziedzictwo Wojny
Dołączył: 09 Paź 2021
Posty: 24
Wysłany: 2021-12-12, 14:38   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Przyszedł całkowicie niespodziewany gość. Dosłownie przypadkiem trafił w okolice srebrzystego stawu. Coś natchnęło go do podróży na tereny wspólne, a los chciał, że poniosło jego drobne, puszyste łapki właśnie w to miejsce. Może jakieś siły wyższe pchnęły go na spotkanie z.. no właśnie.
Wyszedł swoim pewnym krokiem prosto w stronę stawu. Na pierwszy rzut oka nie zauważył tu nikogo specjalnego. Ot co, jakieś dwa obce smoki okazujące sobie pewnie te dziwne uczucia. Tak zauważył kątem oka. Po chwili jednak doszło do niego, że jednego z nich rozpoznaje.
Podniósł się wyżej, a oczy wbił jak wryty w osobnika znanego mu jako "mama". Tak, to była na pewno ona. Czarodziejka, którą tata przedstawił mu jako mamę. Pomijając, że akurat jej figurka ucierpiała dość mocno.. to i tak nie miał problemu z rozpoznaniem swojej rodziny.
Mimo trudów w końcu oderwał od niej wzrok skupiając go teraz na niekoniecznie określonym miejscu przed nim.
Czemu "mama" szczerzyła się do jakiegoś obcego smoka? I wyglądała na uśmiechniętą? A uśmiechanie się było oznaką.. szczęścia? wydedukował na swój błyskotliwy sposób. Nie podobało mu się to, ale wolał nie robić dziwnych rzeczy i grać tak, aby wyciągnąć jak najwięcej przydatnych informacji.
Nawet nie dla siebie, a dla taty, który powinien wiedzieć o tak dziwnym i niepokojącym zajściu. Tak więc zwyczajnie rozłożył się na ziemi jakby od lat znał te tereny. Teraz czekać jedynie aż się nim zainteresują..
  Niespodziewajki: nie
 
Wspomnienie Nocy 
Przywódca Księżyca



Płeć: samiec
Księżyce: 55
Rasa: olbrzymi x północny
Opiekun: Przesilenie Północne, Sosnowy Pocisk
Partner: Były sobie kiedyś dwie
Wiek: 24
Dołączyła: 07 Lip 2020
Posty: 2932
Wysłany: 2021-12-12, 21:35   
   A: S: 3| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,Prs,Skr,A,O,Śl,Kż: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Pełny brzuch; Niestabilny; Zaklinacz; Poświęcenie; Przezorny


W odpowiedzi na jej pytanie jedynie uniósł wyżej brwi, uznawszy że taki komentarz będzie wystarczający. Samice. Nigdy nie powiedzą niczego na głos, ale będą wyrywały się pierwsze z krytyką, bo ktoś przegrał w ich wyzwaniu "domyśl się". Może to dlatego każdy jego związek kończył się gorzej od poprzedniego.
Souba, usłyszawszy inny ptasi odgłos, wystawiła łebek ponad futro Pełni i zaskrzeczała na powitanie małej, dziwnej istotki. Oboje byli tutaj towarzyszami z odzysku, których nie dało się znaleźć nigdzie indziej.
Wspomnienie nie zwrócił zbyt dużej uwagi na Soubę i Thahara, gdyż zauważył sztylet w łapach Sasanki. Nie żeby bał się tego dziwnego przedmiotu, gdyż ten mógłby go co najwyżej lekko skaleczyć, acz wyglądało to groźnie. Pełnia był dziwną mieszanką choleryka i pajaca, dlatego teraz zawiesił znaczące spojrzenie na przedmiocie trzymanym przez smoczycę. Udał wystraszonego i nastroszył wszystkie pióra. Otworzył już pysk w celu udzieleniu właściwej odpowiedzi, lecz w tym momencie wyczuł woń. Woń Plagi. Ochota do żartów przepadła jak ścięta nożem, a Pełnia uniósł łeb i rozejrzał się z warkotem naradzającym się w jego gardle; został on szybko stłumiony, gdy dostrzegł śnieżnobiałe futerko porastające niewielkie ciałko. To tylko pisklę, ewentualnie młody adept, trudno rzec. Pełnia parsknął.
- Mamy gościa. To ktoś do Ciebie? - ostatecznie nie wiedział po co Sasanka go tu przyprowadziła. Może chciała mu kogoś przedstawić i obecność młodego Plagusa wcale nie była przypadkowa?
_________________
_
_
So when it's black this insomniac take an original tack
Keep the beast in my nature under ceaseless attack
__________________________________

________adopcje błysk przyszłości: 02.11

→ pełny brzuch_________________________________
- 2/4 pożywienia do sytości; leczony dostaje bonus już od min. ilości ziół

→ niestabilny___________________________________
dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
✭ zaklinacz ✭
stałe -1 ST do testów
na obronę magiczną
___
✭ poświęcenie ✭
raz na atak +1 sukces
kosztem rany lekkiej
___
✭ przezorny ✭
+2 ST do wszystkich
kontrataków przeciwników

Burru - gryf
A: S: 2| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: B,A,O,L,Śl,Skr: 1
Tatakae - cień kazuar
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 3| A: 1
U: L,Śl,Skr: 1| MA,MO: 2

  Niespodziewajki: nie
 
Jaśniejąca Konstelacja
Zastępca Księżyca
typical y/n



Stado: Księżyca
Płeć: Samica
Księżyce: 50
Rasa: Jaskiniowy
Opiekun: Żabi Plusk*
Mistrz: Gasnący Gwiazdozbiór
Partner: Dziedzictwo Wojny*
Dołączył: 07 Gru 2020
Posty: 1724
Wysłany: 2021-12-12, 23:10   
   A: S: 3| W: 3| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 4
   U: W,L,Skr,Prs,B,A,O,Śl,Kż: 1| Pł,MA,MP: 2| MO: 3
   Atuty: Pechowiec; Szczęściarz; Mistyk; Magiczny Śpiew


Kiwi podszedł bliżej do Souby i próbował sięgnąć ptaszka swoim długim dziobem, niezgrabnie podskakując na swoich krótkich nóżkach tuż przy przedniej łapie Pełni. Musiał być taki wysoki?!

Uniosła łuk brwiowy na osobliwą reakcję przywódcy. Z jednej strony sama miała pewne niekontrolowane odruchy, ale z drugiej...
- Seeerio? - przeciągnęła sylabę, uśmiechając się niewinnie. - Wyglądasz jakbym cię miała co najmniej poćwiartować i zapakować w częściach do tej skrzyni. - Gwizdnęła z uznaniem dla samej siebie. Nie wiedziała, że potrafi być taka straszna! Niestety, nie miała pojęcia o zdolnościach aktorskich Pełni. Wzięła to na poważnie.

Odwróciła się na moment do kufra i wyciągnęła z niego jakiś materiał. Ten sam kubraczek w którym niedawno paradował Ryszard, chociaż był wyprany i wysuszony od jakiegoś czasu. Rozcięła nożem czerwony pasek, tworząc dzięki temu cienką, długą wstęgę. Pomachała ją w powietrzu.
- Chciałam ci tylko zapleść warkocza, masz taką długą, zimową sierść - pokazała mu perlisty uśmiech białych zębów, na jeden z palców zakręciła sobie kosmyki futra mistrza - a widziałam dwunoga z taką osobliwą fryzurą. Nie dasz się chyba pros- - urwała, kiedy coś pojawiło się na horyzoncie i sam Pełnia zwrócił na to uwagę. Ze wszystkich rzeczy najmniej się chyba spodziewała ujrzeć pisklaka w środku nocy i-

Zaraz, chwila.

Wytężyła wzrok. O ile białe futro nie było szczególnie rzadkie, tak czerwone wzory na czole wręcz krzyczały 'cześć, jestem synem Ragana!'. Vaktar? Zaczęła żałować, że nigdy nie poprosiła partnera o jakikolwiek obraz z maddary który mógłby przedstawiać ich syna. Z drugiej strony, może to tylko zbieg okoliczności? Czy powinna go nazwać po imieniu? A co jeżeli-

-to potomek innej?

Miała ochotę warknąć na samą myśl. Nie, to bez sensu, Ragan by jej tego nie zrobił.

Na pewno?

Czy była aż tak niepewna siebie?

Z zamyślenia wyrwało ją pytanie czarodzieja. Zerknęła na niego niepewnie.
- Um, nie? - przyznała, bo nawet jeżeli to był jej syn to nie spodziewała się go tutaj zobaczyć. Tym bardziej o takiej porze. Wróciła spojrzeniem do leżącego pisklaka, który wyglądał jakby się ani trochę nie bał. - Cześć, zgubiłeś się? Trochę późno na spacery młodych... - zaczęła ostrożnie, machając do młodego łapą w której miała sztylet. Zapomniała o nim.
_________________

your love was like a loaded gun
you shot me down like everyone 'cause everyone's replaceable

| wygląd | rodzina | theme | adopcje |

........☾ szczęściarz ☽ 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (xx.xx)

........☾ pechowiec ☽ po każdym niepowodzeniu -1 ST do następnej akcji

........☾ mistyk ☽ raz na walkę +1 sukces do ataku magicznego

........☾ magiczny śpiew ☽ raz na pojedynek/dwa tygodnie
polowania, odejmuje 2 sukcesy przeciwnika


You played me like an amateur, then stabbed me like a murderer
Pollux - błękitny feniks
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: L,Skr: 1| MA,MO: 2
____
Capella - czerwony feniks
A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
U: L,A,O,Skr: 1
Błysk przyszłości:
20.12


#6c7b9c #93709c
  Niespodziewajki: nie
 
Vaktar
Gracz



Stado: Plagi
Płeć: Samiec
Księżyce: 10
Rasa: północny x jaskiniowy
Opiekun: Ragan - Dziedzictwo Wojny
Dołączył: 09 Paź 2021
Posty: 24
Wysłany: 2021-12-19, 15:03   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Westchnął ciężko nawet nie obracając się chwilowo w stronę dwójki obecnych tutaj smoków. Wolał nie stwarzać pozorów, że mógłby chociażby kojarzyć swoją matkę. Nie, musiał udawać, że jej nie zna. Była dla niego w tym momencie obca.
Po krótkiej chwili wreszcie został zauważony. Uśmiechnął się niewidocznie do swojego odbicia w wodzie. Tak, pierwsza część jego planu właśnie się rozpoczęła. Teraz musiał tylko dobrze to wszystko poprowadzić i.. chwila, czy jego mama chciała zapleść warkocze temu obcemu smokowi?
W środku zamarł, ale był świadomy tego, że przedstawienia na zewnątrz zatrzymać już nie może. Przygryzł więc jedynie swoje wargi próbując powstrzymać okrzyk dezaprobaty. Teraz naprawdę musiał dowiedzieć się o co tu chodziło!
Na pytanie, które skierowane zostało w jego stronę podniósł się powoli z ziemi.

- Nie, nie zgubiłem si- - przerwał gdy odwrócił się w ich stronę. Czy ona wymachiwała do niego.. czymś ostrym? Vaktar wiedział, że takie ostre przedmioty są przydatne do przecinania smoczej skóry. Chociaż czy takie małe ostrze byłoby w stanie to zrobić? Nie wiedział, ale nie chciał przekonywać się o tym na własnej skórze. Nie był przecież masochistą..
A co jeśli ten dziwny smok nagadał czegoś jego matce? I teraz ona chciała go zwabić i zrobić mu krzywdę? Nie mógł ufać nieznajomym, a zwłaszcza nieznajomym z innych stad.

- Czy ty chcesz mnie rozciąć? - zapytał mrużąc podejrzliwie oczy.
No co? Nie będzie przecież trzymał w sobie tak istotnego pytania!
  Niespodziewajki: nie
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 12