FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Czarny Staw
Autor Wiadomość
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody
Warzywny Nurt



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 73
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Partner: Depresja.
Wiek: 20
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 2141
Wysłany: 2017-08-31, 23:25   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: B,L,Pł,O,MP,MA,MO,W, Kż,M: 1| Śl,A: 2| Skr: 3


Spojrzał się więc na stawa, chyba dobrze podejrzewał, kolejny pokaz tych świateł? To akurat mu się podobało w przeciwieństwie do tych lecących ostrzy, które równie dobrze mogły trafić w niego, gdyby był po drugiej stronie. Nadal starał się być, no... ostrożny, chyba jeszcze nigdy tak nie miał w rozmowie z żadnym innym smokiem.
Na stawie oczywiście pojawiła się kula, ale tym razem miał na nią nieco lepszy widok niż wcześniej. No i patrzył jak unosi się ku górze... musiał przyznać, że naprawdę wyglądało to zjawiskowo.
- Te kule światła... coś oznaczają? Czy ot, bawisz się maddarą? - Zapytał, dość zaciekawiony, a po tym znów przeniósł swój wzrok na staw.
Następna, tym razem fioletowa kulka była już nieco dziwna. Zara... czy ona jest teraz na mięsie, które wziął ze sobą? Nieznajomemu chyba o coś chodziło, już nawet podejrzewał o co.
No i nie mylił się. Był głodny, co też było po nim trochę widać, ale na szczęście dobre sobie miejsce wybrał na tworzenie magicznych kulek i rzucanie ostrzami. W końcu mięsa miał naprawdę całkiem sporo.
- Oczywiście, tak się składa, że jestem łowcą. No a karmienie innych jest moim zadaniem i powołaniem, więc czemu nie? - Powiedział, a na jego pysku pojawił się ledwo widoczny uśmiech. Podsunął mu jeden ze swoich łupów, który był dorodnym turem, dającym łącznie aż 4/4 mięsa, to chyba powinno zaspokoić jego głód.
- Smacznego. - Dodał po chwili, nigdy nie mógł sobie tego darować. Jakby jedzenie faktycznie miało się stać smaczniejsze. Gdy nieznajomy pożywiał się mięsem, to on po prostu wpatrywał się w staw. Oczywiście nic tam już nie było.
_________________
 
 
Wunundufali 
Pisklę
Biały Krokodyl



Stado: Ziemi
Rasa: Pustynny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Wiek: 21
Dołączył: 26 Cze 2017
Posty: 50
Wysłany: 2017-09-07, 16:02   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: Kż,B,S,L,Śl,MP,MA: 1|


Na wieść, że samiec jest łowcą, pustynny uśmiechnął się skromnie. W jego głowie zaczęły przewijać się wspomnienia o tym jak i on polował kiedyś na zdobycz. Nie byłoby to takie złe, gdyby nie fakt, że musiał to robić dla całej rodziny, a nie tylko dla siebie. Jednakże pytanie, które wcześniej zadał. Nie odpowiedział na nie jakby je celowo zignorował. Mimo to doskonale je słyszał i zastanawiał się jedynie, czy powiedzieć mu prawdę, czy trzymać to dla siebie. Stwierdził, że powie i gdy tylko otworzył lekko pysk zaniemówił. Nie potrafił. Nie był w stanie wypowiedzieć żadnego słowa na temat jegorodziny. Po chwili przełknął ślinę i tym razem przemówił. Stonowanym głosem wymyślił drugą prawdę. Prawdę, która będzie prawdą dla smoków, które pytają. Bowiem jak odróżnić prawdę od kłamstwa, gdy nie odróżnia się życia od snu? Zaczął niepotrzebnie rozmyślać, a miał to być zwykły odpoczynek przy stawie.-Te kule światła...to tak naprawdę żywe ogniki, którym tylko za pomocą maddary i popchnięć powietrzem nadaję kierunek lotu. Jednakże ich świadomość nie jest tak transparentna. Nie jesteśmy w sanie zrozumieć ich sensu istnienia. Wydają się pojawiać tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ich potrzebuje.-powiedział beznamiętnie swym lekko skrzypiącym głosem. Widząc jednak jak samiec nie dostrzega piękna gwiazd odbijających się na tafli wody, Wunundu'fali westchnął tylko cicho i zaczął jeść. Smoka ślepego na piękno nie nauczy sięjak postrzegać świat piękniejszym. Dlatego wykorzystał tylko fakt iż ma co jeść, i jadł [4/4 mięsa]. Po chwili nie zostało już nic za wyjątkiem gołych kości, które zamierzał wykorzystać do ozdobienia swojego lokum. Prawdopodobnie i tak się więcej nie zobaczą. A jeśli tak, to do tego czasu musi siętrochę podszkolić, aby złotołuski nie był w stanie być zagrożeniem dla planów pustynnego.
_________________

Wiesz, co jest życiem, póki się nie obudzisz?
Najwspanialszy z Wunundu'fali autorstwa Hienki Podobnie jak Avatar.
Ostatnio zmieniony przez Wunundufali 2017-09-07, 16:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Ostatnie Ogniwo 
Wojownik Ognia
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli (Zwolniony)
Partner: Alone
Wiek: 16
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 2078
Skąd: Ściśle tajne
Wysłany: 2017-10-11, 22:41   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Wytrwały; Szczęściarz; Czempion; Wybraniec Bogów;


Dzień dopiero się zaczął, a już było pełno chmur. Gdzie się podziały te słoneczne dni, kiedy się wstawało, a złota twarz oświetlała jaskinię. Wyszedłem rano z groty się przejść. Bez żadnego celu udałem się, więc na tereny wspólne. Dotarłem do czarnych wzgórz i zagłębiając się w te tereny trafiłem na staw. Miał czarną barwę, a wszędzie były czarne drzew. Pewnie dlatego staw też jest czarny. Usiadłem nad wodą rozglądając się po okolicy, było trochę mrocznie, ale nie niebezpiecznie.
_________________


~ Szczęściarz ~

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

~ Czempion ~

Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

~ Wybraniec Bogów ~

Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.


Fabularne: Naszyjnik z rogową łuską Przeklętej
Mechaniczne: Kryształ Nieśmiertelnego(naładowany)
Głos Grzmota
 
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-10-13, 03:07   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


/chciałam ci tylko napisać że okropnie zacząłeś bo Dir nigdy by nie podeszła do siedzącego Krwistego xP


Zanim nad jeziorem pojawił się Grzmot była już nad nim samiczka z Cienia. Właśnie nurkowała ćwicząc nowe umiejętności, badając dno jeziora. Było lodowate ale nie przeszkadzało jej to, przecież na dnie mogły znajdować się perły. Były jej bardzo potrzebne do rekonstrukcji maski jej matki. Któż wie może kiedyś uda jej się ukończyć to dzieło za pomocą własnego oddechu i łap. Potrafiła władać maddarą ale wolała własne łapy... najpierw z wody wynurzyły się jej jasne, piaskowe, zakrzywione rogi, następnie reszta smukłego łba. Otwarła powoli ślepia i otrząsnęła się od razu podpływając też do brzegu. Niestety pereł nie było. I wtedy też jej wzrok padł na Krwistego. Zmrużyła ślepia i dalej milcząc wyszła na ciemny piach. Otrzepała się z wody, jej łuski w końcu zaczęły się mienić złotem i czerwienią co ostatnio było rzadkie. Jakoś... zapominała o siebie dbać. Walki były ważniejsze od bycia piękną. Ułożyła wygodniej po bokach skrzydła i w sumie już miała odejść... chyba że Grzmot ją zatrzyma.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Ostatnie Ogniwo 
Wojownik Ognia
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli (Zwolniony)
Partner: Alone
Wiek: 16
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 2078
Skąd: Ściśle tajne
Wysłany: 2017-10-13, 23:17   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Wytrwały; Szczęściarz; Czempion; Wybraniec Bogów;


Spojrzałem na taflę wody kiedy bąbelki wyszły na wierzch. Ktoś tam był? Jak się po chwili okazało pod wodą była Cierniowa Łuska. Spoglądałem z zainteresowaniem jej poczynania, ciekawe co robiła pod tą wodą. Kiedy wyszła na ląd, wstałem i podszedłem do niej zagradzając jej drogę.
~ Cześć Dir, co robiłaś pod wodą? ~ wiadomość wypełniła łeb cienistej. Uśmiechnąłem się z powrotem wracając wzrokiem na staw. Co skrywał takiego ciekawego, że Dir tam nurkowała. Woda była czarna trochę przez straszna, ale przecież co ona może tam kryć. Pewnie widoczność pod nią jest mała.
_________________


~ Szczęściarz ~

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

~ Czempion ~

Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

~ Wybraniec Bogów ~

Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.


Fabularne: Naszyjnik z rogową łuską Przeklętej
Mechaniczne: Kryształ Nieśmiertelnego(naładowany)
Głos Grzmota
Ostatnio zmieniony przez Ostatnie Ogniwo 2017-10-13, 23:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-10-19, 18:44   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Zatrzymała się naturalnie widząc jak czerwonofutry zastępuje jej drogę. Warknęła cicho pod nosem i zwęziła powieki patrząc na niego z dystansem.
-Cześć Grzmocie... szukałam pereł.- fuknęła. Nie miała w sumie powodu by kłamać bo i co wielkiego było w tym, że szukała drogocennych kamieni. Nie znalazła jednak nic oprócz samczyka który sobie z niej kiedyś zadrwił. Uśmiechnęła się pod nosem i wyciągnęła białą łapę w jego kierunku. Oparła szpon o jego gardło.
-Kto zabrał ci głos?- zapytała z nieukrywanym rozbawieniem naciskając szponem na miękką skórę ukrytą pod futrem samca. Skoro już stanął jej na drodze. Była inna i z pewnością nie przypominała teraz wystraszonego pisklęcia. Rogi wyrosły jej znaczniej, jedne ku tyłowi drugie po bokach pyska. Łuski stwardniały, a pod nimi uwydatniły się atletyczne mięśnie.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Ostatnie Ogniwo 
Wojownik Ognia
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli (Zwolniony)
Partner: Alone
Wiek: 16
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 2078
Skąd: Ściśle tajne
Wysłany: 2017-10-20, 15:48   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Wytrwały; Szczęściarz; Czempion; Wybraniec Bogów;


Pereł w stawie? Ciekawe co zamierzała z nich zrobić. Zanim zdążyłem o to zapytać jej szpon pojawił się na moim gardle. Uśmiechnąłem się patrząc jej prosto w ślepia. Wiedziałem, że nic nie zrobi.
~ Świetlista Łuska trochę przesadziliśmy w walce ~ powiedziałem prawdę, bo po co miałem ukrywać, że w większości to była moja wina. Poczułem jak cienista naciska pazurem coraz mocniej.
~ Wiem, że nadal masz mi pewnie za złe to co się stało wtedy w jaskini. Chciałbym cię przeprosić, ale wiem że to nic nie da ~ obniżyłem łeb i poczułem ukłucie przypominając sobie pazur smoczycy na gardle. Z rany pomału ciekła krew spływając po łapie Dir. ~ Możesz zdjąć ten pazur z mojej szyi, jesteś zbyt słaba, żeby zabić mnie z zimną krwią. Nadal widzę w tobie tego samego przestraszonego pisklaczka w jaskini. Pamiętaj też, że gdyby nie ja to nadal byś leżała tam na dole, ale gdyby nie moje głupie żarty nic by się nie stało ~ uśmiechnąłem się kpiąc lekko z cienistej. Nie wiem czy chciała zgrywać groźną czy twardą, ale kompletnie jej to nie wychodziło.
_________________


~ Szczęściarz ~

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

~ Czempion ~

Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

~ Wybraniec Bogów ~

Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.


Fabularne: Naszyjnik z rogową łuską Przeklętej
Mechaniczne: Kryształ Nieśmiertelnego(naładowany)
Głos Grzmota
 
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Kapłan świątyni



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 37
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Wiek: 28
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 612
Wysłany: 2017-10-20, 21:53   
   A: S: 5| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Widziała jego uśmiech ale nie odparła nań nic bo i co rzec mogła? Patrzyła po prostu w jego ślepia i naciskała szpon rozmawiając jakby nigdy nic.
-"Trochę"? Jesteś więc niepoczytalny albo głupi Grzmocie.- rzuciła bez większych emocji i wykrzywiła pysk z niesmakiem. Inaczej zareagować nie mogła bo zabijanie się przez swoich własnych członków stada uważała za coś skrajnie nieodpowiedzialnego. Siły należało zachowywać na wrogów nie na swoich braci i siostry.
-W jaskini?- parsknęła zabierając łapę z szyi samca i stawiając ją na ziemi. Nic się nie stało, żadnej krwi nie było bo nie to było celem Dirlilth. Chciała jedynie nacisnąć na jego gardło ot co. Nie była na tyle głupia by przelewać krew sojusznika na neutralnym gruncie. Może i bardzo go to bolało, ale jednak obyło się bez krwi. Pokręciła łbem.
-To co stało się kiedyś nie ma znaczenia bo wtedy byłeś głupszy niż teraz, a ja byłam małą, słabą istotą nie zdolną do obronienia się.- rzuciła chłodno i już miała dodać coś jeszcze gdy odezwał się Grzmot. Odezwał się w sposób bardzo... bardzo nieadekwatny.
Zaśmiała się głośno pokazując białe kły
-Ty na prawdę jednak nie korzystasz z umysłu Grzmocie.- rzuciła nadal śmiejąc się z niego, odetchnęła i pokręciła łbem po czym nagle rozcapierzyła szponiastą łapę i zdzieliła go w pysk.
-Miarkuj swoje słowa bo nie jesteśmy już młodzi.- dodała już lodowato i chciała go znów wyminąć. Nie miała zamiaru marnować na niego swojego czasu.
_________________

~ Twarda jak diament ~
Smok ma -1 do ST we wszystkich rzutach na Wytrzymałość.


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.

Pride
S: 2| W: 2| Zr: 1| I: 1| P: 1| A: 1
A: 1| O: 1

KP kompana


#7c272d | Teczka postaci
 
 
Ostatnie Ogniwo 
Wojownik Ognia
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli (Zwolniony)
Partner: Alone
Wiek: 16
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 2078
Skąd: Ściśle tajne
Wysłany: 2017-10-23, 00:12   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| A,O: 2
   Atuty: Wytrwały; Szczęściarz; Czempion; Wybraniec Bogów;


~ Możliwe, że jestem głupi, ale czym był by świat bez głupców? ~ zapytałem wcale nie oczekując odpowiedzi. Pewnie będę musiał bardziej uważać w walkach, ale najsmie było to, że nigdy nie wyrządziłem nikomu większej krzywdy, a sam skończyłem u Aterala i dwa razy w ogromnej kałuży krwi, ale co z tego skoro i tak moja wina.
~ Skoro to co było kiedyś nie ma znaczenia to dlaczego mnie nie znosisz. Nie mów, że jestem głupi, denerwujący, bo tak wielu smoków mówi, a nie pała taką nienawiścią jak ty? ~ coś musiało być na rzeczy i obiecałem sobie dowiedzieć się co. Nie chciałem mieć zbyt wielu wrogów, teraz liczył się każdy przyjaciel, bo nigdy nie wiadomo co może się stać.
Po chwili poczułem uderzenie łapą w pysk i cienista znowu próbowała mnie wyminąć. Wzleciałem w powietrze i przelatując kawałek, wylądowałem tuż przed nią.
~ Cześć Dir! Nie podszedłem do ciebie, żeby się kłócić. Chciałbym zrobić coś, żebyś się na mnie nie gniewała. ~ powiedziałem spoglądając w jej ślepia, dało się zauważyć, że tym razem nie żartowałem. Krwisty pierwszy raz będzie dla kogoś dobry!
_________________


~ Szczęściarz ~

W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.

~ Czempion ~

Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

~ Wybraniec Bogów ~

Smok ma dodatkowy 1 sukces przy rzutach na dowolnie wybraną przez siebie akcję raz na pojedynek, misję czy polowanie.


Fabularne: Naszyjnik z rogową łuską Przeklętej
Mechaniczne: Kryształ Nieśmiertelnego(naładowany)
Głos Grzmota
 
 
 
Pióro Ognia 
Przywódca Ognia
Puchaty terror



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 60
Płeć: Samica
Opiekun: Morowa Zaraza [*]
Mistrz: Szczyt Potęgi
Partner: Popiół Przeszłości
Wiek: 16
Dołączyła: 20 Cze 2017
Posty: 1167
Wysłany: 2017-12-24, 14:21   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 1| A:2
   U: Skr,M:MP,MA,MO,B,Pł,L,Śl,Kż:1|W,O:2|A:3
   Atuty: Atrakcyjna; Ziejący Czempion; Czempion; Magiczny Śpiew


Przyleciałam nad czarny staw z pisklakami na grzbiecie. Miałam szczęście że były małe no i lekkie bo pewnie musiałabym iść na pieszo a wtedy wędrówka zajęłaby więcej czasu niż powinna. Gdy już wylądowałam zdjęła małe z grzbietu i położyłam je na ziemi. Potrząsnęłam całym ciałem by moje futro oraz pióra odrobinę się napuszyły. Zaraz po tym ryknęłam głośno wzywając do tego miejsca swojego partnera czyli Nocnego Kolca.
_________________
Czasami zwycięzca to marzyciel, który nigdy nie odpuścił

ATUTY
-Ziejący Czempion- -2 ST do ataku opartym na smoczym oddechu, -ST do obrony przed smoczym oddechem
-Czempion- Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku fizycznego. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.

-Magiczny Śpiew- Jeśli smok zanuci podczas swojej akcji jego przeciwnikowi odejmuje się liczbę sukcesów zależną od poziomu Aparycji używającego atutu - jeden sukces przy Aparycji na poziomie 1-2, dwa sukcesy przy Aparycji na poziomie 3-4 oraz trzy sukcesy przy Aparycji na poziomie 5. Można użyć raz na walkę/bitwę/polowanie (co 2 tygodnie w przypadku łowcy i uzdrowiciela na wyprawie).


Ketsueki
S:1|W:1|Z:2|I:0|P:2|A:1
Atak, Obrona, Skradanie:1
Karta Kompana


MG: #B3CD12
 
 
Alia 
Pisklę


Stado: Ziemi
Księżyce: 6
Płeć: Samica
Opiekun: Popiół Przeszłości
Mistrz: Popiół Przeszłości
Wiek: 16
Dołączyła: 29 Lis 2017
Posty: 137
Skąd: Kraków
Wysłany: 2017-12-24, 15:08   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3


Stanełam na ziemi, otrzepałam się i Spojrzałam na siostry. Byłam podekscytowana. Gdyby nie młode pewnie próbowałabym się wyzbyć nadmiaru energii a tak to siedziałam spokojnie dając im przykład. Co chwile jednak spoglądam na niebo. Bardzo się cieszyłam. Zaczelam chodzić wokół sióstr niecierpliwie. Nie wiem co we mnie wstąpiło, ale nie umiałam się uspokoić. W końcu zaczelam biegać. Musiałam jakoś rozładować emocje.
 
 
Cicha Łuska 
Kleryk Ognia


Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 31
Płeć: Samica
Wiek: 17
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 105
Wysłany: 2017-12-24, 15:54   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 2
   U: B,Pł,W,M,MP,Skr,Śl,Lcz:1
   Atuty: Kruszyna; Szczęściarz;


Lily bała się przez praktycznie całą podróż. Od razu, kiedy ją wzięto to się obudziła i piszczała przez cała drogę. Pierwszy raz czuła taki pęd (nawet jak był słaby, to na niej zrobił wrażenie). Bała się niemiłosiernie, że spadnie i tyle z jej życia... chociaż... może wtedy znowu byłaby w domu? Ale z drugiej strony, bała się tego, co może źle znaczyć. Nie mniej, zaciekawiła się tym, co robiła ta biała. Była jakoś dziwnie... energetyczna? Biegała dookoła bez powodu, jakby się z czegoś cieszyła. Ale z czego? Tego akurat nie wiedziała i nie miała jak się dowiedzieć. Nie wiedziała jak wydobywać z siebie te głosy, co ją martwiło. Czekała więc na pojeździe (chyba wiadome, że chodzi o krwawą). Nie wiedziała, co tutaj robi i nie podobało jej się to. Była w obcym, zimnym jak dla niej miejscu i nie wiedziała co się wydarzy. Może ją tutaj zostawią? W sumie to logiczne, kto by chciał tak wrzeszczące coś? Tylko przeszkadza. Czekała więc pełna strachu, pełna niecierpliwości, na to, co nadejdzie.
_________________
Jeśli ludzie nie mają właściwie niczego, cokolwiek może się stać niemal wszystkim.

Kruszyna- Smok uzyskuje status sytość po zjedzeniu o 1/4 jednostek pożywienia mniej niż zazwyczaj potrzebują przedstawiciele jego gatunku.

Szczęściarz- W przypadku akcji rozsądzonej niepowodzeniem (lub akcji utrudnionej) Atut daje automatyczny 1 sukces. Do użycia w pojedynczej akcji raz na dwa tygodnie w polowaniu/misji/jednym z etapów leczenia lub raz na pojedynek.
UWAGA! W przypadku walk ze smokami i drapieżnikami użycie Szczęściarza może wiązać się z uzyskaniem poważniejszych ran, zalecana jest więc konsultacja z Mistrzem Gry prowadzącym daną potyczkę.
 
 
Obsydianowa Łuska 
Adept Ognia



Stado: Ognia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 20
Płeć: Samica
Opiekun: Krwawa Żądza
Wiek: 17
Dołączył: 14 Gru 2017
Posty: 97
Wysłany: 2017-12-24, 17:54   
   A: S: 2| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 2| A: 3
   U: B,Pł,W,Śl:1


Etna właściwie była zachwycona. Gdy przelatywali na wysokościach wyjęła pyszczek i chłonęła nowe zapachy, nowe doznania. To było coś niesamowitego. I to bardzo. Ten zamęt, ten cus, te zapachy... Ach... I zapas króliczków pełne dookoła. Gdy wylądowali, popatrzyła się na swoją matkę i postanowiła ją ponaśladować. A następnie zaczęła biegać po okolicy i zaczęła ganiać okoliczne króliczki. Po jakiejś chwili zawiedziona, że żaden króliczek nie chce się z nią bawić. Po czym jeszcze raz zrobiła to, co mama.
 
 
Powściągliwa Łuska 
Adept Ognia


Stado: Ognia
Księżyce: 21
Płeć: Samica
Opiekun: Krwawa Żądza
Mistrz: Zapomniany Rytm
Wiek: 17
Dołączył: 13 Gru 2017
Posty: 77
Wysłany: 2017-12-24, 21:12   
   A: S: 2| W: 1| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 2
   U: B,Pł,W,Śl:1


Samiczka zachwycała się podróżą. Chodziła cały czas po plecach Turkusowej i obserwowała świat z zupełnie innej perspektywy. Wygląda teraz na mały, ale i też na ogromny. Samiczka nie wiedziała jak to możliwe, ale nie obchodziło jej nie to. Nie w tej chwili kiedy zachwycała się tym cudnym widokiem. W pewnym momencie znalazła sobie wygodne miejsce i resztę podróży przesiedziała. Po wylądowaniu Turkusowa zdjęła ją ze swojego grzbietu. Pisklątko ponownie ogarnął ją zachwyt. Ten teren w ogóle nie przypominał tego w którym przyszła na świat. To miejsce było piękne zielone, i miało jeszcze jakąś czarną ciecz. Natomiast miejsce jej narodzin było twarde, i zimne. Tutaj świeciło słoneczko i ogrzewało przyjemnie jej łuski. Znalazła jakieś wygodne miejsce i położyła się i zaczęła wygrzewać się na słoneczku z uśmiechem na pyszczku. Kiedy Turkusowa ryknęła lekko się przeraziła, ale chyba nie miało oznaczać to nic złego. Zresztą, miejmy taką nadzieję.
 
 
Popiół Przeszłości 
Piastun Ziemi
Zmiennoskrzydły



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 54
Płeć: Samiec
Opiekun: Gonitwa Myśli
Partner: Krwawa Żądza
Wiek: 19
Dołączył: 07 Cze 2017
Posty: 1058
Skąd: Suwałki (Wieczny Mrok)
Wysłany: 2017-12-25, 10:28   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 3
   U: B,O,A,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 1| L,Pł:2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Nieulękły


Nocny wędrował po rozchmurzonym niebie, było jeszcze bardzo wcześnie. Usłyszał wołanie Krwawej, było dosyć spokojne, czyli nic złego się nie działo. Cóż i tak nie chciał aby długo czekała. Tym bardziej, że miał na uwadze szaleńcze rozpędy córki. Nie miał pojęcia, niespodzianki która na niego czekała. Paroma uderzeniami skrzydeł udał się w stronę Czarnych Wzgórz, minęło kilka minut, a do lubej doszedł głos maddary samca witający ją już z tak daleka. Wesoły smok szybując spojrzał w stronę Czarnego Stawu, lekko się uśmiechnął zniżając lot. Tylko coś tu nie grało, jeden, dwa, trzy, cztery... Chwila, czy przypadkiem tych małych kropek szalejących na dole nie powinno być tylko dwa. A on tu się doliczył już czterech, nie możliwe. Czarny mógłby szybko pomyśleć, że znalazła sobie innego, ale to przecież absurd. Na pewno wszystko da się wyjaśnić, no już tak się zapatrzył że w ostatniej chwili ominął jedną z skał dalej. Ale by było jakby przywalił, po prostu wzór ojca na sto dwa. Słyszał pogłoski o jajach, ale aż tyle... To się we łbie nie mieściło, prawie zapomniał o tym, że Valeria zawsze prosiła go o te piękne akrobacje po niebie i te cudne lądowanie. Więc, trzy machnięcia skrzydłami i znowu w górę, potem wpadł w chmurę i narysował im piękne serce, potem schował skrzydła i runął w dół. Kiedy był parę ogonów od ziemi, rozłożył skrzydła i wylądował na tylnych silnych łapach. Poszedł huk powietrza i szybko do łap dołączyły złożone skrzydła. A wszystko zdarzyło się tuż przed swoją córką którą znał już od wyklucia. Kiedy się z nią przywitał popatrzył na resztę młodych. Powąchał je po kolei, no no no....ehhh.... widzi je pierwszy raz no to jak miał inaczej zrobić. Pachniały ogniem i matką, tak samo jak Valeria. Czyli, to chyba jego, chyba...na pewno... Na początku nie pewnie, ale potem też już lekko uśmiechnięty poszedł do samicy. Nie szczędził ani sił ani uczuć by się z nią przywitać. Tak dawno się nie widzieli, niby zawsze się dogadywali, ale Nocny od zawsze bał się jej stracić. Może nadal za mało się starał, otarł się pyszczkiem o puchate ciałko młodej matki. Popatrzył jej w ślepia i z dziwnym spokojnie rzekł. "Witaj kochanie, widzę że... powiększyła nam się rodzina. Wszystkie są tak podobne do ciebie, są takie słodkie. Zupełnie jak matka... Tęskniłem tak bardzo, nie tylko za młodymi, ale...ale też za tobą." Dotknął ją skrzydłem, a potem popatrzył na maluchy. Wzrok jednak zatrzymał się na tej jedynej którą widział od wyklucia. "No i na co jeszcze czekacie, kto chce do tatusia?" Samczyk rozłożył skrzydła tak by dla każdego z maluchów znalazło się przy nim miejsce. Pysk lekko opadł niżej by każdy mógł się do niego wtulić. Nocny zawsze był wyglądem trochę straszny, ale ciągle te wielkie kochające serce biło w tej ciemnej piersi. Ciężki ciałem, bo łuski były grube, ale lekki duchem który prowadził się zawsze dobrem innych. Wszystko starał się kłaść ponad własne potrzeby czy zdrowie. Widać, że nie spał parę nocy, zawsze udawało mu się to jakoś ukryć, ale czy i tym razem? Wystarczyło tylko czekać, może wszystkie go zaakceptują, ciągle miał z tym problem. Strach że zostanie odrzucony jak kiedyś za pisklaka, dlatego że nie doświadczył tej miłości chciał dawać ją wszystkim każdego dnia. Aby nikt nigdy nie poczuł się zraniony jak on. Jego głos był zimny i bezuczuciowy, ale to cały on. Miał tylko nadzieję, że tak jak on pokochał je od pierwszego spojrzenia tak i one zwiążą się z nim już do końca swoich dni. Była taka cisza, nie chciał wątpić, lekki, zachęcający uśmiech nadal trwał na jego pysku. Nie mógł się poddać i chociaż skrzydła mogły zdrętwieć to i tak będzie czekał tyle ile trzeba. Już milczał, westchnął ciężko i z powrotem spojrzał na młode już pewny siebie, przecież podobno młode czują najwięcej ciepła, jak tak to na pewno będzie dobrze... Na pewno. Powtarzał sobie Nocny w głowie słowa siostry, że na wielkie rzeczy trzeba czasu, najważniejsze to cierpliwość której chyba mu brakowało...
_________________
Nie oglądaj się... Nie zatrzymuj się... Bo jedynym wrogiem jesteś ty sam...
ATRYBUTY:
A: 0 | W: 1 | Z: 2 | I: 0 | P: 1 | A: 1
UMIEJĘTNOŚCI:
A:1 Skr:1 Śl:1
____________________________________

Atuty:
ostry wzrok- Wszystkie testy percepcji na polowaniu oparte na danym zmyśle wzrok [kamienie szlachetne] mają dodatkową kość.
szczęściarz- Odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.
mentor-Przy nauce umiejętności podstawowych pod okiem Piastuna uczniowi zostaje zmniejszony pułap przyznawania umiejętności w raportach. Dodatkowo raz na miesiąc podczas modlitwy w świątyni otrzymuje dar od swojego patrona.
nieulękły- Do smoka pierwszy ruch w walce, a przeciwnik ma +1 ST w pierwszej turze.
Wszystkie zatwierdzone przezemnie nauki proszę wpisywać z linkiem raportu do mnie na PW. Z góry serdeczne dziękuję.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2018).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!

KrĂłl Lew

SnM
Strona wygenerowana w 0,23 sekundy. Zapytań do SQL: 12