FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Szmaragdowe ustronie
Autor Wiadomość
Bławatek
Gracz
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 19
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 1014
Wysłany: 2014-01-29, 18:53   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


No dobra, tym razem będzie trudniej. Ale o samych ziołach nie wyleczy wszystkich ran przecież. Podeszła do czerwonołuskiej smoczycy przyglądając się szczegółowo złamaniu. Gdy już zaplanowała jakie ma wykonać ruchy, przesunięcia i inne zmiany spróbowała nastawić złamanie otwarte w lewym skrzydle. Wzięła głęboki wdech dla uspokojenia. Traktowała iluzję zupełnie na poważnie. Mocno chwyciła w prawą łapę wystający fragment kości. Zacisnęła na niej szpony (oczywiście tak by nie zranić jeszcze bardziej pacjentki) a tylnymi nogami zaparła się o podłoże. Jednym stanowczym ruchem naparła z odpowiednia siłą na kość aż ta wsunęła się z powrotem w ciało drobnej smoczycy. Potem nie puszczając elementu jednym płynnym ruchem nastawiła kość tak by jej elementy jak najlepiej pasowały do reszty. Gdy już kość byłą na miejscu uzupełniła brakujące elementy. Za pomocą maddary wypełniła wszystkie luki i przestrzenie w kości, tak ze nie było widać nawet pęknięcia. Potem używając nadal magii połączyła wszystkie przebiegające tamtędy żyły pamiętając oczywiście o tym by były one drożne i elastyczne. To samo uczyniła z naczyniami krwionośnymi. Nie zapomniała też o mięśniach które miały dawać taką samą siłę co poprzednio by smoczyca mogła swobodnie latać w przestworzach. Złączyła ona także ścięgna i nerwy które miały szybko dostarczać informacje do mózgu. Wszystko było na swoim miejscu. Oczyściła dokładnie ranę z zaschniętej starej i świeżej krwi, brudu i możliwych zakażeń organizmu. Następnie odbudowała maddarą skórę która miała być mocna i giętka dopasowująca się do układu ciała smoczycy. Potem przyspieszyła odrastanie łusek które miały być wytrzymałe i dopasowane odcieniem czerwieni do reszty ciała. Gdy już uznała że chyba niczego nie pominęła z dumą odstąpiła krok od pacjentki podziwiając efekty swych starań.
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
Ostatnio zmieniony przez Bławatek 2014-01-29, 18:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Esencja Przeszłości 
Gracz
Mabh Sprawiedliwa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samica
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1671
Wysłany: 2014-01-30, 18:54   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Zmrużyłam lekko ślepia, obserwując, jak smoczyca zabiera się za pierwsze swe magiczne leczenie. Nie odzywałam się przez cały czas trwania ów leczenia, tylko skupiałam się na iluzji. Odchrząknęłam, gdy smoczyca skończyła.
- Jesteś skrupulatna, to dobrze, ale jeden podstawowy błąd. Łącząc żyły i inne tkanki nim to zrobisz, najpierw oczyszczasz ranę z zalegającej krwi, sprawdzasz, czy nie zostały jakieś bakterie, zioła nie zawsze działają w stu procentach, a wprowadziwszy skażoną krew do krwiobiegu, możesz w najlepszym wypadku sprawić, że smok zachoruje na zakażenie krwi, a w najgorszym razie umrze, gdy bakterie zaatakują ważne narządy, chociażby mózg czy serce. Jeżeli Maddara cię słucha, usuwaj blizny i zgrubienia bliznowate spod skóry, chyba, że pacjent życzy sobie, aby blizna została, bo są i takie przypadki - westchnęłam cicho.
Iluzja się zmieniła i pojawiła się na jej miejscu futerkowa postać o ciemno granatowym umaszczeniu i beżowym pasem na brzuchu. Ranny był pysk samca. Przez prawą powiekę i szczękę przechodziło owrzodzone poparzenie. Krew mieszała się z płynem surowiczym, powieka i oko niemal nie istniały, odsłonięta była kość policzkowa i ta oczodołowa.
- I znowu, jakie zioła byś użyła, następnie przygotuj opatrunki i napary i spróbuj uleczyć ranę, powiedz mi tylko wcześniej, jaki to rodzaj rany - poleciłam, nadal lekko się uśmiechając.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
 
Bławatek
Gracz
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 19
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 1014
Wysłany: 2014-01-30, 21:41   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Zauważyła że każda kolejna rana tworzona przez Esencję była coraz trudniejsza. - Chyba jest to rana ciężka. W tym przypadku użyję babki lancetowatej, jak zawsze zresztą się ona przydaje. Jako opatrunek. Jemiołę, pomaga przy krwawieniu,Lulek czarny jako środek przeciwbólowy,macierzanka pomaga owrzodzenia i pęcherze spowodowane ogniem. Ostróżeczka polna na rany oczu i powiek. Uśpię smoka za pomocą chmielu zwyczajnego.Po tej krótkiej wypowiedzi zaczęła przyrządzać wszystko co potrzebne by uleczyć biednego samca. Na początek wzięła się za usypianie zranionego. Miskę napełniła wrzątkiem. Wrzuciła tam dokładnie cztery kwiaty chmielu. Odczekała tyle czasu ile trzeba, i szponami ostrożnie wyjęła szyszki z naparu. Ten zaś nieco przestudziła i potem dała smokowi do wypicia. Ale najpierw maddara. Podeszła do zranionego i przyłożyła mu do pyska prawą łapę. Odnalazła swe zródło i przesłała manę w ciało smoka. Oczyściła organizm z wszystkich bakterii i wszelkich zakażeń, które mogły się tu znalezć poprzez ranę. Oczyściła tez starą zaschłą krew i usunęła świeższą krew na pysku samca by mieć lepszy dostęp do rany. Potem znowu się odwróciła do składziku. Najpierw babka lancetowata. Wzięła z niej dość sporo liści ze względu na wielkość rany. Porządnie rozgniotła ją w szponach i delikatnie ułożyła na pysku smoka, tam gdzie był on zmieniony. Następnie zwiększając temperaturę w okół jemioły ususzyła jej liście. Napełniła kamienną miskę gorącą wodą i wrzuciła tam liście. Mieszała wodę w misce dotąd aż napar zgęstniał i przybrał konsystencję mazi. Albo jeszcze gęściej. Większą jego część przelała ostrożnie do drugiej identycznej jak pierwsza misy. Zostało niewiele substancji. Ale wystarczyło. Lepiej za mało ( bo można dorobić) i niż za dużo. Miskę z większą zawartością podała pacjentowi do wypicia, to co zawierała to drugie naczynie nałożyła i rozprowadziła ostrożnie (by nie sprawić mu jeszcze więcej bólu) po całej ranie. Przyszła pora na lulek czarny. Wydobyła jego nasiona i magią zamieniła je w drobny proszek. Dodała go do wody którą już po raz któryś znowu napełniła i nieco zamieszała. To także kazała wypić zranionemu. Teraz macierzanka. Ze stosiku znajdującego się tuz koło jej boku wybrała kilka świeżych gałązek. Stworzyła płaski kamień na którym je położyła. Następnie wyczarowała drugi taki kamień i ugniatała nim gałęzie, aż do chwili gdy uznała ze już wystarczy. Potem ułożyła gałązki na ranie. Uprzednio zdjęła babkę lancetowatą.Teraz chwila dla wykazania się ostróżeczce polnej. Miski napełniła wrzątkiem. Wrzuciła ta nieco płatków tego zioła. Gdy te już się odpowiednio sparzyły ostrożnie wyjęła je z wody i obłożyła nimi ranę na powiekach. Po upływie odpowiedniej ilości czasu wyschnie i samodzielnie odpadnie. Teraz znowu magia. Dotknęła futrzastego samca w pysk. Swoją maddarę zapuściła w jego organizm, i poczęła odbudowywać wszystkie uszkodzenia. Najpierw usunęła z tamtąd krew i oczyściła powtórnie (bo uczyniła to jeszcze na początku) ranę z zakażeń. Odbudowała mięśnie, ścięgna, żyły, ubytki w kości, i całą resztę tkanek miękkich. Pamiętając by spełniały dobrze wszystkie swoje funkcje. Potem odbudowała gałkę oczną, siatkówkę, rogówkę i wszystko co zawierał oko i oczodół. Oczywiście smok miała na nie widzieć i to z taką samą jak wcześniej ostrością. Nie zapomniała tez o powiece która miała przecież za zadanie nawilżać oko. Odbudowała skórę, i futro które kolorem było dobrane do tego na reszcie ciała tego smoka. Miało być miękkie i miłe w dotyku. Zadbała także o to by nie było widać absolutne żadnych blizn. Chyba gotowe. Trochę się napracowała. A to jeszcze nie koniec tej piekielnej nauki. Byłą nieco zmęczona, ale nie narzekała. Da se radę !
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
Ostatnio zmieniony przez Bławatek 2014-01-31, 14:51, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Esencja Przeszłości 
Gracz
Mabh Sprawiedliwa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samica
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1671
Wysłany: 2014-01-31, 19:04   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Przyglądałam się poczynaniom smoczycy, słuchając ją również uważnie. Skinęłam krótko łbem, dając jej znać, że takie zioła faktycznie mogą być. Następnie ponownie skupiłam się na swej iluzji, w którą poczęła wnikać obca Maddara. Obserwowałam, jak zostają usunięte zbędne, uszkodzone tkanki, jak łączyły się naczynka i nerwy. Kiedy smoczyca przeszła do oka, zmarszczyłam lekko nos, ale jeszcze nic nie powiedziałam, dopóki nie skończyłam.
Zdrowe oko miało barwę ciepłego brązu, zaś to otworzone w ogóle nie posiadało tęczówki, a źrenica była nieregularna. Brakowało ciałka ciałka szklistego, do tego plamki żółtej. Twardówka była nieco zbyt cienka, a ciałko rzęskowe nie do końca wykształcone.
- Spójrz uważnie na swe dzieło i powiedz, czego w nim brakuje, co trzeba poprawić. Jeżeli nie jesteś pewna struktury jakiegoś organu, sprawdź strukturę drugiego, jeżeli posiada się ich dwa, lub pozostałego, które nie jest całkowicie uszkodzone. Popraw swą pracę i przejdziemy dalej - poinstruowałam smoczycę nadal spokojnym, cierpliwym głosem.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
 
Bławatek
Gracz
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 19
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 1014
Wysłany: 2014-01-31, 20:29   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Po bliższych oględzinach stwierdziła pewne braki w odbudowanym przez nią oku. Ale jakoś pewnie to poprawi. Skinęła głową Esencji Maddary i znowu podeszła do rannego smoka. No, teraz już nie tak znowu rannemu. Tylko z dziwacznym okiem. Ale zaraz to poprawi i będzie w porządku. - Musze dorobić brązową tęczówkę. Poprawić zrenice by była regularniejsza. Musze jeszcze stworzyć ciałko szkliste, i plamkę żółtą. Pogrubić twardówkę. Poprawić ciałko rzęskowe by było lepiej wykształcone. To są główne braki. Jeszcze poprawię osadzenie oka i jego kształt. Powinno być w porządku. - Przyłożyła mu do pyska prawą łapę. No! Do roboty! Póki chmiel zwyczajny nie przestanie działać. Zaczęła naprawiać swe błędy. Po pierwsze na chorym oku stworzyła tęczówkę w kolorze ciepłego brązu. Starała się by brąz jak najbardziej odpowiadał odcieniem tęczówce drugiego, zdrowego oka. Poprawiła także kształt zrenicy. Było to teraz małe czarne kółeczko. Oczywiście była sprawna, oko miało widzieć. Tak samo jak drugie oko, gdy robiło się ciemno zrenica miała się powiększać by wyłapywać więcej światła, a gdy było jasno miała się zmniejszać by nie docierała nadmierna jego ilość. Uzupełniła brak ciałka szklistego,i plamki żółtej. Do tego pogrubiła twardówkę. Poprawiła ciałko rzęskowe. Teraz było wykształcone do końca. Oko miało kształt kuli i było głęboko osadzone w oczodole. Oczywiście nie głębiej ani nie płycej od drugiego. Tylko tak samo. Starała się by stworzone przez nią oko było jak najbardziej podobne d tego drugiego. Przelała maddarę z swego ciała do ciała pacjenta. Magia zdziała resztę.
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
Ostatnio zmieniony przez Bławatek 2014-01-31, 20:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Esencja Przeszłości 
Gracz
Mabh Sprawiedliwa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samica
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1671
Wysłany: 2014-01-31, 21:24   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Poruszyłam delikatnie końcówką ogona, poprawiając ułożenie łap, aby siedziało mi się wygodniej. Zamruczałam cicho, wystukując szponami cichy rytm.
- To teraz stworzę trzy iluzje. Twoim zadaniem będzie rozpoznanie rany i jej stopnia zagrożenia dla zdrowia smoka. Będziesz musiała powiedzieć jakich ziół byś użyła i wyjaśnić mi, dlaczego. Następnie przygotujesz odpowiednie opatrunki i mikstury, nałożysz je i podasz pacjentom, a potem uleczysz rany. Dobrze? - przemówiłam cichym, spokojnym głosem.
Następnie przed Zapomnianą pojawiły się trzy smoki, dwa pokryte czarną i białą łuską, trzeci porośnięty brązowym futrem. Pierwsze dwie to były samice, jedna wojowniczka, a druga drobna łowczyni, zaś samiec niezbyt duży czarodziej. Wojowniczka miała brzydką ranę na lewym skrzydle, błona została zdarta niemal z całego skrzydła, jakby wypalona. Bieliły się kości, bardzo krwawiło. Łowczyni zaś miała na gardzieli sporą ranę po ugryzieniu, brakowało kawałka ciała, uszkodzona była tchawica, bieląca się pod strumykami krwi. Smok miał trudności z oddychaniem. Samiec zaś miał głęboką ranę na brzuchu, jakby ktoś wbił w niego kolec. Rana krwawiła. Jednak obrażenia były wewnętrzne, przebite jelito i nerka. Treść jelita wypływa do wnętrza brzucha, została uszkodzona tętnica brzuszna.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
 
Bławatek
Gracz
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 19
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 1014
Wysłany: 2014-02-01, 14:23   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Przyjrzała się szybko trzem iluzjom. Rany były paskudne. Ale zdawała sobie sprawę że w rzeczywistości takie przypadki mogą się zdarzyć. Westchnęła by dodać. Po krótkim namyśleniu odpowiedziała. - Wojowniczka ma ranę średnią. Da się ją uleczyć. Brak błony nie zagraża życiu, ale smoczyca może się wykrwawić. W jej przypadku zastosuje babkę lancetowatą. Zadziała jako opatrunek i odkazi ranę. Jemiołę która zatamuje krwawienie. Lulek czarny jako środek przeciwbólowy. Łowczyni ma ranę ciężką. Istnieje zagrożenie życia, poprzez uduszenie. Z babki lancetowatej stworzę wstępny opatrunek. Wystarczy ona by zatamować krwawienie.Usypie ja chmielem zwyczajnym.Zastosuję lubczyk który działa na rany dróg oddechowych. Lulek czarny przeciwbólowo. Czarodziej ma ranę krytyczną. Jest najpoważniejsza wiec nią zajmę się najpierw. Istnieje zagrożenie życia. Poważne. Usypie go chmielem zwyczajnym i zatamuję krwawienie babką lancetowatą. Jemioła zatamuję krwawienie dodatkowo ponieważ jest w tym mocniejsza od babki.Tasznik pospolity przeciwbólowo. - Potem szybko zabrała się do pracy. Najpierw czarodziej. W szponach zgniotła sporą ilość babki lancetowatej. Gdy ta już puściła dobroczynne soki ułożyła ją jak najdelikatniej na ranie. Do miski nalała wrzątku i wrzuciła tam cztery kwiaty chmielu. Po chwili odcedziła kwiaty i dała wywar do wypicia. Liście jemioły ususzyła za pomocą maddary i wrzuciła do drugiej misy. Gdy gęsty napar był już gotowy, podzieliła go na cztery części przelewając substancję do drugiego naczynia a w pierwszym zostawiając tylko trochę. Tą większą część podała smokowi do wypicia, ta mniejsza nałożyła na ranę. Z taszniku pospolitego oddzieliła korzeń. Z pomocą gorącej wody którą polała korzeń został on odpowiednio sparzony. Następnie położyła go na ranę. Potem przyłożyła mu do brzucha łapę. Z pomocą maddary oczyściła wnętrze brzucha z zalegających tam substancji która wypłynęła z jelita. Usunęła z tamtąd bakterie i możliwe zakażenia. Usunęła zalegającą tam krew ( oczywiście nie tą w żyłach). Złączyła i zespoliłą tkankę jelita by było one już szczelne i dobrze pełniło swoja funkcję. Odbudowała także przebitą nerkę. Naprawiła tez tętnice brzuszną. Naprawiła wszystkie uszkodzone i naruszone narządy w brzuchu smoka i sprawiła ze skóra na brzuchu odrosła i zespoliła się. Odrosło także brązowe futro w takim samum odcieniu jak reszta. Zadbała o to by nie było widać blizny. Tu już zrobiła wszystko co można było uczynić. Chyba ze Esencja zauważy jakieś nieprawidłowości. To był najtrudniejszy przypadek. Teraz łowczyni głęboka raną na gardle. Najpierw wzięła babkę lancetowatą i rozgniotła ją porządnie w szponach. Następnie ułożyła wygniecione liście na ranie. Do miski z wrząca wodą wrzuciła cztery kwiaty chmielu. Odczekała moment i odcedziła kwiaty, napar zaś dała pacjentce do wypicia. Znajdujące się na dole łodygi lubczyku liście szybko zerwała i wrzuciła je do gorącej wody. Naczynie postawiła przy łbie Łowczyni do inhalacji. Gdy tamta zdążyła się zaciągnąć kilka razy napar wystygnął nieco a Zapomniana wyczarowała miód ( z wszystkimi jego właściwościami), dodała do naparu i kazała powoli wypić rannej. Oddzieliła nasiona lulka czarnego i sproszkowała je za pomocą magii. Potem dodała do wody i podała smoczycy do wypicia. Gdy tamta to już uczyniła przez sen Zapomniana Łuska dotknęła jej pyska by maddara mogła odpowiednio zadziałać. Oczyściła ranę z zakażeń i infekcji bakteryjnych, a potem odbudowała uszkodzona tchawicę i wszystkie żyły i nerwy w gardzieli. Lubczyk powinien już ułatwić Łowczyni oddychanie. Uzupełniła braki w skórze i ciele na szyi smoczycy. Odrosły jej łuski i nie pozostała żadna blizna. Skończone. Teraz skrzydło Wojowniczki. Rozgniotła w szponach odpowiednia ilość babki lancetowatej. A dokładniej jej liści. Ususzyła liście jemioły i wrzuciła je do gorącej wody.Gdy napar już zgęstniał podzieliła go na części. Tą mniejszą nałożyła na ranie skrzydła,a ta większą dała do wypicia. Sproszkowała trochę nasion lulka czarnego i dodała je do wody w misce i zamieszała. Potem kazała wypić Wojowniczce. Dotknęła boku rannej smoczycy. Zapuściła w jej ciało macki swej maddary i usunęła z niego infekcje, zakażenia i wszelkie szkodliwe dla zdrowia bakterie które mogły się dostać do rany. Oczyściła z tamtąd zaschła krew. Odbudowała wszelkie tkanki takie jak żyły, mięśnie, ramiona tego skrzydła. Oczywiście z wszystkimi ich funkcjami. Skóra odrosła razem z łuską w takim samym kolorze jak na reszcie ciała. Zadbała też o brak blizn na ciele. Odbudowała błonę skrzydła tak ze nie miała ona ani jednej dziurki. Miała ona taki sam kolor jak błona na drugim skrzydle. Uznając leczenie trzech iluzji za zakończone odsunęła się od pacjentów. Była zmęczona. Zużyła dużo maddary.
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
 
 
Esencja Przeszłości 
Gracz
Mabh Sprawiedliwa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samica
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1671
Wysłany: 2014-02-01, 14:33   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Rozsiadłam się wygodniej, otrząsając się lekko. Łapy drętwiały mi od długiego siedzenia, ale nie przeszkadzało mi to. Słuchałam słów córki i nie odzywałam się, kiedy ta przyrządzała zioła i leczyła za pomocą magii. Mój pysk nie wyrazał żadnych emocji, tak więc Zapomniana nie mogła wiedzieć, czy robi to dobrze, czy źle. Gdy smoczyca skończyła, zneutralizowałam swe twory, patrząc na nią z uwaga.
- Przy krytycznej musiałas użyć jeszcze kaliny, gdyż doszło krwotoku wewnętrznego. Skupiałaś się na ogółach, zapominałaś o właściwościach poszczególnych tkanke, zwłaszcza żył i tętnicy. Są to jednak błędy wybaczalne, ponieważ wszystko przyswoisz sobie podczas praktyki. To tyle, znasz już wystarczająco materiału z zakresu leczenia i magii precyzyjnej, aby zostać Uzdrowicielką. Nim to się jednak stanie, będziesz musiała wykonać prawdziwe leczenie. Zgłoś się do mnie, gdy znajdziesz rannego smoka, którego będziesz mogła uleczyć, wtedy nadzoruję twój test. To wszystko. Wracaj do groty, musisz odpocząć - odezwałam się cichym, spokojnym głosem.
/Lecz, MP II i III
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 301
Wysłany: 2014-02-15, 17:48   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Biało-granatowa smoczyca spacerowała spokojnie po Terenach Wspólnych, a dokładniej w Szklistym Zagajniku - było to miejsce uwodzące swoim pięknem niemal każdego, zaś ona uwielbiała odwiedzać to miejsce. Co prawda nie spotkały jej tu najmilsze rzeczy, ale i tak je lubiła.
Po pewnym czasie łapy zaniosły ją do miejsca zwanego Szmaragdowym Ustroniem - teraz przykrytego śniegowym puchem, wśród którego trudno było dostrzec Jutrzenkę. Naturalny kamuflaż, co?..., na samą tą myśl prychnęła. Coś takiego bardziej przydałoby się jakiemuś Łowcy, nie jej. Na przykład nie żyjącej już Baśniowej, siostry Promienia. Zaś ona jako jedna z dwóch pozostała przy życiu.
Lawirowała bez celu między nagimi pniami drzew, a jej złote ślepia, wiecznie żywe i rozbiegane, nabrały teraz smutnego wyrazu. Jak zawsze, gdy przebywała sama. W czyimś towarzystwie nie pozwoliłaby sobie na coś takiego.
 
 
 
Błędny Ognik 
Gracz



Rasa: Drzewny
Księżyce: 29
Płeć: Samiec
Mistrz: Cichy Szafir
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 441
Wysłany: 2014-02-15, 22:38   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 3 | I: 1 | P: 3 | A: 1
   U: S, P, L, W, MO, MA, M: 1 | B, O, A, MP, Kż: 3 | Skr, Śl: 5
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka


Śledził ją.
Śledził od czasu dziwnego wydarzenia nad dziwnym stawem przy powstaniu jeszcze dziwniejszego boga. Oczywiście z przerwami na polowania. Czarodziejów i wojowników łatwo jest wyśledzić. Zadziwiająco łatwo. Nie zacierają śladów, chodzą głośno i sapią. Można ich słyszeć z kilometra.
On tym razem podążał głównie za wonią. Była jedyną samicą poza Mrokiem, która była przy tym dziwnym wydarzeniu.
Widział jak chodzi slalomem między drzewami. Dostrzegał ją bez problemu mimo jej pięknego kamuflażu którego tak bardzo jej w tym momencie zazdrościł. On był ciemno zielony.... nieco pomarańczu. Dobry kamuflaż na wszystkie pory roku oprócz tej.
Zwęził w szpary swe czarne oczy.
Kłamca! Kłamca! Kłamca!
Zakrzyknął jego umysł gdy zobaczył zmianę nastroju Jutrzenki kiedy była sama. Tak jak on... Ha ha ! Ale on ukrywał swoje uczucia nawet gdy był sam... Wiedział jak łatwo jest śledzić.
Przyspieszył kroku. Wciąż się skradał, ale był w tym dość dobry. Niemal biegł. Długo ćwiczył taki sposób poruszania się. Wyprzedził Promień i wyskakując zza zaspy zastąpił jej drogę.
Wygiął szyją i uśmiechnął się do niej. Ciekawe czy go pamiętała. Nie odezwał się.
_________________
Spostrzegawczy Jednorazowo +1 do Siły/Zręczności/Wytrzymałości/Inteligencji/Percepcji/Aparycji (należy wybrać jeden atrybut)

pamięć przodka Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST podczas walki z nimi.

Ściąga :Las Ataiur,Las Yraio, Pasmo Bliskie, Las Graniczny
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 301
Wysłany: 2014-02-22, 15:10   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Lawirując między drzewami, nie była świadoma obecności innego smoka, jednak... poczuła zapach. Zapach, który z pewnością nie należał do Ognistego, Wodnego, czy Ziemnego. Obcy, ale znajomy - nie mógł to być nikt zza bariery. Pozostaje jedno wytłumaczenie - Cień. Oblicze Jutrzenki przybrało czujny wyraz, kiedy zaczęła się rozglądać wokoło. Nic. Nim zdążyła zrobić jeszcze coś, przed nią wyskoczył smok. Tym razem na pysku Północnej zagościło zaskoczenie, zaś w następnej chwili przybrał standardowy obojętny wyraz. Po wcześniejszym smutku nie widać było teraz żadnego śladu.
Promień zmrużyła ślepia, przypatrując się Cienistemu. Pamiętała go. Była na Skałach Pokoju razem z innymi członkami swojego stada, a także przy tym jeziorku, z którego zrodził się Ateral.
- Jak długo mnie śledzisz? - spytała wymijając go i spoglądając nań z ukosa. Łatwo było się domyślić, że śledził albo przynajmniej podążał za nią od pewnego czasu. Każdy Cienisty był dosyć... specyficzny.
 
 
 
Błędny Ognik 
Gracz



Rasa: Drzewny
Księżyce: 29
Płeć: Samiec
Mistrz: Cichy Szafir
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 441
Wysłany: 2014-02-23, 20:59   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 3 | I: 1 | P: 3 | A: 1
   U: S, P, L, W, MO, MA, M: 1 | B, O, A, MP, Kż: 3 | Skr, Śl: 5
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka


Analiza. Analiza. Analiza.
Samiec wodził po niej wzrokiem kiedy mówiła.
Kłamca z niej. Uśmiechnął się w duchu gdy zobaczył zmiany jej pyska. Tak szybkie i wyćwiczone. Niemal takie jak jego.
Aiden przekrzywił głowę i uśmiechnął się przyjaźnie. Być może nawet to zachowanie było szczere.
- Wybacz mi. To niegrzeczne. - oznajmił lekko przepraszającym głosem, ale i pełnym wesołości.
Nie ma co jej oszukiwać, poruszał się zbyt cicha aby mogło to podpaść pod nie śledzenie. Śledził ją. To było jasne jak słońce, a on nie miał tym razem na groteskowe bezczelne żarty. Chciał być subtelny. Tym razem właśnie to spróbuje uczynić. Samica musiała nie znać jego imienia. Nikt go nie wymienił nikt go w obu przypadkach nie zawołał. Ze skał pokoju samica musi pamiętać jego siostrę nie jego, on chował się z boku w cieniu pod kamuflażem z czarnej magii. Nie odsłonił swych łusek do końca.
- Od pięciu minut.- przyznał ze skruchą. Oczywiście fałszywie. Śledził ją przecież dłuższy czas.
- Byłaś taka smutna... - spojrzał jej w oczy zaczynając delikatnie.
_________________
Spostrzegawczy Jednorazowo +1 do Siły/Zręczności/Wytrzymałości/Inteligencji/Percepcji/Aparycji (należy wybrać jeden atrybut)

pamięć przodka Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST podczas walki z nimi.

Ściąga :Las Ataiur,Las Yraio, Pasmo Bliskie, Las Graniczny
 
 
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 1013
Wysłany: 2014-05-05, 22:03   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Słoneczko czuła podekscytowanie. W końcu ktoś miał nauczyć ją tego, czego tak pragnęła. Tak nie wiele jej brakowało do uzyskania chociaż części ze swego celu. Uzyskanie pełnej rangi było tylko początkiem, pragnęła być najlepsza, aby najskuteczniej wspierać Stado, pokazać im, że pomimo tego, iż może uchodzić za dzikuskę - myśli o nich. Przemierzając Szklisty Zagajnik - w końcu poznała jego nazwę! - szukała odpowiedniego miejsca do nauki śledzenia. Nie chciała odsłoniętego terenu, ale coś w rodzaju lasku, gdzie będzie musiała kluczyć i naprawdę się postarać. Kiedy trafiła w to urokliwe miejsce, przysiadła, drżąc z podekscytowania. Wiedziała, że nauczycielka ją znajdzie.
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
 
 
Esencja Przeszłości 
Gracz
Mabh Sprawiedliwa



Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samica
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1671
Wysłany: 2014-05-05, 22:06   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Tak, Słoneczko miała rację. Nie musiała na mnie wcale zbyt długo czekać. Kierowałam się własnym węchem, wypatrując jej śladów bytności w tym miejscu. Wcześniej poinformowała mnie, że będzie szukać w Szklistym Zagajniku, a więc wystarczyło tylko jej poszukać. Wbrew pozorom nie zajęło mi to tak wiele czasu. Dostrzegłam jaskrawą sylwetkę smoczycy Życia i zbliżyłam się do niej, uśmiechając sie do niej na powitanie.
- Witaj, Tęczowa Łusko - przywitałam się cichym, spokojnym głosem.
- Przejdźmy od razu do rzeczy. Interesuje cię śledzenie, a więc powiedz mi, na czym ta sztuka może polegać, na co musimy zwracać uwagę, śledząc - poprosiłam spokojnym głosem, patrząc na nią czarnymi ślepiami.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
 
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 1013
Wysłany: 2014-05-05, 22:09   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Tym razem Słoneczko słysząc czyjeś ciche kroki, ugniatające przymarzniętą pokrywę białego puchu nie wystraszyła się. Spodziewała się pojawienia smoczycy, tak więc gdy ta tylko wyszła spomiędzy drzew, Słoneczko wstała na równe łapki i skłoniła przed Starszą Uzdrowicielką łebek.
- Witaj, Nauczycielko - szepnęła swym nieśmiałym głosikiem, zerkając na smoczycę zielonymi ślepkami.
Słysząc jej pytanie, ucieszyła się, że przejdą od razu do nauki. O niczym innym tak nie marzyła, jak o możliwości doskonalenia się. Nie było to dla niej trudne, mówiła już o tym Mruczącej Łusce, gdy ta uczyła ją kamuflażu. Jednak ostatnio gdzieś zniknęła, może wybrała się po prostu na dłuższe polowanie...
-Śledzenie pozwala nam odnaleźć zwierzynę dzięki tropom. Mogą być to ślady w śniegu, jak odciski łap, czy kopyt, racic, mogą być to też odchody. Zapach, bądź podgryzione gałązki czy kora, futro na nich się znajdujące. Może też być to sam dźwięk, i to po nich będziemy mogli dojść do zwierzęcia, które te ślady pozostawiło - wymruczała, kołysząc delikatnie długim ogonem.
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,26 sekundy. Zapytań do SQL: 13