FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:45
Polana
Autor Wiadomość
Krwawa Żądza 
Zastępca Ognia
Puchaty cud



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Opiekun: Morowa Zaraza
Mistrz: Szczyt Potęgi
Partner: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 487
Wysłany: 2017-08-22, 18:44   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A:1
   U: Skr,M:MP,MA,MO,B,Pł,S,L,Śl,A,O:1| W:2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Kiwnęłam głową słysząc kolejne polecenie i wyjaśnienie jak je wykonać. Machałam skrzydełkami w górę i w dół utrzymując się w powietrzu jakiś ogon od ziemi. Obróciłam się w stronę bajorka będącego trochę daleko ode mnie. Uśmiechnęłam się lekko, usztywniając skrzydła i przechylając swoje ciało najpierw na lewą stronę sprawiając że lewe skrzydło znalazło się znacznie niżej niż prawe. Zrobiłam w taki sposób ćwierć koła za nim przechyliłam się nagle na prawą stronę sprawiając że to prawe skrzydło było niżej niżeli jego lewy odpowiednik. Po ponownym pokonaniu ćwierci koła ponownie przechyliłam się na drugą stronę sprawiając tym samym że moja prawe skrzydło uniosło się do góry a lewe opadło w dół. Ogon przy skrętach na lewo odchylał się w prawą stronę a jak skręcałam na prawo to odchylał się na lewo żebym mogła zachować równowagę. Po pokonaniu ćwierci koła skręciłam na lewo przechylając ciało na tamtą stronę gwałtownie sprawiając że moje lewe skrzydło znalazło się znacznie niżej niż prawe a ogon odchylił się na prawo żebym zachowała równowagę. Po tym zakręciłam ostro na prawą stronę tym razem w dół opuszczając prawe skrzydło a lewe unosząc ku górze. Ogon odchylił się na lewą stronę jako przeciwwaga. W końcu dotarłam do bajorka nad którym to zatrzymałam się poruszając zamaszyście skrzydłami w górę i w dół żeby utrzymać się w powietrzu po czym podleciałam powoli do nauczyciela.
_________________
Czasami zwycięzca to marzyciel, który nigdy nie odpuścił

ATUTY
-Szczęściarz- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces

-Chytry Przeciwnik- W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

W każdej ofierze czai się najgorszy łowca

Przedmioty Fabularne:
Przedmioty Mechaniczne:

#d31313
#0FA128
MG #B3CD12
Ostatnio zmieniony przez Krwawa Żądza 2017-08-25, 10:00, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1549
Wysłany: 2017-08-28, 21:32   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


No i nauka powoli dobiegała końca, skinął młodej łbem, na znak że dobrze wykonała ćwiczenie. Teraz przyszedł chyba czas... no na coś specjalnego. Po tym chyba będą mogli kończyć, bo raczej nic więcej jej nie nauczy. No ale póki co pikowanie, trzeba się na tym skupić.
- No więc teraz ostatnie ćwiczenie, będzie ono polegało na szybkim locie w dół, a potem powrocie do normalnej pozycji. Nazywa się to "pikowaniem". Przydaje się wtedy gdy chcemy szybko zmniejszyć swoją wysokość. No więc gdy już będziesz na odpowiedniej wysokości, to składasz skrzydła przy ciele i starasz się jak najbardziej dopasować swoją sylwetkę, by była jak najbardziej opływowa. Potem trzeba wyhamować, rozłożyć skrzydła na całą rozpiętość. Tułów musisz mieć przechylony w tył, potem wystarczy samo zawiśnięcie w powietrzu. Dobrze to teraz pokaże Ci to jeszcze na swoim przykładzie. - Wytłumaczył młodej, a potem przygotował się do lotu. Poprzednie ćwiczenia mógł jej tłumaczyć po prostu słownie, ale tutaj było nieco trudniej, więc przyda się mała demonstracja.
Wzbił się w powietrze, dosyć wysoko, ale jednocześnie tak by Audrey mogła wszystko widzieć.
No i spojrzał się w dół, następnie odwrócił skrzydła tak by odepchnęły powietrze w górę, przechylając tym samym całe ciało do przodu. Miał zachowaną odpowiednią pozycję, skrzydła dociśnięte, ogon usztywniony, z kolei łeb i szyja były prosto. No i resztę powinna zrobić grawitacja, miał być po prostu niesiony w dół. No i spadał coraz szybciej w dół, a gdy znajdował się już kilka ogonów od ziemi, rozprostował skrzydła, no i potem ciało, zaczął przechylać je z ukosu do pionu,a potem wygiął w delikatny, lekki i wklęsły łuk. Szyja i ogon w tym czasie były nieco wystawione pod górę. No i znów przechylił skrzydła, teraz to one miały stawiać opór powietrzu, potem zostało mu już tylko machnąć nimi kilka razy przed siebie, miało mu to pomóc w wyhamowaniu. Poruszał się już wolno, ale to nie był koniec, ciało miał skierowane ku ziemi, z kolei skrzydła kierowały swoją siłę delikatnie ku dołowi. No i ostatnia czynność, ugięcie łap w stawach.
Był już na ziemi, a cały manewr wyszedł tak jak to sobie zaplanował.
- Widziałaś? Wydaje się trochę skomplikowane, ale takie nie jest. Spróbuj teraz sama, ale z mniejszej odległości i nieco wolniej. - Powiedział do młodej i zaczął ją obserwować, tym razem musiał być dosyć czujny, by w razie czego interweniować.

// Po twoim następnym poście możesz składać raport z lotu I i II.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Szlachetny Nurt 2017-09-03, 13:17, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Krwawa Żądza 
Zastępca Ognia
Puchaty cud



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samica
Opiekun: Morowa Zaraza
Mistrz: Szczyt Potęgi
Partner: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 487
Wysłany: 2017-09-09, 13:17   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A:1
   U: Skr,M:MP,MA,MO,B,Pł,S,L,Śl,A,O:1| W:2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Słysząc polecenie Złocistego kiwnęłam główką i obserwowałam co on wyprawia w powietrzu. Po czym zamachałam skrzydłami w górę i w dół wznosząc się wysoko w powietrze. Będąc już naprawdę wysoko...no przynajmniej dla mnie samej, zawisnęłam w powietrzu oddychając głęboko. Machnęłam skrzydłami jeszcze jeden raz po czym pochyliłam się do dołu składając skrzydła w taki sposób żebym mogła szybko i sprawnie je rozłożyć. Ciało miałam wyprostowane, ogon usztywniłam dając działać grawitacji która ciągnęła mnie ku ziemi. W futrze czułam przyjemny powiew wiatru na co zamruczałam. Pokonałam w taki sposób połowę drogi w kierunku podłoża aż wreszcie rozłożyłam skrzydła usztywniając dzięki czemu zatrzymałam się gwałtownie w powietrzu kiedy błony w moich skrzydłach nadymały się od powietrza. Zachwiałam się odrobinę jednak zachowałam w końcu równowagę i miękko wylądowałam na ziemi.
-Dziękuje za naukę!- Zawołałam radośnie stając przed smokiem ze złożonymi skrzydełkami.
_________________
Czasami zwycięzca to marzyciel, który nigdy nie odpuścił

ATUTY
-Szczęściarz- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces

-Chytry Przeciwnik- W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

W każdej ofierze czai się najgorszy łowca

Przedmioty Fabularne:
Przedmioty Mechaniczne:

#d31313
#0FA128
MG #B3CD12
 
 
Kojąca Łuska 
Kleryk Cienia
:v



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 10
Płeć: Samica
Opiekun: Heulyn*
Mistrz: Samouk lvl Hard.
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2017
Posty: 123
Wysłany: 2017-09-30, 10:50   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 2
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Lecz,Skr,Śl,Kż,M: 1
   Atuty: Szczęściarz;


Smoczyca przyszła na polane z małym.. zapasikiem ziółek. Było już ciemno, smoczyca bowiem wolała nawet wychodzić po zmroku i oddalać się od Obozu i terenów w tym właśnie czasie. Może nie bała się iż coś tutaj ją zaatakuje? Tak, miała to głęboko w zadzie. Póki co, Cień był jednym wielkim chaosem i nie chciała też męczyć nikogo ze swojego stada swoją obecnością. Z drugiej strony widziała, jak wszyscy chodzą poranieni i nie dawało jej to spokoju. Mama... mama nie zdążyła nauczyć jej niczego związanego z uzdrowicielstwem a Tiernana nie ma. Czyżby też zginął? Musiała usunąć się w Cień i tam szlifować swoje umiejętności.. Jakoś. Może pójdzie do nauczyciela?
Póki co przebierała niespokojnie ziołami w łapach - oglądała, przyglądała się im, wąchała i próbowała jakoś odróżnić. Gorzej z zastosowaniem.. Jak na Bogów miała wiedzieć co, gdzie i jak działa? Próbowała nie wyprowadzać samej siebie z równowagi i jakoś to rozgryźć. Do świtu pozostawało jeszcze dużo czasu więc.. Może coś wymyśli?
_________________

 
 
Nieprawidłowy Element 
Uzdrowiciel Ziemi
Szewc bez butów



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Kapłanka Cienia
Partner: Kryształowa Łuska*
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 3251
Wysłany: 2017-09-30, 11:25   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,Skr,A,O,MA,MO,S,L,Pł,Śl,W,MP,B: 1| Lecz: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilny, Zielarz; Wybraniec bogów


Chociaż jeszcze niedawno spacery przynosiły mu tylko zapomnienie, w jakiś sposób pozwalały na oderwanie się od rzeczywistości i snucie się jak cień bez celu, aby tylko wypełnić sobie czymś czas, ostatnio znajdywał też w nich ukojenie. Chociaż nie pogodził się ze stratą Kryształowej, to nie było w jego przypadku możliwe mimo, że rana zadana dawno temu, pozwalał sobie na myśli o niej. Jego ataki minęły jakiś czas temu, może dzięki pomocy Nauczyciela i pozwalał sobie na wspominanie jej. W jakiś sposób łagodziło to ból serca.
Tym razem wędrując samotnie, napotkał młodą smoczycę. Znajdowali się oboje przy Szklistym Zagajniku, na jakiejś polanie, a ona siedziała na ziemi z rozsypanym małym zapasikiem jakichś roślin. Ziół. Przebierała w nich, badała, dotykała, tak jakby chciała jak najlepiej zapamiętać ich dotyk, zapach, wygląd... Nieprawidłowy, który zapomniał o swoich rozmyśleniach przyglądał się emu przez dłuższą chwilę, zastanawiając się kim jest ta samiczka i po co to robi. Była bardzo młoda. Raczej nie starsza od jego córek, ładne, małe dziecko, bawiące się ziołami. Nie przechodziło mu przez myśl, że to może być kleryczka. Jednak jej wiek był dla niego zaskakujący. Nie rozumiał też, po co miałaby samotnie siedzieć na polanie przyglądając się ziołom. Czyżby nie miał jej kto nauczyć czegoś na ich temat?
-Pomóc Ci w czymś?- zapytał w końcu, obserwując jej małe skarby. Nie był chętny w nawiązywaniu relacji z innymi, a tym bardziej z małymi dziećmi i nie chciał tracić na nią wiele czasu, ale nie potrafił przejść też obojętnie obok tak zaskakującego widoku, jakim prezentowała sobą i swoim zachowaniem.
_________________
Może jestem szaleńcem,
lecz te głosy wzywają,
wzywają mnie z głębi nocy,
z księżyca, z głębi ciszy w mym pokoju,
abym ruszył i przemierzył suchą stopą morze świata.


Może jestem czarownikiem,
który słyszy jak mówią soki drzew
i widzi poprzez drzewa,
czarownikiem który stracił
władzę zaklinania.



Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodni
Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię, ma jednak +1 do ST takich akcji. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana krytyczna.
Zielarz
Raz na tydzień Uzdrowiciel napotyka na swej drodze poszukiwane przez siebie dorodne zioło. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Kojąca Łuska 
Kleryk Cienia
:v



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 10
Płeć: Samica
Opiekun: Heulyn*
Mistrz: Samouk lvl Hard.
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2017
Posty: 123
Wysłany: 2017-09-30, 11:34   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 2
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Lecz,Skr,Śl,Kż,M: 1
   Atuty: Szczęściarz;


Uniosła delikatnie wzrok znad lubczyku, chociaż nie miała pojęcia że to właśnie jego trzyma w łapie. Zainteresował ją jego osobliwy zapach, zastanawiała się do czego może służyć tak dziwne zapachowo zioło. Przyjrzała się uważnie temu, który zaproponował jej pomoc. Odsunęła od pyska lubczyk, by zbadać jego woń.. Hm.. wygląda na to że to jest ktoś ze stada Ziemi, ich sojuszników.. I woń podobna do woni mamy.. Czyżby?!..
- Jeżeli znasz się na ziołach to tak. Jestem Klerykiem Cienia - Kojąca Łuska, miło mi nieznajomy. - powiedziała spokojnie i łagodnie coby nie zrażać do siebie nowo poznanego samca. Zwróciła uwagę na niecodzienny odcień jego łusek, w głowie dają sobie chwilkę czasu na celebracje ich odcienia. Ciemność w podziwianiu jej nie przeszkadzała - Kształt jak i również szam pysk nie umknęły uwadze jej ślepkom, podobnym do śle jej matki. Fia zamrugała raz a potem drugi, czekając czy samiec odpowie jej cokolwiek. A może się pomyliła?
_________________

 
 
Nieprawidłowy Element 
Uzdrowiciel Ziemi
Szewc bez butów



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Kapłanka Cienia
Partner: Kryształowa Łuska*
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 3251
Wysłany: 2017-10-04, 12:32   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,Skr,A,O,MA,MO,S,L,Pł,Śl,W,MP,B: 1| Lecz: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilny, Zielarz; Wybraniec bogów


Jej bezpośredniość zdziwiła go bardziej, niż jej młody wiek. Ot tak, prosiła o pomoc nieznajomego smoka w tym, by pomógł jej dowiedzieć się nieco o rozłożonych przed nią ziołach. Może to jednak on był zbyt manieryczny i zapominał o tym, że dzieci zwykle są szczere w swojej naturze. Poza tym sam zaproponowałem jej pomoc, pomyślał, przyglądając się bardziej jej zbiorowi roślin. Samiczka miał akurat takiego farta, że udało jej się trafić na Uzdrowiciela Ziemi, który rzeczywiście znał się trochę na ziołach. Może nie miał zbytniej ochoty na poświęcanie jej swojego czasu, ale właściwie nie miał co dzisiaj robić. Może w taki sposób spłaci swój dług wobec Kapłanki Cienia, która poświęciła mu kiedyś swój czas i oddała część swojej wiedzy.
-To jest lubczyk- powiedział wprost, zabierając jej zioło z łapy i oglądając je uważnie.
-Pomaga na zranienia dróg oddechowych. Robi się z niego napar, który podaje się choremu do inhalacji. Później powinien go wypić. Większość ziół, jak również i jego znajdziesz rosnącego na równinach, odkrytych terenach.- oddał zioło w jej łapy, po czym usiadł koło niej. Nie za blisko, ale tak by móc swobodnie sięgać po znajdujące się obok zioła. Wziął w łapę, delikatnie, kolejną roślinkę.
-Babka lancetowata. Tego zioła nigdy nie powinno zabraknąć Uzdrowicielowi. Idealnie leczy pomniejsze skaleczenia, zapobiega ich infekcjom, jest też dobra na pierwszy opatrunek przy większych zranieniach. Gnieciesz liście do puszczenia soków, nakładasz na oczyszczone miejsce. - odłożył babkę i spojrzał przenikliwym wzrokiem na małą. Będzie mówił tylko jeśli go będzie słuchała, nie zamierzał marnować śliny na próżno.
-Ostróżeczka polna.- rzekł, łapiąc kolejną roślinę. -Na delikatne zranienia. Przede wszystkim oczu i powiek, ale również delikatniejszych części na przykład, na brzuchu. Parzysz jej płatki i robisz okład.
-Lawenda. Jako środek uspokajający, mający też funkcję zwalczająca grzyb i pierwsze infekcje. Gałązki możesz podać do żucia, albo zrobić z nich napar.

-Ślaz dziki. Na rany zdane magicznie. Wypłukuje maddarę z organizmu rannego. Liście ucierasz z liśmi nawłoci pospolitej na maź. Nakładasz na ranę.- łatwo się było domyślić, jakie zioło weźmie następnie.
-To jest nawłoć pospolita. Poza stosowaniem jej razem ze ślazem, osobno również przynosi efekty jako dobry środek dezynfekujący. Postępujesz z nią podobnie jak z babką lancetowatą.
-Szyszka chmielu zwyczajnego. Robisz z nich usypiający napar, kiedy nie chcesz, żeby twój pacjent by przytomny podczas leczenia, albo kiedy taka jest konieczność. Nie przesadzaj jednak z ilością, zioła mogą nie tylko leczyć.
-Dziurawiec pospolity. Przynosi ulgę w bólu kończyn. Z jego niewielkich ilości, pamiętaj o zasadzie którą przed chwilą Ci powiedziałem, robisz napar, który podajesz pacjentowi do wypicia.
-Tasznik pospolity. Moje ulubione zioło. Przynosi szybką ulgę w cierpieniu. Miażdżysz taki korzeń, a następnie go parzysz i ciepły, ale nie całkowicie gorący nakładasz na ranę.
-Owoce kaliny. Pomagają na krwawienie wewnętrzne. Z tych małych, czerwonych kuleczek robisz gęsty, mocny wywar i podajesz do wypicia.
- powiedział, zbyt mocno ściskając jedną kulkę. Wytarł łapę, po czym posługując się magią przywołał sobie drewnianą miseczkę, napełnioną wodą. Wypił jej zawartość i odstawił ją na bok. Trochę zaschło mu w gardle od mówienia, a przerobił ledwo co niecałą połowę leżących tu roślin.
_________________
Może jestem szaleńcem,
lecz te głosy wzywają,
wzywają mnie z głębi nocy,
z księżyca, z głębi ciszy w mym pokoju,
abym ruszył i przemierzył suchą stopą morze świata.


Może jestem czarownikiem,
który słyszy jak mówią soki drzew
i widzi poprzez drzewa,
czarownikiem który stracił
władzę zaklinania.



Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodni
Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię, ma jednak +1 do ST takich akcji. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana krytyczna.
Zielarz
Raz na tydzień Uzdrowiciel napotyka na swej drodze poszukiwane przez siebie dorodne zioło. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
Ostatnio zmieniony przez Nieprawidłowy Element 2017-10-04, 12:33, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kojąca Łuska 
Kleryk Cienia
:v



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 10
Płeć: Samica
Opiekun: Heulyn*
Mistrz: Samouk lvl Hard.
Wiek: 20
Dołączyła: 24 Sie 2017
Posty: 123
Wysłany: 2017-10-05, 10:47   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 2
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Lecz,Skr,Śl,Kż,M: 1
   Atuty: Szczęściarz;


Niesamowite!.. I przerażające jednocześnie. No bo jak do jasnej ciasnej ona ma to wszystko spamiętać? No jak? Tyle zagadnień związanych z tyloma ziołami.. Ale da sobie radę! Mama dała sobie radę to przecież i Fia sobie da, prawda? No dobra to po kolei.. Lubczyk na drogi oddechowe, rośnie na równinach. Babka do opatrunków, zapobiega infekcji, nie może go zabraknąć bo leczy skaleczenia i pomaga przy większych zranieniach. Dużo tego! Ostróżeczka też, na rany oczu.. Doobra, Lawenda zaś to taki uspokajacz - Albo napar albo gałązki do żucia. Zwalcza grzyb.. hmhm.. Ślaz dziki na rany magiczne.. Nawłoć zaś jest podobna do babki lancetowatej.. O pytanie! Ale to zaraz, muszę się skupić bo coś przeoczę! Chmiel usypia.. Ale może chyba zabić? Oo, już podoba mi się to zioło! Dziurawiec też ma jakieś konsekwencje.. I przynosi ulgę w bólu kończyn.. Tasznik działa zaś szybko na rany.. Owoce kaliny pomagają zaś na wewnętrzne krwawienia.. Uff~! To zapamiętane wszystko!
Młoda oczywiście cały ten czas miała bardzo skupioną minę, widać było że słucha uważnie całego wkładu o ziołach i jest tym zainteresowana! Zioła były niesamowite, trzeba przyznać!
- O Bogi, Jak Ty dużo wiesz! A.. A czy nawłoć można łączyć też z babką lancetowata? I co się stanie jak przesadzę z Chmielem czy dziurawcem? Czy są jeszcze jakieś zioła które jak się przesadzi to coś robią? O i czy w ogóle są jeszcze jakieś inne zioła oprócz tych które wymieniłeś? - pytań było dużo, jednak Fia byłą.. żądna wiedzy.
_________________

 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-11-05, 23:24   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Piękny dzień, a może nie taki piękny jak się wydawał, żeby udać się na jakiś spacer, albo coś. Wyruszyłem rano kiedy ustały deszcze. Czasami się przejaśniało, a czasami wracał znowu zimny wiatr, ale ja na szczęście miałem futro, więc nie musiałem się tym przejmować.
Wyruszyłem z uśmiechem na pysku z groty. Poruszając się truchtem po chwili byłem już na terenach wspólnych w miejscu zwanym dziką puszczą. Przedzierając się przez mokrą trawę, błoto i pająki znalazłem się niedaleko szklistego zagajniku. Tam udałem się na polanę. Po krótkim odpoczynku pomyślałem, że na pewno kogoś tu spotkam, więc czemu by nie pośmiać się trochę z innych. Tak ja to jestem zły jednak.
Stanąłem niedaleko drzewa rzucającego cień na polanę. Spadły z niego w większości liście, ale ta część starczyła, żeby się w nich schować. Wykopałem głęboki dół i używając maddary stworzyłem tam trochę wody, która niczym nie różniła się od normalnej cieczy. Teraz kiedy pułapka była gotowa stworzyłem tam na dole kilka dryfujących liści i wdrapałem się na drzewo chowając w jego koronie. Następnie stworzyłem źródło mojego głosu w tym dole.
~ Pomocy! Nie mogę się stąd wydostać! ~ głos wydobywał się z dołu i roznosił echem po polanie. Ja stałem przyczajony miedzy liśćmi, wyciszyłem oddech i obserwowałem dół czekając na pierwszego lepszego smoka.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Prędki Kolec
Adept Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Krwawa Żądza
Partner: no ... może taka jedna ..
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 87
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2017-11-06, 09:58   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: B,S,L:1


Spacer? Czemu nie wyszedł sam z groty w końcu już nie był małym pisklakiem!miał 6 księżycy więc mógł już swobodnie podróżować po krainach. Szedł przez las uważając by nie ubrudzic swojego nieskazitelnie białego futerka. Nagle usłyszał głos obcego smoka. Wolał o pomoc. Nigdy nie poznał tego głosu. To musi być smok z innego stada. Puścił się biegiem w kierunku krzyków. Gdy dotarł na miejsce rozgladnal się w ale nikogo nie zobaczył... Podszedł więc parę kroków i....
_________________


Przez ludzi których nie widzimy dziś
Przez słowa których nie powinno być
Przez grzechy których nie możemy zmyć
Płynę z tym ścierwem ulicami jak przez Ganges!
Oni myśleli ze to przerwę
Prędzej padnę
Mam jedno miejsce w piekle
Pewnie tak jak Dante
I nigdy więcej nie chce topić się w tym kłamstwie
O nie!


Głos



ADFF2F
 
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-11-16, 23:19   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Moja zdobycz ukazała się dopiero po kilkudziesięciu uderzeniach serca, co nie trwało i zbyt długo. Mały ognisty biegł polanką w stronę wyczarowanych krzyków i wpadł prosto w pułapkę. Usłyszałem chlust wody i zszedłem z drzewa zobaczyć co tam dzisiaj mamy.
Na dole leżał w wodzie mały ognisty smok, pokryty biało-zielonym futrem. Spojrzałem na niego uśmiechając się i utkałem swój głos z maddary tuż obok mnie.
~ Czemu wpadłeś do mojej pułapki? Nie chciałem ciebie złapać tylko zwierzynę, ale nie jestem w tym dobry, więc wszystko było dla smoka widoczne, a ty i tak wpadłeś, jak? ~ taka wymówka chyba była dobra jak na.początek.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Prędki Kolec
Adept Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 11
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Krwawa Żądza
Partner: no ... może taka jedna ..
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 87
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2017-11-27, 17:20   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 3
   U: B,S,L:1


Malec skrzywił się i strzepnął ze skrzydła grudy błota. - Na terenach wspólnych nie wolno polować-Fuknął i próbował się wspiąć ale małe łapki ślizgały się i znów wylądował w wodzie. Warknął poirytowany i wtedy poczuł zapach smoka który do niego przemawiał. Był smokiem ze stada ziemi. Ze stada jego matki.. no cóż. - Mógł byś mi pomóc? sam nie wyjdę !- Powiedział i znów próbiwał się wspiąć jednak znów wyladował w wodzie po kolana.
_________________


Przez ludzi których nie widzimy dziś
Przez słowa których nie powinno być
Przez grzechy których nie możemy zmyć
Płynę z tym ścierwem ulicami jak przez Ganges!
Oni myśleli ze to przerwę
Prędzej padnę
Mam jedno miejsce w piekle
Pewnie tak jak Dante
I nigdy więcej nie chce topić się w tym kłamstwie
O nie!


Głos



ADFF2F
 
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-12-05, 22:13   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Podszedłem bliżej dołu, kiedy malec zwrócił mi uwagę. Uśmiechnąłem się szyderczo, wyszczerzając kły, spojrzałem w dół i zobaczyłem małą puchatą kuleczkę.
~ Czemu miałbym ci pomóc? Teoretycznie jesteśmy z wrogich stad, więc pomoc wrogowi to złamanie prawa bla bla bla ~ powiedziałem głosem utkanym z maddary. Pojawił się tuż obok malca i nadal zastanawiałem się jak go stąd wydostać.
~ Mama lub tata nie mówił ci, żeby uważać? Nie wszystko tutaj jest takie kolorowe. Może i jest bezpieczniej niż za barierą, lecz nadal są tu smoki chętne krwi innych lub po prostu drapieżniki. Mimo terenów wspólnych wszystko może się stać. Umiesz pływać? ~ zapytałem. Do łba wpadł mi genialny pomysł tylko skutki mogą być tragiczne, ale nikt się chyba nie obrazi?
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,07 sekundy. Zapytań do SQL: 14