FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:43
Łąka głazów
Autor Wiadomość
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 420
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-10-29, 22:11   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Adept słuchał uważnie miętowego idąc w tym dystansie lecz nie spuszczając z niego wzroku. Czasami tylko czujnie rozglądał się czy wszystko w porządku, puki co było pusto to dało Nocnemu chwilke nad zaatanowieniem się na pytanie pisklaka. Nie miał motywu by kłamać, odpowiedział szybko, krótko i bez wątpliwości. "Nie uczestniczyłem" W sumie powodu jako tako nie było, po prostu dowiedział się o aferze gdy wszystko było pozamiatane. Widocznie nikt nie uznał że taki zwyczajny adept jak on powiniem wiedzieć o sprawach w innych stadach, sam może zbytnio się tym nie interesował. Cały czas był w drodzę, to się uczył to kogoś odwiedzał. Pomimo ciemności nie czuł ani odrobiny strachu czy zwątpienia. Nie pierwszy raz kroczył tymi ścieżkami po ciemku. Lubił tą porę dnia gdyż zawsze była chłodna i cicha. Żadko kiedy można było wtedy kogoś spotkać, smok o tyle dobrze się czuł, ponieważ zbliżała się pora na jego kedytacje. W tym czasie jego umysł przyzwyczajony do stanu wyciszonego był bardzo spokojny. Pozostał jednak czujny na wszelki wypadek. Szedł taktycznie z tyłu, jakby coś nie daj bogowie wyskoczyło to szybko będzie mu zakrył młodzika skrzydłami czy złapać go w tylne szpony i odlevieć. Na razie wszystko szło w dobrym kierunku. Było cicho, chłodno i spokojnie jak w jego własnej jaskini.
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-11-01, 12:18   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


Samczyk w zastanowieniu mruknął na odpowiedź Nocnego. Tym razem była ona wyjątkowo krótka, o dziwo. Czyżby coś ukrywał przed nim?
Pamiętał jak ojciec opowiadał mu o stadach. O ile dobrze jeszcze pamiętał, to Opoka Ziemi kierowała jego stadem. Czy to przez nią nie miał szans w pierwszej kolejności dołączyć do tej walki? A może sam odmówił? To by było dość ryzykowne, nawet znając nastawienie Nocnego do innych smoków. Ziemia taka pokojowa się nie wydawała by jego pokojowe potrzeby zostały zapewnione, ale... A może to tato się pomylił? Ciężko było stwierdzić. Z drugiej strony, nie miał żadnych powodów póki co by nie zaakceptować całej wiedzy i informacji jakie zostały mu przekazane przez ojca - przynajmniej tak długo aż sam nie przekona się że jest inaczej.
.. a że jego ojciec był prawdomówny i mądry, to powątpiewał by którekolwiek z jego słów byłoby niezgodne z rzeczywistością.
- Ale dlaczego? Nie chciałeś? - Zapytał go bezpośrednio, jak w to pisklęcym rozumowaniu i sposobie bywa - mówisz to co ci ślina na jęzor przyniesie, czasami tylko zastanawiając się czy coś się dobrze powiedziało. Dopiero po chwili samczyk pomyślał czy nie lepiej było zapytać czy to Opoka nie pozwoliła mu dołączyć do walki, ażeby nie brzmiało to tak jak jawne nawiązywanie do jego niekonfliktowego charakteru.
A podróż kontynuował, idąc nieprzerwanie przed siebie i pilnując czy sowa jego matki nie zmienia kierunku. Była daleko, ale ten biały puch był dość dobrze widoczny w koronie drzew.
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
 
 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 420
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-11-01, 13:16   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Nie czekał z odpowiedzią, powiedział pewnie bez żadnych wątpliwości. "Nie popieram takich rozwiązań. Puki nikt z nas nie jest zagrożony moja łapa nie skrzywdzi nikogo i niczego. Będę dążyć do porozumienia bez przelewu krwi, tylko nasze czyny dzielą nas na smoki i potwory."Odpowiedź nie była długa, wypowiedziana ostrymi słowami przepełnionymi chłodem. Uważał że i bez tego już wystarczająco się na tym świecie źle działo. Ideały nie pozwalały mu wypowiedzieć już ani jednego słowa, natchniony dumnie uniósł pysk. Nie wstydził się tego w co wierzy, nie bał się odmienności. Taki właśnie był, dobry, naiwny, ale w razie potrzeby oddałby za rodzinę życie. Szedł krok za krokiem młodzika, spojrzał na niego tak tajemniczo jakby czekał na to co powie miętowy, jaka była jego prawda. Czy zabiłby? Czy przelałby krew? Dziwnie się zadziało, smok dumnie kroczył na przód, ale w jego słowach płynęła prawda, szczerość, dziwna mądrość ideałów, ale puki ktoś tego nie przeżył to nie zrozumie i on dobrze o tym wiedział.
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-11-01, 15:19   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


Z początku nie wiedział co powiedzieć. Brakowało mu jednej cechy która dramatycznie powinna zmienić jego ustosunkowanie się do tego co powiedział. Zawiść. Być może Nocny nie miał żadnej bliskiej osoby i właśnie dlatego tak myślał. Zawilec znacznie inaczej do tego podchodził, tak i jego charakter jak i opowieści rodziców utrwaliły w nim potrzebę solidarności, ale także ostrożności i walki o swoje. Tą walkę gdzieś w Nocnym widział, bo przecież miał swój wyjątek który nazwał zagrożeniem. Ale czy wszystko co może się w przyszłości wydarzyć jest lub będzie zagrożeniem dla kogokolwiek innego niż dla tego jednego smoka, na którym Nocnemu mogłoby zależeć? Co wówczas?
Tym razem z powodu swojego chwilowego milczenia, przemyślał co chce powiedzieć.
- A co jeśli w tej walce zginęłaby bliska ci osoba? Albo ktoś okrutnie ją pokaleczył.. Nie ciągnęłaby cię nienawiść? - Zapytał go, mrużąc oczy i spoglądając przez chwilę na niego by następnie wrócić ponownie do śledzenia drogi którą wyznaczała sowa matki. Tym razem po przemyśleniu swojej wypowiedzi, uniknął takiej wpadki jak wspomnienie o pomszczenie własnej matki. Bądź co bądź, Zawilec nie bez powodu zadawał takie pytania. Były one uosobieniem jego podejścia do życia i własnych racji. Jego matka była dla niego bardzo ważna, nie potrafił sobie wyobrazić co by się stało gdyby ktoś chciałby mu ją odebrać. A przecież widział już śmierć na własne oczy, jak brutalnie smok może potraktować wroga. Nie chciał żeby coś złego przytrafiło się jego matce..
Pełen emocji zacisnął kły mocniej. Jego pysk przez chwilę był pełen mściwości..
Zamknął ślepia i odetchnął. Nie powinien się tak porywać, zwłaszcza że to tylko gdybania, ale mimo wszystko sama myśl o tym męczyła go niesamowicie.
Spojrzał w górę, zauważył że zmieniła kierunek. Również więc i on, manewrując między rosłymi drzewami, zmienił swój kierunek i szedł dalej za sową. Droga wydawała mu się teraz bardziej znajoma niż wcześniej.
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
Ostatnio zmieniony przez Zawilec 2017-11-01, 17:17, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 420
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-11-01, 16:26   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Adept spojrzał na młodego który zadawał coraz to dokładniejsze pytania, ale nawet za tym razem nie musiał długo czekać, bo Nocny znał odpowiedź. Powiedział to szczerze przekonująco, ujmując wszystko krótko i utrzymując dziwnie chłodny ton."Nie czułbym nienawiści, tylko współczucie do smoka który dopuścił się tak haniebnego czynu. Modliłbym się za niego by odnalazł właściwą drogę. Zająłbym się zranioną osobą kim kolwiek by nie była, pomoc należy się wszystkim nie tylko naszym bliskim. Zawsze jestem blisko przy tych których kocham, zasłoniłbym własnym ciałem i pochłonął każdy atak. Nawet jakby się nie udało i osoba poniosłaby śmierć...nic by się nie zmieniło. Wiem że nikt kto kocha nie chciałby aby jego bliska osoba nienawidziła nawet wroga. Nie chciałaby cierpienia z naszych szponów, ognia, kłów i magii." Takim to podsumowaniem zakończył, był inny niż inne smoki które chodziły po tych ziemiach, jego słowa tchnęły w serce Zawilca dziwny niepokój. Niby zdawało się że wie o nim wszystko, ale po tych słowach już wiedział że to co poznał w Nocnym to tylko kropla w oceanie tajemnicy. Kiedy miętowy zmienił kierunek, on podążył za nim. Noc pomału nadeszła, wszystko było w porządku. Wygląd samca był trochę groźniejszy niż za dnia, ale po tej całej rozmowie pisklak raczej może czuć się bezpiecznie. Skoro czarno łuski byłby gotów oddać za niego życie. To było dziwne, cały adept był jakiś dziwny. Nie czuł gniewu, nienawiści, a może jednak. Nie wolno zapomnieć że przecież na pierwszej misji wstąpiło w niego coś dziwnego jak bestia. Może Kolec powiedział tak specjalnie o podziale na smoki i bestie, może sam nią był. Tylko czy to wszystko miałoby wtedy jakiś sens? Czy bestia może być dobra? Może to smok który zabłądził w swoim okrucieństwie, a teraz pokutuje by wrócić na słuszną drogę?
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-11-01, 17:58   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


Mały dalej tuptał, coraz pewniej siebie, bo wiedział że niedługo dojdzie tam gdzie ostatni raz widział mamę. Myślał już powoli o tym, by zakończyć to spotkanie. Z jakiegoś powodu który on sam nawet nie znał, nie chciał żeby matka z nim go zobaczyła. Nie bardzo wiedział jak ona na to zareaguje, z drugiej strony - nie chciał się do niczego przyznawać. Gdyby go zapytała co dziś robił, to by jej powiedział.
Może chodziło o tą prywatność co do bliskości jakiej potrzebował z swoją mamą?
Tak myślał nad tym, a także nad tym co powiedział Nocny. Za nic nie podobało mu się jego podejście, ale nie zamierzał go za to potępiać. Był starszy od niego, wiec jakaś w tym logika musiała być. Szanował go również za to że był dla niego miły, ale też że chciał się z nim zaprzyjaźnić - to właśnie najbardziej przekonywało Zawilca do niego, nie jego poglądy.
Uśmiechnął się więc pod nosem. Nocny był ciekawym smokiem, ciekawym i miłym. To wystarczyło by zachować z nim znajomość oraz od czasu do czasu jeszcze się spotkać.
- Myślę więc że nie będziesz miał problemu z poznaniem nowych przyjaciół! - Stwierdził na podstawie jego podejścia nawet do takich spraw. Spojrzał na niego, uśmiechając się szczerze. Odwrócił się ponownie by spojrzeć się przed siebie i zatrzymał natychmiast. Mało brakowało by walnął w drzewo.
Pokręcił łebkiem odetchnąwszy z ulgą, było blisko! Malec przyspieszył by stanąć przed Ciemnym i zagrodzić mu drogę.
- To tutaj. Dalej dojdę sam. Czeka na mnie mama. - Wyjaśnił mu, spoglądając ze spokojem mu w ślepia. Usiadł na zadzie, kładąc ogon przy swoich łapach.
- Dzięki za to spotkanie, i za to że byłeś szczery, i za to że byłeś miły! - Odpowiedział zadowolony, podchodząc do niego i ocierając się bokiem o jego pierś, tam gdzie zdołał dosięgnąć. Wyminął go szybko i popędził do przodu, by tym razem zajrzeć za siebie.
- Do następnego razu, bracie! - Rzucił na pożegnanie, po czym zaczął hopsać w stronę równiny otoczonej przez drzewa. Na jej końcu z pewnością czekała na niego matka która pewnie chowała się przez ten czas by zobaczyć co robi. W życiu przecież nie zostawiłaby go samego!
I tak, o ile Ciemny nie zamierzał go jakoś brutalnie zatrzymać, Zawilec popędził przed siebie pełny szczęścia że zaraz znowu przytuli mamę.
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
 
 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 420
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-11-01, 18:20   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Adept spojrzał na miętowego, zdążył tylko otrzeć swoje skrzydło o jego grzbiet potem młodzik już pobiegł. Wiedział że jeszcze go spotka, nie było potrzeby by krzyczeć. Wymignął się tak szybko, pewnie nie chciał by opiekun widział go z obcym. No cóż na pewno nie będzie się napraszał, wesprze go i lepiej odejdzie nim jeszcze serio ktoś się zainteresuje sylwetką czarnego samca. Był prawie środek nocy, leniwie wyciągnął się na chłodnej trawie, zawrócił się w stronę swojej groty. To był udany dzień, poznał nowego członka rodziny a to już coś. Wiedział że miętowy wyrośnie na dobrego smoka, nie miał wątpliwości że jeszcze nie jedno go w nim zdziwi w przyszłości. Wodni zawsze byli jego zdaniem tymi o łagodniejszych sercach, może to od samej nazwy stada tak zasugerował. Woda była spokojnym żywiołem, ale równie niebezpiecznym co reszta. Tak pewnie jest też z członkami Stada Wody, nie bał się. Przecież każdy smok ma rozum i umie go używać, puki nie zrobi nic głupiego i nie stanie się dla nikogo zagrożeniem to może czuć się bezpiecznie. Spojrzał na ślady młodego na pewno je zapamięta. Teraz trzeba się wyspać by mieć siły na dalsze nauki. Mocno walnął skrzydłami w powietrzu unosząc się z powiewem wiatru na łuskach, było tak wspaniale chłodno tak jak lubił. W końcu ruszył do przodu ponad koronami drzew by przypadkiem nie zahaczyć czubkami skrzydeł. Wystarczyło parę uderzeń wyrośniętych skrzydeł i był już daleko, w powietrzu było tylko słychać świst wiatru...

/// (zt) Miło było dzięki ;)
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Valeria 
Pisklę



Stado: Ognia
Księżyce: 3
Płeć: Samica
Opiekun: Krwawa Żądza, Nocny Kolec
Mistrz: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Lis 2017
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-01, 20:48   

Gdzieś, przy krańcu łąki, w cieniu jednego z większych głazów leżało jajo. Już wychłodzone. Musiało tu sporo leżeć, marznąc, chroniąc tego co w środku. Nikogo przy nim nie było, nie wyglądało też by ktokolwiek go szukał. Ale co tu robiło, kto mógł je porzucić. Był wieczór, nastała nieprzenikniona ciemność i tylko biała skorupa widniała gdzieś pod głazem jakby czekając...
 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 420
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-12-01, 20:58   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Adept szedł jak zazwyczaj szedł kontemplować swój dalszy los. Przysiadł, ale coś poczuł. To nie był kamień, pod spodem zauważył jajo. Jak każde było wyjątkowe. Samczyk rozejrzał się, ale nikogo nie było. Jajo było zimne nie było na co czekać. Nocny nigdy długo nie rozmyślał po prostu szybko odwrócił się i zbliżył pysk do skorupki. Ogrzał je delikatnie swoim oddechem i nasłuchiwał. Teraz wszystko zależało od tego co było wewnątrz. Ślepia smoka były jasno zielone, ale w nocy w ciemności jarzyły się jak prawdziwe srebro. To co było w środku mogło wyczuć dziwne ciepło i chłód za razem. Młody piastun umiał już używać maddary i nie zawahał się. Skierował parę słów... "Nie musisz już się bać, jestem..." Był gotowy, zawsze i wszędzie. Nadeszła ta pora, ta chwila, czas jakby stanął. Liczyło się tylko jedno, jeśli któryś z bogów go słyszał to wiedział jak wiele jajo dla niego znaczyło. Chociaż widział je dopiero parę machnięć ogonem. Samiec tak jakby już przewidział swoją rolę, nową rolę. Nie pozwoli nikomu zabrać tego jaja, nie czuł żadnego zapachu. Znalezione to jego, skierował myśl do swojej lubej. Samica na pewno będzie lepiej wiedziała co teraz. W końcu była jedyną osobą z którą chciał mieć potomstwo. Czuł, że smoczyca będzie wspaniałą matką, a on postara się być dobrym ojcem... Oby jaju nic nie dolegało...
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Krwawa Żądza 
Zastępca Ognia
Puchaty cud



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Morowa Zaraza
Mistrz: Szczyt Potęgi
Partner: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 467
Wysłany: 2017-12-01, 21:17   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A:1
   U: Skr,M:MP,MA,MO,B,Pł,S,L,Śl,A,O:1| W:2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Latałam nad ziemiami wspólnymi które nie należały do żadnego ze stad leniwie machając skrzydłami. Ciemność mi nie przeszkadzała a gdy spojrzałam w dół ujrzałam coś białego. Obniżyłam pułap lotu i to co zobaczyłam sprawiło że z szoku przestałam machać skrzydłami. W dole zauważyłam bowiem Nocnego z jajkiem. Zanim zdążyłam uderzyć w ziemię i prawdopodobnie sobie coś połamać zaczęłam machać skrzydłami po czym wylądowałam najciszej jak potrafiłam tuż przed tym niecodziennym widokiem.
-Witaj mój miły- Przywitałam się posyłając Nocnemu miły uśmiech ale wzrok skupiając na jajku. Podeszłam do nich ostrożnie stawiając łapy i składając przy okazji skrzydła.
-Co to za jajko?- Spytałam mając ochotę go dotknąć jednak powstrzymałam się nie chcąc go w jakiś sposób uszkodzić. Takie jajka były przecież delikatne.
_________________
Czasami zwycięzca to marzyciel, który nigdy nie odpuścił

ATUTY
-Szczęściarz- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces

-Chytry Przeciwnik- W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

W każdej ofierze czai się najgorszy łowca

Przedmioty Fabularne:
Przedmioty Mechaniczne:

#d31313
#0FA128
MG #B3CD12
 
 
Valeria 
Pisklę



Stado: Ognia
Księżyce: 3
Płeć: Samica
Opiekun: Krwawa Żądza, Nocny Kolec
Mistrz: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Lis 2017
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-01, 21:26   

Pisklę w jaju skuliło się, może przez strach ze względu na głos zagłuszony przez skorupę, a może nadal marzło? Kto to mógł wiedzieć, W każdym razie to coś w środku jeszcze żyło. Tylko jak długo tu leżało i jak mało brakowało by obumarło?
 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 420
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-12-01, 21:36   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Smok popatrzył jeszcze raz na skorupkę, strasznie się martwił. Kiedy jeszcze raz zbliżył pysk jakby coś wyczuł. Coś z poza swojego instynktu, ruch? Czyli żyje... Adept odetchnął z ulgą słuchając samicy. "Cześć... Nasze" Chłodnym głosem takim samym jak przed chwilą pokierował maddarą do pisklaka w jaju. Teraz maluch wiedział, że ciepełko ma od tego głosu, ale jak zareaguje na głos ognistej? Tego nawet Nocny nie wiedział. Jeżeli głos powodował ruch tego w środku to można było zrobić tylko jedno. Czarne skrzydło zgarnęło jajo przytykając je delikatnie do swoich łusek i kierując myślami następne słowa które słyszane było tylko przez pisklaczka w środeczku. "To jak? Wychodzimy? Daj znać jak chcesz do nas wyjść..." Teraz przekaz pomimo skorupy był cichy, spokojny i wyraźny. Jak maluch wyjdzie na pewno będzie wiedział czyj to był głos, w sumie można było się domyślić, bo Nocny mówił do jaja najwięcej i jeszcze miał je blisko siebie....
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
Ostatnio zmieniony przez Nocny Kolec 2017-12-01, 21:36, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Krwawa Żądza 
Zastępca Ognia
Puchaty cud



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Morowa Zaraza
Mistrz: Szczyt Potęgi
Partner: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 467
Wysłany: 2017-12-01, 21:44   
   A: S: 3| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A:1
   U: Skr,M:MP,MA,MO,B,Pł,S,L,Śl,A,O:1| W:2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Nasze? A więc znalazł jajko i chce je przygarnąć. Nie widziałam w tym nic złego więc uśmiechnęłam się tylko ciepło. Usiadłam tuż koło nich i czekałam na to aż pisklak zdecyduje się w końcu wydostać z swojego małego więzienia. Nocny wyglądał tak naturalnie z przytulonym do siebie jajkiem że to było aż dziwne. Ja nie czułam się pewnie będąc w pobliżu jajka a co dopiero żeby je przytulić choć pewnie w otoczeniu moje futra miało cieplej niż otoczone łuskami.
_________________
Czasami zwycięzca to marzyciel, który nigdy nie odpuścił

ATUTY
-Szczęściarz- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces

-Chytry Przeciwnik- W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.

W każdej ofierze czai się najgorszy łowca

Przedmioty Fabularne:
Przedmioty Mechaniczne:

#d31313
#0FA128
MG #B3CD12
 
 
Valeria 
Pisklę



Stado: Ognia
Księżyce: 3
Płeć: Samica
Opiekun: Krwawa Żądza, Nocny Kolec
Mistrz: Nocny Kolec
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Lis 2017
Posty: 37
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-01, 21:52   

Samica, czując ciepło, chciała być go bliżej nie będąc odgrodzona skorupą. Próbowała rozbić ją łapami bądź skrzydłami. Niestety, tylko nieudolnie drapała od wewnątrz w skorupę, była zmarznięta i skostniała. Jednak starała się chociaż zrobić małe pęknięcie. Raz udało jej się cicho pisnąć jakby prosząc o pomoc któregoś ze smoków.
 
 
Nocny Kolec 
Adept Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 420
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-12-01, 22:01   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,S,Pł,L,A,O,MP,M: 1|
   Atuty: Ostry Wzrok, Kruszyna


Nocny nigdy nie miał w zwyczaju czekania bez sensu. Kiedy tylko jego czujny słuch wyłapał pisk stanął, podniósł szponki na skrzydle i raptownie w dół. Trach... No na pewno było to niespodziewane, ale samiec dobrze wiedział co robi. Przeanalizował sytuacje i już po chwili wiedział, że smoczątko było od strony jego łusek więc cios musiał być z drugiej strony. Ostre szponki postawione poziomo rozpołowiły jajo na pół. Po ułamku sekundy jajo... połówka z zawartością przewróciła się na bok, otwarciem w górę. Nocny nadal nie czekając, to wyglądało jakby chciał wykorzystać każdą sekundę swojego życia, zniżył pysk do małej smoczycy. Spory czarny smok lekko się uśmiechnął, znowu Valeria usłyszała tą moc te słowa. "Witaj kochanie w domu" Srebrne oczy jak gwiazdy wbiły się wzrokiem w małe ciałko, było strasznie, ale nie dla malucha. Bo pierwsze co zobaczył to te szczere oczy pełne miłości. Po chwili ciszy czarny przytknął pysk do pyska malutkiej, a z radości kapnęła łza.... "Krwawa oto nasz skarb" Emocje były tak silne że aż wiatr ucichł. Nie mógł się powstrzymać wziął pisklaczka w skrzydło i pokazał samicy...
_________________
Nie oglądaj się...
Nie zatrzymuj się...
Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...

______________________________________



Atuty:
ostry wzrok - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość)
kruszyna - Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.

Jeżeli w tym temacie nie ma (zt) to znaczy że fabuła nadal trwa więc napisz do mnie nim zaczniesz pisać pod moim wpisem.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 14