FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Cicha Jaskinia
Autor Wiadomość
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-03-17, 16:24   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Nastawienie innych stad... Dla niej wciąż dziwna była koncepcja pomocy międzystadnej czy chociażby brak większych konfliktów pomiędzy poszczególnymi stadami. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiej... Cóż, niezbyt to naturalne, a przez to budziło w Dżumie pewien niepokój. Coś jak efekt bańki - tłumione instynkty w końcu wybuchną, doprowadzając do katastrofy większej niż w przypadku regularnego spuszczania z nich powietrza.
- W takim razie zacznę od opowiedzenia ci trochę o podstawach. Niestety na chorobach nie znam się wcale, moja nauka została przerwana zanim do tego doszłam - powiedziała do smoka wody, przywołując z pamięci słowa Kapłanki Cienia.
- Przede wszystkim rozróżniamy cztery podstawowe rodzaje ran. Lekką, średnią, ciężką i krytyczną. ostatnie, rany śmiertelne to wielka rzadkość, w zasadzie niemal niemożliwe do wyleczenia, dlatego osobiście nie zaliczam ich do pozostałych rodzajów ran.
Rany lekkie to zazwyczaj niewielkie stłuczenia, płytkie skaleczenia czy wybite palce, a do tego niewielkie odmrożenia i oparzenia. Zazwyczaj wystarczy przy nich użyć jednego rodzaju zioła, po jednej sztuce. Nie zagrażają one życiu, ale bywają uciążliwe.
Przy ranach średnich obrażenia są większe, a one same bardziej rozległe, chociaż wciąż nie zagrażają życiu. Mogą to być pęknięcia kości lub niewielkie złamania zamknięte, większe krwawienia i krwotoki oraz ból. Do tego przerwanie żyły, poważniejsze oparzenia i odmrożenia. W ich przypadku używamy minimum dwa rodzaje ziół, po jednej lub dwie sztuki w zależności od rodzaju i powagi rany. Jeśli użyjesz czterech rodzajów ziół masz jednak większe szanse na sukces.
Do ran ciężkich zaliczają się złamania otwarte kości, przerwanie tętnicy, głębokie oparzenia i odmrożenia i rozległe rany, które stanowią już zagrożenie dla smoka. Może nie zagrażają jego życiu bezpośrednio, niemniej jednak są niebezpieczne. Przy nich i dopiero przy nich stosujemy zioła uspokajające. Przy ranach ciężkich musisz użyć minimum trzy rodzaje ziół, a najlepiej pięć, po dwie sztuki każde.
Zagrażającymi życiu smoka ranami są rany krytyczne. Jeżeli smok nie zostanie uleczony w trzy doby umrze. Nie zawsze są one rozległe, ale wynikają ze stopnia uszkodzeń. Zazwyczaj powstają w wyniku celowania w tak zwane punkty witalne, chociaż nie zawsze. Często uszkodzone zostają tętnice, kończyny mogą zostać odcięte lub oderwane lub wymagać amputacji. Nawet jeśli uda się całkowicie wyleczyć taka ranę, smok będzie trwale okaleczony, bo nie możemy całkowicie wyleczyć wszystkiego. Przy takich obrażeniach musisz użyć minim czterech rodzajów ziół, a najlepiej sześciu po trzy sztuki każda.
Ostatnimi ranami są rany śmiertelne, przy których smok może nawet nie dożyć przybycia Uzdrowiciela. Nawet jeśli go dożyje może umrzeć w czasie kuracji, gdyż rany te są bardzo ciężkie do wyleczenia
- wyjaśniła Śnieżnemu Kolcowi. Mówiła spokojnym, melodyjnym głosem. tak, by Kleryk Wody wszystko zapamiętał.
Wtem do groty wszedł nieduży pisklak, na oko pięcioksiężycowy. Wyraźnie kulał na przednią prawa łapkę, która trzymał podwiniętą, starając się nie opierać na niej ciężaru ciała. Przy uważnym przyjrzeniu się można było dostrzec niewielkie rozcięcie pomiędzy kciukiem a palcem wskazującym(załóżmy, że tak się nazywają u smoków). Było niewielkie, ale krwawiło dość obficie i z pewnością piekło przy poruszaniu palcami czy stawianiu łapy. Rana była dość płytka, miała gładkie brzegi.
- Zacznij od ziół - powiedziała do smoka, obserwując jego poczynania bardzo uważnie. Pojawiły się przy nim kamienne miseczki, stosik suchych patyków i mchu oraz wszelkiego rodzaju zioła.
- Podejście do pacjenta również jest ważne - dodała, a kąciki jej pyska uniosły się w delikatnym uśmiechu.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
Ostatnio zmieniony przez Morowa Zaraza 2017-03-17, 17:05, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-03-17, 19:04   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


Śnieżny za to nigdy nie rozmyślał dokładniej nad całym systemem stadnym. Odkąd się urodził stada były, został wychowany w takim systemie i nikt go nie uświadamiał nigdy, że może być inaczej. Wiedział, że nie wszystkie smoki żyją w takich zorganizowanych grupach. Jednak nigdy nie spotkał się z tym twarzą w twarz.
Kleryk słuchał z wielkim skupieniem to o czym mówiła mu Zaraźliwa. Było tak jak myślał - poza ziołami było już dużo innych informacji. Uzdrowiciele zdecydowanie mieli najtrudniejszą drogę do przebycia, żeby zostać tym kim chcą.
Podział ran jednak nie był mu obcy. Kiedyś mniej-więcej próbował mu ten podział przybliżyć Wzburzony, który mówił bardziej opierając się na Własnych doświadczeniach z pola bitwy niźli z wiedzy, którą posiadał.
- Dobrze, rozumiem. - Odpowiedział jedynie na cały wywód kleryczki Ognia. Była bardzo skrupulatna w tym, co robiła i nie pozostawiła miejsca na niedopowiedzenia, ani pytania. Wyjaśniła wszystko od początku do końca.
A zaraz po skończonej przemowie do groty wszedł pisklak. Śnieg nie miał pojęcia, czy Zaraźliwa znalazła rannego pisklaka, czy może sama go okaleczyła, aby kleryk Wody miał okazję do ćwiczeń. Nie wydawało mu się jednak, aby Dżuma była jakąś chorą psychopatką, która atakuje bezbronne pisklaki, aby móc uczyć obce smoki leczenia.
Śnieg przyjrzał się ranie dokładnie. Krwawienie było zbyt obfite, aby używać w tym wypadku babki lancetowatej. Samiec postanowił na taką ranę użyć jemioły, która zatamuje ten "krwotok".

Podszedł do pisklaka powoli i ze spokojem. Pewnie malec sam był przestraszony, nie chciał go niepotrzebnie stresować.
- Cześć maluchu. - Powiedział do niego najcieplejszym tonem jaki mógł z siebie wydobyć. Sam był dosyć otwarty na innych także kontakty z pacjentami nie powinny mu sprawiać problemów.
- Zajmę się zaraz twoją raną, nie martw się. Na pewno będzie dobrze. - Próbował go pocieszyć, przy okazji zaczynając przygotowywać opatrunek. Wziął jedną z kamiennych miseczek i włożył tam jeden z bardziej dorodnych liści jemioły, jaki tylko udało mu się znaleźć w stosie pełnym ziół. Następnie za pomocą maddary wyczarował wodę, bo nie spodziewał się jej w jaskini. Nawet jej wiedział, gdzie dokładnie mógł płynąć tutaj jakiś strumyk, a nie miał czasu na szukanie jej teraz. Z patyczków i mchu ułożył stosik, który podpalił ziejąc na niego delikatnie ogniem. Następnie zaczął gotować napar, mieszając go jednym z uratowanych patyczków. W czasie gotowania wywar zaczął gęstnieć, a Śnieg wziął drugą miseczkę i odlał tam "na oko" jedną czwartą naparu. Miał podzielić go na cztery części, jednak nie znał bardziej dokładnego sposobu od swojej intuicji. Kiedyś z pewnością wyrobi sobie tak łapy, że nie będzie to dla niego stanowiło żadnego problemu. Teraz jednak robił to pierwszy raz w życiu i modlił się jedynie, że nie pomylił żadnej czynności. Miseczkę z większą ilością naparu poddał pisklakowi.
- Wypij to powoli, bo może być trochę za gorące. Wiem, że może ci nie smakować, jednak staraj się tego nie wypluć i połknąć. To dla twojego dobra. - Wyjaśnił malcowi. Śnieg nie przebywał za wiele z pisklakami, wydawało mu się, że ma dobre podejście. Jednak zadanie, które miał teraz na swoich barkach było dosyć spore. W końcu musiał panować nad swoimi emocjami, uspokajać pisklaka i jeszcze robić te wszystkie skomplikowane rzeczy z ziołami!
Pozostałą część naparu zaczął powoli i staranie nakładać na ranę malucha. Nie chciał, aby ten zabieg go bolał. Jednak próbował się również tym nie ociągać.
Spojrzał na Zaraźliwą, mając jedynie nadzieję, że wszystkie jego decyzje były słuszne.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-03-17, 19:30   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Śnieżny nie znał Peste. Gdyby jej kazano, skrzywdziłaby pisklę. pewnie nawet zabiłaby je, nawet jeśli by jej się to nie podobało. Jej wychowanie wymagało absolutnego posłuszeństwa względem przywódcy.
Uśmiechnęła się pod nosem, obserwując poczynania Śnieżnego. Ona również na początku użyła jemioły, przy swoim pierwszym leczeniu.
Mały smok obserwował Śnieżnego wielkimi oczami, posłusznie pijąc napar. Skrzywi się wyraźnie.
- Gorzkie - powiedział piskliwym głosem, mlaskając pyszczkiem, by pozbyć się nieprzyjemnego smaku.
- Dobrze. Na ranę takiej wielkości wystarczyłaby również babka. Jak widzisz jest to niewielkie zranienie, więc chociaż krwawienie wydaje się obfite w stosunku do rany, jednak względem krwi w całym smoczym ciele okazuje się nie tak znowu wielkie. Jednak jemioła to równie dobry wybór - trudniejszy, ale nie wszyscy chodzą na skróty.
- Teraz musisz wyleczyć ranę do końca. Dotknij ciała smoka, kładąc na nim łapę. W ten sposób przerwiesz naturalna barierę z maddary w skórze smoka, dzięki czemu będziesz mógł wysłać do niego swoją maddarę. Skup się i wycisz. Uspokój myśli, a gdy to zrobisz sięgnij do źródła swojej maddary. Poprzez swoje palce wyślij do łapy rannego magiczny impuls, aby zlokalizować ranę. Gdy to zrobisz przy pomocy magii poznać stopień uszkodzenia tkanek. Zbadaj ranę dokładnie, porównaj uszkodzone tkanki ze zdrowymi. Poznaj ciało i poczuj, jak żyje, spróbuj zobaczyć wszystkie ubytki i szkody. Pierwszym, co musisz zrobić to oczyszczenie rany z brudu. Zlokalizuj przerwane naczynia krwionośne i nerwy. Połącz je, pamiętając o zachowaniu ich drożności, elastyczności i wytrzymałości, wzorując się na zdrowych tkankach. pobudzaj je do regeneracji. Potem połącz skórę, stymuluj odrost łusek - powiedziała do Śnieżnego.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-03-17, 20:40   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


- Wiem, że jest gorzkie. Jednak na pewno ci pomoże. - Odpowiedział małemu smokowi, aby go podnieść na duchu. Picie ziół nie należało do najlepszych rzeczy na tym świecie, jednak czasem trzeba było zrobić coś wbrew sobie.
- Zastanawiałem się nad babką, jednak nie spojrzałem na to z tej strony. Wydawało mi się, że jak krwi leci już tak sporo to możemy uznać, że krwawienie jest obfite. - Młody kleryk musiał się jeszcze wiele nauczyć. Zaraźliwa faktycznie miała rację. Krwawienie mogło się jedynie wydawać obfite, ale trzeba było ogólniej, z nieco szerszej perspektywy niż zrobił to Śnieg.
Nie mówiąc już nic na temat dalszych instrukcji, przystąpił do kolejnej części swojego zadania. Leczenie było niezmiernie złożoną sztuką i wymagało sporo od smoka, które je wykonywał.
Odwrócił się w stronę malucha.
- Spokojnie, nic ci nie zrobię. Tylko nie ruszaj się. Spróbuję teraz wyleczyć twoją ranę za pomocą magii. Nie musisz się bać, zaraz będzie po wszystkim. - Wyjaśnił pisklakowi, po czym dotknął jego przedniej prawej łapy. Nie dotykał go w miejscu rany, aby jemioła mogła dalej sobie działać. Nie chciał jej przecież teraz rozmazać po tym jak starannie nałożył napar.
Kleryk nie wiedział czego oczekiwać, czego się spodziewać w tym momencie. Jednak musiał wreszcie poznać to uczucie, które będzie towarzyszyło mu przy każdym leczeniu. Zamknął oczy, aby nie rozpraszać się otaczającymi go kształtami, a następnie oczyścił umysł. Przestał myśleć na temat tego, co powinien, czego nie powinien. Teraz był tylko on i rana pisklaka. Zasięgnął do źródła swojej maddary, a następnie wysłał impuls przez swoją łapę do organizmu malca. Chciał zbadać i dokładnie zlokalizować ranę więc skierował tam wcześniej wysłany impuls. Uczucie, które mu towarzyszyło było naprawdę dziwne. Nie był pewien, co powinien myśleć, jednak wyczuwał dokładną pracę organizmu małego smoka. Nie skupiał się na tym aż tak, bo maddara, którą wysłał by zbadała ranę. Określał przy tym co i jak zostało uszkodzone, ile rzeczy zostało do naprawienia. Zanim jednak przeszedł do zasklepiania rany, musiał ją pierw oczyścić tak jak poleciła mu Zaraźliwa. Zaczął więc lokalizować wszystkie niepożądane rzeczy, które mogły znaleźć się w ranie. Chciał się ich pozbyć. Usuwał je kawałek po kawałku, aż nie została żadna. Następnie zaczął tworzyć nowe tkanki, naczynia krwionośne, które nie oddawały już więcej krwi na zewnątrz. Wyobrażał sobie jak rana zmniejsza się, a w miejscu, gdzie była przed chwilą krew pojawiały się nowe tkanki, które łączyły się ze sobą. Oczywiście nie robił tego w losowej kolejności. Pierw zajął się mięśniami i naczyniami krwionośnymi, które sprawiały największą trudność w regeneracji, następnie przeszedł do skóry, która gdy tylko mogła pokryła się łuskami, o które również zadbał kleryk. Nawet jeśli coś poszło nie tak to mogło się to skończyć tylko na małej bliźnie.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-03-19, 09:52   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Obserwowała nie tylko to, jak Śnieżny zabiera się do leczenia, ale również jego podejście do pacjenta. Mały smok ufnie pozwolił się dotknąć, a proces leczenia przebiegał sprawnie. Wkrótce po niewielkiej rance nie pozostał nawet ślad.
- Mi również ciężko określić, które krwawienie jest obfite, a które nie. Miałam do czynienia z przerwana błoną, a ona jest silnie ukrwiona. Zadane tam rany, podobnie jak rany głowy krwawią obficie pomimo tego, że rana jest niewielka. Krwawienie było większe niż w tym przypadku, więc również użyłam jemioły, a moja nauczycielka stwierdziła, ze wystarczyłaby babka - powiedziała do Śnieżnego. Cóż, ona sama nie była w końcu doświadczona, musiała się uczyć na własnych błędach.
Mały smok - a dokładniej jego iluzja, stworzona wcześniej przez kleryczkę zniknęła, rozwiewając się w pachnący ziołami dym.
Jednak wodny nie mógł długo cieszyć się spokojem. Do groty ponownie wszedł smok - a raczej smoczyca. jej ciało porastało błękitne futerko, a złote oczy zasnute były mgiełka bólu. Lewe skrzydło ciągnęła po ziemi nieruchomo i widocznie sprawiało je ból. Jego kość ramienna była złamana w jednym miejscu, a ułamany koniec przebił mięśnie oraz skórę, wystając z rany na zewnątrz. Ranie towarzyszyło silne krwawienie, zarówno do wnętrza ciała, tworząc obrzęk, jak i na zewnątrz. Niemniej jednak rana wyglądała na starą. W niektórych miejscach zdążyły się zrobić strupy, z innych sączyła się śmierdząca ropa, wyraźny sygnał, że coś jest nie tak. Rana wyglądała okropnie, ale nie była szczególnie ciężka. Stara, niewyleczona i wyjątkowo bolesna rana średnia. Tym razem Zaraźliwa nie mówiła nic, pozostawiając Śnieżnemu pole do samodzielnego działania.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-03-19, 20:55   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


Iluzja zniknęła, a do Śnieżnego dotarło, że jednak Zaraźliwa nie uprowadziła żadnego pisklaka specjalnie, aby uczyć wodnego leczenia.
W sumie kamień spadł mu z serce, kiedy to do niego dotarło. Jednak iluzja była dosyć realistyczna. Naprawdę kleryczka ognia się postarała.
Jednak nie na długo cieszył się spokojem, gdy nagle do groty wkroczyła smoczyca. Jej rana była lekko przerażająca.
- Co ci się stało? Czemu tak długo zwlekałaś z leczeniem tego? - cmoknął z niesmakiem. Smoki powinny czasem bardziej o siebie dbać niźli poddawać się pierwotnym instynktom.
- Jednak nie martw się. Zaraz obejrzę twoją ranę i postaram się tobą zająć. - Powiedział, już nieco cieplej niż wcześniej. Nie mógł przecież stresować swojego pacjenta. Zresztą Śnieg nie wiedział, czy nastrój pacjenta ma wpływ na jego leczenie. Jednak nie chciał się teraz o tym przekonywać.
- Pozwól, że obejrzę twoje skrzydło. - Zaproponował spokojnie podchodząc do niej i przypatrując się ranie. Było trochę zamieszania z tą raną. Śnieg zaczął intensywnie myśleć, co może być dobre na taki rodzaj ran.
Nie powinien już dłużej czekać. Z wcześniejszego stosu wybrał kwiaty dziurawca pospolitego. Wrzucił je do kamiennej miseczki, a następnie wyczarował tam wodę. Zebrał kilka patyczków i trochę mchu, aby je podpalić. Postawił na tym kamienną miseczkę, żeby kwiaty chwilę się pogotowały, aby stworzyć dobrej jakości napar. Przez ten czas sięgnął po kilka jagód jałowca. Wybrał naprawdę dojrzałe jagody, które następnie poddał smoczycy. W tym samym czasie naparł już doszedł i był również gotowy do wypicia. Zanim jednak podszedł do swojego pacjenta, podrzucił kilka patyków do swojego ogniska. Postawił następną kamienną miseczkę z wodą i wrzucił tam kilka owoców kaliny, aby zaczęły się gotować.
- To jest jałowiec. Zjedz te jagody, pomogą ci przy zrastaniu się kości. Popij je tym naparem, jednak nie pij go za dużo. Odrobina wystarczy. Powinien zmniejszyć ból zanim poddam resztę ziół. - Oznajmił smoczycy, nie chciał przecież, aby z czarniały jej łuski, a zaraz po tym przeszedł do dalszej części przygotowywania ziół. Kiedy smoczyca przyjmowała poddane przez Śniega zioła, napar z kaliny zaczął gęstnieć. Kleryk spoglądał jedynie czasem na samicę, czy przypadkiem nie pije więcej dziurawca, i czy na pewno zjadła wszystkie jagody. Kiedy napar z kaliny stygł, wodny przeszedł do przygotowywania ostatnich ziół. Tym razem znów wybrał babkę. W końcu wziął również kalinę na krwawienie także nie było powodu, aby w to wszystko również mieszać jemiołę.
Wziął kolejną kamienną miseczkę. Zaraźliwa całkiem sporo ich stworzyła. Jednak faktycznie - było ich całkiem sporo potrzebnych. I włożył tam kilka dorodnych liści, które następnie zaczął je miażdżyć aż puściły sok. Następnie podszedł do smoczycy.
- Tutaj jest napar, który powinien zatrzymać twoje krwawienie wewnętrzne. Wypij go, a ja zaraz nałożę ci opatrunek na ranę i przejdę do magicznej części leczenia twojej rany. - Poinformował samiczkę. Na szczęście była starsza niż pisklak, którym zajmował się przed chwilą. Nie musiał więc podchodzić do niej w ten dziwny, specyficzny sposób. Wystarczyły krótkie oznajmienia, aby uspokoić smoka.
Podał jej napar do wypicia, a gdy już go nie było. Przeszedł do oczyszczania rany, aby móc położyć opatrunek z babki. Nie był pewien jednak, czy powinien ruszać strupy, które zrobiły się na ciele smoczycy. Dlatego postanowił zostawić je tak są, a ranę jedynie pooblewał trochę wodą, aby ta obmyła i wyprowadziła piasek. Następnie ostrożnie zaczął kłaść przygotowane liście babki.
Gdy sprawa z ziołami została załatwiona. Samiec przeszedł do drugiej części leczenia. Dotknął łapą skrzydła, obok zranienia. Zaczął znów czuć to samo, co przy tym pisklaku. Każde uderzenie serca, każdy jej oddech. Działanie nerwu. Skupił się, oczyścił swój umysł i zasięgnął do źródła swojej maddary. Wysłał impuls przechodzący przez łapę do ciała smoczycy. Tutaj również chciał zbadać ranę, która była nieco poważniejsza. Chciał poznać dokładnie jej źródło, a następnie ją wyleczyć. Zanim jednak przeszedł do leczenia, jeszcze magicznie pousuwał zabrudzenia, które mogły pozostać w ranie przez niedoskonałość sposobu oczyszczenia jaki wybrał samiec. Wszystkie zabrudzenia znikały, a rana stawała się czysta. Babka na szczęście zapobiegała też infekcjom i zakażeniom więc kleryk był nieco spokojniejszy. Gdy tylko rana była czysta, samiec zaczął wyobrażać sobie jak kość wraca na swoje miejsce. A następnie zrasta się razem z swoją drugą częścią. Jak odnawiają się jej wszystkie struktury i odzyskuje czucie w skrzydle. Nerwy, które mogły się przez to uszkodzić również zaczęły się odnawiać. Razem z mięśniami i naczyniami krwionośnymi. Wszystko powracało na swoje miejsce, tak aby samiczka mogła odzyskać całkowitą sprawność w swoim skrzydle.
Następnie przeszedł do odnawiania się skóry smoczycy. Aby zaraz po tym procesie, mogło tam odrosnąć niebieskie futro smoczycy, które również ucierpiało. Śnieg był niesamowicie skupiony na swoim zadaniu, nie chciał, aby jakakolwiek tkanka pozostała zepsuta.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-03-20, 16:37   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


//"kilka"?

Leczona samiczka posykiwała od czasu do czasu z bólu, a słysząc pytanie smoka skrzywiła się.
- Nie wszyscy mieszkają blisko Uzdrowicieli, a z rannym skrzydłem nie mogę latać. Po ziemi też ciężko się poruszać, gdy wlecze się za tobą nieruchomo - powiedziała głosem sugerującym, że nie jest jakoś strasznie wdzięczna za pomoc. Ale tacy pacjenci również się zdarzają.
Peste cały czas obserwowała poczynania Kleryka Wody. Pierwsze uwagi miała już przy tym, jak używał ziół.
- Ile sztuk ziół użyłeś? Powinna być starannie odmierzona, nie brana na chybił trafił. Nie tylko ich rodzaj się liczy. Na przykład dziurawca użyłeś za dużo, jej futro niedługo zacznie czernieć - powiedziała. W końcu czy smok zastanawiał się, ile bierze kwiatów, owoców czy listków? Mówiła mu o tym.
Ranna smoczyca zdawała się nie słyszeć jej słów ani w ogóle nie zauważać istnienia Dżumy - tak została stworzona. W końcu istniała jedynie do celów nauki.
Gdy smok skończył leczenie poruszyła niepewnie skrzydłem.
- Odczuwam tam jakiś ucisk - powiedziała, patrząc na Śnieżnego Kolca. Smoczyca Ognia przyglądała się temu.
- Co się stało z ropą? Czy sprawdziłeś, czy kość aby na pewno jest cała? - podpowiedziała jedynie. Śnieżny o czymś zapomniał. Mogła go naprowadzić, ale nie mogła przygotować go na wszystko - w takim sytuacjach sam będzie musiał wszystko odkryć.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-03-20, 20:30   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


/Kurczę, zapomniałem być precyzyjny.

- W sumie nie pomyślałem o tym. Masz rację. - Odparł jedynie samiczce. Nie chciał się wdawać z nią w niepotrzebne dyskusje. Przecież nie o to w tym wszystkim teraz chodziło.
- Jagód jałowca wziąłem trzy sztuki. Dziurawca wziąłem dwa kwiaty. Nie dopilnowałem raczej tego ile wypiła naparu. - Oznajmił nie będąc zadowolony z siebie. Taki głupi błąd. Jednak to jest jego nauczka, będzie wiedział na przyszłość.
- Babki lancetowatej wziąłem dwa większe listki z dużą ilością soku. I dwa owoce kaliny. - Dodał do reszty. Może po prostu rośliny za bardzo mieszał podczas wybierania i wyglądało to jakby brał za wiele lub za mało odpowiednich ziół.
Zaczął za to bardzo intensywnie zastanawiać się nad tym, co zrobił źle. Coś pomylił. Jednak sam nie był do końca co.
- Hm... - Myślał bardzo intensywnie. W sumie nie wiedział nawet dokładnie co powinien zrobić z ropą.
- Nie wiem, gdzie popełniłem błąd. To znaczy... wiem, że nie zadbałem o ropę w ranie. Jednak powinienem się jej po prostu magicznie pozbyć? - Oraz faktycznie, nie sprawdził czy nie brakuje jakiś elementów w kości. Przecież kawałek mógł się ułamać i odpaść.
- Może jeszcze jakaś drobna podpowiedź albo rada? - Zapytał, nie będąc do końca przekonany, czy aby na pewno dobrze robi. Jednak była to nauka, a więc powinien właśnie w razie wątpliwości pytać. Z drugiej strony podczas leczeń przydarzy mu się jeszcze wiele zaskakujących sytuacji, przy których Zaraźliwej nie będzie i kto mu wtedy podpowie?
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-03-20, 21:42   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Precyzyjność była w zawodzie Uzdrowiciela jedną z najważniejszych rzeczy. Pospiech mógł doprowadzi do błędu, a błąd do śmierci pacjenta. Cóż, ona nie miała prawa się w tym temacie wypowiadać, skoro w teorii sobie radziła, a z praktyką... Bywało dużo gorzej.
- Przy złamaniu fragmenty kości często odpyskują. Nawet najmniejsza cząsteczka kości może dostać się do krwiobiegu, a potem wraz z krwią do serca, w które może się wbić, uszkadzając je. Lecząc złamania powinieneś nie tylko połączyć końcówki kości, ale również upewnić się, że żaden jej fragment nie został w jakiejś tkance. To trochę jak układanka, każdy element kości, nawet ten najmniejszy musisz ułożyć na swoim miejscu. Co do ropy... Skądś się bierze, prawda? W przypadku takich ran musisz wydrenować ropę. Poza tym powinieneś sprawdzić wszystkie tkanki, bo obecność ropy może świadczyć nie tylko o zakażeniu, ale również o tym, że część tkanek może być martwa... A te zaczynają gnić. Jeśli nie usuniesz chorych i martwych tkanek z rany, podobnie jak ropy i brudu, po zamknięciu proces gnicia będzie postępował, a kolejne tkanki będą obumierać w ciele smoka. Przy świeżych ranach nie jest to obecne, ale przy starych powinieneś stwierdzić, czy nie nastąpiła martwica i usunąć ją z organizmu, jeśli się pojawiła[b] - powiedziała do Śnieżnego. Skinęła w kierunku rannej smoczycy.
- [b]Sprawdź, czy nic takiego tam nie występuje. To dlatego tak ważne jest, aby zwłaszcza na początku porównywać wygląd zdrowych tkanek z tymi, które leczysz. Dzięki temu wiesz, jak powinny wyglądać zdrowe tkanki po twoich zabiegach
- wyjaśniła. Iluzyjna smoczyca stała spokojnie, patrząc wyczekująco na przyszłego uzdrowiciela Wody.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-03-20, 22:37   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


Śnieżny jedynie kiwnął łbem na znak, że zrozumiał zalecenia. Dobrze jednak, że tym razem obok niego była Zaraźliwa, ale nie zawsze będzie. Dlatego też nie mówiąc nic więcej, podszedł do samicy.
Dotknął ją jeszcze raz łapą, oczyszczając swój umysł i zaczerpując maddarę ze źródła. Posłał jeszcze raz impuls przez swoją łapę do ciała samicy. Tym razem badając o wiele dokładniej jej ranę. Wyczuwał, że gdzieniegdzie leżą odpryski kości, które zaczął staranie usuwać za pomocą maddary.
Kolejnym etapem było usunięcie ropy. Teraz skupił się na zlokalizowaniu jej źródła. Wiedział już, że jest to stara rana więc gdzieś powinno znajdować się również źródło początkowej martwicy. Zaczął usuwać tkanki, które objęła martwica. Pozbył się również nagromadzonej ropy, aby zlikwidować ucisk, który odczuwała samica. Kiedy rana powinna być już czysta. Sprawdził również, czy kość na pewno dobrze się zrosła. Ewentualne braki w kości pouzupełniał, stymulując ją do poprawnego zrostu. Również tkanki, które wcześniej były objęte martwicą zaczął stymulować do zrostu. Jej tkanki powoli łączyły się na nowo. Tworząc razem jedną spójną całość.
Spojrzał na samicę pytająco.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-03-21, 16:44   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Iluzja rannej smoczycy rozwiała się, gdy tylko smok skończył ja leczyć. Zaraźliwa miała w zasadzie tylko jedna uwagę.
- Nie usuwaj fragmentów kości. Zamiast odtwarzać je od nowa, co jest większym obciążeniem dla organizmu dopasuj je w miejsca, z których poodpryskiwały i pobudzaj do zrośnięcia. To trudniejsze dla ciebie, ale łatwiejsze dla sił leczonego smoka - powiedział. Może i była czepialska, ale we własnym uznaniu była to jedynie dokładność.
- Myślę jednak, ze możemy uznać, że znasz już podstawy leczenia - dodała, machnąwszy lekko ogonem. Dziwnie czuła się ucząc smoka spoza stada, ale jednak skoro się zgodziła, nie mogła cofnąć danego słowa.



//raport Leczenie I i II
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
Ostatnio zmieniony przez Morowa Zaraza 2017-03-21, 16:45, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Śnieżny Blask 
Uzdrowiciel Wody



Stado: Wody
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 24
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Sam się z tym oblatał.
Wiek: 21
Dołączył: 14 Mar 2016
Posty: 325
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2017-03-28, 21:34   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 3| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,Pł,O: 1| M,A,B,S,Skr,Śl: 2| Lecz,MP: 3| W:4
   Atuty: Zwinny, Kruszyna


Uśmiechnął się w stronę Zaraźliwej. Była konkretna, ale wydawała się na całkiem miłą. Cóż, na pewno chciałby się jeszcze kiedyś z nią spotkać. Może mu się to uda kiedyś?
Spojrzał na nią, przyglądając się jej uważniej.
- Chętnie bym został tu z Tobą dłużej, ale niestety nie mogę. Czas nas wszystkich goni. - Powiedział pseudo mądrym tonem, obserwując Zaraźliwą. Może ją też uda mu się rozbawić?
- Jakkolwiek. Będę się powoli zbierał. Dziękuje za pomoc. Na pewno jak będę mógł to się odwdzięczę. - Powiedział ciepłym tonem. Wiedział doskonale, że wszystko w tym świecie ma swoją cenę i wartość.
_________________


Nic tak mnie nie motywuje do działania jak ludzie, którzy we mnie nie wierzą

POSIADANE:
Pożywienie -
Kamienie -


ATUTY:
- Zręczny
Jednorazowo +1 do Zręczności
- Kruszyna
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.



 
 
 
Morowa Zaraza 
Uzdrowiciel Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 43
Płeć: Samica
Partner: Słoneczny Kolec
Dołączyła: 19 Sty 2017
Posty: 763
Wysłany: 2017-03-29, 16:23   
   A: S: 2| W: 1| Z: 4| I: 3| P: 2| A: 1
   U: Kż,Śl,B,S,Pł,A,O,MA,MO,Skr:1| W,Lecz:2| MP:3
   Atuty: Szczęściarz; Kruszyna; Konsyliarz; Wybraniec Bogów


Jeśli miało to ją rozbawić, Dżuma tego nie zauważyła. Równinni nie nauczyli ja śmiechu. Oszem czasem się uśmiechała, ale nie zdarzało się to często. Jedynie w grocie mamy, a teraz kilka razy po przybyciu tutaj. nie była ponurakiem, ale wesołkiem chyba również nie. Nigdy się nad tym nie zastanawiała. Na słowa wodnego skinęła jedynie głową.
- Oby Erycal był dla ciebie łaskawszym opiekunem niż dla mnie - odpowiedziała, a na jej pysku pojawił się blady uśmiech. Nie smutny, ale również nie wesoły - dość ciepły, gdyby ktoś zdążył się mu przyjrzeć, zanim zniknął z pyska kleryczki Ognia. Potem smoczyca ponownie skinęła smokowi głową, tym razem na pożegnanie.
- Mam nadzieję, że jeśli następnym razem się spotkamy nie będzie to w roli pacjenta - powiedziała do Śnieżnego, po czym opuściła Cicha Grotę, na piechotę - bo jak inaczej - wracając do obozu ognia.
_________________
Obojętność jest największą ZARAZĄ naszych czasów.

POSIADANE:
* Pożywienie - 17/4 mięsa, 1/4 owoców
* Kamienie - 2x opal, rubin, topaz, szmaragd
* Inne -


ATUTY:
* Szczęściarz *
- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
* Kruszyna *
- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4. Polowanie jednak trwa normalnie, do zdobycia 4 jednostek mięsa.
* Konsyliarz *
- Smok lecząc z pomocą co najmniej minimalnej ilości ziół ma -1 ST przy etapie magicznym leczenia ran.
* Wybraniec bogów *
- Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia.

Silje
S: 1| W: 1| Z: 2| I: 0| P: 1| A: 1
A,O: 1
Ostatnio zmieniony przez Morowa Zaraza 2017-03-29, 16:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1971
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-06-12, 11:16   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


Od ostatniego spotkania z mentorką minęło bardzo dużo czasu, mógłby przysiąc że przez ten czas zdążyła minąć jedna trzecia jego życia. A jednak mimo wielu chwil zwątpienia nie zrezygnował z obranej ścieżki. Wykonał wiele udanych leczeń i z księżyca na księżyc stawał się coraz bardziej wprawny w tym co robił. Dlaczego wybrał właśnie to miejsce? Zapewniało prywatność której potrzebował. To, co teraz miał zrobić byłoby bardzo źle odebrane przez niektórych Ognistych, znowu uszy by mu zwiędły słuchając wyświechtanych zarzutów Mącicielki. Zaczynało go to męczyć, gdyby ojciec nie wpoił mu aż takiej lojalności wobec członków stada to pozbył by się jej przy pierwszej okazji.
W milczeniu przekroczył próg opustoszałej jaskini, kierując się wprost do jej wnętrza. Usiadł na środku, sięgnął go swojego źródła i zaczerpnął okruch swojej energii kierując go w sobie znane miejsce na Terenach Cienia. Nie pozostało mu nic innego. Czekał w samotności zostawiając Charona z Obsydianem.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 23/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Bursztynowe Zwierciadło 
Uzdrowiciel Cienia
Amarilla Nieskalana



Stado: Cienia
Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 34
Płeć: Samica
Mistrz: Krew Mandragory
Wiek: 24
Dołączyła: 21 Maj 2015
Posty: 5582
Wysłany: 2017-06-12, 11:33   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,S,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl,Skr,W: 1| MP,Lecz: 2
   Atuty: Ostry Węch; Chytry Przeciwnik; Skupiony;


Minęło wiele księżyców od czasu, kiedy widziała się ze swym Uczniem, czasem nawet czuła, że więcej, niż mu wyznaczyła, ale nie miała pewności.
Ostatnie księżyce zlewały się w jedno, a w jej sercu na zmianę pojawiał się lód, to płomień.
Wydarzenia ostatnich kilku księżyców odcisnęło na niej swe piętno, była dziwnie milcząca, jakby zamyślona, ale spokojniesza po rozmowie z Prorokiem, bo wiedziała co robić, gdyby rozmowy z Wodą poszły gorzej, niżby chciała.
Mimo to utrata Faelana i Jaspisu była ciosem, ostatnio też odkryła martwe ciało Rankora i Sombre, a także swego najmłodszego pisklęcia, Scath. Tak wiele śmierci w tak krótkim czasie.
Gdzie tu sprawiedliwość, gdzie Bogowie, kiedy umierali niewinni? Dlaczego ocalili ją, ale nie jej młode? Czyste stworzenia o nieskalanej duszy? Dlaczego do tego dopuszczali?
Odetchnęła głęboko, lądując przed jaskinią, musiała oczyścić umysł, chociaż na dnie jej jasnych oczu zaległ smutek, coś w rodzaju rozpczay, ale i determinacji.
Weszła do środka, prostując się, dociskając pierzaste skrzydła do boków, a potem jej ślepia przyzwyczaiły się do półmroku, aż wyłowiła w jednym z cieni sylwetkę Onyksa.
Bardzo się zmienił, wydoroślał, wymezniał. Dobrze, to bardzo dobrze.
Przybliżyła się, tworząc krąg z błekitno zielonych płomyków, które zawisyły ogon nad nimi o promienie pół ogona, oświetlając grotę i ich samych lekko rozmigotaną poświatą.
~ A zatem jesteś gotów - to nie było pytanie, raczej stwierdzenie faktów.
Nie wiadomo skąd, po prawej pojawiły się pokaźne stosy wszystkich ziół, kamiennych misek, patyków, podpórek, płaskich kamieni mogących służyć za pokrywy lub miejsce do miażdżenia czy krojenia.
A wtedy własnie do środka wpadła dwójka... piskląt, nie starszych od jej syna, na oko 8 księżycowych, jeden musiał być czystej rasy bagiennym, zielono brązowy, w ciemniejsze plamy, z błonami na łbie i grzbiecie, długimi lekko spłaszczonym ogonie.
Skrzydła były raczej niewielkie, jedno z nich - prawe, zwisało bezwładnie, błona była cała w mniejszych ranach, kawałka brakowało koło kciuka, samo ramię tuż przy łokciu było opuchnięte, dwa półkcięzyce, poszarpane i nierówne świadczyły o tym, że coś go porządnie użarło, uszkadzając mięśnie i zwichnąć staw, była to rana ciężka, jedna średnia i lekka.
Drugi ze smoków był drobną samiczką pokrytą biało beżowym futerkiem, delikatnym, atłasowym. Beżowy pyszczek przypominał serduszko, długie białe uszka położyły się po sobie, samiczka kulała na przednią lewą łapkę, z której obficie kapała krew, wsiąkając w kremowe futerko na wysokości barku a także na stopie, brakowało jej jednego z mniejszych palców, miała też podobną gryzioną ranę na barku, ze sporym ubytkiem umięśnie, kość była popekana, rany wszystkie brudne, grożące zakażeniem. A więc ciężka i średnia.
_________________
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13