FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wzgórze
Autor Wiadomość
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-07-16, 22:15   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


Uzdrowiciel, tymczasowy piastun obserwował krytycznym okiem próby wywerna, który biegł, odbijał się od ziemi i wracał do miejsca startu. Kiwnął łbem z aprobatą widząc iż się nie poddawał i próbował do skutku. Który właśnie nadszedł. Gdy tylko Lorem wzbił się w powietrze i niemrawo balansował, nerwowo uderzając skrzydłami, wziął rozbieg i wzbił się w powietrze, momentalnie doganiając samczyka.
- Łapy pod siebie - zawołał, zrównując lot z uczniem. Pora na dalszą część lekcji. Mocnymi uderzeniami kończyn lotnych wysforował trzy ogony naprzód aby wywern mógł dobrze się mu przyjrzeć.
- Swobodnie rozłóż skrzydła i pozwól nieść się sile natury, od czasu do czasu, gdy poczujesz że się przechylasz musisz odzyskać równowagę. Taki swobodny lot bez uderzania skrzydłami nazywamy szybowaniem. Służy do odpoczywania podczas przemierzania sporych dystansów - przekrzyczał wiatr świszczący w uszach, zwracając łeb w stronę samczyka, dając mu stosowną chwilę by mógł sobie sunąć w powietrzu zgodnie z poleceniem. Gdy zaś uznał że minęło dość czasu, przeszedł do skrętów.
- Aby skręcić musisz wygiąć ciało od pyska do ogona w pożądaną stronę i lekko się przechylić. Wtedy poczujesz że zmieniasz kierunek - wyjaśnił, przechylając się w prawo, wyginając całe ciało. Z łopotem poderwanych w górę błon między kośćmi skrzydeł skręcił po łuku, przecinając tor lotu Lorema, zaś mijając go wykonał pełne koło i ponownie znalazł się u jego lewego boku, lecz dwa ogony za nim. Dość miejsca by obserwować poczynania ucznia i w razie czego zejść mu ze ścieżki.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Tnący Kolec 
Adept Ognia
!!LOREM VADER!!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samiec
Opiekun: sam sobie opiekunem
Mistrz: Znamię Burzy
Wiek: 18
Dołączyła: 05 Cze 2017
Posty: 338
Wysłany: 2017-07-18, 13:10   
   A: S: 3| W: 3| Z: 1| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,A,O,MP,MA,MO:1
   Atuty: Wytrzymały; Chytry Przeciwnik


Lorem czuł się świetnie w powietrzu, bardzo pewnie i tak zupełnie naturalnie. Jakby to było jego miejce, nie tam w dole tylko w górze. To on miał obserwować wszystko z góry, tutaj miał spędzać więkość czasu jaki miał do dysozycji. Każdego dnia. Nawet nie zorientował się kiedy wzbił sie na dwa ogony, jednak szybko ujrzał jak zbliża się do niego Onyks. Skinął tylko głową na jego słowa i przestał ruszać skrzydłami, mając je nieco wygięte w czaszę aby powietrze mogło swobodnie go unosić. Faktycznie dzięki szybowaniu jego skrzydła odpoczęły, chociaż widział też jak stopniowo zbliża się do ziemi co niezbyt mu pasowało. Zdarzyło mu się tylko trzy-cztery razy kiedy się przechylił, oprócz tego lot wydawał mu się być bardzo łatwy dla niego. Po prostu to był jego żywioł, czuł się w nim niebywale swobodnie i...
"Będę w tym lepszy od Świetlika! Jestem lepszy!"
Pomyślał sobie po czym zamachał jeszcze kilka razy skrzydłami, by wzbić się wyżej i wyżej. W końcu wykonał zwrot, wygiął swe ciało w prawo i tak samo zrobił z ogonem - właściwie to działo się odruchowo a nim samym nie musiał zbytnio poruszać. Jego ciało też się przechwyliło tak, że prawe skrzydło przez krótką chwilę znalazło się nieco niżej niż lewe. Po tym wyminął jeszcze Onyksa, skręcił tak samo w lewo - wyginając swe ciało w lewo i obniżając lewe skrzydło - aby znaleźć się nad nauczycielem i powiedział
- Nie rozumiem dlaczego inne smoki chodzą. Latanie jest znacznie lepsze i szybsze
_________________

Atuty:
I ~Wytrwały~Jednorazowo +1 do wytrzymałości
II ~Chytry przeciwnik~W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-07-23, 08:56   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


I miał rację. Smoki wywernowe z racji nieproporcjonalnie wielkich skrzydeł były świetnymi lotnikami dorównującymi smokom powietrznym. Dlatego... Onyks mógł pozwolić sobie podczas tej nauki na więcej niż w przypadku czworonożnych młodzików. Mocno bił skrzydłami aż wzbił się naprawdę wysoko i zaczerpnął energii, przebijając się łagodnie przez mizerny bufor typowy dla smoka który jeszcze nie poznał subtelności maddary.
"Mówię do ciebie za pomocą maddary, to najwygodniejszy sposób przy lataniu. Patrz na mnie, to co teraz zrobię nazywa się pikowaniem. Robimy tak by gwałtownie zmniejszyć wysokość i spaść znienacka na latający cel" wyjaśnił, po czym przechylił ciało w dół i złożył skrzydła, nieznacznie tylko odstawiając je od boków dla zachowania stabilności. Pomknął w dół niczym strzała nie-elfa, przecinając powietrze, pozwalając mu smagać się po łuskach. Zmrużył ślepia od pędu niewidzialnej siły natury, spadał coraz szybciej i szybciej, zaś na wysokości młodzika gwałtownie rozłożył skrzydła i przeleciał po łuku wytracając prędkość, po czym ponownie wzbił się na poprzednią wysokość.
"Ale to nie wszystko. Możesz jeszcze bardziej nabrać prędkości jeśli zaczniesz się obracać wokół własnej osi. To korkociąg, niebezpieczny manewr, więc nie rób go po swojemu. Musisz całkowicie złożyć jedno skrzydło, wtedy poczujesz że zaczynasz się obracać. Aby wyrównać po tym lot musisz rozłożyć przeciwległe skrzydło aż przestaniesz się obracać, po czym rozłożyć drugie by wyrównać lot" wyjaśnił, prezentując manewr. Ponownie spadł, tym razem mknąc jeszcze szybciej gdyż opór powietrza był zniwelowany ruchem wirowym. Zatrzymał się na wysokości Lorema pilnie przyglądając jego poczynaniom.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Tnący Kolec 
Adept Ognia
!!LOREM VADER!!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samiec
Opiekun: sam sobie opiekunem
Mistrz: Znamię Burzy
Wiek: 18
Dołączyła: 05 Cze 2017
Posty: 338
Wysłany: 2017-07-28, 14:15   
   A: S: 3| W: 3| Z: 1| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,A,O,MP,MA,MO:1
   Atuty: Wytrzymały; Chytry Przeciwnik


Lorem też nie zamierzał pozostawać stale na tej wysokości, o tyle ile jego odwaga mu pozwoliła, wznosił się coraz wyżej. A widok z góry był niesamowity, jedyny w swoim rodzaju i miał wrażenie, że tylko nieliczni potrafią dostrzec to co on teraz widział. Tylko nieliczni wiedzą, jak naprawdę wygląda widok z góry. Dla niego to była naprawdę wyjątkowa chwila, mógłby unosić się tak w nieskończoność. Lorem wykonał w pewnej chwili zakręt, bardzo szeroki gdyż zorbił to wolno. Równym tępem ale wolnym, przechwylił się w lewo a ogon pobiegł za nim. Był przy tym bardzo skupiony i przy okazji szybko pojmował, jak należy układać skrzydła by wykonywać odpowiednie manewry. Podobnie było teraz, kiedy Obyks zaczął do niego mówić przez maddarę. Gwałtownie zatrzymał się w miejscu i....zaczął bić skrzydłam pionowo pod siebie, zagarniając duże chausty powiestrza pod nie. Łapy spokojnie w dół a on sam manewrował tak, tymsamym dochodząc do tego jak należy zawisnąć w powietrzu. Ruchy miał płynne podczas zawisania, nie szarpał się chaotycznie w celu utrzymania równowagi. Poczuł się niezwykle dumny, było mu też wygodnie w tej pozycji. Patrzył jak Onyks wykonuje manewr pikowania, a właśnie myślał o czymś takim. Odsunął się gwałtownie, nawet nie wiedząc dokładnie jak machnął skrzydłami aby polecieć w tył po prostu...Zrobił to jednocześnie z łapami, które chciały się odbić od czegoś niewidzialnego. Kiwnął głową na znak, że zrozumiał i ponownie ruszył do przodu odpychając się skrzydłami. Wzbił się nieco wyżej, po czym zrobił dokładnie tak jak Onyks.
Skrzydła złożył - jednak nie do końca by mieć stabilność - a ciało skierował w dół. Ten pęd przeraził go nieco w pierwszej chwili, jednak szybko się do niego przyzwyczaił i polubił. Po kilku uderzeniach serca rozłożył miarowo skrzydła a ciało wygiął leko w łuk po czym szybko wyprostował, by móc po tym łuku zwolnić i wrócić do prostego lotu. Wrócił do Onyksa i zatrzymał się przy nim, a ten już pokazuje mu coś nowego. To już brzmiało i wyglądało trudniej, dlatgo też podleciał do niego i powiedział
- Uff...to wygląda ciężko. Mógłbyś jeszcze raz powtórzyć? Że mam złożyć jedo skrzydło a potem je rozłożyć aby przestać?]
_________________

Atuty:
I ~Wytrwały~Jednorazowo +1 do wytrzymałości
II ~Chytry przeciwnik~W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-07-29, 10:39   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


- Zgadza się, mój mały - powiedział, gdy wywernowy samczyk zawisł w powietrzu obok niego. Manewr pikowania poszedł mu całkiem nieźle, widać też było że nieproporcjonalnie wielkie skrzydła zagarniały pod siebie więcej powietrza, przez co zużywał mniej siły na utrzymywanie się w przestrzeni.
- Gdy pikujesz, składasz całkowicie jedno ze skrzydeł by zacząć się obracać, drugie składasz tylko do połowy by go sobie nie zwichnąć od prędkości. Gdy uznasz że starczy tego obracania się, rozkładasz przeciwległe by wytracić prędkość obrotową i powrócić do równowagi, po czym rozkładasz drugie skrzydło by ustabilizować lot. To trudny i niebezpieczny manewr. Pokażę ci go raz jeszcze - jak powiedział, tak zrobił. Wzbił się wysoko w powietrze mocnymi uderzeniami skrzydeł, po czym jak gdyby nigdy nic, złożył kończyny lotne i zapikował w dół, gwałtownie nabierając prędkości. Gdy osiągnął odpowiednią, przycisnął lewe skrzydło do boku, prawe zaś złożył do połowy i zaczął coraz szybciej się obracać wokół własnej osi. Po krótkiej chwili pokazu, rozłożył lewe skrzydło tracąc prędkość obrotową, a gdy wytracił ją całkowicie rozciągnął drugą kończynę lotną i ustabilizował lot.
- Przećwicz to sobie, a potem przejdziemy do lądowania. To szczególnie niebezpieczny moment lotu, dlatego nie rób go po swojemu. Zniżasz lot najniżej jak możesz, po czym składasz skrzydła, opadasz na lekko ugięte łapy i przechodzisz w galop dla utraty prędkości, a potem zwalniasz bieg aż do całkowitego zatrzymania. Patrz uważnie, a potem to powtórz, nie martw się, złapię cię maddarą gdyby coś poszło nie tak - zapewnił swojego ucznia, przechodząc do lotu w dół, aż znalazł się półtorej ogona nad ziemią. Wtedy szybkim ruchem złożył kończyny lotne i... miękko opadł na cztery łapy i pchany naprzód niewidzialną siłą zaczął galopować, aż po trzech takich skokach przeszedł w lekki trucht, by po chwili całkowicie się zatrzymać. Zwrócił łeb na niebo by obserwować poczynania Lorema.
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Tnący Kolec 
Adept Ognia
!!LOREM VADER!!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samiec
Opiekun: sam sobie opiekunem
Mistrz: Znamię Burzy
Wiek: 18
Dołączyła: 05 Cze 2017
Posty: 338
Wysłany: 2017-08-04, 19:33   
   A: S: 3| W: 3| Z: 1| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,A,O,MP,MA,MO:1
   Atuty: Wytrzymały; Chytry Przeciwnik


Lorem uważnie obsrwował swojego nauczyciela, którego właściwie mógłby nazwać duchem-przewodnikiem. A może zapyta się Onyksa, czy może tak do niego mówić? Oczywiście nie zawsze i wszędzie, jednak zwracałby się tak do niego czasami - głównie dla podkreślenia jak go polubił. Lorem po analizie manewru zwanego korkociągiem, poszedł w śaldy Onyksa. Złożył skrzydła aby pikować, po czym prawe miał rozłożone do połowy i zaczął się obracać. Świat się zamazał i był tylko jedną, wielobarwą plamą upstrzoną kręcącymi się dookoła liniami. Po przywzyczajeniu się do tego, co nie trwało zbyt długo, stopniowo ale sprawnie rozłożył drugie skrzydło aby przestć się obracać. Wzbił sie ostro w górę po łuku, zamachał parę razy skrzydłami i powrócił do Onyksa ponownie zawisając w powietrzu. Otrząsnął parę razy łebm i powiedział
- Wszystko mi sie teraz kręci....Nie wiem po co miałbym tego używać podczas lotu
Oznajmił i wysunął nieco swój język do przodu oraz zabawnie mróżąc ślepia, jednak nie było czasu na popisy bo teraz mieli lądować. Dobrze bo Lorem powoli tracił siły, jednak i tak nie zamierzał długo pozostawać na ziemi. Obserwował jak Onysk ląduje, po czym szybko się do niego przyłączył. Chociaz Lorem zrobiłby to całkowicie inaczej, zmusił się aby zrobić to tak jak pokazał nauczyciel. Także kiedy był już blisko ziemi, wyciągnął łapy i złożył skrzydła. Dotknął prawą a potem lewą łapą ziemi, przeszedł do truchtu i szybko się zatrzymał. Zadowolony zamachał energicznie skrzydłami a potem powiedział, zbliżając się do Onyksa
- Dlaczego tyle mnie uczysz? Wiesz co? Jesteś dla mnie jak taki starszy brat albo...Duch-przewodnik
_________________

Atuty:
I ~Wytrwały~Jednorazowo +1 do wytrzymałości
II ~Chytry przeciwnik~W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST
 
 
Płomień Świtu 
Przywódca Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Zwyczajny
Księżyce: 59
Płeć: Samiec
Opiekun: Kruczopióry[*]
Mistrz: Krew Mandragory[*]
Partner: Mistycznooka[*]
Dołączył: 07 Lis 2016
Posty: 1960
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2017-08-05, 00:29   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| I: 4| P: 3| A: 1
   U: S,A,O,Kż,M,MA,MO,B,L,Pł,W,Skr,Śl:1| MP:2| Lecz:3
   Atuty: Inteligentny; Kruszyna; Niesprawiedliwy; Wybraniec Bogów


Źrenice Onyksa rozszerzyły się gdy patrzył na podejście do lądowania wywernowego samczyka. Maddara była gotowa wyrwać się na zewnątrz by go pochwycić w razie niepowodzenia. Niepotrzebnie. Wielkie skrzydła dały dość siły nośnej by wyrównać lot i zmniejszyć prędkość na tyle by bezpiecznie złożyć je kawałek nad ziemią i zręcznie opaść na ziemię po czym zakończyć lądowanie eleganckim truchtem. Kąt pyska uzdrowiciela uniósł się w uśmiechu satysfakcji.
- Zastanawiałem się nad odpowiedzią na twoje pytanie. Pamiętasz jak wspominałem o bogince Nenyi i szrankach które czasem organizuje? Takie sztuczki przyniosą ci uznanie w jej oczach i możesz zostać uznany za zwycięzcę. Brałem niegdyś udział w takich zawodach i przegrałem tylko z Opoką Ziemi, obecną Czempionką Nenyi - choć z drugiej strony, czego nie dopowiedział, uczestników było wraz z nim zaledwie trzech. Ale kogoś pokonał w sztuce latania, nieprawdaż? Kolejne pytanie Lorema sprawiło że odruchowo poczochrał go po łebku.
- Bo jesteś moim bratem w Ogniu. Stado pomaga sobie nawzajem i dzieli się wiedzą. Dla każdego z nas przynosi to pożytek. Dla ciebie bo uczysz się przemierzać przestworza. Dla mnie, bo nigdy nie opanujesz czegoś całkowicie dopóki nie zaczniesz tego uczyć. Duch-przewodnik? Bardzo oryginalne określenie. I nie wiem, czy odpowiednie. Duchy bywają złośliwe i zwodzą na manowce, musisz kierować się nie tylko sercem ale i rozumem gdy nawiązujesz kontakt z którymś z nich. Ale to co pokazałem ci do tej pory to nie wszystko! Nauczę cię jeszcze wykorzystać korzystny prąd powietrza. Przy górskich zboczach wiatr rozbija się o ścianę i wieje w górę. Możesz to wykorzystać by wznieść się wyżej podczas szybowania nad krawędzią półki skalnej lub wystartować bez rozbiegu przy minimalnym wysiłku. Ale to nie wszystko. Na pewno widziałeś w oddali wielkie obszary pokryte piaskiem. Powietrze jest tam bardzo gorące i unosi się, pozwalając ci zrobić to samo co w przypadku krawędzi ściany skalnej. Zawsze gdy będziesz leciał na daleki dystans postaraj się zahaczyć o pustynię po drodze by oszczędzić sił podczas szybowania. Wprawdzie tu nie ma ani piasku, ani półek skalnych, ale coś na to poradzimy - wyjaśnił, czerpiąc ze swojego źródła. Trawa wzburzona została delikatnym zefirkiem, który przybrał na sile do wiatru zwiastującego burzę, lecz nie wiał poziomo, a jakby... spod ziemi? Dziwy nad dziwami, jednak dla wprawnego tkacza maddary to nic nadzwyczajnego. Ot, tunel powietrzny średnicy ogona wycentrowany na wywernowym samczyku.
- Spróbuj wystartować z miejsca, przez podskok i mocne uderzanie skrzydłami. Potem przeleć się nad tym obszarem by poczuć w locie szybującym jak wznosisz się bez wysiłku - polecił.

//po Twoim poście raport Lot I i II
_________________
Atuty:
I: Inteligentny - jednorazowo +1 do Inteligencji
II: Kruszyna - smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4
III. Niesprawiedliwy - jeśli Uzdrowiciel ma kontakt fizyczny z ofiarą w momencie wykorzystywania atutu, rozprasza go na jedną turę i raz na walkę może go zaatakować bazując na Magii Precyzyjnej i Inteligencji. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV. Wybraniec Bogów - smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Posiadane przedmioty:
Kamienie: onyks, cytryn
Pożywienie: 28/4 mięsa
Inne: eliksir wytrzymałości, ognisty kamyk (jednorazowo rana średnia)
Żetony: 1x złoty(15.10), 2x srebrny(21.09, 21.11), 1x brązowy (14.12)


 
 
Tnący Kolec 
Adept Ognia
!!LOREM VADER!!



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samiec
Opiekun: sam sobie opiekunem
Mistrz: Znamię Burzy
Wiek: 18
Dołączyła: 05 Cze 2017
Posty: 338
Wysłany: 2017-08-08, 17:28   
   A: S: 3| W: 3| Z: 1| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,S,L,W,Skr,Śl,A,O,MP,MA,MO:1
   Atuty: Wytrzymały; Chytry Przeciwnik


Lorem natomiast odruchowo zarzucił łbem do tyłu, kiedy Onyks chciał go poczochrać, strosząc swoje kolce i łuski oraz wyginając szyję w "S" Jednak samiec i tak zdołał go dosięgnąć, na co samczyk nieco się naburzył ale nic więcej nie zrobił. Może nauczyciel na przyszłość zauważy, że młody nie za bardzo to lubi
- Mmmm....Brzmi bardzo wygodnie, chciałbym móc unosić się tak łatwo
Skomentował to co powiedział mu Onyks, niestety nie widział nigdy pustyni bo...No nie było okazji, jeszcze nie zwiedził nawet połowy terenów własnego stada a co dopiero reszty krainy pod Barierą. Jednak na kilfach już był i czuł, jak powietrze unosi się za urwiskiem w górę. Miał ochotę wtedy skoczyć i rozłożył skrzydła, by po chwili polecieć do góry prawie w ogóle nimi nie machając. Tylko to było przed tą nauką. Czując pod sobą niemal ten sam wietrzyk, zdziwił się bardzo zapominając na chwilę, że jest coś takiego jak maddara i zapytał sam siebie
- Skąd to się tutaj wzięło....
Otrząsnął sie jednak z tego zdumienia i zrobił tak jak powiedział Onyks...
Lorem ustawił się do skoku w górę, kucając nieco i nieco unosząc skrzydła do góry. Czuł jak wiatr rwie się by go unieść, nie kazał na siebie długo czekać. Wybił się po skosie w górę, po czym machnął dwa razy skrzydłami. Tyle wystarczyło, wiatr uniósł go a on tylko raz pomógł sobie machnięciem skrzydeł. Ustawił swoje skrzydła do szybowania, sam poczuł jednak to co mówił samiec - unosił się pomimo tego, że wykonywał naprawdę minimalne ruchy skrzydłami albo w cale. Właściwie Lorem już miał dosyć, spojrzał za siebie na Onyksa i krzyknął
- Lecę tam gdzie chcę, póki zmęczenie mnie nie dopadnie!
Zadowolony ze swoich sukcesów w lataniu, wzbił się jeszcze wyżej aż stał się cieniem na tle chmur i poleciał tam gdzie wzrok go poniósł.
_________________

Atuty:
I ~Wytrwały~Jednorazowo +1 do wytrzymałości
II ~Chytry przeciwnik~W czasie pojedynku/misji/raz na dwa tygodnie w polowaniu/wyprawie smok może utrudnić akcję swojego przeciwnika, który ma dodatkowe +1 do ST
 
 
Pustynny Kolec 
Adept Ognia
Ognisty Bóg



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 61
Wysłany: 2017-08-17, 15:28   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,MP,MA,MO,Kż,A,O,Skr,Śl:1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik


Ostatnio często spacerował po obcych terenach, skupiając się głównie na swoich myślach. Westchnął, zarzucając ogonem na bok. Powinien wziąć się do roboty i wybrać się na polowanie, jednakże.. nie znał tutejszych terenów, a w dodatku większość z nich należało do poszczególnych stad. Nie znając zasad, nie miał pojęcia gdzie mógłby się udać.
Westchnął z poirytowaniem, siadając na ziemi i wpatrując się w dolinę przed sobą. Jeżeli chciał przeżyć, musiał wziąć się w garść. Tym razem jego rodzeństwo mu nie pomoże, poza tym polowania na pustyni znacząco się różniły od polowań na tych ziemiach. Tam wiedział co miał robić, zaś tutaj.. cóż. Co chwila jakiś liść szeleścił mu pod łapami, płosząc nawet ptaki czy drobne gryzonie.
Oj, chyba sporo czasu minie zanim się czegokolwiek nauczy.
_________________
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-08-17, 15:46   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Oj tak, Mistyczna dobrze pamięta jak to trudno było przenieść się z zasad panujących za bariera na te tutaj. Oczywiście jej, jako pisklęciu zasady dotyczące zachowań, stad, terenów i tak dalej przyswajanie szło dużo lepiej niż takiemu dojrzałemu smokowi. Ale i tak początki były trudne.. zwłaszcza jak się jest ślepotą.
Ale, teraz jako dosyć zaawansowana wiekowo smoczyca, Mistyk prawie w ogóle nie odczuwała dokuczliwości związanych ze ślepotą. Bardziej z.. No właśnie.
Smoczyca wracała właśnie z polowania, zaś dzierżąc na sobie dosyć solidnego tura. Resztę udało jej się odesłać jednak.. tego jednego musiała wziąć na swoje barki. Znów problem gdzie to pomieścić,czyżby smoki urządziły sobie jakąś głodówkę?
Przy niej, leciała sowa, rozglądając się pieczołowicie po terenie. Sama miała czasem dość zapachu zwierzyny, bowiem jak coś cały czas bez końca się wałkuje, zaczyna mdlić. No cóż..
Smoczyca do tego pogrążyła się w swoich myślach nie zauważając ognistego. Jednak Sowa zwróciła na niego uwagę.. póki co jednak siedziała cicho, zaciekawiona owym osobnikiem.
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Pustynny Kolec 
Adept Ognia
Ognisty Bóg



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 61
Wysłany: 2017-08-17, 19:58   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,MP,MA,MO,Kż,A,O,Skr,Śl:1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik


Nie spodziewał się, iż na swojej drodze spotka kolejną smoczycę. Wyczuł ją niemal od razu, gdy tylko się pojawiła. Zmierzył ją uważnie, po czym mlasnął dość głośno. Tutejsze smoczyce znacznie różniły się od tych, które spotykał na pustyni. Jego ślepia lekko błysnęły, a sam samiec nieco się wyprostował. Spojrzał jak niesie na swoim grzbiecie zwierzynę. Od razu wstał i skierował swoje kroku ku ślepej samicy.
- Pomóc Ci? - Mruknął. Przecież nie zamierzał patrzeć, jak targa to cielsko sama. Na moment skierował wzrok na sowę, która bacznie mu się przyglądała. Dużo tutejszych posiadało jakieś zwierzaki przy sobie, ciekawe w jaki sposób to robili..
Feomathar machnął kolczastym łbem na boki, po czym przyjrzał się martwemu zwierzęciu.
- Gdzie mogę takie coś upolować? - Zapytał z powagą. Od razu można było dostrzec, iż był nie tutejszy. Nawet jego język był bardziej poważny i doniosły, jakby za każdym razem ogłaszał coś niezwykle ważnego.
Pustynny poruszył ogonem na boki, obserwując jej bardzo jasne, błękitne łuski. Na nieco dłuższą chwilę przyjrzał się jej dziwnym oczom, lecz nawet przez chwilę nie pomyślał, iż była całkowicie pozbawiona wzroku. Feomathar z pewnością by tego nie przeżył.
_________________
Ostatnio zmieniony przez Pustynny Kolec 2017-08-17, 19:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-08-17, 20:21   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Przystanęła na moment, słysząc słowa. Zapewne wypowiedziane do niej.. co w sumie potwierdziła jej kompanka. Ach, w porę Hansel.. Jej łeb skierował się od razu w stronę owego dźwięku a sowa zaśmiała się w duchu. Oj głupia gadzino! No i co byś ty beze mnie zrobiła co! Wpadłabyś na niego! Górska prychnęła niezadowolona, ustawiając łeb w stronę kompanki. Mała wredota.
- Nie, dziękuje. - pokręciła głową. Była silną samica, w dodatku łowczynią. Więc do dźwigania jednej porcji mięsa, raczej przywykła. Jednak jego drugie pytanie.. nieco ją zaskoczyło.
- Akurat to upolowałam w lesie. Jednak jestem niepocieszona bo.. uh.. Trochę mi się tego mięsa już nazbierało w zapasach. Nie mam co z tym zrobić - uśmiechnęła się krzywo. Ale chwila.. drogą dedukcji to..
- Chciałbyś to mięso?
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Pustynny Kolec 
Adept Ognia
Ognisty Bóg



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 61
Wysłany: 2017-08-17, 20:35   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,MP,MA,MO,Kż,A,O,Skr,Śl:1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik


Czy pustynny miałby coś przeciwko, gdyby na niego wpadła? Oczywiście, że nie.
Raz jeszcze przyjrzał się sowie, która bacznie go obserwowała. Co jak co, ale takie zwierzaki były chyba przydatne. Zmarszczył pysk, kiedy przypatrywał się jej ślepiom. Co z nimi było nie tak?
Na jej słowa, skinął lekko łbem. Cóż, chciał być uprzejmy i pomóc. Widać jednak było, iż świetnie sama sobie dawała radę. Metalicznołuski poruszył lekko barkami, po czym przechylił masywany łeb w prawą stronę.
- Nie masz co robić z mięsem? Też bym tak chciał. - Burknął dosyć niepocieszony, po czym na jej następne słowa uniósł łeb ku górze. Naprawdę proponowała mu mięso? Tego to jeszcze nigdy w życiu nie usłyszał.
Zawsze musi być ten pierwszy raz, prawda?
- Jesteś skłonna mi je po prostu dać? - Zapytał, nie do końca wierząc w jej intencje. Przecież to niemożliwe, aby obcy smok chciałby mu pomóc. Aż przypomniały mu się słowa Zmory, która to ostrzegała go przed dziwnym zachowaniem tutejszych smoków.
Póki co jednak nie śmiał narzekać.
Potrząsnął łbem na boki, mrużąc ogniste ślepia ze skupieniem.
- Jestem obcy. - Sapnął, nie spuszczając z niej ciekawskich ślepi.
_________________
 
 
Mistycznooka 
Łowca Wody
Żyje w sajgonie



Stado: Wody
Rasa: Górski
Księżyce: 55
Płeć: Samica
Opiekun: Płacz Aniołów
Mistrz: Opoka Ziemi
Partner: Płomień Świtu
Wiek: 20
Dołączyła: 18 Wrz 2016
Posty: 2465
Wysłany: 2017-08-17, 20:42   
   A: S: 3| W: 3| Z: 5| I: 1| P: 4| A: 3
   U: MA,MO,MP,M,W,Pł,S,L,O,B: 1| Śl,Kż,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć przodków, Tropiciel, Znawca terenów


Pokręciła głową z lekkim uśmiechem.
- Obcy dla mnie, nie obcy dla głodu. Twoje pytanie nie było tak po prostu, prawda? Coś mi mówi że masz jakąś potrzebę na zdobycie mięsa. Nie wiem czy dla siebie, czy dla kogoś, jednak zapewne pójdzie to na czyjeś jedzenie. W tym przypadku oddam Ci mięso, nie powinno Cię to dziwić - głód to nasz wspólny wróg. - powiedziała, lekko się uśmiechając i kładąc soczysty kawałek [4/4] mięsa przed sobą, po czym odsunęła się trochę. Schyliła łeb nisko, lekko uginając lewa, przednia łapę w geście ukłonu na przywitanie, jak to miała w zwyczaju. Wypadałoby się przedstawić, co?
- Mistycznooka, łowczyni Wody. Miło mi Cię poznać.. jak Cię zwą?
_________________

Hansel
Sowa

U: A,O: 3| Skr,Kż: 2 // A:W:1 Z:2 I:1 P:2 A:1

KP
Umiejętności magiczne/fizyczne: +4ST
Śledzenie/MP: +1ST
-1ST po rzutach na "widzenie maddarą"
-2ST w przypadku poświęcenia tury kompana
(nie tyczy się śledzenia i MP)
~Atuty~
Pamięć Przodków
Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
Zwinny
Jednorazowo +1 do Zręczności
Tropiciel
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu zwierzę dające 4/4 mięsa, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał).

 
 
 
Pustynny Kolec 
Adept Ognia
Ognisty Bóg



Stado: Ognia
Rasa: Pustynny
Księżyce: 44
Płeć: Samiec
Dołączył: 07 Sie 2017
Posty: 61
Wysłany: 2017-08-17, 21:01   
   A: S: 3| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: B,L,Pł,S,MP,MA,MO,Kż,A,O,Skr,Śl:1
   Atuty: Szczęściarz; Oporny Magik


Słuchał jej słów z uwagą, kiwając łbem.
- Tak czy siak Twoje zachowanie jest naprawdę dziwne. Nigdy nie spotkałem smoka, który tak po prostu ofiaruje mi mięso w zamian za.. hm, czegoś potrzebujesz? - Mruknął, a jego oczy lekko błysnęły. Nie sądził, iż robiłaby to wszystko z dobrych intencji.
- Masz rację, głód to nasz wspólny wróg. - Potwierdził jej słowa, przyglądając się turowi ze smakiem. Był głodny, jednak nie śmiał go ruszyć póki nie zyska więcej informacji. Nie chciał przecież zaciągać żadnego długu, jeżeli nie będzie o nim nic wiedział.
Przyglądał się jej ukłonowi, na który się wyprostował. Tego to też nie znał.
- Huh.. mi Ciebie również, zwę się Feomathar. I póki co zbieram siły w Ogniu. - Sapnął ociężałym głosem. W końcu nie należał do tego stada, a jedynie pozwolono mu w nim odpocząć. Nie zamierzał nadużywać gościnności, prawdopodobnie po czasie zdecyduje się dołączyć do jakiegoś stada.. ale póki co musiał poznać ich przywódców i ogólnie jakoś przyzwyczaić się do tego przedziwnego miejsca.
_________________
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 12