FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Profil Zaloguj Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Wypalona plaża
Autor Wiadomość
Posłuszna Łuska 
Adept Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 16
Płeć: Samica
Opiekun: Lubię go
Mistrz: Wyzwolony Zdrajca
Dołączył: 19 Lut 2020
Posty: 59
Wysłany: 2020-03-31, 22:04   
   A: A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 1 | P: 3| A: 1
   U: B,L,A,O,W, Śl, Kż: 1
   Atuty: Spostrzegawcza, Empatia


Przez myśli przebiegł jej plan awaryjny, czyli znalezienie cieplejszego akwenu. Mogła się zaziębić w tym jeziorze, a smoczy katar to prawdziwa trauma. Ale najpierw musiała poczekać na przybycie swojego nauczyciela. Przycupnęła na plaży, z dala od brzegu i wypatrywała na niebie smoczego kształtu. Jej duże uszy, wychwyciły chlupoczący dźwięk, wyraźnie odbiegający swym rytmem od mlaskających fal na brzegu. Obróciła głowę w tamtą stronę wyostrzając swój bystry wzrok w tamtym kierunku, aż zobaczyła niebieskiego smoka, idącego w jej kierunku po płyciźnie, a jako, że nie była ignorantką, bacznie przyjrzała się jego wyjątkowej budowie. Jego ciało wykańczały liczne, błękitne błony, miał zwartą łuskę i opływowy kształt. Ten wygląd mocno zaciekawił młodą samiczkę, ale jeszcze bardziej zaintrygowało ją zachowanie Zamąconego, który wydawał się nieobecny duchem.
Pomimo swojej natury, poczuła w sobie uczucie troski i zmartwienia. Co prawda, to nie jej sprawa, ale czy smok powinien w tym stanie marnować czas na szkolenie aroganckiej adeptki? Nawet ona uważała, że nie.
Tym chętniej... Odmówiła wejścia do wody, wykorzystując jego stan do wymówki.
- A ja, jak wiesz, Fryta. Wyglądasz na osowiałego. Może jesteś chory? Powinniśmy zatem przełożyć naukę na później. Nie powinieneś uczyć w tym stanie. Idź się lepiej połóż - zachęcała samca udając troskę w głosie w ogóle się nie ruszając z miejsca.
 
 
Zamącony Błysk 
Wojownik Ziemi
Witaj.



Stado: Ziemi
Rasa: Morski
Księżyce: 66
Płeć: Samiec
Opiekun: Świadek Puszczy
Mistrz: Teza Obłędu
Partner: Sugestia Grzechu
Wiek: 20
Dołączył: 30 Maj 2019
Posty: 1593
Wysłany: 2020-04-02, 13:23   
   A: S: 5| W: 4| Z: 1| M: 3| P: 3| A: 3
   U: B,W,M,L,Śl,Skr,Kż,MA,MO: 1| Pł,A,MP: 2 | O: 3
   Atuty: Silny, Szczęściarz, Tancerz, Magiczny śpiew, Wybraniec bogów


Odwrócił swój łeb w jej stronę, gdy zaczęła mówić. Nie odrywając od niej pustego wzroku odwrócił również i całe swoje ciało, będąc nadal po kostki w wodzie i przysłuchiwał się jej.
- Tak, wiem, Posłuszna Łuska... Fryta. Nie, to nie choroba. To po prostu... życie. - odpowiedział jej tak samo monotonnie, sugerując, że może ma po prostu zły... dzień? Księżyc? ...życie? - Z resztą pływanie to jedna z niewielu czynności, które mnie na moment od niego odciągają, więc... Więc chodź. Zapraszam. - Stał tak dalej w bezruchu oczekując na decyzję smoczycy. No chyba, że tak na prawdę nie chce jej się uczyć i szuka wymówki... a raczej nie chce, żeby Błysk ją uczył. Jeszcze stanie się jej przez to krzywda... zawszę się tak w sumie dzieje, to nie zdziwiłby się, jeżeli adeptka nie ruszyłaby się z miejsca.
_________________

↑ Avatar autorstwa Torvihraak

Narracja: #787A6F | Dialog: #7698B5 | Mentalka: #567885

wybraniec bogów - +1 sukces do akcji raz na walkę/polowanie/raz na tydzień w leczeniu/raz na dwa tygodnie w polowaniu łowcy/misji.
Motywy muzyczne:
Motyw Główny | Walka | Z przyjaciółmi
Karta kompana:
Irys
#8080DD
S 1 | W 1 | Z 1 | M 3 | P 2 | A 1
L, MA, MO, Skr 1
 
 
Posłuszna Łuska 
Adept Ziemi



Stado: Ziemi
Rasa: Północny
Księżyce: 16
Płeć: Samica
Opiekun: Lubię go
Mistrz: Wyzwolony Zdrajca
Dołączył: 19 Lut 2020
Posty: 59
Wysłany: 2020-04-02, 22:21   
   A: A: S: 1| W: 2| Z: 1| M: 1 | P: 3| A: 1
   U: B,L,A,O,W, Śl, Kż: 1
   Atuty: Spostrzegawcza, Empatia


Fryta nie umiała rozmawiać na trudne tematy życiowe. Nie dlatego, że nie miała empatii, bo miała, ale po prostu nie potrafiła przejąć odpowiedzialności doradcy, czy też prostej roli pocieszycielki. Ale bardzo się starała zintegrować ze swoim pierwszym w życiu stadem. Jak dotąd słabo jej to szło, ale w gruncie rzeczy można śmiało pokusić się o stwierdzenie, że odniosła sukces, bo jeszcze jej nie wywalili. Jednakże dla bezpieczeństwa z góry założyła sobie, że nie będzie się zbytnio do nich przywiązywać, czy też spoufalać. Dlatego trzymała dystans. Ten dystans nawet miała do zupełnie obcego jej imienia.
Na jej pyszczku wymalował się niesmak, kiedy wspomniał o "jej" imieniu. Nigdy go nie zaakceptuje, bo było nadane jej wbrew jej woli i z wyczuwalną złośliwością ze strony Lepkiej Ziemi.
- Jeśli można... Rozrabiająca Łuska - poprawiła starając się zachować uprzejmy ton i mając nadzieję, że temat imienia na tym się zakończy.
Popatrzyła z ciekawością na jego zachowanie w styczności z lodowatą wodą i wbrew temu co sobie myślał o wykręcaniu się z kąpieli, ruszyła w jego stronę. Miękko stawiając łapy na podwodnym piasku, sunąc niczym dostojny brązowy łabędź ku samcowi. Woda była, delikatnie rzecz ujmując, lodowata. I miała wrażenie, że zaciska swe mrożące zębiska na jej łapach jak imadło i zaraz połamie jej kości. Starała się jak mogła o tym nie myśleć. Jej gęste i miękkie futro doskonale chroniło przed mroźnym powietrzem, ale z lodowatą wodą nie miało szans, natychmiast tracąc swoje izolacyjne i estetyczne właściwości. Napięcie jej mięśni było widać gołym okiem. Jej kroki były coraz sztywniejsze, a mina skupiona, jakby miała znieść jajo! Ogon też był zesztywniały, uniesiony nad tafle wody i wyprostowany. Cała była napięta jak struna.
Gdy już stanęła obok błękitnołuskiego towarzysza odetchnęła pełną piersią, jakby przez całą drogę wstrzymywała powietrze. Starała się nie zamoczyć za bardzo, choć i tak woda tu nie dosięgała jej nawet do łokci.
- Jest... zimna. Chyba nie dam rady. Nie zamoczę brzucha - położyła po sobie uszy. Jak na północną przystało - stroniła od zamaczania futra, które potem niesamowicie ciężko było wysuszyć.
 
 
Rój Nocy
Czarodziej Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Chochliczek
Wiek: 23
Dołączył: 23 Lis 2019
Posty: 607
Wysłany: 2020-06-25, 22:36   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1 | MP: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch; Szczęściarz; Mistyk


Mmmm, tak. Powrót do świata na jawie, wybudzenie się z głębokiego snu które ogarnia smoki na różnych etapach życia. Snu który trudno przewidzieć, który nachodzi bez ostrzeżenia i nie przejmującego się wydarzeniami rozgrywającymi się wokół.
Jakie to ponure. Luthien nie lubił ponurych rzeczy. Tak więc po przebudzeniu, nie grymasząc, od razu zaczął działać. Przede wszystkim musiał zażyć trochę ruchu, więc udał się na tereny wspólne, na przechadzkę. Spacerował teraz wzdłuż plaży ogonem po popiele który stanowił grunt. Ciemne łuski czucały fioletowe refleksy na taflę wody, a sam smok pogrążony był w znanych tylko sobie myślach.
_________________
Atuty:

Gr I:
~ Ostry węch (dodatkowa kostka na rzuty do percepcji na zioła i zwierzynę)

Gr II:
~ Szczęściarz (W przypadku braku sukcesów Atut zamienia ten wynik na 1 sukces).

Gr III:
~ Mistyk (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego).


Linka (wąż błotny): http://dorlana.webd.pl/sw...p=327161#327161
Atrybuty: S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
Umiejki: Pł:1 | A:1 | O:1 | Skr:1


 
 
Torvihraak 
Samotnik
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 214
Wysłany: 2020-06-26, 08:46   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Torvihraak siedziała w jeziozie, a mokry popiół oblepiał jej łuski. Jej torby znajdowały się w wodoodpornej bańce, tuż unoszącej się leniwie na powierzchni wody tuż obok niej.
    Pewnie mogła sobie znaleźć lepsze miejsce, takie po którym nie musiałaby spędzić duuuużo czasu, aby pozbyć się resztek popiołu.... ale bądźmy szczerzy, do takiego lepszego miejsca to by nie weszła.
    Z wody wystawał jej tylko czubek głowy - oczy, nozdrza oraz trochę rogów. Było jej bardzo przyjemnie. Woda była całkiem ciepła, a leciutkie prądy obmywały jej skórę. W pewnym momencie oczy zaczęły jej się zamykać, aż tu plama koloru pojawiła się w jej polu widzenia. Znajoma plama koloru.
    Pierwszym jej odruchem było wysokczenie, pomachanie i zawołanie Roju Nocy, lecz nie udało jej się żadne z tych rzeczy. Wołać zaczęła jeszcze gdy miała pysk pod wodą, co sprawiło, że się zakrzusiła, a łapy (trzy łapy, bo już czwartą podnosiła, aby pomachać) zaryły się w bardzo miękkim podwodnym gruncie, i smoczyca po prostu... cała wpadła pod wodę, wywołujac przy tym niemały zgiełk. Dobrze, że czar nie prysł.
    W końcu jednak Torvihraak udało się na nowo wynurzyć, dalej krztusząc się i wypluwając wodę z popiołem.
    -Roju Nocy!- zawołała, mimo że chyba po takim hałasie to już znaczenia nie miało, i jeśli słowa mogły mieć uśmiech, to te zdecydowanie go posiadały. Zaczęła zbliżać się do brzegu -Co tam u ciebie? Smoki posklejane i niewykrwawione? Alkohole wypite? Jakieś przygody przeżyte? skrzywiła się na chwilę i splunęła do jeziora. Fuj. Teraz będzie musiała jeszcze tego okropnego posmaku z pyska się pozbyć. W sumie chyba wiedziała nawet jak...
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

 
 
Rój Nocy
Czarodziej Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Chochliczek
Wiek: 23
Dołączył: 23 Lis 2019
Posty: 607
Wysłany: 2020-06-26, 23:35   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1 | MP: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch; Szczęściarz; Mistyk


Nagła kipiel w wodzie rzecz jasna zwróciła uwagę czarodzieja. Ten przystanął i z zainteresowaniem spojrzał się w kierunku tego całego niespodziewanego zamieszania. Już po chwili wyłoniła się z niego znana mu samica, a na pysku maga zagości wesoły uśmieszek. Pamiętał ich spotkanie jako bardzo ciekawe.
- Heeej! Chodź, wyłaź z wody! -krzyknął w jej kierunku ucieszony że spotkał tą konkretną znajomą mordkę. Poczekał aż znajdzie się na brzegu i trącił ją nosem w policzek.
- Smoki? Nie, nie są! To znaczy są ale ja już tego nie robię. Ja robię by smoki były ranne. Alkohol mam u siebie w grocie, daleko. A od naszego spokania... spałem. więc nie, wybacz. Żadnych nowych opowieści! -rzekł z werwą jaką może mieć tylko ktoś kto spał przez ostatnie kilka księżycy. Nerwowo poprawiał tylną parę skrzydeł czekając co też odpowie. Ona zawsze mówiła ciekawe rzeczy!
_________________
Atuty:

Gr I:
~ Ostry węch (dodatkowa kostka na rzuty do percepcji na zioła i zwierzynę)

Gr II:
~ Szczęściarz (W przypadku braku sukcesów Atut zamienia ten wynik na 1 sukces).

Gr III:
~ Mistyk (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego).


Linka (wąż błotny): http://dorlana.webd.pl/sw...p=327161#327161
Atrybuty: S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
Umiejki: Pł:1 | A:1 | O:1 | Skr:1


 
 
Torvihraak 
Samotnik
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 214
Wysłany: 2020-06-27, 21:09   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Szła do przodu, ciągnąć magicznie za sobą swój ekwipunek -Wychodzę! Wychodzę! Już wychodzę!- zawołała, a gdy znalazła się na brzegu otrzepała się, strając się przy tym jak najbardziej pochlapać Rój. Na tyknięcie w policzek zareagowała przyjaznym cichym śmiechem, bardzo podobnym do chichotu, ale trochę głębszym. Przejechała też końcówką biczowatego ogona o jego większe skrzydło, po czym płynnym ruchem się trochę oddaliła.
    Nie był już uzdrowicielem? Huh, ciekawe dlaczego? I jeszcze bardziej ciekawe, czy z wyboru, czy coś się stało. Smoczy sen często był wynikiem czegoś bardziej osobistego. Jakiejś tragedii, bardzo złego humoru. Coś się mogło stać. Dopytać się, czy nie dopytać się? Dopytać się, nie dopytać. Dopytać, nie- ah, kogo ona próbowała oszukać, oczywiście, że się dopyta. Zmarszczyła lekko brwi, jakby w chwilowym zamyśleniu:
    -Ah, cóż. Któż więc lepiej wie, jak kogoś zranić, niż ten, kto rany leczył? Może to tylko moja opinia, ale zawsze medycy i uzdrowiciele trochę mnie przerażali swoją wiedzą. W dobry sposób. Bo jeśli ktoś zna 100 sposobów na zatamowanie krwawienia, to na pewno zna 1000 sposobów na wywołanie jednego.- wyszczerzyła zęby w uśmiechu -To jestem ja mówiąca ci, że pewnie jesteś świetny w robieniu smoków rannymi. Chociaż mogę się zapytać, skąd ta zmiana? Wydawałeś się być raczej zadowolony z tego, co robiłeś przy naszym ostatnim spotkaniu?- Jeśli oferowanie wyleczenia jej można było nazwać zadowoleniem. Chociaż jak się czegoś nie lubi, to raczej się tego unika, a nie jeszcze mówi się przypadkowym samotnikom, że mogą to zrobić za darmo...
    ...
    ...
    Czy to znaczyło, że nie ma już tego teoretycznego darmowego leczenia, czy jak?
    ...
    ...
    To raczej na pewno znaczyło, że nie ma już tego teoretycznego darmowego leczenia.
    ...
    ...
    Szlag.
    Znaczy, i tak zazwyczaj się sama jakoś wylizywała, ale fajnie jest mieć jakieś zabezpieczenie. (Zabezpieczenie, którego już nie ma, chyba że uda jej się przekonać uzdrowicieli Ziemi. Z Lepką Ziemią się miło rozmawiało, może udałoby jej się ją przekupić herbatami?)
    Ale mniejsza!
    -Nic nie szkodzi, nic nie szkodzi! Ja mam i alkohol blisko i opowieści nowe!- powiedziała, wyciągając łapę, aby poklepać swoje torby, ale zatrzymała się na chwilę, gdy zobaczyła, jak bardzo brudna teraz była. Nie chciała zabrudzić swoich sakiew bardziej niż było to konieczne, były zrobione z fajnej farbowanej skórki, a Torvihraak musiała przyznać, że nie wiedziała za bardzo czym je potraktować w wypadku większych zabrudzeń. Nie licząc maddary oczywiście. Nie żeby takowe powstały przez poklepanie, ale jednak jej łapy były z popiołu. Mokrego, lepkiego popiołu.
    I apropo popiołu, dalej miała go mnóstwo w pysku.
    Zmrużyła oczy i uśmiechnęła się niczym pisklę, które planowało wykraść pióra swojemu ojcu i przykleić je do swoich skrzydeł.
    -Więc zaczynając od rzeczy ważnych. A może najpierw by tak ciupinkę... cydru?- poruszała brwiami w górę i w dół. Roju Nocy, ostatnio jej nie zawiodłeś, nie zawiedź jej i teraz. Jeśli on to teraz wypije, to wewnętrzny kupiec Torvihraak nie będzie musiał ubolewać za każdym razem, gdy ta oferuje cydr za darmo, bo nie będzie już miała cydru i wszyscy będą szczęśliwi. (Nie licząc oczywiście wewnętrzego kupca, ale to jak z wyrywaniem zęba - lepiej raz pocierpieć i potem mieć spokój)
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

 
 
Rój Nocy
Czarodziej Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Chochliczek
Wiek: 23
Dołączył: 23 Lis 2019
Posty: 607
Wysłany: 2020-06-29, 02:38   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1 | MP: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch; Szczęściarz; Mistyk


Słuchał jej i słuchał, przypominając sobie coraz dokładniej jak wiele słów potrafiło wydobywać się z jej pyska. W końcu przyszła jego kolej na wydanie dźwięku.
- Och w zasadzie jest jeden sposób na krwawienie, czyli przerwanie komuś żył... lub organów... Ale to proste. W zasadzie naprawienie czegoś faktycznie jest trudne ale zniszczenie czegoś wymaga inteligencji pozwalającej na rzucanie kamieniami. -skomentował, o czym skrzywił się słysząc pytanie. Nie za bardzo chciał na nie odpowiadać. Patrzył się na boki, poprawił skrzydła... dwa razy, po czym w końcu westchnął i wymamrotał:
- Bo to duża odpowiedzialność i byłoby lepiej gdy zajął się tym ktoś inny.
Nie czuł się konfortowo ze swoją własną decyzję, jeszcze mniej tłumacząc ją innym. Szybko rozweseliła go jednak jej propozycja.
- Och tak! Chętnie! Nie wiem co lepsze twoje opowieści czy ten cydr!
_________________
Atuty:

Gr I:
~ Ostry węch (dodatkowa kostka na rzuty do percepcji na zioła i zwierzynę)

Gr II:
~ Szczęściarz (W przypadku braku sukcesów Atut zamienia ten wynik na 1 sukces).

Gr III:
~ Mistyk (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego).


Linka (wąż błotny): http://dorlana.webd.pl/sw...p=327161#327161
Atrybuty: S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
Umiejki: Pł:1 | A:1 | O:1 | Skr:1


 
 
Torvihraak 
Samotnik
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 214
Wysłany: 2020-06-29, 23:14   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    "Wymaga, ale zniszczysz więcej, jeśli wiesz, gdzie celować" pomyślała, ale nie powiedziała. Kiwnęła za to łbem w niezdefiniowanym geście.
    Usłyszała też odpowiedź skrzydlatego, jednak i jej nie skwitowała słowami. O klękajcie smoki! Torvihraak jednak posiadała umiejętność siedzenia cicho! Cóż za wielka niespodzianka!
    Rój zdecydowanie nie czuł się najlepiej z tym tematem i aczkolwiek Kupczyni nie poczuła się jakoś specjalnie źle w związku z podjęciem go, postanowiła go nie drążyć. Zarzuciła tylko ogonem i spojrzała na smoka Plagi lekko przymkniętymi ślepiami. Jego wypowiedź brzmiała dla jej uszu, jak powtórzona, sparafrazowana, (bez przekonania, które byłoby przekonaniem Roju Nocy, a nie kogoś innego) ale ona była zaskakująco nieostrożnym paranoikiem z dotkliwym brakiem instynków samozachowawczych. Zbyt często się myliła i zbyt często oceniała innych przez pryzmat siebie. Starała się bardzo ograniczyć te wady u siebie, tym bardziej po fiasku, którym było spotkanie z Klepką (Chociaż po uleczeniu łapa bolała ją mniej niż wszystko inne, ku rozbawieniu smoczycy)
    ... Zbyt wiele błędów popełniła...
    ....
    I poparzcie, wpędziła sama siebie w nastrój. Kiepski na dodatek. Cudownie...
    Ah, na szczęście Rój już się otrząsnął, albo udaje, że to zrobił. Kolej na nią, prawda?
    Przywdziała swój klasyczny zębaty uśmiech po czym siegnęła po bukłak. Otwarła zawór i pociągnęła trzy duże łyki, oraz jeszcze jeden. Na koniec. Pamiętała, jak czteroskrzydły pił ostatnio i planowała się przygotować. Podała mu alkohol
    -Oh pochlebiasz mi- zaśmiała się, spychając niechciane myśli głęboko wgłąb siebie. Lepiej cieszyć się chwilą niż rozmyslać nad tym, jak wiele spraw się doszczętnie zawaliło.
    Poczekała aż smok weźmie bukłak i zaczęła -Więc tak. Byłam teraz sporo za granicami i tak trochę gigantyczne szczury użarły mi palce, o!- pokazała łapę bez dwóch zewnętrznych pazurów -I to były w cholerę wredne bestie, wiesz? W cholerę. Unikaj dziwnych mokrych, podziemnych ruin, mój przyjacielu, bo dziwne mokre rzeczy tam rezydują. To chyba nawet nie były szczury, ale było to brzydkie, włochate i o mordzie gryzonia, którego chciał zjeść kot, ale ten nagle dostał sraczki i musiał go wypluć. A potem ten gryzoń wdał się w złe towarzystwo, aby zapomnieć o tramatycznych przeżyciach z pysku kota, sprzedał cały majątek za wodę przyprawioną jakimś świnstwem i żył przez resztę swoich dni w brudu i nędzy, mordując inne gryzonie ze złego towarzystwa o wpływy, które mu tą wodę mogły załatwić. O takich mordach! Były dwa, i w sumie tylko trochę charatnęły tymi przęklętymi przez cienie siekaczami o moje palce, ale jakaś infekcja się wdała i trzeba było odciąć. Nie żyją już, więc o tyle fajnie, ale w całych tych ruinach nie było nic godnego uwagi! Nic! Same śmieci i "szczury"! Jakaś porażka! W sumie były jeszcze jaszczurki o dziwnych wybałyszonych oczach, które oczami wcale nie były, tylko jakimiś wyrostkmi, ale one mnie względnie unikały. Miłe stworzonka, bardzo dziwne, i raczej byłabym bardziej skłonna sobie odciąć łapy, niż jakiegoś dotknąć. Mają przeźroczystą skórę, przez którą widać wszystkie wnętrzności. I w tym nic ochydnego w sumie nie było, wręcz było to absolutnie fascynujące. Co w nich za to odrzucalo, to ich zapach. Nawet nie jestem w stanie go opisać, jakiś taki kwaśny i stęchły za razem. Fuj! - w ogóle, może Rój coś o tym wie więcej? Miała nadzieję, że jeśli tak, to się odezwie i ją poinformuje
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

Ostatnio zmieniony przez Torvihraak 2020-06-30, 08:19, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Rój Nocy
Czarodziej Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Chochliczek
Wiek: 23
Dołączył: 23 Lis 2019
Posty: 607
Wysłany: 2020-07-05, 05:20   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1 | MP: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch; Szczęściarz; Mistyk


Wystawił zadziornie długaśny język i zamrugał słysząc że jej pochlebia. Zabawne jak smoki lubiły udawać że wcale nie myślą o sobie dobrze. Przy całym tym zachowaniu jakie uprawiała starsza samica z pewnością musiała słyszeć o sobie wiele opinii. Tych dobrych i tych złych.
A jej opowieść naprawdę potwierdzała słowa Luthiena, który teraz stał i z lekko otwartym pyskiem, wchłaniając jej słowa jak smocza gąbka.
- Oh, oh, ale dziwne. Jaszczurki, szczury ale takie inne... Niesamowite! -rzekł z wielką werwą.- Świat za barierą jest groźny i dziwny, czasem nawet za bardzo, naprawdę.
Usiadł w końcu na ziemi i spojrzał się w niebo zbierając myśli. Gwałtownym ruchem łba spojrzał się znowu na samicę i kontynuował:
- Ja też spotykałem dziwne rzeczy. I groźne. Na przykład ludzi. Oraz ludzie budynki. I ludzkie dzieci. Ludzie są strasznie dziwni i agresywni. Nauczyłem się już że większe grupy ludzi należy traktować jak wrogie. Do tej pory zawsze było tak że nie atakując jako pierwsi traciliśmy tylko przewagę.
_________________
Atuty:

Gr I:
~ Ostry węch (dodatkowa kostka na rzuty do percepcji na zioła i zwierzynę)

Gr II:
~ Szczęściarz (W przypadku braku sukcesów Atut zamienia ten wynik na 1 sukces).

Gr III:
~ Mistyk (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego).


Linka (wąż błotny): http://dorlana.webd.pl/sw...p=327161#327161
Atrybuty: S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
Umiejki: Pł:1 | A:1 | O:1 | Skr:1


Ostatnio zmieniony przez Rój Nocy 2020-07-05, 05:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Torvihraak 
Samotnik
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 214
Wysłany: 2020-07-06, 09:05   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Zachichotała -Nie dziwniejszy, niż świat pod barierą. Naprawdę. Wy macie tu jakieś duszki, które zmieniają się w gadające ptaki i dają ci kamienie szlachetne, albo takie, co wyglądają jakby miały dostać ataku apopleksji, gdyby zerwać owoc z drzewa! Co to w ogóle ma być? Wszędzie się je owoce z drzew i jakoś nigdzie nie spotakałam się, żeby duchom się to nie podobało... hmm, chyba że ona uważa te wszystkie rośliny za jej własność, wtedy bym mogła zrozumieć. A co do groźności... wszędzie można zginąć, prawda?- wyszczerzyła zęby w usmiechu i dała Rojowi lekkiego kuksańca. Przynajmniej planowała, bo z nią nigdy nie było wiadomo. Mogła sobie złamać przy tym łapę, czy coś. Wszystko było możliwe.
    Gdy Luthien zbierał myśli, Torvihraak zajęła się oczyszczaniem siebie z popiołów. Wyczarowała gęstą, lepką ale zbitą... ciecz. Bardziej gluta. Ciecz była przeźroczysta, bez zapachowa, bez smakowa, o temperaturze trochę większej niż otoczenia i miałaby za zadanie "przejeżdzać" po jej łuskach, wyłapując brudy. I to robiła, począwszy od pyska, potem szyja, a potem miały być łapy, ale Plagowy się odezwał, więc czarnołuska porzuciła czar.
    Widział ludzi i ich budynki? I to więcej niż raz, wynikało z jego wypowiedzi. Skrzywiła się lekko -Taaaa. Grup ludzi lepiej unikać. Ogólnie ludzie jako rasa... no niby wymyślili wiele ciekawych rzeczy i jest paru fajnych ludzi, ale ogólnie to strasznie... w sumie tak, dziwni i agresywni... ale pomysłowi też. Szkoda, że te pomysły raczaj smokom na dobre nie wychodzą. Typu eliksiry ze smoczych rogów, albo coś. Dobre dla nich, gorzej dla smoka.- pokręciła głową. Miała wrażenie, że gdy ludzie byli w grupie to dostawali jakieś ujemne punkty do rozumu. A jeszcze jak coś było inne lub obce, to hohoho. (Czy naprawdę aż tak ciężko zaakceptować przyjaznego, wędrownego smoka - kupca?)
    Znów, nie wszyscy, ale chyba większość.
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

 
 
Rój Nocy
Czarodziej Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Chochliczek
Wiek: 23
Dołączył: 23 Lis 2019
Posty: 607
Wysłany: 2020-07-09, 19:33   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1 | MP: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch; Szczęściarz; Mistyk


Pokiwał łbem zgadzając się z nią. Co ru dużo mówić, duszki też były dziwne, praktycznie tak samo bez sensu co ludzie za barierą, Torv bardzo dobrze to podsumowała.
- Faktycznie, duszki są okropne. -odparł krótko. Zdaje się że wątek się wyczerpał.
Na wzmiankę o smoczych rogach zmarszczył brwi i sięgnął łapą do swojego łba. Tak jak pamiętał nie posiadał rogów.
- Hej, a skoro ja nie mam rogów... To dlaczego ludzie tak bardzo chcę zabić i mnie? Czy inne części smoczego ciała im się do czegoś przydają? -zapytał się jej licząc na jakąś informację. Nigdy się nie zastanawiał co stało za głupimi zachowaniami łowców. Po prostu uznał ich za śmiertelnych wrogów i tyle.
- A w ogóle skąd to wiesz? Ktoś ci powiedział po co ludziom smoki? Takie martwe?
_________________
Atuty:

Gr I:
~ Ostry węch (dodatkowa kostka na rzuty do percepcji na zioła i zwierzynę)

Gr II:
~ Szczęściarz (W przypadku braku sukcesów Atut zamienia ten wynik na 1 sukces).

Gr III:
~ Mistyk (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego).


Linka (wąż błotny): http://dorlana.webd.pl/sw...p=327161#327161
Atrybuty: S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
Umiejki: Pł:1 | A:1 | O:1 | Skr:1


 
 
Torvihraak 
Samotnik
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 214
Wysłany: 2020-07-10, 22:13   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Okropne? Niekoniecznie, był ten jeden, co się pisklętami zajął i dał jej diament. Ej, czy to też była ta tak zwana Alaleia? Ta co się miota, gdy zerwać owoc... huh. Jeśli tak, to właśnie Alaleia zdobyła u Torvihraak "order kogoś lepszego, niż Kupczyni na poczatku uważała". Na razie tylko taki teoretyczny, może kiedyś zrobi jakaś taką wstążeczkę z napisem. Może.
    -Nie tyle okropne, ale ... inne. Zupełnie inne o zupełnie innych priorytetach. Nawet wśród smoków się to zdarza, i wtedy często rodzą się konflikty- stwierdziła. Zdarza się to o wiele zbyt często, gdyby ktoś jej zapytał.
    Czteroskrzydły zadał proste pytanie, nad którym Torvihraak mogłaby rozwodzić się godzinami, a i tak nie dojść do niczego konkretnego... dlaczego chcą ich zabić? Łowcy, to wiadomo, mają korzyści z ich ciał, ale inni? Ile razy Kupczyni spotkała się z agresją ze strony ludzi, bez wyraźnego powodu? Ile razy nawet ludzie, których znała, spotykali się z agresją ze strony ludzi?
    Wzruszyła barkami. -Na pewno interesują ich szpony i skóra. Szpony do run, wydaje mi się, a skóra... nie wiem, może bo jest wytrzymała? Ładna? Czesto kolorowa i egzotyczna? Nie mam pojęcia, ale sam smok jest "egzotykiem" dla ludzi, a niektórzy za takie są w stanie wiele zapłacić.- skąd to wiedziała? Ah. -Gdy pierwszy raz szłam, no, tutaj, do Wolnych Stad, to miałam wątpliwą przyjemność spotkać waszych Łowców. Najpierw jedna babka do mnie spokojnie, no to i ja spojojnie. Takie, oooo, miło panią spotkać, miło pogadać, może czymś chciałaby pani pohandlować? I ona na początku- Torvihraak zmieniła głos na wyśmiewczo wyskoki i krzykliwy. Bardzo nieprzyjemny do ucha. -Ah, tak, tak, przyjemność po mojej stronie. Bardzo miło, bardzo miło? Czy miły smok by się poczestował czymś może?- smoczyca odchyliła się w drugą stronę, aby bardziej podkreślić, że teraz zmienia się "osoba mówiąca". Oczywiście jej głos wrócił do normy -No i ja mam jakieś takie, ohoł, alarm, alarm, alarm! Coś tu nie tak jest! No więc już odrobinkę zaniepokojona odpowiadam, że ah, najedzona jestem, może kiedy idziej, ale czy aby na pewno nie chcą pohandlować? No i widzę, że coś się dzieje i tu nagle BAM. Wincyj ludzi! No i oni takie hihih hohohoho, handel nie będzie potrzebny. No i ja miałam takie oż cholera, ale czy są pewni. A ona, ta sama babka, że tak, że pazury, rogi, i że skóra, no i ja już takie całkowite OŻ CHOLERA miałam. No ale trzeba spokój zachować. Spokój, spokój. Nic się nie dzieje, nic się nie dzieje. Spokojnie ludzie, na pewno jakoś się da dogadać. I wtedy susza była, wiesz. Calkiem spora. No i ja wiedzę, że hehehehe, chyba się dogadać nie da, to ja szybko, rach ciach, taktyczny pożar z nienacka, ale kolejene OŻ CHOLERA mam, bo i ja jestem w taktycznym porzaże i nie wiem co się dzieje. Dużo dymu było. Oberwałam strzałą chyba, ciężko powiedzieć, ale już nie pamiętam. Wiem tylko, że tu oberwałam. O. Tu. Widzisz, mam mawet bliznę- wzkazała na swój bok, na jedną z wielu blizn, które pokrywały jej ciało -No i wiesz. Ogólny chaos i tak dalej. Ale! Tam rzeka była. No to ja bardzo mądrze chlup do rzeki robię, no i tą rzeką uciekam jak najdalej, co oznaczało akurat Wolne Stada. Pragnę tylko dodać, że cały mój ekwipunek uległ albo spaleniu albo utopieniu, albo po prostu zgubieniu po drodze i było mi bardzo smutno z tego powodu. Tak, bardzo bardzo. No i prawie się utopiłam, a przed tym prawie spaliłam, a jeszcze przed tym prawie zostałam zastrzelona, a jeszcze przed tym... no w sumie to zatruta. Chyba. Koniec końców nie wiem, co było nie tak z tym poczęstunkiem, ale na pewno coś było- przerwała swój pełen gestykulacji i modulacji głosu wywód. Przynajmniej na chwilę. Coś może bardziej usypiającego lub ogłuszającego? Czy od razu trutka? Nie myślała nad tym... i w sumie nie wiedziała, czy chciała o tym myśleć. -No i wiesz, tym razem nie spotkałam żadnych Łowców, ale może tylko szczęście miałam. A może ktoś ich wyrżnął w pień? Kto wie, kto wie. Ale tak. To jest mniej więcej historia, jak się dowiedziałam, po co ludziom smoki. Chyba że gadali bzdury, ale coś mi się nie wydawało, żeby tak się działo- zakończyła uśmiechając się szeroko. Jak ona to przeżyła nie wiedziała, ale ogólnie to Kupczyni nie wiedziała, jakim sposobem jeszcze żyje po tylu kiepskich decyzjach życiowych.
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

 
 
Rój Nocy
Czarodziej Plagi



Stado: Plagi
Rasa: Skrajny
Księżyce: 45
Płeć: Samiec
Opiekun: Chochliczek
Wiek: 23
Dołączył: 23 Lis 2019
Posty: 607
Wysłany: 2020-08-13, 14:49   
   A: S: 1| W: 2| Z: 3| M: 5| P: 2| A: 1
   U: B,L,Pł,O,A,W,MO,Kż,Skr,Śl,M: 1 | MP: 2 | MA: 3
   Atuty: Ostry węch; Szczęściarz; Mistyk


Taaaa... Każda, absolutnie każda historia o ludziach jaką słyszał była zła. To znaczy nie zła że nudna, tylko była zła, bo zła! Mroczna!
- Dobrze że trafiłaś do nas! Chociaż dziwne że nie dołączyłaś do żadnego stada, byłoby ci lepiej, a już na pewno w pladze. Zwłaszcza w pladze! -powiedział jej z nutą sugestii w głosie, zachęcając ją do porzucenia samotniczego trybu życia i dołączenia do ich wspaniałej, patologicznej czasem ale kochającej się rodziny.- A w ogóle to chrzanić tych ludzi. Może kiedyś bogowie w końcu coś zrobią i ich usuną? Chociaż skoro Vilar przegrał z losową kupą macek, to chyba ci bogowie to jakaś straszna klapa.
Gdy tylko skończył mówić, odwrócił się w kierunku terenów swojego stada.
- Och, wołają mnie! -rzekł do samotniczki już rozkładając skrzydła.- Em... Możemy się tutaj spotkać za... powiedzmy sześć dni? Tak? to świetnie.
I nie czekając na odpowiedź po prostu sobie poleciał...

...


Sześć dni później zgodnie z zapowiedzią ponownie przybył na miejsce. Tym razem chyba jednak nastrój samca był inny. Zdecydowanie wręcz. Siedział na popiele, nad jeziorkiem i ze spuszczonym łbem bazgrał szponem w piasku przykrytym spalenizną. Ale jednak przybył. To zawsze coś. Zapewne dobry znak!
_________________
Atuty:

Gr I:
~ Ostry węch (dodatkowa kostka na rzuty do percepcji na zioła i zwierzynę)

Gr II:
~ Szczęściarz (W przypadku braku sukcesów Atut zamienia ten wynik na 1 sukces).

Gr III:
~ Mistyk (Raz na walkę smok ma 1 dodatkowy sukces do ataku magicznego).


Linka (wąż błotny): http://dorlana.webd.pl/sw...p=327161#327161
Atrybuty: S:1 | W:1 | Z:1 | M:1 | P:2 | A:1
Umiejki: Pł:1 | A:1 | O:1 | Skr:1


Ostatnio zmieniony przez Rój Nocy 2020-08-13, 15:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Torvihraak 
Samotnik
samozwańczy kupiec



Stado: Waham się
Rasa: Powietrzny
Księżyce: 88
Płeć: Samica
Mistrz: Błąd życiowy
Partner: Ktoś, kogo nie znacie
Wiek: 19
Dołączyła: 16 Sty 2020
Posty: 214
Wysłany: 2020-08-13, 23:25   
   A: S: 1| W: 1| Z: 1| M: 2| P: 4| A: 1
   U: Pł,O,A,W,MO,Skr: 1| B,M,MA: 2| MP: 3
   Atuty: ostry wzrok, chytry przeciwnik, przyjaciel, regeneracja, utalentowany


    Roześmiała się przyjemnie. Kolejny smok, który namawiał ją do dołączenia do stada, chyba zaczynała się czuć zaszczycona. -Nie wątpię, nie wątpię, ale ja tam lubię samotnikować. Wiesz, wolność, brak przywiązania i takie tam. Dobre sprawy.- nachyliła się, aby tyknąć smoka jednym szponem, a dokładniej podszponem? Nie ważne, opuszkiem palca, gdyby była humanoiden, w nos, wystawiając przy tym lekko język.
    Na następne słowa plagowego prychnęła rozbawiona. Może niekoniecznie zgadzała się z sentymentem usunięcia ludzi, ale druga część wypowiedzi skutecznie odciągnęła jej uwagę.
    -Chyba jeszcze ta losowa kupa macek dała radę ukraść temu Villarowi dwa smoki sprzed nosa, jeśli dobrze pamiętam. Chociaż może te dwa smoki ukradły same siebie? Hmm, zbyt daleko byłam, nie widziałam za dokładnie niczego.-
    Potrząsnęła łbem, przysiadła na tylnych łapach i zasalutowała -Tak jest kapitanie, 6 dni kapitanie!- po czym zebrała swoje rzeczy i poszła w swoją stronę.


    Minęło sześć dni, a Kupczyni, tym razem nie sama, właśnie pożywiała się swoimi ostatnimi resztkami zapasów z podróży. Jadła suszone owoce z mieszka [4/4], który już po chwili został oprózniony - świetnie! Kolejny wolny woreczek na przypadkowe śmie- to znaczy wartościowe skarby. Podobnie robiła nowa towarzyszka smoczycy, sowa Pu'ehr, która właśnie zajmowała się innym mieszkiem, tym razem pełnym... ślimaków. Nie wiadomo dlaczego, ale sowica bardzo lubowała w ich smaku, i wszystkie [2/4] ślimaki zostały szybko pochłonięte.
    Gdy towarzyszki, albo dokładniej mówiąc sowa i jej sługa, były już najedzone, ruszyły na miejsce spotkania. Pu'ehr oczywiście wykorzystująca wielkość swojego sługi i siedzącą sobie na nim wygodnie. Łatwiej było planować przejęcie kontroli nad światem, jak nie było się ani zmęczonym ani głodnym. W końcu ukazał się im Rój. Siedział i coś robił w piachu. Smutny? A może tylko skupiony? Ah, zaraz i tak się dowie, prawda? Wesołym i dziasrkim krokiem podeszła do czteroskrzydłego (Pu'ehr popatrzyła na nią z nieukrywaną pogardą. Brzydziła się taką wesołoscią)
    -No hej, hej, panie smoku Nocny Roju, Roju Nocy, co tam u pana? Bo u mnie nic. Chyba że znalezienie takiego fajnego, czerwonego korzenia, który można sproszkować i zrobić barwnik się liczy. Bo znalazłam taki fajny czerwony korzeń, który można sproszkować i zrobić barwnik. Nie, żebym potrafiła to robić, ale ktoś na pewno potrafi, a wtedy przyda mu się ten korzeń i pojawię się ja! Z zaopatrzeniem! Bo wiesz, ten ktoś ma zakład farbiarski, i akuart ma zamówień, na czeroooo- oooo, co tam w piachu wyszkrobałeś, bo fajne!- doskoczyła do smoka i nachyliła się, żeby zobaczyć. Kompanka przy tym zaprezentowała swoją umiejętności trzymania się mocno, i tylko trochę ją zarzuciło, co jednak oczywiście spowodowało, że ptak jeszcze bardziej wlepiał spojrzenie pustych, czarnych oczu w Torvihraak, no i wyrażał dezaprobatę wbijając bardziej swoje szpony w torby smoczycy. Sowa dalej się nie nauczyła, że Kupczyni tego nie czuje, ani ze też nie widzi jej spojrzenia, więc równie dobrze sowa mogłaby nic nie robić. Uggghhh, nieznośny ten sługa. Nie-Zno-Śny! Jak miała ją karać, jeśli ta nie poświęcała jej należytej uwagi? I jeszcze z jakimiś dziwnymi smokami gada. Nie mogłaby, Pu'ehr nie wiedziała, zachować odrobinę godności i wyniosłości, jak na sługę niedoszłego władcy świata przystało?
_________________

Ostry Wzrok
Dodatkowa kość do testu Percepcji opartego na wzroku [kamienie]
Chytry Przeciwnik
+2 ST do akcji przeciwnika raz na pojedynek/polowanie/raz na dwa tygodnie w wyprawie/misji/polowaniu łowcy.
Przyjaciel
raz na polowanie smok może zmusić drapieżnika do oddalenia się bez atakowania smoka lub jego towarzyszy.
Regeneracja
raz na tydzień wyleczenie rany lekkiej lub zmniejszenie powagi cięższych ran
Utalentowany
Smok może nauczyć się dwóch umiejętności na poziom 3, ale wtedy może mieć tylko jedną umiejętność na poziomie 2. Atut nie ma wpływu na niższe poziomy U.


takie w sumie fullbody

PU'EHR - SOWA
S:1 I W:1 I Z:1 I M:1 I P:2 I A:1
L,A,O,Skr,Śl: 1

Ostatnio zmieniony przez Torvihraak 2020-08-14, 08:48, w całości zmieniany 3 razy  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Style WoW created by Matti and modified by Przyproszona Biela.

Forum © Naomi (2006-2019).
Images and art are © to their creators.
Dragon emoticons © J-C.
Never copy anything without permission!



Wymiana bannerami: KLIK!

DH
SnM


Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 14