FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:44
Białe drzewko
Autor Wiadomość
Miedziana Łuska
Adept Cienia
popiół na szkle



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Zorza Poranku
Wiek: 17
Dołączył: 11 Maj 2017
Posty: 219
Wysłany: 2017-10-02, 23:14   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,W,Śl,Skr,Kż: 1| MP,MA,MO: 2
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny Wojownik;


Słysząc słowa Krwistego Epilleth obnażyła lekko kły, jak ten dureń śmiał wtrącać się w sprawy Cienia, naszczęście Przywódczyni szybko go ucieła. Matkę za to... zignorowała, jedynie posłała jej przelotne jakby zawstydzone spojrzenie. Drgnęła gdy usłyszała jak Przywódczyni mówi matce o prawach, nie mogła się ich nie posłuchać... byłaby przestępcą. Ale przecież nie może pozwolić na zamordowanie byłej Cienistej, a wystarczyła tylko rozmowa z nią po ceremonii. Westchnęła po czym obróciła łeb w stronę Feridy, spojrzała na nią smutnym wzrokiem.
- ... Nie umieraj tutaj poprostu odejdź.. Wiesz mogę ci dać kilka rad no wiesz do życia za barierą. Nie daleko bariery, na wschodzie, są góry. Ja i ojciec się tam zatrzymaliśmy. Mordercze jaszczurki cie tam nie dopadną. Powinnaś zawsze mieć zapas mięsa w swoim leżu i nigdy nie choć po równinach, zawsze leć wysoko nad nimi. - zerknęła kątem ślepia na Zmorę po czym wróciła do obserwowania Feridy - Ja.. no wciąż uważam że całą tą sytuacje z tobą można było... rozwiązać rozmową ale Przywódczyni dała rozkaz. Idź za bariere. - mówiła powoli a w jej głosie słychać było nutę smutku. Kolejna... zmarnowana szansa, już druga tego wieczora.
Niedługo po tym z hukiem wparowała tutaj przywódczyni, wyglądała na bardzo starą i doświadczoną, no nie na tak starą jak babcia, w tym porównaniu to nawet blisko nie była. Ale najwyraźniej Grzmot nic sobie z tego nie robił. Warknęła na niego ukazując białe kły.
- Wracaj z swoją przywódczynią - rzuciła mu krótko, nieprzyjaźnie mrużąc ślepia.
_________________
Time's arrow neither stands still nor reverses. It merely marches forward.
oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
Niezdarny Wojownik - Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.


Posiadane:
Żeton: Srebrny x1 (23.09.14), Brązowy x1 (05.09.15)
 
 
Ferida 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz
Wiek: 18
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 546
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-02, 23:19   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,A,O,MP,W,Sl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik;


[Kolejka: Ferida -> Miedziana Łuska -> Krwisty Kolec -> Zorza Poranku -> Upiorny Rytuał -> Opoka Ziemi
Jest dużo osób w temacie, więc proszę, trzymajmy się tego.]

Nie do końca umiała posługiwać się maddarą, zwłaszcza w takiej sytuacji. Chciała podziękować sojusznikom, ale nie umiała wysłać wiadomości słownej i logicznej - pokazała więc im swoje emocje, gorącą wdzięczność za to, że są tutaj z nią. To dużo znaczyło, naprawdę dużo. Doceniała to, że za nią stanęli, że przybyli na jej prośbę o pomoc.
W reakcji na przemówienie Keezheekoni Ferida potrząsnęła poznaczonym ranami łbem, wpatrując się w ślepia łowczyni uparcie. Łowczyni - bo już nie przywódcy, nie dla niej.
- Prawa Cienia właśnie dlatego są zapisane, by była wobec nich jasność. By nikt nie mógł nagiąć ich do swojej woli. Nawet ty, Keezheekoni. I w prawach Cienia nie ma słowa o tym, jakobyś miała prawo mnie zabić. Tutaj twoja władza nie sięga. Na wolnej ziemi mam dokładnie takie samo prawo do życia, jak i ty. Odejdź.
Ostatnie słowo przeszło w warkot, groźny, niosący za sobą ostrzeżenie. Nie potrafiła być spokojna, gdy grożono jej śmiercią - czy to dziwne? Czas pertraktacji się zakończył. Nie zamierzała stulić uszu i posłusznie podsunąć gardzieli do przegryzienia.
Na widok Przywódczyni Ziemi zmieszała się lekko. Czy ona zamierzała opowiedzieć się po stronie Keezheekoni? Młoda odwróciła się gwałtownie, tak, by w polu widzenia mieć obie potencjalnie niebezpieczne smoczyce.
Westchnęła z irytacją, słysząc o "cholernym pisklaku". Ledwie pamiętała tamte wydarzenia - czy będą jej wypominane do końca życia? Była czteroksiężycowym pisklęciem! Krwisty był wówczas od niej niewiele starszy.
- Witaj, Opoko Ziemi. - pochyliła krótko łeb, w geście szacunku przesyconego ostrożnością. - Czy ty również zamierzasz brać udział w... negocjacjach?
Wolała się upewnić. Nie wykluczała możliwości walki, a nie chciała, by toczyła się ta przeciwko Ziemi, uosabianej przez Przywódczynię. Zdrajczynią była Keezheekoni. Nikt inny nie powinien ucierpieć.
Szybkie spojrzenie rzuciła też Miedzianej Łusce.
- Nigdzie nie idę. - mruknęła cicho. - To, że twoja przywódczyni ma dłuższe kły nie znaczy jeszcze, że może bezkarnie łamać prawo Cienia.
_________________
Atuty
Szczęściarz
Chytry Przeciwnik

Ekwipunek:
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie: 10
Fabularne: Łuska Chalcedonu, czaszka

#d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - głosy w głowie Feridy mówią
Ostatnio zmieniony przez Ferida 2017-10-02, 23:25, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1547
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-02, 23:57   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Zrobił się jeszcze większy tłok.
Zaraz po Opoce zjawiła się Gonitwa. Wylądowała ciężko, niedbale, prawie że zwaliła się na ziemię. Skrzydła tylko uniosła i złożyła w połowie, aby nie ciągnęły się po ziemi, i od razu ruszyła w stronę Keezheekoni.
Od kiedy zostawiła zgodnie z prośbą Dirilith ciało Zmory na granicy nie mogła myśleć spokojnie. Trzymała się blisko zachodnich granic, nerwowa i rozgorączkowana, czekając na cokolwiek. Bo była nadzieja, czyż nie? Był Ateral. Wrócił wcześniej Chłodnego, wrócił kilkadziesiąt księżyców Kapłankę, mógł wrócić i Zmorę, tak? Musiał.
Oparła się o smoczycę, ocierając łeb o jej szyję i wdychając jej zapach, zupełnie nieprzejęta przez ten krótki moment nikim innym.
Odstąpiła po chwili od partnerki, przytomniejszym wzrokiem spoglądając na resztę obecnych. Była siostra, na której widok spojrzenie wojowniczki trochę zmiękło. Zastanawiała się, co z nią, gdy nie była obecna na ostatniej burdzie u Wody. Dobrze było wiedzieć, że wszystko było we względnym porządku.
Dalej jakaś chudsza, nieznana jej cienista i smoczyca, w której rozpoznała Feridę sprzed tych iluś księżyców. To na niej ciążyła kara śmierci, czy na tej innej adeptce...?
Nie interesowało jej to w tak dużym stopniu. Przyszła tu za Opoką, dla niej i Keezheekoni. I żeby wyciągnąć stąd Krwistego, który znowu pokazywał, że nie umie myśleć w kategorii bezpieczeństwa i dobra stada. A już myślała, że spokornieje po ostatniej porażce.
Stanęła naprzeciw smoka, na rozstawionych łapach, zagradzając mu drogę do Cienistych.
- Do domu - wybuczał niskim, prawie warkliwym tonem. Wzrok miała chłodny, zacięty, nieznoszący sprzeciwu.

// jeśli dobrze rozumuje, to zgodnie z kolejka wyzej wciskam się między feride/miedziana a krwistego, czyli:
Ferida -> Miedziana Łuska -> Gonitwa Myśli -> Krwisty Kolec -> Zorza Poranku -> Upiorny Rytuał -> Opoka Ziemi
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Miedziana Łuska
Adept Cienia
popiół na szkle



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Zorza Poranku
Wiek: 17
Dołączył: 11 Maj 2017
Posty: 219
Wysłany: 2017-10-03, 10:24   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,W,Śl,Skr,Kż: 1| MP,MA,MO: 2
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny Wojownik;


Obserwowała jak butna stawała się samotniczka. Czyli to jest ta smoczyca która zachowywała się jak siedem nieszczęść, niezdolna do czegokolwiek i uwazajaca się za niewarta Cienia? Najwyraźniej nie była taka za jaką się podawała. Kiedy usłyszała jej odpowiedź na prośbę Epilleth by smoczyca uciekła za barierę Cienista zmrużyła ślepia i uniosła lekko łeb.
- Więc wolisz żyć na jałowych ziemiach albo ... umrzeć tutaj z-zamiast żyć spokojnie? Skoro tak, życzę ci krótkiego pobytu na Pustyni. - sykneła na Feride po czym ruszyła w stronę Przywodczyni. Zatrzymała się jednak w pół kroku i spojrzała na matkę proszacym wzrokiem.
- Mamo... nie wiem co chcesz zrobić ale... pamiętaj że wciąż masz mnie. - powiedziała zwrócona miedzianym pyskiem w jej stronę.
W między czasie do akcji wkroczyła następna smoczyca Ziemi, która... przytuliła Zmore? To była rzecz której spodziewała się najmniej ze wszystkich. ... To tak można? W Mieście każda z par była dobierana przez Starszych i to z wielką dokładnością. Gdyby było inaczej mieszkańcy zaczęli by umierać na choroby Gęstej Krwi. Nieważne. Obeszła zbiorowiska bokiem i stanęła dwa ogony za Przywodczynią, oczywiście nie centralnie za a troszkę z boku.
Cóż powinna wracać do obozu ale matka wciąż tutaj była. Chwila to był powód dla którego wciąż tu stała? Właściwie to tylko trochę, tak naprawdę była ciekawa jak to się skończy. A jeśli skończy egzekucją samica chciała to ujrzeć na własne ślepia.
Wbiła więc wzrok w zgromadzonych, była gotowa do interwencji w razie czego ale sądziła że Przywódczyni sobie poradzi.
Wystawiła koniuszek języka.
Blep.


//ogólnie teraz jest tak:
Zorza ma pierwszeństwo, a potem Zmora lub Opoka wedle uznania, Krwisty za to może się gdzieś wcisnąć jeśli uważa to za odpowiednie ale powinien poczekać na Zmore
_________________
Time's arrow neither stands still nor reverses. It merely marches forward.
oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
Niezdarny Wojownik - Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.


Posiadane:
Żeton: Srebrny x1 (23.09.14), Brązowy x1 (05.09.15)
 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-10-03, 16:27   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


Nie wierzyła. Nie wierzyła, że brak jednego głupiego zdania w kodeksie stada mógł stać się powodem niepotrzebnych sporów i, kto wie, może rozlania krwi. Zorza westchnęła głęboko. Rozumiała Zmorę, ale nie oznaczało to, że się z nią zgadzała. Nawet jeśli bronienie Feridy mogło kosztować ją życie, była zdecydowana, żeby zrobić, co konieczne. Nieposłuszeństwo córki postanowiła puścić pomimo uszu; bardziej zraniło ją, że odniosła się do Feridy z takim jadem. Spojrzała na Epilleth wzrokiem pełnym... Zawodu? Nie zamierzała jednak tego teraz roztrząsać. To była decyzja Epilleth. Cieszyła się też, że widziała Gonitwę. Nawet jeśli widziała siostrę ostatni raz w życiu, dobrze było wiedzieć, że po wojnie nadal jest cała i chyba całkiem zdrowa. Szkoda tylko, że spotkały się w takich okolicznościach.
Z ciężkim sercem patrzyła, jak wszystkie smoki, poza Krwistym, ustawiają się za Przywódczynią. Bardzo chciała, aby to wszystko jej nie dotyczyło. Ale nie mogła zostawić Feridy na pastwę losu, na pewną niemalże śmierć za barierą albo rozszarpanie przez kompanów Zmory.
Może pierwszy raz w życiu nie stchórzy i ochroni kogoś bliskiego.
Pierwszy raz w życiu. Nie było jej, kiedy umierała Jaspis, Fae, ojciec. Chaos.
Podniosła oczy, w których błyszczała determinacja i spojrzała na pozostałe smoki.
- Nie pozwolę, aby Feridzie stało się coś złego - oznajmiła cicho i zimno. - Przysięgłam. Nie jestem krzywoprzysiężcą.
Spojrzała na córkę.
- Jeśli stanie mi się coś złego, możesz wziąć wszystkie posiadane przeze mnie przedmioty. Mam nadzieję, że sobie poradzisz.
Jej głos był cichy i obojętny. Teraz było jej już wszystko jedno. Może taka śmierć była jej pisana...?
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Boss Cienistej Mafii



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3537
Skąd: Otchłań.

Wysłany: 2017-10-03, 16:45   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Opoka przybyła dosyć szybko. To dobrze, bo jej adept wymykał się spod kontroli. Zmora nie zamierzała za bardzo angażować się w wewnętrzne kwestie stada sojuszniczego, ale coś w głębi jej duszy krzyczało, by sama rozprawiła się z tym głupim smokiem. Wtedy też pojawiła się Gonitwa, akurat gdy samiec skończył swoją kretyńską przemowę. Zmora odwzajemniła czułość, przejeżdżając nozdrzami po pysku wojowniczki, po czym spojrzała w jej kierunku.
___~ Isdnir, na klątwę Otchłani, trzymaj tego zaślepionego głupca z dala od mojej córki... ~ Odezwała się do niej mentalnie. I tylko do niej. Jeżeli Krwisty Kolec chociażby zainicjuje rozmowę z Liivrah, to będzie zwiastowało problemy. I dla obu stron lepiej by było, by wieści o takim spotkaniu nigdy do Zmory nie dotarły. Na razie jednak musiała skupić się na sprawach obecnych. Najpierw zwróciła się do czerwonofutrego adepta Ziemi.
___~ Nie nadwyrężaj mojej cierpliwości, wpajając mi swoje wartości dotyczące przyjaźni i jakiejś misji pokojowej. Zważaj na słowa, nie masz żadnych uprawnień do odsyłania mnie gdzieś indziej, więc zamknij swój pysk. Nie rozumiesz sytuacji, a racjonalne myślenie najwyraźniej wykracza poza granice twoich intelektualnych zdolności, więc daruj sobie. Nie należysz do Cienia. ~ Odpowiedziała mu oschle, przemawiając w głowach każdego smoka zaangażowanego jakkolwiek w sytuację, zaś Banshee znowu kłapnęła zajadle szczękami, przy okazji wydobywając z siebie plugawy, prześmiewczy, gardłowy chichot. Nie rozumiała, co mówi ten smok, ale po pseudodumnym zachowaniu jego i emocjach, jakie dzięki więzi wyczuwała u Zmory... Domyślała się, że sytuacja jest głupio komiczna.
___~ Sytuacja z wojny się nie powtórzy, jeżeli odstąpisz i zrozumiesz, że nie wściubia się nosa do spraw niezwiązanych z drugim stadem. Pozbieraj lepiej rozdeptane szczątki swojej godności i wycofaj się. A gdy skończę, wytłumaczysz mi, jakim prawem atakowałeś Ukrytą Intencję w szyję, co mogło ją nawet zabić. ~ Zakończyła rozmowę z samcem, milknąc w smoczych umysłach ponownie, przenosząc wzrok na Epilleth. Upiorna wysłuchała i jej, bo nie miała w zwyczaju nikomu przerywać. Niech mówią, mają do tego prawo. Nie powiedziała nic, co Zmora mogłaby skomentować, więc znowu swoją uwagę poświęciła szarofutrej Feridzie. W liliowych oczach nie widniało nic, tylko czysty, niezmącony niczym chłód.
___~ Mam do tego pełne prawo, bo przewodzę stadu, z którego odeszłaś. Wiesz, kto jeszcze jest naszym Bratem? Kheldar Przebiegły, którego świadomość, umysł i wspomnienia są w ciele Khagara. Ateral pozwolił Szydercy żyć dalej, w innym ciele. To były przywódca Cienistego Kręgu, który wie o nas więcej niż ktokolwiek inny. Rządził długo i wydał kilka wyroków, jego autorytet jest niepodważalny. W pełni szanuję jego opinię, a skoro według niego odwieczne prawa Cienia funkcjonują, to ja też to uznaję. Daję ci ostatnią szansę na podjęcie wyboru. Wygnanie spoza wolnych stad, lub śmierć. ~ Te słowa były przeznaczone tym razem tylko dla Feridy. Nie zamierzała zmieniać decyzji. Niezdecydowany przywódca? Litościwy? Głupie bajeczki. Łowczyni nie zamierzała tracić na to wszystko więcej czasu, niż potrzeba.
___Słysząc Zorzę, nie zareagowała. Krzywoprzysiężca? A kto nim nie był? Tyle przysiąg składa się w życiu, niektóre przeczą pozostałym. W taki czy inny sposób, zawsze łamie się jakieś dane słowo. Wywerna wiedziała, że to, co prawdopodobnie się zaraz wydarzy, dodatkowo osłabi stado, ale była na to gotowa. Lepiej mieć wśród Cieni zaufanych, a nie tych, którzy stają po wrogiej stronie barykady. Łowczyni oblizała pysk jęzorem.
___~ Decyduj więc. Od ciebie zależy to, czy ktoś zginie, czy wszyscy odejdą stąd cało. ~ Przemówiła po raz ostatni w umysłach wszystkich obecnych, patrząc jednak na główny powód afery, czyli szarofutrą adeptkę.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

Ostatnio zmieniony przez Upiorny Rytuał 2017-10-03, 16:56, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Opoka Ziemi 
Przywódca Ziemi
Przywódca Miłości



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 15
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 2739
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2017-10-03, 22:45   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,MO,MA,S,M,MP,L,B,O,W: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2|
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Nie obchodziły jej sprawy Cienia. Nie obchodziło ją co Ferida zrobiła, dlaczego to zrobiła i co się z nią stanie. Była tutaj tylko i wyłącznie z powodu Krwistego. Nie zamierzała się stąd ruszać, nie bez niego. A nie rzucała słów na wiatr, zabierze go chociażby siłą.
Spojrzała się na niego tymi niebezpiecznie wąskimi źrenicami. Ostrzegała go. Nie posłuchał, jego problem. Zresztą, był zbyt głupi, aby zrozumieć.
- Jest trzecia opcja, ale wolałam ją zostawić na sam koniec, w razie gdybyś znowu zaczął pokazywać swoje fochy. Mogę cię zabić tu i teraz za złamanie przysięgi danej przywódcy. Albo zaciągnąć nieprzytomnego, możliwości jest naprawdę wiele. Nie zamierzam się z tobą bawić, dość już przez ciebie się denerwowałam. Zgadzam się z tobą jesteś zbyt głupi aby pomóc, potrafisz tylko psuć. Ale nie bój się,zrobię ci naprawdę długi wykład odnośnie zasad dobrych manier.
Uśmiechnęła się dziko na myśl, co mogłaby wtedy z nim zrobić.
- Mylisz się. Wszyscy jesteście w błędzie. Samotnika nie bronią prawa wolnych stad, każdy może go zabić niezależnie od przynależności czy umiejętności, o ile ma ukończone 10 księżyców. Z tego co widzę, Ferida jest starsza, więc jak najbardziej, wszyscy tu zgromadzeni mają prawo do uśmiercenia jej. Nic na to nie poradzisz, była świadoma tego, gdy wybierała życie samotnika. A ty, nadal jesteś Ziemistym, więc jesteś pod moim zwierzchnictwem, musisz się mnie słuchać.
Podeszła bliżej, stając koło niego, pomiędzy Grzmotem a Rytualną. Zbliżyła pysk do jego pyska i warknęła przeciągle, ostrzegawczo. Miał ostatnią szansę.
- Nie zmuszaj mnie do tego, abym musiała zrobić ci krzywdę.
Ku jej uldze, Gonitwa również dotarła szybko. To dobrze.
_________________

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 24 września.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 4 września

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 7 sierpnia

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
Skr: 1| A,O: 3

KK


 
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1745
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-04, 06:39   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Dobra ta sprawa ciągnęła się już za daleko, a ja nadal byłem głodny. Wysłuchałem każdego kto miał coś do powiedzenia. Zjawiła się i tutaj Gonitwa. No tak zaproście tutaj całe stado najlepiej. Usłyszałem pogróżki na temat przysięgi i wykładów. Uśmiechnąłem się i spojrzałem na mamę.
~ Chesz mnie zabić? Proszę bardzo! Zrób to, ostatnio co się udało teraz też dasz radę, może Ateral mnie zrozumie jak własna matka nie potrafiła ~ powiedziałem Opoce i wtedy przesunąłem się na prawo, żeby widzieć pysk Zmory, jakaś ona brzydka!
~ No dobra słuchajcie mnie teraz. Nie chcemy tutaj rozlewu krwi tak? No to zróbmy tak Ferida odejdzie za barierę, sam tego dopilnuje, chyba nie wiem czy puszczanie kompanów Zmory z nią będzie dobrym pomysłem, bo przecież każdy wie jakie są demony. Każdy będzie szczęśliwy, Zmora, bo Ferida odejdzie, a my bo przeżyje. Potem jak już ją odprowadzę to wrócę do obozu i wtedy możesz mi Opoko głosić te swoje wykłady o moralności. To jak Zmoro, idziesz na taki układ? ~ obserwowałem każdy ruch przywódczyni cienia chyba pomału traciła cierpliwość. Następnie spojrzałem na Feridę.
~ To jak Ferido zgadzasz się na to?
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
Ostatnio zmieniony przez Krwisty Kolec 2017-10-04, 07:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-10-04, 19:21   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


Zorza stała, cały czas z uwagą przysłuchując się dialogowi. Była zdecydowana bronić Feridy, jeśli będzie trzeba, więc przesunęła się lekko, aby być pomiędzy nią a wrogimi smokami.
Wrogimi. Jak mało trzeba było, żeby przyjaciele stanęli po drugiej stronie barykady.
Słysząc propozycję Krwistego, nie do końca była pewna, jak zareagować. Po czyjej on w końcu był stronie? Doprowadzenie Feridy za barierę równało się właściwie z jej śmiercią. Spojrzała na niego z niezrozumieniem i nieufnością w oczach. Nie wiedziała, czy może ufać jeszcze komuś oprócz siebie.
- Ferida nigdzie nie pójdzie, a już szczególnie za barierę. Przecież to pewna śmierć - syknęła w jego stronę, obnażając zęby. Może lepiej by było, gdyby Opoka Ziemi go zabrała. Nic nie wnosił swoimi a'la pokojowymi rozmówkami.
Spojrzała na Feridę. Jak ona na to wszystko zareaguje?

/Fer ze względów technicznych dzisiaj nie odpisze, więc teraz może Gonitwa?
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
 
 
Miedziana Łuska
Adept Cienia
popiół na szkle



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Zorza Poranku
Wiek: 17
Dołączył: 11 Maj 2017
Posty: 219
Wysłany: 2017-10-04, 19:59   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,W,Śl,Skr,Kż: 1| MP,MA,MO: 2
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny Wojownik;


Zerknęła na chwilę na Keez, tak, będzie próbować. Zdecydowanie. I wtedy Etain się odezwała. Epilleth drgnęła, jej matka nie odpuści i to ją nad wyraz przeraziło. Zaczeła... hiperwentylować się a łapy drżeć. Nie nie mogła stać z tyłu za Przywódczynią mimo że ledwie co się tam ustawiła. Wybiegła robiąc długie nerwowe susy i ustawiła się przed matką była ledwie kilka szponów przed nią i spojrzała jej w ślepia. Etain mogła widzieć swoje własne niebieskie ślepia w ślepiach jej córki a równocześnie jakby znów patrzyła w oczy Heulyn. Adeptka cała drżała
- JA JAKOŚ NIE UMARŁAM! - zaskowytała jej prosto w pysk - Żyłam za barierą większość swojego życia! A równiny przemieżałam przez bite dwa Przejścia razem z ojcem. A MIAŁAM ICH DOPIERO DZIESIĘĆ. Za barierą da się żyć, wystarczy żyć w miejscach niedostępnych dla bezkrzydłych. A takich miejsc jest wystarczająco dużo dla jednego smoka - kontynuowała z coraz to większą rozpaczą w głosie. Czemu rozpaczą? Bo wiedziała co się stanie jeśli Zorza nie przestanie się buntować - Powiedz mi dlaczego? DLACZEGO WYBIERASZ JĄ ZAMIAST SWOJEJ CÓRKI? - w tym momencie wskazała łbem na Feridę, jej głos był pełny wyrzutu a ślepia zaczęły się szklić gdy znów spojrzała matce w oczy. Nagle Odwróciła łeb w stronę samotniczki i syknęła przeciągle wciąż drżąc na łapach i niespokojnie machając ogonem.
- Widzisz co zrobiłaś głupia? Przez ciebie moja matka zginie. Jeśli do tego dopuścisz sama cię rozszarpię. - syk przeszedł w głuchy warkot. Zorza wciąż miała szanse, Keez przecież obiecała sąd stada, czyli... czyli Zorza miała szanse.
Ale teraz...
...katem była Ferida.
_________________
Time's arrow neither stands still nor reverses. It merely marches forward.
oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
Niezdarny Wojownik - Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.


Posiadane:
Żeton: Srebrny x1 (23.09.14), Brązowy x1 (05.09.15)
Ostatnio zmieniony przez Miedziana Łuska 2017-10-04, 21:11, w całości zmieniany 4 razy  
 
 
Ferida 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz
Wiek: 18
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 546
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-05, 19:02   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,A,O,MP,W,Sl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik;


Ferida nie była przyzwyczajona do komunikacji mentalnej. Nadmiar rozbijających się w jej głowie głosów w połączeniu z mocno stresującą sytuacją sprawiał, że trzymała uszy ciasno przyklejone do poranionego łba. Nie miałoby to zapewne znaczenia, gdyby nie to, że w trakcie przemowy Opoki jej uszy się uniosły, a łeb lekko pochylił. Kolce, dotychczas nastroszone, legły płasko na grzbiecie, kryjąc się pod pozlepianym futrem.
Zaczekała, aż wszyscy się wypowiedzą. Póki mówili, nie musiała decydować. Póki mówili, nie robiła nic złego. Ale gdy zapadła cisza, przyszła pora podjęcia decyzji.
Zrobiła dwa kroki naprzód, stając obok Zorzy. Dotknęła poranionymi nozdrzami jej barku.
- Oj az yzura pisire ui carji Unrabi Meremi. Om eremose mone geste. - zamruczała cicho. - Nie chcę, żeby wam coś się przeze mnie stało. Odejdę z Krwistym. Ymiro kone osindi yzuri pisire.
Pożegnanie, przetykane słowami ledwo pamiętanego już języka, języka mamy. Etain była częścią rodziny - Ferida zakładała więc, że język ów zna. Nie mogła mieć pewności, zwłaszcza że nigdy wcześniej nie próbowała wymówić dziwnie leżących na języku głosek. Teraz jednak... Czuła, że powinna. Miała nadzieję, że tym przekona Zorzę do odpuszczenia walki, której wygranie i tak było obecnie niemożliwe.
Następnie uniosła łeb w stronę Keezheekoni. Powoływanie się na ducha odrodzonego nie zrobiło na niej wrażenia - ba, była pewna, że Zmora wymyśliła to w tej chwili. Gdyby dawny przywódca Cienia stąpał po ziemi, inni by o tym wiedzieli. Nie byłoby to ostatnim (i to kiepskim) kiepskim argumentem wrogiej smoczycy.
Ferida prychnęła cicho.
- Możesz się powoływać na duchy i zwidy. Absthinius osądzi cię we właściwym czasie i odda w moje szpony. Ale nikt nie będzie za mnie ginął. Nie jestem takim potworem, jak ty.
Do pyska młodej napłynął kwas, wydzielając ostry, żrący zapach. Tymże kwasem Ferida splunęła na ziemię pod łapy Keezheekoni, po czym odwróciła się doń zadem, patrząc na Krwistego. Spojrzała mu w oczy, po czym skinęła krótko łbem.
Była gotowa.
_________________
Atuty
Szczęściarz
Chytry Przeciwnik

Ekwipunek:
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie: 10
Fabularne: Łuska Chalcedonu, czaszka

#d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - głosy w głowie Feridy mówią
 
 
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1547
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-05, 19:48   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Była skupiona głównie na Krwistym, ale nie znaczyło to, że nie przejmowała się głosami innych. Szczególnie tym jednym, trafiającym bezpośrednio pod jej czaszkę. Zmrużyła ślepia z gniewem i zmartwieniem, gdy Zmora napomknęła o pojedynku Ukrytej Intencji i Krwistego. Celował w szyję... czy ten adept niczego się nie uczył, czy nie słuchał jej, gdy mówiła o tym, że to w szyję celuje się wtedy, gdy chce się zabić? Dlaczego miałby właśnie tam chcieć zranić Cienistą? Już w ich niedawnym pojedynku zauważyła, że Krwisty próbował trafić ją w gardło. Uznała wtedy, że po prostu desperacja i utrata krwi wpłynęły tak na smoka, że chciał szybko przechylić szalę wygranej na swoją korzyść. Ale być może chodziło o coś innego...?
Uśmiechnęła się z niejaką satysfakcją, gdy Opoka użyła dosyć twardych argumentów, czy gróźb nawet, by przywołać syna do porządku. Uśmiech natomiast zrzedł jednak, gdy Krwisty zareagował butą. Bezczelny. Zmarszczyła nos z zażenowaniem, gdy adept wyszedł z propozycjami bez rozlewu krwi. "Sam tego dopilnuję". Chyba trochę się przeceniał jeśli sądził, ze ktokolwiek pozwoli mu nadzorować mu odejście Feridy.
Następnie jej uwagę zwróciła miedziana smoczyca, unoszącą się do Zorzy. Chociaż nie brzmiała najspokojniej, to miała rację. Za barierą żyć się dało, szczególnie mając skrzydła. Coś innego również zainteresowało Gonitwę. To, że adeptka zwracała się do Zorzy jako jej... córka? Dobrze słyszała? Przeniosła wzrok na pustynną, oglądając ją dokładnie. Wzrok wojowniczki zmiękł na moment, chociaż postawa nadal sygnalizowała gotowość do... czegokolwiek.
Prychnęła, gdy samotniczka zgodziła się na odejście z Krwistym. Aprobowała jej wybór rozwiązania tej sytuacji, chociaż wybór "kompana" pozostawiał wiele do życzenia.
- Naiwni jesteście, jeśli sądzicie że ktokolwiek pozwoli jedynie waszej dwójce udać się pod barierę - wyburczała prawie że złośliwie, zwracając się do Feridy i Krwistego. Nie ufała swojemu uczniowi i nie zamierzała tego ukrywać.
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Boss Cienistej Mafii



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3537
Skąd: Otchłań.

Wysłany: 2017-10-05, 20:07   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Zmora spojrzała na Opokę, słuchając tego, co mówi. Nie zareagowała nijak na jej słowa, nie pokręciła ani nie kiwnęła łbem. Miała swoje zdanie na temat Krwistego. Gdyby był w CIeniu, już od dawna byłby pozbawiony przynajmniej jednej łapy, albo nawet zostałby zabity. Ziemia była bardziej łaskawa, ale to tylko kwestia czasu, aż najcierpliwsi ową cierpliwość utracą. Adept był bezmyślnym głupcem, który nie rozumiał, że w ogóle nie powinno go tutaj być i tylko się ośmiesza.
___~ Z takim podejściem daleko nie zajdziesz. Rozmawiasz ze swoim przywódcą, więc okaż mu trochę szacunku, tępy młokosie. ~ Rozbrzmiała w głowach obecnych, nie tylko Krwistego. Następnie odezwała się Zorza, a czarne źrenice wywerny powoli się zwęziły, przeszywając na wylot młodszą łowczynię. Upiorna już szykowała się do odpowiedzi, ale nagle w histerię wpadła młoda, niezbyt bystra Epilleth. Ciemnołuska w spokoju wysłuchała tej nużącej tyrady, przepełnionej goryczą, żalem i nie wiadomo czym jeszcze.
___~ Uspokój się. ~ Głos Keezheekoni był tym razem przeznaczony wyłącznie dla Miedzianej i był przepełniony ostrą, zimną stanowczością. Głos nieznoszący sprzeciwu, mający za zadanie przywołać młodą do należytego porządku. Ignorancja, jaką wykazała się Ferida nie ruszyła w żaden sposób samicy, która spojrzała na plamę żółtego kwasu. Sama oblizała swój pysk, z którego skapnęło kilka kropelek czarnego, gęstego jadu. Słysząc wzmiankę o Absthiniusie uśmiechnęła się subtelnie prawym kącikiem pyska, z wyraźną drwiną. Ją osądzał ktoś inny. Nie był to ani Kruczy Władca, ani Ateral. Podlegała prawom i wierze ziem, z których pochodziła. Ferida była młoda i zbyt podatna na działanie emocji. Nie przeżyłaby w Cieniu, tak samo jak niezdolna była do tego słaba Chaos.
___~ Aby dotrzeć do bariery, trzeba przejść przez tereny Ziemi. Jeżeli pozwolisz mi na nie wstąpić ~ Samica zwróciła łeb w kierunku Opoki Ziemi ~ To przypilnuję tej dwójki, aby mieć pewność, że nie przyjdzie im do głowy zmiana zdania. Jeśli jednak wolisz inne rozwiązanie, sugeruję, byś ty lub Gonitwa zrobiły to za mnie. ~ Rzekła, unosząc wyżej łeb przyozdobiony rogatą koroną. Przejechała wzrokiem po obecnych smokach. Wyglądało na to, że decyzja zapadła i była ostateczna. Byle tylko Etain nie zachciało się wystrzelić z kolejnym wybrykiem. Lub Grzmotowi.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

Ostatnio zmieniony przez Upiorny Rytuał 2017-10-05, 20:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Opoka Ziemi 
Przywódca Ziemi
Przywódca Miłości



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 15
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 2739
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2017-10-11, 23:09   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,MO,MA,S,M,MP,L,B,O,W: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2|
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Przechyliła łeb w bok nie rozumiejąc jego słów. Kłamał. Przecież nic takiego się nie wydarzyło. Prawda zraniła go poważnie, ale nie śmiertelnie.
- O ile dobrze pamiętam to niejaka Księżycowa Łuna pozbawiła cię życia. Czyżbyś już o tym zapomniał? Nie zabiłam cię, ale skoro wolisz kłamać, twoja sprawa.
Uśmiechnęła się w jego kierunku nieco kpiąco. A podobno to na starość pamięć się pogarsza. Najwyraźniej u młodych też występują zaniki pamięci i to dosyć poważne, skoro adept nie pamiętał nawet pyska własnego mordercy.
- Zachowujesz się tak, jakbyś miał jakiekolwiek prawo decyzyjne. Mylisz się, nie masz go. Jesteś zwykłym szarym adeptem, tak jak wielu innych na tych ziemiach. Niczym się nie wyróżniasz. Nie narzucisz nam swojej woli ani nie przekonasz do siebie tak marnymi argumentami. Skoro już proponujemy rozwiązania to zrobimy tak, jak zaproponują to osoby, które mogą na ten temat coś powiedzieć a nie tępo stać i bronić tego, którego się pierwszego zobaczyło na horyzoncie, jasne? Ta sprawa cię nie dotyczy.
Jej ogon zastygł w bezruchu. Opoka przeniosła spojrzenie swoich szmaragdowych tęczówek wprost na Keezheekoni. Zmarszczyła nieco pysk analizując wszystkie za i przeciw. Byli ich sojusznikami, ale Ziemista póki co nie chciała im swobodnie udostępniać terenów.
- Niech będzie, udzielam wam pozwolenia na przejście przez tereny Ziemi do bariery, najkrótszą drogą. Gonitwa pójdzie z wami, jako przewodnik. Ale tylko ty i ta adeptka. Nikt więcej. - kątem oka spojrzała na Zorzę oraz Miedzianą.
Odwróciła pysk w kierunku Krwistego i stanęła między nim a Feridą. Dla niego miała co innego. I nie zamierzała się powtarzać.
- A ty wracasz ze mną do obozu. I bez dyskusji. - powiedziała stanowczo i władczo. Nie będzie się z nim cackać, miała go dość.
_________________

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 24 września.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 4 września

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 7 sierpnia

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
Skr: 1| A,O: 3

KK


 
 
 
Ferida 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz
Wiek: 18
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 546
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-12, 18:49   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,A,O,MP,W,Sl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik;


Pomarańczowe spojrzenie Feridy przeniosło się na Opokę, podczas gdy łeb wykonał powolny, wahadłowy, zaprzeczający ruch.
- Mają mnie eskortować smoki, które wolałyby mnie zabić? - zapytała - Krwisty pójdzie jako przewodnik i gwarancja mojego bezpieczeństwa. Do niego mam zaufanie, do twojej przybocznej zaś nie.
Bezceremonialnie ominęła Opokę, siadając obok samca, tak blisko, że dotykała go barkiem. Może było to nieco dziecinne, ale przecież przywódczyni pogrywała podobnie. Teraz Samotniczka siedziała między nimi, zbyt blisko, by ktokolwiek mógł się między nią a Krwistego wcisnąć. Chcąc pchnąć tę licytację dalej, wręcz oparła poraniony łeb na jego barku.
Co teraz, Opoko? Może szarpniesz go znowu za ogon? Pokażesz język? Kły Feridy zalśniły, odsłonięte, zaskakująco białe i zdrowe na tle zniszczonego pyska. Postanowiła, że Krwisty pójdzie z nią - więc pójdzie.
Nie była już niczyją adeptką. Jej słowo było dokładnie tyle samo warte, co Opoki.
_________________
Atuty
Szczęściarz
Chytry Przeciwnik

Ekwipunek:
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie: 10
Fabularne: Łuska Chalcedonu, czaszka

#d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - głosy w głowie Feridy mówią
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,55 sekundy. Zapytań do SQL: 16