FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:44
Białe drzewko
Autor Wiadomość
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1540
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-08-15, 10:18   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Gonitwa skinęła po krótkiej chwili łbem, jakby w akceptacji decyzji Zmory, co do używanego imienia. Nie przeszkadzało jej to. Może gdzieś z tyłu głowy jeszcze czaiła się myśl, że to trochę dziwne, bo dla niej Isdnir była brązowym podrostkiem, ale była tez jakaś prawda w słowach wywerny.
Tutejsze ziemie były dla Ziemnej nadal jednak jej ziemiami, to i z ich zasadami identyfikowała się bardziej, ale przecież nigdy nie żyła samymi regułami.
Milczała jeszcze trochę po pytaniu smoczycy. Zastanawiała się. Chciała powiedzieć "nie". Bo to była po części prawda. Nie miała nigdy nikogo wcześniej tak, jak miała Zmorę. Ale były inne sytuacje.
- Miałam samców, którzy mieli dać mi pisklęta - odpowiedziała rzeczowym, klinicznym wręcz tonem. "Uniesienia" z płcią przeciwną nie wzbudzały u niej większych emocji. Robiła to z chęci posiadania piskląt, nie głodu bliskości.
- Była smoczyca, która mi się... podobała - dodała chwilę po tym, uśmiechając się sama do siebie. Teraz w głosie smoczycy pojawiły się jakieś emocje. Rozbawienie, pewnie własnym szczeniactwem z tamtego okresu, gdy pierwszy raz widziała srebrzystą i jak myślała o niej wtedy długo.
Spojrzała w stronę Zmory. Nie tylko by zaobserwować reakcje smoczycy, ale też by przypomnieć samej sobie, ze teraz inna będzie okupować jej myśli, nie pozostawiając miejsca na poprzednią.
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna
Wysłany: 2017-09-08, 12:18   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 3| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Po raz kolejny zdecydowałem się na spacer. Tylko, że tym razem wybrałem się na niego jako ojciec, jednak wolałem zostawić Aro samego w grocie wejście zagradzając magiczną barierą tak na wszelki wypadek.
W Szklistym Zagajniku było coś magicznego. Zawsze chciałem tu wrócić... Poobserwować drzewa, które delikatnie bujały się wraz z wiatrem, posłuchać śpiewu ptactwa, a przede wszystkim przemyśleć wydarzenia ostatnich dni oraz porozmawiać z nim. Jednak on na razie się nie odzwywał, więc ja spokojnie usiadłem sobie widząc niedalego Białe Drzewko i rozpocząłem bardzo zajmujący proces myślenia...
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 63
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3523
Skąd: Otchłań.

Wysłany: 2017-09-08, 18:06   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


[Wybacz Rozdwojony, ale nasza fabuła nadal tutaj trwa, po prostu ja zapomniałam w niej odpisać :v]

___Dla samicy te wszystkie dwuczłonowe imiona brzmiały dziwnie, były niepotrzebne. Dziwna tradycja. Smok dostaje imię przy narodzinach i z takim powinien umrzeć. Cień to respektował, ale inne stada już nie. Przywykli, przecież byli na tych ziemiach znacznie wcześniej, niż Mroczny Krąg.
___Zmora prychnęła cicho, jakby dławiąc w sobie bezdźwięczny śmiech. Ach, samce. Większość z nich myślała tylko o jednym. Robili to dla czystej przyjemności z samego aktu. Dla łowczyni tak nie było, zabawy z płcią przeciwną były dla niej co najwyżej koniecznością. Jakoś trzeba przekazywać geny.
___- Kiedyś miałam w stadzie pewną samicę o srebrzystobiałych łuskach, córkę naszej uzdrowicielki. Odznaczała się niebywałą aparycją... I miała wielkie szanse, by dzięki niej wiele osiągnąć. Ale była zbyt pyszna, pewna siebie, zbyt arogancka, by wyciągać korzyści. Mało kto zostaje tak obdarowany. Ona wygrała główną nagrodę, ale totalnie zaprzepaściła jej potencjał. - Powiedziała, wspominając szczerozłote ślepia młodej Aileen. Tak, była piękna. Ale i głupia, niestety. Nie potrafiła nauczyć się korzystania z pewnych przywilejów. Może by się kiedyś nauczyła? To nieistotne. Odeszła z tego świata, by nigdy do niego nie wrócić, więc Zmora i tak nie przywiązywała się zbytnio do wspomnień z nią związanych. I tak wiele ich nie było.
___- Rozumiem, że nigdy nie zdradziłaś tej tajemniczej samicy swojego zaintrygowania? - Spytała Zmora nieco retorycznie, spodziewając się odpowiedzi. Smoki rzadko kiedy zwierzały się z takich uczuć. Gonitwa pewnie nie była wyjątkiem... Ale, kto wie?
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

Ostatnio zmieniony przez Upiorny Rytuał 2017-09-08, 18:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1540
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-09-25, 19:09   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Ściągnęła lekko łuki brwiowe. Samica o srebrzystych łuskach, niebywała aparycja... To się zgadzało. Tylko ta pyszność nie. Ale, nic dziwnego. Gonitwa nie miała okazji nigdy rozmawiać ze smoczycą.
O co wywernowa oczywiście, być może nieświadome, zahaczyła.
- Srebrzysta, co... - mruknęła najpierw, wciąż czymś lekko rozbawiona. - Hm, to nie taka tajemnicza ta samica, jak mówisz. Ale nie, nigdy jej nic nie zdradzałam - dodała zaraz, przeciągając się nieco. - Zawsze był ktoś jeszcze, nigdy nie udało mi się jej złapać samej. A nawet jeśli, cóż... młodsza byłam. Pewnie nie umiałabym zasygnalizować tego mojego całego zaintrygowania.
Wzruszyła delikatnie barkami, zerkając po smoczycy.
- A ty? Miałaś kogoś? - zapytała, mrużąc ślepie z zainteresowaniem. Zmora zauważyła niebywałą aparycję Srebrzystej, ale czy myślała o niej kiedyś w podobnych kategoriach, co Gonitwa?
Albo może był jeszcze ktoś inny?
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Ferida 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz
Wiek: 18
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 540
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-02, 20:38   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,A,O,MP,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik;


Teraz już nie szła spokojnie, a rwała przed siebie ile tylko miała sił w łapach. W którymś momencie drogi między Urwiskiem, a granicą, dotarło do niej, że śledzący ją kompani to nie eskorta - raczej zabójcy. Została oszukana. Przecież pozwolono jej odejść! A teraz? Dwa potwory szły jej tropem, żądne jej krwi.
Dlaczego? Przecież nie była niebezpieczna... Chciała tylko nie sprawiać już nikomu problemu. Chciała tylko opuścić miejsce, gdzie każdy liść przypominał jej o tych, którzy odeszli.
To zbrodnia?
Nie zdradziła. Nieważne, co sądzili na ten temat, Ferida nie zdradziła. To, co widziała, mówiło jej jednak jasno, że została zdradzona. Przywódczyni, wobec której zachowała się w porządku, którą pytała o pozwolenie, przed którą nie ukryła niczego, postanowiła ją zabić.
Może jeszcze ktoś coś powie o Cienistej Rodzinie? Tak wygląda rodzina? Obce smoki i wrogie spojrzenia, ukradkowe oblizywanie kłów, nasyłanie drapieżników na nią - bezbronną?
Gdy tylko przekroczyła granicę Cienia, zaczęła nadawać mentalki. Rozsyłała je wszędzie, dookoła, tak daleko jak umiała. Pozbawione szczegółów, nasycone strachem wezwanie pomocy, przetykane od czasu do czasu obrazami śledzących ją bestii.
_________________
Atuty
Szczęściarz
Chytry Przeciwnik

Ekwipunek:
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie: 10
Fabularne: Łuska Chalcedonu, czaszka

#d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - głosy w głowie Feridy mówią
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 31
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1734
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-02, 20:50   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Przechodziłem terenami wspólnymi, kiedy nagle poczułem zapach cienia, nasilał się on coraz bardziej. Po chwili usłyszałem bieg, ktoś się gdzieś spieszył. Wtedy dostałem nietypową wiadomość mentalną, była lekko niezrozumiała ktoś chyba się spieszył przesyłając ją. Rozejrzałem się po okolicy i zauważyłem Feridę. Wyszedłem na przeciwko jej, to ona chyba wysłała wiadomość proszącą o pomoc. Stanąłem jej na drodze i uśmiechnąłem się, może i nie była to najlepsza chwila na radość, ale skąd mogłem wiedzieć?
~ Witaj Ferido! Dokąd tak pędzisz, coś się dzieje? ~ zapytałem mentalnie, nie mogłem mówić przez tą całą akcję z siostrą.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
Ostatnio zmieniony przez Krwisty Kolec 2017-10-02, 20:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-10-02, 20:51   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


Zorza leciała ponad terenami wspólnymi, bystrymi oczami wypatrując jakiegoś ruchu. Nie wszystko poszło po jej myśli; kiedy wyszła z ceremonii za Feridą, zamierzając zatrzymać ją i porozmawiać - dlaczego, do cholery, nie zrobiła tego wcześniej? - nie zobaczyła jej nigdzie. Znikła. Etain, nie zamierzając rezygnować z poszukiwania, wzbiła się w powietrze i poleciała nad tereny wspólne. I taki stan rzeczy się utrzymywał, dopóki nie otrzymała mentalnego wezwania; ku jej zdumieniu i niepokojowi, wołała ją Ferida. Czyżby znalazła się w kłopotach? Przecież dopiero co opuściła tereny Cienia...
Zorza mocniej machnęła skrzydłami, kierując się w wyznaczone miejsce. Miała złe przeczucia.
Kiedy wylądowała, podbiegła do siostrzenicy.
- Co się dzieje? - zapytała krótko, badawczo rozglądając się wokół i witając Krwistego lekkim skinieniem głowy. Była gotowa na ewentualny atak. Z jej głosu bił niepokój. Była gotowa pomóc Feridzie, jeśli tego potrzebowała. Była jej to winna.
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
Ostatnio zmieniony przez Zorza Poranku 2017-10-02, 20:52, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 63
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3523
Skąd: Otchłań.

Wysłany: 2017-10-02, 21:00   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Odprowadzić jakieś smocze bydlę pod barierę? Co za bezsens. Od kiedy byłam jakimś cholernym strażnikiem? Ja byłam od zabijania, od rozrywki! To ten durny koń powinien się tym zajmować. No dobra, był razem ze mną. Ale... Po co ja, po co ja? To strata czasu. A przynajmniej tak sądziłam początkowo, bo okazało się, że futrzasta paskuda idzie gdzieś indziej. Powiadomiłam też przez więź Zmorę. Niech wie, co się dzieje. I nagle dobiegły do tej młodej dwa inne smoki! Co za głupie istoty. Podeszłam ostrożnie bliżej, warcząc zajadle, ze śliną skapującą mi z pyska. Zatrzymałam się w odległości ogona od zbiorowiska, przyjmując bojową postawę, z krwistoczerwonymi ślepiami przeskakującymi z jednego smoka na drugiego.

___Wolałem nie zastanawiać się nad tym, co teraz myśli sobie o tym wszystkim moja demoniczna znajoma. Pewnie przeklinała wszystko, jak zwykle. Ja ostrożnie i dumnie szedłem za celem, którego miałem pilnować. Nie ufałem Banshee, była zbyt porywcza. Nie doceniała tego, że skoro Zmora dała nam zadanie, to na pewno bardzo nam ufa. Byłem za to wdzięczny. Nie chciałem walczyć, ale nie miałem wyboru, bo szarofutra szła w kierunku terenów wspólnych. Nie, tak to to nie będzie. Już chciałem atakować, demonica najwyraźniej również, ale oczywiście nagle pojawiła się odsiecz. To chyba jakiś żart. Zatrzymałem się kawałek za Banshee, prostując się dumnie, patrząc na smoki z niechęcią. Niech dwułapa smoczyca się tym zajmie, ja się jednak nie mieszam.

___Keezheekoni mogła podejrzewać, że tak to będzie. Młódka miała odejść za barierę, a nie na wspólne. Ech, cholerne powiązanie z Chaosem... Obie były siebie warte. Wywerna wzleciała w przestworza i jak najszybciej leciała w kierunku Białego Drzewka, gdzie kiedyś poznała Gonitwę. Gdy zjawiła się na miejscu, wylądowała gładko obok kompanów, demonicę uspokajając cichym syknięciem.
___~ Miałaś odejść za barierę, młódko. Nie sądzę, by pomyłka była winą twojej nie orientacji w terenie. Nie odebrałam ci skrzydeł, nie odebrałam ci życia, bo wierzyłam, że postąpisz słusznie. Z Cienia nie można odejść ani do innego stada, ani żyć samotniczo na ziemiach dla każdego. ~ Wyjaśniła zimno, ale spokojnie, odzywając się w umysłach zebranych. Posłała Krwistemu dłuższe spojrzenie. Co ten kretyn tutaj robił?
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Ferida 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz
Wiek: 18
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 540
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-02, 21:12   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,A,O,MP,W: 1
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik;


Ktoś zareagował na jej wezwanie! Poczuła ulgę, widząc aż dwa smoki. Dwa smoki przeciwko dwum kompanom - to mogło się udać.
Zaraz jednak równowaga sił zachwiała się, gdy Przywódczyni wylądowała na miejscu. Zbyt szybko, by młoda miała czas chociażby wyjaśnić sytuację. Zbyt szybko, by zareagować.
Kolce na grzbiecie Feridy się uniosły.
- Nie było słowa o barierze, Keezheekoni. Dałaś mi odejść. Co znaczy ten pościg? Mam prawo tutaj być. To nie twoje ziemie, są, jak sama powiedziałaś, dla wszystkich.
Teraz nie zamierzała już ustąpić. Pokorę i smutek, które odczuwała jeszcze chwilę temu na Urwisku zastąpił żal za zdradę i determinacja. Poczucie zagrożenia jeżyło sierść na karku Feridy. "Poczucie zagrożenia", bo to przecież brzmi lepiej, niż strach.
_________________
Atuty
Szczęściarz
Chytry Przeciwnik

Ekwipunek:
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie: 10
Fabularne: Łuska Chalcedonu, czaszka

#d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - głosy w głowie Feridy mówią
 
 
Miedziana Łuska
Adept Cienia
popiół na szkle



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Zorza Poranku
Wiek: 17
Dołączył: 11 Maj 2017
Posty: 218

Wysłany: 2017-10-02, 21:20   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,W,Śl,Skr,Kż: 1| MP,MA,MO: 2
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny Wojownik;


Siedząc tak i w patrując się w płomienie nagle dostrzegła błysk złotych łusek. Serduszko jej zabiło na chwilę szybciej gdy ujżała matke. Zaczęła się już o nią martwić. Tyle że... czy ona idzie za Feridą? Co chciała zrobić? Co właściwie chciała zrobić. Wystarczyło już że Epilleth była wystarczająćo skołowana. Wzbiła się w powietrze i ruszyła za matką. W pewnym momencie oberwała spanikowaną mentalką od Feridy. Eh to wszystko... nie miało sensu. Szczególnie decyzja Przywódczyni, wystarczyłoby porozmawiać z Feridą i można było oszczędzić sobie utraty kolejnego członka stada.
Gdy zauważyła że matka zniża lot adeptka zaczęła powoli kołować obserwując sytuacje z góry. Młoda samotniczka, matka, kompani Zmory i.... Krwisty? Chwilę później gdzieś pod nią śmignęła Przywódczyni. Zaczęły... rozmawiać ale... sytuacja nie wyglądała dobrze. Wylądowała więc gdzieś zbok w takiej odległości by nie ... "przeszkadzać" samicą. Odwróciła miedziany łeb w stronę Zorzy.
- Mamo? - spojrzała na nią pytająco.
_________________
Time's arrow neither stands still nor reverses. It merely marches forward.
oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
Niezdarny Wojownik - Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.


Posiadane:
Żeton: Srebrny x1 (23.09.14), Brązowy x1 (05.09.15)
Ostatnio zmieniony przez Miedziana Łuska 2017-10-02, 21:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 31
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1734
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-02, 21:34   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


No tak i nagle zjawili się tu wszyscy, Rytualna, ta samica, którą spotkałem podczas ostatniej kary z Feridą, Zmora i chyba jej kompani oraz ta pustynna jak ona miała? Epolath czy jakoś tak, nie pamiętam to było w sumie dawno na pustyni, równie dobrze mogła być przewidzeniem. Zaczęła się ostra wymiana słów, znaczy pół słów, bo Zmora nie mogła mówić, haha dobrze jej tak! W sumie sam nie mogłem mówić, ale mniejsza z tym. Wyszedłem naprzód spoglądając prosto w ślepia Zmory.
~ Dobra co tu się dzieje, jakie pościgi, jakie odbieranie życia? Kolejna walka w punkty witalne ma nastąpić czy co? Można to przecież załatwić inaczej po co odbierać innym życie,
obie strony wiedzą, że to nie skończy się dobrze. Ja to bym rozszedł się w swoje strony lub zjadł coś dobrego, a nie walczył o tej porze
~ mentalna wiadomość pojawiła się w umysłach innych, co oni znowu wyrabiają to jedyne co krążyło mi w głowie.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
Ostatnio zmieniony przez Krwisty Kolec 2017-10-02, 21:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-10-02, 21:48   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


Pojawienie się Epilleth jeszcze bardziej wszystko skomplikowało. Zorza słuchała uważnie rozmowy prowadzonej przez Feridę i Zmorę, gotowa wtrącić się jeśli będzie trzeba. Na razie jednak postanowiła nie wcinać się w rozmowę. Zwróciła się łbem w stronę córki i posyłając w jej stronę zaniepokojone spojrzenie, stwierdziła:
- Nie powinnaś była za mną lecieć.
Wiedziała, że sytuacja w tym miejscu za chwilę może stać się bardziej niż nieprzyjemna, rzuciła więc półgłosem w stronę Epilleth:
- Wracaj do groty. Wrócę tam niedługo.
Mając nadzieję, że córka zastosuje się do polecenia, odwróciła głowę z powrtoem w stronę dyskutujących. Słysząc wypowiedź Krwistego, miała ochotę westchnąć z irytacją. Co prawda był po ich stronie, ale takie wypowiedzi były odrobinę nie na miejscu, chociaż zgadzała się z ideą, aby nikogo nie zabijać. Postąpiła więc krok w stronę Przywódczyni, spojrzawszy jej w oczy.
- Też uważam, że przelewanie krwi nie ma w tym momencie sensu. Ferida ma rację, kiedy do niej mówiłaś, nie powiedziałaś nic o tym, że ma wyjść poza Barierę. Ma prawo żyć na Terenach Wspólnych jako Samotnik.
Jej głos był spokojny. Nie zamierzała, jak na razie, tracić zimnej krwi. Może uda się załatwić to pokojowo.
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Vladimir Makaron



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 63
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3523
Skąd: Otchłań.

Wysłany: 2017-10-02, 22:23   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


[Proszę uszanować to, że dzisiaj to ostatni odpis z mojej strony i następny pojawi się jutro najwcześniej o godzinie 16:30.]

___To musiała być kara od Otchłani, doprawdy. Takich cudów nie widziała chyba nawet Ankaa. Nie w tak krótkim odstępie czasowym. Ale cóż, przywództwo nad stadem to odpowiedzialność i gigantyczne wyzwanie. Zmora nigdy nie sądziłaby, że to będzie łatwe. Wysłuchała ze spokojem każdego, najpierw mentralnie – inaczej nie mogła - odpowiadając Feridzie. Jej i Zorzy, nikomu innego.
___~ Wiem, jak wyglądał Cień na długo przed moimi narodzinami, nawet przed przybyciem na te ziemie mojej przeklętej matki. Kiedy chcesz opuścić Krąg, masz do wyboru dwie opcje. Albo odejście za barierę, bez możliwości powrotu, albo śmierć na miejscu. Nie możesz żyć na ziemiach wspólnych. Zakładam, że rozumiesz, dlaczego. Te prawa były pielęgnowane od czasów pierwszych Cieni. Kalhaira, Kheldara. Gdy wyryto nasz kodeks na dobrze ci znanym głazie, nie określono tego dokładnie, to jest prawdą. Nie oznacza to jednak, że to prawo nie obowiązuje. Nie pozwolę ci stąpać po ziemiach czterech stad po twoim wyborze. Możesz odejść za barierę, znając konsekwencje wynikające z ewentualnego powrotu, lub zginąć. ~ Zakończyła lodowato, patrząc na Zorzę beznamiętnie. I pojawiła się kolejna? Co za cholerne, młode pokolenie. Owszem, mieli prawo mówić, ale Zmora szczerze wątpiła, by Epilleth miała do wtrącenia coś inteligentnego i wartościowego. Następnie zwróciła się w kierunku Krwistego, do którego powoli traciła cierpliwość.
___~ Ty zaś wracaj do swoich spraw, adepcie. Nie mieszaj się w to, czego nie rozumiesz i co ciebie w żadnym aspekcie nie dotyczy. To są kwestie mojego stada, nie twojego. ~ Odpowiedziała ostro adeptowi, tym razem rozbrzmiewając w umysłach każdego z zebranych. Zmrużyła liliowe ślepia. Powietrze przeszył donośny, wściekły warkot demonicy, jakby tylko czekała na możliwość zatopienia w kimś kłów. A pegaz zachowywał spokój, przyglądając się smokom ze znużeniem.
___~ Powiem więc to w sposób ostrzejszy, chociaż chciałam tego uniknąć. Nałożyłam na Feridę karę śmierci bądź wygnania poza barierę, bo nie pozwolę na to, by ktoś, kto był członkiem Cienia chodził po ziemiach wolnych stad, do Kręgu nie należąc. To jest moje słowo i jest ono ostateczne, Etain. Nie chcę wzbudzać w was nienawiści do mnie, ale musicie zrozumieć, dlaczego podejmuję takie decyzje. One nie są łatwe, na klątwę Otchłani, ale nie mam wyboru. Trzymam się prawa, które istnieje z Cieniem od początków jego istnienia, zanim jeszcze przybyli na te tereny.. ~ Zwróciła się do młodszej łowczyni, nadal ze spokojem. Nie mogła pozwolić, by wtrąciły się w to jej emocje, bo decyzje staną się instynktami. Przywódca, który się nimi kieruje jest głupcem niezdolnym do racjonalnego myślenia.
___~ Opoko Ziemi, pod Białym Drzewkiem znajduje się Rytualna Łuska z mojego stada, na której ciąży kara śmierci. W ewentualnym wykonaniu wyroku przeszkadza mi jednak Krwisty Kolec, który wtrąca się w sprawy Cienia, nie mając do tego żadnych uprawnień. Proszę, abyś go stąd zabrała. I przy okazji dała lekcję dotyczącą tego, jak walczyć ze smokami ze stada sojuszniczego. ~ Wysłała mentalną wiadomość do przywódczyni Ziemi. Upiorna nie chciała wywoływać kolejnej wojny, ale jak widać przez niektórych było to trudne. Jeżeli Opoka zabierze bezmyślnego adepta ze sobą, to będzie dobrze, a Zmora będzie mogła zająć się w spokoju własnym stadem. Jeżeli nie, pojawią się problemy.

[A oto przedstawiciele nieobliczalnego gatunku zwanego gadem latającym. Skupione w dużej grupie na małej przestrzeni, są niczym beczka z prochem czekająca na iskrę. Atmosfera jest gęsta i zwiastuje zagładę gatunku gada latającego - okryte złą sławą No Russian.
Czytała Krystyna Czubówna.]
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Opoka Ziemi 
Przywódca Ziemi
Przywódca Miłości



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 15
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 2738
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2017-10-02, 22:25   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,MO,MA,S,M,MP,L,B,O,W: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2|
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Krew, wszędzie krew i ciała. Potem nie było nic. Budziła się gwałtownie, jakby ktoś ją uderzył, jakby ktoś chwycił ją za serce z zamiarem jego wyrwania. Była zmęczona, cholernie zmęczona tym wszystkim. Nie wysypiała się, nie była w stanie normalnie funkcjonować. Niestety, nie mogła zaszyć się w swojej dziurze, czekać na koniec męki, musiała się pokazywać. Była przywódczynią, musiała dawać jakiekolwiek znaki życia, nie mogła rozpłynąć się w powietrzu...
Chwilę później do uszu całego zgromadzenia doszedł trzepot skrzydeł, po ziemi przemknął cień smoczej sylwetki. Jednak wbrew oczekiwaniom, nie wylądowała koło Zmory, a za Grzmotem. Złożyła pierzaste skrzydła, przyciskając je do boków z cichym szelestem piór. Uniosła pysk, a jej zmęczony wzrok przeniósł się po kolei po każdym ze zgromadzonych. Zatrzymała ślepia na Ziemistym. Wiedziała o co chodzi i nie była oczywiście zadowolona z tego powodu.
Warknęła przeszywająco i podeszła bliżej futrzastego. Pokazała kły, jednak nie zamierzała stać z nim twarzą w twarz. Stanęła tuż za nim. Jej blizny jedynie dodawały jej groźnego wyglądu. Jej łapa powędrowała w kierunku ogona smoka, chwyciła go, przygniatając do podłoża. Była w bardzo złym humorze na takie pogawędki.
- Jakim prawem mieszasz się w sprawy obcego stada, adepcie? Na jesteś dość myślący, aby wypowiadać się w sprawach Ziemi, a co dopiero negocjować z Cieniem na jakikolwiek temat. Jeszcze bronisz tego cholernego pisklaka, którego ośmieliłeś się wpuścić na nasze tereny, złamać prawie wszystkie obowiązujące cię zasady. Męczy mnie twoje zachowanie. Wracasz ze mną do obozu. Albo po dobroci, albo siłą cię tam zaciągnę, jasne?
Zacisnęła mocniej łapę na jego ogonie. Nie przyjmowała sprzeciwu, nie zamierzała się też nikomu tłumaczyć. Była Przywódczynią.
_________________

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 24 września.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 4 września

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 7 sierpnia

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
Skr: 1| A,O: 3

KK


 
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 31
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1734
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-02, 22:45   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Coś bardzo duże zgrupowanie smoków się tu zrobiło. Ostra wymiana zdań. W międzyczasie kątem oka obserwowałem kompanów Zmory. Jeśli jeszcze raz to coś warknie to osobiście wypcham mu paszczę piórami, a potem dalej rozwiążę sytuację.
~ Nie wiem Zmoro czy znasz takie pojęcie jak przyjaźń? To takie coś gdzie jeden smok lubi drugiego smoka i jest gotów mu pomóc. Ja może i wtrącam się w nie swoje sprawy, ale przyjaźń może wytrwać dłużej niż stado. Nie wrócę do obozu, ale jak tak bardzo chcesz to mogę pokazać drogę tobie i twoim śmiesznym kompanom gdzie jest wasze miejsce. Obejdzie się bez rozlewu krwi ~ wiadomość pojawiła się w wszystkich umysłach. Cały czas stałem patrząc prosto w oczy smoczycy. Wtedy poczułem jak coś przygniata mi ogon. Opoka, dlaczego mama musi być wszędzie. Jeszcze ta śmieszna groźba wezmę Cię siłą do groty. Proszę bardzo droga wolna.
~ Jest jakaś trzecia opcja żeby ci się to udało? Pierwsza, że niby dobrowolnie pójdę, druga, że siłą co jest mało prawdopodobne, bo ciężko jest przepchać taką kupę tłuszczu i mięśni. Może i jestem zbyt głupi, żeby pomóc stadu, Ferida to nie jest głupi pisklak, ale jasne nic nie zrozumiesz, bo każdy dorosły nie był pisklakiem lub adeptem. Ferida ma prawo żyć bogowie dali jej życie i bogowie jej zabiorą. Chcesz, żeby wrócił do groty? Po moim trupie ruszę się z tego miejsca. Nie musisz tu być, mogę nawet wylecieć ze stada, ale i tak pomogę Feridzue czy ci się to podoba czy nie i zostaw mój ogon! ~ powiedziałem, ale tylko Opoka mogła to usłyszeć w swojej głowie, wyrwałem ogon spod jej uścisku i znowu wróciłem wzrokiem na Zmorę.
~ Naprawdę Zmoro chcesz zabić Feridę? Wiesz, że część z nas stanie do walki, ty i twoi kompani nie dacie rady. Po co przelewać znowu krew, jaki w tym sens? Znowu ma się powtórzyć sytuacja z wojny, w której nikt nic nie zyskał?
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
Ostatnio zmieniony przez Krwisty Kolec 2017-10-02, 22:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 17