FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Drzewo na Wzgórzu
Autor Wiadomość
Iskra Nadziei 
Czarodziej Ziemi
Puszysta Zagłada



Stado: Umarli
Rasa: Skrajny
Księżyce: 79
Płeć: Samica
Opiekun: Szum Czasu+
Mistrz: Ironiczny Celebryta+
Partner: Bezchmurne Niebo
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1079
Wysłany: 2014-01-28, 16:43   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 1| A: 2
   U: Pł,A,O,Skr,Kż: 1| S: 2| B,L,W,MP,MA,MO,Śl: 3
   Atuty: Szczęściarz; Niezdarny wojownik; Nieugięty; Wybraniec bogów


Uśmiechnęła się chytrze, gdy ziemny nie trafił w nią. Spojrzała na Vento która najwidoczniej wyczuła coś, lub kogoś, nie przejmowała się tym za bardzo bo miała inny plan. Podeszła po cichutku do TH'B i wskoczyła na niego popychając go w zaspę. Nie przejmowała się za bardzo tym, że mały może się obrazić, albo co gorsza może mu się coś stać, ale to była przecież tylko zabawa, prawda? Co może się stać? Przecież już się tak bawiła z bratem, jak była mniejsza. Ciekawe co teraz robi jej brat...-pomyślała z uśmiechem na pysku.
_________________
"Nie kłamstwa, lecz prawda zabija nadzieję. "
 
 
 
Ciernisty Kwiat
Wojownik Ziemi



Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Marzenie Ziemi
Mistrz: Marzenie Ziemi
Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 610
Wysłany: 2014-01-28, 17:42   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: S,L,MP,MA,MO,Skr,Kż,M: 1| B,W,Śl: 2| O: 3| A: 4
   Atuty: Zwinny; Chytry przeciwnik


Oczywiście TH'B spodziewałby się następnej śnieżki, być może nawet udałoby mu się uniknąć następnej kulki białego zimnego puchu, ale ta nie nadeszła, za to po chwili, zanim zdążył podjąć jakąkolwiek reakcję, przygniotła go ciężka masa niebieskiego futra, sprawiając że stracił równowagę i przewalił się na śnieżną zaspę. Zaskoczony, w prymitywnym odruchu chwycił zębami za cokolwiek, a to cokolwiek okazało się być skrzydłem samiczki. Nie ugryzł jednak teraz mocno, nie na tyle mocno żeby ją uszkodzić do krwi. Zaczął się natychmiastowo kręcić na boki, próbując uwolnić się spod samiczki, po chwili puścił także skrzydło samiczki. Śnieg na którym teraz leżał był zdecydowanie za zimny by na nim tak leżeć, nawet pomimo tego że siedząca na nim mała samiczka była całkiem ciepła.
_________________
Posiadane przedmioty:
1/4 mięsa
Diament, Akwamaryn
4 PH
Nm: Żeton brązowy


 
 
Melodia Ciał 
Wojownik Plagi
Wyrzutek



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 41
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Spuścizna Krwi
Partner: Kto się skusi ?
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 2155
Wysłany: 2014-04-02, 15:40   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,P,L,Skr,M,MP,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1
   Atuty: Silny; Oporny magik; Twardy jak diament


Młody samiec w końcu dotarł na miejsce w którym umówił się z Przywódcą Cienia. Rozejrzał się wokół ale jego nie było, no trudno, więc Adept zaczeka tak długo jak tylko będzie to konieczne.
Czerwonołuski usiadł na chłodnej trawie i wbił wzrok w horyzont, póki co nic innego nie miał do roboty, cały czas zachowywał jednak czujność. Nie chciał się dać nikomu zaskoczyć i wyjść na nieostrożnego.
_________________
Daddy's little psycho and mommy's little soldier

Przedmioty posiadane:

Pożywienie: 0/4
Kamienie: -
Inne: łuska śledzia, kryształ pojętnego ucznia, wiecznie naładowany Kryształ Gladiatora
Żetony: srebrny x3

Atuty:
Grupa I: Silny
Grupa II: Oporny magik
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem
Grupa III: Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.
Grupa IV:


Żurawina


S:1, W:1, Z:1, M:1, P:2, A:1
L:1, A:1, O:1, Kż:1

kolor wypowiedzi- firebrick/#B22222

Sometimes I need to apologize. Sometimes I need to admit that I ain't right. Sometimes I should just keep my mouth shut
 
 
Uśmiech Szydercy.
Duch
Lord Dowódca Kheldar



Rasa: Pustynny
Księżyce: 94
Płeć: Samiec
Partner: Kto się odważy?
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3272
Wysłany: 2014-04-02, 19:38   

Szyderca niespecjalnie śpieszył się na spotkanie, dlatego też adept Ognia musiał trochę poczekać. Przyleciał na wzgórze, doskonale widoczny już z daleka - czarny punkt na tle błękitnego nieba. Ogromny, umięśniony gad wylądował, ryjąc szponami w ziemi głębokie rowy i złożył błoniaste skrzydła.
Obrócił powoli rogaty łeb w stronę Spalonego, wbijając w niego spojrzenie swych szkarłatnych, dzikich ślepi. Przyjrzał mu się z perfidną bezczelnością, a na koniec oględzin sapnął, wypuszczając spomiędzy nozdrzy kłęby czarnego dymu. Naszpikowany kolcami ogon przecinał powietrze ze świstem. Wzrok stał się wyczekujący.
_________________
HASAM SOBIE POZA CIAŁEM :’D


Avek od Harriet *:



Uśmiech coby już po wieki groził niczym władca wielki, czuł się jak Bóg wszechmogący, choć gra rolę wiarołomcy.
 
 
Melodia Ciał 
Wojownik Plagi
Wyrzutek



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 41
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Spuścizna Krwi
Partner: Kto się skusi ?
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 2155
Wysłany: 2014-04-02, 22:35   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,P,L,Skr,M,MP,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1
   Atuty: Silny; Oporny magik; Twardy jak diament


Samiec czekał i czekał, aż się w końcu doczekał. Wielki, ciemny gad wylądował tuż przed jego obliczem, a na jego widok Spalonego na moment zamurowało. Ilekroć widział smoka pokroju Uśmiechu, ogarniało go przerażenie, które na szczęście Czerwony świetnie ukrywał.
Ukłonił się nieznacznie Przywódcy Cienia by już po chwili się odezwać
- Witaj Uśmiechu Cienia. Wiesz w jakim celu poprosiłem o to spotkanie, prawda ?- spytał, tak dla pewności i czekał na reakcję Cienistego.
_________________
Daddy's little psycho and mommy's little soldier

Przedmioty posiadane:

Pożywienie: 0/4
Kamienie: -
Inne: łuska śledzia, kryształ pojętnego ucznia, wiecznie naładowany Kryształ Gladiatora
Żetony: srebrny x3

Atuty:
Grupa I: Silny
Grupa II: Oporny magik
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem
Grupa III: Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.
Grupa IV:


Żurawina


S:1, W:1, Z:1, M:1, P:2, A:1
L:1, A:1, O:1, Kż:1

kolor wypowiedzi- firebrick/#B22222

Sometimes I need to apologize. Sometimes I need to admit that I ain't right. Sometimes I should just keep my mouth shut
 
 
Uśmiech Szydercy.
Duch
Lord Dowódca Kheldar



Rasa: Pustynny
Księżyce: 94
Płeć: Samiec
Partner: Kto się odważy?
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3272
Wysłany: 2014-04-02, 23:01   

Pysk smolistołuskiego samca wykrzywił się w szyderczym uśmiechu, gdy usłyszał pytanie. O tak, domyślił się, o co chodzi. Zmierzył Spalonego z góry do dołu, niczym smaczny kąsek krwistego mięska, po czym znów sapnął, wypuszczając z nozdrzy dym. Taki miał odruch, gardło wiecznie drapała mu siarka, dlatego jego głos był zachrypnięty i gardłowy.
- Owszem. Powiedz mi więc, w jaki sposób jesteś w stanie wspomóc Cień? Jakie masz szczególne umiejętności? Co możesz nam zaoferować? - spytał z lekką drwiną w głosie, unosząc rogaty łeb i patrząc na adepta z góry. - I kim ty w ogóle jesteś? - dodał. Nawet nie znał jego imienia. I nie obchodziło go to szczególnie, ale chciał zwrócić uwagę smokowi, że nawet się nie przedstawił, teoretycznie od tego powinien zacząć rozmowę.
_________________
HASAM SOBIE POZA CIAŁEM :’D


Avek od Harriet *:



Uśmiech coby już po wieki groził niczym władca wielki, czuł się jak Bóg wszechmogący, choć gra rolę wiarołomcy.
 
 
Melodia Ciał 
Wojownik Plagi
Wyrzutek



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 41
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Spuścizna Krwi
Partner: Kto się skusi ?
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 2155
Wysłany: 2014-04-03, 11:26   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,P,L,Skr,M,MP,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1
   Atuty: Silny; Oporny magik; Twardy jak diament


- Na imię mam Spalony Kolec i szkolę się na rangę czarodzieja, a więc niedługo będę mógł stanąć do walki o stado, jeśli to tylko będzie konieczne.
Kiepski ze mnie łowca, ale sądzę że magię mam we krwi, jestem bowiem synem dwójki czarodziejów
- powiedział spoglądając na Cienistego, teraz czekał na to co powie on, o co go zapyta, jakie będzie miał zastrzeżenia.
_________________
Daddy's little psycho and mommy's little soldier

Przedmioty posiadane:

Pożywienie: 0/4
Kamienie: -
Inne: łuska śledzia, kryształ pojętnego ucznia, wiecznie naładowany Kryształ Gladiatora
Żetony: srebrny x3

Atuty:
Grupa I: Silny
Grupa II: Oporny magik
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem
Grupa III: Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.
Grupa IV:


Żurawina


S:1, W:1, Z:1, M:1, P:2, A:1
L:1, A:1, O:1, Kż:1

kolor wypowiedzi- firebrick/#B22222

Sometimes I need to apologize. Sometimes I need to admit that I ain't right. Sometimes I should just keep my mouth shut
 
 
Uśmiech Szydercy.
Duch
Lord Dowódca Kheldar



Rasa: Pustynny
Księżyce: 94
Płeć: Samiec
Partner: Kto się odważy?
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3272
Wysłany: 2014-04-04, 11:47   

Szyderca słuchał adepta w milczeniu i bezruchu. Zastygł niczym skała, wlepiając w niego swoje spojrzenie, które zawsze miało dziki wyraz. Słuchał go uważnie, na koniec kącik jego pyska uniósł się w drapieżnym uśmieszku.
- Czarodziej? Doskonale, nie mamy jeszcze Czarodzieja - oznajmił gardłowo. To z pewnością jest silny argument popierający prośbę Spalonego. Kheldar zmrużył nagle ślepia i buchnął z nozdrzy kolejną porcją dymu.
- Co na to twój Przywódca? Wie? Nie mamy z ogniem wrogich stosunków i nie miałbym nic przeciwko, gdyby ten stan rzeczy się nie zmienił, a najpewniej staniesz się zdrajcą. - rzekł ironicznie.
_________________
HASAM SOBIE POZA CIAŁEM :’D


Avek od Harriet *:



Uśmiech coby już po wieki groził niczym władca wielki, czuł się jak Bóg wszechmogący, choć gra rolę wiarołomcy.
 
 
Melodia Ciał 
Wojownik Plagi
Wyrzutek



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 41
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Spuścizna Krwi
Partner: Kto się skusi ?
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 2155
Wysłany: 2014-04-04, 21:15   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,P,L,Skr,M,MP,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1
   Atuty: Silny; Oporny magik; Twardy jak diament


Młody zamyślił się na moment. To było dobre pytanie, czy Ogień wiedziała ? Czy może nadal wierzyła że jej syn się zmieni na lepsze
– Tak, rozmawiałem z nią już o tym i jestem świadom tego że najpewniej orzeknie mnie zdrajcą i być może zechce mnie zabić, ale nie sądzę aby postanowienie jednego adepta pogorszyło wasze dobre stosunki- odrzekł, duży nacisk kładąc na swą obecną rangę, która przecież nie była aż tak wiążąca jak dorosła.
_________________
Daddy's little psycho and mommy's little soldier

Przedmioty posiadane:

Pożywienie: 0/4
Kamienie: -
Inne: łuska śledzia, kryształ pojętnego ucznia, wiecznie naładowany Kryształ Gladiatora
Żetony: srebrny x3

Atuty:
Grupa I: Silny
Grupa II: Oporny magik
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem
Grupa III: Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.
Grupa IV:


Żurawina


S:1, W:1, Z:1, M:1, P:2, A:1
L:1, A:1, O:1, Kż:1

kolor wypowiedzi- firebrick/#B22222

Sometimes I need to apologize. Sometimes I need to admit that I ain't right. Sometimes I should just keep my mouth shut
 
 
Uśmiech Szydercy.
Duch
Lord Dowódca Kheldar



Rasa: Pustynny
Księżyce: 94
Płeć: Samiec
Partner: Kto się odważy?
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3272
Wysłany: 2014-04-04, 23:16   

Szyderca zmrużył ślepia, patrząc na Spalonego przeszywająco, jak gdyby wietrzył kłamstwo. Być może nawet tak pomyślał, lecz najwyraźniej niespecjalnie się tym przejął.
- Jeśli zdradzisz Cień tak samo, jak Ogień, padlinożercy znajdą twe wnętrzności na granicy Cienia z Ogniem. Rozsmarowane po całej granicy - oznajmił gardłowo i wyszczerzył kły. Miał w sobie sporo z sadystycznego, narwanego szaleńca. Byłby w stanie to zrobić z uśmiechem na pysku.
- Przyjmuję cię, licząc, że przydasz się stadu jako Czarodziej, daję ci więc cztery księżyce na wyszkolenie się tak, by zasłużyć na rangę - dodał stanowczo warkliwym, groźnie brzmiącym tonem, a jego naszpikowany kolcami ogon przeciął powietrze ze świstem.
_________________
HASAM SOBIE POZA CIAŁEM :’D


Avek od Harriet *:



Uśmiech coby już po wieki groził niczym władca wielki, czuł się jak Bóg wszechmogący, choć gra rolę wiarołomcy.
 
 
Melodia Ciał 
Wojownik Plagi
Wyrzutek



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 41
Płeć: Samiec
Opiekun: Szydercze Licho
Mistrz: Spuścizna Krwi
Partner: Kto się skusi ?
Wiek: 25
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 2155
Wysłany: 2014-04-07, 08:12   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,P,L,Skr,M,MP,MA,MO,A,O,Kż,Śl: 1
   Atuty: Silny; Oporny magik; Twardy jak diament


Skrzywił się nieznacznie na dźwięk jego słów. Cóż, on wiedział co się może stać ze zdrajcą, już Życiodajna Trucizna mu to bardzo obrazowo wytłumaczyła, ale go to nie zniechęciło.
Kiwnął lekko łbem
- Dziękuję i...nie mam zamiaru narażać się na twój gniew, zresztą gdzie miałbym pójść zdradzając Cień ? Nie ma takiego miejsca, a Ziemia raczej nie przyjęła by podwójnego zdrajcy, tak więc, możesz mieć pewność że zostanę w Cieniu aż po kres swoich dni.
Oczywiście postaram się wyszkolić w ciągu tych czterech księżyców i mam nadzieję że się mi to uda
- odpowiedział
_________________
Daddy's little psycho and mommy's little soldier

Przedmioty posiadane:

Pożywienie: 0/4
Kamienie: -
Inne: łuska śledzia, kryształ pojętnego ucznia, wiecznie naładowany Kryształ Gladiatora
Żetony: srebrny x3

Atuty:
Grupa I: Silny
Grupa II: Oporny magik
Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem
Grupa III: Twardy jak diament
-1 ST do testów na Wytrz.
Grupa IV:


Żurawina


S:1, W:1, Z:1, M:1, P:2, A:1
L:1, A:1, O:1, Kż:1

kolor wypowiedzi- firebrick/#B22222

Sometimes I need to apologize. Sometimes I need to admit that I ain't right. Sometimes I should just keep my mouth shut
 
 
Uśmiech Szydercy.
Duch
Lord Dowódca Kheldar



Rasa: Pustynny
Księżyce: 94
Płeć: Samiec
Partner: Kto się odważy?
Wiek: 27
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 3272
Wysłany: 2014-04-07, 18:10   

Kheldar wpatrywał się w adepta z rozbawieniem, słuchając jego słów.
- Powinieneś dziękować - wtrącił złośliwie, jak to miał w zwyczaju. Poderwał się na równe łapy, strosząc odruchowo kolce zdobiące niemal całe jego ciało. Rozłożył ogromne, błoniaste skrzydła, tak czarne, że pomimo cienkiej błony nie przepuszczały światła. Na jego pysku pojawił się szeroki, mroczny uśmiech prezentujący pełen arsenał jego ostrych kłów.
- Witamy wśród Cieni - rzekł, po czym machnął silnie skrzydłami, wzbijając w powietrze i odleciał w stronę terenów Cienia. Spalony mógł polecieć za nim.
_________________
HASAM SOBIE POZA CIAŁEM :’D


Avek od Harriet *:



Uśmiech coby już po wieki groził niczym władca wielki, czuł się jak Bóg wszechmogący, choć gra rolę wiarołomcy.
 
 
Błędny Ognik 
Gracz



Rasa: Drzewny
Księżyce: 29
Płeć: Samiec
Mistrz: Cichy Szafir
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 441
Wysłany: 2014-06-12, 22:04   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 3 | I: 1 | P: 3 | A: 1
   U: S, P, L, W, MO, MA, M: 1 | B, O, A, MP, Kż: 3 | Skr, Śl: 5
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka


Ni było go jakiś czas.
Wcale nie chciał, nie planował tu wracać.
Niestety nie był tak dumny i odważny jak jego siostra która zginęła wiele wiele księżycy temu. Ruszył za barierę, chciał odejść i nigdy nie wracać, ale... gdy tylko równinni podeszli zbyt blisko od razu zwiał z powrotem. Bez stada smok, samotny smok nie ma szans. Przełknął ślinę rozglądając się po okolicy. Nie wyglądał dobrze. Jak cień samego siebie. Nie polował, nie uczył się. Bo i po co?
Był tchórzem. W pewnym sensie, a może w pełnym sensie? Trudno to ocenić. Sam bowiem już nie do końca wiedział kim albo czym jest. Bo niby jak miałby to wiedzieć skoro całkowiecie zatracił sens? Już nic go nie trzymało przy życiu. No może za wyjątkiem panicznego strachu przed śmiercią... a może to jego urojenie? Może wcale nie boi się śmierci. Gdy teraz był sam bił od niego smutek. Apatia.
Był zwierzęciem zamkniętym w tych żałosnych granicach bariery. Małej cianej, zimnej bariery. Nudnej w dodtaku.
Jak każde dziekie zwierze przyzwyczajone do wolności i stałych wędrówek, na początku szalał. Miał za dużo energii. Biegał całymi nocami, polował jak najęty.
Tyle, że to... nie ma sensu. I tak nic nie zmieni i tak będzie zamknięty już tu do końca.
Świat nie zgotuje mu niespodzianki która dałaby mu cel. Nie... ono po prostu pozwoli mu żyć spokojnie.
To dla niego śmierć.
Ze smutkiem w oczach patrzył w rozgwieżdżone nocne niebo przed sobą, nie poatrzył do góry. Usiadł i gapił się.
Był zmęczony... tak bardzo zmęczony.
_________________
Spostrzegawczy Jednorazowo +1 do Siły/Zręczności/Wytrzymałości/Inteligencji/Percepcji/Aparycji (należy wybrać jeden atrybut)

pamięć przodka Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST podczas walki z nimi.

Ściąga :Las Ataiur,Las Yraio, Pasmo Bliskie, Las Graniczny
 
 
Znamię Chaosu
Gracz
Kazik, Bóg Wojny



Rasa: Skrajny
Księżyce: 35
Płeć: Samiec
Partner: -
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 994
Wysłany: 2014-06-15, 12:05   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: W: 1| B, L, Pł, S, MP, MO, MA, Skr, Śl, Kż, M: 3| O, A: 5
   Atuty: Zwinny; Oporny magik; Czempion;


Jak to zwykle bywalo, Naznaczony sobie lazil tam, gdzie mu sie zywnie podobalo i za nic sobie mial, jak smoki dziwnie nan patrzyly. Jak widac dla stadnych owiec bylo czyms dziwnym by radzic sobie zupelnie w pojedynke i wciaz trwac, na przekor ich tradycjom. Bog wojny o to nie dbal i tak mial swoje plany, jesli chodzilo o te tereny i poki co, nie spieszylo mu sie. Plan szedl tak, jak przypuszczal, choc trzeba bylo przyznac, ze jego bracia i siostra, ktora postanowila jednak opuscic Wolne Stada, nieco go zawiedli. Samemu to on sobie moze...pozalatwiac jedynie teorie, a praktyka? No wlasnie, samemu nic nie zdziala, chyba. Mlody cialem, stary duchem szedl zatopiony w swoich rozmyslaniach, gdy do jego nozdrzy dotarl znajomy zapach. Skad on znal ten zapach? Ach tak, tak pachniali wszyscy Cienisci. Nie majac nic lepszego do roboty samotnik ruszyl w kierunku zapachu, a gdy zblizyl sie na odpowiednia odleglosc zobaczyl kogos, a raczej cos, co nie przypominalo zbyt zywego smoka. Skads go znal, skad? Chyba z areny. Ale jak on mial na imie? Hmmm....nie wazne. Polnocny podszedl do mlodzika i przechylil leb na bok.
-Wygladasz, jakby Seryjny Morderca Ciebie dopadl, a nie na odwrot.
Oznajmil glosem pozbawionym emocji, czy tez wspolczucia. Pewnie kazdy inny zaraz by ubolewal nad cierpieniem wewnetrzym tego smoka, ale Naznaczony jakos nie za bardzo dbal o stan duchowy tegoz osobnika. Byl ciekaw jego reakcji.
_________________
Bądź jak skała, a gdy Cię skruszą, jako pył niesiony przez wiatr wpadnij im w oczy, oślepiając swą ukrytą siłą.
- Znamię


Usiądź, opowiem Ci jak bardzo Cię zranię, w które miejsce wbije kły, gdzie najmocniej zaboli. Usiądź, pokażę Ci, jak długo potrafisz umierać i jak głośno potrafisz krzyczeć, opętany bólem płakać. Usiądź, otworzę Ci bramy do piekła raju...Spocznij, nim wyrwę Ci ostatnie tchnienie z krtani...


W Cieniu zrodzony Tranhorn Nieugięty...



Atuty:
- Zwinny
- Oporny Magik ~ Kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Atut uniemożliwia zostanie magiem i uzdrowicielem.
- Czempion ~ Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Znaczek by Piękna, Znaczek by Nathi, Znaczek by Spalony
 
 
 
Błędny Ognik 
Gracz



Rasa: Drzewny
Księżyce: 29
Płeć: Samiec
Mistrz: Cichy Szafir
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 441
Wysłany: 2014-06-15, 21:08   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 3 | I: 1 | P: 3 | A: 1
   U: S, P, L, W, MO, MA, M: 1 | B, O, A, MP, Kż: 3 | Skr, Śl: 5
   Atuty: Spostrzegawczy; Pamięć przodka


Smok nie usłyszał gdy Kolec podszedł do niego. Dopiero gdy się odezwał wybudził się z letargu. Spojrzał na niego. W jego oczach mignęła iskierka... zainteresowania?
Zupełnie jakby próbował wybudzić się z tago swojego dziwnego stanu... pół trupa.Aiden starał się przypomnieć sobie jak się mówi. Tak dawno tego nie robił... Księżyc? Pięć? A może dziesięć? Od jakiego czasu nie nawiązał z nikim kontaktu? Nie wiedział. Dokładnie nie potrafił orzec.
Cały jego umysł spróbował skupić się na czymś co kiedyś całkiem nieźle mu wychodziło, na kłamstwie. Teraz męczyło go jak wszystko inne. Ale nadal nie można było poznać po nim niczego.
To jedyne się nie zmieniło. Nie wiadomo kiedy kłamie a kiedy mówi prawdę. Zaśmiał się cierpko.
- Kolcu... Czyżbym nie był martwy gdyby dopadł mnie inny seryjny morderca? - zapytał uśmiechając się. Nie był to wesoły uśmiech... przynajmniej oczy nadal były nieobecne. pamiętał jak mu się przedstawił. Zawsze pamiętał. Nawet w tym fatalnym stanie. W tej apatii. Spojrzał znowu przed siebie. Zwiesił łeb nisko, ze zmęczenia. Wyglądał jak bardzo stary zmęczony życiem smok.
- Co cie do mnie sprowadza Naznaczony? Czemu podszedłeś? Czyżbyś znowu miał ochotę wygrać walkę?- zapytał bez zainteresowania, monotonnie. Bez życia.
_________________
Spostrzegawczy Jednorazowo +1 do Siły/Zręczności/Wytrzymałości/Inteligencji/Percepcji/Aparycji (należy wybrać jeden atrybut)

pamięć przodka Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST podczas walki z nimi.

Ściąga :Las Ataiur,Las Yraio, Pasmo Bliskie, Las Graniczny
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 10