FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:45
Dolina płaczących wierzb
Autor Wiadomość
~ Moderator




Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 8916
Wysłany: 2014-01-10, 19:47   Dolina płaczących wierzb

    To miejsce jak już sama nazwa wskazuje jest porośnięte dużą ilością wierzb. Drzewa te mają długie konary i witkowate gałęzie, które zwieszają się nisko, niemal przy ziemi, stąd nazywane są płaczącymi. Nie wiadomo dokładnie jak powstała ta dolina i skąd się w niej wzięły owe płaczące wierzby, jest to jednak idealny zakątek do treningów i spotkań.
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-13, 19:37   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Zaklinacz Cieni przybył na umówione miejsce niespiesznie, a mimo to zjawił się przed przybyciem towarzyszki. Odgarnął ogonem śnieg z ziemi, po czym usiadł w tym miejscu na tylnych łapach. Przymrużył ślepia i zaczął rozmyślać nad sytuacją Stada Cienia. W ten sposób próbował zabić czas, który pozostał mu do pojawienia się tu Niegasnącej Iskry. Czekał, bo chciał z nią ulepszyć swoje magiczne zdolności. Chciał się rozwijać, a nie zostawać w tyle.
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 113
Płeć: Samica
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 376
Wysłany: 2014-01-14, 09:26   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Niegasnąca, od razu po dostaniu owego sygnału, zjawiła się jak najszybciej. Raz, że była powietrznym, i potrafiła bardzo szybko latać - miała do tego dostosowane skrzydła - a dwa, nie pozostało jej dużo czasu, a znając lenistwo nauczania swoich uczniów, ta nauka mogła trwać i trwać, aż do jej śmierci. Niestety. Wylądowała zgrabnie na ziemi, 2 ogony od Zaklinacza, aby nie zasypać go śniegiem wytworzonym przez jej machnięcia skrzydeł, po swobodnym krokiem się do niego zbliżyła. - Witam - przedstawiać się nie musiała, bo na Skale Pokoju, rzeczowo i krótko, to właśnie zrobiła - opowiedziała to i owo o sobie - a powtarzać się nie miała w zwyczaju. No chyba, że komuś jej miano wyleciało z pamięci. - Masz może jakieś pytania przed naszą lekcją - zapytała, mierząc go spokojnym, łagodnym, ale i ciekawym spojrzeniem.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-14, 11:39   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


- Witaj, Niegasnąca Iskro - powiedział, ukłoniwszy się lekko przybyszce. Miał dobrą pamięć do smoczych pysków. Wystarczyło jedno spotkanie na Skałach Pokoju, żeby zaczął bez większego trudu rozpoznawać smoki, które raczyły się wtedy przedstawić, oraz te, które tego nie zrobiły.
- Nie mam żadnych pytań. Proszę, zaczynaj.
Kalhair wstał z ziemi i przymknął ślepia, oddychając głęboko. W ten sposób jeszcze bardziej się uspokoił i skutecznie wyrzucił z głowy nieistotne myśli. W każdej chwili musi być gotowy do użycia maddary.
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 113
Płeć: Samica
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 376
Wysłany: 2014-01-14, 12:36   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Uśmiechnęła się do niego, skinęła głową, a potem, cofnęła się na kilka kroków. Ataki są różne, a ona jeszcze, przynajmniej na daną chwilę, nie była w stanie powiedzieć, czy będzie korzystać z bliskich ataków czy tez i nie. Zaczęła standardowo. Od czegoś prostego. W kierunku Zaklinacza poszybowały dwie kule. Obie ogniste. Jedna zmierzała w prawą, przednią łapę samca, a druga, w jego czoło. Jak zwykle, podczas treningu, była gotowa odwołać swój twór w ostatnim momencie.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-14, 13:11   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Zaklinacz Cieni cały czas zachowywał czujność, a kiedy Niegasnąca Iskra wystrzeliła w jego stronę dwie ogniste kule, był gotów od razu się przed nimi obronić. Prędko ocenił, w które miejsce stara się uderzyć mistrzyni. Jeśli kule nie zmienią toru lotu, trafią w jego przednią łapę i głowę. Oczywiście, nie miał zamiaru do tego dopuścić. Mógłby stworzyć dwie osobne tarcze do obrony przed ogniem, ale to wymagałoby więcej uwagi i skupienia niż pojedyncza osłona. Zaklinacz Cieni nie wiedział, ile czasu potrwa ta nauka, więc wolał oszczędzać swoje siły, by starczyło mu ich na całe szkolenie. Nie będzie się popisywał. Po prostu będzie działał skutecznie. Wyobraził sobie szybko, jak jakieś pięć „łusek” przed nim pojawia się cienka, niewidoczna tarcza w całości pokryta wodą „głęboką” na dwie „łuski”. Ciecz zachowywała wszystkie swoje właściwości poza tym, że zamiast od razu spłynąć na ziemię, magicznie trzymała się na tarczy, nie upuszczając ani jednej cennej kropli. Niewidzialna, słaba bariera była stworzona nie po to, by chronić Kalhaira przed atakiem Iskry, a jedynie ułatwić mu utrzymanie wody w powietrzu. Właściwą formą obrony była właśnie woda. Zimna i mokra, idealna do ugaszenia płonących kul. Po obmyśleniu czaru Zaklinacz Cieni tchnął w swoje wyobrażenie maddarę.

Potem zgodnie z tym, co wcześniej ustalił z Niegasnącą Iskrą, sam wziął się za atak. Skoro mistrzyni zaczęła od czegoś prostego, to i on jeszcze nie będzie kombinował. Wziął jeszcze jeden głęboki wdech na uspokojenie i przymknął oczy, wyobrażając sobie coś, co mogłoby zrobić krzywdę jego przeciwniczce. Będzie to lodowy kolec. Długi, gładki i piekielnie ostry sopel, który rozpędzony bez trudu przetnie smocze łuski, mięśnie, może nawet kości. Stworzony z tak czystego lodu, że aż ledwo widoczny - przeciwnik może zbyt późno zorientować się o nadciągającym w jego stronę ataku. Oczywiście, Kalhair wcale nie pragnął Iskry zabić czy chociaż okaleczyć - był pewien, że cokolwiek wyczaruje, mistrzyni uda się przed tym obronić. W końcu walczyła przez całe swoje życie. Ale dość tego rozpraszania się. Zaklinacz musiał być idealnie skupiony na właściwościach swojego magicznego ataku. Cały czas utrzymywał w umyśle dokładne wyobrażenie lodowego sopla. Pozostało tylko wybrać cel. Zwykle smoki atakują od przodu, co z resztą niedawno zrobiła mistrzyni. Zaklinacz Cieni wolał zaatakować z góry. Rzucić sopel tak, jakby ten oderwał się z gałęzi drzewa i spadł na nic nie podejrzewającego smoka, który pod tym drzewem przechodził. Twór pojawi się wysoko, tak by zlatując na dół porządnie nabrał prędkości. Spadnie akurat na kark czarodziejki, wbijając się w jej kręgosłup. Kalhair połączył wyobrażenie z maddarą. I cóż z tego wyjdzie?
Ostatnio zmieniony przez Zaklinacz Cieni 2014-02-17, 12:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 113
Płeć: Samica
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 376
Wysłany: 2014-01-14, 18:07   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Tak. To był dość zaskakujący atak, bo rzadko ktoś atakował z góry, ale Niegasnąca to Niegasnąca. Ona, zapewne, nawet z zamkniętymi ślepiami (choć tak też się atakuje) poptrafiła zlokalizować drganie maddary, a także jej specyficzny zapach. Aurę ... no coś co pozwala Łowcom i Wojownikom, umykać z pola rażenia czarodzieja. Uśmiechnęła się do Zaklinacza, co nieco mu jednak prostując. Czy podpowiadając. - Pamiętaj, że jeśli tworzysz coś gorącego albo bardzo zimnego, musisz uodpornić swoją maddarę na zgubny wpływ substancji, której użyjesz. Jeśli to będzie to kwas, to on nie może zacząć pożerać Ci łusek, a później ciała. A zdarzały się takie przypadki, wiesz mi - skwitowała, o dziwo, z rozbawieniem. To trzeba być naprawdę ... mądrym inaczej, żeby tego nie wiedzieć. Każdy czarodziej, i każdy adept szkolący się na maga, powinien to wiedzieć. Potem, po prostu się obroniła. Zastosowała na grzbiecie, tam gdzie miał uderzyć twór Zaklinacza powłoczkę, ściśle jednak przylegającą co ciała, ale zdolną zneutralizować obcy czar. Ogień - to miał być ogień. Bardzo gorący, ale samej Niegasnącej nie robiący żadnej krzywdy. W takie bajery jak przepływ powietrza się nie bawiła, bo i tak na zewnątrz szalał ogień, a dodawanie kolejnych właściwości do swej tarczy, uznała po prost za całkiem bezsensowny.
***
postukała pazurem o ziemię. Co by tu stworzyć? Hm. Ziemia wokół Zaklinacza, blisko jego łap, nagle, miała zacząć się zamieniać w coś, co można było porównać chyba tylko z ruchomymi piaskami. Tyle, że w tym przypadku, zwykły bezruch, również mógł się skończyć zasypaniem. Jednak, ów atak miał tylko sięgać do kolan, może troszkę więcej, i ani łuseczki dalej. Całkowite zasypanie, na szczeście, cienistemu nie groziło. Jedno tylko łapy, i ogon ...
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
Ostatnio zmieniony przez Niegasnąca Iskra 2014-01-14, 18:09, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-14, 20:21   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Kiedy wysłuchał rad Niegasnącej Iskry, zmarszczył pysk.
- Tam, skąd pochodzę, nie ma czegoś takiego jak „uodpornianie maddary”. Maddara to energia. Uodpornić na coś mogę dopiero swój twór. A jeśli zaatakuję cię kwasem, to w przypadku braku obrony pożre on twoje łuski, nie moje. Dlatego podczas tworzenia ataku dokładnie wybieram cel, a gdybyś chciała odbić mój czar w moją stronę... Nie, tak się nie da. Żaden śmiertelny smok nie potrafi jednocześnie bronić się i atakować.
Nie znał technik magicznych Wolnych Stad. Właśnie po to umówił się na to szkolenie, by je poznać i dogłębnie zrozumieć. Miał nadzieję, że Iskra nie odbierze tego jako podważanie jej kompetencji, bo Kalhair wcale nie miał tego na celu.
W tym czasie pojawił się kolejny atak mistrzyni. Zaklinacz Cieni wdał się w rozmowę, ale wcale nie przestał być czujny. Kiedy zaczął go przysypywać piasek, pomyślał, że najprościej byłoby machnąć skrzydłami i odlecieć z tamtego miejsca. Ponieważ jednak nie ćwiczył obrony fizycznej, a magię, musiał jakoś inaczej poradzić sobie z tym problem. Może powinien stworzyć coś pod każdą ze łap, co urośnie i wypchnie go ponad górną granicę przysypywania piaskiem przez Iskrę? Nie, to zły pomysł. Zawsze może stracić równowagę i spać ze swoich czterech podestów prosto w piach. Zrobi to inaczej. Zamiast próbować uciec przed piaskiem, po prostu go od siebie odepchnie. Obroni się jednym mocnym podmuchem. Wiatru nie da się zobaczyć, więc trudno, by Kalhair określał jego kształt i kolor. Zamiast tego skupił się na tym, jak wiatr wpływa na otoczenie. Wprawia w ruch wszystko, co nie jest wystraczająco sztywne i twarde, by się mu oprzeć. Może być silny lub słaby. Kalhair nie stworzy huraganu, ale także nie będzie wywoływać czegoś, co zdmuchnie zaledwie parę ziarenek piasku z wierzchu rosnącej wydmy. Starał się znaleźć złoty środek. Jego wicher będzie na tyle silny, by porwać ze sobą cały piach Iskry, lecz nie aż tak, by przewrócić Kalhaira. Z tym nie powinno być problemu, bo Zaklinacz lekki nie był, ale przezorny zawsze ubezpieczony. Wiar powieje na zachód, by odciągnąć piach na bok, a nie w stronę mistrzyni. Po „odkopaniu” przywódcy natychmiast ustanie. Trenujący jeszcze raz powtórzył w myślach właściwości swojego tworu i tchnął w nie maddarę, niewidocznie, acz skutecznie pozbywając się ze swoich łap ataku Niegasnącej.

Kiedy Iskra wspomniała o kwasie palącym łuski, podsunęła mu do głowy pomysł na jego własny atak. Jak zwykle Kalhair nie miał zamiaru tworzyć czegoś, co byłoby zupełnie widoczne i przed czym można bez trudu się obronić. Ten twór będzie miał formę mgiełki pozbawionej zabarwienia. Dostrzec ją można tylko przez to, że odrobinę zamazywała obraz tego, co się za nią znajdowało. Niosła ze sobą drobniuteńkie, niewidoczne gołym okiem kropelki kwasu. Mgiełka nie będzie się przenosić w stronę Niegasnącej Iskry - ona już od razu pojawi się w okolicy jej boków i grzbietu. Błyskawicznie odpadnie na łuski, z początku nie dając żadnego efektu, jakby była zupełnie nieszkodliwa. Niestety! Po tej chwili niepewności kwas zacznie działać i to bardzo szybko. Wywoła palący ból, który uniemożliwi Niegasnącej Iskrze skupienie się na właściwej obronie, będzie niszczyć łuski i wnikać w głąb ciała, wywołując dalsze obrażenia. Nie dostanie się tak głęboko, by zaatakować narządy wewnętrzne - co to, to nie, Kalhair nie będzie zużywać na to aż tyle energii. Dążył jedynie do wyniszczenia mięśni: to i tak było już bardzo dużo. A gdyby tak jeszcze trochę utrudnić Iskrze obronę... Niech mgiełki nie da się zdmuchnąć przy pomocy wiatru. Zaklinacz specjalnie utrzyma ją przy ciele przeciwniczki, nie pozwalając jej rozwiać. Kiedy był gotowy, jeszcze raz powtórzył sobie właściwości swojego tworu i złączył wyobrażenie z maddarą. Jak tym razem obroni się mistrzyni?
Ostatnio zmieniony przez Zaklinacz Cieni 2014-02-17, 12:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 113
Płeć: Samica
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 376
Wysłany: 2014-01-14, 21:43   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


//Czy ja mogłabym poprosić o rozdzielenie ataku i obrony enterem albo gwiazdkami ^^

Niegasnąca zasłoniła łapą pysk, maskując kaszlnięciem, chichot który rodził się w jej wnętrzu. - Chyba nie do końca mnie, Zaklinaczu Cienia, zrozumiałeś. Podpowiadając Ci, miałam na myśli raczej twoją obronę, niż sam atak. Tutaj, taki błąd, jak zbyt pewność siebie, że maddara jednak nie zrobi Ci krzywdy, nawet jeśli się bronisz, może Cię drogo kosztować. Ja sama, dawno temu, myślałam zupełnie inaczej, ale moja mistrzyni bardzo szybko wyprowadziła mnie z błędu. Atakowała mnie tworem stalowym, a ja stworzyłam, co było dość jasne, kwasową powłoczkę, ale nie wiedziałam o tym, że należy dać jasny sygnał swej maddarze, że jednak mego ciała ma nie ruszać, i gdyby nie pewna interwencja kogoś, mogło by mnie tu już nie być, lub stałam bym przed Tobą mocno poparzona - coś nie nadawali, jak na razie, na jednej fali, ale z kolejnym atakiem to się zmieni. Zawsze tak jest.
Oj z tymi ograniczeniami ataku to nie jest aż tak prosto, bo ona sama się o tym przekonała. I to na arenie. Niby miało byś tylko dotknięcie, ale nabawiła się rany średniej. I dlatego też, wolała nie ryzykować. Zresztą, ona nigdy nie ryzykowała, wolała się obronić od razu. Swój bok, a także i grzbiet, a także zagrożone punkty, ewentualnie łapy - o ile ten kwas działał zgodnie z prawem grawitacji i było go dużo, ze był w stanie dotrzeć nawet do jej kończyn - pokryła powłoczką, funkcjonalną, mającą posiadać właściwości neutralizujące kwas, ale jej samej, jak zwykle, nie robiące żadnej szkody. A sama funkcjonalność, wiązała się z głównie z elastycznością, przepuszczalnością powietrza, a także i przepuszczalnością temperatury - ta miała być stała.
***
Kiedy się obroniła, zaatakowała. Posłała w kierunku czarodzieja lodowy podmuch, pół ogona od niego, zdolny nie tylko go zamrozić, ale również go mocno "poranić" - oderwać mu jakąś część ciała (on zamrożony i "śmieć " zamrożony - zebranymi z ziemi śmieciami. Kamykami, gałązkami. Celowała w jego bok, żebra, złożone skrzydła ....
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
Ostatnio zmieniony przez Niegasnąca Iskra 2014-01-14, 21:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-02-17, 12:23   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


Powstrzymał się od prychnięcia. Tylko kompletny nowicjusz lub głupiec pokrywa swoje ciało osłoną z kwasu, nie myśląc o konsekwencjach. Kalhair nie potrzebował takich rad - nie w tym wieku.
Niegasnąca Iskra, tak jak Zaklinacz, zaczęła używać ataków, których nie da się dostrzec na pierwszy rzut oka, jednakże da się je poczuć. Nim lodowaty podmuch dotarł do Kalhaira, ten odczuł nagłe ochłodzenie i powiew wiatru od strony mistrzyni. Wiedział już jedno - to to będzie czar iście „mrożący krew w żyłach”. Iskra przestała oszczędzać swojego ucznia. Zaczynała się prawdziwa zabawa.
Czym łatwiej zwalczyć chłód jak nie ogniem? To zabawne, że jak dotąd Zaklinacz do obrony wykorzystywał tylko siły żywiołów. Woda, powietrze, teraz ogień. Chyba następnym razem dla własnej satysfakcji wymyśli coś, co będzie oparte na naturze.
Do rzeczy. Kalhair wyobraził sobie, jak ze wszystkich stron otaczają go płomienie zupełnie nieszkodliwe dla swojego stwórcy. Jakkolwiek byłyby gorące, nie sparzą Zaklinacza, ani nie rozprzestrzenią się na jego futrze: co nie oznaczało, że smok nie zachowa bezpiecznej odległości między swoim ciałem a wyczarowanym ogniem. Na wszelki wypadek języki ognia będą oddalone od czarodzieja o pięć szponów.
Teraz skupmy się na samych płomieniach: jakie powinny być? Piekielnie gorące! Mają emanować takim ciepłem, że w otoczeniu Kalhaira momentalnie stopi się cały śnieg, a Iskra poczuje się, jakby stała pod gołym niebem w środku upalnego lata. Mroźny podmuch zostanie ogrzany i nie będzie w żaden sposób zagrażał Zaklinaczowi.
A co z wodą, która wytworzy się na ziemi z roztopionego śniegu? Czy nie zgasi ona ognia? Skądże! Kalhair specjalnie zabezpieczy swoje płomienie, tak by zgasły dopiero wtedy, kiedy tego sobie zażyczy. Będą go bronić tak długo, jak Iskra będzie dmuchać w niego zimnem. Czarodziej pomyślał o wszystkim. Potem jeszcze wysuszy grunt, żeby z roztopionego śniegu nie powstało błoto.
Na koniec powtórzył w myślach wszystkie cechy tworu i tchnął w wyobrażenie magiczną energię.

Zaklinacz Cieni przechylił łeb na bok, zastanawiając się nad następnym atakiem. Uśmiechnął się chytrze, bo dość szybko wpadł na jakiś pomysł. Wyobraził sobie, jak nad Niegasnącą Iskrą powoli zbierają się jasne, wręcz białe chmury, które mogą zwiastować najwyżej lekki deszczyk lub opady śniegu. To tylko pozory, gdyż niewinne obłoczki Kalhaira kryją w sobie moc prawdziwej burzy. W najmniej spodziewanym momencie lunie z nich obfity deszcz. To będzie ulewa z prawdziwego zdarzenia! Dodatkowo Zaklinacz nada wodzie tę właściwość, że zamiast rozlewać się po całej polanie, każda kropla po spotkaniu z ziemią zniknie bez śladu. To dla wygody, co by błoto nie przeszkadzało im w dalszym treningu.
Czarowanie zakończy się tym, że przeciwniczka zostanie porażona piorunem, a woda z deszczu spotęguje jego moc, rozkładając energię na całe ciało Iskry. Jeśli atak się uda, Niegasnąca dozna ciężkich poparzeń oraz długotrwałego paraliżu, ale znając życie, czarodziejka i tak się obroni. Z takim doświadczeniem da sobie radę ze wszystkim. A żeby Zaklinacz przypadkiem nie załatwił się własnym atakiem, przysłonił sobie oczy magiczną osłonką, która ochroni go przed oślepiającym blaskiem błyskawicy. Wreszcie przywódca złączył wyobrażenie z maddarą.
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 113
Płeć: Samica
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 376
Wysłany: 2014-02-17, 13:54   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


//jesteś już którymś smokiem, który zamiast stworzyć sam atak, na przykłąd kuliki gradowe spadające z niewielkiej odległości czy nawet sam deszcz, tworzycie coś, o czym nie macie pojęcia xDDDD


Oj, Zaklinacz by się zdziwił jak wiele smoków popełnia takie błędy. I to nie chodziło wcale o niedoświadczone, głupie smoki, ale o te, które nabyły swojego doświadczenia w walce, albo po nauce samego Nauczyciela. Ale nie jej to oceniać, chcąc zginąć to niech zgina, przecież nie jest, i raczej nie będzie - biorąc jej wiek - ich cieniem, czyż nie? Ona swoje zrobiła, nauczyła ich tak, jaką ją uczyli, a to co zrobią/robią/będą robić już nie leży w jej kompetencji.
Oho, chyba Zaklinacz postanowił się pobawić w Boga, tworząc coś, co znacznie przekraczało jego możliwości. Stworzenie takich chmurek na magii precyzyjnej nie było by takie trudne - wystarczyło tylko okreslić kształt, materialność, może miękkość (jakby chciało się je dotknąć) i to by było w zasadzie tyle, ale wykorzystanie jej do własnych ataków, już takie proste nie było. Bo już sam proces wyczarowania chmurek- przygotowanie odpowiedniej bazy na której mogła powstać (chmury nie powstają na zawołanie, a i sama smoki nie wiedzą jak one powstają, taka brutalna prawda), potem manipulowanie parą wodną, żeby zamienić ją w kwas, i tak dalej, i tak dalej ...
Stąd też, cienisty poczuł mocne zawroty głowy, dokładnie to samo, jakie odczuwa się przy zbliżaniu się do granicy swojej maddary, więc jego atak nim wogóle dotarł do ognistej, zniknął. Nawet za szybko.
***
Niegasnąca pokręciła przecząco głową, ale nie zamierzała dawać cienistemu forów. Stworzyła wokół jego prawej, przedniej,łapy stalową linkę, która miaał się zacisnąć wokół jego łapy. I tak między nami, była ona ona odporna na rozerwanie i temperaturę. Zadanie? Ano przecięcie łusek, skóry, tkanek, mięśni, nerwów ...
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
Ostatnio zmieniony przez Niegasnąca Iskra 2014-02-17, 13:54, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 636
Wysłany: 2014-03-08, 21:19   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion


Umówiony z pewną znajomą smoczycą przybyłem w to miejsce by móc po długim czasie się posilić. Generalnie nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że wezwaną smoczycą była Esencja Maddary. Od dłuższego czasu pościłem umartwiając swoje ciało, a zapomniałem, iż łowcę niekoniecznie można tak łatwo znaleźć. Niezależnie od wszystkiego, musiałem w końcu coś zjeść, gdyż śmierć głodowa byłaby akurat jedną z tych wielu rzeczy, których wasz pokorny sługa nigdy nie pożądał (i gwoli ścisłości, pożądać nie będzie podobnież jak reszta naszej "podbarierowej" społeczności).
Nieco zmachany zszedłem do doliny płaczących wierzb wypatrując uzdrowicielki.
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
 
 
Esencja Przeszłości 
Czarodziej Cienia
Mabh Sprawiedliwa



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samica
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1629
Wysłany: 2014-03-09, 11:35   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Opuszczenie mojego legowiska powinno być dobrym pomysłem, zwłaszcza, że minęły już dwa księżyce odkąd z niego wyszłam. Nie czułam jednak, aby spłynęło na mnie jakieś błogosławieństwo. Było niezwykle mroźno i nieprzyjemnie, ale jakoś nie przejmowałam się tym nazbyt. Już dawno uodporniłam się na ten chłód. Nie wystartowałam w powietrze, a jedynie ruszyłam ku szklistemu zagajnikowi wczesnym świtem, wiedząc, że podróż nie będzie trwała krótko. Gdy w końcu dotarłam nad Szklisty Zagajnik przyszło mi jedynie odnaleźć niezwykle piękne, a przynajmniej niegdyś, miejsce. Dolinę płaczących wierzb...
Dostrzegłam tam starczą, czarną sylwetkę wywerny, jaką był Zemsta Potępionych, znany obecnie pod mianem Pasterza Gwiazd. Musiałam przyznać, że nie zmienił się zbytnio od czasu, gdy widziałam go... jako Zemstę, księżyce temu, jako jeszcze młódka. Był jedynie wychudły, a w łapie dzierżył już niezwykle spaczony przez czas kostur.
Zbliżyłam się do niego na ugiętych, długich łapach, kołysząc lekko niezwykle długim ogonem, aż w końcu stanęłam na przeciw niego i skinęłam mu nieznacznie łbem na powitanie.
Po swej prawej stronie poczułam wibracje i pulsowanie Maddary, gdy otworzyłam przejście do składu mięsa, wsunęłam weń szyję i przednie łapy, a następnie zacisnęłam zębiska na jednym z większych żubrów i do połowy zjedzonego przez Lumosa renifera, dzięki czemu w sumie było tej zwierzyny na tyle [4/4], aby samiec mógł zaspokoić głód.
Przeciągnęłam truchła przez portal, któy zniknął, gdy tylko zabrałam zeń wszystkie kończyny.
- Na zdrowie - mruknęłam swym cichym głosem, rzucając ciężką padlinę przed jedyne zadnie łapy samca.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
 
Szczyt Potęgi 
Wojownik Ognia
The Mountain



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Mistrz: Jad Duszy
Partner: Zimowa Aria
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 636
Wysłany: 2014-03-09, 12:23   
   A: S: 5| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,Pł,Kż,Skr,B,S,MP,MA,Śl,W,A,O,MO: 1| O:2| A:3
   Atuty: Silny; Oporny magik; Czempion


Widząc smoczycę już w oddali, pomiędzy bujnymi drzewami, podszedłem bliżej i poczułem, że po raz pierwszy od dłuższego czasu na moim obliczu gości uśmiech.
"Przynajmniej jedna, skromna istota o mnie pamięta"
Kiedy już zdołałem przed nią stanąć, oparłem cielsko o lasce, samą uzdrowicielkę lustrując uważnym spojrzeniem. Zanim jednak ośmieliłem się spytać o nurtującą mnie sprawę, pochwyciłem zębami rzucone przede mną pożywienie i zjadłem całą porcję upolowanego wcześniej żubra [4/4].
Kiedy już pochłonąłem całą padlinę i wytarłem utytłane od krwi pazury o kępki mchu rosnące tu i tam, spojrzałem w oczy Esencji.
- Ostatnim razem gdy Cię widziałem, byłaś wodną. Teraz pachniesz zupełnie inaczej. Co się stało?
_________________
Atuty:
I- Silny
II- Oporny magik (Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem. )
III- Czempion (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. )




P.S- Nie, nie lubię Cię *^*
Ostatnio zmieniony przez Szczyt Potęgi 2014-03-09, 12:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Esencja Przeszłości 
Czarodziej Cienia
Mabh Sprawiedliwa



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 91
Płeć: Samica
Opiekun: Czasoprzestrzeń
Mistrz: Nieokiełznane Wody +, Fałszywy Stereotyp +
Partner: Liliowy Kolec +
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 1629
Wysłany: 2014-03-09, 13:55   
   A: S: 2| W: 3| Z: 4| I: 5| P: 3| A: 3
   U: MO,S,P,B,L,O,A,Skr,Śl,Kż,M: 3| W,MA: 4| MP: 6
   Atuty: Ostre zmysły - węch; Chytry Przeciwnik; Mistyk; Utalentowany; Magiczny Śpiew


Dostrzegając rys uśmiechu na pysku Proroka, odpowiedziałam tym samym, łagodnym spokojnym uśmiechem. Nie odezwałam się jednak pozwalając starcowi posilić się w spokoju. Miło było patrzeć, jak ktoś korzysta z owoców mej pracy, a chociaż Łowcą nie byłam i zwierzynę zbierałam. Niby dla kompanów, ale wiedziałam, że często też łowcom mięsiwa brakuje, dlaczego więc im czasem nie pomóc?
Otrząsnęłam się lekko mrużąc jasne powieki przed rażącym, chociaż letnim światłem Złotej Twarzy. Słysząc jego słowa zastrzygłam uszami i skinęłam leciutko łbem.
Spojrzałam w jego błyszczące oczy ukryte pod stalową osłoną.
- Masz rację, Woda nadal płynie w mej duszy, ale z rwącego strumienia przekształciła się w ledwie szemrzący strumień, który wpłynął w wieczny Cień zalegający dookoła - odpowiedziałam swym cichym głosem. - Opuściłam Wodę, uciekłam od problemów, od bólu, ale nie wiedziałam, że moja decyzja przyniesie mi go jeszcze więcej. Nie żałuję jednak, nie można żałować już raz powziętej decyzji. Mimo to... zaczynam czuć, że żadne ze Stad nie da mi tego, czego potrzebuję, żadne nie będzie tak naprawdę mym domem... - mówiąc to patrzyłam gdzieś w przestrzeń na nieboskłonie, jednak wypowiadając ostatnie słowa skierowałam pysk na samca, uśmiechając się samymi kącikami gadzich warg.
_________________

Atuty:

- Ostry Węch - + 1 kość do testów na percepcję
- Chytry Przeciwnik - W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST.
- Mistyk - Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego.
- Utalentowany
- Magiczny Śpiew - Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji, jego przeciwnik gubi swoją turę (nie może obronić się przed atakiem nucącego lub nie przeprowadza swojego ataku). Do użycia raz na pojedynek/misję/polowanie.


Posiadane:
- pożywienie: 4/4 [mięso]
- kamienie: szmaragd, onyks, ametyst, opal
- inne: kolczyk z dwóch oczu Enta zawieszone na lewym uchu na srebrnym sznureczku z włosów Driad


Eliksiry:
Leczące: rany ciężkie, rany średnie
Usprawniające: zręczność, siłę
Ochronne: przed atakiem fizycznym
PH: 4
Żetony: 2x brązowy, złoty


Lumos
Atrybuty
S:1| W:1| Z:2| I:0| P:1| A:1
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:2| Kż:2| Śl:2


Topaz
Atrybuty
S:2| W:1| Z:1| I:0| P:1| A:0
Umiejętności
A:1| O:1| Skr:1

 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 17