FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:43
Łąka głazów
Autor Wiadomość
Złamany Kolec 
Adept Ognia
bezpłciowy podmiot



Stado: Ognia
Rasa: Wywernowy
Księżyce: 14
Płeć: Samiec
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 315
Wysłany: 2014-03-01, 20:16   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 3| P: 1| A: 2
   U: Pł,MA,MO: 1| MP: 3
   Atuty: inteligentny;


Smok słuchał w ciszy słów Pasterza z dość pomieszanymi odczuciami choć pysk nie zmieniał swojego wyrazu - strojenie jakichkolwiek min, słuchając się przeczucia było raczej niewskazane. Nie ruszała się, także ze swojego miejsca ani nie otwierała pyska by wyrazić jakieś protesty co jednoznacznienie wyrażało przystąpienie do warunków proroka. Owszem będzie musiała wykrzesać samodyscypliny i zdać się w posłuszeństwo, ale nie stanowiło to większego problemu i choćby mającą łączyć grypę więź zdecydowanie zachęciła. W każdym razie samo jakiekolwiek wypowiedzenie się nastąpiło dopiero po zakończeniu słów Proroka.
-Chciałabym prosić o podszkolenie w magii ataku i jeśli się da od razu obronnej. Moje dotychczasowe umiejętności są na razie na poziomie wymaganym do zostanie czarodziejem- odparła.

// MA i MO IV?
_________________
"Powiedz człowiekowi, że na niebie jest gwiazd 978301246569987 a uwierzy. Ale napisz kartkę „Świeżo malowane”, a sprawdzi palcem i powala się." - Julian Tuwim

Atuty:
    -Inteligenty- jednorazowo +1 do atrybutu

Prace z Świetlikiem:

wierszyk Lazurowej, od Chwili, to i to od Kanta, od Żmijki, od Bajki, od Mruczka, od Okrucha
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-03-08, 18:21   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Jutrzenka słuchała uważnie Proroka z mieszanymi uczuciami - nie wiązały się one z tym, jakie wrażenie robił teraz, a z tym, jakie wrażenie zrobił na niej, kiedy zobaczyła go po raz pierwszy. Czyli podczas tego pamiętnego zebrania stada, na którym zachował się, jak szalony heretyk, który był postawiony wyżej od Przywódców. Pewnie to była prawda, ale Czarodziejka w to nie wierzyła; sama, choć przypadkiem, usłyszała, jak Opiekunka Gwiazd mówi, że ich władza równa się z władzą Pisklęcia i w to wierzyła.
- Potrafię tyle, ile mogłam nauczyć się sama i ile potrzebne jest do zdobycia rangi Czarodzieja - zaczęła, spoglądając na Proroka. - Teraz prosiłabym o pomoc w osiągnięciu wyższego poziomu magii obronnej i ataku.

//Wybaczcie za zwłokę. Poproszę MA i MO IV
Ostatnio zmieniony przez Zachodząca Łuska 2014-03-08, 18:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Iskra Nadziei 
Czarodziej Ziemi
Puszysta Zagłada



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 79
Płeć: Samica
Opiekun: Szum Czasu+
Mistrz: Ironiczny Celebryta+
Partner: Bezchmurne Niebo
Wiek: 22
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1055
Wysłany: 2014-03-08, 21:52   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 1| A: 2
   U: Pł,A,O,Skr,Kż: 1| S: 2| B,L,W,MP,MA,MO,Śl: 3
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny wojownik; Nieugięty; Wybraniec bogów


Magie kochała od zawsze więc nie zamierzała się wycofać z takiej szansy, która ją napotkała. Z chęcią Niezapominajka nauczy się jak najwięcej o magii. Przysłuchiwała się dwóm smoczycom, jedną znała, była to jej kuzynka. Więc one wybrały magie obronna i ataku, może ona też to wybierze. Magie precyzyjną zna od podstaw, ale obronnej i ataku jeszcze nie. To będzie dobry i słuszny wybór.
-Ja... Ja chciałabym nauczyć się jak najwięcej magii obronnej oraz ataku. -nie miała pojęcia czy Pasterz się zgodzi, ale warto spróbować. Chciała przecież być dobra czarodziejka.

//MO i MA do IV
_________________
"Nie kłamstwa, lecz prawda zabija nadzieję. "
 
 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-04-28, 18:51   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


No, kolejna nauka. Cóż, takie obowiązki. Ale Eliksir nie narzekała, ani trochę. Naprawdę. Lubiła uczyć i sprawiało jej to przyjemność. A już szczególnie uczenie Ataku i Obrony. Uwielbiała to robić. Umówiła się w tym miejscu, z nijaką Zachodzącą Łuską. Tak na prawdę w ogóle się nie znały. Smoczyca ta pochodziła zza bariery. Euforia po drodze postanowiła że..spyta co jest po drugiej stronie, tej magicznej tarczy. Nigdy tam nie była, a ciekawość powoli zaczynała w niej narastać. Oczywiście wiedziała że jest tam dużo niebezpieczniej niż tutaj na ziemiach Wolnych Stad. Ale to tylko pytania, nic więcej? Usiadła, czekając.
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-04-29, 16:09   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Już po pewnym czasie na niebie pojawiła się fioletowo-chabrowa sylwetka samiczki. Śmiało można było powiedzieć, że się spóźniła, a ona zdawała sobie z tego sprawę - jakoś nie potrafiła poradzić na to, że rzadko kiedy pojawiała się w odpowiednim czasie. Szybko doleciała do miejsca, w którym się umówiła z Żelkową Uzdrowicielką i wylądowała miękko na śniegu między licznymi głazami.
- Witaj - przywitała się, spoglądając na Eliksir złotymi ślepiami. Miała ją nauczyć tego, co było najkonieczniejsze w walce... atakowania i bronienia się. Ojciec nie zdążył jej wpoić tych umiejętności, a bez nich nie mogła nazywać się prawdziwym Wojownikiem, którym chciała zostać.
- Czy możemy przejść od razu do nauki? - spytała aksamitnym głosem. Zależało jej na czasie, ale nie znaczyło to, że ma zamiar wszystko robić niedbale - w ten sposób niczego by się nie nauczyła. Wbrew pozorom była pilną uczennicą, co było zasługą jej ojca...
 
 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-04-29, 16:34   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Przyjrzała się nowo przybyłej smoczycy. Miała futro, nic nowego, ale od kiedy smoki Ognia to północniaki? Niby to bez różnicy czy tam są czy nie, ale to pierwszy smok ze stada Ognia, pokryty futrem i piórami, którego widziała Eliksir. A widziała ich naprawdę sporo? Czyżby jakoś tak się złożyło że nigdy na takiego nie natrafiła, czy rzeczywiście dopiero się tam pojawiły? Otrząsnęła się z krótkiego zamyślenia, no bo przecież jakby nie było prowadzi naukę. - Witaj. Oczywiście że od razu, w końcu po to tu jesteśmy. Ale wpierw teoria. Opowiedz mi wszystko co wiesz o Ataku i Obronie fizycznej. Najbardziej wrażliwe miejsca, jakimi częściami możemy atakować. Techniki obrony. Inne rzeczy.
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-04-30, 20:59   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Zmrok skinęła łbem, potwierdzając pierwsze ze słów Żelki, jak i zgadzając się na te kolejne. Teoria. Nigdy jej nie lubiła, bo chodziło jedynie o gadanie... nie wszyscy nauczyciele tego wymagali, ale skoro musiała, to musiała. Żeby tylko jak najszybciej przejść do praktyki.
Przymknęła powieki, zbierając przez chwilę myśli.
- A więc... zacznę od ataku i tym, co z nim związane. Atakować można kłami, szponami ogonem, jak i wszelkimi wyrostkami. Wrażliwymi miejscami są, hm, powiedziałabym, że szyja, skrzydła i brzuch. Z tego co mi wiadomo, przez pierwsze dwa przebiegają jedne z ważniejszych tętnic, a brzuch, bo tam znajduje się większość organów - zaczęła mówić powoli, mrużąc przy tym ślepia, jakby ważyła każde słowo. - No a obrona to przede wszystkim uniki i odskoki w bok, żeby usunąć się z pola rażenia atakującego. Czasami można zablokować w jakiś sposób przeciwnika, ale to już wyższe loty - skończyła, spoglądając na Eliksir pytająco. Ze swoim ojcem zdołała omówić trochę rzeczy, ale nigdy nie doszli do praktyki. Na dodatek nie było to na tyle niedawno, żeby pamiętała wszystko dokładnie.
 
 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-05-01, 18:06   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Pokiwała łbem, zgadzając się z odpowiedzią Zachodzącej Łuski. - A także zionąc ogniem lub lodem a także pluć kwasem, nie zapominaj o tym bo niezły atak. Robimy tak jak przy prawdziwej walce czyli ja atakuję ciebie ty się bronisz, potem tu atakujesz mnie ja się bronię i znowu ja ciebie. No to zaaczynamy! - Wykrzyknęła ostatnie słowa, specjalnie przeciągając jedną z liter. Nie czekając na specjalne zaproszenie ugięła łapy i wyskoczyła w górę a jednocześnie do przodu prosto na Zmrok. Podczas lotu uniosła prawą łapę i zamachnęła się nią z całej ziły, chcąc przeorać szponami po pysku tamtej. Zamierzała zadać jej płytkie acz rozległe ciecie przez cały pysk.
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-05-01, 19:35   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Na pysk Zachodzącej wstąpił drapieżny uśmiech, a w złotawych ślepiach błysnęło... Szaleństwo? A może zwyczajne podekscytowanie? Trudno było stwierdzić. Końcówka ogona samiczki zadrżała, kiedy przygotowywała się do uniku przed ciosem Eliksiru Euforii. Z wielką uwagą śledziła każdy jej ruch. Ugięła rozstawione szerzej, niż zwykle łapy, po czym odbiła się z nich w prawo, by zejść z toru lotu Żelki. Tak było najprościej. Gdy tylko wylądowała, zwróciła się w stronę Uzdrowicielki. Teraz ona miała zaatakować. Ponownie ugięła kończyny i wyskoczyła ku niej, otwierając szczęki. Miała zamiar wgryźć się w jej prawą przednią łapę.
 
 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-05-03, 16:22   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Sama Eliksir Euforii także bacznie obserwowała wszystko co robiła Zachodząca Łuska, śledziła każdy jej ruch. Cały czas była ustawiona w pozycji gotowości. Łapy miała delikatnie rozstawione i ugięte, skrzydła przy bokach, szyję i łeb pochylony, a ogon uniesiony. Mięśnie miała napięte by w każdej chwili móc zrobić unik albo kontratak. Ale zachowywała się swobodnie. Gdy zobaczyła jak Ognista skacze w jej stronę z otwartą paszczą i kieruje swój atak na jej prawą przednią łapę, Uzdrowicielka rozłożyła błyskawicznie skrzydła i kilkoma machnięciami skrzydeł wzbiła się kawałek nad ziemię. Przeleciała w bok i wylądowała z powrotem. Teraz znów była zwrócona do adeptki. Podbiegła bliżej przeciwniczki wzięła potężny haust powietrza, co spowodowało nacisk na wewnętrzny gruczoł i wydobycie się z jej paszczy płomieni. Zionęła strumieniem ognia prosto w pierś Zmroku.
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-05-03, 18:23   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Adeptka zmrużyła ślepia, kiedy wzrokiem podążała za ruchami Eliksiru. Napięła mięśnie, kiedy ta wylądowała i zaczęła biec w jej stronę. Co chciała teraz zrobić...? Zdziwiła się, kiedy Żelka wzięła głęboki wdech, ale szybko zrozumiała, o co chodzi. Zianie! Tak, to był dobry atak. Tylko że podbieganie w tym wypadku było dosyć bezsensowne, no chyba, że chciała mieć pewność, że ją zrani... No ale w to już Zmrok nie chciała się wgłębiać, być może Uzdrowicielka miała jakieś przykre wspomnienia związane z Ognistymi. To nie była jej sprawa.
Ugięła łapy, przygotowując się do uniku, upewniła się, że skrzydła dobrze trzymają się grzbietu, a ogon trzymała nad ziemią. Czekała na odpowiednią chwilę, a gdy tak się nadarzyła, odbiła się z kończyn w bok - ani trochę w górę, tylko w bok. W następnym momencie przyciągnęła je do siebie, pokonując ćwierć ogona w takiej pozycji. Turlając się. Potem szybko poderwała się z ziemi i nabrała rozpędu, pochylając łeb tak, by granatowe rogi były wycelowane w Eliksir Euforii. Szarża.
 
 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-05-06, 09:30   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Ach, tak! Niedoczekanie! Nikt nie ma prawa jej ranić, jej ulubionym atakiem, co to to nie! Eliksir nie czekała aż Zachodząca Łuska się do niej zbliży, woli nie ryzykować. Gdy tylko adeptka nachyliła rogi i zaczęła biec, Eliksir wpierw uskoczyła na bok, uginając mocno łapy i rozprostowując je w jednej chwili, a następnie przebiegła jeszcze kawałek. Potem się zatrzymała i odwróciła. Znów wzięła rozpęd i biegła prosto na Ognistą. Ale ona szarży nie dobiła. Tuż przed przeciwniczką, no może trochę dalej, Euforia skoczyła prosto na tamta. Tak po prostu, chcąc powalić ją swym ciężarem ciała, i impetem uderzenia. Oczywiście starała się przy tym nie potknąć gdzieś, ani nie spaść z grzbietu Zmroku.
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-05-09, 19:44   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Kiedy tylko Żelka uniknęła jej ataku, Zmrok gwałtownie wyhamowała, starając się przy tym utrzymać równowagę. Odwróciła się w stronę Uzdrowicielki i obserwowała jej ruchy, a gdy odbiła się z ziemi, zrobiła to samo - tyle że do tyłu. Uniosła przy tym ogon, żeby się o niego nie potknęła, a gdy Eliksir Euforii wylądowała w miejscu, gdzie ona sama się przed chwilą znajdowała, przeszła do ataku.
Jak to mówił jej ojciec... Ach, już pamiętała. Wziąć wdech, naciskając odpowiednie gruczoły przy płucach - tak właśnie zrobiła. Odczekała chwilę, a gdy w jej gardzieli znalazła się wystarczająca ilość przedziwnego gazu, wyrzuciła ją z siebie jako słup lodu. Nie było to mistrzowskie zionięcie, bo nigdy wcześniej tego nie próbowała, ale z pewnością wkrótce się wprawi. Celowała oczywiście w Żelkę, a dokładniej w jej bok.
 
 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-05-12, 20:53   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Gdy Ognista zdążyła uskoczyć przed atakiem Eliksiru, ta starała się odpowiednio upaść, tak by nie stracić równowagi i się nie przewrócić. Wylądowała, od razu uginając łapy. Przyglądała się ciągle adeptce a gdy ta nabrała charakterystycznie powietrza w gardziel, Euforia już wiedziała co się święci. Albo ogień, albo lód, choć sądząc po futrze, pewnie będzie to lód. I nie myliła się! Widząc wydobywający się lodowy ''strzał'' odskoczyła oby udanie jak najdalej w bok. Heh, jakby mało było zimna dookoła. Potem ustawiła się do biegu, zmniejszyła dystans pomiędzy nią a przeciwniczką, po czym skoczyła znów na tamtą, rozdziawiając przy tym paszczę, i atakując szyje tamtej. Chciała zatopić w niej swe kły!
_________________
''Chciałabym być ptakiem, umieć odlecieć dalej niż inni,
Ponad szarość
dnia i codzienność,
Wspinając się na górę i już nigdy z niej nie
spadać,
Przerwać pasmo niepowodzenia.
Chciałabym
uzdrawiać z samotności,
Darować
uśmiech,
Zmienić
świat i bezwzględną rzeczywistość.
Chciałabym by
łzy nie istniały,
By słońce tylko
wschodziło,
I swoimi promieniami
cieszyło by to o czym marzę,
Snem się tylko nie okazało,
Kiedy otworzę
oczy.''


Atuty

~
~
~
~
 
 
Zachodząca Łuska 
Adept Ognia
...



Stado: Umarli
Rasa: Północny
Płeć: Samica
Dołączyła: 12 Sty 2014
Posty: 267
Wysłany: 2014-05-19, 13:52   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Skr: 1
   Atuty: Zwinny; Oporny magik


Co miała poradzić na to, że ziała lodem? To już zależało od genów, a na Północy większość smoków ma futro i, co za tym idzie - zieje lodem. A ona nie była wyjątkiem.
Kiedy Żelka po raz kolejny uskoczyła, podążyła za nią spojrzeniem. Wydawała się nadzwyczaj skupiona i tak właśnie było - Zmrok nie widziała niczego, poza swoją przeciwniczką, nie myślała o niczym, poza walką i możliwymi atakami oraz obronami. Widząc, jak Uzdrowicielka skaczę w jej stronę, zwinnie odbiła się z kończyn i wylądowała tuż obok, muskając ogonem sypki śnieg. Jako że nie dzielił ich duży dystans, postąpiła do przodu spory krok, a następnie złapała ją ogonem za łapę, żeby wytrącić Eliksir Euforii z równowagi i pociągnąć kawałek za sobą. Nie był to groźny atak, ale jakieś niewielkie otarcie mógł po sobie zostawić. Nie była na tyle silna, żeby od razu wyrwać całą kończynę... Wątpiła, żeby kiedykolwiek mogła być.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12