FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Niewielkie zlodowacenie
Autor Wiadomość
Nieustająca Zamieć 
Starszy Wody
Radosna Księżniczka



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 38
Rasa: Północny x Powietrzny
Opiekun: Neidon i Eliara
Wiek: 20
Dołączył: 03 Cze 2020
Posty: 810

Wysłany: 2020-08-12, 15:47   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,Prs,Śl,A,O: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Wierny druh; Niestabilny; Mistyk; Magiczny śpiew; Furia Niebios


  O, krótka? Tego to się nie spodziewała. Słuchała jednak dalej, wsiąkając już na samu początku. Był boską istotą?! Nieeee, w to już nie uwierzy, bez przesady. Bogi bogami, legendy legendami, to wszystko to przecież jedynie mity, prawda? No, ale w takim razie jak to wyjaśnić...? Chwila! "Był"! Więc to mogło się wydarzyć dawno, wtedy kiedy większość tych baśni miała miejsce! Znaczy to, że bogowie mogli istnieć, a obecnie to jedynie jakaś taka siła czy nawet zwykłe smoki jak reszta!
  Dalsza część historii również była ciekawa. Więc spotkał gadającą hydrę?! Sama nigdy nie spotkała żadnej; Arien jedynie parę widział podczas polowań, ale nic nie wspominał o tym że to smoki! Z tego powodu zaczęło jej być jakoś szkoda tej z opowieści Obeina... No, ale jednocześnie się nie mylił, takie rozwiązania nie zawsze są najprostsz...
  Chwila! Ale nic nie wspomniał o Adzie! Zapomniał się czy jak?
   –
Bardzo ciekawa opowieść, ale nic nie wspomniałeś o Adzie – zauważyła. – Jak ona jest z tym powiązana? I ten smok ma swoją nazwę - hydra. Arien parę razy taką spotka... – chwila! – Skoro byłeś boską istotą, to jak to się stało, że masz rodziców? I to smoczych – zmieniła nagle temat, uświadamiając to sobie.
_________________
Tak wiele do zdobycia świat daje dziś
Tak mało potrzebujesz, żeby co dzień cieszyć się nim"

Nic więcej, Kwiat Jabłoni


Wierny Druh
Neira oswoiła przed dotarciem do Wolnych Stad kompana, Lisa Polarnego
Kompan na start

Niestabilna
Neira ma niezwykle silną, ale ciężką do kontrolowania maddarę
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka

Mistyk
Neira potrafi raz na jakiś czas dodać więcej maddary czarowi, wręcz go wzmocnić lub ulepszyć
Raz na walkę +1 sukces do ataku magicznego

Magiczny Śpiew
Smoczyca ma niezwykle piękny głos, którym zamierza popisywać się w walkach
Zanucenie pieśni podczas walki odejmuje jeden sukces przeciwnikowi, do użycia raz na walkę

Furia Niebios
Neira czasami odwołuje się do potęgi bogów, licząc że jej ulubiona Bogini wspomoże ją w walce
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika



Furia niebios: raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika



Arien - samiec lisa polarnego
A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
U: B,A,O,Skr: 1


Monochromatyzm: +2 ST do szukania kamieni

Av by Echo-Torvi/Mollin/Wronka/Delavir (wersja chibi również)|Design by Chromcia|Pełen wygląd Neiry
  Niespodziewajki: tak
 
Gwieździsty Poranek 
Piastun Ziemi
Astral



Stado: Ziemi
Płeć: samiec
Księżyce: 61
Rasa: morski
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Zamącony Błysk
Partner: Goździk!
Wiek: 22
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 6083
Wysłany: 2020-08-12, 16:04   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 3| P: 5| A: 2
   U: Pł,L,Prs,MP,MA,MO,O,Kż,Skr,Śl: 1 | W,B,A: 2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Opiekun, Uzdolniony


Niestety najwidoczniej próba odwrócenia uwagi od tematu spaliła na panewce. Niespójności w historii zostały wytknięte, hydrę znała, jeszcze do tego te pytania o rodziców. Choć co prawda w głowie świtały mu odpowiedzi na to wszystko, aby cały szkielet historii pozostał spójny, nie było jednak sensu dalej się w to bawić. Jak to się mówi, żart powtarzany kilka razy przestawał być śmieszny.
- Tak naprawdę żartowałem z tym byciem bogiem, niech Immanor mi wybaczy - westchnął. - Również ta tajemnicza magia to był żart, po prostu sama siebie wtedy pokonałaś własną maddarą, której nie dałaś rady kontrolować. Zaś co do Ady, znam ją z widzenia tylko po walce z magicznym płetwalem. Jestem zwyczajnym smokiem, tak samo jak moi rodzice - stwierdził, przyznając się do drobnych kłamstewek. Nie był pewien w co Neira wierzyła, a w co nie, nie chciał jej więcej mieszać w głowie, a chociaż odciągnie jej uwagę od swojego ogona.
- Poza tym, uważam, że Przyboczny to też nie taka dobra nazwa. Może męska księżniczka... Jak u Was się na to mówi? Brzmiałoby to lepiej. W końcu nikt nie musi wiedzieć, iż nie jestem nim naprawdę, a każdy będzie rozumiał zależności między nami. Znaczy, chodzi mi o wzajemną ochronę - powiedział, wracając do poprzedniego tematu. Cały czas przyglądał się samicy, aby zauważyć na jej pysku jakieś zmiany. Obrazi się za te żarty? Zdegraduje go? Może nawet w prawdę nie uwierzy? Kto ją wie, nie była typową smoczycą z Wolnych Stad.
_________________
Atuty
- Ostry wzrok: dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)
- Szczęściarz: 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (03.10)
- Mentor: może uczyć B/L/Pł/W/M na poziomy wyższe niż sam posiada
- Opiekun: stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów
Błysk Przyszłości: następne użycie 23.09

KK - Brodacz (kruk)
S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 2
Skr, Śl, Kż: 1 | L, A, O: 2
-Nieugiety (mdlejąc, kompan może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji)


KK - Łuskacz (żywiołak ognia, legwan)
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 1
B,MP,Skr,Kż,Śl: 1 | MA, MO: 2


KK (niemechaniczny) - Włochatek (gigantyczny pająk)
Ostatnio zmieniony przez Gwieździsty Poranek 2020-08-12, 16:11, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: nie
 
Nieustająca Zamieć 
Starszy Wody
Radosna Księżniczka



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 38
Rasa: Północny x Powietrzny
Opiekun: Neidon i Eliara
Wiek: 20
Dołączył: 03 Cze 2020
Posty: 810

Wysłany: 2020-08-13, 01:40   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,Prs,Śl,A,O: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Wierny druh; Niestabilny; Mistyk; Magiczny śpiew; Furia Niebios


  Chwila, to wszystko to żart? I ona zwyczajnie go nie zrozumiała? Hm, nie ma co się dziwić, sama nawet w Heimrze zauważyła, że nie każdy lubi wszystkie typy humoru. Ale... czy faktycznie wszystko nim było? Nie była przekonana jedynie do tej maddary. Wiedziała że czasami się jej nie posłucha, ale zazwyczaj lepiej to widziała. Tutaj był to jakiś... wybuch? Chyba, nie była pewna, bo szybko zemdlała. Czyżby bronił tajemnic Ziemi i ich stylu walki? A może nie chciał się zwyczajnie przyznać jak to zrobił? A może to zwykła prędkość? Lub faktycznie nie jest tak niezwykły i dalej tylko ten jeden smok z Plagi tak potrafi? E, nie, to pewnie umiejętności.
   –
Jak resztę rozumiem, tak nie wierzę jakoś w tę niekontrolowaną magię. Wiem kiedy wymyka mi się spod kontroli, widzę to i czuję. Tu był jedynie cios i... zaćmienie, nic więcej. A już raz to widziałam u kogoś z Plagi, więc coś jest na rzeczy... Ale rozumiem jeśli chcesz zachować tajemnice Ziemi – Tu puściła mu oczko uśmiechając się, tym samym dając znak, że tematu daruje i uzna tak jak powiedziała.
  Tym bardziej, że powrócił do tematu tytułu. Przyboczny również mu nie podszedł? I chce jakąś... męską księżniczkę? Że księcia? Ale nie są spokrewnieni lub po ślubie... A chwila! Przecież on tego nie wie!
   –
Ale żeby być księciem musisz być członkiem rodziny królewskiej, na przykład moim bratem. A nie o taki rodzaj ochrony tutaj chodzi. Hm... co powiesz na "Najwyższy Królewski Obrońca"? Albo zamiast Obrońca da się cokolwiek innego. Przyboczny, Strażnik. Gwardzista...To jak?! – spytała się na koniec nieco bardziej żywo, znowu podnosząc głowę z ogona. Tak, dalej na nim leżała... A właśnie! – Iiiii czemu w końcu ten ogon ci drgnął, jak nie przez Adę? – dopytała się, nie ustępując i ponownie kładąc łepek. Wyprostowała też rozczochraną grzywę podmuchem maddary, cofając na chwilę aurę chłodzącą. Teraz ją oczywiście odnowiła
_________________
Tak wiele do zdobycia świat daje dziś
Tak mało potrzebujesz, żeby co dzień cieszyć się nim"

Nic więcej, Kwiat Jabłoni


Wierny Druh
Neira oswoiła przed dotarciem do Wolnych Stad kompana, Lisa Polarnego
Kompan na start

Niestabilna
Neira ma niezwykle silną, ale ciężką do kontrolowania maddarę
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka

Mistyk
Neira potrafi raz na jakiś czas dodać więcej maddary czarowi, wręcz go wzmocnić lub ulepszyć
Raz na walkę +1 sukces do ataku magicznego

Magiczny Śpiew
Smoczyca ma niezwykle piękny głos, którym zamierza popisywać się w walkach
Zanucenie pieśni podczas walki odejmuje jeden sukces przeciwnikowi, do użycia raz na walkę

Furia Niebios
Neira czasami odwołuje się do potęgi bogów, licząc że jej ulubiona Bogini wspomoże ją w walce
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika



Furia niebios: raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika



Arien - samiec lisa polarnego
A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
U: B,A,O,Skr: 1


Monochromatyzm: +2 ST do szukania kamieni

Av by Echo-Torvi/Mollin/Wronka/Delavir (wersja chibi również)|Design by Chromcia|Pełen wygląd Neiry
Ostatnio zmieniony przez Nieustająca Zamieć 2020-08-13, 14:22, w całości zmieniany 2 razy  
  Niespodziewajki: tak
 
Gwieździsty Poranek 
Piastun Ziemi
Astral



Stado: Ziemi
Płeć: samiec
Księżyce: 61
Rasa: morski
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Zamącony Błysk
Partner: Goździk!
Wiek: 22
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 6083
Wysłany: 2020-08-13, 15:09   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 3| P: 5| A: 2
   U: Pł,L,Prs,MP,MA,MO,O,Kż,Skr,Śl: 1 | W,B,A: 2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Opiekun, Uzdolniony


Jedynie przewrócił oczami i cicho westchnął słysząc to całe gadanie o tajemnicach Ziemi. Może to teraz ona sobie z niego żartuje, więc faktycznie odpuści sobie dalszą dyskusję o tym. Kiedyś sama się przekona znowu o chaotycznym działaniu maddary.
Teraz sprawa tytułu. Uniósł łeb spoglądając na niebo i chwilę trawił w myślach każde słowo, wymawiające je również bez dźwięku. Z "Najwyższy Królewski" wszystko brzmiało dużo lepiej, tylko pytanie które wybrać. Przyboczny nie, bo oznaczałoby, że jest ciągle przy nie. Obrońca nie, ponieważ sprowadzałoby go to tylko do roli walczącej. Strażnik podobnie, acz brzmiało bardziej dostojnie i jakby pilnował nie tylko bezpieczeństwa, ale ogólnie. Za to Gwardzista... Nie spotkał się z takim słowem, u nich w końcu byli tylko Wojownicy i Czarodzieje. Jednakże wydźwięk tego słowa był przyjemny dla ucha, zatem postanowione!
- Niech będzie Najwyższy Królewski Gwardzista Obein. Myślę, iż brzmi to całkiem dostojnie, prawda? - zapytał, kierując wzrok na Neirę. Choć była to tylko zabawa to lubił tytuły, miał słabość, gdy ktoś wymieniał jego osiągnięcia i nazywał go Szczodrobliwym, Pojętnym Uczniem czy Dyplomatą. Ot, takie docenienie wszelakich starań z jego strony.
Och, ogon, no tak. Do tego ciągle podnosiła łeb i kładła go znowu! Mimowolnie jego ogon ponownie zadrżał, choć tym razem nieco delikatniej, ponieważ starał się opanować swoje odruchy. Że też jej nie przeszkadzała taka bliskość z całkowicie obcym smokiem poznanym parę chwil temu. Równie dobrze mógł się okazać jakimś zboczeńcem albo rozpustnikiem.
- Przez Ciebie... - rzucił cicho, uciekając wzrokiem trochę na bok. - Wiesz, do tej pory raczej nie wiele rozmawiałem z samicami. Jedynie przed walką, a przeważnie to i tak były stare ropuchy. Nie mówię też o rodzinie, bo to jednak co innego - wyznał, choć powątpiewał czy zaspokoi tym Neirę, która pewnie i tak zacznie dopytywać się co to w ogóle znaczyło w jego przypadku. Nie umknęła też jego uwadze nagła zmiana klimatu, a następnie jej powrót. Racja, w powietrzu dało wyczuć się wibracje maddary, zatem to smoczyca musiała za to odpowiadać. Najwidoczniej jako futrzak nie lubiła nadmiernego ciepła! Dobrze, że teraz padało, za parę księżyców pogoda znacznie się ociepli i dopiero wtedy zaczną się fale upałów. Na razie przemilczał kwestię zimnej aury, zachowując tą wiadomość dla siebie. Może kiedyś przyda się to do denerwowania jej, a samemu lubił zimno, w końcu pod wodą nie zawsze były ciepłe prądy.
_________________
Atuty
- Ostry wzrok: dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)
- Szczęściarz: 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (03.10)
- Mentor: może uczyć B/L/Pł/W/M na poziomy wyższe niż sam posiada
- Opiekun: stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów
Błysk Przyszłości: następne użycie 23.09

KK - Brodacz (kruk)
S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 2
Skr, Śl, Kż: 1 | L, A, O: 2
-Nieugiety (mdlejąc, kompan może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji)


KK - Łuskacz (żywiołak ognia, legwan)
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 1
B,MP,Skr,Kż,Śl: 1 | MA, MO: 2


KK (niemechaniczny) - Włochatek (gigantyczny pająk)
  Niespodziewajki: nie
 
Nieustająca Zamieć 
Starszy Wody
Radosna Księżniczka



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 38
Rasa: Północny x Powietrzny
Opiekun: Neidon i Eliara
Wiek: 20
Dołączył: 03 Cze 2020
Posty: 810

Wysłany: 2020-08-14, 00:27   
   A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: W,B,Pł,Prs,Śl,A,O: 1| L,MP,MO: 2| MA: 3
   Atuty: Wierny druh; Niestabilny; Mistyk; Magiczny śpiew; Furia Niebios


  Dobra, tytuł wybrany, teraz czas na pasowanie! Tylko jak sobie teraz o tym myśli... Spojrzała się na samca. Nie ma piór, a woda potrzebna do tego jest daleko... musiałaby nad tym pomyśleć i się przygotować. Kiwnęła mu głową, potwierdzając. Tak, nie brzmi wcale źle!
  Teraz tylko druga sprawa. Przez nią trzęsą się innym ogony? Teraz w sumie też drgnął... Może to przez zimno? Po chwili sam wyjaśnił... ale dalej nie rozumiała. Co tu mają rozmowy z samicami? Smoki jak samce, nie różnią się prawie niczym od siebie... Właściwie nie wie czym się różnią. No i sam wiek, jakie on ma tu znaczenie? Że ze staruchami jakoś łatwiej się rozmawia...? Nie miała teraz głowy do tego, wolała myśleć nad przygotowaniami.
   –
Nie rozumiem co moja płeć, wiek i to, że nieczęsto rozmawiasz z samicami mają z tym wspólnego. Może to jednak od tego chłodu? Zapominam, że wy tutaj lubicie takie ukropy, więc dla was adekwatne dla mnie zimno może być za mocne – powiedziała prawdę. Po chwili zaś wstała i oddaliła się nieco, rozprostowując skrzydła.
   –
Dobra, następnym razem mi odpowiesz, muszę wszystko przygotować na pasowanie. Do następnego, Obeintu! – pożegnała się z samcem zdrobnieniem w nieznanej mu mowie i odleciała.

//Możliwe zt, chyba że będzie chciał ją jakoś zatrzymać.
_________________
Tak wiele do zdobycia świat daje dziś
Tak mało potrzebujesz, żeby co dzień cieszyć się nim"

Nic więcej, Kwiat Jabłoni


Wierny Druh
Neira oswoiła przed dotarciem do Wolnych Stad kompana, Lisa Polarnego
Kompan na start

Niestabilna
Neira ma niezwykle silną, ale ciężką do kontrolowania maddarę
Dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka

Mistyk
Neira potrafi raz na jakiś czas dodać więcej maddary czarowi, wręcz go wzmocnić lub ulepszyć
Raz na walkę +1 sukces do ataku magicznego

Magiczny Śpiew
Smoczyca ma niezwykle piękny głos, którym zamierza popisywać się w walkach
Zanucenie pieśni podczas walki odejmuje jeden sukces przeciwnikowi, do użycia raz na walkę

Furia Niebios
Neira czasami odwołuje się do potęgi bogów, licząc że jej ulubiona Bogini wspomoże ją w walce
Raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika



Furia niebios: raz na walkę + rana lekka dla przeciwnika



Arien - samiec lisa polarnego
A: S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 1| A: 1
U: B,A,O,Skr: 1


Monochromatyzm: +2 ST do szukania kamieni

Av by Echo-Torvi/Mollin/Wronka/Delavir (wersja chibi również)|Design by Chromcia|Pełen wygląd Neiry
  Niespodziewajki: tak
 
Gwieździsty Poranek 
Piastun Ziemi
Astral



Stado: Ziemi
Płeć: samiec
Księżyce: 61
Rasa: morski
Opiekun: Morska Bryza
Mistrz: Zamącony Błysk
Partner: Goździk!
Wiek: 22
Dołączył: 17 Sty 2014
Posty: 6083
Wysłany: 2020-08-14, 01:18   
   A: S: 2| W: 3| Z: 5| M: 3| P: 5| A: 2
   U: Pł,L,Prs,MP,MA,MO,O,Kż,Skr,Śl: 1 | W,B,A: 2
   Atuty: Ostry Wzrok, Szczęściarz, Mentor, Opiekun, Uzdolniony


- Nie chodzi o to... - zaczął niepewnie, ale tylko machnął łapą zaniechując prób wytłumaczenia tego. Znali się krótko, lecz zdążył zauważyć jak uparta była w swoich przekonaniach, a nie miał teraz głowy do daremnych prób udowadniania czegoś.
Gdy wstała z jego ogona, poczuł lekkie ukłucie w sercu, jakby zasmuciło go to delikatnie. Nic nie może wiecznie trwać, najwidoczniej pora się zbierać. Ciekawiło go o jakie przygotowania chodziło na to całe pasowanie, miał nadzieję, iż nie zbierze wszystkich Wodnych na jakąś ceremonię w wyniku której on sam zostanie Wodnym. To dopiero byłyby nieprzewidziane konsekwencje zbyt daleko idącego żartu.
- Daj znać jak będziesz gotowa. Na razie, księżniczko! - pożegnał się, odprowadzając ją jeszcze chwilę wzrokiem. Zignorował trochę nietypową końcówkę swojego nowego imienia. Obeintu czyli Utniebo? Ciekawe. Cóż za niezwykła była z niej persona. Ruszył w kierunku obozu Ziemi, narzekając pod nosem na wieczny deszcz, zaś Brodacz poleciał za nim.

//Zt!
_________________
Atuty
- Ostry wzrok: dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku (kamienie szlachetne)
- Szczęściarz: 1 sukces zamiast niepowodzenia raz na 2 tygodnie (03.10)
- Mentor: może uczyć B/L/Pł/W/M na poziomy wyższe niż sam posiada
- Opiekun: stałe -2 ST do wszystkich akcji kompanów
Błysk Przyszłości: następne użycie 23.09

KK - Brodacz (kruk)
S: 1| W: 1| Z: 2| M: 1| P: 3| A: 2
Skr, Śl, Kż: 1 | L, A, O: 2
-Nieugiety (mdlejąc, kompan może zaatakować przeciwnika, który ma +4 ST do akcji)


KK - Łuskacz (żywiołak ognia, legwan)
S: 1| W: 2| Z: 2| M: 2| P: 3| A: 1
B,MP,Skr,Kż,Śl: 1 | MA, MO: 2


KK (niemechaniczny) - Włochatek (gigantyczny pająk)
  Niespodziewajki: nie
 
Dymomówczyni 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Płeć: samica
Księżyce: 80
Rasa: skrajny
Opiekun: Wieczna Perła* i Strażnik Gwiazd
Mistrz: Kres Pragnień*
Dołączyła: 10 Gru 2019
Posty: 442
Wysłany: 2020-08-25, 18:38   
   A: S: 2| W: 3| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MP,Śl,A,Skr,Kż,Prs: 1| MO: 2 | MA: 3
   Atuty: Wytrwały, Niestabilny, Twardy jak diament, Regeneracja


Estrel zatrzymała się nad brzegiem Zimnego Jeziora. Kilka łusek do linii wody. Stąd nie miała tak daleko do Dzikiej Puszczy... Ale jakoś nie miała ochoty tam znów przychodzić. Może za kilka księżycy z nim pogada. W końcu zawsze podkreślał, że może z nim porozmawiać na jakiś ważny temat i w ogóle... O ile tylko Poszukująca będzie chciała. A to już inna kwestia! Chyba trochę zwątpiła w idealizm płynący z tej myśli...
Teraz jednak była skupiona na jeziorze, udanie ignorując większość swoich niepokoi i skupiając się na tylko jednym na raz.
Jeziorna tafla była całkowicie inne od tej morskiej, którą częściej widywała. A widywała ją zaskakująco często jak na smoka, który nie umie pływać i do tej nauki się nie spieszy!
W zamyśleniu zebrała maddarę, jedną łapą chwytając perłę na swojej szyi. Od wodnej tafli zaczęły odrywać się krople, formujące jakiś kształt... Dość kanciasty kształt. Chyba jednak była beznadziejna w rzeźbieniu, ale nie o to teraz chodziło! Skupiona bardziej na maddarze i własnym źródle nie przejmowała się tym, czy to co ma w głowie choć trochę przypomina to, co powstaje w świecie wewnętrznym... Ale mdłości nie nadchodziły.
Maddara działała tak, jak działać powinna. Może prędzej by do czegoś doszła, gdyby spróbowała zaatakować jakieś drzewo? Ojciec łapy by jej za to pourywał...
_________________

Niestabilny || dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
Twardy jak diament || stałe -1 ST do rzutów na Wytrzymałość
Regeneracja || raz na tydzień obniżenie powagi wszystkich ran wybranego stopnia o jeden [cooldown: 25.07.2021]

~refka od Hienki~
~Estrel do lewego rogu ma przywiązane złote pióro feniksa.~
  Niespodziewajki: tak
 
Owoc Opuncji
Wojownik Wody
Quetzalcoatl



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 30
Rasa: Skrajny
Opiekun: Wysłanniczka Nieba, Fale
Mistrz: Przesilenie Północne
Partner: ciekawy
Dołączył: 02 Lis 2019
Posty: 285
Skąd: z drzewa
Wysłany: 2020-08-25, 19:11   
   A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Skr,MP,MA,MO,Śl: 1| A,O,Kż: 2
   Atuty: Ostry Wzrok; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Lothric zazwyczaj nie odstępował jej na krok ale tym razem posłuchał jej niemej prośby. Znał takie momenty w życiu kiedy smoki na prawdę nie chciały jego towarzystwa. Został z Wilsonem w grocie i postanowił wylegiwać się na słońcu.
Opuncja zaś ruszyła utykając w kierunku Zimnego Jeziora. Oczywiście zabłądziła po drodze kilka razy... nikt nie mówił, że z wiekiem lepiej ogarniała geografię Wolnych Stad. Czuła się strasznie zmęczona ale nie okazywała tego po sobie. Co to, to nie! W końcu była Wędrującą Falą, a nie byle płaczkiem. Z łapami czy bez, nadal będzie wędrować. Nie było to łatwe przez jej wydłużony tułów i brak prawej przedniej łapy.
Zwłaszcza, że cholerstwo cały czas wydawało się być na miejscu! W rzeczywistości jednak było inaczej. Zagryzła jednak zęby i szła dalej. Zatrzymała się dopiero gdy w oddali ujrzała zad jakiegoś smoka.
Czy powinna się teraz bawić w poznawanie innych smoków? Nie wyglądała najlepiej... kilka razy wyrżnęła się na pysk więc pierś miała całą w pyle i błocie. Zacisnęła zęby po czym splunęła lodem w bok. Po prostu uda, że wszystko jest jak dawniej.
Utykając podeszła do obcej i uniosła brew zaglądając jej znad ramienia. Co też robiła z tą perłą?
- Chodzã głośnij aniżeli dzik. Winna żeś barzij uwŏżać na swoj zadek jak je żeś na terynach otwartych.
_________________

    ______« OSTRY WZROK »
    ___dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]

    _________« PARZYSTOŁUSKA »
    ______-1 ST do Zręczności i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy, +1 ST do Zr. i Wytrz. w czasie nieparzystych miesięcy

    ____________« TWARDA JAK DIAMENT »
    _________-1 ST do testów na Wytrzymałość

    _______________« [IV] »
    ____________...

GŁOS MUZYKA POSTACI
PRZEDMIOTY ZAWSZE Z NIĄ: kokos z wymalowaną twarzą

PORTRET RODZINNY (od Hienki)
#288a9e #287b9e
 
 
Dymomówczyni 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Płeć: samica
Księżyce: 80
Rasa: skrajny
Opiekun: Wieczna Perła* i Strażnik Gwiazd
Mistrz: Kres Pragnień*
Dołączyła: 10 Gru 2019
Posty: 442
Wysłany: 2020-08-25, 21:11   
   A: S: 2| W: 3| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MP,Śl,A,Skr,Kż,Prs: 1| MO: 2 | MA: 3
   Atuty: Wytrwały, Niestabilny, Twardy jak diament, Regeneracja


Potrafiła zignorować ból i dalej tworzyć udane twory... Ale pole walki było czymś całkowicie innym. Tam twory nie musiały być finezyjne i piękne. Miały być skuteczne i skutkować szybko. A to tutaj to co innego! Zwłaszcza, że też nie sam twór był jej celem...
Tak więc jeśli Wodna szukała smoka, który nie usłyszy nawet biegnącego dzika, to właśnie go znalazła! Nie dość, że Poszukująca niezbyt przejmowała się przypadkowym spotkaniem jakiegoś dzika to jeszcze całkowicie odcięła się od świata zewnętrznego. Wężowa bez problemu zdołała spojrzeć jej ponad ramieniem i zabrać głos...
A wtedy wszystko runęło do wody! Bryła, która nawet zaczynała przypominać jakiegoś grubo ciosanego ptaka, z głośnym pluskiem zatonęła w jeziorze. Sama "artystka" podskoczyła zaskoczona i odruchowo otaczać się maddarą.
Chwila, czy to nie były...? Nie. To nie mdłości. Po prostu tak się wystraszyła, że na chwilę serce podeszło jej do gardła... Hm, ale czy to też nie jest jakiś trop?
Może później przemyśli tę teorię! Nie potrzebowała wiele, by zorientować się, że jednak nie była celem czyjegoś ataku. Maddara, która jak dotąd bezustannie krążyła w powietrzu, nagle gdzieś zniknęła, Trel stanęła stabilniej łapach i przez ramię obejrzała się na Wodną. Może nie najlepsza to pozycja do obrony... Ale od czego miała swoje źródło?
Z resztą, smoczyca na pierwszy rzut oka nie wydawała się groźna. Trochę zakurzona, bez łapy... Ale czy Sztorm też nie straciła łapy, a mimo to pozostawała jedną z najlepszych, jeśli nie najlepszą Wojowniczką Ognia? Nawet jeśli miała protezę...
No, i jeszcze te "ślepe" oczy. Wydawały się niepokojące. Jakby ostrzegały innych, że ta kolorowa smoczyca w rzeczywistości jest groźnym przeciwnikiem. Trochę tak, jak ten krzywy uśmiech Poszukującej. Chyba miała jakąś wadę zgryzu niewidoczną na pierwszy rzut oka, skoro niemal każdy jej uśmiech odsłaniał przy tym kły. Albo po prostu nie umiała normalnie się uśmiechnąć. Wyglądało groźnie, a ona nawet nie była tego świadoma...
- Dziki nie są maddaroodporne - odparła lekkim tonem, sztywno się prostując. Prawie jak Strażnik. Prawie, bo różniła się chociażby tym, że nie wyglądała chłodno. Ani tym bardziej wrogo...
_________________

Niestabilny || dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
Twardy jak diament || stałe -1 ST do rzutów na Wytrzymałość
Regeneracja || raz na tydzień obniżenie powagi wszystkich ran wybranego stopnia o jeden [cooldown: 25.07.2021]

~refka od Hienki~
~Estrel do lewego rogu ma przywiązane złote pióro feniksa.~
  Niespodziewajki: tak
 
Owoc Opuncji
Wojownik Wody
Quetzalcoatl



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 30
Rasa: Skrajny
Opiekun: Wysłanniczka Nieba, Fale
Mistrz: Przesilenie Północne
Partner: ciekawy
Dołączył: 02 Lis 2019
Posty: 285
Skąd: z drzewa
Wysłany: 2020-08-25, 22:57   
   A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Skr,MP,MA,MO,Śl: 1| A,O,Kż: 2
   Atuty: Ostry Wzrok; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Coś co chyba miało być ptakiem się rozpadło, z kolei maddara owinęła złotą samicę szczelnym szalem. Czyli jednak miała nieco instynktu. Dobrze! Opuncja wyszczerzyła zęby w uśmiechu widząc, że i tamta się podobnie uśmiecha. Wodna nie ukrywała swojej paszczy, ba nawet granatowe dziąsła było widać. Dlatego też widząc kły Ognistej, nie cofnęła się.
Przyjrzała się jej łuskom przechylając łeb w bok i aż siadła na zadzie by nie stracić równowagi. Parszywa łapa! Nie, nie... nie myśl o tym. Miałaś się zachowywać jakby wszystko było po staremu! Zganiła się w głowie. Podobały jej się łuski nowo poznanej samicy. Przypominała złotą szyszkę. Och ironio, że to imię bardziej pasowało do tej tu niż do jej siostry z Fal. Postawiła pióra na głowie w zainteresowaniu po czym położyła je po sobie słysząc słowa obcej.
- No proszã, such może niy taki ôstry ale nadrabiasz gŏdkōm.
puściła jej oko bez najmniejszego pardonu.
- W czym ci przeszkodziłam? Nazywōm się Opuncja.
mówiła normalnym głosem, może nieco zawadiackim, ale normalnym. Siliła się na głos pełen energii, jak zwykle. Nie jakiś miły i spokojny - to nie była ona.
_________________

    ______« OSTRY WZROK »
    ___dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]

    _________« PARZYSTOŁUSKA »
    ______-1 ST do Zręczności i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy, +1 ST do Zr. i Wytrz. w czasie nieparzystych miesięcy

    ____________« TWARDA JAK DIAMENT »
    _________-1 ST do testów na Wytrzymałość

    _______________« [IV] »
    ____________...

GŁOS MUZYKA POSTACI
PRZEDMIOTY ZAWSZE Z NIĄ: kokos z wymalowaną twarzą

PORTRET RODZINNY (od Hienki)
#288a9e #287b9e
 
 
Dymomówczyni 
Czarodziej Ognia



Stado: Ognia
Płeć: samica
Księżyce: 80
Rasa: skrajny
Opiekun: Wieczna Perła* i Strażnik Gwiazd
Mistrz: Kres Pragnień*
Dołączyła: 10 Gru 2019
Posty: 442
Wysłany: 2020-08-29, 21:02   
   A: S: 2| W: 3| Z: 1| M: 5| P: 1| A: 1
   U: B,L,W,MP,Śl,A,Skr,Kż,Prs: 1| MO: 2 | MA: 3
   Atuty: Wytrwały, Niestabilny, Twardy jak diament, Regeneracja


Chyba nieświadomie zaczęły pojedynek o to, która pierwsza się cofnie... Ale ostatecznie to ciekawość wygrała i Poszukująca nawet nie zwróciła uwagi na ten moment. Za bardzo przyciągnęły ją kolory Wodnej smoczycy. Granatowe dziąsła i ten zielononiebieski pióropusz. Łuski w żywych barwach. . Postać kolorowa, a jednak wzbudzająca respekt i lekki niepokój.
Również Estrel zrobiła krok w tył, by nieco zwiększyć dystans, choć sama pozostała w pozycji stojącej.
Tym razem nie odpowiedziała. Jedynie zmrużyła lekko ślepia, jakby dając znak, że nikt nie powinien w to wątpić: dałaby sobie radę. Choćby naprawdę zaatakowała ją sfora dzików.
Swoją drogą, dopiero teraz zarejestrowała fakt, że wymowa tej smoczycy była... Intrygująca! Zrozumiała, a jednak trochę inna. Wydawała się twardsza.
- Poszukująca - przedstawiła się krótko.
Domyślała się, że “Opuncja” było skrótem od pełnego imienia. Nie wyglądała jej na pisklę, a zapach Wody był zbyt wyraźny jak na smoka, który niedawno dołączył do stada.
Pozostało jeszcze pytanie co takiego robiła...? A to rzeczywiście dobre pytanie, bo sama Estrel miała tylko jakieś niejasne pojęcie na ten temat. Nie była do końca pewna... Czego tym razem szuka.
- To tylko próba maddary. - W pewnym sensie udana, a w pewnym sensie nie. Twór w jakiś sposób “wyszedł”... Może chodziło o to, by wykorzystać maddarę do ataku? - I tak nieudana - dodała z niewyraźną rezygnacją. Naprawdę nie wiedziała o co chodzi. Przecież przy obronach to też się działo...
Może po prostu powinna o to spytać Mistrza lub innego Czarodzieja...? Przecież nie wszystkiego musiała szukać sama... Czysto teoretycznie istniały też inne smoki, które mogły pomóc.
_________________

Niestabilny || dodatkowa kość do MP, MA i MO, w przypadku niepowodzenia - rana ciężka
Twardy jak diament || stałe -1 ST do rzutów na Wytrzymałość
Regeneracja || raz na tydzień obniżenie powagi wszystkich ran wybranego stopnia o jeden [cooldown: 25.07.2021]

~refka od Hienki~
~Estrel do lewego rogu ma przywiązane złote pióro feniksa.~
  Niespodziewajki: tak
 
Owoc Opuncji
Wojownik Wody
Quetzalcoatl



Stado: Wody
Płeć: Samica
Księżyce: 30
Rasa: Skrajny
Opiekun: Wysłanniczka Nieba, Fale
Mistrz: Przesilenie Północne
Partner: ciekawy
Dołączył: 02 Lis 2019
Posty: 285
Skąd: z drzewa
Wysłany: 2020-08-31, 01:23   
   A: S: 1| W: 4| Z: 5| M: 1| P: 2| A: 1
   U: W,B,Pł,L,M,Skr,MP,MA,MO,Śl: 1| A,O,Kż: 2
   Atuty: Ostry Wzrok; Parzystołuski; Twardy jak diament;


Przechyliła łeb lekko w bok i opuściła wargi zasłaniając rządy zębów. Uśmiech jednak nie schodził z jej pyska. Obserwowała jak Ognista cofa się od niej o krok. Cóż... nie każdy przepadał jak wbija się w jego przestrzeń osobistą. Poszukująca! Jakieś ładne imię. Opuncja nie głowiła się jednak czy nazwa należała do smoka pełnej rangi czy nie. Mleczyk aż nadto udowadniał jej, że nie imię mówi o umiejętnościach smoka, a jego czyny.
- Mŏsz gryfne łuski, podane do mojich. Może je żeś jakõś mojã stracōnõ szwestrōm.
zachichotała na samą myśl i machnęła kikutem prawej łapy. Trochę tak jakby chciała machnąć samą łapą... Zmarszczyła lekko nos, ale momentalnie się opanowała.
- Ćwiczysz sie? Chwalebne, chwalebne. Eli niy snadnij jednak byłoby atakyrować coś żywego? No wiysz... pod presjo czarowanie wyglōndŏ trochu inakszyj. Coś czujã, iże bodej niy je żeś piastunem eli uzdrowicielem, hm?
Puściła jej oko wyginając długą szyję w jej kierunku. Uderzyła kilka razy ogonem o ziemię.
- Nudzę się.
jęknęła nagle patrząc w niebo i wstając. Wbiła szpony w ziemię by się nie zachwiać na trzech kończynach. Dla pewności skończyło się na tym, że rozłożyła również skrzydła. Oparła się nimi o ziemię niczym wywerna. Wiadomo... były o wiele słabsze niż skrzydła wywerny, ale zawsze coś. Stała teraz równo i znów spojrzała na samiczkę, tym razem jednak kątem oka bo drugie zwrócone miała ku błękitowi nieba.
- Niy chciałabyś może się nieco rozerwać?
mruknęła z uśmieszkiem na pysku.
_________________

    ______« OSTRY WZROK »
    ___dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie szlachetne]

    _________« PARZYSTOŁUSKA »
    ______-1 ST do Zręczności i Wytrzymałości w czasie parzystych miesięcy, +1 ST do Zr. i Wytrz. w czasie nieparzystych miesięcy

    ____________« TWARDA JAK DIAMENT »
    _________-1 ST do testów na Wytrzymałość

    _______________« [IV] »
    ____________...

GŁOS MUZYKA POSTACI
PRZEDMIOTY ZAWSZE Z NIĄ: kokos z wymalowaną twarzą

PORTRET RODZINNY (od Hienki)
#288a9e #287b9e
 
 
Zagajnik Cudów 
Łowca Ziemi
Bananowa Młodzież



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 33
Rasa: Morski x Bagienny
Opiekun: Honi und Astral
Mistrz: Pogoń Brzasku/Mergo
Wiek: 20
Dołączył: 26 Sie 2020
Posty: 323
Wysłany: 2020-11-15, 11:06   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 1| P: 3| A: 1
   U: Pł,B,L,W,A,O,Śl,Kż,Skr,MP,Prs,MA,MO: 1
   Atuty: Ostry Słuch, Szczęściarz, Przyjaciel Natury


  Kijanu czuł głód od jakiegoś czasu. Jednak dopiero teraz dał się we znaki mocniej, Sam jeszcze nic nie dorwał, a nie chciał prosić Łowców ze swojego Stada o karmienie - wszak nie wypada dawać komuś, kto na pewno sam na siebie zapracuje. Dlatego udał się na Wspólne. Tu nikt nie wie o jego randze. Do tego, w razie czego, wybada lepiej nastawienie innych Stad do niego tylko przez pochodzenie. Wiedział, żeby szczególnie uważać na Plagę, Ogień może być groźny, a Woda to sojusznicy. Może są wśród nich jakieś wyjątki?
  Po wylądowaniu, od razu ryknął, licząc że zjawi się jakiś Łowca z mięsem. Wszak był potrzebującym smokiem.
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Pasja Uczuć 
Łowca Wody
Wilk w owczej skórze



Stado: Wody
Płeć: samica
Księżyce: 77
Rasa: drzewny
Opiekun: Wysłanniczka Nieba
Mistrz: Wysłanniczka Nieba
Partner: Chaos
Wiek: 24
Dołączyła: 04 Lut 2020
Posty: 2064
Wysłany: 2020-11-19, 17:45   
   A: S: 1| W: 3| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 4
   U: W,B,L,Prs,A,O,MP,MO,Kż: 1| MA,Śl: 2| Skr: 3
   Atuty: Ostry słuch; Szczęściarz; Lekkostopy; Otoczony;


Zieeeeeew!
Po tak długich dniach Pasja jedną ze swoich nocy uczyniła znacznie dłuższą. Choć Złota Twarz już dawno wzeszła, łeb smoczycy nie uniósł się z ciepłego posłania nawet na łuskę. Czuła, że musi odpocząć. Zamiast od razu wyruszać na polowanie po tym, co się stało... miała przez kilka wschodów zostać w grocie. Więc spała do późna. Nie była jedynym łowcą. Choć zapasów nie zostało jej wiele... liczyła, że inni łowcy równie świetnie sobie radzą, jak ona przed przerwą. Polowania przecież były takie przyjemne! Ale wtedy... usłyszała ryk. Jedno ucho jej drgnęło. Nie znała tego głosu. początkowo nie chciała się nim nawet przejmować. Miała ułożyć się na drugim boku i dalej spać. Leżała tak jeszcze chwilę, ale... co, jeśli ten ktoś jest umierający? Co, jeśli sam nie potrafi polować i bez pomocy umrze z głodu? Uniosła gwałtownie łeb, otwierając szeroko ślepia. Ta myśl wystarczająco ją wybudziła. Zapakowała mrówkojadzie mięso do swojej torby wraz z kilkoma losowo wybranymi owocami i - ruszyła w kierunku dźwięku. Było to na terenach Wspólnych, więc... miała przed sobą kawałek drogi.
Już z daleka widziała delikwenta na otwartym terenie. A w sumie to... Na czymś, co wyglądało jak kawał lodu? Nie kojarzyła tego miejsca. Mogła tu przyjść po odrobinę, zamiast bawić się w urządzanie wnętrza groty pewnej fioletowej smoczycy. Co do głodomora... Czemu wyglądał on jak jeden z jej owoców? I to ten nowy. Nawet miała go przy sobie.
- Hej! - zakrzyknęła miło do niego, ostrożnie lądując niedaleko. Z pogodnym uśmiechem zbliżyła się, zdejmując z siebie torbę, by zabrać się do przygotować.
- Ona ma na imię Paqui... A Ty? -spytała, w dość charakterystyczny dla siebie sposób. Wyjęła z torby wszystko, co ze sobą zabrała, czyli mięso, misy, owoce, a w tym... banana. Jakby umyślnie odłożyła go na bok, raz po raz spoglądając to na owoc, to na smoka. Ciekawe, czy on też nabierze z czasem coraz to więcej czarnych kropek...
Mięsa na szczęście miała już oprawione wcześniej, więc... wystarczyło tylko je upichcić. Smoczyca sięgnęła do maddary, a w jej łapie pojawił się ametystowy nożyk. Z jego pomocą zaczęła dzielić mięso na mniejsze części, wrzucając je do miski. Następnie w jej łapie znalazło się kilka wyciągniętych przez nią z torby jeżyn. Ścisnęła je pod łuskowatymi palcami, wyciskając z nich sok wprost na porcję surowego mięsa. Misę przykryła inną, płaską i położyła nad nią łapy.
- Paqu ma nadzieję, że nie stopi dziuly w lodzie. - stwierdziła, kiedy potrawa... zaczęła się gotować i bulgotać. Bez żadnego ognia, a z samego magicznego ciepła. W pewnym momencie odsunęła łapki, a pokrywka się uniosła. Z torby wyjęła kilka suszonych listków i odrobinę kolorowego proszku, które wsypała do niemal gotowej potrawki. Pokrywka wróciła na miejsce, a po dłuższej chwili... Pasja skupiła znów wzrok na nowo poznanym smoku.
- Uważaj, ciepłe. - stwierdziła, gdy bananek nadal leżał po jej prawej. Potrawa za to... była dotowa! [4/4 mięsa, 1/4 owoców]
_________________

Uczucia są jak dzikie zwierzęta – nie doceniamy ich gwałtownej natury, dopóki nie otworzymy klatek.
Richard Paul Evans, Słonecznik

Atuty:
→ ostry słuch- dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na słuchu [zdobycz i drapieżnik].
→ szczęściarz- odwrócenie porażki akcji na 1 sukces raz na walkę/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy/1 etapie leczenia.
Następne użycie: 15.11.2020
→ lekkostopy- raz na tydzień +2 sukcesy do Skradania
Następne użycie: 04.05.2021
→ otoczony- możliwość walki z dodatkowym przeciwnikiem/zwierzyną za cenę +1 ST

Gaj - Mantikora
S: 3 W: 2 Z: 1 M: 1 P: 2 A: 1
B: 1 A: 1 O: 1 Skr: 1 Śl: 1 Kż: 1
Gaj by Lepka Ziemia

Gadzinka - Salamandra
S: 1 W: 1 Z: 1 M: 1 P: 1 A: 1
B: 1 Pł: 1 A: 1 O: 1 Skr: 1
Ostatnio zmieniony przez Pasja Uczuć 2020-11-20, 00:04, w całości zmieniany 1 raz  
  Niespodziewajki: tak
 
Zagajnik Cudów 
Łowca Ziemi
Bananowa Młodzież



Stado: Ziemi
Płeć: Samiec
Księżyce: 33
Rasa: Morski x Bagienny
Opiekun: Honi und Astral
Mistrz: Pogoń Brzasku/Mergo
Wiek: 20
Dołączył: 26 Sie 2020
Posty: 323
Wysłany: 2020-11-19, 23:57   
   A: S: 2| W: 3| Z: 3| M: 1| P: 3| A: 1
   U: Pł,B,L,W,A,O,Śl,Kż,Skr,MP,Prs,MA,MO: 1
   Atuty: Ostry Słuch, Szczęściarz, Przyjaciel Natury


  Czekał cierpliwie, aż ktoś się zjawi. Wraz z biegiem czasu jednak, coraz częściej patrzył w stronę Ziemi, myśląc o powrocie. No bo skąd mógł wiedzieć, że gdzieś tam w Wodzie Łowczyni po prostu zaspała i właśnie się zbierała do drogi? Został jednak, prowadząc do ciekawego spotkania.
  Słysząc łopot skrzydeł, od razu zadarł łeb do góry, wypatrując przylatującego smoka. Ląduje niedaleko! Nareszcie ktoś przyleciał! I do tego się przywitała, więc pewnie słyszała wołanie.
  Przekrzywił nieco łeb, słysząc sposób przedstawienia. Spojrzał dla upewnienia za smoczycę, czy nie przyleciała z kimś jeszcze. Nie, była sama. Ciekawa maniera. Taka... nietypowa, inna.
   –
A ja jestem Upojny Kolec – przedstawił się uprzejmie i spokojnie, ponownie chyląc łeb. Chociaż, podała pikslęce. Może też powinien...? – Lub Kijanuriws, jeśli tak wolisz – dodał po chwili.
  Kiedy tylko dojrzał żółty, podłużny owoc, sam zawiesił na nim wzrok.Tu doszło do myślenia odwrotnego, Nie dlaczego on wygląda jak banan, tylko dlaczego banan wygląda jak on? Przerzucał wzrokiem to od siebie na owoc, to na Paqui, nieco zdezorientowany. Czyli Kijanuriws to nazwa dla... banana? Nie mógł wiedzieć co prawda tyle co narrator, więc gdybał we własnym zakresie.
  Potem, kiedy samica przeszła do działania, obserwował ją przy pracy, nabywając doświadczenie. Na pewno wykorzystanie owców (a raczej ich soku) było ciekawe. Zamknięte podgrzewanie - wręcz gotowanie - maddarą również; spróbuje kiedyś jak się nauczy. Tworzenie niezbędnych przedmiotów maddarą uważał za dobre ułatwienie, ale nie dla niego - ma w rodzinnej grocie niezbędne przedmioty/ Jeśli je znajdzie...
  Zjadał swoją porcję [4/4 mięsa i 1/5 owoców] powoli, nie tyle delektując się smakiem, co go badając. Przyprawy dobre, zrobiły swoje. Nieco słodkawe mięso smakuje inaczej. Nie jego gusta, ale zapamięta na przyszłość.
   –
Dziękuję za posiłek. Powinienem zjeść sam, ale nie miałem czego. Oddam, jak tylko zdobędę – zapewnił, ponownie spoglądając na banana. W końcu się zapytał: – Czemu ten owoc wygląda jak ja? Jak się zwie? – Wskazał pazurem banana (lub kijanuriwsa), patrząc z zaciekawieniem na smoczycę.
  Niespodziewajki: tak - tylko dla smoka
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!

Strona wygenerowana w 0,12 sekundy. Zapytań do SQL: 12