FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:43
Zagajnik
Autor Wiadomość
Torvihraak 
Samotnik
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 83
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 18
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 207
Wysłany: 2020-03-18, 20:55   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Uśmiechnęła się do Błysku, miło z jego strony. Pochyliła lekko głowę w (tym razem prawdziwym!) podziękowaniu, po czym rzuciła Trzęsieniu:
    -Słyszysz! Oby ten ktoś był w połowie tak godno-zaufanio-wyglądający i słowo-dotrzymujący, bo Mętnym poszczuję! Jego słowami w sensie, ale no!-
    Zaśmiała się i pomachała przywódcy Ziemi na pożegnanie. Aj, zdecydowanie go polubiła. Przyjaciel od pierwszego wejrzenia? Ah, ciekawe jak porąbaną miał przeszłość...
    Potrząsnęła lekko głową, gdy Malstrom się odezwał
    -Owszem. Dobrze, aczkolwiek trochę za szybko. Mogła byłam targować się o udostępnienie wiekszej ilości terenów, przynajmniej zabawnie by było. Znaczy, ogólnie zabawnie było, ale mogło by być lepiej.
    W ogóle, przesympatyczny gostek z tego waszego przywódcy. Nawet bardziej sympatyczny od ciebie, a ty jesteś bardzo niczego sobie.
    No.-
    zwróciła swój wzrok tam, gdzie wtedy Ziemny rzucił kamieniem, po czym objęła Mętnego (bardziej się na nim oparła) jedną łapą. -To chodźmy sprawdzić co i jak z tym głazulcem, a potem pójdę sobie spać.
    O, plan jak niewiem co, taki dobry. Prawda?
    i nie czekając na odpowiedz morskiego, zaczęła go ze sobą ciągnąć. No bo iść samej by miała? Oj, co to to nie! Poza tym, to on rzucał, nie ona. Jego to powinno bardziej interesować. A ona tylko... toważyszy, jak dobry smok. Pilnuje, aby mu się po drodze nic nie stało. O!

    //zt
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

 
 
Zamącony Błysk 
Wojownik Ziemi
...



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 64
Płeć: Samiec
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: ...
Wiek: 20
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1185
Wysłany: 2020-03-18, 22:54   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 3
   U: B,W,M,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Tancerz, Magiczny śpiew


Rzeczywiście nieźle się dobrali, przywódca z włóczykijką. Charaktery istnie podobne, to był chyba istny strzał w dziesiątkę z pomysłem skontaktowania się natychmiast z przywódcą. Jak... celny rzut kamieniem na ślepo!
- Ja? Sympatyczny? No... może trochę. Staram się. - speszył się troszeczkę. Wydawało mu się, że mało kto tak uważa. Po prostu robił to, co do niego należało, nic więcej.
Chciał już powiedzieć, że również i on spływa, lecz przypomniana wieść o sprawdzeniu kamienia zatrzymała go jeszcze na tą chwilę dłużej.

- Dobrze, już dobrze, idę, mam swoje łapy. - odparł, lecz nie w jakimś narzekającym tonie. Wręcz przeciwnie. Samica nawet nie musiała go ciągnąć, a on sam ruszył naprzód, może i nawet idąc szybciej niż ona.
- Trochę krótkoterminowy, ale wciąż zawsze jakiś plan. Plany zwykle są dobre. - rzekł pogodnie, będąc już w drodze. Czuł się ostatnio w ogóle jakoś... lepiej. Jakby wszystko powoli zaczynało się układać. Jakby życie w cale nie chciało zbić go na kwaśne jabłko. Szkoda, że wtedy jeszcze nie wiedział, że za niedługo wszystko znów się posypie...

//zt, temat wolny
_________________

↑ Avatar autorstwa Torvihraak

Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

Actions speak louder than words do
Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Karta kompana:
Irys
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
 
 
Chochlik Miłości 
Piastun Plagi
Burdig Zmysłowy



Stado: Plagi
Rasa: Północny
Księżyce: 70
Płeć: Samiec
Opiekun: Fia
Partner: Rawr Szydź
Dołączyła: 09 Wrz 2019
Posty: 1477

Wysłany: 2020-03-25, 22:55   
   A: S: 3| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,O,W,MP,MA,MO,Kż,Śl,Skr: 1| A,B,L: 2| M: 3
   Atuty: Atrakcyjny; Szczęściarz; Altruista; Opiekun; Magiczny śpiew


Lecieli powoli, rozkoszując się ciepłymi promieniami słońca. Normalnie sprawny, trochę nawet czasami nieodpowiedzialny w swoich ruchach. Jednak teraz miał na grzbiecie wygodnie ułożone pisklątko.. Bowiem Ha'ara dobrze zauważyła - Była bardzo drobna jak na pisklę w swoim wieku.
Pierwszy raz jego córka miała też okazje zobaczyć tereny wspólne, chociaż wcześniej nie mówił jej dokładnie gdzie są. Ah.. Brak granicy z Ogniem trochę bolał, szczególnie w takich sprawach gdy mieli do załatwienia coś.. Pilnego.
Podczas lotu, wielozadaniowość mózgu była dosyć utrudniona ale Burdig przesłał cały zarys sytuacji.. Do Promyczka. Tak! Dokładnie o niej pomyślał w kwestii stworzenia zastępczej łapy i też chciał pochwalić się dotychczasowymi efektami ich.. Eksperymentu. Chociaż biedny łebek Ha'arki może nie udźwignąć tylu informacji, szczególnie iż mała jest do uzdrowicielki jednak dosyć podobna.
Zakołował delikatnie, lądując w Zagajniku by od razu zniżyć się aby Pączuś Kwiecia mógł swobodnie zejść na dół. Mentalnie przesłał dokładny "adres" a samemu wyprostował się, rozglądając po okolicy.
- To Szklisty Zagajnik na terenach wspólnych. Tutaj pojawiają się smoki różnych stad, trochę taka ziemia niczyja. Zaraz powinien się zjawić ktoś, kogo chciałem Ci pokazać już dawno.. I mam nadzieję że uda się jej zdobyć dla Ciebie łapkę! - wytłumaczył, przyciągając Ha'are do siebie.. I czekał.
_________________
..................
..................
..Life is nothing if you're not obsessed. I only think terrible thoughts, I do not live them... Yet.
    ALTRUISTA
    ....-2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
    SZCZĘŚCIARZ
    ....odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie.
    OPIEKUN
    ....-2 ST dla każdej akcji kompanów.
..Na pozór silna dziewczyna a w środku ledwo się trzyma.
..______________________________________

..MORTADELKA (bies) - karta kompana -
.....S: 3| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
.....B,A,O,Skr: 1

..BERLINKA (hipogryf) - karta kompana -
.....S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
.....B,L,A,O,Skr: 1


.............Tema musical para Burek
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1403
Wysłany: 2020-03-25, 23:53   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,O,Skr,Śl,MA,MO,Kż,M: 1| Lcz,MP,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja


Ha'ara napawała się lotem. W zasadzie leciała dopiero drugi raz w życiu. Pierwszy lot odbyła na grzbiecie Thear. Było wtedy tak fajnie... Teraz też cieszyła się lotem choć miał on w sobie cień smutnej dla samiczki rozmowy. Ledwie chwilę temu roniła łzy smutku, a teraz łzy wyciskał jej wiatr smagający mały pyszczek. Zastanawiała się dokąd tak lecą. Przelecieli nad górami... nad tym lasem gdzie wszystko się stało. Lecieli tak dalej... I dalej. Nie miała pojęcia, że już nie są na terenach Plagi. Samo opuszczenie ich było dla niej czymś równie magicznym co strasznym. Mogła trafić na obcych dosłownie wszędzie i to sprawiało, że jej zwykła pewność siebie ulatywała z niej jak z przeciętego pęcherza.
Samiczka nie miała pojęcia, że spotka swoją mamę, której istnienie całkowicie wykluczyła. Nie sądziła też, że wspomniana mama będzie obcą. Chwilowo wszystko było dla niej owiane mgiełką tajemnicy. Samiczka zarazem się niepokoiła jak i czuła mrowienie w paluszkach prawej łapy. Gdy tata wylądował Ha'ara nie każąc na siebie czekać zsunęła się z Burdigowego grzbietu. Samiczka posłuchała co jej tatko miał do powiedzenia, a gdy wszystko do niej dotarło rozsunęła pyszczek w zdumieniu. T..ttt... Tereny wspólne? Samiczka była widocznie wystraszona faktem, że tereny Plagi były tak daleko. Trąciła tatę rogami w łapę.
~ I tutaj przychodzą obcy? Po co z nimi się spotykać? I kogo mam poznać tato? Czy obcy mają łapy w zapasie?~ Słowotok samiczki wpatrzonej w pysk swojego ojca brzmiał trochę jak ptasi świergot. Samiczka jednak mówiła poważnie i przede wszystkim była przejęta.
_________________


We'll never get free
lamb to the slaughter
whatcha gonna do
when there's blood in the water?


Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.06)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Jak wygląda jednoręki bandyta
Ha'ara z uwagi na brak łapy ma +1 ST do wszystkich akcji fizycznych

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu

Głos Szarlatanki
 
 
Przebłysk Wspomnień 
Uzdrowiciel Ognia
Majsterklepka



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 59
Płeć: Samica
Opiekun: Poszept/Światłość
Mistrz: Wieczna/Światłość
Partner: Tweed!
Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lip 2019
Posty: 888

Wysłany: 2020-03-26, 17:57   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,M,L,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1|Mp,Skr: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec Bogów


Dostała wiadomość, choć nie tego się spodziewała. Spakowała do swojej torby kilka rzeczy, i ruszyła w drogę. Przez ten czas, zaczęła się zastanawiać i czuła w sobie jakiś niepokój. Mówiąc szczerze, zdążyła trochę już o tym zapomnieć. Jajo powstało jak Urzara miała emocjonalną burzę w sobie a minęło tyle księżyców. Myślała że nic z tego nie wyszło tak na prawdę a Burdig nie informował jej bo nie chciał jej robić przykrości? Wiele przemyśleń miała na ten temat, a później naszło ją co innego w życiu... że sprawa z jajem jakoś zeszła zupełnie na bok. Teraz ostatecznie sprawa miała się wyjaśnić, a Urzarę zaczęły coraz bardziej dotykać obawy. Co powie temu pisklęciu? Co powie jego opiekunowi? Co powie Tezie? To wszystko sprawiało że miała ochotę zakołować i wrócić do jaskini, ale jednak była zbyt blisko. Widząc znajomą posturę piastuna i obok niego mniejsze ciałko, sprawiło że jakoś nie mogła się już wycofać. Wylądowała. Ostrożnie, głowę nieco zniżyła i obserwowała, kiedy ta zasypywała pytaniami swojego tatę.
Ta maleńka wyglądała jak dobre wymiksowanie tej dwójki. Ta grzywa, ślepka, jej rogi? O rany. Aż jej serce mocniej załomotało. Czy to jest ona? Czy ona dobrze widzi? Nie potrafiła uwierzyć, a jednak proszę. Jest tutaj i jest to prawdziwe. Urzara stała trochę tak sztywno, aż opamiętała się. Zrobiła niepewnie kilka kroków do przodu -Ekhm, witajcie. Dawno cię nie widziałam Chochliku. A to jest...? -Zerknęła na maleńką, starając się przy tym uśmiechać. Starała się zachowywać naturalnie, jednak nie wiedziała czego się spodziewać. Plus.... ta łapa, a raczej jej brak bardzo doskwierała Przebłyskowi. Będzie trzeba coś z tym zrobić.
_________________

Ostry Węch
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie,
raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia. [następne użycie- 12.07]
Zielarz
+2 sztuki do zbieranych ziół. [zdobycz i zioła]
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień
w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następne użycie- 05.07]

Bonus: -1st na wszystko w każdy wtorek, możliwość wyleczenia każdej rany [loteria]

Ciapek
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|Skr,MO,MA,B: 1|

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
#F8C241||#C78D4A||#D66A2B
 
 
Chochlik Miłości 
Piastun Plagi
Burdig Zmysłowy



Stado: Plagi
Rasa: Północny
Księżyce: 70
Płeć: Samiec
Opiekun: Fia
Partner: Rawr Szydź
Dołączyła: 09 Wrz 2019
Posty: 1477

Wysłany: 2020-03-26, 20:20   
   A: S: 3| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,O,W,MP,MA,MO,Kż,Śl,Skr: 1| A,B,L: 2| M: 3
   Atuty: Atrakcyjny; Szczęściarz; Altruista; Opiekun; Magiczny śpiew


Tyle pytań i zmartwień bowiem.. Ciężko było wytłumaczyć posiadanie magicznego pisklęcia, chociaż Burdigowi jakoś się to udało. Jednak podobieństwa do Przebłysku nie dało się wykluczyć więc jeszcze ona musiała tutaj odbyć kilka poważnych rozmów.
Zachichotał pod nosem na jej panikę, która słuszna.. Chociaż trochę rozbrajająca. Jednak czujność w owych czasach była ważna, dlatego musiał w miarę zgrabnie wyjaśnić Małej jak selekcjonować "obcych" by nie pchać łapek w gorące kule.
- Tak. Obcy ale też Plaga, generalnie wszyscy. Nie wszyscy mają łapy w zapasie, jednak akurat ta może coś wymyślić, jest bardzo kreatywna! A kim jest... - tutaj usłyszał jak Uzdrowicielka nadlatuje i musiał przyznać że troszkę jej się wyrosło. Nie wyglądała już na zagubione, zahukane dziewczę które nie wie co ze sobą począć po śmierci Ojca. Chociaż widział na pysku zdezorientowanie, skłonił się jej nisko a Mała wylądowała pomiędzy jego łapami.
- Witaj Promyczku. Dokładnie, trochę się nie widzieliśmy - To moja wina w większości, bycie Piastunem jest dosyć absorbujące.. Chociaż domyślam się iż Uzdrowicielstwo jest. A to.. Ha'ara - rzucił, pokazując na pisklę również odgarniając jej grzywkę.
- Kochanie to Urzara, Przebłysk Wspomnień. Jest uzdrowicielem tak jak Su czy Luthien u nas. Pochodzi ze stada Ognia z którym jak wiesz, Tata Kheldar zawiązał sojusz.. I to dzięki niej możemy się Tobą cieszyć! Przywitaj się ładnie Ha'arko! - popchnął delikatnie córkę ku Ognistej, chcąc by zwyczajnie się przywitały. Specjalnie nie nazywał jej "Mamą" czy "Siostrą" by obie zadecydowały o swoich rolach. Tu da im wolną łapę.
_________________
..................
..................
..Life is nothing if you're not obsessed. I only think terrible thoughts, I do not live them... Yet.
    ALTRUISTA
    ....-2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
    SZCZĘŚCIARZ
    ....odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie.
    OPIEKUN
    ....-2 ST dla każdej akcji kompanów.
..Na pozór silna dziewczyna a w środku ledwo się trzyma.
..______________________________________

..MORTADELKA (bies) - karta kompana -
.....S: 3| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
.....B,A,O,Skr: 1

..BERLINKA (hipogryf) - karta kompana -
.....S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
.....B,L,A,O,Skr: 1


.............Tema musical para Burek
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1403
Wysłany: 2020-03-26, 23:04   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,O,Skr,Śl,MA,MO,Kż,M: 1| Lcz,MP,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja


Burdig nie musiał przesuwać Ha'ary. Nie czuła się ona tu zbyt pewnie rozglądając się co jakiś czas w poszukiwaniu zagrożenia, które mogło przecież czaić się dosłownie wszędzie. Zauważyła wtedy, że jest tu całkiem ładnie. Gdyby byli w Pladze, a nie na tych strasznych "terenach wspólnych" to nawet ruszyłaby się rozejrzeć, a tak to usiadła obok lewej łapy ojca opierając się o nią.
~ A po co Plaga tu przychodzi? Często potrzebujemy łap od tego kogoś? Komu jeszcze zabrało? Thear mówiła, że źli obcy zabierają Pladze Plagę... Przychodzą tu tacy? ~ Zapytała ocierając się pyszczkiem o łapę taty. Wtedy też usłyszała nadlatującą smoczycę. Przyjrzała się jej w momencie gdy lądowała. Miała ładne złote łuski, zgrabne rogi i chude pustynne ciało. Ha'arze przeszło przez łeb, że gdyby tak dodać jej futro i grzywę to wyglądałyby podobnie. Samiczka nie przyglądała się więcej chowając się za łapami taty. Obca! Najprawdziwsza! Czasami spomiędzy tatowych łap błyskały szmaragdowe oczka. Jednak po chwili jej osłona została zabrana, a ona sama tyknięta przez Burdiga i przedstawiona. Ojoj... Samiczka rozejrzała się nerwowo nie wiedząc co robić. Obcych wyganiało się z terenów Plagi, a oni na nich nie byli więc co powinna zrobić. W końcu spojrzała na dorosłą samicę i widząc jej uśmiech uspokoiła się trochę. Znali się z tatą tak? Więc nie jest niebezpieczna prawa?
~ Urzara...~ Powtórzyła cicho nim jeszcze tatko jej nie "pokierował" w stronę obcej. Owłosiony ogonek Ha'ary drgał wraz z końcówkami skrzydeł.
~ Emm... Dzień... Dzień dobry? ~ Jej głos był wyjątkowo niepewny, a ona sama lekko obniżyła się na łapach zasłaniając przy tym tą brakującą skrzydłem. Co zrobi teraz pani obca?
_________________


We'll never get free
lamb to the slaughter
whatcha gonna do
when there's blood in the water?


Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.06)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Jak wygląda jednoręki bandyta
Ha'ara z uwagi na brak łapy ma +1 ST do wszystkich akcji fizycznych

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu

Głos Szarlatanki
 
 
Przebłysk Wspomnień 
Uzdrowiciel Ognia
Majsterklepka



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 59
Płeć: Samica
Opiekun: Poszept/Światłość
Mistrz: Wieczna/Światłość
Partner: Tweed!
Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lip 2019
Posty: 888

Wysłany: 2020-03-28, 17:05   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,M,L,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1|Mp,Skr: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec Bogów


Nic dziwnego że wybuchła takimi emocjami, kto by potrafił zareagować w takiej sytuacji. Jej wzrok najbardziej jednak skupił się na braku jej łapy. Co mogłaby z tym zrobić? Do głowy przychodziły różne pomysły... Była ogólnie cicho, zastanawiając się, przy okazji dała tak czas by wytłumaczył to i owo młodej. Przy okazji ułatwiając jej tak podjęcie decyzji, o czym w ogóle ma z młodą rozmawiać. Wpierw zwróciła się do Chochlika, z lekkim uśmiechem -Oh tak. Bardzo absorbujące, przyznam. -odetchnęła cichutko. Może wyglądała nieco lepiej, jednak widać że łapy ma przepracowane. A nie zapowiada się, żeby miały dostać wolne niestety. Teraz już skupiła się tylko na Ha'arze -Dzień dobry... ładnie się nazywasz kochana -jej głos był wyjątkowo ciepły, bo mimo wszystko jej zachowanie coś jej przypominało. Ona też chowała się w futrze Światłości przy pierwszej lepszej okazji. Obcy? Wygonić ich, tylko niepokoją! -Mnie możesz nazywać tak, jak twój tata powiedział. -Nie wiedziała za bardzo, czy powinna poruszać tematu pokrewieństwa. Jeżeli będzie się pytać co oznaczały słowa Burka, wtedy zacznie rozmawiać, póki co chyba wolała unikać... pisklę ma już rodzica, pewnie i drugiego... nie chciała raczej za mocno mieszać. Ale... ale mniejsza o większość. Urzara przybliżyła się do młodej samiczki badając jej kikut -A cóż ci się w łapkę stało? Ktoś ci ją zabrał? -zagadała ją, wyciągając z torby rzemienie i przy okazji pomierzyła sobie i zaznaczała rozmiary. Chyba już miała koncept co mogła zrobić dla niej -Zrobię zastępstwo łapy. Nie będzie taka sprawna jak prawdziwa, ale ciałko nie będzie się aż tak męczyć -rzekła, zaczynając do siebie przyciągać różnego rodzaju gałęzie, grube gałęzie które mogły jej pomóc w stworzeniu protezy. Tego tu akurat było dużo. Wyrównała je, wyczyściła. Starała się wybrać w miarę giętkie, by nie połamały się podczas procesu. I zaczęła je splatać, wywijać i skręcać ze sobą, tworząc w tym drewnianą łapę na wzór istniejącej łapki Ha'ary. Było tu również 'gniazdo' by kikut bezpiecznie spoczął. Ruszać tym raczej za mocno nie będzie się dało. Jedynie do przodu i do tyłu, na tyle ile pozostałość łapy samiczki pozwoli. Oplotła jeszcze końce drewnianej łapy rzemieniami, żeby można było na wszelki wypadek obwiązać pozostałość ramienia, by ta nie spadała.
-To wszystko co mogę zrobić w tym momencie. Nie będzie to trwałe, a jak podrośnie, będę mogła zrobić nową. Postaram się też wymyślić sposób na zrobienie jej... inaczej -rzekła, bardziej do Burdiga -Jeżeli będzie ocierać, można byłoby wysłać środek skórą, obecnie nie mam niczego takiego przy sobie -dodała po chwili. Teraz tylko czekała na ich decyzję, a najbardziej Ha'ary, czy chciałaby przymierzyć takie dziwaczne coś!
_________________

Ostry Węch
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie,
raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia. [następne użycie- 12.07]
Zielarz
+2 sztuki do zbieranych ziół. [zdobycz i zioła]
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień
w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następne użycie- 05.07]

Bonus: -1st na wszystko w każdy wtorek, możliwość wyleczenia każdej rany [loteria]

Ciapek
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|Skr,MO,MA,B: 1|

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
#F8C241||#C78D4A||#D66A2B
 
 
Chochlik Miłości 
Piastun Plagi
Burdig Zmysłowy



Stado: Plagi
Rasa: Północny
Księżyce: 70
Płeć: Samiec
Opiekun: Fia
Partner: Rawr Szydź
Dołączyła: 09 Wrz 2019
Posty: 1477

Wysłany: 2020-04-05, 00:05   
   A: S: 3| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,O,W,MP,MA,MO,Kż,Śl,Skr: 1| A,B,L: 2| M: 3
   Atuty: Atrakcyjny; Szczęściarz; Altruista; Opiekun; Magiczny śpiew


W przeciwieństwie do Przebłysku, widok Ha'ary bez łapy dla Burdiga nie było czymś, co (powinno) mu sprawiać przykrość. Przeżył podłamanie a potem musiał przełknąć realia, przechodząc do porządku dziennego. Zdarza się, Ha'ara sobie poradzi.
Szczególnie że Uzi znała się na swoim fachu i była bardzo kreatywna! Nim jednak przystąpiła do konstrukcji z patyków, dosyć zręcznie ominęła temat pokrewieństwa. Chociaż niepotrzebnie - Prędzej czy później Ha'ara i tak poukłada puzzle i wszystko stanie się dla niej jasne. Jednak Piastun nie odzywał się, przyglądając zabiegowi. Słuchał Uzdrowicielki z szerokim uśmiechem na pysku kiwając łbem.
- Może powinnaś sobie znaleźć jakiegoś kleryka? Chciałbym powiedzieć że Sufrinah zawsze jest do dyspozycji by Ci pomóc, patrząc na nasz sojusz.. Ale niestety - Zapadła w głęboki sen. Chociaż mamy jeszcze Luthiena, którego mógłbym poprosić o pomoc, jeżeli Ci ciężko. - odpowiedział przyjaźnie, zawieszając łeb na jej przepracowanych łapach które i tak zgrabnie skręcały ze sobą kolejne patyki a zastępstwo coraz bardziej zaczęło przypominać łapę. Niesamowite! Sprytne i szczerze sam by na to nie wpadł! Po wszystkim znów jej wysłuchał, oglądając drewnianą łapkę.
- Wygląda wspaniale! Co do skór to nie ma problemu, mamy tego pod dostatkiem u siebie. I jak Ha'aro, podoba Ci się? Będziesz mogła się chwalić jaką to masz super łapę! - stwierdził ze śmiechem, trącając małą pyskiem a potem mrugnął do Ognistej
- Dziękuje! Szczerze nie wpadłbym na taki projekt..
_________________
..................
..................
..Life is nothing if you're not obsessed. I only think terrible thoughts, I do not live them... Yet.
    ALTRUISTA
    ....-2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
    SZCZĘŚCIARZ
    ....odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie.
    OPIEKUN
    ....-2 ST dla każdej akcji kompanów.
..Na pozór silna dziewczyna a w środku ledwo się trzyma.
..______________________________________

..MORTADELKA (bies) - karta kompana -
.....S: 3| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
.....B,A,O,Skr: 1

..BERLINKA (hipogryf) - karta kompana -
.....S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
.....B,L,A,O,Skr: 1


.............Tema musical para Burek
Ostatnio zmieniony przez Chochlik Miłości 2020-04-05, 00:44, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1403
Wysłany: 2020-04-05, 13:07   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,O,Skr,Śl,MA,MO,Kż,M: 1| Lcz,MP,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja


Ha'ara zerkała w stronę ojca wyczekująco, chcąc usłyszeć odpowiedź na wcześniej zadane pytanie. Niestety takowa nie padła. Westchnęła cicho przyglądając się złotej smoczycy. Coraz bardziej czuła, że coś było nie tak, że jest coś o czym nie wie, a powinna. Wystarczyło w końcu zauważyć spojrzenia wymieniane pomiędzy Burdigiem, a Urzarą.
Nagle jednak usłyszała komentarz odnośnie swojego imienia. Nieco zmieszana spojrzała na uzdrowicielkę po chwili uciekając wzrokiem gdzieś na bok.
~ Dziękuję. ~ Jej do tej pory pewny głosik stał się cichszy, a ona sama wyglądała na lekko wycofaną. Zrobiła jednak krok do przodu by móc usiąść, choć wyglądała jakby posadziła tyłek na cierniach.
~ Czyli Urzara. Też masz ładne imię wiesz? ~ Kontakt matki i córki mógł okazać się bardzo prosty gdy obie nie wiedziały jak się zachować i w dodatku jedna nie miała pojęcia, że matkę posiada. Wtedy tata wspomniał coś o kleryku. Odwróciła się w jego kierunku trochę gwałtownie. Na tyle by włosy zakryły jej cały pysk.
~ A co robi taki kleryk? Ja też mogłabym takim być? ~ Zapytała zasadniczo obu dorosłych. Mogła to być kolejna prosta ścieżka dla rozwoju Ha'ary. Dla nadania sobie przydatności.
~ Tak. Taki duszek Volaan powiedział, że jestem nieudolna i mi ją zabrał za karę. Ale ja znajdę jego wiesz? I z ciocią Frar odbiorę mu moją i jego łapy. ~ Głos Ha'ary nabrał teraz nuty determinacji.
Wtedy też Urzara wspomniała coś o zastępstwie i zaczęła przyciągać do siebie różne gałązki. Małe, duże... Powoli zaczęły przybierać kształt łapy, a Ha'ara coraz bardziej zdumiona zaczęła coraz szerzej otwierać pyszczek. Gdy uzdrowicielka skończyła, mała samiczka pisnęła z radości.
~ AAA!!! Jest wspaniała! Dziękuję Urzaro! ~ Ten prosty akt dobroci ze strony uzdrowicielki przebił chyba wszystkie bariery strachu małej samiczki, która bez jakichkolwiek oporów przytuliła się do złotej łapotwórczyni.
_________________


We'll never get free
lamb to the slaughter
whatcha gonna do
when there's blood in the water?


Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.06)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Jak wygląda jednoręki bandyta
Ha'ara z uwagi na brak łapy ma +1 ST do wszystkich akcji fizycznych

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu

Głos Szarlatanki
 
 
Przebłysk Wspomnień 
Uzdrowiciel Ognia
Majsterklepka



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 59
Płeć: Samica
Opiekun: Poszept/Światłość
Mistrz: Wieczna/Światłość
Partner: Tweed!
Wiek: 25
Dołączyła: 28 Lip 2019
Posty: 888

Wysłany: 2020-04-17, 13:46   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| M: 5| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,M,L,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1|Mp,Skr: 2 | Lecz: 3
   Atuty: Ostry węch, Szczęściarz, Zielarz, Wybraniec Bogów


Nikt perfekcyjny nie jest. Urzara nie wiedziała jak uszczypnąć ten temat a powiedzenie wprost że jest jej mamą przyszło jej do głowy, ale szybko pomysł został zgaszony. Niby to takie proste, ale jednak... jednak język się gdzieś cofnął. Jednak nie jest jeszcze nic stracone. Może uda się jej jeszcze nawiązać temat jakoś. Musiała to po prostu na spokojnie przemyśleć. Spojrzała tutaj się na Burdiga -Powinnam, jednakże jeszcze nie widziałam chętnej duszy, a rzecz jasna, nie chcę nikogo do tego zmuszać. Wiedza nigdy dobrze nie wchodzi do głowy jak się jej nie chce -uśmiechnęła się lekko. Ale nieco spochmurniała kiedy usłyszała o Suf. Poznała smoczycę, bardzo miło ją wspomina. To było przykre, ale może jeszcze pewnego dnia się przebudzi -Na pewno jak będę potrzebowała pomocy to się zgłoszę -Dodała na koniec. Teraz, cała jej uwaga skupiła się na Ha'arze.
-Dziękuję -rzekła, uśmiechając się -Kleryk to taki młody smok który uczy się leczenia smoków by w przyszłości im pomagać na co dzień kochanie. Zbiera zioła i wyrusza na wyprawy by składzik z nimi był pełen. Myślę że możesz, ale trzeba się pilnie uczyć. To jest ciężka praca, ale bardzo satysfakcjonująca -odpowiedziała jej. Nie wiedziała co na to Chochlik i jakie ma podejście do tej profesji, no ale. Słysząc o duszku, tylko się naburmuszyła -Głupi duszek. Mam nadzieję, bo odbieranie komuś łap to jest jakieś okropieństwo -powiedziała. Kiedyś była z niej pacyfistka, teraz cóż. Ci którzy ranią powinni dostać nauczkę i tyle. Przy okazji przypasowała łapę. No była jak ulał, powinna zdać swoją rolę. Ucieszyła się na pewno, widząc zadowolenie Chochlika i Ha'ary. Zawsze jest miło robić coś takiego, a widząc radość tym bardziej!
- Hah, to nic takiego. Cieszę się że mogłam pomóc. Jesteś bądź co bądź dla mnie całkiem ważną smoczycą -Powiedziała do nich, ale ostatnie słowa były skierowane już do małej. Jakoś tak, ją lekko pogłaskała kiedy to robiła. Rany, dalej nie mogła się nadziwić jej obecnością!
_________________

Ostry Węch
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na węchu [zdobycz i zioła]
Szczęściarz
Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie,
raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia. [następne użycie- 12.07]
Zielarz
+2 sztuki do zbieranych ziół. [zdobycz i zioła]
Wybraniec Bogów
+1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień
w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji [następne użycie- 05.07]

Bonus: -1st na wszystko w każdy wtorek, możliwość wyleczenia każdej rany [loteria]

Ciapek
|S:1|W:1|Z:1|M:2|P:3|A:1|
|Skr,MO,MA,B: 1|

━━━━━━━━━━━━━━━━━━━━
#F8C241||#C78D4A||#D66A2B
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1403
Wysłany: 2020-04-17, 15:18   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,O,Skr,Śl,MA,MO,Kż,M: 1| Lcz,MP,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja


Tak się teraz zastanawiam... Czy Ha'ara uwierzyłaby uzdrowicielce gdyby nazwała się jej matką? Święcie przekonana była, że ma dwóch ojców i koniec. Pewnie chwilę zajęłoby jej przebolenie całej sytuacji... przyjęcie tego faktu do świadomości i zmuszenie się by przestać rzucać krzywe spojrzenia w kierunku... obu rodziców?
Całe szczęście Burek z Urzarą woleli pozostawić małą w niewiedzy jak najdłużej, ale czy byli gotowi na jej samouświadomienie się w tej kwestii. W końcu Ha'ara nie była głupia i w końcu skojarzy fakty.
~ Ja chętnie pomogę! Mam teraz u ciebie mały dług Urzaro, więc chyba tak mogę go spłacić? ~ Samiczka w zasadzie nie wiedziała na co się piszę, ale chęć pomocy tej "obcej" jakoś przysłaniała jej zdolność do myślenia nad własnymi słowami. Małą samiczka była rozpromieniona. Zawsze wyobrażała sobie obcych jako złe smoki... Chcący źle dla Plagi i jej przedstawicieli ale Urzara wydała jej się inna. Dobra. Może nawet mogłaby być Plagijką?
Ha'ara usiadła grzecznie słuchając słów złotołuskiej. Czyli tym zajmuje się kleryk... Brzmiało, całkiem fajnie jeśli mam być szczery. Ha'arze też się spodobało, wiec z uśmiechem stwierdziła:
~ To nie musi być takie złe. Tato mogę zostać klerykiem? ~ Zapytała odwracając łepek do Burdiga. Z pewnością jej pozwoli prawda? Wtedy też usłyszała komentarz uzdrowicielki na temat duszka, którego nie komentowała, a jedynie kiwnęła głową potwierdzająco. Volaana czeka nauczka miał to jak w skarbcu! Tylko teraz od widzimisię małej zależało jak bardzo bolesna ona będzie.
Później wszystko zadziało się szybko. Łapka pasowała, Ha'ara przytuliła się do Urzary, a ona pogłaskała ją co sprawiło, że dreszcz przebiegł po grzbiecie małej. czuła się tak tylko gdy tatko ją głaskał. W dodatku jej słowa... Dlaczego?
~ Dlaczego jestem dla ciebie ważna? Odwiedzałaś mnie jak spałam? Obserwujesz mnie?!~ Stwierdziła zaskoczona. Co jeśli Urzara stała zawsze nad jej leżem i patrzyła się jak ślini skóry lub chrapie? O bogowie jaki wstyd!
_________________


We'll never get free
lamb to the slaughter
whatcha gonna do
when there's blood in the water?


Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.06)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Jak wygląda jednoręki bandyta
Ha'ara z uwagi na brak łapy ma +1 ST do wszystkich akcji fizycznych

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu

Głos Szarlatanki
Ostatnio zmieniony przez Szarlatańska Obietnica 2020-04-17, 15:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Chochlik Miłości 
Piastun Plagi
Burdig Zmysłowy



Stado: Plagi
Rasa: Północny
Księżyce: 70
Płeć: Samiec
Opiekun: Fia
Partner: Rawr Szydź
Dołączyła: 09 Wrz 2019
Posty: 1477

Wysłany: 2020-04-21, 19:53   
   A: S: 3| W: 1| Z: 3| M: 1| P: 4| A: 5
   U: Pł,O,W,MP,MA,MO,Kż,Śl,Skr: 1| A,B,L: 2| M: 3
   Atuty: Atrakcyjny; Szczęściarz; Altruista; Opiekun; Magiczny śpiew


Kiwnął łbem Ognistej, dając do zrozumienia że rozumie a potem przyglądał się interakcji obu smoczyc. Gdy padło pytanie, pociągnięte dosyć żywym zainteresowaniem Ha'ary w zakresie uzdrowicielstwa. Eh, chyba jest na to do cholery jasnej skazany przez to że sam wyłamał się z tej profesji, prawda?
Uśmiechnął się do córki jednak dosyć czule.
- Oczywiście! Jeżeli nie boisz się połamanych kończyn i flaczków na wierzchu.. - uśmiechnął się zawadiacko, przyjmując do wiadomości.. Chociaż mając nadzieje że jeszcze się rozmyśli. Kiedy zaś Ha'ara trochę się przestraszyła.. No cóż, miała do tego prawo chociaż Burek chciał jej pewną sytuacje naprostować.
- Oj kochanie, Promyczek Uzi pomogła przecież Cię sprowadzić na ten świat! Tata Ci mówił o magicznym jajku, prawda? I bardzo się cieszy że mogłyście się poznać! - zaśmiał się, przenosząc wzrok na Uzdrowicielkę.
_________________
..................
..................
..Life is nothing if you're not obsessed. I only think terrible thoughts, I do not live them... Yet.
    ALTRUISTA
    ....-2 ST do wszystkich akcji towarzysza Piastuna na misji/polowaniu.
    SZCZĘŚCIARZ
    ....odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na dwa tygodnie.
    OPIEKUN
    ....-2 ST dla każdej akcji kompanów.
..Na pozór silna dziewczyna a w środku ledwo się trzyma.
..______________________________________

..MORTADELKA (bies) - karta kompana -
.....S: 3| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 1
.....B,A,O,Skr: 1

..BERLINKA (hipogryf) - karta kompana -
.....S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 2| A: 1
.....B,L,A,O,Skr: 1


.............Tema musical para Burek
 
 
Szarlatańska Obietnica 
Uzdrowiciel Plagi
Ha'ara Jowialna



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Tatów dwóch!
Mistrz: Luthien
Partner: Paqui
Wiek: 20
Dołączył: 22 Sty 2020
Posty: 1403
Wysłany: 2020-04-22, 13:42   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| M: 4| P: 3| A: 3
   U: W,B,Pł,L,O,Skr,Śl,MA,MO,Kż,M: 1| Lcz,MP,A: 2
   Atuty: Ostry wzrok; Szczęściarz; Regeneracja


Ha'ara może kiedyś zniweluje strach tatki przed leczeniem? W końcu nie jest straszna prawda? Chyba, że jest tylko nikt jej nie mówi. Może ma straszne ślepia? Ale długie potworne palce?!
Zerknęła na uśmiechniętego ojca słuchając co takie miał on do powiedzenia. Przekrzywiła delikatnie łepek.
~ Połamana jest straszniejsza niż ucięta? ~ Zapytała z czystej ciekawości. Co do flaczków... Przyzwyczai się. W końcu tylko piastuni ich nie widzą, więc niezależnie od wyboru będzie na nie skazana.
I nagle tatko wspomniał o magicznym jajku. Ha'ara zaskoczona spojrzała na Urzarę otwierając pyszczek w niemym zdumieniu.
~ Hyy!!! To dzięki tobie jestem?! Jak fajnie. Masz więcej magicznych jajek dla taty? I w ogóle skąd się takie biorą? Masz na nie jakiś przepis? ~ Jej szmaragdowe ślepia wpatrywały się w uzdrowicielkę jak w obrazek. Autorka magicznego jajka dała jej magiczną łapę. Ciekawe co jeszcze magicznego Urzara ma w zanadrzu.
_________________


We'll never get free
lamb to the slaughter
whatcha gonna do
when there's blood in the water?


Atuty:
~ Ostry Wzrok ~
Ha'ara widzi więcej. Widzi mnie, widzi ciebie, a jej szmaragdowe ślepia błyszczą co sprawia, że kapryśne duchy rzucają jedną kością losu więcej... A kuku! (dodatkowa kość przy rzutach na percepcję- kamienie)

~ Szczęściara ~
Może to zwyczajne szczęście nowicjusza, albo umiejętności niepozornej samiczki. Prawdą jest jednak, że karty losu wykładane na stół są zawsze szczęśliwymi. (Jednorazowa zamiana porażki w rzutach na sukces. Cooldown do: 04.06)

~ Regeneracja~
Dla Ha'ary to tylko draśnięcie!
(Raz na tydzień smok może samoistnie wyleczyć 1 ranę lekką LUB obniżyć powagę jednej z pozostałych ran)

Havrun- lewiatanka
A: S:3|W:1|Z:1|M:1|P:1|A:1
U: Pł,A,O,Skr: 1

Jak wygląda jednoręki bandyta
Ha'ara z uwagi na brak łapy ma +1 ST do wszystkich akcji fizycznych

Ha'ara wzrostem nigdy nie dorówna 12 księżycowemu pisklęciu

Głos Szarlatanki
 
 
Delavir
Samotnik
Lawendowy Jaskier



Stado: Waham się
Rasa: Skrajny
Księżyce: 20
Płeć: Samiec
Opiekun: Czy już mogę napisać "Urzara"?
Mistrz: Zwierzchni Kolec
Partner: Opowieści
Dołączył: 01 Maj 2019
Posty: 189
Wysłany: 2020-07-21, 22:47   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 1| A: 3
   U: B,L,Pł,A,O,W,MP,MA,Skr,Śl: 1.


Kroczyłem wesoło, spacerując po kolejnych zakątkach zagajnika. Już dawno wypatrzyłem sobie to ładne miejsce, a teraz obrałem je sobie za jadalnię - tu mi było bliżej, niż do kryjówki nad Czarnym Stawem. Zresztą tu było o wiele przyjaźniej, niż w tamtym mrocznym miejscu. Taszczyłem ze sobą zawinięty w ogon kawał mięsa i rozglądałem się energicznie po bokach, szukając doskonałej kryjówki. Co prawda mógłbym położyć się choćby tu, a miękka trawa uczyniłaby swoje, tworząc wygodne gniazdko. Ja jednak miałem nadzieję znaleźć jakieś bardziej ustronne miejsce z dobrym widokiem na całość.
Wreszcie rzuciło mi się w oczy perfekcyjne drzewo. Stare i majestatyczne, wykrzywiało swe potężne łapska, tworząc w swej koronie ustronne miejsce, doskonale otwarte na wszystko, co się działo na dole. Dokładnie to, czego mi było trzeba! Wyszczerzyłem się radośnie na to znalezisko i bez najmniejszego problemu - jak na drzewnego przystało - wspiąłem się zwinnie na pień bezimiennego drzewa. Bezimiennego, bowiem pojęcia nie miałem, jaką nazwą obdarzyły smoki ową roślinę. Nie miało to zresztą w tej chwili większego znaczenia - zadowolonym pomrukiem ułożyłem przed sobą soczysty kawałek zdobyczy [4/4] i rozpocząłem niespieszne delektowanie się, czasem rzucając spojrzenie na okolicę w poszukiwaniu czegoś ciekawego.
Zdecydowałem się na posiłek na drzewie dzięki niedawnemu spotkaniu z bezłapym Zamąconym Błyskiem, który poradził mi, abym lepiej dobierał sobie miejsce odpoczynku. Postanowiłem więc zastosować się do jego rady, a dzięki temu miałem teraz wygodne miejsce i doskonały widok na każdego ewentualnego przybysza, byłem więc przygotowany na starcie - czy też raczej ucieczkę - z jakimkolwiek groźnym Plagusem. Co prawda, żadnego jeszcze nie spotkałem, ale same opowieści o nich - do tego miałem teraz dwa źródła, w czym jedno z nich nigdy nie opuszczało Stad i z pewnością wiedziało, co mówi - już bardzo wiele mi o niech mówiły. Póki jednak mój nos nie wyłapał żadnego krwiożerczego zapachu, skupiłem się na woni, która i tak właściwie smakowicie zagłuszała mi pozostałe zapachy. Smacznego życzę swej osobie!
_________________


>> Bogaty z rodu <<
>> Chytry przeciwnik <<
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,29 sekundy. Zapytań do SQL: 13