FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Czarny Staw
Autor Wiadomość
Szlachetny Nurt
Przywódca Wody



Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Wzburzone Wody
Mistrz: Mistycznooka
Wiek: 19
Dołączył: 25 Sty 2017
Posty: 1539
Wysłany: 2017-08-31, 22:25   
   A: S: 1| W: 3| Z: 5| I: 2| P: 4| A: 1
   U: MA,MO,M,B,S,L,Pł,W,Kż,O,MP: 1| Śl,A: 2| Skr: 3
   Atuty: Zwinny, Pamięć Przodków, Tropiciel, Wybraniec Bogów


Spojrzał się więc na stawa, chyba dobrze podejrzewał, kolejny pokaz tych świateł? To akurat mu się podobało w przeciwieństwie do tych lecących ostrzy, które równie dobrze mogły trafić w niego, gdyby był po drugiej stronie. Nadal starał się być, no... ostrożny, chyba jeszcze nigdy tak nie miał w rozmowie z żadnym innym smokiem.
Na stawie oczywiście pojawiła się kula, ale tym razem miał na nią nieco lepszy widok niż wcześniej. No i patrzył jak unosi się ku górze... musiał przyznać, że naprawdę wyglądało to zjawiskowo.
- Te kule światła... coś oznaczają? Czy ot, bawisz się maddarą? - Zapytał, dość zaciekawiony, a po tym znów przeniósł swój wzrok na staw.
Następna, tym razem fioletowa kulka była już nieco dziwna. Zara... czy ona jest teraz na mięsie, które wziął ze sobą? Nieznajomemu chyba o coś chodziło, już nawet podejrzewał o co.
No i nie mylił się. Był głodny, co też było po nim trochę widać, ale na szczęście dobre sobie miejsce wybrał na tworzenie magicznych kulek i rzucanie ostrzami. W końcu mięsa miał naprawdę całkiem sporo.
- Oczywiście, tak się składa, że jestem łowcą. No a karmienie innych jest moim zadaniem i powołaniem, więc czemu nie? - Powiedział, a na jego pysku pojawił się ledwo widoczny uśmiech. Podsunął mu jeden ze swoich łupów, który był dorodnym turem, dającym łącznie aż 4/4 mięsa, to chyba powinno zaspokoić jego głód.
- Smacznego. - Dodał po chwili, nigdy nie mógł sobie tego darować. Jakby jedzenie faktycznie miało się stać smaczniejsze. Gdy nieznajomy pożywiał się mięsem, to on po prostu wpatrywał się w staw. Oczywiście nic tam już nie było.
_________________
 
 
Wunundufali 
Pisklę
Biały Krokodyl



Stado: Ziemi
Rasa: Pustynny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Wiek: 20
Dołączył: 26 Cze 2017
Posty: 51
Wysłany: 2017-09-07, 15:02   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| I: 1| P: 1| A: 1
   U: Kż,B,S,L,Śl,MP,MA: 1|


Na wieść, że samiec jest łowcą, pustynny uśmiechnął się skromnie. W jego głowie zaczęły przewijać się wspomnienia o tym jak i on polował kiedyś na zdobycz. Nie byłoby to takie złe, gdyby nie fakt, że musiał to robić dla całej rodziny, a nie tylko dla siebie. Jednakże pytanie, które wcześniej zadał. Nie odpowiedział na nie jakby je celowo zignorował. Mimo to doskonale je słyszał i zastanawiał się jedynie, czy powiedzieć mu prawdę, czy trzymać to dla siebie. Stwierdził, że powie i gdy tylko otworzył lekko pysk zaniemówił. Nie potrafił. Nie był w stanie wypowiedzieć żadnego słowa na temat jegorodziny. Po chwili przełknął ślinę i tym razem przemówił. Stonowanym głosem wymyślił drugą prawdę. Prawdę, która będzie prawdą dla smoków, które pytają. Bowiem jak odróżnić prawdę od kłamstwa, gdy nie odróżnia się życia od snu? Zaczął niepotrzebnie rozmyślać, a miał to być zwykły odpoczynek przy stawie.-Te kule światła...to tak naprawdę żywe ogniki, którym tylko za pomocą maddary i popchnięć powietrzem nadaję kierunek lotu. Jednakże ich świadomość nie jest tak transparentna. Nie jesteśmy w sanie zrozumieć ich sensu istnienia. Wydają się pojawiać tylko wtedy, gdy ktoś naprawdę ich potrzebuje.-powiedział beznamiętnie swym lekko skrzypiącym głosem. Widząc jednak jak samiec nie dostrzega piękna gwiazd odbijających się na tafli wody, Wunundu'fali westchnął tylko cicho i zaczął jeść. Smoka ślepego na piękno nie nauczy sięjak postrzegać świat piękniejszym. Dlatego wykorzystał tylko fakt iż ma co jeść, i jadł [4/4 mięsa]. Po chwili nie zostało już nic za wyjątkiem gołych kości, które zamierzał wykorzystać do ozdobienia swojego lokum. Prawdopodobnie i tak się więcej nie zobaczą. A jeśli tak, to do tego czasu musi siętrochę podszkolić, aby złotołuski nie był w stanie być zagrożeniem dla planów pustynnego.
_________________

Wiesz, co jest życiem, póki się nie obudzisz?
Najwspanialszy z Wunundu'fali autorstwa Hienki Podobnie jak Avatar.
Ostatnio zmieniony przez Wunundufali 2017-09-07, 15:06, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1743
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-11, 21:41   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Dzień dopiero się zaczął, a już było pełno chmur. Gdzie się podziały te słoneczne dni, kiedy się wstawało, a złota twarz oświetlała jaskinię. Wyszedłem rano z groty się przejść. Bez żadnego celu udałem się, więc na tereny wspólne. Dotarłem do czarnych wzgórz i zagłębiając się w te tereny trafiłem na staw. Miał czarną barwę, a wszędzie były czarne drzew. Pewnie dlatego staw też jest czarny. Usiadłem nad wodą rozglądając się po okolicy, było trochę mrocznie, ale nie niebezpiecznie.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-10-13, 02:07   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


/chciałam ci tylko napisać że okropnie zacząłeś bo Dir nigdy by nie podeszła do siedzącego Krwistego xP


Zanim nad jeziorem pojawił się Grzmot była już nad nim samiczka z Cienia. Właśnie nurkowała ćwicząc nowe umiejętności, badając dno jeziora. Było lodowate ale nie przeszkadzało jej to, przecież na dnie mogły znajdować się perły. Były jej bardzo potrzebne do rekonstrukcji maski jej matki. Któż wie może kiedyś uda jej się ukończyć to dzieło za pomocą własnego oddechu i łap. Potrafiła władać maddarą ale wolała własne łapy... najpierw z wody wynurzyły się jej jasne, piaskowe, zakrzywione rogi, następnie reszta smukłego łba. Otwarła powoli ślepia i otrząsnęła się od razu podpływając też do brzegu. Niestety pereł nie było. I wtedy też jej wzrok padł na Krwistego. Zmrużyła ślepia i dalej milcząc wyszła na ciemny piach. Otrzepała się z wody, jej łuski w końcu zaczęły się mienić złotem i czerwienią co ostatnio było rzadkie. Jakoś... zapominała o siebie dbać. Walki były ważniejsze od bycia piękną. Ułożyła wygodniej po bokach skrzydła i w sumie już miała odejść... chyba że Grzmot ją zatrzyma.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1743
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-13, 22:17   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Spojrzałem na taflę wody kiedy bąbelki wyszły na wierzch. Ktoś tam był? Jak się po chwili okazało pod wodą była Cierniowa Łuska. Spoglądałem z zainteresowaniem jej poczynania, ciekawe co robiła pod tą wodą. Kiedy wyszła na ląd, wstałem i podszedłem do niej zagradzając jej drogę.
~ Cześć Dir, co robiłaś pod wodą? ~ wiadomość wypełniła łeb cienistej. Uśmiechnąłem się z powrotem wracając wzrokiem na staw. Co skrywał takiego ciekawego, że Dir tam nurkowała. Woda była czarna trochę przez straszna, ale przecież co ona może tam kryć. Pewnie widoczność pod nią jest mała.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
Ostatnio zmieniony przez Krwisty Kolec 2017-10-13, 22:18, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-10-19, 17:44   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Zatrzymała się naturalnie widząc jak czerwonofutry zastępuje jej drogę. Warknęła cicho pod nosem i zwęziła powieki patrząc na niego z dystansem.
-Cześć Grzmocie... szukałam pereł.- fuknęła. Nie miała w sumie powodu by kłamać bo i co wielkiego było w tym, że szukała drogocennych kamieni. Nie znalazła jednak nic oprócz samczyka który sobie z niej kiedyś zadrwił. Uśmiechnęła się pod nosem i wyciągnęła białą łapę w jego kierunku. Oparła szpon o jego gardło.
-Kto zabrał ci głos?- zapytała z nieukrywanym rozbawieniem naciskając szponem na miękką skórę ukrytą pod futrem samca. Skoro już stanął jej na drodze. Była inna i z pewnością nie przypominała teraz wystraszonego pisklęcia. Rogi wyrosły jej znaczniej, jedne ku tyłowi drugie po bokach pyska. Łuski stwardniały, a pod nimi uwydatniły się atletyczne mięśnie.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1743
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-20, 14:48   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


Pereł w stawie? Ciekawe co zamierzała z nich zrobić. Zanim zdążyłem o to zapytać jej szpon pojawił się na moim gardle. Uśmiechnąłem się patrząc jej prosto w ślepia. Wiedziałem, że nic nie zrobi.
~ Świetlista Łuska trochę przesadziliśmy w walce ~ powiedziałem prawdę, bo po co miałem ukrywać, że w większości to była moja wina. Poczułem jak cienista naciska pazurem coraz mocniej.
~ Wiem, że nadal masz mi pewnie za złe to co się stało wtedy w jaskini. Chciałbym cię przeprosić, ale wiem że to nic nie da ~ obniżyłem łeb i poczułem ukłucie przypominając sobie pazur smoczycy na gardle. Z rany pomału ciekła krew spływając po łapie Dir. ~ Możesz zdjąć ten pazur z mojej szyi, jesteś zbyt słaba, żeby zabić mnie z zimną krwią. Nadal widzę w tobie tego samego przestraszonego pisklaczka w jaskini. Pamiętaj też, że gdyby nie ja to nadal byś leżała tam na dole, ale gdyby nie moje głupie żarty nic by się nie stało ~ uśmiechnąłem się kpiąc lekko z cienistej. Nie wiem czy chciała zgrywać groźną czy twardą, ale kompletnie jej to nie wychodziło.
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Ukryta Intencja 
Wojownik Cienia
Dirlilth Niezłomna



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 26
Płeć: Samica
Opiekun: Krew Mandragory [*]
Partner: Obojętny Kolec
Wiek: 27
Dołączyła: 21 Cze 2017
Posty: 480
Wysłany: 2017-10-20, 20:53   
   A: S: 4| W: 1| Z: 3| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,Pł,S,L,W,MP,MA,MO,Śl,Skr,Kż: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Parzystołuski;


Widziała jego uśmiech ale nie odparła nań nic bo i co rzec mogła? Patrzyła po prostu w jego ślepia i naciskała szpon rozmawiając jakby nigdy nic.
-"Trochę"? Jesteś więc niepoczytalny albo głupi Grzmocie.- rzuciła bez większych emocji i wykrzywiła pysk z niesmakiem. Inaczej zareagować nie mogła bo zabijanie się przez swoich własnych członków stada uważała za coś skrajnie nieodpowiedzialnego. Siły należało zachowywać na wrogów nie na swoich braci i siostry.
-W jaskini?- parsknęła zabierając łapę z szyi samca i stawiając ją na ziemi. Nic się nie stało, żadnej krwi nie było bo nie to było celem Dirlilth. Chciała jedynie nacisnąć na jego gardło ot co. Nie była na tyle głupia by przelewać krew sojusznika na neutralnym gruncie. Może i bardzo go to bolało, ale jednak obyło się bez krwi. Pokręciła łbem.
-To co stało się kiedyś nie ma znaczenia bo wtedy byłeś głupszy niż teraz, a ja byłam małą, słabą istotą nie zdolną do obronienia się.- rzuciła chłodno i już miała dodać coś jeszcze gdy odezwał się Grzmot. Odezwał się w sposób bardzo... bardzo nieadekwatny.
Zaśmiała się głośno pokazując białe kły
-Ty na prawdę jednak nie korzystasz z umysłu Grzmocie.- rzuciła nadal śmiejąc się z niego, odetchnęła i pokręciła łbem po czym nagle rozcapierzyła szponiastą łapę i zdzieliła go w pysk.
-Miarkuj swoje słowa bo nie jesteśmy już młodzi.- dodała już lodowato i chciała go znów wyminąć. Nie miała zamiaru marnować na niego swojego czasu.
_________________


-> Wojowniczka pachnie peonią dzięki olejkom ofiarowanym jej przez matkę.
-> Po starym poparzeniu została blizna u nasady ogona.

Głos młodej i dorastającej smoczycy | Głos dorosłej smoczycy | #7c272d | Teczka postaci
 
 
Krwisty Kolec 
Adept Ziemi
Ten, który przeżył



Stado: Ziemi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 32
Płeć: Samiec
Opiekun: Opoka Ziemi
Mistrz: Gonitwa Myśli
Wiek: 15
Dołączył: 08 Maj 2017
Posty: 1743
Skąd: Prosto z nieba
Wysłany: 2017-10-22, 23:12   
   A: S: 5| W: 2| Z: 2| I: 1| P: 2| A: 1
   U: B,S,L,Pł,MP,Skr,W,MA,MO,M,Śl: 1| A,O: 2
   Atuty: Szczęściarz; Chytry Przeciwnik


~ Możliwe, że jestem głupi, ale czym był by świat bez głupców? ~ zapytałem wcale nie oczekując odpowiedzi. Pewnie będę musiał bardziej uważać w walkach, ale najsmie było to, że nigdy nie wyrządziłem nikomu większej krzywdy, a sam skończyłem u Aterala i dwa razy w ogromnej kałuży krwi, ale co z tego skoro i tak moja wina.
~ Skoro to co było kiedyś nie ma znaczenia to dlaczego mnie nie znosisz. Nie mów, że jestem głupi, denerwujący, bo tak wielu smoków mówi, a nie pała taką nienawiścią jak ty? ~ coś musiało być na rzeczy i obiecałem sobie dowiedzieć się co. Nie chciałem mieć zbyt wielu wrogów, teraz liczył się każdy przyjaciel, bo nigdy nie wiadomo co może się stać.
Po chwili poczułem uderzenie łapą w pysk i cienista znowu próbowała mnie wyminąć. Wzleciałem w powietrze i przelatując kawałek, wylądowałem tuż przed nią.
~ Cześć Dir! Nie podszedłem do ciebie, żeby się kłócić. Chciałbym zrobić coś, żebyś się na mnie nie gniewała. ~ powiedziałem spoglądając w jej ślepia, dało się zauważyć, że tym razem nie żartowałem. Krwisty pierwszy raz będzie dla kogoś dobry!
_________________





S:1 W:1 Z:2 I:2 P:1 A:1
S:1 MA:1 MO:1
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,08 sekundy. Zapytań do SQL: 12