FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Mała plaża
Autor Wiadomość
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 351
Wysłany: 2017-09-14, 13:43   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,S,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


//Nie ma problemu, ja też nie odpisuję codziennie ;) A i Sztorm nie jest pisklakiem. Ma 20 księżyców i jest raczej normalnych rozmiarów. xD

Sztorm miał głęboko w poważaniu niesnaski między stadami. To go nie dotyczyło. Nie był stadnym patriotą i jedynie korzyści płynące z bycia członkiem Wody trzymały go na tych ziemiach. Nie miał tu przecież rodziny ani przyjaciół więc wobec wszystkich był tak samo nieufny i obojętny, nie ważne do jakiego stada należał ów obcy, z którym akurat miał do czynienia.
Uśmiechnął się półgębkiem, leniwie, odrobinę nonszalancko kiedy usłyszał głos smoczycy. Obrócił pysk w jej stronę, a w jego oczach migotało rozbawienie.
- Tajemnicza, hm? Podoba mi się. - Mruknął niemal uwodzicielsko, jednak już po chwili barwa jego głosu zmieniła się diametralnie przybierając nieco złośliwy wydźwięk. - Ale i tak mam gdzieś to kim byłaś. Kim jesteś dowiaduję się od tego momentu, bez względu na to co o sobie powiesz. - Przez moment przyglądał się jej pyskowi ciekaw czy w jakikolwiek sposób poczuła się niezręcznie. Nie zależało mu wprawdzie, by wywołać konkretną emocję, po prostu, skoro już strzępił jęzor liczył, że przynajmniej będzie miał z tego odrobinę rozrywki.
Smoczyca wprawdzie nie wydawała się szczególnie ekspresyjna, ale kto wie? Przecież tak jak powiedział, dopiero miał okazję ją poznać, a nic tak nie mówiło o smoku jak mimowolne reakcje. Wobec tego przyglądał się jej z umiarkowanym zainteresowaniem wyjątkowo rozleniwionego gada wygrzewającego w słońcu łuski.
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Zorza Poranku
Łowca Cienia



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 42
Płeć: Samica
Opiekun: Czerwień Kaliny
Mistrz: Zmora Opętanych
Dołączył: 24 Lis 2016
Posty: 287
Wysłany: 2017-09-22, 19:05   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 2| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,W,MP,MA,MO,Kż,Skr,Śl: 1
   Atuty: Szczęściarz; Pamięć Przodka;


//ojej, w takim razie przepraszam :D

Słysząc uwodzicielski głos w wykonaniu smoka na oko z 20 księżyców od niej młodszego, Zorza uśmiechnęła się lekko kpiąco. Miał tupet, trzeba mu było to przyznać, i nie był taki głupi, biorąc pod uwagę następną wypowiedź. Miał rację. Nie powinn uprzedzać sie do nikogo z góry, zresztą nie robiła tego - a przynajmniej się starała. Zerknęła na smoka z ledwo widocznym rozbawieniem w oczach.
- Filozof z ciebie - skomentowała krótko i lekko kpiąco, umieszczając wygodniej łeb na łapach i ponownie spoglądając na jezioro. Ciekawa była, co wpłynęło na młodego nieznajomego, że zachowywał sie w ten sposób. Jakby mu na niczym nie zależało. To było... Ciekawe. A Etain zawsze interesowały ciekawe charaktery, więc też zajęła się obserwowaniem mimowolnych reakcji tamtego.
A jako, że on przyglądał się jej, zaczęli przyglądać się sobie nawzajem, co może powinno stać sie trochę niezręczne, ale dla niej stawało się tylko coraz bardziej zabawne i... trochę intrygujące. Ciekawa była, co z tego wyniknie. Na pewno nie zmaierzała pierwsza odwracać wzroku.
_________________

every sunset brings the promise of a new dawn



atuty:
~szczęściarz~
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
~pamięć przodka~
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie)

ekwipunek:
~26/4 mięsa~
~0/4 owoców~
~kamienie: granat x2, szafir~
~eliksir chroniący przed atakiem fizycznym~

w ciągu roku szkolnego mam zmniejszoną aktywność z powodu dużej ilości obowiązków, ale jeśli nie odpiszę w ciągu 10 dni, to napisz przypominajkę na pw.
Ostatnio zmieniony przez Zorza Poranku 2017-09-22, 19:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 33
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 27
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 351
Wysłany: 2017-09-23, 16:44   
   A: S: 1| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 3| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,S,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Był młody, to prawda, ale już dawno zrozumiał zależności między smokami na płaszczyźnie intymności. Tam skąd pochodził szybko uświadamiano pisklęta by nie poddawały się bezwzględnym instynktom gdy nadchodził odpowiedni czas. Poza tym, był wystarczająco pewny siebie, by nie peszyć się zbyt łatwo. No i faktycznie zdanie innych na jego temat miało dla niego niewielką wartość, głównie dlatego, że nie miał bliskich, z których zdaniem mógłby się liczyć.
Kpiący uśmiech smoczycy był jedną z opcji, których się spodziewał. Oczywiście mogła również oburzyć się albo faktycznie poczuć niezręcznie, ale ona jedynie zaznaczyła, że nie bierze jego słów na poważnie. I dobrze, bo Sztorm nie miał żadnych poważnych zamiarów. Teraz po prostu wypełniał czas dość... specyficznym spotkaniem.
- Realista. - Odparł, świadomie zaprzeczając swoim poprzednim słowom. To, co mówił przecież wcale nie musiało pokrywać się z prawdą. Wszystko według jego teorii miało zostać powiedziane między wierszami, głównie mimiką i mową ciała.
Co podpowiadała smoczycy mowa jego ciała? Cóż, bez wątpienia nonszalancję i pewność siebie, która wypłynęła dopiero po tym jak już upewnił się, że nie ma do czynienia z wrogiem. Kto wie? Może tak naprawdę Sztorm był tchórzem?
Przez kilka długich chwil studiowali więc swoje sylwetki w pozornie niezręcznej ciszy, jednak żadne z nich nie wyglądało jakby tę niezręczność odczuwało. Samiec przyglądając się smoczycy dostrzegł kilka ciemniejszych plamek w jej jasnoniebieskich ślepiach, a także wzór nachodzących na siebie łusek chroniących jej smukły pysk. Drobiazgi, których nie widać na pierwszy rzut oka, teraz były widoczne jak na dłoni.
W końcu posągową minę morskiego rozjaśnił leniwy, sugestywny uśmiech, a lekko przymrużone ślepia zyskały pytający wyraz.
- Tak ci się podobam, że nie możesz oderwać ode mnie wzroku? - W jego słowach brzmiało kpiące rozbawienie, ale i tak nie odwrócił spojrzenia od jej pyska.
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-10-22, 18:13   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


Może nie był aż taki mały, ale wciąż niewystarczająco duży by matka puściła go zupełnie samego. Gdzieś powinien mieć towarzystwo jej sowy, niemniej w czasie jego "małej" podróży zupełnie znikła mu z pola widzenia. No trudno, nie zamierzał przejmować się jej losem. Był ciekaw jak dokładniej wyglądają te tereny wspólne i czy jest tu coś ciekawego. Słyszał chociażby o świątyni, czy skałach pokoju. Ponoć i prorok zamieszkiwał te okolice.
Docierając jednak tutaj nie odnalazł nic ciekawego, przynajmniej z tej powierzchownej strony. Zawilec będąc wciąż młodym smoczątkiem, bardzo interesował się rzeczami trywialnymi. Jedną z takich rzeczy była więc i plaża.
Choć widok zbiorników wodnych nie był dla niego niczym nowym, to nowe dla niego było samodzielne zbliżenie się do niego. Samczyk podszedł bliżej, zaciekawiony samym piaskiem - zimnym w odczuciu. Poruszając się w stronę wody zauważył dość szybko jak zostawia ślady - to również zaintrygowało go i pozwoliło na głębsze zbadanie sprawy. Spojrzał na pozostawione ślady i zaczął je identyfikować. Zerkał raz na nie, raz na swoje łapy, by odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego jego łapa nie zostawia całego kształtu, tylko taki jakiś.. inny.
To samoczynnie go pchnęło do tego by zacząć rysować pazurem po piasku. Szybko odkrył sobie w ten sposób zabawę, tworząc różne kształty które nie przypominały czegokolwiek.
Samczyk więc dalej bawił się w piasku, wpadając na pomysł by zostawić tutaj taki ślad który pozostanie tutaj do końca świata. A żeby przypadkiem deszcz tego nie popsuł, to Zawilec zaczął kopać głębokie dołki.
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1135
Wysłany: 2017-10-22, 19:11   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Co tym czasem wyczyniał Zroszony ? A ten przerośnięty pisklak poruszał się w podskokach po terenach wspólnych, nie przejmował się niczym nie znaczyło to rzecz jasna że ma gdzieś obowiązki stadne ale przy każdej wolnej chwili lubił zajmować się niemalże pisklęcymi swawolami. Tak więc momentami przystawał żeby pobawić się liśćmi, innym razem złapał jakąś samotną mysz i teraz łaził z nią, przeżuwając, aż dotarł do plaży. Początkowo nie zauważył pisklęcia tylko od razu pobiegł do wody i wskoczył w nią jak dziki dzieciak. Zaczął się taplać na płyciźnie, bawiąc się błotkiem i zaśmiewając się do rozpuku. W dalszym ciągu nie zwracał na malucha uwagi.
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-10-23, 13:30   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


W końcu udało mu się narysować coś, co przypominało smoczy pysk z wielkimi kłami i groźnym wyglądzie pyska. Co prawda najinteligentniejszego smoka nie przypominał, ale miało być groźnie. Waagh!
Akurat jak skończył dorysowując ostatnią kreskę, usłyszał czyjś bieg dochodzący z swojej prawej strony. Mimowolnie się obrócił by dość szybko przed pyskiem śmignął mu duży, biały kształt smoka który chwilę później niesamowicie podekscytowany wskoczył do wody. Zawilec oglądał to z początku z zdziwieniem, nie potrafił za bardzo zrozumieć co musiało się takiego wydarzyć żeby tak go tyłek świerzbił..
Ah.. A może to były mrówki!
Wstał więc i podszedł bliżej wody, uprzednio przechodząc po swoim rysunku - tak szybko o nim zapomniał.
- Uciekasz przed czymś..?! - Zawołał go, oczywiście nawet nie myśląc że tak duży smok mógł przyjść się.. pobawić. O ile Zawilec jako pisklę miał czasem potrzeby by odreagować i świrować, to nigdy nie samemu. Gdy był sam, po prostu musiał usatysfakcjonować swoje ciekawskie wnętrze - czy to by zajrzeć pod kamień, czy to by coś ugryźć, albo podrapać, wszystko dookoła jeszcze było dla niego nowe. Ale w końcu stopniowo, krok po kroku, znajdzie sobie odpowiedzi na wszystkie jego dziwne pytania..
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1135
Wysłany: 2017-10-24, 19:54   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Słysząc głos pisklaka, zastygł i odwrócił machinalnie łeb w jego kierunku, przekrzywił łepetynę w zaciekawieniu, opłukał się w wodzie z błota po czym wyszedł i machając ogonem jak mały, nadpobudliwy pies, otrzepał się i usiadł z głosnym klapnięciem na zadku
[color=snow]- Cześć, jestem Zroszony Kolec, nie nic mnie nie goni, chyba...nie nic, ale przyszedłem się potaplać w błocie ! Fajnie było, lubię sie pobawić, wiesz duze smoki uważają że zachowuję się jak mały pisklak, ale co tam ! Miło cię poznać, kim jesteś ? Pisklakiem jak widzę ? Fajnie ! Lubię pisklaki są takie małe i słodkie ! Takie słodkie jak melon, który kiedyś jadłem ! A przy okazji, wiedziałeś że nie każde jagody nadają się do jedzenia ? Ja się kiedyś podtrułem, ble. Co tam u ciebie ? Jesteś z Wody tak ?[/colro] - pytał, gadał, potem znowu pytał, pisklaka mogło jego zachowanie wprowadzić w zakłopotanie no ale ktoś z mózgiem pisklaka nie umiał się zachowywać inaczej, był niepoprawnym optymistą, dziwnym jak na Cień, ale zawsze jakaś perełka się musiała trafić, racja ? Tak czy siak siedział uśmiechnięty, liznął nawet Zawilca zeby sprawdzić czy słodycz wygladu przekłada się na słodycz smaku, rozczarował sie nieco.
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-10-26, 15:48   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


Zroszony Kolec.. To imię powtórzył sobie w myślach, zastanawiając się co dokładnie miałoby to słowo oznaczać. Zgadywał że coś co nawiązywało do jego nadpobudliwości, bo znacznie większy od niego smok zachowywał się jak pisklę, tylko takie wyjątkowe. Co powiedzieć, tak los chciał że Zawilec wychował się w środowisku gdzie takich pereł jak on nie zastał, niestety. Najprędzej on sam miał zbliżony charakter, najczęściej gdy przychodziła pora na karmienie, albo musiał jakoś odreagować.
- Jestem.. - Zaczął, chcąc się mu ładnie przedstawić. Zanim jednak dokończył, jęzor Zroszonego przejechał mu po pysku a pisklę wpadło na chwilę w konsternacje.
- ...Zawilec. - Dokończył, spoglądając na niego przez chwilę sceptycznie. Nie przepadał za mokrymi oznakami miłości, zawsze potem w tym miejscu zimno się robiło. Jeszcze od matki jakoś to zniesie, ale od obcych? To normalne by na przywitanie tak się lizać?
- Ja nie jestem z wody, to ty przed chwilą z niej wyszedłeś! - Rzucił mu, tak by sprawić małe zakłopotanie. Nie podobało mu się że wiedział z jakiego stada on jest, a sam nie pochwalił się swoim stadem. A że Zawilec lubił się droczyć, to wyszedł taki kiepski żart.
- Umiesz w tym się poruszać..? - Zapytał, a słowo "pływanie" wypadło mu z łebka. Pisklę wskazało łapką w stronę wody, by nie było wątpliwości o czym mówi. Choć po nim nie było widać takiego entuzjazmu jak u Zroszonego, to ciekawość już tak. Samczyk spoglądał to raz na Zroszonego, raz na jezioro i ślady jakie porobił po wyjściu na brzeg.
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1135
Wysłany: 2017-10-26, 16:05   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Zroszony na nieszczęście pisklecia,podchwycił żart i zaczął się śmiać tak że po chwili tarzał się po ziemi, tak że pojedyncze liście powbijały mu się na kolce, które chroniły jego grbiet przez co wyglądał jeszcze bardziej komicznie kiedy wstał. Słysząc pytanie o poruszanie się w wodzie, uspokił się i odpowiedział mu
- Jaaasne. Mogę ci pokazać, chodź ! Tylko woda jest trochę zimna ale mimo wszystko to całkiem fajne ! - powiedział biegnąc do wody, a kiedy w nią wparował rozbryzgując na boki, zawołał do mniejszego smoka:
- Najpierw wejdź do wody, ale w sumie chyba możesz to zrobić powoli bo na prawdę jest zimna, postaraj się zanużyć tak o...dotąd - wskazał na zgięcia swoich przednich łap, w miejscu gdzie znajdowały się łokcie. Na poczatek warto było się oswoić z wypornością i temperaturą.
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-10-26, 16:40   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


Pisklę uśmiechnęło się pod nosem widząc że żart się udał, albo po prostu trafił na specyficzną audiencje.. Nie mniej, Zroszony pomimo swojego zachowania sprawiał miłe wrażenie i to było najważniejsze. Pozostało jeszcze zapytać o stado, smok wyglądał jak by pochodził z Wody, przynajmniej tak mu się wydawało że wszyscy mili pochodzą z Ognia i Wody, a ci źli to Ziemia i Cień.
Jeszcze bardziej się ucieszył na fakt takiego entuzjazmu ze strony Zroszonego. Nie dość że poznał miłego osobnika to jeszcze z tej nowej znajomości nauczy się czegoś nowego.. Jak tu się nie cieszyć?
- Super! - Odezwał się zadowolony po usłyszeniu jego zgody. Posłuchał jego krótkiego instruktażu i postawił jedną łapę.
Woda była cholernie zimna..
- Ah! - Wydał z siebie zaskoczony, cofając łapę na brzeg. - Nie myślałem że aż tak zimna! - Dodał, lekko zdemotywowany. Do kolejnej próby jednak sama postawa Zroszonego wystarczyła. On jakoś wskoczył bez wysiłku..
Więc ponownie spróbował. Było źle, ale nie aż tak źle, i lepiej z czasem. Dostawił drugą łapkę, potem następną, i następną, i następną, i w końcu dotarł tam gdzie prosił Zroszony, czyli trochę za nim. Woda sięgała mu do połowy łap. Zanurzone łapy przyzwyczaiły się już do chłodu, gorzej z każdą kończyną która była jeszcze słucha. Tam gdzie dotarła zimna woda tam również przeszywający chłód. Pisklę wiedziało że musi to przeboleć, w końcu gdy już się zanurzy cały, powinno być lepiej.
Chyba?
Sama woda była w sobie również ciekawa. Nie miał wcześniej okazji wejść do żadnego zbiornika w swoim życiu, a jedynie je obserwować. Łapy w tej powierzchni poruszały się ciężej. Było to trochę podobne do biegu pod wiatr z tym wyjątkiem, że czuł opór jedynie na swoich łapach. Póki co!
- I co dalej? Wskakujemy? - Zapytał, delikatnie sugerując że mogliby już do tej wody wskakiwać cali. Chciał w końcu zobaczyć czy po zanurzeniu się będzie lepiej czy gorzej.
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1135
Wysłany: 2017-10-30, 19:35   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Zroszony zawsze był wesoły i nikt nie mógł podejrzewać że jest z Cienia bo i cieniści uznawali go za jakąś pokrakę, ale co tam. Oczywiście nie pochwalił się stadem bo uznał to za rzecz zbędną zwłaszcza teraz. Wszedł nieco głębiej, odbił się nieco łapami od dna i zaczął nimi przebierać pod wodą, pływając w miejscu.
- Dobra to teraz podejdź tak daleko aż przestaniesz czuć grunt pod łapami, kiedy tak się stanie, odepchnij się od niego lekko łapami, a nastepnie zacznij nimi przebierać trochę tak jakbyś chciał biegać, zagarniaj wodę pod siebie a potem za siebie, pod i za siebie i tak w kółko, no właśnie trochę jakbyś biegł w wodzie. Wtedy powinieneś się poruszać, to całkiem fajne mimo tego że woda jest zimna. Skrzydła możesz mieć przyciśnięte do ciała chociaż niektórzy czasami mówią że można je rozłożyć płasko na wodzie, gdybyś się bał wiesz…potonąć. Ogon powinien płynąć po powierzchni, swobodnie. Tak jak u mnie- powiedział i zaprezentował jak on sam płynął. Niestety musiał się przyzwyczaić do gadatliwości Chalcedonu bo on lubił gadać, czasami za dużo i bez sensu. Poza tym lubił pokazywać w praktyce więc plywał razem z Zawilcem
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-11-01, 14:26   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


Gadatliwość Zroszonego wcale pisklęciu nie przeszkadzała. Lubił gdy drugi smok był komunikatywny, a nie cichy i małomówny. Jeżeli już coś mówić to bezpośrednio, a nie coś chować i ukrywać. Zawilec nie znosił niedomówień i tajemnic.
Zgodnie więc z jego instruktażem, Zawilec z początku szedł dalej przed siebie. Woda stopniowo sięgała mu coraz dalej. Teraz był pewien że im dalej zajdzie tym ziemia będzie niżej. Sprowadzało się więc do tego, że wkrótce znajdzie się cały pod wodą, a do tego doprowadzić nie chciał. Miał złe przeczucia co do wejścia i zanurzenia się cały w ten sposób.
Dlatego wybił się z wody do przodu i zaczął energicznie machać łapami, na początku nieco chaotycznie, potem równomiernie - tak by jak jedna para łap zgarnęła już wodę, następna była gotowa do tego. Sam sposób "zagarniania" wody był próbą dostosowania się do opisu tej czynności przez Zroszonego. Miał wrażenie że miał to zrobić coś na zasadzie wsadzenia łapy w piach i wyciągnięcia z niej ziemi, wyrzucając ją za siebie. Tak więc na początku robił. Robił koliste ruchy łapami w pionie, zagarniając wodę pod siebie a następnie za siebie. Skrzydła przycisnął do ciała, łeb uniósł w obawie przed połknięciem wody, ogon zaś pływał swobodnie za nim, póki co rozłożony prosto skoro nie zmieniał kierunku.
- Co... dalej? - Zapytał z małą przerwą, jeszcze starając się przyzwyczaić do kontroli oddechu w czasie pływania i znalezienia w tym wszystkim czas na odezwanie się. Mimo że w jeziorze nie musiał spodziewać się fal, sam czasami miał lekko zanurzony pysk, ucząc się cały czas i dostosowując. Z uniesionym w górze łebkiem zerkał na Zroszonego, nieprzerwanie przebierając równomiernie łapami. Bał się teraz zatrzymać, czuł że gdy to zrobi, ściągnie go na dno.
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
 
 
 
Perlisty Śmiech 
Łowca Cienia
Perełka w Cieniu



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 28
Płeć: Samiec
Opiekun: Czerwień Kaliny*
Mistrz: Każdy po trochu
Partner: Kocha każdego
Wiek: 23
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 1135
Wysłany: 2017-11-05, 16:59   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 4| A: 1
   U: B,Pł,S,L,A,O,MP,MA,MO,Kż,W,M: 1| Skr,Śl: 2
   Atuty: Zwinny; Pamięć Przodka;


Pewnie gdyby Zroszony trochę lepiej znał się na smoczej anatomii ( ale uzdrowicielem nie był i wnętrze smoka średnio go ciekawiło) to wytłumaczyłby młodemu smokowi że dzięki dość sporym płucom i tułowiu, łatwiej im się utrzymać na powierzchni niż takiemu dwunogowi na przykład, no ale nie znał się więc tłumaczyć w ten sposób nie mógł. Zamiast tego podpłynął bliżej, kiwnął z uznaniem łbem po czym wydał kolejne polecenie:
– No dobra ! To teraz spróbujemy zakręcić ! To całkiem łatwe i nie bój się, jakby co to cię złapię bo jestem całkiem szybki i w ogóle a poza tym to świetnie ci idzie ! Żeby zakręcić musisz wygiąć ciało w kierunku w którym chcesz płynąć, ale też nie za mocno żebyś nie stracił równowagi, ciało tworzy wtedy taki jakby łuk i zakręcasz. Pamiętasz pewnie że w czasie biegu, ogon był jakby przeciwwagą, która nie pozwalała ci się wywrócić, a tu jest o tyle łatwiej że ogon może sobie płynąć po powierzchni i nie musisz się nim zbytnio przejmować, chociaż pewnie okazałby się pomocny gdybyś stracił równowagę ale póki co masz świetną równowagę. A więc wygnij się w lekki łuk w tą stronę w którą będziesz chciał popłynąć, cały czas przebierając łapami i zagarniając nimi wodę bo jeśli przestaniesz to robić to nie popłyniesz dalej. To najpierw skręć w dowolną stronę, a potem zrób jeszcze o takie kółko ! – powiedział kreśląc w powietrzu symbol okrągłej figury po której później miał popłynąć Zawilec.
_________________
ATUTY:
Grupa I: Zwinny
Grupa II: Pamięć przodka
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).

Grupa III: Lekkostopy
Smok ma automatyczny sukces przy teście na podkradanie się do zwierzyny łownej. Do użycia raz na dwa tygodnie w polowaniu. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.


POSIADANE:
Jedzenie: -/4
Kamyki: Ametyst, opal, perła, diament, agat


Karta Kompana

S: 0| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 1
A,O: 1


 
 
Zawilec 
Pisklę


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 7
Płeć: Samiec
Opiekun: Mistycznooka
Wiek: 24
Dołączył: 18 Wrz 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-11-12, 18:51   
   A: S: 2| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A: 3
   U: W: 1


O dziwo całkiem dobrze mu szło, tak to do tej pory wyglądało. Nie zamierzał jednak sprawdzać czy jak się zatrzyma to wciąż będzie się unosił ponad wodę. Wreszcie udało mu się jakoś w miarę równomiernie dostosować tempo i sposób w jaki zagarniał wodę pod i za siebie, czyniąc coś co zwykło nazywać się "pływaniem".
Ciekawy również był fakt, że woda już nie była taka zimna.
Zroszony wkrótce również potwierdził swoimi słowami jego znakomite postępy, a to było zadowalające i jeszcze bardziej motywowało go do ćwiczenia pływania, nawet dość szybko odsunęło powoli, gdzieś siedzącą z tyłu głowy myśl o tym jak to jego łapki powoli zaczynają się męczyć.
Płynął spokojnie przed siebie słuchając instruktażu. Mruknął przeciągle w geście akceptacji wyzwania i wkrótce go się podjął.
Zaczął od wygięcia swojego ciała w lewą stronę, a to sam w sobie nie było łatwe.. W wodzie tak po prostu nie dało się wygiąć. Musiał się wspomóc łapkami. Dopiero gdy zaczął przednimi łapkami odpychać wodę na prawą stronę, od razu też łatwiej było mu naturalnie się wyciągnąć w łuk, skręcając łagodnie w lewą stronę. Zadziałało! Za każdym razem gdy chciał pomóc sobie zmienić kierunek, zaczął od przednich łap a następnie wyginał ciało w tym kierunku w którym zamierzał zakręcić. Ogon jednak nadal w miarę swobodnie pływał po powierzchni, dołączając się do reszty ciała i też tworząc ten "łuk". Skrzydła pozostawały zaciśnięte. Nie widział powodu dla których miałby je rozkładać.
Po tym jak wykonał lekki zakręt w lewo, nastąpił czas na wykonanie kółka. Teraz wyprostował swój kierunek w którym pływał, a następnie łapami zaczął zagarniać wodę za, pod i na lewo od siebie. Największą siłę wkładał właśnie w odepchnięcie się na prawą stronę, ale łapami jak i całym ciałem wyznaczał odpowiedni kąt w jakim chciał wykonać zakręt.
Płynął więc tak, wygięty w kształt łuku na prawą stronę, robiąc powoli kółko o jakie prosił Zroszony. Już więcej w tej kwestii wymyślić nie mógł, chociaż w czasie tego kółka zdarzyło mu się pomyśleć czy i tylnymi łapami powinien coś kombinować. Po szybkiej serii małych eksperymentów postanowił pozostać przy nich jako przede wszystkim główna siła napędowa.
- Juuuuuż? - Zapytał się go, samemu nie wiedząc czy te kółko już zaliczył czy nie. A może to miały być dwa kółka? W sumie nie patrzył ile razy Zroszony kiwnął pazurem.
Płynął więc dalej, nieznacznie skręcając na prawo i robiąc coraz większe te kółko. A zaczynał już drugie.
_________________
[size=9][center]Jedni wierzą, że są w rękach losu, inni, że mają los w swoich rękach. Ja jestem gdzieś pomiędzy.[/center][/size]

[color=#98ff98]#98ff98[/color]
 
 
 
Aro 
Pisklę
Specjalnej Troski



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 15
Płeć: Samiec
Opiekun: Vosumi
Wiek: 20
Dołączyła: 01 Wrz 2017
Posty: 93
Wysłany: 2017-11-30, 12:35   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3


Myślałby kto, że z Aro jest taki podróżnik huh? Z groty nie wychodził nigdy na dłużej, niż parę godzin, ale rzeczywiście opuszczał ją, bowiem odkąd w grocie zjawiło się rodzeństwo przekonał samego siebie, że musi samodzielnie zadbać o swój komfort. W swoim domku, żal przyznać, ledwo się już mieścił i choć zamykająca się na nim przestrzeń, stworzona ze skóry i patyków była przyjemna, to nie separowała go od reszty świata tak jak dawniej. Na zewnątrz przemieszczał się głównie porą nocną, kiedy było zimno, ale nic nie paliło go w ślepia, a i nawet zapachy wydawały się łagodniejsze. Wędrując w ten sposób, po prostej linii, niespecjalnie się rozglądając i pogrążając w zadumie, Aro dotarł do małej plaży, a nawet kilka kroków wgłąb jeziora, o czym zniesmaczony zorientował się dopiero wyrwawszy się ze swojego toku myślowego. Sam nie wiedział dlaczego nie lubi wody, w każdym razie po prostu nie ufał jej, szczególnie kiedy była głębsza niż parę szponów. Nawet z kałuży pił bardzo ostrożnie, pierw badając zbiornik szponami, czy na dnie aby na pewno nie znajduje się nic mogącego go skrzywdzić, na przykład łapiąc za język. Nie żeby kiedyś doświadczył czegoś takiego, ale mógł!
Westchnął pod nosem, przysiadając z dala od linii brzegowej i skupił wzrok przed sobą, na nowo tonąc w przemyśleniach, stwórca wie jak bezsensownych.
_________________

[color=#59476b]
[color=#666600] - 1-9
[color=#999900] - 9-19
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 11