FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:44
Białe drzewko
Autor Wiadomość
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-10-12, 20:04   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


Wybuch córki zaskoczył Zorzę dość mocno. Czy Epilleth naprawdę aż tak nie panowała nad swoimi emocjami? Nie przeżyje tu długo, jeśli nie nauczy się trzymania zimnej krwi. Prychnęła lekko na jej stwierdzenia na temat przeżycia za barierą.
- Pomijając to, że żylaś za Barierą cały czas i byłaś przyzwyczajona do warunków tam, miałaś jeszcze ojca, który mógł cię bronić - stwierdziła zimno, patrząc na młodą zmrużonymi oczami. - Naprawdę sądzisz, że Adeptka z terenów Wolnych Stad byłaby w stanie tam spokojnie żyć? Może przetrwałaby kilka księżyców, ale nie wiecej. I to nie jest kwestia tego, jak dobrze walczy. To nie jest miejce dla samotnie żyjącego smoka.
Potem usłyszała kolejną część wypowiedzi. I o ile wcześniej była w stanie być spokojna, teraz przychodziło jej to z trudem.
- Jak możesz być taką egoistką? - w jej głosie zabrzmiała wyraźna wściekłość pomieszana z niedowierzaniem. - Dlaczego wybieram ją zamiast ciebie? Ferida też jest dla mnie ważna, nie jesteś jedyną osobą na której mi zależy!
Umilkła i spojrzała na Miedzianą. W jej oczach krył się zawód.
- Dla ciebie zrobiłabym to samo. Byłabym gotowa za ciebie umrzeć.
Jej głos był cichy, jakby złamany. Resztkami sił zebrała się w garść.
Zawód zachowaniem córki ją przerastał. Jak mogła sądzić, że nie poświęciłaby się dla smoka, na którym jej zależało?
Kiedy Epilleth skierowała do Feridy kolejne pełne jadu słowa, to było już za wiele. Zorza spojrzała na Miedzianą ze wstrętem i pokręciła głową.
- Nie wierzę, że jesteś moją córką - syknęła lodowato. Przeniosła wzrok na Feridę. Nie chciała patrzeć na Epilleth ani rozmawiać z nią ani chwili dłużej.
Kiedy młoda Samotniczka skierowała do niej słowa w języku, który Etain ułożyła kiedyś z Chaos, ta zamrugała, lekko zdezorientowana. Zrozumiała, co Ferida chciała powiedzieć, ale była lekko zaskoczona, że zna ten język. Przywoływał tyle wspomnień...
To, co powiedziała młoda, również było zaskakujące i smutne. Zorza spojrzała na Feridę.
- Jesteś pewna? - zapytała cicho i westchnęła. Nie mogła jej rozkazywać. - Oj asepte az yzuri, ymiro kone osindi yzuri pisire. Ui ceri Naka Krove, om deibele done inimi az yzuri.
Spojrzała ze smutkiem na szarofutrą i przysunęła się do niej, aby się pożegnać.
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
 
 
Znamię Burzy 
Czarodziej Wody
bóg prawdy



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Ciche Wody
Mistrz: nikt i wszyscy zarazem
Partner: Tęcza
Dołączył: 06 Maj 2016
Posty: 2022
Wysłany: 2017-10-12, 20:29   
   A: S: 1| W: 4| Z: 2| I: 5| P: 2| A: 1
   U: S,A,O,L,Skr,Śl,B,Pł,MP,W,M: 1| MO: 2| MA: 3
   Atuty: Inteligentny,Niezdarny Wojownik,Mistyk, Wybraniec Bogów, Magiczny Śpiew


Zapewne nie miał prawa się tu pojawiać. Pewnie nie powinien. Jednak z jakiegoś powodu odpowiedział na wezwanie byłej już Cienistej. Nie od razu. Ale przyleciał.
Właściwie bawiła go co nieco ta sytuacja. Może będzie miał szansę naprawić błąd, który popełnili bogowie. A nie, nie błąd. Wyższy cel. Skłócenie Wolnych Stad.
Na razie udawało im się to wyśmienicie. Dwóch Cienistych staje przeciw swej przywódczyni, podobnie jak jeden Ziemisty. Uwaga, może jeszcze uwierzy w łaskę bogów. Prawie się zaśmiał.
Może jednak nie będzie dane jeszcze teraz zabić Cienistej. Nie wątpił, że będzie miał jeszcze wiele takich okazji w przyszłości.
Zemsta.
Nie mógł jednak pozwolić na to, żeby morderczyni chodziła po ziemiach Wolnych Stad, a smoczyca, która odeszła z Cienia padła martwa na ziemi. Oczyma wyobraźni widział, jak wokół jej ciała stoi Cień... i Cień numer dwa. Znaczy Ziemia. Obecnie wychodziło na jedno.
Z daleka słyszał już toczącą się rozmowę. Już z daleka słyszał, jakie głupoty wygadywały niektóre obecne tam smoki. Co po niektórym brakowało piątej klepki. Czwartej zresztą też.
Wylądował w pobliżu grupki smoków.
- Naranleo, czy wy zawsze musicie szukać dziury w całym? Przecież to oczywiste, że ta smoczyca nie pozwoli sobie na to, aby... eskortowały ją dwa smoki, które mogą ją potencjalnie zabić - rzucił, spoglądając raz za razem na różne smoki, jednak skupiając się przede wszystkim na Opoce, Gonitwie i Zmorze. - Z całym szacunkiem, ale nie chciałbym pozwolić na to, żebyś zamordowała kolejnego smoka. Czy też prawie zamordowała - skinął łbem Upiornej z wyrazem najwyższego szacunku. - Jeżeli ma opuścić tereny Wolnych Stad, to idziemy wzdłuż granicy Ziemi i ognia. Idziemy. Jeden z was... i jeden z tych, którzy nie chcą jej śmierci. Albo po dwóch. Nie robi mi to większej różnicy - wzruszył barkami. - Ale nie ma możliwości, aby Ferida została sama, aby tereny Wolnych Stad znów zalała krew niewinnego smoka - dopowiedział. Swe ślepia skierował wtedy właśnie na Feridę, po drodze zahaczając o Zorzę czy Krwistego.
Och, chyba nie chcą urządzić sobie kolejnego mordobicia?
Zostały jej dwie szanse.
_________________
Inteligentny
Jednorazowo +1 do Inteligencji

Niezdarny wojownik
Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

Mistyk
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.

Deimos | puma
KP
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A, O, Skr: 1

Avatar od Bzu Imiennego
Avatar od Szkarłatnej
Avatar od Łzawego

#0066ff
 
 
 
Miedziana Łuska
Adept Cienia
popiół na szkle



Stado: Cienia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Zorza Poranku
Wiek: 17
Dołączył: 11 Maj 2017
Posty: 223
Wysłany: 2017-10-12, 21:08   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,A,O,W,Śl,Skr,Kż: 1| MP,MA,MO: 2
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny Wojownik;


Gdy usłyszała odpowiedź rozluźniła się znacznie i wypuściła powietrze jakby wypuszczając część napięcia. Spojrzała na Feridę łagodniej.
~Dziękuje ci, dziękuje ci bardzo mocno. Przepraszam że... się tak uniosłam... ale dziękuje ci jeszcze raz. Dzisiaj mogło się dla ciebie skończyć dużo lepiej ale i gorzej. Powodzenia~ wysłała delikatny impuls do samotniczki, przynajmniej jej matka nie zginie. W między czasie dostała upomnienie od Keez i tylko zerknęła na nią przepraszająco, cóż zdecydowanie wyglądała na bardziej uspokojoną więc Przywódczyni mogła uznać że podziałało. ... Nie na długo...
Przed oczami jej zamgliło a krew w żyłach wezbrała gdy do jej uszu dotarły słowa matki. Wbiła szpony w ziemie zostawiając na niej szkaradne bruzdy. Zacisnęła szczęki i uniosła dumnie łeb.
- Idź więc z nią za barierę. - syknęła cicho ledwie rozchylając szczęki. Odeszła wolnym krokiem od matki unosząc długie łapy, które drgały jakby z wahaniem. Zawiesiła na tłumie puste ślepia, które jak lustro oddziela dwa światy tak i one skrywały za sobą burzę.
Ona egoistyczna? Przecież chciała tylko uratować matkę, chciała by była bezpieczna i nic jej się nie stało. Czy jednak robiła to tylko dla samej siebie? Czy faktycznie była zdolna poświęcić życie innego smoka dla kogoś jej bliskiego? Była. Co miało jednak to wszystko znaczyć? Jej delikatny światopogląd został właśnie strzaskany. Jak powinna się zachowywać? Jak zachowywali się bohaterzy z kronik? Nie.. przecież zrobiła dobrze! To matka tego nie rozumiała, nie umiała docenić. Odrzuciła ją, ojciec by tak nigdy nie zrobił! A co jeśli tak zrobił? Co jeśli to starsi to był pretekst? Uknuty tajemnie spisek? Czy on też jej nie chciał?
Z zamyślenia wyrwał ją kolejny głos, kolejny smok, obcy. Zamrugała i potrząsła łbem.
- Co na Pustynie?? - przeklęła do siebie wbijając wzrok w przybysza. Poruszyła nozdrzami, ten zapach był jej obcy ale dziwnie znajomy... jak zapach ziem które musiała przejść by dotrzeć do Cienia. Na Piaski Czasu! Co on tu robił i jakie głupoty plutł!
_________________
Time's arrow neither stands still nor reverses. It merely marches forward.
oooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooooo

Szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
Niezdarny Wojownik - Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.


Posiadane:
Żeton: Srebrny x1 (23.09.14), Brązowy x1 (05.09.15)
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Boss Cienistej Mafii



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3538
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-10-12, 21:21   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Nie wtrącała się w to, co mówiła Opoka. Jakkolwiek Zmora nie gardziłaby tępym adeptem, nie miała prawa o niczym decydować. To już była sprawa stada Ziemi i do nich należała decyzja, co zrobią z bezmyślnym samcem. Gdyby Krwisty był w Cieniu, już byłby pozbawiony możliwości mówienia oraz chodzenia. I nie byłby to po prostu zakaz słowny, tylko fizyczne uniemożliwienie wykonywania tych akcji.
___Ach, a Ferida dalej się targowała. Cóż ta głupia Chaos przyniosła do tego Cienia... Same zatrute, zgniłe owoce, totalnie bezużyteczne i zatruwające wszystko wokół. Łowczyni wypuściła powietrze z płuc, zmrużyła ślepia. Gotowa do walki demonica znowu kłapnęła szczękami, posyłając podły, gardłowy śmiech w kierunku szarofutrej młódki.
___~ Ma ciebie eskortować ktoś, kto dopilnuje tego, byś nie próbowała się wymknąć. ~ Wyjaśniła, zaś czarne źrenice zwęziły się znacząco. Wywerna zachowywała na razie zaskakująco chłodny spokój. ~ To, czy Krwisty pójdzie, to decyzja Opoki Ziemi, nie moja. Jeżeli ona tego chce, to tak będzie, ale jeżeli mu tego zabroni, to absolutnie nie masz prawa do stawiania własnych żądań w tej sprawie. ~ Dodała, po czym spojrzała na Zorzę. Och, te kretyńskie problemy rodzinne. Matka, córka... I właśnie tak wyglądało zbyt silne przywiązanie emocjonalne. Zero pożytku, same konflikty. Łowczyni strzeliła długim, biczowatym ogonem, chcąc zakończyć tą bezsensowną aferę, nie mającą nic do rzeczy.
___~ CISZA. ~ Syknęła w umysłach Zorzy i Miedzianej. ~ Zakończcie tą farsę, nie mam zamiaru dłużej tego słuchać. ~ Wymruczała z jawną niechęcią, po czym powoli wygięła szyję w kierunku nowego przybysza. Ostra woń Wody uderzyła w jej nozdrza, które drastycznie się zwęziły. Szacunek, jaki okazywał jej samiec zdecydowanie nie był w jej mniemaniu szczery. Wyglądał wiarygodnie, ale w głębi duszy wiedziała, że tak nie było.
___~ Dlaczego stawiasz mi warunki, czarodzieju? Rozumiem, że masz jakieś niewyjaśnione pragnienia wtrącania się w sprawy innych stad, ale zaczynasz już wytrącać mnie tym z równowagi. Nie miałeś prawa podejmowania próby podjudzania Ziemi do zepchnięcia Opoki z jej posady, tak jak teraz nie masz absolutnie żadnych kwalifikacji do wtrącania się w sprawy Cienia. Wracaj do siebie, nie jesteś nikomu do czegokolwiek potrzebny. Chyba, że Płaczowi Aniołów w pluciu na mnie i moją rodzinę. ~ Przemówiła do niego, ale w umysłach wszystkich. Jej liliowe ślepia nie wyrażały nic. Ach, cwana Ferida, postanowiła pójść w ślady Chaosu. Skoro odchodzić, to tak, by pozostawić po sobie armagedon. Oczywiście rozumiała nienawiść Wody do Cienia oraz nie zdziwiłaby się, gdyby znowu doszło do wspominania jakże pozbawionych honoru, podłych czynów, jakich dopuściła się kilka księżyców temu.
___Och, nie mów, że kogoś ci to nie przypomina.
___Na pewno nie ciebie, ty sczezłaś w cieniu drzewa, wsłuchując się w szum przepływającego nieopodal strumienia.
___~ Nie mam ochoty dłużej tego przeciągać. Ferida zostanie odprowadzona za barierę w eskorcie mnie oraz Gonitwy Myśli. Opoka Ziemi jasno wyraziła swój sprzeciw co do tego, by w akcji brał udział Krwisty. Radzę więc, byś słuchał się swojego przywódcy, młokosie. Z kolei ja nie zamierzam atakować Feridy, o ile ta nie postanowi zmienić kierunku swojej podróży, lub sama nie postanowi zaatakować, co jest jednak wątpliwe. Ale ponieważ słowa ostatnio znacząco straciły na swojej wartości... ~ Stwierdziła z nutą rozbawienia, cały czas przemawiając w umysłach wszystkich zebranych. ~ Niech więc będzie - jeżeli Opoka nie widzi przeciwwskazań, dla ukojenia czarodzieja Wody oraz bodajże nieświadomych niczego jeszcze smoków Ognia, Ferida zostanie odprowadzona wzdłuż granicy Ziemi z ulubieńcami Kamanora, jak sugerowałeś. ~ Zwróciła się do Znamienia Burzy, o dziwo bez niechęci w głosie, czy spojrzeniu. Nadal spowijała ją dziwna neutralność, może nawet... Znudzenie?
___... O zgrozo, czyżby ją zaczynało to nudzić?
___~ To jest ostatnia propozycja i nie zamierzam dłużej ciągnąć tych rozmów, które i tak trwają dłużej, niż powinny. Ferida odejdzie za barierę, nie będzie więc potrzeby do rozlewu krwi, a wszyscy wrócą na swoje ziemie i do swoich pierwotnych zajęć, mniej lub bardziej fascynujących. Powrót Feridy do wolnych stad będzie oznaczał nałożenie na nią kary śmierci, zgodnie z kodeksem Cienia. ~ Zakończyła, uśmiechając się delikatnie, drwiąco. Demonica nadal cicho powarkiwała lub chichotała gardłowo, a pegaz po prostu patrzył na smoki z lekceważeniem i wyższością, wyraźnie niezainteresowany całą tą akcją. Głupie, latające gady i ich polityczne zagrywki. Niech wszyscy po prostu dadzą mu spokój.
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-12, 22:02   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Uważnie obserwowałem całej sytuacji. Cały czas czekałem na werdykt tego zdarzenia. Każdy coś mówił, zapanował chaos. Zorza pokłóciła się z Epi. Ferida się zgodziła, ale znowu coś poszło nie tak.
~ Odkąd byłem mały szukałem choć odrobiny trochę zaufania, ale ani razu tego nie doświadczyłem. Nigdy mi nie zaufałaś. Teoretycznie nadal jestem twoim synem, ale ty pewnie wolisz, żeby mnie tu nie było, nie wiem czy chcę takiej matki, która nie okazuje zaufania swojemu synowi ~ tą wiadomość usłyszała Opoka, tylko Opoka. Potem mój wzrok przeniósł się na Wzburzonego. Ile można było na niego czekać. Już myślałem, że nigdy nie przyjdzie.
~ Coś długo ci to zajęło, lada moment i byłaby tu niezwykła jatka ~ powiedziałem mentalnie do wodnego uśmiechając się do niego. Następnie wzrokiem wróciłem do Zmory spoglądając na nią.
~ Czyli wszyscy są zadowoleni, ale Zmoro ja też bym chciał iść jako eskorta Feridy, wiem że pewnie nic się nie stanie, ale chcę mieć pewność, że dotarła bezpiecznie do bariery. Nie będę nic kombinował, bo walka z tobą i Gonitwą to byłoby samobójstwo z mojej strony. Będę po prostu szedł ~ umysł Zmory wypełnił się tą wiadomością. Mi pozostało jedynie czekać na dalszy rozwój wydarzeń.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1547
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-10-14, 09:08   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Zmrużyła delikatnie ślepia, słysząc o niejakiej Księżycowej Łunie. Zabiła Krwistego... a wiec adept stał tu tylko za zasługą Aterala. Popatrzyła krótko po nim i po Opoce, badawczo, ale nic poza tym. Wnioski wyciągnie potem.
Kiwnęła tylko łbem w zgodzie na jej rolę jako jako przewodnika w przeprowadzeniu Feridy wzdłuż granicy. Natomiast gdy samotniczka i odrzuciła tą propozycję, zasłaniając się brakiem poczucia bezpieczeństwa, uśmiechnęła się drwiąco, może z niejakim znudzeniem.
- Nie mam żadnego powodu ani chęci, by czynić ci krzywdę - odezwała się, tonem zabarwionym ponurym rozbawieniem. Póki wyrok śmierci na samotniku był odroczony, to nie miała zamiaru unosić niepotrzebnie pazurów. Szczególnie, że Ferida zdawała się ważna dla Zorzy... bardzo ważna, jeśli siostra stawiała ją na równi z domniemaną córką.
Szafirowe ślepie smoczycy rozbłysło zainteresowaniem, ale i delikatną dezaprobatą, gdy wojowniczka obserwowała Zorzę. Łowczyni użyła dosyć mocnych słów, i oby ich nie pożałowała...
Brązowa zastrzygła uchem, obracając łeb w stronę samczego głosu. Zmarszczyła pysk z mieszaniną obrzydzenia, zażenowania i zmęczenia, widząc sylwetkę czarodzieja. No tak. Widocznie przeliczyła się sądząc, że Woda nie miała zamiaru wściubiać nosa tam, gdzie popadnie, siejąc chaos i niechęć. Mąciwody, nigdy się nie nauczą.
Wywróciła ślepiami, nawet nie zamierzając słuchać czarodzieja. Niech się produkuje, i tak pewnie nie powie niczego, co nie zostało już zasugerowane.
Rozluźniła się minimalnie, kierując wzrok na Opokę, oczekując jej decyzji.
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Opoka Ziemi 
Przywódca Ziemi
Przywódca Miłości



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 15
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 2743
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2017-10-22, 22:16   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,MO,MA,S,M,MP,L,B,O,W: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2|
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Jakoś niespecjalnie obchodziła ją kłótnia dwóch cienistych, czyli Miedzianej i Zorzy. Robiły tutaj tylko niepotrzebne zbiegowisko, nic nie wnosząc do sprawy. Zamiast tego kłóciły się, odwlekając tylko to, co było już pewne. Dziwiła się, że Zmora jeszcze nie zrobiła z nimi porządku.
Spojrzała się w bok. Ten cholerny głos. W całym swoim życiu zdecydowanie słyszała go już zbyt często. Tak oto ponownie Woda musi wściubić nos w nie swój sprawy, pchając się tam, gdzie ich nie potrzeba. No proszę, a Płomień mówił, że to Cień się rozpycha... Cóż, najtrudniej jest zobaczyć to, co ma się tuż przed nosem, prawda?
- Właśnie dlatego idzie z nią Gonitwa, nie ja. Ona jako jedyna z całej naszej gromadki nie ma nic do Feridy. Dlatego to ona z nią pójdzie.
Spojrzała się rozbawiona na Feridę. Jako samotnik nie miała prawa kwestionować decyzji któregokolwiek z przywódców. Jej zdanie mało się liczyło.
- Nie obchodzi mnie, komu ufasz a komu nie. Idzie z tobą Gonitwa i koniec. Sęk w tym, że nie ufam Krwistemu na tyle, aby puścić go z tobą i Zmorą. Już dał nam pokaż, jak bardzo jest przeciwny temu wszystkiemu. Jaką mam gwarancję, że nie zacznie kombinować? Żadnej. Musiałabym wysłać za nim kolejnego smoka, a to byłby niepotrzebne. Masz jakieś jeszcze wątpliwości?
Rozmowa przeciągała się. A miało pójść szybko i gładko. Jeszcze tylko żeby jakiś Ognisty przyszedł i znowu będzie spotkanie czterech stad.
- Nie mam przeciwwskazań. Obojętnie którędy, po prostu zakończmy już to wszystko. Skoro chcecie, idźcie przez granicę. Skład mamy już omówiony, drogę też, to chyba możemy zaczynać?
Spojrzała na Gonitwę, dając jej tym samym przyzwolenie. Następnie spojrzała surowo na Krwistego. Gestem łba wskazała w kierunku terenów Ziemi.
~ Odkąd pamiętam, nigdy nie szanowałeš ani mnie, ani kogokolwiek. Na jakiej podstawie mam ci ufać? Myślisz że twoje wybryki są godne zaufania? Idziesz ze mną do Obozu, a o tym, czy Ferida doszła bezpieczniej dowiesz się z pierwszego źródła, od Gonitwy, gdy tylko wróci. Koniec dyskusji.
_________________

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 24 września.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 4 września

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 7 sierpnia

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
Skr: 1| A,O: 3

KK

WRÓCIŁAM!
Byłabym wdzięczna za podesłanie mi linków do zaległych fabuł. Z góry dzięki!
 
 
 
Ferida 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz
Wiek: 18
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 550
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-10-30, 19:12   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,A,O,MP,W,Sl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik;


Przybycie smoka z Wody nagle odwróciło szalę sił. A w każdym razie tak wydało się Feridzie, która jego spokój utożsamiła z siłą. Samiec był spokojny, jakby ruszył na spacer po łące - nijak się to miało do podszytej jadem beznamiętności Keezheekoni, krzyczącej jak poparzona Miedzianej, przesyconym groźbą, pozornie lekceważącym zachowaniem Gonitwy, czy wyraźnie zdenerwowanej (znerwicowanej?) Opoki. Wydawał się panować całkowicie nad sytuacją, wiedzieć dokładnie, jak wszystko powinno się potoczyć.
A ona? Była zdesperowana, wystraszona i ciężko ranna. Płomienie ledwie zdążyły strawić ważną dla niej smoczycę. Czy to takie znowu dziwne, że nagle poczuła przypływ sympatii do obcego smoka, który promieniował taką pewnością siebie, jakby mógł powalić wszystkich wrogów jednym ruchem szpona?
I kolejna zła wiadomość, wyłowiona z morza przytłaczających ją już głosów - Opoka wciąż sprzeciwiała się pójściu z Krwistym. Gonitwa, wcale nie taka neutralna, wciąż w składzie. Jak wierzyć w neutralność smoczycy, która tak otwarcie pokazała, po czyjej jest stronie? Może się nie znały, może nie miały do siebie nic personalnie. Jednak Gonitwa bez wątpienia wspierała Keezheekoni. To czyniło z niej wroga.
Uniosła wzrok na czarodzieja Wody, ostrożnie, pytająco. Jakby w samym spojrzeniu chciała zawrzeć pytanie, którego nie odważyła się zadać nawet mentalnie.
Westchnęła cicho, wstając. Ostrożnie oparła się na chorej łapie, czyniąc krok naprzód, trochę w stronę granicy, a trochę w stronę Wodnego.
I tak nie miała wyboru. Pozostało jej tylko ufać, że samiec nie pozwoli jej skrzywdzić.
Rozejrzała się po smokach i powoli kiwnęła głową.
Była gotowa.
_________________
Atuty
Szczęściarz
Chytry Przeciwnik

Ekwipunek:
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie: 10
Fabularne: Łuska Chalcedonu, czaszka

#d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - głosy w głowie Feridy mówią
 
 
Znamię Burzy 
Czarodziej Wody
bóg prawdy



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samiec
Opiekun: Ciche Wody
Mistrz: nikt i wszyscy zarazem
Partner: Tęcza
Dołączył: 06 Maj 2016
Posty: 2022
Wysłany: 2017-11-02, 00:21   
   A: S: 1| W: 4| Z: 2| I: 5| P: 2| A: 1
   U: S,A,O,L,Skr,Śl,B,Pł,MP,W,M: 1| MO: 2| MA: 3
   Atuty: Inteligentny,Niezdarny Wojownik,Mistyk, Wybraniec Bogów, Magiczny Śpiew


W jego ślepiach błyskały raz za razem iskierki, gdy Upiorna wygłaszała swą mowę o... o nim. Kąciki ust uniosły się wręcz niezauważalnie do góry. Dawno nie czuł takiej satysfakcji.
Czy w końcu oni wszyscy nie byli przede wszystkim Wolnymi? Podział na stada ugruntował się w ich myśleniu na pierwszym miejscu, jednak przede wszystkim byli garstką smoków, która żyła na terenach wolnych od uciśnienia Równinnych. I to, jak będzie owy świat wyglądał, było interesem ich wszystkich. Zamykając się w granicach swojego stada, nie patrząc na inne, można doprowadzić do ogromnej katastrofy.
Która właśnie zaczynała raczkować, kroczyć w ich stronę. Szeptała, objawiała się im wszystkim. Ale byli ślepi. Czy Wolni potrzebowali krzyku, aby obudzić się z letargu?
Czy ktoś jeszcze pamiętał, z jakiej przyczyny miała miejsce wojna, a także zebranie na Szczerbatej? Zaczęło się od przyzwolenia na to, co niegodne, na to, co złe.
A on nie mógł dać przyzwolenia na bezsensowne morderstwo. Czyli to, co dotykało skraju niemoralności. Mają stać się tacy, jak równinni?
Niektórzy już tacy byli.
Reakcje smoków wokół były równie cudowne. Widział ten brak możliwości manewru. Ten brak sił. Bo jak stawić czoła prawdzie? Wywołać kolejną wojnę?
- Tak samo jak ty nie miałaś żadnego prawa, aby wejść na nasze tereny - wzruszył ponownie barkami. Jego słowa nie wyrażały zbyt wielu emocji, po prostu zawisły w przestrzeni. Czy pragnął tego, aby Opoka została zrzucona z stanowiska? Chciał jedynie, aby smoki mogły poznać prawdę. Aby on mógł poznać prawdę, co z kolei nie było mu wtedy dane od 10 księżyców. 10 księżyców niewiedzy, w jakiej w ogóle sytuacji się znajdują. Co dzieje się z przywódczynią Ziemi. Czy w ogóle żyje. Chciał uświadomić smokom, co działo się w ich stadzie.
Błędem był sposób, w jaki to zrobił. Wtedy nieświadomie pozwolił, aby pierwszy raz wśród Wolnych zatryumfował Fałsz. Zostali wykorzystani, a następnie zdradzeni. Nie, zdradzeni zostali zapewne już kilka księżyców wcześniej.
- Idźmy więc - dokończył tylko, po czym zwrócił swój wzrok w kierunku granicy. Feridę czekała długa droga. Nie przez Wolne Stada, bo ta zajmie im... chwilę. Nieznaczną chwilę, w porównaniu do trosk, które przeżywać będzie... na wolności.

// zt chyba?
_________________
Inteligentny
Jednorazowo +1 do Inteligencji

Niezdarny wojownik
Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

Mistyk
Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.

Deimos | puma
KP
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 2| A: 1
A, O, Skr: 1

Avatar od Bzu Imiennego
Avatar od Szkarłatnej
Avatar od Łzawego

#0066ff
Ostatnio zmieniony przez Znamię Burzy 2017-11-02, 00:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Upiorny Rytuał
Przywódca Cienia
Boss Cienistej Mafii



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Ankaa (Dwuznaczna Aluzja)*
Mistrz: Nahkriin (ojciec spoza bariery).
Partner: Gonitwa Myśli.
Dołączył: 13 Maj 2016
Posty: 3538
Skąd: Otchłań.
Wysłany: 2017-11-02, 10:14   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 3| P: 4| A: 3
   U: B,L,Pł,S,O,M,W,MP,MA,MO: 1| A,Śl,Kż: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry Wzrok; Pamięć Przodka; Tropiciel; Wybraniec Bogów; Magiczny Śpiew;


___Och, ale w którym momencie ona zaczęła krzyczeć? Nigdy w życiu tego tak naprawdę nie zrobiła. Zawsze przemawiała głosem do bólu spokojnym, jakby była ponad to wszystko. Zagrywki śmiertelników... Tak, wiedziała, kim jest naprawdę i czuła się lepsza, ale nie okazywała tego w bezpośredni sposób. Nie skomentowała ostatnich słów czarodzieja Wody, posyłając mu tylko krótkie spojrzenie. W liliowych ślepiach zatańczyły iskierki rozbawienia, które po trwającym uderzenie serca spektaklu zniknęły za ciemną kurtyną.
___Spojrzała na Miedzianą i Zorzę. Nie przemówiła w ich umysłach, ale przekaz miał być jasny. Samice miały już wracać na ziemie Cienia, sprawa została zakończona. Nie, jakby ta dwójka w ogóle była w tym wszystkim potrzebna. Zrobiły jedynie niepotrzebne zamieszanie, podobnie jak Krwisty.
___W końcu ruszyła za Feridą i Znamieniem, a także z Gonitwą, zerkając na nią przelotnie. Szła jak zwykle, gładko sunąc po podłożu, z falującym ogonem ciągnącym się za resztą ciała. Była za młodą samotniczką, niezbyt blisko. Była tu tylko po to by mieć pewność, że ta faktycznie dotrze do miejsca przeznaczenia. I nie spróbuje tutaj nigdy wrócić.

[zt, bo wygląda na to, że w końcu skończyliśmy.]
_________________
"Power is only given to those who are prepared to lower themselves to pick it up."

 
 
Ferida 
Pisklę



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Płeć: Samica
Opiekun: Południowy Deszcz
Wiek: 18
Dołączyła: 06 Lis 2016
Posty: 550
Skąd: Warszawa

Wysłany: 2017-11-04, 23:07   
   A: S: 4| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,A,O,MP,W,Sl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik;


A więc nadszedł czas... Nie mogła dłużej stać w miejscu, dłużej przeciągać. Posłała Krwistemu smutne spojrzenie, po czym ruszyła - ku barierze, groźnej, niebezpiecznej. Ku nieznanemu.
Starała się iść tak, by u boku mieć Wodnego, a Keezheekoni jak najdalej. Nie ufała jej. I żadna deklaracja nie mogła zmienić tego, co myślała o przywódczyni. Nie zdziwiłaby się wcale, gdyby cienista nagle zaatakowała.
Niemal bezwiednie, bez udziału świadomości, mechanicznie stawiała łapę za łapą. Nie spieszyła się. Oszczędzała siły, starała się jak najmniej obciążać uszkodzoną kończynę. W końcu dystans, jaki musiała przebyć, nie był mały. Tutaj przynajmniej w razie czego nie była sama. Ale jeszcze kilka kroków, parę oddechów i dotrą do bariery - a tam nikt już jej nie pomoże.
I pozostawało tylko mieć nadzieję, że przed zachodem słońca zdoła dotrzeć do bezpiecznego schronienia.

zt
_________________
Atuty
Szczęściarz
Chytry Przeciwnik

Ekwipunek:
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie: 10
Fabularne: Łuska Chalcedonu, czaszka

#d77219 - Ferida mówi | #8eaaff - głosy w głowie Feridy mówią
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12