FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Administrator
2019-02-06, 18:49
Źródło rzeki
Autor Wiadomość
Zwiastująca Łuska 
Gracz
Khyouki



Rasa: Górski
Księżyce: 15
Płeć: Samica
Partner: -
Dołączyła: 24 Cze 2014
Posty: 740
Skąd: Pradawne Góry
Wysłany: 2014-08-13, 15:12   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 4| P: 2| A: 2
   U: W: 1| B,S,L,P,A,O,M,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Inteligentny;


~ Miło mi to słyszeć ~ tak, wiedza że ma się przodków o dobrej reputacji była dla Zwiastującej pocieszająca.
~ Masz rację. Ale czy Złudzenie mógłby mnie przyjąć do Waszego stada? Nie wiem, czy byłby chętny do przyjęcia mnie w swoje progi ~
zapytała, wyraźnie zainteresowana zmianą stada. Tak będzie lepiej. Esencja sobie poradzi, jest dojrzałą smoczycą, wie co robić. Zwiastująca z kolei ma całe księżyce przed sobą. Może w Życiu zdobyła by kilku przyjaciół, kogoś, kto by ją wspierał... Pokochał...
Tak. Zmiana stada będzie dobrym wyborem.
_________________
Atuty
Zręczna
Jednorazowo +1 do Zręczności

Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST

Przedmioty
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie szlachetne: Szafir, onyks, 2x topaz, ametyst
PH: 0

Walki
Wygrane: 0
Przegrane: 0

So much fire that it burned my wings.
Her heat was amazing.
Now I'm dreaming of the simple things.
Old ways, erased.
If love was a word, I don't understand.
The most simple sound.
With four letters.


Nasz naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa;
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi,
Wejdźmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi

 
 
 
Jaskiniowy Kolec 
Gracz
Nieznany z imienia



Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 14 Sty 2014
Posty: 1555
Wysłany: 2014-08-13, 15:19   
   A: S: 1| W: 1| Z: 4| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MP, MA, MO, Kż: 1| B, S, L, Śl, Skr, W: 2| A, O: 4
   Atuty: Zwinny; Oporny magik;


"Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie, bo nie siedzę w jego łbie. Niemniej myślę, że nie będzie miał nic przeciwko. Oczywiście od tak po prostu nie możesz przekroczyć granic stada. Wezwij mojego ojca kiedy będziesz gotowa, a na pewno będziecie mogli ustalić Twoje przejście do Życia..."
Nie było w tym nic dziwnego, że nie chciał podejmować decyzji za ojca. Nie miał najmniejszego prawa tego robić. Niemniej Złudzenie Życia nie należał do głupich. Wie przecież, że będzie mógł dzięki samicy wzmocnić swoje stado. Czemu więc miałby się nie zgadzać...?
_________________
~Wiedza to potęga.
Tajemnice to wiedza.
Zachowaj tajemnice, to zachowasz potęgę.

Oto mój majestat dniem!

Rakheraxer
Atut I
Zręczny

+1 Zręczności na stałe
Atut II
Oporny Magik

+1 ST dla atakujących go za pomocą maddary
 
 
Zwiastująca Łuska 
Gracz
Khyouki



Rasa: Górski
Księżyce: 15
Płeć: Samica
Partner: -
Dołączyła: 24 Cze 2014
Posty: 740
Skąd: Pradawne Góry
Wysłany: 2014-08-13, 15:44   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 4| P: 2| A: 2
   U: W: 1| B,S,L,P,A,O,M,MP,MA,MO,Skr,Śl,Kż: 3
   Atuty: Inteligentny;


~ Dziękuję. Zgłoszę się do niego w tej sprawie ~ powiedziała z uśmiechem na pysku, a następnie podeszła do Sumiennego i delikatnie polizała go w policzek swoim rozwidlonym, śnieżnobiałym językiem. Było to przyjacielskie liźnięcie. Ale jednocześnie pełne ciepła i czegoś jeszcze. Nie miłości, samica była za młoda, by to znać. Ale czegoś dziwnego. Następnie odeszła w stronę terenów Cienia, zanim adept zdołał jakkolwiek zareagować na tą niecodzienną sytuację. Oko z pewnością mógł poczuć się dziwnie.


[zt]
_________________
Atuty
Zręczna
Jednorazowo +1 do Zręczności

Chytry Przeciwnik
W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST

Przedmioty
Mięso: 0/4
Owoce: 0/4
Kamienie szlachetne: Szafir, onyks, 2x topaz, ametyst
PH: 0

Walki
Wygrane: 0
Przegrane: 0

So much fire that it burned my wings.
Her heat was amazing.
Now I'm dreaming of the simple things.
Old ways, erased.
If love was a word, I don't understand.
The most simple sound.
With four letters.


Nasz naród jak lawa,
Z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa;
Lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi,
Wejdźmy na tę skorupę i zstąpmy do głębi

 
 
 
Ćmienie Maddary 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 668
Wysłany: 2014-08-26, 20:12   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: L,S,B,Pł,M,MP,Skr,Śl,Kż,A,O,W: 3| MA,MO: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny Wojownik; Mistyk


Bijące źródło rzeki. Coś, czego potrzebowała Ćmienie. Już kolejny raz wymknęła się na tereny wspólne. Tylko dlatego tak naprawdę, że mimo lata było tu chłodniej niż w gorącym Ogniu. Potrzebowała tego schłodzenia. Tym bardziej, że nawet tu, w gęstwinie wiał delikatny wietrzyk, a duże krople wody spływające po liściach drzew rześko uderzały o ciało smoczycy. Futro jej przesiąkło wodą, ale się tym nie zrażała. Wręcz przeciwnie. Nadal wyglądała bardzo masywnie i dumnie, ale było jej chłodniej. Podeszła do płytkiego strumyka i zanurzyła pysk po chrapy siorbając czystą wodę.
_________________
Od Harriet (czyli w powiększeniu brzydala): klik!

Posiadane:
Pożywienie: 3/4 kobolda
Kamienie: Rubin, szafir
Inne: Kwarcowy kryształ
PH: 6
~Wygrane: Oko Zmierzchu, Zmiana Nastawienia, Piekielna Łuska
~Przegrane: Ocean Ognia, Zatruty Płomień, Runa Ognia *kalectwo*
~Remisy: Znamię Chaosu

Atuty:
I ~ Inteligentny ~ Jednorazowo +1 do inteligencji ~
II ~ Niezdarny wojownik ~ +1ST dla fizycznie atakującego ~
III ~ Mistyk ~ +1 sukces do ataku magicznego w walce ~

Nauczę poziomu MA/MO (poziom IV i V) za jeden kamień szlachetny.
Gubię tematy, więc po upływie 48h spamcie Przypominajkami .-.
> Jak ktoś chce uśmiercić postać i nie widzi fabularnego wyjścia - pomogę fabularnie xD
 
 
 
Nathi 
Gracz
Bóg Prawdy



Rasa: Drzewny
Księżyce: 105
Płeć: Samiec
Opiekun: Mrucząca Łuska*
Mistrz: Uskrzydlony Marzeniami*
Wiek: 22
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 1389
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-26, 20:24   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,MP,MO,MA,M: 1| B,Śl: 2| S,W,Skr: 3| O,A: 4
   Atuty: Ostry wzrok; Oporny magik; Tancerz; Wybraniec bogów; Furia Niebios


Szedł wzdłuż strumienia, z prądem. Z jakiegoś powodu bacznie wpatrywał się w wodę. Miał już dwadzieścia księżyców, ale mimo to nie umiał pływać. I nie zamierzał się uczyć. Niespecjalnie ciągnęło go do wody. Lubił czasem zanurzyć łeb, dla ochłody, ale to wszystko. Wolał stąpać twardo po ziemi, lub lecieć. Z góry wszystko było widać i przemieszczało się znacznie szybciej. Nikt nie mógł go zaatakować, zajść od tyłu. Powietrze było ciekawe, a ląd interesujący. Pewnie dlatego najczęściej przebywał pomiędzy nimi - na drzewach, jak to smoki drzewne. Tym razem jednak po prostu szedł. A wędrując tak, zastanawiał się. Ostatnio, za radą Zatrutego, zwolnił trochę ze swoim planem. Stał się bardziej przebiegły. Udał nagłą przemianę i zaczął zdobywać zaufanie smoków wokoło.
Ale wciąż zdarzało mu się stawać przed problemami, których nie był w stanie rozwiązać. Musiał nauczyć się szybko, jak panować nad umysłami innych smoków. Jak przekonywać ich do swojej racji, unikać problemów.
Gdy tak szedł, napotkał na swojej drodze smoczycę. Pachniała stadem ognia, tego był pewny. Piła wodę. Biały nie był pewny, czy jej oby nie przeszkadza, ale mimo to uznał, że warto spróbować.
- Biały Kolec - przedstawił się nagle.
_________________
Po co amać, skoro wystarczy mówić prawdę,
by nam nie uwierzono?


Atuty:
Ostry wzrok - wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
Oporny magik - kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Tancerz - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do obrony fizycznej. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
Furia Niebios - przeciwnik smoka zostaje zraniony raną lekką przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Można użyć raz na walkę/bitwę/polowanie (co 2 tygodnie w przypadku łowcy i uzdrowiciela na wyprawie).


Inne ujęcia Słowa: Z avatara By Płowy By Rudy By Uśmiech Cienia By Aluzja
 
 
 
Ćmienie Maddary 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 668
Wysłany: 2014-08-26, 20:59   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: L,S,B,Pł,M,MP,Skr,Śl,Kż,A,O,W: 3| MA,MO: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny Wojownik; Mistyk


Woda nie specjalnie interesowała północną inaczej jak coś do picia lub ewentualna, krótka kryjówka. Ewentualnie jak coś, gdzie można znaleźć zwierzynę - ryby. Poza tym wierzyła, że umiejętność pływania to coś jak ostania deska ratunku. A nuż kiedyś się przyda. To samo z lataniem. Ona jednak nienawidziła latać. Skrzydła miała dość krótkie, a ciało bardzo masywne i krępe. Nic dziwnego, że nie była zręczna w powietrzu, ani szybka i szybko się męczyła. Była pewnego rodzaju... molochem. Jakkolwiek to nazwać. Była stoicka, twarda. Nie tylko fizycznie, ale i mentalnie. Jako czarodziej już dawno wyciszyła swój umysł. Od dawna czuje maddarę krążącą w jej żyłach imaginacji. Zawsze jest gotowa... Teraz też była.
Smok, którego zapach poczuła kojarzył się z mokrą glebą. Ziemia. Życie. Płodna ziemia dająca plony. Czy tak? Uniosła łeb i stojąc na trzech łapach skierowała swój wzrok w stronę czarnego samca. Wyglądał na nieco strapionego. Ale to mogło być tylko przelotne wrażenie. Zatrzymał się przy niej, więc zatrzymała na nim wzrok płomienistych ślepi. Błyskał w nich płomień. Barwa tak się mieszała przy tym ulotnym słońcu. Mokre futro ociekało odrobinę wodą, co dodawało Ćmieniu pewnego uroku. Spojrzenie jej zaś było twarde, a zarazem beznamiętne.
- Ćmienie Maddary. - Powiedziała szorstkim, suchym tonem odpierając. Nie skinęła mu, tak, jak on jej nie skinął. Pierwszy minusik w wychowaniu! Ale to nic, zawsze można się zrehabilitować! - Szukałeś mnie? - Zapytała tym samym tonem. Był samiczy, ale niski i nieprzyjemny. Mogłaby inaczej. Ale chyba nie przepadała za smokami Życia. Albo po prostu za nieznajomymi. Odkąd tu przybyła zawsze reagowała tak na nieznajomych. Nie chciała tego zmieniać. Jakoś nie chciała. W jej sercu płonął jeszcze płomień dzikości spędzonej poza Wolnymi Stadami.
_________________
Od Harriet (czyli w powiększeniu brzydala): klik!

Posiadane:
Pożywienie: 3/4 kobolda
Kamienie: Rubin, szafir
Inne: Kwarcowy kryształ
PH: 6
~Wygrane: Oko Zmierzchu, Zmiana Nastawienia, Piekielna Łuska
~Przegrane: Ocean Ognia, Zatruty Płomień, Runa Ognia *kalectwo*
~Remisy: Znamię Chaosu

Atuty:
I ~ Inteligentny ~ Jednorazowo +1 do inteligencji ~
II ~ Niezdarny wojownik ~ +1ST dla fizycznie atakującego ~
III ~ Mistyk ~ +1 sukces do ataku magicznego w walce ~

Nauczę poziomu MA/MO (poziom IV i V) za jeden kamień szlachetny.
Gubię tematy, więc po upływie 48h spamcie Przypominajkami .-.
> Jak ktoś chce uśmiercić postać i nie widzi fabularnego wyjścia - pomogę fabularnie xD
 
 
 
Nathi 
Gracz
Bóg Prawdy



Rasa: Drzewny
Księżyce: 105
Płeć: Samiec
Opiekun: Mrucząca Łuska*
Mistrz: Uskrzydlony Marzeniami*
Wiek: 22
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 1389
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-26, 21:14   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,MP,MO,MA,M: 1| B,Śl: 2| S,W,Skr: 3| O,A: 4
   Atuty: Ostry wzrok; Oporny magik; Tancerz; Wybraniec bogów; Furia Niebios


Zmarszczył brwi.
- A da się szukać kogoś, kogo się nigdy nie spotkało? - spytał retorycznie, nieco zbity z tropu pytaniem smoczycy. Dokładnie zmierzył ją wzrokiem i ocenił, że musi być północną. Nie wydawało mu się, aby jakakolwiek inna rasa miała futro.
Nie spodobało mu się jej imię. Przede wszystkim jej drugi człon. Nienawidził maddary. Bał się jej, ale się do tego nie przyznawał. Od zawsze uważał to za coś nienaturalnego. Dlaczego miałby ufać tajemniczej sile, która skrywa się gdzieś w jego ciele, skoro ma i potrafi używać własnych kłów i pazurów, które nigdy go nie zawiodą?
Zauważył również niechęć samicy wobec niego. Czy coś zrobił nie tak? Pewnie nie. On sam taki był. Potrafił skreślić smoka, nim ten się odezwał. Ale teraz przecież nie mógł taki być. Musiał udawać, grać. Skrywać się pod cudzą maską. Wzbudzać zaufanie. Wiedział, że tylko tak osiągnie swój cel.
- Mam nadzieję, że nie przeszkadzam? - spytał ostrożnie. Miły ton wciąż nie był jego najlepszą stroną, nie brzmiał do końca naturalnie, ale Biały się starał. Szło mu całkiem nieźle jak na kogoś, kto pierwszy raz powiedział "proszę" w wieku piętnastu księżyców.
_________________
Po co amać, skoro wystarczy mówić prawdę,
by nam nie uwierzono?


Atuty:
Ostry wzrok - wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
Oporny magik - kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Tancerz - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do obrony fizycznej. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
Furia Niebios - przeciwnik smoka zostaje zraniony raną lekką przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Można użyć raz na walkę/bitwę/polowanie (co 2 tygodnie w przypadku łowcy i uzdrowiciela na wyprawie).


Inne ujęcia Słowa: Z avatara By Płowy By Rudy By Uśmiech Cienia By Aluzja
 
 
 
Ćmienie Maddary 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 668
Wysłany: 2014-08-27, 10:16   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: L,S,B,Pł,M,MP,Skr,Śl,Kż,A,O,W: 3| MA,MO: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny Wojownik; Mistyk


Obserwowała Życiowego bacznym wzrokiem. Ciekawe, czy to miano faktycznie im pasowało. Ale nie będzie teraz się o to wykłócać. Biały, który biały nie był zapytał o coś, co dla niej było pewnego rodzaju oczywiste... jednak nie dla każdego wszystko musiało być oczywiste. Chociaż umysł miała spokojny i stoicki nie znaczyło to, że nie myślała i była głupia, nie, myśli powoli przepływały przez jej umysł. - Owszem. - Przytaknęła wykorzystując do tego swój suchy, beznamiętny ton. Nie było w nim jednak wyższości samicy nad adeptem. Odpowiedziała też mimo zwątpienia na pysku adepta mówiącego jasno, że odpowiedzi się nie spodziewał.
Nie myślała o nim. W zasadzie nie czuła potrzeby by rozmyślać o Białym, który jest czarny. Być może ma znamię. Być może chodzi o charakter odmienny od wyglądu. Ale jak interpretować wygląd? To zależy od każdego napotkanego smoka i tylko Biały znał prawdziwe znaczenie imienia, w które Ćmienie nie chciała się zagłębiać.
Nie ufała smokowi, no nie miała też powodów by ufać staremu adeptowi. Wysnuła kilka wniosków na podstawie jego pozycji, postawy, imienia, słów jakich używał. Nie musiała myśleć o tym. Ona odruchowo oceniała inne smoki. Oceniała, czy są godni jej zaufania. Ten nie był. Nadal mógł się w to wkraść... ale pierwsze wrażenie jest rzekomo najważniejsze.
- Nie przeszkadzasz. - Mruknęła niskim, samiczym głosem. Usiadła odciążając ranną łapę. W swojej postawie wydawała się, jak i była, bardzo masywna, również dość silna, a na pewno dumna i bardzo poważna. Ale samiec nie mógł w jej postawie znaleźć elementów, które świadczyłyby o jego negacji. W dumnym głosie nie widniał brak szacunku, w postawie nie wykluczała go z niebezpieczeństwa delikatnie napinając mięśnie. I również obserwowała go.
- Szukasz nauczyciela lub towarzysza? Czy może przeciwnika? - Zapytała. Nawiązała do pytania, które jej zadał, ale ta wypowiedź miała zupełnie inny kontekst. Bo mogła być wszystkimi trzema... I z chęcią wyzwałaby takiego adepta do bitki. Bo mniemała, że zna chociaż podstawy... Mogła też być nauczycielem, bo skoro to adept pewnie wymaga nauki. Ale też towarzyszem, na co by się nie zgodziła, bo i nie ma o czym rozmawiać z kimś tak obcym. No, ale co zrobi Ćmienie zależy od odpowiedzi samca.
_________________
Od Harriet (czyli w powiększeniu brzydala): klik!

Posiadane:
Pożywienie: 3/4 kobolda
Kamienie: Rubin, szafir
Inne: Kwarcowy kryształ
PH: 6
~Wygrane: Oko Zmierzchu, Zmiana Nastawienia, Piekielna Łuska
~Przegrane: Ocean Ognia, Zatruty Płomień, Runa Ognia *kalectwo*
~Remisy: Znamię Chaosu

Atuty:
I ~ Inteligentny ~ Jednorazowo +1 do inteligencji ~
II ~ Niezdarny wojownik ~ +1ST dla fizycznie atakującego ~
III ~ Mistyk ~ +1 sukces do ataku magicznego w walce ~

Nauczę poziomu MA/MO (poziom IV i V) za jeden kamień szlachetny.
Gubię tematy, więc po upływie 48h spamcie Przypominajkami .-.
> Jak ktoś chce uśmiercić postać i nie widzi fabularnego wyjścia - pomogę fabularnie xD
 
 
 
Nathi 
Gracz
Bóg Prawdy



Rasa: Drzewny
Księżyce: 105
Płeć: Samiec
Opiekun: Mrucząca Łuska*
Mistrz: Uskrzydlony Marzeniami*
Wiek: 22
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 1389
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-27, 11:43   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,MP,MO,MA,M: 1| B,Śl: 2| S,W,Skr: 3| O,A: 4
   Atuty: Ostry wzrok; Oporny magik; Tancerz; Wybraniec bogów; Furia Niebios


Zmarszczył czoło. No dobrze, może i się dało. Ktoś mógł mu powiedzieć, że idąc wzdłuż strumienia napotka taką, a nie inną smoczycę. Może czegoś od niej potrzebował, choć nigdy o niej nie słyszał? Mógł też szukać kogokolwiek, by o coś spytać, lub się czegoś nauczyć. Ale to nie miało większego znaczenia. Swoim pytaniem chyba rozwiał wszelkie wątpliwości, że napotkanie jej było czystym przypadkiem. Źródło wydawało się być chyba dość częstym miejscem odwiedzanym przez smoki.
Nie chciał za bardzo przyznawać się, że nie umie jeszcze do końca walczyć. Znał podstawy ataku, ale dopiero zgłębiał podstawy obrony. Wiedział, że nie miałby szans na walkę z dorosłym smokiem, który otrzymał już swoje dwuczłonowe imię. Tym bardziej, że prawdopodobnie była czarodziejką. Jak zareagowałby na pojawiające się znikąd przedmioty? Maddara nie była niczym naturalnym. Niczym, czemu by ufał. Uważał magię za swego rodzaju oszustwo. Dlaczego smoki nie mogły po prostu pojedynkować się przy pomocy kłów, pazurów, łap i kolców?
Zastanowił się przez chwilę. Ćmienie nie wyglądała, jakby mu ufała. Musiał pokazać, że nie jest jej wrogiem. Musiał zdobyć kolejnego smoka, który będzie skłonny go poprzeć, gdy ten sięgnie po władzę.
- Znam waszego przywódcę, podzielił się ze mną licznymi radami i zdecydował się pomóc mi... w paru kwestiach. Nie jestem wrogiem twojego stada, jeśli o to ci chodzi - powiedział w końcu, próbując odszyfrować powód jej nie do końca przyjaznego tonu. Również usiadł. Mówił powoli i spokojnie, odzwyczajając się od dawnego sposobu mówienia.
_________________
Po co amać, skoro wystarczy mówić prawdę,
by nam nie uwierzono?


Atuty:
Ostry wzrok - wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
Oporny magik - kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Tancerz - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do obrony fizycznej. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
Furia Niebios - przeciwnik smoka zostaje zraniony raną lekką przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Można użyć raz na walkę/bitwę/polowanie (co 2 tygodnie w przypadku łowcy i uzdrowiciela na wyprawie).


Inne ujęcia Słowa: Z avatara By Płowy By Rudy By Uśmiech Cienia By Aluzja
 
 
 
Ćmienie Maddary 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 668
Wysłany: 2014-08-27, 16:02   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: L,S,B,Pł,M,MP,Skr,Śl,Kż,A,O,W: 3| MA,MO: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny Wojownik; Mistyk


Przemyślenia... rzadko dotyczyły Ćmienia. Jak już pojawiała się w niej myśl to nagle, przez chwilę, gwałtownie, i w pełni ukształtowana. Tak jak oceniała zaledwie jednym spojrzeniem, ale oceniała cały czas. Nie zastanawiała się nad tym. Była dumną użytkowniczką maddary. Czy to ona dyktowała jej dzikość? Bycie nieoswojoną jeszcze dla obcych? Być może. A może nie? Może to był jej świadomy wybór. Na pewno był. Przecież potrafiła być miłą samicą o pięknym głosie. Teraz nie ukrywała swoich zalet, które mogłyby być wadami. Może nie tu. Na Północy trzeba było się trzymać.
Zapadła chwila ciszy a w tej chwili Ćmienie niezbyt napastliwym spojrzeniem patrzała na Białego. Mimo lekkości jej płomiennego spojrzenia dostrzec można było, że jest czujna, baczna. Jednak kiedy ten się odezwał Ćmienie wstrzymała na chwilkę oddech, a potem parsknęła cichym śmiechem mrużąc ślepia. Spojrzała na niego jak nauczyciel patrzy na ucznia przed trudną nauką. - Ależ oczywiście. Przecież nie mamy stanu wojennego. - Powiedziała z wyraźnie udawaną powagą. Potem jej uśmiech zgasł bezpowrotnie. Za to w oczach pojawiły się niebezpieczne tańczące ogniki.
- To, że znasz przywódcę Ognia nie znaczy, że Ogniści będą cię lubić. - Jej głos na powrót był poważny, w jej oczach lśnił brak zrozumienia wobec adepta. potem spojrzała na niego bardziej litościwie. Wyglądał jakby był zakłopotany i nie do końca wiedział co ze sobą zrobić. Ale nie odezwała się, po prostu westchnęła głęboko wciągając w nozdrza świeże, czyste powietrze. Och. Cudowna chwila. Zatruty udziela rad adeptowi. Ha! Ten adept doprawdy nie znał chyba Zatrutego, a Ćmienia już w ogóle. Obowiązki i pozycja karzą Ćmieniu słuchać Jadu, a także jego umiejętności. Ale jego charakter... cóż, pozostawiał do życzenia tak wiele, że jeżeli miał w czymś pomóc, to w czymś naprawdę "głupim", jakkolwiek to nazwać. Jak by to powiedzieli... tak dowalił do ogniska, że ogień zgasł. No. Coś takiego. Nie chciała, by ten młody wsadzał ją i Zatrutego do jednego worka. - Poznając mnie i mówiąc w ten sposób, że znasz mojego przywódcę wyglądasz, jakbyś próbował mi grozić, a potem temu przeczył. - Głos jej był suchy i poważny, ale po chwili lekko parsknęła. Poczuła się jak pisklę, do którego drugie mówi "bo poskarżę się mamie". W tym, co dotychczas powiedziała jednak nie kryła się drwina. Brzmiało to raczej jak spostrzeżenie czegoś i podzielenie się tym. - Powinieneś popracować nad mediacją i perswazją. - Mruknęła. Ton młodego też trochę zostawiał do życzenia, ale co poradzić? Teraźniejszy głos czarodziejki był bardzo suchy, szorstki i poważny. Nie było w nim za bardzo emocji ani uczuć. Nie przewijały się przez jej umysł.
_________________
Od Harriet (czyli w powiększeniu brzydala): klik!

Posiadane:
Pożywienie: 3/4 kobolda
Kamienie: Rubin, szafir
Inne: Kwarcowy kryształ
PH: 6
~Wygrane: Oko Zmierzchu, Zmiana Nastawienia, Piekielna Łuska
~Przegrane: Ocean Ognia, Zatruty Płomień, Runa Ognia *kalectwo*
~Remisy: Znamię Chaosu

Atuty:
I ~ Inteligentny ~ Jednorazowo +1 do inteligencji ~
II ~ Niezdarny wojownik ~ +1ST dla fizycznie atakującego ~
III ~ Mistyk ~ +1 sukces do ataku magicznego w walce ~

Nauczę poziomu MA/MO (poziom IV i V) za jeden kamień szlachetny.
Gubię tematy, więc po upływie 48h spamcie Przypominajkami .-.
> Jak ktoś chce uśmiercić postać i nie widzi fabularnego wyjścia - pomogę fabularnie xD
 
 
 
Nathi 
Gracz
Bóg Prawdy



Rasa: Drzewny
Księżyce: 105
Płeć: Samiec
Opiekun: Mrucząca Łuska*
Mistrz: Uskrzydlony Marzeniami*
Wiek: 22
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 1389
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-27, 18:46   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,MP,MO,MA,M: 1| B,Śl: 2| S,W,Skr: 3| O,A: 4
   Atuty: Ostry wzrok; Oporny magik; Tancerz; Wybraniec bogów; Furia Niebios


Nie podobało mu się to, w jaki sposób samica odpowiadała na jego słowa. Ten wzrok, ten ton... Irytowały go, ale nie dał tego po sobie poznać. W końcu to on miał rację. Skoro wypowiedział jakieś słowa, to był ich pewny i tak łatwo się nie wycofa.
- To dość naiwne twierdzić, że tylko podczas wojny ma się wrogów, a poza nią wszyscy są twoimi przyjaciółmi - stwierdził. Wojna była dopiero wynikiem nienawiści, wrogości. Zakończeniem jej w jakiś sposób. Wiedział, bo sam miał takich wrogów i był takim wrogiem, w swoim własnym stadzie. Często rozglądał się uważnie, jakby spodziewając się, że za plecami ujrzy rzucającego mu się do gardła Oko Zmierzchu. Sam, gdy się podszkoli, miał zamiar sprawić mu niemiłą niespodziankę. Musiał tylko wymyślić, jak to zrobić, nie ponosząc tego konsekwencji. Nie wiedział, czy wojownik miał ten sam problem, ale wydawało mu się, że był zbyt porywczy, by zawracać sobie głowę takimi rzeczami.
Zdawał sobie sprawę z tego, że Zatruty nie był ideałem smoka. Ale potrafił knuć i manipulować. Nie był głupi, tego Biały Kolec był pewny. A jego nauki zdecydowanie bardziej mu się przydadzą, niż jakiekolwiek inne. Dzięki niemu w głowie adepta powstał plan. Dotąd szedł do celu stromą ścieżką, pionową ścianą, z której w każdej chwili mógł spaść. Zatruty pokazał mu, że może pójść długą, ale za to łagodną i bezpieczną ścieżką i osiągnąć ten sam efekt. Wiele mu zawdzięczał, choć mimo to nie ufał. Uznał, że wspomnienie o tym, że zna ich przywódcę byłoby dobrym początkiem rozmowy z Ognistymi. Najwidoczniej się mylił, a Zatruty nie był specjalnie lubiany, czy podziwiany przez smoki, którymi przewodził. A przynajmniej nie przez tą smoczycę, która póki co była dla niego jeszcze jedną, wielką zagadką. Postanowił jednak, że skorzysta z lekcji. Może dowie się czegoś interesującego?
- Jeśli się na tym znasz, to chętnie posłucham - powiedział, jak zwykle pilnując się, aby nie powiedzieć czegoś obraźliwego, lub nie przejść na jego naturalny, wrogi ton.
_________________
Po co amać, skoro wystarczy mówić prawdę,
by nam nie uwierzono?


Atuty:
Ostry wzrok - wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
Oporny magik - kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Tancerz - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do obrony fizycznej. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
Furia Niebios - przeciwnik smoka zostaje zraniony raną lekką przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Można użyć raz na walkę/bitwę/polowanie (co 2 tygodnie w przypadku łowcy i uzdrowiciela na wyprawie).


Inne ujęcia Słowa: Z avatara By Płowy By Rudy By Uśmiech Cienia By Aluzja
 
 
 
Ćmienie Maddary 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 668
Wysłany: 2014-08-27, 20:42   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: L,S,B,Pł,M,MP,Skr,Śl,Kż,A,O,W: 3| MA,MO: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny Wojownik; Mistyk


Och, nikomu raczej nie podobałoby się zachowanie Ćmienia. Jednak w swoim zachowaniu nie uznawała Białego za gorszego od siebie. Może jedynie minimalnie. Chociaż nie do końca celowo. Mimo to tak mogło jej zachowanie być odbierane i... chyba było. Jednak była też wyszkoloną smoczycą. A ten adept? Osiągnął już dorosłość, mimo to jest Kolcem. Potępiała takie zachowanie. Dla niej to było jawne lenistwo. Na północy ten smok zginąłby 10 księżycy temu. Tak uważała. Mimo wywodu samca ona milczała. Nie miała po co się z nim kłócić, chociaż jej wzrok wydał się delikatnie znużony. A może po prostu to efekt mrużenia ślepi? W zależności od punktu, z którego się patrzało smok był albo zagadką, albo był prosty. Biały i Ćmienie właśnie mieli tak przeciwne spojrzenia. Wydawało się jej, że Białego po części już mocno rozpracowała. Ale to tylko jej wnioski i wiedziała, że nie musi mieć racji. Ciężko by było, żeby spotkać nieomylnego smoka... Ale niektórzy takimi się uważali, byli butni. Adepta widziała właśnie tak. Słowa jego skłoniły ją do tego, by obrać nauczycielski ton, ale to za chwilę. Najpierw miała ochotę po prostu zagrać mu na nosie. Ton, którego użył był trudno-przymilny, wymuszany, zaś słowa nadal nie do końca zbyt proszące. Raczej wskazujące na to, że on robi jej łaskę. Ale to tylko odczucia Ćmienia.
- Rzekłeś, adepcie - przerwała na krótką chwilę patrząc rozgrzanymi ślepiami na Białego - że nie jesteś wrogiem mojego stada. - Ton jej był suchy, szorstki. Bezlitosny. - Potem - znów przerwała na pół wdechu - że jestem naiwna sądząc, że w czasie pokoju nie można mieć wrogów. - Uśmiechnęła się z lekkim politowaniem. Ale nie była cyniczna, czy złośliwa. Był to jedyny gest wskazujący na to, że naprawdę nie myśli poważnie o Białym. Delikatnie mrużyła ślepia, ale nie mrużyła, że mrużyła. Miała lekko zapadnięte powieki, jakby miała iść spać. - W czasie pokoju stada nie są sobie wrogami. Życie nie jest wrogiem Ognia, więc Ty również nim nie jesteś. Chyba, że wypowiadacie nam wojnę, co mogłabym zrozumieć przez twoją paplaninę. Albo nieświadomie ujawniłeś, żeś szpieg przyłapany na gorącym uczynku. Choć adept jak ty raczej by się do tego nie nadawał. Ani sytuacja nieodpowiednia. - Westchnęła z rezygnacją. Jej ogon oplótł jej łapy. Prawą przednią nadal miała delikatnie uniesioną i rozluźnioną. - Mogłeś też przyznać, że otwarcie nie nienawidzisz mojego stada... Tak czy inaczej Twoje późniejsze słowa nie dość, że mnie obrażają, to mówisz w zasadzie o czymś innym, bowiem wykluczony jest wróg stada kiedy nie ma kogo oskarżać o wrogość stadną. - Znów delikatnie westchnęła. Teraz samiec mógłby dojrzeć, że to teatralne westchnięcie. - Ja zaś wrogów nie mam. A tylko osobistych mieć można w okresie pokoju, słońce. - Powiedziała cicho, szorstkim tonem. Czy chciała go sprowokować? - A może masz lepsze argumenty, by dowieść mojej naiwności? - Rzekła unosząc nieco jeden łuk brwiowy. Jej oczy chyba też się otworzyły nieco bardziej.
_________________
Od Harriet (czyli w powiększeniu brzydala): klik!

Posiadane:
Pożywienie: 3/4 kobolda
Kamienie: Rubin, szafir
Inne: Kwarcowy kryształ
PH: 6
~Wygrane: Oko Zmierzchu, Zmiana Nastawienia, Piekielna Łuska
~Przegrane: Ocean Ognia, Zatruty Płomień, Runa Ognia *kalectwo*
~Remisy: Znamię Chaosu

Atuty:
I ~ Inteligentny ~ Jednorazowo +1 do inteligencji ~
II ~ Niezdarny wojownik ~ +1ST dla fizycznie atakującego ~
III ~ Mistyk ~ +1 sukces do ataku magicznego w walce ~

Nauczę poziomu MA/MO (poziom IV i V) za jeden kamień szlachetny.
Gubię tematy, więc po upływie 48h spamcie Przypominajkami .-.
> Jak ktoś chce uśmiercić postać i nie widzi fabularnego wyjścia - pomogę fabularnie xD
 
 
 
Nathi 
Gracz
Bóg Prawdy



Rasa: Drzewny
Księżyce: 105
Płeć: Samiec
Opiekun: Mrucząca Łuska*
Mistrz: Uskrzydlony Marzeniami*
Wiek: 22
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 1389
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-27, 21:33   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,MP,MO,MA,M: 1| B,Śl: 2| S,W,Skr: 3| O,A: 4
   Atuty: Ostry wzrok; Oporny magik; Tancerz; Wybraniec bogów; Furia Niebios


- Tak właśnie powiedziałem - przytaknął. Tym razem nie było jednak w jego głosie niepewności. Teraz był zupełnie pewny, że to jego tok rozumowania był logiczniejszy. Popatrzył na Ćmienie z satysfakcją. - Czy to, że ja, jeden przypadkowy adept nie jestem wrogiem stada Ognia oznacza, że nikt nie może być niczyim wrogiem bez wojny? Oczywiście, że nie. Nie każdy konflikt jest jednocześnie wojną, i nie mówię tutaj o osobistych. Czy stada nie mogą być wrogami, ale nie wypowiadają sobie wojny, bo są słabe i obawiają się, że wróg jest silniejszy? Mogą też mieć przerwę między wojnami. Nienawidzić się, ale zachowywać ostrożność. Nie chcieć narażać swoich. Mogą dopiero rozpocząć konflikt i do wojny może nie zdążyć dojść - przełknął ślinę. - A w tym konkretnym przypadku mówiłem, że ja nie jestem wrogiem Ognia. Jednostka może być wrogiem całego stada, ale nie można prowadzić wojny z jednostką - stwierdził. Nie wydawało mu się, aby popełnił jakiś błąd logiczny. Ta sprzeczka wydawała mu się być dość bezsensowna. Czy to właśnie była nauka mediacji? Póki co po prostu dyskutowali, a on nie czuł, aby czegokolwiek się uczył.
_________________
Po co amać, skoro wystarczy mówić prawdę,
by nam nie uwierzono?


Atuty:
Ostry wzrok - wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
Oporny magik - kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Tancerz - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do obrony fizycznej. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
Furia Niebios - przeciwnik smoka zostaje zraniony raną lekką przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Można użyć raz na walkę/bitwę/polowanie (co 2 tygodnie w przypadku łowcy i uzdrowiciela na wyprawie).


Inne ujęcia Słowa: Z avatara By Płowy By Rudy By Uśmiech Cienia By Aluzja
 
 
 
Ćmienie Maddary 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Północny
Księżyce: 40
Płeć: Samica
Dołączyła: 08 Cze 2014
Posty: 668
Wysłany: 2014-08-27, 22:06   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 5| P: 1| A: 1
   U: L,S,B,Pł,M,MP,Skr,Śl,Kż,A,O,W: 3| MA,MO: 5
   Atuty: Inteligentny; Niezdarny Wojownik; Mistyk


Patrzała bystrym wzrokiem na adepta. Mówił z przekonaniem. Był pewny swoich słów i to się jej w zasadzie spodobało. W końcu nie wygłupiał się i nie przezywał, czy inaczej gorszył starszej smoczycy. Nie do końca podjął o co jej chodziło, aalee. Jakie to ma znaczenie? Poprawił jej humor. - Nie ma również stanu wrogości między Życiem a Ogniem. - Powiedziała sucho, suchutko. - Zaś aby być wrogiem stada... - Przerwała. Och! Dalszej kłótni by nie przegadała! Mały adept miał wiele racji w tym to mówił. Potem wyszczerzyła kły w szerokim uśmiechu i zaśmiała się krótko. W zasadzie głos jej był przyjemny gdy się śmiała. Nie był też wredny, a nawet sympatyczny. Życzliwy. Spojrzała na adepta łagodniejszym wzrokiem. Mimo, że na jej pysku była już tylko powaga, a w oczach skrzyły się niebezpieczne ogniki wzrok jej nieco złagodniał. - Aby być dobrym mediatorem musisz mieć argumenty, które przedstawisz w dobrym świetle. Do tego potrzebna jest perswazja. Zaliczyłeś test, Biały. Mediacja to rozwiązywanie problemu różnej maści bez rozlewu krwi. To również sztuka przekonania kogoś do czegoś. - Słowa jej były poważne, chociaż nie tak suche. I tak to jednak przeczyło z tym, że w jej tonie było rozbawienie. Nie cyniczne. Och, zdecydowanie różniła się od Zatrutego. Ale chęć dążenia do swego zaimponowała ambitnej czarodziejce. W końcu sama miała śmiałe plany.
- Sprawdźmy jak dobry z ciebie mediator. - Powiedziała po krótkiej, dobrej chwili. Teraz jej głos powrócił do normalności. Był poważny, nie było w nich za bardzo uczuć, za to wydawał się suchy. - Mmm... Masz problem, który cię dręczy lub dręczył? Możemy pomyśleć na jego rozwiązaniem lub innymi, jeżeli go rozwiązałeś. Może byłeś świadkiem jakiejś burdy czy czegoś w tym stylu. - Zaproponowała. Nie było w jej głosie nic specjalnego, chociaż adept może mógłby wychwycić jakąś pozytywną nutkę. A może nie? Wszystko wydawało się złudzeniami.
_________________
Od Harriet (czyli w powiększeniu brzydala): klik!

Posiadane:
Pożywienie: 3/4 kobolda
Kamienie: Rubin, szafir
Inne: Kwarcowy kryształ
PH: 6
~Wygrane: Oko Zmierzchu, Zmiana Nastawienia, Piekielna Łuska
~Przegrane: Ocean Ognia, Zatruty Płomień, Runa Ognia *kalectwo*
~Remisy: Znamię Chaosu

Atuty:
I ~ Inteligentny ~ Jednorazowo +1 do inteligencji ~
II ~ Niezdarny wojownik ~ +1ST dla fizycznie atakującego ~
III ~ Mistyk ~ +1 sukces do ataku magicznego w walce ~

Nauczę poziomu MA/MO (poziom IV i V) za jeden kamień szlachetny.
Gubię tematy, więc po upływie 48h spamcie Przypominajkami .-.
> Jak ktoś chce uśmiercić postać i nie widzi fabularnego wyjścia - pomogę fabularnie xD
 
 
 
Nathi 
Gracz
Bóg Prawdy



Rasa: Drzewny
Księżyce: 105
Płeć: Samiec
Opiekun: Mrucząca Łuska*
Mistrz: Uskrzydlony Marzeniami*
Wiek: 22
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 1389
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2014-08-27, 22:32   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: L,MP,MO,MA,M: 1| B,Śl: 2| S,W,Skr: 3| O,A: 4
   Atuty: Ostry wzrok; Oporny magik; Tancerz; Wybraniec bogów; Furia Niebios


Nie do końca znał powód, dla którego Ćmienie tak nagle zmieniła ton i swoje nastawienie do niego. Postanowił jednak w to nie wnikać. Skoro miał szansę na zyskanie sojusznika, postanowił to wykorzystać. To oni byli najważniejsi, gdy przyszło co do czego. Wystarczy, że smoki będą go popierać, a gdy sięgnie po władzę, one stłumią bunt. Wesprą go, bo wcześniej on je wspierał. Plan wydawał się być prosty. Spojrzał w oczy Ćmiącej.
Rozwiązywanie problemów bez użycia przemocy. Tak to właśnie robił, nic nadzwyczajnego. Wystarczy powiedzieć parę słów, a wróg sam się na nas rzuci. I to on poniesie konsekwencje, bo to on zaatakował. Nie był pewny, czy o to chodziło. Ale przekonywanie do swoich racji też musiało być przydatne. Wywijanie się z tarapatów nie szło mu najgorzej. Ale warto więcej się o tym dowiedzieć.
Zastanowił się przez chwilę. Tak, miał pewien problem. Spory problem. Ale jeśli go ujawni, to będzie miał jeszcze większy.
- Noo, tak, mam. Znaczy, to nawet nie ja. Ktoś inny go ma, ja po prostu o tym wiem. Tej osobie bardzo przeszkadzają pewne trzy smoki, które są dość ważne w stadzie. Stoją mu na drodze do pewnych planów. Których do końca nie znam, bo przecież nie znam za dobrze tego smoka - wytłumaczył się. - Chodzi o to, że ich śmierć byłaby mu bardzo na łapę. I obawia się, że jeden z tych smoków również chce go zabić. Ale wie, że jeśli kogoś zabije, to spotkać go może nieciekawa kara - powiedział, niepewnie spoglądając na czarodziejkę. Nie był pewny, czy nie potrzeba więcej szczegółów. I tak powiedział jej dość sporo. Wiedział, że udawanie, że to nie on ma ten problem nie jest najwiarygodniejszym kłamstwem. Powinien był trzymać język za zębami, ale żaden inny problem nie przychodził mu w tej chwili do głowy.
_________________
Po co amać, skoro wystarczy mówić prawdę,
by nam nie uwierzono?


Atuty:
Ostry wzrok - wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle (wzrok) mają dodatkową kość.
Oporny magik - kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST.
Tancerz - raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do obrony fizycznej. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Wybraniec bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.
Furia Niebios - przeciwnik smoka zostaje zraniony raną lekką przez jeden z naturalnych czynników (np. piorun). Można użyć raz na walkę/bitwę/polowanie (co 2 tygodnie w przypadku łowcy i uzdrowiciela na wyprawie).


Inne ujęcia Słowa: Z avatara By Płowy By Rudy By Uśmiech Cienia By Aluzja
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 11