FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Otwarty przez: Moderator
2017-03-13, 17:43
Szklista skała
Autor Wiadomość
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna

Wysłany: 2017-09-16, 20:14   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Mówienie takich dosyć mądrych rzeczy leżało już chyba w mojej naturze. W zasadzie czułem się dużo starszy niż jestem, dużo bardziej doświadczony choć przeżyłem niewiele. Znajdą się pewnie tacy co powiedzą, że przeżyłem za dużo lecz ja tak tego nie postrzegam. Byłem świadkiem tego czego świadkiem być musiałem i tylko Geingolslen wie co czeka mnie w przyszłości...
Gdy samica zaczęła się tłumaczyć ja tylko potwierdzająco skinąłem łbem w geście zrozumienia. Nie musiałem przecież nic dodawać do czegoś co już jest kompletne. Prawda, że po krótkiej znajomości tak jak przykładowo nasza o drugim smoku wie się nie więcej niż imię, lecz patrząc prawdzie w oczy czy ktokolwiek z nas zna do końca samych siebie. Nie rzadko zdarza się, że mamy sekrety nawet przed własną świadomością i często nigdy o tych sekretach się nie dowiadujemy.
Całe szczęście temat mojego imienia zszedł na bok i zajęliśmy się bardzo rzadko podejmowanym przy mnie tematem czyli moim językiem. Zdziwiła mnie jej ciekawość. Zwykle gdy ktoś słyszy jak mówię w swojej mowie każe po prostu mówić po smoczemu i nie przywiązuje większej uwagi do całości, a o poznawaniu Strunmahzul nawet nie ma co myśleć. Z resztą po co ktoś miałby uczyć się języka, który na tych terenach zginie wraz ze mną?
~ Światło to niezbyt miłe dla ucha słowo jeśli mam być szczery. Mówimy po prostu: Ein.~
Spokojnie pozwoliłem by dzwięczne słowo opuściło mój pysk kierując się gdzieś w przestrzeń. Samego mnie czasem zaskakiwało jak różnie brzmi mój głos w zależności od języka, którym się posługuje. Od wesołego i zasadniczo śpiewnego do spokojnego, niemal zimnego.
~ Jednak rany od obu bolą podobnie. Wojownik i czarodziej nie różnią się zbytnio. Sama przyznaj, że rzeczą jaką się uczycie by osiągnąć rangę jest sztuka zabijania pobratymców.~
Powiedziałem pozwalając by uśmiech wrócił na mój pysk. Słowa te oczywiście nie były wypowiedziane w taki sposób by ją urazić bądź krytykować jej wybór. Po prostu mówiłem to co uważałem za prawdziwe, a jak powszechnie wiadomo w poczet bogów nie wchodzę, więc nie każdy musi brać to co mówię do siebie.
O tak Krwisty... Ten któremu się wygadałem i to z winy własnej głupoty. Ale skoro ona jest siostrą Grzmota to też jest siostrą... W moim łbie zaczęła się chłodna kalkulacja co samica z pewnością mogła widzieć. W końcu oczywistym dla mnie stało się pokrewieństwo Świetlistej z Strzałkę. Hmm... Pewnie nie wie o naszej znajomości i pewnie ucieszyłaby się na widok siostrzeńca, ale może nie teraz.
~ Niewątpliwie... Tylko dzieci przybyszów mogą się nazwać Urodzonymi w Ogniu.~ Powiedziałem spokojnie celowo pomijając dwie wcześniejsze wypowiedzi samicy. Z resztą i tak nie wymagały one mojego komentarza.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-09-18, 01:13   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Adept wydawał się być zaskoczony, gdy zadała kolejne pytanie dotyczące Języka Gór. Skupiła się, gdy wypowiadał wybrane przez nią słowo.
- Ein... Dobrze?- powiedziała natychmiast, gdy skończył.- Ein. Brzmi nawet ładnie. To pierwszy obcy język, jaki usłyszałam w życiu- to chyba dobre wyjaśnienie jej zaciekawienia, prawda?- Zdaje się, że w Cieniu są smoki, które posługują się jeszcze innym językiem zza bariery. Ale to nie to samo- dodała, patrząc pogodnie na towarzysza.
Wesołość znikła z jej oblicza, gdy Rozdwojony wypowiedział na głos jedną z jej największych obaw. I jeszcze ten jego uśmiech- tak bardzo nie na miejscu, gdy w jej głowie nacierały na siebie oszalałe myśli.
- Tak, tego mnie uczono. Ale walki nie muszą kończyć się śmiercią...- zawahała się, ale w końcu dodała:- Jeszcze nie walczyłam na Arenie, nie znam wszystkich zasad. Nie jestem pewna, co podczas pokoju kieruje smoki w jej szranki. Myślisz, że robią to z nudów?- powtórzyła mu pytanie, które niedawno usłyszała od nieznajomego. Była szczerze zaciekawiona zdaniem Łowcy, który wydawał się potępiać praktyki wojowników i czarodziejów.
Przed kolejną wypowiedzią Rozdwojony Kolec widocznie się zamyślił. Było to dokładnie po tym, jak wspomniała o bracie, więc natychmiast nabrała przekonania, że się znali. Spodziewała się komentarza, ale smok nadal milczał, więc postanowiła przejąć inicjatywę.
- Spotkałeś go, prawda? Wyjątkowo chętnie rozmawia z Ognistymi- chyba nadal ma nadzieję, że będzie mógł zwiedzić wasze tereny. Nie dziwię się, sama chętnie odwiedziłabym rodzinę.
Zmrużyła ślepia, gdy usłyszała kolejne słowa samca.
- A jak nazywacie pozostałe pisklęta?- nie znała tradycji Ognia, więc prawdopodobnie uwierzyłaby we wszystko, co powiedziałby Rozdwojony. Szmaragdowopióry wydawał się jednak być wiarygodnym źródłem informacji, więc postanowiła dowiedzieć się wreszcie czegoś o stadzie ojca.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna

Wysłany: 2017-09-18, 21:32   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Dziwnie było słyszeć ten piękny śpiewny język z pyska kogoś innego. Po tak długim czasie... Na pysku pojawił się niemy wyraz aprobaty gdy usłyszałem prawidłowo wypowiedziane słowo.
~ Pewnie usłyszysz jeszcze wiele. Tylko ważne by nie szukać ich na siłę.~
Powiedziałem przypominając sobie jak wyglądało moje przybycie tu. Po drodze miałem okazje usłyszeć wiele obcych słów. Po kilku dniach przed każdym nowym słowem słyszanym w oddali się chowałem. Sam czasami się dziwie, że udało mi się tu dotrzeć praktycznie bez szwanku, a nie zostałem na przykład przystawką młodego równinnego.
Słowa o pewnych smokach z Cienia delikatnie wzbudziły moją ciekawość. Na razie znałem tylko jedną osobistość mówiącą w "nie tutejszmym", a tu proszę... Cała grupka.
~ Jeśli nie uznają mnie za wroga, co pewnie zrobią, chętnie wysłucham ich mowy. Poznawanie nowych rzeczy jest czymś wspaniałym i trzeba poznawać póki jest czas. Później możemy być za starzy i nie mieć czasu na poznawanie.~
Spokojnym chłodnym tonem skierowałem słowa w kierunku patrzącej na mnie samicy.
Temat z rzeczy przyjemniejrzych zszedł na rzeczy mniej miłe. Czy potępiałem wojowników i czarodzieji? Bardziej chyba potępiałem wojne i czasem zbyt powarzne podchodzenie do przemocy przez niektóre smoki walczące. ~ A po co się ćwiczy? ~
Odpowiedziałem pytaniem na pytanie. Świetlista nie wydawała się głupia, powinna sama dojść do odpowiedzi. Jeśli nie... To cóż pomogę jej, co innego mogę zrobić?
Krwisty... Tak spotkałem się z nim i szczerze nie wiem co sądzić o tym spotkaniu. Nie wytykano mnie jeszcze palcami, więc chyba się nie wygadał. Na razie...
~ Na przykład siostrzeńca?~
Zapytałem zdobiąc pysk uśmiechem. Chyba to był dobry moment na oznajmienie jej, że jestem kimś więcej niż tylko przypodkowo napotkanym smokiem, a przynajmniej kimś więcej dla członkini jej rodziny.
~ Hmm... Nie ma u nas żadnej tradycji, która warunkuje imiona piskląt. Rodzice nazywają jak chcą. ~ Odpowiedziałem skrótowo, lecz chyba wystarczająco na pytanie adeptki.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-09-19, 13:43   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Uśmiechnęła się, gdy Rozdwojony zaakceptował jej wymowę.
- Nie jestem pewna, czy aż tak wiele. Na naszych terenach to chyba rzadkość, a na razie za barierę się nie wybieram. Tym bardziej twój język jest dla mnie ciekawy- powiedziała, wzruszając barkami.
- Za wroga? Myślisz, że ten... konflikt aż tak odbije się na stosunkach między stadami?- nie mogła się powstrzymać, mimo iż wiedziała, że oni sami teoretycznie znajdują się po przeciwnych stronach. Ale w końcu byli na Terenach Wspólnych! Poza tym dotychczasowe wypowiedzi samca sugerowały, że raczej nie jest skłonny, by nagle rzucić się na nią, obrzucając jednocześnie serią wyzwisk.
By być najlepszymi w eliminacji zagrożeń. Zagrożenie to...- pomyślała, a gdy dotarło do niej, że już nie ma sensu dyskutować na ten temat z adeptem, skinęła po prostu łbem. Znała już jego zdanie, choć niekoniecznie się z nim zgadzała- przecież będzie robiła to po to, by chronić swoje stado. Gdy zagrożenie się pojawi, nie będzie się zastanawiała, czy ma logiczne podstawy czy nie. A ćwiczenia pozwolą jej pozostać do tego czasu w formie...
Zmrużyła oczy, słysząc kolejną wypowiedź Ognistego.
- Nie, mojego tatę... Siostrzeńca?- dawno nie rozmawiała o takich sprawach z Wieczorną Aurą. Smok, który przed nią siedział, widocznie wiedział na ten temat więcej, więc owinęła wokół łap delikatnie drżący z podekscytowania ogon i spojrzała na niego ze wzmożonym zaciekawieniem.- Znalazła w twoim stadzie wybranka serca?
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
Ostatnio zmieniony przez Świetlista Łuska 2017-09-19, 13:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna

Wysłany: 2017-09-19, 20:13   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


No tak skoro mało kto wie o barierze gdy żyje poza nią. Sam przecież trafiłem tu przypadkiem idąc tam gdzie wskazały mi ułożone w coś na kształt strzałki patyki. Gdyby nie to nie rozmawiałbym dzisiaj z Świetlistą, a może i w ogóle bym nie rozmawiał? Może moje kości leżałyby w grocie jakiegoś wygłodniałego zwierza. Możliwości było wiele, lecz ja bogom dzięki wylosowałem tą, która pozwoliła mi żyć.
~ Też bym się tam nie wybierał. I dziękuję za zainteresowanie... Mało kogo to interesuje.~ Odpowiedziałem spoglądając na samicę. Tak... Wojna z Cieniem była teraz bardzo realnym scenariuszem. I nie chodzi tu tylko o wrogość pomiędzy jednostkami, lecz o całą atmosferę na granicy, którą można szponem ciąć. Jednak takie mamy czasy.
~ Smok zrodzony w czasie wojny zawsze będzie wrogo spoglądał na byłych wrogów nawet podczas pokoju.~
Kolejne słowa wypłynęły mimowolnie z mojego pyska. Chyba muszę zacząć zbierać zapłatę za takie złote myśli. Ciekawe dlaczego tak mam, że budzi się we mnie taki mędrzec. Śmieszne prawda?
Czy ja bym stanął za stadem podczas wojny? Wspominałem już o tym chyba podczas zebrania młodych. Łowca powinien zadbać o mięso, a nie o czyjeś blizny. Od walki są takie smoki jak właśnie Świetlista i za to miałem do nich szacunek nawet mimo tego, że uznawałem wojny za chory wytwór smoczej fanaberi.
W końcu temat zrobił się miły. Aż dziw, że nie zauważyła od razu kim ten wybranek jest. Hmm... Może jej to czas uświadomić.
~ Oj znalazła, znalazła... Zielona kuleczka na pewno ceni sobie towarzystwo Śnieżnego Płatka. Towarzystwo Sahlon pewnie też polubi.~
Po tych słowach mój pysk został ozdobiony szerokim uśmiechem. Ciekawe czy zrozumie aluzje...
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-09-23, 21:05   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Mało kogo to interesuje?- zastanawiały ją słowa samca. Czy inne smoki były aż tak zajęte własnymi problemami, że nie ciekawiło ich już nic, co nowe? Czy rzeczywiście miały do roboty tyle, by nie móc poświęcić kilku uderzeń serca na poznanie słowa w obcym języku? A może była to raczej ignorancja? Sama przecież wcale nie była dociekliwa, zadała tylko kilka pytań, a Vozuriim już jej za to dziękował...
- Chyba masz rację- wzruszyła barkami, choć w jej głowie powstawało indywidualne przemyślenie, które trochę modyfikowało zdanie samca. Dopóki Rodzinie nic nie grozi, dopóty nie mam wrogów. Nawet jeśli wybuchnie wojna- nie wiedziała jeszcze, że w niedalekiej przyszłości jej poglądy zostaną wystawione na próbę. Nie wypowiedziała także tych słów na głos.
Kolejne zdania Rozdwojonego zainteresowały ją na tyle, że zapomniała o swoich poprzednich wypowiedziach. Chyba zaczęła rozumieć, o co tu chodzi- wlepiła badawcze ślepia w Vozuriima, obserwując uważnie jego uśmiech i reakcje, zanim doszła do ostatecznych wniosków.
- Naprawdę?- zapytała ze szczerym niedowierzaniem. Adept wymierzył w jej wytrzymałość psychiczną potrójny cios- jej siostra miała partnera w Ogniu. Właśnie go spotkała. A trzeci... Czy ona dobrze rozumiała?- Nie wiem, co powiedzieć... Nie spodziewałam się- grała na czasie, rzeczywiście starając się uporządkować rozbiegane myśli w jakąś konkretną odpowiedź. Jak to możliwe, że dowiadywała się o takich rzeczach od obcego smoka? No... w sumie nie obcego. Musi przy najbliższej okazji porozmawiać o tym z siostrą.- Dobrze, chyba nic mądrego nie wymyślę, więc może powiedz mi po prostu, jak się spotkaliście?- powiedziała ze zmieszaniem, ale i szerokim uśmiechem. Najpierw odeprze dwa pierwsze "ciosy", trzeci... no cóż, może, jak już pozbiera szczękę z ziemi.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna

Wysłany: 2017-09-23, 21:55   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Czy kłamałem mówiąc, że nikt głębiej nie pyta o to kim jestem, skąd pochodzę i jaki jest mój rodzimy język. Każdy myśli, że jestem taki jak wszyscy. Że przybyłem zza bariery w poszukiwaniu azylu, i że od razu z każdym się dogadałem. Szczerze to moja przynależność do Ognia była całkowicie przypadkowa. Każdy mógł mnie znaleźć - małego, zagubionego i nie rozumiejącego. Każdy mógł mnie ukształtować jak kawałek gliny i zrobić ze mnie kogoś kim nawet sobie nie wyobrażam, że mógłbym być, jednak... Nikt tego nie zrobił. Ukształtowało mnie życie. Nikt nie przywiązywał do mnie większej wagi... Nie tracił czasu na zajmowanie się pisklęciem, które ledwo potrafi się przedstawić. Wydawało mi się, że czare goryczy przelał Kruczopióry na mojej ceremonii gdy dociekał jeszcze dlaczego tak długo trwała moja nauką... Gdyby nie groźba utraty łba pewnie teraz rozmawiałbym że Świetlistą, lecz nie tu... Tylko na terenach Ziemi.
Na dobrą sprawę zmieniliśmy temat. Niedowierzanie samicy było dostrzegalne. Ja kwitowałem je tylko wesołym uśmiechem. Każdy reaguje inaczej na tą wieść i ciekawi mnie jak zareaguje Opoka... Chyba, że Strzałka już jej powiedziała. Na pierwsze pytanie samicy odpowiedziałem potwierdzającym skinieniem łba. Drugie pytanie natomiast nie dziwiło mnie wcale. Choć nudniejszej historii chyba nie było.
~ Mniej więcej jak my teraz. Tylko wtedy sceneria była trochę inna. Oboje byliśmy dużo młodsi. Ona w zasadzie nie była nawet adeptką. Uczyłem ją. Jakoś po tamtej nauce zaprzyjaźniliśmy się i no ten później się to skończyło jak skończyło. ~ Powiedziałem pomijając samą cześć wzajemnego wyznania miłości wtedy w grocie. To była chyba rzecz, którą Świetlista powinna usłyszeć od siostry, a nie ode mnie.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-09-25, 22:24   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Skinęła głową, wciąż patrząc z dwustuprocentowym zainteresowaniem na Rozdwojonego Kolca. Można było pomyśleć, że chłonie każde z jego słów jak spękana ziemia wodę.
- Czy fakt, że ty należysz do Ognia, a moja siostra do Ziemi, nie stanowi żadnej przeszkody?- zadała pytanie dotyczące jednej z bardziej szokującej dla niej rzeczy. Wiedziała, że nie jest to wielki problem- w końcu jej matka także związała się z Ognistym- ale chciała poznać zdanie Vozuriima. Zasadniczym minusem było na pewno fakt, że pisklęta Opoki tak naprawdę nie za dobrze znały ojca...
Tok myślenia przerwał przytłumiony dźwięk, który dochodził z jej żołądka. Świetlista przypomniała sobie, że dawno nie miała w pysku niczego, co można byłoby nazwać solidnym posiłkiem. Cóż... Jak tylko dotrze do obozu, będzie musiała poprosić któregoś z łowców o jeszcze jedną porcję mięsa. Na razie zignorowała burczenie, koncentrując się na rozmowie.
A propos piskląt, łowców i innych takich... Chyba przyszedł czas, by rozprawić się z wątpliwościami, jakie wzbudziła w tobie jego wypowiedź, hm?- podpowiedział konspiracyjnym szeptem głosik w jej głowie. Zielona Kuleczka to jej siostra, Śnieżny Płatek to Rozdwojony. Ale...
- Sahlon...- zaczęła, jednocześnie starając się rozluźnić zesztywniałe nagle mięśnie.- Czy to jest pisklęce imię, Rozdwojony Kolcu?- zapytała, a na jej pysku wykwitł ciepły uśmiech.
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna

Wysłany: 2017-09-26, 09:15   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Sam się czasem nad tym zastanawiałem. Jak potencjalni wrogowie mogli się pokochać? Hmm... Odpowiedzi już chyba udzieliłem. Jednak przydałoby się samicy też udzielić takiej odpowiedzi.
~ Uwierz mi, że moja przynależność do Ognia to czysty przypadek. Nie mówię, że żałuję tego, że do Ognia należę, lecz równie dobrze mogliśmy poznać się dużo wcześniej. Mój tok rozumowania może wydać ci się dziwny, ponieważ według mnie nie powinienem być wrogo nastawiony do nikogo, kogo nie poznam, nie zwracając uwagi na stado.~
Odpowiedziałem spokojnie dostrzegając ekscytację wymalowaną w mimice Świetlistej. Z resztą ja też byłbym podekscytowany na wieść, że mam siostrzeńca.
Do moich uszu dotarł też dźwięk burczenia w brzuchu samicy. Hmm... Temu chyba mogę zaradzić.
~ Potrzebujesz czegoś? ~
Zapytałem z pogodnym uśmiechem na pysku. Na razie jednak powstrzymałem się z przyzywaniem mięsa z groty. W końcu mogło mi się po prostu przesłyszeć.
~ Mniej, więcej. Nie nazywa się jednak Sahlon tylko Aro.~ Odpowiedziałem uśmiechem, na uśmiech czekając na kolejne słowa adeptki.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
Ostatnio zmieniony przez Zapomniany Rytm 2017-09-27, 21:15, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-09-26, 22:57   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Skinęła łbem, gdy wysłuchała słów Adepta. Ją też nachodziły czasem takie wątpliwości- ostatni raz, gdy podczas wojny terenowej atakowała smoki, które w niczym jej nie zawiniły- ba- których na dobrą sprawę nawet nie znała! Tylko obowiązek wobec stada spowodował, że poszła w bój, jednak wycofała się z walki, gdy tylko nadarzyła się okazja... Jak często będzie w przyszłości znajdować się w podobnej sytuacji? Czy kiedyś sprzeciwi się woli przywódcy, gdy ten będzie chciał rozpętać bezsensowną według niej walkę? Te i wiele innych pytań miały pozostać bez odpowiedzi jeszcze przez wiele księżyców.
Potrzebujesz czegoś? Naprawdę aż tak to słychać?- pomyślała, patrząc z zakłopotaniem na Rozdwojonego.
- Hm... Gdy tylko trafię z powrotem do Obozu, będę musiała znaleźć jakiegoś łowcę dysponującego zapasem mięsa, to wszystko- uśmiechnęła się niepewnie, gdy kolejny dźwięk dobył się z jej żołądka.
- Aro... Czy to wasze pierwsze pisklę?- zapytała z zachwytem. W końcu właśnie okazało się, że jest ciotką!- Gratulacje, nawet nie wiesz, jaka to dla mnie wspaniała i niespodziewana nowina! Zastanawiam się tylko... Co oznacza Sahlon, Rozdwojony Kolcu?
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna

Wysłany: 2017-09-27, 22:02   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Dobrym pytaniem było czy my kiedyś staniemy przed sobą na ubitej ziemi... Szczerze nie chciałbym tego. Moja rozmowa z Płomieniem jednak odkładała się z księżyc na księżyc. Musi chyba w końcu się odbyć prawda? Nim będzie za późno...
Uśmiechnąłem się do samicy widząc jej zakłopotanie. Często tak to wygląda gdy pytanie kieruje się od łowcy do potencjalnego karmionego, a nie na odwrót. Hmm... Moje zapasy chyba mogły mi pozwolić na karmienie "wroga", przysięga jaką sam sobie złożyłem wręcz to nakazywała. Delikatne zawirowanie maddary dało się wyczuć w powietrzu, a chwilę po nich Świetlista mogła wyczuć też coś przyjemniejszego. Takiego na przykład jak soczyste mięso [4/4] podzielone na cztery jednakowe kawałki zdolne napełnić brzuch każdego głodomora (no może poza Aro). Chyba zaakceptuje ten prezent prawda?
~ Po co szukać jak już znalazłaś? Śmiało i tak mam tego dużo. ~
Powiedziałem spokojnie obdarzając ziemną pogodnym uśmiechem.
~ Tak jakby. Aro to znajda, jak ja. Nasze pisklęta niestety nie kwapią się by wyjść na światło dzienne. Ale to chyba nie przeszkadza w traktowaniu go jako członka rodziny?~
Pytanie było oczywiście niezbyt na serio. W końcu to osobista sprawa Świetlistej, jak traktuje przyszywaną rodzinę.
~ Sahlon? Wedle tradycji mojego... ludu pisklęta nazywa się dwoma imieniami. Jednym oddanym Geingolslenowi, a jednym używanym przez rodzinę. Aro to właśnie to drugie imię, a Sahlon znaczy po prostu aromat.~
Powiedziałem spokojnie chcąc w miarę prosty sposób wytłumaczyć jak to działa w miejscu, z którego pochodzę.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-09-29, 22:43   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


Na widok mięsa w jej ustach zebrała się ślina, a w brzuchu odezwały się kolejne głosy. Może wypadało odmówić, ale ona naprawdę nie była w stanie.
- Dziękuję, Vozuriimie- skinęła łbem i sprawnie pochłonęła wszystkie cztery porcje mięsa [4/4]. Po wszystkim oblizała dokładnie pazury i spojrzała na smoka z wdzięcznością.
- Nie wiedziałam, że jestem aż tak głodna. Być może oszczędziłeś mi omdlenia w trakcie lotu.
Ja ciotką! To fakt- jej umysł podchwycił poruszony przez Ognistego temat i zaczął go przetwarzać na wiele różnych sposobów. Pytania się mnożyły, więc postanowiła poznać odpowiedź przynajmniej na jedno.
- Jak udało mu się przejść przez barierę? O ile wiem, nie jest to wcale łatwe.
Na wspomnienie rodziny Świetlista uśmiechnęła się, tym razem łagodnie.
- Znasz już moje podejście do takich rzeczy. Więzy krwi to drugorzędna sprawa, a ja z przyjemnością poznam mojego siostrzeńca, gdy wybierze się na tereny wspólne- patrzyła Rozdwojonemu w oczy bez większego skrępowania- ślepia to w kocu zwierciadła duszy, a ona w tej sytuacji była chyba upoważniona do jej lepszego poznania, prawda? Dopiero po chwili spuściła wzrok, by nie wyjść na zbyt nachalną- Czy Aro potrafi mówić w Języku Gór, Rozdwojony?
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
Ostatnio zmieniony przez Świetlista Łuska 2017-09-29, 22:49, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna

Wysłany: 2017-10-01, 19:58   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


Przynajmniej jej głosy nie były gadatliwe i inteligentne jak ten mój i w tym mogłem samicy zazdrościć.
~ Nie dziękuj gdy nie masz za co.~
Odpowiedziałem spokojnie odwracając wzrok gdy ta zaczęła jeść. Szczerze to nie widziałem większego sensu w dziękowaniu łowcom za mięso. Czy dziękuję się jeziorom za wodę, albo powietrzu za to, że oddychamy? Karmienie innych brałem za rzecz naturalną, więc nie widziałem potrzeby by być za nią wdzięcznym, lecz wiadomo jak to wygląda. Każdy robi tak jak uważa i rzadko ugina się pod czyimś zdaniem, no chyba, że ma się doczynienia z zręcznym manipulatorem.
~ Jakby tak się stało, odniósł bym cię do obozu na własnych barkach.~
Odpowiedziałem pół żartem.
~ Przeturlać nie przejść. Szczerze to Aro miał więcej szczęścia niż można to sobie wyobrazić. Jajo... Porzucene gdzieś daleko stąd znalazło swoją drogę do bezpieczeństwa bez uszczerbku na zdrowiu malucha.~
Prawdę mówiąc miał więcej szczęścia niż ja choć i mnie go nie brakowało gdy jako pisklę wędrowałem przez trzy księżyce jak dobrze pamiętam. I przez tyle czasu bogowie nie postawili na mojej drodzę czegoś lub kogoś kto drogę tą skróci.
Co samica mogła zobaczyć w moich ślepiach? Coś o co trudno czyli w zasadzie nic. Żadnego znaku, który mógł wskazywać co aktualnie czuję. Jednak jakby dobrze się przypatrzyć można było w nich dostrzec starcze doświadczenie? Czym to było spowodowane?
~ Chętnie zaprowadzę i ciebie i Strzałkę na nasze tereny gdy tylko Płomień na to pozwoli. W końcu lepiej byście poznały Aro w domu, a nie w miejscu, którego wcale nie zna.~
Zastanawiam się tylko czy Onyks przystanie na taką propozycję. W końcu według ogólnego rozumowania Ziemia jest naszym wrogiem prawda? A ja chcę wroga wprowadzić do obozu.
~ Niestety nie zna. Aro uczy się dopiero mówić w tutejszym języku, a ja nie chcę zajmować jego łebka tyloma rzeczami na raz.~
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Świetlista Łuska
Adept Ziemi
Chłodna euforia



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Figlarne Serce [*]
Dołączył: 15 Kwi 2017
Posty: 284
Wysłany: 2017-10-21, 20:05   
   A: S: 1| W: 2| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: M,W,A,O,L,Pł,S,Skr,B,Śl,MP,MO: 1| MA: 2|
   Atuty: Szczęściarz, Chytry Przciwnik


- Mógłbyś zemdleć pod moim ciężarem po drodze i mielibyśmy dwa nieprzytomne smoki zamiast jednego- powiedziała poważnym głosem, choć jej oczy skrzyły się rozbawieniem.
- Dziwna sprawa, nieraz dorosłym smokom nie udaje się przekroczyć bariery, a on po prostu się przeturlał? Widocznie jest stworzony do wielkich rzeczy. Jestem pewna, że fortuna będzie mu sprzyjała przez wiele księżyców.
Spoglądając w jego ślepia, czuła się trochę jak wtedy, gdy pierwszy raz wejrzała w oczy Nauczyciela. Gdzieś głęboko odbijały się lata doświadczenia, które zwyczajnie nie pasowały do wieku jej rozmówcy. Spuściła wzrok, ale zaraz ponownie podniosła go na Łowcę. Szukała w jego spojrzeniu tego, co dostrzegła za pierwszym razem, a jednocześnie prowadziła nadal rozmowę, jak gdyby nigdy nic.
- Naprawdę? Myślisz, że Płomień mógłby się zgodzić?- chłodne ślepia Świetlistej rozgrzał na chwilę entuzjazm. Tu już nawet nie chodziło o te walki terenowe, ale o sam fakt, że przywódcy stad nigdy zbyt chętnie nie zgadzali się na odwiedziny "obcych". Za przykład mógł służyć przypadek jej brata, który przynajmniej od kilkunastu księżyców starał się o wstęp na tereny Ognia.
Skinęła łbem, słysząc ostatnią wypowiedź Ognistego.
- Podjąłeś słuszną decyzję i jestem pewna, że nie jest ona ani pierwszą, ani ostatnią- Łowca rzeczywiście wydawał się być wymarzonym kandydatem na ojca. Taki partner mógłby wzbudzić zazdrość niejednej samicy, siostra powinna go naprawdę dobrze pilnować!
_________________
~Stars are never sleeping~
Dead ones and the living


Stars are out tonight

~Szczęściarz~ w przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces.
~Chytry przeciwnik~ potrafisz na swoją korzyść obrócić ruch twojego przeciwnika podczas walki, w ten sposób zdobywając nad nim nieznaczną przewagę.
 
 
Zapomniany Rytm 
Łowca Ognia
Słowa obcej pieśni



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 48
Płeć: Samiec
Opiekun: Nie był potrzebny
Mistrz: Teraz on nim będzie.
Partner: Wieczorna Aura
Wiek: 17
Dołączył: 07 Mar 2017
Posty: 492
Skąd: Leśna

Wysłany: 2017-10-21, 20:38   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,B,S,L,Pł,A,O,Kż,MP:1|Śl,Skr,W:2
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka; Lekkostopy


~ Aż na tak słabego nie wyglądam.~
Odpowiedziałem żartem puszczając samicy "oczko". Przecież byłem Ognistym prawda? Siła to coś czego uczą u nas wraz z mówieniem.
Stworzony do wielkich rzeczy? To zostanie pewnie zweryfikowane przez następne kilkanaście księżyców. To jak będzie skory do nauki i do działań zaważy, a nie szczęście.
~ Nie tylko on przekroczył barierę w tak młodym wieku, a ja chyba nie robię nic wielkiego hmm?~
Zapytałem bardziej sam siebie niż samicę. W końcu czy podczas swojego życia robiłem coś bardzo znaczącego?
To co kryty moje ślepia było tam cały czas, niezależnie od momentu, w którym samica zdecydowała się w nie spojrzeć. Czy były to lata? Nie wiem szczerze... Wiem za to, że z każdą kolejną chwilą samica mogła dostrzegać coś więcej. Wzrok kogoś poza mną... Wyrozumiały i doświadczony. Dlaczego, wiem tylko ja niestety...
~ Nie wiem. Chciałbym bardzo, lecz nie mam pojęcia. Gdyby tylko sojusze były inne prawda?~
Albo gdyby istniało jedno stado... Wiedziałem, że coś takiego nie miało prawda bytu lecz... Wizja świata bez wojen pod barierą była bardzo przyjemną wizją.
Kolejne słowa samicy wywołały u mnie uśmiech. W końcu każdy słysząc komplement się uśmiecha. Nie mi oceniać czy był on trafiony.
_________________

Spokój jest największym szaleństwem naszych czasów.
    Atuty:
    ~ Spostrzegawczy ~
    Jednorazowo +1 do percepcji.
    ~Pamięć Przodka ~
    Minus 2ST na A i O przeciwko drapieżnikom.
    ~ Lekkostopy ~ Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona. Zużyty: ---
Posiadane:
~ Mięso/Owoce: 4/4 | 0/4
~ Kamienie: Diament, Opal, Szafir
~ Inne: duża perłowa łuska smoka górskiego, dwa szmaragdowe pióra wczepione za uchem. Dialogi: #66FF66
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 15