FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Smoczy Grzbiet
Autor Wiadomość
Bursztynowe Zwierciadło 
Uzdrowiciel Cienia
Amarilla Nieskalana



Stado: Cienia
Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 34
Płeć: Samica
Mistrz: Krew Mandragory
Wiek: 24
Dołączyła: 21 Maj 2015
Posty: 5585
Wysłany: 2017-04-22, 15:15   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,S,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl,Skr,W: 1| MP,Lecz: 2
   Atuty: Ostry Węch; Chytry Przeciwnik; Skupiony;


Karminowy, łuskowaty ogon smoczycy poruszył się lekko, kiedy odezwała się Opoka. To na niej skupiła większość uwagi, chociaż dzięki podzielności swych zmysłów widziała każdy najmniejszy grymas na pysku brązowofutrej.
Irytowało ją w jakiś sposób, że nawet nie wie, jak ta smoczyca się nazywa, ale wyglądały na w pewien sposób zażyłe.
Odnosiła wrażenie, że Opoka w jakimś sensie polega na młodszej smoczycy, czyżby była jej Następczynią?
~ Cieszę się, że zostało to wyjaśnione, gdyż o tej wojnie krążą legendy~ zaśmiała się bezdźwięcznie, przekrzywiając lekko trójkątny łeb z tą wrodzoną godnością.
~ Jestem pewna, że Ogień z Wodą połączą siły, w Ogniu są nowe, młode osobniki spoza Wolnych Stad, z którymi Cień nie miał okazji się dobrze poznać, więc są zależni od wpływu swego Przywódcy.
W Wodzie zaś rządzi ten pełen hipokryzji młody Czarodziej, to zdumiewające, ale jest bardziej zadufany w sobie, niż ja
~ w mentalny przekaz wdarła się ta ironiczna kpina. ~ Do dalszej eskalacji konfliktu dojdzie tak, czy inaczej. Nawet jeżeli Ziemia nie weźmie w tym udziału, Cień nie popuści tego, co się wydarzyło na Szczerbatej Skale. Co najmniej trzy smoki są, w naszym mniemaniu, do zabicia lub wygnania. Nie zamierzam odbierać tej możliwości moim smokom, które pragną ich krwi, może nawet bardziej, niż ja sama, a może nie.
Dotąd byliśmy dosyć neutralni, jednak po tym, co się wydarzyło tamtego dnia, zdecydowanie będziemy dążyć do ukarania prowodyrów
~ zakończyła, patrząc na obie smoczyce.
Nastepnie na jej pysku pojawił się mglisty półuśmiech.
~ Są jeszcze dwie kwestie, które chciałabym poruszyć, skoro już udało nam się spotkać.
Pierwszym jest wiadomość, którą dostałam po patrolu mojej smoczycy.
Na granicy z Wodą u złączenia rzek Tyral i Naksara, mój wartownik natknął się na parkę smoków.
Płacz Aniołów z Wody oraz waszą smoczycę, niejaką Niewinną Łuskę. Z tego, co wiem, zachciało im się harców, jednak pomyślałam, że zainteresuje was fakt, iż jedna z was znajdowała się w Wodzie w tym czasie
.
Zmrużyła powieki, ciekawa reakcji smoczyc na te rewelacje.
_________________
 
 
 
Opoka Ziemi 
Przywódca Ziemi
Przywódca Miłości



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 15
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 2738
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2017-04-26, 22:41   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,MO,MA,S,M,MP,L,B,O,W: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2|
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Słuchała uważnie jej głosu,który rozlegał się w umyśle północnej. Od czasu do czasu przytakiwała. Kapłanka Cienia doskonale ujęła sytuację w wolnych stadach. Od razu było widać, że Woda z Ogniem połączy siły. Buchający pałał sympatią do Wzburzonego, zresztą chyba z wzajemnością, a przynajmniej tak się Opoce wydawało, na Szczerbatej.
- Rozumiem cię, w końcu pozbawili cię życia. Macie już jakiś plan działania? - odparła przekrzywiając delikatnie łeb.
Kątem oka spojrzała na swoją towarzyszkę i coś sobie uświadomiła. Przecież nie znają swoich imion. Skarciła się w duchu za to niedopatrzenie. No jak tak można, rozmawiają o poważnych sprawach nawet nie mogą się do siebie zwrócić imionami.
- Wy się chyba nie znacie jeszcze. Kapłanko, to jest Gonitwa Myśli, moja zastępczyni. Gonitwo, to Kapłanka Cienia.

Powróciła wzrokiem do Cienistej a po usłyszeniu jej słów westchnęła przeciągle. Niewinna, ponownie na granicy z Płaczem, tym razem jednak granica nie należała do ich stada.
- Niestety, nie potrafię z tym nic zrobić.
_________________

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 24 września.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 4 września

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 7 sierpnia

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
Skr: 1| A,O: 3

KK


 
 
 
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1542
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-04-27, 16:59   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Już krążą legendy? Ile to było, księżyc czasu od wojny? Smoczyca mimowolnie uniosła minimalnie lewy kącik pyska w lekko gorzkim uśmiechu. Cieszyć się, czy płakać...
Poruszyła lekko łbem i zastrzygła uchem, gdy Opoka zorientowała się o tym, że Cienista przywódczyni niekoniecznie mogła znać imię wojowniczki. Sama Gonitwa wydała się na moment nieco zmieszana, zbita z tropu. Nie segregowała w głowie poznanych smoków imionami, a raczej... odczuciami, które dane osobniki w niej wywołały. Także imię rozmówcy nie było czymś, co miało u niej wyższy priorytet. Nie myślała o zapytaniu o imię, bo zwyczajnie nie miała ku temu powodu.
Inne smoki jednak pewnie myślały inaczej w tych kategoriach. Brązowa skinęła lekko Kapłance Cienia, chociaż jej imię już obiło się jej o uszy.
Spięła delikatnie mięśnie, zaciskając pazury na ziemi, gdy Kapłanka wspomniała o raporcie swojego smoka. Płacz Aniołów, Łzawy... Wojowniczka wiedziała, o kogo chodzi. Z tym, że to pierwszy raz, gdy słyszała imię nietolerowanego smoka. Anioły płakały nad jego hipokryzją, czy może tym obrzydliwym grymasem-uśmiechem, który Gonitwa tak bardzo chciała zetrzeć z pyska smoka na Szczerbatej?
Imię wodnego warchoła nie było jedynym, co zainteresowało Myśl. Harce z Niewinną Łuską. Tą Niewinną? Aż krew się gotowała w jednookiej, gdy rozum automatycznie, bez zgody smoczycy malował jej przed ślepiami umysłu obraz.
Spojrzała na Opokę, jakby nie do końca mogła zrozumieć osąd przywódczyni.
- A porozmawiać chociaż z Niewinną? Nie powinna była w ogóle być na terenach Wody, tym bardziej nie w towarzystwie tego... smoka - skrzywiła się lekko, a ton głosu samicy zdradzał, że nie była zadowolona informacjami od Cienistej Przywódczyni.
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Bursztynowe Zwierciadło 
Uzdrowiciel Cienia
Amarilla Nieskalana



Stado: Cienia
Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 34
Płeć: Samica
Mistrz: Krew Mandragory
Wiek: 24
Dołączyła: 21 Maj 2015
Posty: 5585
Wysłany: 2017-05-19, 15:54   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 3| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,S,A,O,M,MA,MO,Kż,Śl,Skr,W: 1| MP,Lecz: 2
   Atuty: Ostry Węch; Chytry Przeciwnik; Skupiony;


Smoczyca przymrużyła lekko powieki, słuchając Opoki Ziemi.
Nie mogła z tym nic zrobić? Zainteresować się, że jej smoczyca znajdowała się na ziemiach Stada, z którym nie łączył Ziemi sojusz?
No cóż, nie jej było mocą decydowania za działania jej smoków.
Spojrzała na Zastępczynię Opoki, jak się okazało. Wydawała się nią nieco bardziej zainteresowana, gdy teraz wiedziała z kim ma do czynienia.
Nie wtrącała się jednak w ich dysputę.
~ Cóż, wiem że moje smoki chcą zmierzyć się z tymi, którzy ich pokonali, aby się sprawdzić, niech zatem walczą, jednak bez zabijania. Wystarczy nam rozlewu krwi, na razie sytuacja jest zbyt świeża, jednak martwię się, że zaistniała sytuacja może doprowadzić do zimnej wojny domowej, a to w obecnych czasach będzie nie korzystne. Gdy krew nieco ostygnie na pewno omówimy to raz jeszcze, zwłaszcza, gdy dowiemy się, co planowały Mroczne Elfy. Straciliśmy trop na waszych ziemiach po nieostrożnym zachowaniu. Słyszałam, że niebawem ma się zebrać grupa, która na nowo będzie badać sprawę, zobaczymy co z tego wyniknie.
Tymczasem chciałam poruszyć ostatnią kwestię, skoro już o tym wspomniałaś, o dawnej wojnie, która wybuchła po tym, gdy wasz smok porwał nasze pisklę. Wtedy z Wodą zaatakowaliście nas z obu stron, odbierając nam sporą część terenów, co prawda to Woda najwięcej się wzbogaciła na naszym nieszczęściu w tamtym czasi, wy jednak zabraliście nam pustynię Celeri.
Mam propozycję dla Ziemi, nie chcę wojny o tereny, ale pomyślałam, że możemy zorganizować turniej o tą pustynię
~ uśmiechnęła się lekko, kącikiem pyska.
_________________
 
 
 
Opoka Ziemi 
Przywódca Ziemi
Przywódca Miłości



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 64
Płeć: Samica
Opiekun: Chłód Życia i Azyl Zbłąkanych
Mistrz: Dziki Agrest [*]
Partner: Piórko Nadziei
Wiek: 15
Dołączyła: 20 Mar 2016
Posty: 2738
Skąd: Miejsce Piastowe
Wysłany: 2017-06-12, 22:49   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,MO,MA,S,M,MP,L,B,O,W: 1| A,Skr,Kż,Śl: 2|
   Atuty: Spostrzegawczy, Chytry Przeciwnik, Poszukiwacz, Znawca Terenów, Wybraniec Bogów


Spojrzała się na Gonitwę, gdy ta zaproponowała rozwiązanie problemu Niewinnej, jednak łowczyni już wiedziała, że nie było to skuteczne rozwiązanie.
- To nie jest pierwszy raz. Tuż po TAMTYM zebraniu na Szczerbatej Skale, Cichy podczas odnawiania granicy z wodą powiedział mi to samo, Niewinna otrzymała już ode mnie ostrzeżenie na ten temat. Tym razem, przymykam na to oko, jednak nie zapomnę o tym. Gdyby kiedykolwiek to się jeszcze powtórzyło, wyciągnę surowe konsekwencje, nie zamierzam się bawić, szczególnie że tak jak mówiłam, ostrzegałam ją już.
Po tych słowach powróciła wzrokiem do Cienistej słuchając jej słów. Skinęła jedynie łbem w odpowiedzi. To, co planują jej smoki, było ważne, szczególnie że jakaś mała część Ziemistej martwiła się o swoje rodzeństwo.
- Tak, również o tym słyszałam. Oby to wszystko jak najszybciej się wyjaśniło, źle jest nie wiedzieć co się dzieje na własnych terenach w domu.- odparła - Pustynia Celeri? Rzeczywiście, ojciec coś wspominał, że zabraliśmy wam kawałek terenów. Proponujesz więc turniej a nagrodą ma być ta właśnie pustynia? Hmmm... - smoczyca zamilkła na chwilę analizując wszystkie za i przeciw temu pomysłowi - Zgadzam się, jednak mam prośbę, Czy moglibyśmy zaczekać z tym nieco? Póki co, brakuje nam wyszkolonych smoków które mogłyby wziąć udział w tymże turnieju.
_________________

Poszukiwacz
Raz na dwa tygodnie smok znajduje na polowaniu klejnot, niezależnie od tego czy go szuka. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

Następne użycie na polowaniu 24 września.

Znawca Terenów
Raz na dwa tygodnie smok napotyka na polowaniu/wyprawie dodatkową zdobycz (dającą 4/4 mięsa), kamień czy dorodne zioło (w zależności od tego czego akurat szukał)

Następne użycie na polowaniu 4 września

Wybraniec Bogów
Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie (w polowaniu łowcy raz na dwa tygodnie, uzdrowiciel może używać tego atutu raz na tydzień bez względu na miejsce w fabule, atut tyczy się wtedy obu etapów leczenia)

Następne użycie na polowaniu 7 sierpnia

Deidara
S: 1| W: 2| Z: 3| I: 1| P: 1| A: 1
Skr: 1| A,O: 3

KK


 
 
 
Gonitwa Myśli 
Zastępca Ziemi
biased af



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 67
Płeć: Samica
Opiekun: Stado Ziemi
Mistrz: Stado Ziemi
Partner: Upiorny Rytuał
Dołączyła: 15 Sie 2016
Posty: 1542
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2017-06-13, 17:28   
   A: S: 2| W: 4| Z: 5| I: 1| P: 2| A: 1
   U: MA,MO,M,B,Kż,L,S,Skr,MP,Pł,Śl: 1| A,O,W: 2
   Atuty: Zwinny, Odporny magik, Twardy jak diament, Poświęcenie, Regeneracja


Zmarszczyła delikatnie pysk, ważąc słowa przywódczyni. Niepokojące było to, że Niewinna ignorowała przestrogi. Jej łagodność była naiwna, albo może piastunka dobrze wykorzystywała to, chociaż w nie do końca dobry, bo złudliwy sposób. Przynajmniej dobrze, że w następnym takim wypadku Opoka nie zamierzała tylko grozić szponem.
Powróciła wzrokiem do Kapłanki, gdy ta zaczęła. Zmrużyła lekko ślepie. Chcieli czekać... no dobra, kto im zabroni? O mrocznych elfach chyba coś słyszała, ale nie o tym, że ktoś spoza Ziemi był na ich tropie, na terenach stada. To było... niekomfortowe dla Gonitwy. Była drażliwa na punkcie nieziemiowych łap znaczących terytorium stada, ale nie rozdrapywała tematu.
Skrzywiła się lekko, gdy Cienista mówiła o "zabieraniu" terenów. Porwanie, zabieranie, atak z obu stron... To takie negatywne, antagonizujące Ziemię określenia. Chociaż odłączenie pustyni Celeri od terenów stada brzmiało nawet dobrze. Gonitwa nienawidziła wprost patroli na piaskach, a gdyby je tak wyłączyć z tego obowiązku... Tak, to byłoby dobre.
Skinęła lekko łbem na słowa Opoki. Faktycznie, nie mieli zbyt dużo mogących uczestniczyć w jakichś zabawach o ziemie.
- A co Ziemia dostałaby za wygraną w tym turnieju? - zapytała, przekrzywiając nieco głowę. Nie mogli wszak konkurować o tereny, które są już czyjeś. Celeri mogła być nagrodą dla jednej strony, ale co z nagrodą dla tej drugiej...? - I na czym konkretnie miałoby to polegać?
_________________
« « » »

• oporny magik • kiedy smok jest atakowany magią, atakujący ma dodatkowe +1 do ST
• twardy jak diament • smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość; dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
• poświęcenie • raz na atak smok może dodać jeden sukces kosztem rany lekkiej; musi jednak określić użycie atutu przed atakiem.
• regeneracja • po 24 godzinach od walki smok samoistnie leczy jedną ranę lekką.

Reia Karta Kompana
Atrybuty: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 0| P: 1| A: 0
Umiejętności: A,O,Skr: 1| Śl: 2


« « » »

Dziękuję Astralna *^*
Awatar od Mówiącej
Od Brutusa: to i to
osiągnięcia adopcje teczka drzewko genealogiczne
 
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-08-17, 21:28   
   U: B,Pl,S: 1|


Zawędrował daleko od legowiska matki. Nie czuł się dobrze na terenach Ziemi - nikogo nie znał, a siedzenie wśród jakichś grot nie pasowało mu. Zdecydowanie bardziej wolał pobliże wody, dlatego tam skierował swoje kroki. Zimne Jezioro, witaj ponownie!
Wlókł za sobą łapy niechętnie do tej pory. Nie lubił chodzić. Kiedy zobaczył wodę, stanął nad powierzchnią niepewnie. Dotknął pazurem jeziora, patrząc na rozchodzące się kręgi. Ta woda była taka dziwna, obca. Mieszkały tutaj inne ryby, rosły nieco inne rośliny. Ale to było wszystko, co miał.
Niepewnie wszedł do niej, mocząc łapy tylko do kolan. Nawet temperatura była obca. Zadrżał z niechęcią. Nie chciał tutaj pływać, ale co mu zostało?
Nikt go nie śledził. Chyba.
- Tato? - zapytał głośno przestrzeń. Odpowiedziała mu cisza. Nie spodziewał się, że ktokolwiek mu odpowie. Już nie.
Sprawił zbyt duże problemy ojcu, żeby chciał po niego kiedykolwiek wrócił. Zwiesił żałośnie łeb i zaczął cicho jęczeć niczym ranny szczeniak. Nie chciał tutaj zostać. Nie był częścią Ziemi! Nie był częścią tego miejsca.
Ostatnio zmieniony przez Hila 2017-08-17, 21:28, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyciszona Łuska 
Kleryk Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Nieprawidłowy Element [*]
Mistrz: Teoretycznie tata, praktycznie Płomień Świtu
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 169
Wysłany: 2017-08-19, 19:56   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,W,Sl: 1|
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


Plusk.
Ten dźwięk rozległ się tuż obok Ziemistego pisklaka. Gdyby spojrzał w tamtą stronę, zobaczyłby jak na dno Zimnego Jeziora opada kamyczek. A gdyby spojrzał na brzeg, zobaczył by tam drugie piskle Ziemi... Tylko skąd ono się tutaj wzięło?
Ta historia nie jest zbyt długa, więc można ją tutaj krótko opisać.
Elesair znów błąkała się po obozie Ziemi. Czasem wychodziła poza "granicę" i szła kawałek po lasach otaczających obóz, a czasem znów wracała do środka. Chodziła tak, właściwie bez żadnego celu. Chodziło chyba tylko o to, by nie siedzieć w domu. Zimne relacje i ciągle pojawiające się nowe smoki, stawały się coraz bardziej uciążliwe. Zapach ziół robił się duszący. Zapach krwi - przytłaczający. Korzystając z tego, że ojciec był czymś zajęty, smoczątko znów wymknęło się z groty.
W momencie, w którym akurat chodziła miedzy drzewami, poza obozem, dostrzegła inne piskle. Nie wiedzieć czemu, coś ją pokusiło, by za nim ruszyć.
Znów starała się stąpać cicho. Coś ją przyciągało do tego pisklaka. Może chodziło o to uczucie odosobienia? Izolacji? Braku domu?
Ruszyła więc za innym uciekinierem, ale przez cały czas starała się nie dawać znaku swojej obecności. Zawędrowali w ten sposób, dość daleko. Elesair nigdy jeszcze tutaj nie była. To miejsce również było owiane niebezpieczeństwem... Tym razem chyba chodziło o to, że tutaj nie czuła woni żadnego stada.
Z tych rozmyślań wyrwało ją skomlenie. Kolejne odczucie było takie, że nie powinno jej tutaj być. Ten smok chciał być sam... Ale jak mogła go zostawić samego?
Nie mogła mówić, ale chciała jakoś przyciągnąć jego uwagę. Z zamyśleniem spojrzała na swoje łapy i tam ujrzała rozwiązanie swojego problemu. Kamienie.
Podniosła jeden z nich i delikatnie rzuciła w stronę Ziemistego. Ale nie tak, aby kamień go uderzył, tylko tak, by plusnął w wodę obok niego.
Gdy Hila się odwrócił, mógł na brzegu ujrzeć brązowołuską smoczycę, która siedziała na brzegu i wpatrywała się w niego z troską. Przechylona głowa i ogon owinięty wokół łap mogły jej dodać niewinności, ale tym się nie przejmowała... Po raz kolejny pożałowała tego, że nie mogła czegoś po prostu powiedzieć.
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-08-21, 19:45   
   U: B,Pl,S: 1|


Plusk. Długo oczekiwany ciąg dalszy.
Hila, zgodnie z oczekiwaniami Elesair, odwrócił się powoli, strzygąc uszami. Tymi paskudnymi słuchajkami odziedziczonymi po matce, przez które ciągle nabawiał się zapalenia i musiał biegać do medyka. Przydawały się przynajmniej na powierzchni, gdzie mógł nasłuchiwać. Między innymi również plusków, plusknięć i plasków. Służyły również do wyrażania rozmaitych emocji. Teraz, mimo że wcześniej oklapły, uniosły się nieco w zaintrygowaniu.
Zmrużył ślepia, nieco obniżając grzebień przechodzący przez długość ciała. Przysiadł, unosząc się nieco na tylnych łapach. Węch miał niezły, ale o ile ostrość jego wzroku znacząco odbiegała od tej na lądzie, Elesair widział doskonale. Podziwiał ją przez długą chwilę, lustrując brązowe łuski. Wyglądała niczym przyprószona gwiazdami. I te skrzydła.
Upadł na przednie łapy i zaczął zbliżać się w stronę Elesair, mrugając co chwila wielkimi ślepiami. Kłapnął szczęką, oblizując ją koniuszkiem zielonego, rozdwojonego języka, tak jakby smakował zapach przybyszki, a nie tylko ją wąchał.
- Nie chciałaś nim we mnie rzucić, prawda? - zapytał cicho. Bał się czasem, że niektóre smoki mogą odebrać jego ciągłe ucieczki nad jezioro jako dziwne i nie lubić go, nawet jeśli nie rozumiały znaczenia słowa "Hila". Co jeśli Elesair chciała się nad nim znęcać?
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Wyciszona Łuska 
Kleryk Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Nieprawidłowy Element [*]
Mistrz: Teoretycznie tata, praktycznie Płomień Świtu
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 169
Wysłany: 2017-08-24, 19:13   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,W,Sl: 1|
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


Znęcać się? Elesair nawet nie pomyślała o znęcaniu się.
Pokiwała w odpowiedzi łbem. Miała tylko nadzieję, że samiec nie zrozumie jej opacznie i pomyśli, że powiedziała "tak, chciałam się znęcać"... Ale przecież nie uśmiechała się szyderczo, no nie? Gdyby się przyjrzeć mimice jej twarzy, to raczej śladu po takich rzeczach tam nie było. No, a przynajmniej taką miała nadzieję.
Nie wstała na równe łapy, gdy Ziemisty się zbliżył. Nie chciała go wystraszyć. Do tego, siedząc mogła wyglądać nieco pewniej i może też nie tak groźnie.
Teraz jednak nie wiedziała do końca co zrobić. Nawet jeśli miała jakieś pytanie, to nie miała pojęcia jak je przedstawić. A rzucanie kolejnymi kamieniami było raczej bezsensowne. Poprzedni rzut miał na celu przyciągnięcie uwagi drugiego smoka. Nic poza tym. Samo pytające spojrzenie też nie wystarczy. Nawet gdyby osiągnęła już perfekcję w wysyłaniu takich spojrzeń, to jednak, samo to nie wystarcza do zadania pytania.
W zamyśleniu machnęła ogonem. Cienka kończyna szurała przez chwile po ziemi, po czym pisklę, nie mając lepszego pomysłu, wyciągnęło szpon w stronę Ziemistego i posłało pytające spojrzenie. Uhh... Czy tyle starczy, aby ją zrozumiał?
A tak poza tym, domyśli się, że nie ma głosu?
_________________
Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur
Bez tchu, bez sił, bez wiary

__________Znak
____________________Znak
_____________________________Znak

»•ᴥ•«

• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
• Kruszyna •
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

»•ᴥ•«

Czuje, że znów będę się bać
Mimo, że ktoś daje mi
znak
____________________________Znak
_____________________________________Znak


#24853F
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-08-25, 18:40   
   U: B,Pl,S: 1|


Samiczka wydawała się być dziwnie cichutka, inna niż większość, które do tej pory poznał. Czyżby przestraszyła się go? A może gdzieś zabrała ze sobą swoją ekipę? Och, kręciła łbem, ale czyżby... Hila zaczął się rozglądać na boki, węsząc intensywnie. Już dawno by coś wyczuł. Pod wodą doskonały węch był koniecznością do przetrwania, ważniejszą niż dobra błona między łapami, czy mocny ogon.
- No dobrze - szepnął cicho. - To po co rzucasz we mnie kamieniami?
Rzucił jej dość intensywne, badawcze spojrzenie, wolne od zwykłego rozmarzenia. Wspaniałe kolory. Nie mógł oderwać wzroku od różnokolorowych ślepi.
- Są piękne - wyszeptał, tak jakby Elesair nie mogła nie tylko odpowiedzieć, ale także go usłyszeć.
Zobaczył wyciągnięty szpon i niepewnie uniósł w górę łapę. Inną, ozdobioną szeroką błoną pławną. Równie kolorową, co reszta ciała.
Zrozumiał. Słyszała i widziała wszystko.
- Mój tata mnie tutaj zostawił. Nie mam tutaj nikogo - powiedział, nie do końca mówiąc całą prawdę. Przymknął malinowe ślepia w bólu, odwracając łeb. Czy tam miał jakichkolwiek przyjaciół? Nawet jego najlepszy, starszy przyjaciel gdzieś zniknął. Nikt i tak nie mógł się przyjaźnić z Hilą.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Wyciszona Łuska 
Kleryk Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Nieprawidłowy Element [*]
Mistrz: Teoretycznie tata, praktycznie Płomień Świtu
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 169
Wysłany: 2017-08-29, 21:31   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,W,Sl: 1|
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


To po co rzucasz we mnie kamieniami? Pytanie proste. Odpowiedź też... Chyba że nie możesz użyć słów. Podczas gdy Elesair głowiła się nad tym, jak przekazać swoje myśli, Hila powiedział coś o... O jej oczach? Jak miała zareagować? Pokiwać łbem?
Stwierdziła, że ten fakt przemilczy. Raczej nie powinno to mu przeszkadzać, bo jednak, jak dotąd nie powiedziała niczego.
W końcu, smoczyca wskazała szponem jego oczy. Czy ten jeden gest wystarczy, by powiedzieć, że chodziło o przyciągnięcie uwagi? To się dopiero okaże.
Elesair uśmiechnęła się w duchu, słysząc, że kolorowy samiec ją zrozumiał. Może posługiwanie się gestami wcale nie szło jej to źle? Skrajna wysłuchała krótkiej historii Hila... I ciężko było to przyznać, ale rozumiała go. Nie przekaz jego słów, ale to uczucie, którym kierowały... Uczucie osamotnienia. Fakt, ojciec jej nie porzucił... Ale matki nie miała, a Daimon jednak był raczej chłodny wobec swoich córek. Albo ich nie kochał, albo nie miał pojęcia jak to okazać. Dlatego też, pisklę miało tylko ojca, ale był on póki co, tylko ojcem z nazwy. Głębsza relacja się jeszcze między nimi nie zawiązała. Nawet nie miała pojęcia, jak powinna wyglądać prawdziwa rodzina... Bo na przykład taki Shadows, przypadkowo spotkany smok Ziemi, okazał jej więcej serca wciągu jednej sekundy, niż ojciec w ciągu kilku ostatnich księżycy. A potem powiedział, że Ziemia to rodzina... I teraz kompletnie już nie rozumiała, czym jest to niesamowite zjawisko.
Sama nie wiedziała do końca co teraz powinna zrobić. Jaki gest wykonać... I dlatego ostatecznie podeszła powoli bliżej i ostrożnie spróbowała okryć samczyka skrzydłem. Uważała by nie zahaczyć błoną swojego skrzydła, o krezę Hila... I też, nie wiedziała jak on zareaguje na ten gest. Może chociaż wzrok pełen zrozumienia go uspokoi? Bo przecież ze słów nie mogła skorzystać.
_________________
Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur
Bez tchu, bez sił, bez wiary

__________Znak
____________________Znak
_____________________________Znak

»•ᴥ•«

• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
• Kruszyna •
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

»•ᴥ•«

Czuje, że znów będę się bać
Mimo, że ktoś daje mi
znak
____________________________Znak
_____________________________________Znak


#24853F
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-05, 19:05   
   U: B,Pl,S: 1|


- Co? Moje oczy? - spytał badawczo i mało inteligentnie zaskoczony Hila. Wtedy samiczka zbliżyła się, otwierając skrzydło w przyjacielskim geście. Lekko drgnął, ale został w jednym miejscu.
Samiczka pachniała inaczej, niż morskie. Ale podobnie do matki i do Krwistego. Choć zauważył to już wcześniej, teraz miał szansę dowiedzieć się czegoś więcej, cicho węsząc, gdy przysunął nos do jej barku. Elesair była inna, nowa. Nie z rodziny. Ale wzbudzała zaufanie. Rozluźnił się zupełnie i cicho zamruczał. Grzebień na kręgosłupie opadł. Na chwilę zapomniał o samotności związanej z ojcem.
- Nie przeszkadza ci to, że jestem inny? - zapytał cicho. - Czasem boję się, że przybędzie tutaj Matrona. Jeśli dowie się, że uciekłem, żeby nikt mnie nie traktował gorzej.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Wyciszona Łuska 
Kleryk Ziemi


Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 22
Płeć: Samica
Opiekun: Nieprawidłowy Element [*]
Mistrz: Teoretycznie tata, praktycznie Płomień Świtu
Dołączyła: 03 Lip 2017
Posty: 169
Wysłany: 2017-09-17, 16:24   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 2| P: 1| A: 1
   U: B,L,S,W,Sl: 1|
   Atuty: Szczęściarz, Kruszyna


Nie do końca.
Elesair pokręciła powoli łbem po czym znów uniosła prawą łapę. Wystawiła dwa szpony, resztę zaciskając w pieść i wskazała nimi swoje ślepia. Potem przesunęła powoli łapę, zwracając uwagę na otaczający ich krajobraz..
Wciąż czuła się nieco niepewnie, obejmując skrzydłem... Właściwie to obcego smoka. To, że pachniał jak Ziemia, a więc tak jak rzekoma "rodzina", wcale nie znaczyło, że już go zna. Że nie jest jej obcy.
Ale nie dosunął się. A nawet opuścił grzebień, przez co objęcie mogło być bardziej... Objętowate, o. Smoczyca poczuła jakieś ukłucie ciepła. Gdyby się odsunął... Cóż, raczej byłoby jej smutno. Chciała pomóc, choć nie miała pojęcia jak to zrobić. Nie wiedziała nawet zbytnio jak zadać pytanie o to, co się stało. Dlaczego ten smok był taki smutny... Jak on w ogóle miał na imię?
Ona również wyczuła, że Hila nie roztaczał aż tak intensywnego ziemistego zapachu jak reszta. Evya też tak mocno nie emanowała zapachem stada i Elesair podejrzewała, że i jej to dotyczyło. Można więc powiedzieć, że wszyscy byli tutaj nowi... Ale to co powiedział, zabrzmiało tak, jakby on był z zewnątrz. Spoza stada.
Inny?
Smoczyca znów pokręciła głową. Po chwili jednak wskazała sama siebie i lekko się uśmiechnęła. Ona też jest inna. Ona nie miała głosu, a to już była inność. Słysząc dalsze słowa morskiego, przechyliła pytająco łeb, a na jej twarzy pojawiła się mina, która wśród smoków uchodziła za zmarszczenie brwi. Nie rozumiała co on miał na myśli... Kim była Matrona? Skąd uciekł? Dlaczego mieli go traktować gorzej?
Dlaczego on w ogóle był inny?
_________________
Pierwszy znak jakby z wnętrza wydobył się chmur
Bez tchu, bez sił, bez wiary

__________Znak
____________________Znak
_____________________________Znak

»•ᴥ•«

• Szczęściarz •
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
• Kruszyna •
Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu 3 jednostek mięsa zamiast 4.

»•ᴥ•«

Czuje, że znów będę się bać
Mimo, że ktoś daje mi
znak
____________________________Znak
_____________________________________Znak


#24853F
 
 
Hila 
Pisklę
Bezimienny.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 16
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Zagłada.
Dołączyła: 03 Sie 2017
Posty: 100
Wysłany: 2017-09-26, 11:03   
   U: B,Pl,S: 1|


Ta niema rozmowa przepełniona gestami i znaczącymi spojrzeniami była inna od tego, co wcześniej doświadczył. Domyślił się już, że młodziutka samiczka była niema. Poznał już dawniej taką smoczycę, która z nikim nie rozmawiała, bo odjęło jej głos. Kiedyś ojciec mówił mu, że przestała mówić, gdy żadne z jaj składanych przez nią z lęgów z licznymi samcami nie dało jej potomstwa. Elesair chyba jeszcze była na to za młoda, więc może inne wydarzenie sprawiło, że nie mówiła? Hila nie musiał wiedzieć. Było mu miło i ciepło. Po raz pierwszy od dawna czuł się bezpiecznie. Może nawet kiedyś będzie w stanie nazwać Ziemię... nową rodziną?
Nie. Byli zbyt inni. Nie wiedział, czy kiedykolwiek dostosuje się do życia w lesie.
Na zmarszczenie brwi jedynie zaśmiał się krótko w ironiczny sposób.
- Wolałbym wrócić już do wody - powiedział posępnie. - Ale tam też nikt nie był dla mnie od dawna tak miły. Zawsze coś.
Wyswobodził się z uścisku Elesair. Nie. Nie chciał już o tym rozmawiać. Pobiegł przed siebie, uciekając przed nią.
Gdziekolwiek.
_________________
Avatar to Arkowy Twór.
Mokrutki i różowy, cały kolorowy.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 12