FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Mała plaża
Autor Wiadomość
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-26, 17:38   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Leczenie było dosyć dziwne, nie wiem jak opisać to uczucie, ale zioło, które miałem żuć było nie smaczne.
Spojrzałem na Gwiazdkę obudziła się i chyba nic takiego jej już nie było tylko leżała zmęczona. Podszedłem do niej i położyłem się obok, też musiałem odpocząć po walce.
- Przyleciała jakaś uzdrowicielka z ognia, była żółta i Czarny Konsyliarz, który wyleczył mnie i potem polecieli. Walka mi się podobała, ciekawy sposób na nudę. Nieźle mnie poraniłaś, powinnaś wygrać. Jesteś szybsza i lepsza w walce, miałem szczęście nic więcej - odpowiedziałem uśmiechając się i spojrzałem w miejsca gdzie były rany, teraz ich nie było. Magia. Ta rzecz potrafi wszystko, ale czy naprawdę wszystko? Cofnie czas, żeby naprawić błędy? Przydałoby mi się to.
- A tobie jak się podobało?
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 930
Wysłany: 2017-07-26, 17:50   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Kiwnęła łebkiem, słuchając opowieści o leczeniu i uśmiechnęła się ciepło:
- Molowa Zalaza, tak miała na imię, lubię ją, jest miła już mi wcześniej pomagała - odpowiedziała z jakimś rozrzewnieniem.
Gdy samczyk położył się obok, oparła łebek na jego piersi, oddychając głęboko. Zawsze była bezpośrednia, a bliskość nie stanowiła dla niej tabu.
- Dzielnie walczyłeś, wiesz? Będziesz wspaniałym oblońcą Stada. Czasem to szczęście decyduje w walce, a nie umiejętności, ale ciągle się stalam. Często staję do walk, z sześciu wyglałam tylko jedną, ze Zmolą Opętanych z Cienia i tutaj też przeważyło szczęście po plostu. Ale lubię walczyć, nawet jeżeli przeglywam. Coś zyskałam dzięki ciągłemu planiu skóly, jestem wytrzymalsza, już tak łatwo ból mnie nie pokonuje. Pielwszą walkę toczyłam ze swoim dziadkiem i pokonał mnie jednym ciosem, więc jest lepiej - uśmiechnęła się ponownie. - Pomagają też modlitwy do Immanola, wspiela mnie doblym słowem, a to wiele dla mnie znaczy, chociaż czasami czuję, że przez moje wlodzoną fajtłapowość zawodzę nadzieje swojej lodziny - westchnęła cicho, lewą łapką nabierając nieco piasku i przesupując go między palcami spojrzała w jasne niebo.
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-26, 18:17   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Morowa Zaraz będę musiał zapamiętać, a pamięć mam bardzo dobrą. Miły gest Gwiazdki ucieszył mnie i wysłuchałem co ma do powiedzenia. Dobrym obrońcą stada? No nie wiem. Gwiazdka dużo walk przegrała, to musi być pech wygrać jedną na sześć.
- Dla mnie nie jesteś fajtłapą, jesteś bardzo zdolna i wiele możesz jeszcze udowodnić. Wydaje mi się, że rodzina cię kocha taką jaką jesteś, każdy jest dobry w czymś innym. Jeszcze kiedyś wszystkim pokażesz, że się mylili - odpowiedziałem i zacząłem mówić dalej. - Ja kiedy staram się pomóc ściągam na siebie kłopoty. Na wojownika nie będę pewnie długo pasowany, zostanę adeptem do końca życia pewnie. Za każdym razem jeśli coś robię to coś się dzieje i jest na mnie. Ostatnio myślałem, żeby oddzielić się od innych i znaleźć sobie własną grotę.
Wspomnienia z tamtego dnia wróciły, spojrzałem w niebo i myślałem, ale sam nie wiem o czym.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 930
Wysłany: 2017-07-26, 18:24   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Młoda przekręciła się na brzuch, opierając podbródek na jego obojczyku. Uśmiechnęła się szeroko tak, że ukazała garnitur białych zębisk oraz migający pomiędzy nimi granatowy jęzor.
- Pewnie masz lację i to ja poddaję się zwątpieniu. Chyba muszę przypomnieć sobie Gwiazdkowe nastawienie... Posiłek by w tym pomógł, spoly posiłek - zaśmiała się wesoło na to spostrzezenie.
Przywołała ze swojej groty dwa bażanty.
- Mam jednak tylko to, skosztujesz? A potem muszę zażyć piaskowej kąpieli, bo zaczynam śmierdzieć klwią - skrzywiła się, nadymając przy tym poliki.
Przytrzymała swojego bażanta iędzy przednimi łapami, zębami odzierając go z piór.
- Dlaczego mówisz, że wszystko jest na ciebie? Jesteś młody, uczysz się, mamy plawo popełniać błędy. No i sądzę, że odcinanie się od Stada nie jest mądle, bo w sumie to ono daje nam siłę olaz cel, nie uważasz? Chyba walto po plostu polozmawiać - wzruszyła lekko kolczastymi barkami, wypluwając kilka piór, które przykleiły się jej do pyska.
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-26, 20:36   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Gwiazdka przekręciła się i pokazała chyba wszystkie zęby. Miała fioletowy jęzor ciekawe i dosyć śmieszne. Jakby jadła co chwilę lawendę. Przywołała dwa bażanty. Zawsze jakieś jedzenie na przegryzkę. Wziąłem jednego w łapki i zacząłem skubać go z piórek wypluwając je. Kiedy cały bażant został ogołocony zacząłem wgryzać się w mięso było przepyszne.
- Dziękuję.
Może i miała rację? Żeby nie odcinać się od stada, ale chciałbym też mieć własny kącik i w ogóle miejsce na odpoczynek gdzie chciałbym pobyć sam i pomyśleć.
- Sądzę, że nie naprawię już tego co zrobiłem. Mama powiedziała, że będę do niczego wojownikiem i, że stado dla mnie nie jest najważniejsze, ale jak cokolwiek tłumaczę i rozmawiam to każdy mówi, że to nie jest dobra wymówka. Nie da się normalnie porozmawiać - powiedziałem i wgryzłem się mocniej w bażanta, spojrzałem się na Gwiazdkę i uśmiechnąłem się z dużym kawałkiem mięsa w pyszczku.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 930
Wysłany: 2017-07-26, 21:54   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Samiczka obserwowała, jak samczyk odrywa piórka i smiała się, gdy jakieś przyklejało się do jego nozdrzy lub wzlatywało w powietrze i kołysząc się, opadało na piasek.
Strzepnęła łapką kilka zabłądzonych puszków z jego polików, posyłając mu promienny uśmiech spod przymrużonych powiek.
A potem prychnęła i przewróciła ślepkami.
- Nie przejmuj się, dolośli mają to do siebie, że wydaje im się, że całe lozumy świata pozjadali, zapomina byk, jak cielęciem był, wiesz? Znajdź sobie własny kącik, swoją glotę, myślę, że potrzebujesz takiego sklawka ziemi tylko dla siebie, ale nie odcinaj się od stada. Lozmawiaj, nawet jeżeli nie chcą słuchać. Lub jeżeli chcesz to sama polozmawiam z twoją mamusią, jak mogła powiedzieć coś tak stlasznego? Przecież... nawet nie jesteś dolosły, dopielo się uczysz, jesteś takim wylośniętym pisklęciem, no, młodzikiem, jak ja. Po to stajemy się Adeptami, aby móc się uczyć, a nawet będąc dolosłymi uczymy się całe życie - nadęła policzki, nie mogąc uwierzyć, że ktoś może takie rzeczy mówić.
Mamusia Misty w życiu by tak do niej nie powiedziała! Nawet, gdy Gwiazdka ostatnio fochuje to ją wspiela...
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-26, 22:40   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Uśmiechnąłem się kiedy Gwiazdka zdjęła ze mnie piórka, smoczyca była bardzo miła. Nie to co niektóre smoki z innych stad.
- Nie musisz rozmawiać, nie przejmuję się tym i nie za bardzo interesuje mnie to co sądzą inni o mnie. Wiem, że dla kogoś pewnie będę dobrym wojownikiem, w sumie czy będę czy nie i tak będę chronił innych - uśmiechnąłem się i wziąłem kolejny kęs bażanta. Smakował niebiańsko
- Twoja mamusia jak się nazywa? Może będę znał - jeśli mi już mówiła to musiałem zapomnieć, ale wątpię, żeby mi o niej opowiadała.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 930
Wysłany: 2017-07-26, 22:48   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


Tym razem to Gwiazdka w końcu zaczęła jeść, a robiła to z namiętnością godną Bogów. Mruczała przy tym, czasem zamlaskała czy zadziamgała. Uwielbiała jeść, była to jej największa namiętność zaraz po walkach.
Mama swego czasu musiała chować przed nią jedzenie ze składzika lub nasyłać Hansel, aby miała czym innych karmić.
Oblizała zakrwawiony pyszczek granatowym jęzorkiem.
- I baldzo dobrze. Wierz w siebie, bo czasem tylko to nam pozostaje, gdy już każdy z nas zwątpi. Poza tym, ja tam sądzę, że zapowiadasz się obiecująco - wzruszyła kolczastymi ramionami, a gdy skończyła, zakopała resztki.
Następnie przesunęła się pół ogona dalej i... zaczęła tarzać się w piasku, niczym w róbel, aby zmyć z siebie całą krew.
Uniosła łebek.
- To Mistycznooka, najlepsza Łowczyni i najcudowniejsza smoczyca, jaką spotkałam. Chyba nie ma na świecie dlugiej tak kochającej i oddanej wszystkim smoczycy, cieszę się, że jest moją mamusią, jestem z tego dumna - wyrzekła. - A kim jest twoja? - zagadnęła niewinnie, trąc polikiem o piach.
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-26, 23:16   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Widać, że Gwiazdka lubi jeść, delektowała się każdym kęsem i każda chwilą posiłku. Jak będzie zła to wiem już czym ją uspokoić. Zaśmiałem się w duchu i patrzyłem jak towarzyszka tarza się w piachu. Po chwili zaczęła opowiadać o swojej mamie. Mistycznooka? Znam ją uczyła mnie walki.
- Znam Mistyczną jest wspaniałą smoczycą, uczyła mnie jak się bronić i walczyć. Polubiłem ją. Mimo ślepoty jest szybka i niezła w walce. To jest niesamowite - zapytała o moją mamę, musiałem pomyśleć jak ją przestawić. - Moja mam też jest łowcą, ale też i przywódczynią stada. Najdziwniejsze jest to, że ona ma zielone futro, a tata jest z ognia u ma różne kolory futra, a ja jesten czerwony i mam jakieś dziwne uszy - poruszyłem długi i spiczastymi uszami.
- Słyszałaś kiedyś o czymś takim jak brat lub siostra krwi?
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Księżycowa Łuna 
Wojownik Wody
Roześmiany Chochlik



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 30
Płeć: Samica
Opiekun: Mistycznooka
Mistrz: Szkarłatne Wody
Dołączyła: 18 Mar 2014
Posty: 930
Wysłany: 2017-07-27, 22:04   
   A: S: 4| W: 2| Z: 5| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,Pł,MA,L,S,M,W,Kz,Skr,MO,MP: 1| A,O,Śl: 2
   Atuty: Szczęściarz, Oporny magik, Twardy jak diament


O tak, przekupstwo żarełkiem zawsze przejdzie, w tym przypadku powiedzenie: "Przez żołądek do serca", jak najbardziej pasuje do Gwiazdki.
Aż dziw, że nie roztyła się niemiłosiernie, bacząc na to, jakie ilości jedzenia pochłaniała, nie wiele brakowało jej do kruszyny, ale jadła za troje.
Ten bażancik to tylko stępił nieco jej głód, i tyle.
Poniuchała w powietrzu, patząc na resztki samczyka:
- Jesz jeszcze? - dorzuciła nieśmiało, uśmiechając się lekko.
A potem się rozpogodziła.
- Oj tak, mam jest niesamowite, to baldzo silna smoczyca, nie dała się przeciwnościom i jest świetna w tym, co lobi. Uwierzysz, że za pisklęcia obwiniałam Hansel o to, że mam jest ślepa... całe moje pisklęctwo przewalczyłyśmy ze sobą - uśmiechnęła się z rozrzewnieniem na wspomnienie ich smoczo ptasich sprzeczek.
Zastrzygła swoimi błoniastymi uszami.
- E tam dziwne, uszy jak uszy, to chyba domena północnej klwi, też mam, widzisz? Nie ma co się przejmować. W ogóle, twoja mam to Przywódczyni? Wow, Opoka Ziemi, dobrze pamiętam? Mama kiedyś opowiadała mi o Stadach. Może dlatego jest tlochę szolstka? Obowiązki wobec całego Stada muszą być ciężkie, maltwi się za was wszystkich - zmarszczyła lekko nosek.
_________________

Na rzemyku:
~ Czarne piórko z zielonym znacznikiem od Tirka
~ Połówka żółtawo szarego piaskowca pachnącego wodą po tacie Faelanie


Hidan z Gwiazdką i Feridą
Gwiazdkowe perypetie z księżycem
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1754
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-07-28, 22:17   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Ptak był baaardzo dobry, trochę mi jeszcze zostało, a jak widać Gwiazdka nadal była głodna.
- Nie, ale coś mi jeszcze zostało, chcesz?
- powiedziałem wymachując ptakiem przed pyszczkiem smoczycy. Uszy jak uszy, ale ja się nie przejmowałem więc nie wiem skąd ta uwaga, ale dobra. Uśmiechnąłem się do niej i usiadłem się wygodnie uderzając ogonem w piasek.
- Może i masz rację, pewnie tak jest taki przywódca ma wiele na głowie, więc co się dziwić. Masz ochotę coś porobić czy o czymś porozmawiać, albo jeszcze jeść - zaśmiałem się przy ostatnich słowach i przyglądałem się Gwiazdce, czekając na odpowiedź.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 351
Wysłany: 2017-08-13, 10:41   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,S,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Odkąd dowiedział się, że przyjdzie mu obcować z innymi smokami, stał się ostrożniejszy i jakoś tak podświadomie jeszcze bardziej starał się unikać brzegów, na których dostrzegał ruch. Niepotrzebne mu były kolejne wścibskie oczy, kolejne pytania o przeszłość, i litość. Tak, tej ostatniej nienawidził najbardziej. Do tej pory radził sobie sam, dlaczego nagle miałoby się coś zmienić? Jakoś zupełnie nie kupował całej tej śpiewki o komitywie o stadzie... Komu potrzebni inni, kiedy było się samowystarczalnym?
Niemniej, tego popołudnia młody samiec zdecydował się zbliżyć do gładkiego, piaszczystego brzegu Zimnego Jeziora. Zachęcił go spokój ukrytej za wysoką, wodną trawą niewielkiej plaży.
Wysunął się z chłodnej wody i ułożył bok na piasku. Zimno nie szczególnie mu przeszkadzało, ale teraz odczuł prawdziwą przyjemność z ciepła nagrzanej ziemi. Uśmiechnął się leniwie i przeciągnął, napinając wężowe ciało. Mokra bordowo-błękitna łuska błyszczała w słońcu jak połyskliwe szlachetne kamyki.
Samiec mlasnął rozdwojonym jęzorem i przymknął bladoniebieskie ślepia. O tak, zostanie tu przez chwilę w końcu, co może się stać? Gdyby okazało się, że coś się na niego zaczai, w mgnieniu oka zniknie oprawcy z oczu, nurkując w toń Zimnego Jeziora.
Ostatnio zmieniony przez Obojętny Kolec 2017-08-13, 10:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-09-04, 19:42   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


Zorza wybrała się na plażę, aby odpocząć. Od czsu śmierci Chaos nie miała czasu, aby jakoś spokojnie zastanowić się, co właściwie powinna zrobić. Odkryta niedawno córka jeszcze bradziej skomplikowała sprawę. Wychowywanie małej, opiekowanie się niesforną Feridą - która zresztą ostatnio była podejrzanie cicha - i nowe obowiązki zajęły cały jej czas, nie pozostawiając ani chwili na przystopowanie i zastanowienie się, co ona właściwie robi. Może chciała tą masą obowiązków zakryć głęboki żal po śmierci Chaos? Od kiedy siostra zginęła, Zorza czuła się taka... pusta. Pusta, jakby teraz pozostało jej tylko wypełnianie pustych zadań w pustych monotonny dniach i miała wrażenie, że od tego niedługo zacznie wariować.
Tak, zdecydowanie potrzebowała wzięcia spokojnego oddechu. I ewetualnie popłakania w samotności. Nie mogła przeciez okazywać przy innych słabości.
Kiedy jednak przybyła na małą plażę, zauważyła, że bynajmniej nie jest tu sama. Kilka metrów od niej leżał jakiś smok, wygrzewając się w słońcu. Pachniał Wodą.
Miała mieszane uczucia z tego powodu. Jeszcze kilka księżyców temu wstałaby i byłaby nastawiona do obcego negatywnie. Wściekłość na to stado wyparowała jednak u niej już jakiś czas temu, przejechała więc tylko spojrzeniem po nieznajomym i opadła na piasek. Nie miała siły na kłótnie. Miała nadzieję, że smok nie jest nastawiony do Cienia żle, jak to niektórzy Wodni mieli w zwyczaju.
- Kim jesteś? - spytała, odrobinę beznamiętnie, oparłszy głowę na łapach i spoglądając na jezioro w promieniach słońca. Co jak co, ale wolała wiedzieć, z kim ma do czynienia.
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 351
Wysłany: 2017-09-04, 20:21   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,S,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Szelest trawy i chrzęst piasku były nieprzyjemnymi odgłosami, oznaczały bowiem, że ktoś tu zmierzał. Morski spiął się odruchowo i uniósł smukły pysk.
Jego nieufne, zaskoczone spojrzenie skrzyżowało się na chwilę ze wzrokiem obcej samicy.
Uciec czy zostać?
Przez kilka uderzeń serca Sztorm rozważał kilka możliwości, dlatego pióropusz kolców na jego karku uniósł się ostrzegawczo. Lecz kiedy tylko nieznajoma legła na piasku nieopodal, młody samiec odetchnął płytko i ostrożnie ułożył głowę, kładąc się tak jak poprzednio.
Pozwolił sobie na odrobinę nonszalancji i przymknął ślepia, zdając się nie przejmować niechcianym towarzystwem. Jednak wtedy w ciszę popłynęło nieoczekiwane pytanie.
- Mógłbym zapytać o to samo. - Odparł mrukliwym, głębokim głosem, uchyliwszy powieki, by rzucić okiem na jaskrawe ciało samicy. Jej łuski miały kolor podobny do tych okrywających ciało Milczenia, ale Sztorm wątpił, by byli spokrewnieni. Poza tym, nieznajoma pachniała obco. Nigdy nie smakował tej woni, więc z łatwością wywnioskował, że była jednym ze smoków należących do innego stada. Jakiego? Tego nie potrafił zweryfikować. Ale w gruncie rzeczy nie miało to znaczenia. Teraz był na terenach, które nie należały do żadnego ze stad na wyłączność, a on jako członek Wody miał prawo wylegiwać się tutaj bez względu na możliwą niechęć nieznajomych. Och i zamierzał korzystać z przywilejów, dlatego nie ruszył się nawet o milimetr i rozluźnił spięte przez pobudzone instynkty ciało.
Przez kilka chwil przyglądał się smoczycy. Nie trudno było zauważyć, ze coś ją gnębi. Zamyślone spojrzenie wbiła w taflę jeziora... ale co Sztormowi do tego?
Zamknął błękitne ślepia.
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-09-10, 16:43   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


//strasznie przepraszam za to opóźnienie

Słysząc odpowiedź smoka, spojrzała na niego jeszcze raz. Najwyraźniej nie był zbyt ufny. I to jej, w gruncie rzeczy, odpowiadało, bo sama taka nie była. Zlustrowała nieznajomego wzrokiem jeszcze raz. Wyglądał na smoka morskiego, jego bordowo-błękitne łuski lśniły w słońcu. Nie miała jeszcze okazji spotkać żadnego smoka tego gatunku, więc zatrzymała na nim na chwilę wzrok. Z tego, co widziała, nie był zbyt duży; sądziła, że był jeszcze pisklęciem.
Odwróciła wzrok i wbiła go ponownie w jezioro. Cóż, nie chciał mówić, to nie. W końcu nie było jej sprawą, kim jest i co tu robi, chociaż jednak dobrze było by wiedzieć.
Słońce zaświeciło jej w oczy, więc przymknęła je lekko, zastanawiając się. Czy był sens pytać go ponownie? Chyba nie, nie wyglądał na zbyt otwartego na nowe znajomości. Ale jednak czuła się z tym faktem trochę... Nieswojo. Przywykła do obecności znanych sobie smoków wokół siebie. Czuła się nawet odrobinę zagrożona; nieufność wobec Wodnych po incydencie Jaspis i Kryształową cały czas gnieździła się gdzieś głęboko w jej sercu, pomimo że zawsze starała się nie oceniać nikogo z góry. Co, jeśli Wodni nadal nienawidzili Cienistych tak jak wcześniej? Czy ten smok w ogóle wiedział, z jakiego stada ona pochodziła? Jak na swój wiek, wyglądał jej na wyjątkowo... Poważnego. Dojrzałego.
Po chwili jednak zdobyła się na odpowiedź.
- Mógłbyś, ale czy chciałbyś odzyskać odpowiedź?
Jej głos był spokojny. Nie oczekiwała nawet odpowiedzi, pytanie mogło pozostać czysto retoryczne. To od obcego zależało, czy zdobędzie się na jakąś interakcję.
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12