FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Kanion Szeptów
Autor Wiadomość
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-11-01, 15:59   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Neutralna, mało znacząca rozmowa. Gdyby ktoś patrzył na nich z boku w sumie była zbędna. Wystarczyły same spojrzenia, reakcje... jednak te kilka słów zawisło między nimi były samicy potrzebne. Czuła, że dzięki nim nadal stoi na ziemi, odpędza od umysłu dziwne myśli które zaczęły tłoczyć się w jej łbie. Myślała o nim, a jednocześnie o niczym... dziwny i niebezpieczny stan. Słowa jednak zniknęły zupełnie gdy on się zbliżył. Nie był obojętny, a pewny siebie. Może sprawdzał tylko jak młoda zareaguje? Mogłaby się na niego rzucić gdyby był Krwistym albo Masochistycznym, lecz... samiec nimi nie był. Był nieznajomym poznanym przez przypadek pod światłem gwiazd. Nieznajomym który zbliżył się do niej na tyle by poczuła dziwne pragnienie.
Miał racje, przecież i tak już więcej się nie zobaczą, prawda? Oszukiwała się to proste, ale tak było łatwiej.
Zdążył obdarzyć ją pocałunkiem raz jeszcze, ciepło zalewało jej ciało, serce waliło w klatce. Pragnienie zatrzymania kontroli, pokazania mu, że nie ma do czynienia z byle trzpiotką było silniejsze. Mimo rozkosznego uczucia rozlewającego się po niej, pchnęła go i... usłyszała śmiech. Zaraźliwy niczym jakaś choroba. Zmarszczyła na początku pysk chcąc zauważyć, że przecież wygrała, ale koniec końców uśmiech pojawił się na jej pysku i sama się zaśmiała. Pokręciła jednak łbem i zbliżyła do niego chcąc powiedzieć to co powiedziała.
Ku jej zaskoczeniu on wyciągnął do niej łapy. Słowa które musnęły jej umysł sprawiły, że kolejna fala ciepła zalała jej pysk. Czubek ogona drgnął niepewnie. Czy to nie był przypadkiem jakiś podstęp? Samiec był albo dobrym aktorem, albo...
Ich nosy zetknęły się.
-Co zrobiłeś.
Jej słowa były inne niż dotychczas. Głos zadrżał, był cichy i trafił bezpośrednio do jego ucha gdy ona osunęła się powoli w jego objęcia. Przysiadła na zadnich łapach, a przednie oparła na jego klatce piersiowej. Szyję złożyła obok jego szyi, czuła jak ciepło Wodnego przesiąka przez jej łuski. Zapach morza miesza się z zapachem peonii.
Co zrobiłeś... bo to przecież jego uśmiechy i zawadiacki wyraz pyska sprawiał, że ona wcale nie chciała walczyć. Nie, nie stała się jakąś małżą wyrzuconą na plażę. Wszystko było nowe i pragnęła poznawać to dalej. Zamiast więc leżeć spokojnie uniosła głowę... jej łuski na pysku otarły się o jego żuchwę, a potem bok paszczy.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 28
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 348
Wysłany: 2017-11-03, 14:39   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Jej słowa zabrzmiały niemal oskarżycielsko i jakoś tak słabo i słodko, że w tej jednej chwili wydała mu się dużo bardziej krucha i niewinna niż na początku. Gdzieś na dnie jego umysłu cichy głosik szepnął, że ona traktuje to poważnie.
Jakże niepotrzebnie.
Później będzie gościć w jego myślach jako ofiara jego własnej złośliwości, wzbudzając w nim wyrzuty sumienia. Nie chciał jej skrzywdzić. Nikogo nie chciał krzywdzić... A jednak w tamtej chwili zalała go fala ciepła, które chciał zatrzymać, choćby za cenę późniejszych smutków. To go... niepokoiło, ale nie miał sumienia, by teraz się wycofać, teraz, kiedy powierzyła mu swoje zaufanie. Nienawidził być za kogoś odpowiedzialny, a w głębi duszy wciąż tego pragnął.
Osunęła się w jego objęcia, a jego uśmiech gasł powoli jak gwiazdy przesłaniane szarym kłębowiskiem chmur. Jednak uciekając od niego spojrzeniem nie mogła dostrzec cienia, który zagościł w błękicie.
Na przekór wszystkim obawom, narastającej niepewności, nagrodził jej odwagę miękkim pomrukiem, a chwilę po tym na ramionach mogła poczuć ciepło i siłę jego łap. Przez moment zaciskał lekko palce, a potem łagodnie przesunął je w dół i w górę kilka razy jakby chciał rozgrzać zmarznięte pisklę.
Gdy uniosła głowę, by przytulić się do jego pyska, znów się uśmiechnął, melancholijnie, niemal po ojcowsku i spojrzał w niebo. Nieumyślnie odsłonił przy tym całą szyję, ale nie dbał o to.
- Chmury ukryły nas przed wzrokiem przodków. - Szepnął drwiąco, w łagodnym zamyśleniu wodząc palcami po łuskach jej łap. Po krótkiej chwili znów odnalazł jej ślepia błyszczące w półmroku słodkim zaintrygowaniem. Uśmiechnął się sugestywnie. - Nie zmarnujmy tego.
Nieco gwałtowniej niż dotychczas zbliżył pysk do jej szyi i naznaczył ją długim, leniwym pociągnięciem języka, aż do żuchwy. Ugryzł lekko miękkie miejsce tuż pod jej brodą i zamruczał nisko. Możliwe, że poczuła wibracje jego głosu we własnej krtani. Potem ugryzł mocniej, mocniej zaciskając też łapy na jej przedramionach, jakby chciał utrzymać ją w miejscu, jakby obawiał się, że spanikuje i ucieknie. A przecież nie krzywdził jej, przynajmniej nie fizycznie. Jego kły nie sprawiały bólu, drażniły i podsycały drapieżną, smoczą naturę. Prowokował ją, będąc ciekawym do czego się posunie kiedy zabraknie już wszystkich barier.
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-11-07, 17:28   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Krucha i niewinna... większość smoczyc nie przepadała za tymi cechami. Były drapieżcami które sięgały po to co chciały. Strach miał nie plamić ich serc, a duma była nie często większa niż najwyższy ze szczytów górskich. W tej jednak krótkiej chwili, w trakcie tego konkretnego uderzenia serca... nie przeszkadzało jej to jak ją postrzegał.
I tak się więcej nie spotkają.
On wróci do bycia obojętnym na wszystko, a ona do mordowania w imię przywódczyni Cienia. Wtuliła się w jego objęcia, ocierając swoim pyskiem o pysk samca zamruczała gardłowo. Instynkt był niezwykle przydatnym wymysłem natury. Pierwszy raz była tak blisko samca i to wcale nie w celu rozszarpania go. I mimo iż wszystko to co się działo było dla niej nowe, mimo tego pomruk wydał jej się mile widziany. Poczuje jej drżącą szyje na swojej, poczuje ten pomruk i będzie chciał go wywołać raz jeszcze.
Nie widziała wyrazu jego pyska, ale zauważyła że odsłonił szyję. Skrzydełka jej nosa poruszyły się intensywniej, ale nie zrobiła nic. Czekała na jego słowa które drwiąco przecięły mroczną ciszę kanionu. Wiatr zawył niemal całkowicie kradnąc to co powiedział. Błyszczące ślepia padły na siebie i można było chyba śmiało założyć iż wzrok obu smoków wyrażał to samo. Pragnienie.
Dirlilth czuła się jak przed walką, ale był to inny rodzaj podniecenia. Dreszcze, szybsze bicie serca... Za chwilę poczuje... poczuje krew? Nie, tym razem miała poczuć coś odmiennego i przyjemniejszego. "Nie zmarnujmy tego" na te słowa znów drgnęła mimowolnie, ale czy zdążyła mu odpowiedzieć? Czując jęzor na swoich łuskach przymknęła ślepia. Poczuła jego głos jak i zęby. Zacisnął wokół niej łapy jakby się bał, że ta może zwiać. Ona miałaby uciec? Prędzej by go zaatakowała! Zamiast tego jednak znów zamruczała, a jej ogon zamiast niespokojnie uderzać co i raz o ziemię odnalazł jego ogon. Ich łuski ocierały się o siebie aż Cienista nie splotła ciasno ich ogonów.
Mimo tego ich trzymał ją blisko siebie zaczęła się nieznacznie wić w jego objęciach. Ocierając się o niego subtelnie oddając mu to co od niego otrzymała. Pragnienie rosło rozpalając w smoczych sercach gorejący płomień.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Obojętny Kolec
Adept Wody



Stado: Wody
Rasa: Morski
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Mistrz: Pozłacane Milczenie
Partner: Intencja
Wiek: 28
Dołączył: 27 Sty 2017
Posty: 348
Wysłany: 2017-11-09, 13:05   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: A,O,MP,Skr,Kż,W,Pł,B,MA,MO: 1| Śl: 2
   Atuty: Spostrzegawczy, Pamięć Przodków


Wiła się w jego uścisku, a on w uszach miał szelest ich łusek i szum przyspieszonych oddechów. W głowie zaś pękały tamy, które utrzymywały jego uczucia. Każdy jej pomruk, każdy dotyk był jak uderzenie, które roztrzaskiwało mury samokontroli i już po chwili nie dbał o nic. Było tylko tu i teraz - zapomnienie i wybawienie.
Pozbawiony ograniczeń własnego umysłu, Obojętny był wzburzonym morzem pełnym pasji i zmienności. Był mruczącym burzowym niebem i gwałtownym sztormem, który zachłannie pochłaniał bliskość darowaną mu przez cienistą, ale i darował jej własną z nie mniejszą odwagą.
Zapomniał jak to jest do kogoś należeć, choćby przez kilka krótkich chwil. Uczucia wypełniły go, wywołały chaos w jego umyśle i ciele, ale on poddał się mu beztrosko, oddając los w jego ręce. Niech dzieje się co chce! Niech świat się kończy dopóki trwa ta chwila!
Milczące, nocne niebo było świadkiem namiętności zrodzonej z zagubienia i fascynacji. Przypadkowej, ale nie mniej słodszej i prawdziwej niż ta wiążąca partnerów. Karmili się swoją bliskością, głodni jej, być może z różnych powodów, ale prowadzących do tego samego, oboje głęboko wierząc, że to tylko raz...
Gdy w ogniu spalili się na popiół, gdy szaleńcze oddechy stały się ledwie cichym szumem, niebo nad nimi rozpogodziło się, rzucając na nich blade światło, jakby chciało ujawnić łączącą ich tajemnicę.
Zburzone mury jego świadomości z ociąganiem podnosiły się z ruin tworząc w jego głowie niepotrzebne obawy i chęć obrony przed własną lekkomyślnością. Nim jednak zupełnie zamknęły jego uczucia w bezpiecznym wnętrzu, uśmiechnął się, z czułością dotykając jej policzka. Tylko raz, teraz... był dla kogoś...
Dla niej.
Podniósł się powoli i poczekał aż nieznajoma uczyni to samo, a wtedy otarł pysk o jej, tak jak na początku. Tylko w jego spojrzeniu brakło poprzedniej zadziorności - zdawało się mówić "to pożegnanie".
- Uważaj na siebie... - Wyglądał jakby chciał powiedzieć coś jeszcze, nawet otworzył pysk, ale ostatecznie uśmiechnął się szelmowsko i wyprostował się spoglądając w noc. Minęła chwila nim znów się odezwał. Odnalazł jej spojrzenie i tym razem wyglądał jakby wrócił do siebie z początku ich spotkania. Błękitne ślepia odzyskały dziwny chłód i błysk złośliwości.
- Zobaczymy się jeszcze. - Nie pytał, w tamtej chwili był tego pewny, choć od początku sądził odwrotnie. Potem ruszył przed siebie, nieśpiesznie, ale wiedział, że jeśli zostanie przy niej chwilę dłużej może zdarzyć się coś, czego bardzo się obawiał. Nie potrafił teraz się z tym zmierzyć, ale nawiedziło go naiwne uczucie, że może jest jakiś sens by tu zostać? Może właśnie dla takich chwil zapomnienia warto czasem zastanowić się dwa razy nad podjęciem decyzji?
_________________
"Pragnienie jest połową życia; obojętność jest połową śmierci."

Spostrzegawczy
+1 do percepcji


Pamięć Przodków
-2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z drapieżnikami


~~~~~~~~
RYBKA
Żywiołak Wody pod postacią rysia
KP
S: 1|W: 1|Z: 2|I: 2|P: 1|A: 1
MA,MO:1|Skr:1

~~~~~~~~

 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-11-10, 01:16   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Nie sądziła, że będzie w stanie kiedykolwiek aż tak bardzo otworzyć się na innego smoka. Przecież nawet wobec kochanej matki nigdy nie była tak... szczera? To odpowiednie uczucie bowiem teraz, w ciemnościach wokół wyjącego wiatru kanionu szeptów czuła, że może robić co chce. "Nigdy nie pozwól emocjom wziąć nad sobą góry" tak powiedziała jej Keez kiedy zabierała jej rangę stadnego wojownika. Emocja którą obudziła w niej ciekawość zrodzona przez tego samca była jednak jak lawina której samica nie potrafiła zahamować. Nie, ona nie chciała jej zahamować. Czuła jego ostre zębiska które pieściły jej szyję czy żuchwę. Jego jęzor wijący się po łuskach. Pozwalała sobie na wydawanie głośniejszych sapnięć, mruczała i pragnęła więcej. Czując jego ciężar na sobie wcale nie odniosła wrażenia, że jest zdominowana... przecież to było tak przyjemne doznanie. Jak podobne uniesienie mogłoby zostać odebrane jako coś złego. Fala uczuć zalała nie tylko jego, ale i ją. Sama zaczęła podgryzać Wodnego, smagać ogonem wtedy kiedy delikatnie rozplótł się z jego objęć.
I tak przecież więcej się nie zobaczą...
Zaorała pazurami w ziemi, a delikatne smużki dymu uniosły się z jej nozdrzy gdy on postanowił to skończyć ostatnim silnym pchnięciem. Coś wtedy zaczynało się kończyć, a coś innego zaczynać. Oddychała ciężko chcąc się uspokoić czując jak ciężar powoli znika. Legł obok, ale nie trwało to długo. To już koniec? Jej oszalały z emocji umysł skierował wzrok na pysk nieznajomego. On uśmiechnął się i musnął jej policzek.
To chyba nie powinno mieć miejsca... przecież się nie zobaczą więcej prawda? To co przeżyła, nigdy tego nie zapomni ale ten wyraz pyska obojętnego na wszystkich samca. Przymknęła delikatnie powieki i również otarła się o jego pysk wlewając w to resztki swojej czułości. Jakby chciała powiedzieć "weź ją i schował gdzieś głęboko".
Podniosła się zaraz po nim czując drżenie łap. Otrząsnęła się i ku jej zaskoczeniu on znów się zbliżył i otarł pyskiem o jej. Przestań to utrudniać... chciałaby powiedzieć bo czuła, że dziwne ciepło w piersi wcale nie chciało jej opuścić.
Na szczęście pojawił się uśmiech który znała. Czyli to koniec. Miała na siebie uważać i żegnaj. Czemu to ją zabolało? Przecież była wojownikiem Cienia który miał być bezwzględny i wyprany z emocji. I będzie taka... ale nie potrafiła wobec niego.
Uśmiechnęła się zadziornie i uniosła lekko łuk brwiowy.
-Ty również Wodnisty.- odparła zadziornie jakby nie zauważając, że chciał coś jeszcze dodać. Już miała odejść choć czuła jak ciężko jej było chodzić.
Powiedz coś. Prosiła nie wiadomo czy siebie czy jego. Odwróciła już pysk w kierunku w którym miała się udać gdy usłyszała jego opanowany głos. Co? Nie mógł zobaczyć jak jej ślepia otwierają się szerzej, nie poczuł jak serce znów nieznacznie przyspieszyło. Zacisnęła na moment zęby.
Milczała a on ruszył w swoim stronę, słyszała jego kroki.
-Tak.- rzuciła pół głosem nie wiadomo czy do siebie czy do niego, z resztą możliwe że wiatr już ukradł jej słowa.
Odeszła w przeciwnym kierunku pod światłem gwiazd.
Tak zobaczymy się.

/zt oboje
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Masochistyczny Kolec 
Adept Cienia
Już po mnie :c



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Opiekun: Południowy Deszcz
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączyła: 10 Cze 2017
Posty: 366
Wysłany: 2018-01-14, 23:30   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A:1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,W,Kż,MA,MO,MP: 1| A,O: 2
   Atuty: Silny, Szczęściarz


Ciensty lubił takie miejsca. Gęsta mgła ograniczała widoczność, a mroczna aura, którą roztaczało to miejsce, powinna skutecznie odstraszyć podlotków, młodzików, którzy ledwie zostali adeptami. Hidan, mimo iż adeptem rzeczywiście był, nie był byle kim. Jakoś nie spieszyło mu się do pełnej rangi, nie miała ona dla niego żadnego znaczenia.
Toteż miał sporo czasu, dla siebie i swoich zajęć, dla swojego boga. Zawędrował dosyć daleko od terenów swojego stada. Nie czuł się z nim nijak związany, po prostu sobie mieszkał, miał swoją grotę, nic poza tym. Zdecydowanie nie był jak inni Cieniści, mocno związany z tradycjami, nie traktował reszty smoków jak rodziny, a zdanie przywódczyni miał gdzieś, nie uczęszczał nawet na ceremonie. Czasami sobie myślał, że byłby lepszym przywódcą od niej. W końcu, nie był już taki młody, a miał w sobie siłę, której brakowało większości tych głupich gadów.
Uśmiechnął się delikatnie i prychnął pod nosem. Czuł na swoich łuskach ten zimny wiatr, było już po zmroku, więc na dno kanionu docierało raczej mało światła. Jego sylwetka idealnie zatapiała się w tle.
_________________
#3E4042
#696969
#CC1653 (MG)

Szczęściarz
To wszystko dzięki mojemu Panu...
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

Ostatnio zmieniony przez Masochistyczny Kolec 2018-01-15, 11:47, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Blizny Wiatru
Wojownik Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Pióro Ognia
Partner: Opalowa Łuska
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 653
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2018-01-15, 11:39   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,MP,W,MO,MA,M:1| A,O: 2
   Atuty: Silny; Ziejący Czempion; Twardy jak Diament


chciał samotności. nie wiedział czego chce od zycia... chciał saotności i ciszy.. ciszy w której mógł by się zastanowić spokojnie. Beznadziejna sytuacja w jakiej się znalazł .... cięzka sprawa ..
był słąby a miał marzenia o byciu wojownikiem...
Szedł powoli i powłuczył łapami, w końcu usiadł i spuścił głowę. wyczuwał obecnośc innego smoka ale nie przejął się tym. miał prawo tu siedzieć a wrazie czego może wezwać pomoc
_________________
Znowu tu jestem
Biegnę by wygrać
Znowu cię przeklnę
Zabije w myślach
Zobaczysz we mnie
Więcej niż słowa
Poczujesz ciernie
I miękkość w nogach

Głos
ATUTY
I -> szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
II -> pamięć przodka-size=6] Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
III -> Nieugięty -Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemożliwa. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV -> Brak


Posiadane:
Kamienie: ---
Owoce: 2/4
Mięso: 12/4
inne: Runa Pazura, Eliksir chroniący(AF)

 
 
 
Masochistyczny Kolec 
Adept Cienia
Już po mnie :c



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Opiekun: Południowy Deszcz
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączyła: 10 Cze 2017
Posty: 366
Wysłany: 2018-01-15, 15:25   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A:1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,W,Kż,MA,MO,MP: 1| A,O: 2
   Atuty: Silny, Szczęściarz


Miał ochotę uderzyć łbem o kamienną ścianę kanionu, gdy tylko zauważył jakiegoś młokosa nieopodal. Skrywała go mgła, jednak już po drobnej, wątłej sylwetce i niskim wzroście zauważył, że to jakiś pisklak, który nie wiedział, w jak niebezpiecznym położeniu się znalazł.
Uśmiechnął się delikatnie, gdy poczuł ten intensywny, obrzydliwy zapach Ognistego stada. Młody go jeszcze nie zauważył i raczej trochę minie, nim się zorientuje o jego dokładnym położeniu. Teren działał na jego korzyść. Purpurowe oczy dokładnie badały postać podlotka.
- Zgubiłeś się, mały?
W jego głosie było słychać pewną dziwną, nieprzyjemną nutkę. Zdecydowanie Cienisty nie był miło nastawiony w stosunku do małego. Wrogość to może zbytnią przesada, jednak nie była to również sympatia. Raczej chęć, aby uprzykrzyć życie młodzikowi.
Nie krył się, jednak nie można również powiedzieć, źe się chował. Pokazał kiełki w drapieżnym uśmiechu, chociaż Nezurii nie był w stanie tego dostrzec. No już mały, zmykaj do swojej mamusi, tam, gdzie twoje miejsce. W Kanionie Szeptów jest przecież tak groźnie....
_________________
#3E4042
#696969
#CC1653 (MG)

Szczęściarz
To wszystko dzięki mojemu Panu...
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

Ostatnio zmieniony przez Masochistyczny Kolec 2018-01-15, 15:32, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Blizny Wiatru
Wojownik Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Pióro Ognia
Partner: Opalowa Łuska
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 653
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2018-01-16, 14:32   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,MP,W,MO,MA,M:1| A,O: 2
   Atuty: Silny; Ziejący Czempion; Twardy jak Diament


Prędki uniósł łeb i rozejrzał się - Haha!- Zadrwił kiedy tylko usłyszał nieprzyjazny ton Smoka z cienia. - Nie twoja sprawa. A mały to jest twój móżdżek, skoro zaczepiasz innych z ukrycia- Parsknął i nie zawracając sobie głowy gadem wstał i otrzepał się z pyłu. Nie miał ochoty na konfrontacje z Cienistym. zarzucił głową stawiając grzebień na sztorc i pozwolił by caluteńki od czubka po sam koniuszek zabarwił się na czerwono. Dzięki temu miał sprawiać pozory większego. Pozatym gdyby cienisty się na niego rzucił mógł zawsze rykiem przywołać pomoc. A wtedy to Cienias miał by przechlapane a nie on. zabulgotał w głębi płuc i z jego pyszczka uniosła się zilmna para.
_________________
Znowu tu jestem
Biegnę by wygrać
Znowu cię przeklnę
Zabije w myślach
Zobaczysz we mnie
Więcej niż słowa
Poczujesz ciernie
I miękkość w nogach

Głos
ATUTY
I -> szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
II -> pamięć przodka-size=6] Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
III -> Nieugięty -Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemożliwa. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV -> Brak


Posiadane:
Kamienie: ---
Owoce: 2/4
Mięso: 12/4
inne: Runa Pazura, Eliksir chroniący(AF)

 
 
 
Masochistyczny Kolec 
Adept Cienia
Już po mnie :c



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 40
Płeć: Samiec
Opiekun: Południowy Deszcz
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączyła: 10 Cze 2017
Posty: 366
Wysłany: 2018-01-16, 17:23   
   A: S: 4| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A:1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,W,Kż,MA,MO,MP: 1| A,O: 2
   Atuty: Silny, Szczęściarz


Hiden wybuchnął śmiechem słysząc docinki pisklaka. Jego rechot dało się usłyszeć w całym kanionie, wzdłuż i wszerz. Jaki straszny, lepiej z nim nie zadzierać!
- Nie ukrywam się. Zobaczyłbyś to, gdybyś się uważniej rozejrzał. - purpurowe ślepia błysnęły gdzieś zza grzbietu adepta - Ale skoro masz problemy ze wzrokiem, podejdę bliżej, abyś nie musiał się wysilać.
Pierwsze, co Ognisty mógł zauważyć, to czerwone szpony jego łap, lepiej widoczne poprzez mgłę niż szare łuski Cienistego. Wkrótce jednak cała jego sylwetka stała się dobrze widoczna dla Nezuriego. Był dwa razy większy od malucha, nie tylko dzięki znaczącej przewadze wieku, ale również przez swoja rasę. Uśmiechnął się kpiąco w jego kierunku. To, co aktualnie przedstawiał swoim zachowaniem było raczej żałosne, nie straszne. Nie bał się też jego "pomocy", obstawy, czy jak to tam nazwać, ponieważ było to raczej żałosne niż odważne. Udaje chojraka, a jak przyjdzie co do czego, to woła ziomków na pomoc? Co z niego za smok, skoro nie potrafi sam sobie poradzić z zagrożeniami?
Jego srebrny naszyjnik przedstawiający odwrócony trójkąt w okręgu zabłyszczał delikatnie. W oczach ciągle błyszczały iskierki kpiny i rozbawienia. Pokazał białe, zakrzywione do tyłu kły, unosząc kąciki pyska w uśmiechu.
- Wyglądasz jak pisklę, które kiedyś uczyłem o prawdziwym Bogu. Jak ona tam miała... Ferida? Tak, chyba tak. Wyglądasz dokładnie jak ona, gdy miała zaledwie sześć księżyców.
Patrzył się na niego z góry, tak jak na każdego zresztą.
_________________
#3E4042
#696969
#CC1653 (MG)

Szczęściarz
To wszystko dzięki mojemu Panu...
W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

Ostatnio zmieniony przez Masochistyczny Kolec 2018-01-16, 17:23, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Blizny Wiatru
Wojownik Ognia
Podrapany Pysk



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 36
Płeć: Samiec
Opiekun: Zapomniany Rytm
Mistrz: Pióro Ognia
Partner: Opalowa Łuska
Wiek: 17
Dołączył: 07 Paź 2017
Posty: 653
Skąd: Discord : Cyndriaque #3597
Wysłany: 2018-01-23, 18:39   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,Śl,Skr,MP,W,MO,MA,M:1| A,O: 2
   Atuty: Silny; Ziejący Czempion; Twardy jak Diament


Też mi coś! Udaje groźnego a tak na prawdę to co ? Pewnie jest patyczakiem w porównaniu do reszty swojego stada. dogryzają mu dlatego teraz wyżywa sie na młodszym i słabszym? nie ma tu nic z bochaterskości. Miał zamiar za raz odejśc i poszukać spokoju. chciał ciszy a nie zarozumiałych cienistych!
Ferida... wspomniał o jego przyjaciółce. zatrzymał sie i zdał sobie sprawę że ferida należała kiedyś do Cienistych.
Przystanął i spojrzał na Smoka. No widuwał groźniejsze smoki.. na przykład rozeźlonego płomienia albo rozeźloną rek... tak ona potrafi być groźna.
no ale Nie tak go rytm wychowywał... znaczy próbował. więc odpowiedział.
- Jestem Prędki Kolec nie żaden pisklak nieznajomy. a ty musisz mnieć ważny powód żeby zaczepiać podlotki a nie równych sobie. czyżby kompleksy?
_________________
Znowu tu jestem
Biegnę by wygrać
Znowu cię przeklnę
Zabije w myślach
Zobaczysz we mnie
Więcej niż słowa
Poczujesz ciernie
I miękkość w nogach

Głos
ATUTY
I -> szczęściarz - W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
II -> pamięć przodka-size=6] Smok zna słabe punkty drapieżników, przez co ma -2 do ST do Ataków/Obron podczas walki z nimi (nie działa na Arenie).
III -> Nieugięty -Pod koniec walki, jeśli smok mdleje z powodu otrzymanych ran, może zadać swojemu przeciwnikowi cios, przed którym obrona jest niemożliwa. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
IV -> Brak


Posiadane:
Kamienie: ---
Owoce: 2/4
Mięso: 12/4
inne: Runa Pazura, Eliksir chroniący(AF)

 
 
 
Tialdreith 
Pisklę
Utracony Blask



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 15
Płeć: Samiec
Opiekun: Rhaegranthur*, Szlachetny Nurt
Wiek: 19
Dołączyła: 04 Gru 2015
Posty: 1189
Wysłany: 2018-05-28, 21:21   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 2| A: 3
   U: B,P: 1|


Mimo, że Kanion Szeptów nie należał do najczęściej odwiedzanych miejsc wśród terenów Wolnych Stad, to tym razem bystre oko mogło dostrzec wydłużoną, lekko połyskującą sylwetkę, która momentami przenikała wśród gęstej mgły. Gad poruszał się zwinnie, płynnie podążając przed siebie, nie zwracając uwagi na niesprzyjający teren i wiatr, który delikatnie poruszał błękitnymi piórami, które przyozdabiały skrzydła osobnika. Długa sylwetka wyginała się, zawijała niczym u węża, ale to nie zdawało się sprawiać mu żadnego problemu - w ciągu wielu księżyców zdążył przyzwyczaić się już do swojej odmiennej budowy. Czarne szpony cicho stukały o kamienną posadzkę, podczas gdy niewielkie pióra cicho szeleściły, zakłócając panującą do tej pory ciszę.
Oddychał szybko, a z każdym ruchem jego klatki piersiowej, wszystkie łuski pokrywające jego ciało odbijały światło, mieniąc się całą paletą kolorów. Gdzieniegdzie można było dostrzec fiolet, podczas gdy w innym miejscu panował błękit, który po kilku chwilach mieszał się z granatem. A całość otulona chłodną, białą mgłą.
Zatrzymał się zaraz przy skraju kanionu. Łeb zawisł nad przepaścią, szpony wbiły się w skałę. Kilka drobnych kamieni z cichym stuknięciem odbiło się od kamiennej ściany i spadło w nicość.
Otworzył pysk, wypuszczając z niego chłodne powietrze, które przemknęło wśród śnieżnobiałej mgły. Spoglądał przez chwilę w dół kanionu, żeby po chwili lekko unieść wzrok i lazurowymi ślepiami obejrzeć cały teren dookoła. Błękitne źrenice lekko się zwęziły, a szpony zacisnęły jeszcze mocniej.
Miejsce nie sprawiało pozytywnego wrażenia. Mgła ograniczała widoczność, upadek z kanionu byłby równoznaczny ze śmiercią. Porywisty wiatr momentami sprawiał, że łapy traciły równowagę, a nierówny teren także był problemem.
Ale on czuł się tutaj bezpiecznie. Nie odczuwał żadnego zagrożenia - nie było tu nikogo, kto mógłby mu zrobić krzywdę. I to wystarczało.
_________________

I'm out of my head
Of my heart and my mind


Not too close, not too far
Sneaking in the pain
Every truth becomes lie


~ Atuty ~
Szczęściarz
~ W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek. ~



| Głos | #9999ff |
 
 
 
Popiół Przeszłości 
Piastun Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 54
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 1064
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2018-05-29, 15:22   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl: 1| L,Pł,M:2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Nieulękły


Nocny leciał do swojego legowiska, aż tu nagle kogoś zobaczył. Nie było to bezpieczne miejsce, chyba wszyscy to wiedzieli. Nie zdziwiło go jednak to co ujrzał, pisklaki tak mało wiedzą. Czyżby strach był dla nich rzeczą obcą? Nie było chwili do stracenia, przed wylądowaniem samiec dokładnie sprawdził czy podłoże pod nim jest stabilne. Ziemi dotknęły silne, tylne łapy zakończone wielkimi i ostrymi szponami. Gdy czarny był już pewien, że jest bezpiecznie dołączył do łap skrzydła i takim to sposobem był po chwili na ziemi. Jego surowy wzrok padł na małego smoczka z klanu wody, starszy burknął patrząc w przepaść. "Nie zgubiłeś się? Mogę ci jakoś pomóc?" Zapytał gotowy na wszystko, wystarczył jeden zły krok, a źle się to skończy.
_________________
Nie oglądaj się... Nie zatrzymuj się... Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...
ATRYBUTY:
A: 0 | W: 1 | Z: 2 | I: 0 | P: 1 | A: 1
UMIEJĘTNOŚCI:
A:1 Skr:1 Śl:1
____________________________________

Atuty:
ostry wzrok- Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
szczęściarz- Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.
mentor-Przy nauce umiejętności podstawowych pod okiem Piastuna uczniowi zostaje zmniejszony pułap przyznawania umiejętności w raportach. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
nieulękły- Do smoka pierwszy ruch w walce, a przeciwnik ma +1 ST w pierwszej turze.
Wszystkie zatwierdzone przezemnie nauki proszę wpisywać z linkiem raportu do mnie na PW. Z góry serdeczne dziękuję.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2018).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!

KrĂłl Lew

SnM
Strona wygenerowana w 0,61 sekundy. Zapytań do SQL: 13