FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wypalona plaża
Autor Wiadomość
~ Moderator




Dołączył: 08 Sty 2014
Posty: 8928
Wysłany: 2014-01-10, 19:59   Wypalona plaża

    Mały kawałek brzegu jeziora, gdzie zamiast piasku podłoże stanowi popiół. Wokół nie rośnie zbyt wiele roślin, prawdopodobnie to miejsce powstało w skutek pożaru. Kto wie, czy wywołał go jakiś nieostrożny adept ćwicząc zianie ogniem, czy była to sprawka pogody, mało ważne. Miejsce jest mało przyjemne, a popiół z plaży czepia się zarówno łusek, jak i futra.
 
 
Cisza Wyklęta 
Łowca Ognia


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 134
Wysłany: 2014-01-15, 19:45   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 2| P: 3| A: 1
   U: O,A: 2| B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 3


Popiół... Często spotykany w krainie Ognia. Cisza poruszała się otoczona niewidoczną mgłą maddary mierzącą zaledwie szpon wysokości, jednak ogon odległości na przód od samicy tworząc pewien okrąg przed nią i pod nią. Nie ważne czy zakręcała, czy nie, maddara cały czas była w tym samym miejscu od niej. Poruszała się delikatnie niepewnie, ale zauważyłby to jedynie baczny obserwator. Kroki były ostrożne i wolne, jednak wyglądały na zwykły, powolny spacer. Mimo wszystko jeden szczegół rzucał się w oczy, złota samica, od pazurów po rogi, miała zamknięte oczy.
Wyklęta bacznie nasłuchiwała czy nie nadchodzi ktokolwiek. Niewiele wszak było tu drapieżników. Jedynym zagrożeniem tak naprawdę był... Uskrzydlony Marzeniami, o. Jednak nie chciała, by oglądał ją ktoś inny. Czasem się chwiała. Mimo, że nikt nie mógł tego wiedzieć maddara pod nią mówiła o rodzaju i kształcie podłoża, po którym się porusza. Zamknięta w swoim ciele jedynie czuła bodźce. Czuła pył, po którym się poruszała, jego zapach, zapach wody, jej delikatny szum, szum drzew w oddali. Jednak oczy pozostawały zamknięte.
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-17, 20:32   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


- Dobrze się składa - do uszu Ciszy dobiegł czyiś chrapliwy głos. Gdyby samica otworzyła oczy, widziałaby, jak w jej stronę zmierza postawny, jasnofutry samiec.
- Nieśmiertelny Ogień wspominała mi o tobie, łowczyni. Posiadasz jakieś mięso na zbyciu? - zapytał, mierząc Ciszę Wyklętą spojrzeniem swych czerwonych ślepi. Tak jak inne smoki Ognia miała dobrze rozwinięte mięśnie, a mimo to wyglądała zupełnie niegroźnie. Zapewne natrafił na kolejną z cichych i łagodnych smoczyc. Nawet jej imię na to wskazywało.
- Zechcesz na mnie spojrzeć?
Dobrze by było, gdyby Wyklęta bardziej zainteresowała się przybyszem, niż swoimi dziwnymi ćwiczeniami.
 
 
Cisza Wyklęta 
Łowca Ognia


Stado: Ognia
Płeć: Samica
Dołączyła: 11 Sty 2014
Posty: 134
Wysłany: 2014-01-17, 21:01   
   A: S: 2| W: 2| Z: 1| I: 2| P: 3| A: 1
   U: O,A: 2| B,L,Pł,S,W,MO,MA,MP,Kż,Skr,Śl,M: 3


Zatrzymała się w pół kroku słysząc czyjś głos. Mimo to maddara pod nią nie zniknęła. Powstrzymała się tylko, by wysłać ją przed siebie. Zaczęła słyszeć kroki, cichutkie, jednak tuż przed sobą, więc zgadła, że samiec się do niej mocno zbliżył. Skinęła powoli. Cicho, nie mówiła nic. Jednak imię ma dwa człony... nie bez powodu. Ale faktycznie trafił na spokojnego smoka. Aż osowiałego prawie. Cóż, no może nie osowiałego. Spokojnego wystarczy. Kiedy usłyszała pytanie westchnęła, nic nie zmieniało się przez chwilę, jakoby samiec rozmawiał z kamieniem, ale w końcu powieki uchyliły się. Bladożółte, zatracające złoty kolor, zaś zamglone. Łeb miała skierowany ku samcowi. Lekko się napięła widząc jego ogrom, ale zachowała spokój. Widziała tylko szarą, wielką sylwetkę, jak gdyby był ogony, ogony stąd.
~ A więc Nieśmiertelna Cię przysyła? Jak brzmi Twe imię? ~ Zapytała, on znał już jej. Jej mentalny głos był spokojny, lekko zainteresowany, czy może delikatnie ciekawy. Zaraz potem na popiele zmaterializowała się porcja mięsa przeznaczona dla owego smoka. Nie czuła kłamstwa w jego głosie, jednak czuła zapach inny od wszystkich. Zapach Cienia.
 
 
Zaklinacz Cieni
Czarodziej Cienia
Kalhair Roztropny



Stado: Cienia
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Partner: Talaith
Dołączył: 10 Sty 2014
Posty: 238
Wysłany: 2014-01-22, 20:04   
   A: S: 1 | W: 1 | Z: 1 | I: 5 | P: 2 | A: 1
   U: B, S, P, L, O, A, W, Kż ,Skr, Śl, M: 1| MP: 2 | MO, MA: 3


- Nie jestem tu z czyjegoś polecenia - powiedział, unosząc łuk brwiowy. Ich spotkanie było zupełnie przypadkowe. Co więcej, Kalhair nie miał w zwyczaju słuchać rozkazów; sam je wydawał, ale smoczyca nie musiała tego wiedzieć.
- Zaklinacz Cieni - rzekł krótko, po czym pochylił się nad pożywieniem i wbił w nie zęby. Jadł szybko, zamiast zastanawiać się nad smakiem, po prostu zaspokajał swój głód.

/rozwinę tego posta po raporcie
 
 
Ciernisty Kwiat
Wojownik Ziemi



Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Marzenie Ziemi
Mistrz: Marzenie Ziemi
Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 558
Wysłany: 2014-02-18, 17:27   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: S,L,MP,MA,MO,Skr,Kż,M: 1| B,W,Śl: 2| O: 3| A: 4
   Atuty: Zwinny; Chytry przeciwnik


Tehenbi, a raczej Różany Kolec przybył powolnym truchtem na tę część plaży. W sumie to chyba nie ważne jak będzie się teraz nazywał, jego pisklęce imię jest równie dobre, zaś adepckie imię służy do przedstawiania się innym. W każdym razie, choć wyraz jego pyska tego nie zdradzał, młodego smoka zaciekawiło to co mogło się stać na tej plaży, że zamiast piachu był tu popiół. Czy to miejsce pamiętało wielkie bitwy pomiędzy ziejącymi ogniem bestiami, czy też było świadkiem naturalnego kataklizmu? Adept zaczął grzebać łapą w popiele na plaży, przesypując go na kupkę obok. Kopał małą dziurę sprawdzając, co jest pod warstwą spopielonej materii pokrywającej brzeg jeziora...
_________________
Posiadane przedmioty:
1/4 mięsa
Diament, Akwamaryn
4 PH
Nm: Żeton brązowy


 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-02-18, 17:34   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Los i zbieg okoliczności chciał że i ona Zapomniana Łuska przybyła w to miejsce, w którym nigdy nie była. A lubiła zwiedzać nowe tereny. Przybyłą tu drogą powietrzną bo chciała rozprostować kości i zobaczyła z góry jakiegoś smoka, lub smoczyce. Zaciekawiona i lubiąca poznawać nowe znajomości wylądowała i podeszła do nieznajomego. - Witaj. Jestem Zapomniana Łuska. Będę ci przeszkadzać? - Przedstawiła się pokrótce i czekała na jego odpowiedz. Miała nadzieję że pozytywną.
 
 
Ciernisty Kwiat
Wojownik Ziemi



Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Marzenie Ziemi
Mistrz: Marzenie Ziemi
Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 558
Wysłany: 2014-02-18, 17:44   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: S,L,MP,MA,MO,Skr,Kż,M: 1| B,W,Śl: 2| O: 3| A: 4
   Atuty: Zwinny; Chytry przeciwnik


Adept grzebał tak w popiele, nawet nie do końca zwracając uwagę na otoczenie, co pewnie było przyczyną faktu, że zorientował się o przybyciu innego osobnika swego rodzaju dopiero, gdy owa samica wylądowała niedaleko, zaś podmuch jaki utworzyły jej skrzydła rozdmuchał popiół w okolicy jej lądowiska. Zielonołuski uniósł wzrok na nowo przybyłą, mierząc ją wzrokiem swych szkarłatnych ślepi. Jego źrenice wyraźnie się zwężyły, wyglądały jak kocie. Smoczyca niemal natychmiast przedstawiła mu się i zgodnie z zasadami grzeczności które zdawały się tu panować spytała czy mu nie przeszkadza. Szybkim ruchem ogonem rozgarnął popiół za sobą, nim w końcu wydobył z siebie słowa.
-Witaj. - Powiedział krótko, pozbawionym emocji tonem.
-Nie wydaje mi się, żeby twoja obecność miała mi w jakikolwiek sposób przeszkodzić. I tak w sumie nie robię nic ważnego. - Stwierdził obojętnie, zaczynając ponownie grzebać łapą w popiele, pogłębiając stworzoną przez niego dziurę. Nie przedstawił się smoczycy, czy specjalnie, czy przez niedbalstwo, ale zapewne będzie musiała się dopytać aby poznać jego imię.
_________________
Posiadane przedmioty:
1/4 mięsa
Diament, Akwamaryn
4 PH
Nm: Żeton brązowy


 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-02-19, 16:51   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Ucieszyła ją ta wiadomość. W takim razie przysiadła koło niego owijając przednie łapy ogonem. Liczyła na to że się przedstawi, tak jak ona. Ale najwyrazniej nie zanosiło się na to. Chciał by go o to poprosiła? O nie, nie zamierzała. Ciekawiło ją ale dopytywać się nie będzie jeżeli on robi z tego wielką tajemnicę. - Pachniesz stadem Ziemi. Nie mylę się? Chyba nie jesteś zbyt rozmowny. - Spróbowała trochę z niego wyciągnąć. Może okazać się miłym smokiem, tylko...nieśmiałym? Możliwe.
 
 
Ciernisty Kwiat
Wojownik Ziemi



Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Marzenie Ziemi
Mistrz: Marzenie Ziemi
Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 558
Wysłany: 2014-02-19, 18:23   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: S,L,MP,MA,MO,Skr,Kż,M: 1| B,W,Śl: 2| O: 3| A: 4
   Atuty: Zwinny; Chytry przeciwnik


Tehenbi ponownie uniósł wzrok na swoją rozmówczynię. Zmierzył ją spojrzeniem czerwonych ślepi, dochodząc do wniosku że jej celem było najwyraźniej nawiązanie z nim dialogu.
-Tak, pochodzę ze stada ziemi i tak, nie lubię zbyt dużo mówić.- Odpowiedział krótko, pozbawionym emocji głosem. Był takim szczególnym osobnikiem, którego ciężko było przejrzeć, nie udzielał zbyt wielu smokom dostępu do tego co się dzieje w jego umyśle. Być może gdyby wiedzieli w ogóle nie zaakceptowaliby go w tych stronach, przynajmniej z samego początku. Teraz nawet zaczął doceniać to miejsce. W końcu dokopał się do piasku ukrytego pod warstwą popiołu.
-Mhm... z półtora szpona popiołu. Co to za dziwne miejsce... - Mruknął pod nosem spoglądając do wykopanej przez niego dziury, jakby tracąc nagle zainteresowanie swą rozmówczynią.
_________________
Posiadane przedmioty:
1/4 mięsa
Diament, Akwamaryn
4 PH
Nm: Żeton brązowy


 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-02-20, 17:11   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Ale ona nie zamierzała się tym w ogóle zrażać. Sama wzięła garstkę szarego niczym jej łuski popiołu w łapę i rzuciła w górę. Ten powoli opadł i osiadł na niej i na ziemi. - Zwą je Wypaloną Plażą. Kiedyś był tu piach, ale pożar wszystko spopielił. Niebyt przyjazne miejsce. Chętnie udam się potem nad Gorącą Zatoczkę by się wykąpać z tego popiołu. Ale na razie... - Wzięła kolejną garstkę i wyrzuciła w przestrzeń. Jaka ciekawa zabawa. Dla piskląt to dobra rozrywka mogłaby być.
 
 
Ciernisty Kwiat
Wojownik Ziemi



Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Marzenie Ziemi
Mistrz: Marzenie Ziemi
Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 558
Wysłany: 2014-02-20, 17:43   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: S,L,MP,MA,MO,Skr,Kż,M: 1| B,W,Śl: 2| O: 3| A: 4
   Atuty: Zwinny; Chytry przeciwnik


-Piasek się nie pali.- Różany zwrócił uwagę, obserwując spopielone podłoże plaży. Poza tym z tego co widział, piasek wciąż tu był, pod grubą warstwą popiołu.
-Musiały tu rosnąć jakieś rośliny, skoro tutejszy piasek jest przykryty tak grubą warstwą popiołu. To dziwne że wiatr tego nie rozdmuchał. - Dodał dość obojętnym tonem, w którym mimo wszystko brzmiała nuta zainteresowania. Wypalona Plaża. Cóż za trafna nazwa dla tego miejsca. Spojrzał na szaroniebieską smoczycę, która najwidoczniej bawiła się w rzucanie popiołu w powietrze i patrzenie jak się w nim rozprasza. Nie uważał tego za zbytnią dziecinność. Ten termin w sumie dla niego nie istniał. Właśnie o tym mówił. Popiół rozprasza się na wietrze. To znaczy że w przeszłości było go jeszcze więcej, albo też z jakiegoś powodu wiatr nie ma możliwości rozdmuchania tego popiołu który już leży na ziemi.
_________________
Posiadane przedmioty:
1/4 mięsa
Diament, Akwamaryn
4 PH
Nm: Żeton brązowy


 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-02-21, 15:26   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Ona doskonale wiedziała ze piasek się nie pali. Może zle się wysłowiła po prostu. Ale nie zamierzała do tego wracać. Zyt długie siedzenie w miejscu ją męczyło więc zerwała się na łapy i zaczęła spacerować w te i z powrotem.Ale nadal rozmawiała z Ziemnym. - Możliwe że pożar był całkiem nie dawno. Może tuż przed naszym wykluciem? A tak właściwie na kogo się szkolisz jeżeli można spytać? Tak z ciekawości.
 
 
Ciernisty Kwiat
Wojownik Ziemi



Rasa: Jaskiniowy
Księżyce: 22
Płeć: Samiec
Opiekun: Marzenie Ziemi
Mistrz: Marzenie Ziemi
Dołączył: 25 Sty 2014
Posty: 558
Wysłany: 2014-02-21, 15:48   
   A: S: 1| W: 2| Z: 4| I: 1| P: 1| A: 1
   U: S,L,MP,MA,MO,Skr,Kż,M: 1| B,W,Śl: 2| O: 3| A: 4
   Atuty: Zwinny; Chytry przeciwnik


-Być może... - mruknął pod nosem, do siebie, bo i tak mało prawdopodobne było aby smoczyca, która właśnie zaczęła chodzić w tę i z powrotem, usłyszała jego szept. Zapewne po prostu chciała rozprostować łapy, jemu zaś siedzenie w jednym miejscu zupełnie nie przeszkadzało. Może to od zbyt małej ilości ruchu nabawił się lekkiego garba na grzbiecie. W każdym razie z jego grzbietem było już dużo lepiej niż w momencie kiedy cztery księżyce temu zawitał na te ziemie. Po chwili smoczyca zapytała się na kogo się szkolił. Nie była to żadna tajemnica.
-Szkolę się do profesji wojownika. A ty, jeśli można wiedzieć, na jaką rangę się szkolisz?- Cała jego wypowiedź wybrzmiała w obojętnej tonacji, aczkolwiek jeśli się bliżej przyjrzeć, można by dostrzec iskierkę zaciekawienia w jego oczach. Czyżby tylko udawał takiego obojętnego osobnika?
_________________
Posiadane przedmioty:
1/4 mięsa
Diament, Akwamaryn
4 PH
Nm: Żeton brązowy


 
 
Bławatek
Pisklę
Dobra Dusza


Stado: Wody
Rasa: Skrajny
Księżyce: 4
Płeć: Samica
Wiek: 16
Dołączył: 11 Sty 2014
Posty: 731
Wysłany: 2014-02-22, 12:40   
   A: S: 1| W: 1| Z: 2| I: 2| P: 1| A: 3
   U: W,B: 1


Na Woja tak? Doskonale go mogła zrozumieć. Zrozumieć tą decyzję. W końcu sama miała nim być. W tej chwili przypomniała sobie swą pierwszą i jedyną w życiu walkę. Z adeptem ognia. Wtedy tak niewiele brakowało jej do śmierci. Może bogom nie podobało się ze Kleryczka wstąpiła na arenę? Kto ich tam wie. Ona nie miała o tą ranę krytyczną żalu ani do tamtego przeciwnika, ani do siebie. Otrząsnęła się z rozmyślań o przeszłości bo Ziemny zadał jej pytanie. - Ja też miałam być Wojowniczką, ale gdy Uzdrowicielka stada odeszła na tamten świat postanowiłam zająć jej miejsce i zostać Medykiem. - Nie przestawała chodzić w tę i z powrotem.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2016).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!


Wymiana bannerami: KLIK!


KrĂłl Lew
SnM
Strona wygenerowana w 0,06 sekundy. Zapytań do SQL: 10