FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Drzewo na Wzgórzu
Autor Wiadomość
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2578
Wysłany: 2019-11-25, 21:53   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Oh, z nim akurat nie można było mówić, że 'nie żył'. Po prostu sobie odpoczywał przy przygasającym już ogniu. Mułek odszedł po nauce i samemu Godnemu nie śpieszyło się do domu, labo na polowanie. Ze wszystkim zdąży, szczególnie w tak paskudną pogodę. Ważne, że przestało padać.
Dojrzał pisklaka dopiero jak się doń zbliżył. Mógłby winić sam ogień, ale najwyraźniej po prostu za bardzo zaczął się delektować ciepłem ognia i zwyczajnie 'wyłączył' się na świat zewnętrzny.
Przebudziła go dopiero samiczka. Niezbyt wielka.
-Oh. Widziałem Cie już. Wtedy co duchy się pojawiały na wspólnych terenach. Niestety wtedy nie mięliśmy okazji się poznać.
Stwierdził z uśmiechem kiedy podniósł już łeb, a do ognia dołożył dwie gałęzie, które miał w zasięgu swojej łapy. Drewno zaskwierczało i bardzo nieśmiało zaczynało płonąć najpierw przygaszając ogień. Ziemny się lekko skrzywił na ten widok, gdyż nie mógłby rozpalić ognia ponownie... Znaczy nie w naturalny sposób.
-jestem Godny Kolec... Ale możesz mi mówić po prostu "Godzien". Miło mi Cie lepiej poznać Filigranowa. Cóż Cie tu sprowadziło w tak ponurą pogodę?
Wpatrzony smok w płomień wreszcie przy końcu rozmowy spojrzał na adeptkę z naturalnie łagodnym uśmiechem. Jego usposobienie było... Po prostu łagodne, pozbawione wyższości i sarkazmu, które było tak powszechne u smoków, które wchodziły w bardziej dorosły etap życia.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2019-11-25, 23:06   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Uśmiechnęła się słysząc, że już się gdzieś widzieli. Zapewne była wtedy zbyt zajęta zjawą, aby się dokładnie przyjrzeć reszcie smoków. Jednak teraz kiedy już się spotkali na spokojnie, na pewno go długo nie zapomni! Przysunęła się bliżej, jakby znała się z nim już kawał czasu. Jednak był bardzo sympatyczny i Nivis zaczęła go lubić. Zupełnie nie wydawał się groźny, ani nie czuła napiętej atmosfery, więc bez skrępowania położyła się blisko niego.
- Ale to było szalone! Prawda? Pojawił się dziwny, przezroczysty smok wtedy i on strasznie dużo gadał… czasami przesadzał i był wręcz przerażający. Trochę się go przestraszyłam, bo czasem gadał straszne rzeczy. Myślał, że mam grzyba pfff! Głuptas. Popatrz, mam już prawie całą szarą sierść zrzuconą. Tylko jest brzydka teraz, nie wiem czemu. Może dlatego, że zimno idzie i jest taka długa niefajna. - Wgramoliła się nieco bliżej ogniska przyglądając mu się z zainteresowaniem. Iskierki tańczyły w jej oczkach. Jakie to cieplutkie i świecące! Prześliczny szkarłatny kwiat. Co prawda troszkę przygasał, ale miała nadzieje, że się rozkręci.
- Dobrze Godzien. Mi też możesz po prostu mówić Nivis. Filigranowa Łuska i tak mi nie pasuje. Choć brzmi tak fajnie poważnie. - Pokręciła łebkiem na boki przyglądając się ognisku. Później spojrzała na Godnego przysuwając się tym razem do niego. - A widzisz. Spaceruje sobie i zapoznaje się z terenem. To taka trochę moja tajemnica. O i wiesz, że nauczyli mnie ziać lodem? Fajna sprawa, prawda? A ty czym ziejesz Godzien? - Zapytała ciągle się mu przyglądając, troszkę zbyt śmiało, jednak na szczęście wstała, bo chciała się pochwalić umiejętnościami wypluwania lodu. - Strasznie mi się podoba zianie ogniem! Fen potrafi tak super ziać ogniem! Może jakbym zobaczyła jak ktoś doświadczony zieje lodem to też by mi się spodobało. Muszę ćwiczyć i kiedyś będę tak ziać, że wam się spodoba, okej? - Zapytała z uśmiechem jakby potrzebowała na to pozwolenia. Może potrzebuje?
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2578
Wysłany: 2019-11-26, 18:35   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Przyszły łowca pokiwał z lekkim uśmiechem łbem. Faktycznie spotkania z duchami były... wyjątkowe. A on danego dnia spotkał ich kilka.
-No ja tam nigdy nie miałem takiego przypadku... Wolałbym nie zrzucać więcej łusek.- Zaśmiał się nieco unosząc lewą łapę, oglądając ją przez chwilę. Powód był jasny... Od nadgarstka do ramienia ciągnęły się stare blizny po pazurach i w takowych miejscach brakowało zwyczajnie łuski.
-Wszystko ma swoje plusy i minusy. Jak zrzucisz tą szarą sierść to pozostanie ci bardzo charakterystyczna barwa, która będzie utrudniała Ci polowania. Dla mnie taka szara sierść byłaby przydatna, bo właśnie idzie duże zimno, a ja nie mam czym się okryć. No i poza tym jestem... praktycznie łowcą, więc szara barwa zamiast jasnego granatu byłaby zbawienna w polowaniach. Najważniejsze, żebyś Ty czuła się dobrze w swojej skórze, prawda?
Oh rozmowa o wszystkim i niczym. Tego własnie potrzebował... Mułek był zdecydowanie zbyt kierunkowy w rozmowie.
-Ale... to imię wybrałaś samodzielnie, prawda? Więc czemu uważasz, że Ci nie pasuje? Czy na prawdę 'brzmi poważnie' było tym głównym powodem?
Zaśmiał się cicho, ale nie z niemądrej decyzji młodej smoczycy, a raczej na myśl o tym, że sam też wpadał na bardzo głupie pomysły przy wyborze swojego imienia. W końcu jednak nadał sobie zupełnie inne niż pierwotnie chciał. Może i tak samo było z młodą samicą?
Na następne pytanie po prostu obdarzył ją znów szerszym uśmiechem i lekko zakręcił łbem, dla rozgrzewki. Zważył w swoim pysku wydzielinę, którą miał zaraz plunąć i przyłożył łeb do ziemi. Dmuchnął zimnym podmuchem, który pokrył okolicę delikatnym szronem, przez co roślinność dookoła stała się zwyczajnie biała.
-Ogień to ciepło i światło, ale również zniszczenie. Lód to woda, którą potrzebuje każda istota do życia. Myślisz, że co wygra z ogniem jak nie lód i woda? Możesz oddechem zamrozić nawet najmniejszy kwiat przez co przetrwa w danej pozycji na prawdę długo jeśli będziesz tylko dbać, żeby się nie odmroził. Możesz też zamrażać mięso, przez co znacznie dłużej wytrzyma bez użycia maddary.
Mówił spokojnie i sięgnął łapą po mały, biały kwiat, który wcześniej mógł być innego koloru, ale teraz był zwyczajnie cały biały. Znów na niego dmuchnął i sprawił, że cały pokrył się cienkim lodem. Ostrożnie go przetarł i podał go samiczce. Mogła zobaczyć, że pod warstwą lodu faktycznie był cały kwiat, o barwie brązowożółtej (to w końcu już nie najlepszy czas dla kwiatów, więc powoli traciły swoje kolory, prawda?).
-Ucz się, a może kiedyś będziesz ziała... tak jak zechcesz.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2019-11-26, 23:06   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Ciepły uśmiech pojawił się na pyszczku samiczki, kiedy Godny się uroczo zaśmiał. Chciała usłyszeć, jak ten śmieje się częściej i oczywiście szczęśliwej, tak fajnie radośnie! Jednak to Chmurka była najlepsza w rozbawianiu innych, Nivis była w tym niestety słaba. Wystarczyło, że Zachmurzona była sobą i już uśmiech cisnął się na pyszczek. Już chciała zacząć robić jakieś głupie miny, aby go rozbawić, kiedy zauważyła pokaleczoną łapę nowego znajomego. Spoważniała zmartwiona. To było przykre, że został tak poraniony. Miała nadzieje, że ten nie robił oraz nie robi tych samych głupot co Mułek i nie okalecza się sam.
- Bardzo boli? Co się stało w twoją łapkę? - Zapytała, patrząc na niego zmartwionymi ślepiami. Nawet jeśli to były blizny, to mogła wysłuchać, jeśli oczywiście by chciał o tym opowiedzieć.
Kiedy zaczął mówić o plusach i minusach zmiany sierści, zerknęła na swoją rudawo-szarą sierść. Znowu przeniosła wzrok na Godnego i się uśmiechnęła słabo.
- Tak, zauważyłam już, że moi przodkowie niezbyt mi ułatwili życie. - Zaśmiała się mimo wszystko. - Twoje umaszczenie też nie jest dobre na polowaniach? Hmmm może jak się okryjemy liśćmi, to nie będzie nas widać? Musimy kiedyś spróbować! - Nie uważała tego za dobre rozwiązanie, choć im dłużej nad tym myślała, to plan wydawał jej się coraz lepszy, gdyby oczywiście starannie wszystko wykonać. Jednak nie wiedziała jeszcze za dużo o polowaniach samych w sobie.
- Ale wiesz, jeśli rude futerko grzeje tak samo dobrze, jak szare i jeśli ci to nie przeszkadza, to mogę Cie ogrzać swoim! - Zapewniła, kładąc się zaraz bliziutko obok niego ze szczerym uśmiechem, o ile jej na to pozwolił. Nie wiedziała czy jego też ogrzeje futerko, tak bardzo jak ogrzewa ją, ale warto spróbować. Niestety całego Godnego nie ogrzeje, ale chociaż trochę.
- Zdarza się i tak, że imię, które sobie wybierasz, nie pasuje. Naprawdę tak się zdarza! - Zapewniła, śmiejąc się z tematu imion. Chyba nie poznała jeszcze smoka, który miałby nie pasujące imię. Może tylko ona była słaba w nazywaniu siebie? Nie przejmowała się tym jednak, zresztą teraz to i tak nie może z tym nic zrobić, co najwyżej zapytać innych o pomoc i mieć już gotowe na następną ceremonię, w której zostanie prawdziwą czarodziejką. - Po prostu nie zastanawiałam się nad tym zbyt długo. Nie spodziewałam się też, że tak nagle zostanę adeptem! To było takie nagłe, niespodziewane. No i wyszła z tej całej presji Filigranowa Łuska. - Parsknęła śmiechem podczas głębszego tłumaczenia incydentu z imieniem. Zapewne niepotrzebnie.
Przyglądała się na nowo Godnemu. Jemu pasowało jego imię. Uśmiechnęła się pod noskiem obserwując w skupieniu, co kombinuje nieco starszy smok. Pokaże jej od razu, czym zieje? Już nie mogła się doczekać! Usiadła więc sobie wygodnie i jak się okazało, nie musiała długo czekać, bo zaraz chłodny podmuch sprawił, że okolica, w której się znajdowali, pokryła się białym szronem, jakby znaleźli się w zupełnie innym miejscu. Było pięknie, czysto. Zapewne widok byłby o wiele piękniejszy, gdyby się nie ściemniało. Patrzyła na niego zafascynowana i słuchała. Zupełnie jakby ją też zamroził, choć w środku było jej cieplutko. Spojrzała na kwiat, który bardzo delikatnie wzięła do łapki. Czy to prezent?
- To było... Takie genialne! Jesteś super! Też się tak nauczę i Ci pokażę, okej? Dlatego musimy się jeszcze kiedyś spotkać! - Nie darowałaby sobie, gdyby Godnego spotkała pierwszy i ostatni raz, jak większość smoków poznanych na terenach wspólnych.
Ostatnio zmieniony przez Lisia Mistyfikacja 2019-11-27, 14:12, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2578
Wysłany: 2019-11-27, 21:48   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Godny nigdy nie czuł dystansu do innych smoków, nawet jeśli byli z innego stada. W końcu czym się różnili? Po prostu zapachem no i naturalnie... wyglądem, płcią.
Samiec był teraz i tak bardziej stonowanym smokiem. Kiedyś to był jeszcze bardziej otwarty na nowe znajomości, jednak pewne wydarzenia sprawiły, iż to się nieco zmieniło... Albo po prostu dorastał i rozumiał, że nie może tak beztrosko wszystko traktować? Ojciec zawsze wymagał u niego dyscypliny, a czasami takowa by się po prostu przydała. I właśnie tak dochodzili do tematu starej rany.
-To? Nie boli. W sumie już nawet nie pamiętam tego bólu...-Spojrzał na starą bliznę i przejechał po niej swoim pyskiem, żeby lekko się podrapać po gołej skórze-Ah, to ciekawa historia. Wraz z przyjacielem gdy byliśmy małymi pisklętami udaliśmy się nad rwącą rzekę. Wpadliśmy do niej i ja jakoś się wykaraskałem, a mój przyjaciel nie mógł wyjść na brzeg, więc... no próbowałem mu pomóc, a on w panice przed dalszą kąpielom zostawił mi to... Tak z grubsza opowiadając.
I tyle w sumie. Nie było już co opowiadać o wielkiej kałuży krwi w jego oczach, jego omdleniu i panice samego uratowanego kiedy zobaczył co się dzieje. No i poza tym ojciec przybył i mu wyleczył łapę dość sprawnie zostawiając bliznę ku przestrodze, żeby więcej takich głupot nie robił. Ah, stare czasy.
Czas zmienić temat i znów Godny się krótko zaśmiał.
-W niektórych przypadkach może i się nadaje. W końcu już nie raz zapolowałem... Liście to dobry pomysł, o ile nie będzie ich za dużo. Spróbujesz kiedyś, jestem pewien.
On już miał za sobą... ile to już było? Z pięć księżyców jak mógł rozpocząć łowy? W tym czasie chyba 'liznął' wszystkiego po trochę.
Futro? Kiedyś się przejmował brakiem futra, ale łuski miały też swoje plusy... Przynajmniej zmoczone nie schły przez pół dnia, albo nawet czasami całą noc. Przed nimi jednak zima i Godny będzie z pewnością potrzebował futer, żeby grać się na polowaniu i przy odpoczynku.
Chciała go ogrzać? On nie posiadał tej 'granicy' własnej przestrzeni, dlatego kiwnął tylko do samiczki, żeby zrobiła co zechce. Położyła się obok, cóż raczej wiele z jej ciepła nie uzyska, ale przynajmniej próbowała, prawda? To też coś oznaczało. Skoro samiczka była obok niego to nie wyginał łba, żeby na nią spojrzeć. Po prostu zamknął ślepia i rozkoszował się ogniem jak i tą niewielką ilością ciepła od samicy.
-Na pewno się zdarza. No ale skoro los Ci podsunął to imię to może coś w nim jest? Przyszłość pokaże sama, chociażbyś starała się ze wszystkich sił iść na przekór.
Podsumował całość jej odpowiedzi i potem na dłuższą chwilę zamilkł, aż w końcu nie zrobił tej całej sztuczki z zionięciem lodu. Zamrożony kwiat oczywiście jej podał. Czy to był prezent... O ile samiczka doniesie 'zdobycz' do domu to zapewne tak. Było ciepło, a szron niedługo się rozpłynie, tak samo jak zamknięty w lodzie kwiatek.
-Ucz się dzielnie, ale nie dla pokazania mi, tylko dla samej siebie. A spotkać się zawsze mogę kiedy nie poluje, więc wystarczy, że staniesz na terenach wspólnych i zaryczysz, a przybędę. W przyszłości pewnie też poznasz sposób dzięki któremu nawet nie będziesz musiała ruszać się z leża.
Znów zamknął ślepia i powrócił do delektowania się ciepłem.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2019-11-27, 23:19   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Przysłuchiwała się jego opowieści, upewniając się w tym, że woda potrafi być zabójcza i bardzo dobrze, że się jej boi. Była niebezpieczna i lepiej się trzymać od niej z daleka! A jednak bez niej nie ma życia. Trudne było to wszystko, ale bardzo ciekawe.
- To dobrze, że nie boli. Mam nadzieje, że twój przyjaciel też ma się już dobrze. - Powiedziała całkiem szczerze. Ona jeszcze nie zrobiła niczego na tyle niebezpiecznego, aby się jakoś bardzo mocno zranić czy skaleczyć. Fen mówił, że dzięki bólowi można się dużo nauczyć. Ona nie miała za dużego doświadczenia niestety.
- Ja nie mam aż tak szalonych przygód. - Zmarszczyła nieco czoło, uświadamiając sobie, jak nudnym smokiem jest. Pokręciła zaraz nieznacznie pyszczkiem, nie chcąc już o tym myśleć.
- Czyli nie możemy spróbować razem? Cóż, no trudno... - Nie ukrywała rozczarowania. Czy był sens próbować pomysłu z liśćmi skoro nie będzie to wspólną zabawą? Raczej nie. Za dużo też polować zapewne nie będzie. W końcu jej celem są ludzie, których na pewno dorwie kiedyś, nawet jeśli miałaby iść sama na wszystkich.
Uśmiechnęła się lekko, słysząc jego kolejne słowa. - Tak, masz racje. - Powiedziała już nieco ciszej, napajając się chwilą i wpatrując w trzeszczący ogień, do czasu aż wszystko otulił biały szron.
Liznęła go pocieszenie po nosku w ramach podziękowania za podarunek, który może nie być zbyt trwały, ale ona o tym jeszcze nie wiedziała. Nie chciała zostać dłużna, więc zaczęła się rozglądać za czymś, co będzie mogła podarować nowemu przyjacielowi, jednak zastanowiło ją to, co powiedział.
- Jaki to sposób, że nie będę musiała się ruszać z leża? I jak głośno mam zaryczeć hmm? No a skąd będę wiedziała, kiedy jesteś na polowaniach, a kiedy nie? - Spojrzała na niego, kiedy ten wracał do ogniska. Westchnęła cicho i odeszła parę kroków od przyjaciela w poszukiwaniu czegoś wspaniałego. Znalazła kamień. Bardzo ładny, szary kamień. Przysiadła i zaczęła bazgrać na nim pazurem. Wyszedł bardzo krzywy kwiatuszek, ale się starała. Wzięła go w pyszczek i dumnie mu go zaniosła. Położyła delikatnie kamień obok Godnego.
- To mój prezent dla ciebie. - Powiedziała z uśmiechem i liznęła go znowu w nosek. Przyjaciółka ją tego nauczyła. Wróciła zaraz na swoje miejsce, tylko tym razem wierciła się bardziej, kombinując jak go okryć bardziej swoim futerkiem.
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2578
Wysłany: 2019-11-28, 22:34   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Woda bywała niebezpieczna, ale chodzenie po lasach również. Młodzi adepci często sami chodzili po terenach wspólnych, a czasami zdarzały się jakieś napaści drapieżników nawet tutaj. Oh, on o tym wiedział doskonale, gdyż już raz też odganiał pumę od pisklęcia...
Co jak co, ale czasami lepiej nie przeżywać przygód.
-No tak. Skończyło się dla niego na strachu i przemoczeniu... No a dla mnie na bliźnie...
Widział jej następną reakcję i cicho się zaśmiał. Jej myślenie było akurat typowe, ale w tym dobrym sensie.
-Nie przejmuj się, jeszcze przed Tobą całe życie i oby spokojne! Uwierz, że wiele razy wolałbym zostać w leżu, niż tak narażać się na ból i śmierć.
Taka była prawda, łowcy ryzykowali życiem na polowaniach, a Godny był już prawie łowcą i powoli wchodziło mu to w nawyk.
-Niestety to nie takie proste. Musiałbym dostać pozwolenie na wejście na wasze terytorium... albo ty na nasze

Prezent był nietrwały, ale zdecydowanie szczery, wszystko zależało od tego jak samiczka zadba o tego kwiatka... Mogła przecież poćwiczyć chłodny oddech na tym kwiecie... Lizanie go też nie było czymś intymnym, po pierwsze był to raczej brak problemu z okazywaniem uczuć no i po drugie oboje byli za młodzi na wypatrywanie w tym jakiś głębszych uczuć. Brało się to najwyraźniej ze zwykłej dobroci.
-To i wiele innych rzeczy możesz zrobić za pomocą maddary-jego głos pojawił się w myślach samiczki nagle, ale był cichszy i łagodny tak samo jak jego barwa głosu w rzeczywistości.
Kamyk wziął do ręki, zważył i oglądnął dokładnie.
-Bardzo ładny, dziękuję...- Uśmiechnął się do samiczki i zacisnął pięść na kamyku, gdyż nie miał go gdzie schować. Następnie po prostu obrócił łeb w jej stronę i z rozbawieniem obserwował, gdyż jej próby raczej przypominały ocieranie się, niż faktyczną próbę objęcia czegoś znacznie większego od niej.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
Ostatnio zmieniony przez Apogeum Konfliktu 2019-11-29, 06:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2019-11-29, 09:14   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


- Przykro mi... Gdybym mogła, wzięłabym je na siebie! Słyszałam, że blizny świadczą o tym, że jest się odważnym. - Pokiwała łebkiem, choć czy naprawdę tak było? Tego nie wiedziała i zapewne będzie musiała trochę przeżyć, aby rozumieć, ale Godny wydawał się odważnym smokiem, więc w jego przypadku się zgadzało. Zmrużyła nieco oczka, patrząc na jego łapkę. - O! A jak przymknę o tak oczka, to nawet nie widać, że masz blizny! - Chciała go jakoś pocieszyć. Jeszcze nie wiedziała co najlepiej powiedzieć i co by go pocieszyło, bo zwyczajnie za mało o nim wiedziała.
- No tak, ból i śmierć to nic fajnego, ale na pewno można wybrać się na taką wspaniałą wyprawę i przeżyć niesamowite przygody bez narażania życia! Jak podrosnę, to się chyba na taką wybiorę, chciałbyś iść ze mną? - Spojrzała na niego.
Słysząc o tym, że potrzebowaliby pozwolenia, aby wejść na nie swoje tereny, w ogóle się nie zraziła. Czemu Fen miałby się nie zgodzić? Na pewno jak go zapyta, to pozwoli jej przyprowadzić nowego przyjaciela na małe polowanie.
- Zapytać można! Będzie świetna zabawa! Jak już tam pójdziemy, to ci wszystkich przedstawię! Musisz koniecznie poznać Chmurkę, możemy się nawet z nią pobawić, będzie fajnie. - Uśmiechnęła się. Na poważnym polowaniu nigdy nie była i oczywiście nigdy niczego nie upolowała.

Nivis zupełnie nie widziała niczego złego w lizaniu, przyjaciółka bardzo często ją lizała po czole, wiec zwyczajnie traktowała to, jak przyjacielski gest. Od niej też wyłapała rysowanie po kamieniach. Chmurka była lepszym Piastunem, niż myślała.
- Cieszę się, że ci się podoba. Starałam się! - Zapewniła, jakby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości. Kiedy zmęczyła się tym wierceniem i skakaniem, położyła się już grzecznie, tak aby było wygodnie. Przyglądała się zaraz kwiatu. Dbanie o to, aby ten się nie zepsuł było niezwykle trudne. Czy to znaczyło, że Godny nie chciał się z nią koleżankować? Spojrzała na niego. Może doroślejsze smoki trzeba zapytać o to, czy chcą się przyjaźnić? Ziewnęła mimowolnie, jej organizm chciał już odpocząć, ale ona się go nie zamierzała słuchać.
- Możemy się przyjaźnić? - Zapytała, ciągle patrząc na niego. To było bardzo ważne pytanie, bo jak nie chciał się przyjaźnić, to niestety też nie będzie chciał się z nią bawić, a ona na pewno nie chciała nikogo zmuszać do zabawy, choć troszkę zaczęła planować z wyprzedzeniem. Powinna się była ugryźć w język, ale często nie zastanawiała się dłużej, nad tym, co powie czy zrobi.
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2578
Wysłany: 2019-11-29, 14:32   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


- Świadczą tylko i wyłącznie o przypadku w którym uzdrowiciel nie doleczył rany odpowiednio-szczery uśmiech świadczył o tym, że smok zupelnie nie uważał tego tematu za przykry. Nigdy nie zastanawiał się nad bliznami, tylko raz zażartował sobie o niej jako czynniku "który ma sprawić, iż wyglądał groźniej".
-Nie przeszkadzają mi, nie bolą... dlatego nie masz powodu, żeby mi współczuć-
westchnął, utrzymując przyjemny uśmiech.
-Chętnie wybiorę sie z Tobą, chociażby za granice, gdzie możemy przebywać bez rystrykcji innych. No ale jeśli dostanę pozwolenie... To chętnie też będę z Tobą polował... zresztą nie tylko. Wezwiesz mnie jeśli spotkasz drapieżniki, a ja przybędę tak szybko jak to możliwe.
Godny będzie musiał spotkać się ze swoją rodziną, żeby pogadać o kwestii przekraczania granic Wody.... Może uda się poczynić jakieś ustalenia?
Wtedy też samiczka wyszła z pytaniem na ktore adept po prostu wybuchł śmiechem.
-Wybacz, haha... Ale nie musisz mnie o takie rzeczy pytać. Możesz, oczywiście, że możesz być moją przyjaciółką! Czy dałem Ci powód, żebyś w to wątpiła?
Samiec patrzył w ślepia Filigranowej bez najmniejszego problemu- to nigdy mu się nie znudzi, co najwyżej czasem było to niewygodne, żeby tak wyginać łeb.
Zabawa... z każdym księżycem tracił pisklęcą radość z zabawy na rzecz polowań, ale nie wyobrażał sobie tego, iż może zaniedbać inne smoki tylko i wyłącznie przez polowania. Inni byli równie ważni co jedzenie, które musiał upolować, żeby ich nakarmić.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2019-11-29, 15:17   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Zostawiła już jego blizn w spokoju, nie chciała go męczyć swoim ciągłym gadaniem na ten temat. Zawsze przecież można pogadać o czymś ciekawszym i przyjemniejszym!
- Poważnie chcesz?! Nie mogę się doczekać! Będzie wspaniale! Tak fajnie! Chciałabym, żebyśmy mogli wyruszyć już o świcie! - Młoda smoczyca faktycznie nie mogła usiedzieć w miejscu po usłyszeniu wiadomości, której po cichu oczekiwała. Dlatego sprawiło jej to podwójną radość. - Ty też się nie bój mnie wzywać! Na pewno też przybędę, jeśli tylko cię usłyszę. - Zapewniła ze szczerym i szerokim uśmiechem. Nie mogła w końcu być pewna, że na pewno usłyszy, choćby bardzo chciała. Nie znała jeszcze tych wszystkich sztuczek z maddarą, ale na pewno się ich nauczy.

Kiedy po jej pytaniu Godny zaczął się śmiać, mocno ją to wybiło z tropu i nie wiedziała przez chwilę co o tym myśleć. Więc nie myślała i tylko wpatrywała się w niego ze zdziwieniem, wycofując nieco pyszczek z grymasem niepewności. Jego odpowiedź jednak sprawiła, że poczuła się pewniej i przyjazny uśmiech znowu wrócił na miejsce. Pokręciła zaraz pyszczkiem.
- N-nie, nie. Raczej nie. Chyba sama sobie coś ubzdurałam i wolałam zapytać. Nie chciałabym nikogo do niczego zmuszać. - Wyjaśniła mało zgrabnie, zaraz patrząc na niebo. Niebo nie należało dziś do najpiękniejszych, ale nawet to niczego nie psuło. Uśmiechnęła się z powrotem do granatowego smoka.
- Opowiedz mi więcej o sobie! Już wiem, że jesteś łowcą. Łowcy to ważna część stada. Ja będę czarodziejką, wiesz? No ale nie umiem czarować jeszcze, ale jak się nauczę czarować, to wyczaruje sobie skrzydła i będę mogła latać, fajnie co nie? Tobie też wyczaruje coś fajnego. A lubisz wodę? Ja za nią nie przepadam, a moje futerko jeszcze bardziej, no ale kiedyś będę musiała się nauczyć pływać, a to takie chodzenie w wodzie więc pewnie straszne. Ty pewnie umiesz już pływać. Kamienie nie wracają z wody. Tylko czy one umierają, czy po prostu one bardzo lubią wodę? - Zamilczała nagle, uświadamiając sobie, że na pierwszym pytaniu powinna była już być cicho, ale tyle miała z nim do przegadania! I jak ona miała zasnąć?
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2578
Wysłany: 2019-11-29, 22:31   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Cóż zrobić... Jej humor był zaraźliwy, jednak samiec był nieco bardziej wstrzemięźliwy i ograniczył się do spokojnego siedzenia i miłego uśmiechu.
-A jesteś gotowa do takiej podróży? Wiem, że brzmi dobrze, ale jest wiele rzeczy, które powinnaś umieć zanim gdziekolwiek polecimy. Przygody odbywają smoki, które na prawdę mają wielkie umiejętności. Nawet ja jestem jedynie młokosem przy nich... Dlatego też pamiętaj. Chcę, ale musisz być pewna swoich umiejętności, żebyśmy nie błądzili we mgle, która ostatnimi czasy tak gęsto zasłania nasze tereny.
Może to ją nieco uspokoi? Była jeszcze beztroska, czyli akurat najlepszy czas młodego adepta, gdzie nauki były jednym, ale chęć przygody- drugim. Kto wie, może za pięć księżyców jak zostanie czarodziejką, zapomni o tej rozmowie ?
Kolejne pytanie było ciężkie. Samice miały straszną tendencje do zadawania ich, a Godny nie potrafił o sobie mówić. Nie miał jednak wyjścia, dlatego po cichym westchnięciu i zamknięciu ślepi zaczął przemawiać. Oczywiście po jej długim 'ślinotoku', którego nie zamierzał powstrzymać.
-Kamienie się topią? One są nieżywe, po prostu... więc opadają, no i są ciężkie... No nieważne. Jestem łowcą, jak już wiesz. Moim ojcem jest najlepszy uzdrowiciel Ziemi- Dar Tdary, a matką była Kaskada Kości, była z waszego stada, dlatego mam na prawdę dużą rodzinę w waszym stadzie. Oprócz tego też mam brata po innej matce z którym żyje w jednym leżu. Próbuję zdać test na dorosłego łowcę i zostało mi jeszcze polowanie na pustyni... Byłaś kiedyś na pustyni? ehm... i tak. Wolę wodę bardziej niż powietrze i latanie. Umiem pływać i zresztą robię to często... Zapewne przez to, że moi przodkowie byli morskimi smokami...
Zaciął się, to było do przewidzenia. Nie mając więcej pytań nie mógł więcej odpowiadać ... dyskretnie podrapał się po łbie w geście zamyślenia. Nie miał pomysłu co dalej mówić o sobie.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2019-11-30, 00:04   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


Zastanowiła się bardzo dobrze, czy jest już gotowa na wyprawę. Cóż wydawało jej się, że tak, ale czy naprawdę tak było? Co właściwie musi umieć taki gotowy smok? Umiała już biegać, atakować i bronić. Potrzebowała czegoś jeszcze? Zapewne tego nieszczęsnego pływania. No i jak się nauczy używać tej całej maddary, przed wyprawą to też nie zaszkodzi.
- Spokojnie! Jakoś to będzie. Na pewno uda nam się wspaniała wyprawa. No i poćwiczę więcej, abyś czuł się pewniej. Zobaczysz, że dam radę! To i tak już ustalone, że wyruszamy. Jedynie nie wiadomo jeszcze kiedy, ale to nie problem. Poczekasz na mnie chwilkę, dobrze? - Leżała sobie dumnie zadowolona i naładowana pozytywnym myśleniem. Otuliła się delikatnie rudo-szarą kitą. Za bardzo też przeżywała tę rozmowę i za dobrze się bawiła, aby zapomnieć o tym co powiedziała. Zresztą wyprawa stała się jej kolejnym celem, do którego będzie uparcie dążyć, więc jak miałaby zapomnieć? Teraz kiedy Godny się zgodził, nie odpuści tak łatwo i na pewno nie da mu spokoju. Oczywiście nie chciała, aby coś mu się stało, więc poduczy się, aby w razie czego go obronić, i będą mogli wyruszyć!

Uważnie słuchała tego, co jej nowy kolega mówił, bo zwyczajnie była ciekawa jego osoby. Przyjaciół powinno się znać, a z nim zapewne nie będzie spędzała tak dużo czasu, jak z przyjaciółmi ze stada, więc jakoś trzeba było zacząć! Zresztą to kopalnia tematów. Zdziwiła się, słysząc, że ma rodzinę w Wodzie. To wspaniale! Choć i ona by się nie zdziwiła, gdyby się okazało, że jej rodzice, albo rodzic jest z Ziemi. Tego niestety nie wiedziała. Czy powinna w ogóle ich szukać? Pewnie nie wypada. Pokręciła lekko łebkiem, słysząc jego pytanie. To fajnie, że lubił pływać. Różnorodni przyjaciele to skarb! Miał rodzinę. Czy ten temat zawsze był taki drażliwy?
- Na pewno świetnie pływasz. Ja niestety mogę tylko chodzić i biegać. Bieganie jest fajne całkiem, ale to nie jest to... Parę razy mogłam polatać z innymi smokami, ale rosnę i w końcu nie dadzą rady mnie już brać ze sobą. Jednak chyba najbardziej chciałabym właśnie latać. Tylko na razie nie mam wyboru i zostaje mi grunt. Nawet nie wiem, czy mój plan z wyczarowaniem skrzydeł wypali. No a jak jest na pustyni tak w ogóle? Fajnie tam jest? - Spojrzała na niego trochę przygaszona. Nie miała przecież żalu do biologicznych rodziców ani do Popiołka, więc czemu się tak czuła? Smoki z przystani dały jej schronienie i bardzo to doceniała, więc czemu ciągle czuła się tak samotnie? Czy potrzeba przynależności jest aż tak silna? Przecież nie jest sama, a nawet należy do stada. Czy to dlatego, że przyszywane siostry też straciła? Poczucie winy? W końcu na pewno mogła coś zrobić. Czy one jeszcze o niej pamiętają? Odepchnęła te myśli, zwalając całą winę na zmęczenie. Nie powinna o tym myśleć.
- A jest coś, co lubisz robić poza polowaniem? Mnie się spodobało robienie obrazków na kamieniu. No i to cudowny prezent, co nie? - Powiedziała już z uśmiechem, nie tak promienistym, jak poprzednie, ale również zdradzał ciekawość i radość z tego, że może z nim chwilę po przebywać. - Może być z tobą już na zawsze, wystarczy, że go nie zgubisz. - Według Nivis to było najwspanialsze i najpiękniejsze w kamieniach. Wystarczyło ich nie zgubić.
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2578
Wysłany: 2019-11-30, 10:33   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


Godny powątpiewał w jej słowa, ale nie zamierzał tego okazać w żaden sposób. Wierzył jednak zdecydowanie w to, iż dzięki takiemu podejściu na pewno się zmowtywuje do nauk.
-Poczekam, oczywiście. Niemniej jednak nauki bywają długie... Może chcesz, żebym Ci przy nich pomógł?
Czy jej entuzjazm był zły? Oczywiście, że nie, po prostu potrzebował potwierdzenia, iż na wyprawie nie będzie chodziła za nim krok w krok, ponieważ taka wyprawa skończy się dla nich obu jedynie spacerem po lesie, albo równinie... Nie miałby nic przeciwko zwykłemu spacerowi oczywiście, jednak zbyt sumiennie podchodził do swoich obowiązków jako łowcy, żeby mieć za zadem smoka, który liczy jedynie na szczęście i jego umiejętności. Chyba trzeba było odrzucić te myśli i wierzyć, że samica dotrzyma swoich słów.
Powinna wszystko wiedzieć o nim? Będzie ciężko... O rodzinie za to jednak mógł opowiadać cały dzień, gdyż była najważniejsza.
Drażliwy temat, skądże znowu.
-Co stoi na przeszkodzie, żebyś się nauczyła pływać?Możemy spróbować wyuczyć Cie i tego...-O lataniu nic nie wpsominał... Przecież nie było potrzeby męczyć bezskrzydłą o taki temat.
-Pustynia to piach.... Wszędzie jest zółty piach i nieczęsto widać cokolwiek innego. Polowanie tam jest ciężkie, gdyż piasek nie tylko dobrze ukrywa ślady przy wietrze, ale również bywa zdradziecki i może spróbować cie utopić.
Przygody są fajne, dopóki ktoś nie walczy o życie. Samica niedługo może przekona się o tym fakcie.
-Co lubię? hm, nie wiem. Całe życie moje to nauka i polowanie. Chociaż... lubię właśnie takie spotkania z innymi smokami... Często jeśli mam czas to jestem tutaj, na wspólnych i poznaje kogo mogę.
Kamień, który trzymał w łapie był prezentem i go zachowa i może nie był on szlachetnym kamieniem, ale na pewno powiąże z nim myśli o tej tutaj.
-Schowam go w leżu i na pewno nie zgubię
Oznajmił próbując dać smoczycy do zrozumienia, iż jego przyjaźń nie zniknie nawet jeśli długo się nie będą widzieć. Takim właśnie smokiem był, taki starał się być.
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Lisia Mistyfikacja 
Czarodziej Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Dołączyła: 19 Wrz 2019
Posty: 263
Wysłany: 2019-12-01, 20:58   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 3| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,Skr,M,A,O,MP,MA,MO,Śl: 1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz; Twardy jak diament;


- Jak chcesz mi przy nich pomóc? - Spojrzała na niego, przekręcając lekko pyszczek. Chciał ją nauczyć? Nie wiedziała, jak ma to odebrać. Być może odebrała dobrze, ale zawsze lepiej zapytać.
Rodzina była drażliwym tematem jedynie dla Nivis, jednak cieszyła się, że Godny ma dobrą i wspaniałą rodzinę, którą cenił.
- Już wiem, że nie lubię pływać. Będzie bardzo, bardzo zimno... Nie lubię, jak jest zimno. Ty lubisz zimno? - Zapytała, chcąc odciągnąć wchodzenie do wody. Teraz na szczęście i tak nie będzie się uczyć. W końcu było ciemno. Jeszcze nigdy nie uczyła się, jak było ciemno, więc wydawało jej się to niemożliwe.
Wzdrygnęła się, słysząc, że w piasku też można utonąć. To jak w wodzie! Choć piasek nie był mokry, to był wszędzie i nie wiadomo gdzie było bezpiecznie. Cieszyła się jednak, że nie jest łowcą i nie musi polować w takim miejscu. Zresztą nie chciałaby jak Godny poświęcać tyle czasu na polowaniu. To ważne, ale nie jest zajęciem dla niej.
- Też już parę smoków poznałam na terenach wspólnych, ale nigdy nie spotkałam ich ponownie, wiesz? Czasami się za nimi rozglądam. Może jeszcze kiedyś ich zobaczę. - Uśmiechnęła się, naprawdę w to wierząc.
- To dobrze, że nie zgubisz. Ja kwiatka zgubić też nie zgubię... Choć jest taki delikatny... Boje się, że go zniszczę niechcący. - Przyznała z lekkim smutkiem, który zdradzał jej wyraz pyszczka i uszy. W końcu była mimo wszystko jeszcze młodziakiem i dobrze wiedziała, że nawet jeśli będzie bardzo uważać, to różne wypadki mogą się wydarzyć. Nawet przy upadku może go zepsuć.
Wstała w końcu.
- Chyba muszę już iść. Jest już bardzo ciemno. Ty się nie boisz wracać sam w ciemności? Jest tyle strasznych potworów po drodze... - Kiedy o tym pomyślała, uświadomiła sobie, jak bardzo bała się wracać.
 
 
Apogeum Konfliktu 
Uzdrowiciel Plagi
Calad Odrodzony



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 47
Płeć: Samiec
Opiekun: Dar Tdary i/lub Kirvoith
Partner: Namárië!
Wiek: 27
Dołączył: 21 Sie 2019
Posty: 2578
Wysłany: 2019-12-02, 22:21   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 4| P: 4| A: 2
   U: W,B,L,Pł,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl: 1 | Skr,MP,Lcz: 2
   Atuty: Boski ulubieniec; Szczęściarz; Zielarz; Wybraniec bogów


-Dziwne pytanie... Oczywiście, że ja Cie pouczę.
Przecież nie proponowałby innej pomocy. Miałby jej szukać nauczyciela skoro sam umiał praktycznie wszystko, żeby przetrwać nawet w ciężkich warunkach i to samodzielnie?
Rodziny to on wspaniałej nie miał. Ojciec, który był zadufanym w sobie i przekonany, że jest najlepszy na świecie... I matka, tyranka własnych piskląt... nawet potrafiła je zabijać.
To jednak nie miał być konkurs kto miał gorzej w życiu więc może i dobrze, że temat zanikł?
-Również nie lubię zimna, ale czasami muszę się zmoczyć, żeby coś złowić. Tak samo czasami trzeba na deszczu polować... Chłód przechodzi jednak, szczególnie jeśli się ruszamy. W wodzie jest podobnie. Jeśli przywykniesz do wody i się ruszasz to będzie Ci ciepło, samo wyjście z wody może być nieprzyjemne, ale dzięki maddarze mogłabyś się osuszyć...
No i faktycznie... było już ciemno. Nie czas na nauki. Czas na powolną drogę do domu. Może po drodze uda mu się coś upolować? Zamyślił się zdecydowanie nad zwierzyną i wtedy samiczka znów się odezwała.
-Jestem pewny, że jeszcze ich spotkasz. Zresztą tak jak mówiłem, nauczysz się maddary i będziesz mogła pomyśleć o danym smoku, żeby wysłać mu prośbę o spotkanie i jeśli zechce to się pojawi.
Rzekł swobodnie i powoli wstał. Musiał się nieco porozciągać, zanim ruszył dalej.
-Ucz się na nim swojego oddechu lodowego. A potem nauczysz się maddary i tym bardziej go będziesz umiała utrzymać. Potraktuj to jako zadanie ode mnie.
W sumie to nie będzie obwiniał jej, ani też nie będzie się złościł jeśli go zniszczy... ale tak może zmotywuje ją do ćwiczeń? Podziękuje sobie za to w przyszłości!
-Co racja, to racja. Noc mi jednak nie straszna... I w nocy czasami warto zapolować... Wracaj szybko do obozu więc prosto do leża. I do zobaczenia, Fili. Obyśmy się zobaczyli niedługo...
Uśmiechnął się, a następnie obrócił i po prostu odszedł powoli, bez większego pośpiechu. Pozostał po nim tylko dogasający ogień na wzgórzu...
[zt]
_________________
.


.
Tak więc, jak ja to postrzegam, mamy wybór!
Możemy traktować kompana jak zwierzę o prymitywnych instynktach, bez przerwy czegoś się od nas domagające i brudzące skóry w legowisku, za którą nabiegaliśmy się po lasach. Możemy też jednak widzieć w nim duchowego przewodnika, przyjaciela i uzdrowiciela, który pomaga nam doświadczyć wieczności czającej się w każdej chwili. Tak samo jest ze smokami. A jak Ty postrzegasz inne smoki?



☾ boski ulubieniec: Smok często spotyka duszki na wyprawie, które są bardziej hojne. Ponadto, na modlitwy smoka w Świątyni bogowie zawsze odpowiadają. I widzenie zmarłych <3
☾ szczęściarz Fail rzutu zamienia sie na 1 sukces. Następne użycie możliwe po: 20 sierpnia
☾ zielarz: +2 do zbieranych ziółek
☾ wybraniec bogów: +1 sukces na dowolną akcję. Następne użycie możliwe po:-
☾ Błysk przyszłości Następne użycie możliwe po: 21.07



Grunt (KK)
A: S: 1 W: 1 Z: 1 M: 2 P: 3 A: 1
U: B,MA,MO,Skr,Śl:1



Głos Smoka || Calad Theme
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,24 sekundy. Zapytań do SQL: 12