FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Grota za wodospadem
Autor Wiadomość
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Płeć: Samica
Księżyce: 2147483647
Rasa: Skrajny
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 21
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 527
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-02-15, 14:40   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    Wędrujący sięgnął od razu do źródła, gdy tylko zneutralizował swój atak. Był gotowy do błyskawicznej obrony, czekał jednak na pojawienie się tworu Ognistej, by wiedzieć, jaki rodzaj tarczy zastosować. Zobaczył jednak... szyszki. Szyszki? Hm, dziwne. I na dodatek, z tego co wyczuwał, nie wzmocnione żadną dodatkową porcją maddary. Przekrzywił lekko łeb, patrząc na nauczycielkę zdezorientowany. Nie wiedział, jak ten atak miałby go zranić, ale skoro tak, to i on może stworzyć coś w tym klimacie.
    Sięgnął do źródła maddary i wyobraził sobie, jak nad każdą z szyszek pojawia się igła. Zielona, kanciasta igła, długa na trzy szpony, ciemnozielona i lekko chropowata w dotyku. Była jednak nieco wytrzymalsza, sztywniejsza id zwykłych sosnowych igieł. Miały one pojawić się, po czym z siłą uderzyć w szyszki i przygwoździć je do ziemi, by nie dosięgnęły Czarodzieja. Tchnął w to wyobrażenie maddarę i zabrał się za swój atak. Uśmiechnął się szelmowsko do Niegasnącej, w sumie nauka nie musi być aż tak nudna, jak mu się wcześniej wydawało. I on stworzy coś... ciekawszego.
    Na szyi Iskry, mniej-więcej w jej połowie pojawił się miły w dotyku, aksamitny szaliczek we wszystkich kolorach tęczy. Był elastyczny, ale w dość małym stopniu, bo to by się mijało z celem Wędrującego... nadał owemu szaliczkowi również wysoką odporność na rozrywania, tak samo na ogień, lód, wodę i kwas. A cel ataku był taki - pojawić się i zacisnąć, podduszając błękitnołuską. Nocny przelał do iluzji maddarę, by się urzeczywistniła i patrzył uważnie na reakcję smoczycy.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-15, 18:17   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Dosc ryzykowny sposob, w koncu ziemny nie mogl byc pewny czy jego obrona sie powiedzie, ale jednak sie udala. Ale Iskrze ta obrona sie nie podobala, za duzo kombinacji i za duzo tworow. Czasami jedna bariera moze sie nie udac, a tu mamy az twory obronne. Stad tez pokrecila przeczaco lbem. ~ A wystarczylo tylko stworzyc kamienna tarccze, tarcze odbijajaca ataki - jak kauczuk - lub po prodtu tarcze przeciwko atakom fizycznym - przeslala mentalnie. Bo to wlasnie byl taki atak - nabijajacy siniaki, a przynajmniej taki byl plan. O. Gdyby atak ziemnego nie byl taki niebezpieczny z pewnoscia by sie ucieszyla z takie szaliczka, ale. Uduszona to ona nie chciala byc. Stad tez na swojej szyi - tam gdzie mial sie pojawic twor - stworzyla cieniutka oslonke ktorej zadaniem bylo energiczne, blyskawiczne rozerwanie dzaliczka Nocy. Poprzez rozszerzenie sie . Ale z racji, ze w zakleciu ziemnego pojawily sie rozne odporne wlasciwosci na znane substancje, nadala swojej barierze wlasciwosc niwelowania/ niszczenia tworow stworzonych przez jego maddare
**
Szybko zmaterializowala wilka - nie bawila sie w przesadne szczegoly, wiec jej tworowi bylo daleko do prawdziwego basiora - ktory zamierzal chwycic ogon ziemnego, zacisnac na nim kly,, a potem kilkakrotnie szarpnac, porzeszajac tym samym zadana rane.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Płeć: Samica
Księżyce: 2147483647
Rasa: Skrajny
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 21
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 527
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-02-15, 20:44   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    Spojrzał spokojnie na Niegasnącą, kiedy otrzymał mentalną wiadomość. Skinął głową, chociaż uważał, że taka obrona nie była zła. Od siniaków się nie umiera, a skoro był to wyższy stopień zaawansowania, uznał, że może spróbować. W końcu chyba od tego jest nauka, prawda?
    Wyczuł drgania maddary za sobą i błyskawicznie odwrócił się w tamtą stronę, jednocześnie przygotowując umysł do użycia maddary, wyciszając go i uspokajając. Ujrzał wilka, który rzucił się z obnażonymi kłami w stronę jego ogona. Od razu zaczął wyobrażać sobie obronę na tej właśnie części ciała, skoro tam celował drapieżnik. Była to zwykła, kamienna osłona, ściśle przylegająca do ciała na całej długości ogona. Miała ze szpon grubości, szarobrązowy, matowy kolor i nierówną powierzchnię, a w dotyku była chropowata i zimna. Była również bardzo twarda i wytrzymała, odporna na wszelkie próby rozbicia i złamania. Powinna zatrzymać zęby wilka, jeśli tylko się spisze. Po dopracowaniu wszystkich szczegółów tchnął w wyobrażenie maddarę i patrzył na efekt, po chwili zaś zabrał się za swój atak.
    Wyobraził sobie więc, jak całe ciało Iskry okrywa cienka warstwa maddary, podobnej do jakiegoś zwiewnego materiału, ale mocnego i odpornego na rozerwania, przylegającego ściśle do łusek. Był przezroczysty, ale nie niewidoczny, najważniejszą jednak jego cechą było to, że od jego dotyku Ognistą miało zacząć strasznie piec i swędzieć; nie na tyle, żeby zadać jakieś obrażenia, ale na tyle by wywołać dyskomfort i rozproszyć 'przeciwniczkę'. Czarodziej przelał maddarę do tworu i patrzył uważnie na efekty.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-17, 13:14   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


Jej iluzja rozpłynęła się w powietrzu, kiedy tylko powstała tarcza Wędrującej Nocy. Nie sądziła, że coś może mu nie wyjść, za długo z nim trenowała, więc wystarczyła jej tylko sama wizualizacja. Bez możliwości sprawdzenia, czy jej wilk nabije się na jej tarczę czy też i nie. Nie minęła długa chwila, a znowu musiała się obronić. Tym razem musiała chronić całe swoje ciało. I tak też zrobiła. Wyobraziła sobie jak na jej łuskach, i to dosłownie, powstaje cieniutka osłonka, mająca ją ochronić przed działaniem, no działaniem ataku Nocy. Jej bariera miała niwelować skutki swędzenia, podrażnienia ...
Tchnęła maddarę.
***
Powoli kończyły się jej pomysły, bo nie lubiała atakować tymi samymi atakami. Czasami jej się to zdarzało, ale starała się to ograniczac. Poza tym, nie mogła tworzyć ataków, które były by jakieś skomplikowane, Przesadnie manipulować jakiś żywiołem nie mogła, bo nie była bogiem, żeby móc to robić. Dlatego też, stworzyła niezbyt silny wiatr, mający zebrać to wszystko co znajdowało się w pobliżu, i błysakwicznie posłać w kierunku czarodzieja z Ziemi. Jakieś gałązki, kamienie, czasami i śnieg, miały uderzyć frontalnie w pysk Wędrującego Nocą. Trafienie kamieniem w oko albo także jakąś gałązką mogła się zakończyć nawet jego wybiciem.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
Ostatnio zmieniony przez Niegasnąca Iskra 2014-02-17, 14:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Płeć: Samica
Księżyce: 2147483647
Rasa: Skrajny
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 21
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 527
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-02-17, 13:50   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    //Iskro, błagam, to nie jest Wędrująca Noc, tylko Wędrujący Nocą x.x//

    Przekrzywił lekko łeb, patrząc spokojnie na Niegasnącą Iskrę, umysł jednak skupiając na wibracjach maddary. Wyczuł je w dość sporej odległości od siebie, rozbiegane jak wiatr - i właśnie to po chwili ujrzał, wiatr, który porywał mniejsze przedmioty i ciskał je ku jego pyskowi. Od razu wyciszył się, oczyszczając umysł i zabrał się do tworzenia obrony. On też nie lubił wykorzystywania cały czas tych samych materiałów, ale nie miał dużego pola do wyboru.
    Tym razem znowu postawił na kryształ, a co. Mianowicie, była to kula, w której została zamknięta głowa Czarodzieja, stworzona z przezroczystego kryształu grubego na jakiś szpon. W dotyku był gładki i chłodny, a jego powierzchnia pozbawiona skaz. Wędrujący nadał mu również wysoką odporność na uderzenia i pęknięcia, również na lód, ogień i kwas; oczywiście miał też swobodnie wypuszczać zużyte powietrze, a wpuszczać świeże, by Ziemny się nie udusił. Przelał maddarę w wyobrażenie, po czym patrzył na efekt, a po kilku chwilach sam zaatakował.
    Wyobraził sobie, że nad smoczycą pojawia się tafla wody, gruba może na pół łuski, ale duża na tyle, by móc objąć całą Ognistą. Miała barwę ciemnego błękitu, chociaż była półprzezroczysta, jak to zwykła woda. Wędrujący nadał jej jednak pewną dodatkową właściwość - mianowicie, po kontakcie z ciałem Starszej miała spowodować poważne odmrożenia. Bo też taki był cel ataku - woda powinna opaść na smoczycę i właśnie zadać jej odmrożenia. Czarodziej tchnął maddarę w wyobrażenie i patrzył, co się dzieje.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
Niegasnąca Iskra
Starszy Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 113
Rasa: Powietrzny
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 357
Wysłany: 2014-02-17, 14:42   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: Pł,Kż: 2| B,L,S,O,A,W,Skr,Śl: 2| MP: 4| MO: 5| MA: 6


//Wybacz, :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Jest poprawka

Odwołując swój czar, musiała się przygotować do obrony. Błyskawicznie otoczyła się ognistą kopuła, od której jednak NI miała nie odczuwać ani ciepła, ani żaru. Również i sam ogień na jej zewnętrznej części składowej miał wogóle nie reagować z drugą, wewnętrzną warstwą? Czemu? Ano d atego, że ognista odgrodziła za pomocą cieniutkiej warstewki, na łuskę, jedną część od drugiej.
***
W kilku miejscach wokół Nocy miały się pojawić niewielkie, na kilka łusek, kuleczki, mające w pewnym momencie
wybuchnąć. Dokładniei na takiej samej zasadzie jak bomba. W rzeczywistości jednak, stworzyła je z substancji zaplających, wokół której miała się pojawić iskra.
_________________


[x] Szczęściarz - raz na misję/polowanie dany test umiejętności staje się jednym sukcesem.
[x] Niezdarny Wojownik - kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
[x] Mistyk - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku. Dodatkowo w świątyni ma -1 ST przy modlitwach do Naranlei.
[x] Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek/misję/polowanie.
[x] Utalentowany -smok może wyuczyć się dwóch umiejętności na poziom 6, ale wtedy nie może mieć żadnej na poziomie 5 i tylko jedną na poziomie 4.


Mięso: 2/4
Owoce:
Kamienie: Brak
Fabularne:
Ostatnio zmieniony przez Niegasnąca Iskra 2014-02-17, 14:43, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mrucząca Łuska 
Adept Ziemi
Are you scared?



Stado: Umarli
Płeć: Samica
Księżyce: 2147483647
Rasa: Skrajny
Opiekun: Teraz ja opiekuję się żywymi.
Partner: Złudzenie Życia, na dole.
Wiek: 21
Dołączyła: 10 Sty 2014
Posty: 527
Skąd: okolice Iłży
Wysłany: 2014-02-17, 16:14   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,P,W,MA,MO: 1| MP: 2| A,O,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka


    Ponownie przygotował się do użycia maddary, jak zawsze, wyciszając umysł i uspokajając się. To ćwiczenie miał już opanowane do perfekcji, w końcu za każdym razem je wykonywał, i atakując, i broniąc się.
    Wyczuł drgania obcej maddary dookoła siebie, zebrane w różnych punktach. Wolał nie czekać, aż dowie się, co to jest, i od razu przystąpił do dzieła. Zaczerpnął ze źródła nieco maddary i zaczął formować z niej obraz. Miała być to ściśle przylegająca do futra tarcza stworzona z bezbarwnego, przezroczystego kryształu, gruba na jakieś dwa szpony, a w dotyku zimna i śliska, odporna na pęknięcia, złamania i uderzenia. Jej zadanie było oczywiste - zatrzymać wszelkie ataki, które pojawią się na wokół Wędrującego. Czarodziej tchnął maddarę do wyobrażenia i czekał na efekt.
    Po chwili wyobraził sobie kulę, wykonaną ze zwykłej wody. No, może nie takiej znowu zwykłej, ale o tym zaraz. Kula owa miała około siedem szponów średnicy, była więc duża. Woda tworząca ją miała głęboką, granatową barwę, wciąż lekko przezroczystą, połyskującą lekko i migoczącą w świetle słońca. Była niesamowicie zimna, zimniejsza niż lód i tylko maddara sprawiała, że nie zamarzała. Atak ten miał pomknąć szybko ku pyskowi Iskry, po czym na nim rozprysnąć i rozlać, odmrażając jak największy obszar. Samczyk tchnął w niego maddarę, by pojawił się, i patrzył na skutki. Był to jeden z jego ulubionych ataków, prostu i skuteczny.
_________________
Widzę was, choć wy nie widzicie mnie...

Zapraszam do Galerii.
 
 
Kropla Goryczy 
Gracz
Deirdre Śmiała



Płeć: Samica
Księżyce: 34
Rasa: Skrajny
Wiek: 119
Dołączyła: 02 Maj 2014
Posty: 83
Wysłany: 2014-05-24, 11:42   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 3 | I: 1 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, L, P, MP, MA, MO, A, O: 1 | W,Kż: 2 | Skr, Śl: 3
   Atuty: Ostry węch; Pamięć przodka; Poszukiwacz;


    Drobna, a dzięki swemu ubarwieniu niemalże niewidoczna w półmroku, smoczyca wślizgnęła się bezszelestnie do groty, używając magii by uniknąć przemoknięcia. Mokre futro było zmorą dla Czystego Rodu i północnych, zwłaszcza w okresach mrozu. Deirdre rozejrzała się szybko, sprawdzając otoczenie. Wyczuwała nikły, stary zapach smoków. Może kiedyś ktoś tu mieszkał. Teraz było jednak pusto. Szarofutra przyjęła to niemalże z ulgą i pozwoliła opaść masce spokoju. Natychmiast na jej pysku wykwitło zmęczenie i zagubienie. Rozmawiała już z kilkoma smokami, ale w dalszym ciągu nikt nie potrafił jej dobrze wytłumaczyć gdzie się znajdowała. Najwidoczniej żyły tu jakieś Stada, ale gdzie były? Jak funkcjonowały? Nie potrafiła sobie wyobrazić tak niewielkich Watah, więc tłumaczyła sobie to na różne sposoby. Może przez zimę trzymają się podziemi, żyją w rozwiniętych sieciach jaskiń, podobnych do korytarzy legowisk w Błękitnej Dolinie.
    Westchnęła ciężko i przeszła w najciemniejszy kąt jaki znalazła i tam zwinęła się w miękki kłębek szarego futra. Pociągnęła nosem i zmarszczyła go delikatnie. Przesiąknęła dziwnym zapachem terenów, na które wkroczyła najpierw, ale wciąż nie wiedziała, co to oznacza. Smoki, które spotkała, woniały inaczej. Siarką, albo wilgotną ziemią i lasem.
    Niedługo będzie musiała podjąć decyzję - zostać tu czy ruszać dalej. Niechętnie myślała o kolejnych niewiadomych i dziwnych terenach, ale nie powinna mieć problemu z drapieżnikami, a od opuszczenia Doliny nie widziała znaków bytności ludzi. Wierzyła, że sobie poradzi. Ale z drugiej strony, tu żyły jakieś smoki. Może jeśli w końcu dowie się, jak żyją, będzie mogła pozostać z nimi.
    Ułożyła łeb na łapach i przymknęła ślepia, kompletnie zaniechawszy środków ostrożności.
_________________
- Nie ma duchów - powiedział król do Ducha.
- A ja myślałem, że nie ma królów – odparł Duch.
- To znaczy, że jeden z nas się mylił – odrzekł Król
- Na to wygląda – powiedział Duch i zaczął straszyć w godzinę duchów.


Ostry Węch - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle węchu mają dodatkową kość.
Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.


Av ˆ Shinerai
 
 
Instynkt Zabójcy
Gracz
Mawgan Szalony



Płeć: Samiec
Księżyce: 46
Rasa: Skrajny
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-05-24, 12:46   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 4 | I: 1 | P: 2 | A: 1
   U: P, W, MO, MA, M: 1 | L: 2 | S, B, O, A, Kż, Skr, Śl, MP: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów;


Muzyka Wolnych Stad, w którą wsłuchiwał się z ukrycia już wiele księżyców temu, tym razem przyprowadziła go aż tutaj, nad Zimne Jezioro, tak idealnie komponujące się z wciąż utrzymującą się zimową aurą.
Melodia Wolnych dudniła mu w uszach, a jej rytm wystukiwały przemierzające śnieżne pustynie łapy Instynktu Zabójcy.
Biała grzywa zwilżona przez śnieg, zmierzwiona przez chłodne powiewy wiatru przysłania ślepia ów Atramentowego Łowcy, który przemierzał tereny jeziora, rozsiewając wokół swą charakterystyczną aurę.
Śledził młodą Cienistą już od jakiegoś czasu, udając zwyczajnego przechodnia, smoka, który ot tak, przybył na tereny jeziora, dzięki czemu Adeptka nie miała powodu spojrzeć nań jako na swego obserwatora czy prześladowcę.
Szedł zań do groty, którą przysłaniały lodowe wrota Wodospadu. Odczekał chwilę, po czym spokojnym i niemal bezszelestnym krokiem powlókł się w jej czeluścia. Ślepiom wystarczyło jedno uderzenie serca by przyzwyczaić się do panującego w pieczarze półmroku, ukochanego mroku Łowcy.
Lazurowe ogniki spoczęły na Cienistej w tym samym momencie, co ten ją ujrzał, obdarzając Ją dziwnym, niejednoznacznym spojrzeniem. Ciekawości, nieprzychylności, zmieszanej z beznamiętnością i charakterystycznym napięciem, które wypełniało każdą komórkę Mawgana.
Zbliżył się do Adeptki na odległość może dwóch ogonów, może nieco mniej, mrużąc ślepia, które patrzyły się nań w zwierzęcy sposób, w którym kryła się ta eteryczna dzikość.
Młoda, przyglądając się sylwetce, która jawiła się mroku kilka skoków przed Nią zauważyła by nienaturalnie napięte mięśnie oraz łuski usłane tatuażami blizn ciągnących się przez całe ciało. Milczał, po czym uśmiechnął się krzywo jednym z kącików warg. Spojrzenie kontrastowało z tym pełnym arogancji gestem. Spojrzenie, wciąż beznamiętne.
Jednak, czy ta młoda Cienista potrafiła patrzeć i ocenić każdy jego gest trzeźwym umysłem?
_________________


Nędza przeżera człowieka jak choroba śmiertelna, wyniszcza wszystko to, co w nim najlepsze, przysposabia do niskich radości, niskich ambicyj, przygniata do ziemi.




Atuty:
Zwinny; Jednorazowo +1 do Zręczności
Pamięć Przodka; Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.
Tropiciel; Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka
Znawca Terenów; Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło

Ostatnio zmieniony przez Instynkt Zabójcy 2014-05-24, 12:48, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Kropla Goryczy 
Gracz
Deirdre Śmiała



Płeć: Samica
Księżyce: 34
Rasa: Skrajny
Wiek: 119
Dołączyła: 02 Maj 2014
Posty: 83
Wysłany: 2014-05-24, 13:09   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 3 | I: 1 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, L, P, MP, MA, MO, A, O: 1 | W,Kż: 2 | Skr, Śl: 3
   Atuty: Ostry węch; Pamięć przodka; Poszukiwacz;


    Szara nie potrzebowała wiele czasu, by odpłynąć. Szum wodospadu powoli cichł, a umysł ruszył ku krainie snów. Czuła się bezpieczna, a przeraźliwie zmęczona wrażeniami ostatnich dni, chętnie oddała się w szpony Mary. Została jednak z nich wyrwana, gdy zatrzymał się przed nią Instynkt Zabójcy. Nieprzygotowana smoczyca powoli, sennie uniosła łeb, a szare powieki odsłoniły ślepia przywodzące na myśl płynne złoto. Dopiero po chwili odzyskała trzeźwość umysłu i automatycznie spięła mięśnie, w płynnym i pełnym gracji, choć nieco ospałym, ruchu unosząc się do pół siadu. I wtedy zdała sobie sprawę z tego, że ma przed sobą smoka. Upomniała się w duchu za nierozwagę i wyprostowała całkowicie.
    Nie było w niej strachu czy agresji. Na pysk wstąpiła perfekcyjnie wyćwiczona maska, nie chłodu czy pustki jak u niektórych, a spokoju. Przyjemnego, niemalże usypiającego rozmówców spokoju. Złote ślepia spoglądały na Magwana czujnie, z nutką łagodności.
    Deirdre była specyficzną istotą. Przede wszystkim - bezgranicznie ufała smokom. Oczywiście, wiedziała że mają różne charaktery. Byli Ci dumni i skorzy do walk, wrażliwi na urazy, jak i weseli i otwarci na wszystkich. Myślała tu oczywiście o Trzech Kastach. Czyści byli inni. Chowali swe emocje pod maską spokoju od wyklucia, gdyż tego byli uczeni. Ale nawet w cieniu jaskini smoczyca widziała, że Instynkt nie był północno-bezskrzydłym. Znów ktoś o skalanych genach. Niepokoiło to szarofutrą, jednakże nie mówiła nic, dalej nie znając tutejszych tradycji. Choć z pewnością poczułaby się lepiej w towarzystwie Czystego.
    Ciężko stwierdzić, czy była naiwna, czy niedoświadczona. W Błękitnej Dolinie, gdzie się wychowywała, walki smoków które nie były czystym treningiem, nie miały miejsca. To było coś nie do pomyślenia. Czemu mieliby się ranić, osłabiać swój własny gatunek, gdy każdego dnia walczyli o przetrwanie mając ludzi za progiem, którzy dręczyli ich ciągłymi najazdami? Chodź Wiedźma wielokrotnie próbowała jej wyperswadować takie podejście do życia, Deirdre nie potrafiła sobie tego wyobrazić. Nie czuła więc strachu w obecności innych smoków.
    Skinęła delikatnie łbem w stronę samca, unosząc kącik pyska w delikatnym, nieco sztywnym uśmiechu. Choć duch starych nawyków krzyczał w niej, że nie powinna - jest Czystą, lepszą od mieszańców, którzy powinni widać ją pierwsi i słuchać każdego rozkazu - uciszyła go skutecznie. Musiała pamiętać, że nie jest u siebie. A przede wszystkim, że została wygnana. Miała przed sobą starszego i z pewnością silniejszego smoka. A nawet w Błękitnej Dolinie, w obrębie Kast to umiejętności wyznaczały pozycję.
    - Nazywam się Deirdre. Czy w czymś mogę Ci pomóc?
    Dopiero teraz pozwoliła sobie na dłuższą obserwację towarzystwa. Rasę rozpoznała od razu, dzięki księżycom wprawy, ale wcześniej nie zwróciła uwagi na szczegóły. Jej uwagę przykuły od razu blizny. Zaintrygowana nimi, pozwoliła sobie na krótkie zawieszenie na nich spojrzenia. Rzadko widywała smoki o takich znaczeniach. Blizny były znakiem siły. Tylko najświetniejsi z Kast mogli się pochwalić takimi medalami. I tak długim życiem. Słabi ginęli pierwsi, od razu w walce lub później, w wyniku ran. Nieliczni przeżywali i dawali radę ubytkowi krwi. Nie było tam Uzdrowicieli.
    Uniosła nieco łeb, by spojrzeć samcowi w ślepia. Spokojne przeciwko dzikim.
_________________
- Nie ma duchów - powiedział król do Ducha.
- A ja myślałem, że nie ma królów – odparł Duch.
- To znaczy, że jeden z nas się mylił – odrzekł Król
- Na to wygląda – powiedział Duch i zaczął straszyć w godzinę duchów.


Ostry Węch - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle węchu mają dodatkową kość.
Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.


Av ˆ Shinerai
 
 
Instynkt Zabójcy
Gracz
Mawgan Szalony



Płeć: Samiec
Księżyce: 46
Rasa: Skrajny
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 209
Wysłany: 2014-05-24, 14:58   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 4 | I: 1 | P: 2 | A: 1
   U: P, W, MO, MA, M: 1 | L: 2 | S, B, O, A, Kż, Skr, Śl, MP: 3
   Atuty: Zwinny; Pamięć przodka; Tropiciel; Znawca terenów;


Wodził wzrokiem o niczego niespodziewającej się Adeptce, szczerząc się w myślach okrutnie na szerzące się wyobrażenie przelewu krwi. Mógłby to zrobić szybko, bez świadków, a ślady, ślady byłyby najmniejszym problemem, był w końcu Łowcą.
Ale czy chciał być także skrytobójcą?
Beznamiętność pyska kontrastowała z falbaną emocji i odczuć, która rozpościerała się w ślepiach. Zabójca, nigdy nie tuszował swego spojrzenia. Przywdziewał jedynie czasem kamienną maskę, podobnie jak teraz by dodać sobie jeszcze więcej groteskowego animuszu.
Uśmiech, który wykrzywiał umysł, wykrzywił po chwili również wargi Trzeciego z Braci, zadziwiając swą psychozą i okrucieństwem, które wyciekało z kącików niczym gromadząca się w pysku ślina, połknięta przez Cienistego z towarzyszącym temu charakterystycznym dźwiękiem.
Uśmiech zbladł wraz z momentem, jak powietrze w grocie poczęło nieść wibrację Jej głosu, a na słowa, które uformował Mawgan miał ochotę parsknął gromkim, prześmiewczym śmiechem. Powstrzymał się jednak, nie okazując w swojej sylwetce ani grama wesołości, która na kilka uderzeń serca zatańczyła w umyśle.
Mruknął coś niezrozumiałego pod nosem, odchrząknął i tym razem to wibrato jego głosu niosło się ku młodej Adeptce Cienia.
-Chcesz mi pomóc? Jesteś pewna..?
Znów diabolicznie się wyszczerzył, a dźwięk jego głosu był przerażający. Był to głos starca, ochrypły i zimny, mimo tego, że Zabójca jąkał się co którąś sylabę oraz przedłużał te ostatnie z charakterystycznym dla siebie świstem.
Spojrzenie jaskrawych, lazurowych ślepi nie oderwało się ani na moment od towarzyszki, którą była tajemnicza nieznajoma, o szarym futrze.
_________________


Nędza przeżera człowieka jak choroba śmiertelna, wyniszcza wszystko to, co w nim najlepsze, przysposabia do niskich radości, niskich ambicyj, przygniata do ziemi.




Atuty:
Zwinny; Jednorazowo +1 do Zręczności
Pamięć Przodka; Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.
Tropiciel; Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka
Znawca Terenów; Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło

 
 
Kropla Goryczy 
Gracz
Deirdre Śmiała



Płeć: Samica
Księżyce: 34
Rasa: Skrajny
Wiek: 119
Dołączyła: 02 Maj 2014
Posty: 83
Wysłany: 2014-05-24, 15:36   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 3 | I: 1 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, L, P, MP, MA, MO, A, O: 1 | W,Kż: 2 | Skr, Śl: 3
   Atuty: Ostry węch; Pamięć przodka; Poszukiwacz;


    Po grzbiecie smoczycy przeszło nieprzyjemne mrowienie, a niezaznajomiona z podobnym uczuciem smoczyca delikatnie ruszyła łbem, wzruszając kaskady grzywy opadające wokół jej szyi. Była to jednak jedynie krótka chwila. Nie czuła jednak strachu. Nie była ślepa - widziała spojrzenie samca i to prawdopodobnie ono było źródłem drżenia, już przegonionego, ale szarofutra nie zdawała sobie z tego sprawy. Podobny wzrok widziała u Czwartej Kasty. I Drugiej. Gdy wyruszali lub właśnie wracali ze spotkania z ludźmi - całkowicie wysmarowani krwią, poranieni, utykający... I dzicy, jeszcze nie do końca przytomni. Instynkt Zabójcy prawdopodobnie mógłby stwierdzić, że była nienormalna. Całkowicie pozbawiona instynktu samozachowawczego. Bo choć jej ciało reagowało odpowiednio, umysł nie. Czuła się, wbrew wszystkiemu, bezpieczna. Bo kojarzyła postawę Instynktu z domem i smokami, które obroniły by ją własną piersią. I prawdopodobnie kiedyś przez tą może szlachetną, a na pewno naiwną postawę, ucierpi. Oby tylko.
    Skinęła nieznacznie łbem, nieświadoma sadystycznej groźby wiszącej w powietrzu, potwierdzająco na pytanie smoka.
    - Jeśli będę w stanie.
    Głos samca, choć zdecydowanie imponujący, nie zrobił wrażenia na smoczycy. Może dlatego, że sama wysławiała się nie lepiej. Oh, głos miała inny - wysoki, czysty i niezwykle dźwięczny. Ale akcent Błękitnej Doliny, sposób w jaki tamtejsze smoki układały pysk by wypowiadać słowa, zniekształcał je. Były warkliwe, drażniące ucho i nieprzyjemne. Ale to akurat dla Instynktu nie było problemem, skoro słyszał siebie.
    Samica zmarszczyła delikatnie nos i, jakby nie stał przed nią jej możliwy zabójca, a zwykły - nudny - i sympatyczny smok, kontrolując swą maskę spokoju na pysku, pozwoliła sobie na delikatne uniesienie kącika w nieznacznym uśmiechu.
    ~ I wybacz mi proszę nietaktowne pytanie, ale czemu posiadamy podobny zapach? Ten, który utrzymuje się na ziemiach na południe stąd? Spędziłam tam niewiele czasu, ale osadził się na mym futrze. Czy to wina jakichś źródeł o specyficznej woni?
    W tym momencie Równinni szukali by zapewne szczęk ze zdziwienia. Albo najbardziej chętnego do ukrócenia jej naiwnego żywotu.
_________________
- Nie ma duchów - powiedział król do Ducha.
- A ja myślałem, że nie ma królów – odparł Duch.
- To znaczy, że jeden z nas się mylił – odrzekł Król
- Na to wygląda – powiedział Duch i zaczął straszyć w godzinę duchów.


Ostry Węch - Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na zmyśle węchu mają dodatkową kość.
Pamięć Przodka - Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -1 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi.


Av ˆ Shinerai
 
 
Niezdecydowana Łuska
Kleryk Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 7
Rasa: Skrajny
Dołączył: 01 Maj 2014
Posty: 202
Wysłany: 2014-06-17, 11:48   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 3| P: 1| A: 1
   U: L,B,S,A,O,Skr,Śl,Kż,MP: 1 | W,MO: 2| MA: 3


Kolejna nauka ale nie narzekała. Im szybciej się wyszkoli tym lepiej, potem będzie mogła śmiało się obijać i odpoczywać. Ale nie to jednak było najlepsze a fakt, że bardzo możliwe iż wyprzedzi Runke. W końcu nie będzie krok za nią a krok przed nią. O ile nauka pójdzie w miarę sprawnie oczywiście. Magia. Już się doczekać nie mogła, co zresztą widać było po drgającej końcówce samiczki, kiedy to siedziała wygodnie, czekając na Ocean. Miała tylko nadzieje że tym razem nauka pójdzie bardziej bezproblemowo niż ostatnim razem.
_________________
Niezdecydek od Plugawczyka

Polecam
 
 
Krzyk Honoru 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samiec
Księżyce: 40
Rasa: Górski
Mistrz: Niegasnąca Iskra i Nieśmiertelny Ogień
Dołączyła: 20 Lut 2014
Posty: 602
Wysłany: 2014-06-18, 15:37   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 4| P: 1| A: 1
   U: P,W,Skr,Śl: 1| L,S :2| B,O,MP: 3| A: 4| MO: 5| MA: 6
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny wojownik; Mistyk


Wylądowałem przed samicą składając chaotycznie skrzydła. Rozejrzałem się wokół sprawdzając, czy jest tu ktoś jeszcze. Początki magii do najłatwiejszych nie należą, a obecność innych smoków może niepotrzebnie rozpraszać moją nową podopieczną.
Skinąłem jej lekko łbem.
-Zacznijmy.- powiedziałem przechodząc od razu do sedna. - Nauczę cię teraz podstaw magii. Być może już to wiesz, a być może nie....- zacząłem wzdychając ciężko. Potarłem skronie łapą. - ....Maddara została nam zesłana przez Naranlea. W jaki sposób ona odkryła w sobie magię, to temat woda, więc wystarczy, że będziesz wiedziała, że to tylko dzięki jej łasce mamy ów dar. Magia jest w nas, pozwala na materializowanie wyobrażeń, ale ma pewne ograniczenia. Próbując tworzyć coś, co przerasta twoje możliwości możesz zrobić sobie krzywdę. Maddara odnawia się jeśli stosujesz ją w odpowiedni sposób, jednak pamiętaj, że obszerny twór, który zużyje dużo mocy może spowodować, że maddara nie zdąży się zregenerować. Należy więc zawsze mierzyć siły na zamiary. Rozumiesz?- spojrzałem na nią srogo. - Maddara służy nam przede wszystkim do ataku i obrony, ale nie znaczy to, że ograniczamy ją tylko do tych dziedzin. - zamilkłem zastanawiając się jakie jeszcze podstawowe informacje powinienem jej przekazać. Przymknąłem oczy próbując się skupić. -Poza tym pamiętaj, że maddara nie będzie poprawiać twoich błędów. Twoje wyobrażenia muszą być precyzyjne, nie wolno zapominać ci o jakichkolwiek szczegółach. - dodałem. -Czy jest coś niejasnego, o co chcesz jeszcze zapytać? Rozumiesz wszystko, co do ciebie powiedziałem?
_________________
Przedmioty Posiadane : [size=10]P: 51/4 mięsa, 1/4 owoców
K: perła, rubin, nefryt, jaspis, cytryn, bursztyn, akwamaryn, szafir, rubin, szmaragd, 2x diament, 2x opal, 3x agat, 3x ametyst
Inne: eliksir ulepszający wytrzymałość, eliksir leczący rany ciężkie, eliksir leczący rany średnie, tajemnicza księga, naszyjnik z ciemnym kamieniem


PH: 5:

Atuty:

Inteligentny- Jednorazowo +1 do Inteligencji
Niezdarny Wojownik-Kiedy smok jest atakowany fizycznie, atakujący ma dodatkowe +1 do ST. Umiejętność uniemożliwia zostanie wojownikiem i łowcą.

mistyk -Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Jeśli gdzieś nie odpisuję przez 48 godzin to kopcie mocno na pw


Honor to stroma wyspa bez brzegów. Nie można na nią wrócić, gdy się ją już opuściło.
 
 
Niezdecydowana Łuska
Kleryk Ognia



Stado: Ognia
Płeć: Samica
Księżyce: 7
Rasa: Skrajny
Dołączył: 01 Maj 2014
Posty: 202
Wysłany: 2014-06-19, 11:17   
   A: S: 2| W: 1| Z: 3| I: 3| P: 1| A: 1
   U: L,B,S,A,O,Skr,Śl,Kż,MP: 1 | W,MO: 2| MA: 3


Przywitała Ocean lekkim skinieniem łba, gdy tylko znalazł się przed nią i złożył skrzydła. Chciała coś jeszcze powiedzieć jednak nie miała okazji bowiem przywódca niemal natychmiast zaczął jej tłumaczyć.
Zużycie maddary, jej dokładny sposób działania. To były rzeczy podstawowe i oczywiste które szczerze mówiąc wiedziała już od jakiegoś czasu, nie przerywała mu jednak, słuchając go i zapamiętując to co mówi. Jedna rzecz jednak nie dawała jej spokoju.
- Czyżbym coś zrobiła na co jesteś zły? - Jego wyraz pyska różnił się od normalnego. Przypominał raczej ten gdy prawie spadła podczas nauki lotu, dlatego wolała się upewnić bo niewątpliwie nauka w miłej atmosferze, sztuki tak wspaniałej jak władanie maddarą jest o wiele łatwiejsza niż gdy zamiast skupiać się na tworze ona będzie skupiać się na tym, czym obraziła samca.
- Pozostałe zastosowania magii są głównie po to by nam ułatwić życie prawda? Przenoszenie przedmiotów, wysyłanie słów w myślach czy na przykład ocieplanie powietrza wokół lub suszenie mokrego futerka. Jakiej dziedziny nauczysz mnie najpierw? Magii ofensywnej, defensywnej czy tej trzeciej? - kwestia dość ważna bowiem wolała raczej najpierw nauczyć się tej trzeciej która wydawała się o wiele łatwiejsza i przy okazji mogłaby poćwiczyć swoją kontrolę nad energią.
_________________
Niezdecydek od Plugawczyka

Polecam
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13