FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Szmaragdowe ustronie
Autor Wiadomość
Pacyfikacja Pamięci 
Zastępca Ognia
our end is self-made



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 20
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1568
Wysłany: 2019-09-11, 16:09   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Płomienny dawał jej naprawdę nietuzinkowe odpowiedzi. Nie kryła swojego zaskoczenia, przyzwyczajona była, że albo uczniowie nie mówią nic wartościowego, albo nic wartościowego.
- Ciekawe podejście! Choć, powiem ci szczerze, że jeśli kiedykolwiek szukałbyś owoców, dużo prościej byłoby ci pominąć w ogóle opcję z szukaniem zwierząt nimi się żywiącymi i od razu szukać drzewek: ich liście często pachną, jak sam owoc, słodko, słodziej niż inne rośiny. A owoce spadające często pękają, przez co woń jest jeszcze silniejsza. Możesz też rozglądać się za przebłyskami kolorów: jabłka, morele, śliwy, to wszystko jest barwy innej, niż typowe ozdoby koron drzew. To samo szukając płożących się roślinek. Jeśli lubisz polegać na swoim słuchu, możesz nasłuchiwać dźwięku oderwania się o gałęzi i walnięcia o ziemię - może akurat będzie to jabłko prowadzące do jabłoni? Możesz też, no nie wiem, bzyczenia owadów, które często przylatują przyciągnięte słodkim zapachem. Tylko przy bzyczących owadach... Uważaj. Tak czy siak, znajdziesz swój sposób. - kiwnęła mu łbem i przesunęła ogonem po ziemi na drugą stronę. - Jeszcze jedno. Drzewka owocowe potrafią uginać się pod swoimi owocami, ale niech cię to nie kusi. Jak już zapewne ktoś ci zdążył opowiedzieć, żądzą tu nami bóstwa-srustwa i duszki. No i duszki są prawdziwe. Jeden pilnuje tego, aby żaden smok nie ważył się zrywać owoców prosto z drzew: zawsze więc wyoglądaj i pozbieraj tylko te, które same już spadły. No, chyba, że masz ochotę na nieprzyjemne spotkanie z jakąś śmieszną mocą, wtedy rób, co chcesz. - wzruszyła od niechcenia barkami. Naprawdę, byłaby ostatnią smoczycą do strofowania czyiś dzieci czy czyiś adeptów - ich maniery czy los na dłuższą metę nie interesował jej ani odrobinę. Westchnęła, odchrząknęła i mogła mówić dalej. Kamienie.
- I tak i nie. Możesz znaleźć kamienie w jaskiniach i górach, tak, ale nie tylko. Możesz je znaleźć praktycznie wszędzie - zakopane lekko w ziemi, schowane wśród traw, w dziupli czy norce jakiegoś zwierzęcia, na dnie strumyka, w mule, pod kamieniem większym, wplątanym w gałązki krzewu, w piasku... I tak dalej, i tym podobne. Podobnie, jak przy szukaniu owoców, rozglądaj się za niecodziennym, kolorowym punktem gdzieś w typowej dziczy, za błyskiem, bowiem często odbijają światło swoją gładką powierzchnią, za nietypowym kształtem. Z pewnością widziałeś już kamienie nie raz, także doskonale wiesz, za czym się rozglądać - po prostu wiedz, że możesz robić to wszędzie, niezależnie od tego, czy jesteś na moczarach, pustyni, w jaskini czy na łące. - kiwnęła mu ponownie łbem. O to kolejna część zakończona.
- Teraz tak. Skoro wiesz czego i jak szukać, powrócimy do tematu zwierząt i dam ci małe zadanie. Wszystkie wymienione wcześniej ślady jak odciski łap, otarcia, zapach, ślady rzeczowe typu obgryzione liście, zdradzą nie tylko obecność zwierzęcia i kierunek, w jakim się udało, a powiedzą ci też mnóstwo o samym tym zwierzaku. Oblizaną kość zostawi drapieżnik, oblizaną kosteczkę coś drobniejszego, co nie sprawi ci kłopotu, typu łasica, obgryzioną trawę - roślinożercy. Im większy odcisk, tym większe zwierzę, im głębszy, tym cięższe... W Miejscu Pokoju nie ma zwierzyny. Nadmiar smoczych zapachów ze wszystkich stad skutecznie je odstrasza. Ale jeśli pokręcisz się tu chwilę, z pewnością znajdziesz trop współbratymców - obejrzyj go dokładnie, pomyśl, jaki był to smok, skąd szedł, dokąd szedł, czy może biegł, czy kroczył spokojnie, może położył się gdzieś w trawie na moment, co wskaże ci wzgniecona nieska w zieleni, może wylądował - a może wzbił się w powietrze... wiesz, o co chodzi. Poszukaj czegoś i zdaj mi potem raport. - ziewnęła dyskretnie i położyła się na boku. Wreszcie chwila spokoju od mówienia.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Krwawe Oko 
Wojownik Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 66
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień
Partner: Ból i smutek
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 850
Wysłany: 2019-09-18, 19:24   
   A: S: 1| W: 5| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Tancerz, Uzdolniony


Odszedł od niej nieco i zaczął się rozglądać wyglądało jakby nie było ty nikogo od bardzo dawna lecz jednak nosiła się tu bardzo słaba woń którą rozpoznawał dokładnie obadał miejsce w którym woń utrzymywała się najlepiej pomiędzy źdźbłami trawy zauważył ledwo widoczne wgniecenia. To już było coś. Zaczął szukać innych a było to wyzwaniem bo w większości ślady były zawarte przez pogodę. Zaczął analizować wszystko co znalazł. Wszystkie detale. Po dłuższej chwili doszedł do wniosku który go zdziwił. Wrócił do nauczycielki z raportem.
Więc znalazłem coś wprawdzie to cud że jeszcze te ślady są widoczne mimo iż zawarte ale dobrze je rozpoznaje. To dorosły smok morski był tutaj dawno temu. Nie wiem co robił ale wydaje się że poprostu stał. To był Trzęsienie Ziemi nasz przywódca. Ale dziwi mnie jedna rzecz a mianowicie że prócz tego jednego miejsca nie widzę żadnych śladów jakiegokolwiek ruchu a nie mógł odlecieć bo jest bezskrzydł. Wydaje się jakby poprostu zniknął od tak. Oczywiście możliwe jest że ślady ruchu znikły ale wtedy te poprzednie też by powinny bo są starsze.
Spojrzał na smoczycę pytająco domagając się odpowiedzi.
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ tancerz - +1 sukces do obrony fizycznej raz na walkę.\

→ uzdolniony - brak.



Walki wygrane:7 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:4
 
 
Pacyfikacja Pamięci 
Zastępca Ognia
our end is self-made



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 20
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1568
Wysłany: 2019-09-22, 11:46   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Spokój szybko minął, bo o to uczeń powrócił z raportem. Samica uniosła łeb i bez większych emocji na pysku wysłuchała, co Płomienny miał do powiedzenia. Lubiła pewność! Nie gdybał, nie możał, a ot, od razu, doszedł do wniosku, że musiał być to znany mu smok. I dobrze. Nie ma co pałać się niepewnością i pokorą do czegoś takiego, jak przeszłość śladów.
- Ślady nigdy nie zachowują się równomiernie na całej trasie. Być może wasz przywódca akurat przystanął na bardziej miękkim i lepiej wysychającym fragmencie ziemi, może jego chód jest na tyle wyrobiony, że gdy jest w ruchu bez problemu przesuwa swoim ciężarem w przestrzeni i zostawia ślady, które szybko się tracą - dobry trop z tym, że nie mógł odlecieć. - kiwnęła mu łbem - To wszystko na ten temat, myślę, że nie będziesz miał żadnych problemów z poszukiwaniem czy podążaniem za śladami. Jednak następną kwestią jest to, co zrobi się, gdy trop zaprowadzi cię do zwierzyny - jak podejść do niej niezauważenie i wyprowadzisz swój atak. - podniosła się i stanęła wyprostowana. Ogon falował jej delikatnie na boki. - Skradanie jest rzeczą, która myślę, że przychodzi dość naturalnie - nawet pisklęta instynktownie wiedzą, że należy się schylić i schować w wysokiej trawie, za krzewami, za głazem, pniem i unikać wzroku swojego celu. Jednak to nie wystarczy. - ugięła mocno łapy, klatką piersiową manewrując o wręcz łuskę czy włos nad ziemią, zniżyła także łeb i zawisła ogon tak, aby ani śniło mu się wadzić po podłożu - Poza, z jakiej startujesz jest podobna do tej, z której zapewne uczono cię walczyć. Tylko tutaj musisz wytrzymać dłużej, niż do jednego skoku i od razu ataku - będziesz bowiem tak szedł. - i ruszyła sama. Poziom, w jakim utrzymywało się jej ciało niemal się nie zmieniał, tylko poskładane łapy pracowały, jedna za drugą, płynnie przesuwając łokciami i wywijając nadgarstkami, każdy jej krok był położony delikatnie i starannie i na potrzebę pokazu dość powoli, przez co Łowczyni była praktycznie niesłyszalna. Przeszła szerokim półkolem prawie-wokół adepta. - Musisz także pilnować ogona, aby nie wił się lub wlekł za tobą, skrzydeł, aby też się nie haczyły o żadne liście czy gałązki - nie będąc przy tym zbyt nadgorliwym, bo zbyt ciasno złożone na plecach skrzydła tylko krępują ruchy. - dźwignęła się z przyczajonej pozy i usiadła. Nie wspominała o oddechu licząc, że adept ten detal zauważy sam i dostosuje się do pilnowania tego, czy sapie lub świszczy. - Zanim każę ci się do mnie faktycznie podkraść, chcę szybko zobaczyć, jak skradasz się teraz, aby w porę coś skorygować. Śmiało, powtórz, co zaobserwowałeś.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Krwawe Oko 
Wojownik Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 66
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień
Partner: Ból i smutek
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 850
Wysłany: 2019-09-29, 00:52   
   A: S: 1| W: 5| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Tancerz, Uzdolniony


Skradanie. Durzo razu już się skradał w dzieciństwie głównie przez krzaki, tym razem miał okazję sprawdzić czy jakoś wpłynęło to na jego umiejętności dzisiaj. Stanął bokiem do nauczycielki i zgiął łapy trzymał się nisko prawie nawet dotykając brzuchem pojedyńczych czubków trawy. Jego ogon wyprostowany ale nie napięty znajdował się na tym samym poziomie co jego głowa i grzbiet. Oddech ograniczył do płytkich ale nieco dłuższych powturzeń. Gdy tylko był już w odpowiedniej pozycji juszył do przodu łapą delikatnie stawiając ją przed sobą uwarzając też w kturym miejscu ją stawia, cały ruch był płynny i delikatny a nacisk na ziemie zaczął wykonywać dopiero gdy czuł że łapa dotyka ziemi. Powoli szedł do przodu, nie śpieszył się bo nie chodziło tu o jak najszybsze dojście do celu. Płynnie łapa za łapą stawiał kolejne kroki upewniając się by ruszać jednął łapą na raz i stawiać je w miejscu kture będzie wydawać najmniej dźwięku, omijając wszelkie suche liście i gałązki w miarę możliwości. Gdy oddalił się już na dobry kawałek od smoczycy, powoli wstał i odwrócił głowę z pytającym wyrazem twarzy. chciał wiedzieć czy coś ma poprawić lub czy spisał się doskonale.
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ tancerz - +1 sukces do obrony fizycznej raz na walkę.\

→ uzdolniony - brak.



Walki wygrane:7 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:4
 
 
Pacyfikacja Pamięci 
Zastępca Ognia
our end is self-made



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 49
Płeć: Samica
Opiekun: -
Mistrz: -
Partner: Insygnium Żywiołów
Wiek: 20
Dołączyła: 02 Lut 2019
Posty: 1568
Wysłany: 2019-10-20, 00:27   
   A: S: 4| W: 3| Z: 1| M: 1| P: 4| A: 2
   U: Pł,M,W,Kż,L,O:1|A,Śl,B:2|Skr:3
   Atuty: Ostry Wzrok, Adrenalina, Poszukiwacz, Znawca Terenów


Obserwowała ruch Ziemnego i na całe szczęście nie musiała czuć zażenowania. Tak, jak mówiła, było to coś, co przychodziło naturalnie - a perfekcję czy choćby i wyćwiczenie przychodzi najpierw pod czyimś okiem, a potem po długich księżycach samodzielnych polowań, nie ma co. Było dobrze, naprawdę dobrze. Gdy samiec się do niej odwrócił, kiwnęła i łbem na znak, że spisał się w porządku.
- Bardzo dużą uwagę przykładałeś swoim krokom i było to widać, a przede wszystkim - słychać. Lub nie słychać, w tym przypadku. - jej kły błysnęły lekko w szybkim uśmiechu. Była przezabawna! - Mam tylko jedno zastrzeżenie: uważanie na swoje ciało oznacza, że musisz także pilnować... swojego oddechu. Idąc powoli i ostrożnie nie zmęczysz się jakoś bardzo, to i nie będziesz sapał, a jednak taki zwykły, typowy wdech czy wydech wciąż lekko świszczy. Wciąż można doskonale dowiedzieć się tym o czyjejś obecności. A tego w przypadku skradania się nie chcemy, hm? Jak już wbijesz się w odpowiedni rytm spokojnego, cichego oddychania, stanie się on twoim drugim, automatycznym domem, gdy tylko się przyczaisz. A póki co - trzeba go w sobie znaleźć i wyćwiczyć. - odchrząknęła i ułożyła się trochę inaczej. - Skradanie często jest powiązane z kamuflażem. Kamuflaż nie jest obowiązkowym elementem polowania, dobrze tropiąc i podchodząc do zwierzyny obejdzie się i bez niego, a jednak potrafi być on naprawdę pomocny i ułatwić ci co trudniejsze podejścia - jeśli masz przed sobą naprawdę duże zwierzę, a nie jesteś do końca pewny swoich umiejętności, dodatkowe ukrycie się nie zaszkodzi. No właśnie, ukrycie - kamuflaż to wtapianie się w otoczenie. Stawiając odpowiednio dobrze łapy - a tobie szło to naprawdę nieźle - zwierzyna cię nie usłyszy. Wybierając odpowiednio okrytą listowiem czy głazami, za którymi można się skryć, zwierzyna cię nie zobaczy zbyt wcześnie. Idąc pod wiatr, nie zaniesienie on zwierzynie twojego zapachu, co jest bardzo ważnym krokiem w skradaniu się. A jednak, te dwa ostatnie elementy, hm, niewykrywalności, można ulepszyć. Poocierasz się o drzewa, mech, wytarzasz w błocie - stracisz zapach i nawet, gdy powietrze będzie stało, nie będziesz roznosił po okolicy smoczej woni i ryzykował wystraszeniem celu. Gdy wytarzasz się po tym w piasku, listkach, większej ilości mchu - przykryjesz pomarańczowe łuski zielonkawymi i brunatnymi barwami otoczenia więc nawet, jeśli przemknąć będziesz musiał do zwierzyny przez jakiś prześwit, jest szansa, że ta cię nie zauważy mimo zboczenia z bezpiecznej ścieżki. To prosta czynność, dość logiczna, na równinie możesz skorzystać z traw, w lesie z liści, na pustyni z piasku, na mokradłach z lepkiej ziemi. Tylko uważaj, aby nie przesadzić i będąc nadgorliwym nie stracić poprzednich warstw kamuflażu, nakładając następne - i aby nie przyozdabiać się wyjątkowo suchymi liśćmi na przykład, które mogą szeleścić i cię wydać. No, myślę, że proste. - odetchnęła - Teraz chciałabym, abyś pamiętając, co potrafisz oraz co mówiłam, podkradł się do mnie. Wymyśl i zaaplikuj sobie kamuflaż, znajdź odpowiednio w-miarę-czystą ścieżkę prowadzącą do mnie i nią podąż. Do dzieła. - wyraz jej pyska trochę zmiękł, bowiem była szczęśliwa, że o to właśnie dostanie pierwszy swój odpoczynek. Wstała, odeszła może na skrzydło w las, zostawiając Adepta na polance samego, a jednak wciąż była doskonale widoczna spomiędzy drzew. Położyła się na boku i przymknęła oczy, czekając na... jak najmniej albo wcale odgłosów Ziemnego, a potem jego niespodziewane, oby, pojawienie się gdzieś obok.
_________________

ostry wzrok - dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku kamienie szlachetne]
adrenalina - dodatkowa kość w testach na akcje fizyczne [bieg, atak, obrona], w przypadku niepowodzenia akcji = rana ciężka
poszukiwacz - +1 sukces do Percepcji (szukanie czegoś, bez Śl) raz na tydzień.
następne użycie: 12.12
znawca terenów - znalezienie dodatkowej zdobyczy dającej 4/4 pożywienia/kamienia szlachetnego/dorodnego zioła raz na dwa tygodnie w polowaniu.
następne użycie: 19.12

//notka do fabuł: proszę nie używać imienia "Wronka" w słowach postaci, Pacyfikacja nigdy się nikomu nie przedstawiała tym imieniem bo sama nigdy go nie poznała - matka zabrała jej imię ze sobą do grobu :p pierwszym więc imieniem Wronki było adepckie - Łapczywa. z góry dziękuję!
 
 
Krwawe Oko 
Wojownik Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 66
Płeć: Samiec
Opiekun: Rudzik Płowy
Mistrz: Spękany Kamień
Partner: Ból i smutek
Wiek: 22
Dołączył: 15 Mar 2019
Posty: 850
Wysłany: 2019-10-23, 18:27   
   A: S: 1| W: 5| Z: 5| M: 1| P: 1| A: 2
   U: W,B,L,MP,MO,MA,Skr,Kż: 1 | O,Śl: 2 | A: 3
   Atuty: Zwinny, Chytry przeciwnik, Tancerz, Uzdolniony


Słuchał uważnie słów nauczycielki a gdy oddaliła się od niego on poszedł nieco w las. Całe szczęście niedawno padało więc ziemia była dosyć mokra. Nie musiał długo tarzać się w błocie bo i tak już jego karnacja była w miarę bliska tej leśnej chociaż nadal inna. Następnie do wilgotnej ziemi na swoich łuskach potrzebował jeszcze nieco mchu i liści. Podszedł do najbliższego kamienia i przeszukał jego spód gdzie znalazł trochę zielonego mchu. Podzielił go na kilka części my by starczyło na większą część ciała. Nałożył kilka kawałków na pysk i kilka na grzbiet, dzięki mokrej ziemi trzymały się perfekcyjnie. Następnie podszedł do krzaka z największymi liśćmi i pourywał dużo pojedyńczych listków które rozsypał na całej długości ciała. Do dał do kompletu jeszcze dwie małe gałązki w miejscach rogów i kamuflaż był gotowy. Spojrzał na siebie i uznał że powinno wystarczyć, nawet zapach udało mu się zamaskować. Teraz trzeba było się zakraść. Przez jakiś czas obserwował ją z daleka by przyjrzeć się terenowi w około. Najłatwiej by było podejść od jej prawej jest tam więcej krzaków i mniejsza widoczność dla niej jednak było to zbyt dobre miejsce, pewnie spodziewała się że będzie próbował się do niej dostać właśnie od tej strony. Podejdzie więc od drugiej. Zaczął się skradać od jej lewej trzymając się jak najbardziej za krzakami. Ogon, kręgosłup i głowa były idealnie na tym samym poziomie. Powolne ostrożne kroki cierpliwie stawiane tak by nie nadeptywać na nic poza gołą ziemią. I oczywiście oddech,praktycznie niesłyszalny. Gdy dotarł do połowy odległości od smoczycy zatrzymał się. Oczywiście uczył się polować jak łowca ale nadal chciał być wojownikiem więc znał kilka sztuczek które mogły zadziałać też podczas polowań. Delikatnie podniósł ogonem mały kamyczek a gdy Puryfikacja najmniej się spodziewała cisnął owym kamyczkiem na jej drugą stronę prosto w krzaki powodując niewielki szelest po jej prawej stronie. Gdy już rozproszył swoją nauczycielkę znów zaczął iść do przodu i tym razem dotarł praktycznie do jej boku wyciągając prawą przednią łapę i lekko kładąc ją na jej boku.
Nie żyjesz
Tymi słowami potwierdził swoje zwycięstwo a potem wyprostował się i uśmiechnął siadając na zadzie czekając na werdykt czy naprawdę było to jego zwycięstwo.
Dobrze się spisałem?
_________________
→ Zwinny - brak

→ chytry przeciwnik - +2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy

→ tancerz - +1 sukces do obrony fizycznej raz na walkę.\

→ uzdolniony - brak.



Walki wygrane:7 Remisy:1 Wygrane walki bez rany:4
Ostatnio zmieniony przez Krwawe Oko 2019-10-25, 22:31, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 58
Płeć: Samica
Partner: Czarnoskrzydły
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2325
Wysłany: 2019-12-09, 14:33   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


Biała smoczyca krążyła przez chwilę nad ogołoconymi z liści drzewami, zanim zdecydowała się wylądować. To miejsce musiało wyglądać bardzo ładnie, gdy było ciepło, niestety teraz pozostały jedynie smętne, czarnobrązowe kikuty drzew i biel podłoża. Krajobraz był monochromatyczny i zimny, przywodząc jej na myśl rodzinne strony. Ach, wspomnienia, wspomnienia. Diablica nigdy nie miała skłonności do brodzenia w nich bez umiaru, chyba, że w tych najlepszych. Oczywiście w jej mniemaniu najlepszych.
Parsknęła cicho, wydmuchując z nosa drobinki wirującego nad ziemią śniegu, który zdążył do niego wpaść, gdy lądowała. Opadła miękko, mącąc powietrze podmuchem maddary, który pochłonął większość impetu.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Nierozważny Duch 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 83
Płeć: Samiec
Opiekun: Dotyk Cienia [*]
Partner: Sztorm Stulecia
Wiek: 19
Dołączyła: 20 Gru 2018
Posty: 755
Wysłany: 2019-12-09, 16:02   
   A: S: 3| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,W,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 1|MO,MP: 2|MA: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Nieparzystołuski, Nieugięty, Utalentowany, Wybraniec Bogów


Reth trzymając się ziemi, spacerował po ośnieżonych terenach wspólnych, błądząc wzrokiem po gołych drzewach i myśląc o czasach z przed wielu księżyców. Gdy przybył do Wolnych Stad śniegu było znacznie więcej i było o wiele zimniej niż jest teraz. Wtedy nienawidził tej pory każdą cząstką swojego ciała, ale po przeżyciu upalnych dni, uświadomił sobie, iż nie jest taka zła. Wszystko jest lepsze niż oślepiające słońce, świecące wprost w jaskiniowe ślepia przystosowane do ciemności.
Rey też cieszył się ze zmiany pogody, bo choć płatki śniegu po zetknięciu z futrem zmieniały się w wodę to nie moczyły go tak bardzo, jak ulewne deszcze jesieni. No i w razie nudy mógł je trochę poganiać, w ramach ćwiczeń, a nie dla zabawy, rzecz jasna. Król nie wygłupiał się, jak typowi zwierzęcy kompani i zawsze ma cel w swoich działaniach, a przynajmniej on w to wierzy.
Po dotarciu do Szmaragdowego Ustronia Duch na chwilę przystanął, wyczuwając dość charakterystyczny zapach jednego ze stad. Zmarszczył nos, rozpoznając woń Plagi i zaczął rozważać pójście gdzie indziej, żeby uniknąć nieprzyjemnego spotkania. Co prawda nie wiedział, czy wszyscy członkowie nowego Cienia chcieli urwać mu głowę za "zdradę", ale czy warto ryzykować?
Nie dane było mu zdecydować, bo to Rey niewzruszony wahaniem gada wyskoczył na prowadzenie i jako pierwszy zobaczył białołuską smoczyce. Wtedy dopiero przystopował i z podrygującym ogonem przyglądał się nieznajomej. Reth jedynie westchnął i poszedł w ślad za pumą, mając nadzieje, że po prostu się wyminą i każdy pójdzie w swoją stronę.
Stanęli naprzeciwko siebie i Duch przez parę uderzeń serca rozważał zaczęcie rozmowy, ale jedynie prychnął chmurką ciemnego dymu i już stawiał pierwsze kroki do ruszenia dalej.
_________________


❛ boski ulubieniec ❜
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę
większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego


❛ nieparzystołuski ❜
-1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy
+1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy


❛ nieugięty ❜
Mdlejąc, smok może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji.

❛ wybraniec bogów ❜
+1 sukces do akcji raz na walkę/raz na dwa tygodnie w misji/polowaniu.
 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 58
Płeć: Samica
Partner: Czarnoskrzydły
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2325
Wysłany: 2019-12-11, 19:26   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


Frar oderwała wzrok od wirujących drobinek śniegu, gdy usłyszała kroki. Obróciła pociągły, szlachetny pysk w stronę źródła dźwięku, wpierw dostrzegając pumę. Chwilę zajęło jej przypomnienie sobie, skąd kojarzyła tę konkretną, najwyraźniej obserwującą ją bez żadnego lęku, ale z wyraźną rezerwą. Widziała ją już oczami swojego biesa, czuła ból z ran, które mu zadała i pamiętała jak długa była to walka. Kiedy już upewniła się, że Rey nie jest dziki, podniosła łeb wyżej, napotykając na ślepia smoka o kobaltowej łusce. Czuła Ogień, ale nie zareagowała na to w żaden sposób.
Jedynie na moment, kiedy ich ślepia zetknęły się, zawiązała się między nimi ta cieniutka, elektryczna więź zawsze łącząca patrzące sobie w oczy smoki.
Samiec zawahał się, stając tuż przed nią, tak, że ciepło ich ciał stało się na moment wyczuwalne we wszechobecnym ziąbie.
To wystarczyło, aby kąciki Diablicy powędrowały do góry.
- A więc to z twoją pumą przyszło Urowi stoczyć walkę na arenie. - Machnęła ogonem i zwróciła się torsem w jego stronę, roztaczając wokół siebie woń rozmarynu i mięty, piżma i leśnego poszycia. - Miło mi, Kuszenie Diabła. - Skinęła łbem, przymykając bielutkie ślepia, gdy się uśmiechała. Na próżno było szukać w jej głosie wrogości, wyglądała po prostu na kogoś, kto miał ochotę uciąć sobie pogawędkę.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Nierozważny Duch 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 83
Płeć: Samiec
Opiekun: Dotyk Cienia [*]
Partner: Sztorm Stulecia
Wiek: 19
Dołączyła: 20 Gru 2018
Posty: 755
Wysłany: 2019-12-14, 00:00   
   A: S: 3| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,W,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 1|MO,MP: 2|MA: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Nieparzystołuski, Nieugięty, Utalentowany, Wybraniec Bogów


Rey nie był przejęty obecnością smoczycy, ale w jakiś sposób czuł, że coś o niej wie, a przynajmniej o jej kompanie, z którym przegrał na arenie. Kot rzadko nie przejmował się słowami obcych smoków i najczęściej nie słuchał rozmów jakie prowadził z innymi Reth, więc nie wiedział, że go obgadują. Gdy padnie jego imię, wtedy dopiero będzie to warte jego uwagi. Jedyne co go teraz interesowało to czy ten ktoś stanowił zagrożenie i czy ma się z nim bić. Wyczuwał wahanie towarzyszącego mu gada i chęć odejścia, więc nie zamierzał się kłócić i już przygotowywał się do wymarszu, kiedy to Duch został zatrzymany w miejscu przez zainteresowanie samicy. Prychnął zirytowany, lecz także przystopował, czekając na rozwój wydarzeń.
Reth natomiast naprawdę liczył, że zostanie zignorowany. Nie dlatego, że bał się konfrontacji z członkami Plagi, a zwyczajnie nie miał ochoty na zaczynanie konfliktów czy kłótni. Słysząc komentarz odnośnie pumy, w którym nie wyczuł wrogości, nieco się zainteresował. Wiedział, że Rey walczył z innymi kompanami na arenie, ale z racji, że zwykle przegrywał to nie chciał przekazać mu z kim dokładnie walczył.
Zlustrował smoczyce podejrzliwym wzrokiem, lecz ostatecznie także stanął przodem do niej.
Mimowolnie zmienił postawę na bardziej pewną, ale nie zadzierał łba do góry, żeby nie wyszło, że próbuje się przesadnie popisać.
-Najpewniej tak i z tego co mi wiadomo to twój kompan wyszedł z niej zwycięsko - zerknął przelotnie na kota z lekkim rozbawieniem. Nie przejmował się jego przegraną, ale lubił go czasem zaczepiać, aby popatrzeć, jak ten się irytuje. Tym razem Rey nie słuchał, więc i nie zareagował na docinki Ducha. -Jakiego masz kompana? - zapytał neutralnym tonem, idąc dalej z tym obranym bezproblemowym tematem. Jeśli już doszło do rozmowy do o tym mógł trochę pomówić. -Nierozważny Duch- odpowiedział lekkim skinieniem łba bez większej życzliwości. Może obejdzie się bez większych kłopotów.
_________________


❛ boski ulubieniec ❜
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę
większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego


❛ nieparzystołuski ❜
-1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy
+1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy


❛ nieugięty ❜
Mdlejąc, smok może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji.

❛ wybraniec bogów ❜
+1 sukces do akcji raz na walkę/raz na dwa tygodnie w misji/polowaniu.
 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 58
Płeć: Samica
Partner: Czarnoskrzydły
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2325
Wysłany: 2019-12-14, 14:18   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


Łypnęła na smoka, zaciekawiona. Wydawał się nieswój, zupełnie jakby spodziewał się po niej najgorszego. Czy jakiś członek Plagi zalazł mu kiedyś za skórę?
- Owszem, ale dopiero po długim tańczeniu bez najmniejszej rany. - Oddała honor pumie, bo z uczuć Ura wynikało, że była to najdłuższa walka w jego życiu. A to nie byle co, w końcu był już doświadczonym biesem. Przechyliła łeb na bok, słysząc pytanie. No tak, nigdy nie zakładała, że więzi z kompanami mogły się tak różnić między różnymi smokami. - Ur to bies. Dość stary, gburliwy i dziki, ale robi za wspaniałego poszukiwania kamieni szlachetnych. Przez większość czasu pozwalam mu buszować w lasach, raczej się ze mną nie przechadza, gdy go nie potrzebuję. - Zerknęła na Reya, który zdaje się z przyjemnością towarzyszył swojemu smokowi. Nastawienie dojrzałego biesa ciężko było zmienić, nawet gdyby chciała, zupełnie jak zdanie starego smoka.
Poderwała nieco łeb do góry, gdy usłyszała imię, nie za szybko, aby nie pomyślał, że ma złe zamiary, ale widać było, że jej zaciekawiona. Uniosła jeden łuk brwiowy do góry, przyglądając mu się przez chwilę. A to ci dopiero.
- Nierozważny Duch? Jeden ze zdrajców Cienia? - Pomimo nieprzyjemnych w istocie słów, jej ton wcale nie był nacechowany negatywnie. Wyglądało to wręcz jakby... śmiała się. Opadła za to na ziemie, owijając łapy ogonem i przechyliła łeb. - A więc byłeś kiedyś Cieniem. Pewnie nie wspominasz tego zbyt dobrze? - Złociste promienie dotarły do jej łusek, wydobywając z nich szlachetne nitki.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Nierozważny Duch 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 83
Płeć: Samiec
Opiekun: Dotyk Cienia [*]
Partner: Sztorm Stulecia
Wiek: 19
Dołączyła: 20 Gru 2018
Posty: 755
Wysłany: 2019-12-21, 00:30   
   A: S: 3| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,W,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 1|MO,MP: 2|MA: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Nieparzystołuski, Nieugięty, Utalentowany, Wybraniec Bogów


Smoczyca sprawiała, jakby nie widziała kim był lub jakby ją to kompletnie nie obchodziło. Które by to nie było to Reth nadal wolał się za bardzo nie rozluźniać.
Słysząc jej odpowiedź, Duch spojrzał na kota z błyskiem dumy w oczach. Może i nie wygrał, ale najwyraźniej dał pokaz swojej zwinności i to jeszcze mając za przeciwnika biesa.
Ich więź była dość swobodna i nie zawsze przekazywali sobie każde uczucia czy wydarzenia, jakie napotykają, kiedy nie są razem. Jeśli Rey chcę coś mu pokazać to to przyjmuje i nie prosi go o szczegóły, dlatego nie wiedział jakim zwierzęciem jest towarzysz Kuszenia.
-Rey również czasem chadza sam, ale często towarzyszy mi w spacerach czy spotkaniach z innymi smokami. Mam wrażenie, że chodził za mną jeszcze przed tym, jak założyliśmy więź, ale to tylko moje domysły - nie zmieniając wcześniej obranego tonu, kontynuował konwersacje, dopóki nie dostrzegł reakcji smoczycy na jego imię.
Wypustki na grzbiecie uniosły mu się minimalnie, ale nie na tyle, żeby wyglądał na najeżonego czy przestraszonego. Był to zwykły naturalny odruch podobny do jej poderwania głowy.
Wychodzi na to, że dopiero teraz dotarło do niej, że ma do czynienia z byłym cienistym. Nie okazywała agresji i po prostu zadała mu pytania. Ciekawe.
-Hmm, zdrajca. Tak, myślę, że nim jestem - zależy z której strony na to patrzeć, dodał w myślach, poruszając nerwowo końcówką ogona -Zanim doszło do rozpadu to nie było źle, więc mam parę dobrych wspomnień. Nie da się jednak ukryć, że wydarzenia ze Zdradliwego Urwiska nie są dla mnie najprzyjemniejsze - odpowiedział szczerze, zastanawiając się dokąd zaprowadzi ich dalsza wymiana zdań.
_________________


❛ boski ulubieniec ❜
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę
większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego


❛ nieparzystołuski ❜
-1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy
+1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy


❛ nieugięty ❜
Mdlejąc, smok może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji.

❛ wybraniec bogów ❜
+1 sukces do akcji raz na walkę/raz na dwa tygodnie w misji/polowaniu.
 
 
Kuszenie Diabła
Zastępca Plagi
Frar Pokrętna



Stado: Plagi
Rasa: Górski
Księżyce: 58
Płeć: Samica
Partner: Czarnoskrzydły
Dołączył: 07 Sie 2018
Posty: 2325
Wysłany: 2020-01-10, 21:59   
   A: S: 1| W: 4| Z: 3| M: 5| P: 3| A: 3
   U: Kż,B,L,A,O,M,W,Skr,Śl,M,P: 1| MO,MP: 2| MA: 3
   Atuty: Ostry wzrok; Chytry przeciwnik; Nieugięty; Magiczny śpiew;


Widziała jak strasznie był spięty. Czy ona na jego miejscu też by była? Zapewne nie ucinałaby sobie wtedy ze sobą pogawędki, ale cieszyła się, że Duch postanowił to zrobić. To był dla niej powiew świeżości, rzadko kiedy ostatnio rozmawiała z kimś spoza stada. A smoki Ognia były dla niej zagadką. Ten tutaj nawet większą, bo nie był ognistym z dziada pradziada.
Jej ogon poruszył się ciekawsko, jak u polującego kota, gdy smok przyznał jej rację. Kąciki jej ust podniosły się do góry,
- Strasznie nurtuje mnie jedno pytanie. - Ciekawe czy już ktoś mu je zadał? Pewnie tak, z drugiej strony niekoniecznie ktoś z jej stada. Miał szczęście, że trafił akurat na nią. Nie była pewna jak zareagowałaby Mahvran albo Kheldar. Reszta nie pamiętała wydarzeń z urwiska. - Czemu to zrobiłeś? - Przechyliła łeb na bok, siadając powoli. Zachowywała rozsądną odległość, nie chcąc sprawiać wrażenia, jakoby miała zaatakować w każdej chwili. Nie wyglądała chyba znowu tak groźnie, prawda? Rzadko oglądała się w tafli jeziora, ale ostatnie księżyce ozdobiły jej pysk w podłużną bliznę ciągnącą się od kącika ust prawie po lewy róg. Uganianie się za iskrami nie należało do najbezpieczniejszych zajęć.
_________________
    Quite an experience to live in fear, isn’t it? That’s what it is to be a slave.


    Atuty:
    Ostry wzrok
    - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na wzroku [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
    Chytra przeciwniczka - W czasie pojedynku/raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji Frar może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.
    Nieugięta - Pod koniec walki, jeśli Frar mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym przeciwnik może się obronić mając +4 ST do akcji.
    Magiczny Śpiew - Jeśli Frar zanuci podczas swojej akcji jej przeciwnikowi odejmuje się dwa sukcesy. Do użycia raz na walkę/misję.

    Kompan: Ur - bies
    S:3 W:1 Z:1 M:1 P:2 A:1
    Skr,Śl,B:1|A,O:2
    x x x

    [color=#952c2c]


 
 
Nierozważny Duch 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 83
Płeć: Samiec
Opiekun: Dotyk Cienia [*]
Partner: Sztorm Stulecia
Wiek: 19
Dołączyła: 20 Gru 2018
Posty: 755
Wysłany: 2020-01-13, 19:07   
   A: S: 3| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 3
   U: B,L,Pł,W,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 1|MO,MP: 2|MA: 3
   Atuty: Boski Ulubieniec, Nieparzystołuski, Nieugięty, Utalentowany, Wybraniec Bogów


//Trochę rozpisałam xd

Duch starał się nie okazywać swojego dyskomfortu, ale nie było to łatwe zadania. To nie dlatego, że smoczyca była jakoś szczególnie straszna, tylko dlatego, że nie wiedział, co się po niej spodziewać. Otwarta wrogość od razu pokazałaby mu, że powinien mieć się na baczności, lecz Kuszenie pozostawała na neutralnym gruncie, przez co nie miał pewności, jak właściwie zareagować. Zwłaszcza, że nie miał jeszcze okazji rozmawiać z kimś z Plagi, więc całe to stado wydawało mu się zagadką, której nie potrafił rozwiązać.
Teraz skoro już upewniła się, że rzeczywiście jest zdrajcą, mogłaby go zaatakować, lecz zamiast tego zadała mu pytanie. "Czemu to zrobiłeś?" Dawno nie opowiadał o wydarzeniach z Urwiska i szczerze to nie oczekiwał, iż ktoś z Plagi go o to zapyta. Domyślał się, że tam każdy znał tę historię z pyska kolczastego przywódcy.
Zastrzygł uszami, obserwując jak ta przysiada, po czym także powoli spoczął na ziemi. Poruszył skrzydłami, rozluźniając nieco mięśnie nim zebrał się do odpowiedzi.
-Nie mieliśmy zamiaru zniszczyć Cienia czy doprowadzić do jego upadku, a jedynie go zmienić. Dołączyłem do stada w wieku pisklęcym z zza bariery i odkąd pamiętam przywódcy zmienili się na co drugiej ceremonii. Z tego co się dowiedziałem zapoczątkowała to Eliana poprzez zabicie którejś z byłych przywódczyń, ale to stało się przed moim przybyciem do wolnych stad i za dużo o tym nie wiedziałem - mówił poważnym tonem i lekko skrzywił się na myśl o smoczycy, która go uratowała. Nie wiedział czy nadal czuć wdzięczność za uratowanie życia czy niechęć za rozwinięcie dla nich tego całego bałaganu. -W pewnym momencie do władzy doszedł mój starszy brat Tejfe i choć każdy wiedział, że nie nadaje się na przywódcę to nikt nie zgłosił się na jego zastępstwo, nikt nie chciał wziąć na siebie tego obowiązku. Tejfe zwołał zebranie, na którym obiecał wprowadzić zmiany. Podchodziłem do tego sceptycznie, bo poprzednicy mówili to samo, a stado pozostawało takie samo. Pragnę zaznaczyć, że nie wiedzieliśmy kim jest Kheldar, a przynajmniej ja go nie znałem, tak samo jak większa część obecnego wtedy stada. - kontynuował, mówiąc dalej. Nie miał pojęcia, jak długiej odpowiedzi oczekiwała smoczyca, ale skoro już zaczął to nie będzie się powstrzymywał.
-Tejfe był idealistą, marzycielem. Myślał o połączeniu wszystkich stad, zjednoczeniu, otwarciu granic. Było to zebranie, gdzie mieliśmy przedyskutować dalsze decyzje i nawet jeśli stanęliśmy po jego stronie to nie znaczy, że zgadzaliśmy się ze wszystkim, co ten mówił. Nim jednak zdążyłem zabrać głos przybył obcy dla mnie smok i na powitanie zdzielił swojego syna w pysk, co niespecjalnie mnie ruszyło i nazwał nas wszystkich zdrajcami. Chyba mi nie powiesz, że miało to nas zachęcić do wsparcia starego przywódcy? Mah jako pisklę coś bełkotała o wielkim założycielu Cienia, ale mówiła tak niewyraźnie, że nic nie zrozumiałem. Dyskusja kręciła się w kółko, aż Tejfe nie zginął w pojedynku – Duch pokręcił głową, oh i cóż to był za pojedynek. Jego brat, co prawda potrafił używać magii, ale nie pomyślał o tym, żeby się bronić. Czy szaleństwo już wtedy tliło się w jego umyślę?
-Kiedy następny wyzwany padł martwy, zapanował chaos ataków i obron. Tejfe powrócił do życia jako wariat i wezwał przywódczynie Ognia, co tylko pogorszyło sprawę. Kheldar kazał odejść tym, co nie chcieli zostać, co też zrobiliśmy. - zamilkł, zbierając ostateczne myśli. Jego wypowiedź okazała się znacznie dłuższa niż planował, ale zwykle jak zaczynał opowiadać to nie chciał przerywać w połowie.
-Zapytałaś mnie, czemu to zrobiłem. Ja powiem, że byłem wierny mojemu przywódcy, którym w tamtej chwili był Tejfe. Wiem, że jego marzenie było absurdalne i nierealne, ale i tak zdecydowałem się stanąć u jego boku, bo myślałem, iż uda mi się jeszcze zmienić jego zdanie. Teraz już wiem, że to nie możliwe, ale na to i tak byłoby za późno - westchnął cicho, przekrzywiając łeb. -Dlaczego mnie o to pytasz? Czy wasz przywódca nie kazał wam wybić zdrajców przy pierwszej okazji? -
_________________


❛ boski ulubieniec ❜
Spotkanie duszka raz na polowanie/raz na 2 tygodnie, owocujące o połowę
większą nagrodą niż jest to dopuszczalne w przypadku "czegoś niespodziewanego


❛ nieparzystołuski ❜
-1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w czasie nieparzystych miesięcy
+1 ST do wiodącego Atrybutu i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy


❛ nieugięty ❜
Mdlejąc, smok może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji.

❛ wybraniec bogów ❜
+1 sukces do akcji raz na walkę/raz na dwa tygodnie w misji/polowaniu.
Ostatnio zmieniony przez Nierozważny Duch 2020-01-13, 19:07, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Śnieżna Zadyma 
Czarodziej Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samiec
Wiek: 59
Dołączył: 04 Gru 2019
Posty: 581
Wysłany: 2020-02-02, 23:57   
   A: S: 1| W: 4| Z: 1| M: 5| P: 3| A: 1
   U: W,B,Skr,A,O,MP,Śl,M: 1| L,MA,MO: 2
   Atuty: Mocarny; Chytry Przeciwnik; Nieugięty;


Obolały, trochę sponiewierany, a najgorsze - wykończony rodzinno-stadnymi burzami, miałem ochotę na trochę izolacji i odpoczynku. Miejsce w które zmierzałem nawet nie otarło się o przypadkowe znalezisko, zwyczajnie ścielące się gdzieś po drodze. To wyjątkowe miejsce, które służyło mi za schronienie zanim na dobre zagościłem w swoim pierwszym stadzie.
Położyłem się na pokrytej białym puchem, skalnej górce skąd mogłem dostrzec piękno zimowej scenerii i podziwiać jej fantazyjną dekorację. Tam, gdzie szeroki, szmaragdowy strumień, przemieniał się w rzeczkę, niemrawo pluskającą pod warstwami cienkiego lodu, kołysała się cała armia płaczących wierzb spuszczających swe zesztywniałe od mrozu, gęste włosie.
Popatrzyłem na przednie łapy, które zarumieniły się do chłodu i trudu długiej wędrówki. Byłem trochę zmęczony, trochę rozbity, potrzebowałem złamać kilka zasad.
Pierwszą było wyręczenie się maddarą, czego zwykle nie robiłem w nawet najtrudniejszych chwilach, a ponieważ miałem już dość cierpienia w imię martwych idei - rozgrzałem powietrze wokół siebie pojedynczym zaklęciem, które w mgnieniu oka roztopiło śnieg i rozproszyło uczucie odrętwienia. Tak było o wiele lepiej. Uśmiechnąłem się pod nosem i uniosłem pysk ku górze zamykając oczy, aby oddać się przyjemnemu uczuciu otulenia przez ciepłe masy powietrza.
_________________



≡ Atuty ≡

MOCARNY
Jednorazowo +1 do Mocy

CHYTRY PRZECIWNIK
W czasie pojedynku//raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie/misji smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +2 do ST.

NIEUGIĘTY
Mdlejąc, smok może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji.

≡ Stan zdrowia ≡
Brak prawej łapy do wysokości łokcia [+1 ST do akcji fizycznych]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 3,23 sekund. Zapytań do SQL: 12