FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:45
Dolina płaczących wierzb
Autor Wiadomość
Nieprawidłowy Element 
Uzdrowiciel Ziemi
Szewc bez butów



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Kapłanka Cienia
Partner: Kryształowa Łuska*
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 3251
Wysłany: 2017-05-29, 20:54   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,Skr,A,O,MA,MO,S,L,Pł,Śl,W,MP,B: 1| Lecz: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilny, Zielarz; Wybraniec bogów


Nie zdążył nawet porządnie oblizać pyska, kiedy ten dziwny smok, który w jakiś sposób przykuł uwagę Daimona, doskoczył do niego nagle, jak tylko go zauważył i zaczął nawijać. Tak szybki natłok przeróżnych słów, które niby do siebie pasowały, ale jednak w uszach Daimona zaczynały brzmieć jak bełkot, przytłamsił jego umysł tak, że nie mógł uwolnić się z tej pułapki. Z początku starał się zrozumieć, co tamten ma do powiedzenia, ale koniec końców się pogubił i zrozumiał tylko tyle, że jego ojciec jest niebieski, na imię ma Razjel i nie wiedzieć czemu, ale twierdzi, że jest ślepy, choć wcześniej mówił, że coś jest ohydne, ale tak nagle zmienił temat, że nie zdołał wychwycić co.
Właściwie to, po co się nad tym zastanawiał? To jakiś popapraniec i powinien dać sobie z nim spokój, ale kiedy już się zbierał, by odejść, kiedy tamten właśnie wykrzykiwał słowo "paskudnie", przyszła mu myśl, że on musi być bardzo samotny. A nawet jeśli, to co z tego?- pomyślał, ale nie odszedł. Bo jeżeli miał rację nie mógł go zostawić i sprawić mu tyle bólu. Skoro nie umie nie zadawać go będąc w stanie amoku, to chociaż na trzeźwo może się od tego powstrzymać. A przynajmniej spróbować, bo jeśli się okaże że ten tutaj to większy świr od niego, będzie mógł bez wyrzutów sumienia go zostawić.
W tym całym swoim nagłym natłoku myśli, a propos ognistego osobnika, któremu chyba nigdy nie kończyła się ślina, niespodziewanie, z powrotem usłyszał ciszę. A może jednak, aż takich cudów z tą śliną to to nie ma? Strzaskany korzystając z okazji, nim tamten znowu zacznie mówić, odezwał się.
-Musisz przestać tyle gadać, bo zrozumieć cię nie można. - powiedział suchym, wyzbytym z emocji głosem, chociaż wcale nie planował, by wyszło to chłodno. No, ale przyzwyczajenie to jednak przyzwyczajenie.
_________________
Może jestem szaleńcem,
lecz te głosy wzywają,
wzywają mnie z głębi nocy,
z księżyca, z głębi ciszy w mym pokoju,
abym ruszył i przemierzył suchą stopą morze świata.


Może jestem czarownikiem,
który słyszy jak mówią soki drzew
i widzi poprzez drzewa,
czarownikiem który stracił
władzę zaklinania.



Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodni
Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię, ma jednak +1 do ST takich akcji. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana krytyczna.
Zielarz
Raz na tydzień Uzdrowiciel napotyka na swej drodze poszukiwane przez siebie dorodne zioło. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Profetyczny Kolec 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Dołączyła: 15 Kwi 2017
Posty: 88
Wysłany: 2017-05-30, 21:38   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,O,A,Śl,Skr,MP,MA,Kż:1
   Atuty: Inteligentny; Pamięć przodka


Nie pierwszy raz to usłyszał. Ale i tak trochę był zaskoczony. Nie tego oczekiwał!
- ... Nnno i co teraz, ja nie wiem teraz, czy zdałeś test, czy nie! No bo niby tu jesteś i nie odszedłeś, czyyli mnie... nie nie lubisz! Aleee powiedziałeś, żebym przestał gadać! N..noo... WIESZ CO?! Tak się po prostu NIE ROBI! Nie lubię być bardzo wpędzany w takie sytuacje, a zdarzają mi się NAPRAAAWDĘĘĘ rzadko! ALEE skoro mnie nie nie lubisz, to znaczy, że możesz jeszcze mnie polubić! A wiesz co? Ja to Cię lubię, choćby nawet za te łuski! Dam sobie ŁAPĘ uciąć, że musisz być tak samo fajny, jak Twoje łuski! No, nie wierzysz? NIE WIERZYSZ?! To spytaj tego swojego kundla! - wskazał niezgrabnie pyskiem na miodowy plaster, który spoczywał na ziemi.
- Ja nie wiem, czy Ty w ogóle karmisz swoje zwierzątko? Wygląda na takie... Nieobecne! A może się źle czuje? JA WIEM, JA WIEM! Nazbieram ziół i dam Twojemu zwierzaczkowi, GWARANTUJĘ, że poczuje się o niebo lepiej! Spokooojnie, sam testuję na sobie! I jak się nie czuję zbyt rześko, to zbieram zioła, podpalam i PUF! Nowe siły we mnie wchodzą i jestem jak nowo wykluty! Jak BOBAS! Tylko wiesz, taki bobas, że nie maleję i nie dojrzewam od początku... Tylko mam siły jak bobas! Ale... taki mocny bobas, taki naprawdę mocny! OOOH poczekaj, mówiłeś, żebym dużo nie mówił! Dooobrze dobrze, już jestem cichutko, zaszyję sobie gębę!
I nastała krótka chwila ciszy.
_________________
 
 
Nieprawidłowy Element 
Uzdrowiciel Ziemi
Szewc bez butów



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Kapłanka Cienia
Partner: Kryształowa Łuska*
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 3251
Wysłany: 2017-06-01, 15:38   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,Skr,A,O,MA,MO,S,L,Pł,Śl,W,MP,B: 1| Lecz: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilny, Zielarz; Wybraniec bogów


No tak. Mógł się tego spodziewać. To, że poprosi kogoś o to, żeby przestał mówić, nie znaczy wcale że rzeczywiście przestanie. A już nie w szczególności osobnik taki jak ten cały Razjel, o amarantowych łuskach i pokręconych ciemnych rogach. Daimon westchnął i postanowił dać mu jeszcze jedną szansę. A właściwie nie jemu a temu bełkotowi słów, które wypowiadał. Tym razem skupił się naprawdę uważnie, by zrozumieć choć trochę więcej. I tym razem dotarło do niego, że tamten chyba chce się zaprzyjaźnić, choć w między czasie mówił coś o jakimś teście. Nie wiedział o co z ni chodziło, ale nawet jeśli tamten rzeczywiście uznał go za fajnego, choć nie wiedział jak mógł to wysnuć na podstawie koloru jego łusek, nie był pewien czy byłby w stanie się zaprzyjaźnić z kimś takim. Różnice, które widział miedzy nim a sobą może i jakieś były, ale ta relacja byłaby raczej niekorzystna dla obu stron. Poza tym Strzaskany mógł się domyślać, że ten przypadek proponuje ją każdemu napotkanemu smokowi. Chciał już coś powiedzieć, ale ten zaczął mówić o jakimś zwierzątku i wskazywał na plaster miodu, który położył obok siebie. On naprawdę myślał, że to jest żywe? Daimon podniósł plaster i pokazał go Razjelowi.
-To jest do jedzenia.- powiedział i nie kontynuował już tej myśli, gdyż w tym jego bezsensownym monologu dosłyszał się czegoś, co go zafrapowało.
-Wdychasz podpalone zioła?- nawet nie próbował ukryć swojego zdziwienia. Był klerykiem, znał się na ziołach i wiedział, że niektóre z nich, jak np. chmiel mają działanie narkotyzujące, ale nigdy by nie pomyślał o tym, że po Wolnych Stadach chodzą smoki, które robią sobie jakieś własne terapie neurologiczne, czy.. nawet nie wiedział jak to nazwać. Czy po tym on miał taką fazę?
-A w ogóle wiesz jakie to są zioła, lub mógłbyś je opisać?- spytał, zniesmaczony, ale wyraźnie zainteresowany.
_________________
Może jestem szaleńcem,
lecz te głosy wzywają,
wzywają mnie z głębi nocy,
z księżyca, z głębi ciszy w mym pokoju,
abym ruszył i przemierzył suchą stopą morze świata.


Może jestem czarownikiem,
który słyszy jak mówią soki drzew
i widzi poprzez drzewa,
czarownikiem który stracił
władzę zaklinania.



Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodni
Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię, ma jednak +1 do ST takich akcji. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana krytyczna.
Zielarz
Raz na tydzień Uzdrowiciel napotyka na swej drodze poszukiwane przez siebie dorodne zioło. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Profetyczny Kolec 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Dołączyła: 15 Kwi 2017
Posty: 88
Wysłany: 2017-06-06, 20:48   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,O,A,Śl,Skr,MP,MA,Kż:1
   Atuty: Inteligentny; Pamięć przodka


Na jego pysku wymalował się ogromny szok i wbił ślepia w plaster miodu.
- No Ty chyba ŻARTUJESZ!! To jest do jedzenia?! Nic dziwnego, że to źle i marnie wygląda! Nie dbasz o to i jeszcze mówisz, że to do JEDZENIA! Bogowie, błagam! Tak dbasz o swojego zwierzaczka?... eeeej, to w sumie jak to jest do jedzenia... to mogę spróbować?! Prooszęproszę, taki maleńki kawałeczek dziabnę i spróbuję! Jak mi nie posmakuje, to wypluję i Ci oddam, obiecuję! No! Ee, czy wdycham-- NO OCZYWIŚCIE, że wciągam kadzidła! I to wiele, a czasem są to nawet mieszanki! Wiesz, moja siostra - i to rodzona słuchaj! TUTAJ! - mówi, że mieszanki mogą zaabiić. Ale ona kłamiee, nie słuchaj jej! Ona to w ogóle jest jakaś dziwna, wiesz? Ma dziwne imię. Czaisz? Najpierw nazwała siebie Sekretem, a teraz jest Mistycznooką!! CZAISZ?! A ona jest ślepa! Ahaha, ja nie wiem, Wy naprawdę sami sobie tutaj wybieracie imiona?! Ja nie chcę wierzyć w to, że to nie jest czyiś bardzo udany kawał! Alllleee wracając. To ona mówi, że mieszanki są beee. A ja mówię, że są AAAAH. Wiesz? UWIELBIAM palić kadzidełka sosnowe i lawendowe, to moje ulubione! Sosnowe szczególnie dlatego, że bardzo mnie uspokajają i uwielbiam przy nich medytować i rozmawiać z bogami! Tylko wtedy mogę się skupić na tyle, żeby z nimi sobie pogadać, jak taki równy z równym! A lawendowe palę tylko z sosnowymi! Wteeeedy to mnie tak łapie, że chwila nieuwagi i mnie nie ma! Zasypiam tak mocno, że budzę się dzień później i nie mam pojęcia co się ze mną dzieje! Ale mówię Ci, UWIEEELBIAM ten stan. Takiego... zdezorientowania! Aaaa Ty też coś palisz? O bogowie, będziesz NAJFAJNIEJSZYM smokiem pod rybią bańką, jakiego znam, jeśli powiesz, że tak!
Oby nie.
_________________
 
 
Nieprawidłowy Element 
Uzdrowiciel Ziemi
Szewc bez butów



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Kapłanka Cienia
Partner: Kryształowa Łuska*
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 3251
Wysłany: 2017-06-12, 17:41   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,Skr,A,O,MA,MO,S,L,Pł,Śl,W,MP,B: 1| Lecz: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilny, Zielarz; Wybraniec bogów


-Zjedz całe, jak chcesz.- powiedział, wskazując na plaster miodu, który leżał obok, ociekający miodem i wylewając lepki płyn dookoła siebie. Ciekaw był jak tamten zareaguje, kiedy najpewniej obklei się nim cały. Właściwie to zdążył się już przyzwyczaić do jego szybkiego mówienia i ciągłego zmienia tematu i braku możliwości wtrącenia czegokolwiek. To ostatnie mu nawet nie przeszkadzało, bo nie lubił wiele mówić, a tamten i tak po długiej przemowie w końcu robił przerwy. Poza tym temat ziół, który poruszył wydał mu się całkiem ciekawy i nieco dziwny. I chociaż nie można, by powiedzieć, że z przyjemnością to jednak z jakimś zainteresowaniem wysłuchał tego co tamten miał na ten temat do powiedzenia.
A więc lawenda i sosna. - powiedział sobie w myślach, zastanawiając się czy te zioła mogą mieć jakieś niebezpieczne skutki dla zdrowia tego smoka. Na pewno nie pod względem fizycznym, ale psychicznym, kto wie? Nie były trujące, ale lawenda była bardzo uspokajającym ziołem i już samo żucie jej gałązek pozwalało odprężyć się pacjentowi. Kto wie, czy palona i wdychana nie działa na odwrót, albo nie pobudzała jakiejś wewnętrznej sfery duchowej smoka? A sosna? Nie robił z niej lekarstw, choć pewnie miała wiele właściwości, które mógłby wykorzystać w swoich leczeniach. A inne zioła? Nigdy nie myślał, by robić kadzidła, bo choć to nietypowe na początku, zanim się przyzwyczaił dusiły go zapachy większości ziół i jeszcze dostawał od nich katar, a co dopiero mogłoby z nim być, gdyby zaczął wdychać opary z nich? Ale może... Kto by pomyślał, że jakiś obcy smok, który raczej nie wyglądał na kleryka, pewnie by mu powiedział, gdyby nim był, powie mu coś nowego o roślinach? Uśmiechnął się wewnętrznie i skuszony jakąś wewnętrzną myślą, rzucił:
-Nie, nie palę. Ale chciałbym spróbować.- Może kiedyś, gdy zbierze do składzika ziół stada taką ilość, rzeczywiście spróbuje? Teraz, jakby nieco zachęcony do osoby Razjela, dorzucił niby od niechcenia, ale jednak świadomie:
-Tak w ogóle, to jestem Daimon.
_________________
Może jestem szaleńcem,
lecz te głosy wzywają,
wzywają mnie z głębi nocy,
z księżyca, z głębi ciszy w mym pokoju,
abym ruszył i przemierzył suchą stopą morze świata.


Może jestem czarownikiem,
który słyszy jak mówią soki drzew
i widzi poprzez drzewa,
czarownikiem który stracił
władzę zaklinania.



Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodni
Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię, ma jednak +1 do ST takich akcji. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana krytyczna.
Zielarz
Raz na tydzień Uzdrowiciel napotyka na swej drodze poszukiwane przez siebie dorodne zioło. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Profetyczny Kolec 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Dołączyła: 15 Kwi 2017
Posty: 88
Wysłany: 2017-06-25, 16:16   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,O,A,Śl,Skr,MP,MA,Kż:1
   Atuty: Inteligentny; Pamięć przodka


No to prawie zachłysnął się powietrzem.
- Mogę? MOGĘ?! Naprawdę mogę?! O bogowie, jesteś czystym przykładem tego...! Jak to się nazywa! Ateizmu?.. Autyz-..hmm.... ASCETYZMU, OOH! Tak! Oddajesz mi swoje dobra, bo one nie są Ci potrzebne do szczęścia, a pewnie chcesz dzięki temu zbliżyć się do bogów!! - chyba poprzez zdechnięcie. - Iii ii jeszcze dbasz o to, by to inni byli szczęśliwi! OOH boże, jesteś przecudowny, no ja to Cię już uwielbiam! Tylko zjem tego zwierzaczka Twojego i Cię norrrmalnie przytulę! I wyliżę pysk jak własna matka! - i kłapnął pyskiem na plastrze miodu, a język poznał nową paletę smaków i wrażeń. Z tego wszystkiego cały się popluł i zakwiczał, jakby wylatywało mu jajo z łap.
- MMMF! PFU! Łoh, jakie to jest PYSZNE! Toć to nektar bogów, oohhh! Jeszcze żem się popluł cały... Ale mam co zlizywać przynajmniej! - i zaczął oblizywać swój pysk, a uśliniony był po samą klatkę piersiową.
- mmf HEJ!... chyba, że Ty chcesz ze mnie to zlizać? - zapytał naprawdę poważnie. - NIE! Dobra... Nie! ... nie wiem! Zdecyduj za mnie!-- ...czeeeekaaaaj... chciałbyś spróbować... PALENIA?!
......uuuuoooooOOOH!! Demonie, chodź! Idziemy nazbierać sosny! Musisz zapalić sosnę, no to Ci tak otworzy ślepia, zobaczysz sam! O bogowie, proszę! Zgódź się, zgódźsięzgódźsię!
_________________
 
 
Nieprawidłowy Element 
Uzdrowiciel Ziemi
Szewc bez butów



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Kapłanka Cienia
Partner: Kryształowa Łuska*
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 3251
Wysłany: 2017-06-29, 13:32   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,Skr,A,O,MA,MO,S,L,Pł,Śl,W,MP,B: 1| Lecz: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilny, Zielarz; Wybraniec bogów


///kisnę kiedy Cię czytam xD

Właściwie to mógł się spodziewać takiej reakcji tego dziwnego, ale jakże magnetycznego osobnika, kiedy pozwolił mu na zjedzenie leżącego w trawie plastra miodu. Tyle, że może w wyobraźni było to bardziej znośne, bo kiedy rzeczywiście zaczął zajadać się tym słodkim przysmakiem, wyglądało to obrzydliwej, niż by przypuszczał. Ciekawe, czy on sam tak wyglądał, walcząc z tą lepką substancją? Chyba nie, nie miał tego na piersi, ani nie pluł tym na wszystkie strony. I jeszcze te jego teksty. Z nutą obrzydzenia cofnął się parę kroków do tyłu, marszcząc przy tym pysk w wyrazie wstrętu.
Kiedy usłyszał jego propozycje, udał że przeleciało mu to koło uszu. Patrzył tylko z niepokojem jak tamten cały się wylizuje, dziwiąc się sam sobie, że wcale nie ma ochoty uciekać gdzie popadnie, byle tylko nie mieć kontaktu z tym tutaj. Ten magnetyzm, o którym myślał, chyba rzeczywiście coś było na rzeczy.
Westchnął z nieskrywaną ulgą, kiedy tamten wreszcie zmienił temat z jedzenia i przeszedł do ziół. Tyle, że nie spodziewał się, że na jego słowa, że chciałby spróbować, mając na myśli jakąś bliżej nieokreśloną przyszłość, tamten od razu wyskoczy z propozycją, by zrobili to teraz. Nie był pewny jak to na niego zadziała i czy będąc w jakimś mniej przytomnym stanie, chciałby być wtedy z Razjelem, ale właściwie to czemu nie? Może i niepoczytalny, ale przecież krzywda mu się nie z nim stanie. Chyba.
-Jeśli tak, to chyba musimy opuścić Dolinę Płaczących Wierzb.- powiedział do kolegi, zauważając że tamten celowo, czy nie przekręcił jego imię.
-Daimon, nie Demon.- przypomniał i pozwolił się tamtemu poprowadzić, gdziekolwiek by szedł.
_________________
Może jestem szaleńcem,
lecz te głosy wzywają,
wzywają mnie z głębi nocy,
z księżyca, z głębi ciszy w mym pokoju,
abym ruszył i przemierzył suchą stopą morze świata.


Może jestem czarownikiem,
który słyszy jak mówią soki drzew
i widzi poprzez drzewa,
czarownikiem który stracił
władzę zaklinania.



Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodni
Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię, ma jednak +1 do ST takich akcji. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana krytyczna.
Zielarz
Raz na tydzień Uzdrowiciel napotyka na swej drodze poszukiwane przez siebie dorodne zioło. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Profetyczny Kolec 
Pisklę



Stado: Ognia
Rasa: Górski
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Dołączyła: 15 Kwi 2017
Posty: 88
Wysłany: 2017-07-20, 21:11   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,O,A,Śl,Skr,MP,MA,Kż:1
   Atuty: Inteligentny; Pamięć przodka


//alem się rozleniwiła. Przepraszam ;-;

No ba, że muszą. Te potworne drzewa w niczym nie pomagałyby Razielowi w poszukiwaniu skarbów.
- TAK!! Jesteś BOSKI, Dejmnie! Hahah, o bogowie! A co mi dasz? Ahah! O niee, to mi się udało... Nie, dobra, przepraszam Demonie! Już nie będę! Może Ci być dziwnie z takimi żartami przed paleniem. Bo wiesz co? Jak się zapali i smok się śmieje, to koniec świata! Wtedy nawet chmury to jest jeden, wielki kabaret! Wiesz? Kiedyś widziałem chmury, które wyglądają, jak żubry, które się całują! Potem widziałem te same żubry, które robią żubrzątka, a potem żubrzyca kopnęła pana żubra w zad i kadzidło na drogę! No toć to opis mojego życia, wzruszyłem się wtedy! Dobra, dobra... Niech no się rozejrzę... AHA! TAM! Widzisz?! Te szpiczaste cośki, to to to jest sosna! Za mną, przyjacielu, pobiegniemy po przygodę!... Albo nie, czekaj! Ty mnie będziesz opóźniał. Ja polecę i przylecę, a potem zapalimy tutaj! Może potem pójdziemy pozbierać te dziwne, mikroskopijne drzewka pod innymi drzewami? One to się chyba nazywały grzyby... no wiesz, takie raczej brązowe, niektóre są takie czerwone w białe kropki! Ale wiesz, co jest ciekawe? Jeszcze nie znalazłem nikogo, kto by jadł te czerwone grzyby! Dziwne, nie?! DOBRA, nie zagaduj mnie, kochanie, ja zaraz do Ciebie wrócę! - i stanął na przednich łapach, zarżał jak koń i pobiegł kilka skrzydeł w przód. I przystanął.
- Haha, widziałeś mnie?! Tak konie robią, wiesz?! Tak stają na tylnych łapach i... dobra nie poganiaj mnie tym wzrokiem, już lecę! Boże... co za niecierpliwy smok, pff. - i poleciał w stronę sosen.
_________________
 
 
Nieprawidłowy Element 
Uzdrowiciel Ziemi
Szewc bez butów



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Kapłanka Cienia
Partner: Kryształowa Łuska*
Wiek: 16
Dołączyła: 28 Sie 2014
Posty: 3251
Wysłany: 2017-07-29, 08:38   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,Skr,A,O,MA,MO,S,L,Pł,Śl,W,MP,B: 1| Lecz: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Niestabilny, Zielarz; Wybraniec bogów


///Mnie i tak nie było, więc nie przejmuj się ;P

Jakim to boskim przypadkiem stało się, że on- Daimon, jeden z najbardziej skrytych i wyizolowanych smoków na Wolnych, szedł teraz obok najbardziej wygadanego i kipiącego energią smoka jakiego przyszło mu poznać? Okej, ze strony siły wyższych fakt, że się spotkali mógł być nieśmiesznym żartem, ale to że on sam z siebie zgodził się spędzić z nim czas, nie był już ich ingerencją. Sam z siebie zdecydował się pójść za Razjelem i co najdziwniejsze, jego towarzystwo wcale mu nie przeszkadzało, aż tak.
Szedł parę kroków za tym dziwacznym, naćpanym drapieżnikiem i czuł się bardzo dobrze. Czasami wyłączał się na niektórych jego zdaniach, jednym uchem przeleciało mu to co mówił o chmurach i żubrach. Nie sądził, by tamten w ogóle zauważył jego brak poszanowania dla tej historii. I tak nie zdążył wziąć oddechu, a już opowiadał kolejną.
-Te czerwone i nakrapianie to muchomory. Stosuje się go w leczeniu otruć i infekcji. Nie zalecam ci jednak, byś jadł je tak po prostu. - wtrącił, kiedy tamten zaczął nawijać o grzybach. W końcu przystanęli, a Razjel wskazał mu sosny i przedstawił swój pomysł.
-W takim razie czekam.- odpowiedział, wzdychając ciężko, kiedy tamten zaczął udawać konia. Już sam siebie nie rozumiał.
_________________
Może jestem szaleńcem,
lecz te głosy wzywają,
wzywają mnie z głębi nocy,
z księżyca, z głębi ciszy w mym pokoju,
abym ruszył i przemierzył suchą stopą morze świata.


Może jestem czarownikiem,
który słyszy jak mówią soki drzew
i widzi poprzez drzewa,
czarownikiem który stracił
władzę zaklinania.



Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodni
Niestabilny
Smok dostaje dodatkową kość podczas testów na magię, ma jednak +1 do ST takich akcji. W przypadku niepowodzenia, maddara smoka zadaje mu maksymalną ranę, na jaką pozwala ilość kostek, którymi smok dysponuje, ale nie poważniejszą niż rana krytyczna.
Zielarz
Raz na tydzień Uzdrowiciel napotyka na swej drodze poszukiwane przez siebie dorodne zioło. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia).
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 495
Skąd: Leśna
Wysłany: 2017-08-09, 21:35   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Mijały dni, a ja dalej nie byłem nawet blisko zakończenia własnego szkolenia. Denerwowało mnie to niemiłosiernie. W zasadzie nie wybuchnąłem tylko z jednego powodu... Moje myśli krążyły wokół jednej osoby. I wokół małych osóbek, które być może niedługo przyjdą na świat. Chcąc się uspokoić udałem się tam gdzie spokój jest właściwie wpisany w teren. Chciałem się wyciszyć i być może spotkać kogoś kto mógłby mi pomóc. Swój spacer zakończyłem w pobliżu Doliny Płaczących Wierzb... Wspaniałe miejsce na odpoczynek, a może nawet drzemkę. Nie bacząc na to co zaraz zrobię położyłem się na miłej w dotyku trawie i zamknąłem ślepia oddając się przyjemnej drzemce.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-08-10, 20:27   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Cóż za przyjemny dzień na spacer. Szklisty Zagajnik zawsze jej się szczególnie podobał. Sama nazwa sprawiała, że chciało się tu przyjść, położyć się w cieniu najbliższego drzewa i zasnąć na długie godziny, śniąc o miłości i potomności. Miała nadzieje, że z jaj, które złożyła wyklują się piękne pisklaczki. Spędzała teraz więcej czasu w grocie, bo nie chciała przegapić przyjścia na świat swoich dzieci. Jednak czasami wypadałoby się gdzieś przejść i złapać trochę świeżego powietrza. Jej trening na łowcę dobiegł końca i tylko ceremonia dzieliła ją od pełnej rangi. Wszystko szło tak jak powinno. Dzięki swojej wędrówce dotarła do Doliny płaczących wierzb. Na tle rozległych drzew dostrzegła znajome kłębowisko białego furta, wylegujące się jak gdyby nigdy nic. Na sam ten widok uśmiech ozdobił jej pysk, a do głowy wpadł pewien pomysł. Zniżyła się do ziemi i rozstawiła szerzej kończyny. Uniosła ogon i przycisnęła skrzydła do grzbietu. Przybrała perfekcyjną postawę do skradania, jak na łowcę przystało, i ruszyła cicho do celu. Podczas całej czynności szczerzyła się jak głupia, ale nie zwracała ma to uwagi. Krok za krokiem zbliżała się do samczyka i gdy znalazła się już odpowiednio blisko ugięła mocniej tylne łapy, po czym wybiła się z nich skacząc wprost na śpiącego Szmaragda. Jeszcze w powietrzu krzyknęła krótkie -Pobudka!- by po chwili wylądować na jego grzbiecie.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 495
Skąd: Leśna
Wysłany: 2017-08-11, 20:05   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Nie spodziewałem się "ataku" ze strony akurat Spokojnej. Tak jakby... Jej zapach był już mi... bardzo dobrze znajomy i gdy wiatr przywiał go chwilę temu mój pysk ozdobił uśmiech. Zastanawiałem się tylko gdzie była. Powinna w końcu dostrzec mnie z daleka, a ja cały czas nie słyszałem jej głosu. Hmm... Czyżby mnie minęła?
Nie miałem czasu, żeby więcej się nad tym zastanawiać ponieważ nagle usłyszałem krzyk, a chwilę po nim poczułem uderzenie w plecy i ciężar na nich spoczywający. Mruknąłem cicho po czym podniosłem się delikatnie wraz z samicą tylko po to by odwrócić się tak by leżeć moim pyskiem dokładnie po jej odpowiednikiem. ~ Co sprowadza tak piękną samicę w te strony i pozwala budzić śpiących adeptów hmm?~ Powiedziałem kończąc chichotem. Korzystając z okazji na przywitanie się polizałem samicę w policzek. Hmm... Co ona może teraz zrobić?
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-08-14, 17:58   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


Normalnie nigdy nie skoczyłaby na żadnego znajomego, jak jakiś rozentuzjazmowany pisklak, ale przecież przed Szmaragdem mogła się bardziej otworzyć. Zapomnieć na chwilę o byciu spokojną i opanowaną. To, że przez większość czasu zamykała swoje emocje na klucz nie oznacza, iż nigdy się nie cieszy czy denerwuje. Po prosty pokazuje to rzadziej niż inni. Są smoki przed, którymi częściej się otwiera. Nie robi tego przy pierwszym spotkaniu. Wtedy zawsze trzyma dystans i wpierw ocenia charakter nowego towarzystwa. Przecież na Rozdwojonego nie "napadałaby" na samym początku znajomości. Rozmawiałaby bez pomyślenia nawet o kontakcie fizycznym. Teraz nie musiała się już powstrzymywać. Są razem i nic tego nie zmieni. Zanim zdążył coś powiedzieć ta jeszcze zaśmiała się krótko i szturchnęła go pyskiem, żeby podniósł się szybciej. W końcu usłyszała ciche mruknięcie i poczuła ruch pod sobą. Zadowolona przyglądała się jak ten ledwo obudzony przechyla ku niej głowę.
Ułożyła łeb tak by mogła wygodnie na niego patrzeć i wysłuchała jego słów. Uśmiechnęła się jeszcze szerzej, o ile to w ogóle możliwe, i już miała odpowiedzieć, kiedy poczuła jego mokry język na swoim policzku. Wpierw przymrużyła oczy z zadowolenia, po czym spojrzała na niego z błyskiem w miętowych ślepiach. Co zamierzała zrobić? Któż to wie. Chyba tylko ona sama miała te świadomość. Nie dając mu czasu do namysłu złapała go delikatnie jedną łapą za pysk i zwróciła go tak jak chciała. Samiec mógł teraz poczuć to samo co ona, lecz nie w tym samym miejscu. Otóż smoczyca postanowiła liznąć go na powitanie za lewym uchem. Gdy wykonała swój misterny plan puściła futrzaną głowę i położyła kończynę z powrotem na ciele Szmaragda. Uśmiechnęła się zadziornie, pokazując szereg białych zębów i dopiero odpowiedziała na zadane wcześniej pytanie. -Spaceruje mój futrzany królu, a co mi pozwala? To że jestem królową rzecz jasna. A ty czemuż tutaj spałeś puchaty adepcie?- powiedziała radosnym tonem i przyjrzała się jego reakcji. Od teraz będzie mu wymyślać najróżniejsze przezwiska. Jest to dość zabawne.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
 
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 495
Skąd: Leśna
Wysłany: 2017-08-15, 22:37   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


A ja wręcz przeciwnie... Oczywiście musiałby być to dobry znajomy, żeby można było na niego skoczyć ale nie wahałbym się nad tym zbyt długo. Może byłem typem samotnika zamkniętego w sobie, lecz dla przyjaciół jestem po prostu sobą... Wesołym i nie martwiącym się jutrem.
Zauważyłem błysk w jej ślepiach po tym jak sprezentowałem jej pocaunek. Co mogło jej przyjść do łba? Dowiedziałem się szybciej niż zdążyłbym mrugnąć jednak nie protestowałem gdy ta ujęła mój pysk. I szczerze tego co stało się później nigdy nie pożałuję. Gdy poczułem jej szorstki język za uchem błogo odchyliłem łeb do tyłu mrucząc przy tym jak kociak. Szkoda tylko, że tak szybko przestała...
~ Nie śmiem wyrzucać tego pani.~ Powiedziałem spokojnie uśmiechając się szeroko na koniec. ~ Puchaty adept śpi tutaj bo nie może znaleźć nikogo do pomocy. A szukanie męczy zielona kuleczko.~ Miło było podchwycić zabawę. Hmm... Może ona zechce mi pomóc? Jeśli no cóż... Znajdziemy na to czas.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Wieczorna Aura 
Łowca Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 44
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Partner: Zapomniany Rytm
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Sty 2017
Posty: 468
Wysłany: 2017-08-17, 12:18   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 3| A: 1
   U: M,MO,MA,L,A,O,S,Pł,Kż,B,Śl,W,MP: 1| Skr: 2|
   Atuty: Boski Ulubieniec, Pamięć Przodka, Tropiciel


On zawsze tak uroczo reaguje na jakąkolwiek pieszczotę z jej strony. Mruczy i łasi się jak przymilny kociak, a jego puchate futro aż prosi, żeby go przytulić. Co prawda liźnięcie było szybką przyjemnością, ale tak chyba działa pocałunek, a szkoda po rzeczywiście mógłby być dłuższy. Poruszyła skrzydłami zadowolona i w skupieniu wysłuchała jego słów. Jako królowa powinna wiedzieć czego potrzebuje jej król. Choć tak szczerze czuła, że to ona jest raczej wyżej w hierarchii. Oczywiście żartowała i wiedziała, iż są sobie równi.
Szuka kogoś do pomocy? Ciekawe po co. Ah i podłapał jej zabawę! Teraz będą się nazywać coraz to dziwniejszymi przezwiskami. Dla kogoś kto będzie tego wszystkiego słuchał z boku pewnie będziemy brzmieć jak dwa wariaty, ale jej to nie przeszkadzało. Miło jest mieć taką własną rzecz, która będzie ich wyróżniać na tle innych par. Taki punkt rozpoznawczy. Bez tego też by mogli się obejść, lecz tak jest zdecydowanie zabawniej. Zachichotała, kiedy skończył mówić i spojrzała na niego, przekrzywiając głowę. Zawsze to robiła, gdy miała zadać jakieś pytanie lub była czymś zainteresowana. Można powiedzieć, że to jej takie przyzwyczajenie albo swego rodzaju tik.
-W czymże potrzebujesz pomocy biały amancie? Może zielona kuleczka da radę ci pomóc- zapytała zaczepnie i trąciła do krótko pyskiem.
_________________
~Life and death and love and birth,
And peace and war on the planet Earth.
Is there anything that's worth more
Than peace and love on the planet Earth~

Atuty:
Boski Ulubieniec
W połowie polowania/misji smok spotyka duszka lub boską manifestację. W przypadku polowań łowców/wypraw - raz na 2 tygodnie
Pamięć Przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Tropiciel-następne użycie: 29.10
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Przedmioty fabularne:
-Wianek ze stokrotek i niebieskich bławatków z trzema białymi piórami z szmaragdowymi końcami

Toboe
S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A,O,Skr: 1
kk


#66CCCC #339900
Ostatnio zmieniony przez Wieczorna Aura 2017-08-17, 12:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12